Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

Stefan Muller, Michał Duda, Roman Rutkowski, Terra

4,927 views

Published on

  • Login to see the comments

  • Be the first to like this

Stefan Muller, Michał Duda, Roman Rutkowski, Terra

  1. 1. Stefan Müller stów, ekonomistów, literatów, antropologów, Z listu Stefana Müllera do uczestników– architekt, urbanista, teoretyk architektu- socjologów i historyków. W założeniu autora Międzynarodowej Wystawy Architekturyry i pedagog. Rocznik 1934, urodzony we wystawy, Terra miała się stać poligonem Intencjonalnej „Terra-1”Lwowie. Wieloletni pracownik Miastopro- doświadczalnym architektury najnowszejjektu Wrocław i Politechniki Wrocławskiej, – eksplorować jej peryferie i badać grani- Celem Międzynarodowej Wystawy Archi-właściciel pracowni projektowej Studio Terra. ce. Problemy zaanonsowane przez Müllera tektury Intencjonalnej TERRA-1, organi-Autor wielu projektów, głównie przeznaczo- stanowiły jednocześnie pytania, do których zowanej [...] pod hasłem „Relacje sztuki,nych dla Wrocławia i Dolnego Śląska, między mieli się odnieść zaproszeni uczestnicy. nauki i techniki jako czynnik rozwojuinnymi galeriowego budynku mieszkalnego Oscylowały wokół relacji między naturą społecznego naszej epoki”, jest prezenta-przy ul. Grabiszyńskiej (proj. 1962–1963, a wytworami ludzkimi i kwestii globalnego cja i konfrontacja progresywnej światowejrealizacja 1966–1967), wielopoziomowego traktowania Ziemi jako tworzywa w procesach myśli architektonicznej. Organizatorzyparkingu z usługami przy ul. Szewskiej (oba urbanizacyjnych. Wystawy były niezwykłym Wystawy spodziewają się uzyskać odwe Wrocławiu), budynków przy wschodniej przeglądem idei, projektów futurologicznych Autorów prac przede wszystkim odpowie-i południowej pierzei rynku w Jaworze (proj. i wizjonerskich z całego świata. dzi na następujące pytania: Jakie obszary1958–1960, realizacja 1963–1965), ośrodka wytworów materialnych (lub idei) wchodząwypoczynkowego „Granit” w Szklarskiej Na listach uczestników można znaleźć takie w zakres pojęcia architektury aktualnej?Porębie (projekt 1974, realizacja 1974–1981), osoby i grupy, jak: Hanna Adamczewska Czy istnieje podział na architekturę i urba-projektu ośrodka hotelowo-rekreacyjnego i Kazimierz Wejchert, Włodzimierz Borowski nistykę, jeżeli tak, to gdzie przebiega? Ja-„Kamienny Szaniec” w Kołobrzegu (1977) i Tomasz Osiński, Constantinos Doxiadis, kie relacje zachodzą pomiędzy naturalnymoraz licznych kościołów. Yona Friedman, Superstudio, Oskar Han- i biologicznym środowiskiem a totalnymi sen, Jadwiga Grabowska-Hawrylak, Arata procesami urbanizacyjnymi?W 1973 roku opracował projekt Terra X Isozaki, Renzo Piano i Richard Rogers, Jerzy– koncepcję globalnej urbanizacji, której Rosołowicz, Aldo Rossi, Paolo Soleri, Minoru [...]szkieletem miała być samonośna konstrukcja Takeyama, Tadao Ando, Henryk Buszko i Alek- Prezentacja myśli architektonicznejumieszczona nad całą planetą na wysokości sander Franta, Zdzisław Jurkiewicz, Alison − architektury intencjonalnej, możeokoło 2000–2500 m. Dzięki przeniesieniu i Peter Smithsonowie, Rem Koolhaas i Elia obejmować wypowiedzi