Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.
Pismo studentów Instytutu Edukacji                                                                                     Num...
Numer 3 (maj 2004)

Następny przystanek                                 cyjne i zdążyliśmy poznać życie studenckie.Zain-  ...
Numer 3 (maj 2004)

Od tego numeru wprowadzamy dział pt. „Stu-       czasie studiowania na Instytucie. Jeżeli macie ja-   ...
Numer 3 (maj 2004)

Rok III                                       aż i zasady jego kompozycji. Analiza wy-      nież stude...
Numer 3 (maj 2004)

Metodologia pracy w preprodukcji, produkcji        Odbiorca reklamy (dzieci, wykorzysta-        V. Spe...
Numer 3 (maj 2004)

kierunkiem ks. prof. dr. hab. Henryka Se-            Chodzi tu więc nie tylko o technikę, ale o etykę....
Numer 3 (maj 2004)
                                                jomić się z teorią korzystając z okazji do
Na wykładach...
Numer 3 (maj 2004)

(dokończenie ze strony 7)                      Rywalizacja                                           s...
Numer 3 (maj 2004)
                                                 prawdziwie aż do bólu - przepraszam tych,      I jeszc...
Numer 3 (maj 2004)

Wiara szukająca emocji                         obozy, jak chcieli tego krytycy.
Piotr Drzewiecki      ...
Numer 3 (maj 2004)

natomiast w relacji Jezus - szatan czy też     bioru, ale zaangażowania w odbiór. Ekra-       czytanej...
Numer 3 (maj 2004)

FF- czyli Felieton                               tak prostą, że człowiek by się jej raz na-      czy s...
Upcoming SlideShare
Loading in …5
×

