Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


1. D. 41, 3. 30 (s. 72)
Fragment pochodzi z justyniańskich Digestów: księga 41, tytuł 3, fragment 30. Znajduje się on we
wspomnianej kompilacji w części dotyczącej zasiedzeń. Pierwotnym źródłem powyższego tekstu jest
libro ad Sabinum Pomoponiusza – prawnika z II w. Jest to komentarz do dzieł wcześniejszego prawni-
ka – Masuriusza Sabinusa, który traktuje o ius civile.

Stan faktyczny polega na problemie wynikłem z połączenia rzeczy w kontekście ich zasiedzenia. Pom-
poniusz wyróżnia trzy rodzaje rzeczy:
rzeczy pojedyncze (corpora continua)
rzeczy złożone (corpora ex cohaerentibus)
rzeczy zbiorowe (corpora ex distantibus)
Późnoklasyczny jurysta Modestyn definiuje zasiedzenie jako „nabycie własności wskutek ciągłego
posiadania przez określony czas”. Zasiedzenie (usucapio) wymagało spełnienia warunków, które w
prawie rzymskim określano za pomocą następującego heksametru: res habilis, titulus, fides, po-
ssessio, tempus.

Pomponiusz twierdzi, że rzeczy pojedyncze można zasiedzieć, natomiast kwestia rzeczy złożonych i
zbiorowych jest sporna. Stawia także problem tego czy po połączeniu rzeczy warunek czasowy –
tempus, uległ zawieszeniu czy jest dalej kontynuowany.

Co zostało już raz połączone z rzeczą jednorodną nie może już wrócić do poprzedniego stanu.
Tożsamość nie jest związana z materią lecz funkcją. Np. statek jest ten sam nawet jeśli wymieni się w
nim wszystkie deski.
Elementy dołączone do rzeczy przyłączonej wyłącznie do elementów połączonych nazwa nadal za-
chowuje tożsamość – jest jednocześnie rzeczą składowa jak i należącą do pierwszej z nich.
Rzymianie wyróżniali prawa na rzeczach materialnych jak i niematerialnych.
Nie można było zasiedzieć rzeczy niematerialnej, lecz stworzono instytucję ex distantibus, która po-
zwalała na zasiedzenie np. stada. Sensem praktycznym uznania stada za przedmiot mógł być rolniczo-
hodowlany charakter rzymskiego państwa w okresie archaicznym. By nie komplikować spraw związa-
nych z zasiedzeniem rzeczy zbiorowej nie będącej jednak rzeczą jednolitą uznano, że w drodze wyjąt-
ki jest to możliwe.
Pomponiusz nie daje jednej odpowiedzi na pytanie jak sprawa zasiedzenia ma się do przypadków
połączenia rzeczy. Z jego słów wynika, że skłania się ku temu, by móc zasiedzieć wszystkie rzeczy, lecz
co do niektórych istnieje spór.

Według obecnego kodeksu cywilnego rzeczami są jedynie obiekty materialne (art.45)
Natomiast masami majątkowymi są przedsiębiorstwa i gospodarstwa rolne (art. 55).

2. D. 6, 1, 59 (s. 76)
Fragment pochodzi z justyniańskich Digestów: część 6, tytuł 1, fragment 59. Pierwotnym źródłem jest
komentarz libro ex Minicius autorstwa wielkiego jurysty z czasów Hadriana – Julianusa.

Julianus rozważa sytuację połączenia ruchomości (res mobiles) w postaci okna i drzwi należących do
osoby A z nieruchomością (res immpobiles) w postaci budynku należącego do osoby B. Osoba B po
roku usunęła przyłączone do budynku okna i drzwi.



                                                                                                     1
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski




Julianus przedstawia problem prawny w postaci możliwości dochodzenia swoich praw przez właści-
ciela okien i drzwi co do usuniętych ruchomości.

Rozwiązanie powyższego przypadku opiera się na fundamentalnej zasadzie prawa rzeczowego w
Rzymie, która była traktowana jako składowa rzecz ius naturale – superficies solo cedit. Dotyczyła ona
przeważnie dwóch sytuacji:
zasiania lub zasadzenia roślin
zabudowie terenu
Powyższa zasada była traktowana w Rzymie w sposób bardzo ścisły i nie przewidywała żadnych wy-
jątków. Ochrona posesoryjna, rozporządzanie czy windykacje przypadały właścicielowi gruntu nieza-
leżnie od tego czy budynek został wybudowany z jego czy z cudzych materiałów.
Julianus kategorycznie stwierdza, iż tak długo jak res mobiles są trwale związane z nieruchomością,
tak długo ich właścicielowi nie przysługuje skarga wydobywcza. Zmiana tej sytuacji może nastąpić
jedynie w przypadku odłączenia.
Można domniemywać, że celem zasady superficies solo cedit była chęć niewprowadzania licznych
komplikacji prawnych dotyczących współwłasności, gdyż prawo rzymskie nie odnosiło się zbyt przy-
chylnie do tej instytucji. Odzyskanie swoich rzeczy następowało jedynie w przypadku fizycznej sepa-
racji, która pozwalała na dosłowny podział dwóch elementów.

Zmiany w restrykcyjnym postrzeganiu reguły superficies solo cedit zaczęły następować dopiero w
prawie wulgarnym. Jednakże Justynian wrócił do modelu klasycznego. W opozycji do rozwiązań
rzymskim stały prawa germańskie, którym powyższa zasada była obca. Zmiany w postrzeganiu pare-
mii superficies solo cedit zaczynają się wraz ze Szkołą Prawa Natury. Obecnie jest ona niczym innym
jak podlegającą licznym wyjątkom zasadą. W taki właśnie sposób jest sformułowany artykuł 48 k. c.
Natomiast artykuł 191 w brzmieniu literalnym powtarza rzymską paremię.

3. Gaius 2,78 (s. 78)
Powyższy fragment jest autorstwa tajemniczego prawnika Gaiusa, który żył i tworzył w II w n. e. i
pochodzi z najsłynniejszego jego dzieła – spełniających rolę podręcznika Instytucji w których znajduje
się on w księdze drugiej, tytule 78. Gaius prowadzi spór z Paulusem – wybitnym prawnikiem, doradcą
Sewerów i prefektem pretorii działającym w II w.

Przedmiotem badania jest to, jakie prawa co do malowidła posiada jego autor jeżeli namalował go na
cudzej własności(desce). Z jednej strony, jeżeli autor malowidła nie zapłacił ceny deski jej właścicie-
lowi, to nie może wystąpić z roszczeniem, aby zostać właścicielem obrazu. Jednak gdyby uznano, że
to autor obrazu jest jego właścicielem, to właściciel deski mógłby zastosować zasadę actio utilis, czyli
mógłby domagać się od autora obrazu świadczenia za deskę. Na mocy tej zasady mógłby też zwolnić
go z tego zobowiązania lub dokonać cesji deski(przeniesienia wierzytelności).Jeśli właściciel deski nie
uregulowałby nakładu w postaci malowidła mógłby zostać odparty w oparciu o zarzut podstępu.
Gdyby autor malowidła zabrał deskę właścicielowi to właścicielowi deski przysługuje skarga z powodu
kradzieży.




                                                                                                      2
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


Problemem prawnym jest posiadanie dwóch skarg rzeczowych na jednym przedmiocie. Zarówno
właścicielowi deski jak i malarzowi przysługuje expetio doli w przypadku posiadania przedmiotu przez
jedną ze stron i nie uregulowania kosztów deski/pracy.

W sporze prawników pobrzmiewają echa sporu Sabinianów, którzy na podstawie rozważań stoickich
filozofów materialistycznych uważali, iż materia jest jedna a jedynie jej forma przybiera różne postaci
co miało przemawiać na korzyść właściciela materiału (w tym przypadku właściciela deski) z Prokulia-
nami, którzy uważali, że przetworzona rzecz jest obiektem zupełnie nowym, więc jej przetwórca na-
bywa ją w sposób pierwotny (w tym przypadku malarz).
Gaius przekonuje do przełamania zasady superficies solo cedit. W efekcie w odróżnieniu od takich
czynności jak zafarbowanie materiału czy zapisaniu papirusu czy pergaminu, chociaż barwnik czy lite-
ry wielokrotnie przewyższałyby wartość rzeczy głównej, przypadały właścicielowi tego drugiego
obiektu. Odmienne jednak jest stanowisko prawników (Gaius nazywa tę grupę „większościową” a
Paulus „mniejszościową”) co do obrazu i deski. Gaius uważa, iż praca malarza jest pod względem
ekonomicznym znacznie cenniejsza. Możemy w tym dopatrywać się powstawania pewnych zrębów
prawa autorskiego.

Prawo polskie: jeżeli zostanie podjęta decyzja o zniszczeniu dzieła, to właściciel ma obowiązek złożyć
ofertę sprzedaży jego twórcy, a jeśli jest to niemożliwe to powinien umożliwić mu stworzenie jego
kopii.(art.1 i 32 prawa autorskiego)

4. G.2.79 (s. 79)
Powyższy fragment jest autorstwa tajemniczego prawnika Gaiusa, który żył i tworzył w II w n. e. i
pochodzi z najsłynniejszego jego dzieła – spełniających rolę podręcznika Instytucji w których znajduje
się on w księdze drugiej, tytule 79.
Gaius przytacza poglądy dwóch prawników szkoły sabiniańskiej: Masuriusa Sabinusa (od którego
nazwiska szkoła wzięła swoją nazwę) oraz Cassiusa jego ucznia, który był następcą Sabinianów po
śmierci swego mistrza.
Przedstawiony jest także pogląd „szkoły przeciwnej” w czym Gaiusa ma na myśli Prokulianów.
Tak więc istnieje tutaj spór pomiędzy dwoma szkołami.

Gaius wspomina a dwóch stanach faktycznych:
zmieszaniu dwóch substancji oznaczonych in genere takich jak oliwa czy zboże (confusio -płyny;
commixitio – ciała stałe)
przetworzenie rzeczy należącej do osoby A przez osobę B (specificatio)

W powyższych przypadkach występują problemy prawne:
do kogo należą połączone lub przetworzone substancje
problem skargi z tytułu kradzieży (actio furtii) i z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się (actio inde-
biti).

Sabinianie, na podstawie rozważań stoickich filozofów materialistycznych, uważali, iż materia jest
jedna a jedynie jej forma przybiera różne postaci co miało przemawiać na korzyść właściciela mate-
riału a tym samym własność pierwotna trwa. Prokulianie natomiast na podstawie filozofii perypate-




                                                                                                     3
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


tycznej uważali, że przetworzona rzecz jest obiektem zupełnie nowym, więc jej przetwórca nabywa ją
w sposób pierwotny.
Gaius nie chroni przetwórcy. Uważa, że stara rzecz uległa destrukcji, tak więc właścicielowi materiału
nie przysługuje rei vindicatio. Może natomiast posłużyć się actio furti oraz actio indebiti w celu uzy-
skania odszkodowania.

W ius commune problem specificatio próbowano rozwiązać poprzez porównywanie wartości pracy i
materiału. Grocjusz proponował z kolei ustanowienie współwłasności. CC i KC (art. 192 i 194) przyjęły
model ius commune a BGB popiera stanowisko Prokulianów.

5. I.2.1.25 (s. 80)
Tekst pochodzi z księgi drugiej, tytułu pierwszego, fragmentu 25 Instytucji justyniańskich. Nie wspo-
mina on o żadnych konkretnych jurystach, przywołuje jedynie spory między szkołą prokuliańską a
szkołą sabiniańską. Gaius o stanowisku pośrednim nie wspominał w swoich Instytucjach, choć wów-
czas już ono istniało.

Stanem faktycznym jest przetworzenie rzeczy należącej do osoby A przez osobę B (specificatio) w
trzech możliwościach:
rzecz można przywrócić do stanu poprzedniego
rzeczy nie można przywrócić do stanu poprzedniego
ktoś kto oprócz pracy włożonej w przetworzenie dodał także częściowo
swój materiał

Problemem prawnym jest to do kogo należą przetworzone przedmioty.

Sabinianie, na podstawie rozważań stoickich filozofów materialistycznych, uważali, iż materia jest
jedna a jedynie jej forma przybiera różne postaci co miało przemawiać na korzyść właściciela mate-
riału a tym samym własność pierwotna trwa. Prokulianie natomiast na podstawie filozofii perypate-
tycznej uważali, że przetworzona rzecz jest obiektem zupełnie nowym, więc jej przetwórca nabywa ją
w sposób pierwotny.
Za sprawą Juliana – ostatniego ze scholarchów sabiniańskich, przyjęto opinię pośrednią (media sen-
tentia). Jeśli istniała możliwość przywrócenia produktu do stanu pierwotnego obowiązywała zasada
sabiniańska. W przeciwnym razie obowiązywała zasada prokuliańska. Jeśli ktoś kto oprócz pracy wło-
żonej w przetworzenie dodał także częściowo swój materiał stawał się właścicielem danej rzeczy.
Justynian zaczyna rozpoznawać wartość pracy jako wartości wniesionej do rzeczy.

W ius commune problem specificatio próbowano rozwiązać poprzez porównywanie wartości pracy i
materiału. Grocjusz proponował z kolei ustanowienie współwłasności. CC i KC (art. 192 i 194) przyjęły
model ius commune a BGB popiera stanowisko Prokulianów.

6. Paulus 54 komentarza do edyktu (D.41.7.2) s. 77
Tekst jest fragmentem drugim, tytułu pierwszego, księgi 41 justyniańskich Digestów. Pierwotnie znaj-
dował się w Ad edictum – dzieła napisanego przez żyjącego w III w. Paulusa, który po Pomponiuszu
przejął urząd prefekta pretorii. Przedstawia on poglądy Proculusa – prawnika z I w. od którego imię




                                                                                                     4
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


wzięła szkoła prokuliańska oraz o 100 lat młodszego Julianusa do którego opinii Paulus się przychyla.
Tak więc przedstawiony problem był tematem kontrowersyjnym przez cały okres klasyczny.

Stan faktyczny jest bardzo prosty – ktoś celowo porzucił rzecz z zamiarem wyzbycia się jej a następna
dana rzecz znalazła się w rękach innej osoby.

Problemem prawnym jest to, czy rzecz przestaje być przedmiotem pierwszego właściciela w momen-
cie jej porzucenia (pogląd Proculusa) czy też jest przedmiotem jego własność tak długo aż nie znajdzie
się w rękach nowego właściciela (pogląd Julianusa).

Paulus przychylił się do poglądu Julianusa i tak też rozwiązywano ten problem w prawie rzymskim.
Rzecz porzucona (res derelictae) była uważana za rzecz niczyją (res nullus) na równi z dzikimi zwierzę-
tami, ptakami czy rybami i mogła zostać zawłaszczone (occupatio). Jednakże wyraźnie jest zaznaczo-
ne, że rzecz musi być porzucona z zamiarem wyzbycia się własności. Rzeczy zgubione przez właścicie-
la były chronione przez zawłaszczeniem skargą z tytułu kradzieży natomiast obiekty, co do których
obejmujący ich własność nie wiedział kto był ich dotychczasowym właścicielem, nabywało się po-
przez zasiedzenie na podstawie tytułu pro derelicto.
Uznanie rzeczy porzuconej za res nullus zapewne było uwarunkowane rzymskim umiłowaniem prawa
do wolności majątkowej, które to przedkładano nad bezpieczeństwo publiczne. Trzeba bowiem pa-
miętać, że rzecz porzucona mogła być niebezpieczna – np. groźny zwierz czy niewolnik. Można tutaj
doszukiwać się analogii z możliwością wypuszczenia zwierzęcia z klatki przez dłużnika, któremu była
ona pilnie potrzebna, a którego wierzyciel popadł w zwłokę.

Art. 180 KC mówi, iż właściciel może porzucić rzecz ruchomą w celu wyzbycia się jej posiadania. Na-
tomiast art. 181 mówi o tym, że znalazca rzeczy porzuconej ruchomej staje się jej właścicielem przez
objęcie w posiadanie samoistne.

7. Pomponiusz 33 komentarza do dzieł Sabinusa (D.41.1.28) s. 76
Fragment pochodzi z justyniańskich Digestów: księga 41, tytuł 1, fragment 28. Znajduje się on we
wspomnianej kompilacji w części dotyczącej zasiedzeń. Pierwotnym źródłem powyższego tekstu jest
libro ad Sabinum Pomoponiusza – prawnika z II w. Jurysta wymienia także Labeona – założyciela szko-
ły prokuliańskiej oraz Sabinusa – przedstawiciela Sabinianów, których łączy wspólny pogląd co do
problemu przedstawionego w kazusie i który to jest odmienny od poglądu następcy Labeono – Procu-
lusa z którym zgadza się Pomponiusz. Tym samym kontrowersje odnosiły się do całego okresu kla-
sycznego i istniały także pomiędzy członkami szkoły Sabinianów.

Stan faktyczny jest bardzo prosty – budowa budynku na cudzym gruncie.

Stan prawny również nie powinien sprawiać problemów – obowiązuje zasada superficies solo cedit,
która przyznaje własność zarówno budynku jak i gruntu właścicielowi powierzchni. Jednakże Proculus
i Pomponiusz postanawiają ustanowić od tej zasady wyjątek.

