Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.
małopolski




     skarby małopolski
         VI Konkurs    nagrodzone
          plastyczny   prace
      i stron WWW    ...
VI Konkurs plastyczny i stron WWW dla młodzieży „Skarby Małopolski”
                 nagrodzone prace plastyczne i scenari...
skarby małopolski




  VI Konkurs plastyczny
          i stron WWW
          dla młodzieży
    „Skarby Małopolski”
      ...
Już po raz szósty nauczyciele małopolskich szkół wraz ze swoimi
uczniami zmierzyli się z wyzwaniem wejścia w osobistą rela...
prace plastyczne
Jury konkursu plastycznego zwracało uwagę      ponadto przyznano wyróżnienia
na plastyczną stronę prac or...
Jury konkursu scenariuszowego doceniło te        „W trosce o życie i miłość –

scenariusze warsztatowe   prace, które speł...
nagrodzone




8
prace




        9
Kinga Rodacka
Marek Necio
                                                  nagrody
Zespół Szkół w Ropicy Polskiej

„Człow...
indywidualne              Natalia Skałka
                          Marta Matoga
                                 Zespół Sz...
Gimnazjum nr 6                                                   całokształt
im. Jana Pawła II w Tarnowie
Katarzyna Kuśnie...
prac




       Zespół Szkół nr 1 w Bobowej
                Kinga Janusz, Elżbieta Ziomek, Damian
              Kwarciński...
Gimnazjum im. Jana
Pawła II w Gołkowicach
                                                      całokształt
Urszula Gancar...
prac




       Gimnazjum im. Jana Pawła II
       w Iwanowicach
       Klaudia Kucala, Karolina Zadęcka, Agnieszka Sobczy...
całokształt




Publiczne Gimnazjum
im. Adama
Mickiewicza
w Krzeszowicach
Agnieszka Kuczara, Katarzyna
Cieślak, Paulina Mi...
prac              Zespół Szkół w Szymbarku –
                                  Gimnazjum
                          Magda W...
prace zakwalifikowane


         całokształt prac
         Zespół Szkół Ogólnokształcących
         w Lipnicy Wielkiej
   ...
na wystawę


             Gimnazjum im. św. Brata Alberta
             w Gdowie
             Daria Kasprzyk, Maria Pisarsk...
prace zakwalifikowane


            Zespół Szkół w Lanckoronie
Marlena Leńczowska, Anna Powroźnik,
      Kamila Zaręba, Se...
na wystawę


             Dominika Węglarz,
             Karolina Nowak,
             Agnieszka Roszko,
             Izabe...
nagrodzone




22
scenariusze




              23
Zespół Szkół nr 1 w Bobowej
„Znaki mojego miasta”
Małgorzata Molendowicz – nauczyciel języka polskiego
Aleksandra Sokołows...
do działania
Celem naszych dalszych działań stało
się stworzenie współczesnych „znaków”
Bobowej – prostych, czytelnych,
a ...
Publiczne Gimnazjum im. św. Kingi
w Wojniczu
„Paleta czasu”
Ewa Kłusek – nauczyciel języka polskiego
Teresa Przeklasa – na...
Brodzińskiego. Obiecałyśmy sobie poświęcić    praca Bronisława Cymborskiego, która
jej trochę czasu w trakcie kolejnych za...
OSOBA III: Trzy                               ale nie ma apetytu” stał się motywem
OSOBA IV: Cztery                       ...
Pod koniec spotkania zaczął krystalizować     mogły poczuć się jak modelki, ponadto
się pomysł naszej konkursowej pracy.  ...
że chyba nigdy nawet nie przyszło im do
głowy, że w XXI wieku staną się bliscy
pewnej blondynce w dżinsach. Ciekawe,
czy k...
Zespół Szkół Ogólnokształcących
w Lipnicy Wielkiej
„Kany tyn cas”
Magdalena Kostrzewa-Smreczak – artysta plastyk, nauczyci...
– wykorzystanie poznanych technik           Dostrzegliśmy różnorodność strojów
  w praktyce                               ...
przekonać się, czy rzeczywiście nas            technik stempla, farbowania, wycinania,
zachwycą. Największa kolekcja stroj...
działania artystyczne. Młodzież wykazała    dostrzegania piękna przyrody, czerpali
się dużą aktywnością i zaangażowaniem  ...
Zespół Szkół Publicznych nr 3 w Wadowicach
– Gimnazjum nr 1
„Przywrócony do życia”
Monika Trzebuniak – nauczyciel plastyki...
że dla naszych dziadów stanowił też         wystawa „Młyny i tartaki
pewną formę relaksu. Wyprawa do             Podbeskid...
– elementy naturalne, oraz materiały           byłby dla mnie jedynie kolejnym budynkiem
kojarzące się z nowoczesnością – ...
Katolickie Gimnazjum im. Świętej Rodziny
z Nazaretu w Krakowie
„W trosce o życie i miłość – czyli refleksja
nad wartościam...
– kształtowanie umiejętności krytycznego        zwyczaj wysyłania gotowych kartek
  postrzegania i oceniania otaczającej n...
kilka osobnych prac. Natomiast ta               Dziś już nie istnieją, ale dzięki świadomości,
główna, wykonana przez cały...
Przez cały czas trwania warsztatów              obchodzimy Walentynki, to mało kto
staraliśmy się podejmować rozważania   ...
Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"
Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"
Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"
Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"
Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"
Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"
Upcoming SlideShare
Loading in …5
×

Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"

5,093 views

Published on

Published in: Education, Technology
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

Katalog VI konkursu plastycznego i stron www "Skarby Małopolski"

  1. 1. małopolski skarby małopolski VI Konkurs nagrodzone plastyczny prace i stron WWW plastyczne dla młodzieży i scenariusze 1
  2. 2. VI Konkurs plastyczny i stron WWW dla młodzieży „Skarby Małopolski” nagrodzone prace plastyczne i scenariusze warsztatowe Konkurs został przeprowadzony przez Małopolski Instytut Kultury w ramach XI Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego. www.dnidziedzictwa.pl Konkurs objęty honorowym patronatem Małopolskiego Kuratora Oświaty Wydawca: Małopolski Instytut Kultury ul. Karmelicka 27, Kraków tel.: 012 422 18 84 www.mik.krakow.pl instytucja kultury Województwa Małopolskiego Koordynator konkursu: Katarzyna Dzigańska Koncepcja i prowadzenie warsztatów: Marcin Klag, Łucja Piekarska-Duraj Redakcja: Edyta Wygonik-Barzyk Korekta: Marta Stęplewska Zdjęcia do katalogu: Anna Miodyńska Projekt graficzny: Marcin Klag © by Małopolski Instytut Kultury, Kraków 2009 ISBN 978-83-61406-08-2 Wernisaż i wystawa zostały zorganizowane we współpracy z Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli w Krakowie.
  3. 3. skarby małopolski VI Konkurs plastyczny i stron WWW dla młodzieży „Skarby Małopolski” w ramach XI Małopolskich Dni Dziedzictwa Kulturowego Kraków 2009 koncepcja i realizacja konkursu: Małopolski Instytut Kultury
  4. 4. Już po raz szósty nauczyciele małopolskich szkół wraz ze swoimi uczniami zmierzyli się z wyzwaniem wejścia w osobistą relację z kulturowym dziedzictwem regionu oraz jego skarbami. To często długotrwały, choć zarazem fascynujący proces. Wymaga wysiłku i zaangażowania, zmusza do postawienia pytań o aktualność dziedzictwa, prowadzi do redefinicji jego znaczeń. Co roku z ogromną satysfakcją śledzimy te zmagania i doceniamy efekty pracy. Cieszymy się, że mamy swój udział w inspirowaniu tych działań, twórczo kontynuowanych przez uczestników konkursu. Z radością obserwujemy, jak realizowana jest najważniejsza idea konkursu – odkrywanie najbliższego otoczenia w zupełnie nowym świetle i podążanie za wyzwaniem zgłębiania tego zagadnienia. W niniejszym katalogu prezentujemy Państwu zarówno nagrodzone scenariusze, jak i będące efektem warsztatów prace plastyczne. Jedne i drugie, choć są ze sobą ściśle powiązane, stanowią zupełnie odrębne dzieła. Scenariusze są efektem wspólnych poszukiwań nauczycieli i uczniów. Mogą stanowić przedmiot inspiracji metodologicznej dla wszystkich prowadzących zajęcia w ramach ścieżki edukacji regionalnej. Dzieła plastyczne to efekty pracy warsztatowej, widomy znak zbudowanych relacji mistrz–uczeń oraz dowód sił twórczych drzemiących w młodzieży gimnazjalnej. Dziękując za udział w konkursie, pragnę życzyć wszystkim Czytelnikom wielu codziennych, aczkolwiek niezwykłych odkryć. Specjalne podziękowania składam pani Elżbiecie Pobiegły z Muzeum Etnograficznego w Krakowie za kompetentne wsparcie merytoryczne oraz panu Henrykowi Banasiowi z Izby Regionalnej w Bibicach za wypożyczenie sukmany krakowskiej. dyrektor Małopolskiego Instytutu Kultury 5
