Listopad 2022 nr 39
www.strefapmi.pl
Kwartalnik Project Management Institute Poland Chapter
Fot. stock.adobe.com
ZŁOTY SPONSOR:
ISSN 2353-3137
Project Manager w hybrydowej
rzeczywistości – by mniej
znaczyło więcej
Dominika Kantorowicz
Cała nadzieja
w porażce
Wywiad z Jarkiem Łojewskim
Leadership:
Crucial Aspects
of Being a Leader
Andrii Nemyrovets
Gdzie jest złoty środek
pomiędzy Product
Discovery a Delivery?
Katarzyna Wawrowska
Elastyczność w projektach
infrastrukturalnych
– fakt czy mit? Case study
budowy mostu w Serbii
Ewelina Adamczuk, Tomasz Wrzesiewski
s. 48
s. 32
s. 24
s. 10
s. 27
Redakcja Strefy PMI:
Szymon Pawłowski
(redaktor naczelny),
Dominika Kantorowicz
(zastępca redaktora naczelnego),
Mateusz Szymborski
(lider marketingu),
Michał Barcik,
Aneta Catalan Sikorska,
Kamila Czerniak,
Anna Gambal,
Ada Grzenkowicz,
Joanna Kruszyńska,
Karolina Kryńska,
Joanna Lampart,
Adrian Nowaczyk,
Weronika Parusel,
Monika Potiopa,
Renata Puszkiel,
Karolina Studzińska,
Malwina Szopa,
Kornelia Trzęsowska,
Marcin Wilczak,
Bartosz Zych.
FOTOGRAFIE:
AzVirt Ogranak Beograd,
Allegro,
Uruel's archive,
TEDx Gdynia,
Arch. Jarka Łojewskiego,
Projekt Nurture,
Michał Łagoda
Kinga Bożkiewicz / Podpunkt,
Arch. Jerzego Stawickiego,
stock.adobe.com,
Pexels.
PROJEKT I SKŁAD:
Anna Bar – Cyklopia Studio
www.cyklopia.pl
KONTAKT:
e-mail: redakcja@strefapmi.pl,
tel: 503-011-508,
www.strefapmi.pl,
facebook.com/strefapmi,
twitter.com/StrefaPMI,
linkedin.com/company/strefa-pmi,
slideshare.net/StrefaPMI.
Zastępca redaktora naczelnego
Redaktor naczelny
Drogi Czytelniku,
oddajemy w Twoje ręce 39. wyda-
nie naszego kwartalnika. Czujemy
dumę! I choć to nie okrągłe wyda-
nie (na które już zbieramy siły!), to
właśnie teraz chcemy podzielić się
z Tobą naszą radością. Dlaczego?
Po pierwsze: zainspirował nas fe-
lieton Kingi Matysiak (s. 62) i wywiad z Jarkiem Łojewskim (s. 48), z których wy-
łania się jasne przesłanie – porażki są naszą codziennością i to tylko od nas
zależy, czy wyciągniemy z nich wnioski i zbudujemy na nich ostateczny sukces.
Ale – czy potrafimy świętować sukces? Czy może dajemy sobie zaledwie 30 se-
kund uznania i chwały dla naszej wytrwałości czy pracowitości, po czym rzuca-
my się w wir obowiązków i kolejnych wyzwań? My postanawiamy – nie tym razem!
Po drugie: wybieramy radość z drogi, nie z mety, z małych kroków, usprawnień i bu-
dowania dobrych nawyków. Po garść inspiracji właśnie w tym duchu zapraszamy Cię
do niniejszego numeru!
Jeśli, tak jak my, cenisz ewolucyjne podejście – mamy dla Ciebie kolejne kroki do zbu-
dowania optymalnego przepływu pracy na drodze do sukcesu Twojej organizacji (Ewa
Koprowska, s. 36). W tym duchu przyglądamy się obszarowi sztucznej inteligencji i au-
tomatyzacji. W badaniach dostrzegamy trend wzrostowy dla projektów z elementami
AI, stąd kompetencje z tego obszaru to nie tyle przygotowywanie się do wyzwań jutra,
co umiejętne zarządzanie projektami już dzisiaj (Maciej Bodych, s. 12) Zaś automatyza-
cja, zwłaszcza w dostępnym dla nas świecie no-code, to nie tyle should, co zdecydo-
wanie must have! (Aleksandra Dajerling, s. 44).
Pokaźną część niniejszego wydania zajmują treści związane z przywództwem (Andrii
Nemyrovets, s. 10), motywowaniem (Amanda Głowik, s. 20) inspirowaniem (Uruel Wer-
nars, s. 46), rezyliencją i wynikającą z nich – produktywnością. Małgorzata Kusyk przed-
stawia remedium na trudne czasy – rezyliencję, dzieląc się z nami wiedzą jak każdy
z nas, małymi krokami, może ją osiągnąć (s. 16), a Agnieszka Adamusińska proponuje
środki zaradcze, gdy na profilaktykę jest już za późno (s. 34). Hybrydowy model pracy,
który dla wielu jest już codziennością, to z kolei nowy test dla produktywności indy-
widualnej i zespołowej. Dlatego w tym numerze znajdziecie nasze „sprawdzam” i kilka
porad ułatwiających organizację pracy (Dominika Kantorowicz, s. 24), a także gotową
receptę na przekucie satysfakcji członków zespołu w efektywność (Alicja Korzeniew-
ska, s. 22).
A co przygotowaliśmy dla Ciebie z innych obszarów? Dla produktowców – wyjątkowy
temat – Dual Track łączący proces Discovery z Delivery (Katarzyna Wawrowska, s. 32)
oraz zoom na MVP w procesie dostarczania produktu (Krzysztof Jastrzębski, s. 58).
Dzięki Ewelinie Ziółkowskiej i Teresie Bęben poznamy przydatne praktyki efektywne-
go uczenia się (s. 30), a od Remigiusza Orzechowskiego dowiemy się, jakie korzyści
dają nam narzędzia umożliwiające integrację zarządzania zadaniami i projektami (s. 18).
Przyglądamy się też mitom, takim jak rzekomy brak elastyczności w projektach infra-
strukturalnych (Ewelina Adamczuk i Tomasz Wrzesiewski, s. 27) a także przybliżamy
garść aktualności ze świata wydarzeń branżowych i PMI PC (relacje z AgileByExample
i Management 360° oraz zapowiedź 17. Międzynarodowego Kongresu PMI PC).
Zapraszamy do lektury!
Change before you have to.
– Jack Welch
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 3
3
Spis Treści
STREFA KONGRESU
7 17th International PMI Poland Chapter Congress.
It’s time for a revolution
8 Wyjść poza ramy – rewolucyjne oblicze Kongresu
Paulina Głogowska
STREFA WIEDZY
10 Leadership: Crucial Aspects of Being a Leader
Andrii Nemyrovets
12 Sztuczna inteligencja – czy to temat dla kierownika
projektu?
Maciej Bodych
14 To Go or Not to Go Wonders CEO... Go! Go Backwards!
Andrzej Kacperski
16 Jak radzić sobie ze stresem w projektach?
Małgorzata Kusyk
18 Dlaczego zarządzanie zadaniami projektowymi jest
niewystarczające?
Remigiusz Orzechowski
20 Motywacja zespołów projektowych, czyli dla każdego
coś innego
Amanda Głowik
22 Jak mieć udany dzień? Czynniki satysfakcji z pracy
w zespołach IT
Alicja Korzeniewska
STREFA PRAKTYKI
24 Project Manager w hybrydowej rzeczywistości –
by mniej znaczyło więcej
Dominika Kantorowicz
27 Elastyczność w projektach infrastrukturalnych –
fakt czy mit? Case study budowy mostu w Serbii
Ewelina Adamczuk, Tomasz Wrzesiewski
30 Skąd wiesz to co wiesz, czyli kilka sprawdzonych
sposobów na uczenie się poprzez praktykę
Ewelina Ziółkowska, Teresa Bęben
32 Gdzie jest złoty środek pomiędzy Product Discovery
a Delivery?
Katarzyna Wawrowska
34 Człowiek w kryzysie. Jak trudne czasy wpływają na
kondycję emocjonalną pracowników i co w tej kwestii
może zrobić manager
Agnieszka Adamusińska
36 Kanban małymi krokami, cz. 2. STATIK – systematyczne
podejście do wdrożenia metody Kanban
Ewa Koprowska
38 Zawsze pod ręką – ulubione zakładki do zadań
specjalnych. Project Managera skrzynka z narzędziami,
cz. XXIII
Ada Grzenkowicz
42 Z Kanbanize od strategii do realizacji
Dariusz Ciechan, Jerzy Stawicki
44 Roboty w akcji! Automatyzacja w świecie no-code
Aleksandra Dajerling
STREFA WYWIADU
46 Leading Through Inspiration
Interview with Uruel Wernars
48 Cała nadzieja w porażce
Wywiad z Jarkiem Łojewskim
52 Architektura zaczyna się od doświadczeń człowieka
Wywiad z Mikołajem Twardowskim
STREFA PMI PC
54 Dookoła projektu, czyli relacja z Konferencji
Management 360°
Patryk Szlęk
STREFA WYDARZEŃ
56 Powrót do kina. AgileByExample 2022 –
relacja z wydarzenia
Kacper Białkowski, Karolina Szczepaniak
STREFA STUDENTA
58 Jak metodyki zwinne rozwijają produkty?
Krzysztof Jastrzębski
STREFA RECENZJI
60 Przedsiębiorczy umysł – co skrywa głowa lidera?
Mateusz Szymborski
60 Design Thinking w praktyce
Malwina Szopa
61 12 kroków do rozwoju
Marcin Wilczak
61 Nić Ariadny dla PM-a w labiryncie pracy hybrydowej
Bartosz Zych
STREFA FELIETONU
62 Zbudowani z porażek
Kinga Matysiak
63 Eksperyment Workation i Duch Puszczy
Jerzy Stawicki
STREFA NA LUZIE
64 Selekcja naturalna maili, czyli: jak zawsze spadać
na cztery łapy
Marcin Wilczak
65 Eskalacja na sam biegun – list otwarty do M.
Marcin Wilczak
66 Koło Fortuny, Rebusy, Konkurs
4
HadroneTM
PPM
One place. All projects.
Best-in-class project portfolio
management solution.
Wszystkie projekty w jednym miejscu
Priorytetyzuj. Dostarczaj. Maksymalizuj korzyści
Szybkie wdrożenie. Łatwe użycie
www.hadrone.com
17. Międzynarodowy Kongres
PMI Poland Chapter pod ha-
słem It’s time for a revolution
to powrót do stacjonarnej for-
muły corocznego wydarzenia
PMI PC, w nowym stylu.
Mam przyjemność koordy-
nować końcową fazę realizacji
tegorocznego Kongresu i muszę
powiedzieć – będzie się działo!
Wiedzę do stworzenia 17. Kongresu czerpaliśmy z dotychcza-
sowych edycji stacjonarnych, jak również z poprzednich dwóch
wydarzeń kongresowych, odbywających się w formie online ze
względu na panującą wtedy pandemię. W tym roku zapraszamy
uczestników do udziału w Kongresie w hotelu Sheraton w War-
szawie, 21-22 listopada.
Podczas trwającego dwa dni Kongresu będziecie mieli okazję
posłuchać wystąpień fantastycznego grona prelegentów oraz
wziąć udział w sesjach warsztatowych. W tym roku postawiliśmy
na ciągłość doświadczeń kongresowych, zatem warsztaty będą
odbywały się w trakcie wystąpień prelegentów – zaplanujcie swo-
ją agendę uważnie!
Nie zapominamy także o panelach dyskusyjnych i networkin-
gu – serdecznie zapraszamy na panel, podczas którego poroz-
mawiamy o współpracy z innymi organizacjami pozarządowymi.
Okazji do wymiany doświadczeń, poznania nowych osób i, mówiąc
wprost, networkingu, pojawi się wiele!
Sercem każdego wydarzenia, w tym naszego Kongresu, są jed-
nak jego uczestnicy, dlatego gorąco zachęcamy do udziału i bę-
dziemy czekać na Was w Warszawie!
Korzystając z okazji i (mam nadzieję) jeszcze paru linijek miejsca
na stronie, chciałbym podziękować wszystkim Wolontariuszom
i Wolontariuszkom, którzy stworzyli tegoroczny Kongres. Dzię-
ki Waszym pomysłom i tytanicznej pracy, to wydarzenie będzie
szczególne!
Do zobaczenia na Kongresie!
Michał Prorok
Koordynator Projektu Kongresu
Dyrektor Zarządzający Oddziału Wrocław PMI PC
Sponsoring
Paulina Miśkiewicz
Marketing
Paulina Głogowska
Ewelina Prucnal
IT
Alan Zajączkowski
Mikołaj Kubiński
Łukasz Strzelec
Prelegenci
Marta Ciak
Koordynator Projektu
Kongresu
Michał Prorok
Main Event
Żaneta Solon
Uczestnicy
Monika Czerniejewska
Wsparcie Zespołu
Beata Rzeźnik
Piotr Mróz
17. Międzynarodowy Kongres PMI Poland Chapter
przygotowali:
IT’S TIME FOR A REVOLUTION
17TH
INTERNATIONAL PMI PC CONGRESS
21-22.11.2022, Warsaw
Złoty Sponsor PMI PC
Platynowy Sponsor
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 7
życielka i dyrektor operacyjny platformy
MasterMatch.online. Podczas swojej pre-
lekcji opowie nam, jak robić biznes z ludźmi
i jakie są niezbędne narzędzia CEO w świecie
Web 2.0. Michał Mądry z kolei wskaże, jak
wyjść ze sztywnych schematów i ram me-
todologii, by rozwinąć prawdziwą zwinność
biznesową i korzystać z różnych rozwiązań,
dopasowanych do swoistych wyzwań orga-
nizacji.
Od Jarosława Łojewskiego nauczymy
się, że z każdej porażki możemy wynieść
wartościową lekcję na przyszłość. Zachęca-
my również do przeczytania wywiadu z nim
w bieżącym numerze Strefy PMI. Nie za-
braknie również warsztatu, gdzie zobaczymy,
jak perfekcyjnie zarządzać jedną z najdroż-
szych wartości, czyli czasem, a tego nauczy
nas Martyna Krawczyk – czołowy ekspert
w swojej dziedzinie. Będziemy też grać
w karty, które tym razem może nie przepo-
wiedzą nam przyszłości, ale wskażą, jak efek-
tywnie komunikować się z osobami o różnym
stylu myślenia, oraz z czego wynikają kon-
flikty i napięcia, nieuniknione w codziennej
czytać, a zakończyło na całkowitej zmianie
dotychczasowej formy Kongresu!
To wydarzenie będzie zupełnie inne niż
do tej pory, ponieważ czasy również są inne.
Nie chcemy długich, ciągnących się wykła-
dów, w czasie których zasypiamy po 15 mi-
nutach i nie pamiętamy pierwszego zdania.
Tym razem będzie szybko i intensywnie, ale
tak samo efektywnie i inspirująco! Wyszli-
śmy naprzeciw oczekiwaniom i stworzyliśmy
zupełnie nową formę prelekcji i warsztatów,
która gwarantuje, że po tych dwóch dniach
wrócicie do domu pełni nowej energii, po-
mysłów oraz motywacji do pracy. Pomogą
nam w tym specjaliści z wieloletnim do-
świadczeniem, którzy doskonale wiedzą, jak
z obszernej wiedzy wydobyć najlepszą esen-
cję do przekazania Wam podczas swoich
wystąpień.
Pełen wachlarz
prelegentów
Jedną z osób, które niewątpliwie znają się
na rewolucji, jest Joanna Mosur, zało-
Mamy ogromną przyjemność zaprosić Pań-
stwa na 17. edycję Kongresu PMI Poland
Chapter, która po trudnych czasach pan-
demii wraca do nas w formie stacjonarnej
w Warszawie.
Spotkamy się 21 i 22 listopada, by zaczerpnąć
powiewu świeżej wiedzy i inspiracji po okre-
sie niejakiego przewrotu, który pozwolił nam
cofnąć się, spojrzeć krytycznie na dotychcza-
sowe działania i wyciągnąć z nich wnioski.
Kongres na nowo
Okres pandemii pokazał nam, że istnieje inna
droga, którą możemy podążać, a napotkane
trudności to po prostu chwilowa niedogod-
ność, którą możemy obrócić w rewolucyjne
rozwiązania. Z tego powodu właśnie tego-
roczne hasło Kongresu brzmi „It’s time for
a revolution”, ponieważ rewolucja nastąpiła
nie tylko na świecie, ale również w wewnętrz-
nych strukturach PMI. Zaczęło się od innego
podejścia do nowej wersji PMBOK® Guide,
którego – nie oszukujmy się – w końcu da się
Fot.
stock.adobe.com
Wyjść poza ramy – rewolucyjne
oblicze Kongresu
Paulina Głogowska
IT’S TIME
FOR A REVOLUTION
17th
International PMI Poland Chapter Congress
21-22.11.2022, Warsaw
8
STREFA KONGRESU
wraz z Członkami Stowarzyszenia WIOSNA
oraz Fundacji Potrafię Pomóc. Poruszą oni
wątek organizacji pożytku publicznego oraz
spróbują odpowiedzieć na pytania, czy NGO
to praca, misja czy praca z misją i czy jest
tam miejsce dla ekspertów, oraz czy Project
Manager w organizacji non-profit może roz-
budować swoją karierę. Temat niewątpliwie
ciekawy i interesujący, dlatego zachęcamy
wszystkich do uczestnictwa.
Jeśli już jesteśmy przy aktywności wo-
lontariackiej, to z tego miejsca warto gorą-
co podziękować wszystkim osobom, które
przyczyniły się do organizacji wydarzenia
oraz poświęciły swój czas i energię, by do-
pracować każdy szczegół do samego końca.
Wolontariat w PMI PC pokazuje, że nawet
mimo trudnych czasów i kryzysu, potrafimy
się zmobilizować i dzięki wspólnemu celowi,
zaangażowaniu oraz pasji stworzyć coś nie-
samowitego.
Biznesowe wsparcie
Kongres PMI oprócz wolontariuszy tworzą
także Partnerzy, bez których organizacja
tego wydarzenia nie byłaby możliwa.
Szczególne podziękowania kierujemy do
Złotego Sponsora PMI PC – firmy Hadrone,
Platynowego Sponsora Kongresu – firmy Po-
stdata, a także Partnerów Kongresu – Strefy
PMI, kancelarii prawniczej Casus Iuris oraz
twórców platformy MasterMatch.online.
Cieszymy się, że naszymi Partnerami zostają
firmy, które angażują się w rozwój i wspie-
ranie relacji biznesowych. Dziękujemy za
zaufanie i wkład, by to wydarzenie było nie-
powtarzalne!
Zapraszamy wszystkich serdecznie na
17. Międzynarodowy Kongres PMI Poland
Chapter!
Paulina Głogowska
paulina.glogowska@pmi.org.pl
przez Aleksandrę Sylwester-Kanofocką
jest stworzony dla Was. Porusza temat czę-
sto pomijany przy pracy kierownika projektu,
lecz również niezwykle istotny, a mianowi-
cie – jak przekazać oraz przejąć nowy projekt
i jak zrobić to dobrze, by zapewnić ciągłość
działania firmy. Dzięki temu unikniecie dłu-
gich godzin straconych na „wdrażanie się”
oraz szukanie szczątkowych informacji i od-
powiedzi.
Nie zapominamy o agile
Tematów z zakresu agile i Scrum również nie
zabraknie, a jednym z prelegentów, który go
poruszy będzie Scott Ambler, współtwórca
Disciplined Agile (wywiad ze Scottem moż-
na przeczytać w 38. wydaniu Strefy PMI).
Radosław Czahajda wytłumaczy nam, co to
właściwie znaczy „być zwinnym” i jak kształ-
tować agile mindset na co dzień. Karolina Ru-
cińska z kolei przedstawi studium przypadku
na przykładzie projektu NPD (New Product
Development), gdzie obiektem zaintereso-
wania będzie wartość. Nie mogło również
zabraknąć Magdaleny Baran, która przeszła
drogę od pieczenia ciast do humanizowania
pracy w organizacjach. Adam Michalczyk
poruszy dyskusję na temat transformacji
cyfrowej oraz tego, czym właściwie jest
ta „prawdziwa” zdolność do adaptacji. Czy
zastanawialiście się kiedyś, czy możliwe
jest zbudowanie dużego lotniska w bardzo
krótkim czasie? Łukasz Filut odpowie na to
pytanie i udowodni, że tak, dzięki połączeniu
metodyk klasycznych ze zwinnością projek-
tową. A kiedy zarządzanie projektami wpędzi
nas w króliczą dziurę bez dostępu do światła,
na pomoc przychodzi Wojciech Dymowski,
który pokaże, jak wyleczyć chroniczne pro-
blemy w naszym podejściu.
Siła wolontariatu
Jednym z tematów, którego oczywiście nie
może na Kongresie zabraknąć, jest panel dys-
kusyjny NGO, który poprowadzi Magdalena
Sobantka, Członek Zarządu PMI PC ds. NGO
pracy. Tą niewątpliwie ciekawą dyskusję
i ćwiczenie poprowadzi dla nas Magdalena
Kotowska.
Marcin Orocz wyjaśni różnice między
podejściem SMART oraz OKR, dzięki czemu
dowiemy się, które z nich bardziej pasuje do
naszej organizacji, oraz jak je wdrożyć, a po
warsztacie przygotowanym przez Gabriela
Sznajdera praca z interesariuszami wyższe-
go szczebla lub sponsorem przestanie być
koszmarem spędzającym sen z powiek nie-
jednego menedżera projektu.
W myśl zasady „szczęśliwy pracownik to
efektywny pracownik”, nauczymy się, jak
zmienić kulturę organizacyjną i sprawić, że
ludziom będzie pracowało się po prostu lepiej,
a to wszystko dzięki warsztatowi Pauliny
Augustowskiej. A skoro jesteśmy już przy
zacieśnianiu więzi, to jednym ze szkoleń, na
które niewątpliwie trzeba się wybrać, jest gra
symulacyjna przygotowana przez Jerzego
Stawickiego oraz Dariusza Ciechana, sta-
nowiąca połączenie zabawy i nauki o prakty-
kach i metodach flow managementu.
Kolorowe karteczki, nożyczki, stopery;
paćkanie się klejem i mazanie markera-
mi – czy to brzmi jak powrót do szkolnych
czasów? Być może, jednak zaprowadzi nas
to również do inspirujących wniosków i por-
cji wiedzy, a to wszystko dzięki Agnieszce
Makarowicz i Przemysławowi Hermanowi
i ich warsztacie na wesoło.
Nie myślcie jednak, że Kongres to tylko
gry i zabawa – gwarantujemy, że meryto-
ryki nie zabraknie! Marcin Stefański i Jerzy
Łuczak na podstawie swojego wieloletnie-
go doświadczenia opowiedzą o statusach
programowych w procesie zarządzania pro-
jektami w Postdata, jednej z wiodącej firm
dostarczającej rozwiązania IT dla biznesu,
natomiast Piotr Tomszys opowie, jak od-
nieść sukces w projektach związanych z wy-
twarzaniem oprogramowania. Filip Iwański
z kolei przeprowadzi nas przez tematy zwią-
zane z e-commerce oraz wdrożenia strategii
unified experience dla marki Outhorn.
Jeśli jesteście na początku drogi w no-
wym projekcie, to warsztat przygotowany
Partnerzy:
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 9
• be decisive, use different sources as input,
and don’t make emotional moves,
• be courageous and take responsibility,
• enable and embrace others’ talents,
• provide constant and unbiased feedback,
appreciation, and guidance,
• possess highly developed emotional intel-
ligence,
• promote and embody only ethical beha-
viour,
• continue self-development and promote it
among followers.
Leadership is not management (but it may
include it). People follow true leaders when
they believe and trust them. Anyone can
demonstrate leadership abilities, and the for-
mal job title is not a necessary attribute of
a leader.
I had a Business Analyst on one of my previous
projects who had managed to become a true
leader of one sub-team. She was so much in
What makes a good
leader?
Leadership starts with yourself. First, you
must cope with yourself and have well-de-
veloped personal leadership to become a role
model for your followers. In other words, you
can’t be great at everything, but if you pro-
mote something in your group, you should
demonstrate it by your example. A leader in-
spires his followers and serves as an example
to others.
Leadership skills. You may find a long list
of leadership skills in different sources. From
my point of view, all of them can be grouped
into 3 categories: Establishing a vision, Crit-
ical thinking, and Interpersonal skills (incl.
motivation, communication, conflict man-
agement, etc.). To elaborate more on this,
a leader should:
• start with the end result in one’s mind:
have a vision of where you’re going and
build your path there,
We often use the word “leadership” in dai-
ly life, applying it to some skill, attitude,
or even a group of people. The term is so
commonly used that its meaning seems
obvious. But is it? Let’s dive into the topic
and see what makes a true leader, how to
become one, and what leadership’s differ-
ent features are.
The standard definition of leadership is “the
ability of an individual or a group of individ-
uals to influence and guide other members”.
Some traits of a person’s character may
strengthen one’s leadership. Charismatic
leaders possess a strong personality type
that enables them to guide many people by
finding proper words and emotional triggers
to build confidence in their minds. It’s truly
inspiring, and people feel energized to get
things done. Still, I believe that leadership is
not something you are born with; it’s a skill
that we may train or gain through life expe-
riences.
Fot.
stock.adobe.com
Leadership: Crucial Aspects of
Being a Leader
Andrii Nemyrovets
10
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
STREFA WIEDZY
PMP Senior IT Project Manager at SoftServe
with vast experience across different domains
(Healthcare, VOD, Travel, BigData, etc.), re-
sponsible for all project aspects and knowl-
edge areas. Gained experience also in one of
the largest FMCG companies in the world,
where implemented joint projects with retail
clients. Passionate about Wakeboarding and
Kitesurfing.
Andrii
Nemyrovets
ing the right people on the project and keeping
them motivated, the other person was able
to drive business extension and address the
challenges. They’ve found a way to apply their
strong sides together, which resulted in even
more successful collaboration with motivated
teams, smooth operations, and new business
opportunities.
Earn your leadership every day. One can’t
be recognized as a leader to sit back then
and relax. Leadership should be applied and
demonstrated continuously. Otherwise, the
group will lose faith in such a person and see
no value in following him. Constantly grow
your emotional bank account with people
and take good care of it. Trust helps leaders
progress and advance in one’s endeavors,
but any manipulative or non-ethical behav-
iour will be treated as betrayal and break the
trust immediately.
To conclude, leadership is crucial, as it
brings lots of positive impacts from different
angles:
• It enables a group of people to achieve po-
sitive outcomes.
• It increases people’s faith, resulting in
more efficient work, low attrition, and sa-
tisfied members.
• It helps you to grow as a professional,
as well as others, to develop their skills,
ownership, and creativity.
• Last but not least, it drives an organiza-
tion’s business results.
Leadership is a powerful thing requiring
a vast amount of work, but it pays off, bring-
ing success to you and your organization. Put
effort into building your leadership, and its
foundation will be one of your best invest-
ments for the future.
1. https://www.coach-you.co.uk/leadership-style-as-
sessment/
For example, when the team is relatively
fresh and junior, you may want to be more
direct or commanding to reach the near-
est goals. While this approach may change
to “coaching”, once you feel that the team
becomes stronger and more confident in
what they are doing, followed by a “support-
ing” and “delegating” setup. Lack of guidance
in immature teams can lead to chaos, poor
performance, and disappointment. While ex-
cessive control in highly mature units can be
treated as micro-management and lack of
trust.
It is also important to recognize others’
motivational factors, adapt and apply the
proper approach to each person according-
ly, and embrace others’ leadership endeav-
ors: strong leaders help other leaders grow.
Emerging leaders should not be perceived as
competition but rather as a helping hand and
an excellent opportunity for delegation, the
possibility to focus on strategic objectives,
and scaling up.
Collaborate with other leaders. Lead-
ership is not only about being an individual
leading a group but also involves interactions
with other leaders: within the project, your
organization, the client’s organization, or
third parties. Keeping the balance between
your goals and others’ interests is essential.
The best-case scenario is when you collab-
orate with those parties and share the same
vision and approach. The opposite method is
when leaders compete or continuously disa-
gree, creating disorder and chaos.
Some time ago, I was working in a program
with two leaders of opposite types: one was
highly people-oriented and affiliative, while
the other one was result-driven and com-
manding. The first one was a charismatic per-
son who built great teams and relations with
people, putting team members’ interests at
the top. Everyone was delighted working with
him as a person. The other leader was strict
and demanding, but his working style led to
excellent business results and new opportu-
nities. Even though it was sometimes hard
to deal with this kind of person, he produced
many innovative ideas and could always find
the solution to any issue or prevent one. Many
were turning to this leader for a piece of ad-
vice and mentorship; it was a great example of
thought leadership in practice.
There was some “storming” period in these
leaders’ collaboration, confronting how things
should be done. But later, it resulted in perfect
synergy. While one was more focused on hav-
the context of the team’s activities, continu-
ously introduced new approaches and features
resulting in several improvements, and estab-
lished a strong personal touch with everyone
involved that both team and client trusted her
more than themselves when it comes to that
scope. She had no legitimate power over those
people, but they always followed her advice
and asked for guidance without hesitation.
Under her leadership, the project was able
not only to achieve product’s performance im-
provements and cost of operations reduction
but also to keep and grow top talents in that
team, resulting in client and team satisfaction.
Understand your leadership style. Differ-
ent sources distinguish multiple leadership
styles. I like Goleman’s categorization: Com-
manding, Visionary, Affiliative, Democratic,
Pacesetting, and Coaching. Even though
each type’s overall emotional impact may
differ, there’s no “good” or “bad” leadership
style. Each can be unique and helpful, de-
pending on the circumstances. Take time to
understand your style, its pros, and cons, and
use it wisely. Various assessment resources
may help you identify your dominant leader-
ship style1
.
Be firm but agile. Different circumstances
might require different leadership styles to
be applied. Each person has some primary
leadership style, but to succeed, you must
consider situational leadership. This in-
cludes: identifying the team’s current stage
of development, applying the appropriate
leadership approach, and adjusting it when
the team gets to the next level of its ma-
turity.
Fig. 1. Hersey & Blanchard Situational
Leadership Model
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 11
dzaniu projektami na pewno zainteresują nas
algorytmy oparte na logice rozmytej (podej-
mowanie decyzji w przypadku braku pełnych
danych), uczenie się maszyn (w celu wy-
ciągania wniosków ze zdobytej wiedzy) czy
inteligentne interfejsy (do automatycznego
monitorowania, raportowania i zarządzania).
Popatrzmy na kilka potencjalnych obszarów,
które moim zdaniem mogą dotknąć pracy
kierownika projektu.
Wykorzystanie danych i wiedzy
Szacowanie czasu, budżetu czy pracochłon-
ności to dla nas wszystkich stała zmora
projektów. Wyniki zależą od osoby, która po-
daje dane, doświadczeń i stosowanych me-
tod, a nawet różnią się w zależności od pory
roku (szybkość prac budowlanych), kursów
walut, czy organizacji, w której dany temat
jest szacowany (na przykład: różne podejście
do ryzyka). I jak tutaj przyjąć rzetelne dane?
Już teraz firmy gromadzą dane o historycz-
nych projektach, aby lepiej szacować przyszłe
przedsięwzięcia (na podstawie danych, a nie
głowy eksperta). Przykładem może być kie-
rownik projektu z Anglii, który nie uwzględnił
Wikipedia). I taka ogólna definicja daleka jest
od pomysłu na zastosowanie jej do zarządza-
nia projektami, no chyba, że ktoś potraktuje
MS Projecta jako urządzenie/program, który
mógłby mieć sztuczną inteligencję i zastą-
pić kierownika projektu... Zdecydowanie ła-
twiej będzie nam zinterpretować sztuczną
inteligencję według definicji Andreasa Ka-
plan i Michaela Haenlein „zdolność systemu
do prawidłowego interpretowania danych
pochodzących z zewnętrznych źródeł, nauki
na ich podstawie oraz wykorzystywania tej
wiedzy, aby wykonywać określone zadania
i osiągać cele poprzez elastyczne dostosowa-
nie”. Czyż nie tak działamy w projektach?!
Jako unikalne przedsięwzięcia i dedykowany
zespół pozyskujemy wiedzę i ją przetwarza-
my, aby osiągnąć cele projektu i korzyści za
nim stojące.
Obszary zastosowania
Już teraz znamy zastosowania AI w charak-
terze rozpoznawania pisma (OCR), tworzenia
systemów eksperckich, rozpoznania mowy,
czy też budowania profilu klienta. W zarzą-
Temat sztucznej inteligencji (artificial
intelligence – AI) stał się popularny od
kilku lat i pojawił się również w świecie
zarządzania projektami. Czy jest to jed-
nak kreatywna próba „wciśnięcia” nam
nośnego tematu, czy może rzeczywiście
powinniśmy jako kierownicy projektów
poznać nową dziedzinę wiedzy? Według
światowych badań PMI® opublikowanych
w Pulse of the Profession 81% ankietowa-
nych uważa, że na ich organizację wpływa
sztuczna inteligencja. Według badanych,
w ciągu najbliższych 3 lat, odsetek projek-
tów używających AI wzrośnie na świecie
z 23% do 37%. Dane te na pewno dają do
myślenia.
Przyjrzyjmy się w takim razie bliżej, w jaki
sposób sztuczna inteligencja może wpłynąć
na kierownika projektu.
Definicja sztucznej
inteligencji
Sztuczna inteligencja to inteligencja wyka-
zywana przez urządzania sztuczne (źródło:
Fot.
stock.adobe.com
Sztuczna inteligencja – czy to
temat dla kierownika projektu?
Maciej Bodych
12
STREFA WIEDZY
Ekspert w zakresie zarządzania projektami,
portfelem projektów i PMO. Specjalizuje się
w obszarze usprawnień organizacji poprzez
wdrożenie zarządzania portfelem projektów
i PMO oraz w obszarze rozwoju kierowników
projektów. Od 2003 roku związany z PMI®,
gdzie pełnił m.in. funkcję Prezesa Oddziału
Polskiego. Z centralą PMI® w USA związany od
2010 roku – obecnie pracuje w Komitecie do
Spraw Certyfikacji (CGC). Od 2010 roku prezes
firmy WHITECOM Project Experience specjali-
zującej się w szkoleniach, ustawianiu PMO oraz
zarządzaniu projektami i portfelem projektów.
Współautor książki PMO. Praktyka zarządzania
projektami i portfelem projektów w organizacji.
Maciej
Bodych
Aby podkreślić nieuchronność zmian dodam,
że miałem nadzieję, że sztuczna inteligencja
będzie miała problemy z pokonaniem nas
w grę w brydża. Oprócz zasad gry trzeba tutaj
jeszcze przeprowadzić negocjacje z partne-
rem z drużyny oraz przeciwnikami. Wypra-
cowane zasady negocjacji między zespołem
bardzo często odbiegają od statystycznej
strategii postępowania. Niestety w tym roku
sztuczna inteligencja ograła ośmiokrotnego
mistrza świata w brydża. Kolejny kamień mi-
lowy rozwoju AI został osiągnięty.
W tej chwili możemy poczekać na zmiany
w funkcji kierownika projektu (wdrożone
przez PMO w organizacji), ale myślę, że war-
to przygotować się na nową rolę – kierowni-
ka projektów wdrożeń AI w firmie. Popatrzcie,
jaką wartość będziecie stanowić dla waszej
organizacji, jeżeli nie tylko potraficie prowa-
dzić projekty w firmie, ale również macie wie-
dzę o sztucznej inteligencji, która już puka do
drzwi waszej organizacji…
projektu (i niepowtarzalna), teraz będzie mo-
gła zostać zautomatyzowana.
Drugim aspektem zastosowania AI będzie
optymalizacja organizacji pracy. Systemy do
monitorowania rzeczywistego obłożenia pra-
cą i optymalizacji pracy pomogą nam znaleźć
efektywność w organizacji zadań zespołu
projektowego. Oczywiście skala projektu
musi być odpowiednia.
A może wykorzystamy sztuczną inteligen-
cję do wyboru dostawców? Sprawdzenie refe-
rencji i wielu parametrów dostawcy, pozwoli
nam lepiej wybrać partnera. Nie mówiąc już
o sprawdzeniu całej oferty i umowy pod ką-
tem kruczków i haczyków stosowanych przez
dostawcę.
I na koniec czekam na inteligentnego asy-
stenta dedykowanego dla kierownika pro-
jektu, który odpowie na nurtujące pytania
i podpowie co robić w danej sytuacji. Dodat-
kowo będzie można się wygadać i komuś po-
narzekać na trudy projektu…
Monitorowanie i zarządzanie
projektem
Kolejny aspekt zastosowania sztucznej inte-
ligencji to ocena statusu projektu i podejmo-
wania decyzji w projektach. Ja już czekam na
system, który zaświeci rzeczywiste czerwone
światło z wiarygodnym statusem zagrożenia
projektu, co więcej – zarekomenduje rozwią-
zanie problemu w projekcie wraz z informacją
kiedy i kto powinien podjąć decyzję (automa-
tyzacja pracy Komitetu Sterującego).
Wiarygodna i niezależna ocena statusu
projektu może być nie tylko podstawą dla
danej firmy, ale również dla inwestora ze-
wnętrznego, ubezpieczyciela, czy odbiorców
końcowego produktu. Co więcej, taka ocena
mogłaby się opierać nie tylko na badaniach
aktualnych danych projektowych, ale rów-
nież na wnioskach z zakończonych projektów
(na przykład: poprzedni „podobny” projekt
przy takim statusie jak nasz na koniec opóź-
niony był o 68 dni).
Podsumowanie
Oczywiście wymieniliśmy tutaj tylko kilka
aspektówzastosowaniasztucznejinteligencji,
które okażą się być może na tyle interesujące,
że pojawią się gotowe rozwiązania – zapew-
ne najbliższa przyszłość zweryfikuje te plany.
Nie rozmawialiśmy o szczegółowym zasto-
sowaniu sztucznej inteligencji do tworzenia
kodu czy rozwiązywania problemów tech-
nologicznych, w których to AI ma już bardzo
szczegółowe zastosowania.
podczas szacowania opinii zespołu polskiego,
ponieważ wziął z bazy danych rzeczywiste
koszty 10 ostatnich wdrożeń i przyjął dane
do projektu.
A teraz wyobraźmy sobie, że w kolejnym
projekcie podczas szacowania będę mógł
skorzystać ze sztucznej inteligencji, która
przetworzy zestawy danych z podobnych
projektów z całego świata, wyciągnie wnio-
ski i uwzględniając jeszcze czynniki indy-
widualne dla projektu podpowie nam jakie
szacunki przyjąć dla danego zakresu czy
czynności. Aby pokazać siłę AI wystarczy
powiedzieć, że odpowiedni algorytm jest
w stanie nauczyć się od zera gry w szachy
na poziomie arcymistrzowskim w 2 godziny.
To pomyślcie, jak szybko przy odpowiednich
danych możemy otrzymać wyniki dla nasze-
go projektu?
Podobne zastosowanie oczywiście wy-
korzystamy do zarządzania ryzykiem, gdzie
analiza wielu projektów i aktualnych założeń
pozwoli nam otrzymać rejestr ryzyk dedyko-
wany do danego przedsięwzięcia. Zastosowa-
nie tego rodzaju wiedzy w ramach AI może
być również wykorzystane do rozwiązywa-
nia problemów zaistniałych w projekcie. I tu
znowu dane historyczne, wnioski pozwolą
nam dobrać najlepsze rozwiązanie do danej
sytuacji.
Ogromną siłą rozwiązań będzie tutaj moż-
liwość podejmowania decyzji na podstawie
niepełnych danych (z czym mamy do czynie-
nia w projektach). Algorytmy dotyczące logiki
rozmytej na podstawie przykładowych, nie-
pełnych danych wygenerują nam zależności
i zasady, które w tych zbiorach miały miejsce.
Miałem okazję analizować dane o noworod-
kach, gdzie w szpitalu lekarze badali jakie
informacje o noworodku są kluczowe do
oceny stanu zdrowia i potencjalnych zagro-
żeń chorobami. Analiza danych historycznych
pozwalała zbudować reguły decyzyjne, które
pomogły w ocenie stanu zdrowia kolejnych
badanych dzieci.
Organizacja i administracja projektu
Skoro już teraz mamy systemy 4D, które po-
trafią nam ułożyć harmonogram dla obiektu
budowlanego przygotowanego w 3D, to
jaka siła może stać za sztuczną inteligencją
w tym obszarze? System, który nauczy się
i będzie układał harmonogram projektu de-
dykowany dla naszego przedsięwzięcia i to
jeszcze uwzględniając wcześniej omawiane
szacunki? Automatyzacja pracy administra-
cyjnej kierownika projektu, która do tej pory
wydała się bardzo indywidualna dla każdego
Fot.
stock.adobe.com
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 13
can be suspended or the trends can change
so that the design becomes outdated and
needs a rework.
Reaching the market
before it changes
Therefore we started to split the work into
smaller pieces. We moved from a long-term
perspective to yearly, monthly, or even
weekly intervals of design and delivery, what
best makes sense in the specific case. We are
shortening the time to market as much as
possible to minimize the probability that our
market has changed before we reached it. At
the same time, we maximize the chance that
our Minimum Loveable Product is still love-
able! We plan as late as possible to capture
the predictable horizon and meet the most
up-to-date customer needs with the specific
functionalities of our product.
Plan as we go
In fact, we start to plan during the project
execution, an example of which might be
cases, we are overqualified to perform them
personally. Fortunately, due to technological
progress and the complexity of the contem-
porary world, there are much more compli-
cated challenges which fulfill our ambitions.
It’s not that easy
anymore
The complication of the worldwide system
we function in and a high dynamic of chang-
es lead to ambiguity. Each event may have
unexpected causes that you may be unable
to foresee. The bankruptcy of your biggest
competitor, which you would find favorable,
may cause your common supplier to have
too few orders to operate, which puts you in
trouble as well. What is a fundamental truth
today, may be a false concept tomorrow.
Thus, in many cases, we cannot make a de-
tailed plan for a long-term investment as it
is already outdated when completed. Plan-
ning a shopping mall construction, which is
to end in 4 years, should I spend my time
designing each tile? Before the actual con-
struction, the specific model manufacture
Even having an astonishing and marvelous
idea in the business area, someone will fi-
nally ask: “Will it pay off?” Most economic
assessment methods require specific in-
formation on the estimated income and
costs. As long as we solve a complicated
problem with a low level of ambiguity, we
can develop a detailed plan and an accu-
rate cost estimation. But how do we de-
cide on the project undertaking if we don’t
know yet what the final product will look
like and what resources we need for the
execution?
When Henry Ford introduced an assembly
line in 1913, he expected the employees to
carry the small, simple pieces of the produc-
tion process. In those days, most potential
employees were uneducated and had no par-
ticular qualifications to deliver complex tasks.
He used to say, “Nothing is particularly hard
if you divide it into small jobs”. Nowadays,
most of these tasks are overtaken by robots.
At production sites, machines assemble and
weld the elements and at offices, we use pro-
grams to automate repetitive tasks. In most
Fot.
stock.adobe.com
To Go or Not to Go Wonders
CEO... Go! Go Backwards!
Andrzej Kacperski
14
STREFA WIEDZY ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Portfolio Management Expert with a long-
termexperienceinglobalorganizationsrunning
the projects on 4 continents. A subject matter
expert in Portfolio Governance Model Design
and Implementation, which enables the organ-
ization to focus the resources and talents on
development towards the organization vision.
Uses his knowledge and experience to con-
tinuously increase the organization efficiency.
He supports the organization from the Bottom
to the Top in jointly achieving the company's
strategic goals.
Andrzej
Kacperski
version of your document, which will be ad-
justed by new important questions and which
will identify customer needs more and more
accurately. Avoid making a complex and
complicated material. The document should
present only the key needs of the custom-
ers which are going to be met, not all of the
needs.
Reach the decision-maker,
when you’re ready!
During the idea development you will start
to consult it higher in the organization as
long as you finally reach a go / no go deci-
sion-maker. There are different types of ideas
and depending on the scale, the level of in-
fluence on the organization and its business,
the decision may even require the CEO’s
involvement. At this point he should have
all the necessary data to decide if the idea
is worth doing or if further idea exploration
is worth granting a separate budget.
You don’t need a “go”
decision to succeed
The described process may end up on differ-
ent organizational levels with “to go” or “not
to go” decisions. This is the objective of the
presented approach which basically means
that if you reach the decision you succeed
independently of what kind of decision it is.
We all have a lot of ideas but only a few are
worth executing. That is why the decision on
abandoning the idea is actually more likely to
happen and should not be taken personally. It
should be threatened as an act of a responsi-
ble, data based decision on the explored idea
and as an opportunity to start the discovery
of another undertaking.
Take an external perspective of a custom-
er who may be interested in how much the
product cost, where it can be bought, will it
have a specific function or why is it better
than some other products or services on the
market? Take a few questions and set the
first version of an external Frequently Asked
Questions (FAQ). Now let’s think about what
questions you may receive from the internal
stakeholders. Those questions may oscillate
around the reason why we should take on
this project as a company as well as what
the product development or maintenance is
going to look like.
Don’t let your
perspective limit you!
Thinking about the customer needs, in most
of the cases, we do it through the prism of
our own experience. Unfortunately, what
you find as an issue, for the majority of your
company customers may not be an issue at
all. The strategic objective your idea is go-
ing to support may be already supported by
some other, more lucrative initiatives, which
you are not aware of. That is why you need
to come out with your idea to the organiza-
tion and start to discuss it. Start the consul-
tations as soon as possible, it doesn’t make
sense to develop an idea by weeks limiting
solely to your own perspective. Preparation
of the material for the first discussions
should take you about an hour and this is the
whole time you sacrifice if the idea’s basic
assumptions are obsolete.
Idea development
Some of the discussions may end up with
the conclusion that this product is not ac-
tually what we should be doing as the or-
ganization, it is not in line with our strategy,
it will not enable the organization to serve
the customers in the way it is envisioned or
some is simply already doing this kind of pro-
ject. This is fine! You have consumed only an
hour to prepare a document and made a few
meetings to develop your perspective and to
identify that it is not worth undertaking for
the organization. On the other hand, after
the first consultation with your close coop-
erators, when it’s clear that the idea supports
the company goals, this is probably worth
doing! Each meeting may provide you with
a different view on the specific product's as-
pects and customer needs. After the meeting,
you will probably need to prepare the next
the approaches that include inspect and
adapt, backlog refinement, or rolling-wave
planning. We start the projects knowing that
we want to meet customers’ needs, but we
don’t know yet how exactly we will do that
or how the final product will look like. If we
don’t know what we are to deliver with a pro-
ject, this means that we don’t know how
much it will cost. Therefore, how should we
assess if something will generate a positive
cash flow?
Is it worth doing?
The first question we should answer is if
the project we are considering is worth
undertaking by our organization. But what
does it actually mean? Should I just prepare
a cost-benefit analysis? Not exactly. Each
company is set up for a purpose. The found-
ers usually start with the vision of how the
organization is going to look in the future and
how it will influence its environment, what
may concern the business, social or ecolog-
ical aspects. This is a vision which should be
shared, understood and strengthened organi-
zation-wide. Usually, it is supported by a plan
presenting what are our goals for the next
few years which will bring us closer to our
common vision, to our North Star. This plan
is called Strategy. The primary objective of
the company is to strive to reach the vision.
Therefore you may need to start some pro-
ject which is an enabler, required to meet the
strategic goal even if its rentability is poor.
For example if the company is meant to be
climate friendly and its strategic objective
is to become climate neutral, it may decide
to start to buy green energy which is usual-
ly more expensive at the market. It will not
necessarily pay off, but it will definitely be
worth doing.
Work backwards
We know that we should not start from the
money, so what to start with assessing the
idea? Start from the end. Take a mental jour-
ney to the future, when your project is finished
and the product has reached the market. Take
a piece of paper and wonder how your cus-
tomers will react to the product. How it will
be helpful for them and which of their prob-
lems is it going to resolve. What is going to
be changed in their behavior? Describe the af-
ter-launch state. Then, try to think out what
the frequently asked questions are going to
be. Put the shoes of different stakeholders.
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 15
Rezyliencja – remedium
na trudne czasy
„Najlepszym sposobem zmierzenia się ze zło-
żonością emergentną jest postrzeganie zmian
w kategoriach szansy, a nie zagrożenia. Zmia-
na może być czymś dobrym, jeżeli podejdziemy
do niej z otwartością i elastycznością. Z kolei
w celu skutecznego uporania się ze złożono-
ścią społeczno-polityczną kierownicy projek-
tów muszą pogłębić relacje osobiste i nauczyć
się słuchać, budować zaufanie, wczuwać się
w sytuację innych i posługiwać się różnymi
stylami komunikacji”2
.
Do tego niezbędna jest nam inteligencja
emocjonalna, na którą zgodnie z koncepcją
Daniela Golemana składają się cztery po-
wiązane ze sobą i wspierające się wzajemnie
filary: samoświadomość, samokontrola –
zarządzanie sobą, świadomość społeczna
i zarządzanie relacjami (Rys. 1). Dwa pierw-
sze dotyczą nas samych, czyli między in-
nymi: jak dobrze znam siebie i czy czuję się
wartościowy oraz czy posiadam zdolność
regulowania emocji i adaptacji. Dwa ostatnie
skupiają się na naszych relacjach z innymi –
poziom empatii i świadomość organizacyjna,
zachowywać na nieskończenie wiele różnych
sposobów” 2
.
70% problemów wynika z czynników
społeczno-politycznych, 20% ze złożono-
ści emergentnej, a tylko 10% ze złożoności
strukturalnej. Jaki z tego wniosek? Więk-
szość kierowników projektów nie została
przygotowana do radzenia sobie z dzisiej-
szymi wyzwaniami2
.
W konsekwencji obserwujemy wzrost
wypalenia zawodowego i permanentnego
zmęczenia, a w rezultacie coraz więcej za-
chorowań – cierpi nie tylko nasze ciało, ale
także i umysł. Jak pomóc sobie w powrocie
do stanu równowagi, kiedy doświadczamy
ciągłego napięcia i nie jesteśmy gotowi do
zmian? Zainwestować we wzmacnianie
odporności psychicznej – rezyliencji.
W tym artykule przedstawię dlaczego war-
to, aby liderzy projektu rozwijali inteligencję
emocjonalną oraz praktykowali uważność
oraz jak te umiejętności wpływają na budo-
wanie rezyliencji na wielu poziomach: indy-
widualnym, zespołowym i organizacyjnym.
Podzielę się też listą prostych narzędzi i prak-
tyk, które sama stosuję.
Polacy są wyczerpani przez pandemię,
wojnę, kryzys. „Polskie społeczeństwo
zżera ‘rdza’ jaką jest stres” – uważa prof.
Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny.
Zdaniem eksperta nasze społeczeństwo
jest przepełnione lękiem po tym, jak od
trzech lat żyje w ciągłym „stanie awa-
ryjnym”1
. Dodatkowo, wzrost złożoności
w projektach nie ułatwia Project Manage-
rom życia, a tylko potęguje sytuacje stre-
sogenne.
Czy wiesz, że aż 80% czasu, podczas szko-
leń poświęca się złożoności strukturalnej
projektu – WBS, ścieżka krytyczna, proces
zarządzania ryzykiem? A tylko po 10% pozo-
stałym?2
Współczesne projekty natomiast charak-
teryzują się dużą złożonością emergentną,
która dotyczy zmian w projekcie i jego oto-
czeniu oraz społeczno-polityczną, która
odnosi się do umiejętności interpersonal-
nych, relacji, osobowości i zachowań, które
powstają w warunkach stresu2
.
„Nie mamy jednoznacznej odpowiedzi na py-
tanie, jak powinniśmy zarządzać zachowania-
mi dużej liczby interesariuszy, którzy mogą się
Fot.
stock.adobe.com
Jak radzić sobie ze stresem
w projektach?
Małgorzata Kusyk
16
STREFA WIEDZY
Pasjonatka zarządzania projektami z ponad
20-letnim doświadczeniem w globalnych
projektach i programach w różnych sektorach
i branżach. Ambasadorka zwinności i turkusu,
mentorka, trenerka biznesu i społeczniczka.
Specjalizuje się w tranzycjach i transforma-
cjach, łącząc w nich podejścia tradycyjne
i zwinne. Właścicielka AgilePMO, koordyna-
torka merytoryczna Akademii Leona Koźmiń-
skiego, twórczyni innowacyjnych programów
szkoleniowych i rozwiązań biznesowych z za-
kresu zarządzania projektami, zespołami i orga-
nizacjami oraz przywództwa takich jak Akade-
mia Transition Managera oraz współtwórczyni
Akademii Zwinnej Liderki, Akademii Zwinnego
Przywództwa. Wyróżniona tytułem „Strong
Women in IT 2019” oraz „Strong Women in IT
2021 – Global Edition”.
Małgorzata
Kusyk
czucie sprawią, że nasze relacje z innymi
ludźmi staną się bardziej ludzkie, a my bar-
dziej szczęśliwi.
10. Skup się
Skupienie się na zasobach zamiast brakach,
strefie wpływu zamiast rzeczach, nad któ-
rymi nie mamy kontroli oraz teraźniejszości
zamiast zamartwiania się przyszłością, przy-
czyni się do wzrostu rezyliencji.
11. Poszukaj sensu
Poczucie sensu naszych działań, prowadzi
do większego zaangażowania i może chronić
przed skutkami stresu. Wzmacnianie poczu-
cia sensu i celu w zespole i organizacji ułatwi
Piramida Sensu4
.
12. Szerz pozytywność
Nie doceniamy wpływu języka na otoczenie,
a słowa mają ogromne znaczenie. Pozytyw-
ne wzmacniają, a negatywne potęgują lęki.
Zauważenie i przeformułowanie wpłynie na
wzrost odporności naszej i zespołu.
13. Wybierz reakcję
To ty wybierasz jak zareagujesz. Możesz
dać się ponieść emocjom albo wybrać inną
drogę. Zamiast przeklinać na korek, możesz
zadzwonić do kogoś bliskiego lub posłuchać
muzyki.
1. https://wiadomosci.onet.pl/krakow/polacy-sa-
-wyczerpani-przez-pandemie-wojne-kryzys-
-strach-poteguja-politycy/t2jm27z
2. Susanne Madsen, Moc Lidera Projektu. 7 zasad,
które pomogą Ci wspiąć się na wyższy poziom
zarządzania projektem, PWN, Warszawa 2022
3. https://grow.betterup.com/resources/resilien-
ce-in-an-age-of-uncertainty
4. Zapisując się na Newsletter AgilePMO dostajesz
dostęp do narzędzi
odwagi menedżerskiej i umiejętności moty-
wowania i angażowania jako jedną z trzech
najważniejszych kompetencji przywódczych
w obecnych czasach.
13 narzędzi wzmacniania
rezyliencji
1. Przytul kota
Zwierzęta mają pozytywny wpływ na nasz
stan psychiczny oraz fizyczny. Pies mobi-
lizuje do poruszania się, a kot przez swoje
mruczenie między innymi redukuje poziom
codziennego stresu.
2. Oddychaj
Głęboki oddech nie tylko dotleni nasz mózg,
ale także poprawi nasz dobrostan psychiczny.
Jużkilkaminutświadomegooddechudziennie
wpłynie korzystnie na nasze samopoczucie.
3. Wyjdź z domu
Kontakt z naturą służy nam w obszarze zdro-
wia psychicznego. Spacer po lesie czy parku
pozytywnie wpłynie nie tylko na nasze zdro-
wie fizyczne, ale również zadowolenie i po-
czucie szczęścia.
4. Prowadź dziennik
Spisywanie swoich historii to sposób na do-
skonalenie siebie poprzez refleksję. Ta prosta,
codzienna czynność poprawi naszą komuni-
kację, rozwinie samoświadomość i wzmocni
pewność siebie4
.
5. Dziękuj
Witamina W, czyli wdzięczność to dostrzega-
nie w codziennym życiu powodów do radości
i szczęścia. Docenianie siebie, partnera czy
współpracowników pozytywnie wpłynie na
samopoczucie nasze i innych.
6. Pomagaj
Regularne pomaganie zmniejsza poziom
stresu. Wolontariat motywuje do pracy nad
sobą, poszerza sieć kontaktów, pozytywnie
nastraja oraz daje wsparcie do radzenia sobie
z codziennymi wyzwaniami.
7. Zadbaj o odporność fizyczną
Ludzie zdrowi i sprawni lepiej znoszą prze-
dłużający się stres. Zbilansowana dieta, od-
powiednia jakość i długość snu oraz ruch,
zwłaszcza na świeżym powietrzu, przyczynią
się do wzmocnienia organizmu.
8. Uśmiechaj się
Śmiech dotlenia organizm, a dotleniony or-
ganizm lepiej funkcjonuje. Poprawia się krą-
żenie, praca serca, płuc i mózgu. Jesteśmy
skoncentrowani i gotowi do wytężonej pracy
i mierzenia się z wyzwaniami.
9. Wzmacniaj relacje
Praktyka życzliwości wobec innych powodu-
je wydzielanie się endorfin. Empatia i współ-
czy jestem katalizatorem zmian i jak współ-
pracuję z innymi.
Rys. 1. Cztery filary inteligencji
emocjonalnej
Źródło: Materiały szkoleniowe AgilePMO za
Susanne Madsen
Natomiast praktykując uważność zbudujemy
solidne fundamenty dla rozwoju inteligencji
emocjonalnej, co zaowocuje wzrostem rezy-
liencji, a w konsekwencji poprawi współpra-
cę na wszystkich szczeblach. Rezyliencja nie
tylko ułatwi nam radzenie sobie w trudnych
czasach, ale także, a może przede wszystkim
umożliwi rozwój w kryzysie.
Najbardziej odporni pracownicy mają
prawie 20% większą elastyczność po-
znawczą, a wskaźnik innowacyjności
jest u nich wyższy o 22%.
Podwładni wysoce odpornych mene-
dżerów doświadczają o 52% mniej wy-
palenia, są o 78% mniej skłonni do
opuszczenia organizacji i nadają o 57%
większe znaczenie swojej pracy.
Organizacje o najwyższych zagregowa-
nych wynikach odporności miały o 42%
wyższy roczny zwrot z aktywów
i 3,7-krotnie wyższy roczny zwrot
z kapitału własnego3.
Dlatego też rezyliencja stała się jedną
z najistotniejszych kompetencji przyszłości.
Pandemia, wojna, kryzys klimatyczny i go-
spodarczy oraz inne wyzwania, z którymi
na co dzień się mierzymy wymagają od nas
szybkiej adaptacji. Profesor Jem Bendell
w artykule Głęboka adaptacja: mapa nawi-
gacyjna katastrofy klimatycznej namawia do
głębokiej adaptacji, na którą między innymi
składa się rezyliencja.
Rezyliencja pojawiła się również na Mapie
Trendów, którą cyklicznie publikuje powoła-
ny przez Natalię Hatalską infuture.institute.
Natomiast badanie Talent Development In-
stitute i Adventure for Thought wykonane na
podstawie 100 firm uznało rezyliencję obok
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 17
żeby „zrobić”, a nie tylko „robić”… Produkty są
wynikiem zrealizowanych prac, czasami w róż-
nych wątkach i toczących się równolegle. W har-
monogramie mogą być utożsamiane z kamieniami
milowymi. Często cały projekt zaczynamy pla-
nować opisując w pierwszej kolejności produkt
końcowy i opcjonalnie także produkty cząstkowe.
Dzięki temu jesteśmy wstanie lepiej doprecyzo-
wać zakres prac wymaganych do dostarczenia
produktu(ów) projektu.
W przypadku bazowania jedynie na zadaniach
narażamy się na ryzyko, iż zaplanujemy wiele
różnych czynności, ale niekoniecznie wszystkie
z nich będą wymagane i jednocześnie wystar-
czające do dostarczenia oczekiwanych wyników,
czyli produktów projektu. Trudniejsze będzie też
ułożenie zadań w odpowiedniej kolejności, bez
świadomości zależności między wynikami (pro-
duktami) prac.
Wydatki
Jeśli projekt wiąże się z wydatkowaniem środków
(np. na zakup usług, infrastruktury, licencji etc.) to
zarządzanie projektem obejmuje także planowanie
i prognozowanie budżetu projektu, oraz śledzenie
jego wykonania i analizę odchyleń wydatków pro-
gnozowanych i rzeczywistych od tych zaplanowa-
nych.
Skupiając się jedynie na zadaniach w oczywi-
sty sposób pomijamy aspekt finansowy projektu.
Co więcej, często wystąpienie wydatków w cza-
sie jest związane z elementami harmonogramu
projektu (np. rozpoczęcie/zakończenie realizacji
mi, a są to zupełnie inne pojęcia. Harmonogram
projektu składa się z pakietów prac/działań, ich
grup oraz kamieni milowych, pozwalając zrozu-
mieć logikę realizacji prac w projekcie (zależno-
ści, ograniczenia etc.) i w konsekwencji określić
terminy cząstkowe i finalny termin zakończenia
projektu.
Zadania co do zasady powinny być uszczegó-
łowieniem harmonogramu, a konkretnie uszcze-
gółowieniem określonych pakietów prac/działań.
Zadania często są tworzone później niż harmono-
gram, kiedy już wiadomo kto i co konkretnie bę-
dzie robił w projekcie. Jeśli będziemy konstruować
harmonogram projektu od razu na poziomie zadań
(co jest np. domyślnym sposobem pracy w MS
Project), to powstanie nam często bardzo złożony
harmonogram, który będzie się zmieniał codzien-
nie, a tego nikt nie oczekuje. Takie harmonogramy
są bardzo pracochłonne w aktualizacji i utrudnia-
ją zrozumienie logiki realizacji prac w projekcie.
Bazując na samych zadaniach jesteśmy „ska-
zani” na niepoprawną metodycznie i praktycz-
nie postać harmonogramu, który w efekcie jest
zbyt szczegółowy i często nieaktualny. Obecna
w oprogramowaniu do zarządzania zadaniami wi-
zualizacja zadań w formie wykresu Gantta może
być kojarzona z harmonogramem projektu, którym
w praktyce nie jest – to tylko postać graficzna roz-
łożenia zadań w czasie wraz z ich zależnościami.
Produkty
Każdy projekt powinien dostarczyć określony pro-
dukt lub wiele produktów. W końcu chodzi o to,
Myśląc o realizacji projektu często koncentru-
jemy się na zarządzaniu zespołem, a zwłaszcza
na komunikacji w zespole, dzieleniu się pracą
i monitorowaniu postępów realizacji zadań.
Jeśli realizujemy projekty samodzielnie to
faktycznie aspekt zarządzania zespołem jest
wiodący, ale zdecydowanie niewystarczający,
aby efektywnie i skutecznie zarządzać całym
projektem. W przypadku projektów realizowa-
nych z podwykonawcami jest to jeszcze bar-
dziej istotne.
Widać to szczególnie jaskrawo w przypadku opro-
gramowania służącego do zarządzania zadaniami
(tj. JIRA, monday.com, Trello), którego producen-
ci reklamują je jako narzędzia do zarządzania pro-
jektami. Jest to, mówiąc wprost, nadużycie, bo
w praktyce są to narzędzia wspierające „jedynie”
zarządzanie zadaniami w projekcie i, co warto
przyznać, robiące to często bardzo dobrze. Jednak
zarządzanie projektem to dużo więcej!
W niniejszym artykule postaram się krótko
omówić kluczowe różnice między zarządzaniem
samymi zadaniami i zarządzaniem całym projek-
tem, starając się pomóc w szczególności w bardziej
świadomym doborze narzędzi, które mogą wes-
przeć organizację nie tylko w zakresie pracy zespo-
łowej, ale także w zakresie zarządzania projektami.
Zadania i harmonogram
projektu
Zadania to nie harmonogram projektu. Często za-
dania są utożsamiane z pakietami prac/działania-
Dlaczego zarządzanie zadaniami
projektowymi jest niewystarczające?
Remigiusz Orzechowski
18
STREFA WIEDZY ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Prezes Zarządu Hadrone Sp. z o.o., Adiunkt
w Instytucie Zarządzania Wartości w SGH
w Warszawie. Specjalizuje się we wdrażaniu
rozwiązań do zarządzania portfelem projektów
i projektami oraz kosztami usług, a także pro-
jektowaniu i przeprowadzaniu transformacji
organizacji IT. Architekt biznesowy oprogra-
mowania Hadrone PPM – wiodącego polskiego
rozwiązania do zarządzania portfelem projek-
tów i projektami.
dr Remigiusz
Orzechowski
dzie IT, które będzie wspierać realizację zadań
projektowych.
Czasami wykorzystujemy równolegle dwa
typy narzędzi, do zarządzania zadaniami i do za-
rządzania projektem, które mogą być integrowa-
ne. W ten sposób funkcjonuje oprogramowanie
Hadrone PPM, które oprócz zarządzania całym
portfelem projektów, poszczególnymi projekta-
mi i zadaniami, zapewnia także integrację z JIRA.
Dzięki temu zespoły wytwórcze nadal pracują
w wygodnym dla siebie środowisku, a kierownik
projektu łatwo monitoruje postępy realizacji za-
dań i wpływ ewentualnych opóźnień w zadaniach
na harmonogram projektu.
Podsumowanie
Celem tego artykułu było wskazanie różnic
między samym zarządzaniem zadaniami pro-
jektowymi, a zarządzaniem całym projektem.
W szczególności przed wyborem odpowiedniego
narzędzia informatycznego wspierającego orga-
nizację projektową warto przeanalizować, jakie
faktyczne potrzeby ma nasza organizacja (tylko
zadania, czy całe projekty), nie poprzestając tylko
na komunikatach marketingowych dostawców
oprogramowania, którzy często nadużywają ter-
minu „zarządzanie projektem”.
W tym artykule opowiedziałem o tym, dlacze-
go zarządzanie zadaniami jest niewystarczające
do efektywnej i skutecznej realizacji projektów.
W kolejnym numerze Strefy PMI podpowiem
z kolei, dlaczego zarządzanie projektem nie jest
wystarczające do tego, aby organizacja realizo-
wała najlepsze możliwe projekty, mieszczące się
w ograniczeniach finansowych i zasobowych,
osiągając zakładane efekty, zgodnie ze strategią
organizacji.
Obserwując postępy prac w harmonogramie, wy-
datkowanie środków i wykorzystanie pracochłon-
ności kierownik projektu może identyfikować
ryzyka z wyprzedzeniem, dostarczając podstaw
do podejmowania decyzji przez osoby nadzorują-
ce projekt.
Skupiając się tylko na zadaniach dowiemy się
o opóźnieniach oraz przekroczeniach budżetów
i zasobów już po fakcie, więc nie będziemy mogli
nic z tym zrobić.
Plan bazowy
Plan bazowy projektu jest swego rodzaju kon-
traktem zawieranym (najczęściej nieformalnie)
między kierownikiem projektu i organizacją.
W planie bazowym umawiamy się na to co ma
być zrobione, w jakich terminach i przy wyko-
rzystaniu jakich środków (pieniądze, czas pracy
zespołu) oraz jakie efekty spodziewamy się osią-
gnąć w wyniku realizacji projektu. Plan bazowy
nie jest wyryty w kamieniu – może się zmieniać,
ale takie zmiany muszą być wykonywane pod
kontrolą, przez odpowiednie osoby i ze świado-
mością wpływu zmian w planie na różne aspekty
projektu, a w szczególności na jego uzasadnienie
biznesowe.
Skupiając się tylko na zadaniach tracimy kon-
trolę nad harmonogramem, budżetem, zasobami
i efektami. Wystawiamy się na ryzyko niezreali-
zowania kluczowych etapów i całego projektu
w oczekiwanych terminach i przy oczekiwanym
zaangażowaniu zasobów (finansowych i ludzkich).
Nie mamy również kontroli nad zmianami w spo-
dziewanych efektach projektu, co może wpłynąć
na utratę uzasadnienia biznesowego projektu,
o czym jednak nie będziemy wiedzieć.
W dynamicznie zmieniającym się świecie pla-
nowanie wcale nie przestało być istotne – wręcz
odwrotnie, nabiera na znaczeniu, abyśmy mogli
zapanować nad tą zmiennością i podejmować
świadome decyzje na bieżąco. Zgodnie z mak-
symą, że „plan jest niczym, ale planowanie jest
wszystkim”…
Zintegrowane zarządzanie
zadaniami i projektem
Zarządzanie zadaniami jest więc jednym z wymia-
rów zarządzania projektem. Bardzo ważnym, ale
z pewnością nie jedynym. Same zadania też mają
różny charakter, od lekkich i zwinnych, często
wizualizowanych na tablicach Kanbana, do bar-
dziej formalnych, z zaplanowanymi terminami re-
alizacji i pracochłonnością, przepływami prac do
zlecania i odbierania zadań, służące do rozliczeń
między zleceniodawcą i zleceniobiorcą. Warto
o tym pamiętać, dobierając odpowiednie narzę-
określonego pakietu prac/działania czy też osią-
gnięcie kamienia milowego).
Oczekiwane jest zatem prognozowanie zmian
w rozłożeniu wydatków w czasie w ślad za po-
wiązanymi przesunięciami w harmonogramie
projektu. W oprogramowaniu Hadrone PPM takie
przesunięcia prognoz wydatków mogą odbywać
się automatycznie, redukując pracochłonność dla
kierownika projektu i zapewniając aktualność da-
nych po każdej aktualizacji harmonogramu.
Zasoby
Zasoby, które najwygodniej planować na po-
ziomie kompetencji, a nie konkretnych osób,
stanowią drugi „budżet” projektu, pozwalający
zapanować nad planowaną, prognozowaną i rze-
czywistą pracochłonnością projektu.
Pracując tylko na zadaniach dowiemy się po fak-
cie, ile faktycznie poświęciliśmy czasu na realizację
zadań, ale nie będziemy w stanie zapanować nad
wykorzystaniem pracochłonności w skali całego
projektu. Narażamy się więc na ryzyko, że projekty
będą zbyt pracochłonne, a tym samym, zbyt kosz-
towne.
Czasami uwzględniamy też koszty pracy w budże-
cie projektu, bazując na określonych stawkach kosz-
towych dla poszczególnych kompetencji i łączymy
wykorzystanie kompetencji z harmonogramem pro-
jektu, żeby zrozumieć jak pracochłonna jest realiza-
cja poszczególnych działań, etapów, faz etc. Do tego
również same zadania nie będą wystarczające.
Efekty projektowe
Projekty służą wprowadzaniu zmian w organi-
zacji. Zmiana zawsze wiąże się z dążeniem do
osiągnięcia określonych efektów, które z kolei
są fundamentem uzasadnienia biznesowego pro-
jektu. Zarządzanie efektami i wydatkami pozwala
również na śledzenie trwałości uzasadnienia biz-
nesowego projektu podczas jego realizacji.
Skupiając się jedynie na zadaniach nie będzie-
my mieli pewności, czy realizacja tych zadań jest
celowa, czyli czy przyniesie określone efekty po
projekcie. Dobre zaplanowanie efektów pozwala
skonkretyzować uzasadnienie biznesowe projek-
tu i dookreślić zakres prac projektowych.
Ryzyka
Zarządzanie ryzykiem w projekcie pozwala na
identyfikację zagrożeń dla realizacji projektu
(w odniesieniu do harmonogramu, budżetu czy
też wykorzystania zasobów) a także szans oraz
podejmowanie działań mających na celu zapo-
bieganie wystąpieniu zagrożeń i maksymalizacji
szans.
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 19
• test Motywacji Reiss’a RMP (Reiss Moti-
vation Profile),
i wiele innych, które wspomagają leaderów
w podejściu do motywacji pracownika.
Informacje, jakich dostarczają nam wyni-
ki testów, pozwalają lepiej zrozumieć różne
typy osobowości, ich motywatory oraz czyn-
niki stresujące. Na podstawie tej wiedzy oraz
indywidualnych rozmów możemy określić,
w jaki sposób najbardziej optymalnie działa
dana jednostka.
Zadbaj o podstawy
Poruszając temat motywacji, nie sposób nie
wspomnieć o najbardziej rozpowszechnionej
teorii potrzeb i motywacji według Abraha-
ma Maslowa. Zakłada ona, że zaspokojenie
potrzeb wyższego rzędu pojawia się dopiero
w momencie zaspokojenia potrzeb niższego
rzędu. Przekładając to na świat organizacji
i zarządzania projektami: jeśli zespół nie
będzie czuł stabilności zatrudnienia w or-
ganizacji, nie będzie obdarzony szacunkiem
i uznaniem, bardzo ciężko jest osiągnąć
stan wysokiej motywacji zespołu. Dlatego
też tak ważne jest stworzenie solidnych
podstaw i zrozumienie, co dla jednostki jest
najważniejsze podczas realizacji projektu.
Przyglądając się wielu użytkownikom social
mediów i grup skierowanych do branży IT
nie sposób nie zauważyć, że poza indywi-
dualnymi cechami osobowości istotną rolę
odgrywa generacja, z której się wywodzą.
kowana przez czynniki zewnętrzne, takie jak
system kar lub nagród. Przeważnie mniej
mobilizująca lub mobilizująca krótkotrwa-
le, na przykład na czas wykonania danego
zadania, polecenia lub w celu uniknięcia
kary – a to, umówmy się, nie jest zbytnio
motywujące.
Powiedz mi, kim jesteś,
a powiem Ci, co Cię
motywuje
Znamy podział motywacji i wiemy, skąd się
bierze, ale jak odkryć, kogo co motywuje?
Myślę, że tutaj możemy pochylić się nad
indywidualnym podejściem do każdego
członka naszego zespołu i nad personali-
zacją komunikacji. Któż z nas nie lubi być
traktowany indywidualnie i mieć poczucie,
że produkt, usługa czy też komunikacja
jest „skrojona” pod nas? Dlaczego tej wiedzy
nie wykorzystać podczas motywacji i komu-
nikacji z naszym zespołem?
