Pierwszy krok w biznesie ankieta info dent24.pl, ptss i bad (wyniki)

1,356 views

Published on

Published in: Business
0 Comments
0 Likes
Statistics
Notes
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

No Downloads
Views
Total views
1,356
On SlideShare
0
From Embeds
0
Number of Embeds
643
Actions
Shares
0
Downloads
3
Comments
0
Likes
0
Embeds 0
No embeds

No notes for slide

Pierwszy krok w biznesie ankieta info dent24.pl, ptss i bad (wyniki)

  1. 1. a n k i e t a Własny gabinet dentystyczny: zdecydowanie i jak najszybciej Jedno jest pewne. Z ankiety wynika, że prawie każdy lekarz dentysta, po uzyskaniu PWZ, będzie się starał uruchomić własną praktykę dentystyczną. Prawie, bo na każdych stu pytanych takich planów nie ma zaledwie siedem osób. Nie oznacza to jednak, że nawet ci mniej ekspansywni w przyszłości nie zdecydują się na taki krok. Zdeterminowanych do szybkiego i samodzielnego działania jest zdecydowanie więcej. Co drugi pytany chciałby jak najszybciej przyjmować pacjentów we własnym gabinecie. Kreatywny, otwarty na wyzwania, egzekwujący swoje prawa, trzeźwo oceniający propozycje kontrahentów, upatrujący przyszłość w pracy w największych aglomeracjach i liczący na wysokie zyski – taki wizerunek młodego lekarza dentysty rysuje się z ankiety „Pierwszy krok w biznesie”, przeprowadzonej wspólnie przez portal infoDENT24.pl, Polskie Towarzystwo Studentów Stomatologii i Be Active Dentist. Oczekiwania, aspiracje, obawy Młody lekarz dentysta w ankietowym badaniu online infoDENT24.pl, PTSS i BAD 1 jak najszybciej po uzyskaniu uprawnień po zdobyciu doświadczenia w zawodzie mam własny gabinet na razie nie planuję pracy we własnym gabinecie dentystycznym Kiedy zamierzam uruchomić własny gabinet dentystyczny?
  2. 2. a n k i e t a Pierwsza własna praktyka: gdzie? Są dwa rodzaje miejsc, gdzie młodzi dentyści chcieliby uruchomić pierwszą praktykę stomatologiczną. Pierwszy to największe aglomeracje, np.: Wrocław 13,1 proc., Warszawa 9,6 proc., Poznań i Rzeszów po 5 proc., Kraków 4 proc., Katowice i Kielce po 3 proc. Drugi – to miejsca, z którymi związany jest młody medyk, głównie są to miejscowości rodzinne (15 proc.).  Pojedyncze osoby chciałyby rozpoczynać karierę zawodową z własnym gabinetem poza granicami Polski (USA, Szwecja, Norwegia). Dla 11 proc. respondentów miejsce uruchomienia pierwszej praktyki jest wciąż zagadką. 2 Ankietowani: czyli kto 40 proc. uczestników ankiety legitymuje się PWZ. Powyżej 20 proc. ankietowanych to le- karze dentyści z co najmniej dwuletnim okre- sem funkcjonowania w zawodzie (nie licząc stażu). 48 proc. głosów oddali studenci co najmniej III roku. Tak więc można być pew- nym, że wśród respondentów zdecydowana większość zna z autopsji realia funkcjonowa- nia w branży medycznej. Udział w ankiecie wzięły 273 osoby. Uczestnicy ankiety 49% student stomatologii III roku albo następnych lat 17% lekarz dentysta z PWZ odbywający staż podyplomowy 3% lekarz dentysta z PWZ z praktyką w zawodzie od dwóch do pięciu lat (nie licząc okresu stażu) 13% student stomatologii I albo II roku 18% lekarz dentysta z PWZ z praktyką w zawodzie do dwóch lat (nie licząc okresu stażu)