Zasada superficies solo cedit była traktowana jako składowa rzecz ius naturale. Dotyczyła ona prze-
ważnie dwóch sytuacji:
zasiania lub zasadzenia roślin



                                                                                                     5
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


zabudowie terenu
Powyższa zasada była traktowana w Rzymie w sposób bardzo ścisły i nie przewidywała żadnych wy-
jątków. Ochrona posesoryjna, rozporządzanie czy windykacje przypadały właścicielowi gruntu nieza-
leżnie od tego czy budynek został wybudowany z jego czy z cudzych materiałów.
Spór pomiędzy dwoma grupami jurystów bierze się z innego pojmowania podziału wg tej zasady.
Labeo i Sabinus pojmują ją horyzontalnie → rzecz nie jest bezpośrednio połączona z gruntem, więc
można np. wykupić jedno piętro w budynku. Ten rodzaj podziału był typowy raczej dla cywilizacji
hellenistycznej, natomiast podział wertykalny, którego zwolennikami są Proculus i Pomponiusz, od
zawsze obowiązywał w Rzymie. Rewolucyjne plany Labeona i Sabinusa mogły wziąć się z ewolucji
zabudowy w antycznym Rzymie. Wraz z rozwojem miasta licznie wznoszono budynki z mieszkaniami
na wynajem a zasada superficies solo cedit utrudniała pojmowanie własności w takich sytuacjach. W
czasie archaicznym zasada ta sprawdzała się o wiele lepiej, gdyż gros zabudowy miał charakter rusty-
kalny, więc nie było umowy o stosowaniu podziału horyzontalnego. Można domniemywać, że celem
zasady superficies solo cedit była niechęć prawa rzymskiego do współwłasności, która była pośrednim
wynikiem podziału horyzontalnego.

Zmiany w restrykcyjnym postrzeganiu reguły superficies solo cedit zaczęły następować dopiero w
prawie wulgarnym. Jednakże Justynian wrócił do modelu klasycznego. W opozycji do rozwiązań
rzymskim stały prawa germańskie, którym powyższa zasada była obca. Zmiany w postrzeganiu pare-
mii superficies solo cedit zaczynają się wraz ze Szkołą Prawa Natury. Artykuł 191 w brzmieniu literal-
nym powtarza rzymską paremię. Obecnie jest ona jednak niczym innym jak podlegającą licznym wy-
jątkom zasadą. W taki właśnie sposób jest sformułowany artykuł 48 KC oraz art. 231 mówiący o tym,
że posiadacz samoistny w dobrej wierze który pod lub na danym gruncie wzniósł budynek może ubie-
gać się u właściciela danego gruntu o przekazanie własności nad daną częścią.

8. Ulpian 16 komentarza do edyktu (D.6.1.9) s. 81
Tekst pochodzi z Ad edictum praetoris pochodzącego z III w. prawnika Ulpiana. W justyniańskich Di-
gestach tekst ten znajdował się w fragmencie 9, tytule pierwszym, księdze 6. który cytuje niemalże
200 lat starszego Pegasusa – przedstawiciela szkoły prokuliańskiej z którym się nie zgadza. Spór od-
bywa się między prawnikami z innych czasów.

Stan faktyczny polegał na tym, że dana osoba wygrała proces windykacyjny o rzecz, która znajdowała
się w cudzym posiadaniu. Sędzia będzie musiał zbadać to czy pozwany jest posiadaczem, lecz nie jest
to w żaden sposób istotne jego rodzaju possessorem on jest co twierdzi Ulpian. Przeciwstawia on
pogląd Pegasusa, który twierdzi, iż skarga dotyczy jedynie posiadania objętego interdyktami uti po-
ssidentis lub utrubi a ponadto nie można było domagać się wydania rzeczy od osoby która była dzier-
życielem, przechowawcą, użytkownikiem, najemcą, posiadaczem z tytułu legatu, posagu lub opieki
nad nienarodzonym
dzieckiem lub nie otrzymał zabezpieczenia z tytułu grożącej szkody.

Problemem prawnym jest ochrona praw własności w procesie windykacyjnym oraz problem legity-
macji procesowej biernej.

W procesie legisakcyjnym pozwać można było jedynie osobę, która uważała, iż własność należy się
jej. Po wprowadzeniu procesu formularnego pozwać można było każdego posiadacza. Jednakże wy-



                                                                                                    6
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


raźnie odróżniano posiadacza w którego posiadanie wchodzi zarówno element obiektywny – corpus
jak i element subiektywny – animus od dzierżyciela, którego posiadanie pozbawione było elementu
subiektywnego. Ulpian dopuszcza także pozywanie posiadaczy, którzy nie mają animus. Pozwanie
posiadacza fikcyjnego (takiego który rzecz posiadał, lecz ją zniszczył lub wyzbył się jej) wprowadził
dopiero Justynian.
Ponadto Pegasus postuluje, by skarga obejmowała jedynie posiadanie objęte interdyktami, które
miały na celu położeniu przeszkodom w korzystaniu z rzeczy:
a)uti possidentis → zakaz dokonywania zmian w posiadaczu nieruchomości
b)utrubi → służył ochronie posiadania rzeczy ruchomej której posiadacz był niepokojony lub utracił
posiadanie.
Posiadacze w obu interdyktach nie mogli być wadliwi, tzn. nabyć rzecz podstępem, siłą lub prośbą.
Ulpian, poszerzając możliwości pozywania posadaczy znacznie wzmacnia pozycję właściciela, która
staje się solo animo.

Art. 222 KC mówi o tym, że właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby
rzecz została mu dana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie
do władania rzeczą.

9. Paulus 21 komentarza do edyktu (D.6.1.33) s.82
Fragment tekstu pochodzi z Libri ad edictum Iuliusa Paulusa – wybitnego prawnika okresu późnokla-
sycznego, asystenta Papiniana po którym przejął urząd prefekta pretorii w czasie panowania dynastii
Sewerów. Paulus przytacza opinię Pomponiusza – jurysty z czasu panowania Hadriana który to z kolei
powołuje się na Trebatiusa – prawnika żyjącego w czasach rządów Oktawiana Augusta. Paulus przy-
tacza także opinię Juliana, jurysty niemalże starszego o pokolenie, związanego szczególnie z cesarzem
Hadrianem, przedstawiciela szkoły Sabinianów.

Stan faktyczny obejmuje dwie osoby: właściciela danego obiektu i jego posiadacza. Pomiędzy nimi
jest proces w którym właściciel występuje ze skargą wydobywczą obejmującą także owoce.




11. Ulpian, księga siedemnasta komentarza do dzieł Sabinusa (D.7,8,4,1)
Jeżeli kobiecie zostało pozostawione używanie [mieszkania], to pierwszy Quintus Mucius dopuścił, że
może ona mieszkać również z mężem, by chcąc korzystać z domu nie powstrzymywała się przed [za-
warciem] małżeństwa. Nie podnoszono co do tego wątpliwości, że żona może mieszkać z mężem. A jak
przedstawia się sprawa, gdy zostało zapisane wdowie [używanie mieszkania]? Czy gdy zawarła mał-
żeństwo po ustanowieniu używania, może kobieta mieszkać z mężem? I to jest prawdą, jak i Pompo-
nius w piątej księdze i Papinian w księdze dziewiętnastej „zagadnień” dowodzą, że ona może po za-
warciu małżeństwa mieszkać z mężem. Rozszerzając to Pomponius twierdzi, że może ona mieszkać
również z teściem.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: Księga 7, tytuł 8, fragment 4, paragraf 1. Jest to komen-
tarz do dzieł Sabinusa (I w. n. e.), czyli do prawa cywilnego, autorstwa Ulpiana (III w. n. e.). Przywołuje
on opinie: Quintusa Muciusa Scacvoli (I w. p.n.e), Pomponiusa (II w. n.e.) i Papiniana (III w. n.e.).




                                                                                                         7
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


Przedział czasowy: I w. p.n.e. - III w. n.e.
Stan faktyczny:
W przytoczonym kazusie można wyróżnić dwie sytuacje:
1. Kobiecie zamężnej przyznane jest używanie mieszkania.
2. Wdowie przyznane jest używanie mieszkanie. Po jakimś czasie wychodzi ona ponownie za mąż.

Problemem poruszonym w tym kazusie jest wykonywanie służebności osobistej, a nasuwające się pyta-
nie
brzmi: komu przysługuje prawo mieszkania (habitatio).

Stan prawny:
1. służebność osobista (ogólnie);
2. habitatio (prawo mieszkania);
3. legatum (zapis).

Służebność to ograniczone prawo rzeczowe, które upoważnia uprawnionego do korzystania z rzeczy
cudzej w pewien określony sposób. Służebność osobista (servitutes personarum) była prawem
podmiotowym niezbywalnym, tzn. przysługiwała zawsze konkretnej osobie - nie osobom trzecim.

Habitatio, czyli prawo mieszkania - jedna ze służebności osobistych - było odmianą używania (usus),
zatem nie można było pobierać pożytków z rzeczy używanej (domu, mieszkania, etc.)

Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści ma-
jątkowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpo-
wiedzialności za długi spadkowe. W przytoczonym fragmencie chodzi zapewne o legat damnacyjny,
który powodował zawiązanie się stosunku obligacyjnego pomiędzy legatariuszem jako wierzycielem
a dziedzicem jako dłużnikiem.

W przytoczonym kazusie mamy do czynienia z dwiema sytuacjami. Gdyby zastosować w przytoczo-
nych sytuacjach ogólne zasady wykonywania służebności, wówczas mąż nie mógłby mieszkać razem
ze swoją żoną w mieszkaniu, które otrzymała w używanie, gdyż służebność osobista przysługiwała
zawsze konkretnej osobie, a nie osobom trzecim. Jednak według Quintusa Muciusa kiedy kobieta
zamężna otrzymuje w używanie mieszkanie, może mieszkać razem z mężem. Gdyby było inaczej,
podważyłoby to istotę małżeństwa. Z kolei Pomponius i Papinian rozszerzają zakres używania
mieszkania także na męża kobiety, która używanie mieszkania otrzymała w zapisie, będąc jeszcze
wdową. Ulpian całkowicie zgadza się z tymi trzema poglądami. Warto nadmienić, że Pomponius uwa-
ża, że owa kobieta może mieszkać także z teściem.

Podsumowując: według Pomponiusa i Papiniana, a także zgadzającego się z nimi Ulpiana, mąż ko-
biety, która otrzymała używanie mieszkania w jakimkolwiek momencie swojego życia, może z nią
mieszkać.

12. Javolenus, księga pierwsza posteriores Labeona (D.29,2,60)
Ojciec ustanowił syna jedynym spadkobiercą, rozporządzając, by – jeśli on nie będzie spadkobiercą –
wolnym i spadkobiercą został niewolnik. Syn, [powołując się na to] że ojciec był chory umysłowo, za-



                                                                                                  8
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


żądał spadku [na podstawie dziedziczenia] beztestamentowego według [prawa pretorskiego] i tak objął
spadek w posiadanie. Labeo powiada, że jeśli się udowodni, iż ojciec sporządził testament będąc zdro-
wym na umyśle, syn jest spadkobiercą ojca na mocy testamentu. Uważam ten pogląd za fałszywy.
Skoro bowiem emancypowany syn nie chciał, żeby spadek należał do niego na podstawie testamentu,
niezwłocznie przechodzi on na podstawionego spadkobiercę. I nie można uważać, że zachowuje się jak
spadkobierca ten, kto – by uchylić się przed spadkiem [według prawa cywilnego] – domaga się dóbr
według edyktu. Paulus. Również Proculus odrzuca pogląd Labeona i opowiada się za opinią Javolenu-
sa.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: Księga 29, tytuł 2, fragment 60. Jest autorstwa Javole-
nusa (I w. n. e.), ale w tekście pojawiają się też opinie Labeona (I w. p. n. e.), Paulusa (III w. n. e.) i Pro-
culusa (I w. n. e.). Zarówno Proculus, Javolenus jak i żyjący 200 lat później Paulus nie zgadzają się z
opinią Labeona.

Przedział czasowy: I w. p. n. e. - III w. n. e.

Stan faktyczny:
Ojciec ustanawia syna jedynym spadkobiercą, ale jeśli syn nie przyjmie spadku, spadkobiercą zostanie
niewolnik. Syn zarzuca ojcu chorobę umysłową i żąda spadku, ale z dziedziczenia beztestamentowego.

Problem w tym kazusie sprowadza się do pytania: czy jeśli ojciec był jednak zdrowy psychicznie, to co
się stanie ze spadkiem?

Stan prawny:
1. Dziedziczenie testamentowe
2. Dziedziczenie beztestamentowe
3. Zdolność do sporządzenia testamentu (testamenti factio activa)
4. Podstawienie
5. Wyzwolenie

Testament to jednostronne rozporządzenie ostatniej woli na wypadek śmierci, ustanawiające dziedzi-
ca. Zdolność do sporządzenia testamentu mieli obywatele rzymscy sui iuris mający zdolność prawną
oraz pełną zdolność do czynności prawnych. Nie mogli sporządzić testamentu chorzy umysłowo, nie-
dojrzali, marnotrawcy, a także kobiety.
Dziedziczenie beztestamentowe mogło być w tej sytuacji korzystniejsze dla syna spadkobiercy, gdyż
nie obciążały go legaty czy fideikomisy.
Podstawienie oznaczało, że testator ustanawiał spadkobiercę podstawionego heres sibstitutus, na
wypadek gdyby spadkobierca „pierwszy” heres institutus nie mógł objąć spadku. Właściciel mógł tak-
że obdarować niewolnika wolnością w testamencie (manumissio testamento).

Favor testamenti to argumentacja mająca na celu zachowanie testamentu w mocy. Zasada ta oznacza
ona, że w sytuacji, gdy testament można rozmaicie tłumaczyć lub rozmaicie rozumieć, to wówczas
należy przyjąć taką interpretację, która pozwala utrzymać w mocy rozrządzenia spadkodawcy oraz
nadać im rozsądną treść.



                                                                                                              9
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski




Labeo twierdził, że jeśli ojciec był zdrowy to syn dziedziczy na mocy testamentu. Reszta prawników
nie zgadza się z tym poglądem – jeśli syn nie chce przyjąć spadku na podstawie testamentu, to nie
może się go domagać na mocy edyktu, spadek w tej sytuacji przechodzi na niewolnika.
Syn emancypowany (zwolniony z podległości władzy ojcowskiej) bez zapisku w testamencie nie mógł
dziedziczyć po ojcu.
Dziedziczący niewolnik (heres necessarius) musiał dziedziczyć, jeśli został ustanowiony.

13. Labeo, księga druga posteriores wybranych przez Javolenusa (D.32,29 pr.)
Ten, kto miał konkubinę, dał jej do używania ubranie pierwszej konkubiny, a następnie zapisał [jej]
„ubranie, które z jej powodu zostało nabyte”. Cascellius i Trebatius przeczą, że należy się jej [ubranie]
nabyte dla pierwszej konkubiny, bowiem w innej pozycji byłaby jako żona. Labeo tego nie potwierdza,
ponieważ co do tego rodzaju zapisu nie należy brać pod uwagę prawa żony, lecz należy dokonać wy-
kładni słów. I to samo będzie zgodne z prawem w odniesieniu do córki lub jakiejkolwiek innej osoby.
Pogląd Labeo jest prawdziwy.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: Księga 32, tytuł 29, principium. Jest autorstwa Labeona
(I w. p. n. e.), ale w tekście pojawiają się też opinie Cascelliusa (I w. p. n. e.), Trebatiusa (I w. p. n. e.) i
Javolenusa (I w. n. e.). Cascelius i Trebatius nie zgadzają się z Labeonem, zgadza się z nim jednak Javo-
lenus.

Przedział czasowy: I w. p. n. e. - I w. n. e.

Stan faktyczny:
Mężczyzna ma dwie konkubiny – jedną po drugiej. Najpierw daje on drugiej konkubinie do używania
ubrania pierwszej konkubiny, następnie zapisuje tej drugiej konkubinie ubranie nabyte i przygotowa-
ne dla pierwszej konkubiny.

Problemem w tym kazusie jest ważność dokonanego zapisu na rzecz drugiej konkubiny i sprowadza
się do pytania: czy możliwe jest ofiarowanie drugiej konkubinie ubrań nabytych i przygotowanych dla
pierwszej konkubiny – czy można te ubrania potraktować jako przygotowane dla drugiej konkubiny.

Stan prawny:
1. Testament
2. Interpretacja testamentu
3. Zapis

Testament to jednostronne rozporządzenie ostatniej woli na wypadek śmierci, ustanawiające dzie-
dzica.
Favor uxoris to zasada przychylności dla małżonki spadkodawcy. Powinna być ona lepiej traktowana
niż inne osoby znajdujące się w podobnej sytuacji.
Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt-
kowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpo-
wiedzialności za długi spadkowe.



                                                                                                              10
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


W przytoczonym kazusie błędnie zostały oznaczone rzeczy w zapisie (falsa demonstratio).
Cascellius i Trebatius uważają, że zapis jest nieważny. Twierdzą że konkubina byłaby w innej sytuacji
jako żona. Chodzi tu o szczególną rolę żony braną pod uwagę w interpretacji testamentu. Interpreta-
cja na zasadzie favor uxoris oznaczała, że gdyby w zapisie przysporzono ubrania żonie to interpreto-
wano by ten zapis na jej rzecz. Zastosowano by zasadę falsa demonstratio non nocet – niejedno-
znaczne oznaczenie przedmiotu nie szkodzi, nie ma znaczenia. Żona jest lepiej traktowana niż konku-
bina, zatem nie można w ten sposób interpretować legatu w stosunku do konkubiny – nie należy się
jej ubranie.