Obserwator nr 3 maj 2004

  • Login to see the comments

  • Be the first to like this

Obserwator nr 3 maj 2004

  1. 1. Pismo studentów Instytutu Edukacji Numer 3 maj 2004 Medialnej i Dziennikarstwa UKSW PANEL DZIENNIKARSKI ZORGANIZOWANY PRZEZ KOŁO NAUKOWE IEMiD D nia 22 kwietnia na auli im. Jana Paw ła II odbył się panel dziennikarski, zorganizowany przez koło naukowe stu- Studenci obecni na panelu mieli możli- wość zadawania pytań. Najczęściej doty- czyły one kryteriów i szans zdobycia pra- Ponadto w numerze: Specjalizacje IEMiD dentów IEMiDu. Na przewodnie pytanie: cy w redakcjach. Dziennikarze odpowia- strona 3 dając, podkreślali, że adept sztuki dzien- Jak zostać nikarskiej musi bacznie obserwować Sami o sobie - studenci o studen- świat, uczyć się pisać ciekawe teksty tach dziennikarzem? a przede wszystkim czytać, czytać i jesz- strona 7-8 cze raz czytać… Każdy z gości opowie- starali się odpowiedzieć zaproszeni go- dział także o swej (często zaskakującej) ście: drodze do dziennikarstwa. Panel wzbu- Jeszcze raz o „Pasji” dził duże zainteresowanie wśród studen- strona 10 Hubert Kropielnicki - zastępca szefa tów. działu kultury w tygodniku „Newsweek” Recenzje, czyli trochę kultury (Kuc) strona 11 Tomasz Królak - zastępca szefa KAI Drodzy Czytelnicy! Oddajemy do Waszych rąk kolejny numer „Ob- Felietony naszych wykładowców: Wawrzyniec Smoczyński - szef działu serwatora”. Zamieściliśmy w nim istotne dla stu- wydarzenia w „Przekroju” dentów II roku informacje o specjalizacjach, ja- „Teoria warsztatu w pięciu kie mogą wybrać w ramach studiów na IEMiD. odsłonach” Sławomir Ślubowski - dziennikarz W nastrępnym numerze dokończenie. Bijemy się ks. dr Jarosław Sobkowiak „Życia Warszawy” także w piersi i piszemy o własnych błędach - strona 9 Studenci o Studentach. Polecamy również kilka słów podsumowania panelu dziennikarskiego. Felieton filozoficzny ks. Henryk Zieliński - dyrektor war- ks. dr Tomasz Stępień szawskiej edycji „Niedzieli”. Redakcja strona 12 1
  2. 2. Numer 3 (maj 2004) Następny przystanek cyjne i zdążyliśmy poznać życie studenckie.Zain- zdążyli obejść wszystkie kierunki i tak na wszel- teresowanym informacji udzielali również studen- ki wypadek zebrali wszystkie ulotki, które im w - Dewajtis 5, ci Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa. ręce wpadły. Muszę przyznać jednak, że zaintere- czyli dzień otwartych drzwi na uczelni W sali 401 odbyła się główna prezentacja doko- sowanie naszym kierunkiem było ogromne. Po- Agnieszka Margas nana przez władze wydziału i studentów. Stoisko mijając owych „homo ulotikus” na prawdę nie IEMiD-u, ku mojemu zdziwieniu i smutkowi, narzekaliśmy na brak osób zainteresowanych zostało umieszczone na pierwszym piętrze, choć konkretnymi informacjami na temat naszego do- W sobotę 21.03.2004 r. nasza uczelnia przeżyła najazd maturzystów. Tak, trzeba stanowczo użyć tego określenia, bo właśnie tak jak się później okazało była to dobra taktyka. Większość kierunków miała prezentacje na pierw- syć specyficznego dziennikarstwa (słowo „spe- cyficzne” nie ma bynajmniej zabarwienia pejora- to wyglądało. Już od 9:00 rano (mimo, iż rozpo- szym piętrze, dzięki czemu mieliśmy większą pu- tywnego).Widać było, że są dość dobrze poin- częcie dnia otwartego zaplanowane było na blikę. Przygotowaniem naszego stanowiska za- formowani i mimo teologii, która większość ra- 10:00), całe tłumy spragnionych wiedzy biły przez jęło się Koło Naukowe wraz z ks. prof. Antonim czej odstraszała, są szczerze zainteresowani stu- Lasek Bielański. Tak wielu osób nasza uczelnia Lewkiem, który koordynował wszystkie nasze diowaniem na naszym kierunku. To dzięki nim, nie widziała już od sesji. Na co dzień spokojne działania. W porównaniu z zeszłym rokiem (nie jak świeże bułeczki rozchodziły się zestawy eg- miejsce zamieniło się w chyba najbardziej popu- wiem, komu się narażam) było rewelacyjnie. Pre- zaminacyjne oraz książka ks. prof. Lewka „Pod- larny punkt Warszawy. Była to okazja dla poten- zentacja na komputerze stron IEMID-u oraz Cul- stawy edukacji medialnej i dziennikarskiej”. Mam cjalnych przyszłych studentów by zobaczyć bu- turisu, nagłośnienie, czytelny transparent oraz rze- nadzieję, że udało nam się przekonać wszystkich dynki należące do kampusu, dowiedzieć się cze- telna informacja na temat kierunku, to z całą pew- niezdecydowanych, a niedoinformowanych za- goś więcej na temat wymarzonego kierunku, a nością przyciągało maturzystów. Jasne, że spora chęcić do zainteresowania się studiowaniem w także by zaopatrzyć się w informatory i zestawy część z nich przyszła, wzięła ulotkę i poszła, bądź Instytucie, no i oczywiście, że to duże zaintereso- egzaminacyjne. Niewątpliwym atutem była rów- to przerażona egzaminem z religii, bądź też w wanie naszym kierunkiem na dniach otwartych nież okazja do porozmawiania z nami, studenta- ogóle nie zainteresowana kierunkiem. Ci drudzy przełoży się na ilość kandydatów ubiegających mi, którzy już przeszliśmy przez sito egzamina- to tzw. „homo ulotikus” którzy z całą pewnością się o indeksy. Refleksje jeden z drugim adeptem narzekają ile to przypomina walkę o przeżycie niz szczytną misję teologii na tych studiach. To tak jakby ktoś zbawiania świata i okolic. Zwrócono też uwagę popanelowe... kazał się studentom medycyny uczyć biologii czy na to, że same studia - nawet najlepsze nic tu nie Maciej Jan Broniarz chemii. Podczas panelu było wyraźnie widać że gwarantują. Każdy kto uważa, że wystarczy do- absolwenci naszego kierunku maja równe szanse stać dyplom,a tłumy naczelnych będą się o nas Upływającego czasu nie da się zatrzymać. na znalezienie pracy co absolwenci innych presti- zabijać wzdłuż Via Dewajtis grubo się myli. Rze- Nie ważne jak bardzo rozmiłowani jeste- żowych kierunków. W naszym narzekaniu sku- czywistość wygląda tak, że z wspaniałym dyplo- śmy w beztroskim studiowaniu, pytanie piamy się na wadach i problemach a zatracamy mem i pełnym sukcesów CV nasza praca w re- „co dalej” coraz częściej pojawia się w na- caly pozytywny aspekt naszych studiów. Warsz- dakcji zacznie się od redagowania kawy dla na- szych rozmowach. Wychodząc naprzeciw tat techniczny, choć ważny nie determinuje tu ni- czelnego i zdobywaniu cytryny do herbaty. Smut- tym wątpliwościom Koło Naukowe zorga- czego - zawsze można się tego nauczyć. Warto ne, ale prawdziwe - z drugiej strony bez studiów nizowało 20 kwietnie 2004 roku panel dys- sobie natomiast uświadomić jakie znaczenie ma czy profesjonalnego przygotowania można być kusyjny pt. „Jak zostać dziennikarzem”. znajomości filozofii i teologii - czy to tylko puste doskonałym dzienniakrzem. Reguły nie ma żad- Zaproszeni goście,będący redaktorami ga- frazesy i oderwane od życia dywagacje. Wprost nej - ale warto pamietać że nic nie zastąpi pasji, zet i czasopism o różnym profilu starali się przeciwnie - to własnie na nich zbudowane jest talentu i niespożytej energii. Doskonała ilustracja odpowiedziećna pytania postawione przez nasze społeczeństwo, to one stanowią funda- tego jest fakt że nie każdy z panelistów miał aka- studentów IEMID. Przebieg imprezy, zada- ment naszej cywilizacji - rozumiejąc je - zrozu- demickie przygotowanie dziennikarskie - a pro- wane pytania, odpowiedzi panelistów, oraz miemy wiele zjawisk - pozornie nie do pojęcia. fesjonalizmu i sukcesów można im tylko zazdro- (a może przede wszystkim) wypowiedzi Ponadto, jak podkreślano na panelu ponad wszyst- ścić. Poruszono też kwestie odpowiedzialności kilku zaproszonych gości zwróciły uwagę ko liczą się szerokie horyzonty i umiejętność kre- dziennikarza za otaczający go świat. Paneliści na kilka ważnych spraw. Primo - wielu z atywnego myślenia. Tego się nie da nauczyć na przypomnieli, że zasady etyczne to nie puste sło- nas ma kompleks na punkcie studiowane- żadnym kursie korespondencyjnym czy w „Zo- wa, ale fundament tego zawodu. Prezentowanie go kierunku. Czasami jest to zabawne gdy stań dziennikarzem w weekend”. To właśnie stu- prawdy powinno być celem każdego z nas. War- diowanie filozofii i teologii uczy abstrakcyjnego to pamietać, że mass-media w obecnym świecie Wydawca: myślenia, odrzucania schematów i otwartego po- pełnią rolę ,która powinnien wypełniać wymiar Koło Naukowe studentów IEMiD dejścia do każdego tematu. Nie ulega wątpliwo- sprawiedliwości. Czy panel dał odpowiedzi na redakcja@emid.net ści, że współczesny swiat potrzebuje ludzi my- wszystkie pytania ? Raczej nie - przecież każdy z Redakcja: ślących, o otwartych umysłach i skłonnychdo nas musi odpowiedzieć na pytanie, czy chce być redaktor naczelny - Katarzyna Kucewicz dialogu. Choć w mediach widzimy zgoła co inne- dziennikarzem ? Jak chce to osiągnąć - i czy po go to właśnie tylko tacy ludzie są w stanie roz- drodze nie zaprzeda się mamonie. Przyszlość nie Aleksandra Krawiec Michał Markowicz wiązać problemy trawiace społeczenństwo - ina- zawsze wygląda różowo - misja misją, powoła- Jacek Rudziński czej co nam pozostanie? Tylko Anan Kofan może nie powołaniem, ale jeść coś trzeba. Warto pa- Maciej Jan Broniarz to wiedzieć :P Paneliści wspominali swoją droge miętać tylko o jednym - można zostać dziennika- do upragnionego (a czasami otrzymanego przez rzem - trzeba tylko naprawdę tego chcieć i na- Za okazaną pomoc dziękujemy: ks. prof. Antonii Lewek przypadek) etatu w redakcji. Podkreślano że nie prawdę się temu poświęcić. Tylko tyle. Aż tyle. ks. dr Tomasz Stępień jest to łatwa droga, a praca dziennikarza bardziej 2