  3. 3. a n k i e t a Konkurencja: skuteczny straszak Dla uczestników ankiety największym utrudnieniem przy uruchamianiu własnego gabinetu (oczywiście poza brakiem pieniędzy) okazuje się być zbyt duża konkurencja na rynku. Ta właśnie bariera, w ocenie pytanych, jest najbardziej deprymująca 7,22/10* (7,22 pkt. w skali ocen od 1 do 10 – patrz legenda).  Co piąty ankietowany przyznaje, że konkurencji boi się najbardziej (zaznaczając w skali ocen od 1. do 10. najwyższą – 10 rangę). 3 Co, oprócz braku pieniędzy, najbardziej utrudnia uruchomienie własnego gabinetu?* 5,02 5,12 7,22 6,99 5,71 5,39 5,88 5,82 brak doświadczenia medycznego problemy z uzyskaniem odpowiedniego lokalu brak pacjentów prywatnych przepisy dodatkowe inne przepisy branżowe (bhp, sanepid) niewłaściwe kontraktowanie usług przez NFZ brak możliwości rozpoczęcia specjalizacji zbyt duża konkurencja *waga problemu (od 1 do 10 pkt.) NFZ: partner nielubiany, ale pożądany W tej sytuacji rozpoczynający karierę zawodową upatrują swojej szansy w stabilnym źródle przychodów, jakim w ich mniemaniu jest kontrakt z NFZ. 67,77 proc. ankietowanych chciałoby podjąć na starcie współpracę z NFZ.  Okazuje się jednak, że i w tym przypadku więcej czynników przemawia „przeciw” niż „za”, bo oto uczestnicy ankiety zdecydowanie negatywnie oceniają zasady kontraktowania usług przez NFZ (6,71/10), uważając je za niewłaściwie skonstruowane. Znamienne, że co piąty uczestnik ankiety wystawił kontraktowaniu ocenę maksymalnie złą lub bliską tej nocie (9 lub 10 pkt.).  Kontrakt z publicznym płatnikiem dla wielu jest jednak synonimem stabilnej sytuacji finansowej. Tymczasem na każdego pracującego w zawodzie lekarza dentystę średnio w miesiącu przypadać może statystycznie nie więcej niż po ok. 4 tys. zł i to tylko wówczas, gdyby założyć, iż wszystkie pieniądze, przeznaczone na stomatologię, NFZ zaangażowałby w kontrakty, a tak przecież nie jest. Poza tym nie są to wszak pieniądze chowane do kieszeni lekarza dentysty, gdyż niemałe znaczenie w tych wyliczeniach ma koszt uzyskania przychodu. Pamiętać trzeba, że wyceny ustalone są na takim poziomie, iż część procedur jest po prostu nieopłacalna. Średnio jeden pacjent „z ubezpieczalni” przynosi ze sobą w roku zaledwie 50 zł. Nie pieniądze zatem przemawiają za związaniem się z NFZ, a inne ważne przyczyny. Tłumaczy je lek. dent. Maciej Michalak, prezes zarządu Be Active Dentist (patrz ramka). Specjalizacja: dla nielicznych Obawy o systemowe roz- wiązania nie dotyczą jednak tylko kontraktów i związanych z nimi wycen. Zdecydowanie negatywne reakcje wśród an- kietowanych wyzwoliło pytanie o szansę na rozpoczęcie specja- lizacji. Brak takiej możliwości – w ocenie ankietowanych – za- sadniczo utrudnia samodzielny start w zawodzie (6,99/10).  Na kłopoty z rozpoczęciem specja- lizacji wskazywał rekordowo wysoki odsetek ankietowanych przyznających maksymalną wagę 10 pkt. (aż 30 proc.). Tak skrajnie negatywnej opinii ankietowani nie formułowali nawet wobec zagrożeń wynika- jących z konkurencji (21 proc. ankietowanych przyznało po 10 pkt.). 4
  4. 4. a n k i e t a Przepisy: korowód formalności Co jeszcze determinuje młodego lekarza dentystę do uruchomienia własnej praktyki? Przepisy podatkowe i branżowe (BHP, sanepid). Okazuje się, że ankietowani w większym stopniu obawiają się kłopotów wynikających ze złych – w ich mniemaniu – przepisów podatkowych i branżowych (odpowiednio 5,88/10 i 6,39/10) niż rywalizacji z bardziej doświadczonymi koleżankami i kolegami o pacjentów komercyjnych. Priorytetem dla młodego lekarza dentysty jest możliwość przyjmowania wielu pacjentów i spotykania się z wieloma przypadkami. Nie