Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

REwitalizacja Społeczna - od aktywizacji do rozwoju lokalnego

6,124 views

Published on

REwitalizacja Społeczna - od aktywizacji do rozwoju lokalnego

  1. 1. Rewitalizacja społeczna od aktywizacji do rozwoju lokalnego
  2. 2. Rewitalizacja społeczna od aktywizacji do rozwoju lokalnego
  3. 3. Rewitalizacja społeczna – od aktywizacji do rozwoju lokalnego Publikacja współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Redakcja merytoryczna: dr Bohdan Skrzypczak Recenzja naukowa: prof. dr hab. Wojciech Łukowski Publikacja przygotowana w ramach grantu pn. Rewitalizacja społeczna – wymiana doświadczeń regionów w ramach aktywizacji społeczności lokalnej współfinan- sowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Opracowana na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego przez Instytut Technologii Eksploatacji – Państwowy Instytut Badawczy w Radomiu. Publikacja dystrybuowana bezpłatnie Wydanie I Opracowanie graficzne: Anna Skrok Korekta: Joanna Fundowicz Copyright: Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego ISBN: 978-83-7328-271-1 Wydawnictwo Naukowe Instytutu Technologii Eksploatacji – Państwowy Instytut Badawczy Radom, ul. K. Pułaskiego 6/10, tel. centr. 48 36 442 41, fax 48 36 447 65 e-mail: instytut@itee.radom.pl, http://www.itee.radom.pl Opracowanie wydawnicze, druk, oprawa:
  4. 4. Wstęp Bohdan Skrzypczak 5 A. Rewitalizacja społeczna – praca w społeczności lokalnej 1. Rewitalizacja i mobilizacja społeczna – zarys problematyki, Marek S. Szczepański i Anna Śliz 11 2. Organizacja pracy ze społecznością lokalną jako instrument rewitalizacji społecznej, Kazimiera Wódz 36 B. Rewitalizacja społeczna – dialog lokalnych doświadczeń 1. Nikiszowiecki alfabet organizatora społeczności lokalnej, Waldemar Jan 53 2. Od marzeń do rzeczywistości. Przypadek rewitalizacji Nowej Huty, Małgorzata Hajto 72 3. Rewitalizacja Przedmieścia Odrzańskiego we Wrocławiu, Marcin Bora 86 4. Rewitalizacja przestrzenna na przykładzie starówki w Zamościu, Karolina Cieślik, Magdalena Kamińska 103 5. Wpływ realizacji programów rozwojowych na rewitalizację społeczną gminy Czerwionka-Leszczyny, Aleksandra Kobylarz 114 C. Rewitalizacja społeczna – nurty, inspiracje, refleksje 1. Wijkwinkel i Kulturhus, czyli rewitalizacja społeczna na holenderskiej wsi, Stanisława Retmaniak 130 2. Zrozumieć sens rewitalizacji społecznej. Refleksja krytyczna w kontekście teorii praktyki Pierre‘a Bourdieu, Rafał Krenz 138 3. Rewitalizacja poprzez kulturę – design impulsem do zmiany, Aleksandra Czapla-Oslislo 146 4. Spółdzielczość socjalna – Przedsiębiorczość społeczna, zasady działania podmiotów ekonomii społecznej w kontekście miasta Byczyna, Wojciech Goleński 156 5. Sąsiedzkie miejsca – od integracji mieszkańców do rewitalizacji przestrzeni, Agnieszka Matan 171 D. Rewitalizacja społeczna – o potrzebie zintegrowania narzędzi polityki społecznej 1. Rola organizacji pozarządowych we wspieraniu rewitalizacji społecznej, Zenon Matuszko 181 2. Rewitalizacja społeczna obszarów problemowych w miastach w realizacji zadań Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Województwa Śląskiego, Sylwia Adamczyk 190 3. Wpływ działań rewitalizacyjnych na rozwój społeczności lokalnej, Anna Czerwińska-Rojek 165 Zakończenie: Społecznie odpowiedzialne terytorium – cel i początek podróży, Bohdan Skrzypczak 208
  5. 5. 5 Wstęp Zapraszamy do lektury publikacji – rezultatu zbiorowej refleksji nad różno- rodnymi doświadczeniami wynikającymi ze stosowania lokalnych programów przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu. Z uwagi na złożoność problemów, któ- re dotykają poszczególne osoby i całe grupy defaworyzowane, coraz ważniejsza staje się kompleksowa pomoc, polegająca na udzieleniu wsparcia wielowymiaro- wego, które nie koncentruje się wyłącznie na przywróceniu osoby wykluczonej społecznie do życia zawodowego, ale przede wszystkim na ponownym włączeniu jej do życia społecznego. Wsparcie łączące zarówno reintegrację społeczną, jak i uzyskanie zatrudnienia, jest dużo bardziej efektywne i trwałe. Aktywną integra- cję należy postrzegać jako nasze aktywne podejście proponujące wiele rozma- itych i nieszablonowych działań, obejmujących całokształt potencjału człowieka, a nie wyłącznie kwestię zatrudnienia. Ponowna integracja społeczna osób pod- legających wykluczeniu społecznemu wymaga zarówno pracy z osobami wyklu- czonymi, jak i z ich otoczeniem poprzez podejmowanie działań integracyjnych. W kontekście wsparcia udzielanego grupom osób wykluczonych społecznie duże- go znaczenia zaczynają nabierać działania lokalne, polegające na aktywizowaniu lokalnych społeczności. Efektywna pomoc oznacza bowiem nie tylko poprawę ja- kości życia poszczególnych jednostek, ale i całych rodzin, nacisk przesuwany jest z pomocy „biernej” na aktywizację i wspólną pracę w ramach całych społeczności lokalnych. Zagadnienie leżące w obszarze naszego zainteresowania jest więc niezwykle rozległe i wielowymiarowe. Próbując poradzić sobie z owym nadmiarem możli- wych perspektyw analizy, skupiono się na innowacyjnych formach pomocy i inte- gracji społecznej, a zwłaszcza na projektach wykorzystujących jednocześnie kilka instrumentów polityki społecznej dla ożywienia wybranej społeczności lokalnej. Taka zintegrowana interwencja społeczno-edukacyjna, dotycząca terytorium o du- żym natężeniu problemów społeczno-ekonomicznych, określana jest coraz częściej mianem rewitalizacji społecznej. Rewitalizacja: spotkanie gospodarki i społeczeństwa Rewitalizacja – w najczęściej używanym znaczeniu – to działania skupione na ożywieniu zdegradowanych przestrzeniach miast, np. poprzemysłowych, któ- rych celem jest znalezienie dla nich nowego zastosowania i doprowadzenie do stanu, w którym obszary zmieniają swoją funkcję. Pojęcie to stosuje się zwykle Wstęp Bohdan Skrzypczak
  6. 6. 6 Wstęp w odniesieniu do części miasta lub zespołu obiektów budowlanych, które w wy- niku przemian gospodarczych, społecznych, ekonomicznych i innych utraciły czę- ściowo swoją pierwotną funkcję i  przeznaczenie. Rewitalizacja łączy działania z zakresu budownictwa, planowania przestrzennego, przedsiębiorczości i polity- ki społecznej. Idea i koncepcja rewitalizacji w jej obecnej postaci narodziła się w latach 60. XX w. W Polsce pojęcie to przywoływane było w dyskursie transformacyjnym od wczesnych lat 90. ubiegłego wieku, między innymi przy okazji programu „Mała Ojczyna – tradycja dla przyszłości”. Pierwsza organizacja integrująca refleksję w tej dziedzinie – Stowarzyszenie Forum Rewitalizacji – powstała w 1998 roku. Jednak dopiero w XXI wieku, kiedy rewitalizację powiązano z konkretnymi instrumentami związanymi z planowaniem rozwoju, weszła szeroko do słownika i praktyki samo- rządów lokalnych. W pierwszym okresie swoistego „boomu” rewitalizacyjnego uwaga koncen- trowała się na renowacji (substancji mieszkaniowej, obiektów zabytkowych, ar- chitektonicznie definiowanej przestrzeni publicznej), a więc przede wszystkim na stronie inwestycyjnej. Nieco później do głosu doszła perspektywa ożywienia gospodarczego, a więc takiego rekonstruowania obszarów miejskich i wiejskich, by wytworzyć dla nich nowe perspektywy rozwoju ekonomicznego. Jedynie gdzieś w tle pojawiała się konieczność ożywienia życia społecznego, bez którego odnowione części miast nadal będą bez życia. Dziś wydaje się, że właśnie optyka społecznej zmiany – społecznej rewitalizacji – zaczyna być najbardziej inspirują- cym i kreatywnym elementem planowania i realizacji procesów rewitalizacji. Jak już nie raz się przekonaliśmy w innych sferach życia, przebudowa insfrastruktury materialnej jest dużo łatwiejsza niż odbudowa lub zmiana mentalności i organi- zacji życia społecznego. Upadek danego środowiska przestrzennego to zawsze, przede wszystkim, kryzys społeczny, a wraz z nim wykluczenie, bieda, patologie, bezradność i zwy- czajna bierność. Proces odnowy przestrzeni miejskiej lub wiejskiej zawsze po- ciąga za sobą konieczność przemyślanej inwestycji i edukacji społecznej. Okazało się bowiem, że po okresie zafascynowania widocznymi efektami rewitalizacji in- frastrukturalnej zaczyna narastać świadomość, że to nie budynki powinny być podmiotem realizowanych strategi, lecz ludzie. Tymczasem dotychczasowa prak- tyka pokazuje, że projekty „ożywiające” przestrzenie miejskie (w nieco innym wymiarze dotyczy to także obszarów wiejskich) kończyły się zjawiskiem gentry- fikacji, czyli „usunięciem” dotychczasowych mieszkańców (tych z problemami) i zastąpieniem ich innymi (tymi bez problemów). W ten sposób środki finansowe przeznaczone na przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu służyły pogłębie- niu tego zjawiska – nasilając i tak samorzutnie rozwijający się proces gettoizacji polskich miast.
