Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji

6,258 views

Published on

Co dzisiaj oznacza uczestnictwo w kulturze i w jaki sposób kształtują się trasy miejskich nomadów, którzy codziennie lub od święta przemierzają Kraków, podążając utartymi szlakami albo poszukując nowych doświadczeń. Będzie się można tego dowiedzieć z raportu badawczego „Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji” , pod redakcją Anny Nacher, powstałego w ramach projektu Kultura miejska – węzły i przepływy, zrealizowanego przez MIK.

Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji

  1. 1. Spacerowicze,nomadzi i sieciowiłowcy okazjipod redakcją Anny Nacher 1
  2. 2. Książka ta powstała w ramach projektu„Kultura miejska – węzły i przepływy”.Chcieliśmy w nim przede wszystkimzbadać żywą tkankę miejskiej kultury.Zapytać o to, co dzisiaj oznacza uczestnic-two w niej i w jaki sposób kształtują siętrasy miejskich nomadów, którzy codzien-nie rekreują przestrzeń Krakowa, podej-mując rutynowe wędrówki i odświętneperegrynacje; mieszkańców (mniej czybardziej stałych), którzy podążają utar-tymi szlakami albo poszukują nowychdoświadczeń. Ich areną jest coraz częściejprzestrzeń hybrydowa, w której nama-calne doświadczenie ulicy bardzo ściślesplata się z wszelkimi formami komunika-cji w cyberprzestrzeni. Interesowało nasprzede wszystkim miasto, którego samidoświadczamy: miasto w ruchu, tworzo-ne przez dziesiątki, a może setki mikro-przepływów ludzkich wrażeń, informacji,energii i doświadczeń. Naszym celem byłouzyskanie odmiennej perspektywy, którapozwoliłaby dostrzec możliwości nowychodczytań praktyk uczestnictwa w kultu-rze Krakowa. Mamy nadzieję, że udałonam się przynajmniej w pewnym drob-nym – acz istotnym – wycinku uchwycićenergię ekosystemu społecznego, któryw dzisiejszych warunkach coraz mocniejkształtuje formy, sposoby i style użytko-wania” miasta.2
  3. 3. Spacerowicze,nomadzi i sieciowiłowcy okazji
  4. 4. 2
  5. 5. Spacerowicze,nomadzi i sieciowiłowcy okazjipod redakcją Anny Nacher
  6. 6. Wydawca: Małopolski Instytut Kultury ul. Karmelicka 27, Kraków tel.: 012 422 18 84 www.mik.krakow.pl instytucja kultury Autorzy publikacji: Województwa Małopolskiego Weronika Chodacz (rozdział 4) Piotr Knaś (rozdział 5) Publikacja powstała w ramach projektu dr Anna Nacher (rozdziały 1 i 3) „Kultura miejska – węzły i przepływy” dr Magdalena Zdrodowska (rozdział 1 i 2) Zespół projektu badawczego Koordynacja prac: Koordynacja projektu: Piotr Knaś, Ewa Ślusarczyk Piotr Knaś Redaktor merytoryczny: dr Anna Nacher Zespół projektowy: Redakcja stylistyczna i korekta: Anna Nacher, Magdalena Zdrodowska, Weronika Chodacz Agnieszka Stęplewska Korekta: Realizacja badań terenowych: Robert Kania, Samuel Nowak, Paulina Lenar Mieszko Hajkowski, Maciej Dopierała, Karol Kaczorowski, Projekt graficzny: Wojciech Kiwacz, Ewelina Twardoch, Weronika Chodacz, Agnieszka Buława-Orłowska, Marcin KlagMagdalena Cielecka, Paulina Haratyk, Michał Gulik, Kamil Łuczaj, Łamanie: Joanna Chludzińska, Elżbieta Brodzik, Janina Fudalej, Marcin KlagAndrzej Znamirowski, Zofia Szulc, Jadwiga Okular, Marek Zmarz, Halina Piotrowska, Waldemar Piotrowski, Grażyna Batko, Dofinansowano Teresa Michalik, Janusz Michalik ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Analizy i bazy danych: Lech Dulian, Marcin Wójcik, Mateusz Banasik, Alina Nowińska, Anna Łuszcz, Jadwiga Zając, Joanna Antosik, Zuzanna Biel Współpraca: ISBN 978-83-61406-88-4 Instytut Sztuk Audiowizualnych UJ CC BY-NC-SA 3.0 Wydział Humanistyczny AGH
  7. 7. Spis treściWstęp_ _________________________________________________________________7Anna Nacher, Magdalena Zdrodowska, Metodologia_ ___________________________13Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni______________________________19Anna Nacher, Krakowskie węzły i przepływy– miasto „plemion” i „rojów”?______________________________________________69Weronika Chodacz, Starsi aktywiści. Uczestnictwo w kulturze seniorów z Podgórza_ ___121 _Piotr Knaś, Miejskie polityki kultury. Kraków uczestników,aktywistów i grup nieformalnych___________________________________________147Zakończenie_ __________________________________________________________189 _Aneks_________________________________________________________________193
  8. 8. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji6
  9. 9. Wstęp7
  10. 10. 8
  11. 11. wstępPojęcia „węzłów” i „przepływów” za- stą” tkanką, w której splatają się pojedynczeczerpnięte z badań nad topologią sie- historie i skumulowane, intersubiektywneci rządzącą formami organizacji życia narracje dużej rangi (często – jak w przypad-w ponowoczesności1 wciąż są dobrymi ku Krakowa – o zasadniczym znaczeniu dlametaforami opisu miasta. Zwłaszcza jeśli tożsamości narodowej). Obrazowo ujmujepostrzega się je jako strukturę dynamicz- to Gabrielle Bendiner-Viani, opisując projektną, aktualizowaną przez ruch i działania realizowany w Brooklynie, jednej z dzielnicpodmiotów uczestniczących w jego życiu Nowego Jorku – organizmu tak odmiennegokulturalnym. Znaczenie chodzenia jako ak- od miast europejskich, a jednocześnie taktywności o charakterze miasto- i sensotwór- im bliskiego: „Miasto składa się z nawar-czym zauważył przede wszystkim Michel de stwionych środowisk, splecionych z wielo-Certeau. Zgodnie z jego słowami, spacero- ma ludzkimi doświadczeniami i więziami.wanie „potwierdza, podaje w wątpliwość, Miasto jest obłożone siatką geograficzną,naraża na ryzyko, przekracza, zachowuje itd. oznaczone i zmapowane; istnieje tendencja,trajektorie, które »wypowiada«. Ujawniają aby widzieć je jako przezroczyste, dają-się w nim wszystkie modalności: zmieniają ce się poznać, jak gdyby te znaki i mapysię co krok, występują w proporcjach, na- wytwarzały i potęgowały znaczenie. Jednakstępstwach i natężeniach zależnych od chwi- poza tymi porządkującymi strukturami jestli, tras i chodzących”2. Dla tego francuskiego jeszcze inne, istotne znaczenie: to prze-socjologa chodzenie było bardzo specyficzną strzenne taktyki i emocjonalne poetyki,formą wypowiadania się, porównywał je do które współgrają z tymi ustrukturyzowanymiaktów mowy (które z kolei były formą nie codziennymi przestrzeniami”3. Te ostatnietylko ekspresji, ale także wytwarzania fak- można rozpatrywać także w kontekścietów społecznych). Miasto jest w ogóle „gę- zaproponowanego przez Marka Krajew- skiego terminu „codziennego urbanizmu”, jako żywioł „polegający na dostosowywaniu1 M. Castells, Społeczeństwo sieci, przeł. M. Marody i in., Wydawnictwo Naukowe 3 G. Bendiner-Viani, Spacerowanie, emocje i za- PWN, Warszawa 2007. mieszkiwanie. Wycieczki z przewodnikiem po2 M. de Certeau, Wynaleźć codzienność. Sztuki Prospect Heights w Brooklynie, [w:] Badania działania, przeł. K. Thiel-Jańczuk, Wydawnic- wizualne w działaniu. Antologia tekstów, red. two Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków K. Olechnicki, M. Frąckowiak, bęc zmiana, 2008, s. 100–101. Warszawa 2011, s. 135. 9
  12. 12. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjimiasta do jednostkowych potrzeb i cha- W ujęciu tych badaczy – zorientowanych,rakterystycznych dla jednostki sposobów przypomnijmy, mimo wszystko bardziejdziałania”4. Jak przypomina w swojej książce na procesy ekonomiczne niż na szerokoEdward Glaeser, zdaniem Jane Jacobs, kla- rozumiany obszar aktywności kulturalnej –syczki badań nad nowoczesną miejskością pozornie nieuchwytna „atmosfera” miastaamerykańską, aby poznać „duszę” miasta, oznacza pewną szczególną konfigurację,trzeba było przespacerować się jego ulicami, która przekłada się na wymierne z gospo-które zresztą według niej stanowiły mode- darczego punktu widzenia korzyści. Richardlowy przykład przestrzeni umożliwiającej Florida pisze w tym kontekście o „wskaź-spotkanie z odmiennością5. niku bohemy” (czyli zagęszczeniu galerii, artystycznych butików, knajpek i pracowniW analizie wyników naszych badań artystycznych); Glaeser wskazuje na coś,pojawią się wnioski nawiązujące do już co można – z braku lepszego określeniadobrze znanych i szeroko dyskutowanych – nazwać „efektem akumulacji”. To zaśtez Richarda Floridy6, Charlesa Landry’ego7 oznacza przede wszystkim, że miasto jestczy wspomnianego Edwarda Glaesera. obszarem spotkań, bliskości przestrzennej, cyrkulacji idei, znaczeń, wiedzy i kapitału.4 Tamże. Jest to jeden z głównych powodów – po- twierdzają to zresztą wyniki naszych badań5 E. Glaeser, Triumph of the City. How Our – dla których posługujemy się szerokim, Greatest Invention Makes Us Richer, Smarter, Greener, Healthier, and Happier, The Penguin płynnym i elastycznym rozumieniem „kul- Press, New York 2011. Por. także J. Jacobs, tury”, ponieważ w mieście związki między The Death and Life of Great American Cities, rozmaitymi instytucjami są często tworzo- Vintage Books, New York 1961; taż, Edge of ne przez odbiorców na zasadzie „przyległo- Empire. Postcolonialism and the City, Routled- ści”. Jest to środowisko relacji, które Michel ge, London – New York 1996. Maffesoli nazwał „relacjami dotykalności”8,6 R. Florida, Narodziny klasy kreatywnej, przeł. polegającymi na tym, że „W masie przeci- T. Krzyżanowski, M. Penkala, Narodowe Cen- trum Kultury, War­ za­ a 2010; tenże, Cities s w and the Creative Class, Rout­edge, New York – l 8 M. Maffesoli, Czas plemion. Schyłek indywidu- London 2005. alizmu w społeczeństwach ponowoczesnych,7 Ch. Landry, The Art of City Making, Earthscan, przeł. M. Bucholz, Wydawnictwo Naukowe London – Sterling 2006. PWN, Warszawa 2008, s. 118.10
  13. 13. wstępnamy sobie nawzajem drogę, wpadamy na „innych”, „magicznych”, w tym takżesiebie, dotykamy się, tworzą się interakcje, o godnych uwagi wydarzeniach. Sytuujądokonuje się formowanie i kształtują się się one w kontinuum wyznaczanym przezgrupy”9. zasoby offline i online, często w przestrze- niach nieformalnych lub quasi-formalnychNawet jeśli obce jest nam rozbudo- (portale społecznościowe, konwersacjewane zaplecze teoretyczne, to każda sieciowe, ale także pełne plakatów i ulo-obserwacja towarzysząca zanurzeniu tek miejsca zarówno legalne, jak i będącesię w miejskim żywiole upewnia nas, że na bakier z regulacjami prawnymi, choćmiasto jest domeną przemieszczania się uświęcone zwyczajem).między zróżnicowanymi przestrzeniami,wstępowania „po drodze”, kierowania się Zastrzeżenie: w raporcie są wymienionetyle ustalonymi rytuałami codzienności, konkretne miejsca (kluby, kawiarnie,ile ulotnymi i przelotnymi pokusami oraz galerie, kina i inne miejsca użytecznościimpulsami. Wiedzieli o tym wielcy teore- publicznej). Nie oznacza to, że inne sątycy nowoczesności, po których odziedzi- mniej aktywne lub niezauważone. Toczyliśmy upodobanie do figury flaneura, nasza grupa „badaczy” akurat te miejscamiejskiego spacerowicza obdarzonego uznała za istotne i ciekawe.talentem do wnikliwej obserwacji. Space-ry często mają charakter ustalonych tras,niewolnych jednak – okazjonalnie – odprób eksperymentu lub niewytłumaczal-nych racjonalnie odstępstw. Można rzec,że samo chodzenie po mieście jest jużbardzo interesującą formą uczestnictwaw kulturze. Współcześnie te stosunko-wo dobrze rozpoznane ludzkie praktykichodzenia są również włączone w trajek-torie, jakimi krąży informacja o miejscachwartych odwiedzenia, intrygujących,9 Tamże.
