****************************************************


                  EWANGELIA DOSKONAŁEGO ŻYCIA

                    ...
czterech innych świadków, ażeby każde słowo mogło być określone dla tych, którzy nie są zdolni przyjąć dobroci,
czystości ...
Poprzez wszystkie czasy istnieje wieczna myśl, a ta myśl jest Słowem, a Słowo to jest Czynem i tych troje jest
jednym w wi...
4.A kiedy go ujrzała, przestraszyła się jego słowami i zastanawiała się nad ich sensem, co mogłoby oznaczać to
pozdrowieni...
Rozdział 3
                              Narodziny i nadanie imienia Jana Chrzciciela
                                    ...
11.I wszyscy, którzy słuchali, dziwili się tym sprawom, o których im pasterze opowiadali. Maria zaś zachowała
wszystkie te...
12.A Bóg rozkazał im we śnie, ażeby nie wracali ponownie do Heroda, i oni poszli inną drogą do swej krainy. I
według swego...
9.I inne cuda czyniło to dziecko, i widziano, jak wyrastały kwiaty pod jego stopami, tam gdzie była gleba
nieurodzajna. Je...
4.Jan zaś miał odzienie z włosia wielbłądziego i pas podobnego rodzaju wokół bioder, a jego pokarmem były
owoce drzewa gro...
9.A Józef był synem Jakuba i Eliszewy, a Maria była córką Eliego (zwanego Joachimem) i Anny, którzy byli
dziećmi Dawida i ...
5.Następnego dnia Jan stał ponownie nad Jordanem z dwoma swoimi uczniami. A kiedy zobaczył
nadchodzącego Jezusa, rzekł: "W...
2.A gdy zabrakło wina, matka Jezusa rzekła do Niego: "Wina nie mają". Jezus jej odpowiedział: "Niewiasto, co
to obchodzi c...
4.A kilku przyprowadziło do Niego ślepego, aby wypróbować Jego moc i powiedzieli Mu: "Mistrzu, tu jest syn
Abrahama, który...
1.I stało się, kiedy Jezus zatrzymał się w pewnym mieście, że rzucił się Jezusowi do nóg pewien człowiek, który
był trędow...
9.I nikt nowego wina nie wlewa w stare bukłaki; gdyż młode wino rozerwie stare bukłaki i wyleje się, a bukłaki
ulegną znis...
matce, a synowa przeciwko swej teściowej. I domownicy mogą być jego własnymi wrogami. Gdyż
niesprawiedliwi nie mogą być ra...
5.A kiedykolwiek siedmiu zgromadzi się w Moim imieniu, tam Ja będę wśród nich; ba, nawet jeśli trzech czy
dwóch tyko będzi...
5.I zasmucił się Jezus, i rzekł: "Biada wam wy kamiennego serca, którzy nie słyszycie, jak koń ten żali się i
błaga o wspó...
9.I kiedy wszedł do środka przemówił: "Dlaczego płaczecie i smucicie się? Dziewczynka nie umarła, ona tylko
śpi". A oni sz...
2.Wtedy zrobił bicz ze sznurów z supłami i przepędził ich stamtąd, i rzekł: "Tę ziemię, którą stworzył mój
Ojciec i Matka ...
8.Nie wyobrażajcie sobie, że przyszedłem, aby zniszczyć prawo i proroków, nie przyszedłem aby burzyć, lecz
aby wypełnić. G...
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]
Upcoming SlideShare
Loading in …5
×

Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]

1,717 views

Published on

Published in: Spiritual
0 Comments
0 Likes
Statistics
Notes
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

No Downloads
Views
Total views
1,717
On SlideShare
0
From Embeds
0
Number of Embeds
1
Actions
Shares
0
Downloads
7
Comments
0
Likes
0
Embeds 0
No embeds

No notes for slide

Ewangelia ĺ»Ycia Doskonaĺ‚Ego Lub ĺšWiä™Tych 12[1]

  1. 1. **************************************************** EWANGELIA DOSKONAŁEGO ŻYCIA Lub ŚWIĘTYCH DWUNASTU *************************************************** ************************************************************* EWANGELIA ŻYCIA DOSKONAŁEGO Pierwotna i całkowita Ewangelia z aramejskiego pratekstu na jęz. angielski przetłumaczona i wydana przez: Rev. G.J. QUSELEY Niemieckie wydanie z przedmową i posłowiem oraz komentarzami przez: Rudolfa Mullera Przekład na jęz. polski: Ksiądz Henryk Zalewski Przełożono z aramejskiego na angielski w 1881r. Przełożono na polski i wydano po raz pierwszy w Warszawie w 1971r. Materiały do użytku wewnętrznego ************************************************************** WPROWADZENIE Przekład z pierwotnego pratekstu aramejskiego zawiera opisy wydarzeń z życia Jezusa pominięte w Ewangeliach kanonicznych, a także wypowiedzi Jezusa wyjaśniające i pogłębiające rzeczywisty sens Jego nauki. Pierwotny tekst "Ewangelii" jest całkowicie miarodajny, wolny od wszelkich przeróbek i fałszerstw, jakich dopuścili się tzw. "Korektorzy" po soborze w Nicei w 325r. Najbardziej istotne nauki chrześcijańskie podane przez autorów tekstu. Świętych Dwunastu Apostołów, to braterski stosunek Jezusa Chrystusa do zwierząt oraz wynikający stąd zakaz składania krwawych ofiar, jak i wielokrotnie podkreślana zasada ponownych wcieleń duszy na ziemi. Elementy te stanowią typową naukę Jezusa Chrystusa, jaką przekazał swoim uczniom Esseńskim. "Ewangelia Życia Doskonałego" rozjaśnia misterium chrześcijańskiej nauki i pozwala na właściwe sformułowanie Nauki Jezusa Chrystusa. Dzięki słowom tej oryginalnej Ewangelii możemy powrócić do Prawdy, którą zawsze reprezentował Mistrz Jezus Chrystus z Nazaretu. Możemy też zacząć żyć prawdziwie po chrześcijańsku i zgodnie z zasadami ustanowionymi jako porządek Królestwa Bożego na ziemi. Jeśli Kościół przyszłości wszystkie dzisiejsze pisma przeanalizuje, wyznaczy tej Ewangelii jej należne pierwsze miejsce jako źródłowej i całkowitej "Ewangelii Chrystusa". Inne teksty zostaną utrzymane jako potwierdzenie
  2. 2. czterech innych świadków, ażeby każde słowo mogło być określone dla tych, którzy nie są zdolni przyjąć dobroci, czystości i prawdy tej jedynej, oryginalnej Ewangelii. Prawda jest znakiem, a czyste serce pozna go. Najświeższym źródłem jest to, z którego nikt jeszcze nie pił. Świeżość taka wypływa właśnie z tekstu "Ewangelii", która ostała się przed ciosami teologicznych Korektorów i w sposób czysty i niepokalany przypomina Żywą Naukę Pana naszego Jezusa Chrystusa, tak jak została w swym oryginalnym brzmieniu spisana przez Jego czcigodnych uczniów zwanych Apostołami. W roku 382 n.e., za pontyfikatu papieża Damazego, został ustalony tekst kanoniczny ewangelii używany przez kościoły. Niestety oddaje on jedynie część nauki Jezusa Chrystusa. Starsze teksty namiętnie wtedy niszczono, gdyż nie były na rękę ówczesnym panującym. Jest to zrządzeniem Opatrzności, że oryginalny, pierwotny manuskrypt zdołał przetrwać, by świadczyć przeciw tym wszystkim, którzy pominęli część nauki Pana Jezusa. Bądźcie Światłością Świata AMEN MODLITWA PAŃSKA (Transliteracja z jęz. aramejskiego, którym mówił sam Pan- Jezus Chrystus) ABWUN D'BASZMAYA NYTKADOSZ SZMOKH TYTEE MALKUTAKH NEHŁEY CEWYANAH AYKANA D'BASZMAYA AF'BAARHA HAWLAN LAHMA D'SUNKANAN YAOMANA ŁASZBŁOKLAN HOWEYN ŁAHTAHEYN AYKANA DOF HNAN SZŁOHENLO HAYOBEYN ŁEYLA TAHLAN LE NESYUNA ELA PATZA MYN BIŚZA METUL DYLAHE MALKUTA' ŁAHAYLA ŁATESZBUHTA LO'LAM ALMIN AMEYN -------------------------------------------------- KH- głoska będąca mocnym, przydechowym Ch. BW- -"- brzmiąca pomiędzy B i W. Prawidłowej wymowy można nauczyć się z kasety z modlitwą "Ojcze Nasz" rozprowadzaną w celach szkoleniowych, do użytku wewnętrznego. Modlitwa ta jest potężną ceremonią duchowej praktyki. Oryginalne brzmienie dźwięku ma fundamentalne znaczenie. Słowa tej modlitwy są przede wszystkim śpiewane w sposób tradycyjny dla wspólnot sufickich typu esseńskiego. -------------------------------------------------- ALLAHA - w jęz. aramejskim znaczy Bóg, podobnie jak późniejsze arabskie AllaH (gdzie H jest nieme, czyli nie wymawiane), hebrajskie Elohim, a także Starokananejskie Ellat. W IMIENIU PRZENAJŚWIĘTSZEGO. AMEN Tu zaczyna się Ewangelia Doskonałego Życia Jezusa-Marii, Chrystusa, potomka Dawida z Józefa i Marii według ciała, a według ducha Syna Boga z Boskiej miłości i mądrości. Przedmowa
  3. 3. Poprzez wszystkie czasy istnieje wieczna myśl, a ta myśl jest Słowem, a Słowo to jest Czynem i tych troje jest jednym w wiecznym Prawie, a Prawo to jest u Boga i Bogiem jest to Prawo. Wszystkie rzeczy są tworzone przez Prawo, a bez Niego nic nie jest stworzone, co istnieje. W Słowie jest życie i materia, ogień i światło. Miłość i mądrość są jednym ku zbawieniu wszystkich. A światło świeci w ciemności, a ciemność go nie poznaje. Słowo jest życiodajnym ogniem i przez swoje świecenie staje się ogniem i światłem w każdej duszy przychodzącej na świat. Ja jestem na świecie, a świat jest we Mnie i świat o tym nie wie. Przychodzę do swego własnego domu, a moi przyjaciele nie przyjmują Mnie. Jednak wszystkim, którzy Mnie przyjmują i słuchają dana jest moc, aby stali się dziećmi Boga a również i tymi, którzy wierzą w Święte Imię, którzy nie są narodzeni z woli ciała i krwi, lecz z Boga. A Słowo ciałem się stało i mieszka między nami, a my widzieliśmy Jego Świętość pełną łaski. Oglądajcie dobroć i prawdę, i piękno Boga! Rozdział 1 Pochodzenie i poczęcie Jana Chrzciciela 1.Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan z rodu Abiasza imieniem Zachariasz i jego żona z córek Aarona imieniem Elżbieta. 2.Oboje byli nabożni przed Bogiem i postępowali nienagannie z wszystkimi przykazaniami i regułami Pana. I oni nie posiadali dzieci, gdyż Elżbieta była niepłodna, a oboje byli w podeszłym wieku. 3.I zdarzyło się, kiedy Zachariasz sprawował swój kapłański obowiązek przed Bogiem, w okresie według ustalonego zwyczaju kapłaństwa i na niego przypadła kolej złożenia ofiary z kadzidła, i Zachariasz wszedł do Świątyni Pana. A cała reszta ludu była na zewnątrz i modliła się w godzinie składania ofiary z kadzidła. 4.I ukazał mu się Anioł Pana, i stanął po prawej stronie przy ołtarzu ofiarnym. A kiedy Zachariasz go zobaczył, przeląkł się i ogarnęła go trwoga. Anioł zaś przemówił do niego: " Nie bój się Zachariaszu, bowiem twoja modlitwa została wysłuchana i twoja żona Elżbieta urodzi ci syna, i nadasz mu imię Jan. 5.I będziesz miał radość i zadowolenie, i wielu ucieszy się z jego narodzin. Gdyż on będzie wielkim przed Panem i nie będzie jadł mięsa, ani pił mocnych napojów i jeszcze w łonie matki zostanie wypełniony Duchem Świętym. 6.I on nawróci wiele dzieci Izraela ku Bogu, ich Panu. I on pójdzie przed nimi w duchu Eliasza, aby nawrócić serca ojców ku dzieciom, a niewierzących ku mądrości sprawiedliwych w celu przygotowania ludu, aby był gotowy na przyjście Pana". 7.I Zachariasz powiedział Aniołowi: "Jak mam to rozpoznać? Gdyż ja jestem stary, a moja żona w podeszłym wieku". Anioł odpowiedział i rzekł: "Ja jestem Gabrielem, który stoi przed Bogiem i jestem posłany po to, aby z tobą rozmawiać i zwiastować ci wesołą nowinę. 8.I popatrz, ty zaniemówisz i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, kiedy to się stanie; wtedy ma być twój język rozwiązany, abyś uwierzył moim słowom, jakie w swoim czasie się wypełnią". 9.A ludzie oczekiwali Zachariasza i dziwili się, że tak długo przebywał w świątyni. A kiedy wyszedł, nie mógł do nich przemówić i oni zorientowali się, że w świątyni miał widzenie, gdyż dawał im znaki i pozostał niemym. 10.I stało się, kiedy minął czas jego służby, że poszedł do swego domu. I po owych dniach jego żona Elżbieta zaszła w ciążę, i ukrywała się przez pięć miesięcy mówiąc: "Zatem Pan uczynił mi w tych dniach, kiedy uznał mnie za godną, ażeby zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi". Rozdział 2 Niepokalane poczęcie Jezusa Chrystusa 1.A w szóstym miesiącu Bóg posłał Anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy imieniem Maria, powierzonej temu, któremu było na imię Józef z domu Dawidowego. 2.Józef był sprawiedliwym i rozumnym duchem mężem, zdolnym w różnych pracach w drzewie i kamieniu. Maria zaś była delikatną duszą i tkała zasłony dla świątyni. A oboje byli czyści wobec Boga. I z nich obojga narodził się Jezus-Maria, zwany Chrystusem. 3.I Anioł przyszedł do niej, i powiedział: "Bądź pozdrowiona, Mario, znalazłaś łaskę, gdyż macierzyństwo Boga jest z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony owoc twego ciała".
