03
GRUDZIEŃ 2013
Chcemy dostarczaćwiedzę
Spis Treści:
Świat pędzi jak zwariowany. Wirtualna rzeczywistość zaczyna
wypierać realną . To, co dzisiaj zajmuje czołówki internetowych
mediów, jutro odchodzi w niebyt. Problem dziś istotny, jutro
przykryty będzie przez następny, kolejny, jeszcze jeden i jeszcze.
Nie zmienimy tego. Istotą portali jest aktualność i gonienie za
informacjami. A tych przybywa, leją się jak woda i zapełniają medialną przestrzeń. Nie przeczytałeś czegoś dzisiaj? Jutro musisz
biegać po archiwach, posługiwać się wyszukiwarkami, szperać
w sieci i klikać, klikać, klikać. Portal Bs.net.pl jest internetowym
dziennikiem. Wyróżnia się zapewne tym, że posiada bazy wiedzy,
gromadzi i udostępnia dokumenty, artykuły, stanowiska i akty
prawne związane z ważnymi dla sektora problemami. Ale też
biegnie, aby nadążać. To, co widnieje na ekranie teraz, za godzinę
będzie wyglądać inaczej. To, co teraz na pierwszym miejscu, za
godzinę znajdzie się na ostatnim. Dlatego chcemy trochę przystanąć i złapać oddech. Zatrzymać się na chwilę dłuższą, niż te
parę godzin nad sprawami, które warte są bliższego oglądu i decydują o naszej przyszłości. Zasiąść przy stole i pogadać na spokojnie o tym, co dla banków spółdzielczych istotne. Tak powstała
idea Rady Ekspertów Spółdzielczych. Tak też powstała idea Magazynu Bs.net. Przy pełnym świetle ramp nie da się wychwycić
wszystkiego. Trzeba je na chwilę wyłączyć, a strumień światła
skierować w określone miejsce. I taki w swoich założeniach ma
być Magazyn Bs.net. – naświetlać wybrane zagadnienia.
Mając nadzieję, że tak jak i my uznawszy, iż śmierć słowa drukowanego odtrąbiono przedwcześnie – pochylicie się Państwo nad
Magazynem przy filiżance herbaty czy kawy, a jego lektura nie
rozczaruje i nie zawiedzie.
Listopad 2013 / numer 1
Robert Azembski,
redaktor prowadzący
Anna Lewkowska,
redaktor naczelna portalu Bs.net.pl
Unia kontra banki spółdzielcze
Jan Mazurek
4
Banki spółdzielcze muszą same uporać
się ze swoimi problemami
Robert Azembski
6
Bancassurance – efektywny dla banków
Alicja Hamkało
10
Obligacje sposobem na adekwatność
Jan Mazurek
12
Czy banki spółdzielcze wykorzystują
instrumenty zwrotne?
Miłosz Słota
14
Dobra „chmura” w Tczewie
Eugenia Pokorska-Sawczuk
19
Nowa perspektywa finansowa szansą
dla banków
Anna Lewkowska
20
Zamykam bank a otwieram SKOK?
Paweł Bieżuński
22
Banki spółdzielcze mogą mieć
kłopot z praniem
Elżbieta Wąsik
24
Jak dbać o pracownika?
Joanna Michalska
28
Złoto w bankach spółdzielczych
Robert Azembski
30
RES o spółdzielczości i o złych przepisach
Robert Azembski
32
Kocham cię jak Irlandię
Małgorzata Wajszczuk
36
Biblioteczka
38
4.
04
Prawo unijne
GRUDZIEŃ 2013
Uniakontra banki
spółdzielcze
Unijni urzędnicy, poprzez dyrektywę CRD IV i rozporządzenie CRR, przepisy zaostrzające
normy płynności i adekwatności kapitałowej dla banków, mogą dokonać poważnych szkód
w tym zdrowym segmencie bankowości. Krajowe organa nadzoru są zobowiązane do
wprowadzenia odpowiednich regulacji. Mają też pewien wpływ na ich ostateczny kształt.
Rynek bankowy jest efektywny tylko
wtedy, gdy funkcjonują na nim zróżnicowane podmioty. Wtedy mogą być zaspokajane potrzeby największej liczby
klientów i istnieją warunki dla zdrowej
konkurencji. W krajach Europy Zachodniej udział sektora bankowości spółdzielczej w kapitałach całego systemu
bankowego wynosi 20 proc., w Polsce
– tylko 8 proc. Nie ma więc mowy o tym,
by ewentualna upadłość niewielkiego
banku spółdzielczego mogła zagrozić
stabilności polskiego sektora bankowego. Dotychczas żaden bank spółdzielczy w Polsce nie upadł ani nie musiał
sięgać po pomoc państwa. Nadwyżka
depozytów nad udzielonymi kredytami
stanowi 20 mld złotych.
Teraz, z powodu stawianych ostrych
wymogów, część banków spółdzielczych może zniknąć z rynku. Unijni
urzędnicy, poprzez dyrektywę CRD
IV i rozporządzenie CRR, przepisy
zaostrzające normy płynności i adekwatności kapitałowej, mogą dokonać
poważnych szkód w tym zdrowym
segmencie bankowości. Krajowe
organa nadzoru są zobowiązane do
wprowadzenia odpowiednich regulacji.
Oznacza to, że mają pewien wpływ na
ich formę. Trwają konsultacje dotyczące kształtu krajowych rozwiązań
pomiędzy bankami spółdzielczymi,
Urzędem Komisji Nadzoru Finansowego i Ministerstwem Finansów. Jednak
sygnały, dotyczące planów, mogą
niepokoić bankowców. Zrównanie
wymogów kapitałowych dla dużych
banków komercyjnych i banków spółdzielczych może dla wielu należących
do tej drugiej grupy zakończyć się
katastrofą. W przepisach dyrektywy
CRD IV i rozporządzenia CRR wymogi
w zakresie kapitałów, a także współczynników wypłacalności i płynności,
określono na takim samym poziomie
dla małych banków spółdzielczych, jak i
dla dużych, komercyjnych. Nie uwzględniono faktu, że te dwie grupy banków
w Polsce różnią się specyfiką działalności, obszarem działania, oferowanymi
produktami oraz źródłami ryzyka.
Banki spółdzielcze słusznie szczycą
się w Polsce blisko 150-letnią historią.
Mają powody do dumy, bo przetrwały
dwie wojny światowe i okres PRL.
Zatrudniają 22 tysiące ludzi, odgrywają
ważną rolę w finansowaniu lokalnych
przedsięwzięć, przyczyniają się do obniżenia bezrobocia w małych miejscowościach. Korzysta z ich usług na danym
terenie określona grupa klientów
– drobni przedsiębiorcy, rolnicy, osoby
fizyczne. Oferują nieskomplikowane
produkty finansowe, dostosowane do
potrzeb i możliwości lokalnej ludności. Działając na danym terenie, znają
dobrze jego potrzeby i najlepiej potrafią
je zaspokoić. Potrafią zidentyfikować
źródła ryzyka, niekoniecznie za pomocą
skomplikowanych algorytmów, jakie
stosują banki komercyjne. Wypełniają
lukę, której nie są w stanie wypełnić
korporacje finansowe, które nie zawsze
posiadają odpowiednią ofertę dla tej
grupy klientów lub dokonać obiektywnej analizy ryzyka. Chętnie podejmują
współpracę z samorządami terytorialnymi. – Jeżeli mówimy o współpracy
banków spółdzielczych z jednostkami
samorządu terytorialnego, to mamy
jedno z najlepszych doświadczeń, jakie
można sobie wyobrazić – mówi
5.
05
GRUDZIEŃ 2013
Mieczysław Groszek,wiceprezes
Związku Banków Polskich. – Ważna
część modelu biznesowego banków
spółdzielczych jest zbudowana na
współpracy z samorządem terytorialnym.
Problemy z kapitałem
Poważnym problemem banków spółdzielczych i to już dziś jest niedobór
kapitałów własnych. W opracowaniu
KNF „Wpływ pakietu CRD IV/CRR na
banki spółdzielcze” czytamy, że „zgodnie z obowiązującymi przepisami, banki
spółdzielcze będące uczestnikami zrzeszenia, muszą utrzymywać fundusze
własne na poziomie równowartości
1 mln euro, natomiast po wejściu w życie Dyrektywy CRD IV i jej implementacji do polskich przepisów, będą zobowiązane utrzymywać równowartość
1 mln euro w funduszach podstawowych, bez uwzględnienia funduszu
ogólnego ryzyka. Oznacza to, iż do
kapitału założycielskiego (minimum
kapitałowego) nie będą zaliczane
fundusze uzupełniające. W bankach
spółdzielczych są to przede wszystkim
środki uzyskane z tytułu pożyczek podporządkowanych i obligacji”. Obecnie
jedynym depozytem długoterminowym powyżej pięciu lat, który banki
spółdzielcze mogą zaliczyć do funduszy
własnych jest pożyczka podporządkowana. Jednak według planów UKNF nie
będzie można jej zaliczyć do funduszy
I kategorii. Także nowo wyemitowane obligacje nie będą zaliczane do
funduszy własnych banku. Spowoduje
to, że w wielu bankach spółdzielczych
fundusze spadną poniżej wymogów
określonych w dyrektywie unijnej. O ile
silne kapitałowo banki poradzą sobie,
to mniejsze będą musiały zamknąć biznes, chociaż będą wykazywały wystarczającą płynność. Nowe wymogi mają
obowiązywać od 1 stycznia 2014 roku
i wiążą się z mechaniczną implementacją na nasz rynek Rozporządzenia CRR.
W tak krótkim czasie trudno będzie
bankom zmobilizować odpowiednie
kapitały. Za wprowadzeniem nowego
systemu przemawia konieczność zabezpieczenia przed kryzysem finansowym – takie są argumenty twórców
nowych regulacji. Jednak kryzys został
wywołany przez polityków oraz duże
komercyjne banki. Nie była to więc
wina banków spółdzielczych, bowiem
ich wpływ na rynki finansowe Europy
jest niewielki, a w Polsce wręcz znikomy. Aby zapisy prawa wspólnotowego
nie uderzyły w polski zdrowy sektor
banków spółdzielczych, krajowy nadzór
winien zachować rozwagę i uwzględniać postulaty środowiska bankowców. Rygorystyczne regulacje osłabią
polski sektor banków spółdzielczych
i zahamują jego rozwój. Wdrażanie dyrektywy CRD IV i rozporządzenia CRR
powinno być więc przeprowadzone
w warunkach, które złagodziłyby szok,
jakiego może doznać znaczna część,
szczególnie małych, banków.
Niepewność odstrasza udziałowców
Jak wynika z ostatniego, rocznego raportu KNF, od marca 2012 roku liczba
udziałowców banków spółdzielczych
zmniejszyła się o 16 305 osób, w tym
o 15 911 osób fizycznych (o 8,5 proc.).
Jednym z istotnych powodów rezy-
Proponowanym przez KNF i Ministerstwo Finansów rozwiązaniem problemu może być też wzajemna ochrona
i pomoc w razie zagrożenia niewypłacalności, jaką mogłyby świadczyć
między sobą banki w ramach zrzeszeń
zgodnie z art. 108 Rozporządzenia
CRR. Takie rozwiązanie funkcjonuje już
w niektórych krajach europejskich, jako
System Ochrony Instytucjonalnej (ang.
Institutional Protection Scheme, „IPS”).
Forma takiej współpracy powinna
być wypracowana pomiędzy bankami
i UKNF, IPS-y mogą powstać także na
bazie obecnych Zrzeszeń. Wspólne
zarządzanie ryzykiem płynności przez
uczestników zrzeszenia będzie wymagać odpowiednich rozwiązań organizacyjnych i mechanizmów kontrolnych, co
jednak może być trudne do zrealizowania. Banki będą obawiać się ograniczenia ich niezależności i działania na
własnym rynku.
Strona polska winna skutecznie wpływać na kształt pakietu CRD IV/CRR
w celu ukształtowania ich w kształcie
zapewniającym ich dopasowanie do
STRUKTURA PASYWÓW BANKÓW SPÓŁDZIELCZYCH (MLD ZŁ)
100
75
50
0
2010/01/31
2010/07/31
2011/01/31
2011/07/31
2012/01/31
2012/07/31
KAPITAŁY
gnacji była niepewność co do statusu
funduszu udziałowego po wejściu
w życie Dyrektywy CRD IV i Rozporządzenia CRR. Stąd zaostrzenie
wymogów kapitałowych i płynnościowych dla banków spółdzielczych może
skutkować dalszymi rezygnacjami, a to
będzie osłabiać podstawy finansowania
banków spółdzielczych.
2013/01/31
2013/07/31
ZOBOWIĄZANIA
specyfiki sektora banków spółdzielczych. Konieczne jest więc zapewnienie
odpowiednio długich okresów przejściowych, niezbędnych dla pozyskania
odpowiednich kapitałów przez banki
spółdzielcze.
Ekspert rynku
kapitałowego oraz bankowego
Jan Mazurek
6.
06
Wywiad numeru
GRUDZIEŃ 2013
Bankispółdzielcze
muszą same uporać się
ze swoimi problemami
Rozmowa z Wojciechem Kwaśniakiem,
zastępcą przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego
7.
07
GRUDZIEŃ 2013
Robert Azembski:Jeden z banków
zrzeszających przeżywa poważne
kłopoty finansowe. Czy zamierzacie
wpuścić do niego zarząd komisaryczny?
Wojciech Kwaśniak: Nieprawda. Żaden obecnie nie ma poważnych kłopotów, co nie oznacza, że nie stoją przed
nimi oraz ich właścicielami, tj. bankami
różne komercyjne obszary działalności. Praktyczne dostosowanie się do
standardów Dyrektywy CRD IV oraz
Rozporządzenia CRR będzie wymagało
spełnienia – w zależności od przyjętego modelu organizacji zrzeszenia
– nowych norm kapitałowych i płynnościowych nie tylko w bankach spółdzielczych, ale także w bankach zrzeszają-
W interesie banków spółdzielczych nie
jest szukanie różnych półśrodków na
krótki czas, tylko odpowiednie przygotowanie się do mających wejść w życie
nowych regulacji.
spółdzielczymi, poważne wyzwania. Do
wysokości kapitału zgodnej z oczekiwaniami nadzoru jednemu z banków zrzeszających brakuje rzeczywiście trochę
kapitału, ale drugiemu – znacznie mniej.
Ważne jest to, iż władze banków podejmują działania, które są przedmiotem
monitorowania przez nas.
RA: Mam na myśli bardziej niż kapitał
wyniki finansowe, konkretnie Banku
Polskiej Spółdzielczości?
WK: Ten niski wynik finansowy nie
może być faktycznie jedynym źródłem
do budowania kapitału z zatrzymanego zysku. Wynika on jednak po części
z tego, że bank zrzeszający akumuluje dużo wysoko oprocentowanych
depozytów banków spółdzielczych
co jednocześnie silnie obniża jego
rentowność. Z drugiej zaś strony banki
spółdzielcze nie obejmowały nowych
emisji akcji swojego banku zrzeszającego w takim tempie oraz skali, które
zagwarantowałoby oczekiwane przez
nadzór zwiększenie funduszy własnych
oraz szybszy i stabilny rozwój banku
zrzeszającego.
To same banki spółdzielcze, będące
przecież właścicielami banków zrzeszających decydują, czy mają one bardziej
pełnić rolę apeksową czy też rozwijać
cych. Banki spółdzielcze stoją przed
fundamentalną decyzją jakim kosztem
wypełnią nowe normy kapitałowe
i płynności. Czy wybiorą model, który
zapewni im pełną płynność i nadwyżkę
dodatkowego kapitału czy też wybiorą
inne bardziej kosztowne rozwiązanie,
które skutkować będzie ryzykiem
niedoboru płynności, a w niektórych
bankach i kapitału.
RA: Proszę jednak odpowiedzieć na
pytanie, czy istnieją podstawy do
wprowadzenia zarządu komisarycznego w BPS?
WK: Stosowne zapisy prawa bankowego określają, w jakiej sytuacji może być
wprowadzony do banku taki zarząd.
W ustawie są zawarte możliwe ku temu
przesłanki: strata bilansowa, groźba
jej wystąpienia, niebezpieczeństwo
niewypłacalności lub utraty płynności.
Obecnie KNF nie prowadzi żadnego
postępowania, które byłoby związane
z którymkolwiek z banków zrzeszających w kwestii wprowadzenia zarządu
komisarycznego lub postępowania
naprawczego.
RA: Dwa czy jedno zrzeszenie,
co Pana zdaniem byłoby lepsze
i dlaczego?
WK: Biorąc pod uwagę stan organizacyjny obu zrzeszeń nie są one w mojej
ocenie przygotowane do tego, by
stworzyć jedną grupę. Nawet działające
w jednym zrzeszeniu banki, tak bardzo
różnią się standardami i brakiem
jednolitych wzorców działania, że nie
wyobrażam sobie połączenia obu zrzeszeń. Dużym sukcesem byłoby już w obrębie jednego zrzeszenia doprowadzenie przez banki do wystandaryzowania
swoich działań, również w zakresie
czekającej sektor implementacji Dyrektywy CRD IV i Rozporządzenia CRR.
Dopiero po uporządkowaniu spraw
w ramach każdego ze zrzeszeń można
otwierać dyskusję o ich połączeniu.
Uporządkowanie kwestii organizacyjnych, kapitałowych i płynności banków
wewnątrz zrzeszeń jest potrzebne
samym bankom także dlatego, aby
skuteczniej konkurować z innymi instytucjami finansowymi, a nie pomiędzy
sobą, jak to często ma miejsce dzisiaj.
Potrzebne jest rozwiązanie problemu konkurencji wewnętrznej. Z tymi
wyzwaniami muszą uporać się sami
bankowcy spółdzielczy, pamiętając
o fundamentalnych zasadach spółdzielczości.
RA: Dlaczego nie zastosowano w Polsce dotąd zasady proporcjonalności
wobec banków spółdzielczych?
WK: Zastosowano. Polska jest krajem,
w którym ta zasada jest stosowana.
Brane jest pod uwagę na przykład
zróżnicowanie wielkości banków, inne
jest podejście do banków komercyjnych
a inne do spółdzielczych w metodologii
BION czy też w normach płynności. Dodatkowo w banku spółdzielczym KNF
akceptuje tylko prezesa, a w banku komercyjnym dwóch członków zarządu.
W bankach komercyjnych jest kadencja
władz, a w spółdzielczych nie ma. Minimalny standard, którego wymagamy,
jest funkcją stopnia samodzielności, czy
ktoś jest samodzielny z punktu widzenia prawnego i ekonomicznego oraz
bezpieczeństwa działania. Ten standard
jest wymagany także przez
europejski nadzór – przypomnę, że nasz nadzór jest
od 2011 r. częścią europej-
8.
08
Wywiad numeru
skiego systemunadzoru nad rynkiem
bankowym. Będąc członkiem EBA
musimy stosować rekomendowane
jednolite standardy nadzorcze. Istnieją
instytucje kredytowe na rynku, które
nie muszą spełniać takich wymogów
kapitałowych jak banki spółdzielcze. To
SKOK-i, które są wyłączone z dyrektyw
bankowych.
RA: SKOK-i. No właśnie, czy bank
spółdzielczy może się przekształcić
w SKOK?
WK: Jak na razie jest to niemożliwe ze
względów prawnych. Dopóki nie ma
rozwiązania ustawowego mówiącego
o trybie przekształcania się banku
w SKOK czy odwrotnie, nie ma o czym
mówić.