jest tajemnicą, że o wiele łatwiej jest to osiągnąć, pracując w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, niż w klinice całkowicie prywatnej. Na tym etapie kwestie finansowe, czy nawet warunki pracy, są często znacznie mniej ważne niż możliwość tzw. wyrobienia ręki. Nie bez znaczenia jest też dział stomatologii, który wykonuje się w ramach świadczeń NFZ. Z własnego doświadczenia wiem, że znacznie większą popularnością cieszy się chirurgia, trochę mniej protetyka niż stomatologia zachowawcza czy endodoncja. Wynika to moim zdaniem głównie z faktu, że wiele zabie- gów chirurgicznych jesteśmy w stanie przeprowadzić za pomocą podstawowych narzędzi chirurgicznych dostępnych w większości gabinetów. Zupełnie inaczej jest z endodoncją czy stomatologią zachowawczą, do których materiały i narzędzia dostępne w ramach świadczeń NFZ, często bardzo się różnią od tzw. światowych standardów. Ważną rzeczą, która przyciąga do pracy w klinikach mających podpisaną umowę z NFZ, jest to, iż często w tych miejscach istnieje możliwość starania się o specjalizacje, co – jak widzimy w dalszych wynikach ankiety – jest bardzo ważne, ale i trudne do uzyskania. Dodatkowym czynnikiem, dla którego duża część młodych lekarzy chce podjąć pracę na umowę z NFZ, jest to, iż pacjenci kontraktowi są bardziej wyrozumiali, przez co praca z nimi nie jest aż tak stresująca. Pamiętajmy, że jeżeli dany zabieg wykonuje się po raz pierwszy, piąty czy dziesiąty, stres jest dużo więk- szy niż u doświadczonych lekarzy. Doświadczenie ważniejsze od pieniędzy Lek. dent. Maciej Michalak, prezes zarządu Be Active Dentist 5
  5. 5. a n k i e t a Małe doświadczenie zawodowe: to nie problem Czego nie boją się młodzi dentyści, rozpoczynając starania o uruchomienie własnej praktyki dentystycznej, a może raczej czego obawiają się najmniej? Tego, że nie znajdą odpowiedniego lokalu, aby swój wymarzony gabinet uruchomić (5,12/10).  Pewne jest także i to, że przecinając wstęgę w dniu uruchomienia własnego gabinetu, młody lekarz dentysta nie będzie miał obaw, czy aby jest wystarczająco przygotowany merytorycznie do wykonywanej profesji. Bariera w postaci braku doświadczenia zawodowego, nie ma dla ankietowanych większego znaczenia (5,02/10). Dla 60 proc. pytanych osób zagrożenie takie ma wręcz niezauważalny poziom (1, 2 lub 3 pkt. w skali ocen od 1 do 10). Studia: zero informacji o biznesie Studia nauczą, jak leczyć, nie nauczą jednak, jakim sprzętem w trakcie tego leczenia się posługiwać. Młodzi dentyści twierdzą, że wiedzy o sprzęcie i materiałach stomatologicznych nie nabyli w trakcie studiów medycznych. Zdaniem ankietowanych, w tej kwe- stii mentorami nie są wykładowcy (4,25/10). Niewiele lepiej radzą sobie z zagadnieniem osoby prowadzą- ce podczas studiów warsztaty na sprzęcie określonej firmy (5,23/10).  Okazuje się więc, że studia stomatolo- giczne nie tylko w niewielkim zakresie przygotowują do prowadzenia własnej praktyki, ale także nie zapewniają od- powiedniej wiedzy potrzebnej do zaku- pu sprzętu i materiałów. Cóż, nie taka jest rola uczelni medycznych. 6 W jakim stopniu uczelnia medyczna przygotowuje pod względem merytorycznym (pozamedycznym) do uruchomienia własnej praktyki dentystycznej? w ogóle w małym stopniu w średnim stopniu w wysokim stopniu