  3. 3. Numer 3 (maj 2004) Od tego numeru wprowadzamy dział pt. „Stu- czasie studiowania na Instytucie. Jeżeli macie ja- sykonu zakonów w Polsce”, współautor denci pytają, dyr. IEMID odpowiada”. Naszym kiekolwiek pytania i wątpliwości które chcecie „Leksykonu Kościoła katolickiego w Pol- celem jest umożliwienie studentom komunikacji skierować do ks. prof. prosimy o kontakt z re- sce” oraz albumów poświęconych Janowi z ks. prof. Lewkiem. Dodatkowo pragniemy po- dakcją. Pawłowi II. Jako dziennikarz - autor kilku ruszać problemy z jakimi możecie się spotkać w tysięcy depesz agencyjnych, wywiadów i dossierów. Jakie specjalizacje kiem: jeśli znajdą grupę ćwiczeniową nie Program: Zasady redagowania depesz przekraczającą liczby 30 osób. oferuje IEMiD 4. Osoby spoza IEMiD-u, np. studenci teo- agencyjnych i prasowych. Szczegółowa te- matyka: tytuł, lead, język depeszy, obiek- STUDENTOM? logii ogólnej i misjologii, nie będą przyj- mowane na specjalizacyjne ćwiczenia tywizm, źródła informacji, posługiwanie się Ks. prof Antoni Lewek cytatami, background, formy depesz, skró- dziennikarskie III i IV roku w Instytucie, ty a także prezentacje przykładów ilustru- gdyż spowodowałoby to przekroczenie W Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa funkcjonuje sześć specjalizacji: prasowa, radiowa, tele- obowiązujących limitów grupowych i ka- drowych. jących dany temat oraz zajęcia praktyczne z pisania depesz agencyjnych i informacji prasowych. By ułatwić studentom IEMiD-u jak wizyjna, reklamowa, internetowa i medial- najodpowiedniejszy wybór specjalizacji, no-edukacyjna (nauczycielska). Prowadzi S e m e s t r II przedstawiamy poniżej wykładowców oraz się je dla studentów III i IV roku, którzy programy zajęć w I i II semestrze roku aka- obowiązkowo odbywają także czterotygo- Mgr Ewa Czaczkowska demickiego 2004/05. dniowe praktyki wakacyjne w różnych re- - wywiad i reportaż prasowy dakcjach prasy, radia i telewizji, w agen- cjach informacyjnych, reklamy, public re- CV: Absolwentka historii na Uniwersyte- lations oraz w szkołach. Istnieje słuszny I. Specjalizacja Prasowa cie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Po- postulat, by wybrane przez studentów spe- dyplomowego Studium Dziennikarstwa na cjalizacje w IEMiD i praktyki wakacyjne Każdy dziennikarz prasowy musi UW. Od 1990 publicystka dziennika były traktowane komplementarnie, czyli niewątpliwie mieć podstawową umiejęt- „Rzeczpospolita”. Do 1997 r. zajmowała jako uzupełniające się i pogłębiające kwa- ność poprawnego pisania w języku pol- się głównie tematyką polityczną, odtąd - lifikacje studentów w danej specjalności skim, czyli sprawność w pisaniu, bez błę- problematyką Kościoła, religii, duchowo- dziennikarskiej czy reklamowej. dów językowych, stylistycznych, grama- ści, etyki. Laureatka pierwszej nagrody Od nowego roku akademickiego tycznych. Wiadomo, że są osoby, które pięk- dziennikarskiej im. Biskupa Jan Chrapka 2004/05 będą obowiązywały określone re- nie mówią, ale słabo piszą - lub odwrotnie. „Ślad”. W 2000 za książkę „Kościół XX gulacje i zasady co do wyboru i zaliczania Niektórzy studenci mają już pewien doro- wieku” otrzymała nagrodę „Feniks” (w ka- specjalizacji. Jak bowiem wykazuje do- bek pisarski z okresu licealnego lub uni- tegorii publicystyki), przyznawaną przez świadczenie tegoroczne, doszło do szere- wersyteckiego: artykuły, sprawozdania, re- Wydawców Książki Katolickiej. W 2001 gu nieprawidłowości i pewnej dezorgani- portaże, wywiady itp. Szczególnie więc oni otrzymała wyróżnienie SDP w konkursie zacji zajęć specjalizacyjnych. Na przykład mogą na tej specjalności rozwijać swe ta- „Oczy otwarte”. na jedną specjalizację uczęszcza kilka lenty pisarsko-dziennikarskie, biorąc udział Program: Historia i klasycy reportażu. Rola bo- osób, a na inną ponad sto! Tymczasem gru- w warsztatach prasowych pod kierunkiem haterów i język reportażu. Analiza różnych jego py ćwiczeniowe nie mogą przekraczać licz- zawodowych dziennikarzy. Ale również rodzajów. Sprawozdanie reportażowe i reportaż by 30 osób. inni, którzy mają umiejętność jasnego literacki. Podstawowe zasady pisania reportażu Próbując więc uporządkować te formułowania myśli w tekstach pisanych literackiego i sprawozdania reportażowego. Wy- sprawy oraz uwzględniając ograniczone i marzą o przyszłej pracy w redakcjach cza- wiady prasowe. Ćwiczenia z reportażu i wywia- możliwości kadrowe i lokalowe UKSW, sopism, wybiorą zapewne specjalność pra- du - obowiązek napisania dwóch prac z tych ga- zostają odtąd wprowadzone następujące sową w IEMiD, uczestnicząc aktywnie tunków dziennikarskich. normy i ustalenia: w ćwiczeniach warsztatowych na uczelni oraz podejmując praktyki wakacyjne w tej właśnie dziedzinie dziennikarstwa. 1. Studenci II i III roku już w maju wybie- II. Specjalizacja Radiowa rają specjalizacje (po dwie - nie więcej!) i zaliczają je od października przez cały III Rok III Czym mogą i powinni kierować się i IV rok studiów, albo - co nie jest wskaza- SemestrI studenci w wyborze tej specjalności? Za- ne - na IV roku wybierają jedną czy dwie pewne osobistym zainteresowaniem, odpo- specjalizacje inne niż mieli na III roku. Mgr Bogumił Łoziński wiednimi zdolnościami retorycznymi, 2. Studenci II i III roku winni do 15 maja - informacja agencyjna i prasowa sprawnością w mówieniu poprawnym ję- złożyć u dyrektora IEMiD-u lub u starosty zykiem polskim, bez wad wymowy, a także roku pisemną deklarację z podaniem na- CV: Absolwent Papieskiego Wydziału Teo- ogólną znajomością „rynku radiowego”, zwiska, roku studiów i dwóch wybranych logicznego w Warszawie 1993-1994; dzien- czyli radiostacji ogólnopolskich i lokal- specjalizacji. nikarz gazety „Słowo - Dziennik Katolic- nych, gdzie będą mogli odbywać praktyki 3. Studenci V roku mogą zaliczać - jako ki”. Od 1994 dziennikarz, redaktor, zastęp- wakacyjne i w przyszłości ewentualnie fakultatywne - ćwiczenia specjalizacyjne ca i kierownik działu krajowego w Kato- podjąć pracę zawodową dziennikarza ra- z III lub IV roku tylko pod jednym warun- lickiej Agencji Informacyjnej. Autor „Lek- diowego. 3
  4. 4. Numer 3 (maj 2004) Rok III aż i zasady jego kompozycji. Analiza wy- nież studenckie praktyki wakacyjne w oś- wiadów i reportaży radiowych, nagranych rodkach telewizji ogólnopolskiej czy lo- SemestrI w ramach ćwiczeń przez studentów. kalnej. Mgr Agnieszka Osmólska-Ilczuk S e m e s t r II Rok III - wywiad i reportaż radiowy Mgr Joanna Łatka SemestrI CV: 1992-1998 studia magistersko-licen- - informacja i komentarz radiowy cjackie teologii środków społecznego prze- Ks. dr Wiesław Niewęgłowski kazu w ATK. Od 1991 działalność dzienni- CV: 1989-1995 studia politologii ze spe- - telewizja a informacja karska w Katolickim Radiu Podlasie w cjalizacją dziennikarską na Uniwersytecie Siedlcach: prowadzenie audycji o tematy- Śląskim. 1990-1991 dziennikarz, reporter CV: 1961-66 studia filologii polskiej, te- ce społeczno-kulturalnej i religijnej oraz „Gazety Wyborczej” (dodatek lokalny Ka- atrologii, teorii filmu na KUL. 1996 dok- o pod-stawach funkcjonowania gospodarki towice) w dziale „Polityka i Społeczeń- torat z teologii w ATK. Od 1978 duszpa- rynkowej, współtworzenie serwisów infor- stwo”. 1991-1993 dziennikarz, reporter sterz środowisk twórczych. Wykładowca macyjnych we współpracy z Katolicką „Radia Katowice”. 1994 staż telewizyjny teologii kultury, etyki, estetyki, teatrolo- Agencją Informacyjną oraz Sekcją Polską w Maison des Jeunes et de la Culture we gii i pedagogiki mediów w wielu uczel- Radia Watykańskiego, autorskie programy Francji. 1995 w Centrum Organizacji i Eko- niach. Członek m.in. Komisji Kultury muzyczne i cykl reportażowy „Moja histo- nomiki Ochrony Zdrowia (Warszawa) - Episkopatu Polski, Konferencji Mediów ria”. Od 1996 redaktorka codziennego pa- współpraca w zakresie organizowania kon- Polskich, PEN-Clubu, Stowarzyszenia sma informacyjno-muzycznego, autorka ferencji naukowych i spotkań z dziennika- Pisarzy Polskich, Stowarzyszenia Dzien- audycji „Serce jak obłok” poświęconej spo- rzami. 1995 w Krajowej Radzie Radiofonii nikarzy Polskich. Członek honorowy tkaniom z twórcami kultury (również pro- i Telewizji (Wydział Studiów i Monitorin- Związku Artystów Scen Polskich oraz mocji młodych talentów), promującej tra- gu mediów). Od 1992 dziennikarz, repor- Polskiej Rady Architektów. Od 1997 kie- dycje regionu, prezentującej nowości wy- ter, wydawca w Polskim Radiu, Program III. rownik programów katolickich w Tele- dawnicze (w tym także krajowych wydaw- 2001-2003 reporter w Sender Freies Ber- wizji Polskiej III i WOT. Od 1999 a- nictw katolickich) i informującej o waż- lin, Radio Multi Kulti, Berlin. Od 2003 diunkt, kierownik Zakładu Dziennikar- nych wydarzeniach kształtujących kulturę w Telewizji Polskiej, Program II, Magazyn stwa Telewizyjnego w IEMiD. Honoro- narodową (również poza granicami kraju). „Express Reporterów”. Laureatka nagród wy obywatel miasta Baltimore (USA). Autorka cotygodniowego ”Przeglądu Kul- za debiut, za reportaż radiowy „Zabawka”, Rycerz Zakonu Grobu Pańskiego w Je- turalnego” i cyklu reportaży „przyjemno- w Konkursie na Reportaż Miesiąca (Pol- rozolimie. Autor 30 książek i ponad 100 ści codzienności”. Współpraca w szkole- skie Radio) Prix Europa, Special Commen- artykułów z zakresu kultury, dziennikar- niu osób podejmujących praktyki w roz- dation. stwa i teologii. głośni radiowej. Program: Kształtowanie umiejętności Program: Doktryny medialne. Język Program: Specyfika dziennikarstwa radio- warsztatu dziennikarza radiowego. Na i konstrukcja telewizyjnych informacji. wego. Definicja i historia wywiadu w kon- czym polega warsztat reportera radiowego? Źródła informacji. Komunikowanie: zróż- tekście różnych form komunikowania wer- Praca nad głosem. Zajęcia praktyczne w nicowanie a stereotypy; wyróżniki i uwa- balnego. Struktura wywiadu. Typologia studiu radiowym. Zasady przyznawania runkowania. Komunikowanie telewizyj- pytań i odpowiedzi w wywiadzie. Sonda kart mikrofonowych. Sztuka słuchania, sztu- ne a stosunki władzy. Informacja o spo- społeczna jako pierwowzór komunikacji ka mówienia. W pogoni za newsem - gdzie łeczeństwie, o gospodarce, o wojnie. medialnej. Korzystanie z magnetofonu re- szukać tematu? Jak być kreatywnym, gdzie porterskiego. Wybór