Tutaj z pomocą przychodzą z pomocą
wszelkiego rodzaju testy osobowości, jak
na przykład:
• pięcioczynnikowy test osobowości (The
Big 5 Model) Paula Costy i Roberta Mc-
Crae,
• test osobowości Sixteen Personality Fac-
tor Questionnaire – 16PF,
• test osobowości Myers-Briggs, MBTI,
• test Gallupa,
• test zachowań DISC oraz Extended DISC,
Nie od dziś wiemy, że zmotywowany pra-
cownik dostarcza lepsze jakościowo wyni-
ki pracy, jest bardziej zaangażowany oraz
kreatywny. Idąc tym tokiem, managero-
wie, project managerowie czy Scrum Ma-
sterzy zastanawiają się: jak zmotywować
zespół? Czy mamy na to realny wpływ?
A może jest to cecha charakteru, której
nie da się zaszczepić w zespole? Przyjrzyj-
my się tematowi nieco bliżej.
Motywacja stanowi jedno z tych zagad-
nień psychologii (z powodzeniem adapto-
wanych do dziedziny zarządzania), które
wciąż oczekuje na bliższe zbadanie i analizę.
Współcześnie uważa się, że jest to proces
regulacji psychicznych, które nadają zacho-
waniu człowieka energię i ukierunkowują go
na realizację konkretnego celu. Siła moty-
wacji uzależniona jest od subiektywnego
postrzegania atrakcyjności celu oraz przeko-
nania o możliwości jego osiągnięcia.
Najbardziej popularnym podziałem w za-
kresie motywacji jest podział na motywa-
cję wewnętrzną i zewnętrzną. Motywacja
wewnętrzna jest rozumiana jako wewnętrz-
ne napięcie, które powoduje w nas potrzebę
osiągania sukcesów i kolejnych celów oraz
dążenie do pogłębienia i rozwoju własnych
umiejętności. Zwykle jest ona motywacją
o wiele silniejszą niż motywacja zewnętrz-
na, ponieważ wiąże się z własnym „ja”, czyli
budowaniem obrazu własnej osoby. Nato-
miast motywacja zewnętrzna jest uwarun-
Fot.
stock.adobe.com
Motywacja zespołów projektowych,
czyli dla każdego coś innego
Amanda Głowik
20
STREFA WIEDZY
Obszar
najwyższej
wydajności
F
a
z
a
m
o
b
il
iz
a
c
ji
F
a
z
a
r
o
z
b
r
o
je
n
ia
Zbyt silne
pobudzenie,
niepokój
Niedostateczna
motywacja
do wysiłku, apatia
Wydajność
Niepokój
Fot.
stock.adobe.com
Project managerka, pasjonatka zarządzania
projektami. Swoją wiedzą i doświadczeniem
stara się dzielić poprzez kanały social media
i zachęca do poznania tajników zarządzania.
Znaleźć ją można przede wszystkim na Insta-
gramie pod nazwą @Pani_PMka.
Amanda
Głowik
społu. Powinno być lekkim wyzwaniem, któ-
re rozwija określone kompetencje, natomiast
mieści się we wspomnianej granicy i czas
na jego realizację jest odpowiedni. Według
Howarda Gardnera, psychologa z Harvar-
du i twórcy inteligencji wielorakiej, „stan
uskrzydlenia”, czyli zmaksymalizowania
zdolności intelektualnych, koncentracji i mo-
tywacji wewnętrznej powstaje w momencie,
kiedy zajmujemy się zadaniami leżącymi
w obrębie naszych zainteresowań, spra-
wiającymi nam przyjemność, będącymi dla
nas wyzwaniem, ale nie przytłaczającymi.
W odniesieniu do motywowania zespołu, na-
leży zwrócić uwagę, jak istotnym elementem
jest dobór zespołu projektowego pod wzglę-
dem umiejętności, zainteresowania na przy-
kład daną technologią czy zróżnicowania pod
względem doświadczenia – tak, aby projekt
mógł być zrealizowany, był rozwijający dla
zespołu projektowego, ale nie przytłaczał
swoją złożonością.
Podsumowanie
Chciałabym, żeby wybrzmiało to, jak istot-
ne jest indywidualne podejście do członków
zespołu, zrozumienie poziomu kompetencji
i zdolności oraz realizowanie przez nich za-
dań, które będą wyzwaniem. Do nas, jako ka-
dry managerskiej, należy również zadbanie
o atmosferę i komfort pracy. A do samych
jednostek należy zadbanie o wypoczynek,
wewnętrzną motywację i podejmowanie się
zadań, które „uskrzydlają”.
Pierwsze ramię odwróconej litery U nakre-
śla stan niskiego niepokoju i niskiej wydaj-
ności, czyli stan apatii lub niedostatecznej
motywacji do wysiłku.
Szczyt odwróconej litery U wskazuje na
optimum dla pracy twórczej, a co za tym idzie
motywacji w stanie lekkiego pobudzenia.
Drugie ramię odwróconej litery U wska-
zuje zbyt silne pobudzenie emocjonalne,
a tym samym spadek wydajności spowodo-
wany tzw. „gonitwą myśli”.
Wpływ nastroju
na zdolność
rozwiązywania
problemów
Kolejną ciekawostką ze świata psychologii,
którą z powodzeniem wręcz powinniśmy
zastosować w świecie managementu jest
wpływ dobrego nastroju na zdolność roz-
wiązywania problemów. Wynika z tego, że
umiejętne tworzenie atmosfery w zespole,
jej kreowanie oraz łagodzenie konfliktów
będzie miało wpływ na twórcze, jakościowe
i niebanalne rozwiązania. Osoby wprawione
w dobry nastrój mają większą zdolność do
rozwiązywania problemów, wykazują od-
wagę w podejmowaniu decyzji i wierzą we
własne siły. Pozytywne nastawienie do tego,
co robimy i nadanie temu sensu pozwala
również na wykrzesanie niesamowitej dawki
motywacji i energii.
Największy poziom koncentracji osią-
gamy, kiedy zadanie wymaga od nas nieco
większego wysiłku niż zwykle – natomiast
z zastrzeżeniem, że nie może przekraczać
naszych możliwości. Jeśli zadanie przekra-
cza punkt możliwości, na który w danym
momencie jesteśmy gotowi, prowadzi to do
wzrostu niepokoju, który działa blokująco,
a nie motywująco. Jeśli natomiast zadanie
nie jest zbyt wymagające, prowadzi to do
znużenia, apatii, braku zaangażowania.
Co ciekawe, mózg działa dokładnie w ten
sam sposób podczas zmęczenia psychiczne-
go czy zdenerwowania (na przykład ograni-
czone możliwości skupienia, roztargnienie)
jak w przypadku znudzenia, czyli braku po-
budzenia emocjonalnego.
Jaki należy wyciągnąć
z tego wniosek?
Przede wszystkim bardzo istotne jest dosto-
sowanie poziomu trudności danego zadania
do możliwości poszczególnych członków ze-
Każda z generacji będzie doceniała trochę
inne elementy podczas pracy zespołowej.
Myślę, że warto również rozważyć elementy
pokoleniowe.
Stres a motywacja
Wiele się mówi o unikaniu stresu i jego ne-
gatywnych konsekwencjach, natomiast cza-
sami słyszy się, że dla niektórych stres jest
motywacją. Bardzo ciekawe wyniki badań
na ten temat przedstawia w swojej książce
Inteligencja emocjonalna Daniel Goleman.
Według aż 126 różnych badań przeprowa-
dzonych na grupie studentów wykazano, że
im bardziej skłonna do zmartwień i niepoko-
ju jest dana osoba, tym gorsze osiąga wyniki
w nauce. Dodatkowo ta sama grupa osób
osiąga dużo lepsze wyniki rozwiązywanego
zadania, gdy poprzedzała je 15-minutowa
sesja relaksacyjna. Wyniki te jednoznacz-
nie wskazują, że stres, niepokój chwilowo
obniża zdolności intelektualne i potęguje
możliwość popełnienia błędu.
Kiedy stres jest
motywujący?
Tutaj należy wziąć pod uwagę, że środowi-
sko projektowe nie jest pozbawione sytuacji
stresowych i właściwie nie są spotykane
warunki całkowitej izolacji od czynników
stresogennych. Natomiast stres nie zawsze
jest wrogiem naszym czy też całego ze-
społu, jak pokazują wyniki badań Richarda
Alperta i Ralpha Habera – w badanej grupie
klaruje się wyraźny podział na studentów,
których stres paraliżuje oraz na studentów,
których stres motywuje. W literaturze psy-
chologicznej związek pomiędzy niepokojem
a wydajnością określa się w postaci graficz-
nej – odwróconej litery U (Rys. 1).
Rys. 1. Zależność pomiędzy stresem
krótkoterminowym (niepokojem) a wydajnością
Źródło: Opracowanie własne na podstawie:
Daniel Goleman, Inteligencja Emocjonalna,
wyd. Media Rodzina, 2014
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 21
Jak mieć udany dzień?
Czynniki satysfakcji z pracy w zespołach IT
Alicja Korzeniewska
pracę. Wlicza się w to na przykład testowanie
programu, konsultacje, dodawanie komenta-
rzy, usuwanie błędów oraz dołączanie swojej
części kodu do całości. Jeśli zaplanujesz har-
monogram projektu uważając na to, żeby pra-
cownik miał czas na wspomniane aktywności,
znacznie zmniejszysz ryzyko potencjalnych
opóźnień oraz stres wśród członków zespołu.
C jak Communication
oraz Cooperation
Moda na team building zapanowała kilkanaście
lat temu i do tej pory nie odpuszcza. Nic dziw-
nego, przecież pracując w zespołach jesteśmy
w stanie w pełni wykorzystać potencjał każde-
go z członków zespołu i osiągnąć efekty, któ-
rych nigdy nie bylibyśmy w stanie wypracować
samodzielnie. Najlepiej jest rozpocząć efek-
tywną kooperację już od pierwszych chwil no-
wego pracownika w zespole, kiedy zaczyna on
onboarding. Czas potrzebny na wdrożenie no-
wego pracownika, kiedy nie przynosi on jesz-
cze żadnych zysków w firmie, jest świetnym
miernikiem tego jak dobrze jesteśmy w stanie
kooperować w organizacji. Pracownik, który
nie otrzyma pomocy wtedy, gdy napotka pro-
blem, którego nie jest w stanie rozwiązać mar-
nuje jedynie swój czas i umiejętności. Dzięki
zachęcaniu zespołów do otwartego proszenia
o pomoc i komunikowania problemów nie
zmarnujesz ani chwili z cennego czasu Twoich
specjalistów. Czas to pieniądz!
S jak Satisfaction
Satysfakcja jest ważnym elementem motywa-
cji pracownika. W trakcie badania można było
zauważyć niezaprzeczalną zależność między
satysfakcją a produktywnością pracowników.
Na podstawie tendencji nastroju pracowników
można do pewnego stopnia przewidzieć ich
efektywność w kolejnych dniach. Największe
wyzwania wytycz na najbardziej produktywne
dni, a pomoże Ci to nie tylko przyspieszyć pra-
ce, ale także zmotywować team.
P jak Performance
Niestety w większości przypadków, jedynym
wyznacznikiem ,,jakości" pracownika jest
wydajność (performance). Należy jednak nie
zapominać, że zadania mają zróżnicowaną
trudność oraz przynoszą zróżnicowane efekty.
Dlatego właśnie należy brać pod uwagę nie
tylko ilość, ale i jakość wykonanej pracy oraz
jej wpływ na cały projekt. Twój „najbardziej”
produktywny pracownik może okazać się tym,
który ma najmniejszy wpływ na wyniki firmy.
A jak Activity
Aktywność w ciągu dnia określa ile akcji wy-
konał programista, choć nie jest to tylko licz-
ba zrealizowanych poleceń. Są to wszystkie
czynności, które wykonał programista, a któ-
re są niezbędne, aby dobrze wykonał swoją
Każdy z nas ma gorsze lub lepsze dni. Już
teraz możesz zwiększyć szanse członków
Twojego zespołu na udany dzień ponad
jedenastokrotnie! Jak? Sprawdzili to spe-
cjaliści z platformy GitHub – popularnego
narzędzia używanego przez programistów.
Deweloperzy dzielą się na niej wiedzą
i efektami swojej pracy oraz proszą o po-
moc w rozwiązaniu problemów.
W maju 2021 roku GitHub przeprowadził ba-
danie sprawdzające jakie czynniki wpływają
na to, czy nasz dzień będzie udany. W ba-
daniu The Good Day Project wzięło udział
40 deweloperów, którzy przez 2 tygodnie
codziennie odpowiadali na krótką, trzymi-
nutową ankietę na temat tego, jak czuli
się danego dnia. Następnie wyniki zostały
porównane z aktywnością pracowników na
platformie GitHub i opracowane w modelu
SPACE.
SPACE, czyli jak zmierzyć
dzień
Kwestionariusze były jedynie częścią skła-
dową przy opracowywaniu wyników bada-
nia. Każda z liter akronimu modelu SPACE,
w którym przedstawiono wnioski, odpowiada
innemu aspektowi pracy, który jest możliwy
do zmierzenia, a który dla managera stanowi
doskonałe narzędzie do zarządzania pracow-
nikami.
Fot.
stock.adobe.com
22
STREFA WIEDZY
1 spotkanie
99%
2 spotkania
74%
3 spotkania lub więcej
14%
IT Project Manager, inżynier w trakcie przepro-
wadzania badań na temat pracy zdalnej. Pasjo-
nuje się Machine Learningiem i uwielbia ciągle
się rozwijać – preferując naukę przez praktykę,
kursy, literaturę oraz networking. Propaguje
styl zarządzania empatycznego aspirując do
tytułu Lidera, nie tylko Managera. Pracuje
jako Project Manager od ponad 6 lat, zdoby-
wając swoje doświadczenie w takich firmach
jak Amazon, iSpot i Bitpeak. Po godzinach
udoskonala swoje ulubione azjatyckie przepi-
sy w przerwach od spędzania czasu ze swoim
jeżem Jurkiem.
Alicja
Korzeniewska
ogranicz spotkania, na których muszą się po-
jawić, a które nie wniosą nic do ich pracy poza
rozproszeniem.
Drugą cechą, która wyróżniała te dobre
dni od tych złych, była autorefleksja. Dzięki
ankiecie wypełnianej na potrzeby badania,
deweloperzy byli w stanie uświadomić sobie
swoje osiągnięcia w danym dniu lub proble-
my, z którymi potrzebują pomocy. Poznali oni
też swoje tendencje, preferencje oraz tryb
pracy. Może po takiej refleksji zauważysz, że
jesteś najbardziej produktywny w godzinach
12-14, gdy pracujesz w ciszy. Jeśli usiądziesz
wtedy ze słuchawkami w mało zaludnio-
nej części biura i zaplanujesz najtrudniejsze
zadania na wczesne godziny popołudniowe,
z całą pewnością poprawi się jakość Twojej
pracy. Przez uczestnictwo w krótkich spo-
tkaniach na koniec dnia lub uzupełnianie
anonimowej ankiety pracownicy bardziej lub
mniej świadomie zaczną zdawać sobie spra-
wę ze swoich silnych cech i tych, nad którymi
muszą jeszcze popracować.
W żołnierskich słowach
Podsumowując, oceniając pracownika nie
sugeruj się jedynie liczbą zadań, które dane-
go dnia wykonał oraz jego oceną, ale postaraj
się wejść w szczegóły. Jakie były to zadania,
czy był w stanie je wykonać, czy w ciągu dnia
nikt nie przerywał mu pracy? Z perspektywy
managera najbardziej efektywnym sposobem
na zwiększenie szansy na wystąpienie tak
zwanego „dobrego dnia” w swoich zespołach
jest ograniczenie spotkań do niezbędnego
minimum. Warto jednak zachęcać ich do
zastanowienia na koniec dnia o tym gdzie
odnieśli oni sukces, a nad czym muszą oni
jeszcze popracować.
Jaki ja mam na to wpływ?
Po nałożeniu wyników ankiety na aktyw-
ność programistów, rozpatrując je w ramach
modelu SPACE okazało się, że statystycznie
najlepsze dni wyróżniały się dwoma cechami.
Jedną z nich było to, że nie miały one spo-
tkań. Szansa na to, że programista będzie
miał udany dzień przy 2 spotkaniach lub
mniej wynosiła aż 82%. Jeśli jednak przez
większość dnia byli oni rozpraszani, szan-
sa na udany dzień spadała do zaledwie 7%.
(Warto zauważyć, w tę liczbę spotkań nie
wliczały się maksymalnie 15-minutowe spo-
tkania podsumowujące na koniec pracy). Jeśli
chcesz, żeby Twój zespół miał dobry dzień –
E jak Efficiency and Flow
Na pewno wiesz czym jest stan Flow, nawet
jeśli nie zdajesz sobie jeszcze z tego sprawy.
Flow to ten moment, gdy tak mocno zaan-
gażujemy się w wykonywaną przez nas czyn-
ność (lub na przykład w czytanie książki), że
tracimy poczucie czasu i w danej chwili kon-
centrujemy się tylko na wypełnianym obo-
wiązku. Dzięki wejściu w stan Flow jesteśmy
w stanie, poświęcając statystycznie mniej
czasu na pracę, jednocześnie osiągnąć wyso-
ką jakość tej pracy. Pomożesz swoim pracow-
nikom osiągnąć taki stan przez delegowanie
zadań, które będą dla nich wykonalne, jedno-
cześnie stanowiąc dla nich wyzwanie.
Tabela 1. Pytania i odpowiedzi do wyboru w badaniu The Good Day Project.
Rys. 1. Szansa na spełnienie codziennych celów przez pracowników w porównaniu do liczby
spotkań danego dnia.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z The Good Day Project
Pytanie Skala
Jaki jest Twój login na
platformie GitHub?
–
Jak oceniasz swój
dzisiejszy dzień
Fantastycznie! – Dobrze – W porządku – Źle – Okropnie
Pracowałem z innymi
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
Pomagałem innym
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
Coś/ktoś przeszkodził mi
w pracy
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
Zbliżyłem się dziś
do mojego celu
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
Moja praca była
jakościowa
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
Zrobiłem dziś duży postęp
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
Które z określeń najlepiej
określa jak się czujesz?
Zdenerwowany lub napięty – Zestresowany lub niezadowolony –
Smutny lub załamany – Znudzony – Spokojny lub zrelaksowany
– Pogodny lub zadowolony – Szczęśliwy – Podekscytowany lub
czujny
Mój dzień był stresujący
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
Robiłem sobie dziś
przerwy
Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia –
Mniejszą część dnia – Wcale
W ilu spotkaniach dziś
uczestniczyłeś
0 – 1 – 2 – 3-4 – 5 lub więcej
Dziś czułem się najbardziej
produktywny
Rano (9:00-11:00) – W środku dnia (11:00-13:00) – Wczesnym
popołudniem (13:00-15:00) – Późnym popołudniem (15:00-17:00)
– Poza godzinami pracy – Jednakowo przez cały dzień
Dziś czułem się najmniej
produktywny
Rano (9:00-11:00) – W środku dnia (11:00-13:00) – Wczesnym
popołudniem (13:00-15:00) – Późnym popołudniem (15:00-17:00)
– Poza godzinami pracy – Jednakowo przez cały dzień
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 23
żywo”, po czym kończyłeś na telekonferen-
cji? Klarowne ustalenie w zespole dni, kiedy
jesteście w biurze pomoże rozwiązać trochę
problemów. A jak dobrze wiemy, wymiana
kilku zdań na żywo potrafi wnieść do współ-
pracy więcej niż godzinne spotkanie w wa-
runkach wirtualnych.
2. 8 godzin w biurze
na wideokonferencjach
Niestety, mnogość spotkań dotyka nas
wszystkich. Warto jednak ustalić w zespole
wspólną strategię. W dni „biurowe” postaw-
my na spotkania na żywo i wspólną pracę kre-
atywną, wideokonferencje zostawmy na dni,
gdy pracujemy z domu.
3. Brak wiedzy o tym, co się dzieje
w zespole
Jak wiemy, im mniejsza jest nasza interak-
cja, tym mniej wiemy czym zajmują się nasi
koledzy i koleżanki z zespołu. Remedium
firm zamierza wrócić do tradycyjnego mode-
lu pracy biurowej. Agencja badawcza Metrigy
dowiodła, że deklaruje to ledwo ponad 20%
badanych firm3
!
7 grzechów głównych
pracy hybrydowej
Co to oznacza dla Project Managerów i na-
szych realiów prowadzenia projektów? Nie-
wątpliwe powinniśmy upewnić się, że dobrze
rozumiemy zasady gry, bo nic nie wskazuje
na to, by w najbliższym czasie miały się one
zmienić. Spójrzmy zatem na 7 głównych
grzechów pracy hybrydowej i zastanówmy
się, czy aby przypadkiem któregoś z nich nie
popełniamy.
1. Brak wzajemnych ustaleń
odnośnie obecności w biurze
Ile razy zdarzyło Ci się iść do biura z nadzie-
ją, że kogoś „złapiesz i dograsz temat na
Większość z nas w post-covidowej rze-
czywistości pracuje inaczej niż przed wy-
buchem pandemii. To co funkcjonowało
się w 2019 roku, z pewnością nie spraw-
dzi się już w 2023. I choć wielu Project
Managerów jest dobrze zaznajomionych
z pracą zdalną czy hybrydową, to w nowej
rzeczywistości mamy elementy układanki,
których wcześniej tam nie było, a przy-
najmniej, nie w takim natężeniu. Mowa
o mnogości spotkań, kalendarzach napię-
tych do granic możliwości i niewłaściwym
lokowaniu zadań do realizacji w domu czy
w biurze.
Według globalnych badań przeprowadzo-
nych przez firmę Cisco1
, aż 78% pracowni-
ków deklaruje pozytywny wpływ pracy
hybrydowej i zdalnej na ich samopoczucie
w każdym z pięciu obszarów: emocjonalnym,
finansowym, psychicznym, fizycznym i spo-
łecznym2
. Nic więc dziwnego, że tak niewiele
Fot.
stock.adobe.com
Project Manager w hybrydowej
rzeczywistości – by mniej
znaczyło więcej
Dominika Kantorowicz
24
STREFA PRAKTYKI
Pierwsze tygodnie
pracy w nowym
zespole
Planowanie pracy
(tygodniowe)
Sesja wymiany
wiedzy i doświadczeń
Spotkanie z klientem
Spotkanie 1:1
Sesja kreatywna
Lunch z zespołem
Retrospektywa
Nauka indywidualna
Praca indywidualna
Poranne statusy
BIURO DOM
• Dzielenie się kontekstem. Wspólny czas
ze sobą na żywo przynosi dodatkowe ko-
rzyści, takie jak wspólne żarty, docinki czy
anegdoty. Kiedy pracujemy w zespołach
rozproszonych, zadbajmy o to, by każ-
dy czuł się odpowiednio wtajemniczony
w temat, na przykład jeśli rozmowa pod-
czas wideokonferencji jest kontynuacją
rozmowy rozpoczętej na kawie w kuchni,
wprowadźmy wszystkich uczestników
w kontekst.
• Szacunek. Ta uniwersalna zasada będzie
również złotą i podstawową w tej sytuacji.
Słuchajmy siebie wzajemnie, nie przery-
wajmy sobie, a otwartość uczestników
i jakość spotkania z pewnością na tym
zyskają.
7. Problemy techniczne
„Przepraszam, problemy ze słuchawka-
mi”, „Przepraszam, nie mogłem się odmu-
tować.” Kto z nas tego nie przerabiał?
Oczywiście technologia może być zawodna,
ale warto przed spotkaniem upewnić się,
czy nasz sprzęt działa odpowiednio. Szybkie
sprawdzenie dźwięku, mikrofonu, słuchawek
czy systematyczna aktualizacja ustawień
komputera – to proste triki, które pozwolą
nam korzystać ze spotkań bez zbędnych za-
kłóceń.
Rzadziej, ale efektywniej
Wyniki badań szokują. Według raportu Mi-
crosoftu4
, tygodniowo spędzamy ponad
trzykrotnie więcej czasu na spotkaniach
i uczestniczymy w ich niemal dwukrotnie
większej liczbie niż na początku 2020 roku!
To niewątpliwie dużo czasu i… pieniędzy!
Najnowsze badania5
wskazują również, że
6. Dyskryminacja osób pracujących
zdalnie
To typowa przypadłość spotkań hybrydowych.
Z reguły osoby skupione w sali, widzące sie-
bie na żywo, wiodą prym na spotkaniu, pod-
czas gdy osoby połączone wirtualnie, mają
mniejszą siłę przebicia. Co może pomóc? Na
pewno pomoże dbałość o podstawy:
• Odpowiednia ekspozycja wszystkich
uczestników. Zarówno osoby obecne na
sali powinny być widoczne w przestrze-
ni wirtualnej, jak i uczestnicy wirtualni
powinni być reprezentowani na ekranie
(możliwe do osiągnięcia do pewnej ilości
uczestników).
• Właściwa facylitacja spotkania. Należy
zadbać by każdy głos, czy to z sali, czy
z ekranu, mógł odpowiednio wybrzmieć,
w czym powinien pomóc wyznaczony fa-
cylitator spotkania.
może być wymiana informacji podczas spo-
tkań statusowych czy korzystanie z narzędzi
wspierających pracę zespołową (w zależno-
ści od specyfiki pracy może to być na przykład
Jira, Asana, Trello).
4. Niedostateczna wymiana
informacji
Niewątpliwie uczymy się na błędach. Jednak
im mniej jesteśmy zintegrowani z naszym
zespołem, tym chęć do dzielenia się poraż-
kami będzie mniejsza. Warto więc wdrożyć
regularne sesje, podczas których powiemy
sobie o błędach i nauczkach wyciągniętych
na ich bazie. Na początku będzie trudno… ale
otwartość i transparentność każdego członka
zespołu z pewnością zaprocentuje z czasem!
5. Brak podziału na zadania
do realizacji w biurze i w domu
Warto zastanowić się, które działania zespo-
łu wymagają obecności w biurze, a które le-
piej sprawdzą się w zaciszu domowym. Sesje
kreatywnego myślenia, spotkania 1:1, sesje
wymiany wiedzy i doświadczeń, retrospek-
tywy czy zwyczajnie – integracje w czasie
lunchu, rozsądniej będzie ulokować w biurze.
Z kolei pracę w głębokim skupieniu, szybkie
poranne statusy, czy po prostu, indywidu-
alne zadania naturalnie lepiej realizować we
własnym domu. Możemy również wyodręb-
nić takie aktywności, które efektywnie mogą
przebiegać w obydwu miejscach. Do nich za-
liczymy na przykład spotkania z klientami
czy planowanie cotygodniowe. Ostatecznie
ich umiejscowienie będzie determinowało
charakter spotkania, więc warto przetesto-
wać różne strategie (Rys. 1).
Fot.
stock.adobe.com
Rys. 1. Praca w biurze vs praca zdalna – efektywna lokalizacja wybranych aktywności
Źródło: opracowanie własne na podstawie https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/human-
capital/articles/praca-hybrydowa-nowe-zasady-gry.html
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 25
47%
„Niechętnie odrzucam zaproszenia na
spotkania, ponieważ nie chcę denerwować
ani urazić jego organizatora.”
Brak wyraźnych różnic
w odpowiedziach
w rozróżnieniu na płeć
45%
„Niechętnie odrzucam zaproszenia na
spotkania, ponieważ nie chcę by moim
współpracownicy odbierali mnie jako osobę
niezaangażowaną w pracę.”
Mężczyźni: 42%
Kobiety: 49%
39%
„Niechętnie odrzucam zaproszenia na
spotkania, ponieważ nie chcę obarczać moich
współpracowników koniecznością
uzupełniania mojej wiedzy o ustalenia
ze spotkania.”
Mężczyźni: 33%
Kobiety: 46%
Senior Innovation Specialist w InPost. Obec-
nie wspiera budowę nowej struktury − Inno-
vation Labu, w Biurze Strategii Korporacyjnej
i Projektów Strategicznych. Propaguje w or-
ganizacji kulturę innowacji, kreatywnego
i start-up’owego myślenia, podejścia produk-
towego oraz wiedzę z zakresu nowych tech-
nologii. W zespole Strefy PMI od 2019 roku,
obecnie zastępca redaktora naczelnego oraz
opiekunka merytoryczna Strefy Wiedzy. Pry-
watnie, miłośniczka mocnej, czarnej kawy, eks-
perymentów kulinarnych, odkrywania nowych
miejsc w duchu slow i wszelkich aktywności,
w tym ostatnio − crossfitu.
Dominika
Kantorowicz
duża firma może tracić ponad 100 milio-
nów dolarów rocznie przez niepotrzebne
spotkania.
W pracy projektowej spotkania są ważnym
elementem pracy, ale czy pod koniec dnia
nie mamy wrażenia, że część z tych spotkań
mogłaby się nie odbyć? Spójrzmy jakie cztery
proste zasady proponuje nam ekspert w tej
dziedzinie – profesor Steven Rogelberg
z Uniwersytetu Północnej Karoliny w Sta-
nach Zjednoczonych – zgłębiający temat
spotkań od niemal dwóch dekad.
1. Twórz klarowną agendę z listą pytań, na
które należy odpowiedzieć podczas spo-
tkania, zamiast listy tematów do dyskusji.
Brak takich pytań to jasny sygnał, że spo-
tkanie nie jest niezbędne.
2. Bierz udział tylko w tych częściach spo-
tkania, które dotyczą Cię bezpośrednio
i pozwól innym na to samo. W końcu zale-
ży Ci na aktywnych uczestnikach, a nie na
tzw. „wyciszonych duchach” zajmujących
się w tym czasie innymi zadaniami.
3. Pilnuj czasu i zatrzymaj dyskusję na 5 mi-
nut przed końcem spotkania. Podsumuj
kto jest, za co odpowiedzialny i daj lu-
dziom wytchnienie.
4. Odmawiaj uczestnictwa w spotkaniach,
które nie są krytyczne.
Naucz się mówić „nie”
niekrytycznym
spotkaniom
Według Adam Granta — autora bestsellerów
o motywacji i kreatywności – krytyczne spo-
tkania powinny spełniać jeden z poniższych
celów:
• podjęcie decyzji,
• uczenie się,
• nawiązanie więzi/relacji,
• działanie.
Jeśli spotkanie nie spełnia powyższych ce-
lów, w ogóle nie powinno się odbyć.
Czy faktycznie mamy odwagę, by
w ten – jednak kategoryczny – sposób za-
rządzać własnym kalendarzem? Z badań
przeprowadzonych przez wspomnianego wy-
żej prof. Rogelberga, w partnerstwie z firmą
Otter.ai, wynika, że uczestnicy w 83% ak-
ceptują udział w spotkaniach, chcieliby zre-
zygnować z udziału w ponad 30% spotkań,
a ostatecznie odrzucają zaproszenia tylko
w 14% przypadków!
Co ciekawe, jako powody do nieodrzuca-
nia zaproszeń najczęściej wskazujemy na
niechęć do sprawienia przykrości osobie
organizującej spotkanie, następnie do po-
kazania się innym jako osoba niezaangażo-
wana w pracę, czy też do zajmowania czasu
innym, by dowiedzieć się jakie tematy były
podejmowane na spotkaniu (Rys. 2).
Czy zatem organizacja może wspomóc nas
w umiejętnym zarządzaniem czasem? Z oma-
wianego badania wynika, że jak najbardziej.
Zmiana powinna dotykać trzech aspektów.
Po pierwsze – zmiany na poziomie kultu-
ry organizacyjnej i norm wokół spotkań –
czyli przyzwolenie na efektywne zarządzanie
swoim kalendarzem i uczestniczenie tylko
w tych spotkaniach, które uznamy za kluczo-
we. Po drugie, reguły zapraszania innych nie
na całe spotkania, ale tylko na konkretne
części, które ich dotyczą. Aż w końcu, dba-
łości o dystrybucję wysokiej jakości nota-
tek po spotkaniu.
Bądź produktywny, a nie –
zajęty
Porady dotyczące organizacji pracy hy-
brydowej w żadnym wypadku nie stano-
wią rozwiązania uniwersalnego dla każdej
branży i każdego zespołu. Ani nie zadziała
tutaj prosta przekładnia w stylu –„kiedyś
robiliśmy X, więc teraz zrobimy X ponow-
nie”, ani też podpatrywanie działań konku-
rencji – „nasza konkurencja działa Y, więc
powinniśmy zrobić Y.” Produktywność, czy
to indywidualna, czy zespołowa, to bez-
cenny zasób, który wymaga szczególnej
opieki w dzisiejszych czasach, gdy zasady
gry formułujemy niemal na nowo. To jak
kolejne wyzwanie, rzucone nam w niepew-
nych czasach, gdzie odpuścić znaczy tyle, co
przegapić drogowskazy i podążać najdłuższą
drogą. Właściwe rozumienie swojej roli, kla-
syfikacja zadań – na niezależne i te wyma-
gające współpracy z innymi, czy panowanie
nad własnym kalendarzem, to podstawowe
zdolności, bez których będziemy wciąż zajęci,
a nie – efektywni.
1. https://www.rp.pl/praca/art36297911-badanie-
konczy-sie-era-pracy-biurowej-nadchodzi-
czas-pracy-hybrydowej
2. Badania przeprowadzono w I kw. 2022 na gru-
pie ponad 28 tys. osób w 27 państwach, w tym
w Polsce.
3. https://www.techtarget.com/searchunified-
communications/tip/5-steps-to-address-hybri-
d-meeting-equity
4. https://www.microsoft.com/en-us/worklab/
work-trend-index/great-expectations-making-
-hybrid-work-work
5. https://www.bloomberg.com/news/
articles/2022-09-26/are-meetings-a-
waste-of-time-pointless-plans-cost-big-
companies-100m?srnd=work-shift-modern-
management&sref=QnKyEnuc
Rys. 2. Powody, dla których nie odrzucamy zaproszeń na spotkania
Źródło: https://otter.ai/meetings (Otter.ai)
26
mamy zbytniego wpływu, można elastycznie
zarządzać projektem i jego harmonogramem,
jednocześnie nie ingerując w technologię
i zamysły inżynierów. W tych rozważaniach
będziemy posługiwać się przykładem reali-
zacji, w której aktualnie uczestniczymy jako
doradcy i konsultanci monitorujący pro-
jekt – budowy części autostrady na odcin-
ku Ruma-Sabac-Loznica z mostem na rzece
Sawa w Serbii. Jest to już kolejna (po dwóch
tunelach kolejowych) inwestycja serbskiego
rządu, przy której mamy przyjemność pra-
cować. Gdzie więc szukać tej elastyczności
w projektach infrastrukturalnych?
W poszukiwaniu
elastyczności
Niewątpliwie w projektach infrastruktu-
ralnych nie mamy aż tak dużej zmienności
zakresu i zmiany priorytetu działań jak w ty-
niem błędnie), że są one na takim poziomie
konserwatyzmu, że inaczej niż kaskado-
wo prowadzić się ich nie da. Typowy old
school – wszechobecny waterfall, sztywność
i niezmienność planu bazowego, konieczność
formalnego zatwierdzania każdej zmiany itd.
Pytanie, czy w realnym świecie w ogóle da
się w ten sposób pracować, czy istnieją inne,
alternatywne rozwiązania?
Projekty
infrastrukturalne
odczarowane
Dzisiaj chcemy nieco odczarować projek-
ty infrastrukturalne i pokazać, że mają one
swoją „ludzką twarz” – tak samo jak inne
borykają się z różnymi problemami realiza-
cyjnymi, a plan bazowy absolutnie nie jest
żadną świętością. Postaramy się pokazać,
jak w różnych okolicznościach, na które nie
O projektach infrastrukturalnych w więk-
szości przypadków zwykło się mówić
w niezbyt przychylny sposób. A to spóź-
nione, a to niedoszacowane, a to źle za-
projektowane. Jednym słowem – kto może
to niech trzyma się z dala od budowania
czegokolwiek, bo i tak po drodze coś nie
wyjdzie. Faktycznie, projekty infrastruk-
turalne mają to do siebie, że środowisko
ich realizacji i sposób w jaki są prowadzo-
ne nie należy do najłatwiejszych i najprzy-
jemniejszych. Jest to głównie zasługą tego,
że ich realizacja jest obwarowana wymo-
gami prawnymi, normami, wyliczeniami
oraz – co chyba najważniejsze – dużą
odpowiedzialnością oraz potencjalnymi
ogromnymi konsekwencjami błędu.
Wielu kierowników projektów podchodzi
do projektów infrastrukturalnych jak przy-
słowiowy pies do jeża, myśląc (naszym zda-
Fot.
AzVirt
Ogranak
Beograd
Elastyczność w projektach
infrastrukturalnych – fakt czy mit?
Case study budowy mostu w Serbii
Ewelina Adamczuk, Tomasz Wrzesiewski
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 27
STREFA PRAKTYKI
most. Wraz z nim dokonano zmian w bu-
dżecie i planie wykonawczym.
• Każda z części jest oddzielnie monitoro-
wana przez nasz zespół, a co tydzień przy-
glądamy im się jako całość, aby dostrzec
zależności i ograniczenia. Sprawdzamy
również realizację, monitorujemy koszty,
wskazujemy odchylenia. Jest to jakby pro-
wadzenie trzech różnych projektów w jed-
nym, ale tylko w ten sposób mamy pełną
kontrolę nad całością.
Niemożliwa niemożliwość
W czasie tej jakże ciekawej realizacji, wspól-
nie z serbskim zespołem doświadczyliśmy
jeszcze innych zaskoczeń, wymagających
ogromnej elastyczności w skoordynowaniu
prac i zarządzaniu kryzysowym. Już na etapie
ofertowania wiedzieliśmy, że budowa realizo-
wana jest w pobliżu ważnej rzeki w miejscu,
gdzie w okresie swojej świetności znajdowało
się Cesarstwo Rzymskie. Istniało domniema-
nie, że w miejscu prowadzenia prac możemy
natrafić na pewne obiekty archeologicznie,
nikt jednak nie przypuszczał, że skala zna-
leziska będzie aż tak znacząca. Rozpoczęcie
prac ziemnych odkryło pradawną część duże-
go rzymskiego miasta. Wykopaliska zamroziły
pracę na tym odcinku na wiele długich mie-
sięcy, w trakcie których archeolodzy zabez-
pieczali i przenosili do pobliskiego muzeum
te cenne eksponaty. Jednocześnie prace na
odcinku poprzedzającym i następującym były
dalej prowadzone, aby nie opóźniać całej
budowy.
Po niespodziance rzymskiej wioski nade-
szła jesień, a wraz z nią tzw. wielka woda –
poziom wody w rzece Sawa podniósł się tak
bardzo, że istniało ryzyko zalania nieskończo-
nych jeszcze fundamentów mostów. Kofer-
damy (czyli wodoszczelne studnie budowane
od dna rzeki, z których wyrastają filary) były
szczególnie narażone na zatopienie – brze-
gi dwóch z nich stojących w rzece okładano
workami z piaskiem, aby woda nie dostała się
do środka. Niestety te na lądzie miały mniej
szczęścia i przed wznowieniem prac należało
wypompować wodę. Niestety natura, jak wi-
dać, nie daje się już tak łatwo ujarzmić, nie-
zależnie od posiadanych przez nas sprzętów,
materiałów, podejść i metodyk.
Infrastrukturalny
darwinizm
Jak widać z naszego doświadczenia, projekty
infrastrukturalne rządzą się takimi samymi
pogodą i zależnościami urzędowymi sprawiły,
że harmonogram, za realizację którego odpo-
wiadamy, zaczął bardzo niebezpiecznie prze-
suwać się w kierunku dużych opóźnień, stąd
też po dokładnej analizie, zdecydowaliśmy
się na następujące zmiany:
• Modyfikacja wcześniejszych założeń
dotyczących sekwencyjności działań
z uwzględnieniem maksymalnej liczby
działań równoległych oraz zależności
typu „zakończ-zakończ”, przez co umożli-
wiamy zwiększenie potoku prac, które nie
kolidują ze sobą.
• Podział prac na dodatkowe odcinki i wpro-
wadzenie nowych podwykonawców –
obecnie roboty prowadzone są w pięciu
sekcjach (sekcje autostradowe A, B, C, D
oraz węzeł – sekcja H), jeszcze dodatko-
wo podzielone na mniejsze pododcinki. Za
każdą z nich odpowiada jeden podwyko-
nawca.
• Zmiana technologii poszczególnych prac
uzupełniających tak, by spełniając wy-
magania jakościowe i techniczne nie spo-
walniały prac ziemnych (dotyczy systemu
odwodnienia, technologii produkcji kra-
wężników oraz poboczy).
Elastyczny zakres
projektu
Harmonogram projektu uległ kolejnym mo-
dyfikacjom, kiedy okazało się, że koncepcja
kładki głównego mostu zostanie zmieniona.
W momencie rozpoczęcia prac nad tzw. su-
perstructure mostu, (część, po której pojadą
samochody), okazało się, że należy w bardzo
niewielkim stopniu zredukować liczbę przę-
seł, ich siłę nośną, co wymagało wprowadze-
nia i zatwierdzenia zmiany w projekcie. A to
zawsze zajmuje dużo czasu. Druga ważna
i konieczna zmiana zakresu wydarzyła się już
prawie na ukończeniu głównego mostu. Oka-
zało się, że aby zjechać z lewego brzegu trze-
ba wybudować przedłużenie, czyli de facto,
nowy, mniejszy most. Początkowo zakłada-
no, że projektowany w tym miejscu klasyczny
odcinek autostradowy z nasypem będzie wy-
starczający, by zapewnić płynny ruch. W wy-
niku prowadzonych dodatkowych badań
okazało się, że istnieje (co prawda niewielkie,
ale zawsze) ryzyko okresowych podtopień,
szczególnie w czasie wczesnozimowym. Jak
wdrożono zatem tę istotną zmianę?
• Harmonogram projektu został zmodyfiko-
wany – cały projekt posiada zatem trzy-
częściowy harmonogram – jeden na auto-
stradę, jeden na duży most i jeden na „mały”
powym projekcie agile. Jest to w pełni zrozu-
miałe, gdyż, w przeciwieństwie do projektów
IT czy R&D, występuje tu bardzo stabilna
i niezmienna sekwencja działań. Prace ziem-
ne zawsze będą poprzedzać prace asfaltowe,
każdy z fragmentów prac musi być zbadany
i zatwierdzony przez laboratorium. Terminy
wynikają z konkretnych zapisów kontrakto-
wych. Teoretycznie więc zakres swobody jest
niewielki, w praktyce jednak różne okoliczno-
ści wymagają szybkiego reagowania i zmian.
Elastyczny harmonogram
Przykładowo, jesień i zima nie sprzyjają pra-
com budowlanym i jakimkolwiek działaniom
na zewnątrz. Nie ma więc nic dziwnego
w tym, że prace w tych porach roku mają
wolniejsze tempo, chyba że jesień i zima jest
ciepła, łaskawa i bez opadów, co zazwyczaj
nie zdarza się w przeważającej części Europy.
Mimo najlepszego sprzętu i najlepszych chę-
ci, występują niestandardowe odchylenia od
harmonogramu, dlatego też kalendarz robót
zakłada tzw. okres niebudowlany, czyli taki,
w którym nie planujemy prac. W projekcie
budowy odcinka autostrady i mostu prak-
tycznie co chwilę któryś z podwykonawców
ma opóźnienie lub spowolnienie spowodowa-
ne pogodą. Zdarza się, że w jednej sekcji pada
deszcz a w drugiej warunki sprzyjają konty-
nuacji działań. Dodatkowo, długi proces urzę-
dowego pozyskania pozwolenia na budowę
również przysparza nieco kłopotów, gdyż
bez posiadania pozwoleń i zezwoleń nie wol-
no „kiwnąć palcem”. Sytuacje spowodowane
Fot.
AzVirt
Ogranak
Beograd
28
Konsultant i Analityk Projektu, w Art Strategy
Group poświęca się w dużej części pracy anali-
tycznej związanej z monitorowaniem projektów
infrastrukturalnych dla rządu Serbii, konsulto-
wanych przez Art Strategy Group oraz diagno-
styce organizacji (analiza materiałów, rozmowy
z pracownikami) i tworzeniu rozwiązań. Nadzo-
ruje szkoleniową działalność Art Strategy Gro-
up w zakresie zarządzania projektami (tworzy
programy i materiały, nadzoruje procesy i pro-
jekty szkoleniowe dla klientów). Absolwentka
studiów podyplomowych: Komunikacja i Ne-
gocjacje w Biznesie (UMCS) oraz Zarządzanie
Projektami (UW).
Członek Zarządu, założyciel Art Strategy Group
Sp. z o. o. Praktyk z 20-letnim doświadczeniem
w biznesie, zwłaszcza w zakresie zarządzania
projektami. Wspólnie z pozostałymi członkami
zespołu nieprzerwanie uczestniczy na zasa-
dzie wsparcia, monitoringu oraz zarządzania
za klienta największymi projektami na ryn-
ku (projekty infrastrukturalne dla serbskiego
rządu, wiodące firmy produkcyjne w branży
budowy pojazdów szynowych, chemicznej/ko-
smetycznej, higienicznej, prawniczej). Wykła-
dowca studiów MBA (Poznań, Wrocław), były
wykładowca akademicki, wiodący trener Ernst
and Young Academy of Business w zakresie za-
rządzania projektami. Główny Konsultant Art
Strategy Group, merytorycznie nadzoruje pracę
pozostałych konsultantów, uczestniczy w roz-
mowach i projektowaniu rozwiązań.
Ewelina
Adamczuk
Tomasz
Wrzesiewski
optymalną dostępność zasobów ograni-
czających, chociaż żmudne i trudne do zo-
brazowania w narzędziu, które jest od nas
wymagane (MS Project jako standard ra-
portowania do zamawiającego) jest jedną
z podstawowych reguł planowania, z któ-
rej korzystamy. Wiemy, że bez tego nasza
praca będzie miała bardzo ograniczone
pole działania.
Życzymy Wam dużo elastyczności w reali-
zowanych przez Was projektach. Jak widać
w tym przypadku, duże oszczędności czasu
w projekcie, a co za tym idzie i kosztów, są
skutkiem konsekwencji i determinacji w sto-
sowaniu prostych reguł, a nie przełomowych
odkryć czy zastosowania super hiper cool me-
todyk i technik.
na mniejsze części, integrujemy w więk-
sze kawałki, na bieżąco zmieniamy rela-
cje i czasochłonności oraz kolejność prac.
W zasadzie istnieje jeden kamień milowy,
którego nie dotykamy – data kontraktowa
określająca najpóźniejszy moment oddania
autostrady do ruchu.
• Dziel i rządź. Podział projektów na czę-
ści i ich wnikliwy monitoring naprawdę
pomaga i czyni projekt bardziej kontro-
lowalnym. Początkowo zespół bardzo
irytował się stopniem szczegółowości za-
dawanych pytań. Mieliśmy etykietę osób
irytujących, szukających dziury w całym,
oderwanych od rzeczywistości budow-
lanej. Poradziliśmy sobie z tym okresem
przejściowym i z presją psychiczną, której
byliśmy poddawani. Obecnie jesteśmy już
na tym etapie, że nasze spotkania syn-
chronizujące stały się centralnym rytuałem
zarządczym, są oczekiwane i nie mamy
problemu z frekwencją. Decyzje na nich
podejmowane, na podstawie mądrze zebra-
nych i przeanalizowanych danych, pozwa-
lają wdrożyć oszczędności czasu i kosztów
z wystarczającym wyprzedzeniem oraz
uniknąć większości ryzyk, które wcześniej
się zdarzały w podobnych projektach reali-
zowanych przez ten sam zespół.
• Rzeczywiste ograniczenia wpływające
na tempo prac w 90% występują w ob-
szarze dostępnego sprzętu, zaopatrze-
nia w materiał bądź ludzi. Tworzenie
harmonogramów ignorujących istnienie
wspomnianych ograniczeń jest produ-
kowaniem bezużytecznej fikcji – teorii,
która nikomu nie jest przydatna. Korzy-
stanie z rozbudowanych planów projektów,
w których abstrahujemy od dostępności
kluczowych zasobów oraz sprzętów to już
dla nas przeszłość. Zjawisko wyrównywa-
nia ścieżki krytycznej biorąc pod uwagę
prawami jak wszystkie pozostałe projekty.
Ich rejestr ryzyk powinien być tym bardziej
skrzętnie i skrupulatnie analizowany, zaś har-
monogram elastycznie optymalizowany do
warunków realizacyjnych. Naszym zdaniem,
w czasach, w których co chwilę jesteśmy
czymś negatywnie zaskakiwani na wielką
skalę (pandemia czy wojna) musimy wręcz
szybko dostosowywać się do zmieniających
warunków. Darwinowskie prawo – „survival
of the fittest” – ma zastosowanie również
w projektach, bo przetrwa ten, kto będzie
umiał modyfikować założenia, biorąc pod
uwagę opisaną zmienność. Nie postrzegaj-
my już więc projektów infrastrukturalnych
jako konserwatywnych – jak widać, tu jest
naprawdę duże, elastyczne pole do popisu –
niezależnie od tego, czy chcemy by tak było,
czy nie.
Lessons learned
z realizacji – planuj
elastycznie, zmieniaj
strategicznie
Najważniejsze wnioski, które wyciągnęliśmy
z tej i wcześniejszych realizacji w kontekście
poszukiwania elastyczności w projektach in-
frastrukturalnych są następujące:
• Tworzenie szczegółowych i detalistycz-
nych harmonogramów realizacyjnych
jest bez sensu – jest to praca nie przy-
nosząca wartości, gdyż zmienność realiza-
cji jest zbyt duża, by ziarno dzienne zadań
miało zastosowanie. Bardziej przydatne
są harmonogramy executive, stworzo-
ne na pewnym poziomie ogólności. Jak
opisaliśmy to we wcześniejszej części ar-
tykułu, nie traktujemy harmonogramu jako
świętości, lecz na bieżąco dostosowujemy
go do obowiązujących warunków. Dzielimy
Fot.
AzVirt
Ogranak
Beograd
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 29
je ludzi skalą oraz fachowością i zaangażowaniem
współpracowników.”
Ta historia inspiruje, pokazuje, że można a na-
wet trzeba eksperymentować również z własną
ścieżką zawodową, bo nigdy nie wiesz co jest za
przysłowiowym zakrętem. Takich historii jak ta
Agnieszki jest wiele w Allegro. Jest ich pewnie
wiele również w Waszym środowisku pracy, choć
może o tym (jeszcze) nie wiecie.
BONUS od autorek: Quiz „Zgadnij kierunek
studiów lub tytuł pracy dyplomowej Twojej ko-
leżanki lub kolegi” idealnie sprawdzi się podczas
integracji zespołowej. Zbierz wcześniej potrzebne
informacje od członków zespołu a potem umieść
je wraz z losowymi odpowiedziami w quizie. Gwa-
rancja dobrej zabawy! (PS: Nasze tematy prac dy-
plomowych przeczytacie w bio.)
Turystyka
międzyzespołowa
w Allegro
Gdy myślimy o możliwościach rozwoju w Allegro
i chcemy zweryfikować czy dany temat to coś,
czym naprawdę moglibyśmy się zajmować na dłuż-
szą metę, z pomocą przychodzi turystyka między-
zespołowa2
. To program mobilności wewnętrznej,
w ramach którego pracownik może dołączyć do in-
nego zespołu na wybrany okres czasu – od 2 tygo-
dni do 3 miesięcy. Podczas turystyki pracownik staje
się częścią nowego zespołu, uczestniczy w jego
spotkaniach, pracuje nad konkretnymi zadaniami.
Dzięki praktyce nabieramy wprawy w realizowa-
nych zadaniach i stajemy się ekspertami dziedzi-
nowymi. Dziesiątki zrealizowanych projektów czy
rozwiniętych z sukcesem produktów sprawiają,
że wiemy czego się spodziewać i jak radzić sobie
w trudnych sytuacjach. I choć każdy projekt czy
produkt jest inny, w zarządzaniu nimi mają zasto-
sowanie zebrane dotychczas doświadczenia, rów-
nież te niełatwe.
Zdarza się też tak, że ekspert potrzebuje wyjść
z przysłowiowego pudełka, poszukać doświadczeń
i inspiracji gdzie indziej.
Agnieszka, Product Team Managerka swoje 14
lat pracy w Allegro podsumowała takim wpisem
na LinkedIn: „W Allegro pracuję od 2007 roku, ale
ta robota wciąż mnie kręci. Prowadzę zespół Pro-
duct Managerów w Platformie Technicznej, choć
z wykształcenia jestem kulturoznawczynią, a 14 lat
temu zaczynałam pracę w Obsłudze Użytkownika.
W ciągu tych 14 lat Allegro trzykrotnie umożliwiło
mi zmianę ścieżki zawodowej dostarczając po-
trzebnych szkoleń, szans i dając wsparcie liderów
branży. Miałam dzięki temu okazję budować roz-
wiązania, których codziennie używa kilka milionów
użytkowników. To olbrzymia satysfakcja obserwo-
wać, jak prowadzone przeze mnie do zeszłego roku
Jakość sprzedaży, Super sprzedawca i system ocen
z każdym kolejnym dniem wspierają zadowolenie
kupujących na Allegro. W Allegro nie jestem wyjąt-
kiem – osób, które w innych, niż pierwotnie wybrane
działach odnajdują to, co ich kręci najbardziej, jest
u nas naprawdę sporo. Firma przyciąga i zatrzymu-
Czy Wy też odnosicie wrażenie, że funkcjono-
wanie w świecie, w którym szeroki dostęp do
źródeł wiedzy i informacji wcale nie sprawia, że
rozwój przychodzi nam łatwiej? Że jest wręcz
przeciwnie – im więcej jest wiedzy, którą mo-
żemy przyswoić, tym trudniej jest zredukować
ją do naprawdę przydatnych treści? Dobra wia-
domość jest taka, że istnieją trzy główne źródła
wiedzy, z których możemy korzystać na potrze-
by rozwoju zawodowego. Badacze określają je
procentowo w metodzie 70/20/101
. Sprawdzi-
liśmy jak ta metoda działa w Allegro z perspek-
tywy stanowisk związanych z product i project
managementem.
70% wiedzy zdobywamy
dzięki doświadczeniom
Praca w Allegro jest wyjątkowa, tu nie ma nudy
i rutyny. Każdy dzień jest okazją do nauki, szansą
na nowe wyzwania i współpracę z osobami z in-
nych zespołów.
Andrzej z PMO, zapytany o typowy dzień pracy
w Allegro odpowiada: „Pracuję w Allegro od nie-
dawna, ale to co mogę powiedzieć to to, że każdy
dzień w Allegro jest inny. Wciąż pojawiają się nowe
zadania. Mimo tego, że pracuję tak krótko, mia-
łem okazję wziąć odpowiedzialność za duże zada-
nie, którego realizacja pozwoliła mi lepiej poznać
model biznesowy Allegro. To czego się nauczyłem
mogliście przeczytać w czerwcowym numerze
Strefy PMI.”
Fot.
Materiały
własne
Allegro
Skąd wiesz to co wiesz, czyli
kilka sprawdzonych sposobów
na uczenie się poprzez praktykę
Ewelina Ziółkowska, Teresa Bęben
30
STREFA PRAKTYKI ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Model 70 20 10
Nauka i rozwój przez
doświadczanie
Nauka i rozwój
przez
doświadczanie
Nauka i rozwój
przez formalne
szkolenia i kursy
Nauka
i rozwój
od innych
90%
70% 20% 10%
Model 70 20 10 - praktyczny rozwój osobisty na podstawie:
https://rosnijwsile.pl/model-70-20-10-praktyczny-rozwoj-osobisty/
Ekspert Portfolio Management z wieloletnim
stażem w międzynarodowych organizacjach.
Entuzjastka projektowego porządku, który
pomaga najbardziej skomplikowane projekty
przedstawić i poprowadzić w przewidywalny
sposób. W Allegro pracuje od 3 lat. Stara się
łączyć świat projektowy z produktowym, two-
rząc rozwiązania w oparciu o najlepsze praktyki
dostępne w Allegro i na świecie, bo po co wy-
ważać otwarte drzwi. Jest dumna, że oprócz
studiów ekonomicznych ma na koncie obro-
nioną pracę inżynierską z zakresu optymalizacji
żywienia borówki amerykańskiej.
Zawodowo (i etatowo) od kilku lat zajmuje się
employer brandingiem. W tym roku skończyła
Szkołę Strategii Marki prowadzoną przez SAR –
Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej. Od
2 lat ma certyfikat DIMAQ na poziomie Profes-
sional. Lubi dobrze napisane treści, komunika-
cję, która trafia w potrzeby odbiorcy i pamięta
o „prawie psucia udanych podejść”. Jej praca
magisterska dotyczyła realizacji uprawnień kon-
trolnych Regionalnych Izb Obrachunkowych
w stosunku do samorządu gminnego.
Ewelina
Ziółkowska
Teresa
Bęben
Przypadek? Nie sądzę
90% wiedzy, którą zdobywamy w pracy bazuje na
doświadczeniach naszych lub naszych kolegów
i koleżanek. Czy to przypadek? Tam, gdzie w grę
wchodzi ciągły i skuteczny rozwój nie ma przy-
padków. Są za to otwartość na nowe rozwiązania,
rozwijanie umiejętności obserwacji, głód wiedzy
i potrzeba ciągłej aktualizacji raz pozyskanych in-
formacji. Też tak macie? Mamy nadzieję, że tak!
1. W książce „The Career Architect Develop-
ment Planner” Michael M. Lombardo i Robert
W. Eichinger po raz pierwszy opowiedzieli o me-
todzie 70/20/10 w kontekście maksymalizacji
efektywności rozwoju zawodowego.
2. Internal mobility w Allegro, potocznie nazywa-
ne turystyką zespołową, to przemieszczanie się
pracowników w ramach różnych ról i projektów
w organizacji. Celem tego działania jest posze-
rzenie i podniesienie wiedzy oraz umiejętności
pracowników z różnych obszarów organizacji.
W efekcie zwiększenie ich kompetencji, zdoby-
cie i wzrost wiedzy dotyczącej organizacji oraz
relacji pomiędzy funkcjami i procesami.
3. Demo Produktowe to otwarte spotkanie, na
które mogą przyjść wszyscy zainteresowani
tematem. Zespół omawia i prezentuje to, czym
zajmował się w ostatnim sprincie.
rze udział jako uczestnik, podpatrując inne rozwią-
zania. Tak o wartości i funkcji Demo mówi Anita,
Product Managerka w Allegro: „W moim zespole
produktowym co dwa tygodnie robimy Demo nowo
przygotowanych funkcjonalności. Gotowe produkty
prac prezentują osoby, które je stworzyły. Pokazu-
jemy zarówno prace developerskie, ale też makiety,
propozycje visuali do kampanii itp. Dzięki tym spo-
tkaniom mogę nie tylko szybko udzielić feedbacku
i iteracyjnie poprawiać produkty prac, ale też uczyć
się o zespole i od zespołu. Z każdym kolejnym demo
coraz lepiej znamy siebie i swój styl komunikacji,
więc uczę się jak pracować z pojedynczymi człon-
kami zespołu, dawać im lepsze wymagania czy
przydatny feedback. Dodatkowo, uczę się od innych
członków zespołu – w naszym zespole produkto-
wym wszyscy chętnie dzielą się pomysłami, opinia-
mi i angażują się w usprawnienia.”
Pamiętamy także o informacji zwrotnej. Dobrze
przekazany feedback pomaga eliminować błędy
i wzmacniać mocne strony, a tym samym rozwijać
i zwiększać samoświadomość każdego z nas.
10% wiedzy zdobywamy
poprzez formalne
szkolenia
Rozwój zawodowy pracowników jest kluczowy dla
rozwoju Allegro. MindUp to nasz program eduka-
cyjny, który obejmuje szkolenia z tzw. umiejętności
miękkich, szkolenia techniczne, programy mene-
dżerskie i narzędzia rozwojowe. Inne możliwości
uczenia się, z których korzystamy w ciągu roku to
np. mentoring, coaching, ośrodki oceny i rozwo-
ju oraz narzędzia diagnostyczne, takie jak ocena
Extended DISC lub CliftonStrengths. Sięgamy też
po krótkie formy przyswajania nowej wiedzy, np.
webinaria, kursy e-learningowe, artykuły, warsz-
taty wewnętrzne w ramach biznesowych akade-
mii rozwoju (np. Commerce Academy, CX Leader
Academy), zajęcia językowe, firmowa biblioteczka
i wiele innych.
Karolina z zespołu Talent Acquisition, „turyst-
ka” w zespole Agile Coachów, zapytana o powód,
dla którego zdecydowała się na turystykę odpo-
wiada: „Zdecydowałam się na turystykę, ponieważ
to możliwość rozwoju przez doświadczanie. Za-
miast snuć domysły, czym zajmuje się zespół Agile
Coachów, postanowiłam to sprawdzić sama! Moim
celem było zrozumienie zakresu i obowiązków roli
AC oraz identyfikacja kompetencji niezbędnych do
wykonywania tej pracy. Ponadto, poznanie dobrych
praktyk z zakresu usprawniania pracy zespołów
oraz współpracy z kadrą zarządzającą. Najlepszym
elementem tego doświadczenia jest to, że oprócz
shadowingu, masz również realne zadania do ‘do-
wiezienia’, więc możesz się sprawdzić i zastanowić
czy to droga dla Ciebie.”
Turystyka sprawdza się, gdy pracownik chce –
od początku bazując na praktyce i nauce przez do-
świadczenie – wpłynąć na swoją ścieżkę kariery lub
rozwoju. To podejście, które działa, gdy planujemy
przekwalifikowanie, chcemy poszerzyć swoją per-
spektywę i wiedzę w wybranym obszarze, zmienić
produkt lub projekt, nad którym pracujemy lub po
prostu połączyć kropki. Więcej na temat turystyki
i rozwoju w Allegro możecie przeczytać w naszym
raporcie zintegrowanym na: raportesg.allegro.pl
20% wiedzy uzyskujemy
ucząc się z doświadczeń
innych i korzystając
z informacji zwrotnej
Uczymy się poprzez praktykę, na szczęście nie tyl-
ko własną, bo nawet, gdybyśmy bardzo się starali
nie jesteśmy w stanie doświadczyć wszystkiego.
W Allegro sposobem na dzielenie się wiedzą
jest wewnętrzna konferencja Allegro Tech Me-
eting (ATM). Chociaż nasi pracownicy na co dzień
mają możliwość brania udziału w wielu wyda-
rzeniach zewnętrznych i konferencjach, zarówno
jako uczestnicy jak i prelegenci, tradycją jest, że
od 15 lat w samym Allegro odbywa się konferen-
cja, na której prelegentami są właśnie oni. Mają
możliwość dzielenia się swoją wiedzą, opowiada-
nia o projektach, sukcesach, a czasem też o nie-
udanych przedsięwzięciach. Wszystko po to, aby
nawzajem się od siebie uczyć i rozwijać, ale też
świętować. Wydarzenie odbywa się we wrześniu,
w okolicy Dnia Programisty i jest swoistym świę-
tem technologii w Allegro.
Demo i feedback
Dla Product Managera idealną okazją do nauki od
innych oraz zebranie feedbacku jest Demo Produk-
towe3
. Może to być zarówno Demo, które Product
Manager organizuje, jak również to, w którym bie-
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 31
użytkownikach, który umożliwia głębokie
zrozumienie ich problemów i potrzeb. Po-
przez iteracyjne badania, weryfikowanie
i testowanie postawionych hipotez pozwala
walidować pomysły, zanim zostaną przeka-
zane do finalnej realizacji. Product Discovery
upewnia nas, że pracujemy nad rzeczami,
których faktycznie chcą klienci i tym sa-
mym nie marnujemy czasu na wdrażanie
zbędnych funkcjonalności. Najbardziej zna-
nym narzędziem wspierającym ten proces
jest Opportunity Solution Tree autorstwa
Teresy Torres, które polega na określeniu ce-
lów biznesowych czy KPI i na tej podstawie
dopasowaniu i szukaniu szans (opportunities).
Szanse to problemy klientów, ich pains/
gains oraz jobs-to-be-done, ale mogą to
być także sygnały zmian z rynku. Szukanie
szans to najważniejszy etap, ponieważ te in-
formacje przyczynią się do rozwoju produktu.
Na sam koniec, gdy szanse zostały potwier-
dzone w badaniach oraz powstały początko-
we koncepty, można wybrać sposób walidacji,
który szybko zweryfikuje nasze pomysły.
Pracując blisko zespołów produktowych,
napotykałam wiele problemów z połącze-
niem Discovery i Delivery w jeden działający
proces, który angażuje cały zespół. Chciałam
spojrzeć holistycznie na budowanie produk-
tów, więc zaczęłam interesować się zapropo-
nowanym przez Jeffa Pattona oraz Marty’ego
Cagana procesem o nazwie Dual Track, opi-
sanym przez nich w 2012 roku.
“Dual Track” obejmuje dwie ścieżki: Disco-
very – nakierowuje nas na to, co należy
zbudować oraz Delivery – określa jak to
zbudować. Taki proces pozwala na osiągnię-
cie równowagi i zaangażowanie wszystkich
czyć się dostarczonym przyrostem, czyli ka-
wałkiem wartości, który przybliży nas do celu
produktu. Prace w tym procesie bazują na
przewidywalności i jakości. Scrum pozwala
w sposób transparentny wytworzyć przyrost
gotowy do wydania, dając nam dane, które
z iteracji na iterację staramy się usprawniać.
Brzmi dobrze, więc
w czym problem?
Problem w tym procesie polega na tym, że
odkrycie początkowych założeń (discovery),
z których ma powstać backlog, wymaga wie-
le czasu, wysiłku i różnych kompetencji, któ-
rych nie posiadają tylko Product Ownerowie.
W rezultacie często przyjmują oni założenia,
które są zbyt mało zweryfikowane. Nie jest
to wina samych PO, często to organizacja
przyjmuje taki model pracy. Bez dłuższego
czasu na badania z użytkownikami, czyli
bez poświęcenia czasu na proces discovery,
ryzykujemy i zakładamy w ciemno, że nasze
hipotezy są poprawne. Uważam, że głównym
tego powodem jest brak myślenia nasta-
wionego na klientocentryczność. Nie chodzi
tutaj tylko o organizację, ale także o osoby
budujące dane rozwiązanie. Cały zespół pro-
duktowy powinien być odpowiedzialny za
sukces produktu, a nie tylko za tworzenie
rzeczy z góry założonych.
W takim razie od czego
zacząć?
Na początku warto wyjaśnić pojęcie Pro-
duct Discovery. Jest to zwinny proces od-
krywania produktów skoncentrowany na
“If I had an hour to solve a problem,
I’d spend 55 minutes thinking about
the problem and 5 minutes thinking
about solutions.”
– Albert Einstein
Na pierwszy rzut oka Product Discovery
oraz faza Delivery w agile to dwa różne
modele pracy, jednak w obu z nich chodzi
o jedno: chcemy zbudować najlepszy moż-
liwy produkt, który będzie niósł za sobą
wartość. Ważne jest, aby pomyśleć o nich
jako o dwóch częściach jednego procesu.
W tym artykule chcę poddać rozważaniom,
kiedy Product Discovery przenika się z De-
livery i jakie ma to korzyści wpływające na
powstający produkt.
Przecież my wiemy, czego
chcemy
Scrum, czyli jeden z frameworków Agile, jest
najbardziej znaną praktyką stosowaną w pro-
cesie delivery, czyli wytwarzania i dostar-
czania produktów w zwinny sposób. Można
więc przyjąć, że powołując zespół scrumowy
mamy wszystkie kompetencje do tego, aby
zbudować produkt. W Scrumie przyjmuje
się, że Product Owner zwraca się do intere-
sariuszy po wymagania biznesowe, a czasa-
mi zbiera także dane o użytkownikach, aby
podjąć decyzje, jakie funkcjonalności wpłyną
na maksymalizowanie wartości produktu.
Z tymi danymi udaje się do zespołu, któ-
ry z kolei dopracowuje zadania wynikające
z tych danych, szacuje prędkość dostarczania
i planuje swoją pracę w sprintach, a na koniec
ją weryfikuje. Każda iteracja powinna skoń-
Fot.
stock.adobe.com
Gdzie jest złoty środek
pomiędzy Product
Discovery a Delivery?
Katarzyna Wawrowska
32
STREFA PRAKTYKI
Scrum Master, Trener, Facylitator IAF, a tak-
że założycielka firmy szkoleniowo-doradczej
Flow Together. Kasia swój profil zawodowy
budowała w środowiskach technologicznych,
gdzie pracowała jako Project Manager, a póź-
niej Scrum Master. Przez ostatnie lata była
w środku transformacji największego bukma-
chera w Polsce. Obecnie wspiera organizacje
i zespoły produktowe w zwinnym odkrywaniu
i wytwarzaniu produktów. Z wykształcenia
magister zarządzania, ukończyła także liczne
kursy i certyfikacje z zakresu Agile, Design
Thinking, Product Discovery czy facylitacji.
Katarzyna
Wawrowska
3. To, co chcemy zrobić, jest
niepotrzebne
Może okazać się, że cały pomysł, który
wydawał się innowacyjny, nie jest wcale
potrzebny naszym użytkownikom. Jednak
to niesie za sobą perspektywę sukcesu,
ponieważ tym odkryciem zaoszczędzimy
sporo pieniędzy.
4. Uważaj, bo popłyniesz
Proces Discovery lubi wyjść poza ramy
i możemy zapętlić się w działaniach. Waż-
ne jest, aby wyznaczyć konkretne time-
boxy na testy i eksperymenty, żeby nie
wyjść poza budżet oraz nie stworzyć takiej
bazy danych, z której będzie ciężko wycią-
gnąć to, co faktycznie jest dla nas istotne.
5. Bez zmiany myślenia to się nie uda
Kultura organizacji musi być nastawiona
na klientocentryczność. Bez poświęcania
odpowiedniej ilości czasu na proces odkry-
wania, nie ma szans na sukces. Uważam, że
największą blokadą dla organizacji jest oba-
wa, że to, co zostanie odkryte, być może nie
będzie zgodne z początkową wizją.
Podsumowanie
Dual Track to świetna baza do tego, aby spró-
bować pracować zwinnie w obszarach disco-
veryidelivery.Firmyproduktoweczystart-upy
z pewnością łatwiej wdrożą ten model niż
organizacje pracujące na co dzień z wieloma
różnymi klientami, którzy mają również swoje
własne sposoby pracy. Warto zastanowić się,
co z Dual Track można zaimplementować do
obecnego środowiska, a dodatkowo od czego
zacząć, aby zmienić myślenie w kierunku pra-
cy, która będzie skoncentrowana na wytwa-
rzaniu produktów, których faktycznie chcą
nasi użytkownicy.
core teamu: Product Managera/Product
Ownera, UX Designera i Tech Leada.
• Konieczne jest wyznaczenie na początku
wizji produktu oraz mocnych celów biz-
nesowych, które są mierzalne i skoncen-
trowane na tym, co faktycznie chcemy
osiągnąć.
• Wszyscy pracują równolegle w tych sa-
mych sprintach i wyznaczonych time-
boxach oraz uczestniczą we wspólnych
spotkaniach planning, review, retro i daily.
• Cały zespół wspólnie weryfikuje hipotezy,
sprawdza wyniki badań, wymyśla począt-
kowe koncepty – ma wpływ na to, co zo-
stanie wdrożone.
• Powinniśmy od początku angażować inte-
resariuszy w pracę, ponieważ mają unika-
tową wiedzę, która wychodzi poza zakres
wiedzy zespołu produktowego.
Z czym musimy się liczyć,
wdrażając Dual Track?
1. Proces Discovery jest ciągły
Ten proces się nie kończy. Zawsze będzie
coś, co trzeba zbadać, zweryfikować, te-
stować, szukać kolejnych szans, które da-
dzą nam kolejne wartości w produkcie. Nie
można myśleć, że jeśli raz coś zbadamy, to
już w kolejnej iteracji nie trzeba tego robić.
Cały czas jest coś do odkrycia.
2. Elastyczność popłaca
Często kiedy coś odkrywamy, to zmienia-
my nasze przekonania i decyzje. Może oka-
zać się, że to, co zweryfikowaliśmy, zmienia
nasze hipotezy i założenia, a więc musimy
zmienić plan działania, poszukując najlep-
szych rozwiązań.
w jednym czasie. Oczywiście możemy na
ten model spojrzeć także z perspektywy
krzywego zwierciadła i stwierdzić, że na
początku powołamy zespół UX designe-
rów, którzy odkryją ciekawe rzeczy i na tej
podstawie zostanie podjęta decyzja produk-
towa, czyli „gotowiec” do wdrożenia dla pro-
gramistów. Jednak powstanie wtedy spora
dysfunkcja o nazwie silos, która sprowadzi
zespół programistów do osób „klepiących”
kod, a zespół UX designerów do marzycieli
oderwanych od technicznych aspektów. Nie
będzie wspólnej wizji ani celu, do którego
zmierza razem zespół. To najgorsza z opcji,
ponieważ w zespole nie będzie pełnego zro-
zumienia, dlaczego budujemy akurat to, a nie
coś zupełnie innego.
“If you’re just using your engineers to
code, you’re only getting about half
their value.”
– Marty Cagan
Dual Track pozwala na to, aby zespół pro-
gramistów (delivery) pracował nad dostar-
czaniem zaplanowanych zadań, ale był także
zaangażowany w fazę, w której zespół di-
scovery odkrywa kolejne szanse i dostarcza
nowe informacje. Obie ścieżki działają ite-
racyjnie, aby stale dostarczać wartość użyt-
kownikom.
Ten model będzie miał sens,
gdy weźmiesz pod uwagę parę
aspektów:
• Aby podejmować wartościowe, użyteczne
i wykonalne decyzje w procesie discove-
ry potrzebujemy pełnego zaangażowania
Rys. 1. Proces Dual Track.
Źródło: opracowanie własne na podstawie Dual Track Jeffa Pattona:
www.jpattonassociates.com/dual-track-development/
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 33
z kluczowych czynników, które to bezpie-
czeństwo zapewnia. Daje nam poczucie
stabilizacji, możliwość realizacji potrzeb za-
równo tych podstawowych, jak i wyższych.
Gdy mierzymy się z sytuacją zagrożenia
tego porządku rzeczy, pojawia się strach,
a wraz z nim niekiedy nieracjonalne za-
chowania. Wszystko to jest obecnie istot-
ną kwestią z punktu widzenia menedżera,
który musi mieć na uwadze to, że zarówno
jego zespół, jak i on sam, aktualnie znajdują
się w niezbyt sprzyjającym stabilizacji mo-
mencie. Menedżer powinien pomóc zespo-
łowi przejść przez ten trudny czas, próbując
obniżyć poziom stresu powodowany obec-
ną sytuacją. I, co bardzo ważne, nie może
zapomnieć o własnym psychicznym dobro-
stanie.
rozszerzyło się to również na tzw. backoffice.