  4. 4. 4.A kiedy go ujrzała, przestraszyła się jego słowami i zastanawiała się nad ich sensem, co mogłoby oznaczać to pozdrowienie. Anioł zaś odpowiedział i rzekł do niej: "Nie trwóż się Mario, znalazłaś łaskę u Boga. Posłuchaj, ty poczniesz w swoim ciele i urodzisz syna, który będzie nazywany wspaniałym i Synem Najwyższego. 5.I Pan da Mu tron Jego Ojca Dawida, i będzie wiecznie królem nad domem Jakuba, a Jego królestwu nie będzie końca". 6.Wtedy Maria powiedziała Aniołowi: "Jak to się stanie, skoro nie znam męża?" A anioł odpowiedział i rzekł do niej: "Duch Święty zstąpi na Józefa, twego powiernika, a moc Najwyższego cię osłoni, o Mario; dlatego też to co Święte, co się z ciebie narodzi, zostanie nazwane synem Boga, a Jego imię na ziemi będzie brzmiało Jezus- Maria; On bowiem ma uwolnić ludzi od ich grzechów, jeżeli stale będą okazywać skruchę i będą realizować posłuszeństwo prawu. 7.Dlatego i ty także nie masz jeść mięsa ani pić silnych napojów; gdyż dziecko to będzie poświęcone Bogu, począwszy od łona swej matki i ani mięsa, ani silnych napojów nie ma przyjmować, ani nożyce nie mają kiedykolwiek dotknąć Jego głowy. 8.I popatrz, Elżbieta, twoja ciotka jest także mimo swego wieku brzemienna z synem i jest w szóstym miesiącu, ona, która była zawsze niepłodną. Gdyż u Boga nie ma rzeczy niemożliwej". A Maria powiedziała: "Popatrz, ja jestem służebnicą Pana, niech się stanie według słowa twego". I odszedł od niej Anioł. 9.I tego samego dnia Anioł Gabriel ukazał się Józefowi we śnie i przemówił do niego: "Bądź pozdrowiony, Józefie, ty jesteś wybrany, gdyż ojcostwo Boga jest z tobą. Błogosławionyś ty między mężczyznami i błogosławiony owoc biódr twoich". 10.A Józef zastanowił się nad tymi słowami, był zakłopotany; ale Anioł Pana przemówił do niego: " Nie bój się Józefie, synu Dawida, znalazłeś bowiem łaskę u Boga i popatrz, ty spłodzisz syna, i masz mu nadać imię Jezus- Maria; gdyż On wybawi swój lud od jego grzechów". 11.To się stało, ażeby się wypełniło to, co Pan zapowiedział przez proroka, który mówi: "Popatrz, dziewica pocznie i stanie się brzemienna, i urodzi syna, i nada mu imię Emmanuel, co oznacza: Bóg w nas". 12.Kiedy Józef zbudził się ze snu, uczynił, jak mu Anioł rozkazał i poszedł do Marii, zaślubionej sobie żony i poczęła ona w swoim łonie Pana. 13.Maria zaś w owych dniach udała się spiesznie na pogórze do miasta Judei i przyszła do domu Zachariasza, i pozdrowiła Elżbietę. 14.I zdarzyło się, kiedy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Marii, że dziecko poruszyło się w jej ciele i Elżbieta wypełniona została Duchem Świętym, i rzekł donośnym głosem: "Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc twojego ciała. 15.I jak to się dzieje, że matka mego Pana przychodzi do mnie? Popatrz, kiedy usłyszałam głos twego pozdrowienia, podskoczyło z radości dziecko w moim ciele. I błogosławionaś ty, która uwierzyłaś. Gdyż wypełni się to, co ci Pan powiedział". 16.A Maria rzekła: "Moja dusza wielbi Wiekuistego, a duch mój raduje się Bogiem, moim Zbawicielem. Gdyż On uznał uniżoność swojej służebnicy; posłuchaj, odtąd będą mnie uwielbiać wszystkie pokolenia. 17.Gdyż ten, który jest potężny uczynił mi doniosłe rzeczy, a imię Jego jest święte. Jego miłosierdzie jest zawsze z tymi, którzy się Go boją. 18.Wykonywał władzę swoim ramieniem, rozproszył tych, którzy są zarozumiali w skłonnościach swoich serc. 19.Władców strącił z tronu, a poniżonych i słabych wywyższył. Głodnych obdarzył dobrami, a bogaczy odprawił z niczym. 20.On pomaga swemu słudze Izraelowi w miłosierdziu, jak mawiał do naszych ojców, do Abrahama i do jego nasienia po wieki". 21.I Maria pozostawał u niej przez trzy miesiące; potem ponownie powróciła do swego domu. 22.A oto słowa, które Józef powiedział i rzekł: "Błogosławionyś Ty, Boże naszych ojców i naszych matek w Izraelu; albowiem we właściwym czasie wysłuchałeś mnie, a w dniu zbawienia pomogłeś mi. 23.Albowiem Ty powiedziałeś: Ja chcę cię zachować i uczynić ciebie zbawcą ludu, aby odnowić oblicze świata, a opuszczone miejsca uwolnić z rąk oprawców. 24.Abyś mógł powiedzieć do uwięzionych: idźcie stąd i bądźcie wolni, a do tych, którzy przebywają w ciemności: ukażcie się w świetle. I oni mają paść się na ścieżkach radości i nigdy więcej nie mają polować ani zabijać stworzeń, które stworzyłem, aby się przede Mną radowały. 25.Nie mają więcej cierpieć głodu i pragnienia ani upał nie będzie im szkodził, ani zimno ich nie zniszczy. I na wszystkich Moich górach zbuduję drogę dla wędrowców, a Moje wyżyny mają być uświetnione. 26.Śpiewajcie wy Niebiosa i raduj się Ziemio, a wy pustynie rozbrzmiewajcie śpiewem! Gdyż Ty, o Boże jesteś przyjacielem w potrzebie swego ludu i pocieszasz tych, którzy cierpieli bezprawie".
  5. 5. Rozdział 3 Narodziny i nadanie imienia Jana Chrzciciela Pieśń Zachariasza 1.Kiedy dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania, urodziła syna. I jej sąsiedzi i krewni dowiedzieli się, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie i cieszyli się razem z nią. 2.I stało się, że przyszli ósmego dnia, aby dzieciątko obrzezać i nazwali chłopca według imienia jego ojca, Zachariaszem. Ale matka jego odpowiedziała i rzekła: "W żadnym wypadku, lecz on ma się nazywać Jan". A oni rzekli jej: "Przecież nie a nikogo w twojej rodzinie, kto by się tak nazywał". 3.I skinęli na ojca jego, jak on chciałby go nazwać. A on zażądał tabliczki i tak napisał: niechaj nazywa się Jan. I zdziwili się wszyscy, gdyż zaraz otworzyły się jego usta i uwolnił się jego język, i przemówił, i chwalił Boga. 4.I wielka trwoga ogarnęła wszystkich sąsiadów, i wszystkie te sprawy stały się głośne na całej przestrzeni pogórza Judei. A wszyscy, którzy to słyszeli, wzięli to sobie do serca i mówili: "Co sądzicie, co będzie z tego dziecka? Gdyż ręka Pana jest z nim". 5.I ojciec jego Zachariasz został wypełniony Duchem Świętym, prorokował i powiedział: "Bądź pochwalony o Boże, Panie Izraela; gdyż Ty nawiedziłeś Swój lud i go zbawiłeś. I zbudowałeś nam róg zbawienia w domu Twego sługi Dawida. Tak, jak przepowiadałeś po wszystkie czasy przez usta Twoich świętych proroków. 6.Abyśmy byli uratowani od naszych wrogów i z rąk wszystkich, którzy nas nienawidzą. I abyś okazał naszym ojcom miłosierdzie, i pamiętał o Swoim świętym przymierzu. 7.I na przysięgę, którą złożyłeś naszemu ojcu Abrahamowi, aby nam dać to, że my, wybawieni z rąk naszych wrogów Tobie będziemy służyli bez trwogi w świętości i sprawiedliwości po wszystkie dni naszego życia. 8.A ty, dzieciątko, będziesz nazywał się prorokiem Najwyższego, gdyż ty pójdziesz przed Panem, ażeby przygotować Jego drogę i dasz rozpoznanie zbawienia swemu ludowi przez odpuszczenie ich grzechów. 9.Dzięki wzniosłemu miłosierdziu naszego Boga, dzięki któremu odwiedził nas wschód słońca z wysokości, ażeby objawiło się tym, którzy znajdują się w ciemności i w cieniu śmierci i ażeby nasze nogi skierowało na drogę pokoju". 10.A dziecię rozwijało się i wzmacniało w duchu, a jego posłannictwo pozostało w ukryciu aż do momentu, kiedy miał wystąpić przed ludem Izraela. Rozdział 4 Narodziny Jezusa Chrystusa 1.A narodziny Jezusa Chrystusa odbyły się w następujący sposób: działo się to w czasie, kiedy cesarz August wydał rozkaz, aby dokonano szacunkowego spisu całego świata. I każdy w Syrii szedł w celu poddania się spisowi, każdy w swoim miejscu urodzenia, a był to środek zimy. 2.Przygotował się też Józef z Galilei, z miasta Nazaret do drogi i poszedł do krainy Judei, do miasta Dawida, które nazywa się Betlejem (dlatego, że pochodził on z domu i z rodu Dawida), aby poddać się spisowi z Marią, zaślubioną sobie żoną, która była brzemienną. 3.A kiedy tam byli, nadszedł czas, że miała rodzić. I porodziła swego syna w grocie skalistej, i owinęła go w pieluszki, i położyła go do żłobu, gdyż nie mieli żadnego innego pomieszczenia w schronisku. I popatrz, grota była wypełniona światłem, i lśniło ono jak słońce w swej wspaniałości. 4.A w grocie był wół, koń, osioł i owca, a pod żłobem leżała kotka ze swymi młodymi; i były też gołębie, a każde zwierzę miało swego towarzysza męskiego lub żeńskiego. 5.I stało się tak, że został On narodzony pośród zwierząt, aby uwolnić je od ich cierpień dzięki uwolnieniu ludzi z ich niewiedzy i egoizmu, przez objawienie Synów i Córek Boga. 6.I w tej samej okolicy byli pasterze na polu i pilnowali w nocy swoją trzodę, i popatrz, Anioł Pana przystąpił do nich, a blask Najwyższego oświecił ich, a oni się bardzo bali. 7.A On przemówił do nich: "Nie bójcie się, popatrzcie, ja zwiastuję wam wielką radość, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż narodził się wam dzisiaj w mieście Dawida Zbawiciel, którym jest Chrystus, Pan. A to miejcie jako znak: Znajdziecie dziecko owinięte w pieluszki i leżące w żłobie". 8.A wraz z Aniołami było mnóstwo niebieskiego wojska, które chwaliło Boga i mówiło: "Chwała niechaj będzie Bogu na wysokościach i pokój na ziemi dla wszystkich, którzy są dobrej woli". 9.A kiedy Aniołowie odeszli od nich ku niebu, pasterze między sobą mówili: "Pójdźmy więc do Betlejem i zobaczmy co tam się zdarzyło, co nam Pan oznajmił". 10.I przybyli tam śpiesznie, i znaleźli oboje, Marię i Józefa w grocie oraz dzieciątko leżące w żłobie. Ponieważ oni to widzieli, rozgłosili słowa, które im o tym dzieciątku powiedziano.
  6. 6. 11.I wszyscy, którzy słuchali, dziwili się tym sprawom, o których im pasterze opowiadali. Maria zaś zachowała wszystkie te słowa i przechowała je w swoim sercu. A pasterze powrócili i chwalili, i uwielbiali Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli. 12.A kiedy minęło osiem dni i dziecko zostało obrzezane, wtedy nadano mu imię Jezus-Maria, które było dane przez Anioła, zanim dziecko zostało poczęte w łonie matki. A ponieważ dni jej oczyszczenia według prawa dokonały się, przynieśli oni dziecko do Jerozolimy, aby je przedstawić Panu. (Jak bowiem napisano w prawie Pana: wszystko co męskie i pierworodne ma być poświęcone Panu). 13.I popatrz, był w Jerozolimie człowiek imieniem Symeon, był on sprawiedliwy i bogobojny i oczekiwał pocieszenia Izraela, a Duch Święty był w nim. I Duch Święty obiecał mu, że nie umrze zanim nie zobaczy Chrystusa Pana. 14.I przyszedł on do świątyni z inspiracji ducha. A kiedy rodzice dziecka przynieśli Jezusa do świątyni, ażeby uczynić dla niego to, co leżało w zwyczaju według prawa, ujrzał on to dziecko, jak gdyby było słupem światła. Wtedy wziął je na swoje ręce, chwalił Boga i powiedział: 15."Panie, teraz pozwolisz odejść swemu słudze w pokoju, jako rzekłeś zgodnie z Twoją obietnicą. Gdyż oczy moje ujrzały Zbawiciela, któremu dałeś światło dla wszystkich narodów, aby oświecić pogan i ku chwale Twego ludu, Izraela". A rodzice Jezusa dziwili się temu wszystkiemu, co o Nim mówiono. 16.I Symeon pobłogosławił ich, i rzekł do Marii, Jego matki: "Popatrz, Ten pojawił się ku upadkowi i zmartwychwstaniu wielu w Izraelu, i jako znak, któremu będzie się zaprzeczać. (I doprawdy także miecz przejdzie przez twoją duszę), ażeby myśli wielu serc zostały objawione". 17.I była prorokini imieniem Anna, córka Fanuela, z rodu Asera, która była w podeszłym wieku i nigdy nie opuszczała świątyni, lecz służyła Bogu postami i modlitwami we dnie i w nocy. 18.Ona dołączyła się do nich w tej samej godzinie i chwaliła Pana i mówiła o Nim do wszystkich, którzy wtedy oczekiwali na zbawienie w Jerozolimie. A ponieważ wszystko wypełnili według prawa Pana, ponownie wrócili do Galilei, do swego zamieszkania, do Nazaretu. Rozdział 5 Hołd Mędrców ze Wschodu 1.Kiedy Jezus narodził się w Betlejem, w krainie Judei za panowania króla Heroda, popatrz, wtedy przybyło kilku mędrców ze Wschodu do Jerozolimy, oczyścili się i nie spożywali mięsa, ani trunków, aby znaleźć Chrystusa, którego szukali. I oni pytali: "Gdzie jest nowonarodzony król Żydów? Na wschodzie widzieliśmy jego gwiazdę i przyszliśmy, aby oddać mu pokłon". 2.Kiedy król Herod to usłyszał, przestraszył się, a z nim cała Jerozolima. I rozkazał wszystkim arcykapłanom i uczonym w piśmie zgromadzić się wśród ludu i badał ich gdzie miał się narodzić Chrystus. 3.A oni powiedzieli mu: "W Betlejem, w krainie Judei, gdzie tak napisano w przepowiedniach: a ty, Betlejem, w krainie Judei, w żadnym razie nie jesteś najmniejsze spośród księstw, gdyż z ciebie ma przyjść władca, który ma rządzić Moim ludem Izraela". 4.Wówczas Herod wezwał potajemnie mędrców i wywiadywał się pilnie od nich, kiedy ukazała się gwiazda, i skierował ich do Betlejem, i powiedział: "Idźcie tam i wypytajcie się pilnie o dziecko, a kiedy je znajdziecie, to powiedzcie mi, ażebym i ja mógł także pójść i złożyć mu pokłon". 5.Po wysłuchaniu króla, poszli oni tam: i popatrz, gwiazda, którą widzieli na Wschodzie i Anioł gwiazdy prowadził ich, aż dotarł i stanął nad miejscem, gdzie było dzieciątko, a gwiazda rozbłysła, jak gdyby to było sześć promieni. 6.I kiedy tak szli swoją drogą ze swymi wielbłądami i osłami, które były objuczone darami i kierowani przez gwiazdę na niebie w poszukiwaniu dziecięcia, po prostu zapomnieli o swoich zmęczonych zwierzętach jucznych, które dźwigały skarby w upale i cierpiały pragnienie, i ze zmęczenia padały. I gwiazda zniknęła z ich pola widzenia. 7.Daremnie stali i spoglądali w niebo i z troską przyglądali się sobie wzajemnie. Wtem przypomnieli sobie o swoich zwierzętach, wielbłądach i osłach i pośpiesznie uwolnili je od ciężaru, aby mogły odpocząć na postoju. 8.A w pobliżu Betlejem przy drodze była studnia. I kiedy się nachylili, aby zaczerpnąć wody dla swych zwierząt, ukazał się im w lustrze wody obraz gwiazdy, której ślad zgubili. 9.A kiedy ją zobaczyli, niezmiernie się uradowali. 10.I chwalili Boga, który okazał im miłosierdzie, podobnie jak oni okazali litość swym spragnionym zwierzętom. 11.A kiedy weszli do domu, znaleźli dzieciątko z Marią, Jego matką i pokłonili Mu się, potem wyciągnęli swoje skarby i podarowali Mu złoto, kadzidło i mirrę.