RA: W jaki sposób banki mają zatem
najlepiej przygotować się do wejścia
w życie Rozporządzenia CRR od 1
stycznia 2014 roku?
WK: Mogę jeszcze raz dobitnie powtórzyć to, co już mówiłem przy kilku
okazjach: najłatwiejszym i najefektywniejszym a zarazem najtańszym
sposobem dostosowania się do nowej
sytuacji jest budowa Systemu Ochrony
Instytucjonalnej (IPS).
RA: W którym modelu?
WK: Model jest jeden, wypracowany
przez zrzeszenie i oparty na wytycznych unijnych, natomiast część banków
GRUDZIEŃ 2013
spółdzielczych rozważa jako możliwą alternatywę budowę zrzeszenia
zintegrowanego. Tu nasza opinia jest
czytelna – dla banków spółdzielczych
jest to rozwiązanie bardziej kosztowne,
ponieważ w świetle przepisów unijnych
rozwiązania struktur zintegrowanych
nie mogą dawać takich przywilejów,
jakie daje System Ochrony Instytucjonalnej. Dlatego w mojej ocenie zrzeszenie zintegrowane stanowić może
przejściowy pomost dla docelowego
systemu IPS.
najłatwiejszym i najefektywniejszym a zarazem
najtańszym sposobem
dostosowania się do nowej sytuacji jest budowa
Systemu Ochrony Instytucjonalnej (IPS).
Mam ogromny szacunek do tych
spółdzielców, którzy już przeszło rok
temu podjęli wysiłek nie tylko przestudiowania dokumentów związanych
z Dyrektywą CRD IV, ale i opracowania
rozwiązań, w jaki sposób do tych zmian
się przygotować, tak aby zachować
możliwość dalszego rozwoju i konkurowania na jednolitym rynku finansowym
UE.
RA: Ma Pan na myśli tzw. Zespół
Międzyzrzeszeniowy?
WK: Tak, grupę roboczą, która zo-
stała powołana przez KZBS i obydwa
zrzeszenia, a dziś dalej uczestniczy
w pracach w Ministerstwie Finansów.
Ze względów formalno-prawnych
związanych z rolą regulatora ustawowego to ostatecznie od decyzji rządu
zależeć będzie, w jaki sposób zostaną
implementowane europejskie przepisy, wpływające na dotychczasową
organizację bankowości spółdzielczej
w Polsce. Niewątpliwie w rozstrzygnięciach aspekt bezpieczeństwa i stabilności rynku bankowego w Polsce będzie
brany pod uwagę.
RA: Czy rząd zdąży z przygotowaniem
nowych rozwiązań legislacyjnych
przed 1 stycznia 2014 r.? Słyszeliśmy,
że prace utknęły.
WK: To jest pytanie nie do mnie, ale do
przedstawicieli rządu. Rząd zdecyduje
o terminie i wyborze rozwiązania, które
będzie dostosowywać polskie prawo do
przepisów unijnych. Komisja Nadzoru
Finansowego będzie rekomendować
takie rozwiązania, które zmniejszą
poziom ryzyka w systemie, a nie będą
samoistnym źródłem wzrostu ryzyka.
Nie chcemy też, aby banki w niekontrolowany sposób wychodziły czy
wchodziły do zrzeszenia.
RA: Niekontrolowany? Rozumiem, że
istnieje więc możliwość opuszczenia
przez bank zrzeszenia po wejściu
w życie nowych przepisów?
9.
09
GRUDZIEŃ 2013
Wojciech Kwaśniakjest zastępcą przewodniczącego Komisji
Nadzoru Finansowego. Wcześniej był doradcą prezesa
NBP, a jeszcze wcześniej – Generalnym Inspektorem Nadzoru Bankowego (GINB NBP), kiedy inspektorat był jeszcze
połączony z NBP. Zajmuje się głównie nadzorem nad bankami.
WK: Istnieje, bo przepisy unijne to
przewidują. Można także wyjść ze zrzeszenia typu IPS. Procedura, której musi
dopełnić bank przewiduje wykazanie,
że jest on jednostką w pełni zdolną do
samodzielnego funkcjonowania. Bank
taki dostaje dwuletni okres przejściowy, w którym powinien rozliczyć swoje
sprawy z bankiem zrzeszającym, m.in.
wzajemne zaangażowania o charakterze płynnościowym i kapitałowym.
Wartością systemów IPS jest to, że nic
się nie dzieje z dnia na dzień, zaś dokonywane zmiany proponowane są tak,
aby nie stało się to groźne ani dla banku
spółdzielczego, ani zrzeszającego. Poza
zrzeszeniami obecnie mogłaby jednak
funkcjonować tylko nieliczna grupa
banków. Można je policzyć praktycznie
na palcach jednej ręki. Pamiętajmy, że
będą to banki, które samodzielnie wejdą w system rozrachunków płatniczych
i nie będą mogły korzystać ze wsparcia
zrzeszenia.
RA: Pojawiły się spekulacje o możliwości odkupienia przez banki spółdzielcze akcji Banku BGŻ należących
do Rabobanku. Co Pan o tym sądzi?
WK: Proponuję nie zajmować się
dowcipami i fantazjami, w sytuacji
znacznie bardziej realnych wyzwań,
przed którymi już obecnie stoją banki
spółdzielcze.
RA: Dlaczego? Spółdzielcy szukają
dobrego rozwiązania…
WK: Bo przejmowanie Banku BGŻ to
jest jakaś fantazja w obliczu tego, ile
płynności może zabraknąć obu zrzeszeniom po wejściu w życie przepisów
unijnych, a spadek stóp procentowych
poważnie obniżył wyniki całego sektora. To absurdalne, chyba że ktoś zakłada, że spółdzielcy z Holandii podarują
swoje akcje polskim spółdzielcom np.
w ramach transgranicznej współpracy
pomiędzy spółdzielcami w UE.
RA: Co z pasywami podporządkowanymi? Nie będą zaliczane do Tier 1?
WK: Tu mogą wystąpić różne sytuacje,
łącznie z przymusowym transferem
pożyczki na kapitał. Z punktu widzenia
polskiego sektora bankowego nie ma
takiego problemu, bo zdecydowana
większość banków „stoi” na „twardym”
kapitale. Natomiast znaczenie ma, kto
jest pożyczkodawcą i z jakich środków
pożyczka była udzielana. Bo jeśli bank
zrzeszający udzielał pożyczki z funduszy własnych, to trzeba pamiętać o tym,
że pożyczka zwiększa fundusze jednego
banku, ale automatycznie pomniejsza
drugiego. Dlatego warto pamiętać
o tym, że w jednym zrzeszeniu istnieje
fundusz o charakterze pomocowym,
a w drugim go nie ma. Istnienie bądź nie
takiego funduszu pomocowego w zrzeszeniu jest istotne z punktu widzenia
IPS, bowiem taki fundusz pozwala lepiej
dostosować bank do nowych regulacji
prawnych. Oczekujemy od jednego
ze zrzeszeń zmiany tej sytuacji. Nasze
oczekiwanie adresujemy zarówno do
władz banku, jak i jego właścicieli. Ryzyko należy dywersyfikować.
RA: Dotyczy to także działalności
poszczególnych banków?
WK: Tak, weźmy np. kwestię niższej niż
przed rokiem rentowności kredytów
preferencyjnych dla rolnictwa. Bank
nie potrafi zdywersyfikować swojego
portfela kredytowego, nadal ma ich
zbyt wysoką koncentrację, a inny bank,
praktycznie „za miedzą”, radzi sobie
z tym świetnie. Jeśli ktoś naprawdę nie
jest w stanie tego zrobić, niech lepiej
połączy się z innym bankiem, chyba
że taka działalność jest ubezpieczona
i subsydiowana przez całe zrzeszenie.
RA: Kilka lat temu banki były mocno
namawiane do emitowania obligacji
i notowania ich na rynku Catalyst.
Teraz okazuje się, że pieniądze pozyskane z emisji nie mogą być wliczane
do kapitałów najwyższej jakości.
Dlaczego?
WK: Nie wiem, kto je namawiał, ale
tylko gotówka, którą można pokryć
straty z normalnej działalności, a nie
dług, może stanowić kapitał najwyższej jakości w rozumieniu Core Tier 1.
Niezależnie od płynności tego rodzaju
instrumentów unijny ustawodawca rozstrzygnął tę kwestię zgodnie ze standardami Bazylei III, czyli papiery dłużne
nie mogą być zaliczana do Core Tier 1.
Jednak nadal mogą służyć podniesieniu
łącznego wskaźnika adekwatności
kapitałowej, jeśli ktoś tego potrzebuje.
W interesie banków spółdzielczych nie
jest szukanie różnych półśrodków na
krótki czas, tylko takie przygotowanie
się do mających wejść w życie nowych
regulacji, aby jak najlepiej posłużyło to
systemowi i samym bankom w kolejnych latach.
Rozmawiał:
Robert Azembski
10.
10
Produkty dla banków
GRUDZIEŃ2013
Bancassurance
– efektywny
dla banków
Bancassurance dynamicznie się rozwija, a obecne tendencje rynkowe wskazują, że będzie
on nadal jednym z najważniejszych kanałów sprzedaży ubezpieczeń. Jako innowator i ekspert relacji
bancassurance Grupa Ubezpieczeniowa Europa wyznacza nowe trendy i aktywnie wpływa na kształt
tego rynku. Od blisko 20 lat oferuje nowatorskie rozwiązania dostosowane do potrzeb najbardziej
wymagających klientów tego sektora.
Choć wiele banków wciąż traktuje
bancassurance jako formę zabezpieczenia własnych interesów i element
polityki zarządzania ryzykiem kredytowym, to w najbardziej innowacyjnych
instytucjach widać zainteresowanie
Według danych
Polskiej Izby Ubezpieczeń, w pierwszym
półroczu br. wartość
rynku bancassurance
w Polsce wyniosła niemal 8 mld zł, co stanowi
aż 30 proc. przypisu całego rynku ubezpieczeniowego w Polsce.
ubezpieczeniami jako działalnością
zarobkową i sposobem na zwiększenie
dochodów pozaodsetkowych. Według
danych Polskiej Izby Ubezpieczeń,
w pierwszym półroczu br. wartość rynku bancassurance w Polsce wyniosła
niemal 8 mld zł, co stanowi aż 30 proc.
przypisu całego rynku ubezpieczeniowego w Polsce.
Grupa Europa ma mocną pozycję
w dystrybucji ubezpieczeń we współpracy z bankami, a jej udział w tym
segmencie systematycznie rośnie.
Po I półroczu 2013 r. Towarzystwo
Ubezpieczeń na Życie Europa jest
wiceliderem rynku ubezpieczeń
życiowych w Polsce. Cała Grupa
w pierwszych sześciu miesiącach
2013 r. osiągnęła najlepszą sprzedaż
w swojej historii, wypracowując ponad
1,1 mld zł składki przypisanej brutto
(wg Międzynarodowych Standardów
Rachunkowości). Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Europa zwiększyło
sprzedaż niemal pięciokrotnie, do 800
mln zł, a Towarzystwo Ubezpieczeń
Europa ponad dwa razy – do niemal
320 mln zł składki. Zysk Grupy w tym
czasie wyniósł 41,5 mln zł.
41,5
MLN ZŁ
– Naszą siłę stanowi kompleksowa
oferta produktów i szybkość ich
wdrożenia. To umiejętność szczególnie
ceniona przez partnerów biznesowych. Potrafimy stworzyć i wprowadzić ubezpieczenie na rynek w ciągu
kilku tygodni. Każdy produkt jest
elastycznie dopasowany do oczekiwań
konkretnego partnera biznesowe-
go i potrzeb jego klientów – mówi
Andrzej Popielski, wiceprezes Grupy
Ubezpieczeniowej Europa.
Współpraca w zakresie dedykowanych
produktów realizowana jest w oparciu
o zrozumienie istoty bankowości spółdzielczej oraz wieloletnie doświadczenie Europy, zdobyte w codziennej
pracy z sektorem bankowym. Rozwiązania produktowe tworzone z bankami
spółdzielczymi obejmują zarówno
ubezpieczenia ochronne, jak i inwestycyjne. Paleta ubezpieczeń ochronnych
jest bardzo szeroka, poczynając od
ubezpieczeń na życie, w tym również
w zakresie NNW, ubezpieczeń na
wypadek utraty pracy, hospitalizacji
czy niezdolności do pracy, po szeroki
zakres oferty assistance. W połączeniu
z ofertą kredytów i pożyczek zapewnia
to klientom ochronę przed skutkami
nieprzewidzianych zdarzeń, stanowiąc zabezpieczenie wierzytelności
banków.
Specjalnie dla wymagających
Grupa Europa jest częścią Talanx
International i Meiji Yasuda, jednych
z największych firm ubezpieczeniowych na globalnym rynku. Będąc
ekspertem bancassurance Europa
oferuje ubezpieczenia dedykowane
dla polskiego sektora finansowego, ze
11.
11
GRUDZIEŃ 2013
Naszą siłęstanowi kompleksowa oferta produktów i szybkość
ich wdrożenia. To umiejętność szczególnie ceniona przez
partnerów biznesowych. Potrafimy stworzyć i wprowadzić
ubezpieczenie na rynek w ciągu kilku tygodni. Każdy produkt
jest elastycznie dopasowany do oczekiwań konkretnego
partnera biznesowego i potrzeb jego klientów.
Andrzej Popielski,
wiceprezes Grupy Ubezpieczeniowej Europa
szczególnym uwzględnieniem ubezpieczeń ochronnych do kredytów lub pożyczek hipotecznych i gotówkowych,
kart kredytowych i lokat bankowych,
jak również kont osobistych. Tworzy
także innowacyjne ubezpieczenia
o charakterze inwestycyjnym. W 2012
r. zawarła 1700 umów i aneksów
na dystrybucję swoich produktów.
Ubezpieczenia turystyczne Europy są
dostępne w 1000 biur podróży, firma
udziela gwarancji największym tour
operatorom w Polsce. Dynamicznie
rozwijającą się linią biznesową Europy
są produkty dla podmiotów z sektora
małych i średnich firm, jak np. ubezpieczenie życia i zdrowia przedsiębiorcy,
czy też ubezpieczenie z tytułu utraty
stałego źródła dochodów właściciela
firmy. Ubezpieczenie to, nazywane
popularnie „business interruption”,
zostało we wrześniu br. wyróżnione
w rankingu „Gazety Finansowej” jako
jedno z 10 najlepszych ubezpieczeń
dla MSP na polskim rynku.
– Banki, to dzisiaj jedne z niewielu
instytucji w kraju, które mają stały
kontakt ze swoimi klientami i często
pracownicy banków pełnią rolę doradców finansowych i inwestycyjnych. To
branża, w której wzajemne zaufanie
jest podstawą relacji. W tym kontekście klienci są zainteresowani usługami
dodatkowymi, w tym ubezpieczeniem.
Szczególnie, że zazwyczaj wynegocjowane zbiorczo warunki ubezpieczenia
są bardziej atrakcyjne dla klienta niż
zaproponowana mu przez ubezpieczyciela oferta indywidualna – dodaje
wiceprezes Andrzej Popielski.
Siła profesjonalnych
rozwiązań
Europa posiada rozbudowane relacje
Dynamicznie rozwijającą
się linią biznesową Europy są produkty dla podmiotów z sektora małych i średnich firm, jak
np. ubezpieczenie życia
i zdrowia przedsiębiorcy, czy też ubezpieczenie
z tytułu utraty stałego
źródła dochodów właściciela firmy.
z partnerami biznesowymi, dystrybuując ubezpieczenia łącznie aż w 35
bankach. Są wśród nich takie, które
mają powiązania kapitałowe z innymi
ubezpieczycielami. Przetargi wygrywa
się bowiem nie zawsze tylko ceną, lecz
przede wszystkim elastycznością oferty i profesjonalizmem. Grupa Europa
rozpoczęła już efektywną współpracę z bankami spółdzielczymi, które
z powodzeniem realizują sprzedaż produktów ubezpieczeniowych, przygotowanych specjalnie dla ich klientów.
Obecnie jednym z najistotniejszych
wyzwań, stojących przed bankami
i ubezpieczycielami, jest zminimalizowanie zjawiska niedopasowania
produktów finansowych do potrzeb
klienta. Z punktu widzenia Europy
bardzo ważne jest także zapewnienie
wysokiej jakości na każdym etapie
opracowania i sprzedaży ubezpieczeń oraz obsługi klienta. Znaczącym
zmianom w ostatnich latach został
poddany sposób przedstawiania
produktów przez obie spółki Europy.
Nowa metoda prezentacji funkcjonowania produktu i kosztów związanych
z korzystaniem z niego wspomagają
świadome podejmowanie decyzji zakupowych przez klientów. Konieczne jest
również edukowanie klientów banków
w zakresie ubezpieczeń. Podejmowane działania powinny mieć wymiar
długofalowy, a ich ciężar rozłożony pomiędzy wszystkie instytucje, z którymi
styka się klient.
Ekspert rynku ubezpieczeniowego:
Alicja Hamkało
12.
12
Produkty dla banków
GRUDZIEŃ2013
Obligacje sposobem
na adekwatność
W przeszłości namawiano banki spółdzielcze do emisji obligacji, rozchodziły się niczym
ciepłe, chrupiące bułeczki. Z jednej strony inwestorów zachęcało korzystne oprocentowanie,
z drugiej emitentami były solidne podmioty. Wkrótce zainteresowanie banków emisjami
może znacznie osłabnąć.
Na koniec września 2013 roku na rynkach Catalyst były notowane 33 serie
obligacji 22 banków spółdzielczych
o wartości 558,5 miliona złotych. Struktura wartości emisji jest jednak silnie
zróżnicowana. Około 70 proc. obligacji
pochodzi z trzech banków. Liderem
jest Bank Polskiej Spółdzielczości,
pełniący funkcję banku zrzeszającego,
który wyemitował obligacje rynkowe
o wartości 265,2 mln złotych. W pierwszej trójce znalazł się jeszcze PBS Sanok
(73 mln zł) i SK Bank Wołomin (50 mln
zł). Były też małe emisje, i tak obligacje
o wartości poniżej 10 mln uplasowało
12 banków. Rynek wielu tych papierów
wartościowych na Catalyst jest wysoce
płynny i cieszy się dobrą opinią wśród
inwestorów.
Emisje są ważne
Dla banku spółdzielczego emisja obligacji to pożądany zastrzyk kapitałowy,
zarząd nie musi prosić udziałowców
o nowe kapitały. Dotychczas większość
emisji stanowiły papiery o terminach
zapadalności powyżej pięciu lat. Pozyskany w ten sposób kapitał stanowi
w pasywach banku długoterminowe
zobowiązanie, pozwalające na zmniej-
szenie ryzyka wynikającego ze strukturalnego niedopasowania terminów
zapadalności aktywów oraz wymagalności pasywów. To problem polskiego
systemu bankowego, gdzie udział krótkoterminowych depozytów w finansowaniu długoterminowych kredytów jest
wysoki. Przed sektorem bankowym stoi
więc wyzwanie przeprowadzenia strukturalnych zmian w profilach płynnościowych zgodnie z wymaganiami zawartymi w „Międzynarodowych zasadach
pomiaru i monitorowania płynności”
Komitetu Bazylejskiego – Bazylea III,
w których określono normy płynności
krótkoterminowej (LCR – Liquidity
Coverage Ratio) oraz płynności długoterminowej (NSFR – Net Stable Funding
Ratio). Banki spółdzielcze emitujące
obligacje zwiększały bezpieczeństwo
swej działalności uniezależniając się od
finansowania udziałowców.