  14. 14. 12
  15. 15. Anna Nacher, Magdalena Zdrodowskametodologia 13
  16. 16. 14
  17. 17. wym współpracownikom MałopolskiegoOpis badań Instytutu Kultury z Instytutu SocjologiiCelem projektu było uchwycenie prak- i Antropologii Społecznej Akademii Gór-tyk uczestnictwa w kulturze, w tym niczo-Hutniczej. Grupa seniorów zostałatych realizowanych w sieci i w ramach wyłoniona dzięki współpracy z Domemczęściowo sformalizowanych lub niefor- Kultury Podgórze oraz rozesłaniu infor-malnych obiegów kultury. Analizie zostały macji do innych domów kultury prowa-poddane przepływy uczestników między dzących projekty skierowane do senio-„węzłami” – miejscami koncentracji dzia- rów i z seniorami (Środmiejski Ośrodekłań kulturalnych w mieście. Chcieliśmy Kultury). Również tutaj zadziałała metodamiędzy innymi uchwycić relacje pomiędzy kuli śnieżnej – po pewnym czasie senio-uczestnictwem w kulturze online a feno- rzy zaczęli wciągać do projektu swoichmenem miejskich tras kulturalnych (stale znajomych.uaktualnianych przestrzeni uczestnictwa),a także przyjrzeć się temu, czy i jak uczest- Badania były prowadzone dwustopniowo,nictwo w kulturze wiąże się z obiegami w okresie od czerwca do październikanieformalnymi i oddolnymi oraz jak jest 2012 roku. Dwie grupy uczestników (nazy-wpisane w zwyczajowe miejskie wędrów- wanych „badaczami”) zostały poproszo-ki „za kulturą”. Aby uzyskać zróżnicowany ne o prowadzenie autoetnograficznejobraz, przebadaliśmy dwie grupy wieko- obserwacji uczestniczącej. Była onawe: grupę studencką (studenci studiów prowadzona w dwóch formach. Jednapierwszego, drugiego i trzeciego stopnia) z nich polegała na zapisie relacji z dwóchoraz grupę seniorów (60+). Studenci tras miejskich w miesiącu (nie realizo-zostali zrekrutowani za pomocą ogłosze- wanych specjalnie na potrzeby projektu,nia o projekcie na forum Instytutu Sztuk ale włączonych w codzienne rytuałyAudiowizualnych Uniwersytetu Jagiel- i przyzwyczajenia), druga na prowadzeniulońskiego (choć zgłaszały się także osoby, obserwacji ciągłej – prosiliśmy o zapisy-które wciągnęli do projektu znajomi, co wanie spostrzeżeń na temat:potwierdziło zasadność przyjęcia zało-żenia o pracy na zasadzie kuli śnieżnej • informacji dotyczących wydarzeńna późniejszym etapie) oraz za pomocą z życia kulturalnego, które badaczeinformacji przekazanej dotychczaso- zauważali, ale które ignorowali; 15
  18. 18. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji• informacji, które świadomie pogłębiali stu wywiadów pogłębionych (według (np. poprzez szukanie dodatkowych wspólnie opracowanego kwestionariusza) informacji na stronach internetowych z osobami ze swojego środowiska, które instytucji); odgrywały – zdaniem badaczy – istotną• informacji, które sami puszczali rolę w wydarzeniach/trasach/obiegach w obieg (przeklejali na swoje tablice na informacyjnych uwzględnionych w notat- Facebooku, mówili o nich znajomym kach. Dodatkowo obie grupy zostały po- lub przesyłali je im mailem). proszone o wskazanie osób, które zespółDodatkowo prosiliśmy o wykonanie zdjęć mógłby zaprosić na wywiady zogniskowa-miejsc i sytuacji, które zdaniem badaczy ne. W sumie przeprowadzono sześć takichnajlepiej odzwierciedlały ich wrażenia wywiadów w siedzibie Małopolskiegona temat „węzłów” informacyjnych oraz Instytutu Kultury. Dodatkowo wywiady„zagęszczeń” kultury i samych praktyk przeprowadzono z grupami kuratorówuczestnictwa. Prosiliśmy także o doku- treści (dziennikarze, blogerzy i osobymentację obserwacji netnograficznych najbardziej aktywne w przekazywaniuw postaci print screenów. Grupa stu- treści), politykami i działaczami społecz-dencka nanosiła opisane trasy na mapę nymi oraz animatorami życia kulturalnego(w zaimplementowanym na potrzeby (tutaj zaproszono osoby z inicjatyw, któreprojektu serwisie Ushahidi, platforma szczególnie często pojawiały się w notat-Crowdmap), zaznaczając punkty przystan- kach). Podstawą rozmowy była stała listaków i celów podróży. Seniorzy prowadzili zagadnień tematycznych, bez jednolitegoswoje zapiski w postaci dzienników, które formularza, co pozwoliło bardziej elastycz-były digitalizowane przez zespół projek- nie pokierować rozmową i poszerzyć poletowy. Materiały z tego etapu badania tematyczne oraz rozpoznać dodatkoweudostępniano na zamkniętym blogu konteksty.projektowym. Znakomita część opisutrasy i analizy obiegu informacji przypa- Raport został opracowany na podstawiedała na okres letni i wakacyjny, co często wszystkich materiałów zebranych podczasznajdowało odzwierciedlenie w obserwa- badania, na które składały się: notatki nacjach i wywiadach pogłębionych. W ko- blogach i dzienniczki z zapisami tras orazlejnym etapie grupa studencka została obserwacji ciągłej, transkrypcje wywia-poproszona o przeprowadzenie piętna- dów, zmapowane trasy, zestaw fotografii16
  19. 19. wstęp. Sceny i polityki kultury jako ważny wymiar funkcjonowania kultury w Małopolscezamieszczony w serwisie Flickr. Danetekstowe zostały dodatkowo opraco-wane (adnotacja za pomocą specjalnieprzygotowanego zestawu kategorii) dopostaci bazy danych za pomocą opro-gramowania MAXQDa. Posłużyła ona doanalizy wszystkich notatek terenowychza pomocą specjalnie przygotowanegoklucza kodowego.