Jednak po latach prosperity i w tym sektorze
przyszedł czas na spowolnienie. Giganci, któ-
rzy na polskim rynku poszukiwali dotychczas
kilkuset specjalistów, prowadzą dziś zaledwie
kilkadziesiąt rekrutacji. Jak w tym wszystkim
odnajdują się pracownicy? Dla osób przy-
zwyczajonych do stabilnej sytuacji w branży
taka zmiana może wydawać się niepokojąca.
Dlatego jako managerowie powinniśmy za-
dbać o to, by w szeregi naszych zespołów nie
wkradło się poczucie zagrożenia.
Przyjrzyj się bacznie
swojemu zespołowi
Kryzys negatywnie oddziałuje na nasze po-
czucie bezpieczeństwa. A praca jest jednym
Każdy z nas w większym lub mniejszym
stopniu mierzy się obecnie z trudnościami
wynikającymi z sytuacji gospodarczej za-
równo na świecie, jak i w kraju. Zewsząd
jesteśmy bombardowani płynącymi z me-
diów informacjami dotyczącymi pogłębia-
jącego się kryzysu, i czy chcemy, czy nie,
z różnym natężeniem wpływa to na naszą
psychikę. Choć intensywność tego wpły-
wu zależna jest od naszych indywidual-
nych predyspozycji, nikt z nas nie jest na
to całkowicie obojętny.
Branża IT była dotychczas jedną z niewielu,
która nawet w trudniejszych momentach ofe-
rowała poczucie stabilności i bezpieczeństwa.
W tej komfortowej sytuacji byli jednak nie
tylko specjaliści techniczni – w wielu firmach
Fot.
stock.adobe.com
Człowiek w kryzysie.
Jak trudne czasy wpływają na kondycję
emocjonalną pracowników i co w tej kwestii
może zrobić manager
Agnieszka Adamusińska
34
STREFA PRAKTYKI ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Manager Działu Rekrutacji w SoftServe Poland.
Przez większość swojej kariery zawodowej
związana z branżą IT. Na co dzień zarządza
zespołem liderów rekrutacji, pracuje nad pla-
nami i strategiami rekrutacyjnymi na rynku IT.
Absolwentka italianistyki na Uniwersytecie
Śląskim. Prywatnie mama, miłośniczka podró-
ży i domorosły cukiernik.
Agnieszka
Adamusińska
cy. Zarówno w postaci efektywniej wykona-
nych przez pracownika zadań oraz większego
prawdopodobieństwa, że zadowolony i zmo-
tywowany będzie chciał pozostać w firmie na
dłużej.
Dobrostan managera,
czyli dlaczego warto
zacząć od siebie
Rolą managerów w trudnym czasie jest
znalezienie odpowiednich bodźców i moty-
watorów dla naszych zespołów, zbudowanie
w nich, dzięki naszym działaniom, poczucia
stabilności, nawet w kryzysie. Wymaga to
zdecydowanie więcej wysiłku, zwłaszcza
w dobie pracy zdalnej, kiedy widujemy się
głównie na zespołowych spotkaniach online.
Jednak pamiętajmy, by móc wspierać
innych, sami musimy być silni i w dobrej
kondycji. To sprawia, że rola managera czy
lidera powoli wykracza poza dotychczaso-
we ramy. Musimy mądrze dbać o nasz stan
emocjonalny, ciągle poszerzać naszą wiedzę,
jeszcze więcej czasu poświęcać autoreflek-
sji i zespołowi, podejmować działania, któ-
rych jeszcze kilka lat temu nikt nie brał pod
uwagę. Lecz mimo wszystko warto to robić.
Dlaczego? Otóż nasz zespół jest cenną war-
tością dla firmy. I musimy być tego świadomi.
Nawet jeśli organizacja, w której pracujemy,
uważa inaczej. Wówczas możemy rozpo-
cząć rewolucję, wprowadzając nowoczesny
model zarządzania, w centrum którego stoi
człowiek. Mamy dostęp do najnowszej wie-
dzy i badań potwierdzających skuteczność
konkretnych metod zarządzania. Nie po-
zostaje nam więc nic innego jak wdrażać je
w życie i zmieniać rzeczywistość na lepszą.
Zapewniam, że efekty przerosną najśmielsze
oczekiwania.
wystarczająco zindywidualizowana. Należy
wziąć pod uwagę czynniki wpływające na
komunikację – fakt, że w większości pra-
cujemy zdalnie (dotyczy branży IT, do której
się odwołuję) oraz wpływ sytuacji na ogólne
samopoczucie i postawę naszą oraz naszych
rozmówców, które są odzwierciedlane w tym,
jak się komunikujemy.
Jako managerowie szczególnie powinni-
śmy zwrócić uwagę na naszą postawę i za-
chowanie w trudnych sytuacjach, bo często
te dwa czynniki mają większy wpływ na nasz
zespół niż nasze słowa. Za słowami zawsze
musi iść akcja. Nasz spokój, nasza szczerość
i przede wszystkim wsparcie pozwoli uniknąć
domysłów, nieporozumień czy potencjalnych
konfliktów.
Motywowanie
pracowników jeszcze
ważniejsze niż kiedyś
W czasach kryzysu nie powinniśmy zapo-
minać o motywowaniu pracowników. Może
się wydawać, że w trudnych momentach są
ważniejsze i pilniejsze sprawy, które wyma-
gają naszej pełnej uwagi. Warto jednak zre-
widować ten tok myślenia i na pierwszym
miejscu wraz z pilnymi potrzebami, postawić
człowieka.
Czasem niewiele potrzeba. Niekiedy, aby
utrzymać motywację swojego pracowni-
ka, wystarczy zwykła rozmowa, poczucie
bycia zauważonym, docenionym za swoją
pracę. Już lata temu Ken Blanchard i Spen-
cer Johnson w swojej przełomowej książce
Jednominutowy Menedżer mówili o wadze
dostrzegania i celebracji małych sukcesów.
To naprawdę działa. Warto więc organizować
regularne spotkania 1:1, podczas których nie
tylko odkryjemy największe motywatory na-
szych pracowników oraz ich aktualne emocje,
ale przede wszystkim będziemy mogli po-
dziękować pracownikom za ich wkład w dany
projekt.
Pamiętajmy, że motywatorami nieko-
niecznie muszą być aspekty „namacalne” czy
materialne. Atmosfera, zadowolenie z pracy
i możliwości rozwoju (oczywiście od pewne-
go poziomu, w którym bazowe potrzeby są
w pełni zabezpieczone) bywają równie ważne
lub ważniejsze od kwestii finansowej. Dosko-
nałym sposobem motywowania w trudnych
czasach, choć sposób ten wymaga pewnych
nakładów finansowych, są szkolenia. Inwe-
stycja w rozwój umiejętności i podnoszenie
kwalifikacji pracownika to zawsze dobra
inwestycja, dająca dwojaki zysk pracodaw-
Musimy przy tym jednak pamiętać, że bez-
pieczeństwo nie jest jedynie potrzebą, lecz
także wartością. W przypadku managerów,
dobrą praktyką będzie więc bliższe poznanie
swojego zespołu, dzięki czemu będą w stanie
dowiedzieć się, dla kogo ma ono największe
znaczenie. Warto będzie także przyjrzeć się
bliżej osobom ze swojego zespołu, co pozwo-
li zauważyć, jak zmieniło się ich zachowanie
na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy, czy
ich motywacja do pracy i realizacji swoich
zadań uległa znacznym zmianom, a także
w jakim stanie jest ich kondycja psychiczna.
Czas spędzony na poznaniu pracownika,
jego zachowania i motywacji pozwoli też za-
obserwować, czy i jak odporność psychiczna
poszczególnych osób zmieniła się na prze-
strzeni czasu, dzięki czemu manager będzie
mógł podjąć odpowiednie działania. Niekwe-
stionowanym pozytywnym skutkiem pande-
mii jest to, że zaczęliśmy zwracać większą
uwagę na emocje i ogólną kondycję psy-
chiczną – swoją, naszych współpracowników
i podwładnych. W niektórych firmach zostały
wdrożone nowe narzędzia lub benefity, kła-
dące nacisk na well-being i edukację w tym
temacie lub umożliwiające uzyskanie wspar-
cia psychologicznego. Jest to droga w bardzo
dobrym kierunku. Organizacje swoimi działa-
niami pokazują, że dbają o dobro pracownika,
co może pozytywnie oddziaływać na jego
stan emocjonalny.
Szczera komunikacja
z pracownikami może
wiele zdziałać
W moim przekonaniu, jednym z najważniej-
szych narzędzi redukowania poczucia zagro-
żenia wśród załogi w trudnych czasach jest
jasna i szczera komunikacja. Świadomość
tego, co się dzieje, czego można się spodzie-
wać, jak firma czy manager planują przejść
przez daną sytuację, uspokoi pracownika
oraz da mu obraz tego, co go potencjalnie
czeka.
W moim zespole padło pytanie „czy nas
zwolnisz?”, mimo że zarówno ja na indywidu-
alnych spotkaniach, jak i top management na
spotkaniach ogólnofirmowych jasno przeka-
zywaliśmy, że nie będzie żadnych gwałtow-
nych ruchów, nie ma w planach zwolnień. To
pokazuje jak istotne jest, by z pracownikami
rozmawiać, i że warto co jakiś czas zapew-
niać swój zespół o tym, że sytuacja się nie
zmieniła. To skłoniło mnie do przeanalizowa-
nia moich działań i formy komunikacji, która
być może w niektórych przypadkach nie była
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 35
tów wewnętrznych i zewnętrznych. W ten
sposób nie pominiemy żadnego z nich i żad-
nej z usług, które mają zaspokoić ich potrzeby.
Realizowane usługi zapisujemy na fizycznych
lub wirtualnych karteczkach – jedna usługa
na jednej kartce. Następnie grupujemy te
usługi w kategorie i (opcjonalnie) zbieramy
informację, kto w zespole wykonuje które
z usług. Wysokopoziomowo kroki warsztatu
wyglądają jak poniżej:
• Zidentyfikuj realizowane usługi.
• Przywołaj i ewentualnie zaktualizuj listę
klientów.
• Sprawdź, czy nie pominąłeś klienta/usługi.
• Pogrupuj usługi w typy pracy. Nazwij
zwięźle te grupy.
• (Opcjonalnie) zidentyfikuj, kto wykonuje
poszczególne typy pracy w zespole.
Powyższa kolejność nie powinna Was
ograniczać. Z mojego doświadczenia, rozbicie
analizy popytu na etapy pomaga ustruktury-
zować warsztat i szybko zidentyfikować braki.
Grupowanie usług często jest problematycz-
ne dla zespołu i właśnie dlatego niezwykle
wartościowe. Przykładowym typem pracy
może być aktywność związana z logistyką,
konfiguracja, naprawa, modyfikacja kompo-
nentu, szkolenie, audyt itd.
Opcjonalnie, można uzupełnić analizę po-
pytu o identyfikację zaangażowania poszcze-
gólnych członków zespołu w poszczególne
typy pracy. Ta aktywność pomaga unaocznić
Tak jak poprzednio – jeśli podczas pracy z ze-
społem odkryjesz coś zaskakująco nowego,
warto cofnąć się, aby poddać inspekcji i ada-
ptacji poprzednie kroki, działania i ustalenia.
Czasem warto również skoczyć w przód i zre-
alizować kroki w innej kolejności niż podana
powyżej. Potraktuj STATIK jak przewodnik
w odkrywaniu swojej organizacji.
Krok 3: Analiza popytu
Nadszedł czas, aby porozmawiać z zespołem,
jakie elementy pracy są realizowane i jak
można je skategoryzować. Podczas analizy
popytu wprowadzamy pojęcie „Elementów
Pracy”, czyli definiujemy ich typ (ang. Work
Items Types).
Jak zrealizować ten krok?
Najlepiej w formie warsztatu. Można również
tę pracę przeprowadzić asynchronicznie, ko-
rzystając z tablicy dostępnej dla wszystkich
uczestników aktywności. Dobrze sprawdza
się na przykład Mural czy Miro. Jeśli pracu-
jemy warsztatowo na sali, wykorzystuje-
my fizyczną tablicę. W warsztacie powinni
wziąć udział wszyscy, którzy w ramach tego
zespołu wykonują jakąś pracę. Na począt-
ku prosimy, aby uczestnicy wypisali każdą
z usług – jednostek pracy, którą wykonują.
Warto tutaj nawiązać do pierwszego kroku,
w którym zidentyfikowaliśmy naszych klien-
STATIK to sekwencja 9 kroków, licząc
z krokiem zerowym. Aby zapoznać się
z pierwszymi trzema krokami, przeczytaj
artykuł z poprzedniego numeru Strefy PMI.
W niniejszym artykule, drugiej części serii,
opisuję kolejne kroki – trzy, cztery i pięć.
Pozostałe kroki będą zasygnalizowane
bardzo powierzchownie, a opisane dokład-
niej w kolejnych odcinkach serii.
Kanban jest metodą ewolucyjną, więc często
zaczynamy od drobnych zmian na poziomie
zespołu. Jeśli, Drogi Czytelniku, wprowadzi-
łeś w życie kroki opisane w moim poprzed-
nim artykule, w Twoim obszarze zostały już
zidentyfikowane serwisy. Pojawiło się także
wspólne zrozumienie, w jaki sposób realizo-
wane usługi spełniają potrzeby i oczekiwa-
nia klientów. Macie w zespole również za
sobą trudną rozmowę o wewnętrznych i ze-
wnętrznychprzyczynachniezadowoleniaoraz
wprowadzone pierwsze zmiany mitygujące
to niezadowolenie.
Czas zatem przejść do analiz popytu,
zdolności i wydajności naszego systemu
Kanban, aby móc wymodelować przepływ
pracy optymalny dla kryteriów sukcesu Two-
jej organizacji:
• Krok 3: Analiza popytu
• Krok 4: Analiza zdolności i wydajności
systemu
• Krok 5: Modelowanie przepływu pracy
Fot.
stock.adobe.com
Kanban małymi
krokami, cz. 2
STATIK – systematyczne
podejście do wdrożenia
metody Kanban
Ewa Koprowska
36
STREFA PRAKTYKI
Od ponad 20 lat związana z branżą IT. W trak-
cie swojej kariery pracowała m.in. jako actuarial
developer, analityk, project manager, Scrum
Master, Product Owner i Agile Coach, dzięki
czemu może spojrzeć na organizacje i zespo-
ły z szerszej perspektywy. Aktualnie w Bupa
Global pełni rolę konsultanta w obszarze no-
woczesnych metod zarządzania i mentora dla
organizacji, które chcą osiągać zwinność.
Ewa
Koprowska
specjalizacji, że jedna osoba bierze określone
zadanie i realizuje je od początku do końca.
Być może w takiej sytuacji nie trzeba kom-
plikować powyżej opisanego przepływu. Naj-
częściej jednak praca, czyli stan „Robimy”,
podzielona jest na podstawy, w których coś
robimy i na coś czekamy. Jeśli zauważymy
takie stany, dobrze je zwizualizować na na-
szym przepływie. Najważniejsze jest jednak,
aby pokazać przepływ pracy takim, jaki jest,
zamiast dyskutować o tym, jak chcielibyśmy
tę pracę zmieniać. Na dyskusję o zmianach
przyjdzie czas, gdy będziemy wspólnie rozu-
mieć, jak pracujemy teraz.
Kolejne kroki
Przejście przez wszystkie kroki STATIK-a
w dużej organizacji zajmuje mi około roku.
Warsztaty organizujemy cyklicznie, zosta-
wiając zespołom czas na wdrożenie i pielę-
gnowanie zmian zidentyfikowanych podczas
poszczególnych kroków. Doświadczenie pod-
powiada mi, że takie spokojne, ewolucyjne
wprowadzanie zmian jest trwalsze niż dwu-
tygodniowy intensywny kurs dla zaangażo-
wanych zespołów.
Dlatego polecam Ci skupienie się na opisa-
nych powyżej kolejnych krokach STATIK-a do-
piero,gdyzrozumieszispróbujeszzastosować
w praktyce trzy pierwsze opisane w poprzed-
nim artykule. Polecam również przejście do
kolejnych dopiero, gdy zauważysz, że zespół
rozumie typy swojej pracy, poziom zaspoko-
jenia potrzeb swoich odbiorców i potrafi ten
przepływ zmierzyć i wymodelować.
W kolejnym, ostatnim już artykule, po-
chylimy się nad trzema ostatnimi krokami
STATIK-a zarówno od strony teoretycznej jak
i praktycznej. Tymczasem spróbuj, Drogi Czy-
telniku, zaimplementować opisane już kroki
w swojej organizacji. W razie pytań – chętnie
porozmawiam. Powodzenia!
• Odbiorca – wewnętrzny lub zewnętrzny.
• Ilość przyjętych elementów pracy tego
typu w jednostce czasu (ang. Arrival Rate).
• Ilość zrealizowanych elementów pracy
tego typu w tej samej jednostce czasu
(ang. Delivery Rate).
• Rodzaj popytu (sezonowy, chaotyczny,
zaplanowany) na podstawie zebranych
danych.
• Oczekiwania odbiorcy (czy zaspokojone –
na przykład w formie ustalonego SLA i po-
ziomu jego realizacji).
Co powinno być produktem takiej
dyskusji?
Dyskusja powinna Was doprowadzić do stwo-
rzeniaartefaktu,którypokazujewynikianalizy
i jest wsadem do wymodelowania przepływu
pracy. Analizę zdolności i wydajności syste-
mu Kanban należy przeprowadzać regular-
nie. Docelowo, opisane powyżej wskaźniki
powinny pokazywać stan faktyczny w cza-
sie rzeczywistym. Dane z takiej wizualizacji
można w określonej kadencji archiwizować
i badać wspólnie z zespołem zaobserwowa-
ne trendy. Istnieją rozwiązania pomagające
w tworzeniu tego typu wizualizacji, jak na
przykład FlowViz (www.nicolasbrown.co.uk/
work) czy GetNave (getnave.com).
Krok 5: Modelowanie
przepływu pracy
Doszliśmy do momentu, w którym zespół ma
lepsze, wspólne zrozumienie, w jaki sposób
praca i wartość przepływają przez system.
Teraz pozostaje nam wspólnie to narysować.
Najprostszym, bardzo popularnym przepły-
wem, który zna większość z nas, jest sekwen-
cja trzech stanów „Do Zrobienia / Robimy /
Zrobione” (ang. To Do / In Progress / Done).
Jak wiemy, Kanban jest metodą ewolucyj-
ną, więc nie ma nic złego w tym, aby od ta-
kiej prostej wizualizacji zacząć. Są zespoły,
w których wszyscy robią wszystko. Występu-
ją również zespoły z tak wysokim poziomem
potrzebę uzupełnienia brakujących kompe-
tencji w zespole i zachęca do wymiany wie-
dzy i doświadczeń w codziennej pracy. Jest
to silny impuls do podniesienia interdyscypli-
narności zespołu.
Co powinno być produktem
warsztatu?
Dyskusja powinna Was doprowadzić do wi-
zualizacji elementów pracy podzielonych na
typy pracy. Typów pracy powinno być kilka,
nie więcej niż dziesięć. Ten podział jest nie-
zbędny do wykonania w następnym kroku
STATIK-a analizy zdolności i wydajności. Jeśli
zwizualizowaliście przypisanie konkretnych
osób do poszczególnych typów pracy, moż-
na zobaczyć również poziom silosów kom-
petencyjnych wewnątrz zespołów. Dzięki
transparentności łatwiej jest w piątym kro-
ku wymodelować taki przepływ pracy, który
odzwierciedla rzeczywistość. Bez odzwier-
ciedlenia rzeczywistości trudno jest wykonać
optymalizację. Dlatego tak ważne jest, aby
w bieżącym kroku zebrać informację, jak jest,
zamiast dyskutować o tym, jak chcemy, aby
było kiedyś. Na Rys. 1. znajdziecie przykład
wizualizacji analizy popytu w zespole Scrum
Masterów.
Krok 4: Analiza zdolności
i wydajności systemu
Zidentyfikowaliśmy typy pracy. Teraz czas
poszukać wzorców występujących w stru-
mieniu potrzeb wpływających do naszego
zespołu i w powiązanych z tym strumieniem
oczekiwaniami. Popatrzymy też na dane
związane z dostarczaniem usług przez nasz
zespół.
Jak zrealizować ten krok?
Dla każdego ze zidentyfikowanych w po-
przednim kroku typów pracy poszukamy na-
stępujących informacji:
• Źródło wymagań – może być tutaj np.
wskazany Product Owner.
Rys. 1. Analiza popytu przeprowadzona w zespole Scrum Masterów
Źródło: materiały własne
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 37
poradzili sobie z różnymi wyzwaniami two-
rząc wizję nowych produktów i budując dla
nich backlog (z ang. rejestr produktu). Są tam
konkretne przypadki użycia, wraz z agendą
spotkań, opisem przygotowań oraz efektem
końcowym, które mogą posłużyć nam jako
inspiracja.
Nr 6. Collaboration
Superpowers
collaborationsuperpowers.com
Motto tej platformy to: Work Together Any-
where (tłum. pol.: Pracuj razem skądkolwiek).
Poza płatnymi opcjami, mamy tu również
dostęp do bezpłatnych narzędzi i szeregu
inspiracji. Polecam zerknąć na darmowe kar-
ty, które możemy wykorzystać do facylitacji
spotkań i ustalania zasad podczas warszta-
tów. Trafiając na zakładkę Tools znajdziecie
długą listę stron posegregowaną w katego-
rie, która da Wam spis przydatnych narzędzi
w naprawdę rozmaitych sytuacjach, zwłasz-
cza tych, kiedy pracujemy wirtualnie z zespo-
łami. Strona zawiera też sekcję podcastów,
które omawiają najbardziej powszechne
zarządzając zespołami w projektach. Posta-
nowiłam zebrać swoje subiektywne Top 7
stron, które zawierają interesujące propozy-
cje dla wielu scenariuszy, z jakimi przyjdzie
nam się zmierzyć w naszej pracy. Mogą one
nam pomóc w wielu aspektach zarządzania
zespołem, projektem czy produktem i mam
nadzieję, że chociaż niektóre okażą się dla
Was nowe i zainspirują do jeszcze owocniej-
szych spotkań zespołowych.
Nr 7. Design Sprints
designsprintkit.withgoogle.com
Strona, która zawiera kompleksowy opis i po-
mysły na realizację tzw. Design Sprint, wy-
korzystująca kroki procesu Design Thinking.
Mamy na niej pomysły działania na poszcze-
gólnych etapach, które wykorzystać możemy
również w innych sytuacjach, na przykład
podczas sesji Backlog Refinement albo
przygotowując się do planowania sprintu.
Możemy się nią również posłużyć jeśli chce-
my zbudować rejestr produktu na nowy etap
jego realizacji. Co ciekawe, mamy tu również
zakładkę Case studies, która opisuje, jak inni
W naszej codziennej pracy często zda-
rzają się sytuacje, kiedy do poprowadze-
nia mamy dłuższe warsztaty i spotkania.
Poza tym, że musimy osiągnąć zamierzony
cel, powinniśmy zadbać o to, by były one
interesujące dla uczestników. Do tego
wszystkiego zależy nam na zaangażowa-
niu i pełnym skupieniu. Im dłuższe spotka-
nia, tym trudniej. A jeśli jeszcze nie mamy
możliwości spotkać się fizycznie i czeka
nas warsztat online, tym jeszcze trudniej
o atencję czy energię zaproszonych. W ta-
kich sytuacjach musimy być przygotowa-
ni na różne scenariusze. W natłoku myśli
i zadań nie zawsze szybko możemy wymy-
ślić w jaki sposób poprowadzimy kolejne
elementy warsztatu. Tu z pomocą przy-
chodzą różne strony oferujące konkretne
rozwiązania.
Prywatna skarbnica
pomysłów
Najłatwiej w przeglądarce ustawić folder
dedykowany ulubionym zakładkom, z któ-
rych korzystać będziemy przy wielu okazjach,
Fot.
stock.adobe.com
Zawsze pod ręką – ulubione
zakładki do zadań specjalnych
Project Managera skrzynka z narzędziami, cz. XXIII
Ada Grzenkowicz
38
STREFA PRAKTYKI
je zastosować. Są tu opcje, zarówno dla ma-
łych, jak i bardzo dużych zespołów. Często
w opisach znajdziemy dodatkowe pomysły
na modyfikację, dzięki czemu możemy je do-
stosowywać do otoczenia.
Nr 4. Tablice: Miro, Mural,
Microsoft Whiteboard
miro.com, www.mural.co,
app.whiteboard.microsoft.com
To tak naprawdę trzy różne narzędzia, ale
traktuję je jako jedno, z uwagi na ich podo-
bieństwo. Znalazłoby się pewnie jeszcze kilka
podobnych, jednak to z tych wyżej wymie-
nionych korzystam najczęściej. Wszystkie
one oferują gotowe wzory do wykorzysta-
nia podczas retrospektywy, burzy mózgów,
rozwiązywania mniej lub bardziej złożonych
problemów. Oferują nam również tworzenie
własnych tablic podczas warsztatów. Są do-
skonałą alternatywą dla zwykłych prezentacji,
dają nam możliwość tworzenia na jednej ta-
blicy ogromnej ilości treści, którą możemy ko-
mentować, dowolnie zmieniać i wykonywać
ćwiczenia. Pod jednym linkiem możemy przy-
gotować materiał na krótkie spotkanie, jak
i wielogodzinny kurs dla dużej grupy. Ponadto
z łatwością będziemy w stanie je ponownie
odtworzyć z inną grupą, duplikując treść.
Cieszy mnie zwłaszcza fakt, że przez ostat-
niekilkalat,kiedymamycorazwięcejspotkań
wirtualnych, tego typu platformy prężnie się
rozwijają i dają nam coraz więcej możliwości.
Dodatkowo są one łatwe w obsłudze, maja
szereg ułatwień dla prowadzących (takie jak
na przykład zegar odmierzający czas, zapro-
szenie wszystkich w jedno miejsce), i dają
mnóstwo możliwości interakcji pomiędzy
uczestnikami. Nie musimy „skakać” pomię-
dzy kilkoma aplikacjami, a za pośrednictwem
tej jednej jesteśmy w stanie zrobić prezenta-
cję, ćwiczenia indywidualne i grupowe, a na
koniec mieć dostęp do wszystkiego co przy-
gotowaliśmy. Wbudowane, gotowe pomysły
pomogą nam także zaoszczędzić czas, a tak-
że płynnie reagować na potrzeby zespołu.
Nr 3. Management 3.0
management30.com
Wchodzimy na podium mojego bardzo su-
biektywnego rankingu i nie mogło tu zabrak-
nąć Management 3.0 i ich inspirujących gier.
Nie ma ich może dużo, jednak są tak dobre,
że regularnie z nich korzystam i polecam
innym. Zwłaszcza dwie są mi szczególnie
bliskie i przydają się w pracy z zespołami, to
również strona poświęcona tej tematyce.
Posiada ona podzielone na kategorie opisy
gier, które wykorzystamy chociażby podczas
planowania, podejmowania decyzji, rozwią-
zywania problemów, tworzenia strategii lub
wizji. Lista ćwiczeń jest dość obszerna i za-
wiera ciekawe propozycje na wiele aspektów,
z jakimi przyjdzie nam się mierzyć podczas
realizacji projektów. Zawiera bardzo przej-
rzysty i dokładny opis zadań jakie możemy
wykorzystać, dodatkowo określa nam czas
trwania i dla jak dużej grupy osób możemy
problemy w zarządzaniu zespołem, serwując
przy tym przydatne triki w ich rozwiązywa-
niu. Dodatkowo, zapisując się do newslettera,
otrzymujemy dwa darmowe krótkie ebooki
o budowaniu wirtualnych zespołów oraz kil-
ka pomysłów na wirtualne ice-breakery.
Nr 5. Game Storming
gamestorming.com
Od jakiegoś czasu korzystam z książki o tym
samym tytule, a niedawno odkryłam, że jest
Rys. 1. Design Sprint. Ćwiczenie Crazy 8’s. Zabawa, w trakcie której każdy członek zespołu
rysuje propozycje wyglądu aplikacji w 8 minut.
Źródło: designsprintkit.withgoogle.com
Rys. 2. Na stronie Collaboration Superpowers znajdziemy między innymi karty, które możemy
wykorzystywać podczas spotkań online
Źródło: collaborationsuperpowers.com
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 39
Delegation Poker oraz Moving Motivators.
Pierwsza to technika, która pozwala nam na
ustalenie w zespole, kto w jakich sytuacjach
może podejmować decyzje. Druga nato-
miast to pomocne narzędzie w zrozumieniu
co nas, pracowników motywuje, i na co po-
winniśmy zwracać uwagę zwłaszcza jeśli
wdrażamy jakąś większą zmianę. Ponadto,
Management 3.0 oferuje nam na swojej stro-
nie szeroki wachlarz artkułów z inspiracjami
na różne zagadnienia, jakie wiążą się z bu-
dowaniem i zarządzaniem zespołami. Może
być to dla nas idealna wskazówka, co zrobić
w danej sytuacji i jakimi aspektami warto się
zająć tworząc zespół, zwłaszcza jeśli zależy
nam na jego stabilności, zadowoleniu i reali-
zacji założonych celów.
Nr 2. Tasty Cupcakes
tastycupcakes.org
Towarzyszy mi już ładnych kilka lat i nadal
zaskakuje, ratuje, gdy szukam nowych po-
mysłów i inspiruje do eksperymentowania.
Tasty Cupcakes, które z nazwy raczej suge-
rowałoby przepisy na ciasta i ciasteczka, jest
kopalnią ćwiczeń, gier i zabaw dla zespołów.
Co ciekawe, strona jest współtworzona przez
grupę entuzjastów i praktyków, którzy zrze-
szeni są wokół Tasty Cupcakes i tworzą swo-
ją społeczność. Oznacza to, że każdy może
tu opisać swój sposób na temat związany
z szeroko pojętym zarządzaniem zespołami
i projektami. Gry, symulacje, techniki i podej-
ścia do różnych zespołowych zagadnień „ota-
gowane” są na stronie i możemy za pomocą
prostej wyszukiwarki znaleźć to, czego szu-
kamy. Ponadto, mamy tu także opcję komen-
towania, zadawania pytań i dyskutowania
o opisanych rozwiązaniach. Pod każdym opi-
sanym ćwiczeniem mamy możliwość doda-
wania komentarzy, podzielenia się własnym
doświadczeniem i wymienienia spostrzeżeń
z innymi użytkownikami.
Nr 1. Hyper Island Toolbox
toolbox.hyperisland.com
Jakieś cztery czy pięć lat temu trafiłam na
Hyper Island Toolbox. Narzędziownik do za-
dań specjalnych – to właśnie to, co znajdzie-
my na tej stronie. 115 różnych ćwiczeń, które
pomogą nam w warsztatach z zespołem.
Energizery, innowacje, kreatywność, współ-
praca, te i parę innych kategorii znajdziemy
na stronie. Każde z ćwiczeń jest dokładnie
opisane, ze wskazaniem grupy docelowej,
czasu jaki potrzebujemy oraz objaśnienie krok
Rys. 3. Podział na kategorie ułatwia nam nawigację na gamestorming.com
Źródło: gamestorming.com
Rys. 5. Jeśli chcecie wiedzieć co kryje się pod obrazkiem żaby, marchewki, czy kim jest
wielooki potwór, zachęcam do odwiedzenia zakładki Praktyki na stronie management30.com/
practice i zapoznania się ze znajdującymi się tam artykułami
Źródło: management30.com
Rys. 4. Na tej jednej tablicy mam materiały na 4-godzinny warsztat dla dwóch zespołów.
Miro daje nam możliwość tworzenia dużej ilości materiałów, które później możemy
wyeksportować do pdf jako podsumowanie.
Źródło: miro.com
40
Ada
Grzenkowicz
Liderka, pasjonatka zwinnej pracy projektowej.
Posiada ponad 10-letnie doświadczenie w pra-
cy w zespołach wielokulturowych. Wspiera ze-
społy w osiąganiu celi i dostarczaniu projektów
lub rozwiązań, które spełniają oczekiwania
klienta. Wierzy, że w pracy na pierwszym miej-
scu są ludzie i to ich wspiera w dotarciu do celu.
Projektuje gry i interaktywne warsztaty szko-
leniowe. Akredytowany trener PMP® oraz SAFe
SPC®. W wolnym czasie fanka aktywnego wy-
poczynku, kryminałów, pieczenia i gotowania.
chociażby w przygotowaniu instrukcji. Go-
rąco polecam Wam dodać ją do ulubionych
i korzystać.
Inspiracja na już
Do rankingu wybrałam strony, które oferu-
ją szeroką gamę pomysłów i inspiracji, ale
oczywiście jest ich o wiele więcej. Niektóre
dedykowane są konkretnym zagadnieniom,
chociażby retrospektywie, czy tylko i wy-
łącznie tzw. lodołamaczom (ang. ice-breaker).
Tym razem jednak zależało mi na dużo szer-
szym spojrzeniu na współpracę i zarządzanie
zespołami, stąd taka, a nie inna lista. Cie-
kawa jestem, czy znacie wszystkie wymie-
nione, a może są inne, z których korzystacie
i moglibyście polecić? Jak zawsze czekam na
polecenia na ada.grzenkowicz@pmi.org.pl.
Moje Top 7 to strony, z których najczęściej
korzystam, z uwagi na szeroką gamę propo-
nowanych rozwiązań. Pomocne są zwłaszcza
wtedy, kiedy pracuję już długo z zespołem
i szukam czegoś nowego lub innego i nie
wiem co jeszcze mogłabym zaproponować,
aby zainteresować uczestników spotkania
i zachęcić ich do aktywnego uczestnictwa.
Bardzo cieszy również fakt, że inni prakty-
cy tak chętnie dzielą się publicznie swoimi
pomysłami i współtworzą te strony. Dzięki
temu, mamy po pierwsze skąd czerpać nowe
pomysły, a po drugie wiemy, że są one spraw-
dzone. Wszystkie wymienione przeze mnie
opcje mają bezpłatną opcję użytkowania,
niektóre wymagają płatnej licencji, gdy chce-
my z nich korzystać w pełni lub na większą
skalę, ale każda z nich na pewno oferuje coś
ciekawego i zdecydowanie pomocnego w na-
szej codziennej pracy.
Rys. 6. Gdy ostatnio zastanawiałam się w jaki sposób, w jednym z zespołów, poradzić sobie
i zarządzić jeszcze lepiej dużą ilością zależności, z pomocą przyszło tastycupcakes.org.
Wpisując hasło ‘dependencies’ znalazłam ciekawą zabawę, która może zostać wykorzystana
w identyfikacji i zarządzaniu zależnościami.
Źródło: tastycupcakes.org
Rys. 7. Hyper Island Toolbox uwielbiam za ich interfejs, wyszukiwarkę z podziałem na czas
i liczbę osób, do których kierujemy zadanie oraz bezapelacyjnie świetny i spójny design.
Źródło: toolbox.hyperisland.com
po kroku, jak je zrealizować. U mnie trafia na
pierwsze miejsce także za stylistykę strony,
ikony i przejrzystość. Podane ćwiczenia mo-
żemywykorzystaćjedendojednego,aletakże
jako inspiracje do tworzenia własnych, mniej
lub bardziej zmodyfikowanych wersji po to,
by osiągnąć zamierzony efekt. Dodatkowo są
tu raczej niebanalne i kreatywne propozycje,
takie których raczej nigdzie indziej wcześniej
nie widziałam. Te jednak, które znałam już
wcześniej, są tu bardzo dobrze opisane, krót-
ko i rzeczowo, co również może nam pomóc,
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 41
Initiatives Workflow
Cards workflow
(0)
Backlog
(0)
Ready
to
archive
0
Requested
1
In Progress
1
Done
0
0
(3)
Backlog
(1)
Ready
to
archive
3
Done
1
Validate
0/2
Requested
0
In Progress
2/4
Step 2
1
Step 1
1
1
0d
Increase Activation Rate
589
0%
Edit Workflows
Team A Show Analytics Search
Technical analysis
4d
587 Sam
Ensure Top - Level Product Pe...
External link:
New subtask...
2d
Ensure Top - Level Product Pe...
External link:
New subtask...
Test Feature X
586 John
Test Feature X
585 Nick
2d
Ensure Top - Level Product Pe...
External link:
New subtask...
30 Sep 10d
Ensure Top - Level Product Performance
584
Decrease from 5 to 2
Weekly Active Product Users (450)
Incidents (3)
Customer Satisfaction Rate (9)
Increase from 300 to 600
Increase from 7 to 9
33%
34%
87%
100%
72%
Właściwa implementacja zarządzania celami metodą OKR (Objec-
tives & Key Results) wspiera sukces realizacji strategii firmy.
Prawidłowo zdefiniowanie cele (obejmujące Cele oraz Kluczowe Re-
zultaty w metodzie OKR) to dopiero początek. W każdej organizacji,
zarówno w dużej jak i małej, trzeba bowiem jeszcze odpowiedzieć na
następujące pytania: Jak zbudować kilkupoziomowy system celów
w organizacji? Jak zapewnić spójność celów w ramach takiego syste-
mu? A także: jak zapewnić zarówno transparentność celów, jak i dzia-
łań służących ich realizacji?
I jeszcze jedno pytanie – na które odpowiemy w tym tekście: jak
można w tym celu wykorzystać platformę Kanbanize (www.kanba-
nize.com/pl)?
W systemie Kanbanize, dla stworzenia celów (OKR-ów) na poziomie
organizacji można wykorzystać karty Inicjatywy, których jednym z ele-
mentów są „mierzalne rezultaty”, czyli Kluczowe Rezultaty (KR-y), jak
pokazano na ekranie 1.
Ekran 1: Cele (OKR-y) i kluczowe rezultaty organizacji oraz cele
zespołu
Widoczne są również cele dla jednego z zespołów/działów. Kto i jak
może je stworzyć?
Tradycyjnie cele zespołu/działu były kaskadowane z góry, tj. z pozio-
mu kierownictwa organizacji. Zgodnie z ideą metody OKR i oczywiście
w celu uzyskania zaangażowania pracowników zespołu/działu – po-
Z Kanbanize od
strategii do realizacji
Dariusz Ciechan, Jerzy Stawicki
winny być one uzgadniane podczas dyskusji przedstawicieli kierownic-
twa organizacji i zespołu/działu.
W rezultacie takiej dyskusji tworzone są cele zespołu/działu wraz
z KR-ami, spójne z celami i KR-ami organizacji. Pokazane są one na
ekranie 2.
Ekran 2: Cele i KR-y zespołu
W Kanbanize bardzo łatwo zapewniona jest transparentność celów
organizacji i ich powiązania z celami kilku zespołów/działów poprzez
zbudowanie relacji pomiędzy różnymi poziomami zarządzania. Poka-
zuje to ekran 3.
Ekran 3: Cele zespołów zsynchronizowane z celami organizacji
42
STREFA PRAKTYKI ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Zarządza projektami, wprowadza i usprawnia zarzą-
dzanie projektami oraz portfelami projektów w orga-
nizacjach. Współpracuje z biznesem w celu rozwoju
zarządzania projektami w ich organizacjach. Jest
oficjalnym recenzentem oraz kontrybutorem między-
narodowych standardów PMI, a także kierownikiem
projektu i weryfikatorem polskiego tłumaczenia
PMBOK® Guide.
Konsultant i trener zarządzania i zarządzania projek-
tami z 25-letnim doświadczeniem.
Wielki fan podejścia Flow Management, wykorzystu-
jącego Lean, Kanban oraz TOC, metody OKR, a także
gier symulacyjnych. Mówi o sobie: „pomagam me-
nedżerom, project managerom, zespołom i firmom
pracować i zarządzać efektywniej, mądrzej oraz mieć
z pracy i zarządzania więcej zadowolenia i satysfakcji”.
Dariusz Ciechan
Partnerzy Kanbanize w Polsce
Jerzy Stawicki
Widać na nim zarówno zdefiniowane cele organizacji, jak i cele dzia-
łów. Natomiast w trakcie realizacji zadań służących osiągnięciu Klu-
czowych Rezultatów – o czym w dalszej części tekstu – widać też
zarówno stopień realizacji poszczególnych KR-ów, jak i stan zaawan-
sowania realizacji zadań.
Kluczowe, praktyczne pytanie jest następujące: Jak więc cele (O +
KR-y) określone przez zespół/dział będą realizowane i jak będzie wy-
glądało zarządzanie nimi?
Realizacja celów na poziomie zespołów związana jest z wykonaniem
różnych zadań (czyli akcji w terminologii metody OKR) lub zbioru za-
dań, czyli większych inicjatyw (projektów). Do zarządzania nimi służy
tablica kanbanowa działu/zespołu pokazująca stan zaawansowania
poszczególnych działań i/lub inicjatyw (projektów).
Przykład takiej tablicy dla Działu Rozwoju przedstawia ekran 4.
Ekran 4: Tablica Działu Rozwoju
Warto zasygnalizować w tym miejscu następujące ważne punkty:
• To, że zrealizowanie działania/działań lub projektu prowadzi do uzy-
skania Kluczowego Rezultatu jest tylko hipotezą. Może się więc
zdarzyć, że zespół wykona przewidziane działania (status zadania/
projektu: DONE), lecz niestety nie uzyska odpowiedniego poziomu
miary KR-u. Może się również zdarzyć odwrotna sytuacja, tj. wyko-
nanie tylko jednego z planowanych kilku działań może doprowadzić
do pożądanego poziomu miary KR-u. Każda z tych sytuacji wyma-
ga analizy i prowadzić będzie do inspirujących wniosków i lekcji na
przyszłość.
• W sytuacji, gdy dział będzie składał się z wielu zespołów opisany
powyżej mechanizm dekompozycji i synchronizacji celów można
zastosować dla tych zespołów, czyli dodatkowych poziomów za-
rządzania.
Nasze praktyczne doświadczenia ze stosowania platformy Kanbanize do
połączenia strategii firmy z realizacją codziennych zadań pokazują, że:
• Kanban znacznie zwiększa szanse osiągnięcia ustalonych celów,
gdyż umożliwia efektywną i skuteczną realizację poszczególnych
zadań oraz projektów.
• Metoda OKR jest prostym i „lekkim” podejściem skierowania firmy
lub organizacji w stronę rezultatów biznesowych, a nie tylko wy-
twarzania produktów.
• Kadencje, czyli spotkania proponowane w Kanban w bardzo przyja-
zny i efektywny sposób realizują OKR-owy mechanizm regularnego,
krótko i średniookresowego przeglądania stanu celów, w odniesie-
niu do ich kluczowych rezultatów oraz aktualizacji ich miar.
• Metryki przepływu w Kanban dostarczają informacje o stabilności
procesów, co jest dodatkowym wskaźnikiem pokazującym, czy za-
dania zostaną wykonane, a więc także czy mamy szanse na osiągnię-
cie zdefiniowanych celów.
Podsumowanie
Dzięki połączeniu w ramach systemu Kanbanize zwinnej metody za-
rządzania celami (OKR) z zasadami i praktykami Flow Management,
obejmującego Lean, Kanban, TOC i elementy psychologii przepływu
(prace profesora Mihaly Csikszentmihalyi) można stworzyć holistyczny
system zarządzania organizacją. Ma on jako punkt wyjścia cele strate-
giczne, zdekomponowane na cele krótszych okresów, do poziomu ce-
lów kwartalnych i obejmuje zarówno działania „rozwojowe”, związane
z OKR-ami, zmieniające firmę, jej produkty i metody pracy, jak i bieżą-
ce projekty oraz bieżące procesy i zadania, czyli tzw. business-as-usual.
System taki umożliwia efektywne powiązanie strategii z realizacją
na poziomie zespołów, synchronizację celów firmy zarówno „w pionie”
(czyli między poszczególnymi poziomami zarządzania), jak i „w pozio-
mie” (między poszczególnymi działaniami i/lub zespołami). Umożliwia
także – co jest szczególnie istotne w sytuacji wzrastającego znacze-
nia knowlegde work – zaangażowanie pracowników w realizację stra-
tegii firmy oraz wykorzystanie ich inicjatywy i kreatywności.
Tym samym wspiera zbudowanie organizacji na miarę wyzwań po-
łowy XXI wieku. Następne artykuły mówiące o tym, jak uzyskać efek-
tywne i skuteczne zarządzanie organizacją, projektami i zespołami
dzięki zastosowania praktyk Flow Managementu w kolejnych nume-
rach Strefy PMI.
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 43
koszt i czas wykonania zadania), przypisywanie
ryzyk, itd. Dobre praktyki pokazują, że dobrze na
samym początku przypisywać do zadań możliwie
jak najwięcej wyżej wymienionych metadanych,
które pozwolą oszacować koszty i czas zadań.
Co upraszczać,
ograniczać, eliminować
lub doskonalić w naszym
procesie?
W pierwszej kolejności doskonalić/doinwesto-
wać w naszej organizacji zadania dające wartość
klientowi (wewnętrznemu i zewnętrznemu),
nawet jeśli zadanie jest zbędne dla nas. Maksy-
malnie upraszczać/automatyzować należy za-
dania niezbędne do funkcjonowania organizacji,
ale zbędne dla klienta. Eliminować natomiast
trzeba te, które są zbędne dla organizacji oraz
niedające wartości klientowi.
Zmapowany proces jest tzw. AS-IS, a więc
pokazuje obecny stan. Pamiętajmy, że kiedy
zauważymy zbędne zadania w organizacji, nie
powinno się wprowadzać zmian od razu. Skoro
mamy już proces, możemy zastanowić się, któ-
re czynności są zbędne, powtarzają się oraz czy
można część z nich zautomatyzować. Należy
zastanowić się nad przepływem zadań oraz oso-
bami przypisanymi do ich realizacji. Proponując
zmiany, trzeba wykonać kolejne mapowanie już
opłaca się budować dedykowaną aplikację. I tu-
taj przychodzi nam z pomocą BPMN, który jest
międzynarodowym standardem pozwalającym zi-
lustrować w formie graficznej mapy tzw. big pic-
ture, czyli obraz wykonywanych zadań w ramach
procesu/-ów. O wiele łatwiej jest zrozumieć ca-
łość zadań w procesie przedstawionych w postaci
graficznej niż chaotycznie rozpisanych literalnie.
Zaletą BPMN jest jednoznaczność zarówno
w opisie procesów na potrzeby budowy oprogra-
mowania, jak i workflow. Jako że jest darmowym
międzynarodowym standardem, wspiera go wie-
le narzędzi – od tych open source do płatnych
kombajnów. Specyfikację notacji znajdziemy do
pobrania za darmo na stronie www.omg.org.
Jak wygląda proces
mapowania?
Mapowanie dobrze jest rozpocząć od kolejnych
zadań w ramach danego procesu, na przykład
publikacji oferty pracy lub procesu onboardin-
gu. Należy zadać pytanie, co rozpoczyna proces,
spisać zadania następujące po sobie oraz dodać
tzw. bramki logiczne, które znajdą się w miejscu,
gdzie trzeba podjąć decyzje. Od odpowiedzi za-
leży kierunek przepływu procesu. Najlepsze pro-
gramy pozwalają przypisywać do zadań diagram
odpowiedzialności RACI, powiązane systemy
IT, powiązaną dokumentację (wejścia/wyjścia),
dane symulacyjne (czyli pomiar kaloryczności:
Jesteście pracownikami małej organizacji
z ograniczonym budżetem. Waszym zada-
niem jest szeroko pojęta obsługa operacyjna.
Wiecie, ile czasu zajmują procedury operacyj-
ne i zastanawiacie się, czy możliwa jest ich
automatyzacja – ale jak to zrobić?
Dostrzegacie, że w organizacji część zadań się
powtarza i chcecie coś z tym zrobić. Macie po-
mysły, ale należy je zweryfikować. Pierwszym
krokiem jest zastanowienie się, jakie wartości
przyniesie pomysł wykorzystania rozwiązań
no-code. A więc czy koszt wdrożenia zmiany nie
przewyższy korzyści. Najlepszym rozwiązaniem
jest zobrazowanie zadań w formie procesu. Jak to
zrobić? Nic prostszego – należy postawić na ma-
powanie. Każdą czynność, tym bardziej powta-
rzalną, można przedstawić w formie graficznej
mapy – najlepiej standardem BPMN 2.0 (Bu-
siness Process Model and Notation). Pozwoli to
zbadać kaloryczność procesu oraz możliwe udo-
skonalenia poprzez wyeliminowanie tzw. wąskich
gardeł (dokładne przeliczenie zaoszczędzonego
czasu i pieniędzy, a co najważniejsze wyelimino-
wanie nudnych, powtarzalnych czynności).
BPMN, czyli co?
Zanim zaczniemy cokolwiek automatyzować czy
budować aplikacje w no-codzie, warto sprawdzić,
czy mamy w ogóle co automatyzować lub czy
Fot.
stock.adobe.com
Roboty w akcji! Automatyzacja
w świecie no-code
Aleksandra Dajerling
44
STREFA PRAKTYKI
Aleksandra
Dajerling
Certyfikowany PMP®, PMI Citizen Developer
Practitioner & Business Architect, Risk Mana-
ger. Aktywnie wspiera rozwój dobrych praktyk
zarządzania projektami w Polsce i na świecie.
Entuzjastka Life-Long Learning. Posiada bo-
gate doświadczenie w środowisku międzyna-
rodowym. Współpracowała z organizacjami
z Europy, Azji oraz obu Ameryk, a w przeszłości
mieszkała w Turcji i Wielkiej Brytanii. Uwielbia
podróżować, poznawać historię i obyczaje in-
nych kultur, w szczególności regionów Bliskie-
go Wschodu i Ameryki Łacińskiej.
mami przez wydobywanie danych na przykład
z ekranu lub za pomocą interfejsów API. Przykła-
dowo, można stworzyć bota, który loguje się do
aplikacji, manipuluje plikami/folderami, kopiuje
i wkleja zawartość, wypełnia formularze, pracuje
z danymi strukturalnymi, a nawet wchodzi w in-
terakcje z innymi aplikacjami.
Korzyścią jest fakt, iż narzędzia tego typu wy-
magają małej ilości kodowania lub nie wymagają
go w ogóle. Dodatkowo nasze boty korzystają
z tej samej infrastruktury i rozwiązań co pra-
cownicy, więc nie trzeba zmieniać architektury
bazowej czy procesów w firmie. Ponadto więk-
szość oferowanych na rynku programów jest
interoperacyjnych, co oznacza, że współpracu-
ją z innymi istniejącymi aplikacjami. Posiadają
również możliwość łączenia się z systemowymi
interfejsami API oraz odczytywania/zapisywania
w bazach danych. Pozwalają na wyodrębnianie
danych z witryn internetowych i mediów spo-
łecznościowych. Następnie pozwalają na wpro-
wadzanie danych, łączenie ich (z wielu źródeł)
w jednym miejscu.
Wcześniej napisałam, że większość z Was
ma możliwość już teraz skorzystania z jed-
nego takiego narzędzia. Dla przykładu Power
Automate Desktop jest narzędziem dostęp-
nym bezpłatnie w systemach Windows 10 i 11
(w tym ostatnim także instalowany domyślnie).
Potrafi wykonać żmudne i powtarzalne zadania.
Uzupełnianie formularzy, generowanie faktur,
raportów i innych plików, wysyłka maili, zbiera-
nie danych ze stron internetowych. Wymieniać
można długo. Te wszystkie zadania można, a na-
wet trzeba zautomatyzować! Przy użyciu tego
prostego narzędzia nie potrzeba specjalnych
umiejętności. Większość czynności można do-
słownie wyklikać!
naprawdę dużo. Ta czynność jest stosunko-
wo prosta. Teraz pytanie: co należy zrobić, aby
część z nich zautomatyzować?
Czas na automatyzację,
czyli roboty w akcji
Zbudujemy robota, który zrobi to za nas! Brzmi
abstrakcyjnie? Być może, ale gwarantuję Wam,
że ponad 90% czytelników niniejszego arty-
kułu posiada w ramach własnych zasobów od-
powiednie oprogramowanie. Wiedzę można
pozyskać z szeroko pojętego internetu, ponie-
waż na tym etapie kluczową kwestią jest znajo-
mość przynajmniej jednej technologii.
Rynek RPA (Robotic Process Automation)
przeżywa obecnie renesans i to nie bez przy-
czyny. Programy tego typu korzystają z botów
do symulacji interakcji między ludźmi w obrę-
bie graficznego interfejsu użytkownika (GUI)
w celu automatyzowania powtarzalnych zadań
poprzez definiowanie przepływów pracy do wy-
konywania logicznej sekwencji wyznaczonych
zadań. Taki bot szybciej i bez błędów wykonu-
je dowolny wieloetapowy proces. Oznacza to,
że pomaga przyspieszyć procesy wykonywane
dotychczas ręcznie, a tym samym podatne na
błędy. Dla przykładu, wyobraźmy sobie dział HR
(szczególnie podatny na automatyzację), który
bez wykwalifikowanych ekspertów może wdro-
żyć narzędzie RPA, aby zautomatyzować sposób
przetwarzania procesów, na przykład wniosków
o urlop. Nasz pracownik działu HR nie musi spę-
dzać czasu na przetwarzaniu każdego wniosku
reszty pracowników, ponieważ to bot wyodręb-
nia dane z platformy planowania zasobów przed-
siębiorstwa firmy i przetwarza wniosek do innej
platformy – automatycznie.
Co takiego jeszcze
potrafią programy
do automatyzacji?
Boty mogą wykonywać przypisane akcje i wcho-
dzić w interakcje z innymi platformami/progra-
z poprawkami, tzw. TO-BE. Obie mapy należy
porównać, co pozwoli dosłownie dostrzec różni-
ce, wyliczyć zaoszczędzony czas i koszty.
Już na tym etapie można wprowadzić wiele
zmian operacyjnych bez budowy jakiejkolwiek
automatyzacji czy dedykowanej aplikacji. Prak-
tyka pokazuje, że często w dużych organizacjach
proste zadania wykonywane są przez kilka osób
jednocześnie, co jest ewidentnym marnowaniem
potencjału pracowników. Etap ten pozwala rów-
nież na sprawdzenie obciążenia poszczególnych
osób, a tym samym optymalne rozłożenie zadań.
Przykładowy proces
Dla celów niniejszej publikacji przedstawię przy-
kładową formę, jaką może przyjąć mapowanie.
Ze względu na ograniczoną liczbę znaków pu-
blikacji praca nie będzie przedstawiała żadnego
konkretnego przykładu, ponieważ wymagałoby
to znacznej objętości tekstu.
Przyjrzyjmy się, w jaki sposób zacząć. Założe-
niem jest znajomość zadań lub chęć ich poznania
od podstaw, a więc co, kiedy, gdzie i przez kogo
(i w jakim czasie) jest robione. Za przykład niech
posłuży poniższa tabela, gdzie przedstawione
zostały następujące pola: NK (numer kroku),
NKK (numer kolejnego kroku), zadanie (to nic
innego niż nazwa zadania do wykonania), opis
(opis wyjaśniający co należy zrobić w ramach za-
dania), dokumenty/system (jakie dokumenty i/
lub oprogramowanie powiązane są z zadaniem),
RACI (to chyba nie wymaga tłumaczenia), czas
AS-IS (potrzebny na wykonanie zadania), czas
TO-BE (potrzebny na wykonanie zadania po re-
komendacjach), ocena (nasza ocena, czy zadanie
wymaga poprawy), rekomendacje (wskazówki,
jak usprawnić proces).
Jak widać, w pierwszej kolejności nasza praca
ma charakter dokładnego poznania poszczegól-
nych kroków. Możliwie jest dokładne zmierzenie
czasu, a może nawet kosztu. Dalej należy przyj-
rzeć się, czy występują zadania, które się dublują,
czy wykonuje je więcej niż jedna osoba, a może
część z nich jest niepotrzebna. Możliwości jest
Tab. 1. Tabela zadań
Źródło: opracowanie własne
NK NKK Zadanie Opis Dokumenty/system RACI
Czas
AS-IS
Ocena Rekom.
Czas
TO-BE
1 2
Rozpoczęcie
procesu
E-mail + załącznik 3 godziny Poprawa 5 minut
2 3 Zadanie 1 Kontakt telefoniczny 2 godziny –
3 4 Zadanie 2 System wewnętrzny 10 minut –
4 5 Zadanie 3 Kontakt telefoniczny 1 dzień Poprawa 5 godzin
5 6 Zadanie 4 Raport 1 dzień Poprawa 2 godziny
6 7 Zadanie 5 E-mail 20 minut Poprawa 5 minut
7
Zakończenie
procesu
E-mail –
ok. 2 dni
Mniej niż
1 dzień
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 45
Can you tell us a bit about a leader who in-
spired you most? What was special about
this person?
I am not really someone that is inspired by
many specific leaders; however, one person
that really inspired not only myself but many
others was/is Obama. In a very hectic politi-
cal environment, he really showed leadership,
courage and vision. As a leader he shows an
interest in people, he cares about them and,
what is very important, he is very good in
storytelling to bring his vision to life.
In many cases, leaders need to inspire
teams to feel a common organizational
goal. How to help teams to bring value to
the organization?
What I experience is that when you make
them part of your vision by engaging them
in conversations and encouraging them to
come up with ideas and suggestions, it gives
a real interest in others and understand that
people are your main value. Encourage them
to come up with new ideas, work with them
on their growth opportunities, make them
part of shaping a team together and co-cre-
ate an organizational future.
Is inspiring others anyhow different than
motivating them?
Yes, they are different. Both of them are
important and can work really well with
each other. With the motivation you can
stimulate someone to achieve a certain goal
while with the inspiration you will be able to
influence people mentally and emotionally
to do something creative. Motivation drives
behavior that is driven by external rewards.
Inspiration drives behavior that is driven by
the fun, challenge, or satisfaction involved
with an activity, not for an outside outcome,
pressure, or reward.
Inspiring others has recently been recog-
nized as one of the most important inter-
personal skills of project managers and,
broadly, leaders. Why inspiring is so cru-
cialincontemporaryprojectmanagement?
In my view it is important to realize that
to be successful in these challenging times
it is not only about the tools and technical
knowledge but more importantly the per-
sonality and soft skills or capabilities of our
people. Focusing on developing that area will
help you to really engage your teams, build-
ing-up strong relationship with your stake-
holders, overcome challenges and be great.
Move from project managers towards great
project leaders.
How to inspire others?
It all starts by leading by example! Be
inspired by yourself to grow. If you are not
inspired, how can you inspire others? Show
Fot.
Uruel's
archive
Leading Through Inspiration
Interview with Uruel Wernars conducted by Kornelia Trzęsowska
46
STREFA WYWIADU
From the aspirations to become an actor, Uruel
Wernars changed his life when he walked into
the IT world where he found his life purpose to
be a passionate transformational leader who is
able to inspire, influence, encourage and mo-
tivate others toward success. Uruel embraced
and advocates agility and wants us all to be
ready to act in this fast-changing world with
strategic enablers that focus on people and
culture, disruption and innovation, transforma-
tion and differentiated management ‘to thrive
the world’. Working in Cargill as one of the
largest international private owned companies
with over 160.000 employees and operating in
72 countries, Uruel is one of the inspirators in
the EMEA PMO community with visions of the
future; looking at ‘what is possible’ and reflect
that the journey forward provides so many op-
portunities for learnings, growth, excitement
and empowerment. An inspired person once
said: “I saw Uruel dancing so nicely crazy, so
I’ve thought if he can, then I can also do that!”.
Uruel
Wernars
and enable value. In this role we have an op-
portunity to share our vision of how we want
to drive value with our teams, stakeholders
and organization. We should show servant/
transformational leadership in the way that
we are all working together. Break down silos
and inspire others around us.
Could you tell us about a recent project in
your organization that was really success-
ful? What helped you to achieve success?
Starting with the creation of the right
mindset with the stakeholders and teams
taking them step by step along in an agile
journey where we were combining the agili-
ty practices with a product model vision, we
were able to bring an idea from our business
into reality. Acting as ONE both the IT organ-
ization and Product Owner were able to share
the right value drivers with leadership to get
their long-term commitment for the invest-
ment. Now, 3 years later, the team developed
a digital product with a combination of a mo-
bile app and a front/backend that is used in
different regions by external customers and
actually provides revenue that justifies the
continuation of further development of new
features and capabilities. The team and prod-
uct owner have all grown in maturity and can
be seen now as a self-driving team.
pecting a different way of interacting with
them. Instead of focusing on ‘transactional’
leadership where there was a focus on con-
tingent rewards and clear goals, we need to
move towards ‘transformational’ leadership
where we drive value through motivating, in-
spiration and influencing.
Could you identify the key competencies
of the future that will distinguish good
project managers?
For me, a great project manager is some-
one who has a clear and inspiring goal and is
very good in storytelling has great facilita-
tion skills and is able to build up long-term
relationships and acts as a servant leader.
You are the leader of Project Management
Office in Cargill. What do you perceive as
the most significant in the PMO world?
We need to act to lead in today’s dynamic
business environments. As a project manag-
er, drive innovation and inspire new ways of
thinking such as agile and working, harness-
ing a team’s creativity to respond or act to
change. Be an advocate of a product mod-
el approach where we work together with
stakeholders on a portfolio of products that
drives value. Keep improving and working on
our personal behaviors and capabilities.
How is PMO organized in Cargill?
We ask ourselves which optimum talent
mix we require (from employees and con-
tractors) to be successful. Combining a lo-
cation strategy where we have a focus on
customer proximity versus cost advantage
locations where we have opportunities to in-
vest in new capabilities and future talent. Ad-
dressing maturity gaps and creating room for
growth within our internal people but also
actively bringing talented contractors into
our own organization. We want to equip our-
selves with the right bench of potential suc-
cessions on roles and increasing demand. As
leaders, we want to give the right attention
to our people on their development, growth,
workload and personality.
Creating an environment where openness,
transparency, diversity, inclusiveness, shar-
ing and feeling part of a team is very impor-
tant.
How can PMO help in the development of
interpersonal skills, for example inspiring
others?
I see the PMO as an important player in
the organization to guide and drive delivery
them a meaning and a purpose. They will
start to own and share your vision if they are
inspired and be advocates for others to fol-
low this. It gives a common goal and drives
all to achieve the most value.
How does the process of building a strate-
gy look like for You? How does it start and
goes further?
In building a strategy the key is to under-
stand the WHY (do we need it), (for) WHO
(are we doing this) WHAT (do we want to
achieve) with the HOW (do we want to bring
this to life) to get this across to our people
that need to bring a vision to a next level.
Too often we make assumptions and
choose a direction that feels right for us
without thinking about the needs of others.
When we have identified the right mission,
goals and vision, it is important to use sto-
rytelling and facilitation skills to bring this
forward into your organization. Active listen-
ing to your colleagues, encourage them to be
part of the conversation, empower them and
lead them along the way. Don’t be afraid to
change your course and be agile where need-
ed, as it is essential that we learn during the
journey.
How will leadership change in the near fu-
ture? Will the current global political and
economic situation influence it?
From my perspective, we need to be aware
that people are not directly intending to
be ‘bounded’ to one company, as it was more
in the past. The new generation really wants
to be meaningful and part of a change… They
want to have a purpose besides only having
a good salary. With new generations of young
talent, we need to realize that they are ex-
Fot.
Uruel's
archive
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 47
Porażka to lekcja. Jakkolwiek banalnie by
to zabrzmiało, to warto nad tym chwilę się
zatrzymać. Możemy oczywiście zapomnieć
o porażce, wyprzeć ją. Możemy ją nieustan-
nie przeżywać i wracać co chwilę. Możemy
się chwalić, że nam się nie udało i na tym
poprzestać. Ale możemy też pomyśleć, co
z tego zdarzenia dla nas wyniknęło.
Czy istnieje coś takiego jak „dobra” i „zła
porażka”?
Jeśli odnosisz się do nazwy naszej Funda-
cji Dobra Porażka to już tłumaczę, jak rozu-
miemy „dobrą porażkę”. Jest to określenie
wymyślone przez prof. Paula Iske z The Insti-
tute for Brilliant Failures z Holandii. „Brilliant
failure”, czyli po polsku „dobra porażka”, to
zdarzenie, które charakteryzuje się czterema
cechami. Po pierwsze – chcemy osiągnąć
z sukcesem jakiś cel. Nie ma znaczenia,
czy to jest „duży” czy „mały” cel. Ważne, że
Po drugie, porażka to emocje. Nasz fakap
może budzić różne emocje. Pierwsze zawsze
będą dla nas nieprzyjemne, bo jednak coś
nam się nie udało, czegoś nie osiągnęliśmy.
W skrajnych sytuacjach mogą pojawić się
rozpacz czy depresja. Nieprzyjemnie emocje
są normalne w takiej sytuacji. Nie bójmy się,
jeśli się pojawią. Nie wkręcajmy się, że „inni
tak nie przeżywają porażek”. Każdy przeży-
wa je po swojemu. Więc dajmy sobie czas
na przeżycie takich emocji. Jeśli jednak za-
uważycie, że trwają one zbyt długo, że prze-
żyte niepowodzenie wpływa negatywnie na
wasze życie czy pracę, warto skorzystać
z pomocy specjalistów – psychologów czy
psychiatrów. Przekornie porażka może też
budzić uczucia uważane za pozytywne. Na
przykład zatrzymanie projektu, z którym się
męczymy od lat, z jednej strony może nieść
poczucie klęski, z drugiej ulgę, że „w końcu
koniec” i nie musimy się już z nim męczyć.
Porozmawiajmy o porażce. Jak ją rozu-
miesz?
Z jednej strony rozumiem porażkę jako nie
zrealizowanie założonego celu. Nie osiągnię-
cieczegoś,naczymnamzależało.Dlajednych
cel mógł być „mały”, a dla innych to samo
może być czymś wielkim. Takie określenia
jak „porażka”, „niepowodzenie”, „fakap” są
dla mnie synonimami właśnie nie osiągnięcia
założonego celu. Z innej perspektywy poraż-
ka oznacza dla mnie trzy rzeczy. Po pierwsze,
porażka to zdarzenie. Coś, co się wydarzyło.
Czasami mieliśmy na to większy wpływ, na
przykład podejmując decyzje, które wyda-
wały się właściwe, ale później okazało się, że
jednak takie nie były. Czasem niepowodze-
nie może wynikać z zaniechania czy lenistwa.
Ale zdarza się też, że nasze plany są niszczo-
ne przez wydarzenia, na które nie mieliśmy
żadnego wpływu. Tutaj przykładami mogą
być epidemia COVID czy wojna w Ukrainie.
Fot.
TEDx
Gdynia
Cała nadzieja w porażce
Rozmowa z Jarkiem Łojewskim przeprowadzona przez Kornelię Trzęsowską
48
STREFA WYWIADU
niż najlepsze plany awaryjne. Pamiętajmy
też, że aby dobrze przeżywać porażki, trze-
ba… przeżyć wiele porażek. Nauczyć się, jak
na nie reagujemy. Jakie emocje w nas bu-
dzą. I jak radzić sobie z tymi emocjami, aby
nie „burzyły” nas, ale budowały. Wcześniej
mówiłem o możliwych postawach wobec
porażki. Wybierzmy tę jedyną, która po-
zwoli nam kolejnym razem działać lepiej.
Z praktycznego punktu widzenia po błędzie,
niepowodzeniu warto zadbać o próbę jego
naprawienia lub usunięcia czy zmniejsze-
nia jego skutków, jeśli jest to oczywiście
możliwe. Nie mówcie, że „jestem człowie-
kiem-porażką”, „czego się nie tknę, to mi nie
wychodzi” czy „mi się nic nie udaje”. Pamię-
tacie, co mówiłem wcześniej? Porażka to
zdarzenie. Nie osoba.
Sięgnijmy do korzeni naszego postrze-
gania porażki. Polski system szkolnictwa
jest wyjątkowo krytyczny i niewspie-
rający. Jak w takim razie pomóc dziecku
zmagać się z tym i budować sprzyjające
schematy myślowe?
Tutaj moim zdaniem konieczna jest współ-
praca między nauczycielami, rodzicami oraz
psychologami, aby wspólnie tworzyć środo-
wisko wspierające dzieci. Z moich rozmów
z osobami, które jako dorosłe radzą sobie
dobrze z porażkami „od zawsze”, wynikło,
że nauczyły się tego od swoich rodziców.
Ponieważ nie wymagali oni od nich osiąga-
nia samych sukcesów. Co nie znaczy, że nie
wymagali w ogóle niczego. Natomiast w sy-
Zaproszeni goście opowiadali o swoich po-
rażkach i o naukach, jakie z nich wyciągnęli.
Widząc, jak te historie były odbierane przez
słuchających z jednej strony, a z drugiej wi-
dząc, jak porażki traktuje się w większości
firm w Polsce stwierdziłem, że warto zająć
się propagowaniem tematu uczenia się na
błędach.
Jak można pracować z porażką? Jak do niej
podchodzić? Czytelnicy naszego kwartal-
nika zajmują się w większości zarządza-
niem projektami, które ze swej natury są
przedsięwzięciami trudnymi, unikalnymi
i ryzykownymi. Na co dzień mamy do czy-
nienia z sytuacjami, kiedy nie wszystko
toczy się zgodnie z planem i popełniane
są błędy, a cele nie są osiągane w pełni.
W jaki sposób można sobie z tym radzić,
by chronić naszą samoocenę?
Przede wszystkim przyjmijmy do wiado-
mości, że porażki mogą nam się przydarzyć,
niezależnie od tego, jak mocno się napracu-
jemy, aby ich unikać. Rozpoczynając jakieś
działanie róbmy je oczywiście założeniem
osiągnięcia sukcesu. To, że błędy w projek-
cie będą się wydarzały, to normalna sytuacja.
Więc zadbajmy też o chwilę na pomyślenie,
co i jak zrobimy, jeśli coś się nie uda. W kon-
tekście projektów kłania się tutaj dobre za-
rządzanie ryzykiem. I nawet ważniejsze od
tego budowanie dobrych relacji z osobami
zaangażowanymi w projekt, partnerami, od-
biorcami. Bo jak coś będzie źle szło, to dobre
relacje lepiej pomogą nam wybrnąć z tego,
chcemy coś zrealizować. Projekt, wakacyjną
wyprawę, udane zakupy czy pomoc potrze-
bującym. Profesor Iske podkreśla, że chodzi
o cel etyczny. Nie jest nim na przykład za-
łożenie firmy w celu jej późniejszej upadłości.
Albo uruchomienie projektu, aby wyciągnąć
kasę od sponsora i potem go porzucić. Po
drugie – robimy wszystko, aby ten cel
osiągnąć. Angażujemy siebie, zasoby swoje
i organizacji. Szukamy sposobów na osią-
gnięcie celu. I znowu – robimy to w sposób
etyczny. Trzecia cecha – ponosimy porażkę.
Mało istotne jest z jakiego powodu. Czy
podjęliśmy złą (jak się na koniec okazało)
decyzję. Czy przydarzyło nam się coś, cze-
go nie przewidzieliśmy. A może po prostu
nasz pomysł trafił w zły czas, nie spotkał się
z uznaniem klientów, albo po prostu zabra-
kło nam trochę szczęścia. I czwarta cecha,
która odróżnia „dobrą porażkę” od „po prostu
porażki” – z tego zdarzenia wyciągnęliśmy
wnioski. Nauczyliśmy się z niego czegoś, co
wykorzystaliśmy lub możemy wykorzystać
w przyszłości. Ważne jest też to, aby takim
doświadczeniem dzielić się z innymi.
Co sprawiło, że zacząłeś się interesować
tematyką porażki?
Zainteresowało mnie to, jak często po-
wtarzamy pewne błędy czy to w życiu, czy
w projektach. Szacuję, że pracowałem
w około 700 projektach, w różnych rolach.
Również jako mentor startupów. Widziałem
powtarzające się błędy, które doprowadza-
ły do upadku czasami naprawdę świetnych
i rynkowo obiecujących pomysłów. I za-
częło mnie zastanawiać co zrobić, aby nie
powtarzać błędów. Zacząłem świadomie
przyglądać się i rozmawiać o tym, jakie
wnioski wynikały z błędów w minionych
projektach oraz jak można ich użyć do sku-
teczniejszego działania w przyszłości. Bardzo
przydało się to w pracy ze startupami, gdzie
często stosowaliśmy zasadę „fail fast” –
szybko sprawdzaliśmy jakieś pomysły, na
etapie idei, prototypu „z kartonu i sznurka”
czy „sprzedawania wizji”. To pozwalało uni-
kać wielu błędów. Włącznie z takimi, że mam
na koncie kilka projektów korporacyjnych
i startupowych, z których firmy zrezygno-
wały widząc wysokie ryzyko porażki. I mam
też na koncie projekty, które dzięki naukom
wyniesionym z innych przedsięwzięć zdoła-
ły osiągnąć sukces, czasami w zaskakujący
sposób. Powyższe obserwacje i doświadcze-
nia doprowadziły kiedyś do tego, że zaczą-
łem organizować w Trójmieście, a potem
też w Warszawie, spotkania FuckUp Nights.
Fot.
Archiwum
Jarka
Łojewskiego
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 49
które wykorzystują w późniejszym działa-
niu. Swoją droga zadane przez Ciebie pytanie
pojawia się dość często w wywiadach czy
dyskusjach. W 2023 roku w ramach Fundacji
chcemy przeprowadzić badanie, jaki wpływ
brak kultury uczenia się na błędach ma na ja-
kość, efektywność i innowacyjność organiza-
cji. Przy okazji chcemy też poznać odpowiedź
na pytanie, czy Polacy umieją uczyć się na
błędach? Droga Czytelniczko, drogi Czytel-
niku – jeśli chcesz, aby Twoja firma wzięła
udział w tym badaniu, skontaktuj się ze mną.
A może PMI Poland Chapter zostanie na-
szym partnerem i pomoże dotrzeć do firm?
Czy zauważyłeś jakieś zmiany w podej-
ściu do porażki w ostatnim czasie?