  6. 6. a n k i e t a Szkolenia: we własnym zakresie Jeżeli nie w szkole, to gdzie młodzi poznają zalety i wady produktów dostępnych na rynku? Wyniki ankiety dowodzą, że w trakcie szkoleń, ale tych organizowanych poza systemem uniwersyteckim. Taką formę technologicznej edukacji za szczególnie istotną uznało 51,2 proc. ankietowanych. Wydaje się więc, że świetlana przyszłość czeka producentów i dystrybutorów, którzy organizują praktyczne kursy z wykorzystaniem swojego sprzętu. Wiedza: targi ciągle na topie Niewątpliwie edukacyjną rolę dla młodych dentystów odgrywają także targi branżowe (6,98/10). Przyjść, zobaczyć, dotknąć, kupić – to model, który w stomatologii ma – i pewnie długie lata mieć będzie – mocne korzenie. Tylko co dziesiąty respondent (9,89 proc.) przyznał, że wiedza uzyskana w czasie wystaw stomatologicznych ma dla niego marginalne znaczenie. Istnieje potrzeba wprowadzenia systemowego rozwiązania, dzięki któremu studenci mogliby zdobyć wiedzę pozamedyczną, pomoc- ną w prowadzeniu własnej praktyki dentystycznej, obawiam się jednak, że jest ona nie do zrealizowania w zakresie kształcenia uniwersyteckiego. Oczywiste jest, że każdy uniwersytet medyczny skupia się na merytorycznej stronie edukacji studentów, gdyż jest ona najważniejsza. Obłożenie przedmiotami medycznymi jest faktycznie spore, tym bardziej teraz, kiedy zredukowano staż podyplomowy i wdrożono go jako piąty rok studiów. Natomiast należy pamiętać, że niemal każdy ze studentów, w perspektywie czasu, myśli o założeniu własnej praktyki sto- matologicznej. Wiedzę pozamedyczną, pomocną w prowadzeniu własnej praktyki dentystycznej, tak czy inaczej powinien uzyskać. Żadne szkolenie czy sympozjum, prowadzone poza systemem uniwersyteckim, nie zapewni nam wy- starczającej wiedzy w zakresie prowadzenia własnej praktyki stomatologicznej, ale znacznie nas do tego przybliży!  Najlepszym rozwiązaniem jest poznawanie środowiska gabinetu już podczas studiów. Studenci chętnie chodzą do gabinetów (do znajomych lekarzy) na tzw. wolontariat, zdobywając dzięki temu krok po kroku niezbędną wiedzę z zakresu prowadzenia własnego „biznesu”, a wraz z nią nowe umiejętności i nieocenione doświadczenie.  W jeszcze lepszej sytuacji są ci, których rodzice pracują również w zawodzie lekarza dentysty, mając własną praktykę. Pomoc przy prowadzeniu gabinetu ro- dziców jest dość popularna wśród studentów stomatologii, zresztą nie ma się czemu dziwić. Im więcej zobaczą, tym więcej potrafią. Czy istnieje pomysł na uzupełniające kształcenie? Co prawda firmy prześcigają się w reklamowaniu swoich produktów i usług. Należy być ostrożnym i z dozą dystansu podchodzić do tego, co mają nam do zaoferowania. Żaden z kontrahentów branży stomatologicznej nie podzieli się z klientem pełną wiedzą, a co najważniejsze – obiektywną oceną, gdyż marketingowo nie jest to dla nich korzystne. Jako Polskie Towarzystwo Studentów Stomatologii organizujemy warsztaty praktyczne, podczas któ- rych studenci pracują różnymi materiałami i na różnym sprzęcie, co daje im możliwość porównania, a w rezultacie podjęcia dobrej decyzji odnośnie zakupu. Człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach. Rozpoczęcie własnego „biznesu” nie jest proste. Trze- ba uwzględnić wiele aspektów, m.in. natury ekonomicznej i prawnej. Nie sposób przy tym nie popełnić żadnego błędu. Dlatego wszystkie szkolenia pozauczelnianie, wolontariat, pomoc w prowadzeniu ro- dzinnego biznesu z pewnością w przyszłości zaprocentują. Nauka biznesu poza systemem uniwersyteckim to erzac Lek. dent. Jakub Łada, szef PTSS 7 8