Labeo uważa, że należy brać pod uwagę tylko wykładnię słów. Zatem jeśli dla drugiej konkubiny zo-
stało coś zapisane to jej się to należy. Nie chodzi więc tylko o ubrania nabyte, ale też przygotowane.
Należy więc utrzymać ważność zapisu. Pojawia się tu konflikt pomiędzy verba (literalne znaczenie
słów) i voluntas (najważniejsza wola). Labeo uważa, że voluntas wynika z verba. Odrzuca więc favor
uxoris w stosunku do konkubiny. Opiera się na wykładni literalnej.

14. Labeo, księga druga posteriores wybranych przez Javolenusa (D.32,29,1)
Gdy zostało tak zapisane, że Titia, moja żona, otrzyma taką część [majątku spadkowego] jak jeden
spadkobierca, a udziały spadkobierców nie były równe, Quintus Mucius i Gallus uważali, że zapisana
jest część największa, ponieważ w większej mieści się również mniejsza. Servius i Ofilius, że najmniej-
sza, ponieważ skoro spadkobierca został zobowiązany wydać, pozostaje w jego mocy, jaką część wyda.
Labeo to potwierdza i to jest prawdą.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 32, tytuł 29, fragment 1 i niby jest autorstwa
Labea (I w. p.n.e), ale w rzeczywistości Javolenusa (I w. n.e.), który przywołuje w nim opinie: Quintu-
sa Muciusa Scaevoli i Gallusa oraz Serviusa i Ofiliusa (wszyscy I w. p.n.e.).

Przedział czasowy: I w. p.n.e. - I w. n.e.

Stan faktyczny:
Sporządzono testament, w którym ustanowiono więcej niż jednego dziedzica, a przypadające dziedzi-
com części majątku nie są równe. Małżonka spadkodawcy miała otrzymać taka część spadku, jaka
przysługiwała jednemu dziedzicowi.

Problemem poruszonym w tym kazusie jest podział majątku spadkodawcy, kiedy nie jest wyraźnie
zaznaczona jego wola, a nasuwające się pytanie brzmi: jaka cześć majątku spadkowego powinna
otrzymać żona spadkodawcy (legatariuszka)

Stan prawny:
1. Testament;
2. Zapis testamentowy (legatum).

Testament to jednostronne rozporządzenie ostatniej woli na wypadek śmierci, ustanawiające dzie-
dzica.




                                                                                                    11
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt-
kowej
kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpowiedzial-
ności za
długi spadkowe.

W powyższej sytuacji mamy do czynienia z legatem windykacyjnym, który polegał na tym, iż testator
przenosił własność kwirytarną jakiejś rzeczy własnej wprost na legatariusza (u nas: na żonę spadko-
dawcy). Dodatkowo taki typ legatu to partito legata
- legat części spadkowej. Legatariusz musi wziąć na siebie wierzytelności i długi spadkowe.

Według Quintusa Muciusa i Gallusa w powyższej sytuacji żonie spadkodawcy (legatariuszce) należy
się największa część spadku, gdyż „w większej [części] mieści się również mniejsza [część]". Z kolei
według Serviusa i Ofiliusa oraz zgadzającego się z nimi Labea, żonie spadkodawcy należy się naj-
mniejsza część spadku, gdyż przy niewyraźnie zaznaczonej ostatniej woli spadkodawcy, to dziedzice
są w korzystniejszej sytuacji (reguła favor heredis) - to oni decydują o tym, ile wydać legatariuszce, a
najkorzystniej dla nich będzie, gdy pozbędą się (wydadzą) najmniejszą część majątku spadkowego.

Podsumowując: kiedy do spadkobrania jest powołanych kilku dziedziców, a w testamencie istnieje
także zapis na rzecz jakiegoś legatariusza niewyraźnie określony co do części majątku jaki powinien
być mu przekazany, wówczas otrzymuje on najmniejszą część spadku, bo jest to korzystniejsze dla
spadkobierców.

15. Labeo, księga druga posteriores wybranych przez Javolenusa (D.32,29,4)
Jeśli moi niewolnicy Stichus i Dama będą pod moją władza, gdy umrę, wówczas niech Stichus i Dama
będą wolni i niech mają ten grunt”. Jeżeli po sporządzeniu testamentu właściciel zbył lub wyzwolił
jednego z nich, Labo uważa, że żaden z nich nie będzie wolny. Tubero natomiast sądzi, że ten, który
pozostał pod władzą, będzie wolny i otrzyma zapis. Uważam, że pogląd Tuberona bardziej odpowiada
woli zmarłego.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 32, tytuł 29, fragment 4 i jest autorstwa Labea (I
w. p.n.e). W tekście pojawiają się też opinie Javolenusa (I w. n.e.), Tuberona (I w. n.e.). Javolenus
przychyla się tutaj do opinii Tuberona, nie zgadzając się z Labeonem.

Przedział czasowy: I w. p.n.e. - I w. n.e.

Stan faktyczny:
W testamencie istnieje zapis, że jeśli testator umrze i niewolnicy Stichus i Dama będą po jego władzą
to zostaną oni wyzwoleni i otrzymają grunt. Po sporządzeniu zapisu jeden z niewolników zostaje zby-
ty lub wyzwolony.

Problemem poruszonym w tym kazusie jest ważność tak sformułowanego zapisu w przypadku zbycia
lub wyzwolenia jednego z niewolników po sporządzeniu testamentu.




                                                                                                     12
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


Stan prawny:
1. Wyzwolenie testamentowe
2. Warunek
3. Favor libertatis

Wyzwolenie testamentowe to typ zapisu powierniczego mający za przedmiot przyznanie wolności nie-
wolnikowi. Niewolnik musiał być własnością testatora w chwili sporządzenia testamentu i w momencie
śmierci. Możliwe było wyzwolenie z warunkiem lub terminem. W fideikomisie spadkodawca zgłaszał się
z nieformalną prośbą o wyzwolenie do dziedzica lub legatariusza. Oni stawali się patronami wyzwoleń-
ca.
Warunek to zdarzenie przyszłe i niepewne, od którego zależy skuteczność czynności prawnej. W wa-
runku zawieszającym skutek zachodzi po tym zdarzeniu.
Favor liberatis to zasada uprzywilejowania wolności. Testamenty interpretowano tak, by zawarte w
nich wyzwolenia pozostały w mocy. Gdy zależały one od warunku, którego spełnienie dziedzic uniemoż-
liwił, opowiadano się za zastosowaniem fikcji spełnienia warunku. W hierarchii wartości prawa prywat-
nego Gaius stawia wolność na szczeblu najwyższym.

Labeo uważa, że skoro obaj niewolnicy nie są pod władzą testatora to interpretując zapis czysto literal-
nie (verba) – dochodzimy do wniosku, że jest on nieważny.
Tubero przychyla się do interpretacji voluntas, dla której główną wartością jest urzeczywistnienie woli
zmarłego. Wola testatora musiała być taka, aby każdy z tych niewolników był wolny i otrzymał grunt. W
tym przypadku Tubero stosuje zasadę favor libertatis, dążąc do tego, aby wyzwolenie pozostało w mo-
cy. Dlatego także jeden niewolnik otrzyma wolność i dostanie zapisany grunt.

16. Pomponius, księga czwarta komentarza do dzieł Quintusa Muciusa (D.34,2,33)
Pomiędzy strojami męskimi i kobiecymi nie ma różnicy. Tylko wola tego, kto sporządza zapis, może
być dwuznaczna, gdy on nosił zwykle taką odzież, której używają kobiety. Trzeba przede wszystkim
powiedzieć, że przedmiotem zapisu byłoby to, co miał na myśli testator, a nie to, co rzeczywiście jest
męskie, czy damskie. Quintus Mucius mówi bowiem, że znał senatora, który zwykle nosił kobiecą sza-
tę stołową. Gdy on by zapisał komuś stroje kobiece, to należałoby przyjąć, że on nie miał na myśli tego,
co używał tak jak [stroje] męskie.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 34, tytuł 2, fragment 33. Jest to komentarz do
dzieł Quintusa Muciusa Scaevoli (I w. p. n. e.) autorstwa Pomponiusa (II w. n. e.). Obaj autorzy są ze
sobą zgodni – Pomponius komentuje interpretację Quintusa Muciusa.

Przedział czasowy: I w. p.n.e. - II w. n.e.

Stan faktyczny:
Testator zapisał komuś stroje kobiece. Wcześniej sam nosił ubrania, które są powszechnie uważane
za kobiece.




                                                                                                     13
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


Problem sprowadza się do pytania, co należy zaliczyć do strojów kobiecych. Czy strojem damskim jest
to, co obiektywnie damskie, czy to co jest damskim dla zapisującego – a więc czy kierujemy się inter-
pretacją verba czy voluntas.

Stan prawny:
1. Zapis testamentowy (legatum)
2. Voluntas testatoris

Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt-
kowej
kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpowiedzial-
ności za
długi spadkowe.
Od czasów archaicznych, próbowano odczytywać wolę zmarłego z samych verba. Historia prawa
rzymskiego pokazała jednak, że opieranie się tylko na literalnym znaczeniu słów nie jest w praktyce w
pełni wystarczające, a podejmowanie próby rekonstrukcji woli wydaje się nieuniknione. Voluntas ma
charakter indywidualny, przechodzi się do niej dopiero wtedy, gdy pojawią się wątpliwości co do ty-
powego charakteru sformułowań testatora. Testament należy tak tłumaczyć, ażeby zapewnić możli-
wie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy.

Quintus Mucius oraz Pomponius uważają, że należy stosować zwyczaje, a nie literalne znaczenie słów
użytych w zapisie. Stroje kobiece noszone przez mężczyzn nie są zatem uważane za kobiece. Stosuję
się więc interpretację subiektywną (voluntas) – bierze się pod uwagę wolę i sposób zachowania spad-
kobiercy, zwyczaje tej konkretnej osoby.

17. Ulpian, księga piąta komentarza do dzieł Sabinusa (D.28,5, 9,13)
Gdy dwóch dziedziców zostało ustanowionych [w ten sposób, że] jeden w jednej trzeciej do gruntu
korneliańskiego, drugi w dwóch trzecich do tego samego gruntu, to Celsus podąża za łatwo stosowal-
nym poglądem Sabinusa, iż oni, bez brania pod uwagę wzmianki o gruncie, mogą nabyć spadek w
takich częściach, w jakich zostali ustanowieni [do gruntu], jeśli to oczywisty sposób nie wykracza
przeciwko woli ojca rodziny.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 28, tytuł 5, fragment 9, paragraf 13. Jest to ko-
mentarz do dzieła Sabinusa (I w. n. e.) autorstwa Ulpiana (III w. n. e.). W tekście pojawia się też opinia
Celsusa (II w. n. e.). Wszyscy trzej prawnicy są ze sobą zgodni, mimo iż Celsus to przedstawiciel szkoły
prokulianów – podąża on za poglądami Sabinusa. Pozwala nam to przypuszczać, że na początku I wieku
nie było konfliktu między prawnikami w tej kwestii.

Przedział czasowy: I w. n.e. - III w. n.e.

Stan faktyczny:
Testator ustanawia w testamencie dwóch dziedziców i uprawnia ich wyłącznie do gruntu (jeden ma
dostać 1/3, drugi 2/3), a nie do całego testamentu, wobec czego takie ustanowienie dziedziców jest




                                                                                                       14
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


nieprawidłowe. Nie wiadomo, co zamierzał zrobić spadkodawca z resztą majątku – nie ma o tym
mowy w testamencie.

Problemem w tym kazusie jest ważność testamentu, w którym spadkodawca ograniczył się do rozpo-
rządzenia oznaczonymi przedmiotami zamiast ustanowić dziedziców do całości majątku.

Stan prawny:
1. Institutio ex re certa
2. Favor testamenti

Institutio ex re certa to ustanowienie dziedzica do konkretnej rzeczy, konkretnej części majątku. Nie
było to możliwe w starożytnym Rzymie i było uważane za absurd prawny, dyspozycja sprzeczna we-
wnętrznie. Taki testament jest nieważny, wobec czego następuje dziedziczenie ustawowe.
Favor testamenti to argumentacja mająca na celu zachowanie testamentu w mocy. Gdy zamiarom
spadkodawcy nie sposób dać pełnego wyrazu, należy po pierwsze, utrzymać testament w mocy na-
wet przy pewnych modyfikacjach. Po drugie, trzeba się starać podtrzymać przynajmniej to, co powin-
no być pragnieniem testatora. Należy więc testament tłumaczyć tak, żeby zapewnić możliwie najpeł-
niejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy.

Sabinus uważa, że należy uznać wadliwą część za niebyłą. Udziały w gruncie stałyby się udziałami w
całym spadku. Sabinus stosuje zatem zasadę favor testamenti, aby zachować testament w mocy.
Taka interpretacja w pewnym sensie naruszała wolę zmarłego – nie wiadomo czy testator chciałby,
aby ustanowieni przez niego dziedzice dziedziczyli odpowiednio 1/3 i 2/3 całego jego majątku, skoro
powoływał ich tylko do gruntu.
W czasach Konstantyna Wielkiego zniesiono wymogi formalne przy ustanowieniu dziedzica. Jeżeli
jeden dziedzic jest powołany do konkretnej rzeczy, a drugi do reszty majątku, to tego pierwszego
traktuje się jako legatariusza – osobę otrzymującą legat.

18. Pomponius, księga piąta komentarza do dzieł Sabinusa (D.28,5,29)
Zwrotem „każdy” są oznaczani wszyscy. Tak też pisze Labeo, gdy zostało napisane: „Titus i Seius
niech będą w takich częściach moimi spadkobiercami, w jakiej każdy z nich uczynił mnie swoim spad-
kobiercą”. Gdy nie wszyscy uczynili testatora swoim dziedzicem, to żaden nie może być spadkobiercą
[testatora], ponieważ słowa odnoszą się do postępowania wszystkich. Uważam, że tak jest z uwagi na
konieczność uwzględnienia myśli testatora. Lecz bardziej po ludzku jest, iż ten, który uczynił testatora
swoim spadkobiercą, w takiej części po nim dziedziczy. Temu, który nie ustanowił, nic nie przypada ze
spadku.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 28, tytuł 5, fragment 29. . Jest to komentarz do
dzieła Sabinusa (I w. n. e.) autorstwa Pomponiusa (II w. n.e.). W tekście pojawia się też opinia Labe-
ona (I w. p. n. e.).

Przedział czasowy: I w. p. n. e. - II w. n. e.

Stan faktyczny:



                                                                                                     15
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


Spadkodawca ustanawia spadkobiercami dwie osoby. Każda z nich ma dziedziczyć taką część, jaką
sama przyznała we własnym testamencie spadkodawcy. Testament jest sporządzony pod warunkiem
zawieszającym – spadkobiercy muszą żyć dłużej od testatora i obaj („każdy z nich”) muszą uczynić go
swoim spadkobiercą. W kazusie rozważana jest sytuacja, gdy obaj dziedzice przeżyli testatora, ale
tylko jeden z nich ustanowił testatora dziedzicem.

Problem w tym kazusie dotyczy odpowiedzi na pytanie, czy jeśli jeden ze spadkobierców nie ustano-
wił testatora swoim spadkobiercą, to czy testament jest ważny.

Stan prawny:
1. Favor testamenti
2. Voluntas testatoris

Favor testamenti to argumentacja mająca na celu zachowanie testamentu w mocy. Gdy zamiarom
spadkodawcy nie sposób dać pełnego wyrazu, należy po pierwsze, utrzymać testament w mocy na-
wet przy pewnych modyfikacjach. Po drugie, trzeba się starać podtrzymać przynajmniej to, co powin-
no być pragnieniem testatora.
Voluntas ma charakter indywidualny, przechodzi się do niej dopiero wtedy, gdy pojawią się wątpli-
wości co do typowego charakteru sformułowań testatora. Testament należy tak tłumaczyć, ażeby
zapewnić możliwie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy.

Labeo twierdzi, że żaden z ustanowionych dziedziców, nie powinien otrzymać spadku. Bierze on pod
uwagę dosłowne brzmienie treści testamentu (verba), analogicznie jak w kazusie dotyczącym wyzwo-
lenia niewolników.
Pomponius uważa, że ten, który ustanowił testatora swoim spadkobiercą powinien dziedziczyć. Jest to
interpretacja bazująca na voluntas zmarłego, który w ten z pewnością chciałby się odwdzięczyć za gest
tego, który uczynił go swoim spadkobiercą.

Można również rozważyć inna sytuację. Jeżeli jeden ze spadkobierców ustanowił testatora do 1/2, drugi
do 1/3 swojego majątku i są oni jedynymi dziedzicami, to reszta (1/6) przypadnie im proporcjonalnie.
Jeśli razem dadzą więcej niż 100%, to przynależne im części spadku proporcjonalnie się zmniejszą.

19. Marcianus, księga siódma Instytucji (D.40,5,50)
Jeżeli niewolnik został zapisany i poprzez fideikomis wyzwolony, Cervidius Scaevola, zapytany, wyra-
ził zdanie, że obowiązuje najnowszy dokument – co do wolności jak i co do zapisu. Ponieważ, gdy
przyznaną wolność postanowiono później odebrać, jest oczywiste, że także poprzez zapis można ją
odebrać. Lecz jeśli jest niejasne, z jakim zamiarem po przyznaniu wolności [testator] zapisał niewolni-
ka, w przypadku niejasności przewagę uzyskuje wolność, która to opinia wydaje mi się prawdziwsza.

Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 40, tytuł 5, fragment 50. Jest autorstwa Mar-
cianusa (III w. n. e.), jego dzieło Instytucje zostało później wykorzystane w Instytucjach Justyniana. W
powyższym fragmencie pojawia się też opinia Cervidiusa Scaevoli (II w. n. e.).

Przedział czasowy: II w. p. n. e. - III w. n. e.