  20. 20. 18
  21. 21. Magdalena ZdrodowskaKrakowianieusieciowieni 19
  22. 22. 20
  23. 23. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieniUchwycenie węzłów oraz przepływów w jaki sposób owe praktyki zbadać,informacji w miejskiej przestrzeni to jak je uchwycić i wydobyć z wibrującejpróba zarejestrowania praktyk kul- przestrzeni codziennej krzątaniny – tak-turowych, które są powszechne i na że informacyjnej?poziomie codziennego funkcjonowaniawydają się oczywiste. Takie badanie Aparatem, który wydaje się najczulszymobejmuje jednak jednocześnie działa- i najbardziej precyzyjnym instrumentemnia, motywacje i aktywności będące w analizach codzienności, jest etnogra-trudno uchwytnymi skrawkami codzien- fia. Miękkość i brak sztywnego skodyfi-ności. To percepcja plakatów mijanych kowania czynią ją narzędziem z łatwo-w czasie miejskich spacerów, urywków ścią dopasowującym się do niezwyklekulturalnych zapowiedzi w autobuso- różnorodnych problemów badawczych.wej telewizji, zaproszeń na wydarzenia W badaniu miejskich informacyjnychi spotkania udostępnianych przez znajo- węzłów i przepływów danych etnografia,mych na Facebooku, zasłyszanych w ko- z jej nastawieniem na proces, chwytanielejce recenzji. Wszystko to tworzy sferę dynamiki codziennego funkcjonowania,informacyjną wprowadzającą w wa- śledzenie trajektorii praktyk rozgrywa-chlarz dostępnych aktywności kolejne jących się w czasie oraz przestrzeni,możliwości spędzenia wolnego czasu. a jednocześnie programową otwartościąSpośród nich część jest realizowana bez na to, co przyniosą badania empiryczne,wątpliwości, część po negocjacjach ze wydaje się najlepszym wyborem meto-znajomymi. Część zostanie odrzucona, dologicznym.część zaś zapomniana. Jak z tego gąsz-czu danych wybierane są te, z których Ten niezwykle różnorodny, heteroge-skorzystamy? Jakie są motywacje owych niczny paradygmat dysponuje tech-wyborów? W jaki sposób w pęczniejącej nikami wrażliwymi na skrawkowe,od nadmiaru infosferze wydeptywane amorficzne w swej naturze ludzkiesą indywidualne ścieżki, które pozwa- doświadczenie, takimi jak wywiad czylają szybko i skutecznie zorientować się flagowy okręt etnografii: obserwacjaw ofercie miasta? Z punktu widzenia uczestnicząca. Na tej właśnie techniceprojektowania procesu badawczego zdecydowaliśmy się oprzeć cały projektnajistotniejsze jest jednak pytanie: badawczy. 21
  24. 24. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji der. Jedną z osi projektu było porównanieObserwacja uczestnicząca wzorów miejskiej aktywności młodychPoznanie przez praktykę i partycypację mieszkańców miasta oraz seniorów. Z tychjest bodaj najstarszą oraz najbardziej właśnie dwóch grup wiekowych zrekru-fetyszyzowaną techniką współczesnej et- towano po dziesięciu badaczy, którychnografii. Niewolna od barier i ograniczeń, zadaniem była autoetnograficzna obser-jest ona narzędziem umożliwiającym wacja własnych poczynań w informacyjnejdoświadczanie praktyk i zachowań w ich i fizycznej przestrzeni miasta. Badaczenaturalnym kontekście. Pozwala zyskać reprezentujący grupę młodych użytkow-wgląd w funkcjonowanie społeczności ników miasta rekrutowali się spośródw sposób nieporównywalny z laborato- studentów i doktorantów Uniwersyteturyjnymi z ducha ankietami, sondażami Jagiellońskiego oraz Akademii Górniczo-czy nawet wywiadem. Znosi bowiem - ­ Hutniczej. W rekrutacji badaczy-seniorówwielokrotną translację (kwestionariu- wspomógł nas Dom Kultury Podgórze.sza, ankiety), odrzuca wyabstrahowane Znacząca liczba badaczy jest związana z tąz codzienności warunki komunikacyjne. niezwykle prężnie działającą instytucją, coPozwala dostrzec rzeczywistość, ludzi i ich niewątpliwie wpłynęło na intensywnośćzachowania bez interpretacyjnych filtrów i rodzaj wskazywanych przez nich wyda-samych badanych. rzeń kulturalnych.Kluczem do powodzenia obserwacji Zarówno w przypadku młodych badaczy,uczestniczącej jest figura badacza-ob- jak i seniorów nie sposób mówić o jakiej-serwatora. Może on wobec badanych kolwiek reprezentatywności. Na pewnofenomenów zajmować pozycję zewnętrz- nie są to typowi przedstawiciele swoichną, być przybyszem z zewnątrz, który grup wiekowych, a ich praktyki kulturoweprzechodzi przez kolejne stadia wchodze- nie są charakterystyczne dla populacji Kra-nia w grupę, by w końcu osiągnąć poziom kowa – nie taki był bowiem cel badań. Ba-ekspercki pozwalający na nieobciążoną dania w ramach naszego projektu nie byłybłędem niezrozumienia obserwację po- ukierunkowane na reprezentatywnośćczynań jej członków. Badacz może także i nie jest ona także wymogiem etnogra-rekrutować się z samej badanej grupy, fii. Celem bowiem nie było zmapowaniestartując w procesie badawczym jako insi- uczestnictwa w kulturze całej populacji22
  25. 25. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieniKrakowa, lecz uchwycenie poszczególnych Obserwacja uczestnicząca (podobnietypów praktyk oraz motywacji i wartości jak pozostałe techniki, którymi dyspo-z nimi wiązanych. nuje etnografia) to sytuacja, w której sam obserwator (w naszym przypadkuBadacze mieli gromadzić notatki doty- dwudziestu obserwatorów) pełni funkcjęczące informacji o wydarzeniach i inicja- instrumentu badawczego. Filtruje ontywach, jakie do nich docierają, wraz ze rzeczywistość kulturową i społeczną przezźródłem owych danych, losami otrzyma- własną percepcję, emocje, sieć powiązań,nych informacji – czy zakończyły się udzia- sympatii oraz preferencji. Ta niezwyklełem w wydarzeniu, odrzuceniem oferty zindywidualizowana perspektywa badaw-lub jej zignorowaniem. Chcieliśmy także cza pozwoliła uzyskać wgląd w kulturalnewiedzieć, czy i z jakich powodów dzielono życie dwudziestu mieszkańców – a takżesię informacją z innymi. Opis ów miał być na coś więcej. Badacze, obok aktywnościuzupełniany rejestrem motywacji, praktyk autoobserwacyjnej, mieli również pro-negocjacyjnych, które towarzyszyły roz- wadzić obserwację swojego środowiskawijaniu (bądź nie) informacji w doświad- – rodziny, przyjaciół i znajomych. Odgry-czenia. Otwarte i nieskrępowane narracje wali rolę obserwatorów insiderów, którzybadaczy pozwoliły także uzyskać jeden zapewnili badawczy dostęp do kilkunastu,z docelowych formatów etnografii – niejednokrotnie przecinających się, nie-postulowany przez Clifforda Geertza opis formalnych kręgów mieszkańców miasta,gęsty1. Poprzez autonarracyjne opowieści a taki wgląd jest możliwy jedynie dziękizespołu badaczy udało się uchwycić nie długotrwałemu i osobistemu zaangażo-tylko wyabstrahowane z codzienności waniu w proces badawczy w konkretnymformy użytkowania kultury w mieście, ale środowisku. Z jednej strony zagwaranto-także towarzyszące im praktyki negocja- wało to wielość perspektyw, z drugiej zaścyjne, motywacje, procesy negocjowania spełniło postulowany przez Geertza waru-znaczeń i indywidualnego oraz kolektyw- nek wiedzy lokalnej2 – silnie skontekstu-nego planowania czasu wolnego. 2 C. Geertz, Wiedza lokalna. Dalsze eseje1 C. Geertz, Interpretacja kultur. Wybrane z zakresu antropologii interpretatywnej, przeł. eseje, przeł. M.M. Piechaczek, Wydawnictwo D. Wolska, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiel- Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2005. lońskiego, Kraków 2005. 23
  26. 26. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjializowanej i dającej dostęp do szerokiego kich badaczy kwestionariuszu. Ich celemspektrum zakotwiczonych w lokalnym „tu było poszerzenie bazy materiałowej, jaki teraz” praktyk kulturowych; praktyk, któ- również uzyskanie kolejnych punktówre najczęściej nie są ujawniane w sonda- widzenia. Podobny cel miały wywiadyżach i ilościowych badaniach dotyczących zogniskowane prowadzone przez koor-uczestnictwa w kulturze. Chodziło tutaj dynatorów projektu z czterema grupamio działania, które przez swoją oczywistość respondentów: osobami odpowiedzialny-wchodzą w obręb wiedzy milczącej3, mi za miejską politykę kulturalną; grupą,krążącej w sposób niejawny, trudny do którą określiliśmy mianem kuratorówzwerbalizowania w czasie wywiadów czy treści (mieścili się tutaj także dziennika-wychwycenia w kwestionariuszach ankiet. rze mediów głównego nurtu); z grupąPozwoliło to na dotarcie do wiedzy, o któ- animatorów kultury; grupą organizatorówrą trudno bez praktyki i partycypacji. wydarzeń, które w znaczący sposób za- istniały w notkach naszych badaczy, orazÓw lokalnie zorientowany, gęsty i au- dwa wywiady z użytkownikami miasta:tonarracyjny opis został uzupełniony młodymi i seniorami.o wywiad, kolejną sztandarową praktykębadawczą etnografii. Obserwacje uczest- Poszukiwanie informacji – niezależnie odniczące w przypadku grupy młodych tego, czy poszukujemy nowego apara-badaczy zdecydowaliśmy się rozszerzyć tu fotograficznego, lokum na wakacjeo wywiady indywidualne. Każdy z mło- czy repertuaru kin na piątkowy wieczórdych obserwatorów przeprowadził – jest procesem rozgrywającym się naprzynajmniej jeden wywiad z wybranym różnych platformach. Część owej aktyw-przez siebie respondentem – osobą, ności odbywa się offline, gdy pytamyktórą ocenił jako aktywnie i różnorodnie o radę doświadczonych znajomych bądźuczestniczącą w życiu kulturalnym miasta. profesjonalistów w agencji podróży czyWywiady miały zestandaryzowany charak- branżowym sklepie. Część zaś rozgrywater i opierały się na wspólnym dla wszyst- się w sieci – na Facebooku, internetowych forach czy tematycznych stronach. By uchwycić ową wielomedialność praktyk3 M. Polanyi, Personal Knowledge. Towards kulturowych związanych z funkcjonowa- a Post-critical Philosophy, Routledge, London niem w kulturowej przestrzeni miasta 1974.24