  7. 7. 7 Wstęp Pojawiła się więc pilna potrzeba interwencji w praktykę programowania i reali- zowania strategii rewitalizacji. Nowym paradygmatem staje się nie tylko kategoria przestrzeni, ale przede wszystkim ludzie, rozumiani nie jako pojedyncze osoby, lecz przede wszystkim jako grupa, społeczność, która wspólnie zamieszkuje i tworzy dane terytorium. Taka perspektywa „inwestowania w ludzi” charakterystyczna jest dla programów aktywizacji i rozwoju społeczności lokalnych, które w praktyce coraz częściej określane są mianem animacji społecznej, będącej polskim odpowiedni- kiem międzynarodowych terminów: community work, community capacity buil- ding, community development. Potrzeba wymiany doświadczeń Powyższe refleksje stały się inspiracją do przygotowania projektu: „Rewitalizacja społeczna – wymiana doświadczeń regionów w  ramach aktywizacji społeczno- ści lokalnej”, który został przygotowany przez Wydział Europejskiego Funduszu Społecznego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. W diagnozie pro- jektu zwrócono uwagę między innymi na problem niskiej skuteczności działań akty- wizacyjnych prowadzonych przez instytucje pomocy społecznej i potrzebę przywró- cenia im funkcji integracyjnej, która była dotychczas ograniczana przez wyłącznie „ratowniczy” charakter systemu pomocy społecznej. Wskazano także na niewielkie wykorzystanie nowych instrumentów integracyjnych przez instytucje pomocy spo- łecznej oraz na konieczność ich wzmacniania poprzez rozwój współpracy zarówno wertykalnej, jak i horyzontalnej pomiędzy różnymi podmiotami polityki społecznej. Autorzy grantu założyli, że uczestnicy projektu będą podejmowali dyskusję nt. kierunków, w jakich powinna rozwijać się pomoc społeczna (tam umocowane są strategie rozwiązywania problemów społecznych oraz systemowe środki EFS) oraz najbardziej efektywnych form przeciwdziałania ekskluzji społecznej, a więc dzia- łań integracyjnych na rzecz pełnego uczestnictwa osób i rodzin w procesach spo- łecznych i życiu wspólnoty oraz usług świadczonych przez instytucje pomocy spo- łecznej. Wyzwaniem staje się więc połączenie humanistycznej kategorii wspólnoty ze sferą organizacji usług społecznych, a więc lokalnej polityki społecznej. Projekt jest realizowany poprzez stopniowe budowanie międzyregionalnej sieci współpra- cy, obejmującej swoim zasięgiem pięć województw. Głównym celem sieci współ- pracy jest podniesienie poziomu i usprawnienie integracji społecznej oraz procesu wdrażania Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki poprzez: ƒƒ wzmocnienie współpracy ponadregionalnej pomiędzy instytucjami pośred- niczącymi oraz innymi instytucjami, które poprzez swoje działania, wspierają idee integracji i aktywizacji społeczno-zawodowej, ƒƒ wypracowanie i  wypromowanie dobrych praktyk krajowych i  zagranicznych w zakresie podejmowanych inicjatyw lokalnych,
  8. 8. 8 Wstęp ƒƒ wypracowanie modelu działań środowiskowych opartych na współdziałaniu różnych instytucji i organizacji oraz mieszkańców, ƒƒ stworzenie warunków do powstania inicjatyw i struktur funkcjonujących na rzecz społeczności lokalnych, ƒƒ upowszechnienie różnych form aktywizacji społecznej wspólnot lokalnych. Do zrealizowania celów projektu wybrano metodę „laboratorium społeczne- go”, wypracowaną przez ekspertów Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL w Warszawie. Laboratorium Społeczne to specjalnie zaaranżowany, długofalowy proces twórczej konfrontacji i spotkania różnorodnych aktorów reprezentujących „środowisko” (społeczność lokalna, profesjonaliści, instytucje lub sieć organizacji, branża), którego celem jest wypracowanie społecznej wiedzy oraz innowacyjnych praktyk diagnozowania i rozwiązywania kluczowych/strategicznych problemów. Proces „spotkania”, prowadzony przez moderatora, składa się z cyklu powiązanych ze sobą sytuacji poznawczych, edukacyjnych, inspiracji praktycznych i teoretycz- nych, superwizji społecznej praktyki, wyjazdów studyjnych. Procesowi „spotkania” towarzyszy systematyczna „konfrontacja” stanowisk, stereotypów służąca ujaw- nianiu symbolicznych i  praktycznych mechanizmów manipulowania, umożliwia- jąca zbudowanie nowej przestrzeni do zmiany i wspólnego działania. W „labora- toryjnym dialogu” wzięli udział przedstawiciele instytucji pośredniczących woje- wództw: śląskiego, małopolskiego, dolnośląskiego, lubelskiego, opolskiego oraz dwóch organizacji pozarządowych (Regionalne Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych [RCWIP] z Wrocławia i Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL z Warszawy). Krajobraz rewitalizacji społecznej Jednym z wymiarów podjętej w ramach projektu współpracy jest przedstawia- na zbiorowa publikacja pt. „Rewitalizacja społeczna – od aktywizacji do rozwoju lokalnego”, składająca się z 4 części: − Rewitalizacja społeczna – praca w społeczności lokalnej, − Rewitalizacja społeczna – dialog lokalnych doświadczeń, − Rewitalizacja społeczna – nurty, inspiracje, refleksje, − Rewitalizacja społeczna – o  potrzebie zintegrowania narzędzi polityki społecznej. W pierwszej zamieszczono artykuły ukazujące kluczowe teoretyczne kontek- sty polityki aktywizacji i rewitalizacji społecznej. Książkę rozpoczyna tekst Marka Szczepańskiego i Anny Śliz, w którym zdefiniowane zostały kluczowe zagadnie- nia poznawcze związane z pojęciem społeczności lokalnej, zdynamizowane po- przez ukazanie ich w perspektywie mobilizacji ruchów społecznych. Podstawową dla publikacji kwestię środowiskowej pracy socjalnej i związanych z nią metod
  9. 9. 9 Wstęp aktywnej integracji społecznej całościowo analizuje drugi tekst teoretyczny autor- stwa Kazimiery Wódz pt. „Organizacja pracy ze społecznością lokalną jako instru- ment rewitalizacji społecznej”. W następnej części książki „Rewitalizacja społecz- na – dialog lokalnych doświadczeń” akademickie ujęcie zastąpione zostało przez „narracje praktyki społecznej”, spisane najczęściej przez współautorów opisywa- nych wydarzeń. Możemy zapoznać się z doświadczeniami rewitalizacji katowic- kiego Nikiszowca („Nikiszowiecki alfabet organizatora społeczności lokalnej” au- torstwa Waldemara Jana), Nowej Huty (Małgorzata Hajto, „Od marzeń do rzeczy- wistości. Przypadek rewitalizacji Nowej Huty”), Przedmieścia Odrzańskiego we Wrocławiu (opisana przez Marcina Borę), Zamościa (Karoliny Cieślik i Magdaleny Kamińskiej, „Rewitalizacja przestrzenna na przykładzie starówki w Zamościu”) oraz gminy Czerwionki-Leszczyny („Wpływ realizacji programów rozwojowych na rewitalizację społeczną gminy Czerwionka-Leszczyny”, autorstwa Aleksandry Kobylarz). Trzecią część omawianej publikacji stanowią polsko-holenderskie in- spiracje. Doświadczenia podpatrzone i przywiezione przez uczestników projek- tu przybliżają i komentują dwa artykuły: „Wijkwinkel i Kulturhus, czyli rewita- lizacja społeczna na holenderskiej wsi” Stanisławy Retmaniak oraz „Zrozumieć sens rewitalizacji społecznej. Refleksja krytyczna w  kontekście teorii praktyki Pierre‘a Bourdieu” autorstwa Rafała Krenza. Z  kolei tekst Aleksandry Czapli- -Oslislo „Rewitalizacja poprzez kulturę – design impulsem do zmiany” wprowadza czytelnika w ciągle mało znaną perspektywę partycypacyjnego deseignu. Kolejny artykuł „Spółdzielczość socjalna – Przedsiębiorczość społeczna, zasady działa- nia podmiotów ekonomii społecznej w  kontekście miasta Byczyna” Wojciecha Goleńskiego, choć pozornie nie dotyczy kultury, lecz społecznej ekonomii, to in- spirujący może być także dla artystów. Tę część pracy zamyka prezentacja możli- wości, jakie niesie za sobą rodzący się ruch sąsiedzki, o czym przekonująco pisze Agnieszka Matan w tekście „Sąsiedzkie miejsca – od integracji mieszkańców do rewitalizacji przestrzeni”. Książkę zamyka część analityczna, dotycząca wybranych elementów polityki społecznej w kontekście rewitalizacji. Zenon Matuszko w swoim artykule charak- teryzuje rolę organizacji pozarządowych we wspieraniu rewitalizacji społecznej, zaś Sylwia Adamczyk prezentuje na przykładzie Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w  Katowicach znaczenie wojewódzkich struktur pomocy społecznej w reorientacji strategii interwencji społecznych w obszarach zmarginalizowanych. „Wpływ działań rewitalizacyjnych na rozwój społeczności lokalnej” napisany przez Annę Czerwińską-Rojek to finałowy artykuł tej części, w którym autorka przedsta- wia wyniki badań pn. „Rewitalizacja obszarów zdegradowanych – ocena procesu i identyfikacja pożądanych kierunków działania podmiotów publicznych i prywat- nych w województwie śląskim”, dotyczące łączenia rewitalizacji infrastrukturalnej z rewitalizacją społeczną, a więc dotyka fundamentalnego dla procesu rewitalizacji
  10. 10. 10 Wstęp zagadnienia konieczności „spotkania gospodarki i społeczeństwa.” Syntetycznym zakończeniem i prezentacją kierunków dalszej pracy jest tekst „Społecznie odpo- wiedzialne terytorium – cel i początek podróży” Bohdana Skrzypczaka, moderatora zespołowej współpracy prowadzonej w ramach projektu „Rewitalizacja społeczna – wymiana doświadczeń regionów w ramach aktywizacji społeczności lokalnej”. W imieniu autorów i uczestników projektu zapraszam do lektury.
  11. 11. 11 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A Kto pokochał biedę – stał się bogatym Nikołaj Wasilewicz Gogol Wstęp, czyli o celach artykułu W prezentowanym opracowaniu przyjęliśmy trzy wiodące cele: pierwszy to przybliżenie czytelnikowi sensu i  znaczenia pojęcia społeczności lokalnej; drugi – pokazanie, jak w  społecznościach lokalnych wyglądają i  funkcjonują grupy wykluczonych i trzeci wreszcie – przekazanie wiedzy, jak zmobilizować wykluczonych do aktywności zawodowej i  życiowej, a  także do angażowania się w ruchy społeczne. Realizacja trojakich celów pozwoli na bardziej całościo- wy ogląd problematyki społeczności lokalnych i umieszczonych w ich granicach grup wykluczonych, z którymi podejmuje się pracę w kierunku aktywizacji i re- witalizacji. Tak zdefiniowany zakres artykułu ułatwić winien pracę praktykom, zajmującym się procesami społecznej inkluzji i ożywiania środowisk wycofa- nych i zmarginalizowanych. 1. Społeczność lokalna – w kręgu pojęć podstawowych Kluczowe pojęcie opracowania – „społeczność lokalna” i  powiązane z  nim terminy „lokalizm”, „lokalny” mają wspólny źródłosłów. Pochodzą bowiem od ła- cińskiego localis, oznaczającego konkretne miejsce czy też usytuowanie w szer- szej przestrzeni. Lokalny to tyle, co miejscowy, umiejscowiony lub przypisany do miejsca. Społeczność lokalną niełatwo jest wszakże jednoznacznie zdefiniować. Jeszcze w 1955 roku George Hillery Jr sporządził rejestr 94 rozmaitych jej de- finicji1 . Z upływem lat rejestr ten stawał się jeszcze bardziej imponujący, a sam termin – coraz mniej określony. Nie wdając się zatem w tyleż wyczerpujące, co jałowe spory definicyjne, można jednak wyeksponować kilka konstytutywnych cech społeczności lokalnych. Przede wszystkim są one przypisane konkretnym miejscom. Powszechnie dziś stosowaną w socjologii miasta dystynkcję między „miejscem” i „przestrzenią” przeprowadził Yi-Fu Tuan, amerykański geograf chiń- skiego pochodzenia. Przestrzeń – pisał – jest w zachodnim świecie powszechnie przyjętym symbolem wolności. Przestrzeń stoi otworem, sugeruje przyszłość i za- chęca do działania /.../. Zamknięta i uczłowieczona przestrzeń staje się miejscem. W porównaniu z przestrzenią, miejsce jest spokojnym centrum ustalonych wartości. Istotom ludzkim potrzebne jest zarówno miejsce, jak i przestrzeń /.../. Miejsce to 1 S. Nurek, Idea społeczności lokalnej w tradycji i współczesnej refleksji socjologicznej, (w:) J. Wódz (red.), Społeczności lokalne. Szkice socjologiczne, Katowic 1986, s. 11–27. Rewitalizacja i mobilizacja społeczna – zarys problematyki Marek S. Szczepański, Uniwersytet Śląski, Katowice Anna Śliz, Uniwersytet Opolski, Opole
  12. 12. A 12 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej bezpieczeństwo, przestrzeń to wolność: przywiązani jesteśmy do pierwszego i tęsk- nimy za drugą. Nie ma lepszego miejsca niż dom2 . Przestrzeń symbolizuje przeto amorficzny świat, mało znany, chociaż kuszący rozmiarami i wyobrażaną wolno- ścią; miejsce zaś – personifikuje mikrokosmos uporządkowany, swojski, nieco krępujący, ale za to całkowicie bezpieczny. Społeczności lokalne cechuje także ograniczona liczba aktorów, a zachodzą- ce między nimi relacje mają charakter bezpośredni (face to face relations). Tych nielicznych aktorów lokalnej sceny łączy pewna wspólnota celów i  środków, wynikająca ze wspólnoty życia codziennego. W ujęciu modelowym społeczność lokalna skupiać winna około 5 tysięcy mieszkańców. Po raz pierwszy, intuicyj- nie zapewne, zwrócił uwagę na taki właśnie społeczny rozmiar idealnego polis (miasta-państwa) mistrz antycznej filozofii – Platon, zafascynowany pitagore- izmem i magią liczb. Dzisiaj wiadomo, że ludzie należący do takiej społeczności znają się osobiście i utrzymują kontakty personalne. Powyżej tej liczby narasta anonimowość i  szybko słabnie społeczna kontrola. Pojawia się także syndrom samotności w tłumie, polegający na bliskości fizycznej ludzi i jednoczesnym ich społecznym oddaleniu, wyrażającym się w braku osobistych znajomości i kontak- tów. Występują wówczas zróżnicowane zjawiska o jednoznacznie patologicznym charakterze. Nie oznacza to bynajmniej, iż nie są one notowane w małych spo- łecznościach, ale nasilona, choć często selektywna, kontrola społeczna skutecznie ogranicza występowanie przynajmniej niektórych z nich, takich jak: narkomania, kradzieże, pobicia. Każda społeczność lokalna wymaga oprawy instytucjonalnej, jak nazwałby ją Raymond Aron, zmarły w 1985 roku francuski socjolog i politolog. Chodzi tutaj między innymi o szpital z symboliczną izbą porodową, przedszkole, szkołę, za- kład pracy, kościół, punkty usługowe, rekreacyjne czy cmentarz. Życie społeczno- ści lokalnej zgodne jest z powszechną trajektorią losów jednostki. Człowiek rodzi się, uczy, pracuje, odpoczywa, choruje i na końcu umiera. Cmentarz jest zatem szczególną formą społecznej pamięci, kotwicą lokalnej tożsamości. Każda nekro- polia, używając metafory, skupia tych, którzy odeszli ze społeczności lokalnej, tych, którzy w niej pozostają i tych wreszcie, którzy do niej przyjdą. Oprócz cmen- tarza historię lokalnych zbiorowości budują ważne i mniej istotne zdarzenia, lo- kalni bohaterowie, nad losami których rzadko pochyla się profesjonalista akade- micki. Ważne są także rzeczywiste i legendarne ślady zostawione przez wielkie postacie, które dotarły do społeczności przypadkiem lub intencjonalnie. Mamy tutaj do czynienia z długim trwaniem takiej społeczności i nawarstwianiem się faktów, mitów, zbiorowych wyobrażeń i przekonań, obyczajów, zwyczajów, losów jednostkowych i rodzinnych. 2 Yi-Fu Tuan, Przestrzeń i miejsce, Warszawa 1987, s. 13 i kolejne.