sformułowanewiększości ludzkiej aktywności ponad Zenghelis, Aleksander Wallis. W sumie na w dowolnej formie graficznej, tekstowejZiemię, według Müllera, udałoby się zwrócić obu wystawach zaprezentowano ponad 200 lub modelowej (mogą być również ichprzyrodzie obszary przez człowieka zagarnię- projektów i budowli. połączenia), mające wyrażać stosunekte. Powierzchnia ziemi byłaby wykorzystywa- Autora (Grupy) do najbardziej przezeńna jedynie do celów rolniczych i rekreacyj- Pierwsza z wystaw towarzyszyła Kongresowi uznawanych problemów w zakresienych, a zachowane miałyby na niej zostać Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków aktualnych i progresywnych przesłanekjedynie najcenniejsze wytwory ludzkiej (AICA), odbywającemu się w 1975 roku w War- wytyczających funkcje architektury, jejcywilizacji. szawie. Była prezentowana we wrocławskim pojmowanie i możliwości urzeczywistnień Muzeum Architektury od 14 września do 12 w imię wartości estetycznych, społecznychPomysłodawca, inicjator i organizator Ter- października tego samego roku. Druga odbyła i kulturowych naszych czasów.ry-1 i Terry-2 – Międzynarodowych Wystaw się w tym samym muzeum, między 9 czerw-Architektury Intencjonalnej. Zorganizowane ca a 5 września 1981 roku, jako wydarzenie [...]w 1975 i 1981 roku były najciekawszymi ini- towarzyszące XIV Światowemu Kongresowi Prace mogą być zawarte w szerokich ra-cjatywami ekspozycyjnymi związanymi z ar- Międzynarodowej Unii Architektów. mach pojęciowych − od ujęć prognostycz-chitekturą w powojennej Polsce. Do udziału nych, poprzez ujęcia futurologiczne, nazostali zaproszeni wybitni twórcy – nie tylko Obecnie Muzeum Architektury przygotowuje fantastyce architektonicznej kończąc.architekci, ale także artyści – ówczesnego publikację, która będzie podsumowaniemświata. W wypadku drugiej odsłony lista obu przedsięwzięć.uczestników została rozszerzona o publicy-
  2. 2. Terra stefan müller: O czym właściwie mamy rozmawiać? definicję słownikową. Jednak te wszystkie definicje to taka raczej paplanina. Utopie są miejscami, które nie istnieją i nie mogą za- roman rutkowski: O Terrach. W kon- istnieć – to jasne. Właściwie, to się zastana- tekście utopii. I o tym, jak to jest, że kiedyś wiałem, czy w ogóle można mówić o utopii ze Stefanem Müllerem architekci nie bali się myśleć odważnie w architekturze? Ponadto wydaje mi się, że rozmawiają Michał Duda i bezkompromisowo, a w dzisiejszych czasach to słowo jest mocno nadużywane. Stało się można odnieść wrażenie, że przytłacza nas slangowe i straciło swoje pierwotne znacze- i roman rutkowski prozaiczna realność. nie. Mówicie: Terry i utopie. No to weźmy mój projekt Terry X, od którego to wszystko s.m.: Co właściwie rozumiecie przez pojęcie się zaczęło – przecież to jest zupełnie reali- „utopia w architekturze”? Można sięgnąć po styczny projekt, który można by wybudować choćby dziś. Gdyby niewielką część pienię- dzy wydawanych na zbrojenia i inne działa- nia destrukcyjne przeznaczyć na realizację Terry – byłoby to możliwe. Technicznie rzecz biorąc, zbudowanie struktury Terra X nie jest żadnym problemem! W po- dobny sposób myślał Minoru Takeyama, uczestnik