                                                                                                     16
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski




Stan faktyczny:
1. Niewolnik został komuś zapisany w testamencie, a następnie wyzwolony poprzez fideikomis.
2. Przyznanie wolności niewolnikowi, a następnie zapisanie niewolnika legatariuszowi w testamencie.

Problemem w tym kazusie jest ważność zapisu niewolnika, który wcześniej został wyzwolony.

Stan prawny:
1. Zapis testamentowy
2. Fideikomis
3. Wyzwolenie
4. Favor liberatis

Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt-
kowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpowie-
dzialności za długi spadkowe.
Fideikomis to nieformalne rozporządzenie ostatniej woli, którego wykonanie pozostawiono sumieniu
(fides) spadkobiercy i które nie mogło być egzekwowane. W fideikomisie spadkodawca prosił kogoś,
kto otrzymał cokolwiek ze spadku - nie tylko dziedzica, jak w przypadku legatu - aby przekazał okre-
ślone dobra osobie trzeciej, nazywanej fideikomisariuszem. Spadkobierca zobowiązany do pewnego
świadczenia majątkowego na rzecz osoby trzeciej (fideikomisariusza).
Jeśli żądanie w fideikomisie dotyczyło wyzwolenia niewolnika, powstawał fideikomis wolności. Nie-
formalna prośba o wyzwolenie kierowana była do dziedzica lub legatariusza. Stawali się oni patrona-
mi wyzwoleńca.
Favor liberatis to zasada uprzywilejowania wolności. Testamenty interpretowano tak, by zawarte w
nich wyzwolenia pozostały w mocy.

Cervidius Scaevola twierdzi, że można odwołać legat przyznając wolność fideikomisem – jedno znosi
drugie, a ostatnia decyzja jest wiążąca.
Marcius uważa, że w przypadku wątpliwości, a więc kiedy nie da się ustalić, co było późniejsze - przewa-
ża interpretacja favor libertatis, a więc na korzyść wolności niewolnika.

20. D.29.7.13.1
Papinian, księga dziewiętnasta zagadnień (D.29,7,13,1) Zajmujemy się także takim, który nie sporzą-
dzając tabliczek testamentu, napisał w kodycylu: „chcę, aby dziedzicem był Titus”. Jest do rozważenia,
czy [spadkodawca] poprzez takie pismo chciał obciążyć spadkobiercę ustawowego fideikomisem, czy też
on uważał, że sporządza testament. W tym [drugim] przypadku nie przysługuje skarga przeciwko
spadkobiercy ustawowemu. Ustalenie woli testatora nastąpi zwykle w oparciu o to, co przekazał w
piśmie. Jeśli pozostawił zapisy do [wykonania] przez Titusa, dokonał podstawienia na przypadek gdy-
by [Titus] nie został spadkobiercą, to bez wątpienia według swojego wyobrażenia chciał sporządzić
testament, a nie kodycyl.

Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ-
ga 29, tytuł 7, fragment 13, paragraf 1. Autorem analizowanego fragmentu jest Papinian III w n.e.



                                                                                                     17
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski




Stan faktyczny przedstawia się następująco: zmarł spadkodawca nie zostawiając po sobie testamen-
tu, sporządził jednak kodycyl w którym napisał „chcę, aby dziedzicem był Titus”.

Stan prawny wygląda następująco: kodycyle nie są testamentami, były to dokumenty służący do mo-
dyfikacji testamentów już sporządzonych, można było zawrzeć w nich te same dyspozycje co w te-
stamencie z wyjątkiem ustanowienia dziedzica oraz wydziedziczenia. Abstrahując od formy sama
dyspozycja zawarta w kodycylu nie może być uznana za ustanowienie dziedzica, ponieważ nie jest
zachowana formuła (powinno być dziedzicem niech będzie Titus). Autor rozważa czy spadkodawca
chciał za pomocą kodycylu obciążyć zapisem powierniczym dziedzica ustawowego, czy był przekona-
ny że sporządza testament. W przypadku drugim nie przysługiwała skarga, testament był nieważny.
Natomiast jedyną możliwością utrzymania tego oświadczenia woli w mocy jest uznanie go za zapis
powierniczy. Zapisy takie były zaskarżalne od czasów Augusta w procesie kognicyjnym. Interpretacja
oświadczenia woli dokonana przez Papiniana jest wykładnią woli spadkodawcy (voluntas), a nie wy-
kładnią słów (verba). Wykładnia taka uznaje zasadę favor testamenti (zasada przychylności dla te-
stamentu) oraz na zasadzie poszanowania woli zmarłego.

21. D.12.1.18 pr
Ulpian, księga siódma rozważań (D.12,1,18 pr.) Jeśli daję ci pieniądze traktując je jako darowiznę, ale
ty przyjmujesz je traktując jako pożyczkę, Julian pisze, że nie ma darowizny, ale trzeba rozważyć, czy
została zawarta pożyczka. Ja uważam, że także pożyczki nie ma i monety nie będą [własnością] przyj-
mującego, gdy on przyjął je w innym przekonaniu [niż przekazujący]. Gdyby je zużył, odpowiada na
zasadzie powództwa z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Ale można wykorzystać zarzut z tytułu
podstępu, gdyż pieniądze zostały wykorzystane zgodnie z wolą dającego.

Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ-
ga 12, tytuł 1, fragment 18. Autorem analizowanego fragmentu jest Ulpian III w n.e. W tekście przy-
toczony jest Julian (II w. n.e).

Stan faktyczny przedstawia się następująco: jedna ze stron przekazała drugiej pieniądze, traktując je
jako darowiznę, natomiast druga strona traktowała je jako pożyczkę.

Stan prawny wygląda następująco: zarówno Ulipan jak i Julian są zgodni że nie doszło do zawarcia
umowy darowizny, ponieważ nie było zgodnych oświadczeń stron, lecz dopuszcza możliwość zawar-
cia pożyczki. Ulpian uważa że również nie ma umowy pożyczki (była to umowa ścisłego prawa). Skoro
nie doszło do żadnej umowy, nie było powodu dla przekazania pieniędzy (Iusta causa traditionis).
Zarówno umowa pożyczki jak i umowa darowizny dotyczyły rzeczy indywidualnie oznaczanych. Da-
rowizna była jednak groźniejsza dla darczyńcy, ponieważ tracił własność, nie zyskując nic w zamian.
W takiej sytuacji nie przysługują skargi ani z tytuły pożyczki, ani z tytuły darowizny. Przekaz pieniędzy
miał charakter traditio sine causa (przekazanie bez przyczyny), w związki z tym nie ma zmiany właści-
ciela. Możliwa jest skarga z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, oskarżony może jednak podnieść
zarzut z tytułu podstępu jeżeli pieniądze zostały wykorzystane zgodnie z wolą dającego.

22. D.45.1.105



                                                                                                      18
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ-
ga 45, tytuł 1, fragment 105. Autorem analizowanego fragmentu jest Javolenus I/II w. n.e. Javolenus
reprezentuje stanowisko zgodne z Massuriusem Sabiniusem (I w. n.e).

Stan faktyczny przedstawia się następująco: zostało w drodze stypulacji przyjęte że wierzycielowi
zostanie wydany niewolnik Dama albo Erot. Gdy dłużnik chciał wydać wierzycielowi niewolnika Da-
mę, wierzyciel go nie przyjął. Niewolnik Dama zmarł.

Stan prawny wygląda następująco: Stypulacja była kontraktem werbalnym, zawieranym poprzez wy-
powiedzenie określonych słów przez dwie strony obecne w tym samym miejscy w tym samym czasie.
Był to kontrakt abstrakcyjny (skuteczny bez względu na przyczynę zawarcia). Był to kontrakt jedno-
stronny. Zawarte zobowiązanie miało charakter zobowiązania przemiennego, jego istota polegała na
tym że dłużnik mógł wybrać do spełnienia jedno ze świadczeń zwalniając się od pozostałych. W anali-
zowanym przypadku dłużnik chciał spełnić świadczenie przekazując niewolnika Dammę, wierzyciel
jednak go nie przyjął i tym samym popadł w zwłokę. Z tego też względu nie może złożyć skargi z tytu-
ły stypulacji.

23. D. 12.1.9.9
Ulpian, księga dwudziesta szósta komentarza do edyktu (D.12,1,9,9) Oddałem ci na przechowanie
dziesięć monet, a później zezwoliłem ci, abyś zrobił z nich użytek. Nerva i Proculus powiadają, że tak-
że zanim zostaną one wzięte [z miejsca przechowywania], można ich dochodzić jako przedmiotu po-
życzki. I to jest ważne, jak uważa także Marcellus. On bowiem objął w posiadanie aktem woli (animo).
Stąd ryzyko przechodzi na tego, kto zwrócił się o pożyczkę i można wystąpić z powództwem.

Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ-
ga 12, tytuł 1, fragment 9, paragraf 9. Autorem analizowanego fragmentu jest Ulpian III w. n.e,
wspomiany w tekscie prawnicy to Nerva (I w. n.e), Proculus (I w. p.n.e/I w. n.e), Marcellus (II w. n.e).

Stan faktyczny przedstawia się następująco: strony zawarły umowę depozytu, następnie zawarły
umowę pożyczki. Problem dotyczy momentu objęcia w posiadanie przedmiotu pożyczki w tym przy-
padku pieniędzy.

Stan prawny przedstawia się następująco: umowa o depozyt jest kontraktem dwustronnym, realnym,
a ponadto nieodpłatnym ponieważ opartym na zaufaniu. Jego przedmiotem mogły być rzeczy indy-
widualnie oznaczone, nie przenosił on własności a jedynie posiadanie. Na podstawie tego kontraktu
składającemu do depozytu przysługiwała skarga actio depositi directa – skarga o odzyskanie rzeczy, w
razie skuteczności zaciągała infamię na depozytariusza (złamanie zaufania). Depozytariusz otrzymy-
wał rzecz jedynie w dzierżenie, jeśli jej używał to popełniał kradzież używania. Strony zawarły następ-
nie umowę pożyczki, problem dotyczy ustalenia momentu w którym można dochodzić przedmiotu
pożyczki, umowa pożyczki jako kontrakt realny dochodził do skutku w chwili przekazania rzeczy. Od
tego momenty przysługiwała skarga. W tym przypadku przedmiot znajdował się we władania drugiej
strony (corpus), natomiast po umowie pożyczki został o dodatkowo objęty aktem woli (animo). Dla-
tego też od tego momentu przysługuje skarga.




                                                                                                     19
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


24. D.19.1.6.4
Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ-
ga 19, tytuł 1, fragment 5, paragraf 4. Autorem fragmentu jest Pomponiusz, jest to komentarz do
dzieł Sabinusa. Występujący w tekście juryści to Labeo (I w. n.e), Sabinus (I w. n.e), Minicius.

Stan faktyczny składa się w tym przypadku z 3 wariantów:
I sprzedano naczynie mówiąc że obejmuje ono określoną miarę, lub określony ciężar. Naczynie nie
spełniało cech o których zapewniano.
II Sprzedano naczynie zapewniają że jest nienaruszone, a naprawdę było w stanie naruszonym
III Nie było zapewnienia że sprzedawane naczynie jest nienaruszone

Stan prawny wygląda następująco: wszystkie stany faktyczne dotyczą umowy sprzedaży. Kontrakt
sprzedaży (kontrakt dobrej wiary) wymagał uzgodnienia co do ceny oraz do przedmiotu którym mo-
gły być wszelkie rzeczy za wyjątkiem tych wyłączonych z obrotu. Sprzedawca zobowiązany był do
wydania rzeczy, oraz zapewnienia jej spokojnego używania. Kupujący do zapłaty ceny. Rozważane
przypadki dotyczą odpowiedzialności za wady fizyczne rzeczy. Sprzedawca zawsze odpowiadał za
dolus. Jednak umowa sprzedaży była kontraktem dobrej wiary. Kupującemu przysługiwały skargi
Actio Redihibitoria w celu odzyskania ceny za zwrotem rzeczy, skuteczna w ciągu pół roku oraz Actio
Quanti minoris – skuteczna do roku o obniżenie ceny. Labeo prezentuje pogląd że w każdym ze sta-
nów faktycznych należy się świadczyć naczynie nienaruszone. Jego pogląd znajduje wsparcie w po-
glądach Sabinusa, przekazanych przez Miniciusa.

25. G.3.140
Jest to fragment z Instytucji Gaiusa księga 3, fragment 140, występujący prawnicy to Labeo (I w. n.e),
Cassius (I w. n.e), Ofilius (I w. p.n.e) oraz Proculus (I w. p.n.e/I w. n.e).

Stan faktyczny przedstawia się następująco: strony zawarły umowę sprzedaży, przy czym cenę miała
być ustalona przez osobę trzecią Titusa

Stan prawny: w umowie sprzedaży powinna zawierać porozumienie co do przedmiotu towaru oraz co
do ceny. W tym przypadku cena miała być określona przez Titusa. Jest to przykład prawa kontrower-
syjnego, kontrowersje rozstrzygnął dopiero Justynian przyjmując że jeśli osoba trzecia cenę ustali to
kontrakt jest ważny, a jeśli nie to kontrakt jest nieważny. Labeo był zdania że taka umowa jest nie-
ważna, zdanie to podtrzymał Cassius. Natomiast stanowisko przeciwne zajęli Ofilius i Proculus.

26. D. 19.2.21
Jest to fragment tekstu jurysty zachowany przez ogłoszone w 533 roku justyniańskie Digesta. Księga
19, tytuł 2, fragment 21. Autorem fragmentu jest Javolenus (I w. n.e).

Stan faktyczny: strony zawarły umowę sprzedaży przy czym cena była płatna w ratach. Zawarto do-
datkową umowę dzierżawy za którą conductor płaci czynsz. Raty spłacono szybciej, pozostaje pytanie
za jaki okres należy się czynsz.

Stan prawny: umowa dzierżawy była umową na czas określony, w wyniku której conductor otrzymy-
wał w używanie oraz pobieranie pożytków określoną rzecz (również najem pracy bądź usług) za okre-



                                                                                                   20
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


ślony czynsz. Pożytki z rzeczy nabywał na własność z chwilą ich zebrania. Był jedynie dzierżycielem
rzeczy. Pytanie w kazusie polega na tym czy po zapłacie ceny trzeba dalej płacić czynsz. Otóż w umo-
wach opartych na dobrej woli trzeba przestrzegać wszystkich zawartych porozumień, ale w tym przy-
padku górę nad literalnym brzmieniem umowy wziął jej cel. W ten sposób dokonana wykładnia woli
stron doprowadziła autora to konkluzji ze czynsz należy się do momentu zapłaty ceny i nie dłużej.

27. D. 24.1.5.5
Jest to fragment tekstu jurysty zachowany przez ogłoszone w 533 roku justyniańskie Digetsa. Księga
24, tytuł 1, fragment 5, paragraf 5. Jest to komentarz Ulpiana (III w. n.e) do dzieł Sabinusa (I w. n.e).
Występujące w tym fragmencie rzymscy juryści to Julianus (II w. n.e.), Neratius ( I w. n.e).

Stan faktyczny wygląda następująco: strony dokonały sprzedaży za zaniżoną cenę. Problem przed-
stawiony we fragmencie dotyczy skuteczności takiej czynności prawnej.

Stan prawny przedstawia się następująco: zdaniem Julianusa sprzedaż dokonana za zaniżoną cenę
jest nieważna. To stanowisko jest oparte na konstrukcji czynności pozornej. W istocie chodziło o dwie
czynności pierwsza z nich była umową sprzedaży, ta czynność była zawarta dla pozoru aby ukryć dru-
gą z nich jaką jest darowizna. Drugiej z czynności również nie można uznać za ważną ponieważ jest
ona niezgodne z prawem (zakaz darowizn). Zdaniem Neratiusa sprzedaż dokonana w celu darowizny
jest również nieważna, uważa on natomiast w przeciwieństwie do poprzednika że sama czynność
sprzedaży jest ważna, a nieważne jest samo obniżenie ceny. Samą zaś wartość w jakim żona stała się
bogatsza oblicza według aktualnej wartości rynkowej darowizny, a nie ceny maksymalnej.

28. D. 19.2.15.2
Jest to fragment tekstu jurysty zachowany przez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digetsa. Księga
19, tytuł 2, fragment 15, paragraf 2. Autorem fragmentu jest Ulpian (III w. n.e) jest to komentarz do
edyktu. Występujący w tym fragmencie juryści to Servius (II/I w. p.n.e)

Stan faktyczny wygląda następująco: przedstawiony problem dotyczy rozkładu ryzyka w umowie
dzierżawy pomiędzy dzierżawcą w właścicielem rzeczy. W analizowanym fragmencie rozważane są
dwa stany faktyczne. Pierwszy dotyczy sytuacji następstw siły wyższej (Vis maior), której dzierżawca
nie mógł się przeciwstawić takich jak powódź, sójki, szpaki, i im podobne, albo wkroczenie wroga a
ponadto nadzwyczajne działanie słońca, susza, oderwanie się ziemi, trzęsienie ziemi. Drugi ze stanów
faktycznych odnosi się do sytuacji w których wada wynika z samej rzeczy jak na przykład: skwaśnienie
wina, zniszczenie plonów przez robaki lub chwasty.