  13. 13. 13 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A Miejsce i przestrzeń, społeczni aktorzy i oprawa instytucjonalna społeczności lokalnych3 są efektem ich długiej, często wielowiekowej, historii. W  jej rezulta- cie powstaje lokalna kultura i system aksjologiczny. Chodzi tutaj o zbiór wartości i norm, opierających się w znacznym stopniu historycznym przemianom i regulu- jących zachowania codzienne, ustalających ich rytmy czy cykle. Ale lokalna kultura to również wartości tworzące miejscową tożsamość, która jest odmianą tożsamości społecznej, tworzoną na bazie odwołań do pewnego terytorium i jego kluczowych atrybutów. Tożsamość lokalna odwołuje się do wielu wymiarów, z których najważ- niejsze, to: 1. Wymiar psychologiczny – to indywidualna identyfikacja ze społecznością lokalną, regionem, jego społecznością i kulturą. 2. Wymiar socjologiczny – funkcjonujący w świadomości zbiorowej podział na: my i oni oraz towarzyszące mu poczucie odrębności. Tożsamość regionalna w wy- miarze socjologicznym to odwoływanie się do małych ojczyzn – „heimatów”. 3. Wymiar ekonomiczny – to wymiar, który nabiera szczególnego znaczenia w warunkach gospodarki rynkowej i transformacji ustrojowej. To wspól- nota gospodarowania, kooperacja i konkurencja międzyregionalna w wy- miarze ekonomicznym w  skali kraju, kontynentu i  systemu światowego. Globalny charakter kooperacji gospodarczej, przepływy kapitałów, ludzi, idei i  wzorów osłabiają zazwyczaj utrwalone formy tożsamości oparte na regionalnym rynku. Lekceważenie procesów globalizacji, i to nie tylko w  wymiarze gospodarczym, ale także społecznym, kulturowym, politycz- nym czy ekologicznym, oznaczać może próby budowy skansenowego regio- nalizmu i  folklorystycznych form tożsamości, pozostających bez związku z realnymi przeobrażeniami. 4. Wymiar politologiczny – formy aktywności politycznej, dominujące partie polityczne, preferencje wyborcze, historyczne i nowe instytucje polityczne. Poziom uczestnictwa mieszkańców regionu w życiu politycznym, a w tym przede wszystkim frekwencje wyborcze. 5. Wymiar historyczny – wyraża się poprzez indywidualny (psychologiczny) i społeczny (zbiorowe przeżywanie) związek z dziejami regionu, jego boha- terami i instytucjami historycznymi. 6. Wymiar antropologiczny i etnograficzny – istotnym wyznacznikiem identy- fikacji lokalnej i regionalnej jest tutaj świadomość dziedzictwa kulturowe- go, rozumienie i odczytywanie znaczeń, symboli kultury materialnej oraz jej korelatów. 3 Dzisiaj coraz częściej zwracamy uwagę na rolę sieci w społecznościach lokalnych (network society). Dostrzegamy zmniejszające się znaczenie tradycyjnego pojęcia terytorium i przywiązania do niego jednostek na rzecz więzi międzyludzkich tworzących się w świecie wirtualnym. Coraz wyraźniej traci znaczenie wspólnie zamieszkiwane terytorium, rzeczywiste uczestnictwo w życiu społeczno-kultu- rowym, a zyskuje łączność symboliczna, która przebiega w świecie wirtualnym – w sieci.
  14. 14. A 14 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej 7. Wymiar geograficzny – przypisanie do terytorium, a dokładniej do „miej- sca” i „przestrzeni”, gdyby przywołać ponownie Yi-Fu Tuana. 8. Wymiar urbanistyczno-architektoniczny – istnienie szczególnych dla ob- szaru form budownictwa i układu planistycznego. 9. Wymiar światopoglądowy – wymiar związany z postawą religijną i etyczną, wspólną dla danego kręgu kulturowego. 10. Wymiar ekologiczny – samoświadomość parametrów środowiska przyrodniczego. Aby dobrze operować i działać na rzecz społeczności lokalnych, nie wystar- czy znać istoty tego pojęcia. Skuteczne działania wymagają, nade wszystko, wielowymiarowej wiedzy. Osoby podejmujące przedsięwzięcia aktywizacyjne winny dysponować informacjami w zakresie: 1. Socjologicznej i ekonomicznej wiedzy o społeczności lokalnej (regionalnej), w tym wiedzy o krainach kulturowych regionu i jego kulturowym zróżnico- waniu, o koniecznych przeobrażeniach cywilizacyjnych regionu (restruktu- ryzacja), o planach zmian i rozwoju gospodarczym i ekonomicznym regio- nu, o problemach i potrzebach mieszkańców. 2. Mikroekologii, czyli wiedzy o lokalnym (regionalnym) środowisku przyrod- niczym i możliwościach ekorozwoju. 3. Mikrogeografii, czyli wiedzy o lokalnej (regionalnej) topografii. 4. Historii regionalnej, czyli wiedzy o  lokalnych (regionalnych) wydarze- niach i  lokalnych (regionalnych) bohaterach, lokalnych (regionalnych) strukturach i rozwiązaniach politycznych (Sejm Śląski, Statut Organiczny, Autonomia Śląska). 5. Wiedzy o gwarze i jej odmianach, dyspucie o uznanie mowy śląskiej za ję- zyk regionalny, o regionalnej i lokalnej literaturze. 6. Wiedzy o  lokalnej kulturze materialnej (urbanistyka, architektura), lo- kalnej twórczości artystycznej (muzycznej, malarskiej, rzeźbiarskiej) i rzemieślniczej. Do powyższych sfer wiedzy należy dodać tę, która wydaje się dzisiaj być kluczową. Chodzi o znajomość bardziej i mniej ważnych problemów społecz- nych, które stają się codziennością mieszkańców regionu. Transformacja ustro- jowa i gospodarcza Polski i województwa śląskiego zrodziła kategorię ludzi, nazywanych wykluczonymi okresu przeobrażeń ustrojowych. To ludzie, którzy pozostają bez społecznego przydziału. Żyją na marginesie głównego nurtu spo- łecznej rzeczywistości, a rolą i zadaniem regionalnych włodarzy jest, przede wszystkim, ich aktywizacja zawodowa i życiowa.
  15. 15. 15 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A 2. Wykluczenie społeczne – próba opisu4 I najwyższy szczebel w złotej drabinie dobroczynności: zapobiegać ubóstwu, ucząc zawodu, dając komuś pracę lub jeszcze w inny sposób zapobiegać potrzebie darowizny. Majmonies, Mosze ben Majmon, Rambam (1135–1204) Wykluczenie społeczne w rozumieniu socjologicznym5 Zjawisko wykluczenia społecznego trudno jest jednoznacznie i  zadowalająco zdefiniować. Dzieje się tak dlatego, iż zagadnienie to jest złożone i wieloaspektowe, a jego źródłem mogą być problemy występujące na wielu płaszczyznach życia spo- łecznego. W licznych opracowaniach używane są różne pojęcia dla określenia oma- wianego zjawiska. Najczęściej są to: marginalizacja społeczna, ekskluzja społeczna, margines społeczny czy podklasa (underclass). W literaturze profesjonalnej występu- je wielość definicji wykluczenia społecznego. Przy jego określaniu należy skupić się, jak to sugeruje Grzegorz Maciejewski, na następujących elementach6 : 1) sytuacji wykluczającej – splot czynników i warunków powodujących, że dana jed- nostka zostaje wykluczona, 2) jednostce wykluczającej – społeczeństwo jako całość, określone grupy i kategorie społeczne, 3) jednostce wykluczonej, wykluczanej lub zagrożonej wykluczeniem – osoba, grupa lub zbiorowość znajdująca się w  sytuacji wykluczenia bądź zagrożenia wykluczeniem, 4) elemencie wykluczenia – elementy życia społecznego, z których wykluczona jest jednostka. Takie założenie pozwala na stwierdzenie, że omawiane zjawisko obejmuje, gdyby przyjąć tutaj punkt widzenia Ryszarda Szarfenberga, cztery najistotniejsze wymiary7 : 1) uczestnictwo w  życiu społecznym, gdzie wykluczenie to brak uczestnictwa jednostek i grup społecznych w tych sferach życia, w których uzasadnione jest oczekiwanie, że jednostki te i grupy będą uczestniczyły, 4 Grupa rodzimych badaczy, podejmujących tematykę społecznego wykluczenia, jest liczna. W kon- tekście tego artykułu wspomnieć warto o pracach Elżbiety Tarkowskiej, Wielisławy Warzywody- -Kruszyńskiej, Jolanty Grotowskiej-Leder, Kazimierza W. Frieske, Kazimiery Wódz, Mariana Mali- kowskiego, Arkadiusza Karwackiego, Grzegorza Maciejewskiego, Ryszarda Szarfenberga. 5 W tej części opracowania wykorzystano fragmenty artykułu: M.S. Szczepański, G. Gawron i G. Ma- ciejewski: Wypisani z życia, Przegląd Polityczny, nr 73/74, 2005, s. 82–87. 6 Por. G. Maciejewski: Wykluczenia społeczne – próba definicji. Materiał niepublikowany udostępnio- ny autorom opracowania. 7 Por. R. Szarfenberg, Marginalizacja i wykluczenie społeczne. Wykłady, Instytut Polityki Społecznej, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2004/2005, s. 2. Zob. R. Szarffenberg, Marginalizacja i wyklu- czenie społeczne. Wykłady, Instytut Polityki Społecznej Uniwersytet Warszawski Warszawa, kwie- cień 2006. Por. też G. Maciejewski: Wykluczenie społeczne... op.cit.
  16. 16. A 16 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej 2) dostęp do zasobów, dóbr, instytucji i systemów społecznych, gdzie wyklu- czenie społeczne to pełne odcięcie lub częściowe ograniczenie dostępu do różnych społecznych, gospodarczych, kulturowych i politycznych systemów, które pomagają jednostce w integracji ze społeczeństwem, 3) ubóstwo i upośledzenie, 4) prawa socjalne, gdzie wykluczenie społeczne to niepełny zakres korzystania z praw i uprawnień socjalnych. Mówiąc inaczej, wykluczenie społeczne to: sytuacja, w  jakiej znajduje się jednostka lub grupa społeczna, rodząca deficyt społecznych uprawnień, przysłu- gujących wszystkim członkom danego społeczeństwa i/lub deficyt możliwości realizowania tych uprawnień przez ową jednostkę lub grupę społeczną8 . To nie- podejmowanie zwyczajowej i społecznie akceptowanej drogi życia lub wypad- nięcie z niej, co w konsekwencji prowadzi do izolacji od szerszych zbiorowości i społeczeństwa. Wykluczenie społeczne wiąże się zatem z: 1) marginesem życia społecznego, obywatelskiego, politycznego, ekonomicz- nego i kulturalnego, 2) mniejszym zakresem uprawnień do uczestnictwa w życiu społecznym, 3) niedostosowaniem do potrzeb rynku pracy, 4) ograniczeniem konsumpcji (ubóstwo – w tym niski dochód na poziomie mi- nimum egzystencji lub całkowity brak dochodu, dziedziczenie ubóstwa), 5) ograniczonym dostępem do usług zdrowotnych, do korzystania z  kultury, wypoczynku, 6) gorszą od przeciętnej sytuacją mieszkaniową. Kategorie ludzi wykluczonych nazywane są, jak już wspomniano, podklasą społeczną. Termin ten, choć wzbudza liczne wątpliwości, w tym i moralne, jest utrwalony w literaturze profesjonalnej. Najważniejszymi cechami charaktery- zującymi podklasę społeczną, są: 1. niskie lub nawet bardzo niskie zarobki jej członków, 2. niskie wykształcenie, ograniczone aspiracje edukacyjne, życiowe i zawodowe, 3. długotrwałe bezrobocie, 4. uzależnienie od instytucji pomocy społecznej, 5. niski status społeczny, 6. różne formy uzależnień (np. od alkoholu, narkotyków), 7. pokoleniowe dziedziczenie biedy, 8. wielodzietność, 9. wyuczona bezradność i postawa roszczeniowa, 10. ulokowanie w zdegradowanych społecznie, architektonicznie, a nawet eko- logicznie dzielnicach mieszkaniowych. 8 K.W. Friske, Marginalność społeczna, [w:] Encyklopedia socjologii. Tom 2, Warszawa 1999, s. 167–171.
