Jesteś specem od IT i nowych technologii? Chcesz rozryźć proces rekrutacji, zaplanować ścieżkę kariery, a może po prostu poczytać o Agile'u, start-upach i grach? Łap! Przewodnik KarieraPlus IT 2015 już jest!
Spis treści
Rynek pracy
Jeszczelepszy rok 4
Jak ceni się pracę specjalistów IT? 6
Nieoczywiste IT 8
Start-up 360° 10
Okiem eksperta
Karierę trzeba przemyśleć 12
Poznaj branżę IT i odkryj nowe możliwości! 14
Zwinność 2.0 16
Media społecznościowe programisty 18
Od czego zacząć przygodę z programowaniem? 20
Zainspiruj się
O grach na serio 22
IT pasuje do kobiety 24
Od świątyni dumania po fun roomy,
czyli o przestrzeniach biurowych 26
Pracodawcy sami do nas dzwonią 28
Pracodawcy
Prezentacje pracodawców 31
Poradnik rekrutacyjny
Skuteczne CV 50
Proces selekcji oczami rekruterów 51
Różne oblicza rekrutacji 52
Jak spec od IT może stworzyć profil w mediach
społecznościowych? 54
Fot.MichałMassaMąsior,www.madmassa.com
To był kolejny dobry rok dla branży IT. I wszystko wskazuje
na to, że tak będzie można powiedzieć również za rok, dwa,
trzy… Jednak nie wystarczy płynąć na fali zapotrzebowania
na konkretne języki czy technologie. Karierę trzeba planować
świadomie, żeby nie dotrzeć do punktu, w którym nasze kom-
petencje nie będą już tak potrzebne, a co za tym idzie – cen-
ne. Rozmowę o zawodowych wyborach publikujemy na s. 12.
W rozwoju oraz w budowaniu swojej pozycji na rynku pracy
pomaga aktywność w mediach społecznościowych. O tym, jak
mądrze korzystać ze StackOverflow, GitHuba i Twittera prze-
czytacie na s. 18.
Z każdej strony słychać o Agile i faktycznie coraz więcej firm
wprowadza zwinne metodyki tworzenia oprogramowania. Co
to oznacza dla pracowników? Na co powinni się przygotować,
aplikując do firmy działającej np. w Scrumie? Zajrzyjcie na s. 16.
Zainspirowaliśmy Was do zastanowienia się nad swoją ścieżką
zawodową? Przygotowujecie się już do rozmowy kwalifikacyj-
nej? Możecie zostać poproszeni o wypełnienie testów typu
Codility lub trafić na sesję programowania w parach. O tym,
czego spodziewać się po takiej formie rekrutacji, przeczytacie
na s. 52. Zanim zaaplikujecie, zwróćcie uwagę, jakie firma ma
biuro (s. 26). To odzwierciedla kulturę organizacyjną i może
Wam sporo powiedzieć o tym, jak będzie się Wam pracowało.
A poza tym miło będzie odpocząć w hamaku, prawda?
Mamy nadzieję, że materiały zamieszczone w naszym prze-
wodniku pomogą Wam znaleźć ciekawą, rozwijającą i fascy-
nującą pracę. Powodzenia!
Anna Tomczyk
Za treść płatnych ogłoszeń, prezentacji pracodawców oraz artykułów sponsorowanych redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Redakcja nie zwraca niezamówionych materiałów oraz
zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów. Żadna część magazynu nie może być wykorzystana bądź publikowana bez zgody wydawcy.
Wydawca: MJCC
ul. Chełmska 18b/46, 00-725 Warszawa
Adres redakcji: KarieraPlus
ul. Stępińska 22/30, 00-739 Warszawa
www.karieraplus.pl, redakcja@karieraplus.pl
Redaktor naczelna: Anna Tomczyk
Projekt okładki: MJCC
Projekt i skład: Pracownia Register, www.pracowniaregister.pl
Korekta: Małgorzata Olszewska, STYLOGRAF
Druk: DRUKPOL, www.drukpol.waw.pl
Nakład: 20 000 egzemplarzy
Reklama: reklama@karieraplus.pl, tel. + 48 534 750 534
Przewodnik opublikowano w marcu 2015 r. w Warszawie.
Wykorzystano zdjęcia z biblioteki Shutterstock.com.
Partnerzy przewodnika:
4.
KarieraPlus IT 20154
Rynekpracy
Jeszcze lepszy rok
Pracownicy działów IT znów znaleźli się wśród 10 zawodów najbardziej dotkniętych niedoborem
talentów – wynika z raportu ManpowerGroup. W ujęciu globalnym byli na ósmym miejscu,
natomiast w Polsce – o dwa miejsca wyżej. Przykładowo w serwisie Monsterpolska.pl ofert pracy
dedykowanych pracownikom IT było najwięcej ze wszystkich specjalności. Kandydaci mogą
wybierać najlepsze propozycje i dyktować warunki finansowe. O to, jak rysują się perspektywy
dla osób zainteresowanych rozwojem kariery w IT, zapytaliśmy kilku ekspertów.
Małgorzata Majewska
Monster Polska
Ubiegły rok charakteryzował się dynamicznym wzrostem liczby
ofert pracy dedykowanych specjalistom IT. Najbardziej poszukiwa-
ne zawody to programista, Software Engineer oraz menedżer IT.
Najczęściej oferowano pracę w Warszawie, Wrocławiu oraz Krako-
wie. Największą liczbę ofert z kategorii IT w serwisie Monsterpol-
ska.pl opublikowaliśmy w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Na
tej podstawie możemy przypuszczać, że rok 2015 będzie równie
korzystny dla kandydatów IT. Ofert pracy przybywa szybciej niż
chętnych. I tutaj od już kilku lat możemy mówić o rynku pracowni-
ka, a nie pracodawcy. To firmy muszą walczyć o kandydatów i za-
chęcać ich do pracy właśnie u siebie. Konkurencja jest ogromna.
A dla kandydatów IT bardzo ważne są pozamaterialne aspekty za-
trudnienia – możliwość wykorzystania nowoczesnych technologii
i systemów, szkolenia oraz elastyczne godziny pracy. W ubiegłym
roku firmy poszukiwały przede wszystkim programistów (Java,
PHP, Scrum Master), inżynierów oprogramowania oraz Project
Managerów IT.
Justyna Mirska
firma doradztwa personalnego Experis IT
W związku z postępującą informatyzacją popyt na pracowników
działów IT cały czas utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.
W dodatku na skutek stałego ocieplenia klimatu gospodarczego
firmy uwolniły budżety inwestycyjne. Poprawa sytuacji na rynku
pociąga też za sobą wzrost konsumpcyjności i wpływa na rozwój
nowych technologii. Wszystko to sprawia, że popyt na specjali-
stów IT będzie jeszcze narastał. Dotyczy on większości sektorów
gospodarki.
Osoby, które wiążą swoje plany zawodowe z IT, mogą zatem być
pewne znalezienia pracy, niezależnie od upatrzonej branży czy
stanowiska. Jednak silnie odczuwalne jest zwłaszcza stałe zapo-
trzebowanie na specjalistów w obszarze produkcji oprogramo-
wania, co wiąże się m.in. z rozwojem oprogramowania i aplikacji
mobilnych. Pośród developerów następuje też coraz wyraźniejszy
podział na osoby zajmujące się projektowaniem i architekturą pro-
gramowania oraz na koderów odpowiedzialnych za wykonawstwo.
Prócz wzrostu popytu na pracowników IT zatrudnianych przez
duże korporacje obserwowany jest rosnący trend w kierunku roz-
wijania przez specjalistów IT własnych działalności, start-upów,
a także większe zainteresowanie pracą kontraktową.
Sektor IT to świetny przykład globalizacji rynku. Pozostając w Pol-
sce, można pracować dla firm na całym świecie, a nawet stać się
częścią zespołu projektowego rozproszonego w różnych krajach
i na różnych kontynentach. Jednocześnie powoduje to wzrost kon-
kurencji w tej branży, zwłaszcza na niższych stanowiskach.
Popyt na pracowników IT w Polsce jest przewyższany przez zapo-
trzebowanie panujące w krajach Unii Europejskiej, które chętnie
sięgają po naszych specjalistów, cenionych za posiadaną wiedzę,
umiejętności i pomysły.
Jak pokazuje raport publikowany przez agencję zatrudnienia Man-
powerGroup, pracownicy działów IT od pięciu lat są wymienia-
ni przez pracodawców w pierwszej dziesiątce zawodów w naj-
większym stopniu obarczonych niedoborem talentów. Dotyczy
to zarówno Polski, jak i wyników w ujęciu globalnym. Panujący
w branży IT niedobór talentów wpływa nie tylko na wzrost sta-
wek wynagrodzeń, ale i na łatwość znalezienia zatrudnienia, na-
wet w sytuacji nieposiadania jeszcze doświadczenia w zawodzie.
Pracodawcy zdecydowanie częściej, niż ma to miejsce w innych
branżach, inwestują w pozyskanie nie tylko doświadczonych spe-
cjalistów, ale i studentów kierunków technicznych, którzy jeszcze
nie wkroczyli na rynek pracy. Pojawia się także bardzo ciekawy
trend aktywizacji zawodowej w kierunku IT osób z innych branż,
jak np. współtworzony przez firmę doradztwa personalnego Expe-
ris IT program, którego celem jest pomoc uczestniczącym w nim
paniom w przekwalifikowaniu się na testerów IT. Coraz częściej
pojawia się też zapotrzebowanie na pracowników łączących inne
zawody z umiejętnościami z obszaru IT. Poszukuje się np. grafików
znających technologie webowe (jak HTML czy JavaScript) i Project
Managerów z podstawową wiedzą o bazach danych (SQL).
Ofert pracy przybywa szybciej niż
chętnych. To firmy muszą walczyć
o kandydatów i zachęcać ich do
pracy właśnie u siebie.
Silnie odczuwalne jest zwłaszcza
stałe zapotrzebowanie na
specjalistów w obszarze
produkcji oprogramowania,
co wiąże się m.in. z rozwojem
oprogramowania i aplikacji
mobilnych.
5.
www.karieraplus.pl 5
Pożądani specjaliści
5
AleksandraKujawa
Business Unit Manager w Antal IT Services,
Partner Strategiczny ABSL
Sektor nowoczesnych usług dla biznesu rozwija się w Polsce bar-
dzo szybko, w szczególności jeśli chodzi o firmy działające w bran-
ży IT. Eksperci Antal International przewidują stabilny wzrost za-
trudnienia (na poziomie 4%) oraz coraz szybszy rozwój nowych
technologii, które powoli wypierają te starsze. Kadra IT nie musi
się więc obawiać o miejsca pracy w najbliższym roku, szczególnie
w takich sektorach jak big data, urządzenia mobilne i przechowy-
wanie danych w chmurze, do których przekonuje się coraz wię-
cej firm. Pracodawcy z omawianego sektora zdają sobie sprawę
z tego, że obecnie możemy mówić o rynku kandydata, w związ-
ku z czym coraz więcej uwagi poświęcają rekrutacji, szkoleniom
i zarządzaniu rotacją. Coraz bardziej popularna wśród kandydatów
staje się również praca kontraktowa, której wartość w Europie sza-
cuje się na 18 mld euro, co stanowi 13% wszystkich zatrudnień.
Dla porównania – w Stanach Zjednoczonych poziom ten przekro-
czył 23%.
Obecnie 7 mln osób znajduje zatrudnienie w sektorze technologii
informacyjnych i komunikacyjnych na terenie Europy. Stanowiska,
na które wciąż jest największy popyt, wiążą się z obszarem soft-
ware i usługami IT, podczas gdy zmniejsza się zapotrzebowanie
na specjalistów związanych z produkcją i telekomunikacją. Wynika
to przede wszystkim z postępu technologicznego oraz wzrostu
konkurencji na rynku. Ze znalezieniem pracy w centrach usług
wspólnych nie powinni mieć też problemu studenci po kierunkach
technicznych. Warto jeszcze w trakcie studiów odbywać staże lub
praktyki, aby nabyć podstawowe kompetencje, które następnie
będziemy mogli wykorzystać w przyszłej pracy.
Obecnie mamy do czynienia z dużą liczbą projektów związanych
z technologiami webowymi, czyli budowaniem systemów i roz-
wiązań, które dzięki temu są bardziej skalowalne. To sprawia, że
dostęp do nich możliwy jest z każdego miejsca na świecie. Jest to
związane z kierunkiem rozwoju nowoczesnych technologii w stro-
nę większej mobilności i dostępności.
Filip Walkowicz
Site Leader & Director Customer Care w Akamai,
członek zarządu ASPIRE
Rynek IT, np. w Krakowie, jest bardzo dynamiczny i zróżnicowa-
ny, dzięki czemu osoby związane z tą branżą nie mają problemów
ze znalezieniem zatrudnienia. Specjalizacje cieszące się najwięk-
szą popularnością to: administratorzy systemów informatycznych,
specjaliści ds. wsparcia technicznego oraz programiści. W związku
z dużą liczbą centrów usług wspólnych trzeba jednak pamiętać,
że poza umiejętnościami technicznymi liczy się znajomość co naj-
mniej jednego języka obcego w stopniu zaawansowanym oraz
rozwinięte umiejętności interpersonalne.
Ciągle w czołówce najbardziej poszukiwanych zawodów utrzymują
się programiści. Na topie są przede wszystkim developerzy z wie-
dzą dotyczącą baz danych SQL, Java oraz .NET. Nie należy zapo-
minać też o specjalistach technologii mobilnych, na których jest
coraz większe zapotrzebowanie.
Duża konkurencja wśród poszukujących wykwalifikowanych spe-
cjalistów sprawia, że firmy coraz częściej inwestują w programy
stażowe, które dla absolwentów są szansą na zdobycie doświad-
czenia i w wielu przypadkach kończą się przedłużeniem współ-
pracy i zatrudnieniem praktykanta. Jednak również tutaj należy
pamiętać, że znajomość języków obcych jest kluczowa.
Kadra IT nie musi się
obawiać o miejsca pracy
w najbliższym roku, szczególne
w takich sektorach jak big
data, urządzenia mobilne
i przechowywanie danych
w chmurze.
W związku z dużą liczbą centrów
usług wspólnych trzeba pamiętać,
że poza umiejętnościami
technicznymi liczy się znajomość
co najmniej jednego języka obcego
w stopniu zaawansowanym
oraz rozwinięte umiejętności
interpersonalne.
6.
KarieraPlus IT 20156
Rynekpracy
Wynagrodzenia pracowników z poszczególnych działów IT
w 2014 r. (brutto w zł)
mniejsze działy
wchodzące w skład
działu IT
25%
zarabiało
poniżej
mediana
25%
zarabiało
powyżej
architektury/projektowania 5785 8945 12 500
wdrożeń 4650 7200 11 300
programowania 4400 6500 9500
bezpieczeństwa 4500 6500 9500
testowania 4000 5875 8411
ogólny dział IT 3550 5400 8600
wsparcia/administracji 3500 4992 7500
grafiki komputerowej 2500 3200 4620
Wynagrodzenia pracowników działu IT na stanowiskach
w 2014 r. (brutto w zł)
stanowisko
25%
zarabiało
poniżej
mediana
25%
zarabiało
powyżej
inżynier
oprogramowania
6000 8000 10 000
programista C/C++ 9600 6665 4045
programista Java 4200 6050 8800
administrator
systemów IT
4400 6000 8000
programista PHP 3500 4928 6722
Źródło: Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW) przeprowadzone przez
Sedlak & Sedlak w 2014 r.
Informacje o badaniu: 125 624 uczestników, 62,3% osób ma nie więcej niż 35 lat,
67% mieszka w miastach powyżej 100 000 mieszkańców, 72,2% ma wykształcenie wyż-
sze, 69,4% zajmuje stanowiska specjalistyczne lub kierownicze, 45,1% pracuje w wielkich
lub dużych przedsiębiorstwach.
Jak ceni się pracę specjalistów IT?
Wynagrodzenia w dziale IT
w 2014 r. (brutto w zł)
mediana
6100 zł
25% zarabiało
9500 zł i więcej
25% zarabiało
4000 zł i mniej
To o 1950 zł więcej, niż
wyniosła mediana dla
całego badania
Mediana – poniżej i powyżej niej znajduje się dokładnie po 50% danych. Innymi słowy,
jeżeli mediana wynosi 2000 zł, to znaczy, że wynagrodzenie na danym stanowisku jest
w połowie firm niższe, a w połowie wyższe od 2000 zł. Mediana jest miarą statystyczną,
która lepiej niż średnia oddaje tendencję centralną wyników, ponieważ średnia może być
zaburzona przez wyniki skrajne.
7.
www.karieraplus.pl 7
Wynagrodzenia
Jak wynikaz Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowa-
dzonego w 2014 r. przez Sedlak & Sedlak, w skali całego kraju me-
diana zarobków w branży IT wyniosła 6000 zł brutto miesięcznie.
Co więcej, co czwarty pracownik IT zarabiał przeciętnie 9200 zł
i więcej. Wysokie płace informatyków to efekt dużego zapotrze-
bowania na specjalistów w tej dziedzinie. Najwyższe płace otrzy-
mywali pracownicy z Mazowsza, gdzie mediana ich wynagrodzeń
wyniosła 7000 zł brutto. Wysokie przeciętne zarobki, przekracza-
jące 6000 zł, odnotowano również w województwach pomorskim,
dolnośląskim i małopolskim.
Mediana wynagrodzeń dyrektorów wyniosła 16 000 zł brutto,
a wśród kierowników była o 7000 zł niższa. Natomiast pracownik
szeregowy w branży IT musiał pracować prawie pięć miesięcy, aby
otrzymać równowartość miesięcznej pensji dyrektora.
Najwyższe płace otrzymywali pracownicy z długim stażem pra-
cy. Wynika to nie tylko z ich doświadczenia, ale również z pozycji,
jaką zajmują w hierarchii organizacji. Regułą staje się też to, że
firmy z przewagą kapitału zagranicznego, aby przyciągnąć naj-
bardziej utalentowanych informatyków, są skłonne płacić specja-
listom IT więcej niż przedsiębiorstwa, w których przeważa kapitał
polski. W firmach zagranicznych mediana wynagrodzeń wyniosła
7659 zł brutto, natomiast w polskich – 5000 zł. Wysoko opłacane
są stanowiska inżynierów oprogramowania i programistów (6000–
8000 zł), natomiast niższe zarobki otrzymują przeciętnie graficy
(mediana ich wynagrodzeń wyniosła 3500 zł brutto).
Mediana wynagrodzeń pracowników działu IT o różnym stażu pracy
w 2014 r. (brutto w zł)
1 rok lub mniej 2–3 4–5 6–8 9–10 11–15 16+
9000
8000
7000
6000
5000
4000
3000
2000
1000
0
Chcesz wiedzieć, ile powinieneś zara-
biać? Weź udział w Ogólnopolskim Ba-
daniu Wynagrodzeń i porównaj swoje
zarobki z innymi. Wejdź na stronę:
http://wynagrodzenia.pl/obw.php
Mediany wynagrodzeń na wszystkich
analizowanych stanowiskach z działu
IT były wyższe niż mediana dla całe-
go badania, która w 2014 r. wyniosła
4150 zł brutto.
Mediana wynagrodzeń pracowników
działu IT w różnych województwach
w 2014 r. (brutto w zł)
5000
6500
5000
6000
7000
4200
4310
5400
5472
6550
3800
3811
4500
7500
3610
4000
najwyższe
w województwie
mazowieckim
najniższe
w województwie
warmińsko-
-mazurskim
wynagrodzenie
mediana wynagrodzeń
3500
5000
6110
7500
8000 8300
7950
Komentarz redakcji portalu wynagrodzenia.pl
8.
KarieraPlus IT 20158
Rynekpracy
Nieoczywiste IT
Praca w IT to nie tylko firmy technologiczne i tworzenie oprogramowania. Karierę w tym obszarze
można również rozwijać w wewnętrznych działach IT przedsiębiorstw z różnych branż, a osoby,
które mają dobrze rozwinięte kompetencje miękkie, mogą np. zdecydować się na rolę konsultanta.
Na specjalistów IT czeka więc wiele możliwości – prezentujemy kilka z nich.
Doradca – między biznesem i IT
Konsulting IT to obszar, w ramach którego analizuje się i optymali-
zuje sposób wykorzystania przez klienta technologii w celu realiza-
cji strategii biznesowej. Ta dziedzina obejmuje m.in. analizy sprzętu
i oprogramowania, ocenę funkcjonalności i testowanie wydajności
systemów i aplikacji czy zarządzanie ryzykiem związanym z tech-
nologiami. Konsultanci odpowiadają również za opracowywanie
i wdrażanie nowych rozwiązań oraz ich integrację z tymi, które
już funkcjonują wewnątrz organizacji. Praca może obejmować np.
zagadnienia związane z bezpieczeństwem sieci, rozwój oprogra-
mowania, redukcję niewykorzystywanych lub mało wydajnych
elementów infrastruktury IT, szkolenia i opracowywanie procedur
związanych z technologią.
Doradztwo informatyczne to zajęcie dla osób, które lubią zmiany,
chcą zdobywać informacje na temat organizacji o różnym cha-
rakterze i czerpią radość z ich poznawania.– Działy IT w organi-
zacjach często skupiają się na bieżącej działalności. My możemy
spojrzeć na problem z dystansem, doradzić, jak rozbudować dany
system, poprawić go czy ulepszyć, ponieważ z dużym prawdo-
podobieństwem już wcześniej radziliśmy sobie z podobnymi dyle-
matami różnorodnych klientów. Mamy know-how, a jeśli coś nas
zaskoczy, konsultujemy się z kolegami i wspólnie szukamy roz-
wiązania – mówi Tomasz Gawroński, konsultant biznesowy w pio-
nie integracji Sygnity. Częstą praktyką wśród konsultantów IT jest
opracowywanie instrukcji i zbieranie informacji na temat różnych
systemów, a następnie dzielenie się pomiędzy sobą wiedzą. Jest
to szczególnie pomocne osobom, które nie mają wykształcenia
kierunkowego. Michał Konieczny, konsultant biznesowy z Sygnity,
ukończył studia ekonomiczne. – Kiedy trafiłem do firmy, przeszed-
łem odpowiednie szkolenia, które przygotowały mnie do pracy.
Bardzo cenię swoją wiedzę z zakresu rachunkowości i ekonomii.
Obecnie opiekuję się kontrahentami biznesowymi z różnych branż
(m.in. banki, telekomunikacja), a rozumienie ich specyficznych po-
trzeb jest kluczowe w efektywnej współpracy. Później przekładam
wymagania na komunikaty jasne dla programistów – opowiada.
– W pracy konsultanta liczą się dobrze rozwinięte kompetencje
miękkie, które umożliwiają profesjonalny kontakt z klientem. Przy-
datna jest także umiejętność prowadzenia szkoleń i prezentacji –
dodaje Michał.
Jakie wyzwania czekają na konsultantów IT? Najczęściej wymie-
niane są te związane z wdrożeniami systemów. Na zapoznanie
się ze specyfiką działania nabywcy zazwyczaj jest niewiele czasu
i tylko dzięki sprawności analitycznej udaje się przełożyć procesy
biznesowe na odpowiednie funkcjonalności oprogramowania lub
aplikacji. Ważnym atutem jest umiejętność zarządzania projekta-
mi, efektywnej organizacji czasu i pilnowania harmonogramu. Eks-
perci w tej dziedzinie powinni być także mobilni, ponieważ często
realizują projekty w innym oddziale firmy lub u klienta.
IT w finansach…
Potężnego zaplecza IT, choć nie wszyscy zdają sobie z tego spra-
wę, wymagają również banki i inne instytucje finansowe. Trendy
w tym obszarze są ściśle związane z kierunkiem rozwoju branży
i skupiają się wokół szeregu systemów IT. Klienci oczekują kom-
fortu, dostępu do konta i płatności czy produktów finansowych
przez internet w każdej sytuacji i na różnych urządzeniach. Za tym
idzie konieczność przygotowania specjalnych aplikacji i prowadze-
nia platform służących do e-bankowości. Wewnętrzne funkcjono-
wanie organizacji również jest uzależnione od prężności działania
serwisów informatycznych. Dla instytucji finansowych to duże wy-
zwanie – muszą zadbać nie tylko o łatwość korzystania z techno-
logii informatycznych, ale i o bezpieczeństwo przetwarzanych da-
nych. Ważną częścią obszaru IT w tego typu organizacjach są więc
wyspecjalizowane zespoły oceny ryzyka i kontroli bezpieczeństwa
IT. Kto się w nich odnajdzie? – Zatrudnienie w takim dziale jak
nasz znajdą osoby o różnorodnych kompetencjach, od admini-
stratora systemów po programistę – wyjaśnia Piotr Plura z UBS.
Podkreśla też, że zagadnień ryzyka w IT nie należy się obawiać.
– Wiedza pracowników zostaje bardzo szybko uzupełniona o nie-
zbędne elementy dzięki odpowiedniemu doborowi szkoleń. Naj-
ważniejsze przy zarządzaniu ryzykiem jest przekazanie analitykom
możliwych scenariuszy działania w odniesieniu do poszczególnych
technologii lub systemów, aby – jeśli dostają zadanie – wiedzieli,
od czego zacząć i na jakie aspekty zwrócić uwagę. Początkujące
osoby mają również mentorów o odpowiednich kompetencjach
interpersonalnych, którzy pomagają wdrożyć się w międzynaro-
dowe środowisko pracy – dodaje Piotr.
W bankach konieczny jest ciągły nadzór nad infrastrukturą i za-
pewnienie skalowalności systemów, a do tego potrzebne jest bi-
znesowe podejście. Szczególnie cenieni są więc kandydaci łączący
Zatrudnienie w takim dziale jak
nasz znajdą osoby o różnorodnych
kompetencjach, od administratora
systemów po programistę.
Piotr Plura, UBS
Dzięki specjalistom IT możemy
zachować ciągłość procesu
sprzedaży, pomimo zdarzających
się awarii i nieoczekiwanych
okoliczności.
Krzysztof Janka, Grupa Eurocash
9.
www.karieraplus.pl
IT w różnych branżach
wiedzętechniczną ze świadomością tego, jak funkcjonują złożone
organizacje.
…i w handlu
Dział IT jest także ważną częścią firm w branży handlowej. Jego
wsparcie jest niezwykle istotne w takich obszarach jak sprzedaż
i logistyka, gdzie w powszechnym użyciu są m.in. systemy klasy
TMS (ang. Transport Management System), WMS (ang. Ware-
house Management System) czy CRM (ang. Customer Relationship
Management). Oprogramowanie służące do planowania procesów
związanych z magazynowaniem i dystrybucją towarów musi być
idealnie dopasowane do potrzeb organizacji i uwzględniać wiele
zmiennych związanych np. z charakterem sprzedawanych produk-
tów. Niełatwo jest przy tym sprostać wyzwaniom, z jakimi muszą
się mierzyć firmy w tej branży.
– Dzięki specjalistom IT możemy zachować ciągłość procesu
sprzedaży pomimo zdarzających się awarii i nieoczekiwanych
okoliczności. Nasz zespół świadczy wsparcie 24 godziny na dobę,
7 dni w tygodniu, 365 dni w roku, w kilkunastu centrach dystrybu-
cyjnych, kilkuset hurtowniach i w jeszcze większej liczbie sklepów
w całej Polsce. Dodając do tego dynamikę działania w sektorze
FMCG, można sobie wyobrazić, jak ogromny jest zakres prac –
wyjaśnia Krzysztof Janka, kierownik sekcji IT w Grupie Eurocash.
Nieustanna kooperacja
Bez względu na sektor kluczem do efektywnego funkcjonowania
dużych zespołów informatycznych w przedsiębiorstwach spo-
za branży IT jest ciągła komunikacja z innymi jednostkami firmy.
– Nasz zespół jest otwarty na pytania i komentarze wszystkich
pracowników UBS. Mamy świadomość, że jedna niewielka konsul-
tacja może mieć pozytywny wpływ na cały projekt, bo pozwala
uwzględnić również regulacje prawne związane z bezpieczeń-
stwem informacji i odzwierciedlić je w systemach, przygotowy-
wanym oprogramowaniu i prowadzonym serwisie – mówi Piotr.
Podkreśla też wagę tego, czym zajmuje się jego dział. – Rezultaty
naszej działalności wpływają na decyzje strategiczne zapadają-
ce w firmie. Uświadamiamy osobom decyzyjnym istniejące za-
grożenia i luki w działaniach systemów – mówi nasz rozmówca
z UBS. W globalnych instytucjach współpraca odbywa się jednak
nie tylko w ramach oddziałów krajowych, ale również na poziomie
biur rozsianych po całym świecie. Wymaga to więc bardzo do-
brej znajomości języka angielskiego – zarówno technicznego, jak
i biznesowego – a także otwartości kulturowej.
Zejście z utartej ścieżki kariery w branży IT może sprawić, że nie
tylko zdobędziesz nowe kompetencje, ale i zyskasz szerszy kon-
tekst biznesowy i wiedzę z danej branży. Zastanów się więc, czy
nie warto włączyć tego etapu do swojej ścieżki zawodowej. Być
może okaże się to strzałem w dziesiątkę.
Michalina Abramowicz
W pracy konsultanta liczą się
dobrze rozwinięte kompetencje
miękkie, które umożliwiają
profesjonalny kontakt z klientem.
Michał Konieczny, Sygnity
10.
KarieraPlus IT 201510
Rynekpracy
Start-up 360°
W Polsce panuje moda na zakładanie start-upów.
Znudziła ci się praca na etacie? Załóż start-up!
Nie możesz znaleźć pracy? Załóż start-up!
Kończysz studia? Załóż start-up! Medialny
szum sprawia, że początkujący przedsiębiorca
miewa złudne poczucie wysokiej stopy zwrotu
z inwestycji pomimo stosunkowo niewielkiego
kapitału początkowego. Łatwo zapomnieć
o tym, że większość start-upów upada w ciągu
pierwszych dwóch lat istnienia. Sprawdzamy
dla was, jak przekuć swój pomysł w sukces.
Mentorzy
Bez nich nie usłyszelibyśmy o wielu polskich start-upach. Dla mło-
dych ludzi ich zdanie oznacza często być albo nie być. I nie chodzi
tylko o pieniądze. – Środki finansowe są w gruncie rzeczy łatwo
dostępne. Start-upy oczekują czegoś więcej – faktycznej pomo-
cy w rozwijaniu projektu i zdobywaniu kontaktów biznesowych –
tłumaczy Mateusz Tułecki, menedżer inwestycyjny z AGORA S.A.
W internecie dostępne są bazy aniołów biznesu, za pomocą
których można szybko nawiązać z nimi kontakt. Jednak najlepiej
uczestniczyć w konferencjach i wydarzeniach dla branży, np. Start-
-up Weekend czy Startup Fest Agora. Ważna jest także obecność
w mediach społecznościowych. Warto rzetelnie prowadzić stronę
internetową lub bloga. Jeżeli spółka robi coś ciekawego, to istnieje
duża szansa, że inwestor sam się do niej zwróci. – Na rynku jest
obecnie bardzo dużo kapitału, a niewiele ciekawych projektów
z dużym potencjałem. To projektodawcy mogą wręcz przebierać
w ofertach, jeżeli faktycznie mają wiedzę, umiejętności i pomysł,
jak zdobyć rynek. Jednak oczywiście warto wyjść z inicjatywą –
mówi Mateusz.
