Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.
inny wymiar czasowości
                                 z tobiasem klichem rozmawia kathrin franke




kathrin franke: W k...
Bacha – bywa ona inscenizowana w kontek-        tym licznym światom nie jest dane zaistnieć.   i odsłonić widok na sąsiedn...
Upcoming SlideShare
Loading in …5
×

Kathrin Franke, Inny wymiar czasowości, rozmowa z Tobiasem Klichem, Przestrzenie wirtualne

857 views

Published on

Published in: Technology, Education
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

Kathrin Franke, Inny wymiar czasowości, rozmowa z Tobiasem Klichem, Przestrzenie wirtualne

  1. 1. inny wymiar czasowości z tobiasem klichem rozmawia kathrin franke kathrin franke: W kompozycji, nad jedynej melodii. Sam nie potrafię sobie tego w trzecim. Równoczesność przeszłości, którą obecnie pracujesz, pięć różnych wyobrazić i dlatego postanowiłem spróbo- teraźniejszości i przyszłości tworzy prze- wersji chorału Herzlich thut mich verlangen wać, jak to zabrzmi. strzeń wirtualną. z Pasji według Świętego Mateusza Jana Seba- stiana Bacha jest zagranych równocze- K. F.: Jak zamierzasz zrealizować ten K. F.: Wydaje mi się, że ta równoczesność śnie. Skąd taki pomysł? Co cię w nim pomysł na poziomie kompozycji? Czy przeszłości, teraźniejszości i przyszłości zafascynowało? wszystkie pięć chorałów zostanie wyko- prowadzi do stanu bezczasowości i że to tobias klich: Zawsze interesowała nanych równocześnie? właśnie bezczasowość wywołuje ową prze- źródło: t. klich mnie muzyka, której nigdy wcześniej T. K.: Pięciu wykonawców gra równocze- strzeń wirtualną, o którą ci chodzi. nie słyszałem, ale jeszcze bardziej pocią- śnie pięć chorałów Bacha na historycznych T. K.: Sądzę, że także w samej muzyce Bacha ga mnie odkrywanie w, wydawałoby się, instrumentach klawiszowych, z których można odnaleźć rozliczne wymiary prze- znanej muzyce czegoś nieznanego i nowego każdy jest nastrojony w innym systemie. strzenno-czasowe. Na przykład istnieją dwie – słyszenie muzyki tradycyjnej zupełnie Każdy wykonawca gra we własnym tem- różne melodie do chorału Chrystus der ist mein inaczej. W Pasję według Świętego Mateusza pie – w ten sposób wprawdzie zdarzają się Leben. W pierwszej wersji słowo sterben (umie- Fragment szkicu partytury Tobiasa Klicha. Pięć wersji przestrzeń dźwięku, która pozwala przez szowych: jeden klawikord, dwa klawesyny zostało wkomponowanych pięć warian- wspólne chwile, ale często pojawiają się też rać) jest śpiewane całkiem normalnie, w 2/4, chorału Herzlich thut mich verlangen z Pasji według krótką chwilę przeczuć tamtejszy świat. i dwa fortepiany stoją wolno w stosunkowo Świętego Mateusza Jana Sebastiana Bacha nawarstwia tów tego chorału, różnych pod względem czasowe przesunięcia i rozbieżności. Wtedy w drugiej zaś słowo to rozciąga się na 17/4 dużej odległości od siebie; publiczność siedzi się tutaj i rozchodzi czasowo. harmonii i tonacji. Odnajduję między nimi różnice stają się słyszalne. W rezultacie i dzięki odpowiedniemu rozmieszczeniu pauz K. F.: Jakie płaszczyzny przestrzenne pomiędzy nimi. Nie ma więc tradycyjnego nieskończone bogactwo różnic, które można oznacza to pokonanie linearnej czasowości. odbiega od zwyczajnego rytmu mówienia. zawiera twoja kompozycja? podziału na audytorium i scenę. Przeciwnie, poznać, dopiero porównując je bezpośred- Podczas gdy na przykład jeden wykonaw- To nieproporcjonalne rozciągnięcie sprawia, T. K.: Po pierwsze, jest bardzo konkretna słuchacze i wykonawcy znajdują się na tym nio, podczas słuchania. Jest to pięć różnych ca gra czwarty takt chorału, inny jest już że słuchacz zostaje przeniesiony nie tylko przestrzeń, w której odbywa się wykonanie. samym poziomie. Ponadto nie ma środka światów możliwych równocześnie w jednej w piątym takcie, a jeszcze inny − dopiero w inny wymiar czasowości, ale także w inną Pięć historycznych instrumentów klawi- tego układu: wszystkie pięć instrumentów autoportret 2 [27] 2009 | 80 autoportret 2 [27] 2009 | 81