  5. 5. prace plastyczne Jury konkursu plastycznego zwracało uwagę ponadto przyznano wyróżnienia na plastyczną stronę prac oraz szczerość w postaci zakwalifikowania prac autorów w odpowiedzi na pytanie: co mnie plastycznych na wystawę dziś obchodzi dany temat; w jaki sposób „Kany tyn cas” przeszłość dodaje mi skrzydeł lub czy Zespół Szkół Ogólnokształcących może utrudnia mi życie we współczesnej w Lipnicy Wielkiej rzeczywistości; a może zachwyca i inspiruje? „Latarnia żywych” Katolickie Gimnazjum im. Świętej Rodziny nagrodzone prace z Nazaretu w Krakowie plastyczne „Ze świętym Onufrym po ziemi małopolskiej” nagrody indywidualne Gimnazjum im. św. Brata Alberta w Gdowie I nagroda „Tryptyk cisowego drzewa” „Człowiek-lotnik” Zespół Szkół w Lanckoronie Kinga Rodacka, Marek Necio Zespół Szkół w Ropicy Polskiej „Koło młyńskie” Zespół Szkół Publicznych nr 3 II nagroda w Wadowicach – Gimnazjum nr 1 „Dźwięk historii” „Czara wspomnień” Joanna Wiencko, Paulina Pałubniak Natalia Skałka, Marta Matoga Zespół Szkół w Ropicy Polskiej Zespół Szkół w Świątnikach Górnych „Mozaika” nagrody za prace grupowe Karolina Smołkowicz, Marcin Jedlecki, Krzysztof Kraus I nagroda Zespół Szkół w Ropicy Polskiej „Jadą wozy kolorowe, czyli „Inkowie na zamku w Niedzicy” Romowie w pejzażu Tarnowa” Dominika Węglarz, Karolina Nowak, Gimnazjum nr 6 im. Jana Pawła II Agnieszka Roszko, Izabela Gąsienica w Tarnowie Publiczne Gimnazjum im. ks. prof. Józefa Tischnera II nagroda ex aequo w Szczawnicy „Znaki mojego miasta” „Skrzynia wspomnień” Zespół Szkół nr 1 w Bobowej Sylwia Przetocka, Gabriela Pabian Zespół Szkół w Świątnikach Górnych „Skrzydlaty malarz przeszłości – trzy kultury, jedno miejsce” „Lampa wspomnień” Gimnazjum im. Jana Pawła II Natalia Lasek w Gołkowicach Zespół Szkół Publicznych nr 3 w Wadowicach – Gimnazjum nr 1 III nagroda jury „Z psem przez wieki” Agnieszka Buława-Orłowska – artysta Gimnazjum im. Jana Pawła II plastyk, projektantka grafiki użytkowej w Iwanowicach Marcin Klag – artysta plastyk, projektant grafiki użytkowej wyróżnienia Katarzyna Dzigańska – filmoznawca, „Drzewa pomnikiem czasu” koordynator konkursu Publiczne Gimnazjum im. Adama Piotr Witosławski – artysta plastyk, Mickiewicza w Krzeszowicach projektant, fotograf „Okna historii II” Zespół Szkół w Szymbarku – Gimnazjum 6
  6. 6. Jury konkursu scenariuszowego doceniło te „W trosce o życie i miłość – scenariusze warsztatowe prace, które spełniają podstawowe – choć ambitne – kryteria konkursu, jakimi są: – stworzenie sytuacji sprzyjającej czyli refleksja nad wartościami współczesnego człowieka” Marta Pilch, Wojciech Budziło poszukiwaniom i nawiązaniu osobistej Katolickie Gimnazjum im. Świętej relacji z dziedzictwem, adekwatny wybór Rodziny z Nazaretu w Krakowie metody pracy; – myślenie w kategorii projektu jury edukacyjnego (a nie tylko lekcji czy ścieżki Łucja Piekarska-Duraj – antropolog regionalnej), innowacyjne podejście do społeczny, koordynatorka programu tematu; „Laboratorium” w Małopolskim Instytucie – precyzyjny wybór tematu (tzw. punktu Kultury wyjścia) poszukiwań i jego późniejszej Justyna Masłowiec – koordynator Zespołu interpretacji. ds. Edukacji Muzeum Etnograficznego Ponadto w nagrodzonych i wyróżnionych im. Seweryna Udzieli w Krakowie projektach znalazła się refleksja nad Aleksandra Rzońca – doradca edukacyjny, aktualnością dziedzictwa i zmianą jego historyk sztuki, pedagog znaczenia, doceniono zapomniane „codzienne” zabytki, a także zapropo- nowano angażujące metody