  7. 7. 12.A Bóg rozkazał im we śnie, ażeby nie wracali ponownie do Heroda, i oni poszli inną drogą do swej krainy. I według swego zwyczaju zapalili ogień, i w tym ogniu uwielbiali Boga. 13.Kiedy oni odeszli, ukazał się Józefowi we śnie Anioł Pana i powiedział: "Wstań i weź dzieciątko i Jego matkę, i uciekaj do Egiptu, i pozostań tam tak długo, aż ci powiem co masz czynić dalej; Herod bowiem szuka dzieciątka aby je zgładzić". 14.I kiedy wstał, wziął dzieciątko i Jego matkę w czasie nocy i uciekł do Egiptu, i pozostał tam około 7 lat, aż do momentu śmierci Heroda, aby wypełniło się to, co Pan przepowiedział przez proroka mówiąc: "Z Egiptu powołałem swego Syna". 15.I również Elżbieta, kiedy to usłyszała, wzięła swe dziecię i udała się z nim w góry, i tam je ukryła. A Herod posłał swych ludzi do świątyni do Zachariasza, a oni zapytali go: "Gdzie jest twoje dziecko?" A on odpowiedział: "Jestem sługą Boga i stale przebywam w świątyni. Nie wiem, gdzie ono jest". 16.I Herod ponownie posłał do niego ludzi, i rzekł: "Powiedz mi szczerze gdzie jest twój syn; czy nie wiesz bowiem, że twoje życie jest w moim ręku?" A Zachariasz odpowiedział i rzekł: "Bóg jest świadkiem, że jeżeli przelejesz moją krew, Bóg przyjmie mego ducha; gdyż przelejesz krew niewinnego". 17.I zabili Zachariasza w świątyni między Najświętszym a ołtarzem, a lud otrzymał o tym wiadomość przez głos, który obwieścił: "Zachariasz został zabity, a krew jego nie zostanie wcześniej zmyta, zanim nie pojawi się mściciel". Następnie kapłani rzucili los i los padł na Symeona, który zajął jego miejsce. 18.Kiedy Herod zorientował się, że mędrcy go zwiedli, rozgniewał się bardzo i posłał swoich ludzi, i kazał pozabijać wszystkie dzieci do dwu lat w Betlejem i okolicy, według czasu, o którym dowiedział się z całą dokładnością od mędrców. 19.Tak więc wypełniło się to, co powiedziano przez proroka Jeremiasza: "W Rama słyszano lament, wiele skarg, płacz, narzekania i wielki smutek. Rachel opłakiwała swoje dzieci i nie dała się pocieszyć po ich stracie". 20.Kiedy Herod umarł, wtedy ukazał się Anioł Pana Józefowi we śnie w Egipcie i rzekł: "Wstań, weź swe dzieciątko i Jego matkę i idź do krainy Izrael: gdyż zmarli ci, którzy nastawali na życie dzieciątka". 21.I on wstał, wziął dzieciątko i Jego matkę, i poszedł do krainy Izrael. I zamieszkali w mieście o nazwie Nazaret. I On został nazwany Nazareńczykiem. Rozdział 6 Dzieciństwo i młodość Jezusa 1.Jego rodzice każdego roku chodzili do Jerozolimy na święto wielkanocne (Pascha) i świętowali tę uroczystość na wzór swych braci, którzy unikali przelewu krwi zwierząt i powstrzymywali się od jedzenia mięsa i picia trunków. A kiedy Jezus ukończył 12 lat, poszli do Jerozolimy na to święto, jak to było w zwyczaju. 2.A kiedy skończyły się te dni i znowu wracali do domu, a dziecko Jezus pozostało w Jerozolimie, a Jego rodzice o tym nie wiedzieli. Oni sądzili, że był wśród krewnych i towarzyszy i uszedłszy dzień drogi, szukali Go wśród przyjaciół i znajomych. A kiedy Go nie znaleźli, poszli z powrotem do Jerozolimy i tam Go szukali. 3.I stało się, że po trzech dniach znaleźli Go siedzącego w świątyni wśród uczonych w piśmie, przysłuchującego się im i zadawającego pytania. A wszyscy, którzy Mu się przysłuchiwali, podziwiali Jego rozum i Jego odpowiedzi. 4.A kiedy Go zobaczyli, przestraszyli się. A Jego matka rzekła do niego: "Synu mój, dlaczegoś to nam uczynił? Popatrz, twój ojciec i ja szukaliśmy ciebie z bólem". A on rzekł do nich "Jak to się dzieje, że wy mnie szukaliście? Czy nie wiecie, że ja muszę być w domu, który jest domem mego Ojca? A oni nie zrozumieli jego wypowiedzi, którą do nich skierował. Lecz matka Jego zachowała wszystkie te słowa w swoim sercu. 5.A pewien prorok, który Go widział, rzekł do niego: "Popatrz, miłość i mądrość Boga są w Tobie jednym, dlatego w przyszłości masz nosić imię Jezus-Maria, gdyż Bóg zbawi przez Chrystusa ludzkość, która zaprawdę jest dzisiaj gorzkim morzem; jednak ta gorycz ma się przemienić w słodycz; ale temu rodzajowi jeszcze nie ukaże się oblubienica, lecz dopiero w epoce, która nadejdzie". 6.I poszedł z nimi, i przybył do Nazaretu, i był im posłuszny. I robił koła i jarzma, a także stoły z wielką zręcznością. I Jezus rozwijał się, i także przybierał na łasce u Boga i ludzi. 7.I pewnego dnia, chłopiec - Jezus przybył do pewnego miejsca, gdzie były zastawione sidła na ptaki, a obok stało kilku chłopców. A Jezus rzekł do nich: "Kto te sidła zastawił na niewinne stworzenia Boga? Popatrzcie, w sidła powinni oni być złapani, jak te ptaszki". I ujrzał on 12 wróbli, które były jak martwe. 8.I wyciągnął swoje ręce ponad nim, i rzekł do nich: "Odlećcie i jak długo będziecie żyły, pamiętajcie o Mnie". I one się podniosły i pofrunęły z głośną wrzawą. A Żydzi, którzy to widzieli, byli bardzo zdumieni i opowiedzieli to kapłanom.
  8. 8. 9.I inne cuda czyniło to dziecko, i widziano, jak wyrastały kwiaty pod jego stopami, tam gdzie była gleba nieurodzajna. Jego towarzysze przyglądali się Jemu w zdumieniu. 10.A kiedy Jezus ukończył 18 lat ożenił się z Miriam, dziewicą z rodu Judy i żył z nią przez 7 lat, aż do jej śmierci, gdyż Bóg ją zabrał do siebie, aby Jezus był wolny do wyższych spraw, które miał dokonać i cierpieć za wszystkich synów i córki rodzaju ludzkiego. 11.I Jezus, kiedy ukończył studium prawa, ponownie udał się do Egiptu, aby pogłębić mądrość Egipcjan, podobnie jak to uczynił Mojżesz. I udał się On na pustelnię, gdzie modlił się i pościł, i otrzymał moc Boskiego Imienia, dzięki której czynił wiele cudów. 12.I przez 7 lat rozmawiał On z Bogiem twarzą w twarz, i wyuczył się mowy zwierząt i ptaków, i sił leczniczych drzew, ziół i kwiatów, i ukrytych sił kamieni szlachetnych, i nauczył się ruchów Słońca i Księżyca, i gwiazd, i mocy znaków pisarskich, misterii koła, mierzenia kątów i przemiany rzeczy i form, liczb i znaków. Stamtąd powrócił do Nazaretu, gdzie odwiedził swoich rodziców i sam tam nauczał, również w Jerozolimie, jako uznany rabbi, nauczał nawet w świątyni i nikt Mu w tym nie przeszkadzał. 13.I po pewnym czasie udał się do Asyrii i Indii, i do Persji, i do krainy Chaldejczyków. Uczęszczał do ich świątyń i przez wiele lat rozmawiał z kapłanami i mędrcami, i czynił wiele cudownych dzieł, i leczył chorych podczas swej wędrówki przez te krainy. 14.I zwierzęta żyjące na polach miały dla Niego szacunek, a ptaki się go nie bały; gdyż On ich nigdy nie straszył, ba, nawet dzikie zwierzęta pustyni odczuwały w nim moc Boga i służyły Mu dobrowolnie, przenosząc Go z miejsca na miejsce. 15.Gdyż Duch podobnej Bogu ludzkości wypełniał Go i w ten sposób wypełniał wszystkie sprawy wokół Niego i porządkował Mu wszystko, a zatem wypełniły się słowa proroka: "Lew ma leżeć obok cielęcia, lampart obok koźlęcia, a wilk obok owieczki, niedźwiedź obok osła, sowa obok gołębia. A dziecko ma je prowadzić. 16.I nikt nie ma ranić lub zabijać na mojej świętej górze; świat bowiem ma być wypełniony rozpoznaniem tego Jedynego Świętego, podobnie jak wody pokrywają łożyska morza. I w tych dniach pragnę zawrzeć związek ze zwierzętami ziemi i ptakami powietrza, z rybami morza i ze wszystkimi stworzeniami ziemi. I złamię łuk, a także i miecz, i wszystkie narzędzia wojny chcę usunąć z ziemi, i one mają być odłożone dla zapewnienia bezpieczeństwa, aby wszyscy żyli bez obawy. 17.A ja chcę tobie przyrzec siebie na zawsze w prawości i w pokoju, i w dobroci serca, a ty masz rozpoznać swego Boga, a świat ma rodzić ziarno i wino, i olej, a Ja powiem tym, którzy nie są moim ludem: Wy będziecie moim ludem, a oni będą do mnie mówili: "Ty będziesz naszym Bogiem". 18.A pewnego dnia szedł górską ścieżką w pobliżu pustyni i spotkał tam lwa, którego tłum ludzi maltretował kamieniami i dzidami do rzucania, aby go zabić. 19.A Jezus zabronił im znęcania się i rzekł: "Dlaczego wy prześladujecie stworzenia Boga, które są szlachetniejsze aniżeli wy? Przez okrucieństwo ludzi wielu pokoleń, zwierzęta przemieniły się we wrogów człowieka, człowieka, który powinien być ich przyjacielem. 20.Tak jak moc Boga przejawia się w nich, tak też przejawia się Jego długa cierpliwość i Jego współczucie. Zaprzestańcie prześladowania tego stworzenia, które wam nie chce zadawać cierpienia. Czyż nie widzicie bowiem, jak ono przed wami ucieka i jest przerażone waszą wściekłością?" 21.I lew przyszedł, i położył się u stóp Jezusa, i zaświadczył Mu o swoim przywiązaniu, a lud był pełen zdumienia i mówił: "Popatrzcie, ten człowiek kocha wszystkie stworzenia i posiada moc nawet nad zwierzętami pustyni, a one są Mu posłuszne". Rozdział 7 Jan - nawołuje do pokuty 1.W 15 roku panowania cesarza Tyberiusza, kiedy namiestnikiem w Judei był Poncjusz Piłat, a Herod tetrarchą Galilei, Kajfasz arcykapłanem i Annasz przewodniczącym sanhedrynu, wyszedł rozkaz od Boga do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. 2.Jan przybywał do wszystkich okolic wokół Jordanu i nawoływał do Chrztu pokuty dla odpuszczenia grzechów. Jak napisano w księdze wypowiedzi Izajasza - proroka, który w niej mówi: "Popatrz, Ja posyłam tobie mego Anioła, który przygotuje tobie twoją drogę. Jest to głos kaznodziei na puszczy. Przygotujcie drogę Pana i prostujcie ścieżki Pomazańca. 3.Wszystkie doliny mają być wypełnione, a wszystkie góry i pagórki mają być zniesione, a co jest krzywe, ma być wyprostowane, a co nierówne ma stać się gładką drogą. I wszelkie ciało ujrzy zbawienie Boga".