Tutaj muszę wrócić uwagę na błąd po-
znawczy, jakiemu podlegam, a którym jest
społeczna bańka informacyjna, w której
funkcjonuję. Z mojej perspektywy podejście
to się zmienia. Coraz częściej spotykam or-
ganizację i coraz więcej osób, które chcą lub
otwarcie mówią o niepowodzeniach. Które
naprawdę robią lessons learned czy efek-
tywne retrospekcje i z nich korzystają. I zno-
wu – nie znam tutaj żadnych badań, które
by pokazywały, że coś się zmienia na lepsze.
Że bardziej otwarcie, odważnie mówimy
o błędach i skuteczniej się z nich uczymy.
Chcę wierzyć, że tak jest. A to dzięki całej
rzeszy trenerów, coachów, doradców, scrum
masterów, autorów dobrych książek, którzy
mówią, że „porażka to nie zło, ale okazja do
nauki”. Też dzięki takim wydarzeniom jak
FuckUp Nights czy Dzień Porażki, organizo-
wany przez naszą Fundację od kilku lat. Firmy
zapraszają nas też na warsztaty, gdzie uświa-
damiamy, jaką wartość, jakie korzyści daje
otwarte, dobre rozmawianie o porażkach.
Jak nasze polskie podejście do porażki róż-
ni się od innych kultur?
Szczerze powiem, że nie wiem. Poza „do-
wodami anegdotycznymi”, czy różnymi usły-
szanymi historiami, nie znam żadnych badań,
którebypozwoliłypokazać,jakPolacywswo-
jej masie podchodzą do porażek. Spotkałem
osoby, które nigdy nie przyznają się do błę-
dów i niepowodzeń. „Zamieniają” je na siłę
na sukcesy. I to nie tylko politycy czy mene-
dżerowie. Są też takie, które podchodząc do
niepowodzenia na zasadzie „OK, wydarzyło
się. Zapominam o tym i idę dalej.”. I są takie,
które mają postawę podobną do tej, którą
przedstawia wielu sportowców, przedsię-
biorców czy menedżerów: jak mi się coś nie
uda, to nie traktuję tego jako porażki, ale
doświadczenie. Wyciągają z niech wnioski,
tuacji niepowodzenia, błędu, czy to werbal-
nie, czy swoim zachowaniem wspierali dzieci.
Nie w ten sposób, że mówili „nic się nie sta-
ło” – to jest deprecjonowanie drugiej osoby.
Jak na przykład dziecko nie dostało się do
wymarzonej szkoły lub nie zakwalifikowało
się do zawodów sportowych, to z jego punk-
tu widzenia „coś ważnego się stało”. Nato-
miast przede wszystkim oswajali dzieci z tym,
że porażki będą się wydarzały. I nie są czymś
unikalnym, czego możemy nie doświadczyć,
jeśli „będziemy grzeczni” czy „będziemy
się słuchać dobrych rad”. Oswajają porażkę
rozmawiając o nich z dziećmi – o ich konse-
kwencjach, o tym, jak można by podobnych
zdarzeń unikać w przyszłości, o związanych
z tym uczuciach i powodach, dlaczego są ta-
kie a nie inne. Bardzo, bardzo, bardzo ważną
rzeczą jest to, jaką postawę wobec swoich
własnych porażek, niepowodzeń, błędów
mają rodzice, nauczyciele czy później nasi
szefowie. To oni stanowią dla nas wzór,
punkt odniesienia. Jeśli rodzic nie opowiada
o swoich niepowodzeniach, ukrywa związa-
ne z nimi emocje, to dziecko to widzi i… uczy
się tego. I tak samo się później zachowuje.
Rozmawianie o swoich porażkach, o wycią-
gniętych z nich wnioskach, a nawet popro-
szenie dziecka, aby powiedziało, jakie ono ma
odczucia związane z opisanym zdarzeniem
i co by poradziło rodzicowi budują zupełnie
inną percepcję porażek, odwagę, kreatyw-
ność, pewność siebie… Wiele pozytywnych
cech, których nam w dorosłym życiu brakuje,
aby radzić sobie z niepowodzeniami.
Fot.
Archiwum
Jarka
Łojewskiego
Fot.
Archiwum
Jarka
Łojewskiego
50
Pionier propagowania w Polsce idei uczenia
się z porażek. Menedżer zespołów i projektów
IT. Łącznie brał udział w ponad 700 projektach
korporacyjnych oraz wspierał ponad 70 pro-
jektów startupowych jako mentor. Współpra-
cuje z inkubatorami przedsiębiorczości, biorąc
udział w projektach akceleracyjnych oraz
doradzając licznym zespołom startupowym.
Założyciel i prezes Fundacji Dobra Porażka
(dobraporazka.pl). Jej misją jest wspierane
szybszego rozwoju organizacji i ludzi dzięki
umiejętności skutecznego zdobywania do-
świadczeń wyniesionych z przeżytych pora-
żek. Pomysłodawca i organizator konferencji
Dzień Porażki. Autor metody 5Z, która jest
uporządkowanym sposobem uczenia się z po-
rażek. Twórca Failowship – pierwszych na
świecie kart uczących dobrego rozmawiania
o porażkach.
Jarek
Łojewski
Opowiedziałem o tym zarządowi, mając za
sobą osoby z projektu i… przekonaliśmy de-
cydentów do ponownego uruchomienia tego
projektu. Tak, zakończył się ostatecznie
sukcesem. Więc jeśli wam zależy i jesteście
odważni, to próbujcie znaleźć osoby myślą-
ce o podejściu do błędów podobnie jak wy.
Wspólnie dorzucajcie do waszych działań
elementy uczenia się na błędach. Chwalcie
się. Więc jeśli wam zależy i jesteście odważ-
ni, to próbujcie znaleźć osoby myślące o po-
dejściu do błędów podobnie jak Wy.
jącego konfliktów, nie burzącego relacji, nie
skoncentrowanego na tym, kto zawinił oraz
skupionego na zdarzeniach, nie ludziach. Na
tym, jak wykorzystać pozyskane czasami
w bólu i łzach doświadczenia do tego, aby
w przyszłości unikać zdarzeń-niepowodzeń
lub lepiej sobie radzić z ich efektami.
Co doradziłbyś w sytuacji, kiedy środowi-
sko jest wyjątkowo krytyczne i nie poma-
ga zaakceptować porażki?
Uciekać stamtąd? [Śmiech] Tak, wiem,
czasami nie jest to możliwe z różnych wzglę-
dów. Szczerze mówiąc nie mam skutecznej
rady na taką sytuację. Nie miałem okazji
pracować w „wyjątkowo krytycznym” środo-
wisku. Owszem, zdarzały się osoby i sytuacje,
kiedy „błędy nie wchodzą w grę”. Czy „nasz
szef lubi eksperymentować, pod warunkiem,
że każdy eksperyment kończy się sukcesem”.
Nieważne, czy to sukces faktyczny, czy też
wykreowany przez „dobry PR”. Starałem się
w takich okolicznościach znajdować ludzi,
którzy myśleli podobnie jak ja. Którzy byli
otwarci na rozmawianie o błędach, na wy-
ciąganie wniosków z porażek. Pokazywałem
efekty takich działań na różnych forach –
czy na poziomie zespołów, projektów czy
zarządów. Bardzo dumny byłem z tego, że
w pewnej firmie przedstawiłem zarządowi,
co doprowadziło do położenia projektu, za
który byłem w pewnej części odpowiedzial-
ny. Przeprowadziliśmy dobre lessons learned.
Odkryliśmy, co trzeba zrobić, aby taki pro-
jekt w przyszłości zrealizować z sukcesem.
A nawet pomagamy organizować wydarze-
nia typu „spotkania z porażką”, gdzie przygo-
towani przez nas pracownicy firmy dzielą się
swoim doświadczeniem z przeżytych niepo-
wodzeń. Mam nadzieję, że podobne zmiany
dzieją się szerzej, niż tylko w tych miejscach,
gdzie mogę je obserwować. I zakładam, że
dzieją się one również dzięki temu, co robimy
w Fundacji Dobra Porażka.
Co byłoby pomocne w szerzeniu w orga-
nizacjach kultury uczenia się na błędach?
Przed pierwszą edycją Dnia Porażki za-
stanawialiśmy się, od czego trzeba zacząć
budować taką kulturę. I wyszło nam, że od…
rozmawiania o błędach i porażkach. Jeśli
zaczniemy o nich otwarcie i odważnie roz-
mawiać, to damy sobie i organizacji okazję
do wyciągania wniosków, do uczenia się na
błędach, do rozwoju, do zwiększenia naszej
szansy na sukces w kolejnych działaniach,
projektach. Rozmawianie o błędach oznacza
otwartość, dobrze rozumianą wyrozumia-
łość, chęć wspólnej pracy nad tym, jak le-
piej, skuteczniej osiągać cele. Rozmawianie
o błędach własnych i cudzych jest trudne.
O własnych, bo boimy się ośmieszenia, pod-
ważenia naszego autorytetu czy kompeten-
cji. O cudzych, bo boimy się zrobić komuś
przykrość, obrazić czy narazić na jakieś nagłe
reakcje. Wiedząc, że jest to trudne i wiedząc,
że jest to niezbędne, opracowaliśmy w Fun-
dacji narzędzie – karty Failowship. Uczą one
dobrego analizowania, opowiadania i rozma-
wiania o błędach. Dobrego, czyli nie powodu-
Fot.
Archiwum
Jarka
Łojewskiego
Fot.
Archiwum
Jarka
Łojewskiego
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 51
jak i specjalistyczną grupową opiekę, a ich
opiekunowie codzienną przerwę wytchnie-
niową, poprzez program skierowany do dzieci
i młodzieży, na przykład pracy w grupach, czy
wspólnych form aktywności, kończąc na zaję-
ciach skierowanych do osób dorosłych, takich
jak zajęcia grupowe, ćwiczenia medytacyjne
czy grupowe spotkania psychologiczne.
Zacznijmy może zatem od początku. Dużo
się mówi o tym, że w dobie pandemii koro-
nawirusa, inflacji, wojny, postępu techno-
logicznego, my ludzie nie nadążamy często
psychicznie za rzeczywistością. Realizując
projekt zapewne zrobiliście solidny rese-
arch – jakie jest Twoje podejście do tematu
zdrowia psychicznego Polaków?
Zacznę od tego, że wspomniany przez Cie-
bie research spowodował, że projekt jest tak
złożony. Pierwotnie nie planowaliśmy rozwijać
tego tak szeroko, a dodatkowo dodam, że re-
search był zbierany tuż przed pandemią, która
jak wiemy, miała jeszcze większy negatywny
wpływ na kondycję psychiczną Polaków. To co
nym społecznie osiedlom. Dzięki oddolnemu
finansowaniu ośrodki mogą umożliwić po-
wszechny dostęp do opieki wszystkim, którzy
tego potrzebują, na wielu różnych stopniach
zaawansowania pomocy. Modułowy charak-
ter (drewno CLT) pozwala na szybką budowę,
jak i łatwe dostosowanie centrów do zmian
społecznych. Co ważne, system nie jest je-
dynie projektem architektonicznym, ale cało-
ściowym programem zależności społecznych,
medycznych, jak i ekonomicznych, dającym
możliwość szybkiego wdrożenia go i zrealizo-
wania w skali całego kraju. Projekt lokalnych
centrów wsparcia psychologicznego Nurture
powstał w odpowiedzi na problem związany
z dostępnością powszechnej i systemowej
opieki psychologicznej w Polsce. Funkcjono-
wanie centrum oparte jest na holistycznym
programie dostosowanym do wielu grup po-
trzebujących. Uwzględnia on potrzeby róż-
nych grup wiekowych – od dziennego ośrodka
pomocy seniorom oraz osobom z chorobami
demencyjnymi, w którym mogą znaleźć za-
równo miejsce spotkań, zajęć grupowych,
Cześć Mikołaj. Bardzo nam miło, że zgodzi-
łeś się odpowiedzieć na kilka pytań. Może
na początek tytułem wprowadzenia: czy
mógłbyś się przedstawić, czym zajmujesz
się zawodowo?
Mnie również bardzo miło! Mikołaj Twardow-
ski, pochodzę z Wrocławia, gdzie studiowałem
na Wydziale Architektury PWr. Jestem archi-
tektem. Moim głównym zainteresowaniem
w projektowaniu jest relacja między kulturą
i człowiekiem a przestrzenią, oraz transforma-
cja przestrzeni w zgodzie z zasadami architek-
tury troski i zrównoważonego rozwoju. Jestem
współtwórcą (wraz z Aleksandrą Zabłudow-
ską) i koordynatorem projektu Nurture.
W jaki sposób projekt Nurture ma wesprzeć
Polaków w trosce o ich zdrowie psychicz-
ne? Jaki jest Wasz cel?
Nurture to projekt systemu lokalnych
centrów wsparcia psychologicznego, de-
dykowanych lokalizacjom, w których taka
całościowa opieka psychologiczna jest niedo-
stępna – gminom, powiatom czy zapomnia-
Źródło: Projekt Nurture
Architektura zaczyna się od
doświadczeń człowieka
O projekcie lokalnych centrów wsparcia psychicznego z Mikołajem Twardowskim
rozmawia Michał Barcik
52
STREFA WYWIADU
Urodzony w 1992 we Wrocławiu. Architekt.
Ukończył PWr. na Wydziale Architektury,
w której obecnie jest doktorantem. Laureat
konkursów architektonicznych, m.in. finalista
konkursu New European Bauhaus Prize 2022,
organizowanego przez Komisję Europejską.
Interesuje się fenomenem miasta jako ciągle
zmieniającego się zjawiska społeczno-kultu-
rowego, jak i muzyką, filmem czy kreatywnym
pisaniem. Współtwórca i koordynator projektu
NURTURE.
Mikołaj
Twardowski
w obecnym horyzoncie budżetu przeznaczo-
nego na innowacje jest miejsce na tego typu
inicjatywy prozdrowotne. Drugim źródłem
mogą być samorządy terytorialne, które rów-
nocześnie zapewniłyby lokalną kontynuację
idei. Trzecie źródło, z którym wiążemy dużą
nadzieję to strona korporacyjna i biznes. Po
odpowiednim nagłośnieniu inicjatywy, jej ce-
lów i, co najważniejsze, jej społecznego aspek-
tu daje to platformę do budowania wsparcia
bazującego na społecznej odpowiedzialności
biznesu. I najważniejszym punktem finanso-
wania tych centrów są ich uczestnicy – po-
przez comiesięczne małe składki sami w pełni
finansują utrzymanie swojego ośrodka. Miesz-
kańcy kształtują to miejsce, zaczynają być za
niego odpowiedzialni, a ono staje się im bliskie.
Gratuluję docenienia ze strony Komisji Eu-
ropejskiej. Czy możesz powiedzieć na ten
temat coś więcej? Co szczególnie spodoba-
ło się brukselskim urzędnikom?
Faktycznie, projekt znalazł się w gronie
finalistów nagrody Nowego Europejskiego
Bauhausu 2022. Na gali w Brukseli został
zauważony przez Panią Mariyę Gabriel, Euro-
pejską Komisarz ds. Innowacji, Badań, Kultury,
Edukacji i Młodzieży. Myślę, że do ważnych
elementów, które zostały pozytywnie ocenio-
ne przez ekspertów należy oddolny charakter
inicjatywy. To także fakt, że projekt jest go-
towy do wdrożenia i zawiera całościowy sche-
mat ekonomiczny, społeczny, technologiczny,
jak i architektoniczny. Równocześnie tematy-
ka zdrowia psychicznego jest bardzo ważnym
filarem programu „Horyzont Europa” 2022-
2027. Projekt jest uniwersalnym algorytmem
postępowań, więc czemu miałby być wdra-
żany tylko w Polsce – myślę, że potencjał
otwartego wsparcia we wszystkich krajach
wspólnoty jest bardzo ważnym aspektem.
do wdrożenia projekt – koncepcja architekto-
niczna i pełny algorytm postępowań.
Wyobrażam sobie, że sporym wyzwaniem
są zasoby: począwszy od materiałów po-
trzebnych do postawienia punktów, skoń-
czywszy na specjalistach ich obsługujących.
Czy założyliście w projekcie odpowiedź na
te realne ryzyka?
Tak jak mówisz, są to realne ryzyka, na które
mam nadzieję odpowiedzieliśmy. Po pierwsze
chcielibyśmy rekrutować współpracowników
pośród lokalnych liderów społecznych, czyli
osób zaangażowanych w swoje małe ojczyzny.
To oni będą gospodarzami tych centrów, będą
w nich zatrudnieni. Projekt zakłada oddzielny
program edukacji i e-learningu dla pracow-
ników, aby podnosić ich kwalifikacje i umoż-
liwiać poznanie nowych metod dbałości
o dobrostan psychiczny lokalnej społeczności.
Stworzenie takiego wewnętrznego programu
ma być zadaniem planowanej Rady Medycz-
no-Społecznej. Schemat społeczny bierze pod
uwagę równocześnie głębokie braki w kadrze
specjalistów, na przykład psychiatrii dziecięcej
czy senioralnej, stąd planujemy kooperować
z uczelniami medycznymi w Polsce proponu-
jąc stypendia, mentoringi czy programy wolon-
tariackie wdrażane już na etapie szkół średnich.
Chcemy szukać jak najwięcej połączeń pomię-
dzy społecznie aktywnymi stronami.
Trochę kontynuując temat zasobów po-
trzebnych do realizacji projektu nie sposób
nie zatrzymać się na finansowaniu. W jaki
sposób Nurture mógłby pozyskiwać fun-
dusze na realizację działań operacyjnych?
Kto Twoim zdaniem będzie finalnie łożył na
utrzymanie punktów?
Pytanie dotyczy właściwie systemowego
podejścia do pomocy psychologicznej Po-
laków. Kiedyś zadaliśmy sobie pytanie, czy
pamiętamy jakiekolwiek akcje prospołeczne
budowane odgórnie, na przełomie 33 lat. Nie
jest to łatwe... Okazuje się, że większość zna-
nych inicjatyw społecznych, które są efektyw-
ne i przetrwały przez lata w sercach Polaków,
na przykład PAH czy WOŚP, to akcje oddolne,
stworzone pierwotnie przez grupę społeczni-
ków. Może obecnie tak potrzebnym kluczem
do zmiany patowej sytuacji nie jest nacisk na
działania odgórne, władz centralnych (co nie
udało się przez 33 lata po transformacji), ale
właśnie działanie oddolne. Przez to chcemy,
aby finansowanie projektu oparte było na
czterech filarach. Pierwszym z nich jest Unia
Europejska i granty celowe. Na bazie feedbac-
ku, który zebraliśmy w Brukseli widzimy, że
niestety jest już powszechną wiedzą to fakt,
że dostępność do psychologów i psychiatrów,
zwłaszcza specjalistów (senioralnych, czy
dziecięcych) jest niewyobrażalnie wręcz ogra-
niczona. Nie dysponujemy w kraju aktualnie
dostateczną liczbą miejsc w szpitalach spe-
cjalistycznych, nie mówiąc już o pomocy do-
raźnej, weekendowej czy programie prewencji
zdrowia. Kolejnym aspektem, który mocno ku-
leje jest samo podejście do problemów zdro-
wia psychicznego. Wciąż obserwujemy, że nie
potrafimy rozmawiać o swoich emocjach, czy
o zaburzeniach z nimi związanych, na przy-
kład w spektrum depresji. Wnioski dotyczące
zdrowia Polaków są zatrważające i trzeba
wiele wysiłku, szczególnie systemowego, aby
przełamać wieloletnie zaniedbania, jak i spo-
łeczne tabu związane z problemami zdrowia
psychicznego.
Opowiedz teraz nieco więcej o tym w jaki
sposób powstawała inicjatywa. Ile osób
brało udział w jego powstaniu? Jakie były
poszczególne etapy prac?
Jeśli chodzi o zespół projektowy to składał
się on z dwóch osób – jestem współautorem
projektu razem z architektką Aleksandrą Za-
błudowską. Na samym początku chcieliśmy
zaprojektować budynek odpowiadający na
potrzeby konkretnej grupy osób. Jednak po
przeprowadzeniu badań i wyciągnięciu z nich
wniosków zauważyliśmy, że potrzeby są
znacznie większe i zdecydowaliśmy się rozsze-
rzyć zakres projektu między innymi o aspekt
uniwersalności w skali kraju, a przez to modu-
łowości. Prace toczyły się równolegle w aspek-
cie architektury, jak i tworzenia schematów
społeczno-ekonomicznego funkcjonowania.
Etap architektoniczny zakładał powstanie
budynku w technologii modułowej z drewna
klejonego, jak i koordynacja jego stref funk-
cjonalnych z potrzebami i kalendarzem dzien-
nym ośrodka. Chcieliśmy, aby powstała bryła
poprzez swoje otwarcia, atria, czy zadaszenia
umożliwiała lepsze budowanie relacji mię-
dzy ludźmi. Równocześnie ważny był dla nas
zrównoważony rozwój, szukanie materiałów
re- i upcyclingowanych, jak i połączenie tra-
dycyjnych sposobów budownictwa ekologicz-
nego z tymi zaawansowanymi technologicznie,
na przykład panelami słonecznymi, które
gwarantują samowystarczalność energetycz-
ną budynku. Równolegle ważnymi elementami
było stworzenie schematów relacji społecz-
nych, ekonomicznych, czy planowania użyt-
kowania i funkcjonowania indywidualnych
centrów, również w powiązaniu z całą siecią.
Efektem prac stał się naszym zdaniem gotowy
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 53
ze swoimi głosem, a także, jak mówić, aby
chciano nas słuchać.
Dzień 2.
Drugi dzień również był wypełniony prelek-
cjami. Na scenie mogliśmy zobaczyć Rafała
Czarnego, Grzegorza Szałajko, Bartosza
Pałkę, Sebastiana Pióro, Annę Andrych,
Pawła Wojtyczkę i Macieja Makselona.
Główną prelegentką tego dnia była Janina
Bąk, która podczas przemówienia Sentyment,
błąd pomiaru i bułka. Czyli o tym, jak czasem
oszukują nas liczby opowiedziała nam o cie-
kawych badaniach oraz ich interpretacji.
Kiedy zakończyły się dwa dni prelekcyj-
ne nadszedł czas, aby spotkać się na nieco
mniej formalnym networkingu, który przy-
tualnym. W końcu mogliśmy zobaczyć się
z uczestnikami, prelegentami oraz partne-
rami stacjonarnie, uścisnąć sobie dłonie,
napić się wspólnie kawy oraz poplotkować
o tym, co się działo w świecie zarządzania
projektami.
Dzień 1.
Podczas pierwszego dnia konferencji mo-
gliśmy wysłuchać przemówień Wojciecha
Karaszewskiego, Marcina Żmigrodzkiego,
Kamili Lachowicz, Wojciecha Czujowskie-
go, Mariusza Krawca i Wiolety Kicman.
Głównym prelegentem tego dnia był Łu-
kasz „Knopek” Konopka, który w wystąpie-
niu Głos – narzędzie pracy. Jak mówić zdrowo
i wyraźnie opowiedział nam, jak pracować
Trzecia edycja konferencji Management
360° organizowanej przez wrocławski od-
dział PMI już za nami! 3 dni wydarzenia,
15 prelekcji, bankiet oraz 10 warsztatów,
a co najważniejsze – ponad 200 osób, któ-
re wzięły udział w tym wydarzeniu!
Zapraszamy na kanał YouTube PMI PC
Wrocław Branch, gdzie możecie zobaczyć
dwuminutowe podsumowanie tego wspa-
niałego czasu, który mieliśmy okazję
poświęcić na naukę, networking oraz cele-
brację podczas bankietu.
Wróćmy wspomnieniami do tego, co miało
miejsce pod koniec września w Concordia
Design Wrocław! Przede wszystkim, było
to pierwsze duże wydarzenie po ponad 2
latach spotkań wyłącznie w świecie wir-
Zespół Organizacyjny Management 360° na zdjęciu. Patrząc od lewej stro-
ny: Patryk Szlęk, Iwona Kałuża, Emilia Prudło, Marta Marcinkiewicz, Anna
Karnafel, Kornelia Trzęsowska, Tomasz Stempniewicz, Łukasz Strzelec,
Michał Prorok. Osoby, które pracowały nad wydarzeniem, lecz nie były
obecne podczas jego trwania: Tomasz Matusiński, Jolanta Dudzińska,
Łukasz Tobolski, Katarzyna Porowska, Andżelika Wielgus.
Bankiet zorganizowany drugiego dnia konferencji był doskonałą okazją do networkingu
między uczestnikami.
Fot. Michał Łagoda
Pierwszy dzień konferencji zwieńczyło wystąpienie Łukasza "Knopka" Konopki.
Fot. Michał Łagoda
Janina Bąk w prelekcji na temat badań statystycznych.
Fot. Michał Łagoda
Dookoła projektu, czyli relacja
z Konferencji Management 360°
Patryk Szlęk
54
STREFA PMI PC
Zawodowo łączy pasję wystąpień publicznych
oraz zarządzanie projektami. Już ponad 7 lat
prowadzi wydarzenia, prelekcje oraz warsztaty
z rozwoju komunikacji i autoprezentacji. Stale
doskonali się w obszarze komunikacji między-
ludzkiej poprzez członkostwo w organizacji To-
astmasters International. Na co dzień zarządza
projektami w branży IT, dlatego dołączenie do
Project Management Institute było natural-
nym krokiem w rozwoju jego kariery manager-
skiej. Czas wolny przeznacza na wędrówki gór-
skie, czytanie książek oraz wspieranie adopcji
wrocławskiego schroniska dla Bezdomnych
Zwierząt.
Patryk
Szlęk
To wydarzenie nie mogłoby się odbyć
bez wsparcia sponsorów oraz patronów!
Partner Strategiczny:
SCALO
Partnerzy:
Hadrone, Holdapp, PGS Software,
Unity Group, Inprogress, Casus Iuris,
Nokia
Patroni medialni:
Strefa PMI, Wydawnictwo W.A.B.,
InwestujLogicznie.pl, AgilePMO,
Silfra Consulting
Dziękujemy Wam za zaufanie!
Podczas tego dnia uczestnicy mogli zdo-
być wiedzę przekazywaną przez Michała
Eromina, Michała Dusińskiego, Tomasza
Borowca, Ewę Chudą, Artura Jóskowiaka,
Malwinę Krupę, Natalię Cieślak, Natalię
Jażdżewską, Aleksandrę Pachacz i Viktorię
Havrylyuk.
Podsumowanie
Podejrzewamy, że emocje jeszcze długo nie
odpadną, a my jako zespół projektowy bar-
dzo dziękujemy wszystkim za utworzenie
wspólnie takiej atmosfery, jaka miała miejsce
przez 2 dni prelekcji, bankiet oraz jeden dzień
warsztatów!
Mamy nadzieję, że Wy również wyszliście
z samymi pozytywnymi emocjami i już ko-
rzystacie z gadżetów, jakie czekały w przy-
gotowanej dla Was torbie z prezentami
powitalnymi.
Dziękujemy!
gotowaliśmy dla naszych uczestników. Ban-
kiet odbył się w niezwykle klimatycznej sali
na samym dole Concordii Design, gdzie za-
staliśmy genialny klimat oraz kolejną porcję
wyśmienitego jedzenia. W dalszej części wie-
czoru kilku gości wystąpiło na nieformalnej
scenie opowiadając o swoich pamiętliwych
niepowodzeniach podczas projektów, które
prowadzili. Kiedy zakończyliśmy przemowy,
nastał czas na główny punkt naszego ban-
kietu, czyli poczęstunek tortami z logotypami
PMI PC Wrocław Branch oraz Management
360°. Networking pomiędzy uczestnikami
oraz prelegentami trwał do późnych godzin
wieczornych.
Dzień 3.
Ostatni dzień konferencji poświęcony zo-
stał warsztatom. Konkretna dawka wiedzy
przekazana została w ramach dwóch blo-
ków zajęć, z których każdy trwał 4 godziny.
Kamila Lachowicz w wystąpieniu o uważnej komunikacji.
Fot. Michał Łagoda
Torty z logotypami konferencji i Oddziału.
Fot. Michał Łagoda
Strefa PMI była dumnym patronem medialnym wydarzenia.
Fot. Michał Łagoda
Zapraszamy na nasze
media społecznościowe:
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 55
Tegoroczna agenda konferencji została po-
dzielona na następujące tematy przewodnie:
Agile Beyond Software, The Scrum Master –
a Leader who Serves, Give Agile Back to Devs
czy Leadership & Management.
Konferencja rozpoczęła się wystąpieniem
Stephena Denninga. Jeden z keynote spe-
akerów opowiedział o tym, jak agile zmienia
współczesny kapitalizm, powołując się przy
tym na swoją najnowszą książkę, Reinventing
Capitalism In The Digital Age. Głos na sce-
nie w warszawskim Multikinie Złote Tarasy
zabrało tego dnia jeszcze kilkanaście osób,
z których uczestnicy szczególnie mocno
Przede wszystkim wśród keynote’ów poja-
wiły się naprawdę mocne nazwiska: Stephen
Denning, Craig Larman, Jutta Eckstein
i Dave Snowden. Uczestnicy konferencji
mieli okazję nie tylko wysłuchać ich pre-
zentacji, ale także porozmawiać na osob-
ności w ramach formuły AskTheExpert. Co
więcej, Jutta Eckstein poprowadziła jeden
z warsztatów w ramach Dojo – wydarzenia
poprzedzającego główną część konferencji.
Możliwość uczestniczenia w dwóch trzygo-
dzinnych warsztatach z wykwalifikowanymi
trenerami i facylitatorami od lat stanowi wi-
zytówkę ABE.
Konferencja AgileByExample to jedna
z najstarszych i największa w Polsce
konferencja poświęcona zwinnym tech-
nikom zarządzania. W dniach 26-28
września 2022 kilkuset menedżerów,
scrum masterów, product ownerów, pro-
gramistów i innych osób praktykujących
agile w rozmaitych wydaniach spotkało
się na żywo w Warszawie po dwuletniej
przerwie spowodowanej pandemią CO-
VID-19. Edycje 2020 i 2021 odbyły się
w wersji online, oczekiwania były więc
niemałe. Co zaproponowano uczestni-
kom konferencji?
Fot.
Kinga
Bożkiewicz
/
Podpunkt
Powrót do kina
AgileByExample 2022 – relacja z wydarzenia
Kacper Białkowski, Karolina Szczepaniak
56
STREFA WYDARZEŃ
Office/Project Manager w firmach Superskrypt
i Podpunkt. Specjalista w obszarze zarządzania
wiedzą, menedżer projektów kulturalnych.
Menedżerka projektów IT w firmie Superskrypt.
Trenerka w obszarze nowych technologii.
Kacper
Białkowski
Karolina
Szczepaniak
można oglądać już na kanale YouTube kon-
ferencji, a tymczasem, w imieniu organizato-
rów, dziękujemy i zapraszamy wszystkich już
za rok na ABE23!
zanych z opóźnieniami w projektach i o tym,
jak ich unikać albo jak je przewidywać. Po
krótkiej przerwie uczestnicy konferencji mieli
okazję posłuchać między innymi o znacze-
niu kultury organizacji i jej wartości na jakże
aktualnych przykładach z Ukrainy w wystą-
pieniu Andriija Gluschchenki i Artema
Bykovtsa. Simon Reindl opowiedział z kolei
o praktycznym wykorzystaniu lean agile pro-
curement, a Nicolas Brown zaprezentował,
jak bardzo i jak często agile’owe wykresy
mogą wprowadzać nas w błąd.
Konferencja zakończyła się wystąpieniem
ostatniego z keynote’ów. Prof. Dave Snowden
mówił o wyzwaniach, przed którymi stoi Agi-
le po ponad dwudziestu latach od ogłoszenia
manifestu i pułapkach schematów, w jakie
próbuje się wtłoczyć metodologie. Kuluaro-
we rozmowy uczestników trwały jeszcze
wiele minut po zakończeniu ostatniej pre-
lekcji, co świadczy przede wszystkim o tym,
jak spragnione networkingu, bezpośrednie-
go kontaktu i dyskusji jest środowisko agile.
Pandemia wstrząsnęła wieloma podejściami
do zwinnego zarządzania, jednak wystąpienia
i atmosfera podczas dwunastej edycji Agile-
ByExample pokazują dobitnie, że wszelkie
pogłoski o rzekomej klęsce zwinnych technik
zarządzania są mocno przesadzone.
Wydarzenie nie mogłoby się odbyć w tej
formie bez wsparcia partnerów, przede
wszystkim Platynowego Sponsora HCL
Technologies, które dołączyło do grona firm
wspierających ABE po raz pierwszy (i, miejmy
nadzieję, nie ostatni), jak również powraca-
jących sponsorów: PKO Bank Polski, mBank,
TouK i Nussknacker. Wszystkie wystąpienia
zapamiętali wystąpienia Nadii Macht o sku-
tecznym agile coachingu oraz Thomasa
Byrdala Christensena, który wraz z Jaku-
bem Bażelą opowiedział o porzuceniu SAFe
i eksperymenty z innymi metodykami w BEC
Poland. Istotnym elementem programu dnia
był panel dyskusyjny z udziałem wszystkich
keynote’ów konferencji, prowadzony przez
Andy’ego Brandta.
Dzień pierwszy zakończył się żywiołową
prelekcją Craiga Larmana, jednego z współ-
twórców LeSS, który opowiedział o paradok-
sach i pułapkach, związanych z tworzeniem
interdyscyplinarnych zespołów.
Jutta Eckstein rozpoczęła drugi dzień
konferencji wystąpieniem o kosztach, zwią-
Fot.
Kinga
Bożkiewicz
/
Podpunkt
Fot.
Kinga
Bożkiewicz
/
Podpunkt
Fot.
Kinga
Bożkiewicz
/
Podpunkt
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 57
ści. Jednak MVP nie zawsze jest działającym
rozwiązaniem. Wielokrotnie organizacje de-
cydowały się na wykonanie pewnego rodzaju
zaślepki lub obietnicy wartości. Najlepszym
przykładem MVP – „obietnicy wartości” jest
kickstarter i bliźniacze mu portale. Znajduje
się tam olbrzymia liczba prototypów, które
dopiero pokazują potencjalnym przyszłym
użytkownikom co mogą zyskać, jeśli projekt
zostanie zrealizowany. W identyczny sposób
na rynku zadebiutował Dropbox. Drew Ho-
uston – twórca startupu – opublikował na
portalu Digg film prezentujący możliwości
jego technologii, a pozytywny odzew oglą-
dających (wideo w ciągu 24 godzin zyskało
10 tysięcy reakcji, a na listę oczekujących na
betę programu zapisało się 70 tysięcy osób)
skłonił go do kontynuowania prac nad apli-
kacją. Innym, dobrym, przykładem jest McS-
paghetti. Nowa „potrawa” sieci McDonald’s
była wyłącznie pozycją w menu, która mia-
ła na celu sprawdzenie ilu klientów będzie
skłonnych ją zamówić. Jeśli ktoś zdecydował
się na spaghetti dowiadywał się, że niestety
projektu. Zakres budowy wieżowca nie na-
leży do grona nieprzewidywalnych – stąd
świetnie sprawdzi się tam klasyczne za-
rządzanie projektami. Sytuacja zmienia się
jednak, kiedy założenia biznesowe projektu
zdefiniowano bardzo ogólnie, a opierają się
one głównie na hipotezach. W tym przypad-
ku, będzie można wyraźnie zauważyć zalety
metodyk zwinnych.
MVP, czyli klucz
do zwinności
Nadrzędnym narzędziem, na którym opiera
się zwinny rozwój produktu jest MVP – Mi-
nimum Viable Product. To wersja produktu,
która zawiera wyłącznie najważniejsze
funkcjonalności. Rolą MVP jest jak najwcze-
śniejsze zbieranie informacji zwrotnej z ryn-
ku. Dzięki temu zespół odpowiedzialny za
rozwój produktu może lepiej identyfikować
jego mocne i słabe strony oraz odpowied-
nio na te informacje reagować, na przykład
zmieniając kształt pewnych funkcjonalno-
Podczas, gdy tradycyjne podejście do
zarządzania projektami zakładało ścisłe
określenie zakresu prac, metody zwinne
skłaniają się ku ustaleniom wykonywa-
nym „na bieżąco”. W jaki sposób organiza-
cje radzą sobie z definiowaniem projektu
już w trakcie jego realizacji? Przyjrzyjmy
się z jakich narzędzi i zasobów korzysta-
ją, aby uszczegóławiać wizję docelowego
rozwiązania i gotowego produktu podczas
prac.
Jednym z podstawowych wyróżników me-
tod zwinnych, takich jak Scrum czy Kanban,
w porównaniu do „tradycyjnego” zarządza-
nia projektami, jest zdecydowanie bardziej
elastyczne podejście do definiowania zakre-
su projektu. Można o tym przeczytać w Ma-
nifeście Agile: „Bądźcie gotowi na zmiany
wymagań nawet na późnym etapie (...) roz-
woju. Procesy zwinne wykorzystują zmiany
dla zapewnienia klientowi konkurencyjności”.
O tym, które podejście jest najwłaściwsze,
decyduje charakterystyka realizowanego
Fot.
stock.adobe.com
Jak metodyki zwinne rozwijają
produkty?
Krzysztof Jastrzębski
58
STREFA STUDENTA
Student Inżynierii Zarządzania na Politechni-
ce Warszawskiej. Zawodowo działa w szeroko
pojętym IT – obecnie wspiera projektowanie
cyfrowych procesów biznesowych dla insty-
tucji finansowych. Od niedawna współtwórca
bloga opowiadającego o tworzeniu produktów:
re-solve.it. Czas wolny spędza w górach, na
ściance wspinaczkowej lub na rowerze.
Krzysztof
Jastrzębski
oraz ułatwia pozyskiwanie feedbacku z ryn-
ku. Lean Startup jest w nim raczej ogólną
definicją procesu – obejmuje cały jego za-
kres i jest bliższy biznesowej części zespołu.
Z kolei Scrum zgłębia część technologiczną
procesu i jest mu bliżej do osób technicz-
nych. Co istotne, budowanie takich syste-
mów jest bardzo elastyczne – przykładowo
do tego opisanego powyżej można dołączyć
Customer Development S. Blanka i B. Dorfa.
Wykorzystanie Customer Development bę-
dzie, analogicznie do Scruma, precyzowało
jeden z kroków pętli uczenia się – w tym
przypadku krok wyciągania wniosków. Uzy-
skamy w nim między innymi systematycznie
aktualizowany model biznesowy, czy zbiór
hipotez na temat zachowania się poten-
cjalnych klientów. Poszczególne elementy
takiego systemu są również zastępowalne.
Scrum może być bez większych przeszkód
zastąpiony Kanbanem, jeśli charakterystyka
tworzonego produktu będzie faworyzować
tą metodykę.
Podsumowując, zwinne metodyki przede
wszystkim pozwalają organizacjom na
szybszy rozwój produktu i minimalizowanie
niepewności. W ostatnich latach powstało
wiele narzędzi, które wspierają tworzenie
produktów w duchu koncepcji agile i lean.
Nie są one tak skuteczne, kiedy zespół pro-
jektowy jest w posiadaniu wiarygodnych
rynkowych danych, jednak w przypadku
niepewnego otoczenia biznesowego mogą
stanowić one klucz do rynkowego sukcesu
przedsięwzięcia.
Wyciągnij Wnioski (Learn). Podstawowym
celem zespołu działającego w takiej pętli
jest jak najszybsze pozyskiwanie informacji
z rynku i wykorzystanie jej do ulepszenia
produktu. Każda iteracja wiążę się z prze-
prowadzeniem eksperymentów z wykorzy-
staniem efektów prac powstałych na etapie
budowania. Testy są skonstruowane tak,
aby dostarczały mierzalnych danych i ob-
serwacji dotyczących produktu. Następnie
z zebranych wcześniej informacji wyciągane
są wnioski, które stanowią wkład w etap bu-
dowania następnej iteracji.
Identyfikacja potrzeb
to Lean, implementacja
rozwiązań to Scrum
Scrum w tej układance pełni rolę dookreśle-
nia etapu budowania pętli. Jak możemy prze-
czytać w Scrum Guide: „Cały Scrum Team
ponosi odpowiedzialność za wytworzenie
wartościowego, użytecznego Incrementu
co Sprint” oraz „Sprinty stwarzają warun-
ki dla zaistnienia przewidywalności przez
umożliwienie inspekcji i adaptacji postępów
w dążeniu do Celu Produktu”. Czym w takim
razie jest Increment? Tym, co umożliwia
przejście przez kolejne etapy pętli. To uży-
teczny fragment oprogramowania, dzięki
któremu zespół produktowy może uzyskać
informacje potrzebne do dalszego rozwoju
produktu. To też fragment oprogramowa-
nia, który dostarcza swoim użytkownikom
rozwiązania ich problemów. To również ite-
racja MVP. Kluczowe dla Incrementu jest to,
aby realnie dostarczał on klientom wartość,
a zespołowi informację zwrotną pozwalającą
dalej rozwijać produkt.
Zwinność to elastyczność
Powyższe metodyki tworzą system, który
pozwala minimalizować ryzyko biznesowe
chwilowo jest ono niedostępne. Dzięki
temu restauracja otrzymała wiarygodny fe-
edback dotyczący rozszerzenia oferty. MVP
zawdzięcza swoją popularność temu, że
pozwala zespołom na wprowadzanie kolej-
nych usprawnień do produktu przy ciągłym
dostępie do informacji z rynku. Rozwój pro-
duktu przy wykorzystaniu minimalnie warto-
ściowego produktu jest często ilustrowany
przez przykład samochodu jako rozwiązania
problemu przemieszczania się z punktu A do
B. Jest to wprawdzie duże uproszczenie, ale
jednak oddaje ideę iteracyjności (Rys. 1).
Taki model rozwoju produktu wspierają
między innymi Scrum oraz Lean Startup.
Przeanalizujmy jak, przy wykorzystaniu MVP,
te dwie metodyki składają się na proces wy-
twarzania produktów cyfrowych.
Pozyskiwanie informacji
z rynku to jedna z miar
postępu
Główną koncepcją Lean Startup jest dzia-
łanie w pętli uczenia się. Składa się ona
z 3 kroków: Zbuduj (Build), Zmierz (Measure),
Rys. 1. Koncepcja Minimum Viable Product
Źródło: stock.adobe.com
Rys. 2. Pętla uczenia się wg Lean Startup
Źródło: stock.adobe.com
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 59
Przedsiębiorczy
umysł – co
skrywa głowa
lidera?
Mateusz Szymborski
Design Thinking
w praktyce
Malwina Szopa
Drodzy Czytelnicy, recenzję rozpocznę od nietypowe-
go pytania: Ile książek zaczyna się od określenia profilu
czytelnika, do którego skierowana jest książka? W ilu
książkach, które czytaliście, już na jednej z pierwszych
stron możecie sprawdzić, czy książka jest skierowana
do Was? Niestety nie usłyszę od Was odpowiedzi, ale
napiszę Wam, że jest to moja pierwsza pozycja, w któ-
rej znalazłam takie informacje. Autorka zatem już od
pierwszych stron pokazuje nam w praktyce o co cho-
dzi w Design Thinking i słusznie określa książkę jako
kursoksiążkę, w której znajdziemy tyle teorii, ile jest
konieczne do przekazania, a kolejne strony to już prak-
tyczne scenariusze użycia, ćwiczenia i instrukcje, które
wykorzystasz w codziennej pracy.
W swojej pracy wielokrotnie spotkałam się z podej-
ściem, że na Design Thinking stać tylko duże korpo-
racje, które mają czas, pieniądze i ludzi na wykonanie
prototypów i weryfikację wersji beta z klientami. Czy
zatem małe firmy stać na to, żeby pracować przez 2
lata nad produktem, a potem po wyjściu z nim na ry-
nek zweryfikować, czy spełnia oczekiwania klientów?
Do zmiany sposobu myślenia o prototypowaniu prze-
konuje nas autorka od pierwszego modułu kursoksiążki.
A moduł pierwszy przedstawia podstawowe informa-
cje na temat Design Thinking oraz rozpoczyna dysku-
sję jak zwiększyć zyski firmy poprzez zmianę podejścia
z klasycznego na myślenie projektowe. W module 2.
zapoznamy się z pełnym procesem Design Thinking
wraz z wdrożeniem prototypu, a moduł 3. to kurs, czyli
praktyczne wykorzystanie wiedzy w ćwiczeniu, które
przedstawia 7-dniowy sprint zakończony zyskiem
dla Twojej firmy. Autorka nie zapomniała też o FAQ,
w którym znajdziesz pytania i odpowiedzi na podsta-
wowe zagadnienia związane z Design Thinking.
Autorka w swojej kursoksiążce ciągnie historię kon-
kretnych bohaterów, który pełnią w firmie określone
role, a Ty i Twoja firma jesteście uczestnikami tej hi-
storii. Zadaniem tej historii jest pokazanie, że wprowa-
dzenie Design Thinking do własnej firmy, wykonanie
wszystkich kroków z procesu gwarantuje zwiększenie
zysków Twojej firmy.
Pisząc recenzję zawsze staram się w ostatnim aka-
picie podsumować, do kogo skierowana jest książka.
Tym razem zrobię wyjątek. Sprawdź sam we wstępie,
do kogo książka jest skierowana i czy jesteś jej adre-
satem. Ja książkę przeczytałam i uważam, że warto
ją mieć, jeżeli chcesz wejść w świat Design Thinking
i zobaczyć krok po kroku jak wygląda proces i na co
zwrócić uwagę. Dla mnie, Project Managera, który
wielokrotnie prowadził projekty prototypowe i często
zaczynałam je od szkolenia dla uczestników projektu
ze strony klienta z czym wiąże się ich rola oraz przed-
stawiałam jak cały proces będzie wyglądał, książka
stała się inspiracją i bazą wiedzy z materiałami, które
mogę wykorzystać w praktyce.
Danuta Piasecka, Design Thinking. Jak wykorzystać
myślenie projektowe do zwiększenia zysków Twojej fir-
my, OnePress, Gliwice 2022 [ebook]
Skalowanie biznesu jest jednym z najistotniejszych
elementów w rozwoju firmy, zwłaszcza jeśli marzy
nam się zdobywanie zagranicznych rynków. Odnosi
się ono do czynności, które w krótkofalowej i długo-
falowej perspektywie pozwalają zwiększać nie tylko
przychody, ale również dochody organizacji. Skalo-
wanie biznesu w świecie start-upów odmieniono już
chyba przez wszystkie przypadki. Nie raz spotkaliśmy
się z przykładami firm, które odniosły sukces przy
zwiększaniu skali, jak chociażby Facebook czy Lin-
kedIn. Niemniej, wielu przedsiębiorców, nawet tych
doświadczonych popełnia wiele błędów przy skalowa-
niu swojej działalności. To właśnie te doświadczenia
powinny być źródłem naszej inspiracji do prowadzenia
biznesu. W końcu od kogo powinniśmy się uczyć, jak
nie od najlepszych?
A co jeśli powiem, że zamiast uczyć się od jedne-
go czy dwóch przedsiębiorców, możemy jednocześnie
uzyskać wiedzę od całego grona najznakomitszych za-
łożycieli firm naszych czasów?
Z gotowym rozwiązaniem przychodzi do nas Reid
Hoffman. Mistrzowie skalowania biznesu to książka,
która stanowi kompendium wniosków i rad, zgroma-
dzonych wokół 10 kluczowych tematów, zamienio-
nych w niezapomniane lekcje. Autor w mistrzowski
sposób przedstawia sekrety sukcesu 70 wybitnych
przedsiębiorców, przedstawiając wciągające historie
biznesowe, oparte na licznych błędach, porażkach
i wyciąganych z nich wnioskach.
Cała książka stanowi swego rodzaju przewodnik.
Już od pierwszych stron możemy przeczytać o zaska-
kujących sposobach na rozpoznanie swojego pomysłu,
by następnie zgłębić tajniki etapu zadań nieskalowal-
nych, przedwdrożeniowych. Autor wskazuje, co po-
winno się dziać po wprowadzeniu produktu na rynek,
by dalej przejść do omawiania kwestii związanych
z pieniędzmi, wyzwaniami związanymi z szybkim roz-
wojem, czy sztuce pivotowania. Książka bogata jest
także w porady, jak rozdzielać zasoby między produk-
ty, by w sposób przemyślany realizować biznesową
ekspansję.
Jak wpaść na dobry pomysł i przekształcić go
w skalowalny biznes? Ja swoją odpowiedź znalazłem
w tej książce i polecam ją każdemu!
June Cohen, Deron Triff, Mistrzowie skalowania bizne-
su, MT Biznes, Warszawa 2022
60
STREFA RECENZJI
Praca hybrydowa stała się codziennością i zostanie
z nami na bardzo długo. Z tą tezą polemizuje jedy-
nie jeszcze część płaskoziemców oraz kilku właści-
cieli Blackberry. Ale jak poruszać się po labiryncie
projektów w nowej rzeczywistości? Jakie „trady-
cyjne” nawyki PM-ów już nie działają? Gdzie są
nowe pułapki? Wielu z nas ma nadal wątpliwości.
Phil Simon – amerykański autorytet w obszarze
współpracy i technologii komunikacji oraz autor
między innymi Reimaging Collaboration oraz Zoom
for Dummies, podjął odważną próbę odpowiedzi na
takie pytania w swojej najnowszej publikacji Pro-
ject Management in the Hybrid Workplace.
Pierwsze rozdziały, poświęcone głównie po-
st-covidowym trendom rynku pracy oraz świata
biznesu, nie przynoszą czytelnikowi wielu nowych
odkryć, ale świetnie systematyzują obecną sy-
tuację i dostarczają sporo twardych danych. Na
przykład możemy się dowiedzieć, co pracownicy
bardziej cenią w pracy hybrydowej: możliwość wy-
boru miejsca czy elastyczność czasu pracy?
Pozostałe dziewięć rozdziałów to już analiza
konkretnych problemów zarządzania projektami
w systemie pracy hybrydowej. Kiedy wybrać lo-
kalnych dostawców zamiast „offshoringu”? Jak
połapać się z nadmiarem narzędzi do zarządzania
projektami i komunikacji? Jak zmodyfikować spo-
sób oceny i nagradzania pracowników przy pracy
hybrydowej? To tylko kilka z wybranych pytań, na
które w tej części książki czytelnik znajdzie cenne
wskazówki od Phila Simona.
Całość jest podana w atrakcyjnej formie, w sty-
lu mocno nawiązującym do storytellingu, a liczne
i bardzo dobrze opracowane case studies, poparte
statystykami oraz solidnymi źródłami, nadają dy-
namizmu oraz ułatwiają czytelnikowi zastosowanie
wytycznych w praktyce.
Project Management in the Hybrid Workplace to
solidna pozycja porządkująca problematykę zarzą-
dzania projektami w systemie pracy hybrydowej ze
szczególnym naciskiem na aspekty komunikacji
i współpracy. Chociaż sam autor twierdzi, że ta
książka nie uchroni czytelnika przed wszystkimi
pułapkami oraz że dostarcza wskazówek, a nie go-
towych rozwiązań, to na pewno taka nić Ariadny
ułatwi niejednemu PM-owi wydostanie się z labi-
ryntu zarządzania projektami w świecie pracy hy-
brydowej.
Phil Simon, Project Management in the Hybrid
Workplace, Racket Publishing, USA 2022, s. 350
Podobno każdy człowiek nosi w sobie książkę, tyl-
ko nie każdy ma w sobie tyle siły, żeby ją napisać
a potem wydać. Piotr ją znalazł, więc możliwa
jest teraz recenzja jego książki-poradnika, w któ-
rej szczególnie ujęło mnie projektowe podejście do
rozwoju osobistego.
Jak doskonale wiemy, projekt ma zarówno po-
czątek jak i koniec. Jest też tworzony z różnych po-
wodów, ale zawsze ma doprowadzić nas z miejsca
A do X, co oznacza zmianę. Na tych właśnie fun-
damentach oparto tę książkę, która już na okładce
w zaczepny sposób skreśla słowo rozwój, a przy-
wołuje projekt wskazując jasno jakie powinno być
nasze nastawienie.
Książka jest dość kompaktowa ale należy do
gatunku tych, do których można, a nawet trzeba
wracać. Wizja autora polega na podzieleniu pro-
jektu (rozwoju) osobistego na trzy fazy. Celowanie
(uDream), Planowanie (uPlan) i Osiąganie (uMa-
ster). Każdy z rozdziałów kończy się ćwiczeniem,
które utrwala wiedzę zdobytą podczas lektury.
Przykłady przywoływane do zobrazowania teorii
są zróżnicowane i poparte licznymi odwołaniami
do autorytetów, takich jak Brian Tracy, Stephen R.
Covey, Charles Duhigg, Rafał Mazur, Fryderyk Ka-
rzełek i wielu innych. Autor przywołuje też własne
projekty (nauka gry na gitarze czy jazdy na rolkach,
ćwiczenia fizycznie, tworzenie aplikacji) co dodaje
realizmu do czytanej treści.
Znajdziemy tu dobrze znane koncepty ułożone
w logiczną sekwencję. Kim jesteś? Kim chciałbyś
być? O czym marzysz? Jaka jest Twoja motywa-
cja? W jakich strefach i celach się poruszasz? Jakie
masz nawyki? W co wierzysz? Czy masz odpo-
wiednie umiejętności? – to jest moim zdaniem su-
per ciekawy rozdział. Czy masz swoich mentorów
i wzory do naśladowania? Jakie są Twoje przeko-
nania? Czy masz odpowiednie narzędzia? Jak tam
u Ciebie z dyscyplina? Z każdego rozdziału można
dosłownie stworzyć plan działania.
Na koniec wrócę do początku książki. Zaczyna
się ona bardzo osobistym prologiem, co nadaje jej
niezwykle życiowego wymiaru. Czytając ją (póki co
dwa razy) miałem wrażenie słuchania opowieści
kumpla mówiącego: hej, u mnie działa, zobacz sam.
No i zobaczyłem. U mnie też działa.
Piotr Walenko, Projekt Osobisty, Novae Res, Gdynia
2021, s. 175
Nić Ariadny
dla PM-a
w labiryncie
pracy
hybrydowej
Bartosz Zych
12 kroków
do rozwoju
Marcin Wilczak
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 61
Kinga Matysiak
Agile Coach, Project Manager, CEO Mindstre-
am Sp. z o.o., oferującej szeroki zakres szko-
leń certyfikowanych z zarządzania projektami
i procesami. Dyplomowana trenerka z wielo-
letnim stażem, przeszkoliła ponad 5 500 osób,
ponad 8000 godzin pracy w roli trenerki i kon-
sultantki. Akredytowana trenerka PRINCE2®,
AgilePM®, Change Management™, Manage-
ment of Value®, Management 3.0. Autorka fe-
lietonów i artykułów branżowych i prelegentka
podczas konferencji biznesowych.
Porażka to takie brzydkie słowo. Od razu daje
negatywne skojarzenia czegoś bardzo złego.
Ale czy można celebrować porażkę? Albo
inaczej… po co? Jeśli już ją celebrować, to
jak?
Celebrowanie kojarzy się z tym, że wszy-
scy idziemy na piwo, spożywamy je w świet-
nej atmosferze przy pizzy. Celebrujemy miłe
sytuacje, narodziny, śluby czy urodziny. Ce-
lebrujemy w radości i dobrym towarzystwie.
Celebrujemy szczęśliwe chwile i sukcesy.
Gdy dziecko gra w koszykówkę z tatą, do-
brze rzuci do kosza i trafi, pochwalone będzie
myślało tylko o tym, że dobrze rzuca do ko-
sza. Nie przełoży tego na całe swoje życie.
Pomyśli, że jest dobry w jednej tylko rzeczy –
w rzucaniu do kosza.
Zbudowani z porażek
Kinga Matysiak
Gdy uda nam się czegoś dokonać, osiągnie-
my większy lub mniejszy sukces, cieszymy
się tym przez chwilę. U mnie to jakieś 30 se-
kund. Już od razu myślę, że to w sumie nic
wielkiego, umniejszam swojemu sukcesowi
i już zastanawiam się nad kolejnymi wyzwa-
niami, które przede mną stoją. Nie umiem
się cieszyć tym czego dokonuję. Gdy pracu-
ję w zespole napędza mnie radość członków
mojego teamu. Ale w samotności cieszę się
bardzo skrycie i krótko. Gdy osiągnę coś, my-
ślę o sobie tylko dobrze w tej kwestii, w któ-
rej dokonałam osiągnięć. Na przykład mam za
sobą świetne wystąpienie jako prelegentka.
Myślę sobie, cóż, dobrze to robię. Umiem wy-
stępować publicznie. Gdy to samo dziecko,
z przykładu z koszykówką, rozwiązuje zada-
nia matematyczne i nie idzie mu dobrze, tata
zaczyna tracić cierpliwość. Zniecierpliwienie
ustępuje agresji, agresja niewypowiedziana
zaczyna się werbalizować. Idą inwektywy
o byciu głupkiem itp. I bez tego dziecko wie,
że zawiodło rodzica, wie, że nie jest dobre
w tym co robi. Czy jednak pomyśli, że jest
słabe w matematyce? Nie. Pomyśli, że jest
słabe generalnie. Beznadziejne po całości. Bo
tak działają nasze mózgi.
Gdy coś mi nie idzie, myślę o sobie najgo-
rzej. Nikt tak nie umie mi powiedzieć czegoś
przykrego, jak ja sobie sama. Gdy coś mi się
nie udaje, moja samoocena leci na przysłowio-
wy łeb na szyję. Gdy nie udaje się coś w pro-
jekcie lub po prostu w mojej pracy managera,
potrafię przeżywać to wiele dni. A gdybym
tak przenalizowała to co się stało… gdybym
przegadała z kimś mądrym i wyciągnęła wnio-
ski, co lepiej zrobić na przyszłość? Gdybym
przegadała to, co złego się stało i tym samym
mogła pójść dalej szybciej? Bez trzymania
w sobie negatywnych emocji, bez zbędnego
obwiniania siebie i myślenia o sobie najgorzej?
Czy celebrowanie porażki może pomóc?
Sprawdźmy zaproponowany przez Mana-
gement 3.0 model Celebration Grid. Model
ten dostępny jest za darmo na stronie www.
management30.com. Tablica ta bardzo do-
brze nadaje się na czas retrospektyw, gdy
wyciągamy wnioski i ustalamy co jest do
poprawy. Każda sytuacja negatywna, która
się wydarzyła powinna być uznana za błąd,
ale też z tego błędu należy wyciągnąć dobre
wnioski, które powinny lub już się wyda-
rzyły. A dzięki konsekwencjom wprowadzić
poprawne procedury. Nie brzmi to jak cele-
bracja, prawda? Zawaliliście projekt i chcecie
iść na piwo i pizzę? Pewnie! Czemu nie, ale
później i tak usiądźcie do Celebration Grid
i wyciągnijcie z tych błędów jak najwięcej
dobry rzeczy. Celebracja nie znaczy radości
i zabawy. Celebracja to mądre wykorzystanie
sytuacji, która miała miejsce, a była nieprzy-
jemna, błędna lub po prostu była porażką.
62
STREFA FELIETONU
Projekt: MANAGER
dr Jerzy Stawicki
Konsultant i trener zarządzania i zarządzania
projektami posiadający wieloletnie doświad-
czenie w doskonaleniu pracy firm, zespołów,
menedżerów i liderów.
Ekspert z ponad 25-letnim doświadczeniem
w obszarze zwinnego i klasycznego zarządzania
projektami, programami i portfelem projektów,
zwinnego przywództwa oraz zwinnych trans-
formacji i budowania organizacji projektowych.
Wielki fan podejścia Flow Management, wyko-
rzystującego Lean, Kanban oraz TOC, a także
gier symulacyjnych.
Mówi o sobie: „pomagam menedżerom, project
managerom, zespołom i firmom pracować i za-
rządzać efektywniej, mądrzej oraz mieć z pracy
i zarządzania więcej zadowolenia i satysfakcji”.
Fot.
Archiwum
Jerzego
Stawickiego
Podczas ostatnich wakacji przeprowadziłem
duży eksperyment – workation, czyli połącze-
nie pracy z wakacjami, nazywane po polsku
pracowakacje!
Miejscem eksperymentu był wiejski dom
na Podlasiu, gdzieś na wschodzie Polski. Wy-
maganym elementem dla składnika work był
oczywiście Internet i zlecenia od klientów,
a także plan moich prac rozwojowych, doty-
czący nowych produktów i nowych warszta-
tów dla klientów oraz zdobycia nowej wiedzy
w nowym obszarze. Niezbędnym elementem
dla składnika vacation były bociany w gnieź-
dzie naprzeciwko wiejskiego domu, jeże
i wioskowe koty przychodzące na jedzenie na
nasze podwórko. A także: cerkwie prawosław-
ne, święta prawosławne oraz rower i grzyby
w okolicznych lasach. No i oczywiście „Duch
Puszczy”.
Eksperymenty robimy po to, by uzyskać
new learnings, zdobyć nową wiedzę i nowe
doświadczenia. Jakie więc były moje najważ-
niejsze lekcje?
Moje workation zadziałało całkiem nieźle.
Przekonałem się przy tym, że najważniejszym
czynnikiem sukcesu – jak zresztą w wielu
innych dziedzinach – jest mindset. Trzeba
bowiem koniecznie mieć mindset pozwalający
na elastyczne, tak, tak: agile’owe połączenie
dwóch, jak się wydaje zupełnie odrębnych rze-
czy: pracy i wakacji.
Mindset, który nazywam także modelem
mentalnym – to obrazy, założenia, przekona-
nia, stereotypy, które tkwią w naszym umyśle
Eksperyment Workation
i Duch Puszczy
Jerzy Stawicki
i za pomocą których interpretujemy samych
siebie, innych oraz otaczający nas świat. Jak
napisałem w jednym z poprzednich felieto-
nów: „Modele te determinują to, co widzimy
i jak się zachowujemy, reagujemy na różne sy-
tuacje i jak się komunikujemy”.
Na podstawie swoich wieloletnich do-
świadczeń mogę powiedzieć, że bardzo wiele
problemów, błędów i absurdów zarządzania
firmą, projektem, czy zespołem a także pro-
blemów życiowych wynika z błędnych modeli
mentalnych, czyli błędnych fundamentalnych
koncepcji biznesowych stosowanych przez
menedżerów i decydentów lub... życiowych.
Tak oto eksperyment workation doprowa-
dził mnie do kwestii znaczenia (niedocenia-
nia?) roli mindsetu, modeli mentalnych nie
tylko w zarządzaniu.
Gdy rozpoczynałem eksperyment nurtowa-
ło mnie pytanie: czy to w ogóle naturalne po-
łączenie? Bo przecież albo pracuję, albo jestem
na wakacjach. „Albo – albo” to takie myślenie
wg logiki arystotelesowskiej, czyli typowej dla
cywilizacji Zachodu. Ale Wschód (Chińczy-
cy) mają inne podejście: „i jedno i drugie (i to
i tamto)”, zupełnie inne od tego europejskie-
go (greckiego). Wschód myśli i działa zgodnie
z zasadą współzależności i holizmu: zmiany
i przeciwieństwa sprawiają, że nic nie istnieje
w stanie odosobnienia i niezależności – każda
rzecz łączy się z całą resztą rzeczy. Więc wa-
kacje łączą się też z… pracą.
Akurat jedna z moich pasji to filozofia
Wschodu, więc dla mnie to odejście od „albo –
albo” i przestawienie się na „i – i” dokonało
się już jakiś czas temu. Jeśli jednak ktoś z Was
trzyma się – i to mocno – logiki Arystotelesa,
to na pewno będzie miał problemy z realizacją
workation.
W ten sposób eksperyment workation do-
prowadził mnie do zachodniej logiki i wschod-
niego podejścia holistycznego.
I jeszcze jedno pytanie: a co ze znaną
koncepcją work-life balance? Wydaje się bo-
wiem że workation wręcz burzy równowagę
pomiędzy pracą a odpoczynkiem, powodując,
że zarówno jedno, jak i drugie staje się bardzo
nieefektywne. Jeśli jednak mamy odpowiedni
mindset i zastosujemy wschodnie podejście
holistyczne, to dojdziemy do wniosku, że kon-
cepcję work-life balance z powodzeniem może
zastąpić work-life integration. I lądujemy oczy-
wiście w… workation. Tylko, by ta integracja
była efektywna, skuteczna i przynosiła satys-
fakcję i wiele funu, potrzeba jeszcze czegoś.
Potrzeba bowiem zastosowania przy
tej integracji work i vacation efektywnych
i skutecznych metod pracy. Metod i praktyk
zwinnych: backlogu zadań, pracy iteracyjnej
z zastosowaniem różnej długości time-boxów,
a także przeglądu produktu i retrospektywy.
Chcecie mieć flow podczas workation? Za-
stosujcie… Flow Management i Agile podczas
workation, w odniesieniu do obu jej składni-
ków. Naprawdę!
Zwinne metody pracy muszą być uzupełnio-
ne o silną samodyscyplinę, samoorganizację
i efektywne zarządzanie zadaniami. Koniecz-
ne jest także wypracowanie – znowu drogą
eksperymentowania – rozsądnej równowagi
pomiędzy tymi dwoma elementami. Co –
wierzcie mi – nie jest tak łatwe, jak się wydaje.
Spytacie teraz z pewnością: a co to jest
ten – wymieniony na początku felieto-
nu – „Duch Puszczy”? Na to pytanie odpo-
wiedź z pewnością znajdziecie sami... gdzieś
w sieci.
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 63
STREFA FELIETONU
kroki, a Twoja skrzynka mailowa zostanie prawdziwą
ostoją:
1. podziel swoją skrzynkę mailową na 4 foldery, na-
dając im nazwy według uznania,
2. każdej osobie od której otrzymałeś maila, ustaw
rutynę przenoszenia go do jednego z folderów,
3. ustal konkretny system kontroli każdego z folde-
rów, np. łapa 1: co 2h, łapa 2: co 8h, łapa 3: co 4h,
łapa 4: co 24h.
4. stosuj to podejście do każdego nowego maila któ-
ry pojawi się w Twojej skrzynce.
Choć na początek brzmi to jak ogrom pracy, robiąc
to systematycznie dojdziesz do momentu, w którym
do Inboxa wpadać będą tylko „dziewicze” elektro-
niczne listy, podczas gdy cała uporządkowana reszta,
spokojnie czeka w wyznaczonych miejscach. Pamię-
taj również o dobrych wilczych praktykach:
1. działaj z mailem od razu jeśli zadanie nie wymaga
wiele pracy, lub
2. zaplanuj prace z nim na dogodny moment, lub
3. oddaje go innemu wilkowi (deleguj), lub
4. zjedz i zapomnij.
Rysunek X obrazuje las maili w percepcji obu typów
użytkowników poczty elektronicznej.
Rysunek X
Największym benefitem takiego podziału skrzynki
przychodzącej okazuje się spokój, jaki osiągamy
wiedząc, że wszystkie te rozpraszające maile są ska-
tegoryzowane i policzone. Koniec z kompulsywnym
szukaniem po nazwisku, dacie czy tytule. Koniec
z przepełnioną skrzynką, do której strach jest za-
glądnąć.
Epilog
Sama idea podziału skrzynki mailowej na 4 ka-
tegorie, pochodzi z nieaktywnego już podcastu
3% Lepszy autorstwa Marcina Kądziołki. Koncepcja
lasu jest już zabiegiem czysto artystycznym. Mam
ogromną nadzieję, że niezbyt komplikującym tę pro-
stą w gruncie rzeczy metodę organizacji maili. Nie
ma bowiem znaczenia czy podzielisz skrzynkę na
Łapy, Poziomy, Szuflady oraz czy będzie ich 3, 4 czy
5. Ważne, że zastosujesz to higieniczne podejście,
a nikt nigdy nie powie do Ciebie: To znajdź mi to
w scenopisie...
szczycie łańcucha pokarmowego. Trzeba je obserwo-
wać dość często i reagować szybko na jakikolwiek
ruch z ich strony. To kategoria dla tych, których ma-
ile chcesz kontrolować najbardziej. Może być to szef,
szef szefa, VP, Dyrektorzy, CEO, CTO, ale też mąż
lub żona jeśli sobie życzysz. W to miejsce będziesz
zaglądać najczęściej.
Łapa druga – Samce i Samice Alfa
To wiodące osobniki z innych stad (działów/firm).
Mogą pomagać lub sprowadzić uwagę drapieżników.
Mogą też po prostu egzystować obok i dostarczać
cennych informacji. Trzeba je obserwować, zacho-
wując rozsądek. Komunikacja z nimi jest raczej rzad-
ka, ale może zawierać zarówno pochwały jak i ataki
na twój zespół. Mogą się tu znaleźć również osobniki
innych gatunków (czyt. spoza organizacji).
Łapa trzecia – Wataha
Twój zespół czyli Młode Wilki. Gdy trzeba, będą dla
Ciebie walczyć, a później zawyjecie razem do księ-
życa. Trzeba je obserwować cały czas. Mogą potrze-
bować pomocy lub po prostu odrobinę uwagi. Kto
zadziera z jednym wilkiem zadziera z całą watahą.
Łapa czwarta – Roślinożercy
Ta grupa to zarówno zwykli przeżuwacze, jak i wiel-
kie osobniki. Łączy ich fakt, że dla watahy są raczej
częścią ekosystemu niż zagrożeniem lub szansą.
Trzeba je obserwować, ale niezbyt nadgorliwie. W tej
grupie znajduje się każdy, kogo nie ma pozostałych
trzech.
Droga od ujadacza do wyjadacza
Parafrazując opowieść o dwóch wilkach symboli-
zujących wewnętrzna walkę dobra ze złem w czło-
wieku, wilki z naszego lasu dzielą się na dwa typy:
ujadacze oraz wyjadacze. Te pierwsze charakteryzuje
przypadkowość, strach i ciągłe narzekanie na sytu-
acje w lesie. Te drugie to ich przeciwieństwo. Mają
wszystko pod kontrola, są pewne siebie i wiedzą
czego chcą. Rysunek Y obrazuje jak las widzą oba
typy wilków.
Rysunek Y
Zastanawiasz się, jak stać się wyjadaczem w korpo-
-lesie? Wystarczy, że wprowadzisz w życie poniższe
Szczere pole. Chyba jesień. Dwóch mężczyzn roz-
mawia na błotnistej drodze. Jeden z nich zaczyna
czytać scenopis.
– Kiedy wyjechali na wyniosłość drogi, oczom
ich ukazał się las.
– Przewróć stronę…
Chyba każdy z nas wie jak kończy się ten dialog.
Jeśli nie, odsyłam do filmu Nic Śmiesznego Marka
Koterskiego. Jeżeli natomiast zdarza Ci się, ni-
czymAdasiowiMiałczyńskiemuprzegapićczasem
ważny elektroniczny list, ten artykuł jest właśnie
dla Ciebie.
Wyobraź sobie, że jesteś królem wilków, a las
w którym żyjesz pełen jest zwierząt. Część z nich
należy do Twojej watahy, a pozostałe to inne dra-
pieżniki oraz roślinożercy. Wśród tych pierwszych
znajdują się samce i samice alfa innych gatunków,
a na horyzoncie czasem pojawia się nieznane Ci
zwierzę, którego zamiarów nie znasz. Jeśli jesteś już
w tym świecie, dokonajmy teraz kilku personifikacji.
Las maili
Dla potrzeb tego artykułu, załóżmy, że las to skrzyn-
ka mailowa, a każde zwierzę będzie reprezentowało
maila od kogoś należącego do jednej z kilku kategorii.
Na przykład obecność niedźwiedzia w lesie oznaczać
będzie, że gdzieś w skrzynce czai się e-mail o „du-
żej wadze”. Analogicznie dzik czy sarna (na margi-
nesie dodajmy tylko, że samiec sarny to kozioł, nie
jeleń, a samica to koza. Jeleń jest innym gatunkiem
z odpowiednio: bykiem oraz łanią). Obowiązkiem
króla wilków, jest zadbać o to, żeby mieć całościowy
ogląd na cały las (skrzynkę mailową) tak, aby jednym
ruchem łba móc sprawdzić czy on i wataha są bez-
pieczni. Jako przywódca stada, bez przerwy musisz
obserwować otoczenie, żeby nie dać się zaskoczyć.
A zagrożenie może przyjść z wielu stron. Z ilu do-
kładnie? Pomimo faktu, że młody wilczek jest inteli-
gentniejszy niż najmądrzejszy pies, dla uproszczenia
przyjmiemy, że z tylu ile wilk ma łap. Każda łapa
symbolizuje folder do którego należy przekierować
wszystkie zwierzęta (maile) z danej grupy.
Łapa pierwsza – Drapieżniki
To osobniki na które trzeba uważać najbardziej.
Mogą być szansą jak i zagrożeniem. Znajdują się na
Selekcja naturalna
maili, czyli: jak
zawsze spadać
na cztery łapy
Marcin Wilczak
64
STREFA NA LUZIE
Fot.
Karolina
Grabowska
z
Pexels
Eskalacja na sam biegun
– list otwarty do M.
Marcin Wilczak
Niniejszym tekstem rozpoczynamy nowy
cykl w ramach Strefy na Luzie, zatytułowa-
ny SOR: Subiektywnym Okiem Redaktorów.
Będziemy w nim prezentować redakcyjne
spojrzenie na otaczającą nas rzeczywi-
stość. Pojawią się tu listy, checklisty, anali-
zy, opowieści, case studies i co nam jeszcze
życie przyniesie bazując, na naszym ponad
stuletnim (naturalnie sumarycznie) do-
świadczeniu w zarządzaniu projektami. Na
pierwszy ogień: list otwarty do PSM-a, czyli
Projektowego Sprytnego Mikołaja.
Listopad to czas zadumy. Siedzieliśmy więc
tak sobie, każdy w swojej bańce, sącząc ka-
kao, dyniową latte, kasztanowy syrop czy
co tam kto miał pod ręką i tworzyliśmy listy
rzeczy o których marzymy. Niekoniecznie
nowy telefon, krawat czy kosmetyk. Myśle-
liśmy o czymś szerszym i większym. O czymś
co sprawi, że nasza praca stanie się jeszcze
lepsza. Zdając sobie sprawę, że nie wszyst-
ko znajduje się w strefie naszego wpływu,
postanowiliśmy napisać list do… Mikołaja.
W końcu zarówno 6 grudnia jak i Gwiazdka
wyglądają na całkiem nieźle zorganizowany
projekt, nieprawdaż? Oto wspomniamy list:
Drogi Sprytny Mikołaju!