tematu. Przygotowa- szukać inspiracji? Redagowanie informa- S e m e s t r II nie scenariusza. Samodzielna rejestracja cji, depesz. Praca z wydawcą. Prawo dzien- rozmowy z respondentami. Analiza mery- nikarza do informacji. Przepis na felieton Mgr Krystyna Gucewicz torycznej i technicznej jakości przygoto- i komentarz. Praca w stresie. Jak walczyć - formy i realizacje telewizyjne wanych przez studentów materiałów. Pre- ze stresem i pośpiechem? Od czego zależy zentacja i omówienie wybranych materia- sukces w zawodzie dziennikarza radiowe- CV: Teatrolog, reżyser, publicystka, produ- łów po montażu komputerowym. Scena- go? centka programów radiowych i telewizyj- riusz rozmowy z wybranym przedstawicie- nych, autorka książek, tomów poezji, ty- lem życia publicznego. Próba symulacji siąca artykułów, felietonów, reportaży, wy- panelu na wybrany temat i przeprowadze- wiadów, opracowań krytycznych, recenzji. nia konferencji prasowej. Wspólna analiza III. SPECJALIZACJA TELEWI- Indywidualne wystawy fotograficzne, fil- merytoryczna i formalna zadawanych py- ZYJNA my telewizyjne, talk-shows. Pracuje dla tań. Definicje reportażu i jego miejsce TVP i HBO tv. Członek SDP, ZAiKS, ZASP, wśród gatunków dziennikarskich oraz Telewizja posiada wyjątkową moc AICT - UNESCO. w strukturze programu radiowego. Specy- oddziaływania na ludzi. Dziennikarz tele- Program: Zakres zadań pracowni telewizyjnej. fika pracy reportera i reportażysty. Wywiad wizyjny musi odznaczać się szczególnymi Podstawy deontologii. Pułapki i specyfika prze- jako podstawowe tworzywo reportażu. Eta- zdolnościami i umiejętnościami. Ich odkry- kazu elektronicznego. Obserwacja a inspiracja. py powstawania reportażu radiowego. Wy- ciu i rozwojowi ma służyć edukacja na spe- Inspiracja a etyka. Lobbing i kryptoreklama. For- bór tematu lub bohatera. Tworzywo, report- cjalizacji telewizyjnej IEMiD-u, jak rów- my dziennikarskie w mediach elektronicznych. 4
  5. 5. Numer 3 (maj 2004) Metodologia pracy w preprodukcji, produkcji Odbiorca reklamy (dzieci, wykorzysta- V. Specjalizacja internetowa i postprodukcji. Autorskie projekty - przygoto- nie emocji i uczuć). Reklama systemem wywanie, analiza, kompozycja. Gotowość dzien- znaków (semiotyka). Komunikacja nie- Internetologia to nowa dyscyplina nikarska (acting, mowa ciała, trema itp.). Zaję- werbalna (mowa ciała). Propaganda i ma- naukowa, zajmująca się niezwykłym me- cia ćwiczeniowe na planie. nipulacja w reklamie - nadużycia. Rekla- dium elektronicznym, które stanowi nie- ma społeczna. Autopromocja (CV, list spotykaną szansę edukacyjną i komunika- motywacyjny, umiejętność uczestniczenia cyjną dla ludzkości, ale i ogromne zagro- w rozmowie kwalifikacyjnej). Prezenta- żenie. Internet to ocean „dobra i zła”, jakie IV. Specjalizacja Reklamowa cja kampanii tworzonych przez studen- może znajdować w nim człowiek (dziecko tów. i dorosły). W praktyce codziennego życia Wszechobecność i potęga reklamy w różnych dziedzinach życia indywidu- internet to przede wszystkim środek komu- S e m e s t r II nikowania społecznego: poczta e-mail, alnego i społecznego sprawiają, że jest ona - wraz z public relations i marketin- strony www, mnóstwo informacji i rekla- Mgr Monika Przybysz my. Redagowanie internetowych stron in- giem politycznym - doceniana również - język reklamy przez studentów IEMiD-u, którzy licz- stytucji, firm czy osób, to zadanie dla wie- nie wybierają specjalizację reklamową. lu pracowników, wśród których mogą zna- CV: 1997-2002 studia teologii środków leźć się w przyszłości absolwenci IEMiD- Zapewne liczą przy tym na łatwiejsze społecznego przekazu w ATK. Praca ma- znalezienie pracy w agencjach reklamy u. Umiejętności publikowania w interne- gisterska nt. „Multimedialny przekaz re- cie mogą zdobyć właśnie na tej specjaliza- czy w różnych firmach, biurach i insty- klamowy w służbie Kościoła. Zagadnie- tucjach, gdzie potrzebni są rzecznicy pra- cji w naszym Instytucie. nia wybrane”, uczestnicząca w X edycji sowi (medialni) i inni pracownicy dbają- konkursu prac magisterskich i doktorskich cy o image danej instytucji lub osób pu- Rok III poświęconych inicjatywom społeczno- blicznych. Studenci wybierający tę spe- ekonomicznym, organizowanym przez cjalizację winni być osobami komunika- SemestrI Bank Inicjatyw Społeczno-Ekonomicz- tywnymi, pomysłowymi, elokwentnymi nych S.A. oraz w konkursie na najlep- i sympatycznymi. Mgr Ewa Borowik-Dąbrowska sze prace magisterskie i doktorskie w - teologia internetu dziedzinie problemów pracy i polityki Rok III społecznej pod patronatem Ministra Pra- CV: 1991-1997 studia magisterskie z teo- cy i Polityki Społecznej. 1996-2001 logii na Wydziale Teologicznym ATK. SemestrI współpraca z lokalnym tygodnikiem „To 1999-2001 licencjackie (podyplomowe) i Owo Legionowo”. 1999-2001 zastępca studia specjalistyczne w zakresie teologii Ks. dr Zenon Hanas redaktora naczelnego dekanalnego pisma - teoria reklamy środków społecznego przekazu w UKSW. katolickiego „Nasza Arka” ukazującego Obecnie - studia doktoranckie w IEMiD. się w pięciu parafiach w Legionowie. Od Wkrótce obrona rozprawy doktorskiej CV: 1989-1996 studia w zakresie mediów 2002 stała współpraca z tygodnikiem i komunikacji społecznej w Hochschule pt. „Implikacje teologiczne internetu jako „Przewodnik Katolicki” i z miesięczni- medium i forum komunikowania maso- für Philosophie w Monachium. 1996- kiem „Powściągliwość i Praca”. 1999 redaktor naczelny i zastępca dyrek- wego”. Program: Struktura i wielogatunkowość Program: Teologia internetu (cyberteolo- tora Wydawnictwa APOSTOLICUM. Od przekazu reklamowego. Konwencja, for- 2000 adiunkt w Instytucie Edukacji Me- gia) jako naukowa refleksja nad interne- ma i treść reklamy. Racje i emocje. Re- tem w świetle prawd i zasad moralnych dialnej i Dziennikarstwa na Wydziale klama wobec prawdy - pomiędzy fikcją Teologicznym UKSW. Członek Deutsche wiary chrześcijańskiej. Główne zagadnie- a prawdą. Cechy komunikatu (atrakcyj- nia to: teologiczne spojrzenie na cyber- Gesellschaft für Publizistik und Kommuni- ność, sugestywność, zrozumiałość, zapa- kationswissenschaft. Kierunki badań: za- przestrzeń i zachodzące w niej procesy, miętywanie, zwięzłość, oryginalność). specyfika religijnego rozumienia fenome- leżności między komunikowaniem spo- Skuteczna reklama - redagowanie tek- łecznym a kulturą danego społeczeństwa. nu hipertekstu, aspekt antropologiczny stów. Funkcje językowe przekazu rekla- komunikacji internetowej (specyfika kon- Program: Reklama jako jedno z narzę- mowego. Manipulacje językiem. Odmia- dzi (elementów) marketingu i promocji. taktów międzyludzkich w sieci, zjawisko ny języka w reklamie Słowo w reklamie. cyberkultury), ewangelizacja w sieci, re- Podstawy reklamy (historia, definicja, Frazeologia. Gramatyka reklamy i jej reklama w Polsce). Organizacja przemy- ligijne serwisy www. rola w przekazie (części mowy, rodzaje, słu reklamowego (agencje reklamowe, liczba, przypadki, stopnie, formy nieoso- struktura). Planowanie przedsięwzięć re- S e m e s t r II bowe, osoba, czas, tryb). Składnia (szyk, klamowych (briefing). Nośniki reklamy elipsa, typy zdań, relacje składniowe). i ich charakterystyka (teoria mediów). Mgr Marek Robak Komunikacja niewerbalna - poetyka ob- - internetologia Analiza i planowanie (wykorzystanie razu, ruchu, dźwięku. Osoba, czas i prze- mediów). Tworzenie i produkowanie re- strzeń w reklamie. Narracja w reklamie. klam (zadanie dla grup - stworzenie kam- CV: 1995-2000 studia teologii środków Reklama i kultura. Społeczny kontekst re- społecznego przekazu w UKSW (praca panii reklamowej w grupach 3-4 osobo- klamy wych). Uwarunkowania prawne reklamy. magisterska pt. „Internet jako wyzwanie filozoficzne i teologiczne”, napisana pod 5
  6. 6. Numer 3 (maj 2004) kierunkiem ks. prof. dr. hab. Henryka Se- Chodzi tu więc nie tylko o technikę, ale o etykę. shalla McLuhana a przepowiadanie sło- weryniaka). Od 2000 studia licencjackie Trzeba rozważyć i uświadamiać skutki oddziały- wa Bożego. Studium z zakresu teologii i doktoranckie w IEMiD. Od 1998 dzien- wania mediów, zwłaszcza elektronicznych (uza- środków społecznego komunikowania. nikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej. leżnienia, agresywne gry komputerowe, niemo- Wicerektor i wykładowca WSD Księży W 2001 oddelegowany do projektów in- ralny świat internetu). Stąd coraz bardziej upo- Pallotynów w Zołtarzewie . ternetowych, twórca i redaktor wortalu wszechnia się przekonanie o pilnej potrzebie na- Program: Cele i zadanie „edukacji me- informacyjnego e.kai.pl, odpowiedzial- leżytego dowartościowania i poważnego trakto- dialnej i czytelniczej”. Zawartość naj- ny za obsługę internetową pielgrzymki wania edukacji medialnej w programach szkol- nowszych raportów oświatowo-informa- Jana Pawła II do Polski w 2002, współ- nych. Szczególnie środowiska (szkoły) katolic- cyjnych, dotyczących edukacji medialnej twórca serwisu „Chrześcijańska Europa” kie powinny być o tym głęboko przekonane i po- (Raport Delorsa, „Biała Księga Komisji (http://europa.kai.pl), stworzonego przez niekąd wzorcowe w tejże edukacji. Europejskiej na drodze do uczącego się KAI przy współpracy z Forum św. Wojcie- Przewodniczący Europejskiego Stowa- społeczeństwa”, Raport Bangemana). cha i Urzędem Komitetu Integracji Euro- rzyszenia Edukacji Medialnej (AEEMA), Dieter Organy państwowe i organizacje odpo- pejskiej. 