Narodzenie Jezusa


   kilka spostrzeżeo
Wiele osób postrzega dziś narodzenie Jezusa
w nazbyt sielankowy sposób. Boże Narodzenie
to czas prezentów, choinki, ckliwych kolęd…
Kiedy jednak bliżej poznaje się sytuację, w
której żyli Maryja i Józef, dostrzec można, jak
odważnymi ludźmi się okazali.

Na co warto zwrócić uwagę próbując
zrozumieć to, co wydarzyło się ponad 2000 lat
temu?

Oto kilka spraw.
Matka Jezusa i Józef, jej mąż, byli ubogimi ludźmi. Utrzymywali
się z fizycznej pracy w Nazarecie, niewielkiej miejscowości w tej
części ziemi świętej, którą nazywano GALILEA.
To ludzie religijni, pobożni, prości. To ludzie otwarci na Boga i
Jego działanie w świecie.
Bóg wybrał to, co ubogie, słabe, zwyczajne.
Bóg nie potrzebuje „potęgi tego świata, aby realizować swoje
plany”. Bóg przychodzi do tych, którzy są na Niego otwarci.

                                                                           Obecności i
                                                                           mocy Boga
                                                                          doświadczają
                                                                           ci, którzy są
                                                                             na Niego
                                                                             otwarci.

 Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – rodzina z Nazaretu przy pracy
Był to również czas okupacji rzymskiej. Naród, z którego
wywodził się Jezus, był ciemiężony zarówno przez
„swojego” władcę, jakim był Herod, jak i Rzymian.
Był to niebezpieczny czas. Czas braku wolności. Czas
wykorzystywania ubogich i słabych.
Niektórzy rezygnowali z wierności wobec Boga i wchodzili
w układy z rządzącymi poganami.
                                                                      Jezus wybrał
                                                                         do grona
                                                                       Apostołów
                                                                        jednego z
                                                                        poborców
                                                                      podatkowych
                                                                       – Mateusza
                                                                           (sic!)

 Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – rzymski poborca podatkowy
Władza była podzielona, chod faktycznie rządzili tylko
Rzymianie. Herod był całkowicie od nich zależny.
Był to człowiek okrutny. Pod koniec życia obłąkany. Ze
strachu i obsesji utraty władzy kazał zabid nawet swego
syna.
On był odpowiedzialny za masakrę w Betlejem, gdy wydał
rozkaz zamordowania chłopców do drugiego roku życia,
obawiając się, że wśród nich jest przyszły król – mesjasz.
                                                                                   Herod jest
                                                                                  przykładem
                                                                                   człowieka,
                                                                                   który „ma
                                                                                  obsesję” na
                                                                                 punkcie Boga
                                                                                 i stara się Go
                                                                                    zniszczyd.
 Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Herod Stary ze swoim synem Antypasem
Przed narodzeniem Jezusa miały miejsce dwa ważne
wydarzenia. Pierwszym z nich było SPOTKANIE ZACHARIASZA
Z ANIOŁEM w świątyni jerozolimskiej, podczas którego
dowiedział się, że jego niepłodna żona pocznie syna. Faktycznie,
Elżbieta, żona Zachariasza, kuzynka Matki Jezusa urodziła syna
– Jana, który później otrzymał przydomek Chrzciciel. Zachariasz
pozostawał niemy do momentu narodzin syna, ponieważ nie
uwierzył w to, co Anioł zapowiedział.
                                                                                  Dla Boga nie ma
                                                                                 nic niemożliwego!
                                                                                  Jak trudno było
                                                                                   uwierzyd w to
                                                                                   Zachariaszowi!
                                                                                 Tobie niekiedy też
                                                                                  nie jest łatwiej,
                                                                                      czyż nie?!
 Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Zachariasz w świątyni jerozolimskiej
Co czuła i co myślała w tym momencie anielskiego
zwiastowania młoda Maryja?
Zaskoczona. Zdumiona… pozwalająca Bogu działać w Jej
życiu choć nie rozumiała w pełni tego, jak się sprawy potoczą.
Bóg jest Bogiem – więc nad wszystkim będzie czuwał.
„Oto ja służebnica Pańska” – niech się dzieje Twoja wola,
Boże!
                                                                           Dla Boga nie ma nic
                                                                           niemożliwego! Bóg
                                                                            jeśli nie musi, nie
                                                                              narusza praw
                                                                                natury, ale
                                                                            jednocześnie NIE
                                                                                JEST TYMI
                                                                                PRAWAMI
 Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Maryja przed aniołem Gabrielem     SKRĘPOWANY!!!
„Dlaczego Bóg wybrał mnie? Jestem nikim…” – pyta
młoda Maryja starszą kuzynkę Elżbietę.
„Dlaczego ja?” – to pytanie wielu osób, wobec których
Bóg wypowiedział swoje słowo. Nie jestem jakoś
szczególnie zdolna, piękna, silna, itp…
Wiesz co?! Bogu jest to niepotrzebne. Jedyne czego
potrzebuje to otwarte i życzliwe Mu serce człowieka.