  7. 7. a n k i e t a Prasa drukowana: złamana hegemonia Z ankiety wynika jednocześnie zupełnie nowy trend. Młodzi dentyści wiedzy o produktach szuka- ją tak samo w prasie branżowej (5,63/10), jak i na portalach dedykowanych stomatologom (5,54/10). Jeszcze kilka lat temu takie wyniki byłyby szokujące, dziś internet staje się źródłem wiedzy tak samo wartościowej jak drukowane magazyny. Fachowe rady: z ust do ust Statystycznie, w uzyskaniu wiedzy o danym produkcie, w równym stopniu pomagają specjalistyczne fora i portale społecznościowe (6,07/10), jak i witryny internetowe producentów oraz dystrybutorów (6,20/10). Ważne jest więc, w jaki sposób moderowane są komentarze w sieci i jakie treści publikowane są na witrynach branżowych firm. Szczególnie że te drugie w negatywny sposób oceniło ponad 15 proc. ankietowanych. 9 10 W jaki sposób zdobywasz wiedzę o sprzęcie i materiałach stomatologicznych? uczelnia(wykłady) naukanasprzęciefirmypodczas studiów(warsztaty) portalebranżowe drukowanaprasabranżowa foraspecjalistyczne,portale społecznościowe stronyinternetowe producentówi dystrybutorów targistomatologiczne szkoleniai kursypozasystemem uniwersyteckim *waga problemu (od 1 do 10 pkt.) 7,15 6,98 6,20 6,07 5,63 5,54 5,23 4,25 Pieniądze: skarpeta na pierwszym planie Do uruchomienia gabinetu stomatologicznego potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Skąd je brać? Najbezpieczniejszym sposobem jest korzystanie z własnych zasobów pieniężnych wspartych mniej lub bardziej formalną pożyczką rodziny. W taki właśnie sposób wystartować chciałoby w zawodowe życie 25 proc. ankietowanych.  Zbliżony odsetek uważa, że sprawę finansowych niedoborów załatwi kredyt bankowy.  Dobry public relations mają środki unijne. Na nie stawiać chce 24,51 proc. pytanych osób. W tym przypadku jednak ich udziałem nie będą duże pieniądze, ale przede wszystkim duże rozczarowanie. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że uzyskanie pieniędzy unijnych na uruchomienie i rozwój własnego gabinetu jest iluzoryczne, a będzie jeszcze trudniej, gdyż w kilkuletniej perspektywie strumień unijnych euro zacznie wygasać.
  8. 8. a n k i e t a 7,24 7,78 7,95 7,99 8,30 8,44 8,59 8,81 Leasing: lepiej omijać Dużą determinacją muszą wykazać się firmy leasingowe, aby przełamać stereotyp, iż leasing opłaca się jedynie czynnym płatnikom VAT, a przecież branża medyczna do takich nie należy. W stronę leasingu spogląda zaledwie 13 proc. ankietowanych.  Mało kto zdaje sobie sprawę, że pomocną dłoń do zaczynających medyczny biznes wyciągają fundusze inwestycyjne, głównie te stawiające na nowe przedsięwzięcia. To dobry kierunek wsparcia, zważywszy że młody lekarz dentysta za częściową utratę samodzielności może scedować na „aniołów biznesu” nie tylko troskę o płynność finansową, ale także kwestie rachunkowości, zagadnienia prawne, aspekty logistyczne oraz wiele innych uciążliwości związanych z prowadzeniem praktyki dentystycznej. 11 12 Sprzedawca: przede wszystkim bezstronny doradca W ocenie lekarza dentysty, zakup sprzętu lub materiałów stomatologicznych nie jest prostą transakcją zaczynającą się wypłaceniem gotówki, a kończącą się jej przeliczeniem. „Promocja”, „u nas najtaniej”, „ostatni dzień wyprzedaży” – takie hasła z reguły nie przyniosą spodziewanego efektu, o ile nie zostaną poparte całym szeregiem działań zaczynających się na długo przed, a kończących się na długo po sprzedaży.  