  9. 9. 4.Jan zaś miał odzienie z włosia wielbłądziego i pas podobnego rodzaju wokół bioder, a jego pokarmem były owoce drzewa grochowego i miód leśny. I szedł on do Jordanu, i przez całą krainę Judei, i obchodził krainę wokół Jordanu, i wszyscy przyjmowali od niego chrzest w Jordanie i wyznawali swoje grzechy. 5.Wtedy przemawiał do ludu, który wyszedł aby przyjąć od niego chrzest: "O wy plemię nieposłuszne, kto wam wskazał, abyście uciekali przed przyszłym gniewem? Postarajcie się czynić prawe owoce pokuty i nie usiłujcie mówić: My mamy Abrahama za ojca. 6.Albowiem powiadam wam: Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi. Siekiera jest już przyłożona do korzeni drzew, a drzewo, które nie przynosi dobrych owoców, będzie ścięte i wrzucone w ogień". 7.A bogaci pytali go i mówili: "Co wobec tego mamy czynić?" On odpowiadając rzekł im: "Kto ma dwie szaty, niechaj da temu, który nie ma żadnej, a kto ma pożywienie, niechaj uczyni podobnie". 8.Ale przychodzili też i celnicy, aby dać się ochrzcić i pytali go: "Mistrzu, co mamy czynić?" A on odpowiedział im: "Nie żądajcie więcej, co postanowiono i bądźcie wyrozumiali według swoich sił". 9.I pytali go żołnierze: "Co mamy czynić?" A on rzekł do nich: "Nie czyńcie nikomu gwałtu ani nieprawości i zadowalajcie się swoim żołdem". 10.I przemawiał do wszystkich, i powiedział im: "Wystrzegajcie się przelewania krwi i zabijania wszelkiego stworzenia i strzeżcie się przed wszelką okrutnością i nieprawością. Czyż sądzicie, że krew ptaków i zwierząt może zmyć wasze grzechy? Ja powiadam wam: Nie. Mówcie prawdę! Bądźcie sprawiedliwi, bądźcie miłosierni wobec waszych bliźnich i wszelkich stworzeń, które żyją i bądźcie pokorni, wobec waszego Boga". 11.Gdy lud trwał w oczekiwaniu i wszyscy w swych sercach zastanawiali się nad tym, czyżby Jan może był Chrystusem, odpowiedział im Jan i rzekł: "Ja chrzczę was wodą; przyjdzie jednak po mnie mocniejszy, któremu nie jestem godzien zawiązać rzemyków u sandałów Jego. 12.Ten was chrzcić będzie wodą i ogniem. W ręku Jego jest przyrząd, przy pomocy którego wymiecie swoje klepisko i pszenicę zgromadzi w stodołach swoich, a plewy spali w nie dającym się ugasić ogniu". Wiele też innych napomnień dał ludowi w swoim kazaniu. Rozdział 8 Chrzest Jezusa Marii, Chrystusa 1.A działo się to w połowie lata, a był to 10-ty miesiąc. W tym czasie przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, aby dać się ochrzcić przez niego. Ale Jan powstrzymał Go od tego i rzekł: "Ja potrzebuję, abym ja był przez Ciebie ochrzczony, a Ty przychodzisz do mnie? Jezus zaś odpowiedział i rzekł do niego: "Niechaj teraz tak się stanie; godzi się nam bowiem wypełnić wszelką sprawiedliwość". Wtedy przyznał Mu rację. 2.A kiedy Jezus został ochrzczony, wyszedł z wody i otworzyło się nad Nim niebo, i jaśniejący obłok stanął na Nim, i z tego obłoku przenikało 12 promieni światła, i na podobieństwo gołębicy zstąpił na Niego Duch Święty, i jaśniał nad Nim. A głos z nieba mówił: To jest Mój Syn umiłowany, którego sobie upodobałem. I tego dnia Go zrodziłem". 3.I Jan świadczył o nim mówiąc: "Ten to był, o którym mówiłem, że przyjdzie po mnie, który był przede mną; gdyż On był wcześniej aniżeli ja. I z Jego obfitości wzięliśmy łaskę za łaską. Gdyż prawo zostało częściowo dane przez Mojżesza, a łaska i prawda zaś stała się w obfitości przez Jezusa Chrystusa. Nikt Boga nigdy nie wiedział. W jednorodnym Synu, który pochodzi z łona Wiekuistego, jest objawiony Bóg". 4.I oto jest świadectwo Jana, kiedy Żydzi posłali z Jerozolimy kapłanów i lewitów, aby go zapytali: "Kim ty jesteś?" A on nie zaprzeczył i wyznał: "Ja nie jestem Chrystusem". 5.I zapytali go: "Kimże więc? Czy ty jesteś Eliaszem?" On rzekł: "Nie jestem nim.". Czy ty jesteś prorokiem, o którym mówił Mojżesz?" A on odpowiedział: "Nie". Wtedy powiedzieli do niego: "Kim więc jesteś? Abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas posłali. Co powiesz o sobie samym?" A on rzekł: "Ja jestem głosem kaznodziei na pustyni. Prostujcie drogę Pana, jak powiedział prorok Izajasz". 6.A ci byli posłani, którzy pochodzili od faryzeuszów i pytali go, i mówili do niego: "Dlaczego wobec tego ty chrzcisz, skoro nie jesteś Chrystusem ani Eliaszem, ani prorokiem, o którym mówił Mojżesz?" 7.Jan odpowiedział im mówiąc: "Ja chrzczę wodą, ale jest wśród was ten, którego wy nie znacie. On będzie chrzcił wodą i ogniem. To jest ten, który przykładzie po mnie, a jednak był przede mną, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyków u sandałów Jego". 8.Działo się to w Bethabarze z drugiej strony Jordanu, gdzie chrzcił Jan. Jezus miał w tym czasie 30 lat, według ciała syn Józefa i Marii, ale w duchu jest Chrystusem, synem Boga, wiecznego Ojca i wiecznej Matki, jak Duch Świątobliwości oznajmił z mocą.
  10. 10. 9.A Józef był synem Jakuba i Eliszewy, a Maria była córką Eliego (zwanego Joachimem) i Anny, którzy byli dziećmi Dawida i Batrzeby z Judy i Szeli, z Jakuba i Szei, Izaaka i Rebeki, Abrahama i Sarah, Setha i Maady, Adama i Ewy, którzy byli dziećmi Boga. Rozdział 9 Cztery kuszenia 1.Wtedy duch zaprowadził Jezusa na pustynię i tam był kuszony przez diabła, a dzikie zwierzęta pustyni były wokół Niego i Mu służyły. A ponieważ pościł 40 dni i nocy, odczuł głód. 2.I przystąpił do Niego kusiciel, i rzekł: "Jeżeli jesteś Synem Boga, to powiedz, aby kamienie te stały się chlebem; napisano bowiem, że dam wam najlepszej pszenicy i miodu, i wodę ze skał". 3.Ale On odpowiedział i rzekł do niego: "Napisano: człowiek nie tylko chlebem żyje, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Boga". 4.Potem diabeł pokazał Mu niewiastę o dużej piękności i powabie, i delikatnego ducha, a przy tym wielkiego rozumu i rzekł Mu: "Weź ją, jeżeli chcesz, gdyż ona Ciebie pragnie, a Ty masz skosztować miłości i szczęścia przez całe Twoje życie i oglądać dzieci Twoich dzieci. Czyż nie napisano, że nie jest dobrze, aby człowiek był sam?" 5.A Jezusa-Maria rzekł: "Idź precz! Gdyż napisano: Nie daj się zwieść pięknością kobiety; gdyż wszelkie ciało jest jak trawa i jak kwiaty na polu; trawa usycha, a kwiaty więdną, a Słowo Boga trwa wiecznie. Moim zadaniem jest, aby pouczać i leczyć ludzi, a ten kto jest narodzony z Boga, ten swoje nasienie zachowuje w sobie". 6.I diabeł zaprowadził Go do świętego miasta i ustawił Go na szczycie świątyni, i rzekł do Niego: "Jeżeli jesteś synem Boga, to rzuć się na dół, gdyż napisano: On rozkaże swoim Aniołom, aby Cię strzegli i na rękach nosili, abyś nie skaleczył swojej stopy o jakiś kamień". 7.I Jezus odpowiedział i rzekł mu: "Powiedziano, że nie będziesz kusił Boga, swego Pana". 8.I diabeł zaprowadził Go na wysoką górę pośród wielkiej równiny, wokół której leżało 12 miast ze swymi mieszkańcami i stamtąd pokazał Mu w jednym momencie wszystkie bogactwa świata. I diabeł przemówił do Niego: "Chcę Ci dać tę władzę i jej wspaniałości; gdyż ona jest mi podległa. A ja ją daję, komu chcę, gdyż napisano: panować będziesz od morza do morza; rządzić będziesz swoim narodem w prawości i ubogimi w miłosierdziu i położysz kres wszelkiemu uciskowi. Jeżeli mi się pokłonisz, to wszystko będzie Twoje". 9.Jezus-Maria odpowiedział i powiedział mu: "Idź precz szatanie; napisano bowiem: ty masz uwielbiać Boga, Pana swego i wyłącznie Jemu służyć. Bez mocy Boga nie można położyć kresu złu". 10.A kiedy diabeł dokonał swego dzieła, usunął się od Niego na pewien czas. I popatrz, Aniołowie Boga przystąpili do Niego i służyli Mu. Rozdział 10 Józef i Maria przygotowują Jezusowi uroczyste przyjęcie Andrzej i Piotr znajdują Jezusa 1.Kiedy Jezus powrócił z pustyni, Jego rodzice przygotowali Mu tego samego dnia uroczyste przyjęcie i przekazali Mu dary, które mędrcy ze wschodu przynieśli Mu w okresie Jego dzieciństwa. A Maria powiedziała: "Dary te przechowaliśmy dla Ciebie aż po dzień dzisiejszy". I dali Mu złoto, kadzidło i mirrę. I wziął On nieco kadzidła, złoto jednak podarował swoim rodzicom i ubogim i nieci mirry dał Marii, zwanej Magdaleną. 2.Maria ta była z Magdali, z miasta w Galilei. Była ona wielką grzesznicą i uwiodła wielu dzięki swej piękności i powabowi. I Maria ta przyszła w nocy do Jezusa, i wyznała Mu swoje grzechy, a Jezus położył na nią swoją rękę i uzdrowił ją. I wypędził z niej 7 demonów, i rzekł do niej: "Idź w pokoju; twoje grzechy są ci bowiem odpuszczone!" A wstawszy z podłogi, poszła i opuściła wszelkie swoje dobra, i udała się z Nim, i służyła Mu swoim mieniem tak długo, jak długo przebywał w Izraelu. 3.Następnego dnia Jan zobaczył Jezusa idącego ku niemu i powiedział: "Oto Baranek Boży, który dzięki swej prawości zgładzi grzechy świata. To jest ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie mąż, który był przede mną; gdyż On był wcześniej aniżeli ja. A ja Go nie znałem, lecz aby On został objawiony w Izraelu, dlatego przyszedłem aby chrzcić wodą". 4.I Jan świadczył i mówił: "Widziałem, że Duch z nieba zstąpił i na Nim pozostał. A ja Go nie znałem; ale Ten, który mnie posłał, aby chrzcić wodą , powiedział mi: A kiedy zobaczysz na kogo Duch zstępuje i na nim pozostaje, to jest ten właśnie, który będzie chrzcił wodą i ogniem, i Duchem Świętym. I ja widziałem, i świadczyłem, że ten jest Synem Boga".
  11. 11. 5.Następnego dnia Jan stał ponownie nad Jordanem z dwoma swoimi uczniami. A kiedy zobaczył nadchodzącego Jezusa, rzekł: "Widzicie Chrystusa, Baranka Boga!". I obaj uczniowie przysłuchiwali się, kiedy przemawiał, i poszli za Jezusem. 6.A kiedy Jezus odwrócił się i zobaczył, że idą za Nim, rzekł do nich: "Czego szukacie?" Oni zaś powiedzieli do Niego: "Rabi (to znaczy Mistrzu) gdzie mieszkasz?" A On rzekł im: "Chodźcie a zobaczycie". Oni poszli i zobaczyli, gdzie On mieszkał i pozostali u Niego tego dnia; było to około godziny 10. 7.Jednym z nich, którzy słuchali Jana i szli za Jezusem, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotyka swego brata Szymona, i mówi do niego: "Znaleźliśmy Mesjasza (co znaczy Chrystusa)". I zaprowadził go do Jezusa. A kiedy Jezus go zobaczył, rzekł do niego: "Ty jesteś Szymonem Bar Jona i ty masz się nazywać Kefas (to znaczy: opoka)". 8.Następnego dnia Jezus chciał ponownie udać się do Galilei i spotyka Filipa, i mówi do niego: "Pójdź za Mną!" Filip był z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotyka Natanaela, zwanego Bar-Tholomai i mówi do niego: "Znaleźliśmy tego, o którym pisali Mojżesz w regułach i prorocy, Jezusa z Nazaretu, syna Józefa i Marii". A Natanael rzekł do nich: "Czyż może przyjść co dobrego z Nazaretu?" Filip rzekł do niego: "Przyjdź i zobacz!" 9.Jezus widząc zbliżającego się Natanaela, rzekł do niego: "Popatrz, oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu!" Natanael zapytuje Go: "Skąd Ty mnie znasz?" Jezus odpowiedział i rzekł Mu: "Zanim bowiem zawołał ciebie Filip, kiedy byłeś pod drzewem figowym, widziałem ciebie". Natanael odpowiedział i rzekł Mu: "Rabi, ty jesteś synem Boga, Ty jesteś Królem Izraela. Tak, znalazłem Ciebie pod drzewem figowym". 10.Jezus odpowiedział i rzekł do niego: "Natanaelu, Bar-Tholomai, ty wierzysz, ponieważ Ja ci powiedziałem, że widziałem ciebie pod figowym drzewem; ujrzysz jeszcze większe rzeczy, aniżeli to". I mówi do niego: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że od tej chwili będziecie widzieli otwarte niebo i Aniołów Boga wstępujących i zstępujących zna Syna człowieczego". Rozdział 11 Namaszczenie Jezusa przez Marię Magdalenę 1.Jeden z faryzeuszy zaprosił Go, aby z nim jadł. I wszedł do domu faryzeusza i usiadł do stołu. 2.W mieście tym żyła pewna mężatka, która była grzesznicą. Kiedy się dowiedziała, że Jezus zasiadł do stołu w domu faryzeusza, przyniosła ze sobą naczynie alabastrowe z wonnymi maściami i przystąpiła do Niego, zapłakała i zaczęła zalewać łzami Jego stopy, i osuszać je włosami swojej głowy, i całowała Jego stopy, i namaściła je wonnymi maściami. 3.Kiedy jednak faryzeusz, który Go zaprosił widział to, powiedział sam do siebie: "Gdyby ten, był prorokiem, to wiedziałby kim i jaką jest ta niewiasta, która Go dotyka, gdyż Ona jest grzesznicą". 4.Jezus odpowiedział i rzekł mu: "Szymonie, mam ci coś do powiedzenia". On zaś mówi: "Powiedz Mistrzu". 5."Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden był winien 500 groszy, drugi 50. A ponieważ nie mogli spłacić długu, darował im ich dług. Powiedz mi więc, który z tych dwu będzie go najbardziej miłował?" 6.Szymon odpowiedział i rzekł: "Myślę, że ten, któremu najwięcej darował". On zaś rzekł mu: "Słusznie osądziłeś". 7.I rzekł do Szymona: "Widzisz tę niewiastę? Ja wszedłem do twego domu, a ty nie dałeś mi wody do moich nóg; ta jednak zmyła moje stopy łzami i osuszyła je włosami swojej głowy. Ty mnie nie pocałowałeś na powitanie, ta zaś nie przestawała całować nóg moich, odkąd tu wszedłem. Ty nie namaściłeś mojej głowy olejem; ta zaś namaściła moje stopy wonną maścią. 8.Dlatego powiadam ci: Odpuszczono jej wiele grzechów; gdyż ona dużo miłowała, nie tylko ludzi, lecz także zwierzęta i ptaki powietrza, ba, nawet ryby morza. Komu jednak mało jest odpuszczone, ten miłuje mało". 9.I rzekł jej: "Odpuszczone są grzechy twoje". A współbiesiadnicy przy stole zaczęli w sobie rozważać: "Kim jest Ten, który także grzechy odpuszcza?" 10.On bowiem nie powiedział, ja odpuszczam tobie grzechy, lecz twoje grzechy są ci odpuszczone, gdyż znalazł On w jej sercu pełną wiarę i rzeczywistą skruchę. A Jezus nie potrzebował zeznania jakiegoś człowieka, On sam bowiem wiedział co jest w człowieku. Rozdział 12 Wesele w Kanie 1.A następnego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej, i była tam obecna matka Jezusa. I byli tam oboje, Jezus i Maria Magdalena, i także Jego uczniowie przyszli na wesele.