  17. 17. 17 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A Wykluczenie społeczne odnosi się zatem zarówno do pojedynczych ludzi, jak i całych zbiorowości, które w różny sposób znalazły się na marginesie życia po- litycznego, ekonomicznego, kulturalnego czy wręcz obywatelskiego. Niektórzy z nich z premedytacją i bez zewnętrznego przymusu wypisali się z życia publiczne- go i społecznego, inni – nie mieli w tym zakresie wyboru. A zatem wykluczenie spo- łeczne może być wynikiem świadomej i przemyślanej decyzji albo wręcz przeciw- nie – dokonuje się wbrew woli ludzi i społeczności. W pierwszym przypadku naj- łatwiej jest przywoływać samotników z wyboru, pasjonatów marginesów, takich jak zdeklarowani kloszardzi, nadwrażliwcy, którym kontakt z innymi sprawia ból, „kolorowe ptaki”, układające się z samymi sobą. Tym ludziom, czasami o twórczym i nonkonformistycznym charakterze, nie trzeba na ogół pomagać, należy raczej re- spektować ich wybór. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja grup, które wylądowały na marginesach i bocznicach społecznych wbrew własnym pragnieniom, oczekiwa- niom i intencjom. W takich przypadkach warto przyjrzeć się czynnikom sprawczym utrwalającym wykluczanie. Jest ich wiele, ale na plan pierwszy wysuwają się trzy podstawowe środowiska człowieka: rodzinne, szkolne i pracownicze. Zwycięzcy i przegrani Dwie dekady polskiej transformacji ustrojowej czy cywilizacyjnej to w rozumie- niu historii, okres niezwykle krótki. Na tyle jednak długi, że umowny podział na osoby zyskujące w procesie transformacji (wygrani) oraz tracące w trakcie jej trwa- nia (przegrani) utrwalił się już w społecznej świadomości. W tym okresie w wielu dziedzinach życia miały miejsce wydarzenia, które wpisały się w życie społeczeń- stwa polskiego, wybranych jego grup, wpływając w konsekwencji w różnym stop- niu na życie poszczególnych jednostek. Szok transformacyjny, jaki przeżyli Polacy na początku lat 90. XX wieku, związa- ny był z radykalnymi zmianami gospodarczymi zawartymi w planie Balcerowicza. Sam autor tych zmian po dwudziestu latach przyznaje, że można było zrobić jeszcze więcej, ale jedynie na tyle pozwalała ówczesna sytuacja Polski. To zastanawiające słowa, gdyż reformy wprowadzone przez Leszka Balcerowicza do dzisiaj uznaje się za najbardziej odważne i radykalne od momentu pożegnania kraju z realnym socjalizmem. Początkowa euforia Polaków, związana z  powrotem suwerenności, zanikała pod wpływem realnej sytuacji Polski w sferze ekonomicznej, co wiązało się z pogarszaniem się poziomu życia części rodaków. Stąd zapewne poszukiwania lepszych rządów i  powierzanie władzy przedstawicielom rozmaitych opcji poli- tycznych. W 2009 roku oceny korzyści z procesu polskiej prywatyzacji były zróżni- cowane. Kryteriami tego zróżnicowania były sytuacja społeczna, polityczna i eko- nomiczna kraju. W roku 2009 przeważały opinie ambiwalentne, czyli 41% Polaków uważało, że prywatyzacja jest dla polskiej gospodarki w takim samym stopniu ko- rzystna, co niekorzystna. W tym samym badaniu 1/3 respondentów dostrzegała
  18. 18. A 18 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej w prywatyzacji wyłącznie korzyści, a 1/5 zwróciła uwagę wyłącznie na negatywne skutki polskiej prywatyzacji9 . Szczególnym następstwem polskiej transformacji stała się, w warunkach wo- jewództwa śląskiego i całej Polski, dekompozycja klasy robotniczej i przeobraże- nia klasy chłopskiej, która wraz z Polską została włączona do światowego obrotu rynków żywnościowych. W zamian pojawiała się grupa wysoko kwalifikowanych robotników, jak również powiększająca się systematycznie grupa dobrze radzących sobie w nowej rzeczywistości rolników. Równocześnie pojawiać się zaczęły klasy nowe, takie jak: klasa średnia, metropolitalna czy farmerska. Przeobrażenia te spo- wodowały również wiele społecznych wykluczeń zarówno w miastach, jak i na wsi. Rozwój rodzimej klasy robotniczej rozpoczął się w okresie dwudziestolecia międzywojennego, a apogeum osiągnął w okresie dekady Edwarda Gierka, kie- dy królował sen o potędze wielkoprzemysłowej klasy robotniczej jako politycz- nego katharsis po siermiężnym socjalizmie Władysława Gomułki10 . Postawiono na przemysłową gigantomanię, lekceważąc sektor usług. Dowartościowywano przede wszystkim klasę robotniczą (robotników fizycznych), marginalizując pracę umysłową i intelektualistów. Klasa robotnicza uzyskała liczne przywile- je, a mimo tego to robotnicy jako pierwsi wystąpili przeciwko władzy ludowej, ponosząc równocześnie najwyższe koszty zainicjowanych przeobrażeń rewo- lucyjnych. Do głosu coraz wyraźniej dochodziło bowiem wykształcenie oraz kompetencje cywilizacyjne. Pracownicy z certyfikatami uniwersyteckimi bądź politechnicznymi zajmowali coraz wyższe pozycje społeczne, spychając z nich sztucznie wywindowanych przedstawicieli klasy robotniczej. W  prezentowa- nym pejzażu transformacyjnym niekwestionowane miejsce przypadało restruk- turyzacji polskich zakładów przemysłowych i  towarzyszącemu jej procesowi prywatyzacji. Modernizacja, a  także upadek wielu zakładów pracy wtłoczyły w struktury bezrobocia robotników, którzy charakteryzując się brakiem kwali- fikacji predysponujących ich do przyjęcia nowoczesnych ról społecznych, zasi- lali szeregi polskich bezrobotnych, powiększali sfery ubóstwa, a nierzadko tak- że grupy społecznie wykluczonych. Brak społecznego przydziału rodzi bowiem frustrację i sprzyja psychicznej degradacji. Procesowi transformacji towarzyszyło ubożenie pewnej części polskiego społe- czeństwa. Jednostki, a także grupy społeczne były, i wciąż są, marginalizowane, po- nieważ ich kwalifikacje, a także przestrzeń społeczna, w której przyszło im żyć, nie dają szans na aktywny udział w konstruowaniu nowej polskiej rzeczywistości. Są utożsamiani z nową biedą, garnuszkiem państwa i instytucjami pomocy społecznej. 9 Komunikat Centrum Badania Opinii Społecznej: „Prywatyzacja – oceny, skojarzenia, oczekiwania i obawy”, Warszawa, październik 2009. 10 M.S. Szczepański, W. Ślęzak-Tazbir, Polska transformacja 1989–2009: megatrendy i  aktorzy, [w:] L. Gołdyka, A. Zelek (red.) Dwie dekady polskiej transformacji. Gospodarka – Społeczeństwo – Polity- ka. Szczecin 2009, s. 204.
  19. 19. 19 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A Zdegradowanym, w rezultacie polskiej transformacji, grupom społecznym towa- rzyszą odległe społecznie kategorie Polaków, którzy znaleźli adekwatne dla siebie miejsce w świetle społecznych przeobrażeń. To kategoria ludzi legitymujących się wyższym wykształceniem, profesjonalizmem i kompetencjami cywilizacyjnymi. To wygrani polskiej transformacji, którzy w efekcie procesu prywatyzacji i rodzącej się dominacji sektora usług – także nowoczesnych – znaleźli ważną dla siebie pozy- cję. Certyfikat wyższej uczelni, wielkomiejska przestrzeń zamieszkania oraz znajo- mość realiów świata zachodniego pozwoliły tym ludziom awansować w społecznej strukturze i poczuć się wygranymi. Do kategorii tej dołączyli dzisiaj młodzi Polacy, nietknięci ideologią realnego socjalizmu. Wykształceni i kompetentni, mieszkańcy rodzimych metropolii, którzy wypełniając powinności obywatelskie oddają głosy na tych, którzy zmieniają oblicze transformacyjnej Polski w kierunku światowej cywilizacji. To ludzie, którzy odważnie podejmują próby zmiany polskiej rzeczy- wistości, rzucając bezpardonowo wyzwania reliktom socjalistycznej spuścizny. Wychodzą naprzeciw wyzwaniom cywilizacyjnym współczesnego świata, a także nie lękają się konkurencji ze strony rówieśników z krajów o utrwalonej i silnej de- mokracji oraz wolnym rynku. Kategoria ta to zarówno ludzie młodzi, którzy realny socjalizm znają jedynie z opowiadań rodziców i dziadków oraz kart książek, jak i ludzie, którzy ze względu na kompetencje awansowali społecznie na pierwszych etapach polskiej prywatyzacji, a teraz dzieci dziedziczą ich pozycję, podobnie jak dzieci przegranych transformacji stają się kolejnym pokoleniem korzystających z pomocy socjalnej państwa. Domowe klimaty Najważniejszym środowiskiem, które utrwala bądź nie stan wykluczenia społecz- nego, jest rodzina. Wyposaża ona bowiem człowieka w podstawowy kapitał, który ułatwi mu później życie albo – stanowić będzie ważną przeszkodę awansów i suk- cesów. Od poziomu wykształcenia rodziców, intelektualnego i kulturowego klimatu domu, szacunku dla innych, poziomu zaufania, uczciwości, czyli od kapitału ludzkie- go zależy w znacznym stopniu los dziecka. Dom jest pierwszym i fundamentalnym czynnikiem rzutującym na start młodych ludzi w dorosłe życie. Różnice kapitałów wyniesionych z domu widoczne są już w przedszkolu, pogłębiają się w szkole pod- stawowej, następnie w gimnazjum i szkole średniej, a na pierwszym roku studiów stają się już uderzające i praktycznie niemożliwe do zniwelowania. Doświadczony nauczyciel akademicki bez trudu dostrzeże, czy student pochodzi z domu, w którym dbano o nawyki językowe, czy je lekceważono, gdzie książka była dobrem cennym czy zbytecznym, a wizyta w kinie czy teatrze nawykiem lub bezproduktywnym za- jęciem marnotrawiącym czas i pieniądze. Często jednak na wyposażenie kulturowe dziecka wpływa bezpośrednio poziom zamożności czy, przeciwnie, niedostatku. Pouczające są tutaj postawy wielu rodzin inteligenckich, źle uposażonych finansowo,
  20. 20. A 20 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej ale dbających o kształcenie dzieci i ich rozwój, czasem kosztem najgłębszych wyrze- czeń, rezygnacji z życia towarzyskiego. I odwrotnie – całkiem dobrze sytuowane ro- dziny robotnicze czy nawet chłopskie często nie dostrzegają potrzeby uczestnictwa w kulturze wysokiej i jego wpływu na pomyślność dziecka i późniejsze losy. Nic nie może usprawiedliwić nadal jeszcze notowanej w Polsce różnicy szans edukacyjnych. Oto bowiem dziecko z rodziny chłopskiej, w której ojciec i matka le- gitymują się wykształceniem podstawowym, ma wciąż o wiele mniejsze szanse na ukończenie szkoły wyższej aniżeli dziecko rodziny wielkomiejskiej z certyfikatami uczelni wyższej. Nie oznacza to bynajmniej, że dzieci z rodzin chłopskich czy robot- niczych nie kończą uczelni wyższych. Owszem, są studentami, ale ich udział w ogól- nej grupie słuchaczy szkół wyższych jest nadal niewystarczający i nieproporcjonal- nie mały w stosunku do liczebności obu tych klas. Możliwe staje się zatem zjawisko, określane w nieznośnym żargonie socjologicznym jako odtwarzanie pozycji i statu- sów. Mówiąc inaczej, dziecko inteligenta zostaje najczęściej inteligentem, dziecko chłopa – powiela zazwyczaj zawodowe losy swoich rodziców, a dziecko robotnika ma dużą szansę na podobne życie zawodowe jak jego ojciec czy matka. W ostatnich latach notuje się jednak wyraźny i zauważalny awans edukacyjny i społeczny dzieci z rodzin robotniczych i chłopskich. Równocześnie jesteśmy świadomi istnienia za- wodów, które określać można mianem kartelowych, okupowane przez całe rodziny, przekazywane z pokolenia na pokolenia, odrzucające aspirantów spoza wybranych środowisk. Sytuacja rodzimej palestry, notariuszy, a z drugiej strony – kominiarzy, jest wysoce w tym zakresie pouczająca. Te zjawiska są jednoznacznie niekorzyst- ne, choć pełna ich eliminacja nie jest możliwa i nie powiodła się w żadnym kra- ju. Ważniejsze jest stworzenie względnie równych szans edukacyjnych wszystkim uczniom i studentom, choć indywidualne kapitały wyniesione z domu zawsze po- zostaną zróżnicowane, stawiając ich właścicieli w uprzywilejowanej sytuacji lub, przeciwnie, ograniczając skutecznie ich szanse. Żyć, a później filozofować Rodzina jest nie tylko istotnym środowiskiem wychowawczym i  edukacyj- nym, ale także odpowiada za poziom i jakość życia ekonomicznego wszystkich jej członków. Zależy on w pierwszej kolejności od stanu finansowego, wysokości za- robków i  dochodów. Najbardziej narażone na wykluczenie są rodziny zaznające biedy biologicznej. Mamy z nią do czynienia wówczas, gdy poziom osiąganych do- chodów nie pozwala na przeżycie. Ludzie zagrożeni są wówczas widmem śmierci z głodu i chłodu, a naturalnym ich sprzymierzeńcem stają się instytucje pomocy społecznej, sąsiedzi, krewni, ośrodki charytatywne i filantropijne. Część osób znaj- dujących się w tak głęboko opresyjnym charakterze wchodzi w konflikt z prawem i szuka szans przetrwania w świecie przestępczym czy szarej strefie gospodarczej. Można przyjąć, że bieda biologiczna niemal nieuchronnie skazuje na marginalizację