Jak zdobyć dobrych inwestorów? Czym się kierują, podejmując
decyzje? – Po pierwsze, ludzie – kim są, jakie mają doświadcze-
nie i jak podchodzą do swojego biznesu. Po drugie, pomysł i jego
realizacja. Nie chodzi tylko o to, żeby być pierwszym i najbardziej
innowacyjnym. Istotą biznesu może być także to, żeby w prze-
myślany sposób robić lepiej to samo, co konkurencja. Po trzecie,
umiejętność słuchania klientów i stałe monitorowanie ich zacho-
wań. Po czwarte, choć wcale nie najmniej ważne, inwestor chce
zarobić lub poszukuje projektu komplementarnego względem
tych, które już posiada. Oczywiście biznesplan musi być sumien-
nie przygotowany, bo liczby są przekonujące. Jednak w obliczu
szybko zmieniającego się rynku równie istotna będzie umiejętność
reagowania na zmiany – mówi Mateusz. Inwestorzy będą oceniać
potencjał zespołu i docelowego rynku na podstawie wcześniej-
szych doświadczeń i intuicji biznesowej.
Jak powinien być skomponowany zespół? – Idealnie, jeśli wśród
założycieli są sprzedawca, programista i designer – te kompe-
tencje powinny rozkładać się na dwie, trzy osoby, które mają
unikalną wiedzę o danym rynku popartą praktycznymi doświad-
czeniami. Do tego wszyscy powinni być zmotywowani, bo rozwi-
janie start-upów jest trudne i wymaga poświęceń – mówi Adam
Komarnicki z funduszu Innovation Nest. – Dodatkowo, z punktu
widzenia inwestora, najlepiej gdy ten zespół celuje w konkretny
globalny rynek, taki którego uczestnicy mogą wydać co najmniej
kilka miliardów dolarów rocznie na rozwiązanie zaproponowane
przez pomysłodawców. Tylko wtedy start-up ma szansę urosnąć
na tyle, by stać się opłacalną inwestycją dla funduszu – doda-
je. Ale jak sprawdzić, czy odbiorcy będą zainteresowani tym, co
mamy do zaoferowania?
– Jeśli start-up proponuje coś innowacyjnego, tak naprawdę jedy-
nym ekspertem jest klient. Dlatego firma powinna jak najszybciej
zacząć sprzedawać swoje produkty czy rozwiązania i zbierać syg-
nały z rynku. To pozwoli na właściwą ocenę potencjału – odpo-
wiada przedstawiciel Innovation Nest.
Inicjatorzy
Motywacja młodych do zakładania start-upów jest różna. Ich
wyobraźnię pobudzają często amerykańskie wzorce sukcesu –
Facebook czy Google. Jednak takie naiwne spojrzenie może być
tragiczne w skutkach. Największe sukcesy rodzą się z przypadku,
rzadko z na siłę poszukiwanej okazji. Jak było z firmą City-nav,
której marką jest jakdojade.pl, obejmujące zasięgiem już 20 miast?
– Początki naszego projektu wiążą się z Politechniką Poznańską.
W ramach pracy inżynierskiej powstał program służący do pla-
nowania podróży. Dołączyłem do kolegów jeszcze jako student
Uniwersytetu Ekonomicznego. We trójkę stanowimy dziś zarząd
firmy – opowiada Bartosz Burek. Młodzi ludzie nie musieli dale-
ko szukać inwestorów. Pomogli im m.in. profesorowie politechni-
ki. Przedsiębiorstwo stało się okazją do nauki o świecie biznesu,
Środki finansowe są w gruncie
rzeczy łatwo dostępne.
Start-upy oczekują czegoś więcej
– faktycznej pomocy w rozwijaniu
projektu i zdobywaniu kontaktów
biznesowych. Mateusz Tułecki, AGORA S.A.
11.
www.karieraplus.pl 11
Start-up
a z czasem –sposobem na życie. – Każdy mały sukces nakręca
spiralę pomysłów i daje nową energię do działania. Dzięki start-
-upowi dowiedliśmy, że warto pracować nad własną ideą i wie-
rzyć w jej powodzenie – mówi Bartosz.
A jak zrodziło się Estimote, które dziś współpracuje z Apple i otrzy-
mało 3,1 mln dolarów dofinansowania? – Towarzyszyła nam myśl,
że rozwijanie własnej działalności to przede wszystkim niezależ-
ność i możliwość tworzenia rzeczy w naszej ocenie ważnych i po-
trzebnych. Nie przypadkiem wiele start-upów, dziś stanowiących
ogromne przedsiębiorstwa, zaczynało od naprawiania niedosko-
nałości świata, z którymi ich twórcy spotykali się na co dzień. Jako
przykłady można wymienić Uber czy Airbnb. Z Estimote jest tak
samo: staramy się tworzyć technologię pozwalającą na dostar-
czenie urządzeniom mobilnym kontekstu świata rzeczywistego, bo
tego bardzo brakuje: smartfony są ciągle ślepe na to, co je ota-
cza – tłumaczą Jakub Krzych i Łukasz Kostka. Założyciele firmy są
świadomi, że sama idea to za mało. – Prowadzenie start-upu, tak
jak każdego innego przedsiębiorstwa, to również odpowiedzial-
ność: wobec pracowników, wobec inwestorów i przede wszystkim
wobec klientów. Aby sprostać wyzwaniu, trzeba nieustannie się
doskonalić i być na bieżąco. Branża technologiczna ma to do sie-
bie, że zmienia się w niesamowitym tempie. To, co wczoraj było
brane za pewnik, jutro może już być nieprawdą – zauważają. –
Budując nowy projekt w obszarze technologii, należy umiejętnie
połączyć myślenie długofalowe z realizacją najbliższych celów.
Wypuszczenie nowego produktu na rynek, udoskonalenie in-
frastruktury, zebranie inwestycji – to wszystko wymaga dużego
nakładu pracy i jest jednocześnie motywacją oraz szczeblem na
drodze do kolejnych osiągnięć i dalszego rozwoju firmy – mówią
Kuba i Łukasz.
Kariera w start-upie?
Początkowo zespół start-upu tworzą pomysłodawcy. Jednak
z czasem zaczyna brakować rąk do pracy – klientów przybywa,
a doba kurczy się niemiłosiernie. Przychodzi wtedy czas na po-
szerzenie zespołu. Czy współtworzenie start-upu jest atrakcyjną
opcją zatrudnienia? – Przed zaangażowaniem się w jakdojade.pl
pracowałam zarówno w małych firmach działających na lokal-
nym rynku, oddziałach polskich firm, jak i w międzynarodowej
korporacji. W start-upie czuję się najlepiej. Tutaj każdy dzień to
nowe wyzwanie i ciekawe zadania z różnych dziedzin – opowiada
Aleksandra Skawińska, menedżer do spraw relacji. Również w Esti-
mote pracownicy mają rozmaite doświadczenie. Bartek, front-
-end developer, pracował w średniej wielkości agencji reklamowej.
Zmianę pracodawcy ocenia na plus, ponieważ teraz może skupić
się na detalach jednego projektu, a nie pracować nad czymś no-
wym co kilka miesięcy. Dla Lidii, menedżer projektu, zaletą start-
-upu jest mała liczba przełożonych. – W korporacji jest ich wielu
i często wzajemnie zmieniają swoje decyzje. Niewielka firma stwa-
rza możliwość robienia rożnych rzeczy i szybkiego rozwoju. W du-
żej można utknąć, wciąż robiąc to samo. Poza tym ludzie są tam
bardziej nastawieni na stabilizację i powtarzalność wykonywanych
obowiązków niż na wyzwania i nowe doświadczenia – twierdzi.....
Podobnego zdania jest pochodzący z Panamy Jonathan, który
w Estimote odpowiada za rozwój biznesu. – Wcześniej pracowa-
łem przy obsłudze klientów dużego banku, karierę w Polsce roz-
począłem w korporacji. Nie mam wątpliwości, że mniejsza firma
daje mi możliwość bezpośredniej współpracy z innymi zespołami
i rozwijania się w różnych dziedzinach. Tu mogę dać upust swojej
kreatywności. W start-upie stawia się na umiejętność samodziel-
nego wyszukiwania informacji. Kiedy pojawia się problem, trzeba
często samemu znaleźć jego rozwiązanie, a to mi odpowiada –
mówi.
Pracownicy start-upów chwalą także luźną i przyjazną atmosferę
w biurze. Ci z doświadczeniem w większych firmach, w których
walczyło się o stanowiska, z ulgą stwierdzają, że tu ludzie są od
tego dalecy. Zespoły często się ze sobą integrują, nie mają narzu-
conych formalnych strojów i skracają dystans. Czas często uprzy-
jemniają też miłe drobiazgi, jak np. lodówka wypełniona po brzegi
smakołykami.
W start-upie może odnaleźć się każdy, bez względu na wiek, jeśli
tylko wykaże się odpowiednią energią. – Młodzi wnoszą zapał do
podejmowania nowych zadań, starsi potrafią wyhamować zbytni
entuzjazm i racjonalnie zaplanować prace nad projektem. To po-
łączenie może stać się receptą na sukces – tłumaczy Aleksandra
Skawińska. Ważną kompetencją jest też skłonność do schodzenia
z utartych szlaków i myślenia poza schematami.
Michalina Abramowicz
Idealnie, jeśli wśród założycieli
są sprzedawca, programista
i designer. Do tego wszyscy
powinni być zmotywowani,
bo rozwijanie start-upów jest
trudne i wymaga poświęceń.
Adam Komarnicki, Innovation Nest
Każdy mały sukces nakręca
spiralę pomysłów i daje nową
energię do działania. Dzięki
start-upowi dowiedliśmy, że
warto pracować nad własną ideą
i wierzyć w jej powodzenie.
Bartosz Burek, City-nav
Prowadzenie start-upu, tak jak
każdego innego przedsiębiorstwa,
to również odpowiedzialność:
wobec pracowników, wobec
inwestorów i przede wszystkim
wobec klientów. Aby sprostać
wyzwaniu, trzeba nieustannie się
doskonalić i być na bieżąco.
Jakub Krzych i Łukasz Kostka, Estimote
12.
KarieraPlus IT 201512
Okiemeksperta
Karierę trzeba
przemyśleć
O kryteriach wyboru pracodawców, kolejnych
krokach na drodze zawodowej i o tym, jak
mówić o naszych oczekiwaniach, opowiada
Tomasz Ducin, prelegent na wydarzeniach
branżowych i autor publikacji z zakresu HR/IT.
Jak budować ścieżkę kariery w IT?
Najpierw trzeba zorientować się, co lubimy robić i czym chcemy
zajmować się w pracy zawodowej, a następnie konsekwentnie do
tego dążyć. Jeżeli już uda nam się znaleźć swoją ścieżkę, to na-
leży pilnować, aby nie przegapiać okazji do rozwoju. Jeżeli to, co
docelowo chcemy robić, jest jeszcze poza naszym zasięgiem, trze-
ba zastanowić się, jakimi etapami możemy dojść do celu. Kiedyś
postawiłem sobie cel, którego realizację przewidywałem na dwa,
trzy lata, a udało się go osiągnąć już po roku. Chodziło o całko-
witą zmianę technologii, a wiadomo, że w pracy programistycznej
może się to wiązać w pewnym sensie z degradacją – mam na myśli
zarówno stanowisko, jak i finanse – więc nie jest to proste.
Trzeba zrobić krok w tył, żeby zrobić dwa kroki w przód?
Czasem tak, czasem nie. Ja umyślnie rozbiłem ten cel na dłuższy
czas, żeby robić możliwie najmniejsze kroki, i to się udało, ale tylko
dlatego, że planowałem działania świadomie. Trzeba dużo czasu
poświęcić na sprecyzowanie, co chcemy osiągnąć, czego warto się
nauczyć. To nie może być myślenie życzeniowe w stylu: „Miałbym
ochotę, żeby...”. Za tym muszą pójść konkretne działania, które
będą nas przybliżały do celu.
Jak rozwijać kompetencje techniczne?
To zależy, czego się szuka. Jeżeli ktoś chciałby szybko poznać
podstawy nowego języka lub frameworka, to znajdzie rzetelne in-
formacje w materiałach wideo. Na YouTube czy Vimeo jest dużo
prezentacji, wykładów i warsztatów. Natomiast jeśli ktoś chciałby
głębiej poznać dany problem, np. jak projektować systemy ban-
kowe w technologii X albo jak zapewniać bezpieczeństwo w kon-
kretnym zakresie, wtedy stawiałbym na książki, bo z reguły piszą
je osoby, które mają duże doświadczenie poparte wieloma projek-
tami. Książki mogą np. pomóc architektowi systemów uniknąć po-
ważnych błędów. Trzeba jednak zwracać uwagę na datę publikacji,
bo książki szybko się dezaktualizują. Polecam też MOOC, czyli Mas-
sive Open Online Courses. To platformy e-learningowe, na których
za darmo udostępniane są wykłady i ćwiczenia z przedmiotów
akademickich. Jedną z popularniejszych jest Coursera.org. Uczest-
nictwo w takich kursach kończy się egzaminem. Można nauczyć
się na nich np. programowania funkcyjnego w języku Scala bez-
pośrednio od jego twórcy lub podstaw nierelacyjnych baz danych
MongoDB (dostępny na MongoDB University). Natomiast jeśli ktoś
myśli o zarządzaniu projektami, to przydatne mogą okazać się
studia podyplomowe z tego zakresu. Mnie pozwoliły ugruntować
podstawową wiedzę i rozwinąć umiejętności miękkie.
Jak przebiega typowa ścieżka kariery w branży?
Zazwyczaj zaczyna się od pracy w jednym języku i jednym frame-
worku. Jeśli jednak chce się pójść dalej, droga wiedzie przez kolej-
ne języki programowania. Z tym że nauka języków nie jest celem
samym w sobie. Jest nim programowanie obiektowe, funkcyjne
czy też aspektowe, a także projektowanie systemów. Chodzi o to,
żeby zyskać szersze spojrzenie i dobierać odpowiednie narzędzia,
wiedzieć np., w jaki sposób robić transakcje w systemie rozpro-
szonym. To są już rzeczy niezależne od języka. Jeśli osiągniemy
taki poziom, możemy być architektami i zarabiać naprawdę duże
pieniądze. Innym wyborem jest ścieżka menedżerska.
Niestety, często zdarza się, że dobry developer zostaje miano-
wany na szefa zespołu, mimo że wcale tego nie chciał i nie czuje
się dobrze w takiej roli. Jak zapobiec takiej sytuacji?
Faktycznie, znam kilka takich przypadków. Ludzie zostali odsunięci
od kodowania, aby bardziej współpracować z biznesem. Ale nie
sprawdzili się jako menedżerowie i nagle pożytek z nich dla firmy
drastycznie zmalał. Współpraca wkrótce się posypała, było dużo
nerwów, pracownik spodziewał się czegoś innego. Jeśli ktoś jest
rewelacyjnym koderem i dobrze mu z tym, to po co psuć coś,
co działa? Ja, jeśli nie chciałbym być menedżerem, po prostu
poszedłbym do swojego bezpośredniego przełożonego i szczerze
z nim porozmawiał. Nietłumienie złych emocji to też jest ważna
umiejętność biznesowa. Firmy nie chcą tracić dobrych pracowni-
ków, zwłaszcza w branży IT, więc nasz głos będzie dla nich ważny.
Powiedziałbym, że jest mi dobrze z kodowaniem. Powołałbym się
na korzyści, które płyną z mojej pracy, na to, ile wnoszę do pro-
jektu. Ale bywa i tak, że ktoś jest zamknięty na taki awans, bo po
prostu obawia się spróbować. Jeśli towarzyszą nam wątpliwości,
ale nie odrzucamy ścieżki menedżerskiej, warto postawić pewne
warunki. Np. zgadzam się, ale jeśli mi się nie spodoba, to po pół
roku wracam do kodowania. Lub: zgadzam się, jeśli zostanę wy-
słany na takie a takie szkolenia miękkie lub otrzymam wsparcie
coacha czy mentora. To może otworzyć oczy na zupełnie nowe
obszary rozwoju i prowadzić do rewelacyjnej kariery.
Co zrobić, jeżeli ktoś jest dobry, ale inni tego nie dostrzegają?
Przede wszystkim trzeba dać sobie i firmie czas. Przeanalizować,
czego pracodawca oczekuje. Jeżeli ktoś jest zatrudniony na stano-
wisku turbo kodera, to powinien rozwiązywać zadania jak najlepiej
w jak najkrótszym czasie. Jeżeli rozpoczyna projekt dla klienta fir-
my outsourcingowej, to musi nie tylko wykazać się umiejętnościa-
mi technicznymi, ale też biznesowymi, i wypracować dobre relacje
z odbiorcą. Jak widać, oczekiwania wobec stanowisk są różne.
Najlepiej porozmawiać o nich z bezpośrednim przełożonym. Me-
nedżerowi warto też otwarcie powiedzieć, jakie są nasze ambicje,
gdzie widzimy się za jakiś czas, i zapytać, jaką proponuje drogę do
realizacji naszego awansu. Przy czym nierzadko bywa tak, że z po-
wodów organizacyjnych czy finansowych ktoś nie otrzyma pro-
mocji, mimo że na to zasłużył. Wtedy może pomyśleć o zmianie
pracy, a będzie już startował z innego poziomu.
Co jeszcze powinno być sygnałem do zmiany pracy?
Jeżeli ktoś czuje, że w danej firmie osiągnął wszystko i nie ma
możliwości realizowania własnych pomysłów, bo nie ma na to fun-
duszy lub organizacyjnie jest to niemożliwe, to wtedy należy za-
stanowić się nad odejściem. Jednak wcześniej warto skonsultować
to z menedżerem, powiedzieć, jakie są nasze odczucia, bo często
jest tak, że ludzie z IT mają oczekiwania, że coś się zmieni, ale ich
nie werbalizują, a druga strona nie domyśla się, o co chodzi. Trzeba
rozmawiać – to jest prosta zasada, ale wielu ludzi o niej zapomina.
Jakie powinny być kryteria wyboru pracodawcy?
Najważniejsze to znaleźć zatrudnienie w firmie, która realizuje cie-
kawe projekty, bo to daje szybki przyrost umiejętności – wtedy
obie strony są zadowolone. Zwróciłbym też uwagę na to, czy pra-
codawca jest elastyczny i pozwala co jakiś czas przenosić się do
innego zespołu. Są firmy, w których co rok lub dwa zmienia się
13.
www.karieraplus.pl 13
Budowanie pozycjina rynku pracy
projekt, a to jest jak taka mała zmiana pracy: poznaje się nowe
narzędzia i metodyki, nowych ludzi i ich różne podejścia, można
zobaczyć, jakie pomysły się sprawdzają, a jakie nie. Na rozmowie
kwalifikacyjnej warto zapytać o to, jak wygląda przepływ pracow-
ników między projektami, na jakiej zasadzie się to odbywa, czy np.
można zgłosić menedżerowi, że już nie chcę pracować w tym pro-
jekcie, i poprosić o alternatywne rozwiązanie – o to trzeba zapytać
na początku, żeby potem nie było rozczarowań.
Podczas rozmowy kwalifikacyjnej pracodawca testuje kandydata –
co umie, jak się zachowuje, czy jest komunikatywny – i pracownik
również powinien sprawdzić pracodawcę. Zastanowić się, na czym
mu zależy, pytać i sprawdzać reakcje. Ja podczas rekrutacji do-
wiaduję się np., czy w firmie są organizowane jakieś wewnętrzne
szkolenia, seminaria, jak firma zapatruje się na dzielenie się wiedzą
między zatrudnionymi. Jeżeli ktoś odpowie: „Chcielibyśmy wpro-
wadzić coś takiego”, to znaczy, że musisz to samemu zorganizo-
wać od zera. Ale jeśli usłyszałbym: „Tak, robimy szkolenia i pro-
mujemy pracowników, którzy się w nie włączają, mamy specjalny
system bonusów, które są z tym związane” – wtedy widać, że
wykonano już krok w tym kierunku, i to jest wiarygodne.
Ponadto ważne jest dla mnie sprawdzenie podejścia pracodawcy
do pracownika przejawiające się choćby możliwością wyjechania
na urlop. Pytam przykładowo, czy mógłbym w drugim miesiącu
pracy wziąć tydzień wolnego. To, czy padnie: „Trudno mi powie-
dzieć w tej chwili, ale myślę, że da się to załatwić”, czy: „Najpierw
projekt, potem urlop”, pozwala przypuszczać, jak pracodawca bę-
dzie traktował pracownika.
Mówiłeś o tym, jak ważna jest częsta zmiana projektów. Uwa-
żasz, że outsourcing to ciekawa forma pracy? Wiele osób jest do
niej niezbyt pozytywnie nastawionych…
Ja też kiedyś do nich należałem i starałem się omijać firmy out
sourcingowe, ale zmieniłem zdanie. Mają one dużą zaletę, bo zmu-
szają do poznawania nowych rzeczy i w efekcie jest się bardziej na
bieżąco. Dla odmiany, w organizacjach, które pracują wewnętrznie
nad jakimiś produktami, czasem traci się motywację do nauki, bo
jest nam dobrze i bezpiecznie, łatwo spocząć na laurach. Jednak
outsourcing ma też swoje wady, np. jeżeli biznes podpisze umowę
z jakimś klientem, który nam pod pewnym względem nie odpo-
wiada, to będziemy musieli zacisnąć zęby i jakiś czas dla niego
pracować. Oczywiście można zgłosić przełożonemu, że chcemy
zmienić projekt, ale rotacja nie nastąpi kolejnego dnia.
Co świadczy o naszej wartości jako pracownika? Liczba znanych
technologii, wąska specjalizacja...?
W dłuższej perspektywie o naszej wartości na rynku pracy świad-
czy umiejętność łączenia IT i biznesu. Nawet jeżeli ktoś zna sto ję-
zyków programowania i trzysta frameworków, to może być z tego
niewielka korzyść. W tym zawodzie chodzi o to, żeby kompeten-
cje techniczne i zdolność do rozwiązywania problemów przekuć
w konkretną korzyść biznesową. Załóżmy, że ktoś bardzo dobrze
zna nowinki technologiczne i za wszelką cenę próbuje stosować in-
nowacyjne narzędzia kosztem tego, że projekt nie zostanie ukoń-
czony na czas – ciężko uznać takiego pracownika za efektywnego.
Oczywiście umiejętności techniczne to podstawa i należy je cały
czas rozwijać – bez nich nie ma o czym mówić – ale trzeba zrozu-
mieć, że kwestii technicznych nie można stawiać ponad cele bizne-
sowe. W przeciwnym razie będzie to sztuka dla sztuki.
Jak rozwijać umiejętność komunikowania się z biznesem?
Tutaj dużą rolę odgrywają menedżerowie czy specjaliści od HR.
Jeżeli dostrzegą, że ktoś ma ogromną wiedzę i szybko radzi sobie
z problemami technicznymi, ale ma poważne problemy komunika-
cyjne, mogą zaproponować sesję z coachem lub mentorem i indy-
widualnie zdiagnozować obszary do poprawy.
A jeśli ktoś nie ma szczęścia pracować w takiej firmie, a dostrze-
ga swój problem z umiejętnościami miękkimi?
Jeżeli widzi, że ma braki w tym zakresie, to już połowa sukcesu.
Pierwszym krokiem do poprawy stanu rzeczy może być włączenie
się w techniczne społeczności, a jest ich w Polsce naprawdę dużo,
zwłaszcza w większych miastach. Atmosfera na spotkaniach ta-
kich grup jest bardzo luźna – o kwestiach technologicznych często
dyskutuje się przy piwie – więc dość łatwo jest się przełamać.
Ponadto nawiązuje się tam nieocenione znajomości, kwitnie net
working – to świetna okazja do budowania sieci znajomości zawo-
dowych, które z pewnością w przyszłości zaowocują.
Jakiej osobie może być trudno znaleźć zatrudnienie?
Jeżeli ktoś jest zdolny, ale zarazem arogancki, pojawia się słusz-
na obawa, że nie wpasuje się w zespół i będzie źródłem konflik-
tów, które rozbiją atmosferę. Przykładowo: kiedy rekruter prosi
nas o zidentyfikowanie błędu, to trzeba na spokojnie go wskazać
i uzasadnić, a nie mówić: „Co za kretyn to pisał”. Myślenie: „I tak
mnie zatrudnią, bo nie mają kogo” jest błędne. Czasem przydaje
się trochę pokory.
Rozmawiała Anna Tomczyk
TOMASZ DUCIN – z branżą IT związany od siedmiu lat. Prowadzi warsztaty
i prezentacje m.in. na PyWaw, meet.js, WarsawJS, Warsjawa i Django Car-
rots. Obecnie pracuje w Cybercom Poland jako Senior Software Consultant.
Uczestniczy w międzynarodowych projektach z sektora finansowego i ana-
lizy danych. Pasjonat technologii JavaScript, Python i Java, zainteresowany
nowoczesnymi technikami tworzenia oprogramowania (TDD, CI, Agile itp.).
W tym zawodzie chodzi o to,
żeby kompetencje techniczne
i zdolność do rozwiązywania
problemów przekuć w konkretną
korzyść biznesową.
14.
KarieraPlus IT 201514
Okiemeksperta
Poznaj branżę IT
i odkryj nowe możliwości!
Bartek Zdanowski
Confitura, programista w TouK
Czego się spodziewać: Wykładów teoretycznych – ogólnego opisu nowych technologii – lub relacji, w któ-
rych prelegenci opisują, w jaki sposób poradzili sobie z konkretnymi problemami w projektach. Prelek-
cje niekoniecznie muszą być wprost związane z programowaniem, ale też na przykład z zarządzaniem
i usprawnianiem pracy zespołu. Ciekawą alternatywą dla takiej formy są prezentacje z kodowaniem na
żywo, w trakcie których widzimy, jak prelegent tworzy jakiś program od zera. Na konferencjach organi-
zowane są także warsztaty, czyli ćwiczenia praktyczne pod okiem prowadzących. Dużą wartość dodaną
stanowią również rozmowy kuluarowe – zawarte podczas nich znajomości mogą przerodzić się w udaną
współpracę lub pozazawodową relację.
Jak się przygotować: Warto przyjrzeć się agendzie, przeczytać abstrakty i zapoznać się z sylwetkami pre-
legentów, a następnie wybrać najbardziej dla nas przydatne wystąpienia. Decydowanie się na prezentację
tuż przed jej rozpoczęciem jest ryzykowne, bo można nie trafić w temat. Uważam, że takie podejście to strata czasu i pieniędzy, bo wiele
konferencji to kosztowna inwestycja.
Dodatkowe informacje: Mam wrażenie, że obecnie, nawet nie oddalając się zbytnio od swojej rodzinnej miejscowości, można bywać na
wielu bardzo ciekawych wydarzeniach. Udział w konferencjach i meet-upach to nie tylko przyswajanie wartościowej wiedzy, ale często
również rozrywka. Sponsorzy, którzy współpracują z organizatorami, niejednokrotnie zapewniają atrakcje, takie jak poczęstunki, gry
i konkursy. Zazwyczaj po spotkaniu, w trakcie wieczornej imprezy, jest okazja, żeby w luźnej atmosferze w pobliskim barze porozmawiać
z kimś, kto nas, informatyków, doskonale rozumie.
Jan Rytel
InfoMEET
Czego się spodziewać: InfoMEET to bardzo rozbudowana impreza, a jej uczestnicy oczekują przede
wszystkim najwyższej jakości. Wykłady, warsztaty, spotkania biznesowe w wydzielonych strefach, miej-
sca relaksu, catering – to wszystko czeka na odwiedzających w najbardziej prestiżowych lokalizacjach
w centrum miasta. Bardzo ciekawe są pracownie dla programistów, np. seniorów lub juniorów JAVA. Targi
to także miejsce spotkań z pracodawcami i przedstawicielami wielu firm. Coraz częściej na tego typu wy-
darzeniach ma miejsce tzw. speed recruiting, czyli 10-minutowe merytoryczne rozmowy z kandydatami,
będące od razu etapem rekrutacji do firmy. Według wielu pracodawców liczy się wiedza, a nie dyplomy
i udokumentowane doświadczenie, i to jest szansa dla tych, których CV może nie wygląda imponująco, ale
umiejętności to ich największy atut.
Jak się przygotować: Człowiek wchodzący na rynek pracy, niezależnie od branży, musi przygotować się
do spotkania z przyszłym pracodawcą. Z jednej strony powinien mieć w głowie poukładane, co chce powiedzieć, a z drugiej – poznać
swojego partnera do rozmowy i w pewien sposób się do niego dostosować. Warto odwiedzić stronę firmy, poczytać o jej historii oraz pro-
jektach, które aktualnie realizuje, sprawdzić, jakich ma klientów i w jakim kierunku się rozwija. Jeżeli jakichś informacji brakuje na stronie
i nie można ich znaleźć w innych wiarygodnych źródłach, należy śmiało zadawać pytania podczas targów.
Jednak uczestnicy imprezy nie tylko szukają pracy. Mądrym posunięciem jest wykorzystanie obecności ekspertów, autorytetów w danej
dziedzinie. Oni po to właśnie przyjeżdżają na konferencje, by dzielić się z innymi swoją wiedzą. To często dyrektorzy, prezesi, ludzie, którzy
kierują dużymi projektami i odnieśli sukces w swoim biznesie. Warto się od nich uczyć.
Dodatkowe informacje: Wychodząc naprzeciw potrzebom pracujących specjalistów, coraz częściej organizatorzy ustalają daty wydarzeń
na weekend. Ułatwia to uczestnikom dotarcie na większą liczbę wystąpień i skorzystanie w pełni z oferty konferencji czy targów.
Dzielenie się wiedzą i pomaganie sobie nawzajem to cechy charakterystyczne dla środowiska IT.
Dlatego warto pojawiać się na branżowych imprezach, poznawać ciekawych ludzi i inspirować
się tym, co mówią. Organizatorzy takich wydarzeń opowiadają, czego się spodziewać na targach
i konferencjach oraz jak się do nich przygotować.
15.
www.karieraplus.pl 15
Wydarzenia branżowe
Emilia Łuszkiewicz
KarieraIT
Czego się spodziewać: Przede wszystkim wielu pracodawców. Na nasze targi nie jeżdżą hostessy, ale
menedżerowie działów rekrutacji, czyli osoby, które bezpośrednio zajmują się poszukiwaniem pracowni-
ków. Można tam spotkać także specjalistów, którzy są w stanie szczegółowo opowiedzieć o zadaniach na
danym stanowisku. Warto wybrać się na targi po to, by zapoznać się z rynkiem pracy, zyskać rozeznanie,
jakich ofert jest najwięcej i w jakich obszarach się szkolić. Dodatkową opcją są prezentacje odbywające
się podczas targów. Ich tematyka jest różna – od wystąpień dotyczących technologii, po to, jak poru-
szać się po ścieżce kariery. Coraz częściej do Polski przyjeżdżają prelegenci znani na całym świecie i można
czerpać również z ich wiedzy.
Jak się przygotować: Każdy zarejestrowany uczestnik przed targami otrzymuje listę wystawców. Warto
ją przejrzeć, sprawdzić, które firmy szukają pracowników o profilu zgodnym z naszą specjalizacją, i zapo-
znać się z ich ofertą dla kandydatów. Następnie należy zastanowić się, do jakiego zespołu chcielibyśmy dołączyć, i przygotować sobie
konkretne pytania do przedstawicieli firm. Polecam też wcześniejsze zapoznanie się z agendą i wybranie ciekawych prelekcji.
Dodatkowe informacje: Wydarzenia odbywają się w weekendy, nie chcemy stawiać pracujących kandydatów w niekomfortowej sytuacji,
w której musieliby prosić szefa o dzień wolny. Na każdej edycji gromadzimy od 15 do 20 wystawców. Są to nie tylko firmy technologiczne,
przecież pracowników IT poszukują też banki, zakłady produkcyjne czy firmy konsultingowe. Na targach pojawiają się także przedsiębior-
stwa, które w Polsce poszukują pracowników do Anglii czy Niemiec. Dzięki temu wiele osób wyjeżdża na zagraniczne kontrakty.