                                                                         Jakże często
                                                                      próbujemy Boga
                                                                     zrozumied stosując
                                                                       LUDZKI SPOSÓB
                                                                          MYŚLENIA!
                                                                      Tymczasem Jego
                                                                         myśli nie są
                                                                     naszymi myślami…
Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – rozmowa Elżbiety z Maryją
Myśląc o Bożym Narodzeniu można zapomnied, że był to przez
pewien czas OKRES OGROMNEGO KRYZYSU w małżeostwie
Józefa i Maryi.
Bóg nie pozostawia Józefa samego w tym trudnym dla niego
czasie. „Dotyka” go i przynosi zrozumienie przez anioła w czasie
snu…
Jakże dużo zaryzykowała młodziutka Maryja, wiedząc, że jeśli
Józef nie uwierzy, to ona może zostad ukamienowana za zdradę…

                                                                              Ewangelia określa
                                                                                 Józefa słowem
                                                                                  „mężczyzna
                                                                               sprawiedliwy”. W
                                                                               pojęciu tym kryją
                                                                              się takie słowa jak:
                                                                                pobożny, wierny
                                                                                     Bogu…
 Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – szok Józefa po powrocie Maryi od Elżbiety
Ta scena chce nam przekazad ważną sprawę. Przy małym,
bezbronnym Jezusie i Jego Rodzinie są jako pierwsi
ubodzy, słabi, na pozór nic nieznaczący pasterze.
Oni rozpoznają czas. Rozpoznają znaki. „Słyszą” orędzie
anielskie, które rozbrzmiewa w przestworzach…
I nie pogardzają Bogiem, chod wydaje się słaby, kruchy, nic
nieznaczący, niepozorny…

                                                                              Rodzina Jezusa to
                                                                              Kościół. Jesteś w
                                                                               tej rodzinie czy
                                                                               stoisz obok, bo
                                                                              wydaje ci się ona
                                                                             „dziwna, śmieszna,
                                                                                słaba, itp...?”

 Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – pasterze przychodzący do groty w Betlejem
To nie bogactwo czy ubóstwo otwiera lub zamyka nam
drogę do Boga, lecz brak „mądrości” Bożej, otwartości na
prawdę i dobro oraz brak odwagi, by wyruszyd NA
POSZUKIWANIE BOGA.
Mędrcy pokonują „długą trasę”, aby znaleźd się chod przez
chwilę przy ”królu-mesjaszu”…
A wcześniej wytrwale zgłębiają ludzką wiedzę,
prowadzącą ich stopniowo do POZNANIA BOGA.
                                                                              Szanuj ludzką
                                                                             wiedzę! Rozwijaj
                                                                            to, co poprzednicy
                                                                            wyjaśnili. Rozum to
                                                                               dar Boży, nie
                                                                                marnuj Go!

Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – mędrcy wpatrujący się w gwiazdy na niebie
Pierwsze lata małżeostwa Maryi i Józefa były nieustanną
tułaczką. Ciągłym zagrożeniem… brakiem stabilizacji.
Ubodzy. Odważni. Chroniący Boże Dziecko. Bóg pozwolił
BYD BEZBRONNYM.
Ofiarowali Bogu to, co mieli. Ofiarowali ochoczo.
Warto mied to w pamięci gdy przychodzi 25 grudnia –
święto narodzenia Jezusa, by nie popaśd w pogaoskie
przeżywanie tej chrześcijaoskiej prawdy wiary!
                                                                               Józef to był gośd!!!
                                                                               Bóg zaproponował
                                                                               Mu niezwykłą rolę
                                                                                w życiu, a ten się
                                                                                zaangażował na
                                                                               całego … na nasze
                                                                                  szczęście 

Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Józef uciekający z Jezusem i Maryją

Narodzenie Jezusa

  • 1.
    Narodzenie Jezusa kilka spostrzeżeo
  • 2.
    Wiele osób postrzegadziś narodzenie Jezusa w nazbyt sielankowy sposób. Boże Narodzenie to czas prezentów, choinki, ckliwych kolęd… Kiedy jednak bliżej poznaje się sytuację, w której żyli Maryja i Józef, dostrzec można, jak odważnymi ludźmi się okazali. Na co warto zwrócić uwagę próbując zrozumieć to, co wydarzyło się ponad 2000 lat temu? Oto kilka spraw.
  • 3.
    Matka Jezusa iJózef, jej mąż, byli ubogimi ludźmi. Utrzymywali się z fizycznej pracy w Nazarecie, niewielkiej miejscowości w tej części ziemi świętej, którą nazywano GALILEA. To ludzie religijni, pobożni, prości. To ludzie otwarci na Boga i Jego działanie w świecie. Bóg wybrał to, co ubogie, słabe, zwyczajne. Bóg nie potrzebuje „potęgi tego świata, aby realizować swoje plany”. Bóg przychodzi do tych, którzy są na Niego otwarci. Obecności i mocy Boga doświadczają ci, którzy są na Niego otwarci. Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – rodzina z Nazaretu przy pracy
  • 4.
    Był to równieżczas okupacji rzymskiej. Naród, z którego wywodził się Jezus, był ciemiężony zarówno przez „swojego” władcę, jakim był Herod, jak i Rzymian. Był to niebezpieczny czas. Czas braku wolności. Czas wykorzystywania ubogich i słabych. Niektórzy rezygnowali z wierności wobec Boga i wchodzili w układy z rządzącymi poganami. Jezus wybrał do grona Apostołów jednego z poborców podatkowych – Mateusza (sic!) Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – rzymski poborca podatkowy
  • 5.
    Władza była podzielona,chod faktycznie rządzili tylko Rzymianie. Herod był całkowicie od nich zależny. Był to człowiek okrutny. Pod koniec życia obłąkany. Ze strachu i obsesji utraty władzy kazał zabid nawet swego syna. On był odpowiedzialny za masakrę w Betlejem, gdy wydał rozkaz zamordowania chłopców do drugiego roku życia, obawiając się, że wśród nich jest przyszły król – mesjasz. Herod jest przykładem człowieka, który „ma obsesję” na punkcie Boga i stara się Go zniszczyd. Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Herod Stary ze swoim synem Antypasem
  • 6.
    Przed narodzeniem Jezusamiały miejsce dwa ważne wydarzenia. Pierwszym z nich było SPOTKANIE ZACHARIASZA Z ANIOŁEM w świątyni jerozolimskiej, podczas którego dowiedział się, że jego niepłodna żona pocznie syna. Faktycznie, Elżbieta, żona Zachariasza, kuzynka Matki Jezusa urodziła syna – Jana, który później otrzymał przydomek Chrzciciel. Zachariasz pozostawał niemy do momentu narodzin syna, ponieważ nie uwierzył w to, co Anioł zapowiedział. Dla Boga nie ma nic niemożliwego! Jak trudno było uwierzyd w to Zachariaszowi! Tobie niekiedy też nie jest łatwiej, czyż nie?! Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Zachariasz w świątyni jerozolimskiej