Znamienne, że w odpowiedziach na pytanie: Czego oczekujesz od firmy, od której zamierzasz kupić sprzęt lub materiały stomatologiczne? – ankietowani są niezwykle zdecydowani w osądach. To jedyna część ankiety, w której zagregowane odpowiedzi nie spadają poniżej poziomu 7 pkt., a to oznacza, że pytani zdeterminowani są w egzekwowaniu określonych relacji: kupujący – sprzedający.  Lekarz dentysta „na zakupach” zwraca uwagę przede wszystkim na możliwości uzyskania wszechstronnego wsparcia technicznego np.: w pokonywaniu problemów eksploatacyjnych, w optymalnym wykorzystaniu zakupionego produktu, w sukcesywnym uzupełnianiu zakupu o nowe rozwiązania. To właśnie zagadnienie uznane zostało za zasadnicze, uzyskując rekordowo wysoką pozycję (8,81/10). Niewiele mniejsze znaczenie dla ankietowanych mają standardy związane z instalacją (montażem) sprzętu po zakupie (8,59/10), ale pytani liczą także na kompleksowe szkolenia z obsługi zakupionego sprzętu (8,44/10) oraz na fachowe doradztwo przy wyborze najlepszego urządzenia (8,30/10). Warto wspomnieć, że chociaż możliwość negocjowania ceny (7,95/10) oraz łatwy dostęp do zewnętrznego finansowania transakcji (7,78/10) są dla kupujących mniej ważne niż wszechstronne wsparcie techniczne, to finansowy aspekt transakcji znajduje się w centrum uwagi ankietowanych. Do upustów cenowych przywiązują oni większe znaczenie niż do krótkiego czasu oczekiwania na dostawę lub do uproszczonej procedury finansowania inwestycji. 1,83 24,65 9,71 12,96 24,51 26,34 W jaki sposób zamierzasz sfinansować (lub sfinansowałaś/eś) uruchomienie gabinetu? (rodzaj finansowania w proc.) funduszeinwestycyjne powołaniespółki leasing środkiunijne środkiwłasne* kredyt *oszczędności, pożyczka od bliskich krótki czas oczekiwania na dostawę uproszczona procedura finansowania (kredyt, leasing) możliwość negocjacji ceny możliwość wypożyczenia sprzętu do testów (na okres próbny) fachowe doradztwo przy wyborze szkolenia z obsługi zakupionego sprzętu instalacja/montaż przy zakupie wsparcie techniczne Czego oczekujesz od firmy, od której zamierzasz kupić sprzęt lub materiały stomatologiczne? (waga od 0 do 10 pkt.)
  9. 9. a n k i e t a Wybór sprzętu: nie tylko cena Młodzi stomatolodzy dobrze wiedzą, że sukces biznesowy gwarantuje nie tylko ciężka praca, ale i dobre inwestycje. Analizując, na co ankietowani zwracają uwagę, wybierając sprzęt do gabinetu stomatologicznego, można postawić tezę, że mamy do czynienia z grupą świadomych konsumentów.  Dla największej liczby respondentów najistotniejszy podczas zakupu sprzętu jest koszt jego użytkowania, w tym serwisowania (8,10/10). Ponad 70 proc. ankietowanych przyznało tej odpowiedzi 8 lub więcej punktów. Warto podkreślić, że w całej ankiecie, nieliczne pytania uzyskały tak zdecydowane opinie. Jeżeli dodamy do tego fakt, iż wysoko ocenioną determinantą jest cena produktu (7/10), możemy śmiało stwierdzić, że dentyści są grupą mocno nastawioną na ocenę kosztów. Potwierdzeniem tego jest jeszcze inna statystyka – tylko niespełna 5,5 proc. ankietowanych odpowiedziało, że cena produktu ma dla nich marginalne znaczenie. Marka: bez piedestałów Z ankiety wiemy, że respondenci prawie na równi stawiają markę produktu (6,92/10) i opinie innych użytkowników, szczególnie te zamieszczane w internecie (6,90/10). Wydaje się jednocześnie, że niewskazanie marki jako czynnika determinującego zakup to informacja szczególnie ważna dla sprzedawców mniej znanych produktów. 13 14 Na co należy zwracać uwagę, wybierając sprzęt do gabinetu stomatologicznego? pochodzenieproduktu(kraj) przekazreklamowy opinierodzinyiznajomych warunkifinansowaniazakupu opinieużytkownikówzamieszczonewinternecie markaproducenta cena kosztużytkowania,wtymserwisowania *waga problemu (od 0 do 10 pkt.) 2,50 3,33 6,01 6,75 6,90 6,92 7,00 8,10