Jesteśmy grupą ponad dwudziestu zmieniają-
cych świat na lepsze wolontariuszy mających
na co dzień także inne obowiązki. Do większo-
ści z nich (przynajmniej w godzinach 8-16+)
należy prowadzenie projektów, praca z róż-
nymi zespołami, klientami czy komitetami
sterującymi. Jako, że zbliża się czas spełniania
życzeń, postanowiliśmy poprosić Cię o pomoc.
W tym liście zawarliśmy nasze codzienne bo-
lączki, zagwozdki i wyzwania. Jeśli naprawdę
istniejesz (szantaż emocjonalny) spraw, by to
o czym marzymy, stało się naszą rzeczywisto-
ścią. Jeśli to możliwe, bardzo prosimy żeby:
• ludzie nie urywali komunikacji w pro-
blematycznej sytuacji (np. kiedy goni nas
czas – a dla nas nie jest tak łaskawy jak dla
Ciebie – zadanie ma być wykonane już lada
dzień, a okazuje się, że nie tylko nie jest za-
częte, ale też kontakt z tą osobą się urywa.
Brak jest informacji czy i na kiedy będzie wy-
konane, co sprawia, że praktycznie nie mamy
możliwości interwencji. Już lepiej otrzymać
złe wieści, niż nie otrzymać ich wcale);
• skończyły się niepotrzebne eskalacje
często zastępujące normalną dyskusję,
przeistaczające się potem w prawdziwe –
jakbyś to określił – burze śniegowe. My
używamy innego zwrotu ale nie wypada go
używać w liście do tak zacnej osoby (kolejny
szantaż emocjonalny);
• zniknęła arogancja osób, które przychodzą
do projektu i bez obserwacji stanu faktycz-
nego krytykują pracę zespołu i chcą „ukła-
dać wszystko na nowo”;
• Klienci zaczęli być bardziej zdecydowani
i nie dorzucali ciągle wymagań, wzmaga-
jąc niechęć zespołu projektowego;
• komunikacja polegała na mówieniu lub
pisaniu, by być zrozumianym, a nie tylko
wyrzucaniu z siebie swoich myśli. Co wię-
cej, żeby nie mieszała się ta asynchroniczna
z synchroniczną, w dodatku niesymetryczną!
• ludzie przestali podchodzić do pracy
emocjonalnie i przez pryzmat ego;
• tzw. wyższy management na poważnie
podchodził do komunikowanych pro-
blemów organizacyjnych czy projektowych
(a poza tym, żeby uważali podczas prezen-
tacji, żeby nie trzeba im było tłumaczyć, że
chmurka na slajdzie oznacza jednak coś złe-
go dla projektu, a nie nasze samopoczucie);
• nie trzeba było 50 razy przypominać się
z każdym zadaniem wpisanym do Jira/Tre-
llo/Asana (nie wiemy co Wy tam używacie
na biegunie, ale od lat dowozicie na czas,
wiec prosimy właśnie o taki rezultat);
• organizatorzy spotkań pisali ich agendy
zawierając choćby mgliste, ale jednak cele;
• na spotkaniach telefony leżały ekranami
w dół, a ich właściciele nie zerkali na nie co
chwile, nie mówiąc już o ich używaniu;
• komunikacja dotycząca opóźnień lub
przekroczeń pojawiała się przed ich wy-
stąpieniem, a zamiast narzekania pojawiło
się szukanie rozwiązań;
• fast-tracking nie był drogą na skróty
a ryzyko czymś jedynie złym, w dodatku już
zmaterializowanym;
• zniknęła każda „Zosia samosia”, tj. in-
dywidualista, który bierze na siebie za dużo
i mówi: ja zrobię, ja potrafię, a potem jak ma
za dużo i jak się nie wyrabia, włącza tryb My
i mówi, że zespół nie dowiózł;
• bez żalu można było pożegnać osoby za-
rządzające przez konflikt (choć różnice
zdań są nieuniknione), ukrywające proble-
my, zwalające winę na drugą stronę i wy-
wołujące tym sposobem niepotrzebne spory
i chaos
• każdy pamiętał, że kiedyś opuści dany pro-
jekt, ale twarzy ani nazwiska nie zmieni,
więc szczerość, szacunek i prawdomów-
ność są wartościami podstawowymi.
Jest tego jeszcze trochę, ale grudzień tuż tuż,
więc nie chcielibyśmy za bardzo obciążać Two-
jego backlogu.
Pozostajemy z wyrazami szacunku,
Ada, Adrian, Aneta, Anna, Bartosz, Dominika,
Ela, Ewa, Joanna, Joanna, Kamila, Karolina,
Karolina, Kornelia, Magda, Malwina, Marcin,
Mateusz, Michał, Monika, Renata, Szymon
i Weronika.
Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 65
STREFA NA LUZIE
SOR: Subiektywnym Okiem Redaktorów
PROCUREMENT
L T
T
F T T
Koło Fortuny
Rebusy
Zostań królem/królową lasu
Szczegóły jak i sam regulamin konkursu możesz znaleźć na:
strefapmi.pl/regulamin-listopad2022/
Koniecznie polub też post o aktualnym wydaniu Strefy PMI na naszym
profilu LinkedIN lub/i Facebook a odpowiedzi prześlij na adres
strefapmi@pmi.org.pl w temacie pisząc Konkurs 11.2022.
Do wygrania naturalnie mamy recenzowaną w tym numerze książkę. Za prawidłowe odgadnięcie Rebusów
oraz hasła z Koła Fortuny, pierwsze 3 osoby otrzymają poradnik Projekt Osobisty autorstwa Piotra Walenko
z autografem.
Już trzeci raz w tym roku, zachęcamy do zgadywania
co kryje się za niewidocznymi na tablicy literkami.
Może poza listem do Mikołaja, warto napisać jakiś inny?
Nie kręć kołem, nie kupuj samogłosek i spółgłosek.
Po prostu wyślij poprawną odpowiedź!
Podpowiedź: Jeszcze nie kontrakt, ale już konkret.
Hasło jest w języku angielskim.
Na dokładkę mamy obrazkowe skojarzenia.
Poniżej znajdują się dwie pary zdjęć tworzące po jednym haśle z gatunku zarządzania projektami.
Podpowiedź: obie odpowiedzi są w języku angielskim i dotyczą procesów zakupowych.
Dla osób, które lubią wyzwania mamy nie lada gratkę.
Do wygrania 3 eBooki również recenzowanej w tej
numerze pozycji: Design Thinking. Jak wykorzystać
myślenie projektowe do zwiększenia zysków Twojej firmy.
Wystarczy, że na adres redakcji prześlesz nam dowód,
że wdrożyłeś/wdrożyłaś selekcję naturalną maili opisaną
na stronie 64 tego numeru.
In THIS we trust... Buy or not to buy, that is the question...
_X_ _RT J_ _G_ _NT M_K_ or _ _Y
2
2
3x
2
1 1
1 1
2
66
STREFA NA LUZIE
Bezpłatna prenumerata
„Strefy PMI” dla wszystkich
członków PMI Poland Chapter!
Nie czekaj i zamów:
StrefaPMI.pl/prenumerataPMIPC
Otrzymasz pocztą każdy nowy numer
„Strefy PMI” na wskazany adres!
Zapraszamy na: StrefaPMI.pl
Strefa PMI, nr 39, listopad 2022

Strefa PMI, nr 39, listopad 2022

  • 1.
    Listopad 2022 nr39 www.strefapmi.pl Kwartalnik Project Management Institute Poland Chapter Fot. stock.adobe.com ZŁOTY SPONSOR: ISSN 2353-3137 Project Manager w hybrydowej rzeczywistości – by mniej znaczyło więcej Dominika Kantorowicz Cała nadzieja w porażce Wywiad z Jarkiem Łojewskim Leadership: Crucial Aspects of Being a Leader Andrii Nemyrovets Gdzie jest złoty środek pomiędzy Product Discovery a Delivery? Katarzyna Wawrowska Elastyczność w projektach infrastrukturalnych – fakt czy mit? Case study budowy mostu w Serbii Ewelina Adamczuk, Tomasz Wrzesiewski s. 48 s. 32 s. 24 s. 10 s. 27
  • 3.
    Redakcja Strefy PMI: SzymonPawłowski (redaktor naczelny), Dominika Kantorowicz (zastępca redaktora naczelnego), Mateusz Szymborski (lider marketingu), Michał Barcik, Aneta Catalan Sikorska, Kamila Czerniak, Anna Gambal, Ada Grzenkowicz, Joanna Kruszyńska, Karolina Kryńska, Joanna Lampart, Adrian Nowaczyk, Weronika Parusel, Monika Potiopa, Renata Puszkiel, Karolina Studzińska, Malwina Szopa, Kornelia Trzęsowska, Marcin Wilczak, Bartosz Zych. FOTOGRAFIE: AzVirt Ogranak Beograd, Allegro, Uruel's archive, TEDx Gdynia, Arch. Jarka Łojewskiego, Projekt Nurture, Michał Łagoda Kinga Bożkiewicz / Podpunkt, Arch. Jerzego Stawickiego, stock.adobe.com, Pexels. PROJEKT I SKŁAD: Anna Bar – Cyklopia Studio www.cyklopia.pl KONTAKT: e-mail: redakcja@strefapmi.pl, tel: 503-011-508, www.strefapmi.pl, facebook.com/strefapmi, twitter.com/StrefaPMI, linkedin.com/company/strefa-pmi, slideshare.net/StrefaPMI. Zastępca redaktora naczelnego Redaktor naczelny Drogi Czytelniku, oddajemy w Twoje ręce 39. wyda- nie naszego kwartalnika. Czujemy dumę! I choć to nie okrągłe wyda- nie (na które już zbieramy siły!), to właśnie teraz chcemy podzielić się z Tobą naszą radością. Dlaczego? Po pierwsze: zainspirował nas fe- lieton Kingi Matysiak (s. 62) i wywiad z Jarkiem Łojewskim (s. 48), z których wy- łania się jasne przesłanie – porażki są naszą codziennością i to tylko od nas zależy, czy wyciągniemy z nich wnioski i zbudujemy na nich ostateczny sukces. Ale – czy potrafimy świętować sukces? Czy może dajemy sobie zaledwie 30 se- kund uznania i chwały dla naszej wytrwałości czy pracowitości, po czym rzuca- my się w wir obowiązków i kolejnych wyzwań? My postanawiamy – nie tym razem! Po drugie: wybieramy radość z drogi, nie z mety, z małych kroków, usprawnień i bu- dowania dobrych nawyków. Po garść inspiracji właśnie w tym duchu zapraszamy Cię do niniejszego numeru! Jeśli, tak jak my, cenisz ewolucyjne podejście – mamy dla Ciebie kolejne kroki do zbu- dowania optymalnego przepływu pracy na drodze do sukcesu Twojej organizacji (Ewa Koprowska, s. 36). W tym duchu przyglądamy się obszarowi sztucznej inteligencji i au- tomatyzacji. W badaniach dostrzegamy trend wzrostowy dla projektów z elementami AI, stąd kompetencje z tego obszaru to nie tyle przygotowywanie się do wyzwań jutra, co umiejętne zarządzanie projektami już dzisiaj (Maciej Bodych, s. 12) Zaś automatyza- cja, zwłaszcza w dostępnym dla nas świecie no-code, to nie tyle should, co zdecydo- wanie must have! (Aleksandra Dajerling, s. 44). Pokaźną część niniejszego wydania zajmują treści związane z przywództwem (Andrii Nemyrovets, s. 10), motywowaniem (Amanda Głowik, s. 20) inspirowaniem (Uruel Wer- nars, s. 46), rezyliencją i wynikającą z nich – produktywnością. Małgorzata Kusyk przed- stawia remedium na trudne czasy – rezyliencję, dzieląc się z nami wiedzą jak każdy z nas, małymi krokami, może ją osiągnąć (s. 16), a Agnieszka Adamusińska proponuje środki zaradcze, gdy na profilaktykę jest już za późno (s. 34). Hybrydowy model pracy, który dla wielu jest już codziennością, to z kolei nowy test dla produktywności indy- widualnej i zespołowej. Dlatego w tym numerze znajdziecie nasze „sprawdzam” i kilka porad ułatwiających organizację pracy (Dominika Kantorowicz, s. 24), a także gotową receptę na przekucie satysfakcji członków zespołu w efektywność (Alicja Korzeniew- ska, s. 22). A co przygotowaliśmy dla Ciebie z innych obszarów? Dla produktowców – wyjątkowy temat – Dual Track łączący proces Discovery z Delivery (Katarzyna Wawrowska, s. 32) oraz zoom na MVP w procesie dostarczania produktu (Krzysztof Jastrzębski, s. 58). Dzięki Ewelinie Ziółkowskiej i Teresie Bęben poznamy przydatne praktyki efektywne- go uczenia się (s. 30), a od Remigiusza Orzechowskiego dowiemy się, jakie korzyści dają nam narzędzia umożliwiające integrację zarządzania zadaniami i projektami (s. 18). Przyglądamy się też mitom, takim jak rzekomy brak elastyczności w projektach infra- strukturalnych (Ewelina Adamczuk i Tomasz Wrzesiewski, s. 27) a także przybliżamy garść aktualności ze świata wydarzeń branżowych i PMI PC (relacje z AgileByExample i Management 360° oraz zapowiedź 17. Międzynarodowego Kongresu PMI PC). Zapraszamy do lektury! Change before you have to. – Jack Welch Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 3 3
  • 4.
    Spis Treści STREFA KONGRESU 717th International PMI Poland Chapter Congress. It’s time for a revolution 8 Wyjść poza ramy – rewolucyjne oblicze Kongresu Paulina Głogowska STREFA WIEDZY 10 Leadership: Crucial Aspects of Being a Leader Andrii Nemyrovets 12 Sztuczna inteligencja – czy to temat dla kierownika projektu? Maciej Bodych 14 To Go or Not to Go Wonders CEO... Go! Go Backwards! Andrzej Kacperski 16 Jak radzić sobie ze stresem w projektach? Małgorzata Kusyk 18 Dlaczego zarządzanie zadaniami projektowymi jest niewystarczające? Remigiusz Orzechowski 20 Motywacja zespołów projektowych, czyli dla każdego coś innego Amanda Głowik 22 Jak mieć udany dzień? Czynniki satysfakcji z pracy w zespołach IT Alicja Korzeniewska STREFA PRAKTYKI 24 Project Manager w hybrydowej rzeczywistości – by mniej znaczyło więcej Dominika Kantorowicz 27 Elastyczność w projektach infrastrukturalnych – fakt czy mit? Case study budowy mostu w Serbii Ewelina Adamczuk, Tomasz Wrzesiewski 30 Skąd wiesz to co wiesz, czyli kilka sprawdzonych sposobów na uczenie się poprzez praktykę Ewelina Ziółkowska, Teresa Bęben 32 Gdzie jest złoty środek pomiędzy Product Discovery a Delivery? Katarzyna Wawrowska 34 Człowiek w kryzysie. Jak trudne czasy wpływają na kondycję emocjonalną pracowników i co w tej kwestii może zrobić manager Agnieszka Adamusińska 36 Kanban małymi krokami, cz. 2. STATIK – systematyczne podejście do wdrożenia metody Kanban Ewa Koprowska 38 Zawsze pod ręką – ulubione zakładki do zadań specjalnych. Project Managera skrzynka z narzędziami, cz. XXIII Ada Grzenkowicz 42 Z Kanbanize od strategii do realizacji Dariusz Ciechan, Jerzy Stawicki 44 Roboty w akcji! Automatyzacja w świecie no-code Aleksandra Dajerling STREFA WYWIADU 46 Leading Through Inspiration Interview with Uruel Wernars 48 Cała nadzieja w porażce Wywiad z Jarkiem Łojewskim 52 Architektura zaczyna się od doświadczeń człowieka Wywiad z Mikołajem Twardowskim STREFA PMI PC 54 Dookoła projektu, czyli relacja z Konferencji Management 360° Patryk Szlęk STREFA WYDARZEŃ 56 Powrót do kina. AgileByExample 2022 – relacja z wydarzenia Kacper Białkowski, Karolina Szczepaniak STREFA STUDENTA 58 Jak metodyki zwinne rozwijają produkty? Krzysztof Jastrzębski STREFA RECENZJI 60 Przedsiębiorczy umysł – co skrywa głowa lidera? Mateusz Szymborski 60 Design Thinking w praktyce Malwina Szopa 61 12 kroków do rozwoju Marcin Wilczak 61 Nić Ariadny dla PM-a w labiryncie pracy hybrydowej Bartosz Zych STREFA FELIETONU 62 Zbudowani z porażek Kinga Matysiak 63 Eksperyment Workation i Duch Puszczy Jerzy Stawicki STREFA NA LUZIE 64 Selekcja naturalna maili, czyli: jak zawsze spadać na cztery łapy Marcin Wilczak 65 Eskalacja na sam biegun – list otwarty do M. Marcin Wilczak 66 Koło Fortuny, Rebusy, Konkurs 4
  • 6.
    HadroneTM PPM One place. Allprojects. Best-in-class project portfolio management solution. Wszystkie projekty w jednym miejscu Priorytetyzuj. Dostarczaj. Maksymalizuj korzyści Szybkie wdrożenie. Łatwe użycie www.hadrone.com
  • 7.
    17. Międzynarodowy Kongres PMIPoland Chapter pod ha- słem It’s time for a revolution to powrót do stacjonarnej for- muły corocznego wydarzenia PMI PC, w nowym stylu. Mam przyjemność koordy- nować końcową fazę realizacji tegorocznego Kongresu i muszę powiedzieć – będzie się działo! Wiedzę do stworzenia 17. Kongresu czerpaliśmy z dotychcza- sowych edycji stacjonarnych, jak również z poprzednich dwóch wydarzeń kongresowych, odbywających się w formie online ze względu na panującą wtedy pandemię. W tym roku zapraszamy uczestników do udziału w Kongresie w hotelu Sheraton w War- szawie, 21-22 listopada. Podczas trwającego dwa dni Kongresu będziecie mieli okazję posłuchać wystąpień fantastycznego grona prelegentów oraz wziąć udział w sesjach warsztatowych. W tym roku postawiliśmy na ciągłość doświadczeń kongresowych, zatem warsztaty będą odbywały się w trakcie wystąpień prelegentów – zaplanujcie swo- ją agendę uważnie! Nie zapominamy także o panelach dyskusyjnych i networkin- gu – serdecznie zapraszamy na panel, podczas którego poroz- mawiamy o współpracy z innymi organizacjami pozarządowymi. Okazji do wymiany doświadczeń, poznania nowych osób i, mówiąc wprost, networkingu, pojawi się wiele! Sercem każdego wydarzenia, w tym naszego Kongresu, są jed- nak jego uczestnicy, dlatego gorąco zachęcamy do udziału i bę- dziemy czekać na Was w Warszawie! Korzystając z okazji i (mam nadzieję) jeszcze paru linijek miejsca na stronie, chciałbym podziękować wszystkim Wolontariuszom i Wolontariuszkom, którzy stworzyli tegoroczny Kongres. Dzię- ki Waszym pomysłom i tytanicznej pracy, to wydarzenie będzie szczególne! Do zobaczenia na Kongresie! Michał Prorok Koordynator Projektu Kongresu Dyrektor Zarządzający Oddziału Wrocław PMI PC Sponsoring Paulina Miśkiewicz Marketing Paulina Głogowska Ewelina Prucnal IT Alan Zajączkowski Mikołaj Kubiński Łukasz Strzelec Prelegenci Marta Ciak Koordynator Projektu Kongresu Michał Prorok Main Event Żaneta Solon Uczestnicy Monika Czerniejewska Wsparcie Zespołu Beata Rzeźnik Piotr Mróz 17. Międzynarodowy Kongres PMI Poland Chapter przygotowali: IT’S TIME FOR A REVOLUTION 17TH INTERNATIONAL PMI PC CONGRESS 21-22.11.2022, Warsaw Złoty Sponsor PMI PC Platynowy Sponsor Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 7
  • 8.
    życielka i dyrektoroperacyjny platformy MasterMatch.online. Podczas swojej pre- lekcji opowie nam, jak robić biznes z ludźmi i jakie są niezbędne narzędzia CEO w świecie Web 2.0. Michał Mądry z kolei wskaże, jak wyjść ze sztywnych schematów i ram me- todologii, by rozwinąć prawdziwą zwinność biznesową i korzystać z różnych rozwiązań, dopasowanych do swoistych wyzwań orga- nizacji. Od Jarosława Łojewskiego nauczymy się, że z każdej porażki możemy wynieść wartościową lekcję na przyszłość. Zachęca- my również do przeczytania wywiadu z nim w bieżącym numerze Strefy PMI. Nie za- braknie również warsztatu, gdzie zobaczymy, jak perfekcyjnie zarządzać jedną z najdroż- szych wartości, czyli czasem, a tego nauczy nas Martyna Krawczyk – czołowy ekspert w swojej dziedzinie. Będziemy też grać w karty, które tym razem może nie przepo- wiedzą nam przyszłości, ale wskażą, jak efek- tywnie komunikować się z osobami o różnym stylu myślenia, oraz z czego wynikają kon- flikty i napięcia, nieuniknione w codziennej czytać, a zakończyło na całkowitej zmianie dotychczasowej formy Kongresu! To wydarzenie będzie zupełnie inne niż do tej pory, ponieważ czasy również są inne. Nie chcemy długich, ciągnących się wykła- dów, w czasie których zasypiamy po 15 mi- nutach i nie pamiętamy pierwszego zdania. Tym razem będzie szybko i intensywnie, ale tak samo efektywnie i inspirująco! Wyszli- śmy naprzeciw oczekiwaniom i stworzyliśmy zupełnie nową formę prelekcji i warsztatów, która gwarantuje, że po tych dwóch dniach wrócicie do domu pełni nowej energii, po- mysłów oraz motywacji do pracy. Pomogą nam w tym specjaliści z wieloletnim do- świadczeniem, którzy doskonale wiedzą, jak z obszernej wiedzy wydobyć najlepszą esen- cję do przekazania Wam podczas swoich wystąpień. Pełen wachlarz prelegentów Jedną z osób, które niewątpliwie znają się na rewolucji, jest Joanna Mosur, zało- Mamy ogromną przyjemność zaprosić Pań- stwa na 17. edycję Kongresu PMI Poland Chapter, która po trudnych czasach pan- demii wraca do nas w formie stacjonarnej w Warszawie. Spotkamy się 21 i 22 listopada, by zaczerpnąć powiewu świeżej wiedzy i inspiracji po okre- sie niejakiego przewrotu, który pozwolił nam cofnąć się, spojrzeć krytycznie na dotychcza- sowe działania i wyciągnąć z nich wnioski. Kongres na nowo Okres pandemii pokazał nam, że istnieje inna droga, którą możemy podążać, a napotkane trudności to po prostu chwilowa niedogod- ność, którą możemy obrócić w rewolucyjne rozwiązania. Z tego powodu właśnie tego- roczne hasło Kongresu brzmi „It’s time for a revolution”, ponieważ rewolucja nastąpiła nie tylko na świecie, ale również w wewnętrz- nych strukturach PMI. Zaczęło się od innego podejścia do nowej wersji PMBOK® Guide, którego – nie oszukujmy się – w końcu da się Fot. stock.adobe.com Wyjść poza ramy – rewolucyjne oblicze Kongresu Paulina Głogowska IT’S TIME FOR A REVOLUTION 17th International PMI Poland Chapter Congress 21-22.11.2022, Warsaw 8 STREFA KONGRESU
  • 9.
    wraz z CzłonkamiStowarzyszenia WIOSNA oraz Fundacji Potrafię Pomóc. Poruszą oni wątek organizacji pożytku publicznego oraz spróbują odpowiedzieć na pytania, czy NGO to praca, misja czy praca z misją i czy jest tam miejsce dla ekspertów, oraz czy Project Manager w organizacji non-profit może roz- budować swoją karierę. Temat niewątpliwie ciekawy i interesujący, dlatego zachęcamy wszystkich do uczestnictwa. Jeśli już jesteśmy przy aktywności wo- lontariackiej, to z tego miejsca warto gorą- co podziękować wszystkim osobom, które przyczyniły się do organizacji wydarzenia oraz poświęciły swój czas i energię, by do- pracować każdy szczegół do samego końca. Wolontariat w PMI PC pokazuje, że nawet mimo trudnych czasów i kryzysu, potrafimy się zmobilizować i dzięki wspólnemu celowi, zaangażowaniu oraz pasji stworzyć coś nie- samowitego. Biznesowe wsparcie Kongres PMI oprócz wolontariuszy tworzą także Partnerzy, bez których organizacja tego wydarzenia nie byłaby możliwa. Szczególne podziękowania kierujemy do Złotego Sponsora PMI PC – firmy Hadrone, Platynowego Sponsora Kongresu – firmy Po- stdata, a także Partnerów Kongresu – Strefy PMI, kancelarii prawniczej Casus Iuris oraz twórców platformy MasterMatch.online. Cieszymy się, że naszymi Partnerami zostają firmy, które angażują się w rozwój i wspie- ranie relacji biznesowych. Dziękujemy za zaufanie i wkład, by to wydarzenie było nie- powtarzalne! Zapraszamy wszystkich serdecznie na 17. Międzynarodowy Kongres PMI Poland Chapter! Paulina Głogowska paulina.glogowska@pmi.org.pl przez Aleksandrę Sylwester-Kanofocką jest stworzony dla Was. Porusza temat czę- sto pomijany przy pracy kierownika projektu, lecz również niezwykle istotny, a mianowi- cie – jak przekazać oraz przejąć nowy projekt i jak zrobić to dobrze, by zapewnić ciągłość działania firmy. Dzięki temu unikniecie dłu- gich godzin straconych na „wdrażanie się” oraz szukanie szczątkowych informacji i od- powiedzi. Nie zapominamy o agile Tematów z zakresu agile i Scrum również nie zabraknie, a jednym z prelegentów, który go poruszy będzie Scott Ambler, współtwórca Disciplined Agile (wywiad ze Scottem moż- na przeczytać w 38. wydaniu Strefy PMI). Radosław Czahajda wytłumaczy nam, co to właściwie znaczy „być zwinnym” i jak kształ- tować agile mindset na co dzień. Karolina Ru- cińska z kolei przedstawi studium przypadku na przykładzie projektu NPD (New Product Development), gdzie obiektem zaintereso- wania będzie wartość. Nie mogło również zabraknąć Magdaleny Baran, która przeszła drogę od pieczenia ciast do humanizowania pracy w organizacjach. Adam Michalczyk poruszy dyskusję na temat transformacji cyfrowej oraz tego, czym właściwie jest ta „prawdziwa” zdolność do adaptacji. Czy zastanawialiście się kiedyś, czy możliwe jest zbudowanie dużego lotniska w bardzo krótkim czasie? Łukasz Filut odpowie na to pytanie i udowodni, że tak, dzięki połączeniu metodyk klasycznych ze zwinnością projek- tową. A kiedy zarządzanie projektami wpędzi nas w króliczą dziurę bez dostępu do światła, na pomoc przychodzi Wojciech Dymowski, który pokaże, jak wyleczyć chroniczne pro- blemy w naszym podejściu. Siła wolontariatu Jednym z tematów, którego oczywiście nie może na Kongresie zabraknąć, jest panel dys- kusyjny NGO, który poprowadzi Magdalena Sobantka, Członek Zarządu PMI PC ds. NGO pracy. Tą niewątpliwie ciekawą dyskusję i ćwiczenie poprowadzi dla nas Magdalena Kotowska. Marcin Orocz wyjaśni różnice między podejściem SMART oraz OKR, dzięki czemu dowiemy się, które z nich bardziej pasuje do naszej organizacji, oraz jak je wdrożyć, a po warsztacie przygotowanym przez Gabriela Sznajdera praca z interesariuszami wyższe- go szczebla lub sponsorem przestanie być koszmarem spędzającym sen z powiek nie- jednego menedżera projektu. W myśl zasady „szczęśliwy pracownik to efektywny pracownik”, nauczymy się, jak zmienić kulturę organizacyjną i sprawić, że ludziom będzie pracowało się po prostu lepiej, a to wszystko dzięki warsztatowi Pauliny Augustowskiej. A skoro jesteśmy już przy zacieśnianiu więzi, to jednym ze szkoleń, na które niewątpliwie trzeba się wybrać, jest gra symulacyjna przygotowana przez Jerzego Stawickiego oraz Dariusza Ciechana, sta- nowiąca połączenie zabawy i nauki o prakty- kach i metodach flow managementu. Kolorowe karteczki, nożyczki, stopery; paćkanie się klejem i mazanie markera- mi – czy to brzmi jak powrót do szkolnych czasów? Być może, jednak zaprowadzi nas to również do inspirujących wniosków i por- cji wiedzy, a to wszystko dzięki Agnieszce Makarowicz i Przemysławowi Hermanowi i ich warsztacie na wesoło. Nie myślcie jednak, że Kongres to tylko gry i zabawa – gwarantujemy, że meryto- ryki nie zabraknie! Marcin Stefański i Jerzy Łuczak na podstawie swojego wieloletnie- go doświadczenia opowiedzą o statusach programowych w procesie zarządzania pro- jektami w Postdata, jednej z wiodącej firm dostarczającej rozwiązania IT dla biznesu, natomiast Piotr Tomszys opowie, jak od- nieść sukces w projektach związanych z wy- twarzaniem oprogramowania. Filip Iwański z kolei przeprowadzi nas przez tematy zwią- zane z e-commerce oraz wdrożenia strategii unified experience dla marki Outhorn. Jeśli jesteście na początku drogi w no- wym projekcie, to warsztat przygotowany Partnerzy: Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 9
  • 10.
    • be decisive,use different sources as input, and don’t make emotional moves, • be courageous and take responsibility, • enable and embrace others’ talents, • provide constant and unbiased feedback, appreciation, and guidance, • possess highly developed emotional intel- ligence, • promote and embody only ethical beha- viour, • continue self-development and promote it among followers. Leadership is not management (but it may include it). People follow true leaders when they believe and trust them. Anyone can demonstrate leadership abilities, and the for- mal job title is not a necessary attribute of a leader. I had a Business Analyst on one of my previous projects who had managed to become a true leader of one sub-team. She was so much in What makes a good leader? Leadership starts with yourself. First, you must cope with yourself and have well-de- veloped personal leadership to become a role model for your followers. In other words, you can’t be great at everything, but if you pro- mote something in your group, you should demonstrate it by your example. A leader in- spires his followers and serves as an example to others. Leadership skills. You may find a long list of leadership skills in different sources. From my point of view, all of them can be grouped into 3 categories: Establishing a vision, Crit- ical thinking, and Interpersonal skills (incl. motivation, communication, conflict man- agement, etc.). To elaborate more on this, a leader should: • start with the end result in one’s mind: have a vision of where you’re going and build your path there, We often use the word “leadership” in dai- ly life, applying it to some skill, attitude, or even a group of people. The term is so commonly used that its meaning seems obvious. But is it? Let’s dive into the topic and see what makes a true leader, how to become one, and what leadership’s differ- ent features are. The standard definition of leadership is “the ability of an individual or a group of individ- uals to influence and guide other members”. Some traits of a person’s character may strengthen one’s leadership. Charismatic leaders possess a strong personality type that enables them to guide many people by finding proper words and emotional triggers to build confidence in their minds. It’s truly inspiring, and people feel energized to get things done. Still, I believe that leadership is not something you are born with; it’s a skill that we may train or gain through life expe- riences. Fot. stock.adobe.com Leadership: Crucial Aspects of Being a Leader Andrii Nemyrovets 10 ARTYKUŁ SPONSOROWANY STREFA WIEDZY
  • 11.
    PMP Senior ITProject Manager at SoftServe with vast experience across different domains (Healthcare, VOD, Travel, BigData, etc.), re- sponsible for all project aspects and knowl- edge areas. Gained experience also in one of the largest FMCG companies in the world, where implemented joint projects with retail clients. Passionate about Wakeboarding and Kitesurfing. Andrii Nemyrovets ing the right people on the project and keeping them motivated, the other person was able to drive business extension and address the challenges. They’ve found a way to apply their strong sides together, which resulted in even more successful collaboration with motivated teams, smooth operations, and new business opportunities. Earn your leadership every day. One can’t be recognized as a leader to sit back then and relax. Leadership should be applied and demonstrated continuously. Otherwise, the group will lose faith in such a person and see no value in following him. Constantly grow your emotional bank account with people and take good care of it. Trust helps leaders progress and advance in one’s endeavors, but any manipulative or non-ethical behav- iour will be treated as betrayal and break the trust immediately. To conclude, leadership is crucial, as it brings lots of positive impacts from different angles: • It enables a group of people to achieve po- sitive outcomes. • It increases people’s faith, resulting in more efficient work, low attrition, and sa- tisfied members. • It helps you to grow as a professional, as well as others, to develop their skills, ownership, and creativity. • Last but not least, it drives an organiza- tion’s business results. Leadership is a powerful thing requiring a vast amount of work, but it pays off, bring- ing success to you and your organization. Put effort into building your leadership, and its foundation will be one of your best invest- ments for the future. 1. https://www.coach-you.co.uk/leadership-style-as- sessment/ For example, when the team is relatively fresh and junior, you may want to be more direct or commanding to reach the near- est goals. While this approach may change to “coaching”, once you feel that the team becomes stronger and more confident in what they are doing, followed by a “support- ing” and “delegating” setup. Lack of guidance in immature teams can lead to chaos, poor performance, and disappointment. While ex- cessive control in highly mature units can be treated as micro-management and lack of trust. It is also important to recognize others’ motivational factors, adapt and apply the proper approach to each person according- ly, and embrace others’ leadership endeav- ors: strong leaders help other leaders grow. Emerging leaders should not be perceived as competition but rather as a helping hand and an excellent opportunity for delegation, the possibility to focus on strategic objectives, and scaling up. Collaborate with other leaders. Lead- ership is not only about being an individual leading a group but also involves interactions with other leaders: within the project, your organization, the client’s organization, or third parties. Keeping the balance between your goals and others’ interests is essential. The best-case scenario is when you collab- orate with those parties and share the same vision and approach. The opposite method is when leaders compete or continuously disa- gree, creating disorder and chaos. Some time ago, I was working in a program with two leaders of opposite types: one was highly people-oriented and affiliative, while the other one was result-driven and com- manding. The first one was a charismatic per- son who built great teams and relations with people, putting team members’ interests at the top. Everyone was delighted working with him as a person. The other leader was strict and demanding, but his working style led to excellent business results and new opportu- nities. Even though it was sometimes hard to deal with this kind of person, he produced many innovative ideas and could always find the solution to any issue or prevent one. Many were turning to this leader for a piece of ad- vice and mentorship; it was a great example of thought leadership in practice. There was some “storming” period in these leaders’ collaboration, confronting how things should be done. But later, it resulted in perfect synergy. While one was more focused on hav- the context of the team’s activities, continu- ously introduced new approaches and features resulting in several improvements, and estab- lished a strong personal touch with everyone involved that both team and client trusted her more than themselves when it comes to that scope. She had no legitimate power over those people, but they always followed her advice and asked for guidance without hesitation. Under her leadership, the project was able not only to achieve product’s performance im- provements and cost of operations reduction but also to keep and grow top talents in that team, resulting in client and team satisfaction. Understand your leadership style. Differ- ent sources distinguish multiple leadership styles. I like Goleman’s categorization: Com- manding, Visionary, Affiliative, Democratic, Pacesetting, and Coaching. Even though each type’s overall emotional impact may differ, there’s no “good” or “bad” leadership style. Each can be unique and helpful, de- pending on the circumstances. Take time to understand your style, its pros, and cons, and use it wisely. Various assessment resources may help you identify your dominant leader- ship style1 . Be firm but agile. Different circumstances might require different leadership styles to be applied. Each person has some primary leadership style, but to succeed, you must consider situational leadership. This in- cludes: identifying the team’s current stage of development, applying the appropriate leadership approach, and adjusting it when the team gets to the next level of its ma- turity. Fig. 1. Hersey & Blanchard Situational Leadership Model Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 11
  • 12.
    dzaniu projektami napewno zainteresują nas algorytmy oparte na logice rozmytej (podej- mowanie decyzji w przypadku braku pełnych danych), uczenie się maszyn (w celu wy- ciągania wniosków ze zdobytej wiedzy) czy inteligentne interfejsy (do automatycznego monitorowania, raportowania i zarządzania). Popatrzmy na kilka potencjalnych obszarów, które moim zdaniem mogą dotknąć pracy kierownika projektu. Wykorzystanie danych i wiedzy Szacowanie czasu, budżetu czy pracochłon- ności to dla nas wszystkich stała zmora projektów. Wyniki zależą od osoby, która po- daje dane, doświadczeń i stosowanych me- tod, a nawet różnią się w zależności od pory roku (szybkość prac budowlanych), kursów walut, czy organizacji, w której dany temat jest szacowany (na przykład: różne podejście do ryzyka). I jak tutaj przyjąć rzetelne dane? Już teraz firmy gromadzą dane o historycz- nych projektach, aby lepiej szacować przyszłe przedsięwzięcia (na podstawie danych, a nie głowy eksperta). Przykładem może być kie- rownik projektu z Anglii, który nie uwzględnił Wikipedia). I taka ogólna definicja daleka jest od pomysłu na zastosowanie jej do zarządza- nia projektami, no chyba, że ktoś potraktuje MS Projecta jako urządzenie/program, który mógłby mieć sztuczną inteligencję i zastą- pić kierownika projektu... Zdecydowanie ła- twiej będzie nam zinterpretować sztuczną inteligencję według definicji Andreasa Ka- plan i Michaela Haenlein „zdolność systemu do prawidłowego interpretowania danych pochodzących z zewnętrznych źródeł, nauki na ich podstawie oraz wykorzystywania tej wiedzy, aby wykonywać określone zadania i osiągać cele poprzez elastyczne dostosowa- nie”. Czyż nie tak działamy w projektach?! Jako unikalne przedsięwzięcia i dedykowany zespół pozyskujemy wiedzę i ją przetwarza- my, aby osiągnąć cele projektu i korzyści za nim stojące. Obszary zastosowania Już teraz znamy zastosowania AI w charak- terze rozpoznawania pisma (OCR), tworzenia systemów eksperckich, rozpoznania mowy, czy też budowania profilu klienta. W zarzą- Temat sztucznej inteligencji (artificial intelligence – AI) stał się popularny od kilku lat i pojawił się również w świecie zarządzania projektami. Czy jest to jed- nak kreatywna próba „wciśnięcia” nam nośnego tematu, czy może rzeczywiście powinniśmy jako kierownicy projektów poznać nową dziedzinę wiedzy? Według światowych badań PMI® opublikowanych w Pulse of the Profession 81% ankietowa- nych uważa, że na ich organizację wpływa sztuczna inteligencja. Według badanych, w ciągu najbliższych 3 lat, odsetek projek- tów używających AI wzrośnie na świecie z 23% do 37%. Dane te na pewno dają do myślenia. Przyjrzyjmy się w takim razie bliżej, w jaki sposób sztuczna inteligencja może wpłynąć na kierownika projektu. Definicja sztucznej inteligencji Sztuczna inteligencja to inteligencja wyka- zywana przez urządzania sztuczne (źródło: Fot. stock.adobe.com Sztuczna inteligencja – czy to temat dla kierownika projektu? Maciej Bodych 12 STREFA WIEDZY
  • 13.
    Ekspert w zakresiezarządzania projektami, portfelem projektów i PMO. Specjalizuje się w obszarze usprawnień organizacji poprzez wdrożenie zarządzania portfelem projektów i PMO oraz w obszarze rozwoju kierowników projektów. Od 2003 roku związany z PMI®, gdzie pełnił m.in. funkcję Prezesa Oddziału Polskiego. Z centralą PMI® w USA związany od 2010 roku – obecnie pracuje w Komitecie do Spraw Certyfikacji (CGC). Od 2010 roku prezes firmy WHITECOM Project Experience specjali- zującej się w szkoleniach, ustawianiu PMO oraz zarządzaniu projektami i portfelem projektów. Współautor książki PMO. Praktyka zarządzania projektami i portfelem projektów w organizacji. Maciej Bodych Aby podkreślić nieuchronność zmian dodam, że miałem nadzieję, że sztuczna inteligencja będzie miała problemy z pokonaniem nas w grę w brydża. Oprócz zasad gry trzeba tutaj jeszcze przeprowadzić negocjacje z partne- rem z drużyny oraz przeciwnikami. Wypra- cowane zasady negocjacji między zespołem bardzo często odbiegają od statystycznej strategii postępowania. Niestety w tym roku sztuczna inteligencja ograła ośmiokrotnego mistrza świata w brydża. Kolejny kamień mi- lowy rozwoju AI został osiągnięty. W tej chwili możemy poczekać na zmiany w funkcji kierownika projektu (wdrożone przez PMO w organizacji), ale myślę, że war- to przygotować się na nową rolę – kierowni- ka projektów wdrożeń AI w firmie. Popatrzcie, jaką wartość będziecie stanowić dla waszej organizacji, jeżeli nie tylko potraficie prowa- dzić projekty w firmie, ale również macie wie- dzę o sztucznej inteligencji, która już puka do drzwi waszej organizacji… projektu (i niepowtarzalna), teraz będzie mo- gła zostać zautomatyzowana. Drugim aspektem zastosowania AI będzie optymalizacja organizacji pracy. Systemy do monitorowania rzeczywistego obłożenia pra- cą i optymalizacji pracy pomogą nam znaleźć efektywność w organizacji zadań zespołu projektowego. Oczywiście skala projektu musi być odpowiednia. A może wykorzystamy sztuczną inteligen- cję do wyboru dostawców? Sprawdzenie refe- rencji i wielu parametrów dostawcy, pozwoli nam lepiej wybrać partnera. Nie mówiąc już o sprawdzeniu całej oferty i umowy pod ką- tem kruczków i haczyków stosowanych przez dostawcę. I na koniec czekam na inteligentnego asy- stenta dedykowanego dla kierownika pro- jektu, który odpowie na nurtujące pytania i podpowie co robić w danej sytuacji. Dodat- kowo będzie można się wygadać i komuś po- narzekać na trudy projektu… Monitorowanie i zarządzanie projektem Kolejny aspekt zastosowania sztucznej inte- ligencji to ocena statusu projektu i podejmo- wania decyzji w projektach. Ja już czekam na system, który zaświeci rzeczywiste czerwone światło z wiarygodnym statusem zagrożenia projektu, co więcej – zarekomenduje rozwią- zanie problemu w projekcie wraz z informacją kiedy i kto powinien podjąć decyzję (automa- tyzacja pracy Komitetu Sterującego). Wiarygodna i niezależna ocena statusu projektu może być nie tylko podstawą dla danej firmy, ale również dla inwestora ze- wnętrznego, ubezpieczyciela, czy odbiorców końcowego produktu. Co więcej, taka ocena mogłaby się opierać nie tylko na badaniach aktualnych danych projektowych, ale rów- nież na wnioskach z zakończonych projektów (na przykład: poprzedni „podobny” projekt przy takim statusie jak nasz na koniec opóź- niony był o 68 dni). Podsumowanie Oczywiście wymieniliśmy tutaj tylko kilka aspektówzastosowaniasztucznejinteligencji, które okażą się być może na tyle interesujące, że pojawią się gotowe rozwiązania – zapew- ne najbliższa przyszłość zweryfikuje te plany. Nie rozmawialiśmy o szczegółowym zasto- sowaniu sztucznej inteligencji do tworzenia kodu czy rozwiązywania problemów tech- nologicznych, w których to AI ma już bardzo szczegółowe zastosowania. podczas szacowania opinii zespołu polskiego, ponieważ wziął z bazy danych rzeczywiste koszty 10 ostatnich wdrożeń i przyjął dane do projektu. A teraz wyobraźmy sobie, że w kolejnym projekcie podczas szacowania będę mógł skorzystać ze sztucznej inteligencji, która przetworzy zestawy danych z podobnych projektów z całego świata, wyciągnie wnio- ski i uwzględniając jeszcze czynniki indy- widualne dla projektu podpowie nam jakie szacunki przyjąć dla danego zakresu czy czynności. Aby pokazać siłę AI wystarczy powiedzieć, że odpowiedni algorytm jest w stanie nauczyć się od zera gry w szachy na poziomie arcymistrzowskim w 2 godziny. To pomyślcie, jak szybko przy odpowiednich danych możemy otrzymać wyniki dla nasze- go projektu? Podobne zastosowanie oczywiście wy- korzystamy do zarządzania ryzykiem, gdzie analiza wielu projektów i aktualnych założeń pozwoli nam otrzymać rejestr ryzyk dedyko- wany do danego przedsięwzięcia. Zastosowa- nie tego rodzaju wiedzy w ramach AI może być również wykorzystane do rozwiązywa- nia problemów zaistniałych w projekcie. I tu znowu dane historyczne, wnioski pozwolą nam dobrać najlepsze rozwiązanie do danej sytuacji. Ogromną siłą rozwiązań będzie tutaj moż- liwość podejmowania decyzji na podstawie niepełnych danych (z czym mamy do czynie- nia w projektach). Algorytmy dotyczące logiki rozmytej na podstawie przykładowych, nie- pełnych danych wygenerują nam zależności i zasady, które w tych zbiorach miały miejsce. Miałem okazję analizować dane o noworod- kach, gdzie w szpitalu lekarze badali jakie informacje o noworodku są kluczowe do oceny stanu zdrowia i potencjalnych zagro- żeń chorobami. Analiza danych historycznych pozwalała zbudować reguły decyzyjne, które pomogły w ocenie stanu zdrowia kolejnych badanych dzieci. Organizacja i administracja projektu Skoro już teraz mamy systemy 4D, które po- trafią nam ułożyć harmonogram dla obiektu budowlanego przygotowanego w 3D, to jaka siła może stać za sztuczną inteligencją w tym obszarze? System, który nauczy się i będzie układał harmonogram projektu de- dykowany dla naszego przedsięwzięcia i to jeszcze uwzględniając wcześniej omawiane szacunki? Automatyzacja pracy administra- cyjnej kierownika projektu, która do tej pory wydała się bardzo indywidualna dla każdego Fot. stock.adobe.com Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 13
  • 14.
    can be suspendedor the trends can change so that the design becomes outdated and needs a rework. Reaching the market before it changes Therefore we started to split the work into smaller pieces. We moved from a long-term perspective to yearly, monthly, or even weekly intervals of design and delivery, what best makes sense in the specific case. We are shortening the time to market as much as possible to minimize the probability that our market has changed before we reached it. At the same time, we maximize the chance that our Minimum Loveable Product is still love- able! We plan as late as possible to capture the predictable horizon and meet the most up-to-date customer needs with the specific functionalities of our product. Plan as we go In fact, we start to plan during the project execution, an example of which might be cases, we are overqualified to perform them personally. Fortunately, due to technological progress and the complexity of the contem- porary world, there are much more compli- cated challenges which fulfill our ambitions. It’s not that easy anymore The complication of the worldwide system we function in and a high dynamic of chang- es lead to ambiguity. Each event may have unexpected causes that you may be unable to foresee. The bankruptcy of your biggest competitor, which you would find favorable, may cause your common supplier to have too few orders to operate, which puts you in trouble as well. What is a fundamental truth today, may be a false concept tomorrow. Thus, in many cases, we cannot make a de- tailed plan for a long-term investment as it is already outdated when completed. Plan- ning a shopping mall construction, which is to end in 4 years, should I spend my time designing each tile? Before the actual con- struction, the specific model manufacture Even having an astonishing and marvelous idea in the business area, someone will fi- nally ask: “Will it pay off?” Most economic assessment methods require specific in- formation on the estimated income and costs. As long as we solve a complicated problem with a low level of ambiguity, we can develop a detailed plan and an accu- rate cost estimation. But how do we de- cide on the project undertaking if we don’t know yet what the final product will look like and what resources we need for the execution? When Henry Ford introduced an assembly line in 1913, he expected the employees to carry the small, simple pieces of the produc- tion process. In those days, most potential employees were uneducated and had no par- ticular qualifications to deliver complex tasks. He used to say, “Nothing is particularly hard if you divide it into small jobs”. Nowadays, most of these tasks are overtaken by robots. At production sites, machines assemble and weld the elements and at offices, we use pro- grams to automate repetitive tasks. In most Fot. stock.adobe.com To Go or Not to Go Wonders CEO... Go! Go Backwards! Andrzej Kacperski 14 STREFA WIEDZY ARTYKUŁ SPONSOROWANY
  • 15.
    Portfolio Management Expertwith a long- termexperienceinglobalorganizationsrunning the projects on 4 continents. A subject matter expert in Portfolio Governance Model Design and Implementation, which enables the organ- ization to focus the resources and talents on development towards the organization vision. Uses his knowledge and experience to con- tinuously increase the organization efficiency. He supports the organization from the Bottom to the Top in jointly achieving the company's strategic goals. Andrzej Kacperski version of your document, which will be ad- justed by new important questions and which will identify customer needs more and more accurately. Avoid making a complex and complicated material. The document should present only the key needs of the custom- ers which are going to be met, not all of the needs. Reach the decision-maker, when you’re ready! During the idea development you will start to consult it higher in the organization as long as you finally reach a go / no go deci- sion-maker. There are different types of ideas and depending on the scale, the level of in- fluence on the organization and its business, the decision may even require the CEO’s involvement. At this point he should have all the necessary data to decide if the idea is worth doing or if further idea exploration is worth granting a separate budget. You don’t need a “go” decision to succeed The described process may end up on differ- ent organizational levels with “to go” or “not to go” decisions. This is the objective of the presented approach which basically means that if you reach the decision you succeed independently of what kind of decision it is. We all have a lot of ideas but only a few are worth executing. That is why the decision on abandoning the idea is actually more likely to happen and should not be taken personally. It should be threatened as an act of a responsi- ble, data based decision on the explored idea and as an opportunity to start the discovery of another undertaking. Take an external perspective of a custom- er who may be interested in how much the product cost, where it can be bought, will it have a specific function or why is it better than some other products or services on the market? Take a few questions and set the first version of an external Frequently Asked Questions (FAQ). Now let’s think about what questions you may receive from the internal stakeholders. Those questions may oscillate around the reason why we should take on this project as a company as well as what the product development or maintenance is going to look like. Don’t let your perspective limit you! Thinking about the customer needs, in most of the cases, we do it through the prism of our own experience. Unfortunately, what you find as an issue, for the majority of your company customers may not be an issue at all. The strategic objective your idea is go- ing to support may be already supported by some other, more lucrative initiatives, which you are not aware of. That is why you need to come out with your idea to the organiza- tion and start to discuss it. Start the consul- tations as soon as possible, it doesn’t make sense to develop an idea by weeks limiting solely to your own perspective. Preparation of the material for the first discussions should take you about an hour and this is the whole time you sacrifice if the idea’s basic assumptions are obsolete. Idea development Some of the discussions may end up with the conclusion that this product is not ac- tually what we should be doing as the or- ganization, it is not in line with our strategy, it will not enable the organization to serve the customers in the way it is envisioned or some is simply already doing this kind of pro- ject. This is fine! You have consumed only an hour to prepare a document and made a few meetings to develop your perspective and to identify that it is not worth undertaking for the organization. On the other hand, after the first consultation with your close coop- erators, when it’s clear that the idea supports the company goals, this is probably worth doing! Each meeting may provide you with a different view on the specific product's as- pects and customer needs. After the meeting, you will probably need to prepare the next the approaches that include inspect and adapt, backlog refinement, or rolling-wave planning. We start the projects knowing that we want to meet customers’ needs, but we don’t know yet how exactly we will do that or how the final product will look like. If we don’t know what we are to deliver with a pro- ject, this means that we don’t know how much it will cost. Therefore, how should we assess if something will generate a positive cash flow? Is it worth doing? The first question we should answer is if the project we are considering is worth undertaking by our organization. But what does it actually mean? Should I just prepare a cost-benefit analysis? Not exactly. Each company is set up for a purpose. The found- ers usually start with the vision of how the organization is going to look in the future and how it will influence its environment, what may concern the business, social or ecolog- ical aspects. This is a vision which should be shared, understood and strengthened organi- zation-wide. Usually, it is supported by a plan presenting what are our goals for the next few years which will bring us closer to our common vision, to our North Star. This plan is called Strategy. The primary objective of the company is to strive to reach the vision. Therefore you may need to start some pro- ject which is an enabler, required to meet the strategic goal even if its rentability is poor. For example if the company is meant to be climate friendly and its strategic objective is to become climate neutral, it may decide to start to buy green energy which is usual- ly more expensive at the market. It will not necessarily pay off, but it will definitely be worth doing. Work backwards We know that we should not start from the money, so what to start with assessing the idea? Start from the end. Take a mental jour- ney to the future, when your project is finished and the product has reached the market. Take a piece of paper and wonder how your cus- tomers will react to the product. How it will be helpful for them and which of their prob- lems is it going to resolve. What is going to be changed in their behavior? Describe the af- ter-launch state. Then, try to think out what the frequently asked questions are going to be. Put the shoes of different stakeholders. Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 15
  • 16.
    Rezyliencja – remedium natrudne czasy „Najlepszym sposobem zmierzenia się ze zło- żonością emergentną jest postrzeganie zmian w kategoriach szansy, a nie zagrożenia. Zmia- na może być czymś dobrym, jeżeli podejdziemy do niej z otwartością i elastycznością. Z kolei w celu skutecznego uporania się ze złożono- ścią społeczno-polityczną kierownicy projek- tów muszą pogłębić relacje osobiste i nauczyć się słuchać, budować zaufanie, wczuwać się w sytuację innych i posługiwać się różnymi stylami komunikacji”2 . Do tego niezbędna jest nam inteligencja emocjonalna, na którą zgodnie z koncepcją Daniela Golemana składają się cztery po- wiązane ze sobą i wspierające się wzajemnie filary: samoświadomość, samokontrola – zarządzanie sobą, świadomość społeczna i zarządzanie relacjami (Rys. 1). Dwa pierw- sze dotyczą nas samych, czyli między in- nymi: jak dobrze znam siebie i czy czuję się wartościowy oraz czy posiadam zdolność regulowania emocji i adaptacji. Dwa ostatnie skupiają się na naszych relacjach z innymi – poziom empatii i świadomość organizacyjna, zachowywać na nieskończenie wiele różnych sposobów” 2 . 70% problemów wynika z czynników społeczno-politycznych, 20% ze złożono- ści emergentnej, a tylko 10% ze złożoności strukturalnej. Jaki z tego wniosek? Więk- szość kierowników projektów nie została przygotowana do radzenia sobie z dzisiej- szymi wyzwaniami2 . W konsekwencji obserwujemy wzrost wypalenia zawodowego i permanentnego zmęczenia, a w rezultacie coraz więcej za- chorowań – cierpi nie tylko nasze ciało, ale także i umysł. Jak pomóc sobie w powrocie do stanu równowagi, kiedy doświadczamy ciągłego napięcia i nie jesteśmy gotowi do zmian? Zainwestować we wzmacnianie odporności psychicznej – rezyliencji. W tym artykule przedstawię dlaczego war- to, aby liderzy projektu rozwijali inteligencję emocjonalną oraz praktykowali uważność oraz jak te umiejętności wpływają na budo- wanie rezyliencji na wielu poziomach: indy- widualnym, zespołowym i organizacyjnym. Podzielę się też listą prostych narzędzi i prak- tyk, które sama stosuję. Polacy są wyczerpani przez pandemię, wojnę, kryzys. „Polskie społeczeństwo zżera ‘rdza’ jaką jest stres” – uważa prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny. Zdaniem eksperta nasze społeczeństwo jest przepełnione lękiem po tym, jak od trzech lat żyje w ciągłym „stanie awa- ryjnym”1 . Dodatkowo, wzrost złożoności w projektach nie ułatwia Project Manage- rom życia, a tylko potęguje sytuacje stre- sogenne. Czy wiesz, że aż 80% czasu, podczas szko- leń poświęca się złożoności strukturalnej projektu – WBS, ścieżka krytyczna, proces zarządzania ryzykiem? A tylko po 10% pozo- stałym?2 Współczesne projekty natomiast charak- teryzują się dużą złożonością emergentną, która dotyczy zmian w projekcie i jego oto- czeniu oraz społeczno-polityczną, która odnosi się do umiejętności interpersonal- nych, relacji, osobowości i zachowań, które powstają w warunkach stresu2 . „Nie mamy jednoznacznej odpowiedzi na py- tanie, jak powinniśmy zarządzać zachowania- mi dużej liczby interesariuszy, którzy mogą się Fot. stock.adobe.com Jak radzić sobie ze stresem w projektach? Małgorzata Kusyk 16 STREFA WIEDZY
  • 17.
    Pasjonatka zarządzania projektamiz ponad 20-letnim doświadczeniem w globalnych projektach i programach w różnych sektorach i branżach. Ambasadorka zwinności i turkusu, mentorka, trenerka biznesu i społeczniczka. Specjalizuje się w tranzycjach i transforma- cjach, łącząc w nich podejścia tradycyjne i zwinne. Właścicielka AgilePMO, koordyna- torka merytoryczna Akademii Leona Koźmiń- skiego, twórczyni innowacyjnych programów szkoleniowych i rozwiązań biznesowych z za- kresu zarządzania projektami, zespołami i orga- nizacjami oraz przywództwa takich jak Akade- mia Transition Managera oraz współtwórczyni Akademii Zwinnej Liderki, Akademii Zwinnego Przywództwa. Wyróżniona tytułem „Strong Women in IT 2019” oraz „Strong Women in IT 2021 – Global Edition”. Małgorzata Kusyk czucie sprawią, że nasze relacje z innymi ludźmi staną się bardziej ludzkie, a my bar- dziej szczęśliwi. 10. Skup się Skupienie się na zasobach zamiast brakach, strefie wpływu zamiast rzeczach, nad któ- rymi nie mamy kontroli oraz teraźniejszości zamiast zamartwiania się przyszłością, przy- czyni się do wzrostu rezyliencji. 11. Poszukaj sensu Poczucie sensu naszych działań, prowadzi do większego zaangażowania i może chronić przed skutkami stresu. Wzmacnianie poczu- cia sensu i celu w zespole i organizacji ułatwi Piramida Sensu4 . 12. Szerz pozytywność Nie doceniamy wpływu języka na otoczenie, a słowa mają ogromne znaczenie. Pozytyw- ne wzmacniają, a negatywne potęgują lęki. Zauważenie i przeformułowanie wpłynie na wzrost odporności naszej i zespołu. 13. Wybierz reakcję To ty wybierasz jak zareagujesz. Możesz dać się ponieść emocjom albo wybrać inną drogę. Zamiast przeklinać na korek, możesz zadzwonić do kogoś bliskiego lub posłuchać muzyki. 1. https://wiadomosci.onet.pl/krakow/polacy-sa- -wyczerpani-przez-pandemie-wojne-kryzys- -strach-poteguja-politycy/t2jm27z 2. Susanne Madsen, Moc Lidera Projektu. 7 zasad, które pomogą Ci wspiąć się na wyższy poziom zarządzania projektem, PWN, Warszawa 2022 3. https://grow.betterup.com/resources/resilien- ce-in-an-age-of-uncertainty 4. Zapisując się na Newsletter AgilePMO dostajesz dostęp do narzędzi odwagi menedżerskiej i umiejętności moty- wowania i angażowania jako jedną z trzech najważniejszych kompetencji przywódczych w obecnych czasach. 13 narzędzi wzmacniania rezyliencji 1. Przytul kota Zwierzęta mają pozytywny wpływ na nasz stan psychiczny oraz fizyczny. Pies mobi- lizuje do poruszania się, a kot przez swoje mruczenie między innymi redukuje poziom codziennego stresu. 2. Oddychaj Głęboki oddech nie tylko dotleni nasz mózg, ale także poprawi nasz dobrostan psychiczny. Jużkilkaminutświadomegooddechudziennie wpłynie korzystnie na nasze samopoczucie. 3. Wyjdź z domu Kontakt z naturą służy nam w obszarze zdro- wia psychicznego. Spacer po lesie czy parku pozytywnie wpłynie nie tylko na nasze zdro- wie fizyczne, ale również zadowolenie i po- czucie szczęścia. 4. Prowadź dziennik Spisywanie swoich historii to sposób na do- skonalenie siebie poprzez refleksję. Ta prosta, codzienna czynność poprawi naszą komuni- kację, rozwinie samoświadomość i wzmocni pewność siebie4 . 5. Dziękuj Witamina W, czyli wdzięczność to dostrzega- nie w codziennym życiu powodów do radości i szczęścia. Docenianie siebie, partnera czy współpracowników pozytywnie wpłynie na samopoczucie nasze i innych. 6. Pomagaj Regularne pomaganie zmniejsza poziom stresu. Wolontariat motywuje do pracy nad sobą, poszerza sieć kontaktów, pozytywnie nastraja oraz daje wsparcie do radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami. 7. Zadbaj o odporność fizyczną Ludzie zdrowi i sprawni lepiej znoszą prze- dłużający się stres. Zbilansowana dieta, od- powiednia jakość i długość snu oraz ruch, zwłaszcza na świeżym powietrzu, przyczynią się do wzmocnienia organizmu. 8. Uśmiechaj się Śmiech dotlenia organizm, a dotleniony or- ganizm lepiej funkcjonuje. Poprawia się krą- żenie, praca serca, płuc i mózgu. Jesteśmy skoncentrowani i gotowi do wytężonej pracy i mierzenia się z wyzwaniami. 9. Wzmacniaj relacje Praktyka życzliwości wobec innych powodu- je wydzielanie się endorfin. Empatia i współ- czy jestem katalizatorem zmian i jak współ- pracuję z innymi. Rys. 1. Cztery filary inteligencji emocjonalnej Źródło: Materiały szkoleniowe AgilePMO za Susanne Madsen Natomiast praktykując uważność zbudujemy solidne fundamenty dla rozwoju inteligencji emocjonalnej, co zaowocuje wzrostem rezy- liencji, a w konsekwencji poprawi współpra- cę na wszystkich szczeblach. Rezyliencja nie tylko ułatwi nam radzenie sobie w trudnych czasach, ale także, a może przede wszystkim umożliwi rozwój w kryzysie. Najbardziej odporni pracownicy mają prawie 20% większą elastyczność po- znawczą, a wskaźnik innowacyjności jest u nich wyższy o 22%. Podwładni wysoce odpornych mene- dżerów doświadczają o 52% mniej wy- palenia, są o 78% mniej skłonni do opuszczenia organizacji i nadają o 57% większe znaczenie swojej pracy. Organizacje o najwyższych zagregowa- nych wynikach odporności miały o 42% wyższy roczny zwrot z aktywów i 3,7-krotnie wyższy roczny zwrot z kapitału własnego3. Dlatego też rezyliencja stała się jedną z najistotniejszych kompetencji przyszłości. Pandemia, wojna, kryzys klimatyczny i go- spodarczy oraz inne wyzwania, z którymi na co dzień się mierzymy wymagają od nas szybkiej adaptacji. Profesor Jem Bendell w artykule Głęboka adaptacja: mapa nawi- gacyjna katastrofy klimatycznej namawia do głębokiej adaptacji, na którą między innymi składa się rezyliencja. Rezyliencja pojawiła się również na Mapie Trendów, którą cyklicznie publikuje powoła- ny przez Natalię Hatalską infuture.institute. Natomiast badanie Talent Development In- stitute i Adventure for Thought wykonane na podstawie 100 firm uznało rezyliencję obok Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 17
  • 18.
    żeby „zrobić”, anie tylko „robić”… Produkty są wynikiem zrealizowanych prac, czasami w róż- nych wątkach i toczących się równolegle. W har- monogramie mogą być utożsamiane z kamieniami milowymi. Często cały projekt zaczynamy pla- nować opisując w pierwszej kolejności produkt końcowy i opcjonalnie także produkty cząstkowe. Dzięki temu jesteśmy wstanie lepiej doprecyzo- wać zakres prac wymaganych do dostarczenia produktu(ów) projektu. W przypadku bazowania jedynie na zadaniach narażamy się na ryzyko, iż zaplanujemy wiele różnych czynności, ale niekoniecznie wszystkie z nich będą wymagane i jednocześnie wystar- czające do dostarczenia oczekiwanych wyników, czyli produktów projektu. Trudniejsze będzie też ułożenie zadań w odpowiedniej kolejności, bez świadomości zależności między wynikami (pro- duktami) prac. Wydatki Jeśli projekt wiąże się z wydatkowaniem środków (np. na zakup usług, infrastruktury, licencji etc.) to zarządzanie projektem obejmuje także planowanie i prognozowanie budżetu projektu, oraz śledzenie jego wykonania i analizę odchyleń wydatków pro- gnozowanych i rzeczywistych od tych zaplanowa- nych. Skupiając się jedynie na zadaniach w oczywi- sty sposób pomijamy aspekt finansowy projektu. Co więcej, często wystąpienie wydatków w cza- sie jest związane z elementami harmonogramu projektu (np. rozpoczęcie/zakończenie realizacji mi, a są to zupełnie inne pojęcia. Harmonogram projektu składa się z pakietów prac/działań, ich grup oraz kamieni milowych, pozwalając zrozu- mieć logikę realizacji prac w projekcie (zależno- ści, ograniczenia etc.) i w konsekwencji określić terminy cząstkowe i finalny termin zakończenia projektu. Zadania co do zasady powinny być uszczegó- łowieniem harmonogramu, a konkretnie uszcze- gółowieniem określonych pakietów prac/działań. Zadania często są tworzone później niż harmono- gram, kiedy już wiadomo kto i co konkretnie bę- dzie robił w projekcie. Jeśli będziemy konstruować harmonogram projektu od razu na poziomie zadań (co jest np. domyślnym sposobem pracy w MS Project), to powstanie nam często bardzo złożony harmonogram, który będzie się zmieniał codzien- nie, a tego nikt nie oczekuje. Takie harmonogramy są bardzo pracochłonne w aktualizacji i utrudnia- ją zrozumienie logiki realizacji prac w projekcie. Bazując na samych zadaniach jesteśmy „ska- zani” na niepoprawną metodycznie i praktycz- nie postać harmonogramu, który w efekcie jest zbyt szczegółowy i często nieaktualny. Obecna w oprogramowaniu do zarządzania zadaniami wi- zualizacja zadań w formie wykresu Gantta może być kojarzona z harmonogramem projektu, którym w praktyce nie jest – to tylko postać graficzna roz- łożenia zadań w czasie wraz z ich zależnościami. Produkty Każdy projekt powinien dostarczyć określony pro- dukt lub wiele produktów. W końcu chodzi o to, Myśląc o realizacji projektu często koncentru- jemy się na zarządzaniu zespołem, a zwłaszcza na komunikacji w zespole, dzieleniu się pracą i monitorowaniu postępów realizacji zadań. Jeśli realizujemy projekty samodzielnie to faktycznie aspekt zarządzania zespołem jest wiodący, ale zdecydowanie niewystarczający, aby efektywnie i skutecznie zarządzać całym projektem. W przypadku projektów realizowa- nych z podwykonawcami jest to jeszcze bar- dziej istotne. Widać to szczególnie jaskrawo w przypadku opro- gramowania służącego do zarządzania zadaniami (tj. JIRA, monday.com, Trello), którego producen- ci reklamują je jako narzędzia do zarządzania pro- jektami. Jest to, mówiąc wprost, nadużycie, bo w praktyce są to narzędzia wspierające „jedynie” zarządzanie zadaniami w projekcie i, co warto przyznać, robiące to często bardzo dobrze. Jednak zarządzanie projektem to dużo więcej! W niniejszym artykule postaram się krótko omówić kluczowe różnice między zarządzaniem samymi zadaniami i zarządzaniem całym projek- tem, starając się pomóc w szczególności w bardziej świadomym doborze narzędzi, które mogą wes- przeć organizację nie tylko w zakresie pracy zespo- łowej, ale także w zakresie zarządzania projektami. Zadania i harmonogram projektu Zadania to nie harmonogram projektu. Często za- dania są utożsamiane z pakietami prac/działania- Dlaczego zarządzanie zadaniami projektowymi jest niewystarczające? Remigiusz Orzechowski 18 STREFA WIEDZY ARTYKUŁ SPONSOROWANY
  • 19.
    Prezes Zarządu HadroneSp. z o.o., Adiunkt w Instytucie Zarządzania Wartości w SGH w Warszawie. Specjalizuje się we wdrażaniu rozwiązań do zarządzania portfelem projektów i projektami oraz kosztami usług, a także pro- jektowaniu i przeprowadzaniu transformacji organizacji IT. Architekt biznesowy oprogra- mowania Hadrone PPM – wiodącego polskiego rozwiązania do zarządzania portfelem projek- tów i projektami. dr Remigiusz Orzechowski dzie IT, które będzie wspierać realizację zadań projektowych. Czasami wykorzystujemy równolegle dwa typy narzędzi, do zarządzania zadaniami i do za- rządzania projektem, które mogą być integrowa- ne. W ten sposób funkcjonuje oprogramowanie Hadrone PPM, które oprócz zarządzania całym portfelem projektów, poszczególnymi projekta- mi i zadaniami, zapewnia także integrację z JIRA. Dzięki temu zespoły wytwórcze nadal pracują w wygodnym dla siebie środowisku, a kierownik projektu łatwo monitoruje postępy realizacji za- dań i wpływ ewentualnych opóźnień w zadaniach na harmonogram projektu. Podsumowanie Celem tego artykułu było wskazanie różnic między samym zarządzaniem zadaniami pro- jektowymi, a zarządzaniem całym projektem. W szczególności przed wyborem odpowiedniego narzędzia informatycznego wspierającego orga- nizację projektową warto przeanalizować, jakie faktyczne potrzeby ma nasza organizacja (tylko zadania, czy całe projekty), nie poprzestając tylko na komunikatach marketingowych dostawców oprogramowania, którzy często nadużywają ter- minu „zarządzanie projektem”. W tym artykule opowiedziałem o tym, dlacze- go zarządzanie zadaniami jest niewystarczające do efektywnej i skutecznej realizacji projektów. W kolejnym numerze Strefy PMI podpowiem z kolei, dlaczego zarządzanie projektem nie jest wystarczające do tego, aby organizacja realizo- wała najlepsze możliwe projekty, mieszczące się w ograniczeniach finansowych i zasobowych, osiągając zakładane efekty, zgodnie ze strategią organizacji. Obserwując postępy prac w harmonogramie, wy- datkowanie środków i wykorzystanie pracochłon- ności kierownik projektu może identyfikować ryzyka z wyprzedzeniem, dostarczając podstaw do podejmowania decyzji przez osoby nadzorują- ce projekt. Skupiając się tylko na zadaniach dowiemy się o opóźnieniach oraz przekroczeniach budżetów i zasobów już po fakcie, więc nie będziemy mogli nic z tym zrobić. Plan bazowy Plan bazowy projektu jest swego rodzaju kon- traktem zawieranym (najczęściej nieformalnie) między kierownikiem projektu i organizacją. W planie bazowym umawiamy się na to co ma być zrobione, w jakich terminach i przy wyko- rzystaniu jakich środków (pieniądze, czas pracy zespołu) oraz jakie efekty spodziewamy się osią- gnąć w wyniku realizacji projektu. Plan bazowy nie jest wyryty w kamieniu – może się zmieniać, ale takie zmiany muszą być wykonywane pod kontrolą, przez odpowiednie osoby i ze świado- mością wpływu zmian w planie na różne aspekty projektu, a w szczególności na jego uzasadnienie biznesowe. Skupiając się tylko na zadaniach tracimy kon- trolę nad harmonogramem, budżetem, zasobami i efektami. Wystawiamy się na ryzyko niezreali- zowania kluczowych etapów i całego projektu w oczekiwanych terminach i przy oczekiwanym zaangażowaniu zasobów (finansowych i ludzkich). Nie mamy również kontroli nad zmianami w spo- dziewanych efektach projektu, co może wpłynąć na utratę uzasadnienia biznesowego projektu, o czym jednak nie będziemy wiedzieć. W dynamicznie zmieniającym się świecie pla- nowanie wcale nie przestało być istotne – wręcz odwrotnie, nabiera na znaczeniu, abyśmy mogli zapanować nad tą zmiennością i podejmować świadome decyzje na bieżąco. Zgodnie z mak- symą, że „plan jest niczym, ale planowanie jest wszystkim”… Zintegrowane zarządzanie zadaniami i projektem Zarządzanie zadaniami jest więc jednym z wymia- rów zarządzania projektem. Bardzo ważnym, ale z pewnością nie jedynym. Same zadania też mają różny charakter, od lekkich i zwinnych, często wizualizowanych na tablicach Kanbana, do bar- dziej formalnych, z zaplanowanymi terminami re- alizacji i pracochłonnością, przepływami prac do zlecania i odbierania zadań, służące do rozliczeń między zleceniodawcą i zleceniobiorcą. Warto o tym pamiętać, dobierając odpowiednie narzę- określonego pakietu prac/działania czy też osią- gnięcie kamienia milowego). Oczekiwane jest zatem prognozowanie zmian w rozłożeniu wydatków w czasie w ślad za po- wiązanymi przesunięciami w harmonogramie projektu. W oprogramowaniu Hadrone PPM takie przesunięcia prognoz wydatków mogą odbywać się automatycznie, redukując pracochłonność dla kierownika projektu i zapewniając aktualność da- nych po każdej aktualizacji harmonogramu. Zasoby Zasoby, które najwygodniej planować na po- ziomie kompetencji, a nie konkretnych osób, stanowią drugi „budżet” projektu, pozwalający zapanować nad planowaną, prognozowaną i rze- czywistą pracochłonnością projektu. Pracując tylko na zadaniach dowiemy się po fak- cie, ile faktycznie poświęciliśmy czasu na realizację zadań, ale nie będziemy w stanie zapanować nad wykorzystaniem pracochłonności w skali całego projektu. Narażamy się więc na ryzyko, że projekty będą zbyt pracochłonne, a tym samym, zbyt kosz- towne. Czasami uwzględniamy też koszty pracy w budże- cie projektu, bazując na określonych stawkach kosz- towych dla poszczególnych kompetencji i łączymy wykorzystanie kompetencji z harmonogramem pro- jektu, żeby zrozumieć jak pracochłonna jest realiza- cja poszczególnych działań, etapów, faz etc. Do tego również same zadania nie będą wystarczające. Efekty projektowe Projekty służą wprowadzaniu zmian w organi- zacji. Zmiana zawsze wiąże się z dążeniem do osiągnięcia określonych efektów, które z kolei są fundamentem uzasadnienia biznesowego pro- jektu. Zarządzanie efektami i wydatkami pozwala również na śledzenie trwałości uzasadnienia biz- nesowego projektu podczas jego realizacji. Skupiając się jedynie na zadaniach nie będzie- my mieli pewności, czy realizacja tych zadań jest celowa, czyli czy przyniesie określone efekty po projekcie. Dobre zaplanowanie efektów pozwala skonkretyzować uzasadnienie biznesowe projek- tu i dookreślić zakres prac projektowych. Ryzyka Zarządzanie ryzykiem w projekcie pozwala na identyfikację zagrożeń dla realizacji projektu (w odniesieniu do harmonogramu, budżetu czy też wykorzystania zasobów) a także szans oraz podejmowanie działań mających na celu zapo- bieganie wystąpieniu zagrożeń i maksymalizacji szans. Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 19
  • 20.