Stan prawny przedstawia się następująco; w umowie najmu (dzierżawy nie rozróżniano najmu od
dzierżawy) właściciel rzeczy locator zobowiązywał się do zapewnienia conductorowi spokojnego ko-
rzystania z rzeczy oraz do pobierania z niej pożytków. Umowa taka była zawierana na czas określony,
było również możliwe jej milczące przedłużenie. W umowie conductor zobowiązywał się do zapłaty
czynszu, pierwotnie czynsz musiał być płacony niezależnie od nadzwyczajnych okoliczności. Jednak od
czasów dynastii Sewerów możliwe stało się Remissio mercedis żądanie obniżenia czynszu w przypad-
ku nieurodzaju, obniżka ta była kompensowana zwiększonym czynszem w okresie urodzaju. Jak wyni-
ka zgodnie z analizowanym stanem faktycznym to właściciela obciążały następstwa siły wyższej której




                                                                                                      21
Opracowali: Paweł Chrostowski, Marcin Czerwiński, Michał Ilski


nie można było się przeciwstawić. Natomiast dzierżawca odpowiadał jedynie za następstwa w której
wada wynikała z samej istoty rzeczy.




                                                                                             22

Kazusu

  • 1.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski 1. D. 41, 3. 30 (s. 72) Fragment pochodzi z justyniańskich Digestów: księga 41, tytuł 3, fragment 30. Znajduje się on we wspomnianej kompilacji w części dotyczącej zasiedzeń. Pierwotnym źródłem powyższego tekstu jest libro ad Sabinum Pomoponiusza – prawnika z II w. Jest to komentarz do dzieł wcześniejszego prawni- ka – Masuriusza Sabinusa, który traktuje o ius civile. Stan faktyczny polega na problemie wynikłem z połączenia rzeczy w kontekście ich zasiedzenia. Pom- poniusz wyróżnia trzy rodzaje rzeczy: rzeczy pojedyncze (corpora continua) rzeczy złożone (corpora ex cohaerentibus) rzeczy zbiorowe (corpora ex distantibus) Późnoklasyczny jurysta Modestyn definiuje zasiedzenie jako „nabycie własności wskutek ciągłego posiadania przez określony czas”. Zasiedzenie (usucapio) wymagało spełnienia warunków, które w prawie rzymskim określano za pomocą następującego heksametru: res habilis, titulus, fides, po- ssessio, tempus. Pomponiusz twierdzi, że rzeczy pojedyncze można zasiedzieć, natomiast kwestia rzeczy złożonych i zbiorowych jest sporna. Stawia także problem tego czy po połączeniu rzeczy warunek czasowy – tempus, uległ zawieszeniu czy jest dalej kontynuowany. Co zostało już raz połączone z rzeczą jednorodną nie może już wrócić do poprzedniego stanu. Tożsamość nie jest związana z materią lecz funkcją. Np. statek jest ten sam nawet jeśli wymieni się w nim wszystkie deski. Elementy dołączone do rzeczy przyłączonej wyłącznie do elementów połączonych nazwa nadal za- chowuje tożsamość – jest jednocześnie rzeczą składowa jak i należącą do pierwszej z nich. Rzymianie wyróżniali prawa na rzeczach materialnych jak i niematerialnych. Nie można było zasiedzieć rzeczy niematerialnej, lecz stworzono instytucję ex distantibus, która po- zwalała na zasiedzenie np. stada. Sensem praktycznym uznania stada za przedmiot mógł być rolniczo- hodowlany charakter rzymskiego państwa w okresie archaicznym. By nie komplikować spraw związa- nych z zasiedzeniem rzeczy zbiorowej nie będącej jednak rzeczą jednolitą uznano, że w drodze wyjąt- ki jest to możliwe. Pomponiusz nie daje jednej odpowiedzi na pytanie jak sprawa zasiedzenia ma się do przypadków połączenia rzeczy. Z jego słów wynika, że skłania się ku temu, by móc zasiedzieć wszystkie rzeczy, lecz co do niektórych istnieje spór. Według obecnego kodeksu cywilnego rzeczami są jedynie obiekty materialne (art.45) Natomiast masami majątkowymi są przedsiębiorstwa i gospodarstwa rolne (art. 55). 2. D. 6, 1, 59 (s. 76) Fragment pochodzi z justyniańskich Digestów: część 6, tytuł 1, fragment 59. Pierwotnym źródłem jest komentarz libro ex Minicius autorstwa wielkiego jurysty z czasów Hadriana – Julianusa. Julianus rozważa sytuację połączenia ruchomości (res mobiles) w postaci okna i drzwi należących do osoby A z nieruchomością (res immpobiles) w postaci budynku należącego do osoby B. Osoba B po roku usunęła przyłączone do budynku okna i drzwi. 1
  • 2.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Julianus przedstawia problem prawny w postaci możliwości dochodzenia swoich praw przez właści- ciela okien i drzwi co do usuniętych ruchomości. Rozwiązanie powyższego przypadku opiera się na fundamentalnej zasadzie prawa rzeczowego w Rzymie, która była traktowana jako składowa rzecz ius naturale – superficies solo cedit. Dotyczyła ona przeważnie dwóch sytuacji: zasiania lub zasadzenia roślin zabudowie terenu Powyższa zasada była traktowana w Rzymie w sposób bardzo ścisły i nie przewidywała żadnych wy- jątków. Ochrona posesoryjna, rozporządzanie czy windykacje przypadały właścicielowi gruntu nieza- leżnie od tego czy budynek został wybudowany z jego czy z cudzych materiałów. Julianus kategorycznie stwierdza, iż tak długo jak res mobiles są trwale związane z nieruchomością, tak długo ich właścicielowi nie przysługuje skarga wydobywcza. Zmiana tej sytuacji może nastąpić jedynie w przypadku odłączenia. Można domniemywać, że celem zasady superficies solo cedit była chęć niewprowadzania licznych komplikacji prawnych dotyczących współwłasności, gdyż prawo rzymskie nie odnosiło się zbyt przy- chylnie do tej instytucji. Odzyskanie swoich rzeczy następowało jedynie w przypadku fizycznej sepa- racji, która pozwalała na dosłowny podział dwóch elementów. Zmiany w restrykcyjnym postrzeganiu reguły superficies solo cedit zaczęły następować dopiero w prawie wulgarnym. Jednakże Justynian wrócił do modelu klasycznego. W opozycji do rozwiązań rzymskim stały prawa germańskie, którym powyższa zasada była obca. Zmiany w postrzeganiu pare- mii superficies solo cedit zaczynają się wraz ze Szkołą Prawa Natury. Obecnie jest ona niczym innym jak podlegającą licznym wyjątkom zasadą. W taki właśnie sposób jest sformułowany artykuł 48 k. c. Natomiast artykuł 191 w brzmieniu literalnym powtarza rzymską paremię. 3. Gaius 2,78 (s. 78) Powyższy fragment jest autorstwa tajemniczego prawnika Gaiusa, który żył i tworzył w II w n. e. i pochodzi z najsłynniejszego jego dzieła – spełniających rolę podręcznika Instytucji w których znajduje się on w księdze drugiej, tytule 78. Gaius prowadzi spór z Paulusem – wybitnym prawnikiem, doradcą Sewerów i prefektem pretorii działającym w II w. Przedmiotem badania jest to, jakie prawa co do malowidła posiada jego autor jeżeli namalował go na cudzej własności(desce). Z jednej strony, jeżeli autor malowidła nie zapłacił ceny deski jej właścicie- lowi, to nie może wystąpić z roszczeniem, aby zostać właścicielem obrazu. Jednak gdyby uznano, że to autor obrazu jest jego właścicielem, to właściciel deski mógłby zastosować zasadę actio utilis, czyli mógłby domagać się od autora obrazu świadczenia za deskę. Na mocy tej zasady mógłby też zwolnić go z tego zobowiązania lub dokonać cesji deski(przeniesienia wierzytelności).Jeśli właściciel deski nie uregulowałby nakładu w postaci malowidła mógłby zostać odparty w oparciu o zarzut podstępu. Gdyby autor malowidła zabrał deskę właścicielowi to właścicielowi deski przysługuje skarga z powodu kradzieży. 2
  • 3.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Problemem prawnym jest posiadanie dwóch skarg rzeczowych na jednym przedmiocie. Zarówno właścicielowi deski jak i malarzowi przysługuje expetio doli w przypadku posiadania przedmiotu przez jedną ze stron i nie uregulowania kosztów deski/pracy. W sporze prawników pobrzmiewają echa sporu Sabinianów, którzy na podstawie rozważań stoickich filozofów materialistycznych uważali, iż materia jest jedna a jedynie jej forma przybiera różne postaci co miało przemawiać na korzyść właściciela materiału (w tym przypadku właściciela deski) z Prokulia- nami, którzy uważali, że przetworzona rzecz jest obiektem zupełnie nowym, więc jej przetwórca na- bywa ją w sposób pierwotny (w tym przypadku malarz). Gaius przekonuje do przełamania zasady superficies solo cedit. W efekcie w odróżnieniu od takich czynności jak zafarbowanie materiału czy zapisaniu papirusu czy pergaminu, chociaż barwnik czy lite- ry wielokrotnie przewyższałyby wartość rzeczy głównej, przypadały właścicielowi tego drugiego obiektu. Odmienne jednak jest stanowisko prawników (Gaius nazywa tę grupę „większościową” a Paulus „mniejszościową”) co do obrazu i deski. Gaius uważa, iż praca malarza jest pod względem ekonomicznym znacznie cenniejsza. Możemy w tym dopatrywać się powstawania pewnych zrębów prawa autorskiego. Prawo polskie: jeżeli zostanie podjęta decyzja o zniszczeniu dzieła, to właściciel ma obowiązek złożyć ofertę sprzedaży jego twórcy, a jeśli jest to niemożliwe to powinien umożliwić mu stworzenie jego kopii.(art.1 i 32 prawa autorskiego) 4. G.2.79 (s. 79) Powyższy fragment jest autorstwa tajemniczego prawnika Gaiusa, który żył i tworzył w II w n. e. i pochodzi z najsłynniejszego jego dzieła – spełniających rolę podręcznika Instytucji w których znajduje się on w księdze drugiej, tytule 79. Gaius przytacza poglądy dwóch prawników szkoły sabiniańskiej: Masuriusa Sabinusa (od którego nazwiska szkoła wzięła swoją nazwę) oraz Cassiusa jego ucznia, który był następcą Sabinianów po śmierci swego mistrza. Przedstawiony jest także pogląd „szkoły przeciwnej” w czym Gaiusa ma na myśli Prokulianów. Tak więc istnieje tutaj spór pomiędzy dwoma szkołami. Gaius wspomina a dwóch stanach faktycznych: zmieszaniu dwóch substancji oznaczonych in genere takich jak oliwa czy zboże (confusio -płyny; commixitio – ciała stałe) przetworzenie rzeczy należącej do osoby A przez osobę B (specificatio) W powyższych przypadkach występują problemy prawne: do kogo należą połączone lub przetworzone substancje problem skargi z tytułu kradzieży (actio furtii) i z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się (actio inde- biti). Sabinianie, na podstawie rozważań stoickich filozofów materialistycznych, uważali, iż materia jest jedna a jedynie jej forma przybiera różne postaci co miało przemawiać na korzyść właściciela mate- riału a tym samym własność pierwotna trwa. Prokulianie natomiast na podstawie filozofii perypate- 3
  • 4.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski tycznej uważali, że przetworzona rzecz jest obiektem zupełnie nowym, więc jej przetwórca nabywa ją w sposób pierwotny. Gaius nie chroni przetwórcy. Uważa, że stara rzecz uległa destrukcji, tak więc właścicielowi materiału nie przysługuje rei vindicatio. Może natomiast posłużyć się actio furti oraz actio indebiti w celu uzy- skania odszkodowania. W ius commune problem specificatio próbowano rozwiązać poprzez porównywanie wartości pracy i materiału. Grocjusz proponował z kolei ustanowienie współwłasności. CC i KC (art. 192 i 194) przyjęły model ius commune a BGB popiera stanowisko Prokulianów. 5. I.2.1.25 (s. 80) Tekst pochodzi z księgi drugiej, tytułu pierwszego, fragmentu 25 Instytucji justyniańskich. Nie wspo- mina on o żadnych konkretnych jurystach, przywołuje jedynie spory między szkołą prokuliańską a szkołą sabiniańską. Gaius o stanowisku pośrednim nie wspominał w swoich Instytucjach, choć wów- czas już ono istniało. Stanem faktycznym jest przetworzenie rzeczy należącej do osoby A przez osobę B (specificatio) w trzech możliwościach: rzecz można przywrócić do stanu poprzedniego rzeczy nie można przywrócić do stanu poprzedniego ktoś kto oprócz pracy włożonej w przetworzenie dodał także częściowo swój materiał Problemem prawnym jest to do kogo należą przetworzone przedmioty. Sabinianie, na podstawie rozważań stoickich filozofów materialistycznych, uważali, iż materia jest jedna a jedynie jej forma przybiera różne postaci co miało przemawiać na korzyść właściciela mate- riału a tym samym własność pierwotna trwa. Prokulianie natomiast na podstawie filozofii perypate- tycznej uważali, że przetworzona rzecz jest obiektem zupełnie nowym, więc jej przetwórca nabywa ją w sposób pierwotny. Za sprawą Juliana – ostatniego ze scholarchów sabiniańskich, przyjęto opinię pośrednią (media sen- tentia). Jeśli istniała możliwość przywrócenia produktu do stanu pierwotnego obowiązywała zasada sabiniańska. W przeciwnym razie obowiązywała zasada prokuliańska. Jeśli ktoś kto oprócz pracy wło- żonej w przetworzenie dodał także częściowo swój materiał stawał się właścicielem danej rzeczy. Justynian zaczyna rozpoznawać wartość pracy jako wartości wniesionej do rzeczy. W ius commune problem specificatio próbowano rozwiązać poprzez porównywanie wartości pracy i materiału. Grocjusz proponował z kolei ustanowienie współwłasności. CC i KC (art. 192 i 194) przyjęły model ius commune a BGB popiera stanowisko Prokulianów. 6. Paulus 54 komentarza do edyktu (D.41.7.2) s. 77 Tekst jest fragmentem drugim, tytułu pierwszego, księgi 41 justyniańskich Digestów. Pierwotnie znaj- dował się w Ad edictum – dzieła napisanego przez żyjącego w III w. Paulusa, który po Pomponiuszu przejął urząd prefekta pretorii. Przedstawia on poglądy Proculusa – prawnika z I w. od którego imię 4
  • 5.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski wzięła szkoła prokuliańska oraz o 100 lat młodszego Julianusa do którego opinii Paulus się przychyla. Tak więc przedstawiony problem był tematem kontrowersyjnym przez cały okres klasyczny. Stan faktyczny jest bardzo prosty – ktoś celowo porzucił rzecz z zamiarem wyzbycia się jej a następna dana rzecz znalazła się w rękach innej osoby. Problemem prawnym jest to, czy rzecz przestaje być przedmiotem pierwszego właściciela w momen- cie jej porzucenia (pogląd Proculusa) czy też jest przedmiotem jego własność tak długo aż nie znajdzie się w rękach nowego właściciela (pogląd Julianusa). Paulus przychylił się do poglądu Julianusa i tak też rozwiązywano ten problem w prawie rzymskim. Rzecz porzucona (res derelictae) była uważana za rzecz niczyją (res nullus) na równi z dzikimi zwierzę- tami, ptakami czy rybami i mogła zostać zawłaszczone (occupatio). Jednakże wyraźnie jest zaznaczo- ne, że rzecz musi być porzucona z zamiarem wyzbycia się własności. Rzeczy zgubione przez właścicie- la były chronione przez zawłaszczeniem skargą z tytułu kradzieży natomiast obiekty, co do których obejmujący ich własność nie wiedział kto był ich dotychczasowym właścicielem, nabywało się po- przez zasiedzenie na podstawie tytułu pro derelicto. Uznanie rzeczy porzuconej za res nullus zapewne było uwarunkowane rzymskim umiłowaniem prawa do wolności majątkowej, które to przedkładano nad bezpieczeństwo publiczne. Trzeba bowiem pa- miętać, że rzecz porzucona mogła być niebezpieczna – np. groźny zwierz czy niewolnik. Można tutaj doszukiwać się analogii z możliwością wypuszczenia zwierzęcia z klatki przez dłużnika, któremu była ona pilnie potrzebna, a którego wierzyciel popadł w zwłokę. Art. 180 KC mówi, iż właściciel może porzucić rzecz ruchomą w celu wyzbycia się jej posiadania. Na- tomiast art. 181 mówi o tym, że znalazca rzeczy porzuconej ruchomej staje się jej właścicielem przez objęcie w posiadanie samoistne. 7. Pomponiusz 33 komentarza do dzieł Sabinusa (D.41.1.28) s. 76 Fragment pochodzi z justyniańskich Digestów: księga 41, tytuł 1, fragment 28. Znajduje się on we wspomnianej kompilacji w części dotyczącej zasiedzeń. Pierwotnym źródłem powyższego tekstu jest libro ad Sabinum Pomoponiusza – prawnika z II w. Jurysta wymienia także Labeona – założyciela szko- ły prokuliańskiej oraz Sabinusa – przedstawiciela Sabinianów, których łączy wspólny pogląd co do problemu przedstawionego w kazusie i który to jest odmienny od poglądu następcy Labeono – Procu- lusa z którym zgadza się Pomponiusz. Tym samym kontrowersje odnosiły się do całego okresu kla- sycznego i istniały także pomiędzy członkami szkoły Sabinianów. Stan faktyczny jest bardzo prosty – budowa budynku na cudzym gruncie. Stan prawny również nie powinien sprawiać problemów – obowiązuje zasada superficies solo cedit, która przyznaje własność zarówno budynku jak i gruntu właścicielowi powierzchni. Jednakże Proculus i Pomponiusz postanawiają ustanowić od tej zasady wyjątek. Zasada superficies solo cedit była traktowana jako składowa rzecz ius naturale. Dotyczyła ona prze- ważnie dwóch sytuacji: zasiania lub zasadzenia roślin 5