Wiktor Fiszera
Career EXPO
Czego się spodziewać: Na pewno otwartości ze strony firm. Jeżeli kandydat dobrze się zaprezentuje,
może dostać zaproszenie do specjalnie przygotowanej strefy rozmów kwalifikacyjnych. Na targi przyjeż-
dżają osoby z działów rekrutacji, ale również kierownicy działów, do których trwa nabór, a nawet prezesi
firm. Targi, oprócz rozmów, oferują dużą dawkę wiedzy. Podczas Career EXPO odbywają się darmowe
i wartościowe szkolenia prowadzone przez osoby z branży oraz prelekcje i debaty ze znanymi osobistościa-
mi. Dzięki temu informatycy i programiści mogą nabyć cenne umiejętności miękkie.
Jak się przygotować: Przede wszystkim warto zapoznać się z ofertą firm biorących udział w targach,
przygotować pod tym kątem CV i określić, jakie pytania mogą paść z obydwu stron.
Dodatkowe informacje: Targi pracy to imprezy medialne, z ponad 80 wystawcami i kilkoma tysiącami
odwiedzających. Daje to okazję do porównania ofert pracodawców, również tych spoza sektora IT. Możliwości rozwoju mogą czekać
w najmniej spodziewanej firmie. Trendy zmierzają w stronę rekrutacji na miejscu, dlatego wizyta w hali targowej to dobry pomysł dla
osób szukających pracy.
Tomasz Szymański
Warsaw Groovy User Group
Czego się spodziewać: Takie nieoficjalne spotkania są najczęściej bardzo wyspecjalizowane. Polegają
głównie na konsultacjach problemów pojawiających się w trakcie pracy z ludźmi, którzy prawdopodobnie
już je kiedyś rozwiązali. Również dla studentów to świetna okazja, żeby się czegoś nauczyć i oswoić się
z profesjonalnym językiem. Osobom, które wciąż się uczą, dedykowane są grupy takie jak Jinkubator.
Omawiane są tam szerzej podstawowe techniki i dobre praktyki, o których raczej nie usłyszy się na uczelni.
Jak się przygotować: Warto zapoznać się wcześniej z ofertą takich spotkań dla danego miasta. Jeszcze
dwa lata temu w samej Warszawie odbywały się dwa, trzy spotkania w miesiącu. Obecnie wystarczy od-
wiedzić Meetup.com, a każdego dnia wyświetla się po kilka wydarzeń i trzeba wybrać według indywidual-
nych preferencji to, co jest interesujące.
Dodatkowe informacje: Branża IT jest fantastyczna zarówno z punktu widzenia pracodawcy, jak i pracownika. Firmy biją się o najlep-
szych i to jest dla nich bardzo dobre, ponieważ motywuje je do stawania się coraz lepszymi miejscami pracy. Wielu menedżerów zdało
sobie sprawę, że to ludzie są główną wartością każdego przedsiębiorstwa. W rezultacie programiści nie są dla siebie konkurencją – jeśli
nie znajdą zatrudnienia w firmie X, to znajdą je w firmie Y. Ta sytuacja sprzyja dzieleniu się wiedzą i skłania nas do poświęcania wolnego
czasu na prowadzenie nieformalnych grup. Gdy zakładałem Warsaw Groovy User Group, moją inspiracją były spotkania Jozi Java User
Group, w których uczestniczyłem, mieszkając w RPA. Tam wzorzec spotkań był dopasowany do potrzeb specjalistów, opierał się na
rozmowach w podgrupach.
Fot.MichałNiczyporuk
16.
KarieraPlus IT 201516
Okiemeksperta
Zwinność 2.0
O zaletach i trudnościach pracy w Agile opowiada
Paweł Pustelnik, Professional Scrum Master.
Ile firm przechodzi na Agile? Na ile jest to masowe zjawisko?
W branży IT praktycznie każda firma przynajmniej wspomina
o Agile, choć z implementacją bywa już różnie. Trzeba zauważyć,
że w przypadku projektów publicznych formuła ich realizacji (od
formy przetargu na starcie po procedury odbioru na końcu) bar-
dzo utrudnia podejście zwinne i jest zdecydowanie za wcześnie,
żeby Agile mógł tutaj odnosić sukcesy. Z kolei w przypadku sek-
tora prywatnego firmy poszukują partnerstwa, budowania relacji,
a to bardzo sprzyja pracy metodami zwinnymi. Tutaj zdecydowa-
nie możemy obserwować trend rosnący.
Warto zawsze starać się patrzeć na nasz sposób pracy tak, aby
dobrać najlepszą metodę w kontekście naszego projektu (co po-
trafimy, co wie klient, czy mamy dostęp do użytkowników, czy
użytkownicy mogą czekać dwa tygodnie na funkcjonalności itp.).
Jakie są metody Agile? Na czym polegają i do czego służą
Scrum, XP i RUP?
Pod pojęciem Agile kryje się wiele oficjalnie opisanych metod po-
stępowania. Zdecydowanie najpopularniejszy jest Scrum, stoso-
wany w ponad połowie projektów zwinnych (według Version One
Agile Survey 2013). Scrum dość dobrze sprawdza się w rozwijaniu
nowych produktów, dla których jesteśmy w stanie zaplanować od-
powiednią ilość pracy na kilka tygodni, przy jednoczesnym wyzna-
czeniu wizji i celu dla całego projektu. Warto tutaj rozróżnić me-
tody wytwarzania oprogramowania od samych praktyk.
Metody mówią nam o tym, jak powinien wyglądać nasz
proces, kto bierze w nim udział, co powinien robić, jakie
są reguły, definiuje granice, w ramach których powinni-
śmy się poruszać. Praktyki natomiast podają konkretne,
gotowe do zastosowania wzorce.
Extreme Programming (XP) dość lekko opisuje sam pro-
ces i skupia się na konkretnych praktykach stosowanych
do poprawiania jakości technicznej i unikania błędów. Najpopular-
niejsze z nich to programowanie w parach (Pair Programming), za-
sada wspólnego przeglądania kodu (Code Review) czy też wstępne
testowanie poprzez Unit Tests. W praktyce bardzo często można
spotkać się ze Scrumem/Kanbanem połączonym z praktykami XP.
Z kolei Rational Unified Process (RUP) w mojej ocenie był pró-
bą odpowiedzi metod tradycyjnych na wyzwanie rzucone przez
zwinne sposoby pracy. W efekcie mamy coś pośredniego. Z jednej
strony pojawia się już iteracyjność, z drugiej jednak w dalszym cią-
gu mamy cięższe planowanie, sporo artefaktów.
Wspomniałeś o Kanbanie. Czym jest i jak usprawnia pracę?
Kanban w swojej definicji jest bardzo oszczędny, gdyż mówi nam
tylko tyle, że mamy wizualizować swoją pracę i usprawniać ją
w oparciu o to, co obserwujemy dzięki wizualizacji. Możemy też
przyjąć, że w przypadku Kanbana proces jest ciągły, nie pracujemy
w iteracjach i staramy się dostarczać to, co w danym momencie
jest najważniejsze dla właściciela produktu. Ta metoda jest często
stosowana przy pracach związanych ze wsparciem i utrzymaniem.
Jednak wiele zespołów scrumowych korzysta z idei tablicy kanba-
nowej, na której przedstawiony jest proces dostarczania produktu.
Scrum pozwala na bardzo szybki rozwój
na dwóch płaszczyznach – umiejętności
technicznych oraz komunikacyjnych.
Czym praca zwinnymi metodami różni się od kaskadowego mo-
delu tworzenia oprogramowania?
W modelu kaskadowym na początku bardzo dokładnie planujemy
przebieg projektu i staramy się trzymać ustaleń. Ta próba przewi-
dywania możliwie wszystkiego na tak wczesnym etapie powoduje,
że tworzymy bardzo dokładną specyfikację, a następnie zlecamy
wykonanie zgodnego z nią projektu. Po odbiorze produktu nastę-
puje jego sprawdzenie i tutaj pojawia się kluczowy problem – bar-
dzo często użytkownicy otrzymują nie to, czego potrzebują. Być
może przy planowaniu nie uwzględniono ich uwag lub w czasie
planowania i tworzenia dokumentacji, a następnie jej implementa-
cji, pojawiły się zmiany, które nie zostały wprowadzone. Może też
być tak, że po prostu potrzeby użytkowników uległy zmianie, co
w dzisiejszym dynamicznym otoczeniu biznesowym jest całkiem
naturalne.
Metody zwinne starają się minimalizować dysonans między po-
trzebami użytkowników a dostarczonym produktem poprzez rów-
nomierne rozłożenie planowania. Na starcie określa się ogólnie,
co projekt ma dostarczyć oraz na kiedy. Następnie praca odbywa
się zwykle w iteracjach. Każda z nich zaczyna się planowaniem
pracy, zgodnie z tym, czego użytkownicy potrzebują najbardziej
w najbliższym czasie, oraz kończy odbiorem przez nich pracy.
Tym samym współpraca przebiega bardzo płynnie, a użytkowni-
cy są zaangażowani w projekt przez cały czas jego trwania (nie
tylko przy tworzeniu specyfikacji na początku i odbiorze produktu
na końcu). Co więcej, klient w każdej chwili może stwierdzić, że
produkt spełnia już wymagania i nie ma potrzeby implementacji
wcześniej przewidywanych funkcjonalności.
Jakie są zalety zwinnych metod i zagrożenia z nimi związane?
Powołując się na wyniki Version One Agile State Survey 2013, mo-
żemy zauważyć, że główne zalety to przede wszystkim szybsze
dotarcie do klientów końcowych produktu, swoboda zarządzania
zmianami, większa produktywność oraz jakość. Główne zagro-
żenia natomiast związane są z brakiem doświadczenia zarówno
po stronie firm tworzących oprogramowanie, jak i biznesu. Agile
wydaje się łatwy, gdy o nim czytamy, ale jego implementacja to
spore wyzwanie i aby w pełni korzystać ze wszystkich zalet pracy
zwinnej, potrzeba doświadczenia.
Czy na etapie rozmowy kwalifikacyjnej da się jakoś sprawdzić,
czy potencjalny pracodawca naprawdę jest Agile?
Przede wszystkim upewniłbym się, czy i jakiego wsparcia udziela
zespołom, jak funkcjonuje system ocen, kto pełni funkcję Scrum
Mastera, a kto Product Ownera, jakie projekty i z jakim skutkiem
zostały zrealizowane, czego firma nauczyła się w oparciu o te pro-
jekty, jak działa wymiana wiedzy i doświadczeń między zespołami,
czy Scrum Masterzy są także członkami zespołu developerskiego,
jakie szkolenia są realizowane. Niestety, osobie niedoświadczonej
trudno będzie jednoznacznie ocenić jakość udzielonych odpowiedzi.
17.
www.karieraplus.pl 17
Agile
Z jakimi trudnościamimusi liczyć się ktoś, kto pracuje metodami
zgodnymi z Agile?
Trudności będą się pojawiały niezależnie od wybranej metody
pracy. Tworzenie oprogramowania to proces ciągłej nauki, po-
konywania kolejnych wyzwań. Odpowiednio zastosowany Scrum
pozwala minimalizować negatywne skutki powstałe w trakcie tego
procesu. Praca w iteracji ma ograniczać zmienność wymagań
z dnia na dzień i pozwolić zespołowi skupić się na zaplanowanych
zadaniach. Na początku wszyscy poznają ogólną wizję produktu,
planowane kamienie milowe, kluczowe wymagania i ograniczenia.
Ta wiedza, uzupełniana stopniowo z każdym sprintem (określo-
nym przedziałem czasowym lub ogólniej iteracją), pozwala na bar-
dzo efektywną pracę. Warunkiem jest jednak umiejętne stosowa-
nie Scruma, a to wymaga doświadczenia. Proces jego nabywania
często bywa trudny i może prowadzić do frustracji. Z jednej stro-
ny tzw. właściciel produktu (Product Owner) uczy się definiować
wymagania, ustalać priorytety, planować prace na czas iteracji.
Z drugiej – zespół zobowiązuje się do dostarcze-
nia określonej funkcjonalności, napotyka po dro-
dze różne problemy i pokonuje je krok po kro-
ku. Z każdą kolejną iteracją obie strony są lepsze
w tym, co robią (także dzięki temu, że w trakcie
retrospektywy omawiają usprawnienia). Ta droga
często jest naznaczona irytacją z powodu słabo
zdefiniowanych wymagań, prób dorzucania wy-
magań w sprincie, braku dostarczenia obiecanej
funkcjonalności, problemów z utrzymaniem jako-
ści. Agile oznacza ciągły rozwój, ciągłe dążenie do
doskonałości i pokonywanie kolejnych trudności.
O czym powinien wiedzieć kandydat, który aplikuje do firmy pro-
wadzącej projekty np. w Scrumie?
Mało doświadczona osoba może spodziewać się tego, że pomimo
krótkiego stażu pracy jej głos będzie brany pod uwagę. Całemu
zespołowi zależy na dobrym wyniku i wszyscy będą starali się ta-
kiej osobie pomagać i uczyć ją, a to pozwala na bardzo szybki
rozwój na dwóch płaszczyznach – umiejętności technicznych oraz
komunikacyjnych.
Młoda osoba często ma przydzielonego opiekuna (stałego lub
rotacyjnego), który pomaga jej wdrażać się w projekt. Progra-
mowanie w parach czy wspólne przeglądanie kodu to tylko dwie
z wielu stosowanych praktyk. Także współpraca z QA-em (osobą
odpowiedzialną za Quality Assurance – zapewnianie jakości pracy
– przyp. red.) uczy spojrzenia na to, co tworzymy od drugiej stro-
ny, gdzie jest to testowane i weryfikowane. Ważne jest poczucie
odpowiedzialności za kod. Każdy dba o to, żeby jego wkład nie
powodował problemów dla zespołu.
Natomiast osoba z doświadczeniem w tradycyjnych metodach
znajdzie się bardzo blisko klienta, a jednocześnie nie będzie miała
tak dużej decyzyjności jak wcześniej – zespół wspólnie wybiera
sposoby realizacji zadań i unika narzucania czyjejś woli. Będzie
musiała przestawić się z trybu „ja wiem najlepiej i zrobimy to tak”
na „ja wiem, jak to zrobić, i nauczę zespół, jak do tego podejść”.
Często osoby starsze stażem dzięki temu podejściu otrzymują kon-
kretne propozycje usprawnień, ulepszeń, zastosowania nowych
rozwiązań (o których mogą nie wiedzieć) i są na bieżąco z nowymi
technologiami i praktykami.
Kto może zostać Scrum Masterem i Product Ownerem? Jaka jest
rola tych osób? Jakie powinny mieć kompetencje?
W przypadku Scrum Mastera w projektach IT niewątpliwie sporą
zaletą jest doświadczenie techniczne, ale nie jest to konieczność –
braki w tym obszarze można szybko nadrobić. Moim zdaniem
idealny Scrum Master to osoba, która posiada wysokie zdolności
interpersonalne, takie jak: umiejętność komunikowania oraz słu-
chania, otwartość na pomysły, inicjatywa, zarządzanie konfliktem,
pewność siebie. Scrum Master, zgodnie z definicją Scrum Guide, to
lider służebny, który pomaga zespołowi i właścicielowi produktu
w tworzeniu produktu. Powinien rozumieć obie strony i wyczuwać
nastroje. Czasem trzeba pokonać przeszkody w ramach organiza-
cji, więc atutami będą pewność siebie oraz umiejętność negocja-
cji. W przypadku początkujących zespołów Scrum Master pełni
często funkcję nauczyciela i krok po kroku pokazuje, jak powinien
wyglądać proces. W przypadku zespołów doświadczonych ta rola
jest dużo bardziej zbliżona do coachingu.
Natomiast Product Owner powinien bardzo dobrze rozumieć do-
menę biznesową i posiadać umiejętności pozwalające na defi-
niowanie wymagań zrozumiałych dla zespołu. W ramach swojej
organizacji Product Owner często podejmuje decyzje o tym, co
będzie realizowane, a co odłożone na później lub w ogóle nie zo-
stanie dostarczone. To wymaga umiejętności komunikacyjnych
i negocjacyjnych.
Na ile ważne są umiejętności miękkie w pracy zwinnymi metoda-
mi? Nie ma tu miejsca dla samotnych wilków?
Umiejętności miękkie są ważne, zdecydowanie kluczowe dla Scrum
Mastera i Product Ownera w Scrumie. W zależności od kontekstu
danego zespołu i projektu bardzo różnie bywa z osobami, które
mają silne tendencje do pracy indywidualnej. Czasem jest tak, że
taka osoba rzeczywiście nie pasuje do zespołu, a czasem wza-
jemne określenie oczekiwań, wsparcie ze strony doświadczonego
Scrum Mastera czy coacha (jeśli organizacja może sobie na to po-
zwolić) umożliwia efektywną współpracę z taką osobą.
Podobno Scrum daje radość z pracy. Zgadzasz się z tym?
W dobrze działającym Scrumie każdy wie, co ma robić, zespół czu-
je się zmotywowany, bo nie tylko rozumie, co go czeka w najbliż-
szej iteracji, ale też zna wizję i większy sens produktu, który ma
dostarczyć. Właściciel produktu co iterację może przekazać użyt-
kownikom większą wartość (działające oprogramowanie). Jednak
Scrum ma to do siebie, że nie rozwiązuje naszych problemów, ale
je ukazuje, i to w bardzo wyrazisty sposób. Jeśli mamy problemy
z dostarczaniem funkcjonalności i decydujemy się na zastosowa-
nie Scruma, to niemal na pewno pierwsze, co się pojawi, to przy-
gnębienie. Wyjdą na wierzch nasze braki, niedoskonałości, ale jeśli
podejmiemy wyzwanie, aby je przezwyciężać, krok po kroku, to
rzeczywiście zaczniemy odczuwać radość z pracy.
Rozmawiała Anna Tomczyk
PAWEŁ PUSTELNIK – od 11 lat związany z firmą Future Processing. Obecnie
Project Manager oraz członek Project Management Office. Wcześniej rea-
lizował projekty informatyczne dla klientów brytyjskich oraz niemieckich,
zaczynając od roli Software Developera, następnie pełniąc funkcję Team
Leadera i Delivery Managera. W codziennej pracy stara się łączyć różne
praktyki zarządzania, dopasowując je do konkretnego przypadku. Zwolen-
nik klanowej kultury organizacyjnej, o której opowiada na konferencjach
branżowych.
Idealny Scrum Master to osoba, która
posiada wysokie zdolności interpersonalne,
takie jak: umiejętność komunikowania oraz
słuchania, otwartość na pomysły, inicjatywa,
zarządzanie konfliktem, pewność siebie.
18.
KarieraPlus IT 201518
Okiemeksperta
Media społecznościowe programisty
O tym, jak StackOverflow, GitHub i Twitter
pomagają w budowaniu pozycji na rynku pracy,
opowiada Jacek Laskowski.
Czym jest StackOverflow?
StackOverflow jest serwisem dla profesjonalistów i entuzjastów
programowania, w którym można zadawać pytania i odpowiadać
innym użytkownikom. Do tej prostej idei szukania rozwiązań i po-
mocy dodano elementy grywalizacji: punkty i rankingi. Całość ak-
tywności w StackOverflow jest nazywana reputacją.
Co jest niezwykle istotne i pomaga w budowaniu pozycji develope-
rów oraz samego serwisu StackOverflow, to fakt, że aktywni są tu
również autorzy danych bibliotek programistycznych, szkieletów
aplikacyjnych czy narzędzi, z których społeczność korzysta na co
dzień. Autorzy odpowiadają na pytania, bo jest to sposób promocji
siebie i dobrych rozwiązań. Serwis daje nam możliwość obserwo-
wania aktywności osób, które są dla nas autorytetami.
Strona jest bardzo popularna. Można to zmierzyć,
wpisując pytanie w wyszukiwarkę – dosyć często
na pierwszych miejscach pojawia się właśnie py-
tanie lub odpowiedź ze StackOverflow. Niestety
w Polsce z tej platformy wciąż korzysta za mało
osób, a to całkowicie bezpłatne źródło wiedzy
wysokiej jakości.
Jak stawiać pierwsze kroki na StackOverflow?
Najprościej, jak tylko się da – wyszukać intere-
sujący obszar, np. język programowania Scala,
i użyć arsenału narzędzi dostępnego od pierw-
szego dnia, a następnie odpowiedzieć na czyjeś
pytanie. Można również komentować lub edyto-
wać pytania i odpowiedzi, polubić pytanie, odpowiedź lub komen-
tarz (tzw. upvote) czy wyrazić swoją dezaprobatę (tzw. downvote).
Uwaga, serwis jest bardzo uzależniający, bo nauka połączona jest
z grą, a to bardzo pozytywnie niebezpieczna mieszanka. Nie jest
wyjątkiem to, że aktywne osoby poświęcają serwisowi znaczną
część swojego dnia, wliczając weekendy! Całość „gry” dostępna
jest wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników. Bez konta
w serwisie można jedynie biernie przeglądać pytania innych.
Elementy grywalizacji sprawiają, że trudno oderwać się od Stacka.
Będąc aktywnym na portalu, buduję swoją reputację dosłownie
(punktacja) i na rynku. Reputacja oparta jest na punktach za po-
lubienie lub krytykę pytania, komentarz i odpowiedzi. Każdy może
zadać tu pytanie czy odpowiedzieć na inne.
Od czego ty zaczynałeś?
Moim celem było poznanie narzędzia sbt, więc byłem aktywny
w tym kanale. Zacząłem od monitorowania ruchu i poprawiania
pytań, zgodnie z zasadami StackOverflow, czyli w taki sposób, żeby
były one poprawne merytorycznie i strukturalnie po angielsku.
Kiedy już nabrałem trochę pewności, czyli mniej więcej po miesią-
cu, zacząłem edytować odpowiedzi. Pomagam mniej doświadczo-
nym osobom, ale też staram się zrozumieć problemy, jakie miały
podczas realizacji projektu. Wielu rzeczy dowiadywałem się jakby
przy okazji – bo np. ktoś mnie poprosił o opinię lub rozwiązanie
problemu i zaczynałem drążyć temat. Komentując i wprowadza-
jąc zmiany do pytań lub odpowiedzi osób, które z sbt miały jakiś
problem, często prowokowałem do zadawania mi kolejnych pytań.
Budowałem w ten sposób swoją pozycję jako eksperta narzędzia.
Miałem wystarczająco dużo szczęścia i wiedzy, aby w obszarze sbt
stać się lepiej ocenionym niż sam autor Mark Harrah!
Co jeszcze daje ci aktywność na tym portalu?
StackOverflow pozwala mi na dotykanie problemów, o których
w inny sposób nawet bym nie usłyszał. Przykładowo, ostatnie,
wyjątkowo interesujące pytanie związane z narzędziami sbt do-
tyczyło projektu w Tajlandii. Dzięki interakcji z programistami z in-
nych części świata, przez uszczegółowianie pytania komentarzami
lub odpowiedziami, mogę poznać dylematy tamtejszych deve-
loperów, które poszerzają możliwości użycia wybranego języka
programowania, biblioteki, zestawu narzędziowego czy szkieletu
aplikacyjnego. Często do głowy by mi nie przyszło użyć mojego
ulubionego narzędzia w niekonwencjonalny sposób, który ujawnił
się przez pytanie, komentarz lub odpowiedź na StackOverflow.
W ten sposób zdobywam doświadczenie oraz znajomość narzę-
dzia od strony użytkownika kilka tysięcy kilometrów stąd! A to
pozwala mi poznać lub chociażby przewidzieć rozwiązanie dla
problemów w moich projektach. Oczywiście, na śledzenie cieka-
wostek trzeba mieć czas, ale jest to gra warta świeczki. Poza tym
aktywność na StackOverflow pomaga nie tylko podnosić poziom
umiejętności technicznych, ale także językowych, a to jest bardzo
przydatne w życiu programisty.
Przejdźmy do GitHuba. Dlaczego warto być aktywnym na tym
portalu?
GitHub to serwis repozytoriów kodów źródłowych projektów open
source. Osoby z mniejszym doświadczeniem mogą podpatrywać
Według mnie CV to relikt przeszłości, teraz
informacje o sobie rozprzestrzenia się właśnie
przez media społecznościowe. Techniczni
rekruterzy patrzą na naszą aktywność
na LinkedInie, GitHubie, StackOverFlow,
Twitterze czy Quorze.
19.
www.karieraplus.pl 19
Budowanie pozycjina rynku pracy
kody innych i uczyć się, analizując je. Bardziej do-
świadczeni sami wprowadzają zmiany przez tzw.
pull requests. Wszystko jest bardzo przejrzyste
i równie uzależniające jak StackOverflow, z tą jed-
nak różnicą, że tutaj liczy się „twarde” programo-
wanie.
Ktoś może wejść i zobaczyć, jakie modyfikacje
wprowadziłem, i na tej podstawie ocenić moją
pracę, dokładność opisu i stwierdzić, czy byłbym
przydatny w danym zespole.
Ponadto na portalu jest zakładka Public Activity.
Mam tam zebrane moje wszystkie działania. To
obecnie ważniejsze niż życiorys. Według mnie CV to relikt prze-
szłości, teraz informacje o sobie rozprzestrzenia się właśnie przez
media społecznościowe. Techniczni rekruterzy patrzą na naszą
aktywność na LinkedInie, GitHubie, StackOverFlow, Twitterze czy
Quorze. Cała publiczna aktywność jest zgromadzona w profilu
użytkownika i stanowi narzędzie powszechnie stosowane do oce-
ny przyszłego pracownika.
Co więcej, na GitHubie można także stworzyć własny blog. Ja pro-
wadzę tam jeden z moich kilku blogów. Tę stronę można także
wykorzystać do nawiązywania branżowych relacji. Ktoś komentuje
to, co napisałem, i zaczynamy konwersację.
Tu też szukałeś informacji o sbt?
Tak, poprzez GitHuba też starałem się poprawić swoją znajomość
tego narzędzia. Wysyłam propozycje zmian do różnych projektów,
które korzystają z sbt w nieadekwatny sposób. Wiele osób narze-
ka na sbt dlatego, że nie wie, że coś można zrobić lepiej, inaczej
wykorzystać narzędzie do swoich celów.
Jak wygląda twoja aktywność na Twitterze?
Ten portal wykorzystuję do rozmaitych celów. Po pierwsze, wy-
syłam statusy, jeśli robię coś ciekawego i chcę, żeby inni o tym
wiedzieli. Po drugie, używam Twittera do rozwiązywania swoich
problemów. Np. kiedyś chciałem skorzystać z chmury obliczenio-
wej Amazona, ale niestety na ich platformie pojawiał się błąd, więc
napisałem o tym na Twitterze, używając hashtaga #Amazon. I co
się stało? W ciągu 15 minut Amazon założył zgłoszenie w syste-
mie i poinformował mnie, że próbuje mi pomóc. W ciągu kolejnych
15 minut otrzymałem rozwiązanie. Nie wiedziałem, jak skontakto-
wać się z Amazonem, jak działa ich support, ale zdawałem sobie
sprawę, że amerykańskie firmy stawiają na Twittera jako kanał ko-
munikacji. Mój tweet mógł negatywnie wpłynąć na ich wizerunek
w sieci, zwłaszcza że jestem osobą, która ma zauważalną liczbę
kontaktów i moja wiadomość mogła się szybko rozprzestrzenić.
Innym razem napisałem bezpośrednio do amerykańskiej firmy,
która produkuje oprogramowanie do nagrywania, bo nie mogłem
znaleźć update’u, który podobno zamieścili. Podali mi konkretny
link i rozwiązałem swój problem bez tracenia czasu na szukanie
w sieci. Jest nawet taki hashtag, który nazywa się #lazyweb i ozna-
cza: „Byłem na tyle leniwy, że nawet nie chciało mi się googlować,
ale mam problem i może będziesz mi w stanie pomóc”. I to działa!
Jeśli masz odpowiednio dużą siatkę znajomych, którzy retweetują
informację, odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki. Choć w ten spo-
sób można również narazić się na tzw. hejt – lenistwo nigdy nie
było w cenie.
Z Twittera korzysta wielu informatyków. Budujesz relacje osobi-
ste poprzez ten portal?
Tak. Obserwuję kluczowych specjalistów w mojej dziedzinie i cza-
sem komentuję ich posty lub zadaję im pytania, pozwalam też
sobie na zaczepki. Kiedy np. Travis Brown (50 tys. like’ów na Sta-
ckOverflow) napisał: „Jedziemy do Yosemite Park”, to za jakiś czas
spytałem: „Co tam widziałeś?”. Stworzenie nietechnicznej relacji
pomaga w późniejszej komunikacji. Kiedyś zobaczyłem Travisa na
konferencji i po prostu zaczepiłem (tym razem w realu). Później
pomógł mi wielokrotnie na Stacku.
Możesz podać przykład na to, jak te portale są ze sobą powią-
zane?
Na StackOverflow próbowałem pomóc osobie, która zadała pyta-
nie. Szukając rozwiązania, dowiedziałem się, jak odbywa się kon-
figuracja w bibliotece do automatycznego generowania testów
ScalaCheck, przejrzałem kody źródłowe i wkleiłem kawałek kodu,
który moim zdaniem zawierał odpowiedź. Jednak okazało się, że
w tym fragmencie jest błąd w dokumentacji, więc zgłosiłem po-
prawkę na GitHubie. Została ona zaakceptowana przez twórcę
ScalaChecka. Na Stacku dostałem punkty, a autor pytania napisał
mi podziękowania na Twitterze, co było bardzo miłe. Wszystko ku
poprawie własnej kondycji programistycznej i pro publico bono.
Ile czasu poświęcasz na portale społecznościowe?
Dużo. Często o wiele za dużo. Opracowanie odpowiedzi wymaga
czasu, jeśli ma ona pomóc. Przy jej edycji potrafię spędzić nawet
do 3–4 godzin. Nie da się ukryć, że na budowanie wiedzy i zara-
zem swojej pozycji w sieci potrzeba czasu. Ale każdy ma jakieś
hobby. Ja, zamiast grać w gry komputerowe lub oglądać kolejny
sezon zagadek CSI, wgryzam się w problemy techniczne. Polecam
to każdemu, bo to może być równie pasjonujące jak najbardziej
zawiłe zagadki kryminalne.
Masz jakiś konkretny efekt budowania swojego wizerunku w sieci?
Ktoś z dużej firmy finansowej dostrzegł moją umiejętność budo-
wania społeczności i zatrudnił mnie na stanowisku lidera zespołu
programistów. Jak mi poszło, nie mnie to oceniać – najważniej-
sze, że do spotkania w świecie rzeczywistym doszło przez aktyw-
ność w świecie wirtualnym. Możliwość porozmawiania z innymi
pasjonatami, jaką dają StackOverflow, GitHub, Twitter, Quora czy
LinkedIn, zawsze była dla mnie środkiem do poszerzania wiedzy,
choć wymagała poświęcenia czasu. To, jak wykorzystasz te media,
zależy już wyłącznie od ciebie. Mnie wciąż to fascynuje.
Rozmawiała Anna Tomczyk
Wywiad został nagrany podczas konferencji Confitura 2014 w Warszawie.
JACEK LASKOWSKI @jaceklaskowski http://twitter.com/jaceklaskowski
jest właścicielem firmy Japila Software, która oferuje usługi doradcze i wy-
konawcze w zakresie prowadzenia i technicznej aktywizacji zespołów pro-
gramistycznych, budowania architektury i systemów informatycznych oraz
szkoleń w obszarze platformy JVM z językami Scala, Java i Clojure. Obecny
cel zawodowy to animowanie rynku języka Scala w Polsce jako lider grupy
entuzjastów języka Scala @WarszawScaLa oraz dzięki współpracy z firma-
mi w budowaniu zespołów projektowych (z językiem Scala na pierwszym
planie). W lutym 2015 r. nagrodzony tytułem Java Champion.