Kilka lat temu nie było mowy o lepszych
i gorszych kapitałach i co do nich może
być zaliczane, zatem przybywało banków skłonnych emitować obligacje. Nie
zdawały sobie sprawy, że sytuacja może
zmienić się na ich niekorzyść.
Planowane przez Komisję Nadzoru
Finansowego rozwiązania, wynikające
z Dyrektywy CRD IV i Rozporządzenia
CRR, mają na celu zaostrzenie norm
adekwatności kapitałowej. To słuszny
cel i zadanie nadzoru nad rynkiem finansowym, bowiem stabilność systemu
bankowego ma znaczenie priorytetowe dla całego systemu finansowego
Zakaz zaliczania do funduszy Tier 1 pożyczki
podporządkowanej, jaką
między innymi stanowiła emisja obligacji, spowoduje obniżenie poziomu wskaźników wypłacalności.
i w konsekwencji gospodarki krajowej.
Tylko czy ten cel musi być realizowany
w tempie tak ekspresowym? Środowisko wielu banków spółdzielczych widzi
poważne zagrożenia dla swej egzystencji. Zakaz zaliczania do funduszy
Tier 1 pożyczki podporządkowanej,
jaką między innymi stanowiła emisja
obligacji, spowoduje obniżenie poziomu
wskaźników wypłacalności. Dotychczas były one we wszystkich bankach
na wymaganym poziomie. W związku
z tym, należało przeprowadzić analizę
13.
13
GRUDZIEŃ 2013
skutków implementacjiprzepisów
tworzonych dla wszystkich krajów
Unii Europejskiej. W każdym bowiem
kraju system bankowy, w tym banków
spółdzielczych, jest inny – różni się sposobem organizacji, wielkością i znaczeniem w lokalnym systemie finansowym.
– Banki Spółdzielcze cierpią z powodu
niskiego poziomu funduszy. Równocześnie są najbliższym partnerem firm
średnich. Wpływają na rozwój gospodarki lokalnej, w której finansowaniu
odgrywają kapitalną rolę. Polski kapitał
zgromadzony w bankach spółdzielczych
nie ma zbyt wielu sojuszników. Lubimy
dawać przykłady rozwiniętej spółdzielczości europejskiej, a zapominamy
o własnej. Obligacje spółdzielcze to
znakomity przykład łączenia tradycji
i nowoczesnych rozwiązań – mówi Jan
Kuźma, prezes Zarządu Domu Maklerskiego Banku BPS S.A. Sięgnięcie przez
banki spółdzielcze po kapitały na rynek
giełdowy jest jedną z dróg wzmacniania
sektora i inicjatywa ta winna znaleźć
wsparcie w polityce rządu, jeżeli zmierza on do wzmocnienia polskiego sekto-
ra bankowego. W ten sposób 20 mld zł
nadpłynności zgromadzonej w bankach
spółdzielczych powinno być wprzęgnięte w rozwój polskiej gospodarki.
Zmierzch na Catalyst?
Niekorzystna z polskiego punktu
widzenia interpretacja przepisów europejskich może doprowadzić do upadku
formy finansowania banków spółdzielczych, jaką stanowią emisje obligacji.
Nie wiadomo, czy udziałowcy będą
mieli wolę lub możliwości finansowe
dokapitalizowania banków. Ze względu
na zakaz zaliczenia środków pozyskanych z emisji obligacji do kapitałów
pierwszej klasy, spadnie atrakcyjność
finansowania kapitałów poprzez
obligacje. Zatem nie będzie opłacało się
bankom spółdzielczym oferować tak,
jak dotychczas, atrakcyjnych kuponów
odsetkowych. Zmniejszenie spreadu
wobec obligacji skarbowych zniechęci
potencjalnych inwestorów do kupowania dłużnych papierów wartościowych
banków spółdzielczych. W konsekwencji skurczy się rynek obligacji i spadną
obroty na Catalyst.
Ostatnie lata zaowocowały dynamicznym rozwojem sektora bankowości
spółdzielczej – od 2010 roku do połowy
bieżącego roku jego aktywa wzrosły
z 61,7 mld zł do 92,8 mld zł, tj. o 50 proc.
Banki spółdzielcze, nawet te małe, nie
mają problemu z niedoborem kapitałów
na akcję kredytową, bowiem istnieje
spora nadpłynność. Jednak mogą nie
osiągnąć wymaganego poziomu wskaźnika Tier 1 w świetle proponowanych
regulacji. Przyniesie to duże szkody dla
polskiego systemu bankowości spółdzielczej oraz ograniczenie jego suwerenności. Dlatego niezbędne jest pilne
wsłuchanie się w argumentację środowiska bankowego oraz analiza skutków
implementacji niektórych postanowień
dyrektywy i rozporządzenia. Tylko w ten
sposób można określić rozwiązania najbardziej korzystne dla polskiego sektora
banków spółdzielczych.
Opracował:
Jan Mazurek
14.
14
Temat numeru
GRUDZIEŃ 2013
Czybanki spółdzielcze
wykorzystują instrumenty
zwrotne?
Kredyt technologiczny, JEREMIE i Regionalne Programy Operacyjne – to unijne projekty, w które
zaangażowane były banki spółdzielcze w latach 2007-2013. Który z nich cieszył się największym
zainteresowaniem w sektorze spółdzielczym? Czy uczestnictwo w projektach przynosi bankom
wymierne korzyści? Czy wszystkie banki mogą realizować wymienione działania?
Instrumenty zwrotne to współfinansowane przez Unię Europejską pożyczki,
kredyty i poręczenia, które instytucje
finansowe oferują przedsiębiorstwom.
W Polsce wprowadzone zostały wraz
z perspektywą 2007-2013. Są one
obok dotacji drugą metodą wspierania
beneficjentów. Banki bowiem – zarówno komercyjne jak i spółdzielcze – mogą
pośredniczyć w przekazywaniu środków z Funduszy Europejskich w sposób
dwojaki.
Po pierwsze: BS-y mogą finansować projekty wsparte
bezzwrotnymi środkami,
czyli dotacjami. Udział
banków polega w tym przypadku na udzielaniu kredytów pomostowych (na finansowanie
projektów objętych dotacją), gwarancji
na zaliczki w ramach Programu Rozwoju
Obszarów Wiejskich oraz kredytów
na sfinansowanie wkładu własnego.
Ponadto BS-y prowadzą wyodrębnione
rachunki dla projektów dotowanych ze
środków z UE.
Po drugie: BS-y mogą
finansować projekty,
wykorzystując instrumenty zwrotne.
W latach 2007-2013 z ich udziałem
były realizowane różne działania,
między innymi: inicjatywa JEREMIE,
inicjatywa JESSICA, program Rozwój
Polski Wschodniej, inicjatywa PRO-
GRESS, program CIP, program RSFF-7PR. Instrumenty zwrotne adresowane
do sektora MŚP wykorzystywane były
również na szczeblu regionalnym przy
realizacji Regionalnych Programów
Operacyjnych. W opisywanej perspektywie finansowej realizowano również
w ramach Programu Innowacyjna
Gospodarka działanie 4.3 Kredyt Technologiczny.
Najpierw Urzędy Marszałkowskie województw wyodrębniają
pulę środków na wsparcie przedsiębiorstw,
tworzą następnie Fundusz Powierniczy i wybierają Menedżera Funduszu, który koordynuje
cały projekt JEREMIE.
We wszystkich tych projektach mogły
brać udział banki, które wygrały konkurs na pośrednika finansowego (do
którego musiały się zgłosić). Banki spółdzielcze oraz banki zrzeszające uczestniczą w trzech spośród wymienionych
projektów: bezpośrednio i pośrednio
w inicjatywie JEREMIE, pośrednio
w ramach RPO oraz bezpośrednio
w działaniu 4.3 Kredyt Technologiczny.
Omówmy teraz pokrótce, na czym
polega udział BS-ów w poszczególnych
działaniach, ile z nich jest zaangażowanych w projekty oraz jakie są realne
korzyści dla banków.
JEREMIE
Inicjatywa JEREMIE jest realizowana
w siedmiu województwach: mazowieckim, łódzkim, wielkopolskim,
dolnośląskim, kujawsko-pomorskim,
pomorskim i zachodniopomorskim.
Jej beneficjentami są mikro, małe
i średnie przedsiębiorstwa, szczególnie
w początkowej fazie rozwoju, które
w związku z brakiem historii kredytowej
albo nieodpowiednią ilością zabezpieczeń nie mogą otrzymać finansowego
wsparcia od instytucji finansowych (np.
kredytu). W jaki sposób sektorowi MŚP
przekazywane są fundusze? Najpierw
urzędy marszałkowskie województw
wyodrębniają pulę środków na wsparcie
przedsiębiorstw, tworzą następnie
Fundusz Powierniczy i wybierają Menedżera Funduszu, który koordynuje cały
projekt JEREMIE.
Menedżer ogłasza konkurs na Pośredników Finansowych, do którego mogą
zgłaszać się zainteresowane współpracą banki komercyjne, spółdzielcze,
fundusze pożyczkowe, fundusze poręczeniowe oraz inne instytucje finansowe (np. SKOK-i). Menedżer weryfikuje
złożone wnioski i wybiera Pośredników.
Konkursy ogłaszane są we wszystkich
województwach, jednak każdy z nich
ma indywidualny regulamin, określający
szczegółowo, jakie warunki musi spełniać Pośrednik (jednym z kluczowych
jest warunek posiadania przez bank co
najmniej jednego oddziału na terenie
województwa, którego dotyczy konkurs
na Pośrednika). Wnioski oceniane są
15.
15
GRUDZIEŃ 2013
100%
75%
50%
25%
0%
WOJ. KUJAWSKO-POMORSKIE
WOJ.
WOJ.MAZOWIECKIE
przez Menedżera pod kątem formalnym i merytorycznym, a od negatywnej
oceny można się odwołać. Konkursy
ogłaszane są na konkretny produkt
finansowy.
JEREMIE: poręczenie portfelowe i pożyczka globalna
W ramach JEREMIE Menedżer oferuje
bowiem dwa rodzaje produktów dla
Pośredników: produkty skierowane do
instytucji udzielających poręczeń oraz
produkty adresowane do instytucji
kredytujących. Instytucje poręczające
korzystają z produktu „reporęczenie”.
Działa on w sposób następujący: Menedżer zawiera z Pośrednikiem umowę na
mocy której ten może udzielać poręczeń
mikro, małym i średnim przedsiębiorcom, spełniającym kryteria JEREMIE
(m.in. posiadającym zdolność kredytową, niebędącym w trudnej sytuacji
finansowej oraz działającym na terenie
województwa, w którym realizowana
jest inicjatywa). Reporęczenie daje
funduszom poręczeniowym gwarancję, że jeśli będą one musiały wypłacić
poręczenia (np. bankom), to Menedżer
wypłaci im reporęczenie. Umożliwia
WOJ. WIELKOPOLSKIE
WOJ. POMORSKIE
WOJ.
ono obniżenie kosztów poręczeń dla
przedsiębiorców, gdyż minimalizuje
ryzyko – w związku z tym cena poręczenia udzielanego w ramach JEREMIE
jest symboliczna. Jest to albo niewielki
procent od kwoty kredytu (prowizje
zaczynają się od 0,1 proc. wartości kredytu), albo płaska stawka – średnio od
100 do 300 zł, niezależnie od wysokości
pożyczki. Niektóre instytucje oferują
poręczenia bezpłatne.
W ramach inicjatywy bankom, które
są Pośrednikami, oferowane są dwa
produkty: pożyczka globalna oraz poręczenie portfelowe. Pożyczka globalna
polega na przekazaniu bankowi przez
Menedżera środków na dalszą dystrybucję wśród mikro, małych i średnich
przedsiębiorstw. Z puli przekazanych
środków bank może udzielać pożyczek
i kredytów na zasadach rynkowych bądź
preferencyjnych. W zależności od kwoty bank jest zobowiązany zaangażować
w kredyt średnio od 5 proc. do 15 proc.
środków własnych. Poręczenie portfelowe to poręczenie kredytu w wysokości
od 50 proc. do 80 proc. jego wartości.
Wysokość poręczenia zależy od kwoty
WOJ. ZACHODNIOPOMORSKIE
kredytu. Bank, udzielając z własnych
środków kredytu przedsiębiorcy, który
spełnia kryteria JEREMIE, ma zapewnioną ze strony Menedżera reasekurację. Oznacza to, że jeśli klient nie spłaca
kredytu, bank zwraca się do Menedżera
z wnioskiem o wypłatę poręczenia.
Menedżer sprawdza następnie zgodność wniosku z umową, którą podpisał
z bankiem. Warto jednak zauważyć,
że o wypłacie poręczenia Menedżer
decyduje dopiero po weryfikacji umowy
kredytowej. Weryfikacja polega na
sprawdzeniu, czy kredytobiorca spełnia
kryteria JEREMIE, które opisane są
w umowie zawartej pomiędzy bankiem
a Menedżerem. Weryfikacja jest jednak
przeprowadzana dopiero wówczas, gdy
istnieje potrzeba wypłaty poręczenia
portfelowego. Menedżer nie sprawdza każdego wniosku kredytowego
i dokumentacji wcześniej. Okazać się
więc może, że w związku z drobnym niedopatrzeniem banku Menedżer nie ma
obowiązku wypłaty poręczenia (gdy np.
przedsiębiorstwo działa
w branży wykluczonej z JEREMIE). Bank współpracujący z Menedżerem jako
16.
16
GRUDZIEŃ 2013
Temat numeru
Pośrednikmusi więc doskonale znać
zasady współpracy, kryteria inicjatywy
i bardzo dokładnie sprawdzać wnioski
potencjalnych beneficjentów. Ponadto
w przypadku poręczenia portfelowego
i pożyczki globalnej bank musi na bieżąco przekazywać Menedżerowi sprawozdania oraz podstawowe informacje na
temat wykorzystania limitu produktów.
JEREMIE – co jest najkorzystniejsze dla banków?
Która formuła współpracy jest więc dla
banku bardziej korzystna? Pośrednia
czy bezpośrednia? Wszystko zależy od
konkretnych potrzeb i oczekiwań banku
oraz skali kredytowania. Na chwilę
obecną dużo więcej banków pośrednio
uczestniczy w JEREMIE i współpracuje
z funduszami poręczeniowymi.
– Warto, aby bank skorzystał z poręczeń
portfelowych w kredytach, które są bardzo duże (powyżej 1 miliona złotych).
Wtedy maksymalne poręczenia funduszy poręczeniowych nie zapewniają
adekwatnego zabezpieczenia. W mniejszych sprawach w JEREMIE uważam, że
bezpieczniejsze są poręczenia Pośredników Finansowych – twierdzi Krzysztof
Dylikowski, prezes Poznańskiego
Funduszu Poręczeń Kredytowych, który
jest Pośrednikiem w województwie
wielkopolskim. Zauważa on również, że
dwustopniowa weryfikacja wniosków
(sprawdzenie beneficjenta przez bank
oraz Pośrednika poręczającego) racjonalizuje wydawanie pieniędzy.
Do końca czerwca na JEREMIE, dla
wszystkich Pośredników (banków,
funduszy doręczeniowych, funduszy
pożyczkowych i innych instytucji) przeznaczono ok. 1,8 mld zł. Pośrednicy nie
wykorzystali całej kwoty, a tylko ok. 1,3
mld zł. Idea instrumentów zwrotnych,
która polega na wielokrotnym wykorzystywaniu tych samych środków finansowych, została zrealizowana w pełni
tylko w województwie wielkopolskim,
gdzie dokonano obrotu środkami na
poziomie ok. 114 proc. (czyli ponownie
wykorzystano zwrócone środki).
Pośrednicy Finansowi udzielali pożyczek na zasadach rynkowych bądź na
zasadach de minimis w zależności od
umowy podpisanej z Menedżerem.
Minimalne oprocentowanie oferowane
przez Pośrednika wynosiło w niektórych przypadkach 1 proc., a minimalna
prowizja w pojedynczych przypadkach
nawet 0 proc. Na ogół oprocentowanie
kredytów nie przekraczało 4-5 proc.
Oceniając atrakcyjność współpracy
w ramach inicjatywy, należy dostrzec
dwie podstawowe korzyści. Po pierwsze
jest to dla banków szansa na dotarcie do
nowych klientów, którzy do tej pory nie
mogli skorzystać z kredytów ze względu
na brak zabezpieczeń bądź brak historii
kredytowej. Po drugie bank minimalizuje ryzyko, gdyż otrzymuje reasekurację
i poręczenia – ze strony Menedżera
bądź instytucji, które oferują poręczenia.
– I choć JEREMIE rodzi się w bólach, to
przynosi on korzyści zarówno lokalnym
społecznościom, przedsiębiorcom, jak
i bankom – powiedział podczas Europejskiego Kongresu Małych i Średnich
Przedsiębiorstw Jerzy Woźniczko, prezes Banku Spółdzielczego w Trzebnicy,
który jest Pośrednikiem Finansowym.
Współpraca BS-ów w ramach
RPO
Jak zauważyliśmy wcześniej, poza
inicjatywą JEREMIE instrumenty
zwrotne kierowane do przedsiębiorców wdrażane są również w ramach
Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO). W tym przypadku zasady
uczestnictwa instytucji finansowych
w RPO są podobne jak w JEREMIE,
jednak konkurs na Pośredników ogłasza
bezpośrednio urząd marszałkowski –
bez pośrednictwa Menedżera Funduszu
Powierniczego. Choć Pośrednikiem
udzielającym kredytów i pożyczek może
zostać bank, to w projekcie w latach
2007-2013 żaden bank spółdzielczy ani
bank komercyjny nie pełni tej roli. Banki
spółdzielcze i zrzeszające biorą za to
pośrednio udział w projektach, współpracując z Pośrednikami oferującymi
poręczenia, w które zaangażowane są
środki RPO (na zasadach analogicz-
nych z obowiązującymi w JEREMIE).
Współpraca ta jednak jest ograniczona,
co – jak zauważa Piotr Popa, rzecznik
Ministerstwa Rozwoju Regionalnego – „wynika między innymi z tego,
że instytucje poręczające działają
zazwyczaj lokalnie, nie mają wystarczającej kapitalizacji, a także nie posiadają
Poręczenia dofinansowane w ramach RPO również nie są drogie. Ich
koszt to równowartość
procentowa wartości
kredytu.
rankingów, które pozwalałyby im na
obniżenie rezerw i przeznaczenie uwolnionych środków na zwiększenie akcji
kredytowej dla MŚP”. Pocieszający jest
fakt, że planowane jest usprawnienie
systemu funduszy poręczeniowych oraz
ich większe dokapitalizowanie w latach
2014-2020. Współpraca z pośrednikami przynosi przede wszystkim – podobnie jak w przypadku JEREMIE – korzyści
w postaci płynnego zabezpieczenia
kredytów. Poręczenia dofinansowane
w ramach RPO również nie są drogie.