1999-2001 rzecznik prasowy Kra- Schretter, w referacie wygłoszonym na konferen- wiedzialne za realizację edukacji medial- jowego Zespołu Koordynatorów Odnowy cji naukowej w Warszawie powiedział m.in., że nej w różnych krajach, ze szczególnym w Duchu Świętym. Członek-założyciel In- „Parlament Europejski i Rada Europy, a także uwzględnieniem Polski. Społeczeństwo ternet Society Poland (2000-2002 prze- UNESCO uznały sprawę edukacji medialnej za informacyjne - przemiany kulturowe i cy- wodniczący Komisji Rewizyjnej) oraz sto- zagadnienie priorytetowe”. Przedstawiając sytu- wilizacyjne ostatnich lat. Wyzwania spo- warzyszenia Signis Polska. Autor pierw- ację w Europie Zachodniej pod tym względem, łeczeństwa informacyjnego i zagrożenia szej w Polsce książki poświęconej teolo- podkreślił, że „większość krajów wprowadziła nowoczesnych technologii. Najnowsze gii internetu (Zarzućcie Sieć. Chrześcija- oficjalnie edukację medialną do szkolnych pro- rozwiązania w zakresie technologii infor- nie wobec wyzwań internetu, wyd. gramów” (zob. KRRiTV, Edukacja medialna. Po- macyjnych. Edukacja na odległość, In- „Więź”, Warszawa 2001), kilkuset wiado- trzeba i wyzwanie przyszłości. Materiały z ternet w edukacji. mości w serwisie KAI oraz artykułów w konferencji naukowej, Warszawa 18 X 2000, „Więzi”, „Press”, „Wiadomościach KAI” Warszawa 2000 s.10, 11). S e m e s t r II i pracach zbiorowych. Od 2000 kierownik Wychodząc naprzeciw tej potrzebie Pracowni Technik Komputerowych i Inter- IEMiD na UKSW w Warszawie prowadzi 5- Mgr Marta Szyszko netu w IEMiD letnie studia magisterskie w tym zakresie. Na III - edukacja medialna w szkole Program: Opis rzeczywistości internetu i IV roku studiów można wybrać m.in. specjali- z punktu widzenia różnych dyscyplin naukowych zację medialno-edukacyjną (nauczycielską). Spe- CV: 1983-89 studia na Wydziale Peda- - od informatyki po socjologię, psychologię, teo- cjalizacja ta funkcjonuje od października 2002 r. gogicznym UW. 1995-96 Podyplomo- rię komunikacji, etykę Studenci zaliczający tę specjalizację muszą odbyć we Studium Zarządzania i Marketingu w i teologię. Próba usystematyzowania tej wiedzy. dodatkowo Studium Pedagogizacji (330 godz. Oświacie w Wyższej Szkole Pedagogicz- Historia internetu i najważniejsze etapy jego roz- zajęć dydaktycznych na uczelni + 150 godz. nej ZNP w Warszawie. 2001-03 Pody- woju. Typy usług i serwerów. Systemy interne- hospitacji i praktyk w szkołach). Ukończenie tego plomowe Studium Dziennikarstwa i Ko- towe w firmach i organizacjach. Reklama w in- Studium uprawnia do nauczania w szkołach pol- munikacji Społecznej w UKSW. 1989- ternecie. Bezpieczeństwo. Jak budować serwisy skich „edukacji medialnej”. 91 zajęcia dydaktyczne z „historii wycho- internetowe? Psychologia internetu. Sieć w ba- Dodajmy, że studenci IEMiD mogą rów- wania” na Wydziale Pedagogicznym daniach socjologicznych. Społeczeństwo infor- nocześnie zaliczać katechetyczne Studium Peda- SGGW w Warszawie. 1997-99 stanowi- macyjne - idea czy rzeczywistość? Internet a pra- gogizacji, uprawniające do nauczania „religii” sko asystenta w Instytucie Matki i Dziec- wo. Problemy etyczne. Kościół wobec interne- w szkołach. Istnieje wiele racji, by właśnie absol- ka (praca przy programach edukacji zdro- tu. went IEMiD, mający odpowiednie przygotowa- wotnej). Od 1999 r. - asystent reżysera i nie i talent pedagogiczny, prowadził w szkole za- kierownika produkcji, specjalista ds. pu- jęcia z „religii” i z „edukacji medialnej” (nie blic relations w produkcji filmowej se- VI. Specjalizacja Medialno- tylko technicznej, ale i etycznej!). riali telewizyjnych „Na dobre i na złe” edukacyjna oraz „M jak miłość”. Członek Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego. Program: Reforma polskiego szkolnic- Jak wiadomo, jedną z tzw. ścieżek edukacyj- Rok III twa w 1999. Podstawowe akty prawne nych w programach szkolnych jest edukacja medialna i czytelnicza. Jej realizacja w szko- dotyczące systemu oświaty w Polsce. SemestrI Wybrane zagadnienia „Podstawy progra- łach przebiega różnie. W jednych lepiej, w in- nych gorzej. Zwykle zależy to od możliwości mowej...” na poszczególnych poziomach Ks. dr Krzysztof Marcyński kształcenia, dotyczące ścieżki między- kadrowych, jak i od rozumienia i uznania jej ce- - podstawy edukacji medialnej lowości. Często rozumie się ją wąsko - jako tech- przedmiotowej „edukacja czytelnicza i niczne przygotowanie uczniów do korzystania medialna”. Analiza programów naucza- CV: 1996-99 studia specjalistyczne w za- nia „edukacji czytelniczej i medialnej” z biblioteki, komputera i internetu. Tymczasem kresie mediów i komunikacji społecznej Zasady ich tworzenia. Przygotowanie do należałoby ją pojmować przede wszystkim jako na New York University. 2002 doktorat samodzielnej pracy dydaktycznej w szko- wychowanie do krytycznego, selektywnego i ak- na KUL na podstawie rozprawy Świat me- le. tywnego odbioru treści medialnych oraz do diów elektronicznych w świetle teorii Mar- mądrego i pożytecznego wykorzystania mediów. 6
  7. 7. Numer 3 (maj 2004) jomić się z teorią korzystając z okazji do Na wykładach zadawania pytań dotyczących niezrozu- Dorośli studenci? Student wiele potrafi, czyli co tak miałych kwestii, a dzięki temu mieć więcej Katarzyna Kucewicz naprawdę robimy na wykładach. czasu dla siebie w domu. Poza tym pod- Monika Kulesza czas wykładu prowadzący czyni wiele do- 20 lat to wiek, który zobowiązuje do doj- datkowych, bardzo cennych uwag. Można rzałości i kultury zachowania. Jeśli jednak dowiedzieć się, co jest ważne dla tego wy- przekroczenie pewnej magicznej daty, T o, co się dzieje na wykładach, zale- ży od prowadzącego i tematu zajęć Na tych ciekawszych studenci pil- kładowcy, o co będzie pytał na egzaminie lub też co z jego wykładów jest tylko po- świadczącej o formalnej dorosłości, nie wpływa w znaczący sposób na zmianę za- chowania, a osiemnasto-, dziewiętnasto- bocznym komentarzem, na którym nie ma nie notują, słuchają, próbują dowiedzieć potrzeby się koncentrować. czy dwudzestolatek ma przysłowiowe sia- się jak najwięcej, ale to zdarza się rzadko no w głowie to istnieje jeszcze drugi ele- i dotyczy zazwyczaj nielicznej grupy osób Życie nakierowane na cel ment, który powinien wpłynąć na jego za- zainteresowanych. Pozostali przychodzą by Uważam, że na wykłady powinno chowania i postawy. Są to studia…. „odbębnić” i zapomnieć. się chodzić, mimo że są nieobowiązkowe, Chodząc codziennie na uczelnię na szereg zajęć, obserwuję młodych ludzi, mo- ich kolegów i koleżanki, i dochodzę do bo pomijając fakt, że dobre notatki mogą naprawdę się przydać przed egzaminem, to U niwersytet im. Kardynała Stefana Wy szyńskiego to poważna i szanowana uczelnia. Studiują na niej - jak można przy- jest jeszcze druga strona medalu, ta waż- bardzo wielu ciekawych wniosków. niejsza. Mianowicie świadomość, że stu- puszczać - ludzie dojrzali, zarówno pod diuję, notuję, że robię to dla siebie z myślą względem emocjonalnym jak i intelektu- Skuteczne studiowanie o własnej przyszłości, gdyż w przyszłości alnym. To jest oczywiste?! Też tak myśla- Otóż, jest grupa studentek przeglą- chcę zdobyć interesującą pracę. W dzisiej- łam do czasu, gdy pewnego dnia, siedząc dających katalogi z Oriflame’u czy Avonu, szych czasach bycie specjalistą w jednej na wykładzie w jednej z sal, zasłuchana które wąchają strony zapachowe. Studenci dziedzinie już nie wystarcza, trzeba się cią- i skrzętnie notująca, stwierdziłam, że nie czytają czasopisma różnego rodzaju. gle dokształcać i doskonalić. Pracodawcy mogę swobodnie podnieść obu nóg z krze- Znaczna część osób słucha czegoś z walk- mają coraz większe wymagania w stosun- sła… Co się stało??? Dwie okrągłe, tłuściut- mana. Zamiast notować, bazgrolą coś na ku do przyszłego pracownika. Wskazane kie, wyżute gumy przykleiły mi się do no- kartkach, grają w gry na papierze, na ko- jest zatem, aby być kompetentnym w kilku gawek. Banalne? Śmieszne? Prostackie? mórkach lub w karty. Niektórzy śpią, inni dziedzinach, znać kilka języków obcych. Nie mam słów, aby opisać ten obrzydliwy dyskutują między sobą bądź jedzą kanap- Samo posiadanie dyplomu nie gwarantuje zwyczaj przyklejania wyżutych gum gdzie- ki. A są i tacy, którzy nie przychodzą w ogó- jeszcze znalezienia satysfakcjonującej pra- kolwiek popadnie. Jeśli można próbować le - wolą iść gdzieś do klubu na bilard. Za- cy, ale w ogóle bez dyplomu jesteśmy na go wyjaśnić jako głupotę czy wręcz chuli- zwyczaj bywa, że pierwsze dwie ławki no- straconej pozycji.wszystko wraca do nor- gaństwo u dzieci w podstawówce, to jak tują, a pozostali robią, co chcą. Z czego my. Ten wysiłek na pewno w przyszłości można odnieść to do dorosłych ludzi, stu- wynikają takie zachowania? Otóż w środo- zaprocentuje, wystarczy tylko chcieć i dentów wyższej uczelni?! wisku studenckim panuje opinia, że na wy- podjąć ten trud. Uważam, że wykłady to kłady chodzić nie trzeba. A nawet uważa przydatna pomoc teoretyczna w praktycz- (dokończenie na stronie 8) się, że dzień, w którym mamy same wykła- nej drodze zawodowej. dy jest po prostu dniem wolnym. Co tak naprawdę robimy na wykładach zależy w głównej mierze od samego wykładowcy. A trzeba przyznać, że są oni bardzo zróżni- cowani. Jednych słucha się z przyjemno- ścią, a drugich to po prostu nie można zro- zumieć. Ja osobiście staram się uważać i słu- chać, aby coś z zajęć wynieść - coś zrozu- mieć, czegoś się nauczyć. Myślę, że coś z tego przyda się w przyszłości, choć uwa- żam, że niektóre przedmioty są zupełnie nieprzydatne w życiu. Ale jest szereg wy- kładów, które mnie naprawdę zaintereso- wały i na tych z przyjemnością słucham, uważam i pilnie notuję. Wartość uważnego słuchania Myślę, że skoro już chodzimy na wykłady, to warto jednak słuchać. Bo po co później godzinami siedzieć nad czymś, żeby to zrozumieć lub znaleźć błędy w no- tatkach? Słuchając wykładu można zazna- 7