  • 6.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski zabudowie terenu Powyższa zasada była traktowana w Rzymie w sposób bardzo ścisły i nie przewidywała żadnych wy- jątków. Ochrona posesoryjna, rozporządzanie czy windykacje przypadały właścicielowi gruntu nieza- leżnie od tego czy budynek został wybudowany z jego czy z cudzych materiałów. Spór pomiędzy dwoma grupami jurystów bierze się z innego pojmowania podziału wg tej zasady. Labeo i Sabinus pojmują ją horyzontalnie → rzecz nie jest bezpośrednio połączona z gruntem, więc można np. wykupić jedno piętro w budynku. Ten rodzaj podziału był typowy raczej dla cywilizacji hellenistycznej, natomiast podział wertykalny, którego zwolennikami są Proculus i Pomponiusz, od zawsze obowiązywał w Rzymie. Rewolucyjne plany Labeona i Sabinusa mogły wziąć się z ewolucji zabudowy w antycznym Rzymie. Wraz z rozwojem miasta licznie wznoszono budynki z mieszkaniami na wynajem a zasada superficies solo cedit utrudniała pojmowanie własności w takich sytuacjach. W czasie archaicznym zasada ta sprawdzała się o wiele lepiej, gdyż gros zabudowy miał charakter rusty- kalny, więc nie było umowy o stosowaniu podziału horyzontalnego. Można domniemywać, że celem zasady superficies solo cedit była niechęć prawa rzymskiego do współwłasności, która była pośrednim wynikiem podziału horyzontalnego. Zmiany w restrykcyjnym postrzeganiu reguły superficies solo cedit zaczęły następować dopiero w prawie wulgarnym. Jednakże Justynian wrócił do modelu klasycznego. W opozycji do rozwiązań rzymskim stały prawa germańskie, którym powyższa zasada była obca. Zmiany w postrzeganiu pare- mii superficies solo cedit zaczynają się wraz ze Szkołą Prawa Natury. Artykuł 191 w brzmieniu literal- nym powtarza rzymską paremię. Obecnie jest ona jednak niczym innym jak podlegającą licznym wy- jątkom zasadą. W taki właśnie sposób jest sformułowany artykuł 48 KC oraz art. 231 mówiący o tym, że posiadacz samoistny w dobrej wierze który pod lub na danym gruncie wzniósł budynek może ubie- gać się u właściciela danego gruntu o przekazanie własności nad daną częścią. 8. Ulpian 16 komentarza do edyktu (D.6.1.9) s. 81 Tekst pochodzi z Ad edictum praetoris pochodzącego z III w. prawnika Ulpiana. W justyniańskich Di- gestach tekst ten znajdował się w fragmencie 9, tytule pierwszym, księdze 6. który cytuje niemalże 200 lat starszego Pegasusa – przedstawiciela szkoły prokuliańskiej z którym się nie zgadza. Spór od- bywa się między prawnikami z innych czasów. Stan faktyczny polegał na tym, że dana osoba wygrała proces windykacyjny o rzecz, która znajdowała się w cudzym posiadaniu. Sędzia będzie musiał zbadać to czy pozwany jest posiadaczem, lecz nie jest to w żaden sposób istotne jego rodzaju possessorem on jest co twierdzi Ulpian. Przeciwstawia on pogląd Pegasusa, który twierdzi, iż skarga dotyczy jedynie posiadania objętego interdyktami uti po- ssidentis lub utrubi a ponadto nie można było domagać się wydania rzeczy od osoby która była dzier- życielem, przechowawcą, użytkownikiem, najemcą, posiadaczem z tytułu legatu, posagu lub opieki nad nienarodzonym dzieckiem lub nie otrzymał zabezpieczenia z tytułu grożącej szkody. Problemem prawnym jest ochrona praw własności w procesie windykacyjnym oraz problem legity- macji procesowej biernej. W procesie legisakcyjnym pozwać można było jedynie osobę, która uważała, iż własność należy się jej. Po wprowadzeniu procesu formularnego pozwać można było każdego posiadacza. Jednakże wy- 6
  • 7.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski raźnie odróżniano posiadacza w którego posiadanie wchodzi zarówno element obiektywny – corpus jak i element subiektywny – animus od dzierżyciela, którego posiadanie pozbawione było elementu subiektywnego. Ulpian dopuszcza także pozywanie posiadaczy, którzy nie mają animus. Pozwanie posiadacza fikcyjnego (takiego który rzecz posiadał, lecz ją zniszczył lub wyzbył się jej) wprowadził dopiero Justynian. Ponadto Pegasus postuluje, by skarga obejmowała jedynie posiadanie objęte interdyktami, które miały na celu położeniu przeszkodom w korzystaniu z rzeczy: a)uti possidentis → zakaz dokonywania zmian w posiadaczu nieruchomości b)utrubi → służył ochronie posiadania rzeczy ruchomej której posiadacz był niepokojony lub utracił posiadanie. Posiadacze w obu interdyktach nie mogli być wadliwi, tzn. nabyć rzecz podstępem, siłą lub prośbą. Ulpian, poszerzając możliwości pozywania posadaczy znacznie wzmacnia pozycję właściciela, która staje się solo animo. Art. 222 KC mówi o tym, że właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu dana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą. 9. Paulus 21 komentarza do edyktu (D.6.1.33) s.82 Fragment tekstu pochodzi z Libri ad edictum Iuliusa Paulusa – wybitnego prawnika okresu późnokla- sycznego, asystenta Papiniana po którym przejął urząd prefekta pretorii w czasie panowania dynastii Sewerów. Paulus przytacza opinię Pomponiusza – jurysty z czasu panowania Hadriana który to z kolei powołuje się na Trebatiusa – prawnika żyjącego w czasach rządów Oktawiana Augusta. Paulus przy- tacza także opinię Juliana, jurysty niemalże starszego o pokolenie, związanego szczególnie z cesarzem Hadrianem, przedstawiciela szkoły Sabinianów. Stan faktyczny obejmuje dwie osoby: właściciela danego obiektu i jego posiadacza. Pomiędzy nimi jest proces w którym właściciel występuje ze skargą wydobywczą obejmującą także owoce. 11. Ulpian, księga siedemnasta komentarza do dzieł Sabinusa (D.7,8,4,1) Jeżeli kobiecie zostało pozostawione używanie [mieszkania], to pierwszy Quintus Mucius dopuścił, że może ona mieszkać również z mężem, by chcąc korzystać z domu nie powstrzymywała się przed [za- warciem] małżeństwa. Nie podnoszono co do tego wątpliwości, że żona może mieszkać z mężem. A jak przedstawia się sprawa, gdy zostało zapisane wdowie [używanie mieszkania]? Czy gdy zawarła mał- żeństwo po ustanowieniu używania, może kobieta mieszkać z mężem? I to jest prawdą, jak i Pompo- nius w piątej księdze i Papinian w księdze dziewiętnastej „zagadnień” dowodzą, że ona może po za- warciu małżeństwa mieszkać z mężem. Rozszerzając to Pomponius twierdzi, że może ona mieszkać również z teściem. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: Księga 7, tytuł 8, fragment 4, paragraf 1. Jest to komen- tarz do dzieł Sabinusa (I w. n. e.), czyli do prawa cywilnego, autorstwa Ulpiana (III w. n. e.). Przywołuje on opinie: Quintusa Muciusa Scacvoli (I w. p.n.e), Pomponiusa (II w. n.e.) i Papiniana (III w. n.e.). 7
  • 8.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Przedział czasowy: I w. p.n.e. - III w. n.e. Stan faktyczny: W przytoczonym kazusie można wyróżnić dwie sytuacje: 1. Kobiecie zamężnej przyznane jest używanie mieszkania. 2. Wdowie przyznane jest używanie mieszkanie. Po jakimś czasie wychodzi ona ponownie za mąż. Problemem poruszonym w tym kazusie jest wykonywanie służebności osobistej, a nasuwające się pyta- nie brzmi: komu przysługuje prawo mieszkania (habitatio). Stan prawny: 1. służebność osobista (ogólnie); 2. habitatio (prawo mieszkania); 3. legatum (zapis). Służebność to ograniczone prawo rzeczowe, które upoważnia uprawnionego do korzystania z rzeczy cudzej w pewien określony sposób. Służebność osobista (servitutes personarum) była prawem podmiotowym niezbywalnym, tzn. przysługiwała zawsze konkretnej osobie - nie osobom trzecim. Habitatio, czyli prawo mieszkania - jedna ze służebności osobistych - było odmianą używania (usus), zatem nie można było pobierać pożytków z rzeczy używanej (domu, mieszkania, etc.) Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści ma- jątkowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpo- wiedzialności za długi spadkowe. W przytoczonym fragmencie chodzi zapewne o legat damnacyjny, który powodował zawiązanie się stosunku obligacyjnego pomiędzy legatariuszem jako wierzycielem a dziedzicem jako dłużnikiem. W przytoczonym kazusie mamy do czynienia z dwiema sytuacjami. Gdyby zastosować w przytoczo- nych sytuacjach ogólne zasady wykonywania służebności, wówczas mąż nie mógłby mieszkać razem ze swoją żoną w mieszkaniu, które otrzymała w używanie, gdyż służebność osobista przysługiwała zawsze konkretnej osobie, a nie osobom trzecim. Jednak według Quintusa Muciusa kiedy kobieta zamężna otrzymuje w używanie mieszkanie, może mieszkać razem z mężem. Gdyby było inaczej, podważyłoby to istotę małżeństwa. Z kolei Pomponius i Papinian rozszerzają zakres używania mieszkania także na męża kobiety, która używanie mieszkania otrzymała w zapisie, będąc jeszcze wdową. Ulpian całkowicie zgadza się z tymi trzema poglądami. Warto nadmienić, że Pomponius uwa- ża, że owa kobieta może mieszkać także z teściem. Podsumowując: według Pomponiusa i Papiniana, a także zgadzającego się z nimi Ulpiana, mąż ko- biety, która otrzymała używanie mieszkania w jakimkolwiek momencie swojego życia, może z nią mieszkać. 12. Javolenus, księga pierwsza posteriores Labeona (D.29,2,60) Ojciec ustanowił syna jedynym spadkobiercą, rozporządzając, by – jeśli on nie będzie spadkobiercą – wolnym i spadkobiercą został niewolnik. Syn, [powołując się na to] że ojciec był chory umysłowo, za- 8
  • 9.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski żądał spadku [na podstawie dziedziczenia] beztestamentowego według [prawa pretorskiego] i tak objął spadek w posiadanie. Labeo powiada, że jeśli się udowodni, iż ojciec sporządził testament będąc zdro- wym na umyśle, syn jest spadkobiercą ojca na mocy testamentu. Uważam ten pogląd za fałszywy. Skoro bowiem emancypowany syn nie chciał, żeby spadek należał do niego na podstawie testamentu, niezwłocznie przechodzi on na podstawionego spadkobiercę. I nie można uważać, że zachowuje się jak spadkobierca ten, kto – by uchylić się przed spadkiem [według prawa cywilnego] – domaga się dóbr według edyktu. Paulus. Również Proculus odrzuca pogląd Labeona i opowiada się za opinią Javolenu- sa. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: Księga 29, tytuł 2, fragment 60. Jest autorstwa Javole- nusa (I w. n. e.), ale w tekście pojawiają się też opinie Labeona (I w. p. n. e.), Paulusa (III w. n. e.) i Pro- culusa (I w. n. e.). Zarówno Proculus, Javolenus jak i żyjący 200 lat później Paulus nie zgadzają się z opinią Labeona. Przedział czasowy: I w. p. n. e. - III w. n. e. Stan faktyczny: Ojciec ustanawia syna jedynym spadkobiercą, ale jeśli syn nie przyjmie spadku, spadkobiercą zostanie niewolnik. Syn zarzuca ojcu chorobę umysłową i żąda spadku, ale z dziedziczenia beztestamentowego. Problem w tym kazusie sprowadza się do pytania: czy jeśli ojciec był jednak zdrowy psychicznie, to co się stanie ze spadkiem? Stan prawny: 1. Dziedziczenie testamentowe 2. Dziedziczenie beztestamentowe 3. Zdolność do sporządzenia testamentu (testamenti factio activa) 4. Podstawienie 5. Wyzwolenie Testament to jednostronne rozporządzenie ostatniej woli na wypadek śmierci, ustanawiające dziedzi- ca. Zdolność do sporządzenia testamentu mieli obywatele rzymscy sui iuris mający zdolność prawną oraz pełną zdolność do czynności prawnych. Nie mogli sporządzić testamentu chorzy umysłowo, nie- dojrzali, marnotrawcy, a także kobiety. Dziedziczenie beztestamentowe mogło być w tej sytuacji korzystniejsze dla syna spadkobiercy, gdyż nie obciążały go legaty czy fideikomisy. Podstawienie oznaczało, że testator ustanawiał spadkobiercę podstawionego heres sibstitutus, na wypadek gdyby spadkobierca „pierwszy” heres institutus nie mógł objąć spadku. Właściciel mógł tak- że obdarować niewolnika wolnością w testamencie (manumissio testamento). Favor testamenti to argumentacja mająca na celu zachowanie testamentu w mocy. Zasada ta oznacza ona, że w sytuacji, gdy testament można rozmaicie tłumaczyć lub rozmaicie rozumieć, to wówczas należy przyjąć taką interpretację, która pozwala utrzymać w mocy rozrządzenia spadkodawcy oraz nadać im rozsądną treść. 9
  • 10.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Labeo twierdził, że jeśli ojciec był zdrowy to syn dziedziczy na mocy testamentu. Reszta prawników nie zgadza się z tym poglądem – jeśli syn nie chce przyjąć spadku na podstawie testamentu, to nie może się go domagać na mocy edyktu, spadek w tej sytuacji przechodzi na niewolnika. Syn emancypowany (zwolniony z podległości władzy ojcowskiej) bez zapisku w testamencie nie mógł dziedziczyć po ojcu. Dziedziczący niewolnik (heres necessarius) musiał dziedziczyć, jeśli został ustanowiony. 13. Labeo, księga druga posteriores wybranych przez Javolenusa (D.32,29 pr.) Ten, kto miał konkubinę, dał jej do używania ubranie pierwszej konkubiny, a następnie zapisał [jej] „ubranie, które z jej powodu zostało nabyte”. Cascellius i Trebatius przeczą, że należy się jej [ubranie] nabyte dla pierwszej konkubiny, bowiem w innej pozycji byłaby jako żona. Labeo tego nie potwierdza, ponieważ co do tego rodzaju zapisu nie należy brać pod uwagę prawa żony, lecz należy dokonać wy- kładni słów. I to samo będzie zgodne z prawem w odniesieniu do córki lub jakiejkolwiek innej osoby. Pogląd Labeo jest prawdziwy. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: Księga 32, tytuł 29, principium. Jest autorstwa Labeona (I w. p. n. e.), ale w tekście pojawiają się też opinie Cascelliusa (I w. p. n. e.), Trebatiusa (I w. p. n. e.) i Javolenusa (I w. n. e.). Cascelius i Trebatius nie zgadzają się z Labeonem, zgadza się z nim jednak Javo- lenus. Przedział czasowy: I w. p. n. e. - I w. n. e. Stan faktyczny: Mężczyzna ma dwie konkubiny – jedną po drugiej. Najpierw daje on drugiej konkubinie do używania ubrania pierwszej konkubiny, następnie zapisuje tej drugiej konkubinie ubranie nabyte i przygotowa- ne dla pierwszej konkubiny. Problemem w tym kazusie jest ważność dokonanego zapisu na rzecz drugiej konkubiny i sprowadza się do pytania: czy możliwe jest ofiarowanie drugiej konkubinie ubrań nabytych i przygotowanych dla pierwszej konkubiny – czy można te ubrania potraktować jako przygotowane dla drugiej konkubiny. Stan prawny: 1. Testament 2. Interpretacja testamentu 3. Zapis Testament to jednostronne rozporządzenie ostatniej woli na wypadek śmierci, ustanawiające dzie- dzica. Favor uxoris to zasada przychylności dla małżonki spadkodawcy. Powinna być ona lepiej traktowana niż inne osoby znajdujące się w podobnej sytuacji. Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt- kowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpo- wiedzialności za długi spadkowe. 10