  • 7.
    Co czuła ico myślała w tym momencie anielskiego zwiastowania młoda Maryja? Zaskoczona. Zdumiona… pozwalająca Bogu działać w Jej życiu choć nie rozumiała w pełni tego, jak się sprawy potoczą. Bóg jest Bogiem – więc nad wszystkim będzie czuwał. „Oto ja służebnica Pańska” – niech się dzieje Twoja wola, Boże! Dla Boga nie ma nic niemożliwego! Bóg jeśli nie musi, nie narusza praw natury, ale jednocześnie NIE JEST TYMI PRAWAMI Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Maryja przed aniołem Gabrielem SKRĘPOWANY!!!
  • 8.
    „Dlaczego Bóg wybrałmnie? Jestem nikim…” – pyta młoda Maryja starszą kuzynkę Elżbietę. „Dlaczego ja?” – to pytanie wielu osób, wobec których Bóg wypowiedział swoje słowo. Nie jestem jakoś szczególnie zdolna, piękna, silna, itp… Wiesz co?! Bogu jest to niepotrzebne. Jedyne czego potrzebuje to otwarte i życzliwe Mu serce człowieka. Jakże często próbujemy Boga zrozumied stosując LUDZKI SPOSÓB MYŚLENIA! Tymczasem Jego myśli nie są naszymi myślami… Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – rozmowa Elżbiety z Maryją
  • 9.
    Myśląc o BożymNarodzeniu można zapomnied, że był to przez pewien czas OKRES OGROMNEGO KRYZYSU w małżeostwie Józefa i Maryi. Bóg nie pozostawia Józefa samego w tym trudnym dla niego czasie. „Dotyka” go i przynosi zrozumienie przez anioła w czasie snu… Jakże dużo zaryzykowała młodziutka Maryja, wiedząc, że jeśli Józef nie uwierzy, to ona może zostad ukamienowana za zdradę… Ewangelia określa Józefa słowem „mężczyzna sprawiedliwy”. W pojęciu tym kryją się takie słowa jak: pobożny, wierny Bogu… Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – szok Józefa po powrocie Maryi od Elżbiety
  • 10.
    Ta scena chcenam przekazad ważną sprawę. Przy małym, bezbronnym Jezusie i Jego Rodzinie są jako pierwsi ubodzy, słabi, na pozór nic nieznaczący pasterze. Oni rozpoznają czas. Rozpoznają znaki. „Słyszą” orędzie anielskie, które rozbrzmiewa w przestworzach… I nie pogardzają Bogiem, chod wydaje się słaby, kruchy, nic nieznaczący, niepozorny… Rodzina Jezusa to Kościół. Jesteś w tej rodzinie czy stoisz obok, bo wydaje ci się ona „dziwna, śmieszna, słaba, itp...?” Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – pasterze przychodzący do groty w Betlejem
  • 11.
    To nie bogactwoczy ubóstwo otwiera lub zamyka nam drogę do Boga, lecz brak „mądrości” Bożej, otwartości na prawdę i dobro oraz brak odwagi, by wyruszyd NA POSZUKIWANIE BOGA. Mędrcy pokonują „długą trasę”, aby znaleźd się chod przez chwilę przy ”królu-mesjaszu”… A wcześniej wytrwale zgłębiają ludzką wiedzę, prowadzącą ich stopniowo do POZNANIA BOGA. Szanuj ludzką wiedzę! Rozwijaj to, co poprzednicy wyjaśnili. Rozum to dar Boży, nie marnuj Go! Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – mędrcy wpatrujący się w gwiazdy na niebie
  • 12.
    Pierwsze lata małżeostwaMaryi i Józefa były nieustanną tułaczką. Ciągłym zagrożeniem… brakiem stabilizacji. Ubodzy. Odważni. Chroniący Boże Dziecko. Bóg pozwolił BYD BEZBRONNYM. Ofiarowali Bogu to, co mieli. Ofiarowali ochoczo. Warto mied to w pamięci gdy przychodzi 25 grudnia – święto narodzenia Jezusa, by nie popaśd w pogaoskie przeżywanie tej chrześcijaoskiej prawdy wiary! Józef to był gośd!!! Bóg zaproponował Mu niezwykłą rolę w życiu, a ten się zaangażował na całego … na nasze szczęście  Fot. Kadr z filmu „The Nativity Story” – Józef uciekający z Jezusem i Maryją