Ktoś z dużej firmy finansowej dostrzegł
moją umiejętność budowania społeczności
i zatrudnił mnie na stanowisku lidera zespołu
programistów. Do spotkania w świecie
rzeczywistym doszło przez aktywność
w świecie wirtualnym.
20.
KarieraPlus IT 201520
Okiemeksperta
Carl Cheo jest software
developerem z Kuala Lumpur.
Od ponad dwóch lat na stronie
CarlCheo.com zamieszcza
ciekawostki dotyczące
technologii i porady dla
osób z branży. Zgromadził
np. listę kursów, tutoriali
i książek przydatnych w nauce
najpopularniejszych języków
programowania. Na jego
stronie znajduje się też ciekawe
porównanie języków do
bohaterów „Władcy Pierścieni”.
Carl czerpie inspiracje m.in.
z YouTube (np. MKBHD, The
Verge, CNET) i z blogów takich
jak LifeHacker czy Mashable.
Blogger uważa, że im więcej ktoś zna języ-
ków programowania, tym lepiej, ponieważ
dzięki temu może podejść do rozwiązania
danego problemu na wiele sposobów, po-
nadto pokazuje, że jest w stanie adaptować
się do zmiennych warunków i uczyć się no-
wych technologii, a tym samym zwiększa
swoją wartość na rynku pracy. Oczywiście
na początku powinien skupić się na jednym,
dwóch językach, a później zgłębiać te, któ-
re szczególnie mu odpowiadają, bo bez pasji
nie ma sukcesu.
Zdaniem Carla, im wcześniej zaczyna się
przygodę z nowymi technologiami, tym le-
piej. Już trzylatki mogą zorientować się, na
czym polega programowanie, grając w Ro-
bot Turtles, dla 10-latków nasz rozmówca
proponuje Mindstorms. Nastolatkowie mogą
zacząć prawdziwą przygodę z konkretnymi
językami od Pythona.
Oprac. A.T.
Od czego zacząć
PRZYGODĘ
Z PROGRAMOWANIEM? Startup
Doesn’t matter,
I just want $$$
Mobile
iOS
Front-end
(web interface)
Back-end
(”brain” behind a website)
I want to work for...
Corporate
What do you think
about Microsoft?
I’m a fan!
Not Bad
Suck
3D/Gaming
Enterprise
Web
Wants peace & works with everyone
(portable)
Very popular on all platforms, OS, and
devices due to its portability
One of the most in demand & highest
paying programming languages
Slogan: write once, work everywhere
$102,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Gmail, Minecraft,
Most Android Apps,
Enterprise applica-
tions
DIFFICULTY
The power of C is known to them all
Everyone wants to get its Power
Lingua franca of programming
language
One of the oldest and most widely
used language in the world
Popular language for system and
hardware programming
A subset of C++ except the little
details
$102,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Operating systems
and hardware
DIFFICULTY
Everyone thinks that h
But once you get to kn
realize he wants the p
deeds
Complex version of C
features
Widely used for deve
industrial and perfor
applications
Learning C++ is like l
manufacture, assem
car
Recommended only
mentor to guide you
$104,000
POPULARITY
AVG. SALARY
U
O
ha
br
Python
The Ent
Help little Hobbits (beginners) to
understand programming concepts
Help Wizards (computer scientists) to
conduct researches
Widely regarded as the best
programming language for beginners
Easiest to learn
Widely used in scientific, technical &
academic field, i.e. Artificial
Intelligence
You can build website using Django, a
popular Python web framework
Java
Gandalf
C C++
$107,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
YouTube, Instagram,
Spotify
DIFFICULTY
One Ring Saruman
THE LORD OF THE
SPECIALTHANKSTO
Prithviraj Udaya for his awesome The Lord of the Rings analogy on Quora http://www.quora.com/If-there-was-a-war-of-programming-languages-which-would-you-support-and-why
SOURCES
Salary data from Indeed.com | http://stackoverflow.com/questions/245062/whats-the-difference-between-javascript-and-java | http://spectrum.ieee.org/static/interactive-the-top-programm
http://cacm.acm.org/blogs/blog-cacm/176450-python-is-now-the-most-popular-introductory-teaching-language-at-top-us-universities/fulltext | http://www.itworld.com/article/2693638/big-da
IMAGES
http://nightfurylive.com/media/2013/12/Smaug-fan-art-under-the-lonely-mountain.jpg | http://blog.elope.com/five-things-you-should-know-about-the-one-ring/
ACTUALLY…
IT DOESN’T REALLY MATTER HOW
YOU START.
You need to know at least few languages to understand
the underlying concepts. Just get your feet wet!
WHICH
PROGRAMMING
LANGUAGE
SHOULD I LEARN FIRST?
WHAT IS
PROGRAMMING?
Writing very specific
instructions to a very dumb,
yet obedient machine.
Start with Scratch,
then move on to...
Which platform/field?
Ge
Startup
I want to work for
big tech companies
Doesn’t matter,
I just want $$$
Mobile
iO
Front-end
(web interface)
Back-end
(”brain” behind a website)
I want to work for...
Corporate
What do you think
about Microsoft?
I’m a fan!
Not Bad
Suck
3D/Gaming
Enterprise
Web
Wants peace & works with everyone
(portable)
Very popular on all platforms, OS, and
devices due to its portability
One of the most in demand & highest
paying programming languages
Slogan: write once, work everywhere
DIFFICULTY
The power of C is known to them all
Everyone wants to get its Power
Lingua franca of programming
language
One of the oldest and most widely
used language in the world
Popular language for system and
hardware programming
A subset of C++ except the little
details
DIFFICULTY
Everyone thinks tha
But once you get to
realize he wants the
deeds
Complex version o
features
Widely used for de
industrial and per
applications
Learning C++ is lik
manufacture, asse
car
Python
The Ent
Help little Hobbits (beginners) to
understand programming concepts
Help Wizards (computer scientists) to
conduct researches
Widely regarded as the best
programming language for beginners
Easiest to learn
Widely used in scientific, technical &
academic field, i.e. Artificial
Intelligence
You can build website using Django, a
popular Python web framework
Java
Gandalf
C C++DIFFICULTY
One Ring Saruman
THE LORD OF TH
21.
www.karieraplus.pl 21
Języki programowania
NO
NOTSURE
YES
NO
Improve myself
Lego Play-Doh
The really hard way
(but easier to pick
up other languages
in the future)
Do you want to
try something new
with huge potential,
but less mature?
Does your web app
provides info in
real-time, like twitter?
Web
Which platform/field?
Which one is your
favourite toy?
I've an old & ugly toy,
but i love it so much!
I have a
startup idea!
YES
Make money
Which OS?
OS Android
harder way
Auto or
Manual car?
Auto Manual
hat he is the good guy
o know him, you will
he power, not good
of C with a lot more
developing games,
rformance-critical
ke learning how to
semble, and drive a
only if you have a
you
USED TO BUILD
Operating systems,
hardware, and
browsers
DIFFICULTY
Frequently underestimated (powerful)
Well-known for the slow, gentle life of
the Shire (web browsers)
“Java and Javascript are similar like
Car and Carpet are similar” - Greg
Hewgill
Most popular clients-side web
scripting language
A must learn for front-end web
developer (HTML and CSS as well)
One of the hottest programming
language now, due to its increasing
popularity as server-side language
(node.js)
$99,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Paypal, front-end of
majority websites
DIFFICULTY
Beautiful creature (language), but stays
in their land, Rivendell (Microsoft
Platform)
A popular choice for enterprise to
create websites and Windows
application using .NET framework
Can be used to build website with
ASP.NET, a web framework from
Microsoft
Similar to Java in basic syntax and
some features
Learn C# instead of Java if you are
targeting to work on Windows
platform only
$94,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Enterprise and
Windows applica-
tions
DIFFICULTY
Very emotional creature
They (some Ruby developers) feel they
are superior & need to rule the Middle
Earth
Mostly known for its popular web
framework, Ruby on Rails
Focuses on getting things done
Designed for fun and productive
coding
Best for fun and personal projects,
startups, and rapid development
$107,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Hulu, Groupon,
Slideshare
DIFFICULTY
Ugly guy (language) and doesn’t respect
the rules (inconsistent and
unpredictable)
Big headache to those (developers) to
manage them (codes)
Yet still dominates the Middle-earth
(most popular web scripting language)
Suitable for building small and simple
sites within a short time frame
Supported by almost every web
hosting services with lower price
$89,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Wordpress, Wikipe-
dia, Flickr
DIFFICULTY
Lonely and loves gold
Primary language used by Apple for
Mac OS X & iOS
Choose this if you want to focus on
developing iOS or OS X apps only
Consider to learn Swift (newly
introduced by Apple in 2014) as your
next language
$107,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Most iOS Apps and
part of Mac OS X
DIFFICULTY
Hobbit
JavaScript C#
Elf
Ruby
Man (Middle Earth)
PHP
Orc
Objective-C
Smaug
HE RINGS ANALOGY TO PROGRAMMING LANGUAGES
mming-languages
g-data/the-most-in-demand--and-valuable--programming-languages.html
PRESENTEDBY
CarlCheo.com
TO GET STARTED, CHECK OUT THE FULL LIST OF BEST TUTORIALS AND TOOLS
FOR EACH PROGRAMMING LANGUAGE AT:
CARLCHEO.COM/STARTCODING
NO
NOT SURE
YES
NO
Improve myself
Lego Play-Doh
The really hard way
(but easier to pick
up other languages
in the future)
Do you want to
try something new
with huge potential,
but less mature?
Does your web app
provides info in
real-time, like twitter?
Web
Which platform/field?
Which one is your
favourite toy?
I've an old & ugly toy,
but i love it so much!
I have a
startup idea!
YES
Make money
Which OS?
S Android
harder way
Auto or
Manual car?
Auto Manual
he is the good guy
now him, you will
power, not good
C with a lot more
eloping games,
rmance-critical
learning how to
mble, and drive a
if you have a
u
USED TO BUILD
Operating systems,
ardware, and
rowsers
DIFFICULTY
Frequently underestimated (powerful)
Well-known for the slow, gentle life of
the Shire (web browsers)
“Java and Javascript are similar like
Car and Carpet are similar” - Greg
Hewgill
Most popular clients-side web
scripting language
A must learn for front-end web
developer (HTML and CSS as well)
One of the hottest programming
language now, due to its increasing
popularity as server-side language
(node.js)
$99,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Paypal, front-end of
majority websites
DIFFICULTY
Beautiful creature (language), but stays
in their land, Rivendell (Microsoft
Platform)
A popular choice for enterprise to
create websites and Windows
application using .NET framework
Can be used to build website with
ASP.NET, a web framework from
Microsoft
Similar to Java in basic syntax and
some features
Learn C# instead of Java if you are
targeting to work on Windows
platform only
$94,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Enterprise and
Windows applica-
tions
DIFFICULTY
Very emotional creature
They (some Ruby developers) feel they
are superior & need to rule the Middle
Earth
Mostly known for its popular web
framework, Ruby on Rails
Focuses on getting things done
Designed for fun and productive
coding
Best for fun and personal projects,
startups, and rapid development
$107,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Hulu, Groupon,
Slideshare
DIFFICULTY
Ugly guy (language) and doesn’t respect
the rules (inconsistent and
unpredictable)
Big headache to those (developers) to
manage them (codes)
Yet still dominates the Middle-earth
(most popular web scripting language)
Suitable for building small and simple
sites within a short time frame
Supported by almost every web
hosting services with lower price
$89,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Wordpress, Wikipe-
dia, Flickr
DIFFICULTY
Lonely and loves gold
Primary language used by Apple for
Mac OS X & iOS
Choose this if you want to focus on
developing iOS or OS X apps only
Consider to learn Swift (newly
introduced by Apple in 2014) as your
next language
$107,000
POPULARITY
AVG. SALARY
USED TO BUILD
Most iOS Apps and
part of Mac OS X
DIFFICULTY
Hobbit
JavaScript C#
Elf
Ruby
Man (Middle Earth)
PHP
Orc
Objective-C
Smaug
E RINGS ANALOGY TO PROGRAMMING LANGUAGES
ming-languages
ata/the-most-in-demand--and-valuable--programming-languages.html
PRESENTEDBY
CarlCheo.com
TO GET STARTED, CHECK OUT THE FULL LIST OF BEST TUTORIALS AND TOOLS
FOR EACH PROGRAMMING LANGUAGE AT:
CARLCHEO.COM/STARTCODING
SOURCES http://stackoverflow.com/questions/245062/whats-the-difference-between-javascript-and-java
http://spectrum.ieee.org/static/interactive-the-top-programming-languages
http://cacm.acm.org/blogs/blog-cacm/176450-python-is-now-the-most-popular-introductory-teaching-language-at-top-us-universities/fulltext
http://www.itworld.com/article/2693638/
NO
NOT SURE
YES
NO
PYTHON JAVA C C++
LANGUAGES
PHP
JAVASCRIPT C# RUBY OBJECTIVE-C
?
For my kids
h,
..
Just for fun
I don’t know, just
pick one for me
I’m interested
Improve myself
WHY DO YOU
WANT TO LEARN
PROGRAMMING?
START
Get a job
Lego Play-Doh
Have a brilliant
idea/platform
in mind?
The really hard way
(but easier to pick
up other languages
in the future)
Do you want to
try something new
with huge potential,
but less mature?
Nope.
Just want to
get started
Does your web app
provides info in
real-time, like twitter?
Web
Which platform/field?
Which one is your
favourite toy?
I've an old & ugly toy,
but i love it so much!
I have a
startup idea!
YES
Make money
Which OS?
iOS Android
I prefer to
learn things...
The slightly
harder way
The easy way The best way
Auto or
Manual car?
Auto Manual
ne thinks that he is the good guy
ce you get to know him, you will
he wants the power, not good
ex version of C with a lot more
es
used for developing games,
rial and performance-critical
ations
ng C++ is like learning how to
acture, assemble, and drive a
DIFFICULTY
Frequently underestimated (powerful)
Well-known for the slow, gentle life of
the Shire (web browsers)
“Java and Javascript are similar like
Car and Carpet are similar” - Greg
Hewgill
Most popular clients-side web
scripting language
A must learn for front-end web
developer (HTML and CSS as well)
One of the hottest programming
language now, due to its increasing
DIFFICULTY
Beautiful creature (language), but stays
in their land, Rivendell (Microsoft
Platform)
A popular choice for enterprise to
create websites and Windows
application using .NET framework
Can be used to build website with
ASP.NET, a web framework from
Microsoft
Similar to Java in basic syntax and
some features
Learn C# instead of Java if you are
targeting to work on Windows
DIFFICULTY
Very emotional creature
They (some Ruby developers) feel they
are superior & need to rule the Middle
Earth
Mostly known for its popular web
framework, Ruby on Rails
Focuses on getting things done
Designed for fun and productive
coding
Best for fun and personal projects,
startups, and rapid development
DIFFICULTY
Ugly guy (language) and doesn’t respect
the rules (inconsistent and
unpredictable)
Big headache to those (developers) to
manage them (codes)
Yet still dominates the Middle-earth
(most popular web scripting language)
Suitable for building small and simple
sites within a short time frame
Supported by almost every web
hosting services with lower price
DIFFICULTY
Lonely and loves gold
Primary language used by Apple for
Mac OS X & iOS
Choose this if you want to focus on
developing iOS or OS X apps only
Consider to learn Swift (newly
introduced by Apple in 2014) as your
next language
DIFFICULTY
Hobbit
JavaScript C#
Elf
Ruby
Man (Middle Earth)
PHP
Orc
Objective-C
Smaugman
F THE RINGS ANALOGY TO PROGRAMMING LANGUAGES
22.
KarieraPlus IT 201522
Zainspirujsię
O grach na serio
O tym, jak przebić się na rynku gier komputerowych, rozmawiamy z Markiem Tymińskim,
założycielem CI Games, twórcą m.in. „Lords of the Fallen” oraz „Sniper: Ghost Warrior”.
Jak trudno jest wejść na rynek
gier komputerowych?
Rynek gier jest wymagający –
zwłaszcza, jeśli rozmawiamy
o najdroższych grach z kate-
gorii „AAA” (kosztownych, po-
wstających przy wykorzystaniu
zaawansowanych technologii,
nastawionych na wysoką jakość
– przyp. red). Znacznie łatwiej
jest tworzyć gry na urządzenia
mobilne – produkcja zamyka się
w zdecydowanie mniejszym bu-
dżecie i trwa krócej, ale wiąże się
to z większą konkurencją. Wraz
z kosztami produkcji rośnie ba-
riera wejścia na rynek, ale spada
konkurencja i liczba develope-
rów. Podobnie jest z grami konsolowymi, gdzie budżety najwięk-
szych produkcji sięgają kilkudziesięciu milionów złotych.
Powodzenie wydawanej często przez kilka lat gry jest wypadkową
wielu czynników. Niezwykle ważny jest zespół – większość osób
pracujących w tej branży nie trafiła do niej z przypadku, ale do-
kładnie wiedziała, co chce robić w życiu. To osoby z pasją, cały
czas śledzące trendy i zmiany w branży, mające sporą dyscyplinę
pracy i doświadczenie często z bardzo różniących się od siebie
projektów. Najważniejsze kompetencje osoby zarządzającej firmą
produkującą gry są podobne – wiedza na temat branży, poznanie
jej specyfiki i mechanizmów oraz doświadczenie.
Rynek gier komputerowych rozwija się bardzo dynamicznie – nie
tylko na świecie, ale i w Polsce. Sukcesy polskich developerów za-
chęcają różne instytucje do inwestowania, zarówno w największe
studia, jak i małe firmy czy nowe podmioty, które potrzebują kapi-
tału na start. Inwestorów przekonuje przede wszystkim pomysł na
grę, który często jest kluczowym czynnikiem świadczącym o suk-
cesie danej produkcji. To, czy gra odniesie sukces, zależy od jej
jakości i potencjału.
Jak zaczęła się pana przygoda z grami?
Moja przygoda z grami zaczęła się bardzo wcześnie. Kompute-
rami interesowałem się od zawsze – jako nastolatek zbierałem
gry, a nawet handlowałem nimi na legendarnej dla wielu graczy
warszawskiej giełdzie na Grzybowskiej. Praktycznie od samego
początku zacząłem się również uczyć programowania, a w liceum
zająłem się tworzeniem grafiki 3D.
Pod koniec liceum postanowiłem, że będę prowadził własny bi-
znes, który finalnie polegał na przywożeniu z zagranicy i sprzedaży
w Polsce gier na PlayStation. Z czasem dystrybuowaliśmy tylko
konkretne, duże tytuły na polskim rynku. Zaczęliśmy współpraco-
wać z salonami Empik i sklepami Media Markt. W 2000 r. zajęliśmy
się produkcją gier wideo. Pierwszą grą, która otrzymała wysokie
oceny krytyków i była swoistą trampoliną, również w kontekście
przychodów firmy, był „Starmageddon”. W 2002 r. powstało City
Interactive, w którym zaczęliśmy tworzyć gry o niższych budże-
tach, by masowo wejść na rynek. Przełomowym momentem dla
firmy okazała się gra „Sniper: Ghost Warrior” wydana w 2010 r.
Od początku przyjął pan strategię małych kroków czy po prostu
obserwował pan rynek i analizował, co akurat ma potencjał?
Produkcja niskobudżetowych gier po założeniu City Interactive
wynikała ze strategii firmy. Przede wszystkim w ten sposób uda-
ło nam się zebrać odpowiedni kapitał niezbędny do rozpoczęcia
większych produkcji i działać jako w pełni niezależny podmiot. To
gwarantowało pełną kontrolę nad pracą studia. Po pewnym cza-
sie mogliśmy pozwolić sobie na produkcję droższych gier oraz, co
bardzo ważne, na samodzielne wydawanie ich na zagranicznych
rynkach. W ten sposób doszliśmy do „Snipera”, którego sukces
(5,5 mln sprzedanych gier) pozwolił nam produkować gry z kate-
gorii „AAA”, takie jak „Lords of the Fallen”.
Jak pana firmie udało się wejść na rynek amerykański?
USA to największy i najważniejszy rynek w tej branży. Każdy deve-
loper, który mierzy wysoko, musi się na nim przebić. Pierwszą grę
w USA wydaliśmy w 2008 r. Wcześniej sprzedawaliśmy co prawda
nasze produkty w USA, ale opłaty licencyjne nie gwarantowały
najwyższych dochodów. Przełomowym momentem było otwarcie
biura w Nowym Jorku – od tego czasu rynek amerykański stał się
największym rynkiem zbytu z punktu widzenia udziału w sprze-
daży naszych gier. Założyliśmy własne biuro, zatrudniliśmy oso-
by z dużym doświadczeniem, które pracowały wiele lat w branży,
i w ten sposób stworzyliśmy zaplecze, dzięki któremu sprzedaż
naszych gier w USA stała się łatwiejsza.
„Lords of the Fallen” – państwa najbardziej popularna produk-
cja obok „Sniper: Ghost Warrior” – kosztowała ok. 42 mln zł.
Przy kluczowych zadaniach pracowało ok. 170 osób. Ktoś, kto
dopiero chce wejść na rynek gier, może pomyśleć: „Nie mam
szans z taką machiną”. Gdyby miał pan teraz rozkręcać biznes,
od czego by pan zaczął?
Dobrym początkiem i ścieżką, którą podąża wiele firm, jest pro-
dukcja gier niezależnych. Polski rynek pokazał, że dysponując sto-
sunkowo niewielkim budżetem oraz zespołem i skupiając się na
niszowych rodzajach gier, można odnieść spektakularny sukces.
W takich produkcjach bardzo ważna jest oryginalna koncepcja
i pomysł na grę: fabułę, mechanikę, założenia. Znacznie mniejsze
są też koszty dystrybucji – gra sprzedawana jest wyłącznie cyfro-
wo za pomocą dedykowanych platform, które dodatkowo wspie-
rają promocyjnie najciekawsze gry niezależne.
Co powinna zawierać i jak powinna być skonstruowana gra kom-
puterowa, która ma szansę odnieść sukces?
Nowa gra musi się wyróżniać na tle podobnych gier z tego samego
gatunku. Idealnie, jeśli prezentuje świeże podejście, zawiera nowe
pomysły oraz może pochwalić się interesującym designem. Bardzo
ważna jest fabuła – to element, który jest w stanie przesądzić
o sukcesie. Nie można zapominać o grafice, a nawet ścieżce mu-
zycznej i udźwiękowieniu, które są bardzo ważne dla wielu graczy.
Jeśli chodzi o technologię, najlepiej korzystać z dostępnych
i sprawdzonych rozwiązań. Silniki graficzne, takie jak Unity, Unreal
czy Crytek, sprawdzą się w większości przypadków, a oparta na
nich gra powinna zadowolić większość zainteresowanych. Oczywi-
ście można pokusić się o stworzenie własnego silnika graficznego,
ale to kosztowne rozwiązanie.
23.
www.karieraplus.pl 23
Rynek gierkomputerowych
„Enemy Front” – gra osadzona w realiach powstania warszaw-
skiego – nie była sukcesem. Dlaczego? Jaka nauka płynie z tego
na przyszłość?
Choć zainteresowanie „Enemy Front” było niższe, niż założyliśmy,
to udało się nam sprzedać kilkaset tysięcy egzemplarzy. O grze
było głośno na całym świecie i na pewno była sukcesem promo-
cyjnym polskiej historii i losów powstania warszawskiego. Materia-
ły z „Enemy Front”, wysoko cenione za realizm historyczny, trafiły
do milionów graczy na całym świecie. Przy tej produkcji sporo się
również nauczyliśmy i wyciągnęliśmy wnioski. Nie każdy projekt
jest udany, zwłaszcza gry projektowane na schyłek danej genera-
cji konsol (w tym przypadku PS3 i Xbox 360) są obarczone więk-
szym ryzykiem, które wynika z mniejszego zainteresowania grami
na starsze konsole i ich niższej sprzedaży. Jestem przekonany, że
gdyby „Enemy Front” wyszło na najnowszą generację konsol, to
miałoby znacznie większe szanse i zanotowało wyższą sprzedaż.
Jakie są wady prowadzenia własnego biznesu? Pana kariera to
nie tylko sukcesy.
Nie widzę wad prowadzenia własnego biznesu – czasami może
jest trochę więcej stresu, zwłaszcza w chwilach, kiedy ponosimy
ryzyko. Patrząc na własne doświadczenie, mogę powiedzieć, że
jeśli w biznesie dochodzi się do czegoś systematycznie, to znacz-
nie łatwiej przetrwać trudne momenty i ma się świadomość więk-
szej kontroli nad kluczowymi etapami rozwoju swojej kariery. Jeśli
ktoś od razu rzuci się na głęboką wodę, to początki będą dla niego
znacznie trudniejsze i z niektórymi sytuacjami nie będzie w stanie
sam sobie poradzić. Ja zawsze stawiałem na systematyczny, orga-
niczny rozwój, wyciągałem wnioski ze swoich błędów i sukcesów.
Przykładem są choćby długi, które udało mi się jednak spłacić.
Jakie jeszcze trzeba mieć cechy charakteru, żeby osiągnąć suk-
ces?
Myślę, że duże znaczenie mają determinacja, wiara w siebie oraz
oczywiście ciężka praca, a także trochę szczęścia i bycie w odpo-
wiednim miejscu w odpowiednim czasie. Ważna jest świadomość
tego, co chcemy osiągnąć – jeśli koncentrujemy się na efekcie
i ciężko pracujemy, będziemy mieć energię na ciągłe dążenie do
celu. Niezwykle ważne jest też to, żeby robić to, co się lubi. Ja
od samego początku wiedziałem, że chcę związać swoją karierę
zawodową z grami komputerowymi. Inwestowałem oczywiście
w inne biznesy, ale to grom poświęciłem najwięcej czasu, choć to
jedna z trudniejszych branż. Odnieść sukces i zarobić w niej pienią-
dze nie jest łatwo, ale mnie się udało. Wierzę w przyszłość branży,
w to, co robię, oraz w firmę, którą prowadzę.
Co poradziłby pan młodym przedsiębiorcom, którzy chcą zaist-
nieć w branży gier?
Przede wszystkim powinni wiedzieć jak najwięcej o biznesie, któ-
rym chcą się zajmować. Potrzebne są pasja, zaangażowanie,
śledzenie trendów i wiedza. Chcieć to znaczy móc, choć okres,
jak dzieli oba momenty, potrafi być naprawdę długi. Trzeba go
przetrzymać i dobrze wykorzystać ten czas. Biznesem, zwłaszcza
w branży gier komputerowych, zawsze należy zająć się na serio.
Rozmawiała Anna Tomczyk
Gra musi się wyróżniać.
Idealnie, jeśli zawiera nowe
pomysły oraz może pochwalić
się interesującym designem.
Bardzo ważna jest fabuła –
to element, który często jest
w stanie przesądzić o sukcesie.
Grafika koncepcyjna z gry „Sniper: Ghost Warrior 3”, CI Games.
24.
KarieraPlus IT 201524
Zainspirujsię
IT pasuje do kobiety
Branża nowych technologii jest wciąż
zdominowana przez mężczyzn, ale nie oznacza
to, że nie ma w niej kobiet. I to na wysokich
stanowiskach.
Agnieszka Frommholz trafiła do branży IT już w trakcie studiów.
Karierę zawodową rozpoczynała w firmie, która rozwinęła sieć
bankomatów w Polsce. Dzięki tej pracy znalazła później zatrud-
nienie w banku. – Prowadziłam analizy i nabrałam doświadczenia
w zbieraniu wymagań dotyczących IT, więc naturalnie poszłam
właśnie w tym kierunku. Nie bez znaczenia było
to, że bardzo dobrze czułam się w tym środowi-
sku. Jestem osobą konkretną i mam ścisły umysł,
jak większość osób w branży – zaczyna. Czy kiedy-
kolwiek miała obawy przed wejściem w męskie śro-
dowisko? – Czasem wyczuwałam, że w głowach
niektórych siedzi przekonanie, że IT nie pasuje do
kobiety, ale to są ułamki sekund. Kiedy rozmawia-
my o kwestiach merytorycznych, płeć nie ma już
znaczenia – mówi. – Jeżeli miałabym oceniać, to
bycie kobietą raczej pomogło mi, niż przeszkodziło
w karierze. To, że jestem jedną z niewielu na spotkaniach, branżo-
wych konferencjach, seminariach czy szkoleniach, na pewno mnie
wyróżnia i wszyscy mnie pamiętają – dodaje.
Joanna Wrzosek studiowała elektronikę na Politechnice Wrocław-
skiej. Na wydziale liczącym 150 osób była jedną z pięciu dziew-
czyn, które skończyły studia z wyróżnieniem. Na początku swo-
jej drogi zawodowej też spotykała niewiele kobiet. – Dziewczyny
zaraz po studiach były traktowane z przymrużeniem oka, trochę
jak maskotki, nie tyle przez przełożonych, co przez kolegów. Mu-
siałyśmy udowadniać nasze kompetencje, ale wiedza, zaangażo-
wanie i otwartość stopniowo zjednywały nam środowisko. Jednak
chciałabym podkreślić, że tak działo się kilka lat temu. Pomału się
to zmienia – w dużej mierze jest to zasługa organizacji promują-
cych różnorodność w branży technologicznej i dziewczyn świetnie
merytorycznie przygotowanych do pracy w IT – uważa Joanna.
Sama działa w stowarzyszeniu „Technologia w spódnicy”. Docenia
też to, co robią Geek Girls Carrots czy duże firmy wprowadzające
konkretne programy skierowane do kobiet.
Pani menedżer
Agnieszka pierwsze szlify z zarządzania zdobyła, pracując w Bel-
gii. – Zajmowałam stanowisko kierownika projektu. Nikt nie miał
problemu z tym, że jestem kobietą, natomiast znaczenie miało
moje pochodzenie. Wtedy Polska była uważana za kraj mniej
rozwinięty niż zachodnia Europa. Za granicą musiałam wal-
czyć o swoją pozycję, ale to chyba sprawiło, że później było mi
łatwiej – zastanawia się. Po powrocie z Belgii zarządzała już całym
zespołem kierowników projektów IT. – Oczywiście, musiałam do-
trzeć się z ludźmi, ale tu znów wyzwanie nie dotyczyło kwestii płci.
Przechodziłam z firmy liczącej ponad 55 tys. osób do organizacji,
w której pracowało „zaledwie” 450, więc skala była zupełnie inna.
Ale jestem osobą zorientowaną na cel. Na samym początku wy-
znaczam sobie, co chcę osiągnąć, i po prostu do tego dążę. Wizja
pomaga przezwyciężać problemy – uważa Agnieszka.
Bycie kobietą raczej pomogło mi, niż
przeszkodziło w karierze. To, że jestem jedną
z niewielu na spotkaniach, branżowych
konferencjach, seminariach czy szkoleniach
na pewno mnie wyróżnia. Agnieszka
Czy to oznacza, że stereotypy zupełnie nie grają roli? – Przypomi-
nam sobie taką sytuację, kiedy spiesząc się na spotkanie, wsiad-
łam do taksówki, którą prowadziła kobieta. W pewnym momencie
zaczęłam sprawdzać na komórce, czy aby na pewno pani kierow-
ca dobrze jedzie. Stereotypy zagnieździły się w naszej podświado-
mości. Czasami trudno jest z nimi walczyć, dlatego, kiedy idę na
spotkanie z klientem, podczas którego będziemy omawiać kwestie
technologiczne, to zawsze biorę ze sobą kolegę, bo wiem, że tak
po prostu będzie łatwiej – mówi.
Często uważa się, że kobiety nie chwalą się wystarczająco swoimi
umiejętnościami i nie zabiegają o awans. Tak było w przypadku
Joanny. – Robienie kariery nigdy nie było dla mnie celem samym
w sobie. Działanie w zespole sprawiało mi frajdę i przyznam, że
kiedy otrzymałam propozycję objęcia funkcji menedżera, bardzo
się opierałam. Obawiałam się, że to takie wyeksponowane sta-
nowisko, ale stopniowo to polubiłam – wspomina. Joanna nigdy
nie miała obiekcji związanych z płcią. – Zawsze, kiedy pojawia się
nowy przełożony, niezależnie od jego płci, zespół uważnie przy-
patruje się, co nowego wprowadzi, co będzie dla niego lub niej
ważne – twierdzi.