  27. 27. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowienioraz na poziomie metodologii oddać jej co amerykański socjolog Nathan Jurgen-wielomodalność, zdecydowaliśmy się son4 nazywa dualizmem cyfrowym, a więcna hybrydyzację metod badania. Zosta- konsekwentnym, zaprzeczającym współ-ły one zaprojektowane w taki sposób, czesnemu doświadczeniu codziennościby uchwycić zarówno „tradycyjne”, jak rozgraniczaniem tego, co „realne”, i tego,i nowomedialne sposoby poszukiwania co „wirtualne”. Popularny, publicystyczny,i negocjowania treści oraz by na poziomie ale i akademicki dyskurs dotyczący no-metodologii oddać ich charakter. W tym wych technologii wyrósł z figury dycho-celu tradycyjny, etnograficzny paradygmat tomicznego, wyłączającego rozróżnieniabadawczy wzbogaciliśmy o netnograficzny świata realnego oraz cyberprzestrzeni.komponent. Owo przekonanie o doskonałej rozłączno- ści rzeczywistości realnej i wirtualnej, naPrzeciwko dualizmowi którym bazowała (i w dużej mierze nadal bazuje) lwia część teoretycznej refleksjicyfrowemu nad współczesnością, sięga korzeniamiEtnografowie, podobnie jak inni przed- początków lat 80. XX wieku. Wtedy tostawiciele dyscyplin humanistycznych,bardzo ostrożnie uwzględniali nowemedia w swoich projektach badawczych 4 N. Jurgenson, Digital Dualism and the Fallacyoraz w swej refleksji nad współczesną of Web Objectivity, http://thesocietypages. org/cyborgology/2011/09/13/digital-dualism-kulturą i codziennością. Powodem były and-the-fallacy-of-web-objectivity/ (datanie tylko powolność i swoiste zapóźnienie dostępu: 10.09.2012); tenże, Digital Dualismbadaczy wobec tego, co dzieje się poza versus Augmented Reality, 2011, http://the-akademią, ale również próba uniknięcia societypages.org/cyborgology/2011/02/24/technologicznego determinizmu w ana- digital-dualism-versus-augmented-reality/,lizie relacji między człowiekiem i społe- 2011 (data dostępu: 16.08.2012); tenże, Toward Theorizing an Augmented Real-czeństwem a technologią. Ów opór zaczął ity, http://thesocietypages.org/sociolo-być przełamywany, gdy nowe technologie gylens/2009/10/05/towards-theorizing-an-na stałe zagościły w pejzażu zaintereso- augmented-reality/, 2011 (data dostępu:wań i metod humanistyki. Mimo to nadal 23.09.2012); tenże, When Atoms Meet Bits:można obserwować zarówno w dyskursie Social Media, the Mobile Web and Augment-publicystycznym, jak i akademickim coś, ed Revolution, „Future Internet” 2012, nr 4 (1), s. 83–91. 25
  28. 28. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji26
  29. 29. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowienizaczęły się pojawiać pierwsze (dziś już stości fizycznej, uwalniająca kowbojówkanoniczne) konceptualizacje dotyczące konsoli z mięsa ciała.nowego fenomenu: kultury cyfrowej. Po-lem refleksji była z jednej strony literatura Na gruncie refleksji akademickiej podobnycyberpunkowa, z drugiej zaś pierwsze nurt wyznaczyli teoretycy wirtualności,kulturoznawcze teksty akademickie opisu- w tym w swych wpływowych pracachjące i analizujące nowe technologie. jedna z pierwszych teoretyczek i bada- czek cyfrowej rzeczywistości antropologaNa gruncie kultury popularnej kanonicz- i etnografa – Sherry Turkle, związananym tekstem wyznaczającym obecne z Massachusetts Institute of Technology.do dziś zręby myślenia o fenomenach Badaczka podejmuje się, zgodnie z antro-cyfrowych była twórczość Williama pologicznym paradygmatem, opisu i anali-Gibsona, a szczególnie Burning Chrome. zy roli nowych technologii w codziennościTo w tym opowiadaniu z 1982 roku po raz człowieka; technologie te konsekwentniepierwszy pojawia się termin „cyberprze- jednak – poczynając od pierwszej częścistrzeń”, który na stałe zagościł w słow- swojej technologicznej trylogii – koncep-niku współczesności. Jednak to powieść tualizuje jako przestrzeń odrębną od sferyNeuromancer z roku 1984 stała się dla fizycznej, jako niezależne uniwersum.kultury popularnej tekstem kanonicznym, Taką optykę Turkle przyjmuje w opartejkształtującym powszechne wyobrażenie na etnograficznej metodologii pracy Theo tym, czym jest cyberprzestrzeń5. Termin Second Self: Computers and the Humanten, spopularyzowany przez Bruce’a Ster- Spirit6 z 1984 roku. The Second Self miałalinga, przeniknął do powszechnej świado- dla naukowej refleksji nad kulturą cyfrowąmości, stając się znakiem rozpoznawczym podobne znaczenie jak Neuromancercyberpunku. Cyberprzestrzeń jawi się dla cyberpunku. Amerykańska badaczkaw tym paradygmacie jako sfera całkowicie wyznaczyła pewien paradygmat po-rozdzielna i paralelna wobec rzeczywi- strzegania relacji między rzeczywistością fizyczną a wirtualną oraz figury człowieka5 Jedna pierwszych wizualizacji przestrzeni wir- tualnej pojawiła się w adaptacji opowiadania 6 S. Turkle, The Second Self: Computers and the Williama Gibsona Johnny Mnemonic (1995) Human Spirit, MIT Press, Cambridge 2005 w reżyserii Roberta Longa. (pierwsze wydanie: 1984). 27
  30. 30. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjiużytkownika rozszczepionego na dwie w wirtualnej rzeczywistości. Ta ostat-równoległe sfery: społecznego funkcjono- nia jest konceptualizowana jako formawania oraz tożsamościowej realizacji. Już miejsca (place) i choć autorka wskazujesam tytuł sugeruje rozdwojenie podmio- na erozję granic między rzeczywistościątu, swoiście schizofreniczną sytuację, jaką fizyczną a cyfrową w doświadczeniachgeneruje technologia. Pojawienie się na użytkowników, to znów klucz pozwalającyprzełomie lat 70. i 80. XX wieku nowych rozszyfrować i opisać owo doświadczenietechnologii zachęciło autorkę do pewnej dobiera tak, by nie zakłócić wizji opartejredefinicji ludzkiego sposobu myślenia, na cyfrowym dualizmie. Pomimo wer-pamięci oraz rozumowania, które kon- balnych deklaracji nie postrzega techno-frontuje z figurą maszyny. Komputer jako logii jako stałego elementu potocznościnowy obiekt zachęcił zaś do redefinicji jej użytkowników, tworzy natomiasttego, co ludzkie. Choć zmiany w ludzkim konstrukt zatomizowanej, nieciągłejmyśleniu o sobie autorka przedstawia tożsamości. Wskazuje na pewną nieprzy-z dużą dozą optymizmu, w jej pracy od- stawalność funkcjonowania podmiotu naczuwalny jest lęk przed przysłaniającym ekranie i poza nim. Jej zdaniem, dzia-prawdziwe problemy zatraceniem się łalność jednostki odbywa się w dwóchw świecie maszyn. osobnych przestrzeniach, a co za tym idzie, tożsamość podmiotu jest skazanaPodobna wizja wyziera z wydanego na ciągłe fluktuacje pomiędzy dwiemadekadę później Life on the Screen: Iden- substancjalnie odmiennymi sferami.tity in the Age of the Internet7. Jakkolwiek Taki sposób rozumienia relacji międzyTurkle skupia się w tej publikacji nie tyle doświadczeniem off- i online w dużej mie-na relacjach użytkowników z kompu- rze zdeterminował etnografię sieci (czyterami, ile na zapośredniczonych przez szerzej: badania społeczne w internecie),technologię relacjach międzyludzkich, która lwią część swej metodologicznejto nadal – opisując podmiot w sieci – refleksji poświęca omówieniu, opisaniuprzywołuje kategorię równoległego życia i przedefiniowaniu kategorii terenu. Aktywność podmiotu w sieci (czy wobec nowych mediów w ogóle) jest obciążona7 S. Turkle, Life on the Screen: Identity in the – literacką w swej proweniencji – meta- Age of the Internet, Simon &Schuster, New forą miejsca i przestrzeni. Oto do cyber- York 1997.28
  31. 31. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni 29
  32. 32. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjiprzestrzeni się wchodzi, tak jak wchodzi się Dychotomia, której źródeł można siędo budynku czy na plac, ulicę, i w taki sam doszukiwać zarówno na gruncie kulturysposób się ją opuszcza. Metafora miejsca popularnej, jak i refleksji akademickiej,nie pozwala bowiem na rozpatrywanie niesie z sobą poważne konsekwencjeobecności użytkownika w dwóch przestrze- ontologiczne i epistemologiczne dotyczą-niach jednocześnie. Przestrzeń fizyczną ce badania praktyk codziennych. Jednąpodmiot opuszcza, by wejść do internetu, z nich jest rozłączne – a w konsekwen-tak jak wychodzi z domu, by znaleźć się cji binar­ e i opoz­ cyjne – traktowanie n yna ulicy. Nie może przebywać w obydwu rzeczywis­ ości i wir­ ualności. W tej t ttych miejscach jednocześnie. Ten sposób binarnej opozycji po stronie rzeczy-postrzegania człowieka w relacji z tech- wistości mieszczą się takie jakości, jaknologią / nowymi mediami / internetem społeczeństwo, cielesność oraz realność.nie oddawał złożoności doświadczenia Rzeczywistość jest więc sferą działania siłużytkownika nowych mediów bodaj nigdy, społecznych, na przykład władzy, ideolo-a tym mniej współczesne praktyki użyt- gii. Tutaj rozgrywają się relacje podrzęd-kownicze ery mediów mobilnych. Pomimo ności i hegemonii. Słowem, to w „realnej”swojej nieprzystawalności do relacji czło- rzeczywistości zachodzą wszystkie zna-wiek–technologia model ten zdominował czące dla podmiotu i jego kondycji relacje.jednak praktyki badawcze. Niezmiernie Co więcej, jest to sfera, w której podmiotrzadko badano w ramach jednego projektu jest obecny ciałem, poprzez swoje wła-rzeczywistość on- i offline. Badacze skupiali sności, takie jak wiek, płeć, etniczność,się albo na „realnych”, albo „wirtualnych” determinujące i społeczną, interakcyjnąaspektach doświadczenia człowieka kondycję podmiotu. Fizyczność i „ato-(relacjach międzyludzkich, języku…). mowość” rzeczywistości utożsamiane sąOptymizm, z jakim Turkle opisywała relacje więc z prawdą – w tym prawdą relacjiludzie–technologia w The Second Self, społecznych czy „prawdziwością” pod-jest w późniejszej książce wyraźnie mniej miotowych tożsamości. Cyberprzestrzeńodczuwalny. Autorkę niepokoi traktowanie / internet tymczasem łączą się z takimirzeczywistości fizycznej na równi z wirtu- pojęciami, jak technologia (w miejscealną przez niektórych respondentów. Co społeczeństwa), świadomość (w miejscewięcej, dla części z nich życie online jest ciała) i wirtualność (w miejsce realności).bardziej satysfakcjonujące niż „real”. Cyfrowy dualizm z jednej strony ułatwia,30