Ich koszt to równowartość procentowa
wartości kredytu. W pojedynczych
przypadkach – dzięki dofinansowaniu z UE – oferowane są poręczenia
bezprowizyjne. Najczęściej jednak cena
kształtuje się od 0,5 proc. do 3 proc.
wartości kredytu. Wysokość prowizji
jest uzależniona od okresu kredytowania oraz wysokości pożyczki. W ramach
RPO bez udziału Menedżera Funduszu
Powierniczego do końca czerwca 2013
r. podpisano ogólnie 84 umowy z Pośrednikami (funduszami pożyczkowymi,
funduszami doręczeniowymi) na kwotę
ok. 1,4 mld złotych.
Kredyt i dotacja w jednym
Trzecim z projektów, wykorzystującym instrumenty zwrotne, jest kredyt
technologiczny. Nie jest jednak on
w znaczeniu dosłownym instrumentem zwrotnym, gdyż łączy instrument
zwrotny z dotacją (premią technologiczną). Nazywany jest instrumentem
mieszanym. Kredyt technologiczny na
terenie 16 województw wdrażany jest
przez BGK, który koordynuje projekt
17.
17
GRUDZIEŃ 2013
BANKI SPÓŁDZIELCZEORAZ BANKI ZRZESZAJĄCE UCZESTNICZĄCE BEZPOŚREDNIO
I POŚREDNIO W INICJATYWIE JEREMIE.
NAZWA WOJEWÓDZTWA,
W KTÓRYM REALIZOWANA
JEST INICJATYWA JEREMIE
LICZBA BS-ÓW
BĘDĄCYCH PF
NAZWA BANKU
ZRZESZAJĄCEGO,
BĘDĄCEGO PF
LICZBA BS-ÓW
WSPÓŁPRACUJĄCYCH Z PF
OFERUJĄCYMI PORĘCZENIA
W RAMACH JEREMIE
BANK ZRZESZAJĄCY
WSPÓŁPRACUJĄCY
Z PF OFERUJĄCYMI
PORĘCZENIA
W RAMACH JEREMIE
WOJ. DOLNOŚLĄSKIE
1
BANK BPS S.A.
4
-
WOJ. KUJAWSKO-POMORSKIE
1
-
7
SGB BANK S.A.
WOJ. ŁÓDZKIE
2
-
3
-
WOJ. MAZOWIECKIE
-
-
-
-
WOJ. POMORSKIE
1
-
21
BANK BPS S.A., SGB BANK S.A.
WOJ. WIELKOPOLSKIE
-
-
23
SGB BANK S.A.
WOJ. ZACHODNIOPOMORSKIE
2
-
11
SGB BANK S.A.
RAZEM
7
1
69
STAN NA 30 SIERPNIA 2013 R. MATERIAŁY WŁASNE.
i współpracuje z bankami komercyjnymi
i spółdzielczymi. Banki współpracujące
wyłaniane są w konkursie. Beneficjentami kredytu są mikro, małe i średnie
przedsiębiorstwa. Wsparcie finansowe
przeznaczone jest na realizację inwestycji technologicznych, mających na celu
zakup i wdrożenie nowej technologii lub
wdrożenie własnej nowej technologii
stosowanej na świecie nie dłużej niż 5
rza wdrożyć technologię fleksodruku,
w związku z czym kupuje technologię
i maszyny i w oparciu o nie rozpoczyna
produkcję „drukarki A”, w której zostaje
zastosowana nowa technologia fleksodruku. Taka inwestycja kwalifikuje się
do finansowania przez kredyt technologiczny. Gdy jednak firma „B” zamierza
wdrożyć technologię fleksodruku,
w związku z czym kupuje „drukarkę A”
(w której firma „A” zastosowała nową
technologię), to nie może finansować
inwestycji z kredytu.
Które firmy mogą starać się o kredyt?
W zasadzie wszystkie, gdyż żaden
sektor działalności gospodarczej nie
ma w tym wypadku przewagi nad
innymi. Tematy wniosków są bardzo
zróżnicowane – od branż związanych
z budownictwem, przez firmy teleinformatyczne, aż po sektor spożywczy.
Z kredytu nie mogą korzystać jedynie
podmioty z sektorów hutnictwa żelaza
i stali, włókien syntetycznych, górnictwa
węgla i rybołówstwa.
lat oraz uruchomienie na jej podstawie
wytwarzania nowych lub znacząco ulepszonych towarów, procesów lub usług.
Co to znaczy w praktyce? BGK podaje
następujący przykład: firma „A” zamie-
Na jakiej zasadzie udzielany jest kredyt
technologiczny i jakie zapewnia korzyści
przedsiębiorcom? Aby przedsiębiorca
mógł otrzymać kredyt, musi posiadać
środki własne, stanowiące nie mniej niż
25 proc. kosztów planowanej innowacyjnej inwestycji technologicznej. Następnie po zawarciu umowy warunkowej z bankiem współpracującym z BGK
bądź otrzymaniu promesy – zwraca się
do BGK z wnioskiem o dofinansowanie
w postaci premii technologicznej. Po
pozytywnym rozpatrzeniu przez BGK
wniosku o przyznanie premii, beneficjent otrzymuje promesę premii, która
musi zostać przedstawiona bankowi
kredytującemu, aby ten udzielił kredytu.
BGK zawiera z przedsiębiorcą umowę
o dofinansowanie. Czym jest premia
technologiczna? Jest to dotacja, która
jest wypłacana przez BGK współpracującemu bankowi po zakończeniu realizacji projektu. Jest jednak wypłacana
dopiero wtedy, gdy przedsiębiorca
udokumentuje wydatki, które poniósł
w związku z realizacją inwestycji. Maksymalna kwota premii technologicznej
przyznawanej przez BGK wynosi 4 mln
złotych.
We wdrażaniu kredytu technologicznego w latach 2007-2013 uczestniczyły
103 banki spółdzielcze
(banki z Grupy BPS, Grupy
SGB oraz Krakowski Bank
Spółdzielczy), Bank BPS
18.
18
Temat numeru
GRUDZIEŃ 2013
S.A.,SGB Bank S.A. oraz banki komercyjne. Wszystkie mogły udzielać
kredytów na zasadach preferencyjnych
bądź rynkowych – wszystko zależało
od indywidualnej decyzji banku. Zasady
udzielania kredytu technologicznego
są podobne do tych, obowiązujących
w przypadku tradycyjnych kredytów
inwestycyjnych. Oprocentowanie kredytu jest sprawą indywidualną banku,
jednak nie może być wyższe niż średnie
oprocentowanie innych kredytów inwestycyjnych udzielanych przez banki,
a warunki jego udzielania nie mogą być
mniej korzystne niż przy innych kredytach inwestycyjnych.
W sierpniu 2013 r. BGK zakończył
działanie 4.3 Kredyt technologiczny
w związku z wyczerpaniem środków (na
kredyt technologiczny przeznaczono
ok. 432 mln euro na lata 2007-2013).
W odpowiedzi na konkurs do BGK
wpłynęły 532 wnioski o dofinansowanie projektów na łączną kwotę ok. 1,5
mld zł. Kredyt technologiczny okazał się
więc jedynym spośród trzech opisanych
projektem, w ramach którego wykorzystano wszystkie środki.
Warte zachodu?
Banki spółdzielcze nie zawsze są
przekonane do uczestnictwa w unijnych
inicjatywach, wykorzystujących instrumenty zwrotne. Zniechęcają skompliko-
Instrumenty zwrotne nie gwarantują co
prawda bankom spółdzielczym rekordowych zysków, jednak ich wartość opiera
się przede wszystkim na minimalizacji
ryzyka związanego z kredytowaniem.
wane procedury, konieczność zaznajomienia się z nowymi mechanizmami,
formalności. UE sukcesywnie zastępuje
jednak dotacje instrumentami zwrotnymi, spośród których trzy opisaliśmy.
Docelowo dotowane mają być głównie
projekty innowacyjne i związane
z ekologią, a także te, które przynoszą
korzyści społeczne, ale wykazują się niską rentownością. Instrumenty zwrotne
mają z czasem stać się istotnym źródłem
BANKI WSPÓŁPRACUJĄCE Z POŚREDNIKAMI FINANSOWYMI
W RAMACH RPO BEZ UDZIAŁU FUNDUSZU POWIERNICZEGO
NAZWA WOJEWÓDZTWA,
W KTÓRYM WDRAŻANE SĄ
INSTRUMENTY ZWROTNE
W RAMACH RPO
finansowania beneficjentów. Choć można powiedzieć, że w Polsce instrumenty
zwrotne są na „etapie raczkowania”, to
w przyszłej perspektywie (2014-2020)
planowany jest ich rozwój.
LICZBA BS-ÓW, KTÓRE
PODPISAŁY UMOWY Z PF
OFERUJĄCYMI PORĘCZENIA
W RAMACH RPO
NAZWA BANKU ZRZESZAJĄCEGO,
KTÓRY PODPISAŁ UMOWĘ
Z PF OFERUJĄCYMI PORĘCZENIA
W RAMACH RPO
WOJ. KUJAWSKO-POMORSKIE
18
SGB BANK S.A.
WOJ. LUBELSKIE
-
-
WOJ. LUBUSKIE
5
BANK BPS S.A.
WOJ. MAŁOPOLSKIE
13
BANK BPS S.A.
WOJ. MAZOWIECKIE
10
BANK BPS S.A., SGB BANK S.A.
WOJ. OPOLSKIE
9
BANK BPS S.A.
WOJ. PODKARPACKIE
18
-
WOJ. PODLASKIE
4
-
WOJ. POMORSKIE
4
-
– Po 2013 r. zarówno pula środków
przeznaczona na instrumenty zwrotne,
jak i liczba form wsparcia ulegną zwiększeniu. Obok dotychczas stosowanych
planowane są nowe produkty finansowe, na przykład produkty umarzalne.
Możliwe będzie także łączenie w ramach realizacji jednego przedsięwzięcia
wsparcia dotacyjnego i zwrotnego,
w zależności od jego specyfiki i ekonomiki – mówi Piotr Popa.
Instrumenty zwrotne nie gwarantują co
prawda bankom spółdzielczym rekordowych zysków, jednak ich wartość opiera
się przede wszystkim na minimalizacji
ryzyka związanego z kredytowaniem.
Ponadto ich wykorzystywanie wiąże się
z wypełnianiem misji służenia lokalnej
społeczności, która przyświeca spółdzielcom.
Należy na koniec przypomnieć o jeszcze
jednej kwestii: aby banki spółdzielcze
mogły wykorzystywać instrumenty
zwrotne, należy informować beneficjentów o dostępnych inicjatywach,
projektach i rozwiązaniach. Często
bywa bowiem tak, że banki spółdzielcze
nie włączają się w unijne projekty, gdyż
nie mają klientów, którym mogłyby
zaoferować określone produkty. Rola
informacyjna i doradcza leży w gestii
instytucji koordynujących proces
przekazywania środków unijnych, ale
i w gestii samych banków.
Opracował:
Miłosz Słota
19.
GRUDZIEŃ 2013
Produkty dlabanków
Dobra „chmura” w Tczewie
Wyjątkowość używanego przez bank systemu informatycznego związana jest z faktem, że wdrażany
jest w modelu outsourcingowym banku zrzeszającego. Bank spółdzielczy korzysta z tzw. prywatnej
chmury obliczeniowej, która jest utrzymywana i zarządzana przez bank zrzeszający, w tym przypadku
SGB-Bank SA.
Dla banku przetwarzanie w „chmurze” ma duże znaczenie, ponieważ
uwalnia zasoby obszarów zaplecza
bankowego i umożliwia zogniskowanie swojej działalności w obszarach
biznesowych i relacji z klientami. Każdy
bank spółdzielczy to odrębna baza na
wspólnej platformie informatycznej
do której dostęp mamy przez przeglądarkę internetową. Jest to unikatowe
rozwiązanie, wyróżniające się na tle
istniejących projektów informatycznych
wdrażanych w innych bankach. Całość
działań technicznych, m.in. utrzymania, konserwacji i rozwoju systemu
informatycznego, jest wykonywana na
rzecz banku przez wyspecjalizowane
służby SGB Banku SA. Aby korzystać
z systemu, nie musimy posiadać własnej
infrastruktury centrów przetwarzania
danych. Rozwiązanie to uwalnia zasoby
w banku oraz zapewnia otrzymywanie
usług na wysokim poziomie spełniającym wszystkie nadzorcze normy
bezpieczeństwa. Dokumentacja w tym
zakresie jest poufna... Chcę podkreślić,
że protokoły z przeprowadzonych
audytów bezpieczeństwa, planów ciągłości działania znajdują się w naszym
banku zrzeszającym i w każdej chwili
są dostępne dla Banku korzystającego
z chmury. System z którego korzystamy
jest bezpieczny, zapewniając ciągłość
działania. Wdrożone rozwiązania mo-
BS
BS
nitorują stan bezpieczeństwa i wspomagają administratorów. Gdybyśmy
chcieli samodzielnie ponosić nakłady na
zabezpieczenia, musielibyśmy ponosić
znacznie wyższe koszty.
Nagrodzono i wyróżniono
Potwierdzeniem efektywności tego
rozwiązania są liczne wyróżnienia, które
Nasz Bank otrzymał w 2012 r., między
innymi w X edycji konkursu „Lider informatyki instytucji finansowych 2011”, organizowanego przez „Gazetę Bankową”
na najlepsze wdrożenia systemów informatycznych. Wyróżnienie zostało przyznane w kategorii „Systemy transakcyjne” – za wdrożenie systemu def3000
firmy Asseco Poland SA. Nasz bank
został także – m.in. z uwagi na powyższe
– finalistą konkursu organizowanego
przez COMPUTERWORLD „Lider
informatyki 2012”. Muszę także się pochwalić, że w ubiegłym roku byliśmy też
finalistą konkursu „Best in Cloud 2012”
za implementację chmury obliczeniowej
na potrzeby naszego banku, uzyskanie
oszczędności i osiągnięcie większej
elastyczności zarządzania zasobami.
Otrzymaliśmy również tytuł „Rubinowy
Hit” za wdrożenie tego nowoczesnego
systemu informatycznego w modelu
outsourcingowym. W zakresie def3000
nie współpracujemy bezpośrednio z dostawcą systemu. Zleciliśmy usługi do
BS
BS
w Tczewie
naszego banku zrzeszającego. W przypadku błędu czy zapytań, kierujemy je
zgodnie z umową bezpośrednio do Help
Desku w SGBBanku, gdzie problem jest
rozwiązywany przez specjalistów banku
zrzeszającego lub Asseco Poland.
Zgodne z rekomendacjami KNF
Model informatyzacji, który zastosowano w rozwiązaniu zrzeszeniowym,
oparty jest na dwóch filarach. Usługi
wspierające bez szkody dla samodzielności banków spółdzielczych mogą
być wykonywane wspólnie sprawniej, wydajniej i bezpieczniej przez
Bank Zrzeszający. Dzięki temu Bank
Spółdzielczy może w większym stopniu
skoncentrować się na rozwijaniu działalności handlowej oraz na aspektach
ekonomicznych swojej działalności.
Rozwiązanie w chmurze obliczeniowej
dla banków spółdzielczych jest bardzo
dobre, zwłaszcza że wymagania KNF
w zakresie bezpieczeństwa teleinformatycznego są dla wszystkich banków
takie same i usunięcie ewentualnych
luk w tym zakresie staje się łatwiejsze
w zastosowanym przez nas modelu
outsourcingowym nie tylko def3000,
ale i zarządzania siecią WAN, pocztą
Microsoft Exchange czy dostępem do
internetu. Każdy bank samodzielnie
podejmuje decyzje w zakresie informatyzacji zgodnie z przyjętą strategią,
która powinna być spójna ze strategią
Zrzeszenia. Ze swojej strony polecam
zastosowany przez nas model. Tym
bardziej że wpisuje się on w światowy
trend mający na celu przede wszystkim
obniżkę kosztów działalności i podniesienie konkurencyjności.
Eugenia Pokorska-Sawczuk
Autorka jest prezesem Zarządu Banku
Spółdzielczego w Tczewie
19
20.
20
Temat numeru
GRUDZIEŃ 2013
Nowaperspektywa
finansowa szansą
dla banków
Rozmowa z Piotrem Matwiejem, doradcą prezesa ZBP oraz ekspertem w ramach
Zespołu ds. Programów Publicznych i Środowisk Gospodarczych
Anna Lewkowska: Jest Pan współautorem raportu: „Rola banków
w procesach absorpcji środków unijnych w Polsce – ocena, perspektywy
i rekomendacje na lata 2014-2020”.
Wynika z niego, że polskie banki
do końca roku 2011 zaangażowały
w projekty współfinansowane ze
środków unijnych prawie 35 mld zł.
To pozwoliło zrealizować inwestycje
o wartości 130 mld zł. I znacząco
wpłynęło na wzrost gospodarczy
kraju.
Piotr Matwiej: Raport z założenia powstał jako próba spojrzenia z zewnątrz
na zagadnienie absorpcji funduszy
unijnych i odpowiedź na pytanie, na ile
sektor bankowy w Polsce przygotował
się na ową absorpcję i należyte wykorzystanie dostępnych środków. Banki
w Polsce muszą widzieć siebie w kontekście nowej perspektywy finansowej, do tego z kolei potrzebna jest
świadomość zdarzeń i procesów już
dokonanych oraz stopnia zaangażowania sektora bankowego w różne instrumenty finansowe. Banki spółdzielcze
zaangażowane były głównie w kredyty
pomostowe oraz instrumenty zwrotne
związane z funduszem JEREMIE.
Trzeba podsumować doświadczenia
wynikające z wdrażania bieżącej
perspektywy finansowej, aby można
było określić, co trzeba zrobić i na co
zwrócić uwagę w nowej perspektywie,
jakich błędów nie popełniać.
AL: W jaki sposób to zrobić? Obecnie stosunkowo niewiele banków
uczestniczy w procesie absorpcji
środków unijnych. Dlaczego? Czy to
kwestia wiedzy, czy zbytniego, nadmiernego stopnia skomplikowania
instrumentów finansowych, długich
i żmudnych procedur?
PM: Jest bardzo wiele instrumentów
finansowych, które powinny zaspokajać potrzeby klientów banków, ale
złożoność i różnorodność procedur
dla nich szansą.
AL: Co banki spółdzielcze mogą
zyskać, decydując się na udział w tak
skomplikowanym procesie? Nowa
perspektywa finansowa rzeczywiście
otwiera nowe możliwości?
PM: Pamiętajmy, że przed nami
ostatnia transza funduszy, druga
taka okazja szybko się nie powtó-
w różnych regionach powoduje, że
bank chcący skorzystać z dostępnych
rozwiązań musi być przygotowany na
sprostanie szczególnym wymogom.
Dlatego też postulujemy w raporcie,
aby zestandaryzować owe procedury i instrumenty, aby ścieżka była
prostsza. Ale banki spółdzielcze muszą
chcieć na tę ścieżkę wejść i przekonać
się, że pierwsze jej pokonanie ułatwia
następne kroki. Buduje się bowiem
wówczas bazę wiedzy, która może być
wykorzystana przy kolejnych ogłaszanych konkursach. Potem już się wie
jak budować wniosek, jak aplikować.
Udział banków spółdzielczych w absorpcji środków unijnych jest ogromną
rzy. W nowej perspektywie więcej
środków będzie w regionach, to trzeba
przełożyć na szansę dla lokalnych
banków. Teraz w regionach trwają konsultacje z urzędami marszałkowskimi,
powołane zostały zespoły, do których
zapraszani są eksperci, powstają
założenia programów regionalnych.