obu wystaw Terra, który zaprojek- tował coś paralelnego: rodzaj pierścienia, jaki ma Saturn, z tym, że u niego odległość od Ziemi wynosiła 25 kilometrów. Jego projekt był zdecydowanie bardziej skompli- kowany konstrukcyjnie, jednak możliwy do zrealizowania – czyli nie był utopią. Ja, mając we łbie zamysł Terry i latając ongiś często samolotami na trasie Wro- cław–Warszawa, byłem zaprzyjaźniony z pilotami, nierzadko przebywałem w kok- pitach i prosiłem pilotów o zmianę wyso-wszystkie ilustracje w tekście: muzeum architektury we wrocławiu kości lotu, ażeby robić fotki i obserwować Ziemię z różnych wysokości. W ten sposób empirycznie ustaliłem wysokość Terry na około 2–2,5 kilometra nad Ziemią. Cho- dziło mi o to samo, co Takeyamie. Różnica Stefan Müller, projekt Terra X
  3. 3. Minoru Takeyama, Earth-tecture-3, Terra-1 michał duda: Ja bym się uparł, że Terra X była projektem utopijnym. Utopią, a nie bajką. Właśnie dlatego, że teoretycznie – jak mówisz – była możliwa do zrealizowania. s.m.: W takim razie, czym jest według Cie- bie utopia? m.d.: Utopia to pewien skonstruowany teo- retycznie świat idealny, którego de facto nie da się zrealizować, choć teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie. Zarówno od strony spo- łecznej, ekonomicznej, jak i konstrukcyjnej. Dopiero w zderzeniu z czynnikiem ludzkim, który z natury nie daje się za bardzo zamy- kać w żadne tego typu z góry założone sche- maty, utopia okazuje się fiaskiem. I właśnie dlatego Terra X ma według mnie wszelkie znamiona projektu utopijnego – bo gdyby wszystko rozpisać i rozrysować, wychodzi, że wszystko da się zrobić, tylko... s.m.: Tylko co? Tylko nie ma woli ludzkiej.polegała na tym, że on „ewakuował” ludzi skich kresowych wsiach, lasach, pływałem To jest jedyna przeszkoda. Po prostu ludziez Ziemi, a ja chciałem zachować kontakt w Dniestrze. Ni stąd, ni zowąd, spodobało nie chcą tego zrobić z powodów oczywistych.człowieka z Ziemią. Skąd to wszystko się mi się słowo „architektura” – bo to takie Czy to już ma wystarczyć, ażeby określić takąwzięło? Otóż będąc dzieckiem, chciałem ładne słowo. No i zostałem architektem. architekturę jako utopijną?być leśnikiem, jak mój ojciec, który był Cały czas jednak najważniejsze były dladla mnie autorytetem. To nie jest żadna mnie las, ziemia, zwierzęta, woda, trawy.poza – ja się nie wygłupiam, architektem Dlatego właściwie wszystko, co robiłemzostałem z przypadku. W mojej rodzinie w architekturze już jako student, było tym,nie było architektów, poza jakimś tam co obecnie nazywane jest „eko”, było i jestprapraprzodkiem Dietrychem Mülle- to poniekąd poza moją świadomością, leczrem, budowniczym, który w XVIII wieku oczywiście nie miało i nie ma to nic wspól-przyjechał z Brunszwiku do Krakowa. nego z żadnymi utopiami. I w tym kontek-Urodziłem się we Lwowie, z racji zawodu ście Terra X nie jest utopią, lecz tylko, jakojca, dzieciństwo spędzałem w podol- Wy to określacie, architekturą „eko”. Poniżej: Jadwiga Grabowska-Hawrylak, Pipe Type, Terra-1