  10. 10. a n k i e t a Reklama: dźwignią handlu, ale specyficzną Najmniejszą wagę przy podejmowaniu decyzji biznesowych młodzi stomatolodzy przywiązują do przekazu reklamowego (3,33/10). Tylko jedna z ankietowanych osób przyznała maksymalną liczbę punktów w tej kategorii. Żółta kartka dla reklamodawców nie oznacza bynajmniej, że ankietowani ogłoszeń czytać nie chcą, ale że być może ich forma lub treść są mało przekonujące. Internet: na razie – tylko rozeznanie Jeżeli są zwycięzcy, to muszą być przegrani. W tej kwestii wydają się być nimi dilerzy, któ- rzy postawili na sprzedaż internetową – tylko 13 proc. respondentów chce robić zakupy tą drogą. Sklepy internetowe w tej chwili stoją na przegranej pozycji w rywalizacji ze sprzedażą bezpośrednią, ale warto obserwować ten trend, w przyszłości może on się zmienić. Można oczywiście postawić tezę, że aż 13 proc. ankie- towanych nie musi widzieć sprzętu i materia- łów, zanim je zamówi w internecie, jednak są to zapewne produkty „niskokosztowe”. Zakupy: wygrywa zasada face to face Z odpowiedzi na pytanie, w jaki spo- sób młodzi lekarze dentyści planują zakup sprzętu do gabinetu, zadowoleni będą przede wszystkim organizatorzy branżowych targów oraz dystrybutorzy aktywnie w nich uczestniczący. Prawie 40 proc. respondentów uznało wystawy za najodpowiedniejsze miejsce do wy- posażania w sprzęt i materiały swojej praktyki. Argumentów za tym, że najlep- szy w biznesie jest kontakt face to face, jest więcej.  Co piąty stomatolog (21,2 proc.) wybierze i kupi sprzęt w salonie sprzedaży, co czwarty – wybierze go przez internet, ale transakcje zrealizuje osobiście (26,5 proc). Dla producentów i dystrybutorów to wyraźny sygnał do troski o fachową obsługę w tzw. show room oraz rozwój sieci sprzedaży bezpo- średniej. Sumując odpowiedzi, okazuje się więc, że kontakt osobisty podczas stomatologicznych zakupów preferuje ponad 80 proc. młodych stomatologów. Gabinet: skarbonka bez dna Ile kosztuje zorganizowanie gabinetu den- tystycznego? Dużo, nawet bardzo dużo, jeśli zmierzyć konieczne nakłady liczbą pacjentów, którzy musieliby przybyć na leczenie z polecenia NFZ. Ich liczba oscylo- wałaby wówczas wokół kilkunastu tys. zł. Zwrot z zaangażowanego kapitału bez przyjmowania pacjentów tzw. komercyj- nych rozłożony byłby wówczas na co naj- mniej 10 lat.  Przyszli właściciele gabine- tów stomatologicznych wiedzą, że bez 300 tys. zł raczej trudno wystartować z własną praktyką – tak uważa 41 proc. ankieto- wanych. Jeszcze większy odsetek (ponad 42 proc.) uważa, że musi zaangażować w uruchomienie gabinetu od 300 do 600 tys. zł. Tak wysokie pieniądze nie zawsze uda się zebrać wśród bliższej i dalszej ro- dziny, stąd lekarze dentyści na starcie są potencjalnym partnerem biznesowym dla reprezentantów świata finansów. do 100 tys. zł 101-300 tys. zł 301-600 tys. zł 601-900 tys. zł ponad 900 tys. zł 15 16 Ile trzeba wydać na zorganizowanie pierwszego własnego gabinetu?