Warto byłoby, aby banki spółdzielcze
uczestniczyły w pracach tych zespołów. Regiony będą bowiem określać,
jakie będą miały potrzeby w danym
czasie i jakimi instrumentami będą się
chciały posłużyć przy realizacji swoich
założeń, czy zwrotnymi, czy dotacjami. Oczywiście musi to być spójne
z umowami i założeniami Minister-
21.
21
GRUDZIEŃ 2013
Piotr Matwiejjest twórcą rozwiązań i projektów na rzecz
bankowości związanych z systemami wsparcia i projektami
unijnymi. Praktyk związany z bankowością od 20 lat. Pełnił
funkcje kierownicze (od specjalisty do dyrektora departamentu w banku zrzeszającym), wdrażał w bankach nowatorskie
rozwiązania związane z projektami dla producentów rolnych,
energetyką odnawialną, nowymi technologiami oraz absorpcją
środków unijnych, w tym inicjatywą JEREMIE. Obecnie doradca Zarządu ZBP, ekspert w ramach Zespołu ds. Programów
Publicznych i Środowisk Gospodarczych oraz zastępca sekretarza Sekcji Banków Spółdzielczych i Zrzeszających w ZBP.
stwa Rozwoju Regionalnego. Plany
zwiększenia kompetencji i budżetów
regionalnych wskazują, że to na tym
właśnie poziomie oczekiwane będzie
zaangażowanie banków. To szansa dla
sektora BS.
AL: Dobrze byłoby, aby procedury
związane z absorpcją były prostsze.
Co Pan i współautorzy raportu rekomendujecie w zakresie struktury
finansowania w perspektywie
2014–2020?
PM: Na podstawie szeregu analiz,
ankiet i przeprowadzonych badań
w raporcie przedstawiono również
rekomendacje dla regulatorów i rynku
finansowego oraz propozycje tych
instrumentów finansowych, które
uwzględnić trzeba przy planowaniu
przyszłej aktywności sektora bankowego w procesie obsługi projektów
współfinansowanych ze środków
unijnych.
Pierwsza z nich mówi, że w modelu
dystrybucji dominującą rolę w procesie finansowania powinny odgrywać
produkty zwrotne, ale przy dużym,
bo sięgającym 45 procent udziale
instrumentów bezzwrotnych. Rekomendacja druga podkreśla, że dobór
instrumentów finansowania projektów
powinien być uzależniony od specyfiki
klienta, rodzaju projektu i obszaru
wsparcia. Tak więc np. dotacje powinny zostać ograniczone do projektów
obarczonych dużym ryzykiem (np.
nowe technologie, innowacyjność).
Przy projektach standardowych należy
używać instrumentów zwrotnych,
aby nie zakłócać konkurencyjności.
Do tego pożądane jest wprowadzenie
systemu mieszanego, który łączyłby
oba instrumenty. Kolejna rekomendacja mówi o dystrybucji produktów
dłużnych, a więc pożyczek i kredytów
na poziomie krajowym i regionalnym,
bo takim właśnie finansowaniem banki
zainteresowane są najbardziej. Zainteresowane są ponadto dystrybucją
produktów gwarancyjnych. Czwarta
rekomendacja podkreśla, że warto
byłoby wprowadzić wystandaryzowane i przejrzyste procedury, które nie
będą obarczone grzechem nadmiernej
biurokracji i sprawozdawczości. Przykład kredytu technologicznego jako
instrumentu zawierającego połączenie
kredytu z dotacją w połączeniu z przejrzystymi procedurami pokazuje, że
produkty tego rodzaju mogą wpływać
na właściwe wykorzystanie środków
unijnych i objąć znacznie szerszy krąg
beneficjentów. Na pokrewnych zagadnieniach koncentruje się następna, piąta rekomendacja. Podkreślamy w niej,
że potrzebny jest ujednolicony system
obsługi projektów unijnych, konieczne
jest wypracowanie standardowych
procedur aplikacyjnych, jednolitych
we wszystkich regionach. W następnej rekomendacji, szóstej – mówimy
o współpracy banków i funduszy
poręczeniowych, która powinna ulec
poprawie. Obecnie przeszkodą są
nadmierne regulacje ostrożnościowe
i kapitałowe funduszy, niska kapitalizacja i lewarowanie, ciągłe poszukiwanie
atrakcyjnej cenowo oferty dla klientów banków. Ostatnia rekomendacja
podkreśla konieczność ujednolicenia
interpretacji przepisów dotyczących
pomocy publicznej między instytucjami polskimi a unijnymi.
AL: Rozumiem, że rekomendacje zawarte w raporcie mają szanse zostać
uwzględnione przez regulatorów.
W takim razie, ponieważ to już druga
połowa 2013 roku, warto przyjrzeć
się zagadnieniu i pomyśleć o wspólnym działaniu w ramach zrzeszeń?
PM: Warto. Trzeba zacząć myśleć
z kim rozmawiać, gdzie szukać pomocy,
obserwować konkursy, które zostaną
niebawem ogłoszone i wziąć w nich
udział. Sądzę, że banki spółdzielcze
mogą liczyć na pomoc banków zrzeszających, może i izb gospodarczych,
jeśli będzie taka potrzeba. Trzeba
zwiększyć wiedzę dotyczącą nowych
możliwości, tu jest duże pole do działania. Chciałbym podkreślić, że zarówno
Bank BPS, jak i SGB-Bank uczestniczyły w badaniach ankietowych i za to
chciałbym im serdecznie podziękować.
Trzeba zacząć o tej nowej perspektywie intensywnie myśleć i rozmawiać.
Mam świadomość, że wiele rzeczy
dzieje się obecnie naraz. Ale mam też
przekonanie, że bankowość spółdzielcza już wielokrotnie sprostała wyzwaniom, więc stanie się tak i tym razem.
Rozmawiała:
Anna Lewkowska
22.
22
Prawo
GRUDZIEŃ 2013
Zamykam bank
a otwieramSKOK?
Istnieje prawna możliwość przekształcenia banku spółdzielczego w spółdzielczą kasę
oszczędnościowo-kredytową. Zmieniony statut bankowej spółdzielni musiałby zaakceptować
KNF. To jednak jeszcze nie wszystko.
Prawo spółdzielcze stosuje się jedynie
w zakresie nieuregulowanym: dla banków – w ustawie z dnia 7 grudnia 2000
roku o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, ich zrzeszaniu się i bankach
zrzeszających oraz w ustawie z dnia
29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe;
dla SKOK-ów – w ustawie z dnia
5 listopada 2009 roku o spółdzielczych
kasach oszczędnościowo-kredytowych. Obie instytucje w istocie więcej
dzieli, niż łączy. Pomimo różnic, zakres
działania banku spółdzielczego
i SKOK-u może się częściowo pokrywać.
NA JAKIEJ PODSTAWIE?
Do przekształcenia banku spółdzielczego w SKOK niezbędna jest zmiana
statutu w celu dopasowania jego treści
do wymogów określonych w przepisach ustawy o spółdzielczych kasach
oszczędnościowo-kredytowych. Pomimo iż w ustawie o SKOK statut nie musi
mieć formy aktu notarialnego, to jednak zmieniony statut banku spółdzielczego powinien zostać sporządzony
w formie takiego aktu. Zmiana statutu
może nastąpić mocą uchwały walnego
zgromadzenia podjętej większością 2/3
głosów. Musi ją zaakceptować KNF,
stąd też ewentualne przekształcenie
banku spółdzielczego w SKOK może
nastąpić zasadniczo jedynie w ramach
ścisłej współpracy banku spółdzielczego z nadzorcą. Skutkiem jest zakończenie bytu banku i powstanie spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej
– z chwilą rejestracji zmiany statutu
w KRS.
To nie koniec drogi
Choć sama procedura przekształcenia
wydaje się stosunkowo nieskomplikowana, to spore wątpliwości budzą jego
skutki w kontekście zawartych przez
bank spółdzielczy umów dotyczących czynności bankowych, których
wykonywanie zostało zastrzeżone
wyłącznie na rzecz banków. Następcze
przeniesienie ogółu praw i obowiązków
banku wynikających z tych umów na
rzecz podmiotu niebankowego nie jest
możliwe, bowiem stanowiłoby obejście
przepisów Prawa bankowego. Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być
wydzielenie i zbycie innemu bankowi
części przedsiębiorstwa przekształcanego banku, w skład której weszłyby
prawa i obowiązki banku spółdzielczego wynikające z czynności bankowych
ROZWIĄZANIEM TEGO PROBLEMU MOGŁOBY BYĆ WYDZIELENIE I ZBYCIE INNEMU
BANKOWI CZĘŚCI PRZEDSIĘBIORSTWA PRZEKSZTAŁCANEGO BANKU.
zastrzeżonych wyłącznie dla banku lub
nie znajdujących się w zakresie czynności statutowych nowego podmiotu
SKOK. W składzie przekształcanej
spółdzielni powinny pozostać jedynie
takie składniki majątkowe, których
właścicielem mógłby stać się SKOK
w ramach swojej statutowej działalności. Inicjatywę w zakresie wydzielenia
i sprzedaży zorganizowanej części
przedsiębiorstwa powinien wykazać
bank spółdzielczy noszący się z zamiarem przekształcenia w SKOK. Nie ma
przeszkód, aby KNF mogła nakazać
podjęcie bankowi spółdzielczemu
wskazanych wyżej czynności, warunkując w ten sposób decyzję o zatwierdzeniu zmiany statutu.
Niewątpliwą i wydaje się, że największą
korzyścią z przekształcenia się banku
spółdzielczego w SKOK są niższe wymogi dotyczące wskaźników finansowych,
jakie ustawa stawia SKOK-om. Banki
muszą utrzymywać m. in. współczynnik
wypłacalności na poziomie min. 8 proc.,
rozpoczynające działalność 15 i 12 proc.,
23.
23
GRUDZIEŃ 2013
natomiast spółdzielczekasy oszczędnościowo-kredytowe – 5 proc. (od 27
stycznia 2014 roku). Łagodniejsze są
również wymogi co do wysokości kapitałów własnych SKOK-u, przy czym brak
jest sztywnych wskaźników kwotowych.
Plusem jest również brak terytorialnego
ograniczenia działalności SKOK-u, który
zależy jedynie od miejsca zamieszkania
jego członków. Minusem może być
członkiem SKOK mogą
być osoby fizyczne połączone więzią o charakterze zawodowym
lub organizacyjnym,
w szczególności pracownicy zatrudnieni
w jednym lub kilku zakładach pracy oraz
osoby należące do tej
samej organizacji społecznej lub zawodowej.
wiążące się z przekształceniem ograniczenie zakresu ustawowych czynności,
które mogą wykonywać spółdzielcze
kasy oszczędnościowo-kredytowe:
zakres czynności SKOK-u jest węższy,
niż zakres operacji banku. Zasadniczym celem kas jest gromadzenie
środków pieniężnych wyłącznie swoich
członków, udzielanie im pożyczek
i kredytów, przeprowadzanie na ich
zlecenie rozliczeń finansowych oraz
pośredniczenie przy zawieraniu umów
ubezpieczenia na zasadach określonych w ustawie z dnia 22 maja 2003 r.
o pośrednictwie ubezpieczeniowym.
Po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia KNF, kasa może pośredniczyć
w zbywaniu i odkupywaniu jednostek
uczestnictwa funduszy inwestycyjnych
lub tytułów uczestnictwa funduszy zagranicznych, funduszy inwestycyjnych
otwartych. Znaczące różnice, mogące
w określonych stanach faktycznych
być poczytane zarówno jako plus jak
i minus przekształcenia, występują
również w zakresie członkostwa. O ile
członkiem banku spółdzielczego może
być zasadniczo każda osoba fizyczna o pełnej zdolności do czynności
prawnych lub osoba prawna, która
odpowiada wymaganiom określonym
w statucie, o tyle członkiem SKOK
mogą być osoby fizyczne połączone
więzią o charakterze zawodowym lub
organizacyjnym, w szczególności pracownicy zatrudnieni w jednym lub kilku
zakładach pracy oraz osoby należące
do tej samej organizacji społecznej lub
wygasa. Powstaje za to obowiązek
zrzeszania się w Krajowej SKOK. O ile
obowiązek ten uzależniony jest od
wielkości banku spółdzielczego i następuje na podstawie umowy między
bankami, o tyle w przypadku zrzeszenia w Krajowej Kasie nie ma wyjątków
Dopóki nie ma rozwiązania
ustawowego mówiącego o trybie
przekształcania się banku w SKOK czy
odwrotnie, nie ma o czym mówić.
zawodowej. Członkami kasy mogą być
także, działające wśród wskazanych
wyżej członków, organizacje pozarządowe w rozumieniu ustawy z dnia
24 kwietnia 2003 roku o działalności
pożytku publicznego i o wolontariacie,
jednostki organizacyjne kościołów
i związków wyznaniowych posiadające osobowość prawną, spółdzielnie,
związki zawodowe oraz wspólnoty
mieszkaniowe. SKOK ustawowo został
uregulowany jako tzw. spółdzielnia
zamknięta, a istniejące rozwiązania
ustawowe obarczone są znacznym
ryzykiem wystąpienia ryzyka braku
rzeczywistej więzi członków SKOK-u.
Inne skutki
Z chwilą objęcia SKOK-ów nadzorem
KNF przekształcenie banku spółdzielczego w SKOK jest pod względem
wykonywania tego nadzoru neutralne.
KNF, tak w przypadku SKOK-u jak
i banku spółdzielczego, wyraża
zgodę na powołanie prezesa zarządu.
W przypadku SKOK-u ustawa określa
precyzyjnie liczbę członków zarządu:
od trzech do pięciu. W przypadku
banku spółdzielczego ustawa wskazuje
jedynie, że członków zarządu musi być
minimum trzech. Z chwilą przekształcenia banku spółdzielczego w SKOK
ustaje obowiązek zrzeszania się
banków spółdzielczych, zaś ewentualna umowa z bankiem zrzeszającym
– wszystkie kasy z mocy ustawy są jej
członkami. Bank spółdzielczy powinien w procesie przekształcenia ściśle
współpracować z KNF i mieć świadomość także negatywnych następstw
przekształcenia.
Niewątpliwą i wydaje się,
że największą korzyścią
z przekształcenia się
banku spółdzielczego
w SKOK są niższe wymogi
dotyczące wskaźników
finansowych...
Przekonanie i współpraca z KNF są
konieczne, bo nadzór nie jest dobrze
nastawiony do tej idei (patrz wywiad
z przewodniczącym W. Kwaśniakiem).
Zakładając jednak, że przekształcenia
będą powodowane potrzebą utrzymania niezależności spółdzielni i niejako
formą obrony przed przejęciem lub
likwidacją, korzyści wydają się oczywiste.
Prawnik i ekspert rynku bankowego:
Paweł Bieżuński
24.
24
Compliance
GRUDZIEŃ 2013
Banki spółdzielczemogą
mieć kłopot z praniem
Rozpoznawanie i zwalczanie procederu prania pieniędzy i finansowania terroryzmu nabierze
wkrótce nowej wagi dla sektora banków spółdzielczych. Kolejna wersja dyrektywy unijnej
obniży próg zgłaszanych i monitorowanych przez banki wpłat i transakcji z 15 do 7,5 tys. euro.
Nałoży to na banki spółdzielcze szereg nowych obowiązków.
W świetle ustawy z dnia 16 listopada
2000 r. o przeciwdziałaniu praniu
pieniędzy i finansowaniu terroryzmu
banki spółdzielcze oraz zrzeszające posiadają status tzw. instytucji
obowiązanych, na których ciąży szereg
wynikających z ustawy obowiązków
i zaleceń, których realizacja jest
przedmiotem kontroli i monitoringu
ze strony Generalnego Inspektora
Informacji Finansowej w Ministerstwie
Finansów, KNF oraz – co często jest
niezauważane i lekceważone – przez
właściwe miejscowo organy kontroli
skarbowej, czyli dyrektorów Urzędów
Kontroli Skarbowych.
Niedawno media prasowe i internetowe, w tym portal bs.net.pl, opisały
zagadnienia związane z realizacją
postanowień ustawy. Od 21 września
2010 r. do 24 lutego 2011 r. jej zapisy
były przedmiotem kontroli NIK, z cze-
W Ministerstwie Finansów nie zmodernizowano też systemu
informatycznego, ABY
DOSTOSOWAĆ go do wymogów przyszłego
rozporządzenia rejestrowego oraz do
stworzenia bezpiecznej
komunikacji pomiędzy Generalnym Inspektorem,
a jednostkami współpracującymi.
go powstał raport pt. „Wykonywanie
przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej obowiązków w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy
oraz finansowaniu terroryzmu w latach
2008-2010”. W kwietniu 2013 r. wykonanie ustawy o przeciwdziałaniu praniu
pieniędzy było też przedmiotem oceny
posłów na posiedzeniach sejmowej
Komisji do Spraw Kontroli Państwowej.
z dnia 25 czerwca 2009 r. stały się tzw.
instytucjami obowiązanymi do kontrolowania po kątem prania brudnych
pieniędzy, do czasu wejścia w życie
nowych przepisów wykonawczych zostało de facto zwolnionych z obowiąz-
Zaniechania ministra
Raport pokontrolny NIK negatywnie
ocenia fakt niewydania przez ministra
finansów po 8 października 2010 r.
tzw. rozporządzenia rejestrowego,
dostosowującego sposób rejestrowania i przekazywania przez Generalnego
Inspektora wymaganych informacji
do przepisów znowelizowanej ustawy
o przeciwdziałaniu wprowadzania do
obrotu finansowego wartości majątkowych. W rezultacie tego zaniechania wiele podmiotów, które z dniem
wejścia w życie nowelizacji ustawy
ku rejestracji transakcji ponadprogowych i przekazywania informacji o nich
do Generalnego Inspektora. W efekcie
Polska nie zaimplementowała w całości
dyrektywy 2005/60/WE Parlamentu
Europejskiego i Rady, co powinna uczynić do 15 grudnia 2007 roku.
Do czasu wydania nowego rozporządzenia rejestrowego instytucje
obowiązane (w tym banki spółdzielcze)
zostały zobligowane do rejestrowania i przekazywania informacji do
Generalnego Inspektora danych na
dotychczasowych zasadach. Stwarzało
25.
25
GRUDZIEŃ 2013
to bankomspółdzielczym problemy
w interpretacji przepisów oraz utrudniało weryfikowanie przez Generalnego Inspektora pozyskanych od
nich informacji. W ocenie NIK wśród
informacji o transakcjach ponadprogowych i pojedynczych podejrzanych
operacjach kontrolowanych przez Generalnego Inspektora wiele informacji
było niepełnych bądź zawierało błędy.
Działania podejmowane przez Generalnego Inspektora w celu ich uzupełnienia i wyjaśnienia nie były również
– zdaniem Izby – w pełni skuteczne.
44%
WADLIWYCH INFORMACJI
Podejrzane operacje
Pozostawiono bez wyjaśnienia 4,75
mln informacji, tj. prawie 44 proc.
wadliwych informacji o transakcjach,
jakie wpłynęły do Generalnego Inspektora. Nie dysponował on wiedzą, czy
wszystkie rodzaje instytucji obowiązanych, w tym banków, były prawidłowo
przygotowane do przeciwdziałania
praniu pieniędzy i czy wywiązywały się z ustawowych obowiązków.
Wynikało to z ograniczenia o 1/3
liczby planowanych w 2010 r. kontroli,
a także nieobejmowania kontrolami
niektórych rodzajów instytucji, chodź
ich działalność miała znaczenie dla
bezpieczeństwa finansowego państwa.