  21. 21. 21 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A społeczną i głębokie wykluczenie, a w skrajnych przypadkach na fizyczną elimina- cję (np. grupy bezdomnych). Na marginesach lokują się również ludzie żyjący po- niżej minimum socjalnego lub na jego granicy. Są to mieszkańcy Rzeczypospolitej, którzy znajdują się w  bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, uniemożliwiającej w istocie niewielkie nawet zaangażowanie w życie kulturalne czy nawet polityczne. Utrwalone w tej grupie poczucie apatii społecznej i frustracji przekłada się, w pew- nym przynajmniej stopniu, na skalę absencji wyborczej. Trudno w tej sytuacji nie przywołać znanej już reguły: najpierw trzeba żyć, a dopiero później filozofować. Biedzie i wynikającej z niej marginalizacji społecznej towarzyszą liczne czynniki i konteksty społeczne. W pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę, że są na nią na- rażone rodziny, w których jedno lub oboje rodzice pozostają bez pracy. Prawdziwy i trudno odwracalny dramat zaczyna się wówczas, gdy bezrobocie ma charakter długotrwały, czyli trwa ponad dwanaście miesięcy. Radykalnie zmniejszają się wówczas szanse na znalezienie zatrudnienia, przyspieszonej degradacji ulegają po- siadane kompetencje profesjonalne, narasta poczucie społecznej zbędności, nudy, znużenia i agresji, a w rezultacie pogłębiają się zjawiska patologii społecznej. Warto może podkreślić, że w grupie długotrwale bezrobotnych mężczyzn od 60 do 75% nadużywa alkoholu, podczas gdy wśród zatrudnionych wskaźnik ten jest przynaj- mniej czterokrotnie niższy. Poczucie zbędności pogłębia napięcia psychiczne, które nierzadko znajdują ujście w agresji wobec najbliższych, a w najbardziej dramatycz- nych przypadkach – w próbach samobójczych. Ludzie bez społecznego przydziału są bardziej podatni na stany depresyjne i psychozy, choroby somatyczne, skracają- ce wydatnie długość życia. Samotność wielodzietnych Na społeczne wykluczenie skazane są szczególnie wrażliwe kategorie społecz- ne. Częściej zdarza się ono rodzinom niepełnym, zwłaszcza jeśli gospodarstwem domowym zarządza kobieta. Nieprzypadkowo w terminologii socjologicznej poja- wił się termin: feminizacja biedy. Zjawisko to wiąże się, przynajmniej częściowo, z upośledzeniem płacowym oraz awansowym tej grupy pracowniczej. Statystyczna kobieta otrzymuje 80% poborów mężczyzny, zatrudnionego na analogicznym sta- nowisku, podobnie wykształconego, o zbliżonym stażu pracy. Bieda jednak jest nie tylko kobieca, ale również młoda. Szczególnie ciężko dotyka ona dzieci do lat 13 i młodzież do 17 roku życia. Narażone są na nią, a w konsekwencji na wyklucze- nie, rodziny wielodzietne. A zatem im więcej dzieci w rodzinie, tym większa szan- sa na wylądowanie w strefie ubóstwa. Ten typ zależności i korelacji w państwie, które przeżywa kryzys demograficzny i  ujemny przyrost naturalny, jednoznacz- nie ujawnia brak rzeczywistej polityki prorodzinnej. Pojawia się ona jako hasło polityczne, głównie w  okresach przedwyborczych, albo jako postulat moralny, głoszony przez hierarchów kościelnych. Stale też zagrożone są ekskluzją osoby
  22. 22. A 22 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej niepełnosprawne, a to niemal odruchowo budzi mentalny sprzeciw. Jednymi z naj- bardziej poważnych miar rozwoju cywilizacyjnego państwa i społeczeństwa jest bowiem stosunek do najsłabszych jego członków, zwłaszcza niemowląt i  dzieci oraz osób niepełnosprawnych. Do kategorii wykluczanych coraz częściej zalicza się także osoby zatrudnione, często pełnoetatowo, ale skrajnie nisko uposażone, z trudem przekraczające usta- wowe minimum płacowe (working-poor). Można zatem mieć zatrudnienie, niekie- dy nawet w dużej firmie, i być skazanym na życiową wegetację. Taki poziom i rodzaj wynagrodzenia, zwłaszcza w niektórych zawodach, rodzić może pokusy korupcyj- ne, choć w żaden sposób nie może ich usprawiedliwiać. Edukacyjne otchłanie Szczególną rolę w  procesie wykluczania i  marginalizacji odgrywa szkoła. Współcześnie najważniejszym problemem jest fakt, że pokaźna liczba absolwen- tów szkół podstawowych to funkcjonalni analfabeci lub półanalfabeci. Taki stan umysłu nie pozwala na uczestnictwo w kulturze, a rażąco niskie kompetencje do odbioru uniemożliwiają rozumienie prostych tekstów prasowych, przekazów te- lewizyjnych i radiowych. Wyniki badań UNESCO, PISA (Międzynarodowy Program Oceny Umiejętności Uczniów) oraz OECD wskazują, że 40% Polaków nie rozumie czytanego tekstu, a 30% rozumie tylko w niewielkim stopniu11 . Szkoła podstawowa staje się, obok rodziny, kluczową instytucją promującą człowieka albo radykalnie ograniczającą jego życiowe szanse. Niepokojące w tym kontekście wyniki przynio- sły międzynarodowe badania nad funkcjonalnym alfabetyzmem piętnastolatków w 31 państwach świata. Ich organizatorzy i sponsorzy przyjęli założenie, że umy- sły w tym właśnie wieku rzutować będą bezpośrednio na przyszłe losy państw i społeczeństw. Od dawna bowiem wiadomo, że żaden kraj nie będzie ani lepszy, ani piękniejszy od zasobu głów jego obywateli, gdyby użyć określeń metaforycz- nych. Piętnastolatków badano pod kątem rozumienia czytanych tekstów, anali- zowano ich proste zdolności matematyczne oraz poziom podstawowej wiedzy naukowej. Młodzi Polacy ulokowali się na miejscu 24, nieznacznie wyprzedzając Portugalczyków i Greków i pozostając daleko w tyle za innymi rówieśnikami eu- ropejskimi, zwłaszcza Skandynawami12 . Taki poziom ich wiedzy to kolejny krok do społecznego wyłączenia i lądowania na marginesach, już nie tylko krajowych, ale także europejskich. Negatywneprocesyzainicjowanew szkolepodstawoweji średniejugruntowują, w przypadku całkiem znacznej grupy, studia wyższe, zwłaszcza odbywane w trybie niestacjonarnym. Sens studiowania polega przede wszystkim, choć nie wyłącznie, na budowaniu giętkiego umysłu, elastycznych reakcji, ułatwiających wybrnięcie 11 http://www.napisy.info/NewsArchiwum.php?id=53. 12 Ibidem.
  23. 23. 23 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A z najtrudniejszych sytuacji egzystencjalnych, zwłaszcza zagrożenia bezrobociem. Tymczasem duże uczelnie wyższe są instytucjami inercyjnymi, słabo reagującymi na impulsy rynków lokalnych, regionalnych i globalnych. W tym kontekście nie dzi- wi więc, że analfabetyzmem wtórnym i funkcjonalnym zagrożeni są także absol- wenci szkół wyższych. Z badań przeprowadzonych pod patronatem OECD wynika, że co szósty magister znad Wisły to analfabeta funkcjonalny. Do tego trudnego ob- razu polskich uczniów i młodzieży przyczynia się również sytuacja w ich domu. Ci, którzy wynieśli z domu lub sami wypracowali nawyk czytania, sięgają po książkę niezależnie od grubości portfela. Jednak pracownicy ośrodków pomocy społecznej alarmują, że długotrwałe bezrobocie przyczynia się do dziedziczenia, a więc prze- chodzenia z rodziców na dzieci analfabetyzmu wtórnego. Mówią wręcz o powsta- niu nowej grupy społecznej – o zawodowych analfabetach. Osoby te nie potrafią zrozumieć najprostszych komunikatów wywieszanych w urzędach. Prowadzi to do bezradności i nieumiejętności dochodzenia swoich praw. Potyczki z fatalizmem Wykluczaniu społecznemu i marginalizacji sprzyja jednoznacznie niski poziom wykształcenia i jego wąskoprofilowy charakter. W szczególnie kłopotliwym położe- niu znajdują się absolwenci szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół zasadniczych zawodowych. Z nich to pochodzą w istocie funkcjonalni analfabeci i półanalfabeci, z najwyższym trudem lokujący się w gospodarce rynkowej lub sytuujących się na jej obrzeżach. Całkowicie odrębnym tematem są licea i technika uzupełniające oraz licea profilowane, w których ledwie co piąty absolwent zdał w 2011 roku maturę. Paradoksalnejestrównieżi to,żewiększośćz nichniezamierzapodejmowaćdalszych wysiłków edukacyjnych, uznając posiadane wykształcenie za całkowicie wystarcza- jące. Pocieszające w tym kontekście są jednak zgłaszane deklaracje co do nieodzow- ności ukończenia przez ich dzieci uczelni wyższych. W tej grupie społecznej certyfi- kat uczelni traktowany nierzadko bywa jako forma posagu dla dziewczyny, opuszcza- jącej dom rodzinny. Dla chłopca zaś – to minimum edukacyjne, niedające pewności, ale stwarzające profesjonalne szanse. Takie definiowanie roli kształcenia własnych dzie- ci to dobry prognostyk dla ich przyszłości i dalszych losów. Społeczeństwo – zauważył przed laty Walt Whitman Rostow, amerykański ekonomista i socjolog – rozwija się wtedy, gdy rodzice pragną wyższego wykształcenia i lepszego życia dla swoich dzieci. Niskiemu wykształceniu towarzyszy zazwyczaj zaniżony poziom aspiracji za- wodowych i życiowych, ograniczona jest także otwartość na nowe doświadczenia i zdolność do podejmowania racjonalnego ryzyka. W tej sytuacji tropi się przyczyny własnych niepowodzeń w spiskach, złej woli „urzędniczej sitwy”, demoralizacji po- lityków szczebla lokalnego, regionalnego czy centralnego. Brakuje wówczas zdol- ności do autokrytycyzmu, a tym samym odkładane są próby zmiany własnej sytu- acji. Zjawisku temu towarzyszą stany fatalistyczne przejawiające się w głębokim
  24. 24. A 24 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej przekonaniu o braku wpływu na bieg rzeczy codziennych oraz ukartowaniu życia przez siły zewnętrzne. Obco brzmi znane przecież przysłowie: jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Żaden kraj świata nie zdołał uniknąć powstania grup ludzi wykluczonych i wy- kluczanych. Wiele jednak podjęło wysiłki na rzecz ograniczenia społecznych mar- ginesów. Służą temu na przykład systemy stypendiów dla młodzieży z regionów cywilizacyjnie zacofanych, niskooprocentowane kredyty bankowe umożliwiają- ce podjęcie decyzji edukacyjnych i zmieniających kwalifikacje. Państwa finansują system zajęć pozalekcyjnych i wyrównawczych, zmniejszających dystanse między kompetencjami uczniów o zróżnicowanych pochodzeniu społecznym. Odrębną rolę przypisuje się mediom ukazującym urodę sukcesu i awansu zawodowego w nowo- czesnych usługach bankowych, informatycznych, obrotu nieruchomościami, me- dycznych czy edukacyjnych, zwłaszcza w tradycyjnych obszarach przemysłowych i rolnych. Do etosu mieszczańskiego w ugruntowanych demokracjach należy też dofinansowanie instytucji naukowych, edukacyjnych i badawczych, a systemy po- datkowe ułatwiają donatorom znaczące odpisy. Nikt jednak nie jest w stanie wy- ręczyć państwa w konstytucyjnym obowiązku pomnażania kapitałów intelektual- nych obywateli. Wzorcem w tym zakresie może być Irlandia, przeżywająca dzisiaj głęboki kryzys ekonomiczny, której wędrówka z europejskich peryferii do centrum kontynentu, zapoczątkowana rewolucją edukacyjną, stała się faktem. Droga do inkluzji Świadomość konieczności podjęcia działań przeciwdziałających wykluczeniu społecznemu zaczyna być w Polsce coraz bardziej widoczna. W roku 2003 powstała Narodowa Strategia Integracji Społecznej dla Polski. Celem prac nad strategią było stworzenie narzędzia pozwalającego włączyć Polskę w realizację drugiego z celów Strategii Lizbońskiej Unii Europejskiej, stawiającego na modernizację europejskie- go modelu socjalnego, inwestowanie w ludzi oraz zwalczanie wykluczenia społecz- nego. W strategię narodową wpisują się liczne działania regionalne, których przy- kład stanowić może Wojewódzka Strategia Polityki Społecznej, stanowiąca integral- ną część Strategii Rozwoju Województwa Śląskiego na lata 2000–2015. Problem nasilającego się zjawiska ekskluzji zajął w niej ważne miejsce. Na potrzeby strategii powołany został specjalny Zespół Zadaniowy ds. Przeciwdziałania Wykluczeniu Społecznemu. Efektem prac Zespołu był między innymi raport „Zjawisko wyklu- czenia społecznego w województwie śląskim”, poświęcony diagnozie zjawiska eks- kluzji oraz sposobom jego przeciwdziałania w regionie. W raporcie przyjęto, że wykluczenie społeczne może dotknąć jednostkę już na poziomie rodziny, wskutek jej niewłaściwego funkcjonowania (rozpad rodziny, przemoc, alkoholizm), a także jej ubóstwa materialnego. Przyczyną wykluczenia społecznego może być również: brak dostępu, utrudniony dostęp lub niedowład