  • 11.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski W przytoczonym kazusie błędnie zostały oznaczone rzeczy w zapisie (falsa demonstratio). Cascellius i Trebatius uważają, że zapis jest nieważny. Twierdzą że konkubina byłaby w innej sytuacji jako żona. Chodzi tu o szczególną rolę żony braną pod uwagę w interpretacji testamentu. Interpreta- cja na zasadzie favor uxoris oznaczała, że gdyby w zapisie przysporzono ubrania żonie to interpreto- wano by ten zapis na jej rzecz. Zastosowano by zasadę falsa demonstratio non nocet – niejedno- znaczne oznaczenie przedmiotu nie szkodzi, nie ma znaczenia. Żona jest lepiej traktowana niż konku- bina, zatem nie można w ten sposób interpretować legatu w stosunku do konkubiny – nie należy się jej ubranie. Labeo uważa, że należy brać pod uwagę tylko wykładnię słów. Zatem jeśli dla drugiej konkubiny zo- stało coś zapisane to jej się to należy. Nie chodzi więc tylko o ubrania nabyte, ale też przygotowane. Należy więc utrzymać ważność zapisu. Pojawia się tu konflikt pomiędzy verba (literalne znaczenie słów) i voluntas (najważniejsza wola). Labeo uważa, że voluntas wynika z verba. Odrzuca więc favor uxoris w stosunku do konkubiny. Opiera się na wykładni literalnej. 14. Labeo, księga druga posteriores wybranych przez Javolenusa (D.32,29,1) Gdy zostało tak zapisane, że Titia, moja żona, otrzyma taką część [majątku spadkowego] jak jeden spadkobierca, a udziały spadkobierców nie były równe, Quintus Mucius i Gallus uważali, że zapisana jest część największa, ponieważ w większej mieści się również mniejsza. Servius i Ofilius, że najmniej- sza, ponieważ skoro spadkobierca został zobowiązany wydać, pozostaje w jego mocy, jaką część wyda. Labeo to potwierdza i to jest prawdą. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 32, tytuł 29, fragment 1 i niby jest autorstwa Labea (I w. p.n.e), ale w rzeczywistości Javolenusa (I w. n.e.), który przywołuje w nim opinie: Quintu- sa Muciusa Scaevoli i Gallusa oraz Serviusa i Ofiliusa (wszyscy I w. p.n.e.). Przedział czasowy: I w. p.n.e. - I w. n.e. Stan faktyczny: Sporządzono testament, w którym ustanowiono więcej niż jednego dziedzica, a przypadające dziedzi- com części majątku nie są równe. Małżonka spadkodawcy miała otrzymać taka część spadku, jaka przysługiwała jednemu dziedzicowi. Problemem poruszonym w tym kazusie jest podział majątku spadkodawcy, kiedy nie jest wyraźnie zaznaczona jego wola, a nasuwające się pytanie brzmi: jaka cześć majątku spadkowego powinna otrzymać żona spadkodawcy (legatariuszka) Stan prawny: 1. Testament; 2. Zapis testamentowy (legatum). Testament to jednostronne rozporządzenie ostatniej woli na wypadek śmierci, ustanawiające dzie- dzica. 11
  • 12.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt- kowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpowiedzial- ności za długi spadkowe. W powyższej sytuacji mamy do czynienia z legatem windykacyjnym, który polegał na tym, iż testator przenosił własność kwirytarną jakiejś rzeczy własnej wprost na legatariusza (u nas: na żonę spadko- dawcy). Dodatkowo taki typ legatu to partito legata - legat części spadkowej. Legatariusz musi wziąć na siebie wierzytelności i długi spadkowe. Według Quintusa Muciusa i Gallusa w powyższej sytuacji żonie spadkodawcy (legatariuszce) należy się największa część spadku, gdyż „w większej [części] mieści się również mniejsza [część]". Z kolei według Serviusa i Ofiliusa oraz zgadzającego się z nimi Labea, żonie spadkodawcy należy się naj- mniejsza część spadku, gdyż przy niewyraźnie zaznaczonej ostatniej woli spadkodawcy, to dziedzice są w korzystniejszej sytuacji (reguła favor heredis) - to oni decydują o tym, ile wydać legatariuszce, a najkorzystniej dla nich będzie, gdy pozbędą się (wydadzą) najmniejszą część majątku spadkowego. Podsumowując: kiedy do spadkobrania jest powołanych kilku dziedziców, a w testamencie istnieje także zapis na rzecz jakiegoś legatariusza niewyraźnie określony co do części majątku jaki powinien być mu przekazany, wówczas otrzymuje on najmniejszą część spadku, bo jest to korzystniejsze dla spadkobierców. 15. Labeo, księga druga posteriores wybranych przez Javolenusa (D.32,29,4) Jeśli moi niewolnicy Stichus i Dama będą pod moją władza, gdy umrę, wówczas niech Stichus i Dama będą wolni i niech mają ten grunt”. Jeżeli po sporządzeniu testamentu właściciel zbył lub wyzwolił jednego z nich, Labo uważa, że żaden z nich nie będzie wolny. Tubero natomiast sądzi, że ten, który pozostał pod władzą, będzie wolny i otrzyma zapis. Uważam, że pogląd Tuberona bardziej odpowiada woli zmarłego. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 32, tytuł 29, fragment 4 i jest autorstwa Labea (I w. p.n.e). W tekście pojawiają się też opinie Javolenusa (I w. n.e.), Tuberona (I w. n.e.). Javolenus przychyla się tutaj do opinii Tuberona, nie zgadzając się z Labeonem. Przedział czasowy: I w. p.n.e. - I w. n.e. Stan faktyczny: W testamencie istnieje zapis, że jeśli testator umrze i niewolnicy Stichus i Dama będą po jego władzą to zostaną oni wyzwoleni i otrzymają grunt. Po sporządzeniu zapisu jeden z niewolników zostaje zby- ty lub wyzwolony. Problemem poruszonym w tym kazusie jest ważność tak sformułowanego zapisu w przypadku zbycia lub wyzwolenia jednego z niewolników po sporządzeniu testamentu. 12
  • 13.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Stan prawny: 1. Wyzwolenie testamentowe 2. Warunek 3. Favor libertatis Wyzwolenie testamentowe to typ zapisu powierniczego mający za przedmiot przyznanie wolności nie- wolnikowi. Niewolnik musiał być własnością testatora w chwili sporządzenia testamentu i w momencie śmierci. Możliwe było wyzwolenie z warunkiem lub terminem. W fideikomisie spadkodawca zgłaszał się z nieformalną prośbą o wyzwolenie do dziedzica lub legatariusza. Oni stawali się patronami wyzwoleń- ca. Warunek to zdarzenie przyszłe i niepewne, od którego zależy skuteczność czynności prawnej. W wa- runku zawieszającym skutek zachodzi po tym zdarzeniu. Favor liberatis to zasada uprzywilejowania wolności. Testamenty interpretowano tak, by zawarte w nich wyzwolenia pozostały w mocy. Gdy zależały one od warunku, którego spełnienie dziedzic uniemoż- liwił, opowiadano się za zastosowaniem fikcji spełnienia warunku. W hierarchii wartości prawa prywat- nego Gaius stawia wolność na szczeblu najwyższym. Labeo uważa, że skoro obaj niewolnicy nie są pod władzą testatora to interpretując zapis czysto literal- nie (verba) – dochodzimy do wniosku, że jest on nieważny. Tubero przychyla się do interpretacji voluntas, dla której główną wartością jest urzeczywistnienie woli zmarłego. Wola testatora musiała być taka, aby każdy z tych niewolników był wolny i otrzymał grunt. W tym przypadku Tubero stosuje zasadę favor libertatis, dążąc do tego, aby wyzwolenie pozostało w mo- cy. Dlatego także jeden niewolnik otrzyma wolność i dostanie zapisany grunt. 16. Pomponius, księga czwarta komentarza do dzieł Quintusa Muciusa (D.34,2,33) Pomiędzy strojami męskimi i kobiecymi nie ma różnicy. Tylko wola tego, kto sporządza zapis, może być dwuznaczna, gdy on nosił zwykle taką odzież, której używają kobiety. Trzeba przede wszystkim powiedzieć, że przedmiotem zapisu byłoby to, co miał na myśli testator, a nie to, co rzeczywiście jest męskie, czy damskie. Quintus Mucius mówi bowiem, że znał senatora, który zwykle nosił kobiecą sza- tę stołową. Gdy on by zapisał komuś stroje kobiece, to należałoby przyjąć, że on nie miał na myśli tego, co używał tak jak [stroje] męskie. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 34, tytuł 2, fragment 33. Jest to komentarz do dzieł Quintusa Muciusa Scaevoli (I w. p. n. e.) autorstwa Pomponiusa (II w. n. e.). Obaj autorzy są ze sobą zgodni – Pomponius komentuje interpretację Quintusa Muciusa. Przedział czasowy: I w. p.n.e. - II w. n.e. Stan faktyczny: Testator zapisał komuś stroje kobiece. Wcześniej sam nosił ubrania, które są powszechnie uważane za kobiece. 13
  • 14.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Problem sprowadza się do pytania, co należy zaliczyć do strojów kobiecych. Czy strojem damskim jest to, co obiektywnie damskie, czy to co jest damskim dla zapisującego – a więc czy kierujemy się inter- pretacją verba czy voluntas. Stan prawny: 1. Zapis testamentowy (legatum) 2. Voluntas testatoris Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt- kowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpowiedzial- ności za długi spadkowe. Od czasów archaicznych, próbowano odczytywać wolę zmarłego z samych verba. Historia prawa rzymskiego pokazała jednak, że opieranie się tylko na literalnym znaczeniu słów nie jest w praktyce w pełni wystarczające, a podejmowanie próby rekonstrukcji woli wydaje się nieuniknione. Voluntas ma charakter indywidualny, przechodzi się do niej dopiero wtedy, gdy pojawią się wątpliwości co do ty- powego charakteru sformułowań testatora. Testament należy tak tłumaczyć, ażeby zapewnić możli- wie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Quintus Mucius oraz Pomponius uważają, że należy stosować zwyczaje, a nie literalne znaczenie słów użytych w zapisie. Stroje kobiece noszone przez mężczyzn nie są zatem uważane za kobiece. Stosuję się więc interpretację subiektywną (voluntas) – bierze się pod uwagę wolę i sposób zachowania spad- kobiercy, zwyczaje tej konkretnej osoby. 17. Ulpian, księga piąta komentarza do dzieł Sabinusa (D.28,5, 9,13) Gdy dwóch dziedziców zostało ustanowionych [w ten sposób, że] jeden w jednej trzeciej do gruntu korneliańskiego, drugi w dwóch trzecich do tego samego gruntu, to Celsus podąża za łatwo stosowal- nym poglądem Sabinusa, iż oni, bez brania pod uwagę wzmianki o gruncie, mogą nabyć spadek w takich częściach, w jakich zostali ustanowieni [do gruntu], jeśli to oczywisty sposób nie wykracza przeciwko woli ojca rodziny. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 28, tytuł 5, fragment 9, paragraf 13. Jest to ko- mentarz do dzieła Sabinusa (I w. n. e.) autorstwa Ulpiana (III w. n. e.). W tekście pojawia się też opinia Celsusa (II w. n. e.). Wszyscy trzej prawnicy są ze sobą zgodni, mimo iż Celsus to przedstawiciel szkoły prokulianów – podąża on za poglądami Sabinusa. Pozwala nam to przypuszczać, że na początku I wieku nie było konfliktu między prawnikami w tej kwestii. Przedział czasowy: I w. n.e. - III w. n.e. Stan faktyczny: Testator ustanawia w testamencie dwóch dziedziców i uprawnia ich wyłącznie do gruntu (jeden ma dostać 1/3, drugi 2/3), a nie do całego testamentu, wobec czego takie ustanowienie dziedziców jest 14
  • 15.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski nieprawidłowe. Nie wiadomo, co zamierzał zrobić spadkodawca z resztą majątku – nie ma o tym mowy w testamencie. Problemem w tym kazusie jest ważność testamentu, w którym spadkodawca ograniczył się do rozpo- rządzenia oznaczonymi przedmiotami zamiast ustanowić dziedziców do całości majątku. Stan prawny: 1. Institutio ex re certa 2. Favor testamenti Institutio ex re certa to ustanowienie dziedzica do konkretnej rzeczy, konkretnej części majątku. Nie było to możliwe w starożytnym Rzymie i było uważane za absurd prawny, dyspozycja sprzeczna we- wnętrznie. Taki testament jest nieważny, wobec czego następuje dziedziczenie ustawowe. Favor testamenti to argumentacja mająca na celu zachowanie testamentu w mocy. Gdy zamiarom spadkodawcy nie sposób dać pełnego wyrazu, należy po pierwsze, utrzymać testament w mocy na- wet przy pewnych modyfikacjach. Po drugie, trzeba się starać podtrzymać przynajmniej to, co powin- no być pragnieniem testatora. Należy więc testament tłumaczyć tak, żeby zapewnić możliwie najpeł- niejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Sabinus uważa, że należy uznać wadliwą część za niebyłą. Udziały w gruncie stałyby się udziałami w całym spadku. Sabinus stosuje zatem zasadę favor testamenti, aby zachować testament w mocy. Taka interpretacja w pewnym sensie naruszała wolę zmarłego – nie wiadomo czy testator chciałby, aby ustanowieni przez niego dziedzice dziedziczyli odpowiednio 1/3 i 2/3 całego jego majątku, skoro powoływał ich tylko do gruntu. W czasach Konstantyna Wielkiego zniesiono wymogi formalne przy ustanowieniu dziedzica. Jeżeli jeden dziedzic jest powołany do konkretnej rzeczy, a drugi do reszty majątku, to tego pierwszego traktuje się jako legatariusza – osobę otrzymującą legat. 18. Pomponius, księga piąta komentarza do dzieł Sabinusa (D.28,5,29) Zwrotem „każdy” są oznaczani wszyscy. Tak też pisze Labeo, gdy zostało napisane: „Titus i Seius niech będą w takich częściach moimi spadkobiercami, w jakiej każdy z nich uczynił mnie swoim spad- kobiercą”. Gdy nie wszyscy uczynili testatora swoim dziedzicem, to żaden nie może być spadkobiercą [testatora], ponieważ słowa odnoszą się do postępowania wszystkich. Uważam, że tak jest z uwagi na konieczność uwzględnienia myśli testatora. Lecz bardziej po ludzku jest, iż ten, który uczynił testatora swoim spadkobiercą, w takiej części po nim dziedziczy. Temu, który nie ustanowił, nic nie przypada ze spadku. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 28, tytuł 5, fragment 29. . Jest to komentarz do dzieła Sabinusa (I w. n. e.) autorstwa Pomponiusa (II w. n.e.). W tekście pojawia się też opinia Labe- ona (I w. p. n. e.). Przedział czasowy: I w. p. n. e. - II w. n. e. Stan faktyczny: 15
  • 16.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Spadkodawca ustanawia spadkobiercami dwie osoby. Każda z nich ma dziedziczyć taką część, jaką sama przyznała we własnym testamencie spadkodawcy. Testament jest sporządzony pod warunkiem zawieszającym – spadkobiercy muszą żyć dłużej od testatora i obaj („każdy z nich”) muszą uczynić go swoim spadkobiercą. W kazusie rozważana jest sytuacja, gdy obaj dziedzice przeżyli testatora, ale tylko jeden z nich ustanowił testatora dziedzicem. Problem w tym kazusie dotyczy odpowiedzi na pytanie, czy jeśli jeden ze spadkobierców nie ustano- wił testatora swoim spadkobiercą, to czy testament jest ważny. Stan prawny: 1. Favor testamenti 2. Voluntas testatoris Favor testamenti to argumentacja mająca na celu zachowanie testamentu w mocy. Gdy zamiarom spadkodawcy nie sposób dać pełnego wyrazu, należy po pierwsze, utrzymać testament w mocy na- wet przy pewnych modyfikacjach. Po drugie, trzeba się starać podtrzymać przynajmniej to, co powin- no być pragnieniem testatora. Voluntas ma charakter indywidualny, przechodzi się do niej dopiero wtedy, gdy pojawią się wątpli- wości co do typowego charakteru sformułowań testatora. Testament należy tak tłumaczyć, ażeby zapewnić możliwie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Labeo twierdzi, że żaden z ustanowionych dziedziców, nie powinien otrzymać spadku. Bierze on pod uwagę dosłowne brzmienie treści testamentu (verba), analogicznie jak w kazusie dotyczącym wyzwo- lenia niewolników. Pomponius uważa, że ten, który ustanowił testatora swoim spadkobiercą powinien dziedziczyć. Jest to interpretacja bazująca na voluntas zmarłego, który w ten z pewnością chciałby się odwdzięczyć za gest tego, który uczynił go swoim spadkobiercą. Można również rozważyć inna sytuację. Jeżeli jeden ze spadkobierców ustanowił testatora do 1/2, drugi do 1/3 swojego majątku i są oni jedynymi dziedzicami, to reszta (1/6) przypadnie im proporcjonalnie. Jeśli razem dadzą więcej niż 100%, to przynależne im części spadku proporcjonalnie się zmniejszą. 19. Marcianus, księga siódma Instytucji (D.40,5,50) Jeżeli niewolnik został zapisany i poprzez fideikomis wyzwolony, Cervidius Scaevola, zapytany, wyra- ził zdanie, że obowiązuje najnowszy dokument – co do wolności jak i co do zapisu. Ponieważ, gdy przyznaną wolność postanowiono później odebrać, jest oczywiste, że także poprzez zapis można ją odebrać. Lecz jeśli jest niejasne, z jakim zamiarem po przyznaniu wolności [testator] zapisał niewolni- ka, w przypadku niejasności przewagę uzyskuje wolność, która to opinia wydaje mi się prawdziwsza. Fragment pochodzi z Digestów justyniańskich: księga 40, tytuł 5, fragment 50. Jest autorstwa Mar- cianusa (III w. n. e.), jego dzieło Instytucje zostało później wykorzystane w Instytucjach Justyniana. W powyższym fragmencie pojawia się też opinia Cervidiusa Scaevoli (II w. n. e.). Przedział czasowy: II w. p. n. e. - III w. n. e. 16