  8. 8. Numer 3 (maj 2004) (dokończenie ze strony 7) Rywalizacja scy-im mniej, tym lepiej. Przecież takich newsów przed sesją Po tym incydencie zaczęłam baczniej motorem napędowym jest wiele, a większość dowiaduje się o nich przyglądać się krzesłom i stolikom w sa- po fakcie. Sam nie mam stypendium, więc lach wykładowych. Moje „odkrycia” są rozwoju intelektualnego może piszę to przez zazdrość?! Ale gdy- dość interesujące. Oprócz dużej ilości studenta. bym nawet je miał, mógłbym z niego zre- przyklejonych gum, istnieją dowody nie- Mandaryn zygnować na rzecz klimatu w grupie i na samowitych talentów artystycznych stu- roku, bo łatwo rezygnować z czegoś, cze- dentów. Nieprzeliczone kwiatki, serdusz- go się nie ma. ka, domki i różnorakie figury geome- tryczne „zdobią” uczelniane ławki i krze- W szkołach średnich panuje prze- konanie o tym, że jak już czło wiek dostanie się na studia, to wielkim wyzwa- Ale na poważnie! Stypendium jest tylko pretekstem do dyskusji na temat ry- sła. Można także przeczytać na nich głę- niem będzie dla niego utrzymanie się na pierw- walizacji między nami. Coraz częściej od- bokie przemyślenia filozoficzne, frag- szym roku i „promocja” na drugi. Jednak bardzo czuwam wśród nas tzw. „wyścig szczurów”, menty notatek czy wręcz wyznania mi- szybko świeżo upieczony student przekonuje się, niezdrową rywalizację. A przecież jak by- łosne studentów. Ktoś pisze, że „kocha że to nieprawda. Ale zaznaczam, że piszę tu o liśmy jeszcze w liceum, to wszyscy wma- Milkę”, ktoś inny „kocha Legię”, a któ- naszych realiach, studentów „UKSW-ordu”. Na wiali nam, że studia to najlepszy czas w ryś student donosi, że „ma Misia w ser- pierwszym roku nie jest trudno, a nawet jeżeli nie życiu człowieka. Tam się poznaje przyja- cu”. Talent studentów, chęć wyrażenia uda nam się zdać wszystkich egzaminów, to i tak ciół na całe życie, jest ten specyficzny kli- siebie i swoich poglądów na uczelnianych szybko uczelni nie opuścimy. Dostajemy kolejne mat, solidarność i luz. Ale rzeczywistość meblach idzie niestety jeszcze dalej i prze- szanse, a zazwyczaj drugie podejście do egzami- jest inna. Nie można na nikogo liczyć, we- jawia się w wulgarnych przekleństwach nu kończy się sukcesem. Wynika z tego, że wła- dług zasady: umiesz liczyć, licz na siebie czy też obraźliwych epitetach opisujących dzom uczelni zależy na studentach. I jest to dobra (trochę wyolbrzymiam), wszystko, co po- wykładowców czy kolegów… Smutne to wiadomość dla nas, choć niekiedy słyszymy, że wiesz, może zostać wykorzystane przeciw i niestety prawdziwe. Doprawdy nie studentów jest za dużo na roku, a tym bardziej w Tobie, uważaj z kim rozmawiasz, bo mo- wiem, co motywuje dorosłych ludzi do grupach na specjalizacjach. Ale do czego zmie- żesz być przekreślony w oczach grupy. A tak dziecinnych czy wręcz prostackich za- rzam? Skoro ani dziekan, ani nasz ksiądz dyrek- jeżeli już podpadniesz, to wypadasz z gry. chowań. Czy to brak podstawowych za- tor nie chcą, aby ktokolwiek opuścił szeregi dzien- Ale o co ta gra? Przecież uczelnia nie da mi sad kultury, czy pewne nawyki wynie- nikarzy Instytutu i w dodatku zachęcają do prac pracy. Nieważne czy miałem 5 z filozofii sione ze szkoły… podstawowej? i do działania (szczególnie ksiądz dyrektor), to bytu, czy obronię magistra najlepiej ze Na koniec jeszcze jedna, dość pe- żyć nie umierać. A do tego na koniec roku czeka wszystkich. I tak mogę wylądować na bru- symistyczna refleksja. Najpiękniejszą na nas nagroda w postaci stypendium. Może nie ku. A wtedy pozostaje mi już tylko liczyć naszą salą wykładową, która pełni także są to wielkie pieniądze - na całomiesięczną rację na przyjaciół, właśnie tych z uczelni. Stu- funkcje reprezentacyjne, jest niewątpli- żywnościową nie starczy (akcyza na napoje ni- dia to nie czas na zaciętą rywalizację. Przyj- wie aula im. Jana Pawła II. W niej odby- skoprocentowe ma się zwiększyć), ale chociaż dzie na nią pora w życiu zawodowym Pod- wają się sympozja, konferencje i różne- uda się kupić codziennie „Rzeczpospolitą”. I tu czas studiów trzeba raczej poznawać ludzi, go rodzaju spotkania. Nowoczesna i ele- pies pogrzebany. Nie w „Rzeczpospolitej”, bo to nie zrażać ich do siebie i nie traktować jak gancka, dopóty, dopóki nie zostaną od- przyzwoity dziennik, ale właśnie w stypendium. konkurencję. Bo to innym może w życiu sunięte podpórki przytwierdzone do ty- Zauważyłem, że dla wielu jest ono celem się udać i nie wiadomo czy nie będę po- łów foteli. Wtedy można na nich zoba- numer jeden. Dobrze, sam o nim też myślę, bo trzebował od nich pomocy, albo prosił czyć różne bazgroły i malowidła wyko- dobrze jest mieć co miesiąc stały dochód na kon- moich rzekomych rywali ze studiów o pra- nane przez studentów. Trochę przykro cie „za darmo” (pomijając trud i pot na egzami- cę. A rynek jest dzisiaj bardzo brutalny. W patrzeć, jak najbardziej reprezentatywne nach). Niestety, moim zdaniem, z roku na rok pracy nie ma przyjaciół, są tylko znajomi, miejsce na naszej uczelni jest oszpecone mania posiadania stypendium psuje atmosferę którzy mogą podłożyć nam świnię. To w przez przejawy „radosnej twórczości”. między nami. Tłumaczę! Na pierwszym roku pracy z zasady nikomu się nie ufa (piszę o Wiele razy narzekamy, że kierownik auli stypendium otrzymało „x” osób, na drugim o 20 pracy w mediach, ale pewnie gdzie indziej nie pozwala nam wchodzić do niej z je- % więcej. I dlatego traci ono swoją pierwotną nie jest dużo lepiej). Wielu z tych, na któ- dzeniem czy kurtkami. Oburzamy się, że wartość. Przestaje się liczyć to, że „ja” mam sty- rych będziemy mogli polegać, poznaje się jesteśmy traktowani jak dzieci. Z drugiej pendium, skoro „ty” też je masz. Lepiej, żebym właśnie na studiach. Więc nie dajmy się strony jednak, gdyby nie jego sokoli miał je tylko „JA”. To się przekłada bezpośrednio zwariować, studiowanie to nie gonitwa, kto wzrok, aula byłaby już dawno zaśmieco- na okres przed sesją. Trudno inaczej wyjaśnić to, pierwszy, ten lepszy. Nie mówię, że trzeba na i brudna, bo jej użytkownicy - „doro- że jeśli pojawia się news na uczelni, np. ktoś zdo- być przyjacielem wszystkich, bo grupki śli” studenci zapomnieli, że już czas do- był pytania z ubiegłych lat, to wie o nich wąska będą zawsze i wszędzie. Ale chodzi o kli- rosnąć… grupa, kilka osób, a przecież można zadzwonić mat z pierwszego roku, gdzie można było Stąd więc mój apel - drodzy stu- do reszty braci studenckiej. I wiadomość wędru- porozmawiać z każdym, nie było sztucz- denci o nieposkromionych talentach ar- je dalej z ust do ust pocztą pantoflową. Dziwne nych konfliktów, niezdrowej rywalizacji. tystycznych! Zaopatrzcie się w bloki ry- jest myślenie, że skoro jest to moja informacja, to Nikt nie szukał kozłów ofiarnych, proble- sunkowe. Gdy będziecie z nich korzystać, przekaże ją tylko swoim znajomym (i to też nie my załatwialiśmy na forum, a nie po ką- wasz talent nie ucierpi a uczelniane me- wszystkim) i dzięki temu dostanę 5, i średnią będę tach, za plecami. Nie ma sensu palić za sobą ble dużo zyskają… miał/miała lepszą. A reszta? Życzę im, żeby mostów, ale… zdali, a stypendium nie muszą mieć wszy- 8
  9. 9. Numer 3 (maj 2004) prawdziwie aż do bólu - przepraszam tych, I jeszcze jeden powrót do przeszłości. W „Teoria warsztatu” którzy doświadczyli go zbyt mocno. Na- mojej małej miejscowości rodzinnej nie w pięciu odsłonach uczyła też, że niektóre ważne sprawy było ani filozofów, ani teologów. Pamię- Jarosław A. Sobkowiak MIC muszą doświadczyć osamotnienia, inaczej tam też, jak zastanawiając się nad przyszło- nie będą ważne. ścią chciałem zostać mechanikiem samo- Dlaczego o tym piszę? Najpierw, by chodowym. Zachwycił mnie warsztat i pre- O d wczesnej młodości interesował mnie żywo problematyka ważnych pytań i ważnych odpowiedzi. Z tą różnicą, że dzi- zaspokoić pierwszy skutek grzechu pier- worodnego, jakim jest „egzystencjalne nie- cyzja. Pamiętam rozmowę z jednym ze star- szych kolegów, którego mistrz wyrzucił z siaj wiem, iż ważne odpowiedzi nie istnieją dopieszczenie” każdego człowieka. Jest warsztatu. Powiedział mu: „Ty nie możesz tak, jak byśmy sobie to wyobrażali, nato- jednak drugi, ważniejszy powód. Od czte- być mechanikiem samochodowym. Ty nie miast ważne pytania zaczynają się w mo- rech lat towarzyszy mi Wasze pytanie: Kim masz ucha i serca”. Ucho i serce w warszta- mencie, gdy kończy się udzielanie waż- jestem? Kim jest student IEMiD-u? Odsła- cie? Wtedy tego nie rozumiałem. Zrozu- nych odpowiedzi punktowanych tradycyj- nia ono pytanie jeszcze ważniejsze: Kim miałem pracując na uniwersytecie, gdzie nie od 2 do 5 czy nowocześnie w punktach będę? Kim mam być? Żartowaliśmy często wróciły dyskusje na temat warsztatu. Przy- ECTS. A skoro tak, trzeba również poważ- na temat tego, jak Bóg przyprowadzał do pomniałem sobie słowa mistrza samocho- nie pomyśleć o przyszłości, gdyż ważniej- Adama zwierzęta, by ten je nazywał a jed- dowego: „W warsztacie trzeba mieć ucho i sze są pytania, ale żyje się z odpowiedzi. nocześnie, by w ich kontekście określił serce”. Wróciłem więc uczciwie do warsz- Czy aby na pewno? swoją tożsamość. Śmialiśmy się z tego, że tatu filozofii i teologii. Nie wiem czy robię W ten właśnie schemat wpadłem do nas też Bóg przyprowadza zwierzęta: to najlepiej, czy chwytam właściwe trendy, przed wielu laty. Rozpocząłem studia teo- owce, kozy… i bydło wszelakie. A wszyst- czy dokonuję właściwej obróbki pojęcio- logiczne nie rozumiejąc, faktycznie szuka- ko w trosce o naszą tożsamość. Czy znamy wej, czy potrafię należycie komunikować. jąc zbawczej furtki na obrzeżach tzw. nauk ją lepiej? Nie opuszcza mnie jednak stwierdzenie mi- konkretniejszych - w moim przypadku fi- Powróćmy do mojej osobistej histo- strza samochodowego o potrzebie ucha i lozofii. Pamiętam, z jakim zapałem brną- rii. Kilkanaście ostatnich lat kazało mi py- serca. Teorii warsztatu część czwarta. łem przez Opus Oxoniense Jana Dunsa tać, dużo pytać. Pytałem o człowieka, Szkota, przygotowując pracę magisterską o sens. Raz sięgałem do filozofii, innym pisaną na seminarium z historii filozofii śre- razem do teologii. Wczoraj, kiedy zastana- dniowiecznej. Potem wracała - wraz z se- wiałem się nad tym, co napisać, znalazłem Robi się późno, czas zamknąć warsz- minaryjną sesją - czysta teologia; czysta, jeszcze jedno źródło - siebie. Zrozumiałem, tat i pobyć chwilę z sobą, pomyśleć. Żeby bo wtedy dla mnie odległa od konkretne- że mojego wyboru pytań nie nauczyła mnie jutro było co obrabiać. Te chwile zamyka- go życia. W filozofii i pytania i odpowie- ani filozofia ani teologia. One dały mi nia warsztatu kocham najbardziej, one są dzi wydawały się takie neutralne świato- warsztat. Pozwoliły, że ulotną ludzką myśl jak powrót do domu, do źródła,do siebie. poglądowo, racjonalne, atrakcyjne. Filozo- mogę chwycić, obrobić pojęciowo i zako- I czasem trochę boli mnie, gdy słyszę, że fia miała jakby lepszy warsztat. Tu zaczęła munikować drugiemu. Co bym jednak ktoś całe życie, studia, młodość ma poświę- się teoria warsztatu - część pierwsza. robił, gdybym umiał chwytać, obrabiać cić na siedzenie w warsztacie. A gdzie ucho i komunikować, tylko nie miałbym przed- i serce? Przepraszam tych, którzy czytają miotu do obróbki? Wtedy bym zapożyczał, i nie rozumieją. Jeśli nie rozumiesz, nie mu- plagiatował, autoplagiatował, a w wolnych sisz czytać do końca. Ten tekst jest dla tych, Zasmakowałem jednak i prawdziwej chwilach leczył kompleks, że mój warsztat którzy rozumieją, którzy rozumieli mnie teologii, w tej - jak niektórzy na naszej ciągle niedoskonały. Tak można żyć, prze- przez ostatnie lata i którzy chcą rozumieć. Uczelni nazywają - „rozmytej francuskiej żyć i umrzeć. Miałem jednak szczęście. Czy więc nie jestem teologiem? teologii”. Doświadczyłem pokornej egze- „Rozmyta francuska teologia” nie daje zbyt Chyba jednak jestem. I dobrze, że jestem. gezy nieżyjącego już dzisiaj P. Beaucham- wielkich szans na plagiat, trzeba więc edu- Gdybym zajął się czymś innym, może mu- pa, zachwytu przebóstwieniem O. Clémen- kację poświęcić nie tylko na warsztat, ale siałbym spędzać całe dnie w warsztacie, a ta, zapomnienia starości X. Léon-Dufour’a również na myślenie. Na wymyślenie sie- będąc teologiem mogę więcej rozmyślać. czy niekończącego się koła hermeneutycz- bie, a potem na pomyślenie czy Ten, który To wielki luksus. Tyle w tym miejsca na nego P. Ricoeura. Faktycznie jednak na- pierwszy wymyślił, myśli tak jak ja, który człowieka i prawdziwe jego problemy. uczyłem się czegoś ważniejszego: tego, że wymyśliłem jako drugi. Bóg jest niewąt- Może z tego słabo daje się wyżyć, może prawdziwych pytań nie stawia ani filozo- pliwie autorem, którego plagiatuję najczę- bilet kwartalny będę kupował do śmierci. fia ani teologia - prawdziwe pytania stawia ściej. Tłumaczę się jednak tym, że to Jego Może… Ale warto. Dzisiaj tyle miejsca po- człowiek i dlatego spór idzie o człowieka a wina, bo to On nawiedza moją myśl. Po ta- święca się reklamie, więc i ja pożegnam się nie o ilość filozofii czy teologii. Teorii kim nawiedzeniu warsztat staje się niezbęd- dzisiaj językiem reklamy: Podaruj sobie warsztatu część druga. ny a jednocześnie wtedy wiem, jak właści- odrobinę luksusu TEO-LOGICZNEGO. W wie docenić ten warsztat, by go nie przece- końcu nic nie robi tak dobrze na ucho i nić, co można czytać również - źle doce- serce po dniu spędzonym w warsztacie jak nić. Teorii warsztatu część trzecia. ten TEO-LOGICZNY luksus. I to jest teorii Kocham filozofię i kocham teolo- warsztatu część piąta. gię, ale „rozmyta francuska teologia” na- uczyła mnie też kochać człowieka. Nie populistycznie, ale prawdziwie, czasem 9
  10. 10. Numer 3 (maj 2004) Wiara szukająca emocji obozy, jak chcieli tego krytycy. Piotr Drzewiecki W filmie nie można bowiem do- patrzyć się antysemityzmu, chy- ba że za antysemityzm uznać D yskusja wokół „Pasji” Mela Gib- sona zaczęła się na długo przed pre- mierą i wydaje się nie mieć końca. Męka przedstawienie Chrystusa w jego kontekście historycznym. Sko- Chrystusa trafiła na czołówki gazet jako ro tak, to antysemicka jest także temat publicystyczny, podobnie jak za cza- Ewangelia - podstawa scenariu- sów Renana był nim spór o historyczność sza filmu Gibsona, tak jak anty- Jezusa. Dyskusja wokół „Pasji” toczy się chrześcijański jest Talmud. Po- nie tylko w płaszczyźnie estetyki filmowej, zafilmowe spory antysemickie- ale również w płaszczyźnie doktrynalnej. go z antychrześcijańskim pro- Brzmiący jak przekleństwo werset wadzą jednak donikąd, mijają Mt 27,25, sfilmowany, lecz ostatecznie wy- się z przesłaniem o miłości Bo- cięty przez reżysera, był ostatnio najczę- żej, na którym tak bardzo zale- ściej cytowanym w prasie fragmentem No- żało Gibsonowi. Jeśli jednak wego Testamentu. Nie pomogło notorycz- dyskusja się toczy, to znaczy, że ne przypominanie soborowej deklaracji coś jest na rzeczy, tyle że w płasz- o stosunku Kościoła do religii niechrześci- czyźnie doktrynalnej to nie film jańskich „Nostra aetate” (nr 4), która jasno sam w sobie jest prawdziwym stwierdza, że wina za śmierć Jezusa nie może punktem wyjścia dyskusji, ale być przypisana bez różnicy Żydom wów- wspomniany wyżej kompleks czas żyjącym, ani Żydom dzisiejszym; że żydowski. Po premierze filmu nie należy przedstawiać Żydów jako od- dyskusja przeniosła się na ob- rzuconych i przeklętych przez Boga, rze- szary estetyczne. Tu podnoszo- komo na podstawie Pisma Świętego. Gene- no problem brutalizmu i natura- zę i dzieje antysemickich zarzutów stawia- lizmu obrazu Gibsona. Recen- nych przez pewne koła żydowskie zna- zenci również przemówili dwu- komicie przedstawił Wojciech Rędzioch głosem od wypowiedzi, że jest wiele w objawieniach niemieckiej zakon- w „Niedzieli” nr 9. Mel Gibson odmówił to rewolucja w historii kina biblijnego po nicy. Jeśli już dokonywać gradacji cierpień bowiem wywiadu Christopherowi Noxono- zarzut kiczu. Chrystusa, to jego Męka była wyjątkowa wi, który nie rezygnując z ciekawego te- Film zmienia nasze widzenie ewan- ze względu na ogrom doświadczeń psy- matu prasowego, pofatygował się do ojca gelicznej Męki Chrystusa. Zamiast słodko- chicznych i duchowych, które to Bóg-Czło- reżysera, Huttona, znanego ortodoksyj- cierpiących Jezusków, które znamy od wiek przyjął na siebie. W „Pasji” brakuje nego katolika i integrystę. Po publikacji pierwszej komunii, widz dostaje lekcję sta- wizji grzesznej ludzkości i nie dostaje Bo- w „New York Times” (marzec 2003) wez- rożytnego krzyżowania. Skoro jednak film skich zmagań aż po wątpienie „czemuś brała fala krytyki, w którą wmanewrowano nazywa się „Pasja”, a więc „Męka”, jak ina- mnie opuścił”, zwyciężone zaraz pokorną także Episkopat Stanów Zjednoczonych. czej ją przedstawić? Musi boleć. W tym modlitwą „niech się stanie Twoja wola”. Mt 27,25 paradoksalnie spełnił się na oso- sensie dzieło jest zgodne ze swoim tytu- Film unika prezentacji psychicznej i du- bie Mela i Huttona. Za „grzech filmowy” łem i pierwowzorem ewangelicznym. Jero- chowej pasji Jezusa. Ból i szok byłyby jesz- ojca i syna prawdopodobnie odpokutują zolima lat 30-tych początku naszej ery była cze większe, ale głębsza byłaby też teolo- w przyszłości także dzieci Gibsonów. przyzwyczajona do widoku ukrzyżowa- gia filmu. Przesłanie filmu jest dużo prost- Film de facto tylko na tyle może być nych. My - nie. Nikt z nas nie widział krzy- sze, choć głęboko humanistyczne: wielką uznany za antysemicki, na ile to sami Żydzi żowania na żywo, choć w naszych domach miłość spotyka niezawinione cierpienie. czują się odpowiedzialni za śmierć Chry- wiszą krzyże z figurą Chrystusa. Stąd film Miłujący cierpi, jednak paradoksalnie zwy- stusa. Postawę krytyków można uznać za wywołuje szok i ból. Jednak it is as it was. cięża mimo ewidentnej klęski. przejaw żydowskiego kompleksu i poczu- Fizyczne cierpienia Jezusa nie były jednak A może problem tkwi w scenariu- cia winy za wydarzenia jerozolimskie. wyjątkowo okrutne i nie w tym należy upa- szu. Jezus jako bohater filmowy wydaje się Kompleksu do końca nie wyleczonego, po- trywać się wielkości Męki Chrystusa. Film mało dramatyczny, bo wierny sobie od po- mimo soborowej deklaracji i gestu wspól- eksponuje cielesność Pasji, stając się bar- czątku do końca. Zmiana scenariusza jest nej modlitwy w synagodze z Janem Paw- dziej reportażem telewizyjnym, retrans- jednak naruszeniem Ewangelii i nie przy- łem II. Włodzimierz Rędzioch („Niedzie- misją z Golgoty, niż pełnym głębi teolo- sparza popularności filmowi - przekonał się la” nr 10) obszernie cytuje umieszczoną na gicznej dziełem filmowym. Gibson opowia- o tym Martin Scorsese po premierze „Ostat- stronie www.towardtradition.org wypo- dał o swojej inspiracji pismami Anny Kata- niego Kuszenia Chrystusa”. Zamiast Jezu- wiedź rabina Daniela Lapina, który odwra- rzyny Emmerich (1774 - 1824), niemiec- sa dużo ciekawiej byłoby oglądać rewolu- ca kierunek doktrynalnej krytyki filmowej, kiej zakonnicy i mistyczki. Ale pominął cję religijną św. Pawła, kryzysy wiary św. zarzucając antykatolicyzm, jakim wykazała znaczne i oryginalne tematy mistycyzmu Piotra czy też burzliwe dzieje Judasza z sa- się Anti-Defamation League, główny Emmerich. W filmie nie ma pesymistycz- mobójstwem włącznie. Chrystus nie prze- sprawca dyskusji wokół „Pasji”. Kwestia nego obrazu zdeprawowanego świata, ani chodzi nawrócenia stąd jest mało drama- żydowska nie podzieliła widzów na dwa krytyki wewnątrznkościelnej, o której tak tyczny. Dramat ewangeliczny rozgrywa się 10