pracy, dobrze wykorzystujące dostępne zasoby. Zajęcia stały się przede wszystkim okazją do zadawania pytań, a samo poszukiwanie rozwiązań było często właściwą treścią projektu. nagrodzone scenariusze warsztatowe I nagroda „Znaki mojego miasta” Małgorzata Molendowicz, Aleksandra Sokołowska Zespół Szkół nr 1 w Bobowej II nagroda „Paleta czasu” Ewa Kłusek, Teresa Przeklasa Publiczne Gimnazjum im. św. Kingi w Wojniczu III nagroda „Kany tyn cas” Magdalena Kostrzewa-Smreczak, Marian Smreczak Zespół Szkół Ogólnokształcących w Lipnicy Wielkiej wyróżnienia „Przywrócony do życia” Monika Trzebuniak, Zofia Hyleńska Zespół Szkół Publicznych nr 3 w Wadowicach – Gimnazjum nr 1 7
  7. 7. nagrodzone 8
  8. 8. prace 9
  9. 9. Kinga Rodacka Marek Necio nagrody Zespół Szkół w Ropicy Polskiej „Człowiek-lotnik” technika mieszana „Nasza praca jest dowodem podziwu dla człowieka dążącego do spełnienia swoich marzeń, walczącego za ojczyznę i mającego w głowie «sen o lataniu», czego symbolem jest czapka ze śmigiełkiem”. 10
  10. 10. indywidualne Natalia Skałka Marta Matoga Zespół Szkół w Świątnikach Górnych „Dźwięk historii” technika mieszana „Świątnicy wawelscy, wprawiając w ruch dzwon, także tworzyli historię, byli świadkami wielu ważnych wydarzeń w dziejach naszego narodu. To zainspirowało nas do stworzenia pracy pt. «Dźwięk historii»”. 11
  11. 11. Gimnazjum nr 6 całokształt im. Jana Pawła II w Tarnowie Katarzyna Kuśnierz, Magda Schab, Sandra Główka, Natalia Sobol, Justyna Jarmuła, Dominika Foszt, Karolina Kozioł, Teresa Skowron, Martyna Ostrowska, Małgorzata Furga, Emilia Kozioł „Jadą wozy kolorowe, czyli Romowie w pejzażu Tarnowa” technika mieszana „Ostatecznie wybraliśmy motyw czakry hinduskiej (symbolu Słońca), która pojawia się również na fladze romskiej, a która kojarzy się jednocześnie z kołem wozu cygańskiego – symbolem ciągłej wędrówki. Podążając tym tropem, nauczycielka plastyki podsunęła nam pomysł wykorzystania wizualnego symbolu jednoczącego, jakim jest mandala”. „Zależało nam na tym, by każdy fragment mandali był wykonany tą samą techniką, ale by kolorystyka odzwierciedlała indywidualne wrażenia uczniów. W tej pracy uczniowie wykorzystali przede wszystkim motywy kojarzące się z kulturą, tradycjami i folklorem Romów”. 12
  12. 12. prac Zespół Szkół nr 1 w Bobowej Kinga Janusz, Elżbieta Ziomek, Damian Kwarciński, Mateusz Flądro, Artur Mucha, Sebastian Ligęza, Mariusz Martuszewski, Bartłomiej Smoszna, Klaudia Klimek, Kinga Kwarcińska, Edyta Kliś, Paulina Wantuch, Patrycja Rojek, Marzena Olbryt, Natalia Kołodziej, Sylwia Szlag, Paulina Myśliwiec, Karolina Jaszczur „Znaki mojego miasta” technika mieszana „To była ciekawa praca, byłyśmy ograniczone formą, a chciałyśmy zawrzeć tak dużo informacji”. „Nie chcemy się odwracać od tradycji, kultury ludowej, ale też pociąga nas nowoczesność”. 13
  13. 13. Gimnazjum im. Jana Pawła II w Gołkowicach całokształt Urszula Gancarczyk, Kinga Jeleń, Adam Peciak, Iwona Kukułka, Dominika Florek, Eliza Florek, Dominika Cichy „Skrzydlaty malarz przeszłości – trzy kultury, jedno miejsce” instalacja „Kraków – Zakopane – Gołkowice (Stary Sącz). Budując nasze drzewo będące gniazdem wielobarwnego ptaka – skrzydlatego malarza, sięgnęliśmy korzeniami do wszystkich tych trzech miast. To z ich kultury i tradycji czerpiemy wzory, których przyszłość nie rozdziela, a łączy. Lachy, krakowiacy i górale – jedno miejsce, a historia mieszkańców splata się z różnymi kulturami. Drzewo jako coś stałego, korzeniami czerpiącego z różnych źródeł. Drzewo jako schronienie i mieszkanie, jako gniazdo dla skrzydlatego ducha przeszłości wzbijającego się w przestrzeń przyszłości. Drzewo, które koroną dotyka nieba, jakże tutaj w górach bliskiego”. 14