  33. 33. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieniz drugiej uprawomocnia obrazowanie doświadczanych w rzeczywistości relacjiświata online jako domeny oderwanej władzy i dominacji. W tym ujęciu cyber-od przestrzeni społecznych relacji. Jawi przestrzeń jest sferą doskonałej demokra-się ona jako sfera rządzona nie natural- tyzacji relacji społecznych, w których zda-nymi zasadami międzyludzkich interakcji, nie wszystkich użytkowników liczy się takale nowymi prawami mediatyzowanego samo, w której każdy z nich, niezależnietrwania, w którym bezcielesne awatary, od statusu czy odgrywanych społecznychemanacje nieskrępowanej, wolnej od ról, ma równy dostęp do wspólnej prze-społecznych norm i zakazów tożsamości, strzeni dyskursywnej. Ten technoentu-nawet nie tyle się komunikują, ile sa- zjastyczny ton pobrzmiewa w większościmotniczo dryfują po oceanie informacji wydawanych w Polsce prac dotyczącychi danych. Cyberprzestrzeń i utożsamiony kultury cyfrowej, skupiających się na kul-z nią internet na zasadzie opozycji wobec turze uczestnictwa, globalnej współpracyprawdziwej rzeczywistości jawią się jako internautów i zmierzchu elitarystycznejsfera nieprawdy, sztuczności. Miejsce kultury ekspertów.dowolnej kreacji, w której podmiot byćmoże ma większą wolność, ale i większe Wbrew pierwotnym przewidywaniomczekają nań zagrożenia. Tak zarysowa- i oczekiwaniom wirtualność sieci niena przestrzeń mediów cyfrowych była uwolniła nawigujących w niej podmiotówinterpretowana zarówno przez pisarzy, jak od bolączek rzeczywistości. Cyberanoni-i badaczy w dwóch skrajnych, opozycyj- mowość nie jest anonimowością totalną,nych – równie nieprawdziwych – perspek- cyberrzeczywistość nie jest wolna odtywach. struktur władzy, ideologii czy zachowań opresyjnych znanych w rzeczywisto-W wersji pesymistycznej wirtualność była ści. Ciało jest czymś więcej niż bytemrejonem niebezpiecznego zerwania z za- biologicznym – jest także konstruktemkorzenioną w realności i ciele tożsamo- kulturowym, którego nie pozbywamyścią. Jawiła (jawi) się jako sfera zagrażają- się w internecie. Doświadczenie nowychcej porządkowi i bezpieczeństwu swobody mediów i ich miejsca w codziennychw samokreacji. W wersji optymistycznej praktykach użytkowników przeczy jednakcyberprzestrzeń i warunki, jakie zapew- koncepcji dwóch oddzielnych światów –nia, są szansą na wolność od boleśnie szczególnie w dobie mediów społecznych. 31
  34. 34. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjiDoskonale obrazują to takie zjawiska, jak wych, czatów czy forów). Rzadko kiedytzw. Arabska Wiosna czy zachodni Occupy w jednym projekcie badawczym usiłujeMovement. Czy rozmowa ze znajomym się łączyć pełne kontinuum doświadczeniaprzez komunikator internetowy nie jest współczesnej codzienności. Narzędziem,„prawdziwa”? Czy nie jest elementem które może ułatwić zmianę perspektywy,„realnej” relacji? Badania użytkowników jest netnografia – metoda nierozerwalnieFacebooka wskazują na znaczącą przekła- łącząca badania sieci (e-teren) z tradycyj-dalność siatki „wirtualnych” przyjaciół na nym terenem klasycznych badań empi-„realne” środowisko, z którym wchodzi rycznych etnografii. Próby zaaplikowaniasię w regularne, bezpośrednie kontakty. tradycyjnych technik etnograficznegoRzeczywistość offline oraz przestrzeń on- postępowania badawczego podejmowaneline są z sobą splecione w doświadczeniu są od dwudziestu lat, od czasu wspo-codzienności współczesnego człowieka mnianych już pionierskich prac Sherryw sposób uniemożliwiający pełen jego Turkle The Second Self: Computers and theopis bez odwołania się do obydwu tych Human Spirit (1984), Life on the Screen:sfer. Dualizm cyfrowy, ugruntowany przez Identity in the Age of the Internet (1995),ponad dwie dekady akademickiego dys- która nie próbowała jeszcze skodyfikowaćkursu o cyfrowości, przekłada się także na etnografii sieci w osobny paradygmat. Sto-praktyki badawcze tych uczonych, którzy sunkowo niedawno metoda etnograficz-decydowali się na empiryczne (a nie jedy- nych badań w sieci zyskała jednak szerszynie teoretyczne) rozważania nad cyber- oddźwięk. Stało się tak między innymiprzestrzenią, w sposób niemal przyległy za sprawą badań prowadzonych przezutożsamioną z internetem. Roberta Kozinetsa oraz jego głośnej pod- ręcznikowej pozycji Netnography. DoingNawet jeśli na poziomie deklaratywnym Ethnogrphic Research Online8 z 2010 roku.trudno badaczom temu zaprzeczyć, to na W książce tej Kozinets zbiera dotychcza-poziomie metodologicznym najczęściej sowe rozważania na temat metodologiiobydwie sfery są konceptualizowane badań terenowych w sieci, prezentująci badane całkowicie odrębnie, a i inicjowa- jednocześnie pod marką netnografii spój-ne badania często ograniczają się albo dosfery realnej, albo cyfrowej (jak rozliczneanalizy Second Life, portali społecznościo- 8 R.V. Kozinets, Netnography. Doing Ethno- graphic Research Online, Sage, London 2010.32
  35. 35. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni 33
  36. 36. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjiną propozycję metody pracy w e-terenie. kulturowych, jest mediowana przez kom-Nie jest przypadkiem (jakkolwiek paradok- puter komunikacja. Kanadyjski badaczsalne może się to wydawać), że etnografia znacząco poszerza jednak instrumenta-zostaje wprowadzona do analizy mediów rium dostępne netnografowi, zaznaczając,cyfrowych nie przez etnologa czy antro- że ze względu na asymilacyjny charakterpologa, ale przez specjalistę od badań nad tego formatu badań w jego ramachkulturą konsumpcji. Badania offline w tym mieszczą się takie techniki, jak wywiad,obszarze – w zasadzie niepodjęte na sze- analiza dyskursu, analiza semiotyczna czyroką skalę przez antropologów – zostały antropologia wizualna. Ogromną zaletązaanektowane przez nauki o zarządzaniu netnografii, jak również etnografii, z któ-jako tania i wydajna alternatywa dla kosz- rej się wywodzi, jest, jak pisze Kozinets10,townych jakościowych badań konsumenc- naturalność. Ze względu na swój charak-kich. Marketingowy „filtr” nie zmienił pod- ter, typ badawczej aktywności, a takżestawowych założeń i praktyk etnografii, rodzaj zbieranych danych bliska jestuwrażliwił jednak procedurę badawczą na codziennym praktykom kulturowym i spo-konieczność ewaluacji i weryfikacji (której łecznym – z których wydatnie korzysta.praktycznie jedyną formą w klasycznej Jest to szczególnie istotne z punktu widze-etnografii są badania porównawcze). nia metodologii projektu, która zakładała praktyki autoobserwacyjne oraz po częściProjekt Kozinetsa obejmuje netnografię autobiograficzny charakter działalnościjako wyspecjalizowaną odmianę etnogra- badaczy. Jest to także praktyka badawczafii zaadaptowanej do zbierania mate- skrojona na potrzeby analizy naturalnieriału w specyficznej, mediowanej przez i swobodnie zachodzących w sieci zdarzeńkomputer sferze społecznej i kulturowej9. i obecnych w niej społeczności – takich,Kozinets podkreśla silnie partycypacyjny jakie rozgrywają się kręgach znajomych,charakter badań prowadzonych w sieci, jakie – uczestnicząc w nich – obserwowaća podstawową techniką badawczą czyni mieli zrekrutowani przez nas badacze.obserwację uczestniczącą w e-terenie,gdzie źródłem danych, poddawanych Netnografia jest projektem metodolo-antropologicznej analizie fenomenów gicznym dostarczającym narzędzi oraz9 Tamże, s. 1. 10 Tamże, s. 56.34
  37. 37. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni 35
  38. 38. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjistrategii badania i analizy społeczności rzeczywistych praktyk codzienności podziałinternetowych, obejmującym cały wa- na to, co realne / prawdziwe i wirtualne /chlarz sieciowych zachowań kulturowych nieprawdziwe – na poziomie codziennychi komunikacyjnych. Ów partycypacyjny, aktywności obydwie te sfery są splecionecharakter, silnie nastawiony zarówno na w nierozerwalną całość, co często pokazy-uczestnictwo oraz kontekst, jak i wagę wały notki uczestników badania.figury badacza, doskonale korespondowałz formułą etnografii, którą zaaplikowali- Medialna hybrydowość praktyk komu-śmy do badania kultury miejskiej. Wbrew nikacyjnych i kulturowych wydawała sięnaszym obawom etnograficzna formuła pewnikiem w odniesieniu do młodychobserwacji, która znakomicie sprawdziła badaczy, których można już zaliczyć zasię w przypadku młodych badaczy, nie Johnem Palfreyem i Ursem Gasserem11wykluczyła seniorów. Wprawdzie oczeki- do pokolenia cyfrowych tubylców (bornwania wobec grupy studenckiej w o wie- digital) – ludzi, dla których nierozerwalnele większym stopniu uwzględniały jej w codziennym doświadczeniu splecenieaktywność w sieci, niemniej także seniorzy sfer off- i online jest doświadczeniemokazali się sprawnymi internautami, którzy natywnym (co jednak nie oznacza auto-w swoich wycieczkach po mieście i przy- matycznie szerokiej kompetencji w tym za-gotowaniach do nich korzystali nie tylko kresie). Pewnych pęknięć spodziewaliśmyze źródeł offline. Decyzja o zaangażowaniu się w przypadku osób z grupy seniorów,wirtualnej odmiany etnografii była jednak jednak nasz projekt przeczy klasycznemupodyktowana nie tylko wymogiem przed- podziałowi na technologicznie kompetent-miotu badania i faktem, że część podda- nych młodych i e-wykluczonych seniorów.wanych analizie aktywności prowadzona Do codziennych, hybrydowych praktykjest w sieci. To także deklaracja zespołu badaczy rozgrywających się off- i online od-badawczego przeciwko dualizmowi cy- woływały się nie tylko aktywności badaw-frowemu. W przypadku projektu „Kultura cze. Także dostarczanie materiału miałomiejska – węzły i przepływy” rozróżnienie „netnograficzny” charakter. By na bieżącona praktyki offline i online (i dwa różnepoziomy ich badania) jest czysto opera-cyjne. Już sama dystynkcja na etno- i net- 11 J. Palfrey, U. Gasser, Born Digital. Understand-nografię oznacza nieodzwierciedlający ing the First Generation of Digital Natives, Basic Books, New York 2008.36