  25. 25. 25 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A instytucji, które powinny rozwijać kapitał życiowy jednostek (edukacja od przed- szkola aż do efektywnego funkcjonowania na rynku pracy); nagłe zmiany społecz- no-gospodarcze i polityczne; narastające w Polsce w ostatnich latach dyspropor- cje, zwłaszcza dochodowe. Jednostki czy całe grupy wykluczonych cechuje przede wszystkim mniejszy zakres uprawnień do uczestnictwa w życiu społecznym, niskie wykształcenie (możliwości kształcenia – dostęp do oświaty) oraz niedostosowanie do potrzeb rynku pracy, ograniczenie konsumpcji (ubóstwo – w tym niski dochód na poziomie minimum egzystencji lub całkowity brak dochodu, dziedziczenie ubó- stwa), ograniczony dostęp do usług zdrowotnych, do korzystania z kultury, wypo- czynku oraz gorsza od przeciętnej sytuacja mieszkaniowa. Klucz do rozwiązania problemu ekskluzji ma stanowić szeroka profilaktyka i  przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu, oparte na ścisłej współpracy po- szczególnych instytucji i służb społecznych w tym zakresie. Profilaktyka i przeciw- działanie powinny być prowadzone w trzech głównych nurtach działań: 1) uprzedzające – strategie informacyjno-edukacyjne kierowane do ogółu społeczeństwa, 2) powstrzymujące – kierowane do osób z grup ryzyka, 3) interwencyjne – kierowane do grup wykluczonych i zagrożonych wykluczeniem społecznym. Aby skutecznie móc realizować wymienione wyżej działania, konieczny jest rozwój specjalistycznego poradnictwa i ofert pomocy niematerialnej – pomoc psy- chologiczna, prawna. Duże znaczenie ma także tworzenie sieci warsztatów terapii zajęciowej i klubo-domów typu Fountain House, tworzenie klubów integracji spo- łecznej oraz centrów integracji społecznej, tworzenie zintegrowanych lokalnych programów społecznych czy systemowych form współdziałania z  różnymi part- nerami społecznie zaangażowanymi w  rozwiązywanie określonych problemów społecznych. Drogą do przywrócenia społeczeństwu jednostek czy grup wyklu- czonych jest także stworzenie możliwości uczestnictwa w zatrudnianiu i dostępie do wszelkich zasobów, praw, dóbr i usług osób wykluczonych społecznie, a także opracowywanie, a  następnie realizowanie, indywidualnych programów pomocy osobom i rodzinom z określonymi problemami społecznymi. Wszystkie działania przeciwdziałające społecznemu wykluczeniu winny, przede wszystkim, zmierzać do aktywizacji osób wykluczonych bądź zagrożonych marginalizacją. Podstawą jest szeroko rozumiany proces rewitalizacji który łączy działania techniczne (remon- ty) z programami ożywienia gospodarczego i działaniami na rzecz rozwiązywania problemów społecznych na tych obszarach, jak: bezrobocie, bezdomność, przestęp- czość, brak równowagi demograficznej. Rewitalizacja to kompleksowy program remontów, modernizacji zabudowy i przestrzeni publicznych, rewitalizacji zabyt- ków na wybranym obszarze, najczęściej w dawnej dzielnicy miasta, w powiązaniu z rozwojem gospodarczym i społecznym. Niewłaściwym jest więc mówić w tym
  26. 26. A 26 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej kontekście o rewitalizacji jednego budynku czy placu miejskiego, jeśli te prace do- tyczą jedynie modernizacji budynków czy rewaloryzacji zabytków13 . Warunkiem rewitalizacji jest społeczna mobilizacja, która może prowadzić do powstania wła- ściwych ruchów społecznych. 3. Rewitalizacja i aktywizacja wykluczonych Cnoty obywatelskie rozkwitają, przede wszystkim, w demokratycznym społeczeństwie obywatelskim Benjamin R. Barber Ruchy społeczne – próba definicji Kluczem do społecznej i  indywidualnej aktywizacji ludzi zmarginalizowanych jest, między innymi, próba uwikłania ich w różnorakie ruchy społeczne. Mamy świa- domość, że inną formą aktywizacji jest praca z konkretnym człowiekiem, ale w tym tekście koncentrujemy się przede wszystkim na wysiłkach rewitalizacyjnych odno- szonych do dużych społeczności. W takich przypadkach szansą na społeczne włącze- nie są właśnie ruchy społeczne. Łatwiej jest je opisać niźli precyzyjnie zdefiniować. Można jednak wskazać na konstytutywne elementy, poczynając od inicjatora lub gru- py inicjatywnej. W socjologii ruchów społecznych znane są zarówno indywidualne, jak i grupowe formy ich animacji. Animacja ruchu wymaga w pierwszej kolejności gotowości do działania ze strony ludzi, którzy go tworzą. Mówimy w takich przypad- kach o postawie aktywnej, aktywizmie inicjatorów ruchu. Bez znaczenia jest to, czy jednostka lub grupa, deklarując gotowość do działania, kieruje się celami egocen- trycznymi czy prospołecznymi. Te pierwsze związane są głównie z dążeniem do zała- twienia własnego interesu przy wykorzystaniu innych. Te drugie nie wykluczają re- alizacji własnych spraw, ale przy uwzględnieniu problemów innych ludzi tworzących ruch społeczny. Czasami w publicystyce naukowej określa się pierwszą z tych postaw herostratosową, od nazwiska Herostratosa, szewca z Efezu, który w roku 336 p.n.e. spalił dla sławy świątynię Artemidy, uważaną wówczas za jeden z siedmiu cudów świata. Tę drugą określa się z kolei mianem prometejskiej, podkreślając związki tej postawy z mitycznym tytanem, który dla ludzi skradł bogom ogień i za karę cierpiał przykuty do skał Kaukazu. Czasami obie postawy, zwłaszcza w niektórych aspektach działania, przenikają się nawzajem i łączą się ze sobą. W inicjalnej fazie ruchu szczególną rolę odgrywają inicjator (organizator) lub inicjatorzy (organizatorzy) ruchu. Osoby te cechują zazwyczaj pewne predyspozy- cje psychiczne i motywacje. W pierwszej kolejności przypisać im można wyższy po- ziom potrzeby osiągania. Oznacza ona marzenia i dążenia do sukcesu zawodowego 13 Definicja rewitalizacji autorstwa Krzysztofa Skalskiego: www.chelmek.pl/index.php?option=com.
  27. 27. 27 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A i społecznego, rodzinnego, towarzyskiego czy szerzej – publicznego. Bliskie tej po- trzebie są trojakie motywacje: hubrystyczne, transgresyjne i kratyczne14 . Motywacje hubrystyczne oznaczają pragnienie bycia społecznie zauważonym, znaczącym w danej dziedzinie aktywności, w konkretnym kontekście społecznym. Pierwotnie grecki termin hubris oznaczał pychę, naganne działania zmierzające do wywyż- szenia się ponad innych, a to wedle mitologii wywoływało gniew bogów. Obecnie pojęcie utraciło pejoratywny sens i charakter i oznacza dążenie do bycia dobrym i skutecznym w danej dziedzinie aktywności. Najlepiej, gdy takie pragnienie zako- rzenione jest w stabilnym systemie akceptowanych społecznie wartości i oparte na zasadzie fair play. Potrzeby i motywacje transgresyjne, od łacińskiego transgressio, oznaczają chęć i zdolność do przekraczania własnych wewnętrznych ograniczeń, związanych z brakami komunikacji z innymi (np. nieśmiałość, brak znajomości ję- zyków obcych). I wreszcie potrzeby i motywacje kratyczne, władcze, wywodzone od greckiego kratos, oznaczają gotowość i pragnienie przekazywania lub wręcz na- rzucenia innym członkom ruchu własnych przekonań, idei i koncepcji. Częstą cechą organizatorów ruchu jest także ich nonkonformizm, czyli zdolność do kontestowania ustalonego porządku, przyjętych zasad, reguł czy norm. Warto jed- nak zaznaczyć, że nonkonformizm może przyjąć w stosunku do otoczenia twórczy bądź destrukcyjny charakter. W historii znane są oba rodzaje ruchów społecznych. Warto wspomnieć, z jednej strony, o angielskim ruchu niszczycieli maszyn zorgani- zowanym w XIX stuleciu przez Nedda Luda czy jego symbolicznych kontynuatorach, walczących z ekspansją technik informatycznych, z drugiej zaś – o ruchach na rzecz emancypacji ludności kolorowej w USA, równouprawnienia kobiet, zniesienia barier edukacyjnych w Afryce, dostępu do wody pitnej w zacofanych krajach świata etc. Nieodzownym elementem ruchu społecznego jest proces mobilizacji. Termin „mobilizacja” jest niezwykle szeroki, gdyż obejmuje zarówno proces mobilizacji społecznej, jak i politycznej. Pierwszy z nich polega na przygotowaniu i gotowo- ści społeczeństwa lub pewnych jego odłamów do zmiany ustalonego porządku społecznego czy ekonomicznego i zastąpienia go innym, lepszym bądź efektyw- niejszym. Mobilizacja polityczna z kolei wiąże się najczęściej z istnieniem i dzia- łalnością grup ludzi, rządów, elit władzy, parlamentów, grup nacisku, elit partyj- nych, partii zmierzających do uzyskania poparcia społecznego dla formułowanych programów, doktryn i ideologii. Mobilizacja społeczna stanowi więc sine qua non ruchów społecznych, a polityczna – co oczywiste – ruchów i partii politycznych. Fundamentalna między nimi różnica polega na tym, że te pierwsze nie są zoriento- wane na zdobycie, przejęcie czy utrzymanie władzy politycznej ani też na uczest- nictwo w niej. Ten typ dążeń cechuje partie polityczne i mniej – niż partie – zin- stytucjonalizowane i sformalizowane ruchy polityczne. Każdy ruch polityczny jest 14 Por. K. Krzysztofek, M.S. Szczepański, Zrozumieć rozwój. Od społeczeństw tradycyjnych do informa- cyjnych, Katowice 2005.
  28. 28. A 28 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej odmianą ruchu społecznego, choć oczywiście nie każdy ruch społeczny jest ruchem politycznym. Po wtóre partycypacja utożsamiana bywa z decentralizacją władzy i zarządzania. Wiąże się przeto z cesją uprawnień, przypisanych dotąd instytucjom i organizacjom centralnym, na rzecz instytucji i organizacji szczebla niższego, wła- śnie lokalnego. Po trzecie wreszcie partycypacja postrzegana jest jako proces włą- czania do działań społecznych ludzi dotąd zmarginalizowanych, wyłączonych bądź wykluczonych z życia społecznego, kulturalnego i pozbawionych władzy. Ruch społeczny, jego konstytutywne cechy i typologia Kluczowym elementem dla zaistnienia ruchu społecznego jest cel lub cele oraz powiązane z nimi interesy, ogniskujące działalność ludzi. Cel to wartość materialna lub idealna albo też łącząca elementy jednej i drugiej, do której realizacji dąży ruch. W realizacji celu ujawniają się, lub pozostają ukryte, rzeczywiste interesy uczest- ników ruchu. Interesy zaś indywidualne lub zbiorowe, subiektywne, wynikające z  jednostkowych przekonań i  obiektywne, zweryfikowane społecznie, to dobra (wartości) towarzyszące realizacji celu. Wartość materialna, przeliczana finanso- wo, to zazwyczaj ziemia, nieruchomości, zabytki, rzeczy, które pragnie się odzyskać, zdobyć, zamienić, zbyć lub materialnie dowartościować w wyniku społecznych po- czynań. Wartość idealna z kolei to zazwyczaj idea, koncepcja, o które się zabiega, pielęgnuje lub dowartościowuje albo – przeciwnie – degraduje, ukazuje manow- ce i szkodliwości. Często ruchy społeczne, realizując cele, zabiegają jednocześnie o wartości finansowe i idealne. Mówiąc jeszcze inaczej, ruchy społeczne formułują cele utylitarne i autoteliczne albo jedne i drugie zarazem. Te pierwsze odnoszą się do wartości użytkowych, te drugie do wartości samych w sobie. Odzyskanie utraco- nych majątków to przykład celu utylitarnego, a zabiegi o ujawnienie prawdy, doty- czącej zbrodni katyńskiej, dobrze egzemplifikują cele i wartości same w sobie – au- toteliczne. O tych ostatnich mówi się czasami wartości terminalne, ostateczne, czyli takie jak miłość, zdrowie, ochrona życia, szacunek wobec przyrody. Zróżnicowane cele, towarzyszące ruchom społecznym, sprawiają, że one same są różnorakie, poczynając od ruchów lokatorów, a na ruchach antyglobalistycznych kończąc. W tym pierwszym przypadku zakres działania dotyczy zazwyczaj bardzo bliskiego otoczenia, własnej kamienicy, bloku, klatki schodowej i przestrzennych przyległości. Ten rodzaj ruchu można powiązać ze współczesnym zjawiskiem gen- tryfikacji przestrzeni – głównie centralnej przestrzeni miasta. Ten socjologiczny termin, wywodzący się od angielskiego terminu gentry (ziemiaństwo angielskie, szlachta), ma dwa kluczowe znaczenia. Po pierwsze odnosi się do procesu zajmo- wania przestrzeni przez instytucje o  wysokim prestiżu społecznym i/lub wyso- kiej sile ekonomicznej. Proces ten szczególnie dowartościowuje konkretną prze- strzeń. Po wtóre oznaczać może wymianę dotychczasowych mieszkańców centrów, którzy nie chcą bądź nie mogą ponosić wszelkich kosztów takiego usytuowania.