    • test MotywacjiReiss’a RMP (Reiss Moti- vation Profile), i wiele innych, które wspomagają leaderów w podejściu do motywacji pracownika. Informacje, jakich dostarczają nam wyni- ki testów, pozwalają lepiej zrozumieć różne typy osobowości, ich motywatory oraz czyn- niki stresujące. Na podstawie tej wiedzy oraz indywidualnych rozmów możemy określić, w jaki sposób najbardziej optymalnie działa dana jednostka. Zadbaj o podstawy Poruszając temat motywacji, nie sposób nie wspomnieć o najbardziej rozpowszechnionej teorii potrzeb i motywacji według Abraha- ma Maslowa. Zakłada ona, że zaspokojenie potrzeb wyższego rzędu pojawia się dopiero w momencie zaspokojenia potrzeb niższego rzędu. Przekładając to na świat organizacji i zarządzania projektami: jeśli zespół nie będzie czuł stabilności zatrudnienia w or- ganizacji, nie będzie obdarzony szacunkiem i uznaniem, bardzo ciężko jest osiągnąć stan wysokiej motywacji zespołu. Dlatego też tak ważne jest stworzenie solidnych podstaw i zrozumienie, co dla jednostki jest najważniejsze podczas realizacji projektu. Przyglądając się wielu użytkownikom social mediów i grup skierowanych do branży IT nie sposób nie zauważyć, że poza indywi- dualnymi cechami osobowości istotną rolę odgrywa generacja, z której się wywodzą. kowana przez czynniki zewnętrzne, takie jak system kar lub nagród. Przeważnie mniej mobilizująca lub mobilizująca krótkotrwa- le, na przykład na czas wykonania danego zadania, polecenia lub w celu uniknięcia kary – a to, umówmy się, nie jest zbytnio motywujące. Powiedz mi, kim jesteś, a powiem Ci, co Cię motywuje Znamy podział motywacji i wiemy, skąd się bierze, ale jak odkryć, kogo co motywuje? Myślę, że tutaj możemy pochylić się nad indywidualnym podejściem do każdego członka naszego zespołu i nad personali- zacją komunikacji. Któż z nas nie lubi być traktowany indywidualnie i mieć poczucie, że produkt, usługa czy też komunikacja jest „skrojona” pod nas? Dlaczego tej wiedzy nie wykorzystać podczas motywacji i komu- nikacji z naszym zespołem? Tutaj z pomocą przychodzą z pomocą wszelkiego rodzaju testy osobowości, jak na przykład: • pięcioczynnikowy test osobowości (The Big 5 Model) Paula Costy i Roberta Mc- Crae, • test osobowości Sixteen Personality Fac- tor Questionnaire – 16PF, • test osobowości Myers-Briggs, MBTI, • test Gallupa, • test zachowań DISC oraz Extended DISC, Nie od dziś wiemy, że zmotywowany pra- cownik dostarcza lepsze jakościowo wyni- ki pracy, jest bardziej zaangażowany oraz kreatywny. Idąc tym tokiem, managero- wie, project managerowie czy Scrum Ma- sterzy zastanawiają się: jak zmotywować zespół? Czy mamy na to realny wpływ? A może jest to cecha charakteru, której nie da się zaszczepić w zespole? Przyjrzyj- my się tematowi nieco bliżej. Motywacja stanowi jedno z tych zagad- nień psychologii (z powodzeniem adapto- wanych do dziedziny zarządzania), które wciąż oczekuje na bliższe zbadanie i analizę. Współcześnie uważa się, że jest to proces regulacji psychicznych, które nadają zacho- waniu człowieka energię i ukierunkowują go na realizację konkretnego celu. Siła moty- wacji uzależniona jest od subiektywnego postrzegania atrakcyjności celu oraz przeko- nania o możliwości jego osiągnięcia. Najbardziej popularnym podziałem w za- kresie motywacji jest podział na motywa- cję wewnętrzną i zewnętrzną. Motywacja wewnętrzna jest rozumiana jako wewnętrz- ne napięcie, które powoduje w nas potrzebę osiągania sukcesów i kolejnych celów oraz dążenie do pogłębienia i rozwoju własnych umiejętności. Zwykle jest ona motywacją o wiele silniejszą niż motywacja zewnętrz- na, ponieważ wiąże się z własnym „ja”, czyli budowaniem obrazu własnej osoby. Nato- miast motywacja zewnętrzna jest uwarun- Fot. stock.adobe.com Motywacja zespołów projektowych, czyli dla każdego coś innego Amanda Głowik 20 STREFA WIEDZY
  • 21.
    Obszar najwyższej wydajności F a z a m o b il iz a c ji F a z a r o z b r o je n ia Zbyt silne pobudzenie, niepokój Niedostateczna motywacja do wysiłku,apatia Wydajność Niepokój Fot. stock.adobe.com Project managerka, pasjonatka zarządzania projektami. Swoją wiedzą i doświadczeniem stara się dzielić poprzez kanały social media i zachęca do poznania tajników zarządzania. Znaleźć ją można przede wszystkim na Insta- gramie pod nazwą @Pani_PMka. Amanda Głowik społu. Powinno być lekkim wyzwaniem, któ- re rozwija określone kompetencje, natomiast mieści się we wspomnianej granicy i czas na jego realizację jest odpowiedni. Według Howarda Gardnera, psychologa z Harvar- du i twórcy inteligencji wielorakiej, „stan uskrzydlenia”, czyli zmaksymalizowania zdolności intelektualnych, koncentracji i mo- tywacji wewnętrznej powstaje w momencie, kiedy zajmujemy się zadaniami leżącymi w obrębie naszych zainteresowań, spra- wiającymi nam przyjemność, będącymi dla nas wyzwaniem, ale nie przytłaczającymi. W odniesieniu do motywowania zespołu, na- leży zwrócić uwagę, jak istotnym elementem jest dobór zespołu projektowego pod wzglę- dem umiejętności, zainteresowania na przy- kład daną technologią czy zróżnicowania pod względem doświadczenia – tak, aby projekt mógł być zrealizowany, był rozwijający dla zespołu projektowego, ale nie przytłaczał swoją złożonością. Podsumowanie Chciałabym, żeby wybrzmiało to, jak istot- ne jest indywidualne podejście do członków zespołu, zrozumienie poziomu kompetencji i zdolności oraz realizowanie przez nich za- dań, które będą wyzwaniem. Do nas, jako ka- dry managerskiej, należy również zadbanie o atmosferę i komfort pracy. A do samych jednostek należy zadbanie o wypoczynek, wewnętrzną motywację i podejmowanie się zadań, które „uskrzydlają”. Pierwsze ramię odwróconej litery U nakre- śla stan niskiego niepokoju i niskiej wydaj- ności, czyli stan apatii lub niedostatecznej motywacji do wysiłku. Szczyt odwróconej litery U wskazuje na optimum dla pracy twórczej, a co za tym idzie motywacji w stanie lekkiego pobudzenia. Drugie ramię odwróconej litery U wska- zuje zbyt silne pobudzenie emocjonalne, a tym samym spadek wydajności spowodo- wany tzw. „gonitwą myśli”. Wpływ nastroju na zdolność rozwiązywania problemów Kolejną ciekawostką ze świata psychologii, którą z powodzeniem wręcz powinniśmy zastosować w świecie managementu jest wpływ dobrego nastroju na zdolność roz- wiązywania problemów. Wynika z tego, że umiejętne tworzenie atmosfery w zespole, jej kreowanie oraz łagodzenie konfliktów będzie miało wpływ na twórcze, jakościowe i niebanalne rozwiązania. Osoby wprawione w dobry nastrój mają większą zdolność do rozwiązywania problemów, wykazują od- wagę w podejmowaniu decyzji i wierzą we własne siły. Pozytywne nastawienie do tego, co robimy i nadanie temu sensu pozwala również na wykrzesanie niesamowitej dawki motywacji i energii. Największy poziom koncentracji osią- gamy, kiedy zadanie wymaga od nas nieco większego wysiłku niż zwykle – natomiast z zastrzeżeniem, że nie może przekraczać naszych możliwości. Jeśli zadanie przekra- cza punkt możliwości, na który w danym momencie jesteśmy gotowi, prowadzi to do wzrostu niepokoju, który działa blokująco, a nie motywująco. Jeśli natomiast zadanie nie jest zbyt wymagające, prowadzi to do znużenia, apatii, braku zaangażowania. Co ciekawe, mózg działa dokładnie w ten sam sposób podczas zmęczenia psychiczne- go czy zdenerwowania (na przykład ograni- czone możliwości skupienia, roztargnienie) jak w przypadku znudzenia, czyli braku po- budzenia emocjonalnego. Jaki należy wyciągnąć z tego wniosek? Przede wszystkim bardzo istotne jest dosto- sowanie poziomu trudności danego zadania do możliwości poszczególnych członków ze- Każda z generacji będzie doceniała trochę inne elementy podczas pracy zespołowej. Myślę, że warto również rozważyć elementy pokoleniowe. Stres a motywacja Wiele się mówi o unikaniu stresu i jego ne- gatywnych konsekwencjach, natomiast cza- sami słyszy się, że dla niektórych stres jest motywacją. Bardzo ciekawe wyniki badań na ten temat przedstawia w swojej książce Inteligencja emocjonalna Daniel Goleman. Według aż 126 różnych badań przeprowa- dzonych na grupie studentów wykazano, że im bardziej skłonna do zmartwień i niepoko- ju jest dana osoba, tym gorsze osiąga wyniki w nauce. Dodatkowo ta sama grupa osób osiąga dużo lepsze wyniki rozwiązywanego zadania, gdy poprzedzała je 15-minutowa sesja relaksacyjna. Wyniki te jednoznacz- nie wskazują, że stres, niepokój chwilowo obniża zdolności intelektualne i potęguje możliwość popełnienia błędu. Kiedy stres jest motywujący? Tutaj należy wziąć pod uwagę, że środowi- sko projektowe nie jest pozbawione sytuacji stresowych i właściwie nie są spotykane warunki całkowitej izolacji od czynników stresogennych. Natomiast stres nie zawsze jest wrogiem naszym czy też całego ze- społu, jak pokazują wyniki badań Richarda Alperta i Ralpha Habera – w badanej grupie klaruje się wyraźny podział na studentów, których stres paraliżuje oraz na studentów, których stres motywuje. W literaturze psy- chologicznej związek pomiędzy niepokojem a wydajnością określa się w postaci graficz- nej – odwróconej litery U (Rys. 1). Rys. 1. Zależność pomiędzy stresem krótkoterminowym (niepokojem) a wydajnością Źródło: Opracowanie własne na podstawie: Daniel Goleman, Inteligencja Emocjonalna, wyd. Media Rodzina, 2014 Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 21
  • 22.
    Jak mieć udanydzień? Czynniki satysfakcji z pracy w zespołach IT Alicja Korzeniewska pracę. Wlicza się w to na przykład testowanie programu, konsultacje, dodawanie komenta- rzy, usuwanie błędów oraz dołączanie swojej części kodu do całości. Jeśli zaplanujesz har- monogram projektu uważając na to, żeby pra- cownik miał czas na wspomniane aktywności, znacznie zmniejszysz ryzyko potencjalnych opóźnień oraz stres wśród członków zespołu. C jak Communication oraz Cooperation Moda na team building zapanowała kilkanaście lat temu i do tej pory nie odpuszcza. Nic dziw- nego, przecież pracując w zespołach jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać potencjał każde- go z członków zespołu i osiągnąć efekty, któ- rych nigdy nie bylibyśmy w stanie wypracować samodzielnie. Najlepiej jest rozpocząć efek- tywną kooperację już od pierwszych chwil no- wego pracownika w zespole, kiedy zaczyna on onboarding. Czas potrzebny na wdrożenie no- wego pracownika, kiedy nie przynosi on jesz- cze żadnych zysków w firmie, jest świetnym miernikiem tego jak dobrze jesteśmy w stanie kooperować w organizacji. Pracownik, który nie otrzyma pomocy wtedy, gdy napotka pro- blem, którego nie jest w stanie rozwiązać mar- nuje jedynie swój czas i umiejętności. Dzięki zachęcaniu zespołów do otwartego proszenia o pomoc i komunikowania problemów nie zmarnujesz ani chwili z cennego czasu Twoich specjalistów. Czas to pieniądz! S jak Satisfaction Satysfakcja jest ważnym elementem motywa- cji pracownika. W trakcie badania można było zauważyć niezaprzeczalną zależność między satysfakcją a produktywnością pracowników. Na podstawie tendencji nastroju pracowników można do pewnego stopnia przewidzieć ich efektywność w kolejnych dniach. Największe wyzwania wytycz na najbardziej produktywne dni, a pomoże Ci to nie tylko przyspieszyć pra- ce, ale także zmotywować team. P jak Performance Niestety w większości przypadków, jedynym wyznacznikiem ,,jakości" pracownika jest wydajność (performance). Należy jednak nie zapominać, że zadania mają zróżnicowaną trudność oraz przynoszą zróżnicowane efekty. Dlatego właśnie należy brać pod uwagę nie tylko ilość, ale i jakość wykonanej pracy oraz jej wpływ na cały projekt. Twój „najbardziej” produktywny pracownik może okazać się tym, który ma najmniejszy wpływ na wyniki firmy. A jak Activity Aktywność w ciągu dnia określa ile akcji wy- konał programista, choć nie jest to tylko licz- ba zrealizowanych poleceń. Są to wszystkie czynności, które wykonał programista, a któ- re są niezbędne, aby dobrze wykonał swoją Każdy z nas ma gorsze lub lepsze dni. Już teraz możesz zwiększyć szanse członków Twojego zespołu na udany dzień ponad jedenastokrotnie! Jak? Sprawdzili to spe- cjaliści z platformy GitHub – popularnego narzędzia używanego przez programistów. Deweloperzy dzielą się na niej wiedzą i efektami swojej pracy oraz proszą o po- moc w rozwiązaniu problemów. W maju 2021 roku GitHub przeprowadził ba- danie sprawdzające jakie czynniki wpływają na to, czy nasz dzień będzie udany. W ba- daniu The Good Day Project wzięło udział 40 deweloperów, którzy przez 2 tygodnie codziennie odpowiadali na krótką, trzymi- nutową ankietę na temat tego, jak czuli się danego dnia. Następnie wyniki zostały porównane z aktywnością pracowników na platformie GitHub i opracowane w modelu SPACE. SPACE, czyli jak zmierzyć dzień Kwestionariusze były jedynie częścią skła- dową przy opracowywaniu wyników bada- nia. Każda z liter akronimu modelu SPACE, w którym przedstawiono wnioski, odpowiada innemu aspektowi pracy, który jest możliwy do zmierzenia, a który dla managera stanowi doskonałe narzędzie do zarządzania pracow- nikami. Fot. stock.adobe.com 22 STREFA WIEDZY
  • 23.
    1 spotkanie 99% 2 spotkania 74% 3spotkania lub więcej 14% IT Project Manager, inżynier w trakcie przepro- wadzania badań na temat pracy zdalnej. Pasjo- nuje się Machine Learningiem i uwielbia ciągle się rozwijać – preferując naukę przez praktykę, kursy, literaturę oraz networking. Propaguje styl zarządzania empatycznego aspirując do tytułu Lidera, nie tylko Managera. Pracuje jako Project Manager od ponad 6 lat, zdoby- wając swoje doświadczenie w takich firmach jak Amazon, iSpot i Bitpeak. Po godzinach udoskonala swoje ulubione azjatyckie przepi- sy w przerwach od spędzania czasu ze swoim jeżem Jurkiem. Alicja Korzeniewska ogranicz spotkania, na których muszą się po- jawić, a które nie wniosą nic do ich pracy poza rozproszeniem. Drugą cechą, która wyróżniała te dobre dni od tych złych, była autorefleksja. Dzięki ankiecie wypełnianej na potrzeby badania, deweloperzy byli w stanie uświadomić sobie swoje osiągnięcia w danym dniu lub proble- my, z którymi potrzebują pomocy. Poznali oni też swoje tendencje, preferencje oraz tryb pracy. Może po takiej refleksji zauważysz, że jesteś najbardziej produktywny w godzinach 12-14, gdy pracujesz w ciszy. Jeśli usiądziesz wtedy ze słuchawkami w mało zaludnio- nej części biura i zaplanujesz najtrudniejsze zadania na wczesne godziny popołudniowe, z całą pewnością poprawi się jakość Twojej pracy. Przez uczestnictwo w krótkich spo- tkaniach na koniec dnia lub uzupełnianie anonimowej ankiety pracownicy bardziej lub mniej świadomie zaczną zdawać sobie spra- wę ze swoich silnych cech i tych, nad którymi muszą jeszcze popracować. W żołnierskich słowach Podsumowując, oceniając pracownika nie sugeruj się jedynie liczbą zadań, które dane- go dnia wykonał oraz jego oceną, ale postaraj się wejść w szczegóły. Jakie były to zadania, czy był w stanie je wykonać, czy w ciągu dnia nikt nie przerywał mu pracy? Z perspektywy managera najbardziej efektywnym sposobem na zwiększenie szansy na wystąpienie tak zwanego „dobrego dnia” w swoich zespołach jest ograniczenie spotkań do niezbędnego minimum. Warto jednak zachęcać ich do zastanowienia na koniec dnia o tym gdzie odnieśli oni sukces, a nad czym muszą oni jeszcze popracować. Jaki ja mam na to wpływ? Po nałożeniu wyników ankiety na aktyw- ność programistów, rozpatrując je w ramach modelu SPACE okazało się, że statystycznie najlepsze dni wyróżniały się dwoma cechami. Jedną z nich było to, że nie miały one spo- tkań. Szansa na to, że programista będzie miał udany dzień przy 2 spotkaniach lub mniej wynosiła aż 82%. Jeśli jednak przez większość dnia byli oni rozpraszani, szan- sa na udany dzień spadała do zaledwie 7%. (Warto zauważyć, w tę liczbę spotkań nie wliczały się maksymalnie 15-minutowe spo- tkania podsumowujące na koniec pracy). Jeśli chcesz, żeby Twój zespół miał dobry dzień – E jak Efficiency and Flow Na pewno wiesz czym jest stan Flow, nawet jeśli nie zdajesz sobie jeszcze z tego sprawy. Flow to ten moment, gdy tak mocno zaan- gażujemy się w wykonywaną przez nas czyn- ność (lub na przykład w czytanie książki), że tracimy poczucie czasu i w danej chwili kon- centrujemy się tylko na wypełnianym obo- wiązku. Dzięki wejściu w stan Flow jesteśmy w stanie, poświęcając statystycznie mniej czasu na pracę, jednocześnie osiągnąć wyso- ką jakość tej pracy. Pomożesz swoim pracow- nikom osiągnąć taki stan przez delegowanie zadań, które będą dla nich wykonalne, jedno- cześnie stanowiąc dla nich wyzwanie. Tabela 1. Pytania i odpowiedzi do wyboru w badaniu The Good Day Project. Rys. 1. Szansa na spełnienie codziennych celów przez pracowników w porównaniu do liczby spotkań danego dnia. Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych z The Good Day Project Pytanie Skala Jaki jest Twój login na platformie GitHub? – Jak oceniasz swój dzisiejszy dzień Fantastycznie! – Dobrze – W porządku – Źle – Okropnie Pracowałem z innymi Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale Pomagałem innym Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale Coś/ktoś przeszkodził mi w pracy Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale Zbliżyłem się dziś do mojego celu Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale Moja praca była jakościowa Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale Zrobiłem dziś duży postęp Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale Które z określeń najlepiej określa jak się czujesz? Zdenerwowany lub napięty – Zestresowany lub niezadowolony – Smutny lub załamany – Znudzony – Spokojny lub zrelaksowany – Pogodny lub zadowolony – Szczęśliwy – Podekscytowany lub czujny Mój dzień był stresujący Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale Robiłem sobie dziś przerwy Prawie cały dzień – Większość dnia – Więcej niż pół dnia – Mniejszą część dnia – Wcale W ilu spotkaniach dziś uczestniczyłeś 0 – 1 – 2 – 3-4 – 5 lub więcej Dziś czułem się najbardziej produktywny Rano (9:00-11:00) – W środku dnia (11:00-13:00) – Wczesnym popołudniem (13:00-15:00) – Późnym popołudniem (15:00-17:00) – Poza godzinami pracy – Jednakowo przez cały dzień Dziś czułem się najmniej produktywny Rano (9:00-11:00) – W środku dnia (11:00-13:00) – Wczesnym popołudniem (13:00-15:00) – Późnym popołudniem (15:00-17:00) – Poza godzinami pracy – Jednakowo przez cały dzień Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 23
  • 24.
    żywo”, po czymkończyłeś na telekonferen- cji? Klarowne ustalenie w zespole dni, kiedy jesteście w biurze pomoże rozwiązać trochę problemów. A jak dobrze wiemy, wymiana kilku zdań na żywo potrafi wnieść do współ- pracy więcej niż godzinne spotkanie w wa- runkach wirtualnych. 2. 8 godzin w biurze na wideokonferencjach Niestety, mnogość spotkań dotyka nas wszystkich. Warto jednak ustalić w zespole wspólną strategię. W dni „biurowe” postaw- my na spotkania na żywo i wspólną pracę kre- atywną, wideokonferencje zostawmy na dni, gdy pracujemy z domu. 3. Brak wiedzy o tym, co się dzieje w zespole Jak wiemy, im mniejsza jest nasza interak- cja, tym mniej wiemy czym zajmują się nasi koledzy i koleżanki z zespołu. Remedium firm zamierza wrócić do tradycyjnego mode- lu pracy biurowej. Agencja badawcza Metrigy dowiodła, że deklaruje to ledwo ponad 20% badanych firm3 ! 7 grzechów głównych pracy hybrydowej Co to oznacza dla Project Managerów i na- szych realiów prowadzenia projektów? Nie- wątpliwe powinniśmy upewnić się, że dobrze rozumiemy zasady gry, bo nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miały się one zmienić. Spójrzmy zatem na 7 głównych grzechów pracy hybrydowej i zastanówmy się, czy aby przypadkiem któregoś z nich nie popełniamy. 1. Brak wzajemnych ustaleń odnośnie obecności w biurze Ile razy zdarzyło Ci się iść do biura z nadzie- ją, że kogoś „złapiesz i dograsz temat na Większość z nas w post-covidowej rze- czywistości pracuje inaczej niż przed wy- buchem pandemii. To co funkcjonowało się w 2019 roku, z pewnością nie spraw- dzi się już w 2023. I choć wielu Project Managerów jest dobrze zaznajomionych z pracą zdalną czy hybrydową, to w nowej rzeczywistości mamy elementy układanki, których wcześniej tam nie było, a przy- najmniej, nie w takim natężeniu. Mowa o mnogości spotkań, kalendarzach napię- tych do granic możliwości i niewłaściwym lokowaniu zadań do realizacji w domu czy w biurze. Według globalnych badań przeprowadzo- nych przez firmę Cisco1 , aż 78% pracowni- ków deklaruje pozytywny wpływ pracy hybrydowej i zdalnej na ich samopoczucie w każdym z pięciu obszarów: emocjonalnym, finansowym, psychicznym, fizycznym i spo- łecznym2 . Nic więc dziwnego, że tak niewiele Fot. stock.adobe.com Project Manager w hybrydowej rzeczywistości – by mniej znaczyło więcej Dominika Kantorowicz 24 STREFA PRAKTYKI
  • 25.
    Pierwsze tygodnie pracy wnowym zespole Planowanie pracy (tygodniowe) Sesja wymiany wiedzy i doświadczeń Spotkanie z klientem Spotkanie 1:1 Sesja kreatywna Lunch z zespołem Retrospektywa Nauka indywidualna Praca indywidualna Poranne statusy BIURO DOM • Dzielenie się kontekstem. Wspólny czas ze sobą na żywo przynosi dodatkowe ko- rzyści, takie jak wspólne żarty, docinki czy anegdoty. Kiedy pracujemy w zespołach rozproszonych, zadbajmy o to, by każ- dy czuł się odpowiednio wtajemniczony w temat, na przykład jeśli rozmowa pod- czas wideokonferencji jest kontynuacją rozmowy rozpoczętej na kawie w kuchni, wprowadźmy wszystkich uczestników w kontekst. • Szacunek. Ta uniwersalna zasada będzie również złotą i podstawową w tej sytuacji. Słuchajmy siebie wzajemnie, nie przery- wajmy sobie, a otwartość uczestników i jakość spotkania z pewnością na tym zyskają. 7. Problemy techniczne „Przepraszam, problemy ze słuchawka- mi”, „Przepraszam, nie mogłem się odmu- tować.” Kto z nas tego nie przerabiał? Oczywiście technologia może być zawodna, ale warto przed spotkaniem upewnić się, czy nasz sprzęt działa odpowiednio. Szybkie sprawdzenie dźwięku, mikrofonu, słuchawek czy systematyczna aktualizacja ustawień komputera – to proste triki, które pozwolą nam korzystać ze spotkań bez zbędnych za- kłóceń. Rzadziej, ale efektywniej Wyniki badań szokują. Według raportu Mi- crosoftu4 , tygodniowo spędzamy ponad trzykrotnie więcej czasu na spotkaniach i uczestniczymy w ich niemal dwukrotnie większej liczbie niż na początku 2020 roku! To niewątpliwie dużo czasu i… pieniędzy! Najnowsze badania5 wskazują również, że 6. Dyskryminacja osób pracujących zdalnie To typowa przypadłość spotkań hybrydowych. Z reguły osoby skupione w sali, widzące sie- bie na żywo, wiodą prym na spotkaniu, pod- czas gdy osoby połączone wirtualnie, mają mniejszą siłę przebicia. Co może pomóc? Na pewno pomoże dbałość o podstawy: • Odpowiednia ekspozycja wszystkich uczestników. Zarówno osoby obecne na sali powinny być widoczne w przestrze- ni wirtualnej, jak i uczestnicy wirtualni powinni być reprezentowani na ekranie (możliwe do osiągnięcia do pewnej ilości uczestników). • Właściwa facylitacja spotkania. Należy zadbać by każdy głos, czy to z sali, czy z ekranu, mógł odpowiednio wybrzmieć, w czym powinien pomóc wyznaczony fa- cylitator spotkania. może być wymiana informacji podczas spo- tkań statusowych czy korzystanie z narzędzi wspierających pracę zespołową (w zależno- ści od specyfiki pracy może to być na przykład Jira, Asana, Trello). 4. Niedostateczna wymiana informacji Niewątpliwie uczymy się na błędach. Jednak im mniej jesteśmy zintegrowani z naszym zespołem, tym chęć do dzielenia się poraż- kami będzie mniejsza. Warto więc wdrożyć regularne sesje, podczas których powiemy sobie o błędach i nauczkach wyciągniętych na ich bazie. Na początku będzie trudno… ale otwartość i transparentność każdego członka zespołu z pewnością zaprocentuje z czasem! 5. Brak podziału na zadania do realizacji w biurze i w domu Warto zastanowić się, które działania zespo- łu wymagają obecności w biurze, a które le- piej sprawdzą się w zaciszu domowym. Sesje kreatywnego myślenia, spotkania 1:1, sesje wymiany wiedzy i doświadczeń, retrospek- tywy czy zwyczajnie – integracje w czasie lunchu, rozsądniej będzie ulokować w biurze. Z kolei pracę w głębokim skupieniu, szybkie poranne statusy, czy po prostu, indywidu- alne zadania naturalnie lepiej realizować we własnym domu. Możemy również wyodręb- nić takie aktywności, które efektywnie mogą przebiegać w obydwu miejscach. Do nich za- liczymy na przykład spotkania z klientami czy planowanie cotygodniowe. Ostatecznie ich umiejscowienie będzie determinowało charakter spotkania, więc warto przetesto- wać różne strategie (Rys. 1). Fot. stock.adobe.com Rys. 1. Praca w biurze vs praca zdalna – efektywna lokalizacja wybranych aktywności Źródło: opracowanie własne na podstawie https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/human- capital/articles/praca-hybrydowa-nowe-zasady-gry.html Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 25
  • 26.
    47% „Niechętnie odrzucam zaproszeniana spotkania, ponieważ nie chcę denerwować ani urazić jego organizatora.” Brak wyraźnych różnic w odpowiedziach w rozróżnieniu na płeć 45% „Niechętnie odrzucam zaproszenia na spotkania, ponieważ nie chcę by moim współpracownicy odbierali mnie jako osobę niezaangażowaną w pracę.” Mężczyźni: 42% Kobiety: 49% 39% „Niechętnie odrzucam zaproszenia na spotkania, ponieważ nie chcę obarczać moich współpracowników koniecznością uzupełniania mojej wiedzy o ustalenia ze spotkania.” Mężczyźni: 33% Kobiety: 46% Senior Innovation Specialist w InPost. Obec- nie wspiera budowę nowej struktury − Inno- vation Labu, w Biurze Strategii Korporacyjnej i Projektów Strategicznych. Propaguje w or- ganizacji kulturę innowacji, kreatywnego i start-up’owego myślenia, podejścia produk- towego oraz wiedzę z zakresu nowych tech- nologii. W zespole Strefy PMI od 2019 roku, obecnie zastępca redaktora naczelnego oraz opiekunka merytoryczna Strefy Wiedzy. Pry- watnie, miłośniczka mocnej, czarnej kawy, eks- perymentów kulinarnych, odkrywania nowych miejsc w duchu slow i wszelkich aktywności, w tym ostatnio − crossfitu. Dominika Kantorowicz duża firma może tracić ponad 100 milio- nów dolarów rocznie przez niepotrzebne spotkania. W pracy projektowej spotkania są ważnym elementem pracy, ale czy pod koniec dnia nie mamy wrażenia, że część z tych spotkań mogłaby się nie odbyć? Spójrzmy jakie cztery proste zasady proponuje nam ekspert w tej dziedzinie – profesor Steven Rogelberg z Uniwersytetu Północnej Karoliny w Sta- nach Zjednoczonych – zgłębiający temat spotkań od niemal dwóch dekad. 1. Twórz klarowną agendę z listą pytań, na które należy odpowiedzieć podczas spo- tkania, zamiast listy tematów do dyskusji. Brak takich pytań to jasny sygnał, że spo- tkanie nie jest niezbędne. 2. Bierz udział tylko w tych częściach spo- tkania, które dotyczą Cię bezpośrednio i pozwól innym na to samo. W końcu zale- ży Ci na aktywnych uczestnikach, a nie na tzw. „wyciszonych duchach” zajmujących się w tym czasie innymi zadaniami. 3. Pilnuj czasu i zatrzymaj dyskusję na 5 mi- nut przed końcem spotkania. Podsumuj kto jest, za co odpowiedzialny i daj lu- dziom wytchnienie. 4. Odmawiaj uczestnictwa w spotkaniach, które nie są krytyczne. Naucz się mówić „nie” niekrytycznym spotkaniom Według Adam Granta — autora bestsellerów o motywacji i kreatywności – krytyczne spo- tkania powinny spełniać jeden z poniższych celów: • podjęcie decyzji, • uczenie się, • nawiązanie więzi/relacji, • działanie. Jeśli spotkanie nie spełnia powyższych ce- lów, w ogóle nie powinno się odbyć. Czy faktycznie mamy odwagę, by w ten – jednak kategoryczny – sposób za- rządzać własnym kalendarzem? Z badań przeprowadzonych przez wspomnianego wy- żej prof. Rogelberga, w partnerstwie z firmą Otter.ai, wynika, że uczestnicy w 83% ak- ceptują udział w spotkaniach, chcieliby zre- zygnować z udziału w ponad 30% spotkań, a ostatecznie odrzucają zaproszenia tylko w 14% przypadków! Co ciekawe, jako powody do nieodrzuca- nia zaproszeń najczęściej wskazujemy na niechęć do sprawienia przykrości osobie organizującej spotkanie, następnie do po- kazania się innym jako osoba niezaangażo- wana w pracę, czy też do zajmowania czasu innym, by dowiedzieć się jakie tematy były podejmowane na spotkaniu (Rys. 2). Czy zatem organizacja może wspomóc nas w umiejętnym zarządzaniem czasem? Z oma- wianego badania wynika, że jak najbardziej. Zmiana powinna dotykać trzech aspektów. Po pierwsze – zmiany na poziomie kultu- ry organizacyjnej i norm wokół spotkań – czyli przyzwolenie na efektywne zarządzanie swoim kalendarzem i uczestniczenie tylko w tych spotkaniach, które uznamy za kluczo- we. Po drugie, reguły zapraszania innych nie na całe spotkania, ale tylko na konkretne części, które ich dotyczą. Aż w końcu, dba- łości o dystrybucję wysokiej jakości nota- tek po spotkaniu. Bądź produktywny, a nie – zajęty Porady dotyczące organizacji pracy hy- brydowej w żadnym wypadku nie stano- wią rozwiązania uniwersalnego dla każdej branży i każdego zespołu. Ani nie zadziała tutaj prosta przekładnia w stylu –„kiedyś robiliśmy X, więc teraz zrobimy X ponow- nie”, ani też podpatrywanie działań konku- rencji – „nasza konkurencja działa Y, więc powinniśmy zrobić Y.” Produktywność, czy to indywidualna, czy zespołowa, to bez- cenny zasób, który wymaga szczególnej opieki w dzisiejszych czasach, gdy zasady gry formułujemy niemal na nowo. To jak kolejne wyzwanie, rzucone nam w niepew- nych czasach, gdzie odpuścić znaczy tyle, co przegapić drogowskazy i podążać najdłuższą drogą. Właściwe rozumienie swojej roli, kla- syfikacja zadań – na niezależne i te wyma- gające współpracy z innymi, czy panowanie nad własnym kalendarzem, to podstawowe zdolności, bez których będziemy wciąż zajęci, a nie – efektywni. 1. https://www.rp.pl/praca/art36297911-badanie- konczy-sie-era-pracy-biurowej-nadchodzi- czas-pracy-hybrydowej 2. Badania przeprowadzono w I kw. 2022 na gru- pie ponad 28 tys. osób w 27 państwach, w tym w Polsce. 3. https://www.techtarget.com/searchunified- communications/tip/5-steps-to-address-hybri- d-meeting-equity 4. https://www.microsoft.com/en-us/worklab/ work-trend-index/great-expectations-making- -hybrid-work-work 5. https://www.bloomberg.com/news/ articles/2022-09-26/are-meetings-a- waste-of-time-pointless-plans-cost-big- companies-100m?srnd=work-shift-modern- management&sref=QnKyEnuc Rys. 2. Powody, dla których nie odrzucamy zaproszeń na spotkania Źródło: https://otter.ai/meetings (Otter.ai) 26
  • 27.
    mamy zbytniego wpływu,można elastycznie zarządzać projektem i jego harmonogramem, jednocześnie nie ingerując w technologię i zamysły inżynierów. W tych rozważaniach będziemy posługiwać się przykładem reali- zacji, w której aktualnie uczestniczymy jako doradcy i konsultanci monitorujący pro- jekt – budowy części autostrady na odcin- ku Ruma-Sabac-Loznica z mostem na rzece Sawa w Serbii. Jest to już kolejna (po dwóch tunelach kolejowych) inwestycja serbskiego rządu, przy której mamy przyjemność pra- cować. Gdzie więc szukać tej elastyczności w projektach infrastrukturalnych? W poszukiwaniu elastyczności Niewątpliwie w projektach infrastruktu- ralnych nie mamy aż tak dużej zmienności zakresu i zmiany priorytetu działań jak w ty- niem błędnie), że są one na takim poziomie konserwatyzmu, że inaczej niż kaskado- wo prowadzić się ich nie da. Typowy old school – wszechobecny waterfall, sztywność i niezmienność planu bazowego, konieczność formalnego zatwierdzania każdej zmiany itd. Pytanie, czy w realnym świecie w ogóle da się w ten sposób pracować, czy istnieją inne, alternatywne rozwiązania? Projekty infrastrukturalne odczarowane Dzisiaj chcemy nieco odczarować projek- ty infrastrukturalne i pokazać, że mają one swoją „ludzką twarz” – tak samo jak inne borykają się z różnymi problemami realiza- cyjnymi, a plan bazowy absolutnie nie jest żadną świętością. Postaramy się pokazać, jak w różnych okolicznościach, na które nie O projektach infrastrukturalnych w więk- szości przypadków zwykło się mówić w niezbyt przychylny sposób. A to spóź- nione, a to niedoszacowane, a to źle za- projektowane. Jednym słowem – kto może to niech trzyma się z dala od budowania czegokolwiek, bo i tak po drodze coś nie wyjdzie. Faktycznie, projekty infrastruk- turalne mają to do siebie, że środowisko ich realizacji i sposób w jaki są prowadzo- ne nie należy do najłatwiejszych i najprzy- jemniejszych. Jest to głównie zasługą tego, że ich realizacja jest obwarowana wymo- gami prawnymi, normami, wyliczeniami oraz – co chyba najważniejsze – dużą odpowiedzialnością oraz potencjalnymi ogromnymi konsekwencjami błędu. Wielu kierowników projektów podchodzi do projektów infrastrukturalnych jak przy- słowiowy pies do jeża, myśląc (naszym zda- Fot. AzVirt Ogranak Beograd Elastyczność w projektach infrastrukturalnych – fakt czy mit? Case study budowy mostu w Serbii Ewelina Adamczuk, Tomasz Wrzesiewski Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 27 STREFA PRAKTYKI
  • 28.
    most. Wraz znim dokonano zmian w bu- dżecie i planie wykonawczym. • Każda z części jest oddzielnie monitoro- wana przez nasz zespół, a co tydzień przy- glądamy im się jako całość, aby dostrzec zależności i ograniczenia. Sprawdzamy również realizację, monitorujemy koszty, wskazujemy odchylenia. Jest to jakby pro- wadzenie trzech różnych projektów w jed- nym, ale tylko w ten sposób mamy pełną kontrolę nad całością. Niemożliwa niemożliwość W czasie tej jakże ciekawej realizacji, wspól- nie z serbskim zespołem doświadczyliśmy jeszcze innych zaskoczeń, wymagających ogromnej elastyczności w skoordynowaniu prac i zarządzaniu kryzysowym. Już na etapie ofertowania wiedzieliśmy, że budowa realizo- wana jest w pobliżu ważnej rzeki w miejscu, gdzie w okresie swojej świetności znajdowało się Cesarstwo Rzymskie. Istniało domniema- nie, że w miejscu prowadzenia prac możemy natrafić na pewne obiekty archeologicznie, nikt jednak nie przypuszczał, że skala zna- leziska będzie aż tak znacząca. Rozpoczęcie prac ziemnych odkryło pradawną część duże- go rzymskiego miasta. Wykopaliska zamroziły pracę na tym odcinku na wiele długich mie- sięcy, w trakcie których archeolodzy zabez- pieczali i przenosili do pobliskiego muzeum te cenne eksponaty. Jednocześnie prace na odcinku poprzedzającym i następującym były dalej prowadzone, aby nie opóźniać całej budowy. Po niespodziance rzymskiej wioski nade- szła jesień, a wraz z nią tzw. wielka woda – poziom wody w rzece Sawa podniósł się tak bardzo, że istniało ryzyko zalania nieskończo- nych jeszcze fundamentów mostów. Kofer- damy (czyli wodoszczelne studnie budowane od dna rzeki, z których wyrastają filary) były szczególnie narażone na zatopienie – brze- gi dwóch z nich stojących w rzece okładano workami z piaskiem, aby woda nie dostała się do środka. Niestety te na lądzie miały mniej szczęścia i przed wznowieniem prac należało wypompować wodę. Niestety natura, jak wi- dać, nie daje się już tak łatwo ujarzmić, nie- zależnie od posiadanych przez nas sprzętów, materiałów, podejść i metodyk. Infrastrukturalny darwinizm Jak widać z naszego doświadczenia, projekty infrastrukturalne rządzą się takimi samymi pogodą i zależnościami urzędowymi sprawiły, że harmonogram, za realizację którego odpo- wiadamy, zaczął bardzo niebezpiecznie prze- suwać się w kierunku dużych opóźnień, stąd też po dokładnej analizie, zdecydowaliśmy się na następujące zmiany: • Modyfikacja wcześniejszych założeń dotyczących sekwencyjności działań z uwzględnieniem maksymalnej liczby działań równoległych oraz zależności typu „zakończ-zakończ”, przez co umożli- wiamy zwiększenie potoku prac, które nie kolidują ze sobą. • Podział prac na dodatkowe odcinki i wpro- wadzenie nowych podwykonawców – obecnie roboty prowadzone są w pięciu sekcjach (sekcje autostradowe A, B, C, D oraz węzeł – sekcja H), jeszcze dodatko- wo podzielone na mniejsze pododcinki. Za każdą z nich odpowiada jeden podwyko- nawca. • Zmiana technologii poszczególnych prac uzupełniających tak, by spełniając wy- magania jakościowe i techniczne nie spo- walniały prac ziemnych (dotyczy systemu odwodnienia, technologii produkcji kra- wężników oraz poboczy). Elastyczny zakres projektu Harmonogram projektu uległ kolejnym mo- dyfikacjom, kiedy okazało się, że koncepcja kładki głównego mostu zostanie zmieniona. W momencie rozpoczęcia prac nad tzw. su- perstructure mostu, (część, po której pojadą samochody), okazało się, że należy w bardzo niewielkim stopniu zredukować liczbę przę- seł, ich siłę nośną, co wymagało wprowadze- nia i zatwierdzenia zmiany w projekcie. A to zawsze zajmuje dużo czasu. Druga ważna i konieczna zmiana zakresu wydarzyła się już prawie na ukończeniu głównego mostu. Oka- zało się, że aby zjechać z lewego brzegu trze- ba wybudować przedłużenie, czyli de facto, nowy, mniejszy most. Początkowo zakłada- no, że projektowany w tym miejscu klasyczny odcinek autostradowy z nasypem będzie wy- starczający, by zapewnić płynny ruch. W wy- niku prowadzonych dodatkowych badań okazało się, że istnieje (co prawda niewielkie, ale zawsze) ryzyko okresowych podtopień, szczególnie w czasie wczesnozimowym. Jak wdrożono zatem tę istotną zmianę? • Harmonogram projektu został zmodyfiko- wany – cały projekt posiada zatem trzy- częściowy harmonogram – jeden na auto- stradę, jeden na duży most i jeden na „mały” powym projekcie agile. Jest to w pełni zrozu- miałe, gdyż, w przeciwieństwie do projektów IT czy R&D, występuje tu bardzo stabilna i niezmienna sekwencja działań. Prace ziem- ne zawsze będą poprzedzać prace asfaltowe, każdy z fragmentów prac musi być zbadany i zatwierdzony przez laboratorium. Terminy wynikają z konkretnych zapisów kontrakto- wych. Teoretycznie więc zakres swobody jest niewielki, w praktyce jednak różne okoliczno- ści wymagają szybkiego reagowania i zmian. Elastyczny harmonogram Przykładowo, jesień i zima nie sprzyjają pra- com budowlanym i jakimkolwiek działaniom na zewnątrz. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że prace w tych porach roku mają wolniejsze tempo, chyba że jesień i zima jest ciepła, łaskawa i bez opadów, co zazwyczaj nie zdarza się w przeważającej części Europy. Mimo najlepszego sprzętu i najlepszych chę- ci, występują niestandardowe odchylenia od harmonogramu, dlatego też kalendarz robót zakłada tzw. okres niebudowlany, czyli taki, w którym nie planujemy prac. W projekcie budowy odcinka autostrady i mostu prak- tycznie co chwilę któryś z podwykonawców ma opóźnienie lub spowolnienie spowodowa- ne pogodą. Zdarza się, że w jednej sekcji pada deszcz a w drugiej warunki sprzyjają konty- nuacji działań. Dodatkowo, długi proces urzę- dowego pozyskania pozwolenia na budowę również przysparza nieco kłopotów, gdyż bez posiadania pozwoleń i zezwoleń nie wol- no „kiwnąć palcem”. Sytuacje spowodowane Fot. AzVirt Ogranak Beograd 28
  • 29.
    Konsultant i AnalitykProjektu, w Art Strategy Group poświęca się w dużej części pracy anali- tycznej związanej z monitorowaniem projektów infrastrukturalnych dla rządu Serbii, konsulto- wanych przez Art Strategy Group oraz diagno- styce organizacji (analiza materiałów, rozmowy z pracownikami) i tworzeniu rozwiązań. Nadzo- ruje szkoleniową działalność Art Strategy Gro- up w zakresie zarządzania projektami (tworzy programy i materiały, nadzoruje procesy i pro- jekty szkoleniowe dla klientów). Absolwentka studiów podyplomowych: Komunikacja i Ne- gocjacje w Biznesie (UMCS) oraz Zarządzanie Projektami (UW). Członek Zarządu, założyciel Art Strategy Group Sp. z o. o. Praktyk z 20-letnim doświadczeniem w biznesie, zwłaszcza w zakresie zarządzania projektami. Wspólnie z pozostałymi członkami zespołu nieprzerwanie uczestniczy na zasa- dzie wsparcia, monitoringu oraz zarządzania za klienta największymi projektami na ryn- ku (projekty infrastrukturalne dla serbskiego rządu, wiodące firmy produkcyjne w branży budowy pojazdów szynowych, chemicznej/ko- smetycznej, higienicznej, prawniczej). Wykła- dowca studiów MBA (Poznań, Wrocław), były wykładowca akademicki, wiodący trener Ernst and Young Academy of Business w zakresie za- rządzania projektami. Główny Konsultant Art Strategy Group, merytorycznie nadzoruje pracę pozostałych konsultantów, uczestniczy w roz- mowach i projektowaniu rozwiązań. Ewelina Adamczuk Tomasz Wrzesiewski optymalną dostępność zasobów ograni- czających, chociaż żmudne i trudne do zo- brazowania w narzędziu, które jest od nas wymagane (MS Project jako standard ra- portowania do zamawiającego) jest jedną z podstawowych reguł planowania, z któ- rej korzystamy. Wiemy, że bez tego nasza praca będzie miała bardzo ograniczone pole działania. Życzymy Wam dużo elastyczności w reali- zowanych przez Was projektach. Jak widać w tym przypadku, duże oszczędności czasu w projekcie, a co za tym idzie i kosztów, są skutkiem konsekwencji i determinacji w sto- sowaniu prostych reguł, a nie przełomowych odkryć czy zastosowania super hiper cool me- todyk i technik. na mniejsze części, integrujemy w więk- sze kawałki, na bieżąco zmieniamy rela- cje i czasochłonności oraz kolejność prac. W zasadzie istnieje jeden kamień milowy, którego nie dotykamy – data kontraktowa określająca najpóźniejszy moment oddania autostrady do ruchu. • Dziel i rządź. Podział projektów na czę- ści i ich wnikliwy monitoring naprawdę pomaga i czyni projekt bardziej kontro- lowalnym. Początkowo zespół bardzo irytował się stopniem szczegółowości za- dawanych pytań. Mieliśmy etykietę osób irytujących, szukających dziury w całym, oderwanych od rzeczywistości budow- lanej. Poradziliśmy sobie z tym okresem przejściowym i z presją psychiczną, której byliśmy poddawani. Obecnie jesteśmy już na tym etapie, że nasze spotkania syn- chronizujące stały się centralnym rytuałem zarządczym, są oczekiwane i nie mamy problemu z frekwencją. Decyzje na nich podejmowane, na podstawie mądrze zebra- nych i przeanalizowanych danych, pozwa- lają wdrożyć oszczędności czasu i kosztów z wystarczającym wyprzedzeniem oraz uniknąć większości ryzyk, które wcześniej się zdarzały w podobnych projektach reali- zowanych przez ten sam zespół. • Rzeczywiste ograniczenia wpływające na tempo prac w 90% występują w ob- szarze dostępnego sprzętu, zaopatrze- nia w materiał bądź ludzi. Tworzenie harmonogramów ignorujących istnienie wspomnianych ograniczeń jest produ- kowaniem bezużytecznej fikcji – teorii, która nikomu nie jest przydatna. Korzy- stanie z rozbudowanych planów projektów, w których abstrahujemy od dostępności kluczowych zasobów oraz sprzętów to już dla nas przeszłość. Zjawisko wyrównywa- nia ścieżki krytycznej biorąc pod uwagę prawami jak wszystkie pozostałe projekty. Ich rejestr ryzyk powinien być tym bardziej skrzętnie i skrupulatnie analizowany, zaś har- monogram elastycznie optymalizowany do warunków realizacyjnych. Naszym zdaniem, w czasach, w których co chwilę jesteśmy czymś negatywnie zaskakiwani na wielką skalę (pandemia czy wojna) musimy wręcz szybko dostosowywać się do zmieniających warunków. Darwinowskie prawo – „survival of the fittest” – ma zastosowanie również w projektach, bo przetrwa ten, kto będzie umiał modyfikować założenia, biorąc pod uwagę opisaną zmienność. Nie postrzegaj- my już więc projektów infrastrukturalnych jako konserwatywnych – jak widać, tu jest naprawdę duże, elastyczne pole do popisu – niezależnie od tego, czy chcemy by tak było, czy nie. Lessons learned z realizacji – planuj elastycznie, zmieniaj strategicznie Najważniejsze wnioski, które wyciągnęliśmy z tej i wcześniejszych realizacji w kontekście poszukiwania elastyczności w projektach in- frastrukturalnych są następujące: • Tworzenie szczegółowych i detalistycz- nych harmonogramów realizacyjnych jest bez sensu – jest to praca nie przy- nosząca wartości, gdyż zmienność realiza- cji jest zbyt duża, by ziarno dzienne zadań miało zastosowanie. Bardziej przydatne są harmonogramy executive, stworzo- ne na pewnym poziomie ogólności. Jak opisaliśmy to we wcześniejszej części ar- tykułu, nie traktujemy harmonogramu jako świętości, lecz na bieżąco dostosowujemy go do obowiązujących warunków. Dzielimy Fot. AzVirt Ogranak Beograd Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 29
  • 30.
    je ludzi skaląoraz fachowością i zaangażowaniem współpracowników.” Ta historia inspiruje, pokazuje, że można a na- wet trzeba eksperymentować również z własną ścieżką zawodową, bo nigdy nie wiesz co jest za przysłowiowym zakrętem. Takich historii jak ta Agnieszki jest wiele w Allegro. Jest ich pewnie wiele również w Waszym środowisku pracy, choć może o tym (jeszcze) nie wiecie. BONUS od autorek: Quiz „Zgadnij kierunek studiów lub tytuł pracy dyplomowej Twojej ko- leżanki lub kolegi” idealnie sprawdzi się podczas integracji zespołowej. Zbierz wcześniej potrzebne informacje od członków zespołu a potem umieść je wraz z losowymi odpowiedziami w quizie. Gwa- rancja dobrej zabawy! (PS: Nasze tematy prac dy- plomowych przeczytacie w bio.) Turystyka międzyzespołowa w Allegro Gdy myślimy o możliwościach rozwoju w Allegro i chcemy zweryfikować czy dany temat to coś, czym naprawdę moglibyśmy się zajmować na dłuż- szą metę, z pomocą przychodzi turystyka między- zespołowa2 . To program mobilności wewnętrznej, w ramach którego pracownik może dołączyć do in- nego zespołu na wybrany okres czasu – od 2 tygo- dni do 3 miesięcy. Podczas turystyki pracownik staje się częścią nowego zespołu, uczestniczy w jego spotkaniach, pracuje nad konkretnymi zadaniami. Dzięki praktyce nabieramy wprawy w realizowa- nych zadaniach i stajemy się ekspertami dziedzi- nowymi. Dziesiątki zrealizowanych projektów czy rozwiniętych z sukcesem produktów sprawiają, że wiemy czego się spodziewać i jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. I choć każdy projekt czy produkt jest inny, w zarządzaniu nimi mają zasto- sowanie zebrane dotychczas doświadczenia, rów- nież te niełatwe. Zdarza się też tak, że ekspert potrzebuje wyjść z przysłowiowego pudełka, poszukać doświadczeń i inspiracji gdzie indziej. Agnieszka, Product Team Managerka swoje 14 lat pracy w Allegro podsumowała takim wpisem na LinkedIn: „W Allegro pracuję od 2007 roku, ale ta robota wciąż mnie kręci. Prowadzę zespół Pro- duct Managerów w Platformie Technicznej, choć z wykształcenia jestem kulturoznawczynią, a 14 lat temu zaczynałam pracę w Obsłudze Użytkownika. W ciągu tych 14 lat Allegro trzykrotnie umożliwiło mi zmianę ścieżki zawodowej dostarczając po- trzebnych szkoleń, szans i dając wsparcie liderów branży. Miałam dzięki temu okazję budować roz- wiązania, których codziennie używa kilka milionów użytkowników. To olbrzymia satysfakcja obserwo- wać, jak prowadzone przeze mnie do zeszłego roku Jakość sprzedaży, Super sprzedawca i system ocen z każdym kolejnym dniem wspierają zadowolenie kupujących na Allegro. W Allegro nie jestem wyjąt- kiem – osób, które w innych, niż pierwotnie wybrane działach odnajdują to, co ich kręci najbardziej, jest u nas naprawdę sporo. Firma przyciąga i zatrzymu- Czy Wy też odnosicie wrażenie, że funkcjono- wanie w świecie, w którym szeroki dostęp do źródeł wiedzy i informacji wcale nie sprawia, że rozwój przychodzi nam łatwiej? Że jest wręcz przeciwnie – im więcej jest wiedzy, którą mo- żemy przyswoić, tym trudniej jest zredukować ją do naprawdę przydatnych treści? Dobra wia- domość jest taka, że istnieją trzy główne źródła wiedzy, z których możemy korzystać na potrze- by rozwoju zawodowego. Badacze określają je procentowo w metodzie 70/20/101 . Sprawdzi- liśmy jak ta metoda działa w Allegro z perspek- tywy stanowisk związanych z product i project managementem. 70% wiedzy zdobywamy dzięki doświadczeniom Praca w Allegro jest wyjątkowa, tu nie ma nudy i rutyny. Każdy dzień jest okazją do nauki, szansą na nowe wyzwania i współpracę z osobami z in- nych zespołów. Andrzej z PMO, zapytany o typowy dzień pracy w Allegro odpowiada: „Pracuję w Allegro od nie- dawna, ale to co mogę powiedzieć to to, że każdy dzień w Allegro jest inny. Wciąż pojawiają się nowe zadania. Mimo tego, że pracuję tak krótko, mia- łem okazję wziąć odpowiedzialność za duże zada- nie, którego realizacja pozwoliła mi lepiej poznać model biznesowy Allegro. To czego się nauczyłem mogliście przeczytać w czerwcowym numerze Strefy PMI.” Fot. Materiały własne Allegro Skąd wiesz to co wiesz, czyli kilka sprawdzonych sposobów na uczenie się poprzez praktykę Ewelina Ziółkowska, Teresa Bęben 30 STREFA PRAKTYKI ARTYKUŁ SPONSOROWANY
  • 31.
    Model 70 2010 Nauka i rozwój przez doświadczanie Nauka i rozwój przez doświadczanie Nauka i rozwój przez formalne szkolenia i kursy Nauka i rozwój od innych 90% 70% 20% 10% Model 70 20 10 - praktyczny rozwój osobisty na podstawie: https://rosnijwsile.pl/model-70-20-10-praktyczny-rozwoj-osobisty/ Ekspert Portfolio Management z wieloletnim stażem w międzynarodowych organizacjach. Entuzjastka projektowego porządku, który pomaga najbardziej skomplikowane projekty przedstawić i poprowadzić w przewidywalny sposób. W Allegro pracuje od 3 lat. Stara się łączyć świat projektowy z produktowym, two- rząc rozwiązania w oparciu o najlepsze praktyki dostępne w Allegro i na świecie, bo po co wy- ważać otwarte drzwi. Jest dumna, że oprócz studiów ekonomicznych ma na koncie obro- nioną pracę inżynierską z zakresu optymalizacji żywienia borówki amerykańskiej. Zawodowo (i etatowo) od kilku lat zajmuje się employer brandingiem. W tym roku skończyła Szkołę Strategii Marki prowadzoną przez SAR – Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej. Od 2 lat ma certyfikat DIMAQ na poziomie Profes- sional. Lubi dobrze napisane treści, komunika- cję, która trafia w potrzeby odbiorcy i pamięta o „prawie psucia udanych podejść”. Jej praca magisterska dotyczyła realizacji uprawnień kon- trolnych Regionalnych Izb Obrachunkowych w stosunku do samorządu gminnego. Ewelina Ziółkowska Teresa Bęben Przypadek? Nie sądzę 90% wiedzy, którą zdobywamy w pracy bazuje na doświadczeniach naszych lub naszych kolegów i koleżanek. Czy to przypadek? Tam, gdzie w grę wchodzi ciągły i skuteczny rozwój nie ma przy- padków. Są za to otwartość na nowe rozwiązania, rozwijanie umiejętności obserwacji, głód wiedzy i potrzeba ciągłej aktualizacji raz pozyskanych in- formacji. Też tak macie? Mamy nadzieję, że tak! 1. W książce „The Career Architect Develop- ment Planner” Michael M. Lombardo i Robert W. Eichinger po raz pierwszy opowiedzieli o me- todzie 70/20/10 w kontekście maksymalizacji efektywności rozwoju zawodowego. 2. Internal mobility w Allegro, potocznie nazywa- ne turystyką zespołową, to przemieszczanie się pracowników w ramach różnych ról i projektów w organizacji. Celem tego działania jest posze- rzenie i podniesienie wiedzy oraz umiejętności pracowników z różnych obszarów organizacji. W efekcie zwiększenie ich kompetencji, zdoby- cie i wzrost wiedzy dotyczącej organizacji oraz relacji pomiędzy funkcjami i procesami. 3. Demo Produktowe to otwarte spotkanie, na które mogą przyjść wszyscy zainteresowani tematem. Zespół omawia i prezentuje to, czym zajmował się w ostatnim sprincie. rze udział jako uczestnik, podpatrując inne rozwią- zania. Tak o wartości i funkcji Demo mówi Anita, Product Managerka w Allegro: „W moim zespole produktowym co dwa tygodnie robimy Demo nowo przygotowanych funkcjonalności. Gotowe produkty prac prezentują osoby, które je stworzyły. Pokazu- jemy zarówno prace developerskie, ale też makiety, propozycje visuali do kampanii itp. Dzięki tym spo- tkaniom mogę nie tylko szybko udzielić feedbacku i iteracyjnie poprawiać produkty prac, ale też uczyć się o zespole i od zespołu. Z każdym kolejnym demo coraz lepiej znamy siebie i swój styl komunikacji, więc uczę się jak pracować z pojedynczymi człon- kami zespołu, dawać im lepsze wymagania czy przydatny feedback. Dodatkowo, uczę się od innych członków zespołu – w naszym zespole produkto- wym wszyscy chętnie dzielą się pomysłami, opinia- mi i angażują się w usprawnienia.” Pamiętamy także o informacji zwrotnej. Dobrze przekazany feedback pomaga eliminować błędy i wzmacniać mocne strony, a tym samym rozwijać i zwiększać samoświadomość każdego z nas. 10% wiedzy zdobywamy poprzez formalne szkolenia Rozwój zawodowy pracowników jest kluczowy dla rozwoju Allegro. MindUp to nasz program eduka- cyjny, który obejmuje szkolenia z tzw. umiejętności miękkich, szkolenia techniczne, programy mene- dżerskie i narzędzia rozwojowe. Inne możliwości uczenia się, z których korzystamy w ciągu roku to np. mentoring, coaching, ośrodki oceny i rozwo- ju oraz narzędzia diagnostyczne, takie jak ocena Extended DISC lub CliftonStrengths. Sięgamy też po krótkie formy przyswajania nowej wiedzy, np. webinaria, kursy e-learningowe, artykuły, warsz- taty wewnętrzne w ramach biznesowych akade- mii rozwoju (np. Commerce Academy, CX Leader Academy), zajęcia językowe, firmowa biblioteczka i wiele innych. Karolina z zespołu Talent Acquisition, „turyst- ka” w zespole Agile Coachów, zapytana o powód, dla którego zdecydowała się na turystykę odpo- wiada: „Zdecydowałam się na turystykę, ponieważ to możliwość rozwoju przez doświadczanie. Za- miast snuć domysły, czym zajmuje się zespół Agile Coachów, postanowiłam to sprawdzić sama! Moim celem było zrozumienie zakresu i obowiązków roli AC oraz identyfikacja kompetencji niezbędnych do wykonywania tej pracy. Ponadto, poznanie dobrych praktyk z zakresu usprawniania pracy zespołów oraz współpracy z kadrą zarządzającą. Najlepszym elementem tego doświadczenia jest to, że oprócz shadowingu, masz również realne zadania do ‘do- wiezienia’, więc możesz się sprawdzić i zastanowić czy to droga dla Ciebie.” Turystyka sprawdza się, gdy pracownik chce – od początku bazując na praktyce i nauce przez do- świadczenie – wpłynąć na swoją ścieżkę kariery lub rozwoju. To podejście, które działa, gdy planujemy przekwalifikowanie, chcemy poszerzyć swoją per- spektywę i wiedzę w wybranym obszarze, zmienić produkt lub projekt, nad którym pracujemy lub po prostu połączyć kropki. Więcej na temat turystyki i rozwoju w Allegro możecie przeczytać w naszym raporcie zintegrowanym na: raportesg.allegro.pl 20% wiedzy uzyskujemy ucząc się z doświadczeń innych i korzystając z informacji zwrotnej Uczymy się poprzez praktykę, na szczęście nie tyl- ko własną, bo nawet, gdybyśmy bardzo się starali nie jesteśmy w stanie doświadczyć wszystkiego. W Allegro sposobem na dzielenie się wiedzą jest wewnętrzna konferencja Allegro Tech Me- eting (ATM). Chociaż nasi pracownicy na co dzień mają możliwość brania udziału w wielu wyda- rzeniach zewnętrznych i konferencjach, zarówno jako uczestnicy jak i prelegenci, tradycją jest, że od 15 lat w samym Allegro odbywa się konferen- cja, na której prelegentami są właśnie oni. Mają możliwość dzielenia się swoją wiedzą, opowiada- nia o projektach, sukcesach, a czasem też o nie- udanych przedsięwzięciach. Wszystko po to, aby nawzajem się od siebie uczyć i rozwijać, ale też świętować. Wydarzenie odbywa się we wrześniu, w okolicy Dnia Programisty i jest swoistym świę- tem technologii w Allegro. Demo i feedback Dla Product Managera idealną okazją do nauki od innych oraz zebranie feedbacku jest Demo Produk- towe3 . Może to być zarówno Demo, które Product Manager organizuje, jak również to, w którym bie- Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 31
  • 32.
    użytkownikach, który umożliwiagłębokie zrozumienie ich problemów i potrzeb. Po- przez iteracyjne badania, weryfikowanie i testowanie postawionych hipotez pozwala walidować pomysły, zanim zostaną przeka- zane do finalnej realizacji. Product Discovery upewnia nas, że pracujemy nad rzeczami, których faktycznie chcą klienci i tym sa- mym nie marnujemy czasu na wdrażanie zbędnych funkcjonalności. Najbardziej zna- nym narzędziem wspierającym ten proces jest Opportunity Solution Tree autorstwa Teresy Torres, które polega na określeniu ce- lów biznesowych czy KPI i na tej podstawie dopasowaniu i szukaniu szans (opportunities). Szanse to problemy klientów, ich pains/ gains oraz jobs-to-be-done, ale mogą to być także sygnały zmian z rynku. Szukanie szans to najważniejszy etap, ponieważ te in- formacje przyczynią się do rozwoju produktu. Na sam koniec, gdy szanse zostały potwier- dzone w badaniach oraz powstały początko- we koncepty, można wybrać sposób walidacji, który szybko zweryfikuje nasze pomysły. Pracując blisko zespołów produktowych, napotykałam wiele problemów z połącze- niem Discovery i Delivery w jeden działający proces, który angażuje cały zespół. Chciałam spojrzeć holistycznie na budowanie produk- tów, więc zaczęłam interesować się zapropo- nowanym przez Jeffa Pattona oraz Marty’ego Cagana procesem o nazwie Dual Track, opi- sanym przez nich w 2012 roku. “Dual Track” obejmuje dwie ścieżki: Disco- very – nakierowuje nas na to, co należy zbudować oraz Delivery – określa jak to zbudować. Taki proces pozwala na osiągnię- cie równowagi i zaangażowanie wszystkich czyć się dostarczonym przyrostem, czyli ka- wałkiem wartości, który przybliży nas do celu produktu. Prace w tym procesie bazują na przewidywalności i jakości. Scrum pozwala w sposób transparentny wytworzyć przyrost gotowy do wydania, dając nam dane, które z iteracji na iterację staramy się usprawniać. Brzmi dobrze, więc w czym problem? Problem w tym procesie polega na tym, że odkrycie początkowych założeń (discovery), z których ma powstać backlog, wymaga wie- le czasu, wysiłku i różnych kompetencji, któ- rych nie posiadają tylko Product Ownerowie. W rezultacie często przyjmują oni założenia, które są zbyt mało zweryfikowane. Nie jest to wina samych PO, często to organizacja przyjmuje taki model pracy. Bez dłuższego czasu na badania z użytkownikami, czyli bez poświęcenia czasu na proces discovery, ryzykujemy i zakładamy w ciemno, że nasze hipotezy są poprawne. Uważam, że głównym tego powodem jest brak myślenia nasta- wionego na klientocentryczność. Nie chodzi tutaj tylko o organizację, ale także o osoby budujące dane rozwiązanie. Cały zespół pro- duktowy powinien być odpowiedzialny za sukces produktu, a nie tylko za tworzenie rzeczy z góry założonych. W takim razie od czego zacząć? Na początku warto wyjaśnić pojęcie Pro- duct Discovery. Jest to zwinny proces od- krywania produktów skoncentrowany na “If I had an hour to solve a problem, I’d spend 55 minutes thinking about the problem and 5 minutes thinking about solutions.” – Albert Einstein Na pierwszy rzut oka Product Discovery oraz faza Delivery w agile to dwa różne modele pracy, jednak w obu z nich chodzi o jedno: chcemy zbudować najlepszy moż- liwy produkt, który będzie niósł za sobą wartość. Ważne jest, aby pomyśleć o nich jako o dwóch częściach jednego procesu. W tym artykule chcę poddać rozważaniom, kiedy Product Discovery przenika się z De- livery i jakie ma to korzyści wpływające na powstający produkt. Przecież my wiemy, czego chcemy Scrum, czyli jeden z frameworków Agile, jest najbardziej znaną praktyką stosowaną w pro- cesie delivery, czyli wytwarzania i dostar- czania produktów w zwinny sposób. Można więc przyjąć, że powołując zespół scrumowy mamy wszystkie kompetencje do tego, aby zbudować produkt. W Scrumie przyjmuje się, że Product Owner zwraca się do intere- sariuszy po wymagania biznesowe, a czasa- mi zbiera także dane o użytkownikach, aby podjąć decyzje, jakie funkcjonalności wpłyną na maksymalizowanie wartości produktu. Z tymi danymi udaje się do zespołu, któ- ry z kolei dopracowuje zadania wynikające z tych danych, szacuje prędkość dostarczania i planuje swoją pracę w sprintach, a na koniec ją weryfikuje. Każda iteracja powinna skoń- Fot. stock.adobe.com Gdzie jest złoty środek pomiędzy Product Discovery a Delivery? Katarzyna Wawrowska 32 STREFA PRAKTYKI
  • 33.
    Scrum Master, Trener,Facylitator IAF, a tak- że założycielka firmy szkoleniowo-doradczej Flow Together. Kasia swój profil zawodowy budowała w środowiskach technologicznych, gdzie pracowała jako Project Manager, a póź- niej Scrum Master. Przez ostatnie lata była w środku transformacji największego bukma- chera w Polsce. Obecnie wspiera organizacje i zespoły produktowe w zwinnym odkrywaniu i wytwarzaniu produktów. Z wykształcenia magister zarządzania, ukończyła także liczne kursy i certyfikacje z zakresu Agile, Design Thinking, Product Discovery czy facylitacji. Katarzyna Wawrowska 3. To, co chcemy zrobić, jest niepotrzebne Może okazać się, że cały pomysł, który wydawał się innowacyjny, nie jest wcale potrzebny naszym użytkownikom. Jednak to niesie za sobą perspektywę sukcesu, ponieważ tym odkryciem zaoszczędzimy sporo pieniędzy. 4. Uważaj, bo popłyniesz Proces Discovery lubi wyjść poza ramy i możemy zapętlić się w działaniach. Waż- ne jest, aby wyznaczyć konkretne time- boxy na testy i eksperymenty, żeby nie wyjść poza budżet oraz nie stworzyć takiej bazy danych, z której będzie ciężko wycią- gnąć to, co faktycznie jest dla nas istotne. 5. Bez zmiany myślenia to się nie uda Kultura organizacji musi być nastawiona na klientocentryczność. Bez poświęcania odpowiedniej ilości czasu na proces odkry- wania, nie ma szans na sukces. Uważam, że największą blokadą dla organizacji jest oba- wa, że to, co zostanie odkryte, być może nie będzie zgodne z początkową wizją. Podsumowanie Dual Track to świetna baza do tego, aby spró- bować pracować zwinnie w obszarach disco- veryidelivery.Firmyproduktoweczystart-upy z pewnością łatwiej wdrożą ten model niż organizacje pracujące na co dzień z wieloma różnymi klientami, którzy mają również swoje własne sposoby pracy. Warto zastanowić się, co z Dual Track można zaimplementować do obecnego środowiska, a dodatkowo od czego zacząć, aby zmienić myślenie w kierunku pra- cy, która będzie skoncentrowana na wytwa- rzaniu produktów, których faktycznie chcą nasi użytkownicy. core teamu: Product Managera/Product Ownera, UX Designera i Tech Leada. • Konieczne jest wyznaczenie na początku wizji produktu oraz mocnych celów biz- nesowych, które są mierzalne i skoncen- trowane na tym, co faktycznie chcemy osiągnąć. • Wszyscy pracują równolegle w tych sa- mych sprintach i wyznaczonych time- boxach oraz uczestniczą we wspólnych spotkaniach planning, review, retro i daily. • Cały zespół wspólnie weryfikuje hipotezy, sprawdza wyniki badań, wymyśla począt- kowe koncepty – ma wpływ na to, co zo- stanie wdrożone. • Powinniśmy od początku angażować inte- resariuszy w pracę, ponieważ mają unika- tową wiedzę, która wychodzi poza zakres wiedzy zespołu produktowego. Z czym musimy się liczyć, wdrażając Dual Track? 1. Proces Discovery jest ciągły Ten proces się nie kończy. Zawsze będzie coś, co trzeba zbadać, zweryfikować, te- stować, szukać kolejnych szans, które da- dzą nam kolejne wartości w produkcie. Nie można myśleć, że jeśli raz coś zbadamy, to już w kolejnej iteracji nie trzeba tego robić. Cały czas jest coś do odkrycia. 2. Elastyczność popłaca Często kiedy coś odkrywamy, to zmienia- my nasze przekonania i decyzje. Może oka- zać się, że to, co zweryfikowaliśmy, zmienia nasze hipotezy i założenia, a więc musimy zmienić plan działania, poszukując najlep- szych rozwiązań. w jednym czasie. Oczywiście możemy na ten model spojrzeć także z perspektywy krzywego zwierciadła i stwierdzić, że na początku powołamy zespół UX designe- rów, którzy odkryją ciekawe rzeczy i na tej podstawie zostanie podjęta decyzja produk- towa, czyli „gotowiec” do wdrożenia dla pro- gramistów. Jednak powstanie wtedy spora dysfunkcja o nazwie silos, która sprowadzi zespół programistów do osób „klepiących” kod, a zespół UX designerów do marzycieli oderwanych od technicznych aspektów. Nie będzie wspólnej wizji ani celu, do którego zmierza razem zespół. To najgorsza z opcji, ponieważ w zespole nie będzie pełnego zro- zumienia, dlaczego budujemy akurat to, a nie coś zupełnie innego. “If you’re just using your engineers to code, you’re only getting about half their value.” – Marty Cagan Dual Track pozwala na to, aby zespół pro- gramistów (delivery) pracował nad dostar- czaniem zaplanowanych zadań, ale był także zaangażowany w fazę, w której zespół di- scovery odkrywa kolejne szanse i dostarcza nowe informacje. Obie ścieżki działają ite- racyjnie, aby stale dostarczać wartość użyt- kownikom. Ten model będzie miał sens, gdy weźmiesz pod uwagę parę aspektów: • Aby podejmować wartościowe, użyteczne i wykonalne decyzje w procesie discove- ry potrzebujemy pełnego zaangażowania Rys. 1. Proces Dual Track. Źródło: opracowanie własne na podstawie Dual Track Jeffa Pattona: www.jpattonassociates.com/dual-track-development/ Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 33
  • 34.
    z kluczowych czynników,które to bezpie- czeństwo zapewnia. Daje nam poczucie stabilizacji, możliwość realizacji potrzeb za- równo tych podstawowych, jak i wyższych. Gdy mierzymy się z sytuacją zagrożenia tego porządku rzeczy, pojawia się strach, a wraz z nim niekiedy nieracjonalne za- chowania. Wszystko to jest obecnie istot- ną kwestią z punktu widzenia menedżera, który musi mieć na uwadze to, że zarówno jego zespół, jak i on sam, aktualnie znajdują się w niezbyt sprzyjającym stabilizacji mo- mencie. Menedżer powinien pomóc zespo- łowi przejść przez ten trudny czas, próbując obniżyć poziom stresu powodowany obec- ną sytuacją. I, co bardzo ważne, nie może zapomnieć o własnym psychicznym dobro- stanie. rozszerzyło się to również na tzw. backoffice. Jednak po latach prosperity i w tym sektorze przyszedł czas na spowolnienie. Giganci, któ- rzy na polskim rynku poszukiwali dotychczas kilkuset specjalistów, prowadzą dziś zaledwie kilkadziesiąt rekrutacji. Jak w tym wszystkim odnajdują się pracownicy? Dla osób przy- zwyczajonych do stabilnej sytuacji w branży taka zmiana może wydawać się niepokojąca. Dlatego jako managerowie powinniśmy za- dbać o to, by w szeregi naszych zespołów nie wkradło się poczucie zagrożenia. Przyjrzyj się bacznie swojemu zespołowi Kryzys negatywnie oddziałuje na nasze po- czucie bezpieczeństwa. A praca jest jednym Każdy z nas w większym lub mniejszym stopniu mierzy się obecnie z trudnościami wynikającymi z sytuacji gospodarczej za- równo na świecie, jak i w kraju. Zewsząd jesteśmy bombardowani płynącymi z me- diów informacjami dotyczącymi pogłębia- jącego się kryzysu, i czy chcemy, czy nie, z różnym natężeniem wpływa to na naszą psychikę. Choć intensywność tego wpły- wu zależna jest od naszych indywidual- nych predyspozycji, nikt z nas nie jest na to całkowicie obojętny. Branża IT była dotychczas jedną z niewielu, która nawet w trudniejszych momentach ofe- rowała poczucie stabilności i bezpieczeństwa. W tej komfortowej sytuacji byli jednak nie tylko specjaliści techniczni – w wielu firmach Fot. stock.adobe.com Człowiek w kryzysie. Jak trudne czasy wpływają na kondycję emocjonalną pracowników i co w tej kwestii może zrobić manager Agnieszka Adamusińska 34 STREFA PRAKTYKI ARTYKUŁ SPONSOROWANY
  • 35.