  39. 39. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowienikompletować raporty z obserwacji badaczy z pracy były pisane ręcznie dzienniki, będące(oraz mobilizować ich do regularnej pracy wszak formą prototypową wobec blogów.w terenie i e-terenie), założono projektowy Można powiedzieć, iż ten element badańblog udostępniany całemu zespołowi ba- dobrze pokazał, że choć często mamy dodawczemu, także koordynatorom projektu, czynienia z nieciągłością technologii (cona którym w formie postów zamieszczane podkreśla narracja o „rewolucji cyfrowej”były notatki zarówno z obserwacji uczest- czy innych „rewolucjach technologicznych”),niczących ciągłych, jak i comiesięcznych to jest dostrzegalna pewna ciągłość praktykwyjść „w teren”. Praktyka blogowania (czy w obrębie radykalnie odmiennych tech-mikroblogowania, z którą de facto mamy nologii. Dzienniki te regularnie od badaczydo czynienia na Facebooku) jest imma- zbieraliśmy i digitalizowaliśmy. Dla większo-nentną formą ekspresji w dobie nowych ści seniorów nie tylko akceptowalnym, alemediów, założyliśmy więc, że ułatwi to i swobodnym sposobem zapisu i przeka-badaczom dostarczanie raportów oraz zywania notatek okazała się jednak pocztabędzie naturalną konsekwencją zasadzonej elektroniczna. Otrzymane w e-mailachna wykorzystywaniu codziennych praktyk notatki dodawaliśmy na projektowego blogastrategii badawczej. obok notatek młodych badaczy. Decyzja o gromadzeniu obsewacji w postaci blogaBył to jednak moment, w którym silnie była niewątpliwym ułatwieniem w zarządza-ujawniły się różnice w kompetencji tech- niu materiałem, który od razu udostępnianynologicznej badaczy, a przede wszystkim był w formie elektronicznej, ułatwiającejróżnice pomiędzy dwiema kulturami przeszukiwanie go. Sami badacze zwróciliw zakresie korzystania z mediów. O ile dla jednak uwagę na nieco obciążającą obec-młodych badaczy praktyka blogowania nie ność notatek pozostałych uczestnikówbyła ani nowością, ani technologicznym projektu, które z jednej strony determino-wyzwaniem, o tyle nie wchodziła w repertu- wały kształt ich własnych narracji, z drugiejar oswojonych praktyk codzienności wśród stymulowały ich własne praktyki kulturowe.seniorów. Tym ostatnim umożliwiliśmy więc Z notatek innych badacze dowiadywali sięnaturalne dla nich formy rejestrowania o wydarzeniach i inicjatywach, które późniejswoich obserwacji i metody dostarczania włączali we własne praktyki uczestnictwaich. Dla części z nich najswobodniejszą w kulturze. Podczas podsumowującego spo-i najdogodniejszą formą zdawania relacji tkania z młodymi badaczami oraz seniorami 37
  40. 40. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji38
  41. 41. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni 39
  42. 42. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji40
  43. 43. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowienipewnym dysonansem okazała się dostęp- witryn w sieci dedykowanych dystrybucjiność notatek seniorów dla młodych badaczy informacji o wydarzeniach w Krakowie,(jak wspomniałam, udostępniane były ze- strony instytucji kulturalnych, jak muzeaspołowi na blogu), podczas gdy seniorzy nie i galerie. Obydwie grupy wskazywały tak-korzystali z bloga, nie mieli więc okazji prze- że na rolę newsletterów, chociaż podczasczytać narracji młodych badaczy. Ze względu gdy starsi uczestniczy podnosili kwestięna bardziej zindywidualizowany sposób wygody w dostępności do takiej infor-dostarczania raportów (w pisanych ręcznie macji, młodsi użytkownicy kilkakrotniedziennikach oraz mailach) notatki seniorów podkreślili wiarygodność newsletterównie były upubliczniane w tej grupie. przesyłanych przez instytucje obdarza- ne zaufaniem. Zgodnie z naszą intuicją,Tym, na co większość badaczy zwracała kolosalne znaczenie w obiegu informacji(część z pewnym niepokojem) uwagę, jest o kulturalnych (i nie tylko) wydarzeniachswoista informacyjna klęska urodzaju. w mieście (i nie tylko) ma Facebook.W powodzi zaproszeń, informacji, linków, Wskazują na niego zarówno wszyscyulotek, plakatów, recenzji i poleceń nie- młodzi uczestnicy projektu, jak i ci senio-zwykle trudno jest się poruszać, odnajdy- rzy, którzy korzystają z tej platformy. Cować te treści, które warte są czasu, ener- interesujące – choć trudno uznać to zagii i nierzadko pieniędzy użytkowników wzorzec praktyk poszukiwania informacjimiejskiej kultury. Pośród owej gęstej sieci – młodzi badacze, deklarując explicite źró-informacyjnych przepływów pojawiają dła informacji o wydarzeniach w mieście,się wyspy, a raczej swoiste zagęszczenia, wskazują na Facebook jako jedno z głów-które miejskie dane filtrują, selekcjonują nych lub wręcz najistotniejsze źródłoi posyłają dalej. informacji, nie jest regułą, że informacje tam znalezione traktują priorytetowo.Facebook Jeden z badaczy – wymieniając źródłaBadacze z obydwu grup intensywnie danych o wydarzeniach kulturalnych,wskazywali na nowe media, przede z których najczęściej korzysta – na pierw-wszystkim internet, jako źródło informacji szej pozycji stawia przekazy bezpośrednie,o ofercie kulturalnej i towarzyskiej w mie- ale kolejne trzy zajmują różne kanałyście. Pojawiały się adresy konkretnych Facebooka: 41
  44. 44. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji 1. Przekaz ustny od znajomych i rodziny 4. Plakaty 2. Informacja zamieszczona na swoich „ścia- 5. Informacje zawarte w prywatnych wiado- nach” na Facebooku mościach na Facebooku 3. Wiadomości prywatne wysyłane przez 6. Informacje zawarte na „ścianie” znajomych Facebook na Facebooku i zaproszenia na wydarzenia 4. Zaproszenia na wydarzenia na Facebooku wysłane poprzez ten portal społecznościowy 5. Plakaty umieszczone na ścianach, 7. Prasa i inne źródła tablicach i słupach w: Collegium Bro- (PD1-M_4M_Krowodrza). scianum, kawiarniach i knajpach, jakie odwiedzałem, oraz ulicach, przez które Inna badaczka pisze: przechodziłem 6. SMS-y i telefony od znajomych Wielu informacji dostarcza mi Facebook. Wła- 7. Komunikator internetowy: Gadu-Gadu ściwie Facebook jest dla mnie przede wszystkim 8. Prasa: „Gazeta Wyborcza” źródłem informacji o wydarzeniach i inicjaty- 9. Pośrednim źródłem informacji było Radio wach. W „znajomych” bądź „lajkach” mam Kraków, od którego mój tata otrzymał instytucje kulturalne, które publikują informacje zaproszenia na kilka koncertów. Dzięki temu, o tworzonych przez siebie wydarzeniach (…). Do że słucha tej stacji w pracy, wykazywał się re- tego dochodzą znajomi „z krwi i kości”, publiku- fleksem, gdy ogłaszano rozdawanie biletów jący na Facebooku informacje o wydarzeniach, 10. (…) elektroniczne listy dyskusyjne które organizują albo w których zamierzają (PD1-M_4M_Krowodrza). uczestniczyć (NT6-M_9K_Stare Miasto).Jednocześnie zaznacza stosunkowo niską Ale zaraz potem dodaje:relewantność facebookowych źródeł: Oprócz źródeł wirtualnych o interesujących Hierarchia postrzegania źródeł informacji pod mnie wydarzeniach i inicjatywach dowiaduję względem istotności i czasu poświęcanego na się często z plakatów, które mijam gdzieś na przyswajanie danych: mieście, oraz ulotek dostrzeżonych „w chwilach 1. Przekaz ustny od znajomych i rodziny nudy” w barach i klubach. Często te właśnie 2. Przekaz telefoniczny od znajomych i rodziny, informacje lepiej zapamiętuję (i wykorzystuję), wiadomości na komunikatorze Gadu-Gadu niż te, o których dowiaduję się z internetu 3. Listy dyskusyjne i poczta elektroniczna (NT6-M_9K_Stare Miasto).42
  45. 45. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieniJednocześnie seniorka, która wykazuje Umiejętności badaczki z całą pewnościąbardzo dużą kompetencję technolo- nie są charakterystyczne dla jej rówieśni-giczną i wydatnie korzysta z internetu, ków. Jak wspomina inna seniorka:w swojej hierarchii źródeł wysoko pozy-cjonuje właśnie sieć, nie zaś (jak można Coraz więcej spraw i informacji można załatwićbyłoby się spodziewać) bezpośrednie czy znaleźć w internecie. Jest on dla wielukontakty międzyludzkie: seniorów niedostępny z powodów albo awersji do nowych spraw (ja tego nie potrafię i na stare 1. Internet (Magiczny Kraków; repertuar kin, lata nie będę się uczyć), albo znowu z powodów teatrów, filharmonii) czysto materialnych – zakup komputera i mie- 2. Facebook sięczne opłaty (PD-S_1K_Kazimierz). 3. Miejskie punkty informacyjne (informacja papierowa – foldery, mapki, plakaty) Jak się okazało w czasie spotkań z se- 4. Dom Kultury Podgórze (stały miesięczny niorami, barierą w dostępie do nowych program imprez Domu Kultury) mediów jest nie tylko brak kompetencji 5. Znajomi mieszkający w Starym Podgórzu czy chęci, ale i brak dostępu do sprzętu, w pobliżu Domu Kultury, ale też czerpią który jest zawłaszczany przez młodsze informację z Radia Kraków pokolenie. Dlatego też zapewne organi- 6. Foldery w muzeach (MN wykłada folde- zatorzy wydarzeń kulturalnych z pewną ry dotyczące wystaw, wydarzeń w jego nieufnością podchodzą do nowych me- oddziałach) diów jako kanału komunikacji z osobami 7. Telewizja Kraków (Kronika Krakowa, Kronika starszymi: Kulturalna) daje informację, która podlega jeszcze rozszerzeniu w internecie (…) wiadomo Facebook, ale Facebookiem nie (PD1-S_10K_Stare Podgórze). dotrzemy do osób 60 plus, chociaż czemu nie, pewnie też się tak zdarza… (MS_FGI_1)Podsumowuje: Otóż zdarza się, co dla organizatorów nie- Głównym źródłem zaspokajania moich zain- jednokrotnie jest pewnym zaskoczeniem: teresowań jest internet, w dalszej kolejności telewizja (PD1-S_10K_Stare Podgórze). Ostatnio zauważyłam, że grupa seniorów zaczyna korzystać gromadnie z internetu. Nie 43
  46. 46. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji przekonałabym się o tym materialnie, że tak Planują własne trasy kulturalne po mieście: powiem, gdyby nie to, że w poniedziałek miałam wycieczkę dla seniorów, która została przeniesio- Surfuję po internecie w celu „złowienia” infor- na z wtorku. Ponieważ były wakacje, nie miałam macji o wydarzeniach kulturalnych w Krako- jak ich poinformować. Proszę sobie wyobrazić, wie w najbliższym czasie (NT2-S_10K_Stare że oni przyszli na tę wycieczkę (…) w dobrym ter- Podgórze). minie. Oni to wyczytali w internecie, co więcej, jedna Pani się nie doczytała, bo nie ma interne- Wreszcie przebywają w sieci dla przyjem- tu, i zadzwoniła do mnie, żeby mi to powiedzieć, ności, w ramach spędzania czasu wolne- że ona wie, bo wszyscy do niej dzwonili, że jest go. Jak napisała jedna z seniorek: wycieczka przeniesiona (IW_FGI_1). Po południu rezerwowałam czas dla siebie.W notatkach seniorów aktywności związa- Biblioteka – komputery, czytelnia (NT1-S_2K_ne z nowymi mediami pojawiają się wcale Stare Miasto),nie tak rzadko, jak można by sądzić. Wy-szukują oni w internecie informacje o wy- wpisując aktywność sieciową w kategoriędarzeniach i artystach, których spotkali lub „czasu dla siebie”.których mają zamiar spotkać offline: Facebook, który jest niewątpliwym feno- Próbowałam dowiedzieć się czegoś o wykonaw- menem współczesnej kultury medialnej czyni koncertu Pani Joannie Owczarek – wszyst- i nie do końca jeszcze odkrytą ziemią kie informacje w internecie wskazują na to, że obiecaną marketingowców oraz specjali- jest ona studentką gdańskiej uczelni muzycznej. stów od PR-u, doczekał się także swoistej Nie sposób sprawdzić (NT7-S_10K_Stare Pod- złej sławy. W dyskursie publicystycznym górze). i popularnym jak w soczewce skupia się w nim całe zło ilościowego paradygmatuKontaktują się ze znajomymi, planując mediów społecznościowych oraz cyfrowe-wspólne wyjścia: go, rozbuchanego kreowania tożsamości użytkowników. „Klikalność” oraz liczba Drogą internetową znajomi przekazali nam odtworzeń jako miernik popularności zaproszenie na spacer po Wiśle tramwajem cyfrowych fenomenów, liczba znajomych, wodnym do Tyńca (NT2-S_7K_Kurdwanów). przynależność do licznych i pieczołowicie44