  2. 2. Bacha – bywa ona inscenizowana w kontek- tym licznym światom nie jest dane zaistnieć. i odsłonić widok na sąsiednie piramidy, to ście współczesnego antyświata, obojętne, To mnie zainspirowało muzycznie. znaczy: w pomieszczeniu obok właściwej czy atonalnego, czy też akustycznego, jako sali koncertowej pod koniec mojego utworu romantyczne odległe miejsce, za którym się K.F.: W jakiej mierze twoja praca była powinien zostać znowu zagrany chorał Bacha tęskni, jako świat nieskazitelnego piękna. także zainspirowana przez Gilles’a na współczesnym fortepianie, ale o dźwięku Już koncert skrzypcowy Berga jest tego Deleuze’a i jego spojrzenie na barokowe przytłumionym, jakby sączącym się przez dobrym przykładem. Mnie interesuje jednak myślenie u Leibniza? zasłonę, delikatnie, z oddali. To byłby trzeci zamach na samo myślenie i percepcję. Chorał T. K.: Deleuze próbuje rzeczywiście wyobra- poziom przestrzenny w tym utworze. Jest Bacha jest dla mnie w tym sensie tylko środ- zić sobie rzeczywistość pewnego zdarzenia więc konkretna sala koncertowa wypełnio- kiem pomocniczym. Przy całym podziwie jako wynikającą z całości wielkiej piramidy. na przestrzennymi ruchami dźwiękowymi rys.: t. klich dla muzyki tego twórcy, znacznie ciekawsze Zdarzenie polega u niego na objawieniu się poprzez podział na różne instrumenty oraz wydaje mi się wydobywanie rzeczy z muze- rozchodzących się linii, i tu jest pewna ko- filozoficzna przestrzeń wirtualna wytworzo- Model piramidy Leibniza („pałac losów życia”) zawierającej wszystkie światy możliwe. Wierzchołek ów, by za ich pomocą zbadać na nowo własne respondencja tych niewspółmożliwych świa- na przez równoczesność niewspółmożliwości, przedstawia świat realny. sposoby percepcji. tów. Inaczej niż u Leibniza, u Deleuze’a nie wreszcie przestrzeń zewnętrzna jako rozsze- przechodzi się od światów możliwych do rzenie myślenia. jest równorzędnych. Zatem już sytuacja wych przesunięć i osiągnięcia w ten sposób K.F.: Dlaczego wybrałeś akurat ten chorał K. F.: To, co mówisz o różnych światach konsystencji świata rzeczywistego, lecz samo wyjściowa kreuje przestrzeń wirtualną: rów- większej intensywności doznania. Sposobów, Bacha? Czy z innym twój pomysł też by Bachowskiego chorału, wywołuje rów- zdarzenie staje się przestrzenią wirtualną. K. F.: Leibniz poprzez hierarchiczną nouprawnienie różnych przestrzeni dźwię- w jakie może zabrzmieć pojedynczy akord, się udał? nież skojarzenia ze światami możliwymi, I właśnie do samego środka tej wirtualności strukturę piramidy spróbował myślowo kowych, które wiążą się z danym instrumen- jest bowiem nieskończenie wiele. Zatem i tu- T. K.: Owszem, gdyż prawie wszystkie cho- o których pisze Gottfried Wilhelm Leibniz chciałbym katapultować swoich słuchaczy. oswoić chaos – to jest wyobrażenie o czy- tem. Do tego dochodzą różnice w strojeniu: taj staram się odkrywać nieznane w pozornie rały z kantat i pasji Bachowskich istnieją na końcu swojej Teodycei. Chodzi mi więc o spotkanie rzeczywistych ru- stej przypadkowości zdarzeń. Jeśli więc półtonowe stroje oraz inne, nierównomierne znanym. Uniknięciu chaotycznego brzmienia w rozlicznych wariantach harmonicznych T. K.: Leibniz naszkicował tam obraz pirami- chów przestrzenno-dźwiękowych z pewnym wprowadzimy się w stan, który właśnie