  11. 11. a n k i e t a Praca: nie tylko idea  Przez ile lat trzeba pracować, aby wyjść na zero przy niebagatelnych środkach zaangażowanych w uruchomienie praktyki stomatologicznej? Ci, którzy myślą o zysku rzędu 11-20 tys. zł miesięcznie – od dwóch do sześciu lat. Dla tych, którzy wskazują na 5-10 tys., czas ten wydłuża się dwukrotnie, aż do 12 lat.  Wyniki ankiety pokazują znaczne rozbieżności w kwestii oczekiwań finansowych za wykonaną pracę. Dla 40 proc. ankietowanych satysfakcjonująca byłaby miesięczna pensja w wysokości 11-20 tys. zł. Niewiele mniej liczna jest grupa młodych dentystów (36,2 proc.), którzy oczekują wynagrodzenia w wysokości 5-10 tys. zł miesięcznie.  Nie jest niespodzianką, że zdecydowanie większy odsetek osób (17 proc.) marzy o pensji ponad 20 tys. zł, niż tych, które zgodziłyby się pracować za mniej niż 5 tys. zł miesięcznie (4,7 proc.).  Są i tacy ankietowani, którzy uznali, że satysfakcjonowałoby ich ponad 60 tys. zł miesięcznie. W takim przypadku poziom wpływów musi być zdecydowanie wyższy (co najmniej dwukrotnie), a to oznacza z kolei, że każdego dnia do kasy właściciela gabinetu powinno trafić nie mniej niż 6 tys. zł. To dużo, biorąc pod uwagę średnie ceny obowiązujące w standardowych gabinetach stomatologicznych. Przyjąwszy, że każdy z pacjentów za 20-minutowe leczenie zostawi ok. 200 zł – takich pacjentów codziennie należałoby przyjąć 30. Taka zależność oznacza dziesięciogodzinną pracę każdego dnia bez chwili wytchnienia. Przychody: zbyt małe w stosunku do zysku W ankiecie zapytaliśmy również, jaki poziom miesięcznych przychodów (pieniędzy wpłaconych przez prywatnych pacjentów, leczonych poza kontraktem NFZ) umożliwiłby funkcjonowanie bez przeszkód właścicielowi gabinetu dentystycznego. Okazuje się, że najwięcej, bo 44,3 proc. respondentów uznało, iż potrzebny jest do tego poziom 11-20 tys. zł.  Warto zwrócić uwagę, że dentystów, którzy chcieliby mieć przychody ponad 20 tys. zł miesięcznie (21-40 tys. zł), jest więcej (26 proc.) niż tych, którzy usatysfakcjonowani byliby kwotą 5-10 tys. zł (20,5 proc.). Dla ok. 5 proc. młodych dentystów godziwe przychody to kwoty rzędu 41-60 tys. zł.  Wśród wszystkich ankietowanych znaleźli się również tacy, którzy byliby zadowoleni, gdyby każdego miesiąca prywatni pacjenci zostawiali w ich gabinecie do 5 tys. zł. Potrzebne są zatem dodatkowe wpływy usprawiedliwiające dość duże aspiracje, jeśli chodzi o poziom miesięcznego zysku. Dla 90 proc. rozpoczynających karierę lekarza dentysty, którzy twierdzą, że uruchomią własny gabinet, środków NFZ z pewnością nie wystarczy. 17 18 Przychody Zyski do 5 tys. zł 5-10 tys. zł 11-20 tys. zł 21-40 tys. zł 41-60 tys. zł ponad 60 tys. zł do 5 tys. zł 5-10 tys. zł 11-20 tys. zł 21-40 tys. zł 41-60 tys. zł ponad 60 tys. zł
  12. 12. * W części pytań problemowych każdej odpowiedzi ankietowani przyporządkowywali punkty: od 1 (czynnik, bariera lub aspekt najmniej istotny, marginalny) do 10 punktów (czynnik, bariera lub aspekt o znaczeniu podstawowym, decydującym). Czym wyższa średnia (np. 10/10 lub 9/10), tym zagadnienie wskazane w pytaniu ma dla ankietowanych większe znaczenie, a im jest ona niższa (np. 1/10 lub 2/10) – tym waga problemu w rozpatrywanej tematyce jest mniej istotna.   Wyniki ankiety dostępne są także na stronie www.infoDENT24.pl

×