  4. 4. Rem Koolhaas, Elia Zenghelis, Exodus, albo dobrowolniwięźniowie architektury, Terra-1m.d.: Ale to ludzie są przeciwko utopii, czyutopia przeciwko ludziom?s.m.: Ludzie – ba, nie tylko ludzie, równieżzwierzęta, nie sięgając zbyt daleko – potrze-bują świata zhierarchizowanego. Dokładniejak w panoramach średniowiecznych miastna pierwszy rzut oka widać dominującewieże i wiadomo: tu jest władza kościelna,tu świecka, blisko nich mieszkają ludziebogaci, dalej ubodzy i jeszcze ubożsi. Dalejjest granica i koniec. I w tym świecie ludziesą spokojni i szczęśliwi. Znają swoje miej-sce. Podobnie jak w świecie natury – psów,ptaków, mrówek, drzew, traw – wszędziejest jakaś hierarchia. A w czasach, w których tektura jest przedmiotem jednorazowego s.m.: Tak właśnie postawione zostałoteraz żyjemy, wszelkie tego typu układy użytku, tak jak na przykład skarpetki lub raj- zadanie. W listach, które adresowałemzostały rozbite. Nie ma żadnych nadrzędnych stopy, które po krótkim użyciu wyrzuca się do do potencjalnych uczestników, dokładniewartości, zarówno w życiu politycznym, kubła na śmieci. Czy pamiętacie, jak nie tak pisałem, o co mi chodzi. Zresztą ludzie, dospołecznym, w tym również w architekturze. dawno w prawie każdym sklepie była pani od których się zwracałem – choć zdecydowanejZanikają interakcje społeczne. Totalny chaos. repasacji pończoch, skarpetek itp.? większości z nich nie znałem osobiście – toSkoro mówimy o architekturze – to czym nie byli zwyczajni, szarzy praktycy. Znałemwłaściwie jest dziś architektura? Jaka jest r.r.: Dlatego właśnie to mi się wydaje ich z pism fachowych, z poleceń przyjaciółarchitektura w roku 2011, na początku XXI bardzo istotne: ta utopijna odwaga, którą o zbliżonym do mojego sposobie myśle-wieku? Zdecydowana większość architektury mieli uczestnicy obu wystaw. Oni się nie nia. Wiedziałem, czego mogę się po nichto po prostu eklektyzm. Byle kawałek starego obawiali wyjść poza schemat, odważali się spodziewać, co notabene nie zawsze sięmurka, jakaś niewiele warta fabryka trakto- porzucić wszystkie ramy i ograniczenia. potwierdzało.wane są jako zabytki. Architekt impotent jest A my w dzisiejszych czasach się nieustanniezachwycony i dobudowuje do nich, co może: boimy. Tkwimy w archetypicznych for- r.r.: Ale już sam fakt, że zaproszeni w takszklane ściany, ruchome schody. Ten murek mach, w obawie przed unicestwieniem czy dużej liczbie odpowiedzieli na list niezna-to tylko pretekst, architekt z tego pretekstu osłabieniem wartości, które pochodzą gdzieś jomego człowieka z drugiego końca świata,korzysta i już. W te budowle (które i tak z przeszłości. Nie chcę się wdawać w roz- świadczy o tym, że mieli taką potrzebę. A nazostaną rozebrane w niedalekiej przyszłości) trząsanie definicji słownikowych utopii, ale liście uczestników obu wystaw mamy całąupycha się najwyższą technologię, wszystko to, co było „utopijne” w projektach pokaza- masę nazwisk, które jeszcze wtedy nie byłto, co jest w danym czasie potrzebne. Mamy nych na obu wystawach Terra, to właśnie to tak powszechnie znane, a dziś są to gwiazdydziś do czynienia z zupełnie innym sposobem niezwykle odważne wyjście do przodu poza architektury. Jak konstruowałeś listę uczest-myślenia o architekturze niż kiedyś: archi- pewną średnią. ników i ilu zaproszonych odpowiedziało? autoportret 2 [34] 2011 | 45