    Manager Działu Rekrutacjiw SoftServe Poland. Przez większość swojej kariery zawodowej związana z branżą IT. Na co dzień zarządza zespołem liderów rekrutacji, pracuje nad pla- nami i strategiami rekrutacyjnymi na rynku IT. Absolwentka italianistyki na Uniwersytecie Śląskim. Prywatnie mama, miłośniczka podró- ży i domorosły cukiernik. Agnieszka Adamusińska cy. Zarówno w postaci efektywniej wykona- nych przez pracownika zadań oraz większego prawdopodobieństwa, że zadowolony i zmo- tywowany będzie chciał pozostać w firmie na dłużej. Dobrostan managera, czyli dlaczego warto zacząć od siebie Rolą managerów w trudnym czasie jest znalezienie odpowiednich bodźców i moty- watorów dla naszych zespołów, zbudowanie w nich, dzięki naszym działaniom, poczucia stabilności, nawet w kryzysie. Wymaga to zdecydowanie więcej wysiłku, zwłaszcza w dobie pracy zdalnej, kiedy widujemy się głównie na zespołowych spotkaniach online. Jednak pamiętajmy, by móc wspierać innych, sami musimy być silni i w dobrej kondycji. To sprawia, że rola managera czy lidera powoli wykracza poza dotychczaso- we ramy. Musimy mądrze dbać o nasz stan emocjonalny, ciągle poszerzać naszą wiedzę, jeszcze więcej czasu poświęcać autoreflek- sji i zespołowi, podejmować działania, któ- rych jeszcze kilka lat temu nikt nie brał pod uwagę. Lecz mimo wszystko warto to robić. Dlaczego? Otóż nasz zespół jest cenną war- tością dla firmy. I musimy być tego świadomi. Nawet jeśli organizacja, w której pracujemy, uważa inaczej. Wówczas możemy rozpo- cząć rewolucję, wprowadzając nowoczesny model zarządzania, w centrum którego stoi człowiek. Mamy dostęp do najnowszej wie- dzy i badań potwierdzających skuteczność konkretnych metod zarządzania. Nie po- zostaje nam więc nic innego jak wdrażać je w życie i zmieniać rzeczywistość na lepszą. Zapewniam, że efekty przerosną najśmielsze oczekiwania. wystarczająco zindywidualizowana. Należy wziąć pod uwagę czynniki wpływające na komunikację – fakt, że w większości pra- cujemy zdalnie (dotyczy branży IT, do której się odwołuję) oraz wpływ sytuacji na ogólne samopoczucie i postawę naszą oraz naszych rozmówców, które są odzwierciedlane w tym, jak się komunikujemy. Jako managerowie szczególnie powinni- śmy zwrócić uwagę na naszą postawę i za- chowanie w trudnych sytuacjach, bo często te dwa czynniki mają większy wpływ na nasz zespół niż nasze słowa. Za słowami zawsze musi iść akcja. Nasz spokój, nasza szczerość i przede wszystkim wsparcie pozwoli uniknąć domysłów, nieporozumień czy potencjalnych konfliktów. Motywowanie pracowników jeszcze ważniejsze niż kiedyś W czasach kryzysu nie powinniśmy zapo- minać o motywowaniu pracowników. Może się wydawać, że w trudnych momentach są ważniejsze i pilniejsze sprawy, które wyma- gają naszej pełnej uwagi. Warto jednak zre- widować ten tok myślenia i na pierwszym miejscu wraz z pilnymi potrzebami, postawić człowieka. Czasem niewiele potrzeba. Niekiedy, aby utrzymać motywację swojego pracowni- ka, wystarczy zwykła rozmowa, poczucie bycia zauważonym, docenionym za swoją pracę. Już lata temu Ken Blanchard i Spen- cer Johnson w swojej przełomowej książce Jednominutowy Menedżer mówili o wadze dostrzegania i celebracji małych sukcesów. To naprawdę działa. Warto więc organizować regularne spotkania 1:1, podczas których nie tylko odkryjemy największe motywatory na- szych pracowników oraz ich aktualne emocje, ale przede wszystkim będziemy mogli po- dziękować pracownikom za ich wkład w dany projekt. Pamiętajmy, że motywatorami nieko- niecznie muszą być aspekty „namacalne” czy materialne. Atmosfera, zadowolenie z pracy i możliwości rozwoju (oczywiście od pewne- go poziomu, w którym bazowe potrzeby są w pełni zabezpieczone) bywają równie ważne lub ważniejsze od kwestii finansowej. Dosko- nałym sposobem motywowania w trudnych czasach, choć sposób ten wymaga pewnych nakładów finansowych, są szkolenia. Inwe- stycja w rozwój umiejętności i podnoszenie kwalifikacji pracownika to zawsze dobra inwestycja, dająca dwojaki zysk pracodaw- Musimy przy tym jednak pamiętać, że bez- pieczeństwo nie jest jedynie potrzebą, lecz także wartością. W przypadku managerów, dobrą praktyką będzie więc bliższe poznanie swojego zespołu, dzięki czemu będą w stanie dowiedzieć się, dla kogo ma ono największe znaczenie. Warto będzie także przyjrzeć się bliżej osobom ze swojego zespołu, co pozwo- li zauważyć, jak zmieniło się ich zachowanie na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy, czy ich motywacja do pracy i realizacji swoich zadań uległa znacznym zmianom, a także w jakim stanie jest ich kondycja psychiczna. Czas spędzony na poznaniu pracownika, jego zachowania i motywacji pozwoli też za- obserwować, czy i jak odporność psychiczna poszczególnych osób zmieniła się na prze- strzeni czasu, dzięki czemu manager będzie mógł podjąć odpowiednie działania. Niekwe- stionowanym pozytywnym skutkiem pande- mii jest to, że zaczęliśmy zwracać większą uwagę na emocje i ogólną kondycję psy- chiczną – swoją, naszych współpracowników i podwładnych. W niektórych firmach zostały wdrożone nowe narzędzia lub benefity, kła- dące nacisk na well-being i edukację w tym temacie lub umożliwiające uzyskanie wspar- cia psychologicznego. Jest to droga w bardzo dobrym kierunku. Organizacje swoimi działa- niami pokazują, że dbają o dobro pracownika, co może pozytywnie oddziaływać na jego stan emocjonalny. Szczera komunikacja z pracownikami może wiele zdziałać W moim przekonaniu, jednym z najważniej- szych narzędzi redukowania poczucia zagro- żenia wśród załogi w trudnych czasach jest jasna i szczera komunikacja. Świadomość tego, co się dzieje, czego można się spodzie- wać, jak firma czy manager planują przejść przez daną sytuację, uspokoi pracownika oraz da mu obraz tego, co go potencjalnie czeka. W moim zespole padło pytanie „czy nas zwolnisz?”, mimo że zarówno ja na indywidu- alnych spotkaniach, jak i top management na spotkaniach ogólnofirmowych jasno przeka- zywaliśmy, że nie będzie żadnych gwałtow- nych ruchów, nie ma w planach zwolnień. To pokazuje jak istotne jest, by z pracownikami rozmawiać, i że warto co jakiś czas zapew- niać swój zespół o tym, że sytuacja się nie zmieniła. To skłoniło mnie do przeanalizowa- nia moich działań i formy komunikacji, która być może w niektórych przypadkach nie była Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 35
  • 36.
    tów wewnętrznych izewnętrznych. W ten sposób nie pominiemy żadnego z nich i żad- nej z usług, które mają zaspokoić ich potrzeby. Realizowane usługi zapisujemy na fizycznych lub wirtualnych karteczkach – jedna usługa na jednej kartce. Następnie grupujemy te usługi w kategorie i (opcjonalnie) zbieramy informację, kto w zespole wykonuje które z usług. Wysokopoziomowo kroki warsztatu wyglądają jak poniżej: • Zidentyfikuj realizowane usługi. • Przywołaj i ewentualnie zaktualizuj listę klientów. • Sprawdź, czy nie pominąłeś klienta/usługi. • Pogrupuj usługi w typy pracy. Nazwij zwięźle te grupy. • (Opcjonalnie) zidentyfikuj, kto wykonuje poszczególne typy pracy w zespole. Powyższa kolejność nie powinna Was ograniczać. Z mojego doświadczenia, rozbicie analizy popytu na etapy pomaga ustruktury- zować warsztat i szybko zidentyfikować braki. Grupowanie usług często jest problematycz- ne dla zespołu i właśnie dlatego niezwykle wartościowe. Przykładowym typem pracy może być aktywność związana z logistyką, konfiguracja, naprawa, modyfikacja kompo- nentu, szkolenie, audyt itd. Opcjonalnie, można uzupełnić analizę po- pytu o identyfikację zaangażowania poszcze- gólnych członków zespołu w poszczególne typy pracy. Ta aktywność pomaga unaocznić Tak jak poprzednio – jeśli podczas pracy z ze- społem odkryjesz coś zaskakująco nowego, warto cofnąć się, aby poddać inspekcji i ada- ptacji poprzednie kroki, działania i ustalenia. Czasem warto również skoczyć w przód i zre- alizować kroki w innej kolejności niż podana powyżej. Potraktuj STATIK jak przewodnik w odkrywaniu swojej organizacji. Krok 3: Analiza popytu Nadszedł czas, aby porozmawiać z zespołem, jakie elementy pracy są realizowane i jak można je skategoryzować. Podczas analizy popytu wprowadzamy pojęcie „Elementów Pracy”, czyli definiujemy ich typ (ang. Work Items Types). Jak zrealizować ten krok? Najlepiej w formie warsztatu. Można również tę pracę przeprowadzić asynchronicznie, ko- rzystając z tablicy dostępnej dla wszystkich uczestników aktywności. Dobrze sprawdza się na przykład Mural czy Miro. Jeśli pracu- jemy warsztatowo na sali, wykorzystuje- my fizyczną tablicę. W warsztacie powinni wziąć udział wszyscy, którzy w ramach tego zespołu wykonują jakąś pracę. Na począt- ku prosimy, aby uczestnicy wypisali każdą z usług – jednostek pracy, którą wykonują. Warto tutaj nawiązać do pierwszego kroku, w którym zidentyfikowaliśmy naszych klien- STATIK to sekwencja 9 kroków, licząc z krokiem zerowym. Aby zapoznać się z pierwszymi trzema krokami, przeczytaj artykuł z poprzedniego numeru Strefy PMI. W niniejszym artykule, drugiej części serii, opisuję kolejne kroki – trzy, cztery i pięć. Pozostałe kroki będą zasygnalizowane bardzo powierzchownie, a opisane dokład- niej w kolejnych odcinkach serii. Kanban jest metodą ewolucyjną, więc często zaczynamy od drobnych zmian na poziomie zespołu. Jeśli, Drogi Czytelniku, wprowadzi- łeś w życie kroki opisane w moim poprzed- nim artykule, w Twoim obszarze zostały już zidentyfikowane serwisy. Pojawiło się także wspólne zrozumienie, w jaki sposób realizo- wane usługi spełniają potrzeby i oczekiwa- nia klientów. Macie w zespole również za sobą trudną rozmowę o wewnętrznych i ze- wnętrznychprzyczynachniezadowoleniaoraz wprowadzone pierwsze zmiany mitygujące to niezadowolenie. Czas zatem przejść do analiz popytu, zdolności i wydajności naszego systemu Kanban, aby móc wymodelować przepływ pracy optymalny dla kryteriów sukcesu Two- jej organizacji: • Krok 3: Analiza popytu • Krok 4: Analiza zdolności i wydajności systemu • Krok 5: Modelowanie przepływu pracy Fot. stock.adobe.com Kanban małymi krokami, cz. 2 STATIK – systematyczne podejście do wdrożenia metody Kanban Ewa Koprowska 36 STREFA PRAKTYKI
  • 37.
    Od ponad 20lat związana z branżą IT. W trak- cie swojej kariery pracowała m.in. jako actuarial developer, analityk, project manager, Scrum Master, Product Owner i Agile Coach, dzięki czemu może spojrzeć na organizacje i zespo- ły z szerszej perspektywy. Aktualnie w Bupa Global pełni rolę konsultanta w obszarze no- woczesnych metod zarządzania i mentora dla organizacji, które chcą osiągać zwinność. Ewa Koprowska specjalizacji, że jedna osoba bierze określone zadanie i realizuje je od początku do końca. Być może w takiej sytuacji nie trzeba kom- plikować powyżej opisanego przepływu. Naj- częściej jednak praca, czyli stan „Robimy”, podzielona jest na podstawy, w których coś robimy i na coś czekamy. Jeśli zauważymy takie stany, dobrze je zwizualizować na na- szym przepływie. Najważniejsze jest jednak, aby pokazać przepływ pracy takim, jaki jest, zamiast dyskutować o tym, jak chcielibyśmy tę pracę zmieniać. Na dyskusję o zmianach przyjdzie czas, gdy będziemy wspólnie rozu- mieć, jak pracujemy teraz. Kolejne kroki Przejście przez wszystkie kroki STATIK-a w dużej organizacji zajmuje mi około roku. Warsztaty organizujemy cyklicznie, zosta- wiając zespołom czas na wdrożenie i pielę- gnowanie zmian zidentyfikowanych podczas poszczególnych kroków. Doświadczenie pod- powiada mi, że takie spokojne, ewolucyjne wprowadzanie zmian jest trwalsze niż dwu- tygodniowy intensywny kurs dla zaangażo- wanych zespołów. Dlatego polecam Ci skupienie się na opisa- nych powyżej kolejnych krokach STATIK-a do- piero,gdyzrozumieszispróbujeszzastosować w praktyce trzy pierwsze opisane w poprzed- nim artykule. Polecam również przejście do kolejnych dopiero, gdy zauważysz, że zespół rozumie typy swojej pracy, poziom zaspoko- jenia potrzeb swoich odbiorców i potrafi ten przepływ zmierzyć i wymodelować. W kolejnym, ostatnim już artykule, po- chylimy się nad trzema ostatnimi krokami STATIK-a zarówno od strony teoretycznej jak i praktycznej. Tymczasem spróbuj, Drogi Czy- telniku, zaimplementować opisane już kroki w swojej organizacji. W razie pytań – chętnie porozmawiam. Powodzenia! • Odbiorca – wewnętrzny lub zewnętrzny. • Ilość przyjętych elementów pracy tego typu w jednostce czasu (ang. Arrival Rate). • Ilość zrealizowanych elementów pracy tego typu w tej samej jednostce czasu (ang. Delivery Rate). • Rodzaj popytu (sezonowy, chaotyczny, zaplanowany) na podstawie zebranych danych. • Oczekiwania odbiorcy (czy zaspokojone – na przykład w formie ustalonego SLA i po- ziomu jego realizacji). Co powinno być produktem takiej dyskusji? Dyskusja powinna Was doprowadzić do stwo- rzeniaartefaktu,którypokazujewynikianalizy i jest wsadem do wymodelowania przepływu pracy. Analizę zdolności i wydajności syste- mu Kanban należy przeprowadzać regular- nie. Docelowo, opisane powyżej wskaźniki powinny pokazywać stan faktyczny w cza- sie rzeczywistym. Dane z takiej wizualizacji można w określonej kadencji archiwizować i badać wspólnie z zespołem zaobserwowa- ne trendy. Istnieją rozwiązania pomagające w tworzeniu tego typu wizualizacji, jak na przykład FlowViz (www.nicolasbrown.co.uk/ work) czy GetNave (getnave.com). Krok 5: Modelowanie przepływu pracy Doszliśmy do momentu, w którym zespół ma lepsze, wspólne zrozumienie, w jaki sposób praca i wartość przepływają przez system. Teraz pozostaje nam wspólnie to narysować. Najprostszym, bardzo popularnym przepły- wem, który zna większość z nas, jest sekwen- cja trzech stanów „Do Zrobienia / Robimy / Zrobione” (ang. To Do / In Progress / Done). Jak wiemy, Kanban jest metodą ewolucyj- ną, więc nie ma nic złego w tym, aby od ta- kiej prostej wizualizacji zacząć. Są zespoły, w których wszyscy robią wszystko. Występu- ją również zespoły z tak wysokim poziomem potrzebę uzupełnienia brakujących kompe- tencji w zespole i zachęca do wymiany wie- dzy i doświadczeń w codziennej pracy. Jest to silny impuls do podniesienia interdyscypli- narności zespołu. Co powinno być produktem warsztatu? Dyskusja powinna Was doprowadzić do wi- zualizacji elementów pracy podzielonych na typy pracy. Typów pracy powinno być kilka, nie więcej niż dziesięć. Ten podział jest nie- zbędny do wykonania w następnym kroku STATIK-a analizy zdolności i wydajności. Jeśli zwizualizowaliście przypisanie konkretnych osób do poszczególnych typów pracy, moż- na zobaczyć również poziom silosów kom- petencyjnych wewnątrz zespołów. Dzięki transparentności łatwiej jest w piątym kro- ku wymodelować taki przepływ pracy, który odzwierciedla rzeczywistość. Bez odzwier- ciedlenia rzeczywistości trudno jest wykonać optymalizację. Dlatego tak ważne jest, aby w bieżącym kroku zebrać informację, jak jest, zamiast dyskutować o tym, jak chcemy, aby było kiedyś. Na Rys. 1. znajdziecie przykład wizualizacji analizy popytu w zespole Scrum Masterów. Krok 4: Analiza zdolności i wydajności systemu Zidentyfikowaliśmy typy pracy. Teraz czas poszukać wzorców występujących w stru- mieniu potrzeb wpływających do naszego zespołu i w powiązanych z tym strumieniem oczekiwaniami. Popatrzymy też na dane związane z dostarczaniem usług przez nasz zespół. Jak zrealizować ten krok? Dla każdego ze zidentyfikowanych w po- przednim kroku typów pracy poszukamy na- stępujących informacji: • Źródło wymagań – może być tutaj np. wskazany Product Owner. Rys. 1. Analiza popytu przeprowadzona w zespole Scrum Masterów Źródło: materiały własne Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 37
  • 38.
    poradzili sobie zróżnymi wyzwaniami two- rząc wizję nowych produktów i budując dla nich backlog (z ang. rejestr produktu). Są tam konkretne przypadki użycia, wraz z agendą spotkań, opisem przygotowań oraz efektem końcowym, które mogą posłużyć nam jako inspiracja. Nr 6. Collaboration Superpowers collaborationsuperpowers.com Motto tej platformy to: Work Together Any- where (tłum. pol.: Pracuj razem skądkolwiek). Poza płatnymi opcjami, mamy tu również dostęp do bezpłatnych narzędzi i szeregu inspiracji. Polecam zerknąć na darmowe kar- ty, które możemy wykorzystać do facylitacji spotkań i ustalania zasad podczas warszta- tów. Trafiając na zakładkę Tools znajdziecie długą listę stron posegregowaną w katego- rie, która da Wam spis przydatnych narzędzi w naprawdę rozmaitych sytuacjach, zwłasz- cza tych, kiedy pracujemy wirtualnie z zespo- łami. Strona zawiera też sekcję podcastów, które omawiają najbardziej powszechne zarządzając zespołami w projektach. Posta- nowiłam zebrać swoje subiektywne Top 7 stron, które zawierają interesujące propozy- cje dla wielu scenariuszy, z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć w naszej pracy. Mogą one nam pomóc w wielu aspektach zarządzania zespołem, projektem czy produktem i mam nadzieję, że chociaż niektóre okażą się dla Was nowe i zainspirują do jeszcze owocniej- szych spotkań zespołowych. Nr 7. Design Sprints designsprintkit.withgoogle.com Strona, która zawiera kompleksowy opis i po- mysły na realizację tzw. Design Sprint, wy- korzystująca kroki procesu Design Thinking. Mamy na niej pomysły działania na poszcze- gólnych etapach, które wykorzystać możemy również w innych sytuacjach, na przykład podczas sesji Backlog Refinement albo przygotowując się do planowania sprintu. Możemy się nią również posłużyć jeśli chce- my zbudować rejestr produktu na nowy etap jego realizacji. Co ciekawe, mamy tu również zakładkę Case studies, która opisuje, jak inni W naszej codziennej pracy często zda- rzają się sytuacje, kiedy do poprowadze- nia mamy dłuższe warsztaty i spotkania. Poza tym, że musimy osiągnąć zamierzony cel, powinniśmy zadbać o to, by były one interesujące dla uczestników. Do tego wszystkiego zależy nam na zaangażowa- niu i pełnym skupieniu. Im dłuższe spotka- nia, tym trudniej. A jeśli jeszcze nie mamy możliwości spotkać się fizycznie i czeka nas warsztat online, tym jeszcze trudniej o atencję czy energię zaproszonych. W ta- kich sytuacjach musimy być przygotowa- ni na różne scenariusze. W natłoku myśli i zadań nie zawsze szybko możemy wymy- ślić w jaki sposób poprowadzimy kolejne elementy warsztatu. Tu z pomocą przy- chodzą różne strony oferujące konkretne rozwiązania. Prywatna skarbnica pomysłów Najłatwiej w przeglądarce ustawić folder dedykowany ulubionym zakładkom, z któ- rych korzystać będziemy przy wielu okazjach, Fot. stock.adobe.com Zawsze pod ręką – ulubione zakładki do zadań specjalnych Project Managera skrzynka z narzędziami, cz. XXIII Ada Grzenkowicz 38 STREFA PRAKTYKI
  • 39.
    je zastosować. Sątu opcje, zarówno dla ma- łych, jak i bardzo dużych zespołów. Często w opisach znajdziemy dodatkowe pomysły na modyfikację, dzięki czemu możemy je do- stosowywać do otoczenia. Nr 4. Tablice: Miro, Mural, Microsoft Whiteboard miro.com, www.mural.co, app.whiteboard.microsoft.com To tak naprawdę trzy różne narzędzia, ale traktuję je jako jedno, z uwagi na ich podo- bieństwo. Znalazłoby się pewnie jeszcze kilka podobnych, jednak to z tych wyżej wymie- nionych korzystam najczęściej. Wszystkie one oferują gotowe wzory do wykorzysta- nia podczas retrospektywy, burzy mózgów, rozwiązywania mniej lub bardziej złożonych problemów. Oferują nam również tworzenie własnych tablic podczas warsztatów. Są do- skonałą alternatywą dla zwykłych prezentacji, dają nam możliwość tworzenia na jednej ta- blicy ogromnej ilości treści, którą możemy ko- mentować, dowolnie zmieniać i wykonywać ćwiczenia. Pod jednym linkiem możemy przy- gotować materiał na krótkie spotkanie, jak i wielogodzinny kurs dla dużej grupy. Ponadto z łatwością będziemy w stanie je ponownie odtworzyć z inną grupą, duplikując treść. Cieszy mnie zwłaszcza fakt, że przez ostat- niekilkalat,kiedymamycorazwięcejspotkań wirtualnych, tego typu platformy prężnie się rozwijają i dają nam coraz więcej możliwości. Dodatkowo są one łatwe w obsłudze, maja szereg ułatwień dla prowadzących (takie jak na przykład zegar odmierzający czas, zapro- szenie wszystkich w jedno miejsce), i dają mnóstwo możliwości interakcji pomiędzy uczestnikami. Nie musimy „skakać” pomię- dzy kilkoma aplikacjami, a za pośrednictwem tej jednej jesteśmy w stanie zrobić prezenta- cję, ćwiczenia indywidualne i grupowe, a na koniec mieć dostęp do wszystkiego co przy- gotowaliśmy. Wbudowane, gotowe pomysły pomogą nam także zaoszczędzić czas, a tak- że płynnie reagować na potrzeby zespołu. Nr 3. Management 3.0 management30.com Wchodzimy na podium mojego bardzo su- biektywnego rankingu i nie mogło tu zabrak- nąć Management 3.0 i ich inspirujących gier. Nie ma ich może dużo, jednak są tak dobre, że regularnie z nich korzystam i polecam innym. Zwłaszcza dwie są mi szczególnie bliskie i przydają się w pracy z zespołami, to również strona poświęcona tej tematyce. Posiada ona podzielone na kategorie opisy gier, które wykorzystamy chociażby podczas planowania, podejmowania decyzji, rozwią- zywania problemów, tworzenia strategii lub wizji. Lista ćwiczeń jest dość obszerna i za- wiera ciekawe propozycje na wiele aspektów, z jakimi przyjdzie nam się mierzyć podczas realizacji projektów. Zawiera bardzo przej- rzysty i dokładny opis zadań jakie możemy wykorzystać, dodatkowo określa nam czas trwania i dla jak dużej grupy osób możemy problemy w zarządzaniu zespołem, serwując przy tym przydatne triki w ich rozwiązywa- niu. Dodatkowo, zapisując się do newslettera, otrzymujemy dwa darmowe krótkie ebooki o budowaniu wirtualnych zespołów oraz kil- ka pomysłów na wirtualne ice-breakery. Nr 5. Game Storming gamestorming.com Od jakiegoś czasu korzystam z książki o tym samym tytule, a niedawno odkryłam, że jest Rys. 1. Design Sprint. Ćwiczenie Crazy 8’s. Zabawa, w trakcie której każdy członek zespołu rysuje propozycje wyglądu aplikacji w 8 minut. Źródło: designsprintkit.withgoogle.com Rys. 2. Na stronie Collaboration Superpowers znajdziemy między innymi karty, które możemy wykorzystywać podczas spotkań online Źródło: collaborationsuperpowers.com Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 39
  • 40.
    Delegation Poker orazMoving Motivators. Pierwsza to technika, która pozwala nam na ustalenie w zespole, kto w jakich sytuacjach może podejmować decyzje. Druga nato- miast to pomocne narzędzie w zrozumieniu co nas, pracowników motywuje, i na co po- winniśmy zwracać uwagę zwłaszcza jeśli wdrażamy jakąś większą zmianę. Ponadto, Management 3.0 oferuje nam na swojej stro- nie szeroki wachlarz artkułów z inspiracjami na różne zagadnienia, jakie wiążą się z bu- dowaniem i zarządzaniem zespołami. Może być to dla nas idealna wskazówka, co zrobić w danej sytuacji i jakimi aspektami warto się zająć tworząc zespół, zwłaszcza jeśli zależy nam na jego stabilności, zadowoleniu i reali- zacji założonych celów. Nr 2. Tasty Cupcakes tastycupcakes.org Towarzyszy mi już ładnych kilka lat i nadal zaskakuje, ratuje, gdy szukam nowych po- mysłów i inspiruje do eksperymentowania. Tasty Cupcakes, które z nazwy raczej suge- rowałoby przepisy na ciasta i ciasteczka, jest kopalnią ćwiczeń, gier i zabaw dla zespołów. Co ciekawe, strona jest współtworzona przez grupę entuzjastów i praktyków, którzy zrze- szeni są wokół Tasty Cupcakes i tworzą swo- ją społeczność. Oznacza to, że każdy może tu opisać swój sposób na temat związany z szeroko pojętym zarządzaniem zespołami i projektami. Gry, symulacje, techniki i podej- ścia do różnych zespołowych zagadnień „ota- gowane” są na stronie i możemy za pomocą prostej wyszukiwarki znaleźć to, czego szu- kamy. Ponadto, mamy tu także opcję komen- towania, zadawania pytań i dyskutowania o opisanych rozwiązaniach. Pod każdym opi- sanym ćwiczeniem mamy możliwość doda- wania komentarzy, podzielenia się własnym doświadczeniem i wymienienia spostrzeżeń z innymi użytkownikami. Nr 1. Hyper Island Toolbox toolbox.hyperisland.com Jakieś cztery czy pięć lat temu trafiłam na Hyper Island Toolbox. Narzędziownik do za- dań specjalnych – to właśnie to, co znajdzie- my na tej stronie. 115 różnych ćwiczeń, które pomogą nam w warsztatach z zespołem. Energizery, innowacje, kreatywność, współ- praca, te i parę innych kategorii znajdziemy na stronie. Każde z ćwiczeń jest dokładnie opisane, ze wskazaniem grupy docelowej, czasu jaki potrzebujemy oraz objaśnienie krok Rys. 3. Podział na kategorie ułatwia nam nawigację na gamestorming.com Źródło: gamestorming.com Rys. 5. Jeśli chcecie wiedzieć co kryje się pod obrazkiem żaby, marchewki, czy kim jest wielooki potwór, zachęcam do odwiedzenia zakładki Praktyki na stronie management30.com/ practice i zapoznania się ze znajdującymi się tam artykułami Źródło: management30.com Rys. 4. Na tej jednej tablicy mam materiały na 4-godzinny warsztat dla dwóch zespołów. Miro daje nam możliwość tworzenia dużej ilości materiałów, które później możemy wyeksportować do pdf jako podsumowanie. Źródło: miro.com 40
  • 41.
    Ada Grzenkowicz Liderka, pasjonatka zwinnejpracy projektowej. Posiada ponad 10-letnie doświadczenie w pra- cy w zespołach wielokulturowych. Wspiera ze- społy w osiąganiu celi i dostarczaniu projektów lub rozwiązań, które spełniają oczekiwania klienta. Wierzy, że w pracy na pierwszym miej- scu są ludzie i to ich wspiera w dotarciu do celu. Projektuje gry i interaktywne warsztaty szko- leniowe. Akredytowany trener PMP® oraz SAFe SPC®. W wolnym czasie fanka aktywnego wy- poczynku, kryminałów, pieczenia i gotowania. chociażby w przygotowaniu instrukcji. Go- rąco polecam Wam dodać ją do ulubionych i korzystać. Inspiracja na już Do rankingu wybrałam strony, które oferu- ją szeroką gamę pomysłów i inspiracji, ale oczywiście jest ich o wiele więcej. Niektóre dedykowane są konkretnym zagadnieniom, chociażby retrospektywie, czy tylko i wy- łącznie tzw. lodołamaczom (ang. ice-breaker). Tym razem jednak zależało mi na dużo szer- szym spojrzeniu na współpracę i zarządzanie zespołami, stąd taka, a nie inna lista. Cie- kawa jestem, czy znacie wszystkie wymie- nione, a może są inne, z których korzystacie i moglibyście polecić? Jak zawsze czekam na polecenia na ada.grzenkowicz@pmi.org.pl. Moje Top 7 to strony, z których najczęściej korzystam, z uwagi na szeroką gamę propo- nowanych rozwiązań. Pomocne są zwłaszcza wtedy, kiedy pracuję już długo z zespołem i szukam czegoś nowego lub innego i nie wiem co jeszcze mogłabym zaproponować, aby zainteresować uczestników spotkania i zachęcić ich do aktywnego uczestnictwa. Bardzo cieszy również fakt, że inni prakty- cy tak chętnie dzielą się publicznie swoimi pomysłami i współtworzą te strony. Dzięki temu, mamy po pierwsze skąd czerpać nowe pomysły, a po drugie wiemy, że są one spraw- dzone. Wszystkie wymienione przeze mnie opcje mają bezpłatną opcję użytkowania, niektóre wymagają płatnej licencji, gdy chce- my z nich korzystać w pełni lub na większą skalę, ale każda z nich na pewno oferuje coś ciekawego i zdecydowanie pomocnego w na- szej codziennej pracy. Rys. 6. Gdy ostatnio zastanawiałam się w jaki sposób, w jednym z zespołów, poradzić sobie i zarządzić jeszcze lepiej dużą ilością zależności, z pomocą przyszło tastycupcakes.org. Wpisując hasło ‘dependencies’ znalazłam ciekawą zabawę, która może zostać wykorzystana w identyfikacji i zarządzaniu zależnościami. Źródło: tastycupcakes.org Rys. 7. Hyper Island Toolbox uwielbiam za ich interfejs, wyszukiwarkę z podziałem na czas i liczbę osób, do których kierujemy zadanie oraz bezapelacyjnie świetny i spójny design. Źródło: toolbox.hyperisland.com po kroku, jak je zrealizować. U mnie trafia na pierwsze miejsce także za stylistykę strony, ikony i przejrzystość. Podane ćwiczenia mo- żemywykorzystaćjedendojednego,aletakże jako inspiracje do tworzenia własnych, mniej lub bardziej zmodyfikowanych wersji po to, by osiągnąć zamierzony efekt. Dodatkowo są tu raczej niebanalne i kreatywne propozycje, takie których raczej nigdzie indziej wcześniej nie widziałam. Te jednak, które znałam już wcześniej, są tu bardzo dobrze opisane, krót- ko i rzeczowo, co również może nam pomóc, Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 41
  • 42.
    Initiatives Workflow Cards workflow (0) Backlog (0) Ready to archive 0 Requested 1 InProgress 1 Done 0 0 (3) Backlog (1) Ready to archive 3 Done 1 Validate 0/2 Requested 0 In Progress 2/4 Step 2 1 Step 1 1 1 0d Increase Activation Rate 589 0% Edit Workflows Team A Show Analytics Search Technical analysis 4d 587 Sam Ensure Top - Level Product Pe... External link: New subtask... 2d Ensure Top - Level Product Pe... External link: New subtask... Test Feature X 586 John Test Feature X 585 Nick 2d Ensure Top - Level Product Pe... External link: New subtask... 30 Sep 10d Ensure Top - Level Product Performance 584 Decrease from 5 to 2 Weekly Active Product Users (450) Incidents (3) Customer Satisfaction Rate (9) Increase from 300 to 600 Increase from 7 to 9 33% 34% 87% 100% 72% Właściwa implementacja zarządzania celami metodą OKR (Objec- tives & Key Results) wspiera sukces realizacji strategii firmy. Prawidłowo zdefiniowanie cele (obejmujące Cele oraz Kluczowe Re- zultaty w metodzie OKR) to dopiero początek. W każdej organizacji, zarówno w dużej jak i małej, trzeba bowiem jeszcze odpowiedzieć na następujące pytania: Jak zbudować kilkupoziomowy system celów w organizacji? Jak zapewnić spójność celów w ramach takiego syste- mu? A także: jak zapewnić zarówno transparentność celów, jak i dzia- łań służących ich realizacji? I jeszcze jedno pytanie – na które odpowiemy w tym tekście: jak można w tym celu wykorzystać platformę Kanbanize (www.kanba- nize.com/pl)? W systemie Kanbanize, dla stworzenia celów (OKR-ów) na poziomie organizacji można wykorzystać karty Inicjatywy, których jednym z ele- mentów są „mierzalne rezultaty”, czyli Kluczowe Rezultaty (KR-y), jak pokazano na ekranie 1. Ekran 1: Cele (OKR-y) i kluczowe rezultaty organizacji oraz cele zespołu Widoczne są również cele dla jednego z zespołów/działów. Kto i jak może je stworzyć? Tradycyjnie cele zespołu/działu były kaskadowane z góry, tj. z pozio- mu kierownictwa organizacji. Zgodnie z ideą metody OKR i oczywiście w celu uzyskania zaangażowania pracowników zespołu/działu – po- Z Kanbanize od strategii do realizacji Dariusz Ciechan, Jerzy Stawicki winny być one uzgadniane podczas dyskusji przedstawicieli kierownic- twa organizacji i zespołu/działu. W rezultacie takiej dyskusji tworzone są cele zespołu/działu wraz z KR-ami, spójne z celami i KR-ami organizacji. Pokazane są one na ekranie 2. Ekran 2: Cele i KR-y zespołu W Kanbanize bardzo łatwo zapewniona jest transparentność celów organizacji i ich powiązania z celami kilku zespołów/działów poprzez zbudowanie relacji pomiędzy różnymi poziomami zarządzania. Poka- zuje to ekran 3. Ekran 3: Cele zespołów zsynchronizowane z celami organizacji 42 STREFA PRAKTYKI ARTYKUŁ SPONSOROWANY
  • 43.
    Zarządza projektami, wprowadzai usprawnia zarzą- dzanie projektami oraz portfelami projektów w orga- nizacjach. Współpracuje z biznesem w celu rozwoju zarządzania projektami w ich organizacjach. Jest oficjalnym recenzentem oraz kontrybutorem między- narodowych standardów PMI, a także kierownikiem projektu i weryfikatorem polskiego tłumaczenia PMBOK® Guide. Konsultant i trener zarządzania i zarządzania projek- tami z 25-letnim doświadczeniem. Wielki fan podejścia Flow Management, wykorzystu- jącego Lean, Kanban oraz TOC, metody OKR, a także gier symulacyjnych. Mówi o sobie: „pomagam me- nedżerom, project managerom, zespołom i firmom pracować i zarządzać efektywniej, mądrzej oraz mieć z pracy i zarządzania więcej zadowolenia i satysfakcji”. Dariusz Ciechan Partnerzy Kanbanize w Polsce Jerzy Stawicki Widać na nim zarówno zdefiniowane cele organizacji, jak i cele dzia- łów. Natomiast w trakcie realizacji zadań służących osiągnięciu Klu- czowych Rezultatów – o czym w dalszej części tekstu – widać też zarówno stopień realizacji poszczególnych KR-ów, jak i stan zaawan- sowania realizacji zadań. Kluczowe, praktyczne pytanie jest następujące: Jak więc cele (O + KR-y) określone przez zespół/dział będą realizowane i jak będzie wy- glądało zarządzanie nimi? Realizacja celów na poziomie zespołów związana jest z wykonaniem różnych zadań (czyli akcji w terminologii metody OKR) lub zbioru za- dań, czyli większych inicjatyw (projektów). Do zarządzania nimi służy tablica kanbanowa działu/zespołu pokazująca stan zaawansowania poszczególnych działań i/lub inicjatyw (projektów). Przykład takiej tablicy dla Działu Rozwoju przedstawia ekran 4. Ekran 4: Tablica Działu Rozwoju Warto zasygnalizować w tym miejscu następujące ważne punkty: • To, że zrealizowanie działania/działań lub projektu prowadzi do uzy- skania Kluczowego Rezultatu jest tylko hipotezą. Może się więc zdarzyć, że zespół wykona przewidziane działania (status zadania/ projektu: DONE), lecz niestety nie uzyska odpowiedniego poziomu miary KR-u. Może się również zdarzyć odwrotna sytuacja, tj. wyko- nanie tylko jednego z planowanych kilku działań może doprowadzić do pożądanego poziomu miary KR-u. Każda z tych sytuacji wyma- ga analizy i prowadzić będzie do inspirujących wniosków i lekcji na przyszłość. • W sytuacji, gdy dział będzie składał się z wielu zespołów opisany powyżej mechanizm dekompozycji i synchronizacji celów można zastosować dla tych zespołów, czyli dodatkowych poziomów za- rządzania. Nasze praktyczne doświadczenia ze stosowania platformy Kanbanize do połączenia strategii firmy z realizacją codziennych zadań pokazują, że: • Kanban znacznie zwiększa szanse osiągnięcia ustalonych celów, gdyż umożliwia efektywną i skuteczną realizację poszczególnych zadań oraz projektów. • Metoda OKR jest prostym i „lekkim” podejściem skierowania firmy lub organizacji w stronę rezultatów biznesowych, a nie tylko wy- twarzania produktów. • Kadencje, czyli spotkania proponowane w Kanban w bardzo przyja- zny i efektywny sposób realizują OKR-owy mechanizm regularnego, krótko i średniookresowego przeglądania stanu celów, w odniesie- niu do ich kluczowych rezultatów oraz aktualizacji ich miar. • Metryki przepływu w Kanban dostarczają informacje o stabilności procesów, co jest dodatkowym wskaźnikiem pokazującym, czy za- dania zostaną wykonane, a więc także czy mamy szanse na osiągnię- cie zdefiniowanych celów. Podsumowanie Dzięki połączeniu w ramach systemu Kanbanize zwinnej metody za- rządzania celami (OKR) z zasadami i praktykami Flow Management, obejmującego Lean, Kanban, TOC i elementy psychologii przepływu (prace profesora Mihaly Csikszentmihalyi) można stworzyć holistyczny system zarządzania organizacją. Ma on jako punkt wyjścia cele strate- giczne, zdekomponowane na cele krótszych okresów, do poziomu ce- lów kwartalnych i obejmuje zarówno działania „rozwojowe”, związane z OKR-ami, zmieniające firmę, jej produkty i metody pracy, jak i bieżą- ce projekty oraz bieżące procesy i zadania, czyli tzw. business-as-usual. System taki umożliwia efektywne powiązanie strategii z realizacją na poziomie zespołów, synchronizację celów firmy zarówno „w pionie” (czyli między poszczególnymi poziomami zarządzania), jak i „w pozio- mie” (między poszczególnymi działaniami i/lub zespołami). Umożliwia także – co jest szczególnie istotne w sytuacji wzrastającego znacze- nia knowlegde work – zaangażowanie pracowników w realizację stra- tegii firmy oraz wykorzystanie ich inicjatywy i kreatywności. Tym samym wspiera zbudowanie organizacji na miarę wyzwań po- łowy XXI wieku. Następne artykuły mówiące o tym, jak uzyskać efek- tywne i skuteczne zarządzanie organizacją, projektami i zespołami dzięki zastosowania praktyk Flow Managementu w kolejnych nume- rach Strefy PMI. Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 43
  • 44.
    koszt i czaswykonania zadania), przypisywanie ryzyk, itd. Dobre praktyki pokazują, że dobrze na samym początku przypisywać do zadań możliwie jak najwięcej wyżej wymienionych metadanych, które pozwolą oszacować koszty i czas zadań. Co upraszczać, ograniczać, eliminować lub doskonalić w naszym procesie? W pierwszej kolejności doskonalić/doinwesto- wać w naszej organizacji zadania dające wartość klientowi (wewnętrznemu i zewnętrznemu), nawet jeśli zadanie jest zbędne dla nas. Maksy- malnie upraszczać/automatyzować należy za- dania niezbędne do funkcjonowania organizacji, ale zbędne dla klienta. Eliminować natomiast trzeba te, które są zbędne dla organizacji oraz niedające wartości klientowi. Zmapowany proces jest tzw. AS-IS, a więc pokazuje obecny stan. Pamiętajmy, że kiedy zauważymy zbędne zadania w organizacji, nie powinno się wprowadzać zmian od razu. Skoro mamy już proces, możemy zastanowić się, któ- re czynności są zbędne, powtarzają się oraz czy można część z nich zautomatyzować. Należy zastanowić się nad przepływem zadań oraz oso- bami przypisanymi do ich realizacji. Proponując zmiany, trzeba wykonać kolejne mapowanie już opłaca się budować dedykowaną aplikację. I tu- taj przychodzi nam z pomocą BPMN, który jest międzynarodowym standardem pozwalającym zi- lustrować w formie graficznej mapy tzw. big pic- ture, czyli obraz wykonywanych zadań w ramach procesu/-ów. O wiele łatwiej jest zrozumieć ca- łość zadań w procesie przedstawionych w postaci graficznej niż chaotycznie rozpisanych literalnie. Zaletą BPMN jest jednoznaczność zarówno w opisie procesów na potrzeby budowy oprogra- mowania, jak i workflow. Jako że jest darmowym międzynarodowym standardem, wspiera go wie- le narzędzi – od tych open source do płatnych kombajnów. Specyfikację notacji znajdziemy do pobrania za darmo na stronie www.omg.org. Jak wygląda proces mapowania? Mapowanie dobrze jest rozpocząć od kolejnych zadań w ramach danego procesu, na przykład publikacji oferty pracy lub procesu onboardin- gu. Należy zadać pytanie, co rozpoczyna proces, spisać zadania następujące po sobie oraz dodać tzw. bramki logiczne, które znajdą się w miejscu, gdzie trzeba podjąć decyzje. Od odpowiedzi za- leży kierunek przepływu procesu. Najlepsze pro- gramy pozwalają przypisywać do zadań diagram odpowiedzialności RACI, powiązane systemy IT, powiązaną dokumentację (wejścia/wyjścia), dane symulacyjne (czyli pomiar kaloryczności: Jesteście pracownikami małej organizacji z ograniczonym budżetem. Waszym zada- niem jest szeroko pojęta obsługa operacyjna. Wiecie, ile czasu zajmują procedury operacyj- ne i zastanawiacie się, czy możliwa jest ich automatyzacja – ale jak to zrobić? Dostrzegacie, że w organizacji część zadań się powtarza i chcecie coś z tym zrobić. Macie po- mysły, ale należy je zweryfikować. Pierwszym krokiem jest zastanowienie się, jakie wartości przyniesie pomysł wykorzystania rozwiązań no-code. A więc czy koszt wdrożenia zmiany nie przewyższy korzyści. Najlepszym rozwiązaniem jest zobrazowanie zadań w formie procesu. Jak to zrobić? Nic prostszego – należy postawić na ma- powanie. Każdą czynność, tym bardziej powta- rzalną, można przedstawić w formie graficznej mapy – najlepiej standardem BPMN 2.0 (Bu- siness Process Model and Notation). Pozwoli to zbadać kaloryczność procesu oraz możliwe udo- skonalenia poprzez wyeliminowanie tzw. wąskich gardeł (dokładne przeliczenie zaoszczędzonego czasu i pieniędzy, a co najważniejsze wyelimino- wanie nudnych, powtarzalnych czynności). BPMN, czyli co? Zanim zaczniemy cokolwiek automatyzować czy budować aplikacje w no-codzie, warto sprawdzić, czy mamy w ogóle co automatyzować lub czy Fot. stock.adobe.com Roboty w akcji! Automatyzacja w świecie no-code Aleksandra Dajerling 44 STREFA PRAKTYKI
  • 45.
    Aleksandra Dajerling Certyfikowany PMP®, PMICitizen Developer Practitioner & Business Architect, Risk Mana- ger. Aktywnie wspiera rozwój dobrych praktyk zarządzania projektami w Polsce i na świecie. Entuzjastka Life-Long Learning. Posiada bo- gate doświadczenie w środowisku międzyna- rodowym. Współpracowała z organizacjami z Europy, Azji oraz obu Ameryk, a w przeszłości mieszkała w Turcji i Wielkiej Brytanii. Uwielbia podróżować, poznawać historię i obyczaje in- nych kultur, w szczególności regionów Bliskie- go Wschodu i Ameryki Łacińskiej. mami przez wydobywanie danych na przykład z ekranu lub za pomocą interfejsów API. Przykła- dowo, można stworzyć bota, który loguje się do aplikacji, manipuluje plikami/folderami, kopiuje i wkleja zawartość, wypełnia formularze, pracuje z danymi strukturalnymi, a nawet wchodzi w in- terakcje z innymi aplikacjami. Korzyścią jest fakt, iż narzędzia tego typu wy- magają małej ilości kodowania lub nie wymagają go w ogóle. Dodatkowo nasze boty korzystają z tej samej infrastruktury i rozwiązań co pra- cownicy, więc nie trzeba zmieniać architektury bazowej czy procesów w firmie. Ponadto więk- szość oferowanych na rynku programów jest interoperacyjnych, co oznacza, że współpracu- ją z innymi istniejącymi aplikacjami. Posiadają również możliwość łączenia się z systemowymi interfejsami API oraz odczytywania/zapisywania w bazach danych. Pozwalają na wyodrębnianie danych z witryn internetowych i mediów spo- łecznościowych. Następnie pozwalają na wpro- wadzanie danych, łączenie ich (z wielu źródeł) w jednym miejscu. Wcześniej napisałam, że większość z Was ma możliwość już teraz skorzystania z jed- nego takiego narzędzia. Dla przykładu Power Automate Desktop jest narzędziem dostęp- nym bezpłatnie w systemach Windows 10 i 11 (w tym ostatnim także instalowany domyślnie). Potrafi wykonać żmudne i powtarzalne zadania. Uzupełnianie formularzy, generowanie faktur, raportów i innych plików, wysyłka maili, zbiera- nie danych ze stron internetowych. Wymieniać można długo. Te wszystkie zadania można, a na- wet trzeba zautomatyzować! Przy użyciu tego prostego narzędzia nie potrzeba specjalnych umiejętności. Większość czynności można do- słownie wyklikać! naprawdę dużo. Ta czynność jest stosunko- wo prosta. Teraz pytanie: co należy zrobić, aby część z nich zautomatyzować? Czas na automatyzację, czyli roboty w akcji Zbudujemy robota, który zrobi to za nas! Brzmi abstrakcyjnie? Być może, ale gwarantuję Wam, że ponad 90% czytelników niniejszego arty- kułu posiada w ramach własnych zasobów od- powiednie oprogramowanie. Wiedzę można pozyskać z szeroko pojętego internetu, ponie- waż na tym etapie kluczową kwestią jest znajo- mość przynajmniej jednej technologii. Rynek RPA (Robotic Process Automation) przeżywa obecnie renesans i to nie bez przy- czyny. Programy tego typu korzystają z botów do symulacji interakcji między ludźmi w obrę- bie graficznego interfejsu użytkownika (GUI) w celu automatyzowania powtarzalnych zadań poprzez definiowanie przepływów pracy do wy- konywania logicznej sekwencji wyznaczonych zadań. Taki bot szybciej i bez błędów wykonu- je dowolny wieloetapowy proces. Oznacza to, że pomaga przyspieszyć procesy wykonywane dotychczas ręcznie, a tym samym podatne na błędy. Dla przykładu, wyobraźmy sobie dział HR (szczególnie podatny na automatyzację), który bez wykwalifikowanych ekspertów może wdro- żyć narzędzie RPA, aby zautomatyzować sposób przetwarzania procesów, na przykład wniosków o urlop. Nasz pracownik działu HR nie musi spę- dzać czasu na przetwarzaniu każdego wniosku reszty pracowników, ponieważ to bot wyodręb- nia dane z platformy planowania zasobów przed- siębiorstwa firmy i przetwarza wniosek do innej platformy – automatycznie. Co takiego jeszcze potrafią programy do automatyzacji? Boty mogą wykonywać przypisane akcje i wcho- dzić w interakcje z innymi platformami/progra- z poprawkami, tzw. TO-BE. Obie mapy należy porównać, co pozwoli dosłownie dostrzec różni- ce, wyliczyć zaoszczędzony czas i koszty. Już na tym etapie można wprowadzić wiele zmian operacyjnych bez budowy jakiejkolwiek automatyzacji czy dedykowanej aplikacji. Prak- tyka pokazuje, że często w dużych organizacjach proste zadania wykonywane są przez kilka osób jednocześnie, co jest ewidentnym marnowaniem potencjału pracowników. Etap ten pozwala rów- nież na sprawdzenie obciążenia poszczególnych osób, a tym samym optymalne rozłożenie zadań. Przykładowy proces Dla celów niniejszej publikacji przedstawię przy- kładową formę, jaką może przyjąć mapowanie. Ze względu na ograniczoną liczbę znaków pu- blikacji praca nie będzie przedstawiała żadnego konkretnego przykładu, ponieważ wymagałoby to znacznej objętości tekstu. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób zacząć. Założe- niem jest znajomość zadań lub chęć ich poznania od podstaw, a więc co, kiedy, gdzie i przez kogo (i w jakim czasie) jest robione. Za przykład niech posłuży poniższa tabela, gdzie przedstawione zostały następujące pola: NK (numer kroku), NKK (numer kolejnego kroku), zadanie (to nic innego niż nazwa zadania do wykonania), opis (opis wyjaśniający co należy zrobić w ramach za- dania), dokumenty/system (jakie dokumenty i/ lub oprogramowanie powiązane są z zadaniem), RACI (to chyba nie wymaga tłumaczenia), czas AS-IS (potrzebny na wykonanie zadania), czas TO-BE (potrzebny na wykonanie zadania po re- komendacjach), ocena (nasza ocena, czy zadanie wymaga poprawy), rekomendacje (wskazówki, jak usprawnić proces). Jak widać, w pierwszej kolejności nasza praca ma charakter dokładnego poznania poszczegól- nych kroków. Możliwie jest dokładne zmierzenie czasu, a może nawet kosztu. Dalej należy przyj- rzeć się, czy występują zadania, które się dublują, czy wykonuje je więcej niż jedna osoba, a może część z nich jest niepotrzebna. Możliwości jest Tab. 1. Tabela zadań Źródło: opracowanie własne NK NKK Zadanie Opis Dokumenty/system RACI Czas AS-IS Ocena Rekom. Czas TO-BE 1 2 Rozpoczęcie procesu E-mail + załącznik 3 godziny Poprawa 5 minut 2 3 Zadanie 1 Kontakt telefoniczny 2 godziny – 3 4 Zadanie 2 System wewnętrzny 10 minut – 4 5 Zadanie 3 Kontakt telefoniczny 1 dzień Poprawa 5 godzin 5 6 Zadanie 4 Raport 1 dzień Poprawa 2 godziny 6 7 Zadanie 5 E-mail 20 minut Poprawa 5 minut 7 Zakończenie procesu E-mail – ok. 2 dni Mniej niż 1 dzień Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 45
  • 46.
    Can you tellus a bit about a leader who in- spired you most? What was special about this person? I am not really someone that is inspired by many specific leaders; however, one person that really inspired not only myself but many others was/is Obama. In a very hectic politi- cal environment, he really showed leadership, courage and vision. As a leader he shows an interest in people, he cares about them and, what is very important, he is very good in storytelling to bring his vision to life. In many cases, leaders need to inspire teams to feel a common organizational goal. How to help teams to bring value to the organization? What I experience is that when you make them part of your vision by engaging them in conversations and encouraging them to come up with ideas and suggestions, it gives a real interest in others and understand that people are your main value. Encourage them to come up with new ideas, work with them on their growth opportunities, make them part of shaping a team together and co-cre- ate an organizational future. Is inspiring others anyhow different than motivating them? Yes, they are different. Both of them are important and can work really well with each other. With the motivation you can stimulate someone to achieve a certain goal while with the inspiration you will be able to influence people mentally and emotionally to do something creative. Motivation drives behavior that is driven by external rewards. Inspiration drives behavior that is driven by the fun, challenge, or satisfaction involved with an activity, not for an outside outcome, pressure, or reward. Inspiring others has recently been recog- nized as one of the most important inter- personal skills of project managers and, broadly, leaders. Why inspiring is so cru- cialincontemporaryprojectmanagement? In my view it is important to realize that to be successful in these challenging times it is not only about the tools and technical knowledge but more importantly the per- sonality and soft skills or capabilities of our people. Focusing on developing that area will help you to really engage your teams, build- ing-up strong relationship with your stake- holders, overcome challenges and be great. Move from project managers towards great project leaders. How to inspire others? It all starts by leading by example! Be inspired by yourself to grow. If you are not inspired, how can you inspire others? Show Fot. Uruel's archive Leading Through Inspiration Interview with Uruel Wernars conducted by Kornelia Trzęsowska 46 STREFA WYWIADU
  • 47.
    From the aspirationsto become an actor, Uruel Wernars changed his life when he walked into the IT world where he found his life purpose to be a passionate transformational leader who is able to inspire, influence, encourage and mo- tivate others toward success. Uruel embraced and advocates agility and wants us all to be ready to act in this fast-changing world with strategic enablers that focus on people and culture, disruption and innovation, transforma- tion and differentiated management ‘to thrive the world’. Working in Cargill as one of the largest international private owned companies with over 160.000 employees and operating in 72 countries, Uruel is one of the inspirators in the EMEA PMO community with visions of the future; looking at ‘what is possible’ and reflect that the journey forward provides so many op- portunities for learnings, growth, excitement and empowerment. An inspired person once said: “I saw Uruel dancing so nicely crazy, so I’ve thought if he can, then I can also do that!”. Uruel Wernars and enable value. In this role we have an op- portunity to share our vision of how we want to drive value with our teams, stakeholders and organization. We should show servant/ transformational leadership in the way that we are all working together. Break down silos and inspire others around us. Could you tell us about a recent project in your organization that was really success- ful? What helped you to achieve success? Starting with the creation of the right mindset with the stakeholders and teams taking them step by step along in an agile journey where we were combining the agili- ty practices with a product model vision, we were able to bring an idea from our business into reality. Acting as ONE both the IT organ- ization and Product Owner were able to share the right value drivers with leadership to get their long-term commitment for the invest- ment. Now, 3 years later, the team developed a digital product with a combination of a mo- bile app and a front/backend that is used in different regions by external customers and actually provides revenue that justifies the continuation of further development of new features and capabilities. The team and prod- uct owner have all grown in maturity and can be seen now as a self-driving team. pecting a different way of interacting with them. Instead of focusing on ‘transactional’ leadership where there was a focus on con- tingent rewards and clear goals, we need to move towards ‘transformational’ leadership where we drive value through motivating, in- spiration and influencing. Could you identify the key competencies of the future that will distinguish good project managers? For me, a great project manager is some- one who has a clear and inspiring goal and is very good in storytelling has great facilita- tion skills and is able to build up long-term relationships and acts as a servant leader. You are the leader of Project Management Office in Cargill. What do you perceive as the most significant in the PMO world? We need to act to lead in today’s dynamic business environments. As a project manag- er, drive innovation and inspire new ways of thinking such as agile and working, harness- ing a team’s creativity to respond or act to change. Be an advocate of a product mod- el approach where we work together with stakeholders on a portfolio of products that drives value. Keep improving and working on our personal behaviors and capabilities. How is PMO organized in Cargill? We ask ourselves which optimum talent mix we require (from employees and con- tractors) to be successful. Combining a lo- cation strategy where we have a focus on customer proximity versus cost advantage locations where we have opportunities to in- vest in new capabilities and future talent. Ad- dressing maturity gaps and creating room for growth within our internal people but also actively bringing talented contractors into our own organization. We want to equip our- selves with the right bench of potential suc- cessions on roles and increasing demand. As leaders, we want to give the right attention to our people on their development, growth, workload and personality. Creating an environment where openness, transparency, diversity, inclusiveness, shar- ing and feeling part of a team is very impor- tant. How can PMO help in the development of interpersonal skills, for example inspiring others? I see the PMO as an important player in the organization to guide and drive delivery them a meaning and a purpose. They will start to own and share your vision if they are inspired and be advocates for others to fol- low this. It gives a common goal and drives all to achieve the most value. How does the process of building a strate- gy look like for You? How does it start and goes further? In building a strategy the key is to under- stand the WHY (do we need it), (for) WHO (are we doing this) WHAT (do we want to achieve) with the HOW (do we want to bring this to life) to get this across to our people that need to bring a vision to a next level. Too often we make assumptions and choose a direction that feels right for us without thinking about the needs of others. When we have identified the right mission, goals and vision, it is important to use sto- rytelling and facilitation skills to bring this forward into your organization. Active listen- ing to your colleagues, encourage them to be part of the conversation, empower them and lead them along the way. Don’t be afraid to change your course and be agile where need- ed, as it is essential that we learn during the journey. How will leadership change in the near fu- ture? Will the current global political and economic situation influence it? From my perspective, we need to be aware that people are not directly intending to be ‘bounded’ to one company, as it was more in the past. The new generation really wants to be meaningful and part of a change… They want to have a purpose besides only having a good salary. With new generations of young talent, we need to realize that they are ex- Fot. Uruel's archive Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 47
  • 48.
    Porażka to lekcja.Jakkolwiek banalnie by to zabrzmiało, to warto nad tym chwilę się zatrzymać. Możemy oczywiście zapomnieć o porażce, wyprzeć ją. Możemy ją nieustan- nie przeżywać i wracać co chwilę. Możemy się chwalić, że nam się nie udało i na tym poprzestać. Ale możemy też pomyśleć, co z tego zdarzenia dla nas wyniknęło. Czy istnieje coś takiego jak „dobra” i „zła porażka”? Jeśli odnosisz się do nazwy naszej Funda- cji Dobra Porażka to już tłumaczę, jak rozu- miemy „dobrą porażkę”. Jest to określenie wymyślone przez prof. Paula Iske z The Insti- tute for Brilliant Failures z Holandii. „Brilliant failure”, czyli po polsku „dobra porażka”, to zdarzenie, które charakteryzuje się czterema cechami. Po pierwsze – chcemy osiągnąć z sukcesem jakiś cel. Nie ma znaczenia, czy to jest „duży” czy „mały” cel. Ważne, że Po drugie, porażka to emocje. Nasz fakap może budzić różne emocje. Pierwsze zawsze będą dla nas nieprzyjemne, bo jednak coś nam się nie udało, czegoś nie osiągnęliśmy. W skrajnych sytuacjach mogą pojawić się rozpacz czy depresja. Nieprzyjemnie emocje są normalne w takiej sytuacji. Nie bójmy się, jeśli się pojawią. Nie wkręcajmy się, że „inni tak nie przeżywają porażek”. Każdy przeży- wa je po swojemu. Więc dajmy sobie czas na przeżycie takich emocji. Jeśli jednak za- uważycie, że trwają one zbyt długo, że prze- żyte niepowodzenie wpływa negatywnie na wasze życie czy pracę, warto skorzystać z pomocy specjalistów – psychologów czy psychiatrów. Przekornie porażka może też budzić uczucia uważane za pozytywne. Na przykład zatrzymanie projektu, z którym się męczymy od lat, z jednej strony może nieść poczucie klęski, z drugiej ulgę, że „w końcu koniec” i nie musimy się już z nim męczyć. Porozmawiajmy o porażce. Jak ją rozu- miesz? Z jednej strony rozumiem porażkę jako nie zrealizowanie założonego celu. Nie osiągnię- cieczegoś,naczymnamzależało.Dlajednych cel mógł być „mały”, a dla innych to samo może być czymś wielkim. Takie określenia jak „porażka”, „niepowodzenie”, „fakap” są dla mnie synonimami właśnie nie osiągnięcia założonego celu. Z innej perspektywy poraż- ka oznacza dla mnie trzy rzeczy. Po pierwsze, porażka to zdarzenie. Coś, co się wydarzyło. Czasami mieliśmy na to większy wpływ, na przykład podejmując decyzje, które wyda- wały się właściwe, ale później okazało się, że jednak takie nie były. Czasem niepowodze- nie może wynikać z zaniechania czy lenistwa. Ale zdarza się też, że nasze plany są niszczo- ne przez wydarzenia, na które nie mieliśmy żadnego wpływu. Tutaj przykładami mogą być epidemia COVID czy wojna w Ukrainie. Fot. TEDx Gdynia Cała nadzieja w porażce Rozmowa z Jarkiem Łojewskim przeprowadzona przez Kornelię Trzęsowską 48 STREFA WYWIADU
  • 49.
    niż najlepsze planyawaryjne. Pamiętajmy też, że aby dobrze przeżywać porażki, trze- ba… przeżyć wiele porażek. Nauczyć się, jak na nie reagujemy. Jakie emocje w nas bu- dzą. I jak radzić sobie z tymi emocjami, aby nie „burzyły” nas, ale budowały. Wcześniej mówiłem o możliwych postawach wobec porażki. Wybierzmy tę jedyną, która po- zwoli nam kolejnym razem działać lepiej. Z praktycznego punktu widzenia po błędzie, niepowodzeniu warto zadbać o próbę jego naprawienia lub usunięcia czy zmniejsze- nia jego skutków, jeśli jest to oczywiście możliwe. Nie mówcie, że „jestem człowie- kiem-porażką”, „czego się nie tknę, to mi nie wychodzi” czy „mi się nic nie udaje”. Pamię- tacie, co mówiłem wcześniej? Porażka to zdarzenie. Nie osoba. Sięgnijmy do korzeni naszego postrze- gania porażki. Polski system szkolnictwa jest wyjątkowo krytyczny i niewspie- rający. Jak w takim razie pomóc dziecku zmagać się z tym i budować sprzyjające schematy myślowe? Tutaj moim zdaniem konieczna jest współ- praca między nauczycielami, rodzicami oraz psychologami, aby wspólnie tworzyć środo- wisko wspierające dzieci. Z moich rozmów z osobami, które jako dorosłe radzą sobie dobrze z porażkami „od zawsze”, wynikło, że nauczyły się tego od swoich rodziców. Ponieważ nie wymagali oni od nich osiąga- nia samych sukcesów. Co nie znaczy, że nie wymagali w ogóle niczego. Natomiast w sy- Zaproszeni goście opowiadali o swoich po- rażkach i o naukach, jakie z nich wyciągnęli. Widząc, jak te historie były odbierane przez słuchających z jednej strony, a z drugiej wi- dząc, jak porażki traktuje się w większości firm w Polsce stwierdziłem, że warto zająć się propagowaniem tematu uczenia się na błędach. Jak można pracować z porażką? Jak do niej podchodzić? Czytelnicy naszego kwartal- nika zajmują się w większości zarządza- niem projektami, które ze swej natury są przedsięwzięciami trudnymi, unikalnymi i ryzykownymi. Na co dzień mamy do czy- nienia z sytuacjami, kiedy nie wszystko toczy się zgodnie z planem i popełniane są błędy, a cele nie są osiągane w pełni. W jaki sposób można sobie z tym radzić, by chronić naszą samoocenę? Przede wszystkim przyjmijmy do wiado- mości, że porażki mogą nam się przydarzyć, niezależnie od tego, jak mocno się napracu- jemy, aby ich unikać. Rozpoczynając jakieś działanie róbmy je oczywiście założeniem osiągnięcia sukcesu. To, że błędy w projek- cie będą się wydarzały, to normalna sytuacja. Więc zadbajmy też o chwilę na pomyślenie, co i jak zrobimy, jeśli coś się nie uda. W kon- tekście projektów kłania się tutaj dobre za- rządzanie ryzykiem. I nawet ważniejsze od tego budowanie dobrych relacji z osobami zaangażowanymi w projekt, partnerami, od- biorcami. Bo jak coś będzie źle szło, to dobre relacje lepiej pomogą nam wybrnąć z tego, chcemy coś zrealizować. Projekt, wakacyjną wyprawę, udane zakupy czy pomoc potrze- bującym. Profesor Iske podkreśla, że chodzi o cel etyczny. Nie jest nim na przykład za- łożenie firmy w celu jej późniejszej upadłości. Albo uruchomienie projektu, aby wyciągnąć kasę od sponsora i potem go porzucić. Po drugie – robimy wszystko, aby ten cel osiągnąć. Angażujemy siebie, zasoby swoje i organizacji. Szukamy sposobów na osią- gnięcie celu. I znowu – robimy to w sposób etyczny. Trzecia cecha – ponosimy porażkę. Mało istotne jest z jakiego powodu. Czy podjęliśmy złą (jak się na koniec okazało) decyzję. Czy przydarzyło nam się coś, cze- go nie przewidzieliśmy. A może po prostu nasz pomysł trafił w zły czas, nie spotkał się z uznaniem klientów, albo po prostu zabra- kło nam trochę szczęścia. I czwarta cecha, która odróżnia „dobrą porażkę” od „po prostu porażki” – z tego zdarzenia wyciągnęliśmy wnioski. Nauczyliśmy się z niego czegoś, co wykorzystaliśmy lub możemy wykorzystać w przyszłości. Ważne jest też to, aby takim doświadczeniem dzielić się z innymi. Co sprawiło, że zacząłeś się interesować tematyką porażki? Zainteresowało mnie to, jak często po- wtarzamy pewne błędy czy to w życiu, czy w projektach. Szacuję, że pracowałem w około 700 projektach, w różnych rolach. Również jako mentor startupów. Widziałem powtarzające się błędy, które doprowadza- ły do upadku czasami naprawdę świetnych i rynkowo obiecujących pomysłów. I za- częło mnie zastanawiać co zrobić, aby nie powtarzać błędów. Zacząłem świadomie przyglądać się i rozmawiać o tym, jakie wnioski wynikały z błędów w minionych projektach oraz jak można ich użyć do sku- teczniejszego działania w przyszłości. Bardzo przydało się to w pracy ze startupami, gdzie często stosowaliśmy zasadę „fail fast” – szybko sprawdzaliśmy jakieś pomysły, na etapie idei, prototypu „z kartonu i sznurka” czy „sprzedawania wizji”. To pozwalało uni- kać wielu błędów. Włącznie z takimi, że mam na koncie kilka projektów korporacyjnych i startupowych, z których firmy zrezygno- wały widząc wysokie ryzyko porażki. I mam też na koncie projekty, które dzięki naukom wyniesionym z innych przedsięwzięć zdoła- ły osiągnąć sukces, czasami w zaskakujący sposób. Powyższe obserwacje i doświadcze- nia doprowadziły kiedyś do tego, że zaczą- łem organizować w Trójmieście, a potem też w Warszawie, spotkania FuckUp Nights. Fot. Archiwum Jarka Łojewskiego Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 49
  • 50.
    które wykorzystują wpóźniejszym działa- niu. Swoją droga zadane przez Ciebie pytanie pojawia się dość często w wywiadach czy dyskusjach. W 2023 roku w ramach Fundacji chcemy przeprowadzić badanie, jaki wpływ brak kultury uczenia się na błędach ma na ja- kość, efektywność i innowacyjność organiza- cji. Przy okazji chcemy też poznać odpowiedź na pytanie, czy Polacy umieją uczyć się na błędach? Droga Czytelniczko, drogi Czytel- niku – jeśli chcesz, aby Twoja firma wzięła udział w tym badaniu, skontaktuj się ze mną. A może PMI Poland Chapter zostanie na- szym partnerem i pomoże dotrzeć do firm? Czy zauważyłeś jakieś zmiany w podej- ściu do porażki w ostatnim czasie? Tutaj muszę wrócić uwagę na błąd po- znawczy, jakiemu podlegam, a którym jest społeczna bańka informacyjna, w której funkcjonuję. Z mojej perspektywy podejście to się zmienia. Coraz częściej spotykam or- ganizację i coraz więcej osób, które chcą lub otwarcie mówią o niepowodzeniach. Które naprawdę robią lessons learned czy efek- tywne retrospekcje i z nich korzystają. I zno- wu – nie znam tutaj żadnych badań, które by pokazywały, że coś się zmienia na lepsze. Że bardziej otwarcie, odważnie mówimy o błędach i skuteczniej się z nich uczymy. Chcę wierzyć, że tak jest. A to dzięki całej rzeszy trenerów, coachów, doradców, scrum masterów, autorów dobrych książek, którzy mówią, że „porażka to nie zło, ale okazja do nauki”. Też dzięki takim wydarzeniom jak FuckUp Nights czy Dzień Porażki, organizo- wany przez naszą Fundację od kilku lat. Firmy zapraszają nas też na warsztaty, gdzie uświa- damiamy, jaką wartość, jakie korzyści daje otwarte, dobre rozmawianie o porażkach. Jak nasze polskie podejście do porażki róż- ni się od innych kultur? Szczerze powiem, że nie wiem. Poza „do- wodami anegdotycznymi”, czy różnymi usły- szanymi historiami, nie znam żadnych badań, którebypozwoliłypokazać,jakPolacywswo- jej masie podchodzą do porażek. Spotkałem osoby, które nigdy nie przyznają się do błę- dów i niepowodzeń. „Zamieniają” je na siłę na sukcesy. I to nie tylko politycy czy mene- dżerowie. Są też takie, które podchodząc do niepowodzenia na zasadzie „OK, wydarzyło się. Zapominam o tym i idę dalej.”. I są takie, które mają postawę podobną do tej, którą przedstawia wielu sportowców, przedsię- biorców czy menedżerów: jak mi się coś nie uda, to nie traktuję tego jako porażki, ale doświadczenie. Wyciągają z niech wnioski, tuacji niepowodzenia, błędu, czy to werbal- nie, czy swoim zachowaniem wspierali dzieci. Nie w ten sposób, że mówili „nic się nie sta- ło” – to jest deprecjonowanie drugiej osoby. Jak na przykład dziecko nie dostało się do wymarzonej szkoły lub nie zakwalifikowało się do zawodów sportowych, to z jego punk- tu widzenia „coś ważnego się stało”. Nato- miast przede wszystkim oswajali dzieci z tym, że porażki będą się wydarzały. I nie są czymś unikalnym, czego możemy nie doświadczyć, jeśli „będziemy grzeczni” czy „będziemy się słuchać dobrych rad”. Oswajają porażkę rozmawiając o nich z dziećmi – o ich konse- kwencjach, o tym, jak można by podobnych zdarzeń unikać w przyszłości, o związanych z tym uczuciach i powodach, dlaczego są ta- kie a nie inne. Bardzo, bardzo, bardzo ważną rzeczą jest to, jaką postawę wobec swoich własnych porażek, niepowodzeń, błędów mają rodzice, nauczyciele czy później nasi szefowie. To oni stanowią dla nas wzór, punkt odniesienia. Jeśli rodzic nie opowiada o swoich niepowodzeniach, ukrywa związa- ne z nimi emocje, to dziecko to widzi i… uczy się tego. I tak samo się później zachowuje. Rozmawianie o swoich porażkach, o wycią- gniętych z nich wnioskach, a nawet popro- szenie dziecka, aby powiedziało, jakie ono ma odczucia związane z opisanym zdarzeniem i co by poradziło rodzicowi budują zupełnie inną percepcję porażek, odwagę, kreatyw- ność, pewność siebie… Wiele pozytywnych cech, których nam w dorosłym życiu brakuje, aby radzić sobie z niepowodzeniami. Fot. Archiwum Jarka Łojewskiego Fot. Archiwum Jarka Łojewskiego 50
  • 51.