  47. 47. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieniwybieranych grup są głównym i łatwym 40 tys. na Tomasza, pojawiło się ze 120. I potempolem krytyki sieciowych platform. Jeśli był komentarz, że ludzie fejsbookowi zapomnielijednak przyjrzeć się faktycznym praktykom o rzeczywistości i nie rozumieją znaczenia słowaużytkowników oraz motywacjom i znacze- „dołączę”, że będę uczestniczył (SZ_FGI_1).niom, jakie im przypisują, facebookoweaktywności i wybory przestają się jawić Problemem w tym kontekście wydaje sięw wygodnych czarno-białych barwach brak przekładalności praktyk użytkowni-cyfrowego dualizmu, podziału na praw- czych potencjalnych uczestników wyda-dziwą rzeczywistość, w której uczestniczy rzenia na praktyki jego organizatorówsię ciałem i „naprawdę”, oraz internetowe, oraz całkowicie rozmijające się oczekiwa-zwodnicze uczestnictwo, dzięki któremu nia wobec narzędzia, jakim jest Facebook.można się grzać w cieple emitowanym Faktycznie, jeśli dołączenie do face­przez prestiżowe inicjatywy i wydarzenia. bookowego wydarzenia uznać za deklara- cję uczestnictwa offline, to niepojawienieFenomenem, który w naszym projekcie się na nim może być postrzegane jako nie-wybrzmiał szczególnie interesująco, jest de- wywiązanie się z obietnicy czy nawet jakoklarowanie uczestnictwa w ogłaszanych na kłamstwo (które, jak widać, przypisywaneFacebooku wydarzeniach, nieprzekładające jest nie tyle „niesłownym” użytkownikom,się – ku konsternacji organizatorów owych ile całej platformie). Facebookowe dekla-wydarzeń – na uczestnictwo „faktyczne”. racje (czy przez dołączanie do wydarzeń, czy „lajkowanie” ich) zupełnie co innegoZaskoczenie, rozczarowanie, a nawet go- jednak znaczą dla facebookowiczów.rycz organizatorów streścić może wypo-wiedź z wywiadu fokusowego z organiza- Deklarowanie uczestnictwa i sympatiitorami życia kulturalnego w Krakowie: w środowisku Facebooka może być bowiem wyrazem lojalności wobec organizatorów: Facebook kłamie, to jest też udowodnione. Daw- niej dzieliłem to na 50%, teraz na 25%. Robię Przez grzeczność i z poczucia obowiązku pra- wydarzenie, jest 60 osób, przychodzi 20. Pamię- cowniczego zaznaczyłem „maybe” na koncer- tacie, było takie wydarzenie, że chcieli zamknąć cie Massolitowym, aby pojawił się w feedzie antykwariat na Tomasza. Tam było 40 tys. ludzi, znajomych, nie planowałem jednak się wybrać tyle dołączyło, powinno się pojawić w tym dniu (TR5-M_10M_Dębniki), 45
  48. 48. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji46
  49. 49. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni 47
  50. 50. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji W czwartek teoretyczne miałem wziąć udział zrobiła tak samo! – że polubiłam Manufakturę, w ósmej edycji Pecha Kucha w klubie Literki. by nie zapomnieć do niej pójść… (NT12-M_9K_ Teoretycznie, bo dołączyłem na Facebooku do Stare Miasto) wydarzenia, na które zostałem zaproszony przez organizatorkę. Dołączyłem raczej dlatego, że Praktyki te i znaczenia, jakie mają dla czułem, że wypada, wiedząc, że szanse pojawie- użytkowników, celnie podsumowuje nia się tam są nikłe (NT9- M_2M_Krowodrza); jedna z badaczek:zasygnalizowaniem zainteresowania Ponieważ kanał informacyjny, którym dotądi wsparcia dla inicjatywy: doświadczałam tętniącego życiem Krako- wa, drastycznie się zawęził, konieczne było W poniedziałek dodaję do lajków stronę Ozda- zamknięcie wszystkiego, o czym nie sposób pa- biamy Rondo Mogilskie, którą zauważyłem na miętać, w jednym łatwo dostępnym narzędziu. fejsie jednego ze znajomych. Nie mam zamiaru Narzędziu, do którego chcąc nie chcąc zagląda się przyłączyć, ale inicjatywa fajna i kilka zdjęć się każdego dnia. Dla mnie takim narzędziem przykuło moją uwagę (TR5-M_10M_Dębniki); stał się Facebook. Facebook posiada jednak coś, co pozwala miw końcu praktyką zarządzania informacją efektywniej zarządzać swoim czasem wolnymoraz czasem: i skuteczniej wybierać te spośród krakowskich inicjatyw, które mnie interesują – Facebook Żeby news mi nie umknął – zwłaszcza że posiada mechanizm organizowania wydarzeń. wiedziałam, iż w ciągu najbliższego tygodnia Z początku nie podejrzewałam, że stanie się on nie znajdę czasu, by sprawdzić to miejsce – od dla mnie tak nieodzowny. razu po przeczytaniu felietonu zalajkowałam Oczywiście ta ścisła kontrola możliwa jest Manufakturę na Facebooku. tylko przy kameralnych imprezach z zaproszo- (…) nymi, których znamy. Każda większa otwarta Ją również zaintrygował nowy lokal i podobnie akcja na fb szybko wymyka się spod kontroli. jak ja, by o nim nie zapomnieć, postanowiła go Z kilkudziesięciu „wezmę udział” wyłania zalajkować na Facebooku. Robiąc to, zauwa- się ledwie kilka osób, które faktycznie się żyła moje zdjęcie wśród lubiących to miejsce pojawiają. Słyszałam, że to modne zaznaczać znajomych. Dlatego właśnie zapytała H., czy ja swoją obecność na pewnych wydarzeniach, już tam byłam, nie myśląc – choć przecież sama że jest to strategia budowania sieciowego48
  51. 51. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni wizerunku, taka sama jak cyniczne dołącza- odbyć. To jest naprawdę gest wsparcia bardziej, nie do fanpage’ów. Patrząc na to, jak bardzo niż faktycznie dołączenie. Myślę, że trzeba moc- czasem frekwencja rzeczywista różni się od no brać to (…) pod uwagę. I tak naprawdę my, tej facebookowej, nie jest trudno mi w to jak zdobywamy kolejne osoby, które dołączają uwierzyć. Z drugiej strony, każde „wezmę do naszego wydarzenia, i mamy 500 osób zapi- udział” przy publicznym wydarzeniu wyświetla sanych na projekcji, to my wiemy, że z tych 500 się znajomym takiej osoby – o ileż zwiększa się osób jakieś 200 osób się wybiera. Natomiast mi zasięg akcji, jeśli weźmiemy ten czynnik pod to bardzo odpowiada, że 500 osób dołączyło, uwagę (PD1- M_8K_Prądnik Czerwony). bo wszyscy ich znajomi zobaczyli, że wszyscy ich znajomi się wybierają… (MK_FGI_1)Działania takie stają się jeszcze łatwiejszei bardziej atrakcyjne w dobie mediów Świadomość ta wydaje się domeną orga-mobilnych oraz ich konwergencji: nizatorów, którzy sami jako użytkownicy stosują facebookowe strategie: Dzięki nowej aplikacji mobilnej Facebooka, która pojawiła się na początku września, a ja Możemy w ramach mediów społeczno- zainstalowałem ją sobie dzień wcześniej, eventy ściowych informować (…). Przez pierwsze facebookowe automatycznie zapisują się w ka- 2 tygodnie w ogóle nie mieliśmy repertuaru lendarzu telefonu, sprawiając, że doświadczenie ogłoszonego i to nie zmieniało faktu, że tam Facebooka jest jeszcze bardziej mobilne. Trudno zapisywało się kilkaset osób na wydarzenie. mi powiedzieć, czy nie zacznie mnie to w końcu W zeszłym roku, jak startowaliśmy, to wie- irytować, na razie jednak taka organizacja dzieliśmy, że nie będziemy drukować żadnych kalendarza pomaga w ogarnięciu wydarzeń materiałów ze względu na brak pieniędzy. w przestrzeni miejskiej (TR7-M_10M_Dębniki). Bo tak się składa, że robimy to wszystko bezkosztowo. Wiedzieliśmy też, że nie ma poZaznaczyć jednak trzeba, że świadomość co drukować plakatów, nie mogąc ogłosićowych praktyk zaczyna się także pojawiać repertuaru. Więc wiedzieliśmy, że będziemypo stronie organizatorów: startować z Facebooka i to będzie naszym głównym kanałem, tak też wszystko było Ale to nie było do końca tak, bo przecież jak za- zaplanowane (…). Facebook nam pokazał, mykali ARS, to wszyscy dołączyli do wydarzenia, że sam nam zrobi promocję i przyjdą ludzie chociaż to wydarzenie na początku miało się nie zainteresowani tym wydarzeniem (…) okazało 49
  52. 52. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji się, że znacznie łatwiej jest nam ogarnąć tę Myślę, że mogę uznać, iż uczestniczyłam w tym promocję i docieranie do ludzi tylko przez festiwalu, choć w żadnym wydarzeniu nie bra- Facebook (MK_ FGI_1). łam udziału. Jednak jeszcze przed jego rozpo- częciem dość wnikliwie przestudiowałam stronęOtwarte pozostaje w świetle zebranych ArtBoomu, a w jego trakcie byłam systematycz-w czasie projektu danych pytanie, czy nie zasypywana facebookowymi zaproszeniamitakie działania mają korzystny wpływ na na poszczególne eventy. W odróżnieniu od tego,praktyki kulturowe, czy wręcz przeciwnie. jak na takie spamowanie reaguję zazwyczajZ punktu widzenia organizatorów przed- (…), w tym wypadku wszystkie zaproszeniasięwzięć: czytałam. Zresztą z żalem, uwiązana do biurka, komputera i pracy magisterskiej. A jako że Klikanie „Lubię to” czy wybieranie się na wyda- wcale mi się już nie chciało pisać, oglądałam też rzenie to wspieranie… trochę… to w przypadku wszystkie publikowane na Facebooku albumy tych imprez, o których mówimy, nie ma znacze- ze zdjęciami z festiwalowych eventów. W taki nia, trochę koncert jest dla mnie wartością i ja właśnie sposób „uczestniczyłam” w projekcie ki- na niego, czy film, pójdę albo nie pójdę, i to ja noreAktywacja Artura Wabika i Rafała Stanow- tracę, kiedy nie pójdę. Natomiast są sytuacje, skiego, który na chwilę wskrzeszał niedziałające w których jest jakaś idea, ludzie… wydaje im już w Krakowie kina. się, że oni już to wsparli, że już tam byli… Już Tak samo również „wzięłam udział” w projek- to załatwili. Więc uczestnictwo w kulturze cie Pudło Kolektywu Roboczogodzina. Na ten w pewnym sensie już trochę na tym traci… ostatni zwróciłam uwagę dzięki zaproszeniu No ale to wielki paradoks kampanii interne- z Facebooka. Przeglądając stronę festiwalu, nie towych wszystkich społecznych, tak samo jest wydał mi się on bowiem interesujący, natomiast (PK_MK_FGI_1). zdjęcia opublikowane po jego zakończeniu wcią- gnęły mnie (NT4-M_9K_Stare Miasto).Uczestnicy projektu także zdają się ówparadoks dostrzegać, choć nie postrze- Owo wirtualne uczestnictwo wydaje sięgają go w kategoriach negatywnych czy znaczącym przykładem przekraczania cyfro-w ogóle w jakikolwiek sposób warto- wego dualizmu przez użytkowników kultury,ściujących. Oto jak o swoim wirtualnym których kilka stron wcześniej nazwałamuczestnictwie w ArtBoomie pisze jedna cyfrowymi tubylcami, born digital. Autor-z badaczek: ka przytoczonej wyżej relacji wprawdzie50