temperacje. Stosowano je równolegle w XVII sprzyja szeroka przestrzeń, w której utwór i wykazują ogromne bogactwo różnic; ale dy, „pałac losów życia”. Piramida ta mieści filozoficznym przedstawieniem przestrzeni. opisałeś – w sytuację, w której nie tylko i XVIII wieku, ale oczywiście nigdy nie były jest wykonywany, oraz duży odstęp między właśnie wyjątkowa popularność tego chorału różne pokoje, a w każdym z nich znajduje wszystko jest myślowo równocześnie moż- słyszalne równocześnie w jednym utworze. instrumentami. Słuchacz odbiera zawsze oraz jego odniesienie do historii pasji wydają się inny świat. Światy te są wariacjami życia K. F.: W twojej kompozycji poruszasz więc liwe, lecz także faktycznie urzeczywist- całość, choć może też jeszcze słyszeć każdy mi się szczególnie ciekawe. Zresztą liczba jednej konkretnej osoby – Sekstusa Tarkwi- nie tylko problem muzyczny, lecz także niane – czy wówczas nie oszalejemy? K. F.: Jaki to dało efekt? Czy muzyka nie instrument z osobna. wersji tego chorału dochodzi nawet do dzie- niusza. Zgodnie z duchem baroku, te różne filozoficzny: chodzi o równoczesność zda- T. K.: Tak, to całkiem możliwe. Cena, jaką brzmi raczej chaotycznie? sięciu. światy są wprawdzie wszystkie teoretycznie rzeń, które w normalnych okolicznościach trzeba zapłacić za to, że pozostawiliśmy T. K.: Jeśli porzucamy bezpieczne struktury K. F.: Jakie to ma konsekwencje dla prze- możliwe, jednak zrealizować ich w jednym mogą tylko następować po sobie albo też za sobą linię czasowości i wskoczyliśmy do muzyki tonalnej, od około dwustu lat domi- strzeni muzycznej? K. F.: Kompozytorska konfrontacja z dzie- czasie niepodobna. Według Leibniza, Bóg wzajemnie się wykluczają. Jak zmienia się przestrzeni równoczesności, jest wysoka. nującej w europejskiej muzyce, docieramy do T. K.: Wtargnięcie mikrotonowej przestrzeni łem Bacha, od Mendelssohna, poprzez wybrał komnatę na szczycie piramidy jako obraz piramidy Leibniza, gdy słucha się Á propos, pragnę jeszcze wspomnieć ciekawą przestrzeni dźwiękowej, która dla naszych dźwięku do harmonii jest równoznaczne Brahmsa, Weberna, Berga, Schnebla, aż „najlepszy z możliwych światów” i tylko te twojej muzyki? koincydencję: melodia chóralna Bacha jest uszu początkowo brzmi raczej obco, z czasem z opuszczaniem bezpiecznego gruntu. Po- po wielu innych, ma już za sobą bogatą wydarzenia, które są w niej przedstawiane, T. K.: Chciałbym zburzyć ściany pomiędzy w istocie oparta na pieśni miłosnej Hansa odkrywamy jednak wielkie bogactwo różnic wstają nagle poziomy ukośne i wtedy także tradycję w historii muzyki. Gdzie więc występują też w rzeczywistości. Obraz takiej pokojami zawierającymi światy możliwe albo Lea Hasslera z 1601 roku. Tekst rozpoczyna i niezwykłych napięć harmonii. Dzięki dźwięki zaczynają krążyć wokół słuchacza. widzisz swoje miejsce? piramidy wzbudził moje zainteresowanie, przynajmniej uczynić te ściany przezroczy- się słowami: „Mein Gmüth ist mir verwirret” równoczesnemu zastosowaniu kilku strojeń Słuchacz znajduje się więc w bardzo dyna- T. K.: Kiedy brzmienie muzyki tonalnej gdyż sugeruje on równoczesność wyklucza- stymi. Na zakończenie także zewnętrzne („W duszy mej jest zamęt”)… mam w dodatku możność odkrycia na nowo micznej przestrzeni. pojawia się jak cytat w muzyce nowej – oczy- jących się nawzajem możliwości. Pojawia się ściany piramidy, w której słuchacz sam się tradycyjnej harmonii za sprawą mikrotono- wiście nie mam tu na myśli tylko muzyki też pewien smutek spowodowany tym, że znajduje, powinny się stać przezroczyste tłumaczenie z niemieckiego: emiliano ranocchi autoportret 2 [27] 2009 | 82 autoportret 2 [27] 2009 | 83

×