Zastrzeżenia NIK wzbudził również
fakt, że ocena prawidłowości wykonywania ustawowych zadań przez
banki spółdzielcze i banki zrzeszające opierała się na analizie wyników
kontroli działalności tych instytucji
przeprowadzonych przez KNF,
a zebrane informacje o wynikach tych
kontroli były często niepełne. Niektóre
instytucje – w ocenie NIK – nie zostały
w ogóle skontrolowane przez Generalnego Inspektora.
Dyrektywa zostanie
zaostrzona
Na forum Komisji Europejskiej prowadzone są prace legislacyjne zmierzające
do wprowadzenia nowej Dyrektywy
Parlamentu Europejskiego i Rady
w sprawie przeciwdziałania korzystaniu z systemu finansowego w celu
prania pieniędzy oraz finansowania
terroryzmu. Zdaniem Komisji Europejskiej dyrektywa 2005/60/WE z dnia 26
października 2005 r. w sprawie przeciwdziałania korzystaniu z systemu
finansowego w celu prania pieniędzy
oraz finansowania terroryzmu, zwana
też „trzecią dyrektywą w sprawie
przeciwdziałania praniu pieniędzy”
ustanowiła ramy mające na celu ochronę solidności, uczciwości i stabilności
instytucji kredytowych i finansowych
oraz utrzymanie zaufania do całego
systemu finansowego przed czynnikami ryzyka związanymi z praniem
pieniędzy i finansowaniem terroryzmu.
Przepisy UE w dużym stopniu opierają
się na standardach międzynarodowych
przyjętych przez Grupę Specjalną
ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy (FATF). Ponieważ w dyrektywie
W dyrektywie unijnej zapowiedziano sankcje mające na celu zwiększenie
skuteczności środków
przeciwdziałania praniu
pieniędzy poprzez dostosowanie do niej krajowych ram prawnych.
przyjęto podejście polegające na
minimalnej harmonizacji, unijne ramy
prawne uzupełniają przepisy krajowe.
Na szczeblu międzynarodowym FATF
przeprowadziła przegląd międzynarodowych standardów, czego efektem
było przyjęcie nowego zbioru zaleceń
w lutym 2012 roku. Równolegle z procesem międzynarodowym Komisja
Europejska przeprowadziła własny
przegląd europejskich ram prawnych.
Obecna zmiana dyrektywy stanowi
zatem uzupełnienie zmienionych zaleceń FATF wzmacniających działania
dotyczące przeciwdziałania praniu
pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.
Sankcje za niewdrożenie
W dyrektywie unijnej zapowiedziano
sankcje mające na celu zwiększenie
skuteczności środków przeciwdziała-
nia praniu pieniędzy poprzez dostosowanie do niej krajowych ram prawnych.
Ma to zapewnić przeprowadzanie ocen
ryzyka na właściwym poziomie i z zachowaniem niezbędnej elastyczności
pozwalającej na dostosowanie się do
różnych sytuacji i podmiotów. Ustanowiono wysoki poziom wspólnych
standardów, a jednocześnie wymaga
się od państw członkowskich, organów
nadzoru i banków przeprowadzenia
oceny ryzyka i podjęcia odpowiednich
środków ograniczających ryzyko.
W kwietniu 2012 r. Komisja Europejska przyjęła sprawozdanie dotyczące
stosowania tzw. trzeciej dyrektywy
w sprawie przeciwdziałania praniu
pieniędzy oraz wystąpiła do wszystkich
zainteresowanych stron o przedstawienie uwag. Skoncentrowano się
w nim na szeregu zidentyfikowanych
kluczowych obszarów tematycznych (obejmujących np. stosowanie
podejścia opartego na analizie ryzyka,
rozszerzenie zakresu stosowania
istniejących ram prawnych, dostosowanie podejścia do środków należytej
staranności wobec klienta, wyjaśnienie
obowiązku zgłaszania transakcji podejrzanych oraz uprawnień nadzorczych, zacieśnianie współpracy między
jednostkami analityki finansowej itd.).
Komisja otrzymała 77 odpowiedzi od
organów publicznych, federacji biznesu
oraz przedsiębiorstw z różnych branż
(w tym z sektora usług finansowych).
Nic o nas bez nas?
Dodatkowe uwagi, stanowiska i wypowiedzi otrzymano poza konsultacjami.
Czy jednak w konsultacjach na temat
prania pieniędzy brali udział przedstawiciele organizacji reprezentujących
sektor polskiej bankowości spółdzielczej? Wątpliwe.
Zdaniem KE całościowe wyniki konsultacji ogólnie potwierdzają kwestie
i problemy podkreślone w sprawozdaniu Komisji oraz szerokie poparcie
dla proponowanego dostosowania
do zmienionych standardów FATF
i dalszego doprecyzowania niektórych
obszarów (tj. ochrony danych i sposobów stosowania przepisów
w sytuacjach o charakterze
transgranicznym).
26.
26
Compliance
GRUDZIEŃ 2013
DO PRZEPISÓWTZW. DYREKTYWY CZWARTEJ MAJĄ
ZOSTAĆ WPROWADZONE ZMIANY:
DO PRZEPISÓW TZW. DYREKTYWY
CZWARTEJ MAJĄ ZOSTAĆ WPROWADZONE ZMIANY:
• w odniesieniu do podmiotów prowadzących handel towarami o dużej
wartości, dokonujących płatności
gotówkowych obniżenie progu
z kwoty 15 do 7, 5 tys. euro. Obecnie
są one objęte zakresem stosowania
dyrektywy, jeżeli dokonują płatności
gotówkowych w kwocie 15 tys. euro
lub wyższej. Te stosunkowo wysokie
progi były wykorzystywane przez
przestępców, dlatego proponuje się
obniżenie kontrolowanej kwoty do
7,5 tys. euro. Ponadto w dyrektywie
7,5
TYS. EURO
unijnej zakłada się nałożenie na
banki wymogu dołożenia należytej
staranności przy przeprowadzaniu
sporadycznej transakcji na kwotę co
najmniej 7,5 tys. euro. Panuje jednak
przekonanie, iż wskazany powyżej
próg transakcji może zostać podniesiony z 7,5 do 10 tys. euro;
• ma zostać wdrożone podejście oparte na analizie ryzyka. Szczegółowe
wytyczne mają opracować europejskie urzędy nadzoru;
• od banków spółdzielczych wymagać
się będzie identyfikowania, rozumienia i ograniczania ryzyka prania
pieniędzy, a także dokumentowania
i aktualizacji przeprowadzanych
ocen. Jest to kluczowy element podejścia opartego na analizie ryzyka
pozwalający organom nadzoru na
przeprowadzanie w państwach
członkowskich gruntownego
przeglądu oraz na lepsze rozumienie
decyzji podejmowanych przez banki
pozostające pod ich nadzorem.
Banki spółdzielcze stosujące podejście oparte na analizie ryzyka będą
ponosiły pełną odpowiedzialność za
podejmowane przez siebie decyzje.
• Uproszczone i wzmocnione środki
należytej staranności wobec klienta.
Wymagane będzie podjęcie przez
banki wzmocnionych środków
w przypadku większego ryzyka oraz
stosowanie uproszczonych środków
– w sytuacjach wskazujących na
mniejsze ryzyko. W zmienionej
dyrektywie zaostrzone zostaną
przepisy dotyczące uproszczonych
środków należytej staranności oraz
nie będzie wyłączeń.
• W zakresie nowych środków
pieniężnych wymagane będzie
od banków posiadanie informacji
o ich rzeczywistych beneficjentach.
Informacje te powinny być dostępne
zarówno dla właściwych organów,
jak i dla banków. Państwa członkowskie UE będą mogły podjąć decyzję
o wyłączeniu z zakresu stosowania
niniejszej dyrektywy osób fizycznych i prawnych prowadzących
działalność finansową w sposób
sporadyczny lub w bardzo ograniczonym zakresie, gdy wystąpi
niewielkie ryzyko prania pieniędzy
lub finansowania terroryzmu. Pod
warunkiem jednak, że dana osoba
fizyczna lub prawna spełni następujące kryteria:
a) działalność finansowa będzie
ograniczona pod względem wartości
bezwzględnych (obroty ogółem
z działalności finansowej nie mogą
przekraczać progu, który musi być
wystarczająco niski. Próg ten ustalany będzie na szczeblu krajowym dla
poszczególnych rodzajów działalności finansowej);
b) ziałalność finansowa będzie ograd
niczona pod względem wielkości
transakcji (państwa członkowskie
stosują górny próg na klienta i dla
pojedynczej transakcji, bez względu
na to, czy transakcja jest przeprowadzana jako pojedyncza operacja,
czy też kilka operacji wyglądających
na powiązane. Próg ten ustalony
zostanie na szczeblu krajowym dla
poszczególnych rodzajów działalności finansowej. Będzie jednak
wystarczająco niski i nie przekroczy
1000 euro),
c) działalność finansowa nie będzie
działalnością główną (obroty z działalności finansowej nie przekroczą
5 proc. całkowitych obrotów danej
osoby prawnej lub osoby fizycznej);
d) działalność finansowa będzie działalnością pomocniczą bezpośrednio
związaną z działalnością podstawową,
f) działalność finansowa realizowana
będzie wyłącznie na rzecz klientów
korzystających z działalności głównej i nie jest oferowana na szerszą
skalę.
27.
27
GRUDZIEŃ 2013
PRZEPISY PRZECIWKOPRANIU
Od 23 czerwca 2001 r. obowiązuje
w Polsce ustawa z dnia 16 listopada
2000 r. o przeciwdziałaniu praniu
pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, wcześniej zatytułowana, jako
ustawa o przeciwdziałaniu wprowadzania do obrotu finansowego
wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł oraz o przeciwdziałaniu
finansowania terroryzmu oraz
o zmianie niektórych innych ustaw.
25 czerwca 2009 r. Sejm RP przyjął
znaczną zmianę uregulowań zawartych w ww. ustawie – które weszły
w życie w dniu 22 października
2009 r., co było podyktowane m.in.
koniecznością:
• dostosowania przepisów ustawy do dyrektywy 2005/60/WE
Parlamentu Europejskiego i Rady
z dnia 26 października 2005
r. w sprawie przeciwdziałania
korzystaniu z systemu finansowego w celu prania pieniędzy oraz
finansowania terroryzmu oraz
dyrektywy Komisji 2006/70/WE
ustanawiającej środki wykonawcze do dyrektywy 2005/60/WE
w odniesieniu do definicji osoby
zajmującej eksponowane stanowisko polityczne, jak również do
technicznych kryteriów stosowania uproszczonych zasad należytej staranności wobec klienta
oraz wyłączenia działalności
finansowej prowadzonej w sposób sporadyczny lub w bardzo
ograniczonym zakresie;
• zapewnienia stosowania aktów
prawa międzynarodowego w za-
kresie przeciwdziałania finansowaniu terroryzmu, jak również
zalecenia Specjalnej Grupy ds.
Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy i Finansowaniu Terroryzmu
(FATF);
• dostosowania przepisów ustawy
do potrzeb efektywnego przeciwdziałania wprowadzeniu do
obrotu finansowego wartości
majątkowych pochodzących
z nielegalnych lub nieujawnionych
źródeł oraz przeciwdziałania
finansowaniu terroryzmu;
• dostosowania tytułu ustawy
i używanej terminologii w zakresie odnoszącym się do prania
pieniędzy do terminologii stosowanej zarówno przez państwa
Unii Europejskiej oraz na arenie
międzynarodowej.
CZYM JEST PRANIE BRUDNYCH PIENIĘDZY?
Uznane będą czyny popełnione umyślnie, polegające na:
a) konwersji lub przekazaniu mienia,
ze świadomością, że pochodzi ono
z działalności przestępczej lub
z udziału w takiej działalności, w celu
ukrywania lub zatajania nielegalnego
pochodzenia tego mienia albo udzielenia pomocy osobie, która bierze
udział w takiej działalności, dla
umożliwienia jej uniknięcia konsekwencji prawnych takiego działania;
b) ukryciu lub zatajeniu prawdziwego
charakteru mienia, jego źródła,
miejsca położenia, rozporządzania
nim, przemieszczania, własności lub
praw do mienia, ze świadomością,
że mienie to pochodzi z działalności
przestępczej lub z udziału w takiej
działalności;
c) nabyciu, posiadaniu lub korzystaniu
z mienia, ze świadomością w momencie jego otrzymania, że mienie to
pochodzi z działalności o charakterze
przestępczym lub z udziału w takiej
działalności;
d) udziale lub współdziałaniu w popełnieniu, usiłowanie popełnienia oraz
pomocnictwo, podżeganie, ułatwianie oraz doradzanie przy praniu
pieniędzy.
Elżbieta Wąsik
28.
28
Kadry
GRUDZIEŃ 2013
Jak dbaćo pracownika?
Jakimi działaniami można zwiększyć efektywność pracy osób zatrudnionych w bankach
spółdzielczych? Chciałabym skłonić kierownictwo tej grupy banków do refleksji nad
prowadzonymi przez nich działaniami rozwojowymi i motywującymi
podległych im pracowników.
Niedawno usłyszałam opinię, że
pracownicy banków spółdzielczych są
mniej efektywni w pracy w porównaniu z pracownikami banków komercyjnych. Zaczęłam się zastanawiać,
czy można wprost porównywać jakość
pracy obu tych grup? Czy zasadnym
jest zastosowanie jednego kryterium
oceny efektywności pracy w stosunku do pracowników banków spółdzielczych i korporacji bankowych?
W moim przekonaniu nie jest to dobra
miara. Bo to tak, jakbyśmy oceniali
efektywność pracy sprzedawców
ciężarówek ze sprzedającymi popularne samochody osobowe i to jeszcze
w różnych rejonach Polski. Zwróćmy
uwagę jednak na inny wymiar przytoczonej opinii, a mianowicie poczucie,
że pracownicy banków spółdzielczych
powinni osiągać lepsze wyniki.
Jeszcze efektywniejsi
Jakimi działaniami można zwiększyć
efektywność pracy osób zatrudnionych w bankach spółdzielczych. Jest
kilka ważnych spraw mających wpływ
na motywowanie do lepszej pracy.
• Efektywny pracownik
Pracownika efektywnego najogólniej określić można jako osobę,
której efekty pracy przewyższają
poniesione nakłady, tworząc w ten
sposób wartość dodaną, czyli zysk
dla firmy. Miarą efektywności jest
więc relacja uzyskanych przez pracownika wyników z oczekiwaniami
pracodawcy, wyrażonymi w postaci
celów lub norm. Wraz z pojawieniem się orientacji strategicznej
przedsiębiorstw (w Polsce na dużą
skalę w początkach tej dekady) zauważono, że efektywność pracowników jest owocem ich zaangażowania w pracę. To zaangażowanie
można uzyskać wtedy, gdy spełnione będą trzy warunki:
1. USATYSFAKCJONOWANIE
• poczucie bezpieczeństwa
• zadania służbowe wykorzy-
stują umiejętności i atuty pra-
cownika
• sprawiedliwa polityka płaco-
wa i świadczeń dodatkowych
• dobre relacje z przełożonym
2. WSPÓŁGOSPODAROWA-
NIE FIRMĄ
• prawo do wyrażania opinii
• dialog z załogą – komunikacja
wewnętrzna
• wsparcie w wykonywanych
obowiązkach
• solidarność w relacjach pra-
cowniczych
3. WŁĄCZENIE W WIZJĘ I CELE
STRATEGICZNE
• znajomość wizji i celów strate-
gicznych firmy
• wspólna z managementem ich
realizacja
Warto zwrócić uwagę, że satysfakcja pracownika jest tylko jednym
z elementów efektywności, bo jak
obserwacje wykazują: pracownik
usatysfakcjonowany nie zawsze jest
efektywny.
• Budowanie zaangażowania pracowników.
O zaangażowaniu pracownika
decydują dwie kategorie czynników: te, które związane są z jego
cechami osobowymi oraz te, które
odnoszą się do działań pracodawcy. Do pierwszych niewątpliwie
należą: proaktywność, pozytywne
nastawienie do pracy, autokontrola, ambicje pracownika itp. Ich
identyfikację i weryfikację warto
przeprowadzić w początkowym
okresie zatrudnienia (a potem
okresowo powtarzać). Pochylmy się
nad działaniami banków spółdzielczych, a zwłaszcza ich kierownictwa, którego zadaniem jest przekuć
owe cechy osobowe pracowników
w rezultat strategiczny dla firmy,
w postaci wysokiej produktywności,
jakości pracy i satysfakcji.
Chcę podkreślić, że w przypadku
działań proefektywnościowych kadra
menedżerska banków spółdzielczych
jest w lepszej sytuacji w porównaniu do komercyjnej konkurencji.
To uprzywilejowanie wynika z ich
lokalizacji. Funkcjonują one w małych
i średnich aglomeracjach, w których
zazwyczaj jest niskie „ubankowienie”.
Brak konkurencji ze strony banków
komercyjnych sprawia, że bankowcy
z banków spółdzielczych nie mają wielu alternatyw na zmianę pracodawcy.
Dlatego też wśród personelu, w przeciwieństwie do banków komercyjnych,
małą grupę stanowią tzw. skoczkowie
(wiążący się z pracodawcą na rok czy
dwa), zaś przeważają osoby z wieloletnim stażem, dla których w wielu
przypadkach bank spółdzielczy jest
(lub ma być) jedynym pracodawcą
w karierze zawodowej. Menedżerowie
banków spółdzielczych mogą więc
zaplanować i konsekwentnie – z mniejszą presją czasu – realizować działania
proefektywnościowe. Istnieje ponadto
większe prawdopodobieństwo, że
działania proefektywnościowe przy-
29.
29
GRUDZIEŃ 2013
niosą korzyścinaszemu bankowi, że
pracownik nie odejdzie, bo nie ma zbyt
wielu opcji zmiany pracy.
Musi być bezpiecznie
Świadomość stabilności zatrudnienia,
będąca podwaliną więzi pracownika ze swoim pracodawcą, to jeden
z podstawowych elementów zapewniających poczucie bezpieczeństwa
psychologicznego. Nieprzemyślane
ruchy kadrowe: redukcje, a chwilę
później zatrudnianie pracowników
wywołują niepokój u zatrudnionych
(zamiast koncentrować się na rozwoju
i doskonaleniu jakości pracy, podejmują działania zachowawcze).
Kolejnym ważnym czynnikiem jest:
atmosfera otwartości. Pracownik
czuje się dobrze w zgranym zespole,
w którym relacje oparte są na szacunku i zaufaniu. W takim klimacie nie
będzie lękał się wyrażać swoich opinii
i kwestionować poglądów nawet, gdy
prezentuje je większość współpracowników. W kreowaniu psychologicznego
bezpieczeństwa ważną rolę pełni styl
zarządzania. Autokratyzm, nietolerancja dla odmiennych poglądów
podwładnych, brak dialogu z pracownikami, brak konsultacji nt. spraw kluczowych firmy, to podstawowe błędy
przełożonych, które skutkują niskim
zaangażowaniem w działalność banku.
Nieliczenie się z opinią pracownika,
niesłuchanie jego spostrzeżeń związanych z wykonywanymi przez niego
zadaniami, szkodzi nie tylko działalności banku (bo przecież nikt nie zna
lepiej potrzeb i zachowań klientów, jak
pracownicy kasowi), ale także odciska
silne piętno na postawie pracownika.