  11. 11. Numer 3 (maj 2004) natomiast w relacji Jezus - szatan czy też bioru, ale zaangażowania w odbiór. Ekra- czytanej Ewangelii. To najlepiej sfilmowa- Jezus - grzech, zarysowany jedynie w fil- nowy Chrystus przyciąga uwagę i wzbu- na historia biblijna w dziejach kina. Mimo mie. Fizyczna męka jest jedynie częścią dza emocję, ale czy wiarę? Nie muszę rozu- to, „Pasja” wydaje się dziełem niedokoń- tego dramatu. mieć postaci, wystarczy żebym odczuł to, czonym, eksponującym cielesność, z rzad- „Pasja” wywołuje reakcję emocjo- co czuje Jezus. Współcierpiał, a nie iden- ka podejmującym motyw duchowych cier- nalną, nie pobudza jednak do intelektual- tyfikował się z bohaterem. pień i niestety dziełem słabym teologicz- nych przemyśleń. To, co na ekranie, nie jest Nie znaczy to jednak, że oglądanie nie. Większa głębia bije chyba z mitolo- przecież nowym tematem filmowym, ale „Pasji” nie może stać się wydarzeniem w giczno-chrześcijańskiej trylogii Tolkiena. przypomnieniem i powrotem, audiowizu- religijnym życiu widza. Również realizm alną prezentacją wiary katechizmowej. filmu, użycie aramejskiego i łaciny, brutal- Czekam na wasze opinie: drzewieckipiotr@inte- Widz zna scenariusz i wie, jak film się koń- ne sceny z krukiem włącznie, jest mocną ria.pl, z dopiskiem w temacie „Pasja”. czy. „Pasja” nie wymaga dekodowania od- stroną gibsonowskiej, audiowizualnie od- Symfonia na sprzedaż dzo ciekawy efekt. Osobom, którym ciężko uwierzyć, że trąbka może do- Piotr Słowik skonale współgrać z szybkim pun- kowym tempem polecam zwłaszcza P o raz pierwszy Koniec Świata usły szałem na tegorocznym Przystan ku Woodstock i był to zespół, który zrobił „Godziny zła”. Na największą uwa- gę według mnie zasługuje wpada- jący w ucho „Cynamon” i urzeka- na mnie najlepsze wrażenie. Ich najnow- jące przekazem „Wystarczy słowo”. sza płyta p.t. „Symfonia na sprzedaż” jest „Symfonia na sprzedaż” w ogóle już drugim po „Korzeniach” materiałem charakteryzuje się ciekawymi i wydanym przez ten katowicki zespół. wręcz lirycznymi tekstami. Tema- Koniec Świata to ska okraszone reggo- tów politycznych raczej nie poru- wym pulsem i dynamiką punkowego cza- szają co według mnie jest dużą za- du. Pomimo, że zespół tworzą bardzo letą. Biorąc pod uwagę postęp, jaki młodzi ludzie, to już wyróżniają się na dokonał się między pierwszą a rodzimej scenie niezależnej. Doskonale drugą płytą można stwierdzić, że świadczy o tym fakt, że po niespełna rocz- Koniec Świata ma naprawdę duży nej działalności udało im się nagrać potencjał i nie spoczywa na laurach. pierwszą płytę. Tradycyjne instrumenta- Ze spokojnym sumieniem mogę polecić tym, którzy lubią ciekawą muzykę i po- rium wzbogacone zostało o sekcję dętą tę płytę nie tylko osobom związanym ze zytywny przekaz. (trąbka, saksofon i puzon) co tworzy bar- sceną niezależną, ale także wszystkim Mitorajowy ogród an- ści artysty. Wyznaczyły kierunek, w któ- niż było przez Fidiasza czy Myrona? rym zdecydował się pójść w odkrywaniu Kluczem do zrozumienia sztuki tyczny swoich rzeźbiarskich możliwości. Mitoraja są nadawane poszczególnym dzie- Karolina Witeska Antyczna sztuka widziana oczyma łom tytuły. Nawiązują one do mitologicz- współczesnego rzeźbiarza dba o zacho- nych postaci - Ikar, Mars, Gorgona, i histo- wanie proporcji i regularności kształtów. rycznych miejsc ze starożytnej Grecji i S poglądające z kolumn i podestów ludzkie głowy, kończyny, ciała, przy wołują wspomnienie zatrzymanych w bez- Jednakże widoczne jest w niej także ze- tknięcie z doświadczeniem życia, które Rzymu - Paesaggio Ithaka (pejzaż Itaki). Przed rozpoczęciem wędrówki przez Mito- ruchu greckich posągów. Do każdej z tych pozbawia dzieła idealizmu rozumianego rajowy ogród rzeźb i rysunków najlepiej postaci można się zbliżyć, nie czując re- jako nieskazitelne piękno i wieczna mło- zapoznać się z katalogiem (jest udostęp- spektu szklanej gabloty i ograniczenia spo- dość. Bandaże zakrywające często usta, niany zwiedzającym przy wejściu), poświę- wodowanego zgromadzeniem rzeźb w oczy, uszy mogą symbolizować tamowa- conym osobie artysty i jego twórczości. jednym miejscu. Z powrotem klasyczno- ne i nieukazywane uczucia. Postacie jak- Można tam znaleźć polskie tłumaczenia ści i odrobiną nowoczesności spotykamy by nie chciały przyjmować zewnętrzne- nazw konkretnych rzeźb, czego niestety się w dziełach Igora Mitoraja, które mo- go świata i czuły strach przed urzeczy- nie znajdziemy pod obiektami na samej gliśmy oglądać od 11 lutego do 25 kwiet- wistnieniem siebie. Jednak być może wystawie. To zaniedbanie może w znaczą- nia na Zamku Królewskim w Warszawie, prawdziwe dzieło ma być „odkrywane cy sposób utrudnić pełen ich odbiór. na placu Zamkowym, w Galerii Pałacu przez to, co je zakrywa”. Tam, gdzie nie Rzeźby Igora Mitoraja wyróżniają Prezydenckiego i Galerii Kirdegarda. ma bandaży, widoczne są pozostawione się na tle współczesnych nurtów powro- Artysta ten (ur. 1944 r.) jest wy- przez nie ślady. tem do klasyczności. Dzięki temu, że się- chowankiem krakowskiej ASP. Na jego Okaleczone ciała, czasami pozba- gają do korzeni, pozwalają powrócić do twórczość w dużej mierze wpłynął pobyt wione nóg, rąk, głów, mimo swej przeraża- dzieł twórców antycznych i starożytnych. we Włoszech. Zamyślenie i bezpośred- jącej struktury nasuwają pytanie o istotę Wydawać by się mogło, że na nowo je nia konfrontacja z dorobkiem kulturowym piękna. Czym ono jest dla artysty XXI wie- odkrywają i doceniają. Italii odegrały znaczącą rolę w twórczo- ku? Czy może być ono rozumiane inaczej 11
  12. 12. Numer 3 (maj 2004) FF- czyli Felieton tak prostą, że człowiek by się jej raz na- czy się tylko to, co praktyczne, to znaczy, uczył i by wystarczyło, bez czepiania się że najważniejsze jest to, co najbardziej Filozoficzny słów i terminów (tak jak wykładowca na zmienne. Praktyka ma to do siebie, że jest Po co dziennikarzowi filozofia. egzaminie z filozofii). Nowa filozofia, to praktyczna, jeżeli jest na czasie. Kto wy- dopiero było coś. Uczyła przede wszyst- padnie z obiegu ten przegrywa i zdarza się ks. dr Tomasz Stępień kim tego, jak przegadać innych. Nowi filo- to wcześniej czy później (zazwyczaj wcze- zofowie (którymi byli Sofiści) najpierw jed- śniej). To właśnie filozofia, która jest nie- nak musieli wykazać, że cała stara filozo- pewna i zawiła, uczy prawd, które są po- N iedawno po raz kolejny usłysza łem rozmowę dwóch studentów, któ- rzy byli najwyraźniej zniesmaczeni kolej- fia jest do niczego i dlatego można śmiało ją odrzucić. Jednym z podstawowych twier- nadczasowe, czyli trwałe. Nie dają, co praw- da szybkich efektów i łatwych zwycięstw, nym wykładem z historii filozofii. dzeń, które przyjmowali Sofiści było zda- ale sprawiają, że życie nabiera sensu, po- nie, że mądre i dobre jest to, co jest uży- nieważ człowiek kieruje się ku temu, co - Po co ja mam się uczyć tej filozofii - zapy- teczne. Nie ma prawdy obiektywnej, a na- jest naprawdę wartościowe. tał pierwszy z nich. wet jeżeli jest, to się jej nie da poznać. - No wiesz, zapychacz, nie można przecież A z resztą gdyby nawet dało się ją mieć tylko wykładów, które łączą się poznać, to po co tracić czas na jej z dziennikarstwem, bo mielibyśmy wykła- poznawanie. Sofiści nie tylko od- dy dwa dni w tygodniu - odpowiedział dru- rzucili poznawanie prawdy obiek- gi, wykazując się niewątpliwie filozoficzną tywnej ośmieszając nieaktualną fi- przenikliwością objawiającą się we właści- lozofię przyrody, ale także byli mi- wym odnalezieniu przyczyny dla zastane- strzami marketingu. Umieli się go skutku. sprzedać i za swoje wykłady uzy- - Ale czy nie lepiej coś praktycznego? - skać wysokie honoraria. Zauważy- upierał się pierwszy. li jak ważna jest autopromocja. Praktycznie każdy z nich twierdził, Niestety, ta fascynująca wymiana że każdego jest w stanie pokonać zdań urwała się w tym momencie, ponie- w dyskusji na dowolny temat. Wy- waż rozmówcy mnie dostrzegli i malkon- kładając, mówili tylko o rzeczach tenckie teksty zastąpił “szczery” uśmiech. praktycznych. Jak na przykład To zrozumiałe: z filozofii trzeba zdać jesz- przekonać innych do swoich po- cze jeden egzamin. glądów. Jak argumenty słabe uczy- Można by poświęcić ten felieton nić mocnymi, a mocne słabymi itd. dalszym rozważaniom na temat zaintere- Oczywiście tak naprawdę nie cho- sowań naszych studentów (a właściwie bra- dziło tylko o to, aby mieć rację i ku zainteresowań), jednak przyszło mi do cieszyć się, że innych się pokona- głowy, że taką dyskusję już kiedyś prowa- ło w dyskusji. Przekonywanie od- dzono, a dokładniej przypomniał mi się bywało się na arenie politycznej, pierwszy bunt, który został podniesiony a to owocowało konkretnymi usta- przeciwko jałowym filozoficznym rozwa- wami, przyjmowanymi przez de- żaniom, prowadzącym donikąd. mokratyczne państwo -miasto. W V wieku przed Chrystusem staro- Wszystko więc przekładało się na żytna Grecja przeżywała coś w rodzaju kry- twardą gotówkę. zysu politycznego. Był to czas wielkich Było tak pięknie i dostat- zmian, które polegały przede wszystkim na nio, ale nie trzeba było długo czekać na tym, że kończył się okres dominacji starej konsekwencje takiego postępowania. Ostatni Sofiści nie byli już nauczycielami. arystokracji i jej ideałów. Wobec coraz szyb- Po co uczyć innych i prowadzić wykłady, W następnym numerze szego wzrostu gospodarczego i otwarcia skoro więcej można zarobić samemu zaj- m. in.: hermetycznych kultur greckich państw- miast, to co stare odchodziło. Między in- mując się polityką. Ostatnie pokolenie So- fistów to Sofiści-politycy. To między inny- - dokończenie opisu specjalizacji nymi dlatego, że było niepraktyczne (wszelkie podobieństwo ze wzrostem go- mi ich wpływy doprowadziły, do tego, że państwa miasta, na których rządy wpływa- - reportaż z Europejskiego Szczytu spodarczym RP i wstępowaniem do Unii li, utraciły swoją niezależność i stały się Gospodarczego w Warszawie Europejskiej jest oczywiście czysto przy- padkowe). Odchodziła także stara filozo- częścią imperium Aleksandra Wielkiego. Walka o niepodległość była z pewnością - studenci o studentach: fia, którą postrzegano jako stek bzdur na niepraktyczna. studenci pracują temat bytu i takich tam. Każdy filozof mówił, co innego, co innego było dla nie- Oczywiście ta bajka musi skończyć się morałem. Morał tej bajki z konieczno- - sposób na wakacje: rower go przyczyną i to w ogóle zniechęcało, bo każdy chciał wiedzieć jak to jest, chciał ści musi być tak samo niepraktyczny, jak poznać jakąś prostą odpowiedź. Odpowiedź prawdziwa filozofia, której broni. Jeżeli li- 12

×