  5. 5. Daniel Grataloup, Terra-2 profesję. Bo, tak czy owak, wystawy nazy- wały się wystawami architektury. I to samo w sobie jest interesujące, że do wystawy architektury zostali zaproszeni ludzie spoza branży architektonicznej. Liczba uczestni- ków niearchitektów była imponująca. m.d.: No tak, tylko wydaje mi się, że tutaj kluczem jest zawarte w podtytule dopowie- dzenie: „architektury intencjonalnej”. s.m.: Właśnie. To wymyślone przeze mnie słowo – intencjonalna – zawiera w sobie pe- wien pierwiastek utopii. Bo intencjonalna to pozostająca w sferze intencji, a nie materii, lecz czy w moim rozumieniu jest to utopia? m.d.: Czyli intencjonalna to właściwie „architektura w czystej formie”, pozbawiona wszelkich materialnych ograniczeń, sprowa- dzona do idei i myśli.s.m.: Nie pamiętam dokładnie, ale odzew mieli podobnych znajomych. I różni ludzie s.m.: Poniekąd tak, lecz możliwa w bliższej,był chyba w granicach dwóch trzecich zapro- polecali mi kolejnych. Ja – choć często nie nieokreślonej przyszłości do zaistnienia.szeń. A skąd lista? Powstawała na zasadzie znałem podawanych mi nazwisk – skrzętnie Mimo wskazówki w tytule i pytań zawartych„jedna pani drugiej pani”. Mnie zawsze je notowałem, ufając ludziom o podobnym w liście, nadesłane odpowiedzi były bardzoznacznie bardziej interesowała „niearchitek- sposobie postrzegania świata.tura”. Jak już mówiłem – architektem jestemwłaściwie z przypadku. Nigdy nie czułem r.r.: A jaki procent wśród zaproszonychsię architektem, a teraz już z całą pewnością stanowili architekci?wiem, że nim nie jestem. I zawsze najbar-dziej interesowały mnie obrzeża. Wszystkie s.m.: Dosyć duży. Po prostu łatwiej mi byłomoje kontakty, także towarzyskie, koncen- kontaktować się z architektami, więc też ichtrowały się na ludziach spoza „branży”. Ja po było najwięcej.prostu zawsze lubiłem życie. A życie to nie tosamo, co architektura. To znacznie więcej. To r.r.: To jest istotne właśnie w kontekściebył teatr, film, muzyka, kobiety. A ci ludzie obrzeży architektury i wychodzenia poza Konrad Kucza-Kuczyński, Architektura Neospontaniczna, Terra-2
  6. 6. różne: od bardzo naiwnych po niezwykle in- świecie myślało bardzo podobnie, by nie po- Tutaj niezbędny jest pewien wtręt. Okazałoteresujące. Jak już ktoś przysłał, to musiałem wiedzieć: identycznie. Czy to w architekturze, się, że z Takeyamą jesteśmy równolatkami,to wystawić – bo założenie było takie, że nie czy w sztuce, czy w polityce. urodzonymi w 1934 roku. Czy sposób myśle-będzie żadnej selekcji. Pojawiały się w związ- nia, wrażliwość, niezależnie od ogólnoświa-ku z tym projekty nie bardzo pasujące do Weźmy Minoru Takeyamę. Przecież ja przed towych trendów, nie mają jakichś związkówwystaw: ot, ktoś przysłał jakąś chatę na przy- wystawą nigdy go na oczy nie widziałem ani pokoleniowych? Nie wiem, lecz może...kład, budynek sam w sobie ładny, ale niema- jego prac. Przyjechał do Wrocławia i przy-jący nic wspólnego z postulowaną intencjo- wiózł swoją pracę. Zobaczył moją i przez r.r.: Ciekawy jest jeszcze wątek pokre-nalnością. Mimo wszystko problem okazał się dłuższą chwilę dosłownie rechotaliśmy. Bo