Kobiety są z Marsa…
Joanna w swoich zespołach kobiet miała bardzo niewiele. Żałuje,
bo jej zdaniem różnorodny zespół funkcjonuje lepiej. – Kobiety czę-
sto wnoszą inne spojrzenie. W męskich zespołach jest sporo ry-
walizacji, a nawet trochę agresji. Dziewczyny łagodzą atmosferę,
bo są w większym stopniu nastawione na szukanie porozumienia
i budowanie relacji. Kiedy otrzymuję zestaw CV, zwracam uwa-
gę, czy przypadkiem nie aplikują dziewczyny. Niestety kandydatek
ciągle jest bardzo mało – opowiada.
Natomiast Agnieszka podczas rekrutacji nigdy nie zwraca uwagi na
płeć. – Dobieram ludzi do konkretnej roli, bo każdy człowiek jest
inny. Spotykam zarówno kobiety, jak i mężczyzn, którzy wyłamują
25.
www.karieraplus.pl 25
Kobiety zarządzająceIT
się ze stereotypów. Przede wszystkim liczą się kompetencje, ale
zwracam też uwagę na to, czy jest chemia pomiędzy członkami
zespołu – mówi. Jednak przyznaje, że dobrze, jeżeli w grupie są
reprezentowane obie płcie. – To pomaga chociażby w zarządza-
niu relacjami. Zazwyczaj w mieszanych zespołach jest mniej ne-
gatywnych emocji – zauważa. Zdaje też sobie sprawę z różnego
sposobu komunikacji kobiet i mężczyzn. – Moje spotkania z zespo-
łem są bardzo poukładane i merytoryczne. Omawiamy wszystko
według Excela, punkt po punkcie. Natomiast kiedy rozmawiam
z osobami z obszarów zdominowanych przez kobiety, to czasem
górę biorą emocje – mówi.
Zdaniem Joanny dużą zaletą kobiet jest to, że świetnie dogadu-
ją się z biznesem. – Bardzo często słyszę, że IT jest hermetycz-
ne i mówi specjalistycznym językiem. Staram się dostosowywać
swój język do rozmówcy. Czasami upraszczam pewne rzeczy po
to, żeby drugiej stronie łatwiej było mnie zrozumieć, często też
szukam analogii z życia codziennego, aby w ten sposób zobra-
zować pewien problem. Jednocześnie wsłuchuję się
w potrzeby, aby łatwiej było nam znaleźć wspólne
rozwiązanie – mówi.
Agnieszka podkreśla, że kobiety są zazwyczaj dużo
lepiej zorganizowane niż mężczyźni. – Mamy często
więcej obowiązków w domu – musimy np. ugotować
dziecku obiad czy pomóc mu odrobić lekcje – więc
tak planujemy zadania, żeby wyjść z pracy o 17
(choć nie zawsze się to udaje!). To przekłada się na
umiejętność dobrego zarządzania czasem. Ponad-
to panie częściej są wielowątkowe, potrafią myśleć
o wielu rzeczach jednocześnie i przerzucać się z te-
matu na temat – myślą koncepcyjne, po czym bez
problemu wchodzą w szczegółową analizę. To spra-
wia, że dobrze sprawdzają się na stanowiskach me-
nedżerskich – mówi. Ile ma dziewczyn w swoim ze-
spole? – Niewiele. Obecnie 3 na 28 osób. Głównie są to analitycy
systemowi, ale miałam też jedną programistkę, która była świet-
na, potrafiła bardzo ładnie rozpisać konspekt programu i była
bardzo dokładna, więc program działał jak należy – opowiada.
Zarządzanie w teorii i praktyce
Jak nasze bohaterki uczyły się zarządzania? Joanna: – Na po-
czątku w dużej mierze zdawałam się na intuicję, ale też sporo
czytałam, bo z natury jestem kujonem i nabieram pewności do
niektórych rzeczy, jeśli znajdę ich potwierdzenie w literaturze.
Obejmując nowe stanowisko, obłożyłam się książkami, a następ-
nie próbowałam różnych podejść do pracy z zespołem, różnych
stylów komunikacji. Brałam też udział w organizowanych przez
firmę szkoleniach rozwijających umiejętności miękkie. Potem za-
pisałam się na studia podyplomowe z zarządzania na Uniwersy-
tecie Warszawskim, a kilka lat później na „Efektywne zarządzanie
departamentem IT” na SGH. Studia dały mi nie tylko fantastyczne
podstawy zarządzania organizacją, finansami czy znajomość taj-
ników prawa, ale również w dużym stopniu znalazłam tam po-
twierdzenie tego, co już stosowałam intuicyjnie. Zaletą studiów
była również możliwość wymiany doświadczeń. Poznałam mnó-
stwo ludzi z różnych branż – zarówno z firm technologicznych, jak
i specjalizujących się w świadczeniu usług informatycznych – na
różnym poziomie kariery i z różnym bagażem doświadczeń. Do
dziś kontaktujemy się ze sobą i dzielimy rozwiązaniami proble-
mów, z jakimi się zetknęliśmy na swojej drodze – mówi.
Agnieszka także ma w CV studia podyplomowe. – Wszystko, czego
uczę się na MBA, to są rzeczy naturalne, ale w sumie niestoso-
wane. Jak czyta się na temat zarządzania, to wszystko wydaje
się takie oczywiste. Ale trudniej jest to wykorzystać w praktyce.
Np. ostatnio czytałam artykuł o tym, jak reagować na zachowa-
nia agresywne na spotkaniach. Jednak gdy emocje biorą górę,
trzymanie się reguł jest prawdziwą sztuką. Studia systematyzują
informacje, dzięki czemu łatwiej jest zacząć stosować konkretne
metody. Na studiach jest też dużo o poznawaniu siebie, a to po-
maga w sprawnym zarządzaniu zespołem – uważa.
Studia podyplomowe to tylko jeden z elementów rozwoju. Agniesz-
ka ma także na koncie liczne kursy. – One idą razem z karierą i są
związane z tym, czym obecnie się zajmuję. Jeżeli zarządzam pro-
jektami, to chcę wiedzieć, na ile Prince2 jest mi w stanie pomóc.
Jeżeli robię restrukturyzację IT, to chcę mieć wskazówki, jak ten
dział najlepiej zorganizować. Jeżeli zajmuję się bezpieczeństwem
IT i wdrażam ISO27001, to robię odpowiedni certyfikat – mówi.
Jak przełożyć teorię na praktykę? Joanna zarządzała zespołami IT
w różnych branżach – w telekomie, usługach finansowych i w fir-
mie ubezpieczeniowej. – Działania czy struktury są często podob-
ne. Natomiast różnice wynikają np. z innego reżimu utrzymywania
systemów, 8- lub 24-godzinnego – tłumaczy. Jak zachowuje się,
kiedy zaczyna nową rolę? – Najważniejsze jest rozpoznanie biznesu
– co jest dla niego istotne, jakie są systemy krytyczne. Sprawdzam
również, czy usługi IT są satysfakcjonujące dla biznesu, a jeśli nie,
to w jakich punktach. Na tej podstawie buduję plan i zastanawiam
się, co poprawić – mówi. A jeżeli chodzi o podejście do zespołu?
– Nigdy nie zapominam o tym, że ludzie są najwyższym dobrem
firmy. Jeżeli o nich dbamy, słuchamy i pozwalamy im na branie
odpowiedzialności, to okazuje się, że mamy faktycznie zaangażo-
wanych pracowników, którzy kreują nowe wartości – podkreśla.
Prowadzenie zespołu sprawia jej dużą satysfakcję: – Uwielbiam
patrzeć na to, jak początkowo grono indywidualistów stopniowo
zaczyna zauważać, jaką wartość daje wspólna praca, i pomału
staje się prawdziwym zespołem polegającym na sobie, chcącym
razem działać i generującym nowe niesamowite pomysły – mówi.
Co można poradzić dziewczynom, które zaczynają swoją ścieżkę
zawodową i chciałyby w przyszłości zarządzać zespołami IT? – Naj-
ważniejsze są wytrwałość, determinacja i wiara w to, co się robi,
bo im wyżej, tym jest trudniej i zdarza się o wiele więcej porażek niż
na początku. Czasem trzeba poczekać na sukces, ale jak już się po-
jawi, to przenosi karierę na wyższy poziom – kończy Agnieszka.
Anna Tomczyk
Dziewczyny zaraz po studiach były
traktowane przez kolegów z przymrużeniem
oka, trochę jak maskotki. Pomału się to
zmienia – w dużej mierze jest to zasługa
organizacji promujących różnorodność
w branży technologicznej i dziewczyn
świetnie merytorycznie przygotowanych
do pracy w IT. Joanna
26.
KarieraPlus IT 201526
Zainspirujsię
Od świątyni dumania po fun roomy,
czyli o przestrzeniach biurowych
Stworzenie przyjaznej przestrzeni biurowej to nie wynalazek Google’a. Już po II wojnie światowej
pracownicy zaczęli czuć zmęczenie typowym układem sal, w których biurka były ustawione karnie
w rzędach – zupełnie jak w szkolnej klasie.
Action Office I był jednak trudny w adaptacji (a więc drogi) i nie
sprzedawał się, więc firma, w której zatrudniony był Propst, zmo-
dyfikowała koncepcję, tworząc Action Office II. Zamiast zróżnico-
wanego układu wszystkie biurka zostały zamknięte w jednako-
wych boksach o ścianach ustawionych pod kątem 90 stopni. Dzięki
temu można było efektywnie i tanio upchnąć pracowników na jak
najmniejszej przestrzeni. Mimo że Propst odciął się od projektu,
Action Office II stał się na całe dekady absolutnym kanonem.
Duch współpracy
Przez trzy dekady supremacja boksów oraz indywidualnych, odse-
parowanych od siebie przestrzeni nie była zagrożona. Eric Schmidt
(późniejszy długoletni prezes Google – sic!), cytowany w artykule
„New York Times” z 1997 r., mówił, że „pracownicy, którzy w swo-
jej pracy muszą głęboko nad czymś myśleć, jak na przykład pro-
gramiści, potrzebują indywidualnych biur”. Jednak niedługo potem
w szeroko rozumianej branży wysokich technologii zaczęły poja-
wiać się głosy, które dowodziły czegoś całkowicie przeciwnego.
W 2000 r. studio filmowe Pixar, któremu przewodził w tym czasie
Steve Jobs, przeniosło się do kampusu mieszczącego 1000 osób.
Jego projektantom przyświecał cel, żeby budynek swoim układem
W latach 50. dwaj niemieccy projektanci Eberhard i Wolfgang
Schnelle stworzyli Bürolandschaft. Zaproponowany przez nich
układ na pierwszy rzut oka wydawał się chaotyczny. Jednak po-
zorny labirynt czy plątanina biurek były głęboko przemyślane i po-
przedzone analizą dotyczącą przepływu dokumentów.
Kanon na długie lata
Następną próbę reorganizacji przestrzeni biurowej podjął w Sta-
nach Zjednoczonych Robert Propst. Punktem wyjścia dla jego pro-
jektu był wniosek płynący z obserwacji, że współczesny pracow-
nik jest zmuszony do przetwarzania tak dużej ilości informacji, iż
otwarta przestrzeń poważnie go dekoncentruje i ujemnie wpływa
na jego inicjatywę oraz – paradoksalnie – nie sprzyja komunikacji.
Uznał, że w zależności od wykonywanych w danej chwili obowiąz-
ków zatrudnieni potrzebują prywatności i spokoju lub możliwości
interakcji ze współpracownikami. Efektem tego odkrycia był pro-
jekt Action Office I, w którym biurka były oddzielone od siebie
ściankami o różnych wysokościach i dostosowane do indywidu-
alnych potrzeb. System ten umożliwiał również pracę w pozycji
stojącej, co miało stymulować krążenie krwi. Biuro składało się
z boksów, w których ściany załamywały się pod kątem 120 stopni,
dzięki czemu przestrzeń nie była tak klaustrofobiczna.
Leżaki i piłkarzyki to już niemal standard w firmach, które dbają o przyjazną kulturę korporacyjną. Tu i na górze: Biuro firmy GFT w Łodzi
27.
www.karieraplus.pl 27
Kreatywne wnętrza
przestrzennymstymulował spotkania i nieplanowaną współpra-
cę. W biografii Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona tak opisano tę
wizję: „Jeśli budynek nie będzie stymulował ducha współpracy,
stracisz mnóstwo innowacji i magii, która jest owocem przypadku/
zrządzeń losu. Więc zaprojektowaliśmy budynek, w którego atrium
spotykają się ludzie, którzy nie spotkaliby się w innych okolicznoś-
ciach”.
Jak w kawiarni
Oczywiście nie można powiedzieć, że kreatywna przestrzeń biu-
rowa (lub: przestrzeń biurowa stymulująca kreatywność) jest wy-
nalazkiem jednej osoby (chociaż wyznawcy nadgryzionego jabłka
chętnie by temu przyklasnęli). Coraz większe projekty informa-
tyczne wymagające współpracy, coraz popularniejsze metodyki
zwinne zakładające częste spotkania zespołu (stand-upy w Agile),
również zmiany technologiczne – najpierw upowszechnienie po-
ręczniejszych płaskich monitorów zamiast zajmujących dużo miej-
sca kineskopowych, a potem laptopy – umożliwiły dalsze przemia-
ny przestrzeni. Ważne było również upowszechnienie biurowych
sieci Wi-Fi i uwolnienie komputerów od kabli. Pracownicy nie byli
już przywiązani do swoich biurek, mogli dowolnie wybierać prze-
strzeń do pracy, w zależności od charakteru bieżącego zadania
lub nastroju.
Coraz więcej programistów miało też za sobą doświadczenia free
lancerskie – byli przyzwyczajeni do gwaru kawiarni, gdzie mogli
przesiadywać godzinami, popijając latte i korzystając z darmowe-
go Wi-Fi. Dlatego w siedzibach dużych spółek technologicznych
można zaobserwować przestrzenie, które przypominają kawiarnie.
Umożliwiają one pracę indywidualną lub małe spotkania zespołów
w przyjemnej atmosferze.
Projektanci, w poszukiwaniu przestrzeni idealnej, najlepiej dopaso-
wanej do potrzeb pracowników, tymczasowo przyczepiali czujniki
do krzeseł biurowych, próbując określić, jak często są one wy-
korzystywane. Eksperymenty pokazały, że niektóre miejsca pracy
pozostawały puste nawet przez 80% czasu. Bardzo często po-
zwalano pracownikom na samodzielne zaaranżowanie otoczenia:
począwszy od zastosowania lekkich stołów, które można było
łączyć po kilka czy kilkanaście w celu przygotowania miejsca na
spotkania, aż do zaangażowania zatrudnionych w pracę nad cało-
ściowym projektem biura.
Kodowanie na hamaku
Siedziby współczesnych firm są pełne przestrzeni, które mają za-
chęcać do myślenia w towarzystwie kolegów i stymulować dziele-
nie się pomysłami, także wśród pracowników innych specjalności.
To przeciwieństwo wcześniejszych trendów, kiedy to kreatyw-
ności miały służyć indywidualne przestrzenie, niemal „świątynie
dumania”. Brad Bird, reżyser produkcji Pixar „Iniemamocni” i „Ra-
tatuj”, mówił o tym: „Przestrzenie wspólne mogą z początku wy-
dawać się stratą miejsca. Jednak Steve [Jobs] zdał sobie sprawę,
że gdy ludzie wpadają na siebie, kiedy nawiązują kontakt wzro-
kowy, coś zaczyna się dziać…”. Wspólnym celem kreatywnych
biur jest również przypominanie pracownikom, dlaczego pracują
w danej firmie, wpojenie im poczucia misji. Dlatego w siedzibie
Pixar pełno jest nawiązań do produkcji filmowych, a w siedzibach
Google jest tyle wizerunków zielonego androida. Jest to jeszcze
ważniejsze w dużych korporacjach, gdzie pojedynczy pracownik
skupia się na co dzień na bardzo wąskim wycinku projektu i rzadko
może zobaczyć pełen obraz.
Jednak tym, co najbardziej kojarzymy z siedzibami dużych firm IT,
są wszelkiego rodzaju przestrzenie do zabawy czy tzw. fun roomy.
Firmy potrafią wcielić w życie nawet najbardziej szalone pomysły.
Konsole, piłkarzyki czy guitar hero są już standardem. Niektórzy
idą krok (albo dwa kroki) dalej, udostępniając gigantyczne hamaki,
kapsuły do drzemek, zjeżdżalnie łączące dwa piętra czy minisa-
lony masażu. Warto więc już w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej
zapytać, czy potencjalny pracodawca oferuje jedną z tych atrakcji,
które tak bardzo mogą pomóc, kiedy gonią nas deadline’y, a linie
kodu mienią się już przed oczami.
Pracodawcy coraz chętniej będą decydowali się na kreatywne
wnętrza – wyniki badań wskazują, że praca w takim biurze, w oto-
czeniu żywych kolorów, może zwiększyć efektywność pracowni-
ków średnio o 15%.
Dzięki przemianom w ciągu ostatnich lat biuro przestało być na-
rzędziem opresji, z którego pracownicy skwapliwie uciekali punkt
17. To element budowania przewagi konkurencyjnej. Zatrudnieni
chętnie przebywają w coraz lepiej zaprojektowanych przestrze-
niach, doskonale spełniających ich potrzeby. Silniej również iden-
tyfikują się ze swoim pracodawcą.
Tomasz Zawada
W biurze GoldenLine w Warszawie różnokolorowe hamaki zawieszono w kilku miejscach. Informatyków można tu spotkać o każdej porze dnia i nocy, bo czas pracy jest elastyczny
28.
KarieraPlus IT 201528
Zdyscyplinowanaperfekcjonistka
Anna Pietras po ukończeniu liceum była przekonana, że wie, jak
będzie przebiegała jej kariera. Z powodzeniem brała udział w olim-
piadach chemicznych i twierdziła, że chemia to jest to. Poszła na
technologię chemiczną na Politechnice Warszawskiej. – Bardzo
szybko się zniechęciłam, bo było za dużo teorii, a za mało prakty-
ki, i już po II semestrze wiedziałam, że chemikiem nie będę – mówi.
Znalazła inne wyjście. Zaczęła działać w organizacjach studen-
ckich, jak np. AEGEE, przez dwie kadencje była prezydentem, pro-
wadziła bardzo dużo projektów. Dziś uczelnia to dla niej to, czego
nauczyła się w stowarzyszeniu. Kończąc studia inżynierskie i idąc
na magisterskie, wiedziała już, że chce zarządzać ludźmi, rozwijać
umiejętności trenerskie. Wygrała staż w konkursie „Grasz o staż”
w House of Skills i była tam juniorem przy zespole trenerów. Po-
tem dostała pracę na stanowisku osoby wspierającej HR i marke-
ting w małym softwarehousie.
– W mojej pracy szef nie współpracował z zespołem IT, więc ja
mocno się w to zaangażowałam. Prowadziłam z nimi rozmowy,
żeby zrozumieli, jakie zmiany mają zostać wprowadzone, i dzięki
temu zobaczyłam, jak pracują, czym jest programowanie – mówi.
Anna wiedziała już, że chce pracować jako developer i musi wy-
brać język programowania. Zapisała się na kurs Codecademy,
skończyła go, odeszła z pracy i skupiła się na programowaniu.
– W internecie są dostępne kursy z programowania w Javie, jed-
nak wiedza w nich przekazana jest w sposób teoretyczny, wręcz
książkowy. Można skorzystać też z warsztatów organizowanych
przez Rails Girls albo Geek Girls Carrots (w całej Polsce). Ustaliłam
z moim chłopakiem (programistą Javy), że on będzie mi dawał
lekcje i konkretne zadania, i bardzo szybko wpadliśmy na to, żeby
stworzyć z tego bloga dla osób rozpoczynających swoją przygodę
z IT. Tak powstało: www.kobietydokodu.pl. Założyłam sobie, że
codziennie choć trochę czasu chcę poświęcić na naukę programo-
wania, nawet godzinę, 45 minut czy chociażby 15 minut. Brałam
Moja kariera
Pracodawcy sami do nas dzwonią
Anna, Robert i Katarzyna nie od razu trafili na tę właściwą ścieżkę zawodową. Ale powiedzieć,
że błądzili, to nie znać mocnych stron ich charakterów: odwagi i determinacji. Doceniają swoje
wykształcenie i doświadczenie wyniesione ze studiów, ale satysfakcję zawodową czerpią
z przekwalifikowania się i uzupełnienia wiedzy o całkiem nowe obszary. Czy można zacząć
wszystko od nowa i zostać programistą bez studiowania informatyki? Można.
naprawdę mały wycinek, np. dwie podstrony dokumentacji, żeby
cokolwiek zrobić. Bardzo dbałam o tę regularność. Jednocześnie
nie chciałam się przymuszać czy przemęczać – opowiada.
Opłacało się. W internecie jest już jej pierwsza aplikacja webowa.
To Competence.today, portal do publikacji szkoleń i kursów on
line. Stworzenie go pozwoliło Ani na poznanie nowych technologii
i uporządkowanie wiedzy. – Bardzo chciałabym rozwinąć umie-
jętności programistyczne, z drugiej strony myślę, że fajnie było-
by wykorzystywać kompetencje miękkie, które nabyłam podczas
działalności w organizacji studenckiej, więc być może w przyszło-
ści moim kierunkiem nie będzie programowanie, ale np. stanowi-
sko Project Managera dla programistów, osoby odpowiedzialnej
raczej za cały zespół czy proces niż za programowanie. Jednak
pora na takie decyzje przyjdzie wraz ze zdobytym doświadcze-
niem – stwierdza nasza rozmówczyni.
Ogłoszenia rekrutacyjne, w których widnieje zapis o wymaganych
studiach informatycznych, nie są dla Anny powodem do zmartwie-
nia. – Trzy miesiące temu zaczęłam uczyć się programowania, by-
łam zdeterminowana, żeby znaleźć źródła wiedzy, interesuje mnie
Założyłam sobie, że codziennie
choć trochę czasu chcę poświęcić
na naukę programowania, nawet
godzinę, 45 minut czy chociażby
15 minut. Brałam naprawdę mały
wycinek, np. dwie podstrony
dokumentacji, żeby cokolwiek
zrobić. Anna
29.
www.karieraplus.pl 29
Przebranżowienie sięna IT
to, podoba mi się to, chcę to dalej robić. Wydaje mi się, że taka
postawa jak moja jest dla pracodawcy bardzo cenna. Nie będzie
łatwo, ale wiem, że z moim uporem i konsekwencją na pewno się
uda – uważa.
Polonista programista
Robert Zatycki z wykształcenia jest polonistą. Będąc w liceum, za-
mierzał iść na informatykę, ostatecznie jednak wybrał czytanie,
gadanie, rozmyślanie, czyli – jak mówi – studia ogólnorozwojowe.
– Kiedy byłem na czwartym roku, zrobił się boom komputerowy,
a mnie od czasów liceum interesowały zagadnienia techniczne.
Trochę się na tym znałem, a ponieważ cały instytut filologiczny
nie miał o tym pojęcia, to można powiedzieć, że ja ten instytut
komputeryzowałem – zaczyna.
Pod koniec studiów zaczął pracować. Trafił do firmy poligraficznej
i tam zajął się grafiką komputerową. Tworzył animacje, multime-
dia, gry, opanował zasady składu, typografii, przygotowania do
druku. Później był też webmasterem, tworzył strony internetowe.
Działał jako freelancer, miał swoją działalność. W pewnym mo-
mencie sytuacja zmusiła go, by nauczył się programowania.
– Pojawiło się zlecenie na zrobienie księgarni internetowej. Bardzo
chciałem się tym zająć, a do tego musiałem nauczyć się języków.
Wybrałem PHP, Javascript i SQL. Sięgnąłem po książki, informacje
w sieci, ale w przyswojeniu wiedzy bardzo dużo pomogli mi znajo-
mi. Przecież internet to społeczność. Rzucamy problem, prosimy
o pomoc, ktoś zawsze podpowie, coś poradzi. I w ten sposób się
uczymy – wspomina Robert. – Niestety człowiek nie może wyko-
nywać wszystkiego dobrze czy bardzo dobrze. Pewne rzeczy trze-
ba robić z konieczności, zmusza do tego rynek. Programowanie
sprawia mi wielką frajdę, ale zdaję sobie sprawę, że na pewno nie
będę tak dobry jak ludzie, którzy tylko programują – dodaje.
A jednak Robert jest fachowcem. Tworzy oprogramowanie dla
branży transportowej, właściwie portal społecznościowy dla
transportowców Transplace, który jest wspierany funkcjami bizne-
sowymi większego systemu – Trans.eu. W jednym miejscu umożli-
wia dostęp do map, zleceń, śledzenia pojazdów i płatności.
Robert nieraz odczuł brak studiów informatycznych. – Niestety.
Ktoś, kto jest samoukiem, może być niezły, nawet bardzo dobry,
ale brak mu bazy, teorii, myślenia inżynieryjnego, a to jest bardzo
ważne – uważa. Podkreśla, że tacy ludzie jak on mogą dobrze pra-
cować odtwórczo, natomiast wykształcenie informatyczne bar-
dzo pomaga przede wszystkim, jeśli chodzi o wzorce projektowe,
o swego rodzaju inżynierię programowania.
– Mam szczęście, bo pracuję w firmie, w której mogę być sobą.
Ścieranie się rozmaitych wizji, doświadczeń, z jednej strony hu-
manistycznych, z drugiej inżynieryjnych, sprawia, że możemy
zrobić coś naprawdę fajnego, niestandardowego, nieszablonowe-
go – mówi. To nie wszystko. Robert podkreśla, że dusze częściowo
humanistyczne wzbogacają zespół projektowy, tematy związane
z rozwojem różnego rodzaju dziedzin IT. – Gdyby nie marzyciele,
nie mielibyśmy np. dronów, bo nikt by na to nie wpadł. Do tego
wszystkiego niezbędna jest wizja i potrzeby, które chcemy zaspo-
kajać – przekonuje.
Co poradziłby osobom, które kończyły studia społeczne, humani-
styczne, niezwiązane z informatyką? – Powinny odpowiedzieć so-
bie na pytanie „Czy programowanie sprawia mi przyjemność?”. Na
pewno łatwo się zniechęcić, łatwo też popaść w samozachwyt,
bo dzisiaj są takie rozwiązania, które pozwalają skorzystać z prze-
tartych ścieżek – uważa. Co może być pociągającego w świecie IT
dla humanisty? – Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, dlaczego
to jest fajne. Lubimy coś robić albo nie lubimy. Ja mam satysfak-
cję, że nasze programy są sprzedawane, że ludzie ich używają
i dają dobre recenzje – odpowiada Robert.
Testerka aplikacji i własnych możliwości
Katarzyna*
studiowała anglistykę, została nauczycielką, następnie
lektorką w szkole prywatnej, później pracowała w firmie rekruta-
cyjnej. Wróciła do Lublina i tam szukała zatrudnienia. Pracując
w branży HR, obserwowała sytuację na lokalnym rynku pracy i po-
myślała, że może osoby z humanistycznym wykształceniem też
mają szansę w IT.
– Trafiłam na dużą rekrutację IT, w której najważniejsza była zna-
jomość języka angielskiego. Testuję aplikacje od strony użytkow-
nika, więc nie musiałam znać języków programowania. Jednak
kolejnym krokiem będzie pewnie testowanie automatyczne i tutaj
już języki będą potrzebne – tłumaczy.
Kiedy dostała się do firmy, odbyła trzytygodniowe szkolenie
w Rzeszowie, podczas którego zgłębiła zasady działania aplikacji.
Później w Lublinie miała okres treningowy, prosiła o przydziela-
nie mniejszych zadań, żeby się szybciej wdrażać i uczyć, ponieważ
aplikacje są bardzo złożone. – Nawet po pół roku nie mogłam
powiedzieć, że rozgryzłam daną aplikację. Korzystałam z banków
wiedzy w internecie, ze strony Testerzy.pl i z innych podobnych,
starałam się poznać jak najlepiej temat testowania – opowiada.
Kasia szuka błędów w tym, co programista wprowadził w ko-
dzie, i – jak wszyscy testerzy – żartuje, że każdy błąd ją cieszy.
Wtedy wiadomo, że zadanie jest dokładnie wykonane. Na czym
konkretnie polega jej praca? – Przychodzimy i dostajemy nowe
zadania, tzw. change request, czyli zmiany w kodzie wprowadza-
ne przez programistów. Testujemy je od strony użytkownika, czyli
W testowaniu najbardziej podoba
mi się porządek. Mamy ściśle
określone ramy, konkretne
wymagania co do różnych funkcji
i opcji w aplikacjach, wiemy,
jak dokładnie powinny zostać
sprawdzone. Katarzyna
W przyswojeniu wiedzy bardzo
dużo pomogli mi znajomi. Przecież
internet to społeczność. Rzucamy
problem, prosimy o pomoc, ktoś
zawsze podpowie, coś poradzi.
Robert
30.
KarieraPlus IT 201530
Mojakariera
JACEK TCHÓRZEWSKI, współzałożyciel i główny wykładowca Coder’s Lab, opowiada, jakie trudności
napotykają osoby uczące się programowania od podstaw, i radzi, jak je przezwyciężać.
Programistą może zostać dziś niemal każdy. Ważne są jednak
naturalne predyspozycje, zaangażowanie oraz dyscyplina. W pro-
gramowaniu kluczowa jest zdolność logicznego myślenia. To ona
prowadzi do najlepszego zrozumienia komputera i poznania ję-
zyków programowania, a tym samym do sukcesów w zawodzie
programisty. Należy także pamiętać, że potrzebna jest znajomość
języka angielskiego, w którym powstaje większość materiałów opi-
sujących poszczególne języki programowania.
Kiedy zapada decyzja o rozpoczęciu nauki, pojawia się pytanie, od
czego zacząć. Poziomy trudności poszczególnych języków są róż-
ne. Najprostsze to HTML i CSS. Nie są co prawda językami progra-
mowania, a językami znaczników, ale polecałbym zacząć właśnie
od nich, ponieważ już po pierwszych dwóch, trzech dniach uczący
się potrafi wykonać proste zadania. A to jest bardzo motywujące.
Dla przykładu, po ok. 12 godzinach nauki HTML-a nasi kursanci są
w stanie przygotować prosty projekt strony internetowej. Mają też
wiedzę, w jaki sposób rozwijać się dalej. Kolejnym krokiem może
być na przykład PHP lub Python, a potem już języki typu Java,
C++. Trzeba jednak pamiętać, że opanowywanie języków progra-
mowania do poziomu, który pozwala na tworzenie w nich projek-
tów, należy liczyć w tysiącach godzin systematycznej pracy.
Kiedy już wiemy, od czego zaczynamy naukę, należy pamiętać, że
programowania nie powinniśmy uczyć się tylko teoretycznie, ale
od razu rozwiązywać zadania lub tworzyć własne projekty. Oczy-
wiście postawione cele powinny być dla nas osiągalne, w prze-
ciwnym razie możemy się szybko zniechęcić. Początkujący pro-
gramiści napotykają bardzo wiele problemów związanych z tym,
że ich program nie działa tak, jak chcą. Sam kiedyś potrafiłem
spędzić kilka dni, żeby znaleźć błąd, który polegał na zamianie
dwóch znaków w kodzie. Bardzo często osoby, które wcześniej nie
miały styczności z branżą IT, nie wiedzą, że komputer zawsze zrobi
dokładnie to, co mu każemy, a nie dokładnie to, co chcemy. Połą-
czenie teorii i praktyki to najlepsza droga do osiągnięcia sukcesu.