Pytania i własne refleksje zatrudnionych: „Co ja tutaj robię?” lub „Czy to,
co robię ma jakiś sens?” wskazują, że
ludzie potrzebują i poszukują sensu
wykonywanych zadań. Psychologowie
pracy potwierdzają, iż świadomość
sensu i znaczenia własnej pracy, jest
podstawą motywacji pracownika
i wprost wpływa na jakość pracy. Owo
zadowolenie z pełnionej roli w organizacji, choćby nawet to była rola
błaha, sprawia, że pracownik staje się
współgospodarzem firmy: z zaangażo-
waniem uczestniczy w realizacji celu,
wizji i misji banku. Prawdopodobnie
syndrom chronicznego zmęczenia oraz
wypalenie zawodowe w dużej mierze
związane są z brakiem możliwości realizacji potrzeby sensu pracy. Dlatego
tak ważne jest, aby liderzy pokazywali
podwładnym rezultaty i znaczenie ich
pracy, akcentowali ich wkład w realizację misji, strategii banku i doceniali ich
rolę w uzyskanym wyniku finansowym.
Stałe podnoszenie kwalifikacji
W budowaniu i podtrzymywaniu
zaangażowania pracowników konieczne jest zapewnienie im poczucia, że
dysponują odpowiednim zapleczem,
5 KIERUNKÓW PROEFEKTYWNOŚCIOWEGO ODDZIAŁYWANIA MENEDŻERÓW:
1. Psychologiczne bezpieczeń-
stwo.
2. Poczucie sensu własnej roli
w organizacji.
3. Poczucie dostępności.
4. Percepcja organizacyjnego
wsparcia.
5. Wewnętrzne zobowiązanie.
aby sprostać zmieniającym się wymaganiom. Nie mam tu na myśli tylko
odpowiednich zasobów zewnętrznych
np. w postaci sprawnego sprzętu czy
odpowiednich systemów informatycznych, które nota bene w większości
banków spółdzielczych są na naprawdę wysokim poziomie. Ważne jest
także odpowiednie przygotowanie
merytoryczne i wsparcie pracownika
w uzupełnieniu i rozwoju wymaganych
kompetencji. Środowisko, produkty
i kierunki działania banku ulegają
szybkim zmianom i konieczne mogą się
stać działania wspierające pracownika (szkolenia). Świadomość własnej
zaradności i życzliwego wsparcia
w wykonywaniu zadań zwiększa za-
angażowanie pracowników i zapał do
pokonywania trudności zawodowych.
Udzielana przez przełożonych pomoc
pracownikom – ich aktywne i wspierające „towarzyszenie” podwładnym
mają też inny walor: poprzez takie
zachowania przełożonych pracownicy
czują się docenieni, jako siła sprawcza
sukcesu banku. Ogromne znaczenie
ma okazywany szacunek dla ich wkładu w rozwój firmy. Wiele dostępnych
badań dowodzi, że spontaniczne
zachowania świadczące o uznaniu dla
pracowników mają znacznie większą
siłę motywacyjną niż nagrody materialne: każdy z nas pamięta sytuacje,
gdy prezes czy inna osoba z wysokiego
kierownictwa spytała nas o zdrowie
nasze lub naszych najbliższych, albo
poprosiła o wyjaśnienie, w jaki sposób
doszliśmy do tak cennego dla banku
rozwiązania. Dlatego tak ważne jest,
aby szefowie na co dzień okazywali
pracownikom atencję i chwalili ich
nawet za niewielkie osiągnięcia.
Pozafinansowe formy motywowania
nawiązują do koncepcji zarządzania
godnościowego, która polega na stworzeniu pracownikom takich warunków,
aby swoje zadania służbowe wykonywali zgodnie z osobiście cenionymi
przez nich standardami godnego
zachowania. W takich przypadkach
każda wykonana przez pracownika
czynność jest traktowana jako jego wizytówka, świadczy o jego wartościach
i broni własnej godności zatrudnionego. Wówczas oczekiwać możemy
od pracowników pełnej uczciwości,
prawdziwego zaangażowania i oddania
się obowiązkom zawodowym, które
nie będą wymuszone przez system
kontroli i nakazów, a swoje źródło
znajdą w motywie godności własnej.
Traktujmy wszystkich zatrudnionych,
tak jak sami chcielibyśmy być traktowani, a wówczas bank, dzięki zaangażowaniu wszystkich pracowników,
osiągnie niewiarygodny sukces. Banki
spółdzielcze mają ku temu wielkie
predyspozycje.
Konsultant ds. HR i Zarządzania:
Joanna Michalska
30.
30
Inwestycje
GRUDZIEŃ 2013
Złoto w bankach
spółdzielczych
Wywiadz Wojciechem Kaźmierczakiem, prezesem Mennicy Wrocławskiej sp. z o.o.
(www.mennicawroclawska.pl)
Robert Azembski: Ceny złota silnie
spadły. Prognozy, które sięgały kilku
tysięcy dolarów za uncję nie spełniły
się. Czy nie jest więc ryzykowne
inwestowanie w ten kruszec?
Wojciech Kaźmierczak: Można
postawić pytanie czy czasem nie jest
tak, że ryzyko zakupu jakiegokolwiek
dobra jest wtedy wysokie, kiedy ceny
są wysokie? Z takiej perspektywy
widać, że obecnie jest świetna okazja
dla dokonania opłacalnej w przyszłości
inwestycji, choć już widać powolne
odbijanie się cen złota. Dalsze duże obniżki cen złota są mało prawdopodobne, bowiem koszty produkcji kruszcu
kształtują się w granicach 1000-1200
dolarów za uncję. Stąd ryzyko poniesienia straty przy zakupie złota po
obecnych cenach jest niewielkie.
RA: Żyjemy w czasach dużych zawirowań i niepewności na rynkach finansowych. Potęgi gospodarcze
chwieją się w posadach. Ludzie tracą
oszczędności życia. Czy złoto może
uchronić nasze finanse osobiste
przed pożogą finansową?
WK: Zakup złota w postaci fizycznej
stanowi bardzo dobrą formę gromadzenia oszczędności w długim okresie
czasu, ich wartość nie zostanie „zjedzona” przez inflację. Należy dodać,
że bogactwo zakumulowane w złocie
pozwala na przetrwanie trudnych
okresów jak kryzysy ekonomiczne,
zmiany ustroju, wojny. Złoto od stuleci
jest uniwersalną walutą, akceptowaną na całym świecie, bez względu na
ustrój społeczny czy inne uwarunkowania. Pieniądz papierowy spełnia
swoją rolę tylko w okresach względnej
stabilności ekonomicznej i politycznej.
Można go też dodrukować, jak to czyni
obecnie większość państw – ilości
złota natomiast nie można dowolnie
zwiększać, bo jego zasoby są już mocno ograniczone. Nagłe zwiększenie
podaży jest niemalże niewykonalne.
Złoto jest odporne na błędy polityków
i nieodpowiedzialnych ekonomistów.
RA: Jak obecnie kształtuje się popyt
na złoto inwestycyjne na świecie?
WK: Od wybuchu ostatniego kryzysu
znacząco wzrosły zakupy złota dokonywane przez inwestorów indywidualnych. Na przykład w przedkryzysowym 2007 roku ludność na całym
świecie zakupiła w postaci sztabek
i monet 430 ton złota. Natomiast
w 2009 roku kupiono już 780 ton
złota, w 2010 roku 1208 ton, a w 2011
roku zakupy przekroczyły 1500 ton.
Bieżący rok również należy do zwolenników inwestycji w złoto, bowiem od
stycznia do czerwca zainwestowano
na świecie już w 913 ton kruszcu, co
oznacza, że może być pobity rekord
wszech czasów. Zakupom złota
w ostatnich miesiącach sprzyjają
stosunkowo niskie ceny. Kupują je
również banki centralne, które przed
kryzysem stały po stronie podaży,
upłynniając rezerwy. W Polsce zakupy
złota są jeszcze na niskim poziomie,
w ubiegłym roku Polacy kupili około
3 ton złota, podczas gdy Niemcy 160
ton. Mennica Wrocławska jako lider
na polskim rynku w obrocie złotem,
a także srebrem w postaci fizycznej
zanotowała rekordową sprzedaż
przeszło tony złota inwestycyjnego
w 2012 roku i bardzo prawdopodobne,
że zostanie on pobity w roku bieżącym.
Dlaczego ludzie kupują tak dużo złota?
Zakupom złota sprzyja kryzys i niepewność jutra. Dotychczas żadne
państwo nie poczyniło odpowiednich
działań, które zapobiegałyby powtórzeniu sytuacji z 2008 roku. Popełnia
się karygodne błędy, np. drukując pieniądze bez pokrycia czy nie reformuje
się systemów finansów publicznych.
Powstają zarzewia konfliktów w różnych miejscach na ziemi. Tak więc jesteśmy skazani na różne zawirowania
w sektorze finansowym i gospodarce,
co powoduje utratę wartości realnej
pieniędzy. Stąd zainteresowanie
lokatami pewnymi, jak złoto, będzie na
wysokim poziomie. W szczególności
Klienci mają bezpośredni dostęp do sztabek
o najwyższej próbie 999,9
w gramaturach od jednego grama do kilograma.
Sprzedaż większych gramatur jest realizowana
na zamówienie.
ostatni kryzys unaocznił ludziom kruche podstawy współczesnej ekonomii.
Zaczęli więc budować swoje skarbce –
odrzucili wiarę w pieniądz drukowany,
zaczęli kupować aktywa, które mają
uniwersalną i ponadczasową wartość.
RA: W sieci partnerów Mennicy
Wrocławskiej oferujących złoto inwestycyjne, oprócz kilku banków komercyjnych jak Deutsche Bank,
BRE Bank czy Alior Bank, znajduje
się też kilka banków spółdzielczych.
Czym kierowaliście się Państwo de-
31.
31
GRUDZIEŃ 2013
cydując sięna wybór pośredników
z tego sektora?
WK: Banki spółdzielcze doskonale
znają potrzeby i możliwości finansowe
lokalnych klientów. Są bliżej nich niż
banki komercyjne, a to pozwala budować zaufanie. Dla nas to świetni partnerzy biznesowi. Dlatego moim marzeniem jest nawiązanie współpracy z jak
największą liczbą banków spółdzielczych na terenie całego kraju. Dla banku wzbogacenie oferty o złote sztabki zwiększa jego prestiż i zainteresowanie klientów. Pozwala także na monitorowanie nieuniknionych przepływów pieniężnych klientów, co ułatwia
cross-selling, a także zagospodarowanie środków klienta, gdy wychodzi ze
złotej inwestycji.
Staramy się o indywidualne podejście i nie każdemu bankowi możemy
zaproponować całą gamę naszych
produktów. Obecnie proponujemy
złoto inwestycyjne renomowanych
instytucji, takich jak Heraeus czy Umicore. Klienci mają bezpośredni dostęp
do sztabek o najwyższej próbie 999,9
w gramaturach od jednego grama do
kilograma. Sprzedaż większych gramatur jest realizowana na zamówienie.
Uzupełnieniem oferty są złote monety
bulionowe, srebro inwestycyjne, platyna, pallad, brylanty od 0,2 do kilku
karatów, a nawet wykwintna biżuteria
o wspaniałej historii. Jednym słowem
– każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Wojciech Kaźmierczak jest prezesem Zarządu i współzałożycielem Mennicy Wrocławskiej. Doświadczenie zdobywał
jako prezes spółek internetowych. Budowanie firm, to jedna
z jego pasji – założył ich już trzy. Absolwent Politechniki
Wrocławskiej na kierunkach informatyka oraz matematyka.
Autor pracy doktorskiej na temat: „Algorytmy optymalnego
wyboru w zbiorach częściowo uporządkowanych”. Jego hobby to książki, pływanie, historia, windsurfing. Jest zwolennikiem jednomandatowych okręgów wyborczych.
Rozmawiał:
Robert Azembski
32.
32
Rada Ekspertów Spółdzielczych
GRUDZIEŃ2013
RES o spółdzielczości
i o złych przepisach
Duża zgodność poglądów pośród dyskutantów dała o sobie znać na kolejnym spotkaniu
Rady Ekspertów Spółdzielczych (RES). Podczas debaty członkowie Rady wskazywali na
konieczność bardzo ostrożnego podejścia decydentów do zmian legislacyjnych wokół
ustaw o spółdzielczości, przede wszystkim przy ustawie Prawo spółdzielcze.
Rada Ekspertów Spółdzielczych
jest ciałem niezależnym od innych
ośrodków, wspierającym portal
bs.net.pl i ściśle związanym z samym
portalem. Dostarcza ekspertyz i opinii
na potrzeby portalu oraz środowiska banków spółdzielczych. Nie ma
ustalonego sztywno składu, nie pełni
też zewnętrznych funkcji reprezentacyjnych.
Część ekspertów zabierających głos
na kolejnym spotkaniu RES była wręcz
za wstrzymaniem poselskich prac przy
ustawie Prawo spółdzielcze, wskazując
dodatkowo, że ze względu na krótki
czas, który został do terminu startu
obowiązywania Rozporządzenia CRR,
mogą zostać popełnione błędy także
w drugiej ważne ustawie – o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, ich
zrzeszaniu się i bankach zrzeszających.
Podkreślono też wagę spółdzielczej
formy własności i działalności dla gospodarki kraju, wskazując na pozytywne przykłady rozkwitu spółdzielczości
w zachodniej Europie.
W kolejnym spotkaniu Rady udział
wzięli: Robert Azembski, portal BS.net.
pl, inicjator spotkań RES i moderator,
mec. Jerzy Bańka, wiceprezes Związku
Banków Polskich, Alfred Domagalski,
prezes Krajowej Rady Spółdzielczej,
Piotr Jan Dziewulski, dyrektor Banku
BPS, doradca prezesa Zarządu Banku
BPS, dr Stanisław Kluza, b. minister
finansów, obecnie w gabinecie cieni
BCC, Bogdan Ludwiczak z Wydziału
Ekonomii Uniwersytetu Rzeszowskiego, Janusz Grobicki, ekspert Centrum
im. Adama Smitha, zastępca redaktora naczelnego MF „BANK”, Anna
Lewkowska, redaktor naczelna portalu
BS.Net.pl, Wojciech Boczoń, redaktor
naczelny portalu PR.News.pl oraz
ekspert Bankier.pl.
Prawo spółdzielcze i spółdzielczość
Robert Azembski
Środowisko banków spółdzielczych
jest zaniepokojone przygotowywanymi
przede wszystkim przez posłów PO
zmianami ustaw o spółdzielczości.
Punktowane są propozycje złych zapisów przede wszystkim w projekcie nowelizacji ustawy „Prawo spółdzielcze”,
ale też i drugim – „o funkcjonowaniu
banków spółdzielczych ich zrzeszaniu
się i bankach zrzeszających”. W pierwszym projekcie ustawy piętnowane są
m.in.: pozbawienie związków rewizyjnych prawa przeprowadzania lustracji,
zakaz piastowania stanowisk we wła
dzach spółdzielni bankowej osób prawnych korzystających z usług banku, co
jest sprzeczne z zasadami samorządności i samoorganizacji spółdzielni,
zakaz piastowania funkcji członka rady
banku przez więcej niż dwie kadencje,
zakaz łączenia pracy w banku z funkcją
w radzie, co wskazywano na tradycyjne
złamanie zasad spółdzielczości oraz
upublicznianie sprawozdań finansowych banku oraz protokołów z posiedzeń organów banku wskazano – jako
ingerujące w tajemnicę bankową.
W drugiej ustawie wątpliwości budzą
niechęć legislatorów do zaliczenia
funduszy udziałowych do kapitałów
najwyższej jakości (Tier 1) czy ograniczenia zbywalności udziałów.
Janusz Grobicki
Nad tymi ustawami pracują aż dwa zespoły w Ministerstwie Finansów. Jeden
rozpatruje jak wdrożyć Dyrektywę
CRD IV do polskiego prawa, a drugi to
grupa robocza, dawny Zespół Międzyzrzeszeniowy. Mam nieodparte
wrażenie, że głos spółdzielców nie
jest obecnie brany pod uwagę ani
przez Ministerstwo Finansów, które
ma przygotować nowelizację ustawy
o bankach spółdzielczych, ani przez
posłów. Pojawia się też pytanie, czy
kilka miesięcy, które raptem zostały
33.
33
GRUDZIEŃ 2013
do końcaroku i wdrożenia Rozporządzenia CRR, to nie jest zbyt krótki czas,
by przyjęcie ustawowego rozwiązania
było korzystne zarówno dla legislatorów, jak i dla spółdzielców? Istnieje
niebezpieczeństwo, że będzie to niekorzystne dla spółdzielców.
Jerzy Bańka
Zasadnicza kwestia dotyczy samego
ustroju, modelu spółdzielni. Mamy do
czynienia z pewnymi próbami legislacyjnymi dostosowania spółdzielni do
innych form prowadzenia działalności
gospodarczej, szczególnie mecha-
nicznego upodobniania ich do spółek
prawa handlowego. Ma to swoje źródło
prawdopodobnie w niewiedzy, niskiej
kulturze prawnej oraz negatywnym
postrzeganiu spółdzielczości „jako
takiej” – jako reliktu przeszłej epoki.
Jest to oczywisty błąd pokazujący, że
brakuje wiedzy, jak funkcjonuje świat
oraz w szczególności mechanizmy
gospodarcze w zachodniej Europie
i USA. W tamtych krajach idea spółdzielczości bardzo dobrze funkcjonuje
w praktyce. Prawdą jest natomiast, że
w niektórych częściach spółdzielczości,
przede wszystkim w spółdzielczości
mieszkaniowej dochodziło do różnych
wynaturzeń, co owocowało później
pomysłami i inicjatywami legislacyj-
nymi, które były potem oceniane jako
inicjatywy nakierowane na niszczenie
spółdzielczości jako formy, która
jakoby się już przeżyła. Przechodząc
jednak do konkretów: w tej chwili wiele
przenosić, bez liczenia się z wymogami
statutu, konieczności uzyskania odpowiednich zezwoleń itd. Zapominają, że
za udziałem spółdzielczym stoi konkretny członek spółdzielni i człowiek.
Czy nie powinniśmy postępować uczciwie i solidarnie...
ALFRED DOMAGALSKI
poważnych problemów dla banków
spółdzielczych rysuje się w związku
z implementacją Dyrektywy CRD IV
i Rozporządzenia CRR. Łatwo zapominamy sytuację z początku lat 90., kiedy
to duża liczba banków spółdzielczych
przestała istnieć, a koncentrujemy
się na samych sukcesach. Błędem jest
podejmowanie prób przenoszenia
rozwiązań dotyczących spółek prawa
handlowego do spółdzielczości. W złą
stronę idą pomysły dotyczące zbywalności udziałów w spółdzielni bankowej.
Większość posłów postrzega te udziały błędnie, w rozumieniu spółek Prawa
handlowego, czyli wartość wyrażoną
w pieniądzu, która daje pewne prawa
korporacyjne, które można swobodnie
Zasada „jeden członek – jeden głos”
jest i powinna zostać świętą zasadą! Na
przykład nie było zasady spółdzielczej
w SKOK-ach, wydawać by się mogło,
że jeden SKOK powinien mieć jeden
głos, tymczasem podejmowane przez
Kasę Krajową decyzje miały zgoła
inny charakter i wprowadzono zasadę
głosowania kapitałowego. To odejście
od idei spółdzielczości zrodziło patologię. W następstwie tego pojawiają się
pomysły wręcz prywatyzacji banków
spółdzielczych, swoistego uwłaszczenia się posiadaczy udziałów w bankach
spółdzielczych.