wieństwa ze sztuką konceptualną, którachyba dobrze postawiony, bo okazało się, że na dwóch końcach świata, w tym samym podobnie nie liczyła się z fizycznością. Nazdecydowana większość uczestników dobrze czasie, nic nie wiedząc o sobie, robiliśmy przełomie lat 60. i 70. powstawały przecieżzrozumiała mój zamysł. to samo. Oczywiście on trochę inaczej i ja prace artystyczne, które były projekta- inaczej, ale był to ten sam sposób myślenia. mi w ogromnej skali, mającymi pozostaćTrudno powiedzieć, czy przed Terrą ktoś zrobił I takich Takeyamów i Müllerów było wtedy w sferze idei. W przypadku wielu projektówcoś podobnego. Pewnie wiele osób na świecie mnóstwo. Tylko nie każdy swoje pomysły z Terry-1 i Terry-2 było podobnie. Uważam,podobnie myślało, ale ja przez swoją bezczel- realizował. Taki był czas i takie idee fruwały że Terry były syntezą trzech aspektów. Poność i gówniarski wiek rzuciłem takie wyzwa- w powietrzu. pierwsze, intencjonalności działań arty-nie i udało się. Skoro nie było innej podobnejpłaszczyzny, to uczestnicy rzucili się na Terryjak muchy do miodu. O podobnych inicjaty-wach myślało prawdopodobnie wielu, pewnieteż mieli lepsze warunki, byli mądrzejsi odemnie. To przypadek, że akurat mnie się udało.Ja bym postawił tezę – od razu zaznaczam, żenie ja ją wymyśliłem, chyba René Dubois – żew różnych okresach coś wisi w powietrzu. I tunie chodzi tylko o architekturę, ale zdecy-dowanie bardziej o życie. Istnieje pewna po-trzeba i na całym świecie pewne myśli i ideefunkcjonują równolegle. Tak jakby w wielkimkotle gotować gulasz, wielki gar bulgoczącegogulaszu to świat. I czy to będzie rok 1010, 1500,czy połowa XIX wieku, istnieją jakieś uniwer-salne potrzeby i idee, które „wiszą w powie-trzu”. Kiedy odbywała się pierwsza Terra, byłrok 1975 i w tym momencie wielu ludzi naWilliam Mileto, Terra-2
  7. 7. stycznych. Po drugie, produkcji niezwykle r.r.: A tak właściwie, to jaka była intencja życie, tak samo zmienia się architektura.odważnych scenariuszy na przyszłość – moż- tych intencjonalnych wystaw architekto- Kiedyś istniała hierarchia, struktura – rów-na się tu odwołać do twórczości takich grup, nicznych? nież kontaktów międzyludzkich. W dzi-jak Archigram, Archizoom, Superstudio, siejszych czasach każdy człowiek zajmujektóre produkowały właśnie wizje zupełnie s.m.: Żeby robić rzeczy na pograniczu. Żeby to bardzo dużo przestrzeni. Mieszka tu, pracujenowych światów. A trzecia rzecz – i to znów nie była architektura. Bo, mówiąc poważnie, gdzie indziej, jeszcze gdzie indziej odpo-pokrewieństwo ze sztukami plastycznymi – mnie architektura naprawdę nie interesowała czywa, w kilka godzin może być w Paryżuto idea „netu” wymyślona w 1970 roku przez i nie interesuje. I niewielu jest architektów, czy Nowym Jorku. Ale interakcje społeczneJarosława Kozłowskiego i Andrzeja Kosto- z którymi miewam ochotę rozmawiać. Fajnie przez to osłabły, wręcz zanikły. Specjalizacjałowskiego, która zaspokajała silną wówczas powiedział kiedyś mój przyjaciel designer w poszczególnych hermetycznych dyscy-potrzebę korespondencji i wymiany myśli Krzysio Meissner, który miał na to podobny po- plinach również sprawia, że