  12. 12. 2.A gdy zabrakło wina, matka Jezusa rzekła do Niego: "Wina nie mają". Jezus jej odpowiedział: "Niewiasto, co to obchodzi ciebie i mnie? Moja godzina jeszcze nie nadeszła". I matka Jego mówi sługom: "Co wam powie, to czyńcie". 3.I było tam 6 kamiennych stągwi ustawionych na sposób żydowskiego oczyszczania, i każda z nich zawierała 2 albo 3 miary. I Jezus rzekł do nich: "Napełnijcie stągwie wodą". I napełnili aż po brzegi. A On rzekł do nich: "Zaczerpnijcie teraz i zanieście teraz kucharzowi". I zanieśli mu. 4.Kiedy kucharz spróbował wina, które było wodą, a nie wiedział skąd ono było, zawołał oblubieńca i powiedział do niego: "Każdy daje na początku dobre wino, a kiedy goście dostatecznie wypiją, wtedy daje to pośledniejsze. Ty zaś dobre wino zachowałeś aż do końca". 5.To był pierwszy znak, który Jezus uczynił w Kanie Galilejskiej, i on objawił Jego chwałę. I wielu z Jego uczniów uwierzyło Weń. 6.Potem udał się do Kafarnaum, On, Jego matka i Maria Magdalena, Jego bracia i Jego uczniowie i przebywali tam wiele dni. 7.I wtedy wyłonił się wśród kilku uczniów Jana i Żydów problem na temat oczyszczania. I przyszli oni do Jana i rzekli do niego: "Mistrzu, ten który był u ciebie z tamtej strony Jordanu, o którym świadczyłeś, ten sam chrzci i każdy przychodzi do Niego". 8.Jan odpowiedział i rzekł: "Człowiek nie może niczego otrzymać, jeżeli nie jest mu dane z nieba. Wy sami jesteście moimi świadkami, że powiedziałem: nie jestem Chrystusem, lecz zostałem wysłany przed Nim. 9.Kto ma oblubienicę, ten jest oblubieńcem. Ale przyjaciel oblubieńca stoi przy nim i słucha go, i cieszy się bardzo z jego głosu, i mówi: Ta moja radość jest teraz wypełniona. On musi rosnąć, zaś ja muszę maleć, stawać się mniejszym. Kto pochodzi z ziemi, jest ziemski i mówi o ziemskich sprawach. Ten zaś, który przychodzi z nieba, ten jest ponad wszystkim". 10.I niektórzy z faryzeuszów przychodzili i pytali Jezus, i rzekli: "Jak Ty powiedziałeś, że Bóg zniszczy świat?". A Jezus odpowiedział i rzekł: "Bóg tak umiłował świat, że dał Swego jednorodzonego Syna i posłał Go na świat, aby wszyscy, którzy w Niego wierzą, nie zginęli, lecz mieli życie wieczne. Gdyż Bóg nie posłał Swego Syna na świat po to, aby sądzić świat, lecz ażeby świat został przez Niego zbawiony. 11.Kto wierzy w Niego, ten nie będzie sądzony. Kto jednak nie wierzy, ten już jest zasądzony, gdyż nie wierzy on w imię jednorodzonego Syna Boga. Zaś to jest ten sąd, że światło pojawiło się na świecie, a ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło, gdyż uczynki ich były złe. 12.Kto czyni zło, ten nienawidzi światła i nie pojawia się w świetle, aby jego uczynki nie zostały ukarane. Kto zaś postępuje właściwie, ten zjawia się w świetle, aby jego uczynki stały się jawne; są one bowiem dokonane w Bogu". 13.I był tam pewien szlachcic, którego syn leżał chory w Kafernaum. Kiedy usłyszał, że Jezus przybył do Galilei, poszedł do Niego i prosił Go, aby wstąpił i uzdrowił jego syna, gdyż był on śmiertelnie chory. 14.A Jezus rzekł do niego: Jeżeli nie ujrzycie znaków i cudów, nie uwierzycie". Szlachcic powiedział do Niego: "Panie, przyjdź zanim dziecko moje umrze". 15.Jezus rzekł do niego: "Idź, twój syn żyje". I człowiek ten uwierzył tym słowom, które Jezus do niego wypowiedział, i poszedł swoją drogą. I kiedy poszedł, wyszli mu naprzeciw jego słudzy i rzekli: "Twój syn żyje". 16.Wtedy dowiadywał się od nich o godzinę, kiedy mu się polepszyło. A oni powiedzieli mu: "Wczoraj, o godzinie siódmej opuściła go gorączka". Wtedy ojciec wiedział, że to było o tej samej godzinie, kiedy Jezus powiedział do niego: "Twój syn żyje". I uwierzył on teraz, i cały jego dom wraz z nim. Rozdział 13 Pierwsze kazanie w synagodze 1.I Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował i poszedł zgodnie ze swoim zwyczajem w dzień sabatu do świątyni, i wstał, i chciał czytać. Wtedy podano Mu rulon proroka Izajasza. 2.I kiedy rozwinął rulon, znalazł miejsce, gdzie napisano: "Duch Pana jest we Mnie; dlatego, ponieważ On Mnie namaścił, posłał Mnie, abym obwieszczał ewangelię ubogim, abym leczył złamane serca, abym uwięzionym wygłaszał kazania, że oni mogą być wolni, a ślepym przywracał wzrok i wszystkich uwalniał, którzy są spętani i abym obwieszczał dobry rok Pana". 3.I kiedy zwinął rulon, podał go słudze i usiadł. A oczy wszystkich, którzy byli w szkole patrzyła na Niego. I zaczął do nich mówić: "Dzisiaj wypełniło się to pismo w uszach waszych". I wszyscy poświadczyli i dziwili się słowom pełnym łaski, które wychodziły z ust Jego i rzekli: "Czyż nie jest to syn Józefa?"
  13. 13. 4.A kilku przyprowadziło do Niego ślepego, aby wypróbować Jego moc i powiedzieli Mu: "Mistrzu, tu jest syn Abrahama, który jest ślepy od urodzenia: ulecz go, podobnie jak leczyłeś w Egipcie". A On, kiedy na niego spojrzał, zmiarkował jego niewiarę i niewiarę tych, którzy go przyprowadzili i ich pragnienie użycia podstępu. I nie mógł dokonać na nim wielkiego dzieła z powodu braku jego wiary. 5.A oni rzekli do Niego: "Dokonaj tego, o czym słyszeliśmy także i w naszym kraju". A On odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam, żaden prorok nie jest uznawany w swojej ojczyźnie, także i lekarz nie może leczyć własnych przyjaciół. 6.Ale powiem wam prawdziwą historie: było wiele wdów w Izraelu za czasów proroka Eliasza, kiedy niebo było zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy i panował wielki głód w całym kraju. 7.I Eliasz został posłany wyłącznie do miasta w Sydonii do Sarepty, do pewnej niewiasty, która była wdową. I było wówczas wielu trędowatych w Izraelu, gdzie żył prorok Elizeus, i nikt nie został oczyszczony z wyjątkiem Naamana z Syrii". 8.I wszyscy, którzy byli w świątyni wpadli w wielki gniew, kiedy to usłyszeli. Powstali oni i wypchnęli Go z miasta i zaprowadzili na zbocze góry, na którym było zbudowane ich miasto, aby Go strącić w dół. Ale On przeszedł, przenikając ich i uszedł im. Rozdział 14 Powołanie Andrzeja i Piotra 1.Herod, który był tetrarchą, którego Jan Chrzciciel napomina z powodu Herodii, żony jego brata, Filipa, dodał do wszystkich innych złych czynów, których już się dopuścił także i to, że wtrącił Jana do więzienia. 2.I Jezus zaczął wygłaszać kazania i mówił: "Czyńcie pokutę, gdyż Królestwo niebios jest bliskie". I kiedy wędrował nad morzem w Galilei, zobaczył jak Szymon, zwany Piotrem i Andrzej, jego brat zarzucili sieci w może. Gdyż obaj byli rybakami. I On rzekł do nich: "Naśladujcie Mnie, a Ja was zrobię rybakami ludzi". A oni porzucili swoje sieci i poszli za Nim. 3.Kiedy tak dalej szedł, spotkał dwóch innych braci Jakuba, syna Zebedeusza, ich ojca, którzy wspólnie naprawiali sieci. I On powołał ich do siebie. Oni natychmiast pozostawili swoje sieci i poszli za Nim. 4.I wędrował Jezus przez całą Galileę, i nauczał w synagogach, i głosił ewangelię o Królestwie, i leczył wszelkiego rodzaju zarazy i choroby wśród ludności. I rozgłos Jego cudownych czynów rozchodził się po całej Syrii, i przynoszono Mu wielu chorych obciążonych chorobami, ułomnościami i cierpieniami wszelkiego rodzaju. I byli lunatycy, paralitycy, a On ich wszystkich uzdrawiał. 5.I szło za nim wielu ludzi z całej Galilei, z dziesięciu miast i z Jerozolimy, z Judei, i z tamtej strony Jordanu. 6.I kiedy Jezus szedł z kilkoma uczniami spotkał człowieka, który tresował psy, aby polować na inne zwierzęta. I rzekł do niego: "Dlaczego ty to czynisz?" A człowiek ten odpowiedział: "Ponieważ z tego żyję. Jaki pożytek przynoszą te zwierzęta? Zwierzęta są słabe, moje psy zaś silne". A Jezus przemówił do niego: "Ty nie masz ani mądrości, ani miłości. Każde stworzenie bowiem, które Bóg stworzył, ma swój sens i cel. I kto może powiedzieć, co jest w nim dobrego i jaki daje pożytek tobie i innym ludziom? 7.Popatrz na pola, jak na nich wszystko rośnie i się rozwija, i na drzewa które rodzą owoce, i na zioła. Czy pragniesz więcej jeszcze niż tego, co przynosi ci uczciwa praca twoich rąk? Biada silnym, którzy nadużywają swej mocy! Biada mądremu, który kaleczy stworzenie Boga! Biada myśliwym! Gdyż oni sami będą łowieni". 8.I człowiek ten dziwił się bardzo i zaprzestał tresury psów do polowania i uczył je, aby ratowały życie, a nie, aby je niszczyły. I człowiek ten przyjął naukę Jezusa i został Jego uczniem. 9.Pewnego razu przyszło do Niego dwóch bogaczy i jeden z nich przemówił do Niego: "Dobry Mistrzu!". On zaś powiedział mu: "Nie nazywaj Mnie dobrym, gdyż tylko Jeden jest Wszechdobry, a tym jest Bóg". 10.A drugi rzekł do Niego: "Jakie dobre uczynki mam czynić, abym żył?" Jezus zaś odpowiedział: "Bądź posłuszny prawu i prorokom". Ten odpowiedział: "Byłem im posłuszny". Jezus odpowiedział i rzekł: "Idź i sprzedaj wszystko co masz, rozdziel między ubogich i naśladuj Mnie". Ale słowa te nie spodobały mu się. 11.A Pan rzekł do niego: "Dlaczego powiedziałeś, że byłeś posłuszny prawu i prorokom? Popatrz, wielu z twoich bliźnich odzianych jest w brudne łachmany, umierają z głodu, a twój dom pełen jest dóbr i skarbów, a tamci nie otrzymują z tego niczego". 12.I Jezus rzekł do Szymona: "Trudno jest wejść do Królestwa Niebios bogaczom, gdyż bogaci troszczą się o siebie, a gardzą tymi, którzy niczego nie posiadają". Rozdział 15 Uzdrowienie trędowatego i sparaliżowanego
  14. 14. 1.I stało się, kiedy Jezus zatrzymał się w pewnym mieście, że rzucił się Jezusowi do nóg pewien człowiek, który był trędowaty i rzekł do Jezusa: "Panie, jeżeli zechcesz, możesz mnie oczyścić!" Jezus wyciągnął swoją rękę, dotknął go i powiedział: "Błogosławiony jesteś ty, który wierzysz, Ja chcę tego, abyś został oczyszczony" i natychmiast został oczyszczony z trądu. 2.I Jezus rzekł do niego: "Uważaj, abyś nikomu o tym nie mówił, lecz idź i pokaż się kapłanowi, i złóż ofiarę nakazaną przez Mojżesza jako świadectwo dla nich". I sława Jego coraz bardziej rosła, i wielkie masy ludu przychodziły do Niego, aby Go słuchać i być uleczonym ze swoich cierpień. I wycofał się na pustynię, aby się modlić. 3.I pewnego dnia wydarzyło się, że On nauczał; i byli tam faryzeusze i uczeni w piśmie, którzy tam przyszli ze wszystkich miast Galilei i Judei, i z Jerozolimy, a moc Pana była obecna i uzdrawiała ich. 4.I popatrz, kilku ludzi przyniosło człowieka na łożu, który był sparaliżowany, i zastanawiali się jak go wnieść i położyć przed Jezusem. A ponieważ z powodu ogromnej masy ludu nie znaleźli miejsca, którędy by go wnieść mogli, weszli na dach i spuścili go w dół z łożem wśród tego tłumu przed Jezusem. A ponieważ widział On ich wiarę rzekł do sparaliżowanego: "Człowieku, twoje grzechy są ci odpuszczone". 5.I uczeni w piśmie, i faryzeusze zaczęli zastanawiać się, i powiedzieli: "Kto jest ten, który wypowiada bluźnierstwa przeciwko Bogu? Któż jest w stanie odpuszczać grzechy, aniżeli tylko Bóg?" Ponieważ jednak Jezus poznał ich myśli, odpowiedział i rzekł do nich: "Co rozważacie w sercach swoich? Czy może sam Bóg kiedykolwiek odpuścić grzechy, jeżeli wy nie będziecie za nie żałować? Kto powiedział: Ja odpuszczam tobie twoje grzechy? Czyż nie powiedziałem raczej: Twoje grzechy są ci odpuszczone? 6.Co jest łatwiej powiedzieć: twoje grzechy są ci odpuszczone, czy powiedzieć: wstań i idź? Abyście wszyscy jednak wiedzieli, że Syn Człowieczy posiada moc na ziemi sądzić i odpuszczać grzechy" powiedział On do sparaliżowanego: "Ja mówię tobie wstań, weź łoże swoje i idź do domu". 7.Jak tylko wstał na oczach ich wszystkich i podniósł łoże, na którym leżał, poszedł do domu i chwalił Boga. I wszyscy dziwili się, i chwalili Boga, i byli wypełnieni czcią, i mówili: "dzisiaj widzieliśmy osobliwe rzeczy". 