  29. 29. 29 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A Przestrzeń tę zajmować będą po jej rewitalizacji mieszkańcy, których stać na koszty radykalnej poprawy standardu mieszkań, gotowi na ponoszenie pozytywnej i nega- tywnej renty centralnego ulokowania. Ludzie, których nie stać na płacenie wysokiej renty, będą poszukiwać przestrzeni mniej prestiżowych, a niektórzy z nich mogą się znaleźć w obszarach mieszkaniowo zdegradowanych. Ruchy antyglobalistyczne z kolei kontestują procesy powstawania systemu światowego, opartego na asyme- trycznym podziale bogactw, nierównościach społecznych, politycznych, egoizmie Północy, nonszalancji wobec zagrożeń planetarnych etc. Można założyć, że ruch społeczny to zbiorowość lub wspólnota ludzi, zaintere- sowanych i zorientowanych na realizację konkretnego zadania, o stosunkowo sła- bej strukturze formalnej, niskim poziomie instytucjonalizacji, ograniczonej, czasem mało czytelnej, hierarchii wewnętrznej, słabym umocowaniu prawnym, zanikająca po realizacji celu lub podlegająca zasadniczej metamorfozie. Ruch przeradza się wówczas w organizację, instytucję lub partię polityczną. Granice między ruchami społecznymi i politycznymi są płynne, często niewyraźne. Trudno też jednoznacz- nie wskazać, kiedy ruch społeczny staje się ruchem politycznym. W takich przypad- kach mamy do czynienia z dużą dozą arbitralności badacza i wyznaczanymi przez niego, głównie dla celów analitycznych, granicami oraz formułowanymi definicjami. Do najczęściej spotykanych odmian ruchów społecznych, które sprzyjają spo- łecznej aktywizacji wykluczonych i zmarginalizowanych należą15 : 1) ruchy ekologiczne, 2) ruchy religijne, 3) ruchy lokatorskie, 4) ruchy polityczne, 5) ruchy zawodowe, 6) ruchy hobbistyczne i zainteresowań, 7) ruchy rewindykacji społecznej, profilaktyki, resocjalizacji, rewalidacji, rewitalizacji. Pierwsze z nich, ekologiczne, odnoszą się do działań na rzecz zachowania lub od- budowy wartości środowiska przyrodniczego w bliskim i dalszym otoczeniu. Mogą przybierać bardzo różny charakter, a ich uczestników cechuje odmienny poziom dba- łości o stan naturalnego otoczenia. Z całą pewnością do skrajnych postaci zaliczyć można ruchy ahimsy, afirmujące życie w każdej postaci, a skalę tej afirmacji podkre- ślają chusteczki zabezpieczające nozdrza i usta przed przypadkowym połknięciem muszki czy jakichkolwiek istot żywych. Ruchy religijne związane są z wyznaniami, Kościołami lub instytucjami konfesyjnymi. Dobrym przykładem tego typu jest ruch społeczny słuchaczy Radia Maryja, skupiony wokół rozgłośni i ojca dyrektora. Ruch ten podkreśla jednoznaczne związki z Kościołem rzymskokatolickim, choć wiele hie- rarchów zachowuje postawę dystansu lub nawet łagodnej krytyki. Ruchy lokatorskie, 15 Jest to wstępna typologia ruchów, a nie ich pełna i wyczerpująca klasyfikacja.
  30. 30. A 30 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej odnoszą się do działań najemców mieszkań, kamienic, bloków spółdzielczych zagro- żonych zewnętrznie, na przykład wzrostem czynszu, projektowanymi przesiedlenia- mi, eksmisjami czy uciążliwymi, ich zdaniem, inwestycjami. Ruchy polityczne łączy zawoalowane lub wyrażane jednoznacznie pragnienie uczestnictwa, pośredniego lub bezpośredniego, w sprawowaniu władzy politycznej lub korzystanie z jej material- nych i prestiżowych dobrodziejstw. Ruchy zawodowe ujawniają się przede wszyst- kim w sytuacji egzystencjalnych zagrożeń rodzin pracowniczych i przekonania, że związki zawodowe nie gwarantują skuteczności działania lub wymagają spontanicz- nego wsparcia. Przykłady branży górniczej, hutniczej i stoczniowej, pełna determi- nacji walka pracowników i całych rodzin o zachowanie zakładu to dobre przykłady tego rodzaju ruchów. Ruchy hobbistyczne i zainteresowań, często potencjalnie bar- dzo wpływowe, gromadzą ludzi o podobnych pasjach czy nawet celach życiowych. Przykłady działkowiczów, chórzystów, śpiewaków czy miłośników starych motocykli są najbardziej wymowne. Warto przy okazji podkreślić, że w wielu przypadkach hob- by i pasja stają się głównymi celami życia i wówczas ruchy zyskują zdeklarowanych i dynamicznych członków. Wreszcie ruchy rewindykacji społecznej związane są zazwyczaj, choć nie za- wsze, z działaniami na rzecz przykładnego traktowania ludzi wkraczających, na przykład, na drogę przestępstw, surowego ich karania. Organizatorami są tutaj naj- bliżsi i przyjaciele ofiar okaleczonych lub zabitych w szczególnie dramatycznych okolicznościach. Występują oni zazwyczaj jako zbiorowi rzecznicy ofiar, grupowi oskarżyciele, domagający się zaostrzenia prawa karnego, skuteczniejszego proce- su resocjalizacji i profilaktyki. W tej kategorii mieszczą się również ruchy zorien- towane na pomoc osobom znajdującym się w opresyjnym położeniu społecznym, zwłaszcza prostytutkom, więźniom opuszczającym zakłady karne lub osobom niepełnosprawnym. W tym przypadku jednak szybko następuje ich instytucjona- lizacja i ruch przeistacza się w instytucję i organizację o formalnym charakterze. Taki schemat działania uznać należy za charakterystyczny dla kategorii społecznie wykluczonych. Niska ich motywacja do społecznego działania sprowadza się do sy- tuacji, kiedy to formalne instytucje przejmują odpowiedzialność za ich egzystencję. Konieczne więc wydaje się stworzenie pewnych mechanizmów, które zmobilizowa- łyby wykluczonych do działania w celu poprawy własnych warunków życia i włą- czenia się w aktywny nurt społecznej rzeczywistości. Ruchy społeczne – źródła identyfikacji Ruchy społeczne, które są ważnym, ale nie jedynym elementem rewitaliza- cji i aktywizacji lokalnych społeczności zawdzięczają swoje funkcjonowanie i dy- namikę, w znacznym stopniu, zróżnicowanym formom tożsamości i identyfikacji pojedynczych ludzi i grup je tworzących. Tożsamość ruchu społecznego stanowi odmianę tożsamości społecznej i wiąże się z jednostkową i grupową identyfikacją
  31. 31. 31 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A z celami ruchu, interesami jego organizatorów i uczestników, wybranymi metoda- mi realizacji celów. Szczególną rolę odgrywają identyfikacje: psychologiczna, spo- łeczna, ideologiczna czy ekonomiczna. W pierwszym przypadku kluczowym jej ele- mentem jest stopień indywidualnej identyfikacji z ruchem, jego celami i osobami uczestniczącymi. Owa identyfikacja wyraża się często w gotowości do altruistycz- nych działań czy działań w ogóle na rzecz ruchu. W wymiarze społecznym konsty- tutywny staje się funkcjonujący w świadomości zbiorowej podział na: „my” i „oni”, poczucie odrębności, artykułowane lub nie, ale z pewnością odczuwane, czasem poczucie wyższości lub, przeciwnie – społecznej niższości (ruchy bezdomnych, bez- robotnych). Tożsamość ideologiczna oznacza związek z ideami, koncepcjami, a jeśli istnieją, ideologiami ruchów, ich założeniami, wskazywanymi metodami osiągania celów. I wreszcie tożsamość ekonomiczna związana jest wyraźnie z odczuwaniem podobnego położenia materialnego, dokonywanego bilansu zysków i strat, jakie przynieść może realizacja celów ruchu albo ich niespełnienie. Wszystkie te formy opierają się na podobieństwach statusu, czyli położenia społecznego członków ru- chu. Samoświadomość ta wzrasta zazwyczaj w przypadku pojawienia się symbo- licznych lub realnych konfliktów i zagrożenia zewnętrznego. Ruchy społeczne i społeczne kapitały Ekonomiści i  technokraci, opisujący uwarunkowania oraz konteksty aktywi- zacji społecznej w skali lokalnej, wielokrotnie podkreślają decydujące znaczenie gospodarki rynkowej, kapitału ekonomicznego i  finansowego w  tym procesie. Tymczasem z socjologicznego punktu widzenia istotne wydaje się twierdzenie, że o jakości społeczeństwa obywatelskiego nie decydują wyłącznie względy ekono- miczne. Znaczące, a często najważniejsze, okazują się te cechy pozagospodarcze, które znajdują swój wyraz w  określonym poziomie kapitału ludzkiego czy spo- łecznego. Można nawet sformułować tezę, że ruchy społeczne rozkwitają przede wszystkim tam, gdzie wysokie są społeczne kapitały, a ludzi cechuje wysoka samo- świadomość obywatelska. Warto zatem owe kapitały nieco bliżej zdefiniować. Pierwszy z nich to kapitał ludzki (human capital), czyli umiejętności pojedyn- czych ludzi, ich skumulowana wiedza, samoświadomość obywatelska, zdolność do podejmowania pracy, działań prospołecznych czy stan zdrowia i poziom higieny. Z tak pojmowanym kapitałem wiąże się kapitał społeczny (social capital); jego podstawowe wartości opierają się na takich cechach, jak zdolność i gotowość do ko- operacji między ludźmi, do kompromisu oraz dialogu, społecznej prawdomówno- ści i wiarygodności. Jest przy tym oczywiste, że ten rodzaj kapitału wiąże się bezpo- średnio z podzielanym społecznie systemem aksjologicznym i normatywnym, jego trwałością lub, przeciwnie, rozpadem i stanem anomii. Budowanie kapitału spo- łecznego nie oznacza bynajmniej nierealistycznego dążenia do eliminacji kłamstwa i wiarołomności w obiegu społecznym, niewiarygodności czy nieprzyjaźni. Chodzi
  32. 32. A 32 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej raczej o ich ograniczenie i działanie na rzecz marginalizacji. Za istotne przedsię- wzięcia, utrwalające wagę kapitału społecznego, uznać należy budowanie wspól- not i  wspólnotowości, zwłaszcza tam, gdzie poziom atomizacji społecznej prze- kracza punkty krytyczne, a postawy prospołeczne ustępują egocentrycznym i wy- stępnym. Bezpretensjonalnie o tworzeniu takiej właśnie wspólnotowości napisał w „Wyznaniach” święty Augustyn: W gronie przyjaciół świadczyliśmy sobie drobne przysługi. Razem czytaliśmy pięknie napisane książki, razem żartowaliśmy, razem za- chowywaliśmy powagę. Nawiasem mówiąc, w słowach augustiańskich znaleźć moż- na przynajmniej częściową odpowiedź na pytanie, postawione przez Umberto Eco w „Dziele otwartym”: dlaczego książki przedłużają życie? Kolejny typ kapitału związany jest bezpośrednio ze środowiskiem otaczającym człowieka, z jakością wody, powietrza, ziemi, stopniem zanieczyszczenia, w tym również hałasem, skalą niedogodności życia. Im mniej elementy kapitału przyrod- niczego są zniszczone, tym większa jest szansa rozwoju o zrównoważonym charak- terze, eksponująca także potrzeby przyszłych pokoleń. W tego typu myśleniu o roz- woju, wartości środowiska przyrodniczego traktowane są jako elementy systemu kulturowego, jako dobra symboliczno-kulturowe podlegające ochronie. W ten oto sposób pojawiła się koncepcja trwałego, zrównoważonego czy harmonijnego roz- woju (sustainable development). Pojęcie to oznacza: […] proces poszerzania ludzkich wyborów i wykorzystania zdolności przez kształtowanie kapitału społecznego tak, by w możliwie pełny sposób zaspokoić potrzeby obecnych generacji bez narażania na szwank potrzeb przyszłych pokoleń […]16 . Poziom kapitału przyrodniczego, niski lub wysoki, wpływa również na rozwój ruchów społecznych, funkcjonujących za- równo w skali lokalnej, jak i globalnej (np. Greenpeace). Stan środowiska natural- nego bowiem jest jedną z najważniejszych kwestii, którą podejmują bardzo liczne i zróżnicowane ruchy społeczne. O jakości ludzkiego życia świadczy także poziom kapitału infrastrukturalne- go. W tym przypadku chodzi głównie o istniejącą i rozbudowywaną sieć drogową i transportową, obejmującą zarówno transport indywidualny, jak i publiczny oraz – czy może obecnie przede wszystkim – układ komunikacyjny. Ten ostatni coraz wyraźniej wiąże się ze światowymi infostradami, siecią internetową czy możliwo- ściami elektronicznej komunikacji. Kapitał infrastrukturalny ułatwia albo utrud- nia obieg informacji, w tym również wewnątrz ruchów społecznych, sprzyjając ich konsolidacji albo też dezintegracji. Ostatnim typem kapitału jest kapitał finansowy (tout cort). Jego istnienie warun- kuje rozbudowę pozostałych form kapitałów, choć z drugiej strony ich poziom przekła- da się zwrotnie – na ilość i jakość zaangażowanych w rynek pieniędzy. Nic zatem dziw- nego, że duże grupy utalentowanych ekonomistów, o wyraźnej opcji socjologicznej czy szerzejhumanistycznej,poszukująregułrządzącychzależnościamimiędzyróżnorakimi 16 Human Development Reports: 1990, 1991, 1992, 1993, 1994 i nast.