  53. 53. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni 51
  54. 54. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjiz żalem, „uwiązana do biurka”, ale jednak kulturalnych oraz ich zalogowanych nabierze udział w wydarzeniu, które, ze wzglę- Facebooku uczestników, istnieje pewiendu na obowiązki, bez nowomedialnych wątek, w którym intuicje organizatorówplatform musiałaby opuścić. Pytanie, czy wydają się trafione:uczestniczyła naprawdę, wydaje się w tymkontekście nie do końca zasadne, a samą To jest tak, że puszczasz informacje na Facebo-kategorię uczestnictwa należy przestać ok, zapraszasz swoich znajomych, traktujeszpostrzegać w kategoriach zerojedynkowych, to dosyć personalnie, o, zapraszam kogoś. Alebazujących na kryterium fizycznej obecno- ta osoba już nie do końca – dopóki do niej nieści. Być może jest ono tak samo bezzasadne zadzwonię czy nie wyślę maila „przyjdź, robimyjak pytania o to, czy wiadomość wysłana to i to”, to ona w tym natłoku informacji o tymmailem, a nie pocztą, została „prawdziwie” by się nie dowiedziała (MS_FGI_1).wysłana, bądź też czy deklaracja podatkowawypełniona online jest mniej prawdziwa niż Narracje części badaczy potwierdzają tota złożona osobiście w urzędzie. przekonanie:Co interesujące, w wirtualnym uczestnic- Na koncert zostałem zaproszony prywatnie,twie młodzi użytkownicy nie są wcale osa- jeszcze długo zanim pojawił się event namotnieni. W jednym z wpisów badacza Facebooku, a takie zaproszenia zawsze mająseniora można znaleźć opis sytuacji nieco większą wartość (TR5-M_10M_Dębniki);innej, jednak odnoszącej się do bardzopodobnej z ducha praktyki: Tego dnia ominąłem też imprezę urodzinową chłopaka mojej siostry, do której zostałem za- Na zakończenie 17. Letniego Festiwalu Jazzowe- proszony przez event fejsbukowy. Mimo że uro- go dzisiaj występuje Richard Bona z Mandekan dziny reklamowe w takiej formie nie są jakimś Cubano w Kijów Centrum przy Al. Krasińskiego. novum, zawsze jednak mam poczucie jakiejś Na koncert nie idziemy, natomiast słuchamy nieodpowiedniości i zwykle szybko zapominam nagrań tego zespołu znalezionych w internecie o takich zaproszeniach (TR5-M_10M_Dębniki); (NT5-S_11M_Stare Podgórze). Podczas przeglądania zaproszeń na wydarzeniaPomimo rozchodzenia się oczekiwań na Facebooku szczególną uwagę zwracam na to,i upodobań organizatorów wydarzeń kto wysyła mi zaproszenie na wydarzenie. Jeśli52
  55. 55. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni była to osoba, którą znam i z którą mam dosyć Szczególnie w sektorze usługowym orga- regularny kontakt, to bardziej skory byłem do nizatorzy stają przed trudnymi wyborami: przyjęcia zaproszenia (PD1-M_4M_Krowodrza). – Generalnie ja się też wkurzam na siebie, cza-Owo napięcie między informacją uzyska- sem zamiast siedzieć i poznawać ludzi, którzyną bezpośrednio w rozmowie a zapośred- po raz pierwszy są w klubie, to ja siedzę i…niczoną w sieciowej aplikacji, prywatnie – Updejtujesz.czy przez zbiorowe maile i zaproszenia, – Tak, przed tym laptopem jak nie powiem ktouzyskaną od bliższych bądź dalszych i tracę 3–4 godziny dziennie, bo to trzeba ogar-znajomych, wskazuje na to, że proste nąć i stronę internetową przy okazji, i Facebook.rozróżnienie pomiędzy online i offline nie A widzę, że np. ktoś wchodzi i wychodzi, i wiem,wystarcza w opisie współczesnej rzeczy- że to jest błąd, ale z drugiej strony zdaję sobiewistości komunikacyjnej. Podział na to, też sprawę, że bez tego byłoby trudno, na pew-co wiarygodne i zmyślone, ważne i błahe, no (MP_SZ_FGI_1).całkowicie przekracza takie proste, binar-ne opozycje. Nie dziwi w tym kontekście, Podtrzymywanie kontaktów, dbanie o re-że uczestnicy miejskich przepływów, lacje z klientami musi dziś odbywać sięktórych offline’owe być albo nie być za- przez wiele kanałów informacyjnych – tenleży od fizycznego uczestnictwa, dublują online nie jest wystarczający. Rezygnacjakanały komunikacji i działają – wydawać z informacji zamieszczanej w przestrzeniby się mogło – redundantnie, przez co miasta (plakaty, ulotki) – zważywszy na to,(pozornie) całkowicie nieekonomicznie. jak często pojawiają się one w notkach –Celem takich działań jest jednak pokrycie byłaby posunięciem błędnym.jak największego spektrum użytkowni-czych praktyk oraz wartości przypisywa- Węzły w przestrzeninych informacji: Ciekawym wątkiem, który regularnie po- Wywiesiliśmy tablicę na zewnątrz klubu i pisze- jawiał się w wypowiedziach badaczy oraz my kilka eventów do przodu. podczas wywiadów fokusowych, jest I robimy zdjęcie na Facebook. sprzężenie informacyjnej tkanki miasta Robię zdjęcia telefonem. Dwie tablice. I pusz- z siecią transportową – i nie chodzi tu czają się w obieg… (SZ_MP_FGI_1) jedynie o telewizję emitowaną w komu- 53
  56. 56. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazjinikacji miejskiej czy plakaty umieszczane Okazją do szczególnie intensywnegona przystankach. poszukiwania informacji staje się nudne oczekiwanie na tramwaj lub znajomych.Seniorzy poproszeni o wskazanie fizycz- Na taką praktykę wskazywali także młodzinych miejsc w mieście, gdzie znajdują in- badacze, szczególnie w odniesieniu doformacje o tym, dokąd pójść, co zobaczyć, konkretnego punktu przesiadkowego,w pierwszej kolejności wymieniali „okrą- będącego jednocześnie punktem spotkańglaki” czy kioski lokalizowane w pobliżu i początkiem miejskich spacerów dlaprzystanków lub na trasach komunikacji wielu krakowian:miejskiej: Z S. i O. byłem umówiony pod Teatrem Bagatela, Dużo patrzę na te słupy takie stare, okrągłe na gdzie zaczynaliśmy swoją wędrówkę. Czekając osiedlach. Co tydzień dochodzą tam nowe infor- na nie, znów przyglądałem się plakatom teatru macje i korzystam z tego (O11_FGI_2). (tam chyba każdy z nudów przygląda się tym plakatom), jednak od ostatniego razu nic się tam – Jadąc tramwajem do pracy i z pracy (…). Na nie zmieniło (TR6-M_3M_Płaszów Mały). słupach ogłoszeniowych, jak duże, jak czytelne, to wiem, że wtedy… Na marginesie warto przytoczyć jeden – To znaczy na billboardach? z wpisów, który trafnie oddaje znaczenie – Nie, nie. tego miejsca w przestrzeni (kulturalnej – Na okrąglakach. i fizycznej) miasta: – Na okrąglakach, bo tych najwięcej (…). Przy przystankach i po drodze, jak jakiś afisz, coś Teatr Bagatela (…) denotuje raczej miejsce spo- ciekawego przeczytam, a potem szukam dalej, tkań niż instytucję, która mieści się wewnątrz coś jeszcze bliżej, jak nie doczytam. Nie zawsze budynku (PD-M_11M_Łagiewniki). wszystko widzę z tramwaju. - I to jest dobrze prowadzone, ponieważ „Okrąglaki” z zawieszonymi na nich afisza- wymieniają, rzeczywiście nie wisi to miesią- mi są silnym informacyjnie punktem miasta cami. Aktualne są. Przy przystankach, jak wskazywanym przez seniorów, ale praktyka się wsiada, czeka, to to jest bardzo dobre kolekcjonowania ulotek nie ma już granic (EK_PK_HK_AS_FGI_3). wiekowych i jest wskazywana przez wszyst- kich uczestników naszych badań, chociaż54
  57. 57. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieni
  58. 58. Spacerowicze, nomadzi i sieciowi łowcy okazji56
  59. 59. Magdalena Zdrodowska, Krakowianie usieciowieniźródła pozyskiwania druków ulotnych róż- ta lokalizacja jest dla nich jednak mniejnią się w zależności od kategorii wiekowej. pożądana niż inne:Związane jest to przede wszystkim z profi-lem miejsc odwiedzanych przez seniorów …zostawiam plakat. Niestety – tutaj zostaje mii młodych mieszkańców Krakowa. tylko przyklejenie go w toalecie (…). W Spokoju natomiast nie znajduję miejsca ani na tablicyMłodzi wskazują przede wszystkim na klu- korkowej, ani nawet na drzwiach toalety,by i kawiarnie jako źródło pozyskiwania w zamian za to przeglądam ciekawe ogłoszeniaulotek. W lokalach tych ulotki (i plakaty) z ostatnich spotkań w ramach cyklu „Po kapita-lokowane są w strategicznych miejscach – lizmie” (TR5-M_1M_Stare Podgórze);jednym z nich jest toaleta lub jej pobliże,na co wskazują bywalcy: No i plakat. Stary dobry plakat. Coś musi w klu- bie wisieć. Nawet w kolejce do ubikacji ludzie Skoro już mowa o plakatach, to na drzwiach toa- oglądają sobie po ścianach… (GDI_1). lety od środka widniał plakat innej imprezy – Dni Świeckości. Niestety nie zrobiłam foto swoim Ulotki, dzięki swojemu mobilnemu aparatem, bo było za ciemno (…). M. zachęcona charakterowi i łatwości transportu, są moją opowieścią idzie do toalety obadać inne chętnie zabierane przez użytkowników dyskusje na plakacie (TR6-M_12K_Łagiewniki). jako środek na zapamiętywanie. Mają przypominać o wydarzeniach i inicjaty- Co warte skomentowania, to miejsce w Bombie, wach, chociaż paradoksalnie często tak w jakim są ulotki. Najprawdopodobniej tylko nie jest: dlatego zwróciłem wtedy uwagę na ulotkę LTK (i często zwracam uwagę na inne), że dostrze- zabieram ulotkę o jakimś projekcie (trady- głem ją w kolejce do ubikacji. Świetne, strate- cyjnie – ląduje w torbie i o niej zapominam) giczne położenie ulotek (i plakatów także – słup (TR8- M_2M_Krowodrza). ogłoszeniowy w Bombie stoi tuż przed drzwiami do ubikacji) (NT5- M_2M_Krowodrza). Praktyka zbierania ulotek, by nie za- pomnieć, by coś nie umknęło, możeTe same miejsca w obrębie klubu wska- także nosić znamiona kolekcjonerstwa.zują osoby promujące za pomocą ulotek Obserwować mogliśmy to szczególniei plakatów swoje własne inicjatywy, choć w przypadku seniorów, gdy przynosili na 57

×