8.A kiedy Jezus przybył do innego miasta, spotkał człowieka, który był od urodzenia głuchy. Nie wierzył on w szmer wiatru i odgłos grzmotu ani w odgłosy zwierząt i ptaków skarżących się z powodu głodu lub gdy były skaleczone i nie wierzył w to, jakoby inni je słyszeli. 9.Jezus dmuchnął w jego uszy, a one otworzyły się i począł słyszeć. I delektował się nieskończoną radością dźwiękami, którym wcześniej przeczył. I powiedział on: "Teraz słyszę wszystkie rzeczy!" 10.Jezus jednakże przemówił do niego: "Dlaczego mówisz, że słyszysz wszystkie rzeczy? Czy jesteś w stanie słyszeć wzdychanie więźniów lub mowę ptaków i zwierząt, kiedy rozmawiają między sobą, albo głosy Aniołów i duchów? Pomyśl o tym, jak wiele ty nie jesteś w stanie słyszeć i bądź pokorny w braku swojej wiedzy". Rozdział 16 Powołanie Mateusza. Młode wino w starych bukłakach. 1.I potem wyszedł, i ujrzał celnika imieniem Lewi, siedzącego przy cle. I rzekł do niego: "Naśladuj Mnie!" I on pozostawił wszystko i wstał, i poszedł za Nim. 2.I Lewi urządził Jemu wielkie przyjęcie w swoim domu, i wraz z Nim przy stole siedziało wielu celników i innych gości. Jednak uczeni w piśmie i faryzeusze szemrali przeciwko Jego uczniom i mówili: "Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?" 3.A Jezus odpowiedział i rzekł do nich: "Zdrowi nie potrzebują lekarza, lecz chorzy. Nie przyszedłem wzywać do opamiętania się sprawiedliwych, lecz grzeszników". 4.Oni jednak powiedzieli Mu: "Dlaczego uczniowie Jana poszczą tak często i tak dużo się modlą, podobnie postępują uczniowie faryzeuszów? Lecz Twoi uczniowie jedzą i piją?" 5.A Jezus jednak powiedział im: "Do kogo podobni są ludzi tego pokolenia? Czyż nie są oni podobni do dzieci, które bawią się na placu rynkowym, i które nawołują jedne drugich, i mówią: myśmy wam zagwizdywali, a wyście nie tańczyli, myśmy się smucili, a wyście się nie skarżyli? 6.Gdyż Jan Chrzciciel nie jadł i nie pił, a wy powiadacie: On jest opętany przez diabła! Przyszedł Syn Człowieczy i On je i pije owoce ziemi i mleko trzody, i owoc winnej latorośli, a wy powiadacie: patrzcie jaki hulaka i pijaczyna, przyjaciel celników i grzeszników! 7.Czy możecie dopuścić, aby goście weselni pościli, jak długo oblubieniec jest z nimi? Przyjdzie jednak czas, że oblubieniec zostanie im zabrany. Potem będą pościć w owych dniach". 8.I opowiedział im takie podobieństwo: "Nikt nie naprawia starej szaty kawałkiem materiału z nowego sukna, gdyż szmatka nowego sukna nie pasuje do starej szaty, a nowa szata będzie gorsza.
  15. 15. 9.I nikt nowego wina nie wlewa w stare bukłaki; gdyż młode wino rozerwie stare bukłaki i wyleje się, a bukłaki ulegną zniszczeniu. Lecz nowe wino ma się trzymać w nowych bukłakach, w ten sposób obydwa zostaną zachowane. 10.I nie ma nikogo, kto by pił stare wino i zaraz potem żądał młodego, gdyż mówi się, że stare jest lepsze. Ale nadejdzie czas, że nowe stanie się starym i potem będą żądali młodego wina. Gdyż podobnie, jak wy zmieniacie stare szaty na nowe, tak też zmienicie martwe ciało na ciało żywe i to co było, na to, co przyjdzie". Rozdział 17 Jezus wysyła swoich dwunastu apostołów 1.W owym czasie stało się, że Jezus poszedł na górę, aby się modlić. I kiedy potem wezwał do siebie dwunastu apostołów, przekazał im moc wypędzania nieczystych duchów i leczenia wszelkiej zarazy i chorób. A imiona dwunastu apostołów, które odpowiadały dwunastu pniom Izraela były: 2.Piotr, zwany Kefas dla pnia Ruben; Jakub, dla pnia Naphtali; Tomasz, zwany Dydinus dla pnia Zebulon; Mateusz, zwany Lewi, dla pnia Gad; Jan, dla pnia Ephraim; Szymon, dla pnia Jesahar; 3.Andrzej, dla pokolenia Jeseph; Natanael, dla pnia Simeon; Tadeusz, dla pnia Zebulon (?); Jakub, dla pnia Benjamin; Judasz, dla pnia Dan; Filip, dla pnia Aschez. I Judasz Iskariot, Lewita, który go zdradził, był również z nimi (nie należał jednak do nich) i Mateusz i Barsabas byli także z nimi. 4.I powołał jeszcze dalszych dwunastu w ten sam sposób, jak proroków, mężów światła, którzy szli z apostołami, i ujawniał im ukryte sprawy o Bogu. A imiona ich były: Henues, Aristobulus, Selenius, Nereus, Apollos i Barsabbas; Andronicus, Apelles, Zacheus; Urbanus i Clementos. I potem wybrał On dalej dwunastu mężów jako Ewangelistów i dwunastu kapłanów. I cztery razy po dwunastu wysłał On do dwunastu pni Izraela, po czterech do każdego pnia. 5.I stali oni wokół Mistrza ubrani w białe lniane szaty, powołani do tego, aby tworzyć święty zastęp kapłanów Boga w służbie dla dwunastu pni, do których zostali odesłani. 6.Tych czterech razy dwunastu wysłał Jezus i upoważnił ich, i rzekł do nich: "Chcę, abyście byli moimi dwunastu apostołami wraz z waszymi towarzyszami, jako świadectwo dla Izraela. Idźcie tam do miast Izraela i do zgubionych owiec w Izraelu. A kiedy tam pójdziecie, wygłaszajcie kazania i mówcie: "Królestwo Niebios jest blisko. Tak, jak ja was chrzciłem wodą, tak wy chrzcijcie wszystkich tych, którzy wierzą. 7.Namaszczajcie i uzdrawiajcie chorych, oczyszczajcie trędowatych, wskrzeszajcie umarłych, wypędzajcie diabły. Za darmo otrzymaliście i za damo też dawajcie. Nie macie też posiadać złota ani srebra, ani kruszców w swoich sakwach, także nie macie mieć toreb podróżnych ani dwóch szat, butów, także żadnej laski. Gdyż robotnik jest wart swojej strawy. I jedzcie co wam podadzą; jednak niczego, co jest zdobyte na skutek ofiary żywej istoty nie dotykajcie, gdyż to jest przeciwne prawu. 8.Kiedy jednak wejdziecie do jakiegoś miasta czy na jakiś rynek, dowiadujcie się, czy jest w nim ktoś, kto jest godny. I u niego pozostańcie aż do swego odejścia. Kiedy wejdziecie do jakiegoś domu, to pozdrówcie go, a kiedy domy te będą godne, niechaj pokój wasz wstąpi na nie; jeżeli zaś nie będą godne, niechaj wasz pokój wróci do was. 9.Bądźcie mądrzy jak węże i bez fałszu jak gołębie. Bądźcie niewinni i czyści. Syn Człowieczy nie przyszedł, aby niszczyć, lecz aby zbawiać; nie przyszedł On, aby życie zabierać, lecz aby przynieść życie tak ciału, jak i duszy. 10.I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, jednak duszy zabić nie mogą. Obawiajcie się raczej tego, który może zniszczyć ciało i duszę w piekle. 11.Czyż nie kupuje się dwóch wróbli za jednego grosza? Mimo to nie spadnie ani jeden wróbel na ziemię bez woli waszego Ojca-Matki w Niebie. Nawet wasze wszystkie włosy na głowie są policzone. Tak więc nie bójcie się. Jeżeli Bóg troszczy się o wróble, to czyż nie miałby troszczyć się także o was? 12.Uczniowi wystarczy, ażeby był takim jak mistrz, a sługa, jak jego pan. Jeżeli gospodarza nazwali Belzebubem, to o ile bardziej nazwą oni jego domowników! Tak więc nie obawiajcie się ich. I nic nie jest ukryte, co nie byłoby ujawnione i nic nie jest utajone, o czym by się dowiedzieć nie miano. 13.Co Ja wam mówię w ciemności, to mówcie w świetle, kiedy nadejdzie czas. I co usłyszycie na ucho, to głoście na dachach. Kto zawsze wobec ludzi wyznaje prawdę, tego i Ja pragnę wyznać przed Moim Ojcem- Matką, który jest w Królestwie Niebieskim. Kto jednak zaprzecza prawdzie przed ludźmi, tego i Ja zaprę się przed Ojcem-Matką, który jest w Niebie. 14.Zaprawdę, przyszedłem, aby czynić pokój na ziemi. Jednak popatrz, kiedy Ja mówię, za mną idzie miecz. Przyszedłem aby jednoczyć; jednak popatrz, syn może być przeciwko swemu ojcu i córka przeciwko swej
  16. 16. matce, a synowa przeciwko swej teściowej. I domownicy mogą być jego własnymi wrogami. Gdyż niesprawiedliwi nie mogą być razem ze sprawiedliwymi. 15.I kto nie weźmie krzyża swego na siebie i nie będzie Mnie naśladował, ten nie jest Mnie godzien. Kto znajdzie swoje życie, ten je straci; a kto swoje życie straci dla Mnie, ten je znajdzie". Rozdział 18 Wysłanie siedemdziesięciu dwóch 1.I potem przywołał do siebie siedemdziesięciu dwóch uczniów, i posłał ich po dwóch i dwóch przed Jego obliczem, do wszystkich owych miast i miejscowości pni, dokąd zamierzał sam pójść. 2.I powiedział do nich: "Zaprawdę, żniwa są wielkie, robotników jednak jest mało. Dlatego proście Pana żniw, ażeby przysłał robotników na Jego żniwa. 3.Popatrz, Ja posyłam was jak owce między wilki. Nie noście ze sobą ani sakiewki, ani torby, ani butów, a idąc nikogo nie pozdrawiajcie. 4.A kiedy wejdziecie do jakiegoś domu, to wypowiadajcie najpierw te słowa: niechaj pokój będzie w tym domu! I jeżeli tam będzie duch pokoju, to wasz pokój spocznie na nim; jeśli zaś nie, to wasz pokój wróci do was. 5.I do jakiegokolwiek miasta zawsze wejdziecie, i oni was tam przyjmą, spożywajcie tylko takie potrawy, które wam podadzą bez ofiary dla życia. I uzdrawiajcie tam chorych, i mówcie do nich: Królestwo Boga przybliżyło się. 6.I w domu tym pozostańcie, i jedzcie, i pijcie co wam podadzą bez rozlewu krwi, gdyż robotnik jest godzien swojej zapłaty. Nie przenoście się z jednego domu do innego. 7.A jeżeli zaś nie zostaniecie w jakimś mieście przyjęci, to idźcie swoją drogą tymi ulicami i mówcie: nawet pył, który przylgnął do nas z waszego miasta, strząśniemy na was; mimo to macie być pewni, że Królestwo Boga przybliżyło się. 8.Biada ci Chorazynie! Biada ci Bethsaido! Gdyby takie potężne czyny działy się w Tyrze i Sydonie, jakie działy się u was, to dawno pokutowaliby. Ale Ja wam mówię, że lepiej powiedzie się Tyrowi i Sydonii w dzień sądu, aniżeli wam. 9.A ty, Kafarnaum, które jesteś wywyższone aż do nieba, zostaniesz strącone do piekła. Ci, którzy was słuchają, będą także słuchać Mnie. A ci, którzy wami gardzą będą także gardzili i Mną i Tym, Który Mnie posłał. Pozwólcie jednak wszystkim dotrzeć do rozpoznania w swym własnym duchu". 10.I Jezus ponownie do nich przemówił: "Bądźcie miłosierni, to będziecie zbierać miłosierdzie. Wybaczajcie innym, a wam będzie także wybaczone. Jaką miarą będziecie mierzyć, tą samą miarą będzie wam odmierzone. 11.I jak wy czynicie, to także i wam tak czynić będą. I jak wy dajecie, to także i wam będą dawać. I jak osądzacie, to tak i wy będziecie osądzani. I jak wy służycie innym, to tak i wam będą służyć. 12.Gdyż Bóg jest sprawiedliwy i każdego wynagradza według jego uczynków. Co posiejecie, to będziecie zbierać". Rozdział 19 Jezus uczy modlić się 1.A kiedy Jezus modlił się w górach, przyszło do Niego kilku Jego uczniów i jeden z nich zapytał Go: "Panie, powiedz nam, jak mamy się modlić?" A Jezus rzekł do niego: "Kiedy się modlisz, to wejdź do swej cichej komórki i zamknij drzwi. A kiedy je zamknąłeś, módl się do Abba-Amma, który jest obecny z tobą i w tobie, i Który jest dla ciebie Ojcem-Matką, Który wszystko widzi, także i to, co jest ukryte, On odpowie ci jawnie. (13) 2.Kiedy jednak zgromadzicie się wspólnie i razem będziecie się modlić, to nie stosujcie czczych powtórzeń; gdyż wasz niebieski Ojciec-Matka wie, czego potrzebujecie, zanim o to pomodlicie się. Dlatego powinniście modlić się: 3."Ojcze-Matko nasz, który jesteś nad nami i w nas, niechaj święci się imię Twoje w podwójnej Trójjedni, niechaj przyjdzie Królestwo Twoje w mądrości, miłości i jedności. Niech dzieje się wola Twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. Daj nam codziennie Twego Świętego chleba i owocu żywej winnej latorośli. I jak Ty nam odpuszczasz nasze winy, tak abyśmy mogli także i my odpuszczać wszystkim tym, którzy przeciwko nam zawinią. Ześlij na nas Twoją dobroć, abyśmy także podobnie czynili. W godzinie pokusy, zachowaj nas ode złego. 4.Albowiem Twoje jest Królestwo, siła i wspaniałość: od wieczności do wieczności. Teraz i po wszelką wieczność".