gdy się siedzimiędzy twórcami, co wtedy nie było tak gląd. Twierdził, że architekt to właściwie takie głęboko w swojej dziedzinie, niemożliwełatwe jak obecnie. „nic” – bo ni inżynier, ni artysta, ni humanista, jest porozumiewanie się z kimkolwiek spoza a głównie to bufon. To właśnie wynika z tego, niej. Każdy chce mieć tylko swój kawałeks.m.: Nie ma wątpliwości, że w dużym że to jest zawód w każdej dyscyplinie „nie do przestrzeni, chroniony i ogrodzony – czy tostopniu zostałem zainspirowany także końca”. Ja w życiu miałem mało kontaktów w formie ogrodzonej murem rezydencji, czyprzez artystów. Łatwiej jest być artystą, tak z architektami – to, co oni robią, ich oceny strzeżonego osiedla, zależnie od statusu ma-zwanym plastykiem, niż architektem, żeby i sposoby myślenia mnie nie interesują. To nie jątkowego. Co gorsza, nawet wewnątrz tychrobić rzeczy konceptualne. Na co dzień ar- znaczy, że neguję profesję architekta, lecz wolę zamkniętych społeczności też nie powstająchitektura to inwestorzy, potężne pieniądze rozmawiać na przykład z taksówkarzem, „robo- powiązania. Nie ma więzi społecznych i niei tym podobne przyziemne sprawy. A idea lem” od łopaty, bo w takiej rozmowie naprawdę ma hierarchii wartości. To są główne przy-– myśl – jest szybsza niż tworzywo, którym więcej się dowiaduję o życiu, a mnie to przede czyny. Żyjemy, nie tylko w Polsce, tu i teraz.się musi posiłkować architekt. Najwybitniej- wszystkim, a raczej wyłącznie interesuje. Konsumpcja jest teraz, ale co będzie jutro?si twórcy wykraczają daleko poza dzisiejsze Mało by nie powiedzieć, prawie nikogo to niemożliwości. Bo oczywiście nieprawdą jest, m.d.: Wówczas ludzie czuli potrzebę odzewu interesuje. Mamy teraz okres szeroko poję-że osiągnęliśmy wszystko, ten wymyślony na Twoje zaproszenie – zrobienia projektu tego eklektyzmu: wierzymy, że im będziemyprzez Ludwińskiego punkt zero, jeśli chodzi i wysłania go gdzieś na koniec świata do nie- bogatsi, posiadali więcej wiedzy i władzy,o tworzywo. Choć możliwości techniczne są znanego im faceta, który gdzieś we Wrocła- to tym będziemy szczęśliwsi. Świat mamyoczywiście ogromne – bo przecież przebija- wiu chciał z tych projektów zrobić wystawę. w garści, lecz otrzeźwienie jest w mojejmy góry, stawiamy niezwykle długie mosty, Jak to się właściwie dzieje, że teraz, choć opinii tuż-tuż. Tsunami, trzęsienia ziemi, po-drążymy tunele pod morzami, budujemy problemy świata zasadniczo się nie zmieni- wodzie, niewyobrażalne susze – to wszystko,drapacze chmur oraz statki i samoloty ły, a nawet doszło kilka nowych, architekci jak sądzę, uzmysławia nam, „panom świata”,będące tak naprawdę ruchomymi miastami. jakoś z mniejszym entuzjazmem biorą się za nasze właściwe miejsce.Tu jednak rodzi się pytanie: gdzie jest czło- snucie wizji zbawienia świata?wiek? Czego on potrzebuje w sferze psychicz- r.r.: Ale czy to nie było tak, że Terry,nej, ile tych nowych „zabawek” jest w stanie s.m.: Architektura jest tylko wypadkową, poprzez wyjście w świat, poza najbliższeskonsumować? a raczej pochodną życia. Tak jak się zmienia otoczenie i sięgnięcie po uczestników także autoportret 2 [34] 2011 | 48