  14. 14. prac Gimnazjum im. Jana Pawła II w Iwanowicach Klaudia Kucala, Karolina Zadęcka, Agnieszka Sobczyk „Z psem przez wieki” technika mieszana „Szczególnie zainteresował nas wątek wykopalisk, które rozpoczęły się na początku XX wieku i były prowadzone do 1981 roku. Odkryto wtedy osadę i cmentarzysko z wczesnego okresu epoki brązu”. „W jednej z jam wykopaliskowych odkryto grób chłopca pochowanego wraz z psem. Dziecko było ułożone na boku, jakby spało, a u jego stóp spoczywał pies”. 15
  15. 15. całokształt Publiczne Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Krzeszowicach Agnieszka Kuczara, Katarzyna Cieślak, Paulina Mikołajska, Kinga Kaleta, Tomasz Kuczara, Grzegorz Hrycaniuk „Drzewa pomnikiem czasu” technika mieszana „Powstał trzon kolumny-pomnika ozdobiony liśćmi drzew rosnących w parku, natomiast głowica zrobiona została z gałęzi i liści z bibuły. Do dekoracji kolumny wybrano liście klonu pospolitego, lipy drobnolistnej, platana, tulipanowca i miłorzębu, przetworzone w różnych technikach plastycznych (wyklejanka, kolaż, odbitki z farb, wycinanka witrażowa, rysunek, fotografia)”. „Mam kolejny temat na zajęcia z harcerzami! Niech tylko zrobi się ciepło, a przygotuję im niezłe podchody”. 16
  16. 16. prac Zespół Szkół w Szymbarku – Gimnazjum Magda Walczak, Malwina Krok, Ola Wąs „Okna historii II” technika mieszana „Bardzo podobało mi się to, że podczas wspólnej pracy w projekt zaangażowali się ojcowie i wujkowie dziewcząt, którzy opowiadali o pradziadkach, przynieśli wykonane przez nich elementy uprzęży i cepów (nie ma takich nawet w naszych skansenowych chatach), a także autentyczne, ponadstuletnie okna z rozbieranej starej chałupy. Cały projekt stał się pretekstem do wspólnych poszukiwań, wspomnień i doskonałej zabawy”. 17
  17. 17. prace zakwalifikowane całokształt prac Zespół Szkół Ogólnokształcących w Lipnicy Wielkiej Edyta Kucek, Renata Plaszczak, Justyna Wnęk, Angelika Rudnicka, Anna Brenkus, Joanna Wnęk „Kany tyn cas” technika mieszana Kolory czyste, wyraziste u młodych panien i stonowane u kobiet zamężnych wyrażają filozofię życia, czytelne zasady. To łatwy do zrozumienia komunikat. Bardzo lubię ubierać strój ludowy, teraz wiem, jak powinien on wyglądać. Strojem podkreślam tradycję i przynależność do grupy społecznej. Katolickie Gimnazjum im. Świętej Rodziny z Nazaretu w Krakowie Monika Polak, Urszula Rosół, Jan Rospond, Alexandra Dobosz, Magdalena Pogoda, Aneta Hoang, Justyna Skrzyńska, Dorota Per „Latarnia żywych” technika mieszana Nie miałyśmy pojęcia, że kiedyś w naszej okolicy znajdował się kościółek św. Walentego. Naszą uwagę przykuła latarnia umarłych, która znajdowała się przy nim. To coś niespotykanego i wyjątkowego. Na jej szczycie znajdowała się lampka, która miała chronić przed zabłąkanymi duszami. To zainspirowało nas do stworzenia projektu „Latarnia żywych”, której lampka, inaczej niż w pierwowzorze, obrazuje bijące serce ludzkie. 18
  18. 18. na wystawę Gimnazjum im. św. Brata Alberta w Gdowie