  17. 17. 5.A kiedykolwiek siedmiu zgromadzi się w Moim imieniu, tam Ja będę wśród nich; ba, nawet jeśli trzech czy dwóch tyko będzie, a nawet jeżeli tylko jeden człowiek modli się w ciszy, to jestem z nim. (14) 6.Podnieście kamień, a znajdziecie Mnie w nim. Rozłupcie drzewo i Ja tam jestem, albowiem tak, jak w ogniu i w wodzie, tak w każdym żywym tworze jest objawiony Bóg, jako Jego życie i Jego istota. (15) 7.I Pan powiedział: "Gdyby twój brat zgrzeszył w słowach siedem razy dziennie i siedem razy tego żałował, przyjmij go". Szymon zapytał: "Siedem razy w ciągu jednego dnia?" 8.Pan odpowiedział mu i rzekł: "A Ja powiadam ci, że także siedem razy siedem; gdyż nawet prorocy, którzy byli namaszczeni przez Ducha Świętego grzeszyli. (16) 9.Bądźcie więc mądrzy, miłosierni, dobrotliwi nie tylko wobec podobnych do siebie, lecz także wobec wszystkich tworów znajdujących się pod waszą opieką; gdyż wy jesteście dla nich podobni bogom, ku którym spoglądają w swej potrzebie. Bądźcie pobłażliwi i nie złośćcie się; gdyż wielu grzeszy w złości i potem żałuje, gdy im złość przemija". 10.I był pewien człowiek, który miał uschniętą rękę, i przyszedł do Jezusa, i rzekł: "Panie, byłem murarzem i zarabiałem na swoje utrzymanie swoimi rękoma. Błagam Cię, zwróć mi moje zdrowie, abym nie musiał żebrać ku swojej hańbie". Jezus uzdrowił go i rzekł: "Istnieje dom nie zbudowany rękoma, staraj się o to, abyś także i w nim zamieszkał". (17) Rozdział 20 Powrót siedemdziesięciu dwóch 1.I po pewnym czasie powróciło tych siedemdziesięciu dwóch z radością, i powiedzieli: "Panie, nawet diabły są nam podległe w Twoim imieniu". 2.I rzekł do nich: "Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica". 3.Popatrzcie, dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i moc nad wszelką potęgą nieprzyjaciela; i nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie cieszcie się z tego, że duchy wam podlegają. O wiele bardziej cieszcie się z tego, że wasze imiona zapisane są w niebie". 4.W godzinie tej cieszył się Jezus w duchu i rzekł: "Wysławiam Cię Ojcze-Matko nieba i ziemi, że ukryłeś to przed mędrcami i roztropnymi, a objawiłeś niedojrzałym. Ba, o Wszech-Święty, tak się Tobie spodobało. 5.Wszystko jest im przekazane przez Ojca-Matkę. I nikt nie zna Syna, który jest i Córką, jak tylko Ojciec- Matka; a kto jest Ojciec-Matka, jak tylko Syn i Córka, i ten, komu Syn i Córka zechce objawić". 6.I zwrócił się do swoich uczniów, i rzekł do nich w szczególny sposób: "Błogosławione są oczy, które widzą co wy widzicie, gdyż powiadam wam: wielu proroków i królów chciałoby widzieć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i chciałoby usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. 7.Błogosławieni jesteście w tym wewnętrznym gronie, którzy słuchacie Mego słowa, i którym są odsłonięte utajone sprawy, którzy żadnemu niewinnemu zwierzęciu nie zadajecie cierpienia, niewoli, czy nawet śmierci, lecz szukacie we wszystkim dobra; do tych bowiem należy życie wieczne. 8.Błogosławieni mają być wszyscy ci, którzy stronią od tych wszystkich spraw związanych z przelewaniem krwi i zabijaniem, i którzy stosują prawo i sprawiedliwość. Bądźcie błogosławieni, bowiem wy dostąpicie błogosławieństwa". Rozdział 21 Jezus gani okrucieństwo wobec konia 1.I stało się, że Pan wyszedł z miasta i wraz ze Swymi uczniami szedł przez góry. I przyszli na pewną górę, której drogi były bardzo strome, i zobaczyli pewnego człowieka z jucznym zwierzęciem. 2.Koń jednak padł na ziemię, gdyż ładunek był dla niego za ciężki, a człowiek ten bił go tak, że krew płynęła z ciała zwierzęcia. Jezus przystąpił do niego i rzekł: "Ty, synu okrucieństwa, dlaczego bijesz swoje zwierzę? Czyż nie widzisz, że ono jest o wiele za słabe na ten ładunek i czy nie zdajesz sobie sprawy, że ono cierpi ból?" 3.Człowiek zaś odpowiedział i rzekł: "Co to Ciebie obchodzi? Ja mogę bić swoje zwierzę, ile mi się tylko podoba; gdyż ono należy do mnie i kupiłem je za piękną sumkę pieniędzy. Zapytaj tylko tych tam, oni mnie znają i wiedzą o tym". 4.Jeden z uczniów odpowiedział i rzekł: "Tak Panie, tak jest jak on mówi, byliśmy przy tym, jak on kupował konia". A Pan odpowiedział: "Czyż nie widzicie jak on krwawi i czyż nie słyszycie jak on jęczy i lamentuje? Oni zaś odpowiedzieli i rzekli: "Nie, Panie, nie słyszymy. Ażeby on jęczał i lamentował!"
  18. 18. 5.I zasmucił się Jezus, i rzekł: "Biada wam wy kamiennego serca, którzy nie słyszycie, jak koń ten żali się i błaga o współczucie, i zwraca się do swego Niebieskiego Stwórcy, i biada po trzykroć temu, przeciwko komu on się skarży i jęczy w swoim cierpieniu". (18) 6.I poszedł, i dotknął konia, a zwierzę podniosło się, a jego rany zostały uleczone. Do człowieka zaś powiedział: "Idź teraz swoją drogą i nie bij go w przyszłości więcej, a wtedy także i ty możesz mieć nadzieję na znalezienie współczucia". 7.A kiedy zobaczył zbliżających się ludzi, rzekł Jezus do uczniów swoich: "Ze względu na chorych - jestem chory, ze względu na głodnych - cierpię głód i ze względu na łaknących - cierpię pragnienie". 8.I powiedział też: "I przyszedłem, aby znieść krwawe ofiary i krwawe uczty, i jeżeli nie przestaniecie składać krwawych ofiar z ciał krwi i zwierząt i je spożywać, to nie ustanie gniew Boga w stosunku do was, podobnie jak wobec waszych przodków na puszczy, którzy rozkoszowali się spożywaniem mięsa i zostali wypełnieni zgnilizną, i zostali wyniszczeni zarazą. (19) 9.I powiadam wam też, jeżeli wy bylibyście zgromadzeni nawet na Moim łonie, a nie przestrzegali Moich przykazań, wtedy was odepchnę. Jeżeli bowiem nie chcecie zachować małych tajemnic, to jak wobec tego mam wam przekazać te większe? 10.Kto jest wierny w drobnych sprawach, ten będzie także wierny w wielkich sprawach; a kto jest niesprawiedliwy w małych sprawach, ten będzie niesprawiedliwy także i w dużych. 11.A jeżeli nie byliście szczerzy w bogactwie niesprawiedliwości, to kto wam powierzy prawdziwe bogactwa? Jeżeli nie byliście szczerzy w tym co jest cudzego, to kto powierzy wam wtedy majątek? 12.Nikt nie może służyć dwom panom. Gdyż musi on albo jednego nienawidzić, a drugiego miłować; albo musi on jednego poważać, a drugiego lekceważyć. Wy nie możecie jednocześnie służyć Bogu i mamonie". I faryzeusze, którzy byli chciwi, także przysłuchiwali się tym słowom i szydzili z Niego. 13.I rzekł do nich: "Wy jesteście tymi, którzy się chcą przed innymi usprawiedliwiać. Ale Bóg zna wasze serca. Gdyż to, co wśród ludzi jest wysoko cenione, jest obrzydliwością w obliczu Boga. 14.Aż do czasów Jana prorokuje prawo i prorocy. I od tego czasu Królestwo Boga jest głoszone przez Ewangelię, i każdy gwałtem wdziera się do niego. Raczej niebo i ziemia przeminą, aniżeli przepadnie odrobina z prawa". 15.I przychodziło do Niego dużo niewiast, i przynosiły Mu swoje dzieci, które miały przy piersi, ażeby im błogosławił. Ale niektórzy mówili: "Dlaczego trudzicie Mistrza?" 16.Jednak Jezus ostrzegł ich i powiedział do nich: "Spośród tych przyjdą ci, którzy będą Mnie zwiastować wobec ludzi". Rozdział 22 Wskrzeszenie córki Jaira 1.I popatrz, wtem przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair i kiedy Go zobaczył, padł Mu do nóg, i prosił Go bardzo, i rzekł: "Córeczka moja jest umierająca. Błagam Cię, połóż Swoją rękę na nią, ażeby wyzdrowiała i żyła". I Jezus poszedł z nim, i szedł za nim tłum, i ludzie napierali na Niego. 2.I była tam niewiasta, która miała od dwunastu lat krwotok, i bardzo cierpiała od wielu lekarzy, i straciła na to cały swój majątek; i nic jej nie pomogło, raczej było z nią coraz gorzej. 3.Ponieważ słyszała o Jezusie, podeszła do Niego w tym tłumie z tyłu i dotknęła Jego szaty. Mówiła ona bowiem: "Jeżeli tylko dotknę Jego szaty, to wyzdrowieję". I natychmiast zanikło źródło jej krwotoku. I odczuła to na swoim ciele, że została uzdrowiona z tej choroby. 4.Jezus natychmiast wyczuł na Sobie, że uszła z Niego siła i zwrócił się do ludzi, którzy na niego napierali, i rzekł: "Kto dotknął Mojej szaty?" A Jego uczniowie powiedzieli Mu: "Czyż nie widzisz, że tłum na Ciebie napiera i mówisz: kto mnie dotknął". 5.I obejrzał się za tą, która to uczyniła. Niewiasta ta z bojaźnią i drżeniem (gdyż wiedziała co się z nią stało), przyszła i upadła przed Nim, i wyznała Mu całą prawdę. On zaś powiedział do niej: "Moja córko, twoja wiara ciebie uzdrowiła. Idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości". 6.A kiedy jeszcze mówił, przyszło do Niego kilku domowników przełożonego synagogi i rzekli: "Twoja córka umarła. Dlaczego dalej trudzisz Mistrza?" 7.Skoro tylko Jezus usłyszał te słowa, które powiedziano, rzekł do przełożonego synagogi: "Nie bój się, lecz tylko wierz!" I nie pozwolił nikomu pójść za Sobą, jedynie Piotrowi, Jakubowi, Janowi, bratu Jakuba. 8.I przyszedł do domu przełożonego synagogi, i zobaczył zamieszanie i śpiewaków świątyni, a wszyscy płakali i narzekali.