  8. 8. z drugiego końca kuli ziemskiej, tworzenie cjach Terry udało się choć w pewnym stopniu Czułem i wiedziałem, że formuły wystawsieci „wirtualnych” kontaktów i promowanie na nie odpowiedzieć? Terra-1 i Terra-2 są wyeksploatowane. Doarchitektury, która też była w dużej mierze podjęcia Terry-3 nie do końca byłem przy-zupełnie nieprzywiązana do miejsca, nie s.m.: Perfidnie zakładałem, że takiej odpowie- gotowany. Coś mi w głowie świtało, ale...antycypowały cech, które wymieniłeś? dzi nie da się udzielić. Krótko mówiąc, to była A poza tym ciągle brakowało czasu. Gdyby prowokacja. Z tym, że zostawiałem sobie nutkę chcieć zrobić kolejną Terrę dziś, to pro-s.m.: Powiem szczerze: nigdy o tym nie nadziei, że mimo wszystko ktoś mnie czymś blem powinien zostać postawiony zupełniemyślałem. Ja jestem człowiekiem kierującym zaskoczy i odpowie na powyższą wątpliwość. inaczej. Należałoby pytać o życie, biologię,się zmysłami, mam ograniczoną wiedzę, nie psychologię, ekologię, a na końcu ewentual-mam pamięci. Działam jak ślepy – na czuja. r.r.: Dlaczego właściwie skończyło się już nie o architekturę. na drugiej Terrze? Zakładałeś przecież, żer.r.: Czyli intencjonalno-intuicyjne spojrze- miała to być impreza cykliczna.nie na architekturę z różnych stron. s.m.: Wielu ludzi miało do mnie o to preten-s.m.: Nie tylko na architekturę, ale po sje, ale czułem, że ta formuła się wyczerpała.prostu na życie. A siłą rzeczy – bo przecież Potem chciałem zrobić kolejną edycję, ale Poniżej: Studio Kompozycji Emocjonalnej, Grzegorzjestem z wykształcenia architektem – stanęło w nieco innej formie. Chciałem, żeby trzecia Kolasiński, Jerzy Ryba, Wojciech Sztukowski, Terra-2na architekturze intencjonalnej. Terra nie była już rysowana, ale raczej bazu- jąca na tekście i żeby oczywiście uczestnika-m.d.: Pierwszą Terrę z 1975 i drugą z 1981 mi byli głównie ludzie innych profesji.roku dzieliło 6 lat. W tym czasie na świeciesporo się zmieniło. Czy z twojego punktu wi- m.d.: Czyli następnym krokiem miała byćdzenia bardzo różne były to wystawy? Inne całkowita redukcja formy na rzecz czystej idei?sprawy nurtowały uczestników? s.m.: Poniekąd, lecz niekoniecznie. Będącs.m.: Nie, one były bardzo podobne. Chodzi- ongiś młodym, głupim i chłonnym wiedzyło generalnie o to samo: o styk aspektu ma- człowiekiem, wierzyłem i oczekiwałem, żeterialnego z niematerialnym, styk przyrody uzyskam odpowiedź na nurtujące mnie pyta-z tym, co człowiek do niej dokłada. Efekty nia: co to jest sztuka? co to jest architektura?wystaw były również podobne. Dzisiaj, patrząc z perspektywy swojego wieku, wiem, że to są pytania, na które nie ma odpo-m.d.: W wywiadzie, który przeprowadził wiedzi. Podobnie jak na pytanie, co się dziejez Tobą Ludwiński, mówiłeś, że jednym ze z człowiekiem po śmierci. Czy jest Bóg? Takieźródeł inspiracji do zorganizowania wystawy pytania zadają sobie myślący ludzie – pomi-Terra-1 był brak płaszczyzny konfrontacji jając ludzi głęboko wierzących, niemającychpoglądów na pozornie truistycznego pytanie wątpliwości, którym bardzo zazdroszczę.„co to jest architektura?”. Czy po dwóch edy- Jeden, najważniejszy problem mają z głowy. autoportret 2 [34] 2011 | 49

×