  • 17.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Stan faktyczny: 1. Niewolnik został komuś zapisany w testamencie, a następnie wyzwolony poprzez fideikomis. 2. Przyznanie wolności niewolnikowi, a następnie zapisanie niewolnika legatariuszowi w testamencie. Problemem w tym kazusie jest ważność zapisu niewolnika, który wcześniej został wyzwolony. Stan prawny: 1. Zapis testamentowy 2. Fideikomis 3. Wyzwolenie 4. Favor liberatis Zapis (legatum) to przysporzenie komuś z mocy rozporządzenia ostatniej woli pewnej korzyści mająt- kowej kosztem przychodów uzyskanych ze spadku; cząstkowe przysporzenie ze spadku, bez odpowie- dzialności za długi spadkowe. Fideikomis to nieformalne rozporządzenie ostatniej woli, którego wykonanie pozostawiono sumieniu (fides) spadkobiercy i które nie mogło być egzekwowane. W fideikomisie spadkodawca prosił kogoś, kto otrzymał cokolwiek ze spadku - nie tylko dziedzica, jak w przypadku legatu - aby przekazał okre- ślone dobra osobie trzeciej, nazywanej fideikomisariuszem. Spadkobierca zobowiązany do pewnego świadczenia majątkowego na rzecz osoby trzeciej (fideikomisariusza). Jeśli żądanie w fideikomisie dotyczyło wyzwolenia niewolnika, powstawał fideikomis wolności. Nie- formalna prośba o wyzwolenie kierowana była do dziedzica lub legatariusza. Stawali się oni patrona- mi wyzwoleńca. Favor liberatis to zasada uprzywilejowania wolności. Testamenty interpretowano tak, by zawarte w nich wyzwolenia pozostały w mocy. Cervidius Scaevola twierdzi, że można odwołać legat przyznając wolność fideikomisem – jedno znosi drugie, a ostatnia decyzja jest wiążąca. Marcius uważa, że w przypadku wątpliwości, a więc kiedy nie da się ustalić, co było późniejsze - przewa- ża interpretacja favor libertatis, a więc na korzyść wolności niewolnika. 20. D.29.7.13.1 Papinian, księga dziewiętnasta zagadnień (D.29,7,13,1) Zajmujemy się także takim, który nie sporzą- dzając tabliczek testamentu, napisał w kodycylu: „chcę, aby dziedzicem był Titus”. Jest do rozważenia, czy [spadkodawca] poprzez takie pismo chciał obciążyć spadkobiercę ustawowego fideikomisem, czy też on uważał, że sporządza testament. W tym [drugim] przypadku nie przysługuje skarga przeciwko spadkobiercy ustawowemu. Ustalenie woli testatora nastąpi zwykle w oparciu o to, co przekazał w piśmie. Jeśli pozostawił zapisy do [wykonania] przez Titusa, dokonał podstawienia na przypadek gdy- by [Titus] nie został spadkobiercą, to bez wątpienia według swojego wyobrażenia chciał sporządzić testament, a nie kodycyl. Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ- ga 29, tytuł 7, fragment 13, paragraf 1. Autorem analizowanego fragmentu jest Papinian III w n.e. 17
  • 18.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Stan faktyczny przedstawia się następująco: zmarł spadkodawca nie zostawiając po sobie testamen- tu, sporządził jednak kodycyl w którym napisał „chcę, aby dziedzicem był Titus”. Stan prawny wygląda następująco: kodycyle nie są testamentami, były to dokumenty służący do mo- dyfikacji testamentów już sporządzonych, można było zawrzeć w nich te same dyspozycje co w te- stamencie z wyjątkiem ustanowienia dziedzica oraz wydziedziczenia. Abstrahując od formy sama dyspozycja zawarta w kodycylu nie może być uznana za ustanowienie dziedzica, ponieważ nie jest zachowana formuła (powinno być dziedzicem niech będzie Titus). Autor rozważa czy spadkodawca chciał za pomocą kodycylu obciążyć zapisem powierniczym dziedzica ustawowego, czy był przekona- ny że sporządza testament. W przypadku drugim nie przysługiwała skarga, testament był nieważny. Natomiast jedyną możliwością utrzymania tego oświadczenia woli w mocy jest uznanie go za zapis powierniczy. Zapisy takie były zaskarżalne od czasów Augusta w procesie kognicyjnym. Interpretacja oświadczenia woli dokonana przez Papiniana jest wykładnią woli spadkodawcy (voluntas), a nie wy- kładnią słów (verba). Wykładnia taka uznaje zasadę favor testamenti (zasada przychylności dla te- stamentu) oraz na zasadzie poszanowania woli zmarłego. 21. D.12.1.18 pr Ulpian, księga siódma rozważań (D.12,1,18 pr.) Jeśli daję ci pieniądze traktując je jako darowiznę, ale ty przyjmujesz je traktując jako pożyczkę, Julian pisze, że nie ma darowizny, ale trzeba rozważyć, czy została zawarta pożyczka. Ja uważam, że także pożyczki nie ma i monety nie będą [własnością] przyj- mującego, gdy on przyjął je w innym przekonaniu [niż przekazujący]. Gdyby je zużył, odpowiada na zasadzie powództwa z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Ale można wykorzystać zarzut z tytułu podstępu, gdyż pieniądze zostały wykorzystane zgodnie z wolą dającego. Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ- ga 12, tytuł 1, fragment 18. Autorem analizowanego fragmentu jest Ulpian III w n.e. W tekście przy- toczony jest Julian (II w. n.e). Stan faktyczny przedstawia się następująco: jedna ze stron przekazała drugiej pieniądze, traktując je jako darowiznę, natomiast druga strona traktowała je jako pożyczkę. Stan prawny wygląda następująco: zarówno Ulipan jak i Julian są zgodni że nie doszło do zawarcia umowy darowizny, ponieważ nie było zgodnych oświadczeń stron, lecz dopuszcza możliwość zawar- cia pożyczki. Ulpian uważa że również nie ma umowy pożyczki (była to umowa ścisłego prawa). Skoro nie doszło do żadnej umowy, nie było powodu dla przekazania pieniędzy (Iusta causa traditionis). Zarówno umowa pożyczki jak i umowa darowizny dotyczyły rzeczy indywidualnie oznaczanych. Da- rowizna była jednak groźniejsza dla darczyńcy, ponieważ tracił własność, nie zyskując nic w zamian. W takiej sytuacji nie przysługują skargi ani z tytuły pożyczki, ani z tytuły darowizny. Przekaz pieniędzy miał charakter traditio sine causa (przekazanie bez przyczyny), w związki z tym nie ma zmiany właści- ciela. Możliwa jest skarga z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, oskarżony może jednak podnieść zarzut z tytułu podstępu jeżeli pieniądze zostały wykorzystane zgodnie z wolą dającego. 22. D.45.1.105 18
  • 19.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ- ga 45, tytuł 1, fragment 105. Autorem analizowanego fragmentu jest Javolenus I/II w. n.e. Javolenus reprezentuje stanowisko zgodne z Massuriusem Sabiniusem (I w. n.e). Stan faktyczny przedstawia się następująco: zostało w drodze stypulacji przyjęte że wierzycielowi zostanie wydany niewolnik Dama albo Erot. Gdy dłużnik chciał wydać wierzycielowi niewolnika Da- mę, wierzyciel go nie przyjął. Niewolnik Dama zmarł. Stan prawny wygląda następująco: Stypulacja była kontraktem werbalnym, zawieranym poprzez wy- powiedzenie określonych słów przez dwie strony obecne w tym samym miejscy w tym samym czasie. Był to kontrakt abstrakcyjny (skuteczny bez względu na przyczynę zawarcia). Był to kontrakt jedno- stronny. Zawarte zobowiązanie miało charakter zobowiązania przemiennego, jego istota polegała na tym że dłużnik mógł wybrać do spełnienia jedno ze świadczeń zwalniając się od pozostałych. W anali- zowanym przypadku dłużnik chciał spełnić świadczenie przekazując niewolnika Dammę, wierzyciel jednak go nie przyjął i tym samym popadł w zwłokę. Z tego też względu nie może złożyć skargi z tytu- ły stypulacji. 23. D. 12.1.9.9 Ulpian, księga dwudziesta szósta komentarza do edyktu (D.12,1,9,9) Oddałem ci na przechowanie dziesięć monet, a później zezwoliłem ci, abyś zrobił z nich użytek. Nerva i Proculus powiadają, że tak- że zanim zostaną one wzięte [z miejsca przechowywania], można ich dochodzić jako przedmiotu po- życzki. I to jest ważne, jak uważa także Marcellus. On bowiem objął w posiadanie aktem woli (animo). Stąd ryzyko przechodzi na tego, kto zwrócił się o pożyczkę i można wystąpić z powództwem. Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ- ga 12, tytuł 1, fragment 9, paragraf 9. Autorem analizowanego fragmentu jest Ulpian III w. n.e, wspomiany w tekscie prawnicy to Nerva (I w. n.e), Proculus (I w. p.n.e/I w. n.e), Marcellus (II w. n.e). Stan faktyczny przedstawia się następująco: strony zawarły umowę depozytu, następnie zawarły umowę pożyczki. Problem dotyczy momentu objęcia w posiadanie przedmiotu pożyczki w tym przy- padku pieniędzy. Stan prawny przedstawia się następująco: umowa o depozyt jest kontraktem dwustronnym, realnym, a ponadto nieodpłatnym ponieważ opartym na zaufaniu. Jego przedmiotem mogły być rzeczy indy- widualnie oznaczone, nie przenosił on własności a jedynie posiadanie. Na podstawie tego kontraktu składającemu do depozytu przysługiwała skarga actio depositi directa – skarga o odzyskanie rzeczy, w razie skuteczności zaciągała infamię na depozytariusza (złamanie zaufania). Depozytariusz otrzymy- wał rzecz jedynie w dzierżenie, jeśli jej używał to popełniał kradzież używania. Strony zawarły następ- nie umowę pożyczki, problem dotyczy ustalenia momentu w którym można dochodzić przedmiotu pożyczki, umowa pożyczki jako kontrakt realny dochodził do skutku w chwili przekazania rzeczy. Od tego momenty przysługiwała skarga. W tym przypadku przedmiot znajdował się we władania drugiej strony (corpus), natomiast po umowie pożyczki został o dodatkowo objęty aktem woli (animo). Dla- tego też od tego momentu przysługuje skarga. 19
  • 20.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski 24. D.19.1.6.4 Jest to fragment tekstu jurysty zachowany poprzez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digesta: księ- ga 19, tytuł 1, fragment 5, paragraf 4. Autorem fragmentu jest Pomponiusz, jest to komentarz do dzieł Sabinusa. Występujący w tekście juryści to Labeo (I w. n.e), Sabinus (I w. n.e), Minicius. Stan faktyczny składa się w tym przypadku z 3 wariantów: I sprzedano naczynie mówiąc że obejmuje ono określoną miarę, lub określony ciężar. Naczynie nie spełniało cech o których zapewniano. II Sprzedano naczynie zapewniają że jest nienaruszone, a naprawdę było w stanie naruszonym III Nie było zapewnienia że sprzedawane naczynie jest nienaruszone Stan prawny wygląda następująco: wszystkie stany faktyczne dotyczą umowy sprzedaży. Kontrakt sprzedaży (kontrakt dobrej wiary) wymagał uzgodnienia co do ceny oraz do przedmiotu którym mo- gły być wszelkie rzeczy za wyjątkiem tych wyłączonych z obrotu. Sprzedawca zobowiązany był do wydania rzeczy, oraz zapewnienia jej spokojnego używania. Kupujący do zapłaty ceny. Rozważane przypadki dotyczą odpowiedzialności za wady fizyczne rzeczy. Sprzedawca zawsze odpowiadał za dolus. Jednak umowa sprzedaży była kontraktem dobrej wiary. Kupującemu przysługiwały skargi Actio Redihibitoria w celu odzyskania ceny za zwrotem rzeczy, skuteczna w ciągu pół roku oraz Actio Quanti minoris – skuteczna do roku o obniżenie ceny. Labeo prezentuje pogląd że w każdym ze sta- nów faktycznych należy się świadczyć naczynie nienaruszone. Jego pogląd znajduje wsparcie w po- glądach Sabinusa, przekazanych przez Miniciusa. 25. G.3.140 Jest to fragment z Instytucji Gaiusa księga 3, fragment 140, występujący prawnicy to Labeo (I w. n.e), Cassius (I w. n.e), Ofilius (I w. p.n.e) oraz Proculus (I w. p.n.e/I w. n.e). Stan faktyczny przedstawia się następująco: strony zawarły umowę sprzedaży, przy czym cenę miała być ustalona przez osobę trzecią Titusa Stan prawny: w umowie sprzedaży powinna zawierać porozumienie co do przedmiotu towaru oraz co do ceny. W tym przypadku cena miała być określona przez Titusa. Jest to przykład prawa kontrower- syjnego, kontrowersje rozstrzygnął dopiero Justynian przyjmując że jeśli osoba trzecia cenę ustali to kontrakt jest ważny, a jeśli nie to kontrakt jest nieważny. Labeo był zdania że taka umowa jest nie- ważna, zdanie to podtrzymał Cassius. Natomiast stanowisko przeciwne zajęli Ofilius i Proculus. 26. D. 19.2.21 Jest to fragment tekstu jurysty zachowany przez ogłoszone w 533 roku justyniańskie Digesta. Księga 19, tytuł 2, fragment 21. Autorem fragmentu jest Javolenus (I w. n.e). Stan faktyczny: strony zawarły umowę sprzedaży przy czym cena była płatna w ratach. Zawarto do- datkową umowę dzierżawy za którą conductor płaci czynsz. Raty spłacono szybciej, pozostaje pytanie za jaki okres należy się czynsz. Stan prawny: umowa dzierżawy była umową na czas określony, w wyniku której conductor otrzymy- wał w używanie oraz pobieranie pożytków określoną rzecz (również najem pracy bądź usług) za okre- 20
  • 21.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski ślony czynsz. Pożytki z rzeczy nabywał na własność z chwilą ich zebrania. Był jedynie dzierżycielem rzeczy. Pytanie w kazusie polega na tym czy po zapłacie ceny trzeba dalej płacić czynsz. Otóż w umo- wach opartych na dobrej woli trzeba przestrzegać wszystkich zawartych porozumień, ale w tym przy- padku górę nad literalnym brzmieniem umowy wziął jej cel. W ten sposób dokonana wykładnia woli stron doprowadziła autora to konkluzji ze czynsz należy się do momentu zapłaty ceny i nie dłużej. 27. D. 24.1.5.5 Jest to fragment tekstu jurysty zachowany przez ogłoszone w 533 roku justyniańskie Digetsa. Księga 24, tytuł 1, fragment 5, paragraf 5. Jest to komentarz Ulpiana (III w. n.e) do dzieł Sabinusa (I w. n.e). Występujące w tym fragmencie rzymscy juryści to Julianus (II w. n.e.), Neratius ( I w. n.e). Stan faktyczny wygląda następująco: strony dokonały sprzedaży za zaniżoną cenę. Problem przed- stawiony we fragmencie dotyczy skuteczności takiej czynności prawnej. Stan prawny przedstawia się następująco: zdaniem Julianusa sprzedaż dokonana za zaniżoną cenę jest nieważna. To stanowisko jest oparte na konstrukcji czynności pozornej. W istocie chodziło o dwie czynności pierwsza z nich była umową sprzedaży, ta czynność była zawarta dla pozoru aby ukryć dru- gą z nich jaką jest darowizna. Drugiej z czynności również nie można uznać za ważną ponieważ jest ona niezgodne z prawem (zakaz darowizn). Zdaniem Neratiusa sprzedaż dokonana w celu darowizny jest również nieważna, uważa on natomiast w przeciwieństwie do poprzednika że sama czynność sprzedaży jest ważna, a nieważne jest samo obniżenie ceny. Samą zaś wartość w jakim żona stała się bogatsza oblicza według aktualnej wartości rynkowej darowizny, a nie ceny maksymalnej. 28. D. 19.2.15.2 Jest to fragment tekstu jurysty zachowany przez ogłoszone w roku 533 justyniańskie Digetsa. Księga 19, tytuł 2, fragment 15, paragraf 2. Autorem fragmentu jest Ulpian (III w. n.e) jest to komentarz do edyktu. Występujący w tym fragmencie juryści to Servius (II/I w. p.n.e) Stan faktyczny wygląda następująco: przedstawiony problem dotyczy rozkładu ryzyka w umowie dzierżawy pomiędzy dzierżawcą w właścicielem rzeczy. W analizowanym fragmencie rozważane są dwa stany faktyczne. Pierwszy dotyczy sytuacji następstw siły wyższej (Vis maior), której dzierżawca nie mógł się przeciwstawić takich jak powódź, sójki, szpaki, i im podobne, albo wkroczenie wroga a ponadto nadzwyczajne działanie słońca, susza, oderwanie się ziemi, trzęsienie ziemi. Drugi ze stanów faktycznych odnosi się do sytuacji w których wada wynika z samej rzeczy jak na przykład: skwaśnienie wina, zniszczenie plonów przez robaki lub chwasty. Stan prawny przedstawia się następująco; w umowie najmu (dzierżawy nie rozróżniano najmu od dzierżawy) właściciel rzeczy locator zobowiązywał się do zapewnienia conductorowi spokojnego ko- rzystania z rzeczy oraz do pobierania z niej pożytków. Umowa taka była zawierana na czas określony, było również możliwe jej milczące przedłużenie. W umowie conductor zobowiązywał się do zapłaty czynszu, pierwotnie czynsz musiał być płacony niezależnie od nadzwyczajnych okoliczności. Jednak od czasów dynastii Sewerów możliwe stało się Remissio mercedis żądanie obniżenia czynszu w przypad- ku nieurodzaju, obniżka ta była kompensowana zwiększonym czynszem w okresie urodzaju. Jak wyni- ka zgodnie z analizowanym stanem faktycznym to właściciela obciążały następstwa siły wyższej której 21
  • 22.
    Opracowali: Paweł Chrostowski,Marcin Czerwiński, Michał Ilski nie można było się przeciwstawić. Natomiast dzierżawca odpowiadał jedynie za następstwa w której wada wynikała z samej istoty rzeczy. 22