  33. 33. 33 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A typami kapitałów. Jedno jest niemal pewne, że ich rozwój skorelowany jest we współ- czesnym świecie przede wszystkim z instytucjami demokratycznymi, a zwłaszcza spo- łeczeństwem obywatelskim. Mówiąc wprost, budowanie zaufania, profesjonalizmu, wspólnotowości,podmiotowości,a w tymi aktywnościruchówspołecznych,toz jednej strony budowanie społeczeństwa obywatelskiego, opartego na pierwiastku tolerancji wobec innych kultur, mniejszości narodowych i etnicznych oraz z drugiej, budowanie klasy średniej. Ta ostatnia, tragarz cnót społecznie użytecznych, jest fundamentem, na którym budowany jest współczesny kapitał społeczno-kulturowy. Ruch i bezruch społeczny. Zamiast zakończenia Społeczność lokalna i regionalna, a także wszelkie problemy umieszczone w ich obszarach wciąż wzbudzają zainteresowanie analityków życia społecznego. W dys- kursie socjologicznym przyjęto, iż cechami konstytutywnymi społeczności lokalnej jest terytorium (coraz częściej tracące znaczenie na rzecz Sieci), ludzie i oprawa in- stytucjonalna. W granicach tak zdefiniowanej kategorii socjologicznej przebiega ży- cie ludzi i podejmowane są działania, których celem są zarówno losy mieszkańców, jak i rozwój ekonomiczny, społeczny i kulturowy określonej społeczności. Jednym z ważniejszych problemów, dotykających wszelkie społeczności, jest problem spo- łecznego wykluczenia – marginalizacji, ekskluzji – jednostek i grup społecznych. Wykluczenie owo może mieć różny charakter, ale zawsze prowadzi do społecznej apatii i wycofania się z aktywnego życia społecznego. Przyczyn takiego stanu jest wiele, a jednym z najważniejszych mechanizmów im zapobiegających jest proces rewitalizacji, czyli przeobrażenia zarówno sfery materialnej, jak i relacji oraz więzi międzyludzkich w określonej przestrzeni. Podstawą rewitalizacji są ruchy społeczne, których zasadniczym elementem jest aktywność i mobilizacja ludzi, których problemy dotyczą. W tym miejscu trzeba moc- no podkreślić, że aktywność społeczna Polaków jest niska, co przekłada się, na przy- kład, na brak zaangażowania w działalność w ramach organizacji pozarządowych. Polacy najczęściej zamykają się w swojej prywatności i w widoczny sposób izolu- ją się od uczestnictwa w życiu publicznym. Urządzają sobie swoją prywatność, nie angażując się w sprawy państwa czy społeczeństwa, a nawet najbliższej wspólnoty (np. sąsiedzkiej). Można powiedzieć, że żyjemy w kulturze braku zaufania i jest nam jeszcze daleko do społeczeństwa obywatelskiego. Obywatelskość wyraża się bowiem zarówno w dobrowolnych i nieodpłatnych działaniach ludzi na rzecz swojej społecz- ności lokalnej, jak i zaangażowaniu w pracę społeczną w organizacjach pozarządo- wych. Tymczasem, w roku 2008, 20% Polaków podjęło dobrowolną i nieodpłatną pracę na rzecz swojej społeczności lokalnej. Równocześnie jedynie 4% Polaków dzia- ła w trzech lub więcej dziedzinach organizacji pozarządowych17 . A ruchy społeczne 17 Komunikat Centrum Badania Opinii Społecznej: „Polacy o swojej aktywności społecznej”, Warsza- wa, luty 2008.
  34. 34. A 34 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej stanowiąnaturalnyelementnormalniefunkcjonującychspołeczeństwobywatelskich. Często pojawiają się spontanicznie i żywiołowo, zaświadczając o zagrożeniu lub goto- wości do realizacji interesów przez grupy ludzi. Część z nich ma destrukcyjny i nisz- czycielski charakter, ale większość pozytywnie zapisuje się swoim funkcjonowaniem w społecznościach lokalnych, regionalnych czy nawet w skali całego kraju. W warun- kach polskich, aktywność obywatelska i zakres działań ruchów społecznych są wciąż ograniczone. Można przyjąć, że nie więcej niż 10–15% obywateli kraju uczestniczyło w  jakichkolwiek działaniach, ruchach, organizacjach, instytucjach zorientowanych na realizację społecznie istotnych celów. Wciąż kluczowym ośrodkiem instytucjo- nalnego skupienia dla działań obywatelskich pozostają kościół i parafia oraz szkoła, ogniskujące poczynania wiernych i rodziców. W ostatnich latach wyraźnie rośnie rola wspólnot lokatorskich, w obrębie których pojawiają się zarówno aktywności związa- ne z realizacją interesu egzystencjalnego, jak i poczynania prometejskie. Wydaje się, że mimo upływu ponad dwudziestu lat ustrojowej transformacji, na- dal mamy do czynienia ze społecznym bezruchem albo aktywnościami wywołany- mi zewnętrznymi zagrożeniami i skutkującymi przede wszystkim w powstawaniu ruchów protestu, zapewne potrzebnych, ale z całą pewnością niewystarczających. Najważniejszym zadaniem staje się w tym momencie mobilizacja Polaków do działal- ności społecznej w kierunku rewitalizacji przestrzeni społeczności lokalnych. Tylko tą drogą można bowiem zainicjować zmiany, których efektem będzie społeczny roz- wój. Rozwój gwarantuje ludziom lepsze warunki życia, a co za tym idzie społeczne marginesy – kategorie społecznie wykluczonych – radykalnie się kurczą. Bibliografia (zawiera pozycje cytowane i niecytowane, pomocne w przygoto- waniu tekstu): 1. Bokszański Z., Tożsamość – interakcja – grupa. Tożsamość jednostki w perspekty- wie teorii socjologicznej, Łódź 1989. 2. Frieske K.W., Marginalność społeczna, [w:] Encyklopedia socjologii. Tom 2, Warszawa 1999. 3. Golinowska S., Tarkowska E., Kopińska I. (red.), Ubóstwo i wykluczenie społecz- ne. Badania – metody – wyniki. Warszawa 2005. 4. http://www.napisy.info/NewsArchiwum.php?id=53. 5. Human Development Reports: 1990, 1991, 1992, 1993, 1994 i nast. 6. Jałowiecki B., Studia miejskie – między historią a  teorią, Studia Regionalne i Lokalne, 2, 2011. 7. Komunikat Centrum Badania Opinii Społecznej: Polacy o swojej aktywności spo- łecznej, Warszawa, luty 2008. 8. Komunikat Centrum Badania Opinii Społecznej: Prywatyzacja – oceny, skojarze- nia, oczekiwania i obawy, Warszawa, październik 2009. 9. Krzysztofek K., Szczepański M.S., Zrozumieć rozwój. Od społeczeństw tradycyj- nych do informacyjnych, Katowice 2005.
  35. 35. 35 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej A 10. Maciejewski G., Wykluczenia społeczne – próba definicji. Materiał niepublikowa- ny udostępniony autorom opracowania. 11. Nurek S., Idea społeczności lokalnej w tradycji i współczesnej refleksji socjologicz- nej, [w:] J. Wódz (red.), Społeczności lokalne. Szkice socjologiczne, Katowic 1986. 12. Problemy wykluczenia społecznego – wybrane aspekty. Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej, Opole 2010. 13. Szarfenberg R., Marginalizacja i  wykluczenie społeczne. Wykłady, Instytut Polityki Społecznej, Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2004/2005. 14. Szarfenberg R., Marginalizacja i  wykluczenie społeczne. Wykłady, Instytut Polityki Społecznej Uniwersytet Warszawski, Warszawa, kwiecień 2006. 15. Szczepański M.S., Gawron G. i  Maciejewski G., Wypisani z  życia, „Przegląd Polityczny”, nr 73/74, 2005. 16. Szczepański M.S., Ślęzak-Tazbir W., Polska transformacja 1989–2009: megatren- dy i aktorzy, [w:] L. Gołdyka, A. Zelek (red.), Dwie dekady polskiej transformacji. Gospodarka – Społeczeństwo – Polityka. Szczecin 2009. 17. Tuan Yi-Fu, Przestrzeń i miejsce, Warszawa 1987. 18. Wolf Ch., Czy ubóstwo czyni głupszym? Psychologia w Szkole, 1, 2010. Marek S. Szczepański, socjolog, profesor zwyczajny w  Instytucie Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Główne pola naukowego zainteresowania to: socjologia regionu i społeczności lokalnych, miasta i przestrzeni, zmiany i roz- woju społecznego oraz socjologia konfliktów społecznych i etnicznych. Jest autorem bądź współautorem ponad trzystu prac naukowych, w tym czterech podręczników akademickich i wielu książek. Anna Śliz, socjolog, adiunkt, doktor habilitowany w  Instytucie Socjologii Uniwersytetu Opolskiego. Główne pola naukowego zainteresowania to: socjolo- gia teoretyczna, socjologia konfliktów społecznych i  etnicznych, socjologia grup etnicznych, zmiana i  rozwój społeczny, zjawisko wielokulturowości we współ- czesnym świecie. Jest autorką i współautorką ponad stu prac naukowych, w tym książki: Wielokulturowość: iluzje czy rzeczywistość? Socjologiczne studium przy- padku ma przykładzie Kongresu Polonii Kanadyjskiej (Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego: Opole 2009).
  36. 36. A 36 Rewitalizacjaspołeczna–pracawspołecznościlokalnej Wstęp Intencją poniższego opracowania jest ukazanie przydatności metodyki organi- zowania społeczności lokalnych (community organizing) w przygotowaniu i wdra- żaniu programów rewitalizacji społecznej, realizowanych w  latach 2007–2013 zgodnie z wytycznymi UE1 . Rewitalizacja zdegradowanych obszarów miast należy do kluczowych elementów zintegrowanej, kompleksowej polityki miejskiej, zgod- nie z wytycznymi sformułowanymi w Agendzie Terytorialnej UE i Karcie Lipskiej na Rzecz Zrównoważonych Miast Europejskich2 . Jak dotąd wskazania zawarte w tych dokumentach w niewielkim stopniu wykorzystywane były w Lokalnych Programach Rewitalizacji, przygotowanych przez gminy w  ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR) w  pierwszym okresie programo- wania funduszy unijnych (2004–2006)3 . Realne możliwości wykorzystania profe- sjonalnych działań aktywizujących w  programach rewitalizacji zdegradowanych obszarów miejskich (a także peryferyjnych obszarów wiejskich, ale w tym opraco- waniu nie będziemy się nimi zajmować) pojawiły się w  projektach systemowych Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki: 1.17 – Rewitalizacja społeczna oraz 1.18 – Tworzenie i rozwijanie standardów usług pomocy i integracji społecznej4 (Priorytet 1 Problematyką, której poświęcam niniejsze opracowanie, zajmuję się od wielu lat, w tekście korzy- stam z moich wcześniejszych publikacji – pełna lista w bibliografii. 2 Dokumenty przyjęte na Nieformalnym Spotkaniu Ministrów Państw Członkowskich UE ds. Spójno- ści Terytorialnej i Rozwoju Miast (24–25 maja 2007 roku, Lipsk). 3 Zob. J. Wódz, K. Wódz: Restrukturyzacja ekonomiczna województwa śląskiego a przekształcenia społeczno- -kulturowe miast. W poszukiwaniu nowej tożsamości, [w:] Człowiek–Miasto–Region. Związki i Interakcje. Księga Jubileuszowa Bohdana Jałowieckiego, G. Gorzelak, M.S. Szczepański, W. Ślęzak-Tazbir (red.), War- szawa 2009; K. Wódz, Zarządzanie sferą społeczną w programach rewitalizacji miast, [w:] Zastosowania psychologii w  zarządzaniu, B. Kożusznik, przy współpracy M. Chrupały-Pniak (red.), Katowice 2010; K. Wódz,Terytorializacjapolitykispołeczneja środowiskowapracasocjalna,[w:]Profesjonalnapracasocjal- na.Nowyparadygmatczyniedokończonezadanie,K.Piątek,K.Szymańska-Zybertowicz(red.),Toruń2011. 4 Celem pierwszego z tych projektów (1.17) jest: stworzenie ogólnego modelu rewitalizacji społecz- nej oraz modelu partnerstwa lokalnego, wypracowanie najlepszych programów rewitalizacji spo- łecznej w ramach pilotażu, wypracowanie metody szkolenia lokalnych inicjatorów partnerskich projektów rewitalizacji, zrealizowanie 40 programów rewitalizacji w gminach o różnej wielkości i problemach, upowszechnienie wypracowanych rozwiązań oraz ocena skuteczności i efektywno- ści wdrożonych programów (www.crzl.gov.pl). Projekt drugi (1.18) zakłada między innymi: opra- cowanie i wdrożenie do końca 2013 roku standardów instytucji i usług pomocy społecznej, w tym „wypracowanie innowacyjnego standardu środowiskowej pracy socjalnej/organizowania społecz- ności lokalnej, zorientowanego na aktywizujące wsparcie grup społecznych, środowisk i społecz- ności lokalnych zagrożonych marginalizacją i wykluczeniem społecznym (www.crzl.gov.pl). Efek- Organizacja pracy ze społecznością lokalną jako instrument rewitalizacji społecznej Kazimiera Wódz, Uniwersytet Śląski, Katowice

×