Tylko którą drogę wybrać – samodzielna nauka czy kursy? Po-
wszechna dostępność materiałów edukacyjnych pozwala na sa-
modzielne kształcenie się, które daje dobre efekty. Nic jednak
nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z wykładowcą i możliwości
współpracy z innymi osobami. Możliwość zadania pytania, wspól-
nego rozwiązania problemu i szybkiego rozwiania wątpliwości po-
zwala na szybsze i bardziej efektywne przyswajanie wiedzy. Mając
kontakt z wykładowcą-praktykiem, od razu eliminujemy złe nawy-
ki, które tak często pojawiają się w przypadku nauki samodzielnej.
Często zadawane pytanie związane z nauką programowania doty-
czy szans na rynku pracy osób bez studiów informatycznych. To
jednak nie powinien być powód do zmartwień! Bazując na naszych
doświadczeniach, mogę zapewnić, że osoby bez wykształcenia in-
formatycznego nie są dyskryminowane na rynku pracy. W trakcie
procesu rekrutacyjnego bardzo łatwo ocenić czyjeś umiejętności
i to one są decydujące, a nie wykształcenie. Takie osoby stają się
wartościowymi, pełnoprawnymi członkami zespołu. Pracowałem
kiedyś z programistą, który skończył fizykę, ale był na tyle dobry,
że nawet ludzie po studiach informatycznych prosili go o pomoc.
Nikt nie myślał o tym, że nie ma kierunkowego wykształcenia,
liczyło się to, co naprawdę potrafił. Dlatego każdego, kto ma do
tego smykałkę i chciałby rozwinąć się w branży IT, zachęcam do
rozpoczęcia nauki – bo programowanie to świetna praca!
sprawdzamy, jak te zmiany wyglądają w aplikacji. Testujemy apli-
kacje do laboratoriów, placówek medycznych czy szpitali – wy-
jaśnia.
Kasia odkrywa nieznane i uczy się nowego sposobu myślenia. – Do
tej pory działałam w obszarze humanistyki. To, co teraz robię,
wymaga logicznego myślenia oraz wnikania w różne szczegóły,
kombinowania: co z czym połączyć, co się stanie, kiedy zrobię coś
innego, a co będzie, jeśli wybiorę jakąś dodatkową opcję. W te-
stowaniu najbardziej podoba mi się porządek. Praca lektora była
bardzo kreatywna, ale ta jest logiczna i całkowicie pozbawiona
chaosu. Mamy ściśle określone ramy, konkretne wymagania co
do różnych funkcji i opcji w aplikacjach, wiemy, jak to dokładnie
powinno zostać sprawdzone – mówi. Nie boi się opowiadać o mi-
nusach jej nowej pracy. – Niekiedy ta robota jest żmudna, niekie-
dy bardzo czasochłonna i wymaga takiego, kolokwialnie mówiąc,
ślęczenia nad komputerem. Przychodzą też chwile zwątpienia, że
człowiek się do tego nie nadaje. Czasem, kiedy mam jakieś trud-
ne zadanie, zniechęcam się. Jednak trzeba na nie poświęcić po
prostu więcej czasu, może cierpliwości, a ponieważ nie jestem po
informatyce, jest mi trudniej. Ale kiedy myślę o Lublinie, oglądam
oferty pracy, widzę, że naprawdę bardzo dużo dzieje się w IT i jest
to niezwykle motywujące – uważa.
Kasia podkreśla, że trochę czasu upłynie, zanim poczuje się swo-
bodnie jako tester manualny i zacznie naukę języków programowa-
nia oraz przygotowanie w kierunku testowania automatycznego.
Ale osobom, które nie są związane z branżą IT, a zastanawiają się,
czy warto, zdecydowanie doradza zmianę ścieżki kariery. – Warto
być odważnym i próbować, bo może się okazać, że jest to coś,
w czym poczujemy się dobrze, a na pewno w tej branży znajdzie-
my wiele możliwości rozwoju, pracy i awansu. Niezwykle motywu-
jące jest to, że rekruterzy z innych firm dzwonią z propozycjami
pracy, sami zgłaszają się z ofertami. To było dla mnie zaskoczenie.
Wcześniej musiałam sama spędzić dużo czasu, by znaleźć pracę,
a teraz przedstawiciele firm sami do mnie dzwonią – kończy.
*
Dane personalne do wiadomości redakcji
Paulina Pislewicz, Małgorzata Krajewska
31.
www.karieraplus.pl 31
Prezentacje pracodawców
Graszo staż 2
Atos 32
Capgemini Polska 34
Citi Service Center Poland 36
GFT Polska 38
Sygnity 40
UBS 42
ABB 44
BorgWarner 45
Danone 46
Grupa Eurocash 47
Future Processing 48
GoldenLine 49
ab
33.
www.karieraplus.pl 33
Stanowiska
Solution Architect
ProjectManager
ITIL Problem Manager
ITIL Configuration Manager
Network Operator/
Engineer
Security Analyst
Security Engineer
Customer Service Advisor with
German or French Language
IT Technical Support with
German
Application/Middleware Engineer
Linux/Unix Administrator
SharePoint Engineer/Developer
Storage Administrator
Network Tooling Engineer
Java Developer
.Net Developer
System Tester
SAP Consultant
Atos
Branża: informatyczna
Lokalizacje: Bydgoszcz, Warszawa,
Wrocław, Gdańsk, Łódź, Toruń
Aplikuj on-line: pl.atos.net/kariera
Atos jest międzynarodowym
liderem w branży usług in-
formatycznych. Zatrudniamy
86 tys. pracowników w 66 kra-
jach na całym świecie. Firma
oferuje usługi zarządzania in-
frastrukturą IT, integrację syste-
mów informatycznych, outsourcing i do-
radztwo. Atos jest wyłącznym światowym partnerem IT Igrzysk
Olimpijskich i Paraolimpijskich, podczas których odpowiada za
rozwój i utrzymanie całej infrastruktury IT i broadcastingu.
W Polsce działamy od 2000 r. W naszych biurach pracuje bli-
sko 4000 pracowników, w tym ponad 2500 osób w Bydgoszczy.
Intensywny rozwój Atosa stwarza unikalne możliwości rozwoju
dla obecnych pracowników, a także nowo przyjmowanych osób.
Zatrudniamy zarówno specjalistów, jak i osoby bez doświadczenia
w branży IT. Cenimy znajomość języków obcych, w szczególności
niemieckiego i francuskiego.
W 2014 r. Atos kilkakrotnie został doceniony jako atrakcyjny pra-
codawca. Po raz trzeci z rzędu stanęliśmy na podium w konkursie
Great Place to Work w kategorii firm zatrudniających powyżej
500 pracowników. W tym samym roku Atos wygrał również kon-
kurs Kreator Miejsc Pracy, organizowany przez Ministerstwo Pra-
cy i Polityki Społecznej. Po raz kolejny znaleźliśmy się w rankingu
Universum – Ideal Employer, poprawiając ubiegłoroczną pozycję
o osiem oczek. Zajęliśmy także pierwsze miejsce w rankingu Com-
puterworld, jako firma informatyczna o największym wzroście za-
trudnienia w roku 2013.
Co wyróżnia naszą firmę?
Ludzie i atmosfera, którą tworzą. To dzięki wspaniałym specja-
listom i ciekawym osobowościom świadczymy najwyższej klasy
usługi IT. Dlatego inwestujemy w rozwój pracowników, zapew-
niamy im przyjazne środowisko pracy oraz stabilność finansową.
Gwarantujemy pakiet świadczeń socjalnych, w tym m.in. możli-
wość pracy zdalnej, dodatkowe ubezpieczenie, opiekę medyczną,
pakiet relokacyjny czy dofinansowanie do sportu i rekreacji.
Kogo szukamy?
Mile widziani są zarówno doświadczeni kandydaci, jak i świeżo
upieczeni absolwenci. Zatrudniamy m.in. inżynierów sieci, opro-
gramowania, administratorów systemów Windows oraz Linux/
Unix, baz danych Oracle i MS SQL, a także specjalistów Middlewa-
re, SAP, developerów Java i Oracle, testerów oraz programistów
ze znajomością technologii Microsoft. Osobom z wiedzą projekto-
wą i procesową oraz lingwistom dedykujemy akademie technicz-
ne z obszarów IT. Dzięki oferowanym szkoleniom oraz pracy przy
ciekawych projektach nasi pracownicy nieustannie rozwijają swoje
umiejętności i zdobywają nowe kompetencje. Osoby ambitne i za-
angażowane mają możliwość uczestnictwa w międzynarodowych
programach rozwoju talentów.
Weź udział w Atos Academy i dołącz do nas!
Atos Academy to oferta dla studentów ostatnich lat studiów oraz
absolwentów z juniorskim doświadczeniem zawodowym, którzy
chcą dołączyć do firmy Atos. Bezpłatne szkolenia prowadzone
są w weekendy przez doświadczonych inżynierów i dotyczą kon-
kretnego obszaru technicznego. Każde szkolenie kończy się egza-
minem, a dla najlepszych – ofertą pracy w naszej firmie! Więcej
informacji na pl.atos.net/kariera.
Polska
TOP100
Idealny Pracodawca
Według studentów w 2014 r.
34.
O nas
Capgemini tofirma posiadająca 48 lat doświadczenia
w biznesie, nasze oddziały zlokalizowane są w blisko
44 krajach, pracuje w nich łącznie 140 000 pracowników.
W Polsce nasz zespół liczy ponad 6000 pracowników.
Dynamicznie rozwijające się centra Infrastructure
Services znajdują się w Krakowie, Katowicach i Opolu.
Kariera w Krakowie,
Katowicach i Opolu
Infrastructure Services obsługuje klientów w zakresie
usług zdalnego wsparcia technicznego oraz zdalnego
zarządzania infrastrukturą IT. Obecnie zatrudnia ponad
2000 pracowników, którzy wspierają 40 klientów
w obszarze różnorodnych procesów IT, m.in.:
• Zarządzanie infrastrukturą
• Centrum Wsparcia IT
• Zarządzanie usługami IT
• Integracja i utrzymanie systemów
• Monitoring infrastruktury IT
• Administrowanie bazami danych i sieciami
Nasi eksperci pracują zgodnie z metodologią ITIL
w rozmaitych środowiskach m.in.: Unix, Linux, Windows,
Mainframe, VMware, Oracle.
Jak rekrutujemy:
Rekrutację prowadzimy cały rok. Zatrudnienie znajdą
unaszarównospecjaliścizwieloletnimdoświadczeniem,
jak i osoby rozpoczynające swoją karierę zawodową.
Zainteresowane osoby zachęcamy do zapoznania
się z ofertami na www.pl.capgemini.com/careers
i przesyłania CV na adres praca.pl@capgemini.com
Dlaczego Capgemini?
Korzystaj z możliwości: praca dla
prestiżowych klientów – największych światowych
marek, wielokulturowe środowisko
Podejmuj nowe wyzwania:
przestrzeń do realizacji ambitnych celów
oraz projektów
Doświadczaj profesjonalnego wsparcia:
bogaty pakiet szkoleń (ponad 20 000) jasno określona
ścieżka zawodowa, ponad 900 certyfikowanych
profesjonalistów
Czuj satysfakcję z pracy: stabilna,
międzynarodowa firma – jesteśmy w Polsce od 1996
roku i mamy już ponad 6000 pracowników; biura
z dogodną lokalizacją (miejsce przyjazne rowerom)
Czuj się doceniony: poza atrakcyjnym
wynagrodzeniem dodatkowo wyróżniamy za efekty
pracy – możliwość uzyskania kwartalnego bonusa
dla najlepszych, a także prywatna opieka medyczna,
ubezpieczenie na życie, dodatkowe benefity
35.
www.karieraplus.pl 35
Współpraca
Pełny etat
Staże
Rekrutacjaprzez cały rok
Stanowiska
Asystent ds. wsparcia technicznego
Administrator baz danych
LINUX/UNIX Administrator
Inżynier sieciowy
Specjalista ds. wsparcia baz danych Oracle
Inżynier ds. wsparcia infrastruktury
Technologie
Unix/Linux
Windows
Mainframe
VMware
Oracle
DB2
Jak wygląda proces rekrutacji do firmy?
Magdalena Deryło, rekruter w Capgemini Polska: Opieramy się
na kilku etapach. Najpierw jest selekcja nadesłanych CV. Następnie
umawiamy rozmowy telefoniczne z wybranymi kandydatami. Pod-
czas wywiadu badamy motywację do pracy, chęć rozwoju, plany
zawodowe oraz ogólną wiedzę z zakresu IT. Kolejnym etapem jest
rozmowa w siedzibie firmy z menedżerem, po której następuje de-
cyzja. W przypadku niektórych stanowisk mamy dodatkowy etap
testów lingwistycznych online. Najwięcej wakatów ogłaszanych na
zewnątrz dotyczy stanowisk pierwszoliniowych, jak np. asystent
ds. wsparcia technicznego. W przypadku wakatów na wyższych
szczeblach prowadzimy również wewnętrzny proces rekrutacji.
Jak się przygotować do rekrutacji?
Polecam dokładnie zapoznać się z opisem stanowiska oraz przy-
gotować się na pytania z zagadnień IT, obsługi klienta i weryfikację
języka obcego. Chcemy się dowiedzieć, co kandydatowi dały po-
przednie doświadczenia. Warto nastawić się pozytywnie, ponie-
waż badamy otwartość i opanowanie rozmówcy – to kluczowe
umiejętności miękkie.
Czego nowo zatrudniona osoba może spodziewać się po pierw-
szym tygodniu pracy?
Każdy nasz pracownik przechodzi gruntowne szkolenia podczas
dwudniowego wprowadzenia. Dopełniamy wtedy formalności
i przekazujemy informacje związane z polityką i funkcjonowaniem
firmy. Następnie opiekun, czyli doświadczony pracownik, przygo-
towuje nowicjusza do przejęcia samodzielnej roli.
Czy Capgemini zapewnia pracownikom możliwości rozwoju?
Tak, zatrudnieni w naszej organizacji mają wiele możliwości samo-
doskonalenia, a wszystko zależy od ich preferencji. Osoby zainte-
resowane rozwojem mogą brać udział w wewnętrznym procesie
rekrutacji. Poza tym, dzięki specjalnym programom szkoleniowym,
chętni mogą przygotować się do objęcia nowej roli. Każdy taki
program zawiera materiały bezpośrednio związane ze specyfiką
stanowiska, np. przeznaczone dla osób pracujących w obszarze
people management czy incident management.
Czy studenci mają szansę na zatrudnienie?
Większość projektów związanych z IT prowadzi serwis 24 godziny
na dobę, co umożliwia pracę w systemie zmianowym i elastyczne
dopasowanie grafików. Według nas brak doświadczenia nie jest
barierą, ponieważ młodym ludziom możemy zapewnić szkolenia
oraz odpowiednie przygotowanie do wykonywania pracy i do dal-
szego rozwoju. Ponadto studenci mają możliwość zatrudnienia
w niepełnym wymiarze godzin.
Jaka atmosfera panuje w Capgemini?
Przyjazna atmosfera jest jednym z największych plusów naszej
firmy. Stawiamy na współpracę, zaufanie i dobre relacje. W ra-
mach programu Akademia każdy może uczyć unikalnego języka.
W obszarze polityki CSR realizujemy m.in. programy wolontariatu
pracowniczego, zbiórki krwi, wspólnie dojeżdżamy do pracy, ko-
rzystając z platformy otodojazd.pl, a od kilku lat w naszej firmie
działa grupa teatralna, która co roku wystawia spektakl. Uzyskane
środki przekazujemy na cele charytatywne. Dodam, że poza wy-
jątkowymi dniami nie obowiązuje nas określony strój, a liczą się
jedynie wygoda i dobry gust.
Przyjazna atmosfera jest
jednym z największych
plusów naszej organizacji.
Progres? Jesteśmy na tak!
W naszej firmie ogromnie ważne są umiejętności językowe. Obecnie
poszukujemy osób ze znajomością angielskiego, niemieckiego,
francuskiego, języków nordyckich oraz hiszpańskiego i włoskiego.
Capgemini Polska
Branża: konsulting, technologie, outsourcing
Siedziba główna/oddziały: Warszawa/Kraków, Katowice, Opole,
Wrocław
www.pl.capgemini.com
36.
36 KarieraPlus IT2015
Współpraca
Program Praktyk Letnich
Globalny Program Rozwojowy w IT
Program Rozwojowy
Programistów
Pełny etat
Stanowiska
Analitycy biznesowi i funkcjonalni
Developerzy
Specjaliści baz danych
Administratorzy (np. Unix, Wintel)
Architekci
Project Managerowie
Technologie
Java
SQL
Oracle
Unix
AIX
Wintel
Czym zajmujesz się w Citi?
Mariusz, programista: Od ponad roku pracuję w dziale IT, który spe-
cjalizuje się w rynkach długu (Global Credit Technology). Na co dzień
zajmuję się programowaniem systemów do handlu automatycznego
na rynkach obligacji. Chodzi o podłączanie nowych źródeł danych
do systemów wyceniających instrumenty finansowe. Poza tym pra-
cuję przy aplikacjach monitorujących działanie tych systemów. Są to
aplikacje webowe pokazujące wykresy z wycenami i to, co dzieje się
w danej chwili na rynku finansowym.
W jakim kierunku rozwijasz się zawodowo?
Jestem absolwentem Politechniki Łódzkiej na kierunku informatyka
i od ponad czterech lat pracuję jako programista. Jednym z mo-
ich celów jest doskonalenie programowania w Pythonie, który jest
często używany do analizy danych. W Citi mam taką możliwość,
ponieważ to właśnie na Pythonie oparte są modele wyceny obli-
gacji. Ponadto planuję poznać rozwiązania typu SPARK służące do
przetwarzania dużej ilości danych na klaster komputerów. Dodat-
kowo staram się poszerzać wiedzę o rynkach finansowych, ponie-
waż bardzo przydaje się ona w codziennej pracy.
Czy firma pomaga Ci w rozwoju?
W Citi swoją ścieżkę rozwoju każdy ustala z menedżerem, ale liczy
się przede wszystkim własna inicjatywa i to, w którym kierunku
pracownik chce podążać. Dla mnie najcenniejszym źródłem roz-
woju i wiedzy są pracownicy z większym doświadczeniem, którzy
potrafią nakierować na to, czego warto się uczyć. W Citi pracują
osoby, które mają na swoim koncie publikacje o programowaniu
i uczestniczą w konferencjach. To bardzo inspirujące otoczenie.
Czy kompetencje miękkie są niezbędne w pracy?
W przypadku Citi te kompetencje są naprawdę istotne, ponieważ
jesteśmy w stałym kontakcie z innymi pracownikami organizacji na
całym świecie. Każdy ma swoje zadania do wykonania, ale wszy-
scy mamy wspólny cel, dlatego tak ważna jest umiejętność współ-
pracy. Mój dział liczy 30 osób, ale na co dzień, realizując projekty,
korespondujemy z wieloma pracownikami w innych lokalizacjach
na świecie, np. w Londynie czy Nowym Jorku.
Jak wdraża się do pracy nowe osoby?
Poza pakietem szkoleń wstępnych przewidzianych dla wszystkich
pracowników informatycy są wdrażani przez starszych specjalistów.
Większość rozwiązań technologicznych powstała w Citi, więc pro-
gramista musi mieć czas, żeby się ich nauczyć pod okiem doświad-
czonych osób. Przy wyborze nowych pracowników zwracamy uwa-
gę na umiejętność rozwiązywania problemów i kreatywne podejście
do działań. Podczas rekrutacji bywa tak, że kandydaci otrzymują stu-
dium przypadku. Takie zadanie pozwala nam zaobserwować, w jaki
sposób kandydat podchodzi do podejmowania wyzwań.
Jakie są największe zalety pracy w Citi?
Dla mnie zdecydowanie największą korzyścią jest możliwość pracy
z ambitnymi ludźmi, od których mogę się wiele nauczyć. W Citi pra-
cują osoby z ciekawymi doświadczeniami zawodowymi, dla których
praca jest pasją. Działanie w środowisku, w którym wymieniamy się
wiedzą i wzajemnie motywujemy, jest bardzo przyjemne i inspirują-
ce. Cieszy mnie też to, że mamy zapewniony stały dostęp do plat-
formy szkoleniowej. Poza tym firma organizuje mnóstwo spotkań
integracyjnych i dodatkowych aktywności dla pracowników.
W Citi pracują osoby
z ciekawymi doświadczeniami
zawodowymi, dla których
praca jest pasją.
Mamy ambicje!
Globalna instytucja finansowa to szansa na cenne doświadczenia dla
programisty.
Citi Service Center Poland
Branża: usługi biznesowe, IT
Siedziba główna: Warszawa
www.karierawciti.pl
37.
„Citi is a TechnologyCompany with a Banking License” – Mike Corbat, CEO, Citigroup.
Programy Rozwojowe w Citi to szansa na dynamiczną karierę
w dużej, międzynarodowej organizacji.
Studentów, chcących rozpocząć swoją karierę w działach IT zapraszamy do aplikowania na Globalny
Program Rozwojowy w IT lub Program Rozwojowy Programistów.
Programy Rozwojowe dedykowane są studentom studiów magisterskich i absolwentom. Uczestnikom
Programu oferujemy: umowę o pracę i pełen pakiet benefitów, szeroki dostęp do szkoleń, możliwość
dalszego rozwoju na ścieżce menedżerskiej, bądź eksperckiej po programie. Wszystkie Programy
opierają się na rotacjach, dzięki czemu uczestnik ma szansę na jak najlepsze poznanie organizacji
w krótkim czasie.
Dowiedz się więcej na karierawciti.pl
Zapraszamy do rekrutacji na:
technology
is here
karierawciti.pl
Program Rozwojowy Programistów
Czas trwania: 1 rok
Korzyści:
• praca z kluczowymi technologiami dla biznesu
w Londynie i Nowym Jorku
• interakcja i udział w procesie rozwoju
nowoczesnych projektów
• dostęp do szerokiej infrastruktury
informatycznej
• rotacje w obszarach: handlu algorytmicznego,
przetwarzania rozproszonego, programowania
funkcyjnego, Etrading
Rekrutacja: marzec-kwiecień
Globalny Program Rozwojowy w IT
Czas trwania: 1,5 roku
Korzyści:
• dostęp do najnowocześniejszych technologii
i infrastruktury
• rozwój kompetencji liderskich w obszarze IT
• rotacje w obszarach: zarządzania projektami,
zarządzania infrastrukturą technologiczną,
usługi współdzielone, wsparcie usług
głosowych i sieciowych, pierwsza linia
wsparcia IT (Command Center)
Rekrutacja: marzec–kwiecień
39.
www.karieraplus.pl 39
Współpraca
Umowa o pracę
Kontrakt
Stażw ciągu roku
Stanowiska
Programista Java
Programista .NET
Programista JavaScript
Tester oprogramowania
Project Manager
Inżynier wsparcia aplikacji
Technologie
Java
.NET.
JavaScript
Big Data
TDD
Agile
GFT Polska
Branża: rozwój oprogramowania/
IT Consulting
Siedziba główna/oddziały: Łódź, Poznań
www.gft.com/pl
Na czym polega twoja praca?
Aleksandra Sasin-Wojtczak, starsza testerka: Do moich zadań
należy dokładna analiza wymagań klienta. Muszę ocenić, jakie
są jego oczekiwania, i przełożyć je na język informatyki. Na tej
podstawie konstruuję testy i wykonuję je w celu weryfikacji opro-
gramowania. Najważniejszym rezultatem tego procesu jest jed-
nak odkrycie powodów występujących błędów czy nieścisłości.
Mój zawód jest związany z tworzeniem oprogramowania, dlatego
efekty konsultuję z developerami, co pozwala proponować klien-
tom rozwiązania i ulepszenia. Na co dzień, od strony klienta, mam
kontakt głównie z analitykami biznesowymi oraz menedżerami
projektów. Mamy wielu zagranicznych klientów, co daje możliwość
pracy w międzynarodowym środowisku.
Bez jakich narzędzi tester nie mógłby wykonywać swojej pracy?
Przede wszystkim bez znajomości technologii. Potrzebna jest
dogłębna wiedza o kilku z nich, plus generalne rozeznanie we
wszystkich. Ważne, żeby doskonalić swoją wiedzę, na przykład na
konferencjach i spotkaniach branżowych, zdobywać certyfikaty.
Istotne z punktu widzenia tej dziedziny są zdolności analityczne
i wytrwałość przy rozwiązywaniu trudności, ponieważ zniechęco-
ne osoby demotywują cały zespół. Przydaje się umiejętność au-
tomatyzacji procesów testowania. W dalszej kolejności wymieniła-
bym komunikatywność, otwartość na innych, a także chęć nauki
i rozwijania swoich kompetencji. Jak wszyscy specjaliści z branży,
testerzy muszą znać język angielski przynajmniej na poziomie ko-
munikatywnym oraz prawidłowo szacować czas potrzebny na wy-
konywanie zadań, a co za tym idzie, odpowiednio planować pracę
projektową.
Czego nauczyłaś się, odkąd rozpoczęłaś pracę w firmie?
Pracuję w GFT od ponad roku i miałam okazję zajmować się zada-
niami, z jakimi wcześniej nie miałam do czynienia, jak na przykład
testowanie automatyczne. Rozwinęłam znajomość testów bezpie-
czeństwa i użyteczności. Dodatkowo zauważyłam, że swobodniej
posługuję się językiem angielskim. Każdy z nas ma mentora, z któ-
rym spotyka się regularnie w celu określenia kierunku rozwoju, ale
nigdy nic nie zostało mi narzucone, jest to bardziej forma konsulta-
cji i wsparcia naszych ambicji. Mamy swobodę w doborze szkoleń
i możliwość dzielenia się wiedzą ze współpracownikami.
Czy GFT oferuje pracownikom korzyści pozapłacowe?
Korzystamy z organizowanych szkoleń. Firma inwestuje także
w nasze umiejętności językowe. Chętni, po wypełnieniu testów,
zostają skierowani na kurs o adekwatnym poziomie, odbywający
się w siedzibie firmy, ale prowadzony przez zewnętrznych eksper-
tów, po godzinach pracy. Najbardziej przydają się nam język an-
gielski – zarówno od strony technicznej, jak i komunikacji z klien-
tami – i niemiecki. Dużym plusem pracy w GFT jest młody zespół,
który z chęcią podejmuje wyzwania. Wszyscy angażujemy się
w budowanie przyjaznej atmosfery. Co poniedziałek jesteśmy czę-
stowani owocami. Pracownikom oferuje się także opiekę medycz-
ną, ubezpieczenie oraz kartę MultiSport dla nas i naszych rodzin.
Praca w GFT daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa.
Dużym plusem pracy
w GFT jest młody zespół,
który z chęcią podejmuje
wyzwania.
Kompleksy? To nie dla nas!
Łódź daje specjalistom IT coraz więcej możliwości. Sama wcześniej
pracowałam przez siedem lat w Warszawie i nie żałuję przeprowadzki.
Pasjonująca praca -Rozumie-
my potrzeby biznesu naszych
Klientów, dla nas to początek
każdego projektu. Poznajemy
ich oczekiwania i cele, aby ra-
zem osiągnąć sukces. Innowacje
to podstawa rozwoju każdego
biznesu. Inwestujemy w rozwój
nowych produktów i usług oraz
kompetencji naszych ekspertów.
Nasze systemowe i technolo-
giczne rozwiązania wspierają biz-
nes już dzisiaj. Jesteśmy partne-
rem dla rozwoju biznesu.
Rozwój - dysponujemy najwyż-
szej jakości wiedzą i kompe-
tencjami oraz doświadczeniem
w zakresie znajomości branży
Klienta i nowoczesnych tech-
nologii IT. Otwieramy przed pra-
cownikami szerokie możliwości
nauki, rozwoju i wszechstronne-
go doświadczenia.
Niezależność i komfort pracy
- w naszych pracownikach ceni-
my autonomię i swobodę działa-
nia. Oferujemy elastyczne formy
pracy. Razem tworzymy przy-
jazną atmosferę i kulturę pracy
zespołowej.
Jesteśmy firmą doradczą IT, stąd kluczowe dla nas jest zrozumienie potrzeb i branży Klienta.
Stale doskonalimy nasze kompetencje, łącząc ponad 20-letnie doświadczenie z ekspercką
wiedzą oraz myśleniem strategicznym. Dostarczamy nowoczesne technologie, innowacyjne
usługi i produkty najwyższej jakości.
Rozumiemy potrzeby naszych Klientów, dla nas to początek każdego projektu. Poznajemy
ich oczekiwania i cele, aby razem osiągnąć sukces. Innowacje to podstawa rozwoju każdego
biznesu. Inwestujemy w rozwój nowych produktów i usług oraz kompetencji naszych ekspertów.
Nasze systemowe i technologiczne rozwązania wspierają bizens już dzisiaj.
Jesteśmy partnerem dla rozwoju bizensu.Jesteśmy partnerem dla rozwoju bizensu.
Pasjonująca praca - Rozumie-
my potrzeby biznesu naszych
Stale doskonalimy nasze kompetencje, łącząc ponad 20-letnie doświadczenie z ekspercką
wiedzą oraz myśleniem strategicznym. Dostarczamy nowoczesne technologie, innowacyjne
Niezależność i komfort pracy
- w naszych pracownikach ceni-
Stale doskonalimy nasze kompetencje, łącząc ponad 20-letnie doświadczenie z ekspercką
wiedzą oraz myśleniem strategicznym. Dostarczamy nowoczesne technologie, innowacyjne
jazną atmosferę i kulturę pracy
zespołowej.
Rozumiemy potrzeby naszych Klientów, dla nas to początek każdego projektu. Poznajemy
Dołącz do nas
i twórz z nami nową jakość IT
www.sygnity.pl/kariera
1700
8000
24 lata wśród liderów
rynku IT w Polsce
zrealizowanych
projektów
specjalistów
42.
42 KarieraPlus IT2015
ab UBS
Branża: bankowość/finanse
Siedziba główna/oddziały: Zabierzów/Kraków
www.ubs.com/polandcareers
Jaka jest rola waszego zespołu w UBS?
Artur Łapczyński: Pracujemy w zespole IT Change The Bank i na
co dzień dostarczamy oprogramowanie dla luksemburskiego od-
działu banku, który zarządza funduszami inwestycyjnymi. Luk-
semburg to drugi po Stanach Zjednoczonych rynek funduszy na
świecie. Oprogramowanie, które rozwijamy, służy do zarządzania
aktywami.
Czyli jesteście w stałym kontakcie z Luksemburgiem?
Artur: Tak, na co dzień współpracujemy z tamtejszymi działami
biznesowymi, a także z lokalnym działem IT – rozwiązujemy naj-
trudniejsze problemy, z którymi nie radzą sobie pierwsza i druga
linia wsparcia.
Łukasz Kurzawski: To, że współpracujemy z osobami z całego
świata, jest moim zdaniem jedną z największych zalet pracy w ta-
kiej organizacji jak UBS. Zdarza się, że w ciągu jednego dnia, aby
rozwiązać problem, obdzwonię cały świat – od analityka w Szwaj-
carii do inżyniera w Singapurze.
Czy praca w dziale IT w banku różni się czymś od pracy w firmie
skupionej na IT?
Artur: Na pewno branża bankowa wymusza przestrzeganie rygo-
rystycznych polityk bezpieczeństwa. Mamy też możliwość pozna-
nia od podszewki branży finansowej. Oprócz tego, że jak wszyscy
pracownicy UBS możemy uczestniczyć w wielu szkoleniach doty-
czących finansów, nasz zespół niedługo weźmie udział w dwuty-
godniowym szkoleniu dotyczącym naszej działki – funduszy inwe-
stycyjnych.