    Pionier propagowania wPolsce idei uczenia się z porażek. Menedżer zespołów i projektów IT. Łącznie brał udział w ponad 700 projektach korporacyjnych oraz wspierał ponad 70 pro- jektów startupowych jako mentor. Współpra- cuje z inkubatorami przedsiębiorczości, biorąc udział w projektach akceleracyjnych oraz doradzając licznym zespołom startupowym. Założyciel i prezes Fundacji Dobra Porażka (dobraporazka.pl). Jej misją jest wspierane szybszego rozwoju organizacji i ludzi dzięki umiejętności skutecznego zdobywania do- świadczeń wyniesionych z przeżytych pora- żek. Pomysłodawca i organizator konferencji Dzień Porażki. Autor metody 5Z, która jest uporządkowanym sposobem uczenia się z po- rażek. Twórca Failowship – pierwszych na świecie kart uczących dobrego rozmawiania o porażkach. Jarek Łojewski Opowiedziałem o tym zarządowi, mając za sobą osoby z projektu i… przekonaliśmy de- cydentów do ponownego uruchomienia tego projektu. Tak, zakończył się ostatecznie sukcesem. Więc jeśli wam zależy i jesteście odważni, to próbujcie znaleźć osoby myślą- ce o podejściu do błędów podobnie jak wy. Wspólnie dorzucajcie do waszych działań elementy uczenia się na błędach. Chwalcie się. Więc jeśli wam zależy i jesteście odważ- ni, to próbujcie znaleźć osoby myślące o po- dejściu do błędów podobnie jak Wy. jącego konfliktów, nie burzącego relacji, nie skoncentrowanego na tym, kto zawinił oraz skupionego na zdarzeniach, nie ludziach. Na tym, jak wykorzystać pozyskane czasami w bólu i łzach doświadczenia do tego, aby w przyszłości unikać zdarzeń-niepowodzeń lub lepiej sobie radzić z ich efektami. Co doradziłbyś w sytuacji, kiedy środowi- sko jest wyjątkowo krytyczne i nie poma- ga zaakceptować porażki? Uciekać stamtąd? [Śmiech] Tak, wiem, czasami nie jest to możliwe z różnych wzglę- dów. Szczerze mówiąc nie mam skutecznej rady na taką sytuację. Nie miałem okazji pracować w „wyjątkowo krytycznym” środo- wisku. Owszem, zdarzały się osoby i sytuacje, kiedy „błędy nie wchodzą w grę”. Czy „nasz szef lubi eksperymentować, pod warunkiem, że każdy eksperyment kończy się sukcesem”. Nieważne, czy to sukces faktyczny, czy też wykreowany przez „dobry PR”. Starałem się w takich okolicznościach znajdować ludzi, którzy myśleli podobnie jak ja. Którzy byli otwarci na rozmawianie o błędach, na wy- ciąganie wniosków z porażek. Pokazywałem efekty takich działań na różnych forach – czy na poziomie zespołów, projektów czy zarządów. Bardzo dumny byłem z tego, że w pewnej firmie przedstawiłem zarządowi, co doprowadziło do położenia projektu, za który byłem w pewnej części odpowiedzial- ny. Przeprowadziliśmy dobre lessons learned. Odkryliśmy, co trzeba zrobić, aby taki pro- jekt w przyszłości zrealizować z sukcesem. A nawet pomagamy organizować wydarze- nia typu „spotkania z porażką”, gdzie przygo- towani przez nas pracownicy firmy dzielą się swoim doświadczeniem z przeżytych niepo- wodzeń. Mam nadzieję, że podobne zmiany dzieją się szerzej, niż tylko w tych miejscach, gdzie mogę je obserwować. I zakładam, że dzieją się one również dzięki temu, co robimy w Fundacji Dobra Porażka. Co byłoby pomocne w szerzeniu w orga- nizacjach kultury uczenia się na błędach? Przed pierwszą edycją Dnia Porażki za- stanawialiśmy się, od czego trzeba zacząć budować taką kulturę. I wyszło nam, że od… rozmawiania o błędach i porażkach. Jeśli zaczniemy o nich otwarcie i odważnie roz- mawiać, to damy sobie i organizacji okazję do wyciągania wniosków, do uczenia się na błędach, do rozwoju, do zwiększenia naszej szansy na sukces w kolejnych działaniach, projektach. Rozmawianie o błędach oznacza otwartość, dobrze rozumianą wyrozumia- łość, chęć wspólnej pracy nad tym, jak le- piej, skuteczniej osiągać cele. Rozmawianie o błędach własnych i cudzych jest trudne. O własnych, bo boimy się ośmieszenia, pod- ważenia naszego autorytetu czy kompeten- cji. O cudzych, bo boimy się zrobić komuś przykrość, obrazić czy narazić na jakieś nagłe reakcje. Wiedząc, że jest to trudne i wiedząc, że jest to niezbędne, opracowaliśmy w Fun- dacji narzędzie – karty Failowship. Uczą one dobrego analizowania, opowiadania i rozma- wiania o błędach. Dobrego, czyli nie powodu- Fot. Archiwum Jarka Łojewskiego Fot. Archiwum Jarka Łojewskiego Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 51
  • 52.
    jak i specjalistycznągrupową opiekę, a ich opiekunowie codzienną przerwę wytchnie- niową, poprzez program skierowany do dzieci i młodzieży, na przykład pracy w grupach, czy wspólnych form aktywności, kończąc na zaję- ciach skierowanych do osób dorosłych, takich jak zajęcia grupowe, ćwiczenia medytacyjne czy grupowe spotkania psychologiczne. Zacznijmy może zatem od początku. Dużo się mówi o tym, że w dobie pandemii koro- nawirusa, inflacji, wojny, postępu techno- logicznego, my ludzie nie nadążamy często psychicznie za rzeczywistością. Realizując projekt zapewne zrobiliście solidny rese- arch – jakie jest Twoje podejście do tematu zdrowia psychicznego Polaków? Zacznę od tego, że wspomniany przez Cie- bie research spowodował, że projekt jest tak złożony. Pierwotnie nie planowaliśmy rozwijać tego tak szeroko, a dodatkowo dodam, że re- search był zbierany tuż przed pandemią, która jak wiemy, miała jeszcze większy negatywny wpływ na kondycję psychiczną Polaków. To co nym społecznie osiedlom. Dzięki oddolnemu finansowaniu ośrodki mogą umożliwić po- wszechny dostęp do opieki wszystkim, którzy tego potrzebują, na wielu różnych stopniach zaawansowania pomocy. Modułowy charak- ter (drewno CLT) pozwala na szybką budowę, jak i łatwe dostosowanie centrów do zmian społecznych. Co ważne, system nie jest je- dynie projektem architektonicznym, ale cało- ściowym programem zależności społecznych, medycznych, jak i ekonomicznych, dającym możliwość szybkiego wdrożenia go i zrealizo- wania w skali całego kraju. Projekt lokalnych centrów wsparcia psychologicznego Nurture powstał w odpowiedzi na problem związany z dostępnością powszechnej i systemowej opieki psychologicznej w Polsce. Funkcjono- wanie centrum oparte jest na holistycznym programie dostosowanym do wielu grup po- trzebujących. Uwzględnia on potrzeby róż- nych grup wiekowych – od dziennego ośrodka pomocy seniorom oraz osobom z chorobami demencyjnymi, w którym mogą znaleźć za- równo miejsce spotkań, zajęć grupowych, Cześć Mikołaj. Bardzo nam miło, że zgodzi- łeś się odpowiedzieć na kilka pytań. Może na początek tytułem wprowadzenia: czy mógłbyś się przedstawić, czym zajmujesz się zawodowo? Mnie również bardzo miło! Mikołaj Twardow- ski, pochodzę z Wrocławia, gdzie studiowałem na Wydziale Architektury PWr. Jestem archi- tektem. Moim głównym zainteresowaniem w projektowaniu jest relacja między kulturą i człowiekiem a przestrzenią, oraz transforma- cja przestrzeni w zgodzie z zasadami architek- tury troski i zrównoważonego rozwoju. Jestem współtwórcą (wraz z Aleksandrą Zabłudow- ską) i koordynatorem projektu Nurture. W jaki sposób projekt Nurture ma wesprzeć Polaków w trosce o ich zdrowie psychicz- ne? Jaki jest Wasz cel? Nurture to projekt systemu lokalnych centrów wsparcia psychologicznego, de- dykowanych lokalizacjom, w których taka całościowa opieka psychologiczna jest niedo- stępna – gminom, powiatom czy zapomnia- Źródło: Projekt Nurture Architektura zaczyna się od doświadczeń człowieka O projekcie lokalnych centrów wsparcia psychicznego z Mikołajem Twardowskim rozmawia Michał Barcik 52 STREFA WYWIADU
  • 53.
    Urodzony w 1992we Wrocławiu. Architekt. Ukończył PWr. na Wydziale Architektury, w której obecnie jest doktorantem. Laureat konkursów architektonicznych, m.in. finalista konkursu New European Bauhaus Prize 2022, organizowanego przez Komisję Europejską. Interesuje się fenomenem miasta jako ciągle zmieniającego się zjawiska społeczno-kultu- rowego, jak i muzyką, filmem czy kreatywnym pisaniem. Współtwórca i koordynator projektu NURTURE. Mikołaj Twardowski w obecnym horyzoncie budżetu przeznaczo- nego na innowacje jest miejsce na tego typu inicjatywy prozdrowotne. Drugim źródłem mogą być samorządy terytorialne, które rów- nocześnie zapewniłyby lokalną kontynuację idei. Trzecie źródło, z którym wiążemy dużą nadzieję to strona korporacyjna i biznes. Po odpowiednim nagłośnieniu inicjatywy, jej ce- lów i, co najważniejsze, jej społecznego aspek- tu daje to platformę do budowania wsparcia bazującego na społecznej odpowiedzialności biznesu. I najważniejszym punktem finanso- wania tych centrów są ich uczestnicy – po- przez comiesięczne małe składki sami w pełni finansują utrzymanie swojego ośrodka. Miesz- kańcy kształtują to miejsce, zaczynają być za niego odpowiedzialni, a ono staje się im bliskie. Gratuluję docenienia ze strony Komisji Eu- ropejskiej. Czy możesz powiedzieć na ten temat coś więcej? Co szczególnie spodoba- ło się brukselskim urzędnikom? Faktycznie, projekt znalazł się w gronie finalistów nagrody Nowego Europejskiego Bauhausu 2022. Na gali w Brukseli został zauważony przez Panią Mariyę Gabriel, Euro- pejską Komisarz ds. Innowacji, Badań, Kultury, Edukacji i Młodzieży. Myślę, że do ważnych elementów, które zostały pozytywnie ocenio- ne przez ekspertów należy oddolny charakter inicjatywy. To także fakt, że projekt jest go- towy do wdrożenia i zawiera całościowy sche- mat ekonomiczny, społeczny, technologiczny, jak i architektoniczny. Równocześnie tematy- ka zdrowia psychicznego jest bardzo ważnym filarem programu „Horyzont Europa” 2022- 2027. Projekt jest uniwersalnym algorytmem postępowań, więc czemu miałby być wdra- żany tylko w Polsce – myślę, że potencjał otwartego wsparcia we wszystkich krajach wspólnoty jest bardzo ważnym aspektem. do wdrożenia projekt – koncepcja architekto- niczna i pełny algorytm postępowań. Wyobrażam sobie, że sporym wyzwaniem są zasoby: począwszy od materiałów po- trzebnych do postawienia punktów, skoń- czywszy na specjalistach ich obsługujących. Czy założyliście w projekcie odpowiedź na te realne ryzyka? Tak jak mówisz, są to realne ryzyka, na które mam nadzieję odpowiedzieliśmy. Po pierwsze chcielibyśmy rekrutować współpracowników pośród lokalnych liderów społecznych, czyli osób zaangażowanych w swoje małe ojczyzny. To oni będą gospodarzami tych centrów, będą w nich zatrudnieni. Projekt zakłada oddzielny program edukacji i e-learningu dla pracow- ników, aby podnosić ich kwalifikacje i umoż- liwiać poznanie nowych metod dbałości o dobrostan psychiczny lokalnej społeczności. Stworzenie takiego wewnętrznego programu ma być zadaniem planowanej Rady Medycz- no-Społecznej. Schemat społeczny bierze pod uwagę równocześnie głębokie braki w kadrze specjalistów, na przykład psychiatrii dziecięcej czy senioralnej, stąd planujemy kooperować z uczelniami medycznymi w Polsce proponu- jąc stypendia, mentoringi czy programy wolon- tariackie wdrażane już na etapie szkół średnich. Chcemy szukać jak najwięcej połączeń pomię- dzy społecznie aktywnymi stronami. Trochę kontynuując temat zasobów po- trzebnych do realizacji projektu nie sposób nie zatrzymać się na finansowaniu. W jaki sposób Nurture mógłby pozyskiwać fun- dusze na realizację działań operacyjnych? Kto Twoim zdaniem będzie finalnie łożył na utrzymanie punktów? Pytanie dotyczy właściwie systemowego podejścia do pomocy psychologicznej Po- laków. Kiedyś zadaliśmy sobie pytanie, czy pamiętamy jakiekolwiek akcje prospołeczne budowane odgórnie, na przełomie 33 lat. Nie jest to łatwe... Okazuje się, że większość zna- nych inicjatyw społecznych, które są efektyw- ne i przetrwały przez lata w sercach Polaków, na przykład PAH czy WOŚP, to akcje oddolne, stworzone pierwotnie przez grupę społeczni- ków. Może obecnie tak potrzebnym kluczem do zmiany patowej sytuacji nie jest nacisk na działania odgórne, władz centralnych (co nie udało się przez 33 lata po transformacji), ale właśnie działanie oddolne. Przez to chcemy, aby finansowanie projektu oparte było na czterech filarach. Pierwszym z nich jest Unia Europejska i granty celowe. Na bazie feedbac- ku, który zebraliśmy w Brukseli widzimy, że niestety jest już powszechną wiedzą to fakt, że dostępność do psychologów i psychiatrów, zwłaszcza specjalistów (senioralnych, czy dziecięcych) jest niewyobrażalnie wręcz ogra- niczona. Nie dysponujemy w kraju aktualnie dostateczną liczbą miejsc w szpitalach spe- cjalistycznych, nie mówiąc już o pomocy do- raźnej, weekendowej czy programie prewencji zdrowia. Kolejnym aspektem, który mocno ku- leje jest samo podejście do problemów zdro- wia psychicznego. Wciąż obserwujemy, że nie potrafimy rozmawiać o swoich emocjach, czy o zaburzeniach z nimi związanych, na przy- kład w spektrum depresji. Wnioski dotyczące zdrowia Polaków są zatrważające i trzeba wiele wysiłku, szczególnie systemowego, aby przełamać wieloletnie zaniedbania, jak i spo- łeczne tabu związane z problemami zdrowia psychicznego. Opowiedz teraz nieco więcej o tym w jaki sposób powstawała inicjatywa. Ile osób brało udział w jego powstaniu? Jakie były poszczególne etapy prac? Jeśli chodzi o zespół projektowy to składał się on z dwóch osób – jestem współautorem projektu razem z architektką Aleksandrą Za- błudowską. Na samym początku chcieliśmy zaprojektować budynek odpowiadający na potrzeby konkretnej grupy osób. Jednak po przeprowadzeniu badań i wyciągnięciu z nich wniosków zauważyliśmy, że potrzeby są znacznie większe i zdecydowaliśmy się rozsze- rzyć zakres projektu między innymi o aspekt uniwersalności w skali kraju, a przez to modu- łowości. Prace toczyły się równolegle w aspek- cie architektury, jak i tworzenia schematów społeczno-ekonomicznego funkcjonowania. Etap architektoniczny zakładał powstanie budynku w technologii modułowej z drewna klejonego, jak i koordynacja jego stref funk- cjonalnych z potrzebami i kalendarzem dzien- nym ośrodka. Chcieliśmy, aby powstała bryła poprzez swoje otwarcia, atria, czy zadaszenia umożliwiała lepsze budowanie relacji mię- dzy ludźmi. Równocześnie ważny był dla nas zrównoważony rozwój, szukanie materiałów re- i upcyclingowanych, jak i połączenie tra- dycyjnych sposobów budownictwa ekologicz- nego z tymi zaawansowanymi technologicznie, na przykład panelami słonecznymi, które gwarantują samowystarczalność energetycz- ną budynku. Równolegle ważnymi elementami było stworzenie schematów relacji społecz- nych, ekonomicznych, czy planowania użyt- kowania i funkcjonowania indywidualnych centrów, również w powiązaniu z całą siecią. Efektem prac stał się naszym zdaniem gotowy Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 53
  • 54.
    ze swoimi głosem,a także, jak mówić, aby chciano nas słuchać. Dzień 2. Drugi dzień również był wypełniony prelek- cjami. Na scenie mogliśmy zobaczyć Rafała Czarnego, Grzegorza Szałajko, Bartosza Pałkę, Sebastiana Pióro, Annę Andrych, Pawła Wojtyczkę i Macieja Makselona. Główną prelegentką tego dnia była Janina Bąk, która podczas przemówienia Sentyment, błąd pomiaru i bułka. Czyli o tym, jak czasem oszukują nas liczby opowiedziała nam o cie- kawych badaniach oraz ich interpretacji. Kiedy zakończyły się dwa dni prelekcyj- ne nadszedł czas, aby spotkać się na nieco mniej formalnym networkingu, który przy- tualnym. W końcu mogliśmy zobaczyć się z uczestnikami, prelegentami oraz partne- rami stacjonarnie, uścisnąć sobie dłonie, napić się wspólnie kawy oraz poplotkować o tym, co się działo w świecie zarządzania projektami. Dzień 1. Podczas pierwszego dnia konferencji mo- gliśmy wysłuchać przemówień Wojciecha Karaszewskiego, Marcina Żmigrodzkiego, Kamili Lachowicz, Wojciecha Czujowskie- go, Mariusza Krawca i Wiolety Kicman. Głównym prelegentem tego dnia był Łu- kasz „Knopek” Konopka, który w wystąpie- niu Głos – narzędzie pracy. Jak mówić zdrowo i wyraźnie opowiedział nam, jak pracować Trzecia edycja konferencji Management 360° organizowanej przez wrocławski od- dział PMI już za nami! 3 dni wydarzenia, 15 prelekcji, bankiet oraz 10 warsztatów, a co najważniejsze – ponad 200 osób, któ- re wzięły udział w tym wydarzeniu! Zapraszamy na kanał YouTube PMI PC Wrocław Branch, gdzie możecie zobaczyć dwuminutowe podsumowanie tego wspa- niałego czasu, który mieliśmy okazję poświęcić na naukę, networking oraz cele- brację podczas bankietu. Wróćmy wspomnieniami do tego, co miało miejsce pod koniec września w Concordia Design Wrocław! Przede wszystkim, było to pierwsze duże wydarzenie po ponad 2 latach spotkań wyłącznie w świecie wir- Zespół Organizacyjny Management 360° na zdjęciu. Patrząc od lewej stro- ny: Patryk Szlęk, Iwona Kałuża, Emilia Prudło, Marta Marcinkiewicz, Anna Karnafel, Kornelia Trzęsowska, Tomasz Stempniewicz, Łukasz Strzelec, Michał Prorok. Osoby, które pracowały nad wydarzeniem, lecz nie były obecne podczas jego trwania: Tomasz Matusiński, Jolanta Dudzińska, Łukasz Tobolski, Katarzyna Porowska, Andżelika Wielgus. Bankiet zorganizowany drugiego dnia konferencji był doskonałą okazją do networkingu między uczestnikami. Fot. Michał Łagoda Pierwszy dzień konferencji zwieńczyło wystąpienie Łukasza "Knopka" Konopki. Fot. Michał Łagoda Janina Bąk w prelekcji na temat badań statystycznych. Fot. Michał Łagoda Dookoła projektu, czyli relacja z Konferencji Management 360° Patryk Szlęk 54 STREFA PMI PC
  • 55.
    Zawodowo łączy pasjęwystąpień publicznych oraz zarządzanie projektami. Już ponad 7 lat prowadzi wydarzenia, prelekcje oraz warsztaty z rozwoju komunikacji i autoprezentacji. Stale doskonali się w obszarze komunikacji między- ludzkiej poprzez członkostwo w organizacji To- astmasters International. Na co dzień zarządza projektami w branży IT, dlatego dołączenie do Project Management Institute było natural- nym krokiem w rozwoju jego kariery manager- skiej. Czas wolny przeznacza na wędrówki gór- skie, czytanie książek oraz wspieranie adopcji wrocławskiego schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Patryk Szlęk To wydarzenie nie mogłoby się odbyć bez wsparcia sponsorów oraz patronów! Partner Strategiczny: SCALO Partnerzy: Hadrone, Holdapp, PGS Software, Unity Group, Inprogress, Casus Iuris, Nokia Patroni medialni: Strefa PMI, Wydawnictwo W.A.B., InwestujLogicznie.pl, AgilePMO, Silfra Consulting Dziękujemy Wam za zaufanie! Podczas tego dnia uczestnicy mogli zdo- być wiedzę przekazywaną przez Michała Eromina, Michała Dusińskiego, Tomasza Borowca, Ewę Chudą, Artura Jóskowiaka, Malwinę Krupę, Natalię Cieślak, Natalię Jażdżewską, Aleksandrę Pachacz i Viktorię Havrylyuk. Podsumowanie Podejrzewamy, że emocje jeszcze długo nie odpadną, a my jako zespół projektowy bar- dzo dziękujemy wszystkim za utworzenie wspólnie takiej atmosfery, jaka miała miejsce przez 2 dni prelekcji, bankiet oraz jeden dzień warsztatów! Mamy nadzieję, że Wy również wyszliście z samymi pozytywnymi emocjami i już ko- rzystacie z gadżetów, jakie czekały w przy- gotowanej dla Was torbie z prezentami powitalnymi. Dziękujemy! gotowaliśmy dla naszych uczestników. Ban- kiet odbył się w niezwykle klimatycznej sali na samym dole Concordii Design, gdzie za- staliśmy genialny klimat oraz kolejną porcję wyśmienitego jedzenia. W dalszej części wie- czoru kilku gości wystąpiło na nieformalnej scenie opowiadając o swoich pamiętliwych niepowodzeniach podczas projektów, które prowadzili. Kiedy zakończyliśmy przemowy, nastał czas na główny punkt naszego ban- kietu, czyli poczęstunek tortami z logotypami PMI PC Wrocław Branch oraz Management 360°. Networking pomiędzy uczestnikami oraz prelegentami trwał do późnych godzin wieczornych. Dzień 3. Ostatni dzień konferencji poświęcony zo- stał warsztatom. Konkretna dawka wiedzy przekazana została w ramach dwóch blo- ków zajęć, z których każdy trwał 4 godziny. Kamila Lachowicz w wystąpieniu o uważnej komunikacji. Fot. Michał Łagoda Torty z logotypami konferencji i Oddziału. Fot. Michał Łagoda Strefa PMI była dumnym patronem medialnym wydarzenia. Fot. Michał Łagoda Zapraszamy na nasze media społecznościowe: Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 55
  • 56.
    Tegoroczna agenda konferencjizostała po- dzielona na następujące tematy przewodnie: Agile Beyond Software, The Scrum Master – a Leader who Serves, Give Agile Back to Devs czy Leadership & Management. Konferencja rozpoczęła się wystąpieniem Stephena Denninga. Jeden z keynote spe- akerów opowiedział o tym, jak agile zmienia współczesny kapitalizm, powołując się przy tym na swoją najnowszą książkę, Reinventing Capitalism In The Digital Age. Głos na sce- nie w warszawskim Multikinie Złote Tarasy zabrało tego dnia jeszcze kilkanaście osób, z których uczestnicy szczególnie mocno Przede wszystkim wśród keynote’ów poja- wiły się naprawdę mocne nazwiska: Stephen Denning, Craig Larman, Jutta Eckstein i Dave Snowden. Uczestnicy konferencji mieli okazję nie tylko wysłuchać ich pre- zentacji, ale także porozmawiać na osob- ności w ramach formuły AskTheExpert. Co więcej, Jutta Eckstein poprowadziła jeden z warsztatów w ramach Dojo – wydarzenia poprzedzającego główną część konferencji. Możliwość uczestniczenia w dwóch trzygo- dzinnych warsztatach z wykwalifikowanymi trenerami i facylitatorami od lat stanowi wi- zytówkę ABE. Konferencja AgileByExample to jedna z najstarszych i największa w Polsce konferencja poświęcona zwinnym tech- nikom zarządzania. W dniach 26-28 września 2022 kilkuset menedżerów, scrum masterów, product ownerów, pro- gramistów i innych osób praktykujących agile w rozmaitych wydaniach spotkało się na żywo w Warszawie po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią CO- VID-19. Edycje 2020 i 2021 odbyły się w wersji online, oczekiwania były więc niemałe. Co zaproponowano uczestni- kom konferencji? Fot. Kinga Bożkiewicz / Podpunkt Powrót do kina AgileByExample 2022 – relacja z wydarzenia Kacper Białkowski, Karolina Szczepaniak 56 STREFA WYDARZEŃ
  • 57.
    Office/Project Manager wfirmach Superskrypt i Podpunkt. Specjalista w obszarze zarządzania wiedzą, menedżer projektów kulturalnych. Menedżerka projektów IT w firmie Superskrypt. Trenerka w obszarze nowych technologii. Kacper Białkowski Karolina Szczepaniak można oglądać już na kanale YouTube kon- ferencji, a tymczasem, w imieniu organizato- rów, dziękujemy i zapraszamy wszystkich już za rok na ABE23! zanych z opóźnieniami w projektach i o tym, jak ich unikać albo jak je przewidywać. Po krótkiej przerwie uczestnicy konferencji mieli okazję posłuchać między innymi o znacze- niu kultury organizacji i jej wartości na jakże aktualnych przykładach z Ukrainy w wystą- pieniu Andriija Gluschchenki i Artema Bykovtsa. Simon Reindl opowiedział z kolei o praktycznym wykorzystaniu lean agile pro- curement, a Nicolas Brown zaprezentował, jak bardzo i jak często agile’owe wykresy mogą wprowadzać nas w błąd. Konferencja zakończyła się wystąpieniem ostatniego z keynote’ów. Prof. Dave Snowden mówił o wyzwaniach, przed którymi stoi Agi- le po ponad dwudziestu latach od ogłoszenia manifestu i pułapkach schematów, w jakie próbuje się wtłoczyć metodologie. Kuluaro- we rozmowy uczestników trwały jeszcze wiele minut po zakończeniu ostatniej pre- lekcji, co świadczy przede wszystkim o tym, jak spragnione networkingu, bezpośrednie- go kontaktu i dyskusji jest środowisko agile. Pandemia wstrząsnęła wieloma podejściami do zwinnego zarządzania, jednak wystąpienia i atmosfera podczas dwunastej edycji Agile- ByExample pokazują dobitnie, że wszelkie pogłoski o rzekomej klęsce zwinnych technik zarządzania są mocno przesadzone. Wydarzenie nie mogłoby się odbyć w tej formie bez wsparcia partnerów, przede wszystkim Platynowego Sponsora HCL Technologies, które dołączyło do grona firm wspierających ABE po raz pierwszy (i, miejmy nadzieję, nie ostatni), jak również powraca- jących sponsorów: PKO Bank Polski, mBank, TouK i Nussknacker. Wszystkie wystąpienia zapamiętali wystąpienia Nadii Macht o sku- tecznym agile coachingu oraz Thomasa Byrdala Christensena, który wraz z Jaku- bem Bażelą opowiedział o porzuceniu SAFe i eksperymenty z innymi metodykami w BEC Poland. Istotnym elementem programu dnia był panel dyskusyjny z udziałem wszystkich keynote’ów konferencji, prowadzony przez Andy’ego Brandta. Dzień pierwszy zakończył się żywiołową prelekcją Craiga Larmana, jednego z współ- twórców LeSS, który opowiedział o paradok- sach i pułapkach, związanych z tworzeniem interdyscyplinarnych zespołów. Jutta Eckstein rozpoczęła drugi dzień konferencji wystąpieniem o kosztach, zwią- Fot. Kinga Bożkiewicz / Podpunkt Fot. Kinga Bożkiewicz / Podpunkt Fot. Kinga Bożkiewicz / Podpunkt Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 57
  • 58.
    ści. Jednak MVPnie zawsze jest działającym rozwiązaniem. Wielokrotnie organizacje de- cydowały się na wykonanie pewnego rodzaju zaślepki lub obietnicy wartości. Najlepszym przykładem MVP – „obietnicy wartości” jest kickstarter i bliźniacze mu portale. Znajduje się tam olbrzymia liczba prototypów, które dopiero pokazują potencjalnym przyszłym użytkownikom co mogą zyskać, jeśli projekt zostanie zrealizowany. W identyczny sposób na rynku zadebiutował Dropbox. Drew Ho- uston – twórca startupu – opublikował na portalu Digg film prezentujący możliwości jego technologii, a pozytywny odzew oglą- dających (wideo w ciągu 24 godzin zyskało 10 tysięcy reakcji, a na listę oczekujących na betę programu zapisało się 70 tysięcy osób) skłonił go do kontynuowania prac nad apli- kacją. Innym, dobrym, przykładem jest McS- paghetti. Nowa „potrawa” sieci McDonald’s była wyłącznie pozycją w menu, która mia- ła na celu sprawdzenie ilu klientów będzie skłonnych ją zamówić. Jeśli ktoś zdecydował się na spaghetti dowiadywał się, że niestety projektu. Zakres budowy wieżowca nie na- leży do grona nieprzewidywalnych – stąd świetnie sprawdzi się tam klasyczne za- rządzanie projektami. Sytuacja zmienia się jednak, kiedy założenia biznesowe projektu zdefiniowano bardzo ogólnie, a opierają się one głównie na hipotezach. W tym przypad- ku, będzie można wyraźnie zauważyć zalety metodyk zwinnych. MVP, czyli klucz do zwinności Nadrzędnym narzędziem, na którym opiera się zwinny rozwój produktu jest MVP – Mi- nimum Viable Product. To wersja produktu, która zawiera wyłącznie najważniejsze funkcjonalności. Rolą MVP jest jak najwcze- śniejsze zbieranie informacji zwrotnej z ryn- ku. Dzięki temu zespół odpowiedzialny za rozwój produktu może lepiej identyfikować jego mocne i słabe strony oraz odpowied- nio na te informacje reagować, na przykład zmieniając kształt pewnych funkcjonalno- Podczas, gdy tradycyjne podejście do zarządzania projektami zakładało ścisłe określenie zakresu prac, metody zwinne skłaniają się ku ustaleniom wykonywa- nym „na bieżąco”. W jaki sposób organiza- cje radzą sobie z definiowaniem projektu już w trakcie jego realizacji? Przyjrzyjmy się z jakich narzędzi i zasobów korzysta- ją, aby uszczegóławiać wizję docelowego rozwiązania i gotowego produktu podczas prac. Jednym z podstawowych wyróżników me- tod zwinnych, takich jak Scrum czy Kanban, w porównaniu do „tradycyjnego” zarządza- nia projektami, jest zdecydowanie bardziej elastyczne podejście do definiowania zakre- su projektu. Można o tym przeczytać w Ma- nifeście Agile: „Bądźcie gotowi na zmiany wymagań nawet na późnym etapie (...) roz- woju. Procesy zwinne wykorzystują zmiany dla zapewnienia klientowi konkurencyjności”. O tym, które podejście jest najwłaściwsze, decyduje charakterystyka realizowanego Fot. stock.adobe.com Jak metodyki zwinne rozwijają produkty? Krzysztof Jastrzębski 58 STREFA STUDENTA
  • 59.
    Student Inżynierii Zarządzaniana Politechni- ce Warszawskiej. Zawodowo działa w szeroko pojętym IT – obecnie wspiera projektowanie cyfrowych procesów biznesowych dla insty- tucji finansowych. Od niedawna współtwórca bloga opowiadającego o tworzeniu produktów: re-solve.it. Czas wolny spędza w górach, na ściance wspinaczkowej lub na rowerze. Krzysztof Jastrzębski oraz ułatwia pozyskiwanie feedbacku z ryn- ku. Lean Startup jest w nim raczej ogólną definicją procesu – obejmuje cały jego za- kres i jest bliższy biznesowej części zespołu. Z kolei Scrum zgłębia część technologiczną procesu i jest mu bliżej do osób technicz- nych. Co istotne, budowanie takich syste- mów jest bardzo elastyczne – przykładowo do tego opisanego powyżej można dołączyć Customer Development S. Blanka i B. Dorfa. Wykorzystanie Customer Development bę- dzie, analogicznie do Scruma, precyzowało jeden z kroków pętli uczenia się – w tym przypadku krok wyciągania wniosków. Uzy- skamy w nim między innymi systematycznie aktualizowany model biznesowy, czy zbiór hipotez na temat zachowania się poten- cjalnych klientów. Poszczególne elementy takiego systemu są również zastępowalne. Scrum może być bez większych przeszkód zastąpiony Kanbanem, jeśli charakterystyka tworzonego produktu będzie faworyzować tą metodykę. Podsumowując, zwinne metodyki przede wszystkim pozwalają organizacjom na szybszy rozwój produktu i minimalizowanie niepewności. W ostatnich latach powstało wiele narzędzi, które wspierają tworzenie produktów w duchu koncepcji agile i lean. Nie są one tak skuteczne, kiedy zespół pro- jektowy jest w posiadaniu wiarygodnych rynkowych danych, jednak w przypadku niepewnego otoczenia biznesowego mogą stanowić one klucz do rynkowego sukcesu przedsięwzięcia. Wyciągnij Wnioski (Learn). Podstawowym celem zespołu działającego w takiej pętli jest jak najszybsze pozyskiwanie informacji z rynku i wykorzystanie jej do ulepszenia produktu. Każda iteracja wiążę się z prze- prowadzeniem eksperymentów z wykorzy- staniem efektów prac powstałych na etapie budowania. Testy są skonstruowane tak, aby dostarczały mierzalnych danych i ob- serwacji dotyczących produktu. Następnie z zebranych wcześniej informacji wyciągane są wnioski, które stanowią wkład w etap bu- dowania następnej iteracji. Identyfikacja potrzeb to Lean, implementacja rozwiązań to Scrum Scrum w tej układance pełni rolę dookreśle- nia etapu budowania pętli. Jak możemy prze- czytać w Scrum Guide: „Cały Scrum Team ponosi odpowiedzialność za wytworzenie wartościowego, użytecznego Incrementu co Sprint” oraz „Sprinty stwarzają warun- ki dla zaistnienia przewidywalności przez umożliwienie inspekcji i adaptacji postępów w dążeniu do Celu Produktu”. Czym w takim razie jest Increment? Tym, co umożliwia przejście przez kolejne etapy pętli. To uży- teczny fragment oprogramowania, dzięki któremu zespół produktowy może uzyskać informacje potrzebne do dalszego rozwoju produktu. To też fragment oprogramowa- nia, który dostarcza swoim użytkownikom rozwiązania ich problemów. To również ite- racja MVP. Kluczowe dla Incrementu jest to, aby realnie dostarczał on klientom wartość, a zespołowi informację zwrotną pozwalającą dalej rozwijać produkt. Zwinność to elastyczność Powyższe metodyki tworzą system, który pozwala minimalizować ryzyko biznesowe chwilowo jest ono niedostępne. Dzięki temu restauracja otrzymała wiarygodny fe- edback dotyczący rozszerzenia oferty. MVP zawdzięcza swoją popularność temu, że pozwala zespołom na wprowadzanie kolej- nych usprawnień do produktu przy ciągłym dostępie do informacji z rynku. Rozwój pro- duktu przy wykorzystaniu minimalnie warto- ściowego produktu jest często ilustrowany przez przykład samochodu jako rozwiązania problemu przemieszczania się z punktu A do B. Jest to wprawdzie duże uproszczenie, ale jednak oddaje ideę iteracyjności (Rys. 1). Taki model rozwoju produktu wspierają między innymi Scrum oraz Lean Startup. Przeanalizujmy jak, przy wykorzystaniu MVP, te dwie metodyki składają się na proces wy- twarzania produktów cyfrowych. Pozyskiwanie informacji z rynku to jedna z miar postępu Główną koncepcją Lean Startup jest dzia- łanie w pętli uczenia się. Składa się ona z 3 kroków: Zbuduj (Build), Zmierz (Measure), Rys. 1. Koncepcja Minimum Viable Product Źródło: stock.adobe.com Rys. 2. Pętla uczenia się wg Lean Startup Źródło: stock.adobe.com Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 59
  • 60.
    Przedsiębiorczy umysł – co skrywagłowa lidera? Mateusz Szymborski Design Thinking w praktyce Malwina Szopa Drodzy Czytelnicy, recenzję rozpocznę od nietypowe- go pytania: Ile książek zaczyna się od określenia profilu czytelnika, do którego skierowana jest książka? W ilu książkach, które czytaliście, już na jednej z pierwszych stron możecie sprawdzić, czy książka jest skierowana do Was? Niestety nie usłyszę od Was odpowiedzi, ale napiszę Wam, że jest to moja pierwsza pozycja, w któ- rej znalazłam takie informacje. Autorka zatem już od pierwszych stron pokazuje nam w praktyce o co cho- dzi w Design Thinking i słusznie określa książkę jako kursoksiążkę, w której znajdziemy tyle teorii, ile jest konieczne do przekazania, a kolejne strony to już prak- tyczne scenariusze użycia, ćwiczenia i instrukcje, które wykorzystasz w codziennej pracy. W swojej pracy wielokrotnie spotkałam się z podej- ściem, że na Design Thinking stać tylko duże korpo- racje, które mają czas, pieniądze i ludzi na wykonanie prototypów i weryfikację wersji beta z klientami. Czy zatem małe firmy stać na to, żeby pracować przez 2 lata nad produktem, a potem po wyjściu z nim na ry- nek zweryfikować, czy spełnia oczekiwania klientów? Do zmiany sposobu myślenia o prototypowaniu prze- konuje nas autorka od pierwszego modułu kursoksiążki. A moduł pierwszy przedstawia podstawowe informa- cje na temat Design Thinking oraz rozpoczyna dysku- sję jak zwiększyć zyski firmy poprzez zmianę podejścia z klasycznego na myślenie projektowe. W module 2. zapoznamy się z pełnym procesem Design Thinking wraz z wdrożeniem prototypu, a moduł 3. to kurs, czyli praktyczne wykorzystanie wiedzy w ćwiczeniu, które przedstawia 7-dniowy sprint zakończony zyskiem dla Twojej firmy. Autorka nie zapomniała też o FAQ, w którym znajdziesz pytania i odpowiedzi na podsta- wowe zagadnienia związane z Design Thinking. Autorka w swojej kursoksiążce ciągnie historię kon- kretnych bohaterów, który pełnią w firmie określone role, a Ty i Twoja firma jesteście uczestnikami tej hi- storii. Zadaniem tej historii jest pokazanie, że wprowa- dzenie Design Thinking do własnej firmy, wykonanie wszystkich kroków z procesu gwarantuje zwiększenie zysków Twojej firmy. Pisząc recenzję zawsze staram się w ostatnim aka- picie podsumować, do kogo skierowana jest książka. Tym razem zrobię wyjątek. Sprawdź sam we wstępie, do kogo książka jest skierowana i czy jesteś jej adre- satem. Ja książkę przeczytałam i uważam, że warto ją mieć, jeżeli chcesz wejść w świat Design Thinking i zobaczyć krok po kroku jak wygląda proces i na co zwrócić uwagę. Dla mnie, Project Managera, który wielokrotnie prowadził projekty prototypowe i często zaczynałam je od szkolenia dla uczestników projektu ze strony klienta z czym wiąże się ich rola oraz przed- stawiałam jak cały proces będzie wyglądał, książka stała się inspiracją i bazą wiedzy z materiałami, które mogę wykorzystać w praktyce. Danuta Piasecka, Design Thinking. Jak wykorzystać myślenie projektowe do zwiększenia zysków Twojej fir- my, OnePress, Gliwice 2022 [ebook] Skalowanie biznesu jest jednym z najistotniejszych elementów w rozwoju firmy, zwłaszcza jeśli marzy nam się zdobywanie zagranicznych rynków. Odnosi się ono do czynności, które w krótkofalowej i długo- falowej perspektywie pozwalają zwiększać nie tylko przychody, ale również dochody organizacji. Skalo- wanie biznesu w świecie start-upów odmieniono już chyba przez wszystkie przypadki. Nie raz spotkaliśmy się z przykładami firm, które odniosły sukces przy zwiększaniu skali, jak chociażby Facebook czy Lin- kedIn. Niemniej, wielu przedsiębiorców, nawet tych doświadczonych popełnia wiele błędów przy skalowa- niu swojej działalności. To właśnie te doświadczenia powinny być źródłem naszej inspiracji do prowadzenia biznesu. W końcu od kogo powinniśmy się uczyć, jak nie od najlepszych? A co jeśli powiem, że zamiast uczyć się od jedne- go czy dwóch przedsiębiorców, możemy jednocześnie uzyskać wiedzę od całego grona najznakomitszych za- łożycieli firm naszych czasów? Z gotowym rozwiązaniem przychodzi do nas Reid Hoffman. Mistrzowie skalowania biznesu to książka, która stanowi kompendium wniosków i rad, zgroma- dzonych wokół 10 kluczowych tematów, zamienio- nych w niezapomniane lekcje. Autor w mistrzowski sposób przedstawia sekrety sukcesu 70 wybitnych przedsiębiorców, przedstawiając wciągające historie biznesowe, oparte na licznych błędach, porażkach i wyciąganych z nich wnioskach. Cała książka stanowi swego rodzaju przewodnik. Już od pierwszych stron możemy przeczytać o zaska- kujących sposobach na rozpoznanie swojego pomysłu, by następnie zgłębić tajniki etapu zadań nieskalowal- nych, przedwdrożeniowych. Autor wskazuje, co po- winno się dziać po wprowadzeniu produktu na rynek, by dalej przejść do omawiania kwestii związanych z pieniędzmi, wyzwaniami związanymi z szybkim roz- wojem, czy sztuce pivotowania. Książka bogata jest także w porady, jak rozdzielać zasoby między produk- ty, by w sposób przemyślany realizować biznesową ekspansję. Jak wpaść na dobry pomysł i przekształcić go w skalowalny biznes? Ja swoją odpowiedź znalazłem w tej książce i polecam ją każdemu! June Cohen, Deron Triff, Mistrzowie skalowania bizne- su, MT Biznes, Warszawa 2022 60 STREFA RECENZJI
  • 61.
    Praca hybrydowa stałasię codziennością i zostanie z nami na bardzo długo. Z tą tezą polemizuje jedy- nie jeszcze część płaskoziemców oraz kilku właści- cieli Blackberry. Ale jak poruszać się po labiryncie projektów w nowej rzeczywistości? Jakie „trady- cyjne” nawyki PM-ów już nie działają? Gdzie są nowe pułapki? Wielu z nas ma nadal wątpliwości. Phil Simon – amerykański autorytet w obszarze współpracy i technologii komunikacji oraz autor między innymi Reimaging Collaboration oraz Zoom for Dummies, podjął odważną próbę odpowiedzi na takie pytania w swojej najnowszej publikacji Pro- ject Management in the Hybrid Workplace. Pierwsze rozdziały, poświęcone głównie po- st-covidowym trendom rynku pracy oraz świata biznesu, nie przynoszą czytelnikowi wielu nowych odkryć, ale świetnie systematyzują obecną sy- tuację i dostarczają sporo twardych danych. Na przykład możemy się dowiedzieć, co pracownicy bardziej cenią w pracy hybrydowej: możliwość wy- boru miejsca czy elastyczność czasu pracy? Pozostałe dziewięć rozdziałów to już analiza konkretnych problemów zarządzania projektami w systemie pracy hybrydowej. Kiedy wybrać lo- kalnych dostawców zamiast „offshoringu”? Jak połapać się z nadmiarem narzędzi do zarządzania projektami i komunikacji? Jak zmodyfikować spo- sób oceny i nagradzania pracowników przy pracy hybrydowej? To tylko kilka z wybranych pytań, na które w tej części książki czytelnik znajdzie cenne wskazówki od Phila Simona. Całość jest podana w atrakcyjnej formie, w sty- lu mocno nawiązującym do storytellingu, a liczne i bardzo dobrze opracowane case studies, poparte statystykami oraz solidnymi źródłami, nadają dy- namizmu oraz ułatwiają czytelnikowi zastosowanie wytycznych w praktyce. Project Management in the Hybrid Workplace to solidna pozycja porządkująca problematykę zarzą- dzania projektami w systemie pracy hybrydowej ze szczególnym naciskiem na aspekty komunikacji i współpracy. Chociaż sam autor twierdzi, że ta książka nie uchroni czytelnika przed wszystkimi pułapkami oraz że dostarcza wskazówek, a nie go- towych rozwiązań, to na pewno taka nić Ariadny ułatwi niejednemu PM-owi wydostanie się z labi- ryntu zarządzania projektami w świecie pracy hy- brydowej. Phil Simon, Project Management in the Hybrid Workplace, Racket Publishing, USA 2022, s. 350 Podobno każdy człowiek nosi w sobie książkę, tyl- ko nie każdy ma w sobie tyle siły, żeby ją napisać a potem wydać. Piotr ją znalazł, więc możliwa jest teraz recenzja jego książki-poradnika, w któ- rej szczególnie ujęło mnie projektowe podejście do rozwoju osobistego. Jak doskonale wiemy, projekt ma zarówno po- czątek jak i koniec. Jest też tworzony z różnych po- wodów, ale zawsze ma doprowadzić nas z miejsca A do X, co oznacza zmianę. Na tych właśnie fun- damentach oparto tę książkę, która już na okładce w zaczepny sposób skreśla słowo rozwój, a przy- wołuje projekt wskazując jasno jakie powinno być nasze nastawienie. Książka jest dość kompaktowa ale należy do gatunku tych, do których można, a nawet trzeba wracać. Wizja autora polega na podzieleniu pro- jektu (rozwoju) osobistego na trzy fazy. Celowanie (uDream), Planowanie (uPlan) i Osiąganie (uMa- ster). Każdy z rozdziałów kończy się ćwiczeniem, które utrwala wiedzę zdobytą podczas lektury. Przykłady przywoływane do zobrazowania teorii są zróżnicowane i poparte licznymi odwołaniami do autorytetów, takich jak Brian Tracy, Stephen R. Covey, Charles Duhigg, Rafał Mazur, Fryderyk Ka- rzełek i wielu innych. Autor przywołuje też własne projekty (nauka gry na gitarze czy jazdy na rolkach, ćwiczenia fizycznie, tworzenie aplikacji) co dodaje realizmu do czytanej treści. Znajdziemy tu dobrze znane koncepty ułożone w logiczną sekwencję. Kim jesteś? Kim chciałbyś być? O czym marzysz? Jaka jest Twoja motywa- cja? W jakich strefach i celach się poruszasz? Jakie masz nawyki? W co wierzysz? Czy masz odpo- wiednie umiejętności? – to jest moim zdaniem su- per ciekawy rozdział. Czy masz swoich mentorów i wzory do naśladowania? Jakie są Twoje przeko- nania? Czy masz odpowiednie narzędzia? Jak tam u Ciebie z dyscyplina? Z każdego rozdziału można dosłownie stworzyć plan działania. Na koniec wrócę do początku książki. Zaczyna się ona bardzo osobistym prologiem, co nadaje jej niezwykle życiowego wymiaru. Czytając ją (póki co dwa razy) miałem wrażenie słuchania opowieści kumpla mówiącego: hej, u mnie działa, zobacz sam. No i zobaczyłem. U mnie też działa. Piotr Walenko, Projekt Osobisty, Novae Res, Gdynia 2021, s. 175 Nić Ariadny dla PM-a w labiryncie pracy hybrydowej Bartosz Zych 12 kroków do rozwoju Marcin Wilczak Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 61
  • 62.
    Kinga Matysiak Agile Coach,Project Manager, CEO Mindstre- am Sp. z o.o., oferującej szeroki zakres szko- leń certyfikowanych z zarządzania projektami i procesami. Dyplomowana trenerka z wielo- letnim stażem, przeszkoliła ponad 5 500 osób, ponad 8000 godzin pracy w roli trenerki i kon- sultantki. Akredytowana trenerka PRINCE2®, AgilePM®, Change Management™, Manage- ment of Value®, Management 3.0. Autorka fe- lietonów i artykułów branżowych i prelegentka podczas konferencji biznesowych. Porażka to takie brzydkie słowo. Od razu daje negatywne skojarzenia czegoś bardzo złego. Ale czy można celebrować porażkę? Albo inaczej… po co? Jeśli już ją celebrować, to jak? Celebrowanie kojarzy się z tym, że wszy- scy idziemy na piwo, spożywamy je w świet- nej atmosferze przy pizzy. Celebrujemy miłe sytuacje, narodziny, śluby czy urodziny. Ce- lebrujemy w radości i dobrym towarzystwie. Celebrujemy szczęśliwe chwile i sukcesy. Gdy dziecko gra w koszykówkę z tatą, do- brze rzuci do kosza i trafi, pochwalone będzie myślało tylko o tym, że dobrze rzuca do ko- sza. Nie przełoży tego na całe swoje życie. Pomyśli, że jest dobry w jednej tylko rzeczy – w rzucaniu do kosza. Zbudowani z porażek Kinga Matysiak Gdy uda nam się czegoś dokonać, osiągnie- my większy lub mniejszy sukces, cieszymy się tym przez chwilę. U mnie to jakieś 30 se- kund. Już od razu myślę, że to w sumie nic wielkiego, umniejszam swojemu sukcesowi i już zastanawiam się nad kolejnymi wyzwa- niami, które przede mną stoją. Nie umiem się cieszyć tym czego dokonuję. Gdy pracu- ję w zespole napędza mnie radość członków mojego teamu. Ale w samotności cieszę się bardzo skrycie i krótko. Gdy osiągnę coś, my- ślę o sobie tylko dobrze w tej kwestii, w któ- rej dokonałam osiągnięć. Na przykład mam za sobą świetne wystąpienie jako prelegentka. Myślę sobie, cóż, dobrze to robię. Umiem wy- stępować publicznie. Gdy to samo dziecko, z przykładu z koszykówką, rozwiązuje zada- nia matematyczne i nie idzie mu dobrze, tata zaczyna tracić cierpliwość. Zniecierpliwienie ustępuje agresji, agresja niewypowiedziana zaczyna się werbalizować. Idą inwektywy o byciu głupkiem itp. I bez tego dziecko wie, że zawiodło rodzica, wie, że nie jest dobre w tym co robi. Czy jednak pomyśli, że jest słabe w matematyce? Nie. Pomyśli, że jest słabe generalnie. Beznadziejne po całości. Bo tak działają nasze mózgi. Gdy coś mi nie idzie, myślę o sobie najgo- rzej. Nikt tak nie umie mi powiedzieć czegoś przykrego, jak ja sobie sama. Gdy coś mi się nie udaje, moja samoocena leci na przysłowio- wy łeb na szyję. Gdy nie udaje się coś w pro- jekcie lub po prostu w mojej pracy managera, potrafię przeżywać to wiele dni. A gdybym tak przenalizowała to co się stało… gdybym przegadała z kimś mądrym i wyciągnęła wnio- ski, co lepiej zrobić na przyszłość? Gdybym przegadała to, co złego się stało i tym samym mogła pójść dalej szybciej? Bez trzymania w sobie negatywnych emocji, bez zbędnego obwiniania siebie i myślenia o sobie najgorzej? Czy celebrowanie porażki może pomóc? Sprawdźmy zaproponowany przez Mana- gement 3.0 model Celebration Grid. Model ten dostępny jest za darmo na stronie www. management30.com. Tablica ta bardzo do- brze nadaje się na czas retrospektyw, gdy wyciągamy wnioski i ustalamy co jest do poprawy. Każda sytuacja negatywna, która się wydarzyła powinna być uznana za błąd, ale też z tego błędu należy wyciągnąć dobre wnioski, które powinny lub już się wyda- rzyły. A dzięki konsekwencjom wprowadzić poprawne procedury. Nie brzmi to jak cele- bracja, prawda? Zawaliliście projekt i chcecie iść na piwo i pizzę? Pewnie! Czemu nie, ale później i tak usiądźcie do Celebration Grid i wyciągnijcie z tych błędów jak najwięcej dobry rzeczy. Celebracja nie znaczy radości i zabawy. Celebracja to mądre wykorzystanie sytuacji, która miała miejsce, a była nieprzy- jemna, błędna lub po prostu była porażką. 62 STREFA FELIETONU Projekt: MANAGER
  • 63.
    dr Jerzy Stawicki Konsultanti trener zarządzania i zarządzania projektami posiadający wieloletnie doświad- czenie w doskonaleniu pracy firm, zespołów, menedżerów i liderów. Ekspert z ponad 25-letnim doświadczeniem w obszarze zwinnego i klasycznego zarządzania projektami, programami i portfelem projektów, zwinnego przywództwa oraz zwinnych trans- formacji i budowania organizacji projektowych. Wielki fan podejścia Flow Management, wyko- rzystującego Lean, Kanban oraz TOC, a także gier symulacyjnych. Mówi o sobie: „pomagam menedżerom, project managerom, zespołom i firmom pracować i za- rządzać efektywniej, mądrzej oraz mieć z pracy i zarządzania więcej zadowolenia i satysfakcji”. Fot. Archiwum Jerzego Stawickiego Podczas ostatnich wakacji przeprowadziłem duży eksperyment – workation, czyli połącze- nie pracy z wakacjami, nazywane po polsku pracowakacje! Miejscem eksperymentu był wiejski dom na Podlasiu, gdzieś na wschodzie Polski. Wy- maganym elementem dla składnika work był oczywiście Internet i zlecenia od klientów, a także plan moich prac rozwojowych, doty- czący nowych produktów i nowych warszta- tów dla klientów oraz zdobycia nowej wiedzy w nowym obszarze. Niezbędnym elementem dla składnika vacation były bociany w gnieź- dzie naprzeciwko wiejskiego domu, jeże i wioskowe koty przychodzące na jedzenie na nasze podwórko. A także: cerkwie prawosław- ne, święta prawosławne oraz rower i grzyby w okolicznych lasach. No i oczywiście „Duch Puszczy”. Eksperymenty robimy po to, by uzyskać new learnings, zdobyć nową wiedzę i nowe doświadczenia. Jakie więc były moje najważ- niejsze lekcje? Moje workation zadziałało całkiem nieźle. Przekonałem się przy tym, że najważniejszym czynnikiem sukcesu – jak zresztą w wielu innych dziedzinach – jest mindset. Trzeba bowiem koniecznie mieć mindset pozwalający na elastyczne, tak, tak: agile’owe połączenie dwóch, jak się wydaje zupełnie odrębnych rze- czy: pracy i wakacji. Mindset, który nazywam także modelem mentalnym – to obrazy, założenia, przekona- nia, stereotypy, które tkwią w naszym umyśle Eksperyment Workation i Duch Puszczy Jerzy Stawicki i za pomocą których interpretujemy samych siebie, innych oraz otaczający nas świat. Jak napisałem w jednym z poprzednich felieto- nów: „Modele te determinują to, co widzimy i jak się zachowujemy, reagujemy na różne sy- tuacje i jak się komunikujemy”. Na podstawie swoich wieloletnich do- świadczeń mogę powiedzieć, że bardzo wiele problemów, błędów i absurdów zarządzania firmą, projektem, czy zespołem a także pro- blemów życiowych wynika z błędnych modeli mentalnych, czyli błędnych fundamentalnych koncepcji biznesowych stosowanych przez menedżerów i decydentów lub... życiowych. Tak oto eksperyment workation doprowa- dził mnie do kwestii znaczenia (niedocenia- nia?) roli mindsetu, modeli mentalnych nie tylko w zarządzaniu. Gdy rozpoczynałem eksperyment nurtowa- ło mnie pytanie: czy to w ogóle naturalne po- łączenie? Bo przecież albo pracuję, albo jestem na wakacjach. „Albo – albo” to takie myślenie wg logiki arystotelesowskiej, czyli typowej dla cywilizacji Zachodu. Ale Wschód (Chińczy- cy) mają inne podejście: „i jedno i drugie (i to i tamto)”, zupełnie inne od tego europejskie- go (greckiego). Wschód myśli i działa zgodnie z zasadą współzależności i holizmu: zmiany i przeciwieństwa sprawiają, że nic nie istnieje w stanie odosobnienia i niezależności – każda rzecz łączy się z całą resztą rzeczy. Więc wa- kacje łączą się też z… pracą. Akurat jedna z moich pasji to filozofia Wschodu, więc dla mnie to odejście od „albo – albo” i przestawienie się na „i – i” dokonało się już jakiś czas temu. Jeśli jednak ktoś z Was trzyma się – i to mocno – logiki Arystotelesa, to na pewno będzie miał problemy z realizacją workation. W ten sposób eksperyment workation do- prowadził mnie do zachodniej logiki i wschod- niego podejścia holistycznego. I jeszcze jedno pytanie: a co ze znaną koncepcją work-life balance? Wydaje się bo- wiem że workation wręcz burzy równowagę pomiędzy pracą a odpoczynkiem, powodując, że zarówno jedno, jak i drugie staje się bardzo nieefektywne. Jeśli jednak mamy odpowiedni mindset i zastosujemy wschodnie podejście holistyczne, to dojdziemy do wniosku, że kon- cepcję work-life balance z powodzeniem może zastąpić work-life integration. I lądujemy oczy- wiście w… workation. Tylko, by ta integracja była efektywna, skuteczna i przynosiła satys- fakcję i wiele funu, potrzeba jeszcze czegoś. Potrzeba bowiem zastosowania przy tej integracji work i vacation efektywnych i skutecznych metod pracy. Metod i praktyk zwinnych: backlogu zadań, pracy iteracyjnej z zastosowaniem różnej długości time-boxów, a także przeglądu produktu i retrospektywy. Chcecie mieć flow podczas workation? Za- stosujcie… Flow Management i Agile podczas workation, w odniesieniu do obu jej składni- ków. Naprawdę! Zwinne metody pracy muszą być uzupełnio- ne o silną samodyscyplinę, samoorganizację i efektywne zarządzanie zadaniami. Koniecz- ne jest także wypracowanie – znowu drogą eksperymentowania – rozsądnej równowagi pomiędzy tymi dwoma elementami. Co – wierzcie mi – nie jest tak łatwe, jak się wydaje. Spytacie teraz z pewnością: a co to jest ten – wymieniony na początku felieto- nu – „Duch Puszczy”? Na to pytanie odpo- wiedź z pewnością znajdziecie sami... gdzieś w sieci. Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 63 STREFA FELIETONU
  • 64.
    kroki, a Twojaskrzynka mailowa zostanie prawdziwą ostoją: 1. podziel swoją skrzynkę mailową na 4 foldery, na- dając im nazwy według uznania, 2. każdej osobie od której otrzymałeś maila, ustaw rutynę przenoszenia go do jednego z folderów, 3. ustal konkretny system kontroli każdego z folde- rów, np. łapa 1: co 2h, łapa 2: co 8h, łapa 3: co 4h, łapa 4: co 24h. 4. stosuj to podejście do każdego nowego maila któ- ry pojawi się w Twojej skrzynce. Choć na początek brzmi to jak ogrom pracy, robiąc to systematycznie dojdziesz do momentu, w którym do Inboxa wpadać będą tylko „dziewicze” elektro- niczne listy, podczas gdy cała uporządkowana reszta, spokojnie czeka w wyznaczonych miejscach. Pamię- taj również o dobrych wilczych praktykach: 1. działaj z mailem od razu jeśli zadanie nie wymaga wiele pracy, lub 2. zaplanuj prace z nim na dogodny moment, lub 3. oddaje go innemu wilkowi (deleguj), lub 4. zjedz i zapomnij. Rysunek X obrazuje las maili w percepcji obu typów użytkowników poczty elektronicznej. Rysunek X Największym benefitem takiego podziału skrzynki przychodzącej okazuje się spokój, jaki osiągamy wiedząc, że wszystkie te rozpraszające maile są ska- tegoryzowane i policzone. Koniec z kompulsywnym szukaniem po nazwisku, dacie czy tytule. Koniec z przepełnioną skrzynką, do której strach jest za- glądnąć. Epilog Sama idea podziału skrzynki mailowej na 4 ka- tegorie, pochodzi z nieaktywnego już podcastu 3% Lepszy autorstwa Marcina Kądziołki. Koncepcja lasu jest już zabiegiem czysto artystycznym. Mam ogromną nadzieję, że niezbyt komplikującym tę pro- stą w gruncie rzeczy metodę organizacji maili. Nie ma bowiem znaczenia czy podzielisz skrzynkę na Łapy, Poziomy, Szuflady oraz czy będzie ich 3, 4 czy 5. Ważne, że zastosujesz to higieniczne podejście, a nikt nigdy nie powie do Ciebie: To znajdź mi to w scenopisie... szczycie łańcucha pokarmowego. Trzeba je obserwo- wać dość często i reagować szybko na jakikolwiek ruch z ich strony. To kategoria dla tych, których ma- ile chcesz kontrolować najbardziej. Może być to szef, szef szefa, VP, Dyrektorzy, CEO, CTO, ale też mąż lub żona jeśli sobie życzysz. W to miejsce będziesz zaglądać najczęściej. Łapa druga – Samce i Samice Alfa To wiodące osobniki z innych stad (działów/firm). Mogą pomagać lub sprowadzić uwagę drapieżników. Mogą też po prostu egzystować obok i dostarczać cennych informacji. Trzeba je obserwować, zacho- wując rozsądek. Komunikacja z nimi jest raczej rzad- ka, ale może zawierać zarówno pochwały jak i ataki na twój zespół. Mogą się tu znaleźć również osobniki innych gatunków (czyt. spoza organizacji). Łapa trzecia – Wataha Twój zespół czyli Młode Wilki. Gdy trzeba, będą dla Ciebie walczyć, a później zawyjecie razem do księ- życa. Trzeba je obserwować cały czas. Mogą potrze- bować pomocy lub po prostu odrobinę uwagi. Kto zadziera z jednym wilkiem zadziera z całą watahą. Łapa czwarta – Roślinożercy Ta grupa to zarówno zwykli przeżuwacze, jak i wiel- kie osobniki. Łączy ich fakt, że dla watahy są raczej częścią ekosystemu niż zagrożeniem lub szansą. Trzeba je obserwować, ale niezbyt nadgorliwie. W tej grupie znajduje się każdy, kogo nie ma pozostałych trzech. Droga od ujadacza do wyjadacza Parafrazując opowieść o dwóch wilkach symboli- zujących wewnętrzna walkę dobra ze złem w czło- wieku, wilki z naszego lasu dzielą się na dwa typy: ujadacze oraz wyjadacze. Te pierwsze charakteryzuje przypadkowość, strach i ciągłe narzekanie na sytu- acje w lesie. Te drugie to ich przeciwieństwo. Mają wszystko pod kontrola, są pewne siebie i wiedzą czego chcą. Rysunek Y obrazuje jak las widzą oba typy wilków. Rysunek Y Zastanawiasz się, jak stać się wyjadaczem w korpo- -lesie? Wystarczy, że wprowadzisz w życie poniższe Szczere pole. Chyba jesień. Dwóch mężczyzn roz- mawia na błotnistej drodze. Jeden z nich zaczyna czytać scenopis. – Kiedy wyjechali na wyniosłość drogi, oczom ich ukazał się las. – Przewróć stronę… Chyba każdy z nas wie jak kończy się ten dialog. Jeśli nie, odsyłam do filmu Nic Śmiesznego Marka Koterskiego. Jeżeli natomiast zdarza Ci się, ni- czymAdasiowiMiałczyńskiemuprzegapićczasem ważny elektroniczny list, ten artykuł jest właśnie dla Ciebie. Wyobraź sobie, że jesteś królem wilków, a las w którym żyjesz pełen jest zwierząt. Część z nich należy do Twojej watahy, a pozostałe to inne dra- pieżniki oraz roślinożercy. Wśród tych pierwszych znajdują się samce i samice alfa innych gatunków, a na horyzoncie czasem pojawia się nieznane Ci zwierzę, którego zamiarów nie znasz. Jeśli jesteś już w tym świecie, dokonajmy teraz kilku personifikacji. Las maili Dla potrzeb tego artykułu, załóżmy, że las to skrzyn- ka mailowa, a każde zwierzę będzie reprezentowało maila od kogoś należącego do jednej z kilku kategorii. Na przykład obecność niedźwiedzia w lesie oznaczać będzie, że gdzieś w skrzynce czai się e-mail o „du- żej wadze”. Analogicznie dzik czy sarna (na margi- nesie dodajmy tylko, że samiec sarny to kozioł, nie jeleń, a samica to koza. Jeleń jest innym gatunkiem z odpowiednio: bykiem oraz łanią). Obowiązkiem króla wilków, jest zadbać o to, żeby mieć całościowy ogląd na cały las (skrzynkę mailową) tak, aby jednym ruchem łba móc sprawdzić czy on i wataha są bez- pieczni. Jako przywódca stada, bez przerwy musisz obserwować otoczenie, żeby nie dać się zaskoczyć. A zagrożenie może przyjść z wielu stron. Z ilu do- kładnie? Pomimo faktu, że młody wilczek jest inteli- gentniejszy niż najmądrzejszy pies, dla uproszczenia przyjmiemy, że z tylu ile wilk ma łap. Każda łapa symbolizuje folder do którego należy przekierować wszystkie zwierzęta (maile) z danej grupy. Łapa pierwsza – Drapieżniki To osobniki na które trzeba uważać najbardziej. Mogą być szansą jak i zagrożeniem. Znajdują się na Selekcja naturalna maili, czyli: jak zawsze spadać na cztery łapy Marcin Wilczak 64 STREFA NA LUZIE
  • 65.
    Fot. Karolina Grabowska z Pexels Eskalacja na sambiegun – list otwarty do M. Marcin Wilczak Niniejszym tekstem rozpoczynamy nowy cykl w ramach Strefy na Luzie, zatytułowa- ny SOR: Subiektywnym Okiem Redaktorów. Będziemy w nim prezentować redakcyjne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywi- stość. Pojawią się tu listy, checklisty, anali- zy, opowieści, case studies i co nam jeszcze życie przyniesie bazując, na naszym ponad stuletnim (naturalnie sumarycznie) do- świadczeniu w zarządzaniu projektami. Na pierwszy ogień: list otwarty do PSM-a, czyli Projektowego Sprytnego Mikołaja. Listopad to czas zadumy. Siedzieliśmy więc tak sobie, każdy w swojej bańce, sącząc ka- kao, dyniową latte, kasztanowy syrop czy co tam kto miał pod ręką i tworzyliśmy listy rzeczy o których marzymy. Niekoniecznie nowy telefon, krawat czy kosmetyk. Myśle- liśmy o czymś szerszym i większym. O czymś co sprawi, że nasza praca stanie się jeszcze lepsza. Zdając sobie sprawę, że nie wszyst- ko znajduje się w strefie naszego wpływu, postanowiliśmy napisać list do… Mikołaja. W końcu zarówno 6 grudnia jak i Gwiazdka wyglądają na całkiem nieźle zorganizowany projekt, nieprawdaż? Oto wspomniamy list: Drogi Sprytny Mikołaju! Jesteśmy grupą ponad dwudziestu zmieniają- cych świat na lepsze wolontariuszy mających na co dzień także inne obowiązki. Do większo- ści z nich (przynajmniej w godzinach 8-16+) należy prowadzenie projektów, praca z róż- nymi zespołami, klientami czy komitetami sterującymi. Jako, że zbliża się czas spełniania życzeń, postanowiliśmy poprosić Cię o pomoc. W tym liście zawarliśmy nasze codzienne bo- lączki, zagwozdki i wyzwania. Jeśli naprawdę istniejesz (szantaż emocjonalny) spraw, by to o czym marzymy, stało się naszą rzeczywisto- ścią. Jeśli to możliwe, bardzo prosimy żeby: • ludzie nie urywali komunikacji w pro- blematycznej sytuacji (np. kiedy goni nas czas – a dla nas nie jest tak łaskawy jak dla Ciebie – zadanie ma być wykonane już lada dzień, a okazuje się, że nie tylko nie jest za- częte, ale też kontakt z tą osobą się urywa. Brak jest informacji czy i na kiedy będzie wy- konane, co sprawia, że praktycznie nie mamy możliwości interwencji. Już lepiej otrzymać złe wieści, niż nie otrzymać ich wcale); • skończyły się niepotrzebne eskalacje często zastępujące normalną dyskusję, przeistaczające się potem w prawdziwe – jakbyś to określił – burze śniegowe. My używamy innego zwrotu ale nie wypada go używać w liście do tak zacnej osoby (kolejny szantaż emocjonalny); • zniknęła arogancja osób, które przychodzą do projektu i bez obserwacji stanu faktycz- nego krytykują pracę zespołu i chcą „ukła- dać wszystko na nowo”; • Klienci zaczęli być bardziej zdecydowani i nie dorzucali ciągle wymagań, wzmaga- jąc niechęć zespołu projektowego; • komunikacja polegała na mówieniu lub pisaniu, by być zrozumianym, a nie tylko wyrzucaniu z siebie swoich myśli. Co wię- cej, żeby nie mieszała się ta asynchroniczna z synchroniczną, w dodatku niesymetryczną! • ludzie przestali podchodzić do pracy emocjonalnie i przez pryzmat ego; • tzw. wyższy management na poważnie podchodził do komunikowanych pro- blemów organizacyjnych czy projektowych (a poza tym, żeby uważali podczas prezen- tacji, żeby nie trzeba im było tłumaczyć, że chmurka na slajdzie oznacza jednak coś złe- go dla projektu, a nie nasze samopoczucie); • nie trzeba było 50 razy przypominać się z każdym zadaniem wpisanym do Jira/Tre- llo/Asana (nie wiemy co Wy tam używacie na biegunie, ale od lat dowozicie na czas, wiec prosimy właśnie o taki rezultat); • organizatorzy spotkań pisali ich agendy zawierając choćby mgliste, ale jednak cele; • na spotkaniach telefony leżały ekranami w dół, a ich właściciele nie zerkali na nie co chwile, nie mówiąc już o ich używaniu; • komunikacja dotycząca opóźnień lub przekroczeń pojawiała się przed ich wy- stąpieniem, a zamiast narzekania pojawiło się szukanie rozwiązań; • fast-tracking nie był drogą na skróty a ryzyko czymś jedynie złym, w dodatku już zmaterializowanym; • zniknęła każda „Zosia samosia”, tj. in- dywidualista, który bierze na siebie za dużo i mówi: ja zrobię, ja potrafię, a potem jak ma za dużo i jak się nie wyrabia, włącza tryb My i mówi, że zespół nie dowiózł; • bez żalu można było pożegnać osoby za- rządzające przez konflikt (choć różnice zdań są nieuniknione), ukrywające proble- my, zwalające winę na drugą stronę i wy- wołujące tym sposobem niepotrzebne spory i chaos • każdy pamiętał, że kiedyś opuści dany pro- jekt, ale twarzy ani nazwiska nie zmieni, więc szczerość, szacunek i prawdomów- ność są wartościami podstawowymi. Jest tego jeszcze trochę, ale grudzień tuż tuż, więc nie chcielibyśmy za bardzo obciążać Two- jego backlogu. Pozostajemy z wyrazami szacunku, Ada, Adrian, Aneta, Anna, Bartosz, Dominika, Ela, Ewa, Joanna, Joanna, Kamila, Karolina, Karolina, Kornelia, Magda, Malwina, Marcin, Mateusz, Michał, Monika, Renata, Szymon i Weronika. Strefa PMI, nr 39, Listopad 2022, www.strefapmi.pl 65 STREFA NA LUZIE SOR: Subiektywnym Okiem Redaktorów
  • 66.
    PROCUREMENT L T T F TT Koło Fortuny Rebusy Zostań królem/królową lasu Szczegóły jak i sam regulamin konkursu możesz znaleźć na: strefapmi.pl/regulamin-listopad2022/ Koniecznie polub też post o aktualnym wydaniu Strefy PMI na naszym profilu LinkedIN lub/i Facebook a odpowiedzi prześlij na adres strefapmi@pmi.org.pl w temacie pisząc Konkurs 11.2022. Do wygrania naturalnie mamy recenzowaną w tym numerze książkę. Za prawidłowe odgadnięcie Rebusów oraz hasła z Koła Fortuny, pierwsze 3 osoby otrzymają poradnik Projekt Osobisty autorstwa Piotra Walenko z autografem. Już trzeci raz w tym roku, zachęcamy do zgadywania co kryje się za niewidocznymi na tablicy literkami. Może poza listem do Mikołaja, warto napisać jakiś inny? Nie kręć kołem, nie kupuj samogłosek i spółgłosek. Po prostu wyślij poprawną odpowiedź! Podpowiedź: Jeszcze nie kontrakt, ale już konkret. Hasło jest w języku angielskim. Na dokładkę mamy obrazkowe skojarzenia. Poniżej znajdują się dwie pary zdjęć tworzące po jednym haśle z gatunku zarządzania projektami. Podpowiedź: obie odpowiedzi są w języku angielskim i dotyczą procesów zakupowych. Dla osób, które lubią wyzwania mamy nie lada gratkę. Do wygrania 3 eBooki również recenzowanej w tej numerze pozycji: Design Thinking. Jak wykorzystać myślenie projektowe do zwiększenia zysków Twojej firmy. Wystarczy, że na adres redakcji prześlesz nam dowód, że wdrożyłeś/wdrożyłaś selekcję naturalną maili opisaną na stronie 64 tego numeru. In THIS we trust... Buy or not to buy, that is the question... _X_ _RT J_ _G_ _NT M_K_ or _ _Y 2 2 3x 2 1 1 1 1 2 66 STREFA NA LUZIE
  • 67.
    Bezpłatna prenumerata „Strefy PMI”dla wszystkich członków PMI Poland Chapter! Nie czekaj i zamów: StrefaPMI.pl/prenumerataPMIPC Otrzymasz pocztą każdy nowy numer „Strefy PMI” na wskazany adres! Zapraszamy na: StrefaPMI.pl