Natomiast co do drugiej
ustawy, o funkcjonowaniu
banków spółdzielczych, ich
34.
34
Rada Ekspertów Spółdzielczych
zrzeszaniusię i bankach zrzeszających
muszę powiedzieć, że są duże szanse
na pozytywne rozstrzygnięcie zaliczenia udziałów członków spółdzielni do
kapitałów najlepszej jakości Tier 1.
Janusz Grobicki
Jest też jeszcze inny problem, jak „odmłodzić” spółdzielczość.
GRUDZIEŃ 2013
Jestem za prostotą i przejrzystością
rozwiązań. Nie dziwię się też, że nie ma
projektu rządowego, skoro za spółdzielczość odpowiadają wszyscy i nikt...
Stanisław Kluza
Jerzy Bańka
Tak, to jest poważne wyzwanie, jak
zmienić „pesel” w bankowości spółdzielczej. Co zrobić, żeby młodzi ludzie
chcieli tworzyć spółdzielnie czy też
przystępować do już istniejących?
Piotr Jan Dziewulski
Projekty ustaw związane ze zmianą
prawa spółdzielczego wzięły swój początek tak naprawdę z chęci zmian tylko w części sektora, dotyczyły i dotyczą
przede wszystkim spółdzielni mieszkaniowych. Natomiast skutki implementacji Dyrektywy CRD IV i Rozporządzenia CRR jak na razie znajdują swoje
odbicie tylko w regulacji dotyczącej
banków spółdzielczych, czyli ustawy
o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, ich zrzeszaniu się i bankach
zrzeszających. Część przedstawicieli
banków mówi, że obecnie nie chciałaby
w ogóle widzieć żadnych zmian w prawie spółdzielczym, gdyż boją się, iż
w procesie legislacyjnym może zdarzyć
się coś o wiele gorszego, niż to, z czym
mamy do czynienia na obecnym etapie
prac. Spora część środowiska uważa, że
należałoby w ogóle zablokować prace
nad nowym prawem spółdzielczym,
jeśli miałyby one przynieść pogorszenie sytuacji banków spółdzielczych,
a część zapisów takim pogorszeniem
praktycznie jest, kadencyjność itd.
Alfred Domagalski
W nawiązaniu do tego, co mówił mec.
Bańka należy stwierdzić, że od wielu
lat w Polsce prowadzona jest polityka
unifikacji systemu gospodarczego.
W zamyśle chodzi o to, by zostały
tylko podmioty działające w oparciu
o Kodeks handlowy. Jednak wartość
rynku polega na jego bogactwie, mogą
i powinny funkcjonować na nim różne
podmioty. Niestety, takiego zrozu-
mienia brakuje. Zrozumienia tego, że
biznes spółdzielczy jest biznesem opartym na wartościach, które w czysto komercyjnej działalności tylko przeszkadzają. Nie możemy niestety przebić się
z uznaniem zasad spółdzielczych przez
naszych polityków, a przecież te zasady
uznawane są na całym świecie, także
przez Unię Europejską, ONZ, Międzynarodową Organizację Pracy. Tylko w
Polsce odrzucane są, jako że „nie stanowią źródła prawa”. Ale czy wartości są
zakazane?! Czy nie powinniśmy postępować uczciwie i solidarnie, kształtując
poczucie współodpowiedzialności za
kraj i gospodarkę? Minęło już z górą
20 lat od transformacji ustrojowej
i może wreszcie powinniśmy zmienić
podejście?
Jeśli zaś chodzi o fundusze udziałowe,
to należy pamiętać, że są one obok wypracowanej nadwyżki podstawowym
źródłem budowania kapitałów własnych, tak w spółdzielniach jak i w ban-
35.
35
GRUDZIEŃ 2013
kach spółdzielczych.Z tego wynika
trwałość funduszy udziałowych. Przez
wiele ostatnich lat nie mieliśmy takiej
sytuacji, żeby członkowie spółdzielni
zaczęli wycofywać swoje udziały, co
mogłoby zaszkodzić bezpieczeństwu
banku. Być może w zamyśle są takie
zapisy prawa, które spowodują właśnie
uciekanie ludzi ze spółdzielni..?
Stanisław Kluza
Z troską patrzę na sposób prowadzenia prac nad ustawą prawo spółdzielcze. Taką formułę korzystniej byłoby
rynku i np. realnych potrzeb banków
spółdzielczych. Zasadnicze pytania są
takie: jaką powinna być spółdzielczość
w Polsce i jaka, rolę w gospodarce powinna odgrywać? Warto pochylić się
nad polską bankowością spółdzielczą
i porównać jak ona wygląda co do
proporcji i struktury w krajach, które
mają rozwinięte i zamożne gospodarki.
Można wzorować się na nich, ale też
próbować dostrzec nisze w naszym
kraju, które mogłyby być wypełnione spółdzielczymi rozwiązaniami
i produktami. Jeżeli spółdzielczość,
że ustawa o spółdzielczości powinna
mieć charakter ogólny, stanowiąc
rodzaj czegoś na wzór konstytucji
spółdzielczej i odnosić się do szeroko
rozumianej idei spółdzielczości. Natomiast poszczególne i różnorodne formy działalności spółdzielczej powinny
mieć swoje indywidualne akty prawne.
Nie można mieszać tak znaczących różnic w jednym akcie prawnym, aby nie
stał się zbiorem wyjątków. Jestem za
prostotą i przejrzystością rozwiązań.
Nie dziwię się też, że nie ma projektu
rządowego, skoro za spółdzielczość
odpowiadają wszyscy i nikt – siedem
resortów zajmuje się sprawami spółdzielczości!
Bogdan Ludwiczak
Ważne jest, żeby przygotowując
przepisy stosować wobec banków
spółdzielczych zasadę proporcjonalności. Nie może być tak, żeby instytucje
mające łącznie 8 procent udziału w
rynku oraz te, które mają ponad 90
proc. udziałów były traktowane w ten
sam, restrykcyjny sposób. Tym bardziej
że to nie banki spółdzielcze wywołały kryzys. Już samo wprowadzanie
nieprzemyślanych zmian legislacyjnych, których konsekwencji nikt nie
zna, wprowadza ryzyko i destabilizuje
sytuację na tym rynku.
wstrzymać. Nie jest bowiem czytelne,
z jakich założeń ten proces wyszedł,
czemu służy i dokąd zmierza. Natomiast dyrektywy i rozporządzenia
UE należy roztropnie wdrażać i bez
opóźnień, bo nasza akcesja do Unii
nas do tego zobowiązuje. Niezależnie
od tego, czy teraz to przyjęte prawo
europejskie się komuś podoba, czy
też nie. Pamiętajmy jednak, że mamy
istotną elastyczność w dopasowaniu
tego prawa do specyfiki polskiego
działając w pewnych formułach, może
być efektywniejsza ekonomicznie od
innych form działalności, to ludzie skorzystają z jej rozwiązań. Może jednak
być i tak, że do spółdzielczości będą
przyciągać (lub nawet już przyciągają)
inne wartości, niż zysk ekonomiczny.
Cenna w niej jest np. prostota, ma ona
swoją niekwestionowaną wartość.
Obecnie „kotłowana” w sejmie ustawa
prawo spółdzielcze nie zawiera żadnych refleksji na ten temat. Oceniam,
Alfred Domagalski
Absurdalne są propozycje zapisów
w Prawie spółdzielczym, żeby skrócić
kadencję rady banku oraz ograniczyć
do dwóch kolejnych kadencji członkostwo w radzie. Nie rozumiem, po co
ustawodawca się do tego wtrąca: banki
spółdzielcze funkcjonują na zasadach
demokratycznych, sami spółdzielcy-ludzie, choćby poprzez stanowienie
statutu podejmują w nich decyzje. Co
to ustawodawcę obchodzi, czy w radzie
nadzorczej ktoś będzie zasiadał jedną,
dwie czy też trzy kadencje? Stąd mam
duże podejrzenie, że tak naprawdę to
chodzi o to, by tak obrzydzić ludziom
system spółdzielczy, żeby nie chciało
się w nim funkcjonować.
Opracował:
Robert Azembski
36.
36
Styl życia
GRUDZIEŃ 2013
Kochamcię jak
Irlandię
Zielona Wyspa ma duszę. Gra tu skoczna muzyka, a gęsty jak zupa guinness leje się strumieniami. By
wypić najbardziej znane irlandzkie piwo, posłuchać celtyckiej muzyki i obejrzeć starsze niż
piramidy egipskie grobowce, warto przemierzyć samolotem te prawie dwa tysiące kilometrów.
Turystę wita Dublin – miasto sięgające swoją historią IX wieku. Wtedy
to właśnie wikingowie założyli osadę
na brzegu rzeki Liffey. Od czasów
pierwszych osadników nieduża mieścina rozrosła się w pełne zabytków,
tętniące całodobowym rytmem,
miasto. Trudno sobie wyobrazić stolicę
Irlandii bez guinnessa – piwa legendy
i produkującego go browaru, z którego
pierwsze warzenie powędrowało do
klientów już w 1796 roku. Nie sposób
też nie uraczyć się na miejscu pintą
tego ciemnego, chmielowego napitku, zanim podąży się do trzynastowiecznego zamku królewskiego, czy
o cały wiek starszej katedry Świętego
Patryka.
Zmęczony całodziennym zwiedzaniem
wędrowiec trafia w końcu do dzielnicy
Temple Bar. To miejsce z setką pubów,
restauracji i knajpek, słynie z życia
nocnego i jest niezwykle popularne
wśród turystów. W odróżnieniu od
okolic zachowało średniowieczny
układ ulic, z wieloma wąskimi, brukowanymi uliczkami. Noszący tę samą
nazwę co dzielnica Temple Bar zyskał
miano najbardziej przyjaznego pubu
w mieście. Niemalże każdego dnia
37.
37
GRUDZIEŃ 2013
można tamtrafić na spontanicznie
organizowane imprezy i koncerty
grane przez najlepszych dublińskich
muzyków.
Historia starsza od piramid
To niezwykłe przeżycie znaleźć się
w tym miejscu w dolinie rzeki Boyne .
Zielonym jak cała Irlandia i pamiętającym czasy, kiedy słońce było bogiem.
Kompleks kopców z okresu megalitu
znany jest jako Brú na Bóinne i składa
się z trzech grup zwanych Newgrange,
Knowth i Dowth.
Najważniejsze pomniki epoki neolitu pochodzą z 7-2 tysiąclecia p.n.e.
Wszystkie trzy: Dowth, Knowth oraz
najwspanialszy Newgrange, przypominają porośnięte trawą latające spodki.
O ostatnim z nich podanie mówi, że
powstał, kiedy druid Bresal postanowił
Z wysp jest już tylko
o krok Do Doolin – malowniczego portu, słynącego z tradycyjnej
irlandzkiej muzyki. Koniecznie trzeba odwiedzić zawsze zatłoczony
Gus O’Connors Pub.
wznieść wieżę sięgającą nieba. Jego
siostra zaklęła słońce, by nie zachodziło dopóki budowla nie zostanie skończona. Niestety, rodzeństwo dopuściło
się kazirodztwa. Zapadł mrok, więc
miejsce nazwano Dubad, czyli ciemność. I faktycznie promienie słońca
zaglądają tu jedynie w dniu zimowego
przesilenia – tylko przez krótką chwilę
oświetlając kamienną płytę.
Kamienne kręgi i dolmeny,
czyli grobowce portalowe,
rozsiane są po całej wyspie.
Monumentalny Poulnabrone, chętnie
pokazywany na pocztówkach, a wzniesiony przez tajemniczych budowniczych przed – bagatela – pięcioma
tysiącami lat, zachęca do odwiedzenia
wapiennego płaskowyżu Burren. Olbrzymi, jak zdawałoby się po obejrzeniu zdjęć, monument w rzeczywistości
ma nie więcej niż dwa metry wysokości
i ginie na tle płaskowyżu. Kamienna
płyta położona na kilku innych bardziej
przypomina przystanek PKS, niż grobowiec. Wszędzie dokąd wzrok sięga,
owiewane przez wiatr połacie białego
łupku z kępkami skarlałej i wysuszonej przez wiatr roślinności. „Za mało
drzew, by kogoś powiesić, za mało
wody, by kogoś utopić, za mało ziemi,
aby kogoś pogrzebać” – przypominają
się słowa Ludlowa, XVII-wiecznego
irlandzkiego mierniczego, protektora
Oliviera Cromwella.
Aran – żywa skamielina
Irlandii
Całkiem inne widoki można znaleźć
na Inishmore – największej z trzech
wysp Aran. Podobnie jak na pozostałych: Inischmaan i Inisheer, od razu
zauważa się wygrodzone kamiennymi
murkami pastwiska i malownicze
klifowe wybrzeże. Odizolowane przez
Atlantyk od reszty kraju wyspy Aran
wciąż są bastionem kultury irlandzkiej.
Przetrwał tu język gaelicki i tradycyjny sposób życia. Mieszkańcy czerpią
dochody przede wszystkim z turystyki. Słyną też z produkcji wełnianych
swetrów zwanych aranami i równie
pięknych, wełnianych kolorowych
pasów, czyli crios. Do dziś też ręcznie
wyrabiają buty z niewyprawionej skóry
zwane pampooties.
Z wysp jest już tylko o krok do Doolin
– malowniczego portu, słynącego
z tradycyjnej irlandzkiej muzyki.
Koniecznie trzeba odwiedzić zawsze
zatłoczony Gus O’Connors Pub, w którym codziennie serwuje się gościom
koncert z udziałem zawodowców oraz
olbrzymie obiadowe dania. Najlepiej
bawią się sami mieszkańcy. Nie zwracając uwagi na kłębiących się wokoło
cudzoziemców, nad kuflem piwa dzielą
się ostatnimi plotkami albo dyskutują
zapamiętale o polityce i gospodarce.
Emocje nad urwiskiem
Nieopodal znajdują się klify Moher,
należące do najwyższych w Europie.
Tworzą zwartą ścianę o wysokości 200
metrów ciągnącą się na przestrzeni
ośmiu kilometrów. Wbrew nazwie nie
mają nic wspólnego z moherowymi
sweterkami ani wełną kóz angorskich.
Nazwano je od stojącej na południowym krańcu, pochodzącej z czasów
napoleońskich, wieży.
Miłośnicy romantycznych widoków
wracają na nie wielokrotnie, by
z ulubionych miejsc podziwiać zachód
słońca. Chcąc dostarczyć sobie emocji
nie trzeba jednak czekać do nocy. Wystarczy przekroczyć barierkę, wejść
na klif, położyć się na skraju przepaści
i zwiesić głowę w dół. Osłonięte skalne
półki są domem dla setek ptaków.
Mewy i nurzyki co chwila z piskiem
zrywają się do lotu, łapiąc w skrzydła
wiatr wiejący od oceanu. Wokół postrzępionych skał kotłuje się spieniona
woda.
Zanim opuści się Zieloną Wyspę trzeba odwiedzić jeszcze jedno miejsce
– zamek Blarney w hrabstwie Cork.
W nim, według wierzeń, można uzyskać dar elokwencji i przekonywania.
Wystarczy tylko pocałować znajdujący
się tam kamień o niezwykłej mocy.
Nie jest to jednak proste, gdyż jest
on wbudowany poniżej linii blanków.
Chcąc zostać zamienionym we wspaniałego mówcę, trzeba więc zwiesić się
głową w dół, będąc przytrzymywanym
mocno za nogi. Tylko w takiej pozycji
sięgnie się ustami magicznego miejsca.
Potem już w Polsce można będzie zadziwić otoczenie gładkością wymowy
i elokwencją.
Małgorzata Wajszczuk
38.
38
Biblioteczka
GRUDZIEŃ 2013
Biblioteczka
333 popkulturowe
rzeczyPrl
audioteka.pl
Książka
Komiksy ze Żbikiem,
Klątwa Doliny Węży,
Pan Samochodzik, buty Relaks,
Tik-Tak – hasła, które dla większości
dzisiejszych 30-40-latków oznaczają
sentymentalną podróż w czasie do lat
beztroskiego dzieciństwa. Książka to
znakomity leksykon późnego PRL-u.
Hasła pełne faktów i anegdot.
Wszystko podane z dużą porcją humoru i bogato ilustrowane.
Audioteka
Aplikacja, która każdemu wielbicielowi
książek umożliwi zakup audiobooków
oraz ich natychmiastowe pobieranie
bezpośrednio na telefon. W ten prosty
sposób można stworzyć swoją własną,
spersonalizowaną bibliotekę, a wszystkie zakupione książki wylądują na naszej wirtualnej półce. Oprócz szerokiej
oferty tytułów (ok. 3500) niewątpliwą
zaletą tej aplikacji jest duży wybór
form płatności oraz możliwość pobrania darmowego rozdziału. Audioteka.
pl to aplikacja w sam raz na wakacyjne
podróże.
Teraz dostępna również na iPhone 5.
BIlkom
Osobisty wymiar
podróży
Teatr Sensacji
Kobra,
kolekcja DVD
Aplikacja na smartfona
Kolej to nadal jeden z najpopularniejszych środków
transportu. Teraz, dzięki intuicyjnej
aplikacji, jaką jest Bilkom, planowanie
podróży i zakup biletu kolejowego
zostały maksymalnie uproszczone.
Wykorzystanie technologii GPS,
współpraca z mapami oraz dostępność
do informacji zawartych w Systemie
Planowania Podróży PKP sprawia,
że użytkownik może szczegółowo
zaplanować swoją podróż. Wyszukanie
połączeń door to door, poznanie szczegółów trasy oraz połączeń, czy też
informacje na temat utrudnień w ruchu
pociągów, to tylko niektóre z funkcjonalności, które oferuje Bilkom.
Warto sprawdzić.
Film/DVD
Mroczne historie,
intryga, suspens i polskie
aktorstwo najwyższej próby. Teatr Sensacji Kobra przyciągał przez lata przed
telewizory tysiące, miliony Polaków.
Co jest największym dowodem na to,
że te spektakle były fenomenalne? To,
że minęło ok. 40-50 lat od ich emisji,
a one nadal cieszą się niezwykłą popularnością.
Najlepsze kryminalne historie, najlepsi
polscy aktorzy (min. Emil Karewicz,
Krzysztof Kowalewski, Aleksandra
Śląska) to gwarancja dobrej rozrywki.
Ukazały się już trzy kolekcje tych spektakli – warto mieć w swoich zbiorach
każdą z nich.
THE BEST FILM
EVER!
Muzyka
Ciekawa kompilacja
hitów i motywów
filmowych. Na liście
m.in. motywy przewodnie z „Bonda”,
„2001 Odyseja Kosmiczna”, „Ojca
chrzestnego”, „Gladiatora” czy „Trainspotting”. Ponad 70 utworów zaserwowanych na 4 płytach CD. Znakomite do
gabinetu czy do samochodu.
Planeta Ziemia
BBC
DVD
Produkcje BBC to od
wielu lat gwarancja
najwyższego poziomu
– wizualnego, merytorycznego, fabularnego. „Planeta Ziemia” to unikalny
box zawierający zestaw dokumentów,
które przedstawiają widzom piękne,
niedostępne i przez to niejednokrotnie
niebezpieczne miejsca naszego globu.
Każdy z odcinków to nie tylko kopalnia wiedzy, to również wyjątkowa
przygoda, która w niczym nie ustępuje
produkcjom fabularnym.