,,Wyobraź sobie ciemność,a z jej głębi dowiesz się, czego nieodzownie
pragniesz’’-mówi Laura Makabreska, autorka zdjęć, których obrazy balansują
na granicy snu i rzeczywistości, życia i śmierci, czułości i bólu. Niezwykłe i
nostalgiczne spojrzenia artystki wcągają widza w świat z pogranicza.
Cierpienie urzeka tam tak samo jak miłość, bo oba te doświadczenia autorka
ukazuje z wielkim namaszczeniem, nadając im wymiar piękna.
3.
Na początku byłosłowo
Co budzi w człowieku artystę? Jednym z
bodźców, być może tym najprawdziwszym i
najsilniejszym jest miłość. To właśnie za
jej sprawą Kamila Kansy stała się Laurą
Makabrsku. Gdy miała piętnaście lat
ukochany podarował jej aparat
fotograficzny. Poszli na spacer na
przycmentarne alejki. Tam zrobiła kilka
zdjęć i robi je do dziś. Dziewczyna z duszą
poetki zamieniła słowa na obrazy.
4.
,,Miłość do mojegonajdroższego Męża wywołała we mnie
wtedy, prawie trzynaście lat temu, wszystkie te niezwykle
intensywne emocje, intuicje, przeczucia i doświadczenia,
które potrzebowały zobrazowania, potrzebowały stać się
świadectwem czegoś, co nie sposób nazwać wprost, co
znajduje się na granicy mowy i milczenia, obrazu i pustki,
co tak trudno przeniknąć. Potrzebowały one jakiejś
namacalnej Substancji. Na początku było słowo. Przez długi
czas karmiłam nim Miłość. Z czasem jednak słowo przestało
być nośnikiem tych stanów, które istniały we mnie wtedy, a
które bardzo pragnęłam utrwalić. Stąd, patrząc z perspektywy
czasu, musiałam udać się w kierunku czegoś
wielowymiarowego, skupiającego się w jednej rzeczywistości
(kadru)...
5.
… nastrój, kolor,zapach, smak, wspomnienie o
przeszłości i marzenie o przyszłości, chwilę i
wieczność, jednostkową kronikę i uniwersalność.
Miłość zaczęła żarzyć się nieznanym mi dotąd
światem. Naświetliłam nim setki swoich kadrów,
które dzisiaj stały się mną, albo ja stałam się nimi.
Wtedy, w tym morzu emocji i uczuć, musiała się
zrodzić pasja do fotografii - dziś jest ona tożsama ze
mną. Fotograficzne wariacje, choć obsesyjne są dla
mnie jak podróż przez samą siebie - pozwalają poznać,
zrozumieć i nazwać, to co zakryte.
6.
Fotografowanie pozwala chwycićmetaforę taką,
jaką ona jest - i też przyswoić w sposób najbardziej
ludzki. Dlatego szukałam i wciąż szukam - nowych
spojrzeń, kadrów, załamań światła, poruszeń cieni,
drgań, pęknięć i szczelin. Laura Makabresku stała
się w tych poszukiwaniach jakimś dialogującym,
metafizycznym partnerem, którego obecność nigdy
się nie wyczerpuje’’ - pisze artystka.
7.
Jej prace dosięgająnajgłębszych obszarów. Widz, patrząc na fotografie, zmierza się z tym, co podskórne, często wyparte czy
niechciane. Czułość i delikatność stają się źródłem bólu, a ból staje się tożsamy z rozkoszą. Czułość jest też unicestwieniem,
sposobem oddzielenia czy poszukiwania pierwotnej seksualności. Śmierć jest tu integralną formą życia, balansuje jeszcze na
granicy snu, a sen jest istnieniem na granicy światów: życia i śmierci, baśni i rzeczywistości.
8.
Ciemność wydaje siępozbawiona wymiarów, ale nie pozbawiona życia - ukrytego, pulsującego, z
którego bierze swój początek niepokój. Oddech tego ciemnego, podskórnego bytu porusza wyobraźnię,
kołysze krew i przenosi popioły. Wprawia w ruch. Stwarza. Zatraca. Hipnotyzuje. Uspokaja.
Laura Makabresku
(Kamila Kansy)
urodzonaw 1987r. w Brzesku,
fotograf.
Brała udział w wystawach między
innymi: ,,30 under 30’’ i ,,Galeria w
domu’’.
W 2012r. miała swoją pierwszą
indywidualną wystawę w Krakowie.