Łukasz: Oczywiście są też szkolenia techniczne, związane z tech-
nologiami, którymi posługujemy się na co dzień: Java, bazy danych
Oracle, MySQL, serwery WebSphere. Ja w tym momencie pracuję
nad uzyskaniem certyfikatu Oracle. Do egzaminu przygotowuję się
sam, ale zapłaciła za niego firma.
Jak wygląda praca w Waszym zespole? Jaka jest atmosfera?
Łukasz: Panuje opinia, że w banku atmosfera jest bardzo sztywna,
formalna, ale prawda jest taka, że masa firm IT jest tak samo lub
bardziej sformalizowana.
Artur: Na pewno praca w naszym dziale wymaga kreatywności –
bez niej niemożliwe jest zajmowanie się tak złożonym oprogramo-
waniem, jakie my piszemy. Twórcza jest też atmosfera w dziale.
Bardzo zależy nam również na tym, żeby zachęcała ona do wyra-
żania własnego zdania. Staramy się być otwarci na konstruktywną
krytykę – pozwala to szybciej wyłapywać błędy i je korygować.
Wokół pracy w banku narosło wiele mitów. Czy chcielibyście ja-
kieś obalić?
Artur: Najbardziej popularny mit dotyczy stopnia sformalizowania
procesu tworzenia oprogramowania w bankach. Porównując moje
doświadczenie do innych sektorów, mogę stwierdzić, że poza bez-
pieczeństwem aplikacji, które musi być zapewnione na najwyższym
możliwym poziomie, nie podlegamy dodatkowym procedurom.
Część developerów może też obawiać się udziału w projektach
związanych z technologiami specyficznymi dla sektora bankowe-
go, które po latach okażą się mało wartościowe na rynku pracy. To
również mit, gdyż zdecydowana większość technologii, z których
korzystamy jest też używana przy tworzeniu oprogramowania dla
innych dziedzin.
Bez kreatywności
niemożliwa byłaby praca
nad tak złożonym softem,
jak ten, który piszemy.
Fakt, że współpracujemy
z osobami z całego świata
jest moim zdaniem jedną
z największych zalet pracy
w UBS.
Kreatywnie, asertywnie i wcale nie tak sztywno
Znajomość technologii wykorzystywanych w bankowości będzie przydatna przy tworzeniu
oprogramowania w innych branżach.
43.
www.karieraplus.pl 43
Współpraca
Pełny etat
Staże
Rekrutacjaprzez cały rok
Stanowiska
Java Developer
Senior Java Developer
Quality Assurance Engineer
Business Analyst – Wealth
Management IT
IT Risk Security Analyst
Technologie
J2EE
Spring Framework
UML
SQL
UBS w Krakowie cały czas dynamicznie się rozwija, a to stwarza nowe możliwości kariery, także dla specjalistów IT. W banku inwe-
stycyjnym miejsce dla siebie znajdą zarówno programiści tworzący nowe aplikacje, osoby zajmujące się utrzymaniem tych aplikacji,
eksperci w dziedzinie infrastruktury IT, jak i specjaliści od bezpieczeństwa i ryzyka IT. Na czym m.in. polega ich praca?
W Dziale IT Development eksperci tworzą m.in. jednolitą platformę e-commerce, która integruje różne usługi banku. Dzięki niej zarówno
klienci, jak i pracownicy mają dostęp do ciekawych publikacji, analiz finansowych oraz handlu instrumentami finansowymi. Mogą też
komunikować się między sobą. Developerzy w ramach swoich zespołów projektowych codziennie spotykają się, aby omówić nowe
wyzwania, i dyskutują, w którym pójść kierunku. Zanim aplikacja zostanie skierowana do dalszego etapu rozwoju, członków zespołów
czeka mnóstwo kreatywnej pracy. Bezpieczeństwo procesów i stosowanych rozwiązań to kluczowa kwestia dla banku, dlatego w Dziale
IT Risk and Security nieustannie oceniane jest ryzyko. Na bieżąco gromadzi się też informacje o próbach ataków, żeby bank był świadomy
zagrożeń i potrafił im zapobiegać.
Dzięki specjalistom z Działu IT Risk and Security organizacja podejmuje strategiczne decyzje z pełną świadomością ewentualnych konse-
kwencji danego działania i osiąga swoje cele na tyle bezpiecznie, na ile jest to możliwe.
Sprawdź możliwości rozwoju w ramach Działu IT w UBS: www.ubs.com/polandcareers
Łukasz: Ja przyszedłem do UBS z silnym postanowieniem, żeby
mocniej skupić się na Javie – i tak właśnie się dzieje. W ciągu
ośmiu miesięcy w UBS mnóstwo nauczyłem się w tym zakresie,
niejednokrotnie czerpiąc wiedzę od developerów z kilkunastolet-
nim stażem.
Kogo zatrudniacie w zespole?
Artur: Nasz zespół składa się z programistów Java, developerów
Business Object, specjalistów od Business Intelligence, testerów.
Mamy też Application Managerów, zarządzających cyklem rozwoju
oprogramowania. Jesteśmy stosunkowo młodym zespołem, cały
czas rekrutujemy nowe osoby. Nadal rozwijamy też naszą własną
metodykę, zawierającą elementy Agile, ale ściśle dostosowaną do
specyfiki naszej firmy.
Łukasz: Rośniemy naprawdę szybko, odkąd pracuję w UBS, do
naszego zespołu przyszło sześć nowych osób. A jestem tu dopiero
od ośmiu miesięcy.
Pracownicy UBS w biurach w Zabierzowie i Krakowie
44.
44 KarieraPlus IT2015
Współpraca
Pełny etat
Staże/praktyki
Rekrutacja przez
cały rok
Stanowiska specjalistyczne
ds. projektowania, programowania systemów
informatycznych
ds. analizy biznesowej
ds. testowania systemów informatycznych
ds. projektowania systemów informatycznych
ds. analizy danych
Technologie
Microsoft .NET
ERP systems
Internet Information Services
Microsoft Office SharePoint
Java
Microsoft SQL Server
Jak trafiłeś do firmy?
Łukasz Pach, starszy specjalista ds. projektowania, programowa-
nia systemów informatycznych: Podczas targów pracy na mojej
uczelni odwiedziłem stoisko ABB i zapytałem o możliwości pracy
dla specjalistów IT. Zaskoczyło mnie to, jak są szerokie, ponieważ
w studenckim środowisku firma kojarzona jest głównie z obszarem
automatyki i robotyki. Zostawiłem swoje CV i po kilku tygodniach
zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną na staż progra-
mistyczny .NET. Po stażu zaproponowano mi umowę o pracę, i tak
od młodszego specjalisty, aż po starszego specjalistę, rozwijam się
w ABB do dziś.
Na czym polega twoja praca?
Jestem liderem projektu Master Data wewnątrz ABB ISDC. Mój
wachlarz obowiązków jest szeroki i coraz bardziej związany z za-
rządzaniem zespołem. Uczestniczę w procesie zbierania wymagań
funkcjonalnych, przydzielam zadania i monitoruję postępy projek-
tu. Raportuję postęp prac do naszych przełożonych w Zurychu.
Staram się także w wolnych chwilach wracać do programowania,
bo bardzo to lubię.
Jakie czynniki są dla ciebie istotne podczas budowania zespołu?
Cenię w ABB to, że daje szansę również osobom, które nie mają
jeszcze bogatego doświadczenia zawodowego. Często czynniki
techniczne schodzą na dalszy plan. Wychodzę z założenia, że wie-
dzę można zdobyć, gorzej z umiejętnościami interpersonalnymi.
U potencjalnych współpracowników szukam chęci do nauki i nici
porozumienia między nami. Staram się, żeby zespół był różnorod-
ny, zarówno pod względem charakterów, jak i doświadczenia.
Czy firma daje możliwość poszerzania swoich zainteresowań?
Co roku przechodzimy przez proces oceny pracownika. Razem
z przełożonymi ustalamy kierunek rozwoju i w ramach niego do-
bieramy indywidualnie szkolenia. Wyjątkiem są sytuacje, w których
zapraszamy specjalistę, żeby przeprowadził dla nas warsztat. Jakiś
czas temu pojawiła się też możliwość pisania aplikacji na iPada.
Nie miałem o tym pojęcia, ale organizacja dała mi czas na naukę
języka Objective-C i mogłem zacząć działać w obrębie tej tech-
nologii. Kultywujemy tradycję zwaną Knowledge Sharing Months,
czyli odbywające się dwa razy w roku edycje inspirujących spotkań
prowadzonych przez pracowników dla pracowników. Corocznie
organizujemy ABB DevDay – międzynarodową konferencję pro-
gramistyczną, co jest kolejną okazją do doskonalenia umiejętności.
Czy zespół ISDC ma szansę na integrację poza pracą?
Tak, sprzyja temu lokalizacja naszego krakowskiego biura. Sąsiadu-
je z nim wiele miejsc, w których możemy zrelaksować się po pracy
i lepiej się poznać. W każdą zimę wybieramy się na wspólny wyjazd
ABB ISDC Ski Cup, podczas którego świetnie się bawimy. Rywalizu-
jemy w różnych kategoriach sportowych i kibicujemy koleżankom
i kolegom. W zespole mamy zapaleńców ekologii współtworzą-
cych inicjatywę Go Green, którzy zorganizowali na przykład wyjazd
w Gorce, gdzie mogliśmy spędzić wspólnie czas przy okazji sprzą-
tania szlaków turystycznych. Tego typu wyjazdy dają okazję, by
przełamać bariery i długofalowo budować lepszą atmosferę pracy.
Po stażu zaproponowano
mi umowę o pracę, i tak od
młodszego specjalisty, aż po
starszego specjalistę, rozwijam
się w ABB do dziś.
Pracuję w ABB od początku swojej
drogi zawodowej
Biuro w samym sercu Krakowa, ciekawe projekty, nowoczesne technolo-
gie i zgrani ludzie w zespole – ABB to świetne miejsce pracy w branży IT.
ABB Information Systems Delivery Center
Branża: IT
Siedziba główna/oddziały: Kraków/Łódź
www.abb.pl/isdeliverycenter
45.
www.karieraplus.pl 45
Oferujemy
Atrakcyjne wynagrodze-
nieoraz pakiet socjalny
Stabilne zatrudnienie
na umowę o pracę
Możliwość rozwoju zawo-
dowego w międzynaro-
dowym środowisku
Stanowiska
SharePoint Analyst
IT Application Analyst (SAP)
IT Specialist
IT Infrastructure Engineer
IT Service Delivery Manager
Business Intelligence Project Manager
Kluczowe kompetencje
Bardzo dobra znajomość języka
angielskiego
Odporność na stres
Umiejętność koordynacji wielu
projektów
Grzegorz Mroczka, Analityk Systemów Inżynierskich IT: Karie-
rę w firmie BorgWarner rozpocząłem w drugiej połowie 2012 r.,
przechodząc z branży lotniczej do samochodowej. Zmiana pracy
po ponad pięciu latach w jednym przedsiębiorstwie nie była łatwa,
jednak oferta przedstawiona przez BorgWarner wyjątkowo mnie
zainteresowała. Przekonało mnie też to, że firma jest międzyna-
rodowa i ma szeroki zasięg – ma oddziały w 19 krajach na całym
świecie. Podczas rozmów rekrutacyjnych, zarówno z pracownika-
mi firmy pod Rzeszowem, jak i przedstawicielami zagranicznych
jednostek, odniosłem pozytywne wrażenie dotyczące kultury we-
wnętrznej i wartości reprezentowanych przez firmę. Miłym uzu-
pełnieniem był też szeroki pakiet dodatkowych korzyści w postaci
programu MultiSport, MultiBenefit czy rozszerzonego pakietu me-
dycznego.
Obecnie zajmuję stanowisko analityka systemów inżynierskich IT.
Do moich obowiązków należą m.in.: zapewnienie ciągłości pracy
inżynierów konstrukcji i inżynierów symulacji, zapewnienie odpo-
wiednich licencji na wysoko wyspecjalizowane oprogramowanie
CAD oraz CAE, zagwarantowanie wsparcia w rozwiązywaniu co-
dziennych problemów z tym oprogramowaniem, a także zapew-
nienie jego aktualizacji w oparciu o wewnętrzne potrzeby globalnej
spółki oraz ciągle zmieniające się wymagania klientów. Dzięki pracy
nad sobą oraz pakietom dedykowanych szkoleń zorganizowanych
przez BorgWarner już po sześciu miesiącach mogłem świadczyć
usługi nie tylko dla rzeszowskiego zakładu, ale i dla wewnętrznych
klientów naszej spółki na całym świecie.
Po niespełna roku pracy dla BorgWarner z powodu reorganiza-
cji firma zaoferowała mi możliwość dalszego rozwoju w dziedzi-
nie systemów informacyjnych, która była mi obca. Miałem za-
rządzać globalną zmianą produktu i procesu w oparciu o system
SAP. Chciałem się rozwijać, więc przyjąłem to wyzwanie. Wiedzia-
łem, że na czas przekazywania obowiązków spółka przygotowała
plan szkoleń niezbędnych do przejęcia tej funkcji. Przejmowanie
obowiązków wiązało się także z podróżami służbowymi do Kir-
chheimbolanden w Niemczech, skąd przejmowaliśmy usługi
wsparcia i rozwoju projektu. Miałem możliwość współpracy z oso-
bami bezpośrednio zaangażowanymi w ten proces od strony klien-
tów, a szkolenie wprowadzające było dobrze przeprowadzone,
więc wdrożenie się w nowe zadania nastąpiło w okresie niespełna
trzech miesięcy. Obecnie kończę przejmowanie kolejnej bardzo
ważnej roli, jaką jest globalne wsparcie dla systemu zarządzania
projektami firmy osadzonej w środowisku systemu SAP. Jest to
nowoczesne rozwiązanie, właśnie wdrażane w naszej firmie. Teraz
pełnię funkcję menedżera projektu od strony IT, a po wdrożeniu
systemu będę wspierał w zakresie wykorzystania tego narzędzia
jednostki rozsiane po całym świecie.
Z perspektywy dwóch i pół roku, bo tyle właśnie pracuję w firmie
BorgWarner, śmiało mogę powiedzieć, że był to dla mnie wartoś-
ciowy czas. Rozsądne podejście do rynku, pakiet szkoleń, możliwo-
ści rozwoju, ciągłe wyzwania, interesujący i dobrze przygotowani
ludzie – wszystkie te elementy sprawiają, że spełniam się w pracy
dla BorgWarner.
BorgWarner Poland Sp. z o.o. jest częścią amerykańskiego kon-
cernu BorgWarner Inc., producenta komponentów i systemów
zaawansowanych technologii dla układów napędowych w pojaz-
dach. Specjalizuje się w produkcji turbosprężarek, układów kon-
troli i sterowania przekładni automatycznych oraz łańcuchów
i modułów rozrządu ze zmiennymi fazami dla branży motoryza-
cyjnej i obecnie jest liderem w produkcji tych urządzeń w Euro-
pie. Nowoczesne fabryki i Centrum Badawczo-Rozwojowe zostały
zlokalizowane w Podkarpackim Parku Naukowo-Technologicznym
w Jasionce i dostarczają swoje produkty m.in. dla takich klientów
jak Fiat/GM, Ford, Audi, Volkswagen czy Jaguar. W związku z po-
wstaniem BorgWarner IT Hub Poland w Jasionce aktualnie poszu-
kujemy pracowników z branży IT.
Poszukujemy pionierów motoryzacji
Dzięki pracy nad sobą oraz pakietom dedykowanych szkoleń już po
sześciu miesiącach mogłem świadczyć usługi dla wewnętrznych
klientów naszej spółki na całym świecie.
BorgWarner Poland Sp. z o.o.
Branża: motoryzacja
Siedziba główna/oddziały: Jasionka k/Rzeszowa
www.borgwarner.com
rekrutacja@borgwarner.com,
praktyki@borgwarner.com
46.
46 KarieraPlus IT2015
Danone
Branża: FMCG
Siedziba główna/oddziały: Warszawa
www.PracawDanone.pl
Wybór obszaru IT w branży FMCG nie jest oczywisty – jak trafiłeś
do Danone?
Piotr Cichosz, Zespół IS/IT: Rzeczywiście, branża FMCG nie koja-
rzy się z ciekawym doświadczeniem w obszarze IT. To błąd, ponie-
waż można tutaj poznać nowe technologie i rozwijać pożądane
na rynku kompetencje. W moim przypadku umiejętności IT od po-
czątku były mocno powiązane z biznesem i ekonomią, bo studiuję
metody ilościowe na SGH. Dlatego właśnie wybrałem Program
Stażowy w Zespole IS/IT, czyli tej części obszaru IT w Danone,
w której bezpośrednio pracujemy z klientem biznesowym w Euro-
pie Środkowo-Wschodniej. Mamy również Centrum Kompetencyj-
ne IT, które zarządza infrastrukturą techniczną w spółkach Grupy
DANONE w ramach regionu EMEA (Europe, Middle East, Africa).
Łącznie to około 120 specjalistów IT i dwa ogromne piętra z fan-
tastycznym widokiem na centrum miasta :)
A ty czym dokładnie się zajmujesz?
Kiedy w sierpniu 2014 r. zacząłem staż, wspólnie ustaliliśmy, że
moim głównym obszarem działania będzie business intelligence.
Do moich obowiązków należała współpraca z analitykiem, odpo-
wiadającym za kilka krajów w czasie migracji systemów, analizy
biznesowe i przekładanie ich na oczekiwania wobec aplikacji IT,
a także budowanie raportów i prowadzenie szkoleń. Moje zada-
nia są bardzo różnorodne, dzięki czemu zdobywam tutaj wszech-
stronne doświadczenie. Już pierwszego dnia dostałem własny
projekt. Moim zadaniem było zaprojektowanie infokiosku dla fa-
bryk, aby ułatwić pracę osobom, które nie posiadają służbowego
komputera. Tutaj wszystko zależało ode mnie: musiałem się szyb-
ko nauczyć poruszania w różnych obszarach i współpracy z róż-
nymi podmiotami – od naszych pracowników, przez dostawców
sprzętu, aż po dostawcę oprogramowania. Można powiedzieć, że
to była szkoła zarządzania projektami w praktyce.
To chyba spore wyzwanie dla stażysty?
No tak, ale to jeden z plusów pracy w Danone. Stażysta dostaje
swój projekt, ma dużą swobodę działania, ale też dużo się od nie-
go wymaga. W tym wszystkim nie zostaje jednak sam, ma wspar-
cie bardziej doświadczonych osób. Moim zdaniem nie ma lepszej
drogi do nauki niż taka. To skok na głęboką wodę… ale z kołem
ratunkowym. W moim przypadku pierwsze dwa tygodnie to były
głównie spotkania z osobami, które mogły mi pomóc, i bardzo
dużo nauki. Później zaczęła się intensywna praca. Przez cały czas,
dzięki nowoczesnym platformom komunikacji, mogę zwrócić się
do któregoś z kolegów, nawet z innego kraju. Mam też cotygo-
dniowe spotkania z moim menedżerem. Podsumowujemy wtedy
to, co dzieje się w moich projektach, i ustalamy plan na następny
tydzień. To jest czas, kiedy mogę poprosić o wskazówki i opraco-
wać strategię działania.
Zostaniesz w firmie po stażu?
Właśnie podpisałem kolejną umowę i, choć ciągle studiuję, będę
nadal pracował w Danone. To zresztą kolejna z zalet firmy, zwłasz-
cza z perspektywy studenta – elastyczność. Mamy możliwość
częściowej pracy z domu i dopasowania godzin pracy do innych
obowiązków, na przykład porannych zajęć na uczelni, które częś-
ciowo pokrywają się z godzinami pracy. To nie jest powszechne
wśród pracodawców, a dla mnie bardzo istotne.
Fajna jest też atmosfera, naprawdę przyjazna. Wszyscy chętnie
dzielą się wiedzą, menedżerowie nie siedzą zamknięci w swoich
pokojach, są dostępni. Nie ma żadnego problemu z tym, żeby ktoś
komuś pomógł.
Kto najlepiej sprawdzi się w waszym zespole?
To powinny być osoby, które z jednej strony lubią informatykę,
technologie, ale z drugiej strony nie chcą tkwić wyłącznie przy
swoim biurku, pracować tylko z komputerem. W tym obszarze
jest dużo współpracy z innymi ludźmi, wewnętrznymi klientami,
dużo rozmów, spotkań i maili. Trzeba też bardzo szybko uczyć się
nowych rzeczy i dostosowywać się do nieoczekiwanych zmian
sytuacji, np. rozwiązać problem w aplikacji, którą zajmuje się na
co dzień kolega z zespołu, lub poprowadzić przez kilka tygodni
projekt za kogoś innego. Warto więc być osobą elastyczną i ot-
wartą, ponieważ to bardzo elastyczny biznes. Pracując z klientem
wewnętrznym, nie skupiamy się wyłącznie na technologii. To, co
dostarczamy, ma bezpośrednie przełożenie na biznes i ludzi pra-
cujących w Danone. Praca na pograniczu biznesu i technologii jest
bardzo ciekawa i moim zdaniem daje większe możliwości rozwoju.
Mamy możliwość częściowej
pracy z domu, dopasowania
pracy do innych obowiązków.
To nie jest powszechne wśród
pracodawców
A może kariera w IT w FMCG?
Czy firma z branży FMCG może być dobrym wyborem dla specjalistów
IT? Tak! Samodzielność, różnorodne projekty i wsparcie ekspertów.
Obszar IT w Danone to nie tylko help desk i utrzymanie serwerów.
47.
www.karieraplus.pl 47
Współpraca
Staż
Praktyki
Pełny etat
Programmenedżerski
Stanowiska
Specjalista IT –
administrator systemów
Specjalista IT – administrator sieci
Specjalista IT – sekcja help desk
Specjalista IT – sekcja terenowa IT
Stażysta
Technologie
Znajomość środowiska
Active Directory, sieci
komputerowych
Wiedza na temat środowiska
Oracle, Wish, Mercator, SAP
Praktyczna znajomość BGP,
HSRP, VLAN, NAT/PAT, IPSEC
Dlaczego aplikowałeś do Grupy Eurocash?
Michał Kubiak, koordynator sekcji IT: Wybór był naturalny, ponie-
waż jest to jeden z najlepszych i największych pracodawców w oko-
licy Poznania. Proces rekrutacyjny był trzyetapowy. Po pierwsze,
rozmowa z rekruterem, który przedstawił szczegółowo ofertę. Ko-
lejne spotkanie odbyło się w obecności przedstawiciela Działu HR
i kierownika sekcji help desk, do której aplikowałem. Omówiliśmy
moje CV i motywację. Ostatni etap to rozmowa z menedżerem,
który pytał szczegółowo o moje wykształcenie i doświadczenie.
Skończyłem studia licencjackie z politologii, a magisterskie z infor-
matyki, więc to dość nietypowe połączenie. Menedżer zastanawiał
się, czemu z doświadczeniem w różnych technologiach nabytym
podczas studiów aplikuję na stanowisko na najniższym szczeblu
w firmie. Odpowiedziałem, że trzeba zrobić jeden krok w tył, żeby
zrobić dwa w przód, i takie podejście go przekonało. Pomimo stre-
su, jaki zawsze wiąże się z rekrutacją, wspominam ją bardzo miło.
Jakie osoby odnajdują się najlepiej w waszym dziale IT?
Miałem okazję brać udział w rekrutacji praktykantów do swojego
zespołu i mogę powiedzieć, że ważne jest dla nas to, żeby praco-
wać z interesującymi i towarzyskimi ludźmi. Często zgłaszają się
do nas koledzy i koleżanki z innych działów z różnymi problemami
technicznymi i nie wyobrażam sobie, żeby informatyk był ponury
czy niemiły w stosunku do nich. Cała Grupa Eurocash kładzie na-
cisk na zadowolenie klientów bez względu na to, czy są to klienci
wewnętrzni czy zewnętrzni.
W jakich technologiach pracujecie?
Obsługa firmy tak dużej jak Grupa Eurocash to bardzo wymaga-
jące zadanie. Nasz dział liczy ponad 120 specjalistów i dzieli się
na kilka sekcji, a w ramach nich na wiele kilkuosobowych spe-
cjalistycznych komórek. W ramach procesów optymalizacji Gru-
py staramy się jednak dążyć do większego ujednolicenia działu.
Administratorzy dzielą się na zajmujących się systemami i sieciami.
Eksperci od systemów utrzymują maszyny wirtualne, korzystając
w tym celu z rozwiązań VMware. Do ich kompetencji należy tak-
że nadzór nad usługami katalogowymi Active Directory oraz nad
pocztą służbową, kontami użytkowników. Specjaliści od sieci pra-
cują m.in. na technologiach Cisco. Mamy również zespoły, które
utrzymują i rozwijają aplikacje wspierające poszczególne biznesy.
Jednym z głównych systemów w Grupie jest SAP. Wymienione
funkcje to tylko część tego, co robimy na co dzień. Obsługujemy
firmę kompleksowo, więc szczegółowy zakres naszych działań jest
bardzo szeroki.
Jak oceniani są pracownicy w firmie?
Mamy stały kontakt ze swoimi przełożonymi, więc informację
zwrotną dotyczącą naszej pracy i jej efektów dostajemy na bie-
żąco. Poza tym pracownicy zatrudnieni w firmie na stałe przecho-
dzą ocenę roczną kierownictwa i współpracowników. Polega to na
konfrontacji założonych na początku roku celów z poziomem ich
realizacji. Dzięki temu jesteśmy świadomi, co zrobiliśmy dobrze,
a nad czym musimy jeszcze popracować.
Czy poleciłbyś innym pracę w Eurocash?
Zdecydowanie tak! Nigdy nie miałem poczucia, że muszę rano
wstać i iść do pracy, której nie lubię. Pracuję w świetnym zespole,
jesteśmy dobrymi znajomymi również po godzinach pracy. Orga-
nizacja dba o nas, mamy szerokie możliwości szkoleń wewnętrz-
nych oraz wiele dodatkowych korzyści wykraczających poza pod-
stawowe, wynikające z umowy o pracę. Poza tym firma oferuje
duże możliwości rozwoju zawodowego poprzez m.in. awanse we-
wnętrzne, pracę w różnorodnych zespołach czy zaangażowanie
w nowe projekty.
Pracuję z interesującymi ludźmi
W firmie czuję się komfortowo i lubię swoich współpracowników.
Mamy wspólne cele i możemy liczyć na swoją pomoc.
Grupa Eurocash
Branża: FMCG
Siedziba główna: Komorniki k. Poznania
www.kariera.eurocash.pl
48.
48 KarieraPlus IT2015
Współpraca
Program Praktyk Letnich
Umowa o pracę
Umowa cywilnoprawna
Umowa o współpracy
z podmiotami prowadzącymi
działalność gospodarczą
Stanowiska
Inżynier ds. jakości oprogramowania
.NET Developer
ASP.NET Developer
Programista Aplikacji Mobilnych
IT Business Analyst
Technologie
C#
iOS
Windows Phone
Android
Java
PHP
Future Processing
Branża: informatyczna
Siedziba główna/oddziały: Gliwice, Opole
www.future-processing.pl
www.future-processing.pl/technical-blog/
Z Future Processing jesteś związany od lat. Dlaczego akurat FP?
Bartłomiej Michalski, Senior Software Engineer: Jesteśmy jedną
z lepszych firm, w których można się rozwijać. To, czego oczekuje-
my, to przede wszystkim chęć uczenia się. Trzeba mieć pomysł na
siebie, a FP umożliwi rozwój w tym kierunku. Szczycimy się tym, że
mamy unikalną kulturę pracy, a warunki, które nam stworzono, są
na tyle korzystne, że często zaciera się granica między pracą a ide-
alnym miejscem do rozwoju. Jedną z naszych firmowych wartości
jest jakość. Chcemy, żeby nasze rozwiązania były jak najlepsze
i byśmy byli z nich dumni, nie tylko na poziomie programowania.
Tą jakością, a także doświadczeniem zdobytym w różnorodnych
projektach, chcemy się też dzielić. Nasze eventy nie są inicjatywą
odgórną. To my sami wpadliśmy na pomysł, że fajnie byłoby poka-
zać światu, czym się tu zajmujemy. Studentom zaś przekazujemy
elementy dobrych praktyk i nasze doświadczenie. Każdy znajdzie
tu coś dla siebie.
Czy FP wspiera rozwój pracowników?
Mamy różne formy rozwoju: kupujemy książki, zdobywamy cer-
tyfikaty, uczestniczymy w szkoleniach wewnętrznych i zewnętrz-
nych, a także w coachingu. Jeśli czujemy się ekspertami w danej
dziedzinie, możemy sprawdzić się jako trenerzy wewnętrzni (jest
ich obecnie 50) lub podzielić się wiedzą na blogu technicznym.
Każdy może zgłaszać potrzeby szkoleniowe, a firma stara się je re-
alizować – członkowie zespołu FP nigdy nie są pozostawieni sami
sobie. Jeżeli ktoś chce rozwijać inne kompetencje niż te, które zdo-
bywa w obecnym projekcie, może postarać się go zmienić na inny,
a nawet spróbować sił w nowej roli, np. konsultanta.
W ramach pracy w FP wykładasz też na Politechnice Śląskiej,
realizujesz cykl wykładów i warsztatów Dobre Praktyki Tworzenia
Oprogramowania (DPTO) oraz odpowiadasz za program praktyk
letnich. Na co kładziesz największy nacisk, szkoląc studentów?
Praktyki i DPTO mają zmniejszyć przepaść między wiedzą nabytą
na studiach a wymaganiami pracodawcy. Program kierujemy do
osób, które swoją przyszłość wiążą z procesem wytwarzania opro-
gramowania. Staramy się pokazać zarówno miękkie, jak i twarde
aspekty tego procesu, dlatego w realizację projektu zaangażowa-
nych jest wiele osób specjalizujących się w różnych dziedzinach.
DPTO natomiast jest ściśle związane z przekazywaniem dobrych
praktyk w różnych aspektach, bo wytwarzanie oprogramowania to
nie tylko pisanie kodu. Cieszę się, że zarówno DPTO, jak i praktyki
wyzwalają w uczestnikach ogromny głód wiedzy i chęć rozpoczę-
cia przygody, jaką jest inżynieria oprogramowania.
Czy w firmie docenia się kreatywność i inicjatywę zespołu?
Nie wyobrażam sobie pracy bez takiego elementu jak kreatyw-
ność. To, co robimy, wynika z naszej potrzeby i chęci zmiany na
lepsze. Większość mechanizmów w FP wywodzi się właśnie z na-
szej inicjatywy: chcieliśmy się rozwijać – utworzyliśmy jednostkę
FP Academy, szukaliśmy chętnych do gry w piłkę – mamy sekcje
zainteresowań. Z tej samej potrzeby powstały eventy – chcieliśmy
dzielić się wiedzą i pokazać, że to, co robimy, nie wiąże się tylko
z pisaniem kodu. Organizujemy meet-upy, podczas których o na-
szej pracy opowiadamy z pasją, jak o każdym z naszych hobby.
Staramy się, by nasze firmowe wartości – jakość, atmosfera, rozwój,
team spirit, pasja i zaangażowanie – nie były tylko pustymi słowami.
Dla nas ludzie są najważniejsi
Głód wiedzy oraz zmotywowany i szczęśliwy zespół to klucz
do sukcesu.
49.
www.karieraplus.pl 49
Jak trafiłeśdo GoldenLine?
Łukasz Czarnołęcki, Team Leader: Studiowałem w Polsko-Japoń-
skiej Akademii Technik Komputerowych. GoldenLine miał na mojej
uczelni prelekcję, po której chętni mogli rozwiązać zadanie. Wysła-
łem odpowiedź i zostałem zaproszony do procesu rekrutacyjnego.