  19. 19. 9.I kiedy wszedł do środka przemówił: "Dlaczego płaczecie i smucicie się? Dziewczynka nie umarła, ona tylko śpi". A oni szyderczo wyśmiewali się z Niego, wierzyli bowiem, że jest martwa, a nie wierzyli Jemu. Jednak potem wszystkich rozpędził, wziął ze Sobą dwóch swoich uczniów i wszedł tam, gdzie leżała dziewczynka. 10.I wziął rękę dzieweczki, i przemówił do niej: "Talitha Kumi!:. To znaczy tyle co: "Dziewczynko, Ja ci mówię wstań!" 11.I dziewczynka natychmiast się podniosła, i chodziła. Miała ona 12 lat. I wszyscy zdumiewali się niezmiernie. 12.I surowo im zakazał, aby ktokolwiek się dowiedział i rozkazał, aby dali jej jeść. Rozdział 23 Jezus i Samarytanka 1.I przyszedł Jezus do miasta samarytańskiego, zwanego Sychar, położonego blisko pola, które Jakub dał swemu synowi Józefowi. 2.I była tam studnia Jakuba. Ponieważ Jezus był zmęczony podróżą, usiadł na brzegu studni. A było to około godziny szóstej. 3.Wtem przyszła niewiasta samarytańska, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: "Daj mi pić". (Jego uczniowie bowiem poszli do miasta, aby zakupić żywność). 4.Wtedy niewiasta samarytańska zwróciła się do Niego: "Jak to, Ty prosisz mnie, podczas gdy Ty jesteś Żydem, a ja jestem kobietą samarytańską? (Gdyż Żydzi nie obcowali z Samarytaninami). 5.Jezus odpowiedział i rzekł: "Gdybyś rozpoznała dar Boga i rozpoznała Tego, który do ciebie mówi: "Daj mi pić", to zwróciłabyś się do Boga, a On dałby ci Żywej Wody". 6.Niewiasta mówi do Niego: "Panie, Ty przecież nie masz niczego, czym mógłbyś zaczerpnąć wody, a studnia jest głęboka; skąd więc weźmiesz tej Żywej Wody? Czyżbyś był większy, aniżeli nasz ojciec Jakub, który dał nam tę studnię i z niej pił, on i jego dzieci, i jego wielbłądy, i woły, i owce?" 7.Jezus odpowiedział i rzekł do niej: "Kto pije z tej wody, ten będzie znowu łaknął. Kto jednak napije się wody, którą Ja mu dam, ten nie będzie wiecznie łaknął, gdyż woda, którą ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody, wytryskującym ku wiecznemu życiu". 8.Kobieta przemówiła do Niego: "Panie, daj mi tej wody, abym nie łaknęła i nie musiała tu przychodzić, aby ją czerpać". Jezus rzecze do niej: "Idź, zawołaj swego męża i przyjdź tu". Niewiasta odpowiedziała: "Nie mam męża". 9.Jezus spogląda na nią i mówi: "Powiedziałaś słusznie: Ja nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem. Powiedziałaś prawdę". 10.Niewiasta mówi do Niego: "Panie, ja widzę, że Ty jesteś prorokiem. Nasi ojcowie modlili się na tej górze, a wy powiadacie, że Jerozolima jest miejscem, gdzie należy się modlić". 11.Jezus mówi do niej: "Niewiasto, wierz mi, że przyjdzie czas, że ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie się modlić do Boga, wy nie wiecie, do czego się modlicie; my jednak wiemy, do czego się modlimy. Zbawienie bowiem nadejdzie z Izraela. 12.Ale nadejdzie czas i on już nadszedł, kiedy ci, którzy prawdziwie uwielbiają Wszech-Ojca-Matkę będą się modlić w duchu i w prawdzie, gdyż takich wielbiących chce mieć Wszech-Święty. Bóg jest Duchem i ci, którzy modlą się do Niego, muszą się modlić w duchu i w prawdzie". 13.I niewiasta przemówiła do Niego: "Wiem, że przyjdzie Mesjasz, który nazywa się Chrystus. Kiedy Ten przyjdzie, wszystko nam obwieści". Jezus rzekł do niej: "Ja jestem Nim, który do ciebie mówi". 14.W trakcie tego, przyszli Jego uczniowie i zdziwili się, że On rozmawiał z niewiastą. Jednak nikt nie powiedział: "O co pytasz?" albo: "Dlaczego z nią rozmawiasz?" 15.Niewiasta zostawiła swój dzban i poszła swoją drogą do miasta, i rzekł do ludzi: "Chodźcie i zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co kiedyś uczyniłam. Czyżby on był Chrystusem?" 16.Wtedy przyszli z miasta do Niego i wielu Samarytanów uwierzyło w Niego, i prosiło Go, aby u nich pozostał. I pozostał tam dwa dni. Rozdział 24 Jezus karci okrucieństwo On uzdrawia chorych i wypędza diabły 1.Kiedy Jezus przybył do miasta, ujrzał gromadę nierobów gorszego pokroju i ci męczyli kota, którego znaleźli, i znęcali się nad nim w okrutny sposób. A Jezus rozkazał im, aby tego nie robili i zaczął ich karcić; jednak oni nie zwracali uwagi na Jego słowa i lżyli Go.
  20. 20. 2.Wtedy zrobił bicz ze sznurów z supłami i przepędził ich stamtąd, i rzekł: "Tę ziemię, którą stworzył mój Ojciec i Matka ku radości i rozkoszy, zmieniliście waszymi czynami pełnymi gwałtu i okrucieństwa w piekło". I oni uciekli sprzed Jego oblicza. 3.Jednak jeden, jeszcze podlejszy od innych, wrócił i odgrażał się Mu. Jezus wyciągnął Swoją rękę i natychmiast ramię tego młodego człowieka uschło. I wielki strach padł na wszystkich. A jeden powiedział: "On jest czarownikiem". 4.Następnego dnia przyszła do Jezusa matka tego młodego człowieka, aby uzdrowił jego rękę. Jezus mówił do nich o prawie miłości i jedności wszelkiego życia w tej jednej rodzinie Boga. A następnie powiedział: "Jak wy w tym życiu będziecie czynić waszym współstworzeniom, tak będzie się wam powodzić w przyszłym życiu". 5.I młody człowiek uwierzył, i wyznał swoje grzechy. I Jezus wyciągnął Swoją rękę i uschnięte ramię stało się zdrowe, jak to drugie. I lud uwielbiał Boga, że taką moc dał człowiekowi. 6.A kiedy Jezus stamtąd odchodził, szło za nim dwóch ślepców. Oni wołali i mówili: "Ach, Panie, Synu Dawida, zlituj się nad nami". I kiedy szedł do domu, przyszli do Niego ślepcy, a Jezus przemówił do nich: "Czy wierzycie, że Ja potrafię uczynić was widzącymi?" 7.I powiedzieli do Niego: "Tak Panie". Jezus dotknął ich oczu i przemówił : "Niechaj się stanie według waszej wiary". I natychmiast oczy ich stały się znów widzące. Ale Jezus nakazał im i powiedział: "Uważajcie, aby nikt o tym się nie dowiedział". Oni jednak rozsławili Go w całej krainie. 8.Kiedy ci odeszli, przyprowadzono do Niego człowieka, który był niemy i opętany. A kiedy diabeł został wypędzony, niemy przemówił i lud dziwił się i mówił: "Czegoś takiego nie widziano jeszcze nigdy w Izraelu". Ale faryzeusze mówili: "On wypędza diabły z pomocą najwyższego z diabłów". 9.I Jezus obchodził wszystkie miasta i place, nauczał w ich synagogach, obwieszczał Ewangelię o Królestwie i leczył wszystkie choroby u ludzi. 10.Kiedy zaś widział lud, ubolewał nad nim; gdyż ludzie byli upadli na duchu i rozproszeni jak owce, które nie mają pasterza. 11.Wtedy rzekł uczniom swoim: "Żniwa są duże, ale robotników jest mało. Dlatego prości Pana, aby wyprawił robotników na żniwo swoje". 12.A uczniowie Jego przynieśli Mu dwa małe kosze pełne chleba i owoców i pełen dzban wody. I oni jedli i pili i wszyscy zostali nasyceni. 13.I oni się dziwili: gdyż każdy z nich miał dość i pozostało jeszcze nieco, a było ich cztery tysiące. I poszli stamtąd, i chwalili Boga za wszystko, co usłyszeli i zobaczyli. Rozdział 25 Kazanie na górze (część I) 1.Ponieważ Jezus widział lud, poszedł na górę. A kiedy usiadł, przyszło do Niego dwunastu apostołów i On wznosił Swoje oczy ku uczniom, i powiedział: 2."Błogosławieni są ubodzy, gdyż w duchu ich jest Królestwo Niebieskie. Błogosławieni, którzy znoszą cierpienie, gdyż oni mają być pocieszeni. Błogosławieni są łagodnego usposobienia, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. 3.Błogosławieni miłosierni, albowiem oni dostąpią miłosierdzia. Błogosławieni są czystego serca, albowiem oni będą oglądać Boga. Błogosławieni miłujący pokój, albowiem oni będą nazwani dziećmi Boga. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania z powodu sprawiedliwości, gdyż ich jest Królestwo Niebieskie. 4.Błogosławieni jesteście, kiedy was ludzie nienawidzą i was opuszczają, i mówią przeciwko wam wszelkiego rodzaju zło, i wasze imię znieważać będą z powodu Syna Człowieczego. Radujcie się i bądźcie pocieszeni, i skaczcie z radości, gdyż wielka będzie wasza zapłata w Niebiosach. Gdyż podobnie prześladowali oni proroków, którzy byli przed wami. 5.Biada bogatym! Gdyż w tym życiu otrzymaliście swoje pocieszenie. Biada tym, którzy dzisiaj są nasyceni, gdyż wy będziecie cierpieć głód. Biada tym którzy dzisiaj się śmieją, albowiem oni płakać będą i się smucić. Biada wam, jeżeli wszyscy ludzie będą o was mówić dobrze, gdyż podobnie czynili także ich ojcowie w stosunku do fałszywych proroków. 6.Wy jesteście solą ziemi, gdyż każda ofiara musi być posolona. Jeżeli jednak sól straci swój smak, to czym ma się solić? Ona się już do niczego nie przyda, jak tylko do wyrzucenia i rozdeptania. 7.Wy jesteście światłością świata. Miasto, które jest zbudowane na górze, nie może być ukryte. Nie zapala się też świeczki i nie stawia się pod korcem, lecz na świeczniku, ażeby świeciła wtedy wszystkim, którzy są w domu. A zatem pozwólcie świecić waszemu światłu ludziom, ażeby mogli widzieć wasze dobre dzieła i chwalić waszego Ojca-Matkę w Niebie.
  21. 21. 8.Nie wyobrażajcie sobie, że przyszedłem, aby zniszczyć prawo i proroków, nie przyszedłem aby burzyć, lecz aby wypełnić. Gdyż zaprawdę powiadam wam: Zanim niebo i ziemia przeminą, nie przeminie najmniejsza litera ani odrobina z prawa i proroków, zanim wszystko się wypełni. Jednak popatrz, większy niż Mojżesz jest tutaj i Ten da wam wyższe prawo, to znaczy doskonałe prawo, i temu prawu macie być posłuszni. 9.Kto więc złamie jedno z tych przykazań, które On da i będzie nauczał ludzi w ten sposób postępować, ten będzie nazywał się tym najmniejszym w Niebiosach. 10.Zaprawdę, ci którzy wierzą i są posłuszni, uratują swoje dusze, a ci, którzy nie będą posłuszni, zatracą swoje dusze. Gdyż powiadam wam: gdyby bowiem wasza sprawiedliwość była lepsza, aniżeli uczonych w piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. 11.Dlatego, kiedy składasz w ofierze swój dar na ołtarzu i przypomnisz sobie, że twój brat ma coś przeciwko tobie, to zostaw swój dar przed ołtarzem i idź najpierw do niego, pojednaj się ze swoim bratem, następnie przyjdź i złóż swoją ofiarę. 12.Bądź uczynny w stosunku do swego wroga, podczas gdy ty jesteś jeszcze z nim w drodze, aby cię twój wróg nie oskarżył przed sędzią, a ten nie wydał cię oprawcy, i abyś nie został wrzucony do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci, że nie wyjdziesz wcześniej, dopóki nie zapłacisz ostatniego grosza. 13.Słyszeliście, że powiedziano: Ty masz miłować bliźniego swego, a nieprzyjaciela swego nienawidzić. Ja zaś mówię wam, którzy słuchacie: Miłujcie nieprzyjacioły swoje, czyńcie dobro tym, którzy was nienawidzą. 14.Błogosławcie tych, którzy was przeklinają i módlcie się za tych, którzy was nienawidzą, znieważają i prześladują. Abyście byli dziećmi waszego Ojca-Matki w Niebie, gdyż On słońcu Swemu pozwala wschodzić nad złymi i dobrymi i deszczom padać na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 15.Gdyż wy miłując tych, którzy was miłują, jaką będziecie mieli zapłatę? Gdyż grzesznicy także miłują tych, którzy ich miłują. Jeżeli wy czynicie dobro tym, którzy wam czynią dobro, jakąż będziecie mieli zapłatę? Gdyż także grzesznicy czynią to samo. Jeżeli wy pozdrawiacie tylko swoich braci, to co czynicie więcej, aniżeli ci drudzy? Czy tak nie postępują celnicy? 16.Jeżeli pożądasz czegoś jak swego życia, ale to odwodzi cię od prawdy, zaniechaj swego pożądania, gdyż lepiej jest żyć w prawdzie, aniżeli ją utracić i być wtrąconym do większej ciemności. 17.Jeżeli ty pożądasz czegoś, co innym sprawia mękę i troskę, wyrwij to ze swego życia, tylko w ten sposób osiągniesz pokój, gdyż lepiej jest samemu cierpieć zmartwienie, aniżeli zgotować je innym, którzy są słabsi aniżeli my. 18.Bądźcie zatem tak doskonali, jak wasz Ojciec-Matka w Niebie doskonały jest". Rozdział 26 Kazanie na Górze (część II) 1."Zważajcie na swoją jałmużnę, abyście nie dawali jej w obecności ludzi, abyście nie byli przez nich widziani. W przeciwnym razie nie będziecie mieli zapłaty u waszego Ojca-Matki w Niebie. Kiedy dajesz jałmużnę, nie masz tego rozgłaszać, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, ażeby ludzie ich chwalili. Zaprawdę powiadam wam, że oni mają w tym swoją nagrodę. 2.Kiedy zaś dajesz jałmużnę, to niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica, ażeby twoja jałmużna była ukryta; a Ten, który jest w ukryciu, i który widzi w ukryciu, odwzajemni ci to jawnie. 3.Jeżeli się modlisz, to nie masz postępować tak, jak obłudnicy, którzy lubią się modlić i stać w synagogach i na rogach ulic, aby byli widziani przez ludzi. Zaprawdę powiadam wam, oni mają w tym swoją zapłatę. 4.Jeżeli ty się jednak modlisz, to wejdź do swej komórki i po zamknięciu drzwi módl się do swego Niebiańskiego Ojca-Matki, Który jest w ukryciu; i Ten, który jest w ukryciu, który widzi w ukryciu, zapłaci ci jawnie. 5.A kiedy modlicie się wspólnie, nie czyńcie czczych powtórzeń, jak to czynią poganie, gdyż oni sądzą, że zostaną wysłuchani, gdy będą wymawiać wiele słów. Dlatego nie czyńcie podobnie jak oni; gdyż wasz Ojciec- Matka w Niebie wie czego potrzebujecie, zanim wy o to poprosicie. Dlatego też jeżeli się zgromadzicie, módlcie się następująco: 6.Ojcze-Matko nasz, który jesteś w Niebiesiech, święć się imię Twoje. Przyjdź królestwo Twoje. Niechaj się dzieje wola Twoja na ziemi jak i w Niebie. Daj nam naszego chleba powszedniego codziennie i owocu żywej winnej latorośli. I tak, jak Ty nam odpuszczasz nasze winy, abyśmy i my także mogli odpuszczać wszystkim, którzy wobec nas zawinią. I nie wódź nas na pokuszenie, lecz zbaw nas ode złego, gdyż Twoje jest Królestwo i siła, i wspaniałość po wszystkie wieki. Amen. 7.Gdyż jeżeli wy przebaczycie ludziom ich winy, to także wasz niebiański Ojciec-Matka odpuści wam. Jeżeli jednak wy nie odpuścicie ludziom ich win, to także wasz Ojciec-Matka w Niebie nie odpuści wam waszej winy.

×