Pierwsza rozmowa w ogóle nie dotykała języka programowania
i dopiero na drugiej okazało się, że serwis jest napisany w PHP,
którego nie znałem. Dostałem dwa tygodnie na uzupełnienie pod-
stawowej wiedzy, no i się udało. Do przyjęcia oferty w GoldenLine
przekonało mnie też to, że będę mieć swobodę działania, wpływ
na firmę, czyli na to, jak rozwija się serwis.
Jak wyglądała twoja ścieżka kariery w GoldenLine?
W czerwcu 2012 r. zostałem przyjęty na dwumiesięczny staż.
Pierwszy projekt rozpocząłem w parze z drugim stażystą. Naszym
zadaniem było zautomatyzowanie procesu tworzenia statystyk
produktu i generowanie raportu w przystępnej formie dla osób
spoza IT. Był to ciekawy projekt, bo dotykał głównej funkcjonalno-
ści serwisu, a także był potrzebny wszystkim działom, więc dobrze
poznałem większość ludzi w firmie. Nad postępami czuwał Karol,
wtedy Project Manager, teraz prezes GoldenLine. Po stażu praco-
wałem jako programista i wkrótce narodziła się moja pasja – Agile.
Dzięki temu, że miałem możliwość rozwoju zawodowego w tym
kierunku, np. przez wyjazdy na konferencje, udziały w warszta-
tach czy eksperymentowanie na naszych zespołach, zdobyłem
niezbędną wiedzę i zostałem Scrum Masterem. Teraz mam pod
skrzydłami trzy osoby, którym pomagam się rozwijać technicznie.
Jak rozwiązujecie problemy i błędy w serwisie?
W każdym tygodniu mianujemy osobę odpowiedzialną za rozwią-
zywanie problemów. Jest ona dedykowana tylko temu, więc nie
musi odrywać się od swojej pracy. Jeśli mamy do czynienia z więk-
szą awarią serwisu, włącza się sygnalizator i wtedy wszyscy szu-
kamy rozwiązania. Oczywiście staramy się, żeby do takich sytuacji
nie dochodziło – programujemy w parach i wzajemnie sprawdza-
my swoją pracę.
Jakie masz relacje ze współpracownikami?
W GoldenLine pracuje obecnie ok. 80 osób, z czego 1/4 to oso-
by zatrudnione w IT. Wszyscy przechodzą przez dość długi i wy-
magający proces rekrutacyjny, nie tylko pod kątem umiejętności
technicznych. Sprawdzamy także, czy kandydat pasuje do nas pod
względem stylu działania i sposobu myślenia o pracy. Struktura fir-
my jest płaska. Nawet z prezesem i dyrektorem IT mam przyjaciel-
skie relacje. Raz na miesiąc lub dwa organizujemy wyjścia do pubu
lub restauracji, odbywają się też spontaniczne imprezy w biurze
i dwa razy do roku – imprezy firmowe. Mamy naprawdę zgrany ze-
spół. Dzięki temu lepiej się pracuje, łatwiej jest też komuś wytknąć
błąd, co bardzo często robimy – oczywiście dla wspólnego dobra.
Co najbardziej podoba ci się w pracy?
Cenię jasno określone cele i rozliczanie się za wykonane zadania,
a nie za czas spędzony w biurze. Wszyscy wiedzą, co mają robić,
nie potrzeba menedżerów stojących za plecami z batem. Z bar-
dziej przyziemnych spraw na uwagę na pewno zasługuje świetne
biuro wpływające na wydajność pracy: piłkarzyki, konsola, hama-
ki, funkcjonalne salki i dużo przestrzeni. W samym IT doceniam
zwinny proces prowadzenia projektów, który sami wypracowali-
śmy. Także sprzęt nie jest ograniczeniem, bo każdy wybiera taki,
na którym będzie mu się najlepiej programowało.
Współpraca
Pełny etat
Umowa zlecenie
Staż
Umowa b2b
Umowa o dzieło
Stanowiska
Programista PHP
Frontend Developer
Product Manager
Technologie
PHP 5.5
Symfony2
ElasticSearch
Varnish
Memcache
Capistrano
GoldenLine
Branża: informatyka/programowanie,
internet/e-commerce
Siedziba główna/oddziały: Warszawa
www.goldenline.pl
Mamy naprawdę zgrany zespół.
Dzięki temu dobrze się pracuje.
Od stażysty do Team Leadera
Do przyjęcia oferty w GoldenLine przekonało mnie to, że będę mieć
swobodę działania i wpływ na to, jak rozwija się serwis.
50.
KarieraPlus IT 201550
Poradnikrekrutacyjny
PODSUMOWANIE ZAWODOWE
1. Sprecyzuj, który obszar IT najbardziej
cię interesuje.
2. Określ, jaki jest twój cel zawodowy,
w szczególności gdy dopiero zdoby-
wasz doświadczenie w branży.
3. Wskaż swoje mocne strony, które
przydadzą się w pracy na interesują-
cym cię stanowisku.
Poradnik rekrutacyjny
50
Najważniejsze są twoje
umiejętności techniczne.
Jednak zanim rekruter
zechce je sprawdzić,
musisz przekonać go,
że warto się z tobą
skontaktować. A do tego
niezbędne jest dobre CV.
Podpowiadamy, w jaki
sposób przygotować
profesjonalne dokumenty
aplikacyjne.
Skuteczne
CV
WYKSZTAŁCENIE
1. Nie opisuj całej historii swojej eduka-
cji. Wymień ukończone kierunki stu-
diów licencjackich, magisterskich oraz
podyplomowych.
DOŚWIADCZENIE
1. Uporządkuj swoje doświadczenie tak,
żeby rekruter mógł łatwo odnaleźć
informacje, których potrzebuje.
2. Do zakresu obowiązków koniecznie
dołącz krótki opis najważniejszych
projektów.
3. Pracujesz nad własną aplikacją, pi-
szesz branżowego bloga, dzielisz się
swoją wiedzą, prowadząc warsztaty?
Wspomnij o dodatkowych przedsię-
wzięciach powiązanych z zawodem.
4. Bierzesz udział w projektach studenc
kich, współtworzysz grupy interesu-
jące się konkretną technologią – nie
pomijaj tego, zwłaszcza jeśli nie masz
innego doświadczenia.
JĘZYKI OBCE
1. Określ poziom znajomości języka,
który posłuży ci w pracy na danym
stanowisku. Informacja na temat zna-
jomości języka branżowego jest dla
rekrutera kluczowa.
UMIEJĘTNOŚCI
1. Znajomość systemów, technologii
oraz języków programowania i sto-
pień zaawansowania wiedzy to ele-
menty, które muszą znaleźć się w CV.
2. Nie pisz rzeczy oczywistych, np. zna-
jomości pakietu MS Office czy obsługi
internetu.
KURSY, SZKOLENIA,
CERTYFIKATY
1. Zdobywanie kolejnych kompetencji,
umiejętności i wiedzy branżowej to
cenna informacja. Wymień najważ-
niejsze rzeczy z punktu widzenia da-
nego pracodawcy.
ZAINTERESOWANIA
1. Wpisz zainteresowania, które przyku-
ją uwagę. Jeśli robisz coś oryginalne-
go, pochwal się!
2. Jeśli twoje pasje łączą się z pracą, to
kolejna okazja, aby pokazać swoje za-
angażowanie w konkretnej dziedzinie.
W SKRÓCIE:
▪▪ Dobrze zaprojektowane
CV przyciąga uwagę do
najważniejszych elementów:
twojego profilu zawodowego,
kluczowych stanowisk
i osiągnięć.
▪▪ CV to twoja wizytówka,
więc dopilnuj zarówno jego
zawartości merytorycznej,
jak i strony wizualnej.
▪▪ Nie przesadź z grafiką!
Skup się na treści.
▪▪ Postaw na konkrety, unikaj
rozbudowanych opisów
i tzw. lania wody.
▪▪ Nie mijaj się z prawdą. Twoje
umiejętności łatwo sprawdzić.
OSIĄGNIĘCIA
1. Masz na swoim koncie nagrodę, twój
projekt został wyróżniony w konkur-
sie? Masz wkład w projekty open
source? Pokaż efekty swojej pracy,
załączając linki.
51.
www.karieraplus.pl 51
Aneta Turska
starszyspecjalista ds. rekrutacji, ABB ISDC
Proces rekrutacji jest prowadzony w sposób dokładny i wnikliwy. Koncentrujemy się na doświadczeniu, umie-
jętnościach i kompetencjach, jakie są związane z konkretnym stanowiskiem pracy. Najbardziej pożądanymi
kandydatami są zdolne osoby z inicjatywą, mające globalną perspektywę oraz lubiące dokonywać zmian.
Rekrutacja składa się z kilku etapów, poczynając od wstępnej selekcji aplikacji po bezpośrednie rozmowy
kwalifikacyjne. Pierwsza rozmowa rekrutacyjna ma na celu sprawdzenie wiedzy technicznej. Oferty kierujemy
do specjalistów z różnych obszarów IT, dlatego zakres pytań jest bardzo szeroki. Po pozytywnym przejściu
tego etapu ma miejsce spotkanie z kierownikiem projektu i przedstawicielem działu HR. Ostatnią częścią jest
merytoryczna rozmowa z dyrektorem działu, podczas której poruszany jest temat oczekiwań stawianych
przed kandydatem na konkretnym stanowisku.
W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej weryfikowane są wiedza, umiejętności i doświadczenie kandydata, a także kluczowe dla stanowiska
kompetencje. Ważne jest też dla nas dopasowanie potencjalnego pracownika do kultury organizacyjnej firmy.
Aby zwiększyć swoje szanse podczas rekrutacji, warto zacząć od solidnego przygotowania życiorysu. Powinien być napisany pod kątem
interesującej kandydata oferty pracy. Warto też dowiedzieć się czegoś więcej na temat działalności firmy oraz zakresu obowiązków i wy-
magań na konkretnym stanowisku.
Marta Myślicka-Piwko
HR Business Partner, Atos IT Solution Services
Proces rekrutacji weryfikuje przede wszystkim, czy kandydat pasuje do naszego wakatu. Podczas rozmowy
można spodziewać się głównie pytań dotyczących doświadczenia zawodowego i posiadanych umiejętności.
W zależności od wymagań na stanowisku mogą pojawić się także różnego rodzaju testy i zadania praktyczne,
jednak coraz częściej jest to po prostu rozmowa z kandydatem. Dzięki temu obie strony mogą poczuć się
swobodnie i płynnie przechodzić przez kolejne kwestie. Rekruterzy są przyjaźnie nastawieni do kandydatów
i starają się stworzyć komfortową atmosferę. Ich zadaniem jest dokładnie zweryfikować wiedzę kandydata,
jego kompetencje miękkie oraz znajomość języka obcego. Zwracają też uwagę na to, w jaki sposób kandydat
zachowuje się w określonych sytuacjach oraz czy pasuje do reszty zespołu pod względem osobowości.
Nie ma uniwersalnej recepty na to, jak dobrze zaprezentować się podczas rekrutacji. Jednak lepiej odbieramy
kandydata, który przygotował się do rozmowy – przemyślał swoje wypowiedzi, zaczerpnął informacji na temat firmy i ma przygotowane
pytania do osób prowadzących spotkanie. Natomiast źle postrzegane jest opisywanie swoich doświadczeń i umiejętności w CV w prze-
sadzony sposób – to bardzo łatwo można zweryfikować podczas rozmowy. Sztandarowym przykładem jest zawieranie w życiorysie sfor-
mułowania: „płynna znajomość języka angielskiego”, co nie zawsze jest prawdą. Nie najlepsze wrażenie robi także brak wiedzy na temat
firmy czy strój niedostosowany do okoliczności. Nie można jednak stwierdzić, że to jednoznacznie dyskwalifikuje kandydata. Czasami,
pomimo tego, aplikujący przekonuje nas do siebie w trakcie rozmowy.
Poradnik rekrutacyjny
Ewa Suwała
Team Leader zespołu rekrutacji GFT
Podczas rekrutacji sprawdzamy wiedzę techniczną, biegłość w posługiwaniu się językiem angielskim, a także
kompetencje miękkie. Ponadto zwracamy uwagę na motywację kandydata. Weryfikujemy również, czy ocze-
kiwania aplikującego wobec nas jako pracodawcy są możliwe do spełnienia.
Rekrutacja składa się z czterech etapów – weryfikacji CV, wstępnej rozmowy telefonicznej, praktycznego
testu technicznego oraz pełnej rozmowy rekrutacyjnej dotyczącej głównie zagadnień technicznych. Pod-
czas poszczególnych etapów rekruter sprawdza doświadczenie kandydata w pracy z wymaganymi języka-
mi programowania, frameworkami czy bazami danych. Najczęściej zadawane są pytania dotyczące wiedzy
w danym zakresie, doświadczenia w pracy z międzynarodowym klientem, postrzegania siebie w roli doradcy
klienta, umiejętności funkcjonowania w zespole oraz oczekiwań wobec nowego pracodawcy. Sprawdzana
jest również płynność i poprawność komunikacji w języku angielskim.
W oczach rekrutera najlepiej wypadają osoby lubiące wykonywane zadania i zorientowane na rozwój, a także kandydaci, których moty-
wują nie tylko czynniki finansowe. Dobra komunikacja i umiejętności prezentacji są również bardzo pozytywnie odbierane przez rekrute-
rów. Brak wymaganej wiedzy technicznej czy też skrajnie niskie kompetencje miękkie, np. zupełny brak chęci i umiejętności współpracy
z zespołem lub klientem, to elementy dyskwalifikujące kandydata.
Proces selekcji oczami rekruterów
Aby otrzymać ofertę pracy, najpierw trzeba przekonać firmę o posiadanych kompetencjach.
Jak przebiega proces rekrutacji, jak dobrze się zaprezentować, a co może cię zdyskwalifikować?
52.
KarieraPlus IT 201552
Poradnikrekrutacyjny
Różne oblicza rekrutacji
Pracodawcy sprawdzają kompetencje kandydatów na różne sposoby. Przedstawiamy kilka, które
ostatnio zyskują na popularności.
Testy sprawdzające umiejętności
techniczne
Testy rekrutacyjne nie są oczywiście nową formą weryfikacji kom-
petencji kandydatów. Jednak coraz częściej aplikujący są proszeni
o wypełnienie ich online. Czego się spodziewać? Grzegorz Jakacki,
założyciel Codility: – Po zalogowaniu się widoczne są trzy panele:
opis problemu, czyli specyfikacja wyjaśniająca, co ma być dostar-
czone – to kilka akapitów tekstu po angielsku; edytor, w którym
trzeba napisać rozwiązanie, oraz tzw. silnik, który daje możliwość
uruchomienia programu i zweryfikowania go. Kiedy kandydat, wy-
pełniając test, nabierze pewności, że jego rozwiązanie jest dobre,
zatwierdza je. Następnie system dokładnie sprawdza kod, uru-
chamiając go na różnych testach, weryfikujących poprawność
(czy działa według specyfikacji) i wydajność (czy działa szybko
dla dużych zbiorów danych). Na tej podstawie generujemy raport
dostępny dla rekrutera. Zachęcam, żeby na naszej stronie inter-
netowej: https://codility.com/demo/take-sample-test wypełnić
zadanie demonstracyjne, które pokazuje zarówno test z punktu
widzenia kandydata, jak i raport, który zobaczy pracodawca –
widać w nim konkretne błędy wypunktowywane przez system –
mówi Grzegorz.
Czy to, w jakim języku programowania napiszemy odpowiedź, jest
określane przez firmę? – To zależy od strategii pracodawcy. Jeżeli
np. ktoś potrzebuje developera Javy od zaraz, to tak. Ale są fir-
my, które po prostu szukają programistów potrafiących dobrać
język do problemu – to pozwala zwrócić się do szerszej puli kan-
dydatów. Taka filozofia jest nam bliższa. Uważam, że umiejętności
programistyczne leżą głębiej niż zdolności posługiwania się kon-
kretnym językiem programowania – odpowiada twórca Codility.
Jednak napisanie kilku linijek kodu to nie jest jedyne możliwe za-
danie. – Zazwyczaj zadań jest kilka, bo dopiero to pozwala praco-
dawcy wyłuskać różne umiejętności. Niekiedy trzeba znaleźć błąd
w podanym programie i spróbować go naprawić. Inne zadania
polegają na opracowaniu zapytań do bazy danych wybierających
informacje z dużego zbioru. Jeszcze inny typ zadań polega na
dostarczeniu implementacji jednego modułu, np. do reprezentacji
towarów w magazynie – opowiada nasz rozmówca. Na rozwiąza-
nie każdego zadania kandydaci zazwyczaj mają pół godziny. Czas
dobrany jest w ten sposób, by wystarczyło go na wprowadzenie
poprawek, nawet gdy kandydat początkowo zbuduje rozwiązanie
błędne.
Po kliknięciu w link do testu, który jest swego rodzaju biletem wstę-
pu, kandydat ma możliwość przejścia przez test demonstracyjny.
Natomiast w momencie, kiedy zapozna się z zadaniami, klamka
zapada i zaczyna się odliczanie czasu. Nawet jeśli ktoś wyłączy
komputer, zegar nie przestaje odmierzać minut. Chodzi o to, żeby
każdy miał równe szanse.
Czy do takich testów można się przygotować? – Testy zawierają
zadania, z jakimi programista spotka się w pracy, więc proponu-
ję po prostu udoskonalać swoje umiejętności zawodowe, a na to
mogę podać parę recept. Jedną jest hobbystyczne pisanie progra-
mów, bo jeśli się dużo koduje, to nabiera się wprawy i biegłości –
to dobrze działa na pewność siebie i bardzo redukuje stres pod-
czas testu. Na naszej stronie zgromadziliśmy zbiór zadań, który
jest kompendium podstawowych umiejętności programistycznych,
ale istnieją też inne zbiory, które mogę zarekomendować (patrz
ramka – przyp. red.). To pomaga w szlifowaniu warsztatu progra-
misty – mówi Grzegorz.
Testy zazwyczaj wykonuje się poza siedzibą potencjalnego pra-
codawcy – to wygodne rozwiązanie dla obu stron. Jednak zdarza
się, że pracodawca zaprasza kandydatów do biura, żeby rozwiązali
test na miejscu.
Lekcje i zbiory zadań z podstaw
programowania:
▪▪ https://codility.com/programmers/lessons/
▪▪ http://bit.ly/wazniak-mimuw-edu-pl
▪▪ http://bit.ly/main-algorytmika
Programowanie w parach
Nic tak nie daje pracodawcy wyobrażenia o jakości pracy kandy-
data, jak programowanie w parach, dlatego niektóre firmy włą-
czają ten element do procesu rekrutacyjnego. Aplikujący, wspólnie
z programistą z danej organizacji, wykonuje przykładowe zadanie,
które ma należeć do jego obowiązków. Oczywiście jest ono dobra-
ne pod kątem jego doświadczeń. Nie zawsze musi się to odbywać
podczas spotkania twarzą w twarz. Niektóre firmy wykorzystują do
programowania w parach narzędzia umożliwiające udostępnianie
ekranu, takie jak Google Hangout czy Screenhero.
Jak przebiega wspólna praca nad kodem? – Podczas pracy deve-
loper zadaje kandydatowi szereg pytań, aby zobaczyć, co umie,
i lepiej zrozumieć jego sposób myślenia. Zachęca też do dzielenia
się spostrzeżeniami i problemami, które zauważa – to podstawa
rozwijania się w pracy – mówi Adam Nowak, Senior Developer
z Netguru. Sesja programowania w tej firmie trwa od 30 do 60
minut. Co ciekawe, można podczas niej korzystać z Google czy
Stack Overflow, bo posługiwanie się nimi to przecież jedna z pod-
stawowych umiejętności developera.
Adam osobę z firmy określa jako kierowcę, a kandydata jako
nawigatora. – Kierowca tłumaczy, jakie jest jego podejście do
problemu, wskazuje też potencjalne wady i zagrożenia, ale
ostatecznie wykonuje to, co wskaże mu nawigator, a mówiąc
prościej – wpisuje w edytorze jego wskazówki. Takie rozwiązanie
nie przysparza dodatkowego stresu aplikującemu, który może być
przyzwyczajony do innego edytora – tłumaczy developer z Net-
guru.
53.
www.karieraplus.pl 53
Poradnik rekrutacyjny
Jakiesą korzyści z takiej formy rekrutacji? – Dzięki niej widzimy, czy
ktoś samodzielnie wykonuje zadania, jak dobra jest dana osoba
w wyszukiwaniu informacji, jak myśli o konkretnych problemach,
co nią kieruje i czego musi się jeszcze nauczyć. Możemy też oce-
nić, czy będzie szybko przyswajać nową wiedzę. Poza tym lepiej
poznajemy tę osobę, a to daje nam wyobrażenie, czy będzie pa-
sowała do naszego zespołu – mówi Adam. – Rozmowa z kandy-
datami w ich naturalnym środowisku, czyli podczas kodowania,
sprawia, że proces rekrutacyjny nie jest stresujący. Może nawet
okazać się ciekawym doświadczeniem! – dodaje.
Po takiej sesji kandydat otrzymuje informację zwrotną – co mógł
zrobić lepiej, jakie obszary powinien poprawić, aby być lepszym
programistą. Niektóre firmy wysyłają nawet linki z konkretnymi
źródłami wiedzy do osób, które nie otrzymały oferty pracy.
Typowe pytania zadawane podczas
programowania w parach:
▪▪ W tym zadaniu trzeba dodać nową podstronę
do aplikacji. Jak powinniśmy zacząć?
▪▪ Czy wiesz, w jaki sposób możemy napisać to lepiej
i pozbyć się duplikacji?
▪▪ Czy jest coś, co możemy zrobić, żeby przerobić
rozwiązanie na wersję z użyciem obiektowości?
Speed recruiting
W branży IT kandydaci nie narzekają na brak propozycji pracy.
Przedsiębiorstwa starają się maksymalnie skrócić proces kwali-
fikacyjny, żeby ktoś w międzyczasie nie otrzymał lepszej oferty.
Jak wygląda tzw. speed recruiting, czyli ekspresowa rekrutacja?
Kandydaci z doświadcze-
niem na początku otrzymują
do wypełnienia krótki test
sprawdzający znajomość
wybranych technologii. Oso-
by z pozytywnym wynikiem
są kierowane na rozmowę
z bezpośrednim przełożonym.
W procesie zazwyczaj uczest-
niczy także przedstawiciel
działu HR. Jeżeli i w tej czę-
ści aplikujący zostanie oce-
niony pozytywnie, otrzymuje
list intencyjny, na podstawie
którego może podpisać umo-
wę o pracę. Takie wydarze-
nia często organizowane są
w soboty, żeby nie kolidowały
z codziennymi obowiązka-
mi. Zazwyczaj trwają kilka
godzin – w dowolnym mo-
mencie można przyjść i wziąć
udział w procesie. Czasem
wymagana jest wcześniejsza
rejestracja online.
Z taką formą rekrutacji moż-
na spotkać się także na uczelniach, np. podczas targów pracy.
Jednak w przypadku kandydatów z małym doświadczeniem za-
wodowym speed recruiting jest często pierwszym, a nie jedy-
nym etapem procesu kwalifikacyjnego. Capgemini stosuje speed
recruiting od roku. – Taka formuła zastępuje pierwszą rozmowę
telefoniczną z rekruterem i ma na celu sprawdzenie motywacji
kandydata. Pozwala nam też ustalić podstawowe fakty, takie jak
dostępność czasowa i oczekiwania finansowe. Czasem od razu
weryfikujemy kompetencje językowe, bo są one dla nas bardzo
ważne – opowiada Magdalena Dorożyńska z Capgemini. – Pyta-
nia są różne – od tego, co zainteresowany wie o naszej firmie,
po proste zagadnienia techniczne, bo osoby rekrutujące u nas do
działów IT są przeszkolone pod tym kątem. Jednak na tym eta-
pie bardziej nastawiamy się na poznanie kompetencji miękkich niż
wiedzy kandydata. Oczywiście aplikujący mogą również zapytać
nas o kwestie, które ich interesują – mówi Magda. Spotkanie trwa
maksymalnie 15 minut.
Rekruter może wskazać studentowi lub absolwentowi, w jakim
kierunku mógłby się rozwijać i który dział byłby dla niego odpo-
wiedni, oczywiście po uzyskaniu informacji o jego wcześniejszych
doświadczeniach i zainteresowaniach. – Po takim bezpośrednim
kontakcie łatwiej jest nam kogoś zarekomendować do konkretne-
go zespołu i umówić na rozmowę z menedżerem. Cała rekrutacja
zazwyczaj zamyka się w dwóch tygodniach – informuje nasza roz-
mówczyni z Capgemini.
Speed recruiting na wydarzeniach dla studentów może też być tyl-
ko symulacją rozmowy kwalifikacyjnej. Wzięcie w nim udziału po-
zwala wyobrazić sobie, czego spodziewać się w trakcie procesu re-
krutacyjnego. – Chcemy pokazać, że rekrutacja to nic strasznego
i nie należy się jej bać. Taka rozmowa na neutralnym gruncie, a nie
u nas w biurze, sprawia, że nasi rozmówcy czują się pewniej i ła-
twiej jest im przełamać pierwsze lody – mówi Magda. Po takiej
symulacji kandydat zawsze otrzymuje informację zwrotną, która
może pomóc przygotować się w przyszłości do prawdziwej roz-
mowy.
Anna Tomczyk
54.
KarieraPlus IT 201554
Poradnikrekrutacyjny
54
Jak spec od IT może stworzyć
profil w mediach społecznościowych?
Szacuje się, że w Polsce ponad 80% rekrutacji IT odbywa się poprzez bezpośrednie wyszukiwanie
kandydatów. Im bardziej wymagające stanowisko i niszowe umiejętności, tym chętniej rekruterzy
sięgają po nowe metody i narzędzia, m.in. media społecznościowe. Nawet jeśli jesteś na początku
kariery, warto zaznaczyć w nich swoją obecność i ułatwić kontakt rekruterom. A jeśli masz już
doświadczenie, to tym bardziej załóż profile. W przeciwnym razie ominą cię najlepsze oferty.
Grunt to przygotowanie
Najpierw wybierz miejsca, w których chcesz się pojawiać. Mogą to
być zarówno media związane z branżą IT, jak i ogólnie z rozwojem
kariery, np. GoldenLine czy LinkedIn. Serwisy biznesowe nie tylko
skupiają duże grupy rekruterów, ale też dają im profesjonalne na-
rzędzia do wyszukiwania kandydatów.
Następnie zastanów się, w jaki sposób chcesz się pozycjonować
na rynku pracy. Od tego będzie zależeć, jakie informacje podasz na
profilu. Nie oznacza to, że jakieś dane musisz pomijać. Jeśli jednak
chcesz być postrzegany np. jako JME developer, to więcej miejsca
poświęć Javie i technologiom mobilnym niż np. poznanemu jedy-
nie w teorii Pythonowi. Dzięki temu później będziesz otrzymywać
od rekruterów znacznie lepiej dopasowane oferty.
Pamiętaj też, by zawczasu zadbać o takie szczegóły jak:
▪▪ zdjęcie – zdjęcia z imprezy lub w stroju kąpielowym są niedo-
puszczalne, lepiej przygotuj bardziej profesjonalną fotografię;
▪▪ adres e-mail – rekruterzy zwracają na niego uwagę, ponieważ
wiele mówi o kandydacie. Jeśli posiadasz jedynie e-mail w stylu
misiek@buziaczek.pl, załóż nowe konto na potrzeby rekrutacji.
Od słów do czynów
Jeśli już wiesz, gdzie i jak chcesz dać się znaleźć rekruterom, za-
cznij tworzyć swój profil. Pamiętaj, by po rejestracji sprawdzić
ustawienia konta – jeśli założysz profil i zezwolisz na oglądanie go
tylko znajomym, to specjaliści od rekrutacji nie będą mieli szansy
na kontakt z tobą.
Uzupełnij swój profil o najważniejsze informacje. Podaj swoje do-
tychczasowe doświadczenie zawodowe. Unikaj określeń w stylu
„ninja PHP”. W przeciwnym razie rekruterzy nie znajdą cię np. po
frazie „programista PHP”. Jeśli jeszcze nie masz na koncie kon-
kretnej pracy, zamieść informacje o innych doświadczeniach, np.
przynależności do kół naukowych czy projektach realizowanych na
uczelni. Dla rekruterów mają one duże znaczenie. Piszesz, że masz
dobrze rozwiniętą umiejętność komunikacji? Potwierdź swoje sło-
wa konkretnymi przykładami. Podaj ostatnie doświadczenia zwią-
zane z kontaktem z drugim człowiekiem, np. pracę w call center,
udzielanie korepetycji czy nawet pozyskiwanie sponsorów projek-
tów organizowanych w kole naukowym.
Najważniejsze jednak jest wskazanie swoich umiejętności. Bar-
dzo częstym błędem specjalistów IT jest wymienianie wszystkich
znanych języków, programów i systemów bez wskazania stopnia
zaawansowania. W ramach opisu obowiązków na poszczególnych
stanowiskach podaj wykorzystywane przez siebie technologie. Pa-
miętaj także o odpowiedniej strukturze profilu. Jeśli serwis przygo-
tował konkretne sekcje na dany typ informacji, to trzymaj się usta-
lonej struktury. Większość narzędzi do rekrutacji bezpośredniej
pozwala na przeszukiwanie jedynie wybranego fragmentu profilu.
Zatem np. podawanie informacji o ukończonych studiach w sekcji
poświęconej doświadczeniu zawodowemu jest nieefektywne.
Najważniejsze reguły
Istnieją trzy złote zasady, którymi należy się kierować podczas zakła-
dania i prowadzenia swojego profilu. Dzięki nim unikniesz najczęściej
popełnianych błędów i zwiększysz swoje szanse na rynku pracy.
1Bądź laikiem
Stań się nim chociaż na chwilę. Ideałem jest prowadzenie re-
krutacji do IT przez dyrektora czy kierownika IT, jednak niezawsze
funkcjonuje taki model. Choć coraz więcej rekruterów specjalizuje
się w konkretnej branży, to nie brak takich, którzy nie do końca
orientują się w zagadnieniach technicznych. Wczuj się w rolę takiej
osoby. Jesteś programistą PHP i oczywista jest dla ciebie znajo-
mość CSS? Pamiętaj, że dla rekrutera niekoniecznie.
2Myśl jak rekruter
Kiedy uzupełnisz swój profil, sprawdź, jak się wyświetla, i za-
stanów się, jak może go odebrać ktoś, kto poszukuje kandyda-
tów do pracy. Co jakiś czas edytuj profil, uzupełniając go o nowe
doświadczenia i umiejętności. Koniecznie zaktualizuj dane, jeśli
zmienisz pracę. Poproś współpracowników, przełożonych lub za-
przyjaźnionych klientów o referencje. Podpisują się pod rekomen-
dacją imieniem i nazwiskiem, więc jest to wiarygodna informacja
dla rekrutera.
3Współpracuj
Rekruter to twój partner. Pamiętaj, że gracie do tej samej
bramki i obojgu wam zależy, żeby jak najszybciej zamknąć proces
kwalifikacyjny. Jeśli czujesz, że otrzymana oferta w ogóle do ciebie
nie pasuje, nie bój się o tym powiedzieć. Wytłumacz rekruterowi,
czemu tak uważasz i jakie stanowiska będą dla ciebie interesujące.
Dzięki takiemu podejściu rozmówca na pewno do ciebie wróci, gdy
będzie miał pasującą ofertę. Możesz też przedstawić swoje prefe-
rencje od razu na profilu, aby rekruter już na wstępie poznał plany
dotyczące rozwoju i był w stanie oszacować, czy jego propozycja
będzie dla ciebie interesująca.
Jeśli skorzystasz z powyższych wskazówek, to bez trudu znaj-
dziesz pracę, a raczej praca sama znajdzie ciebie!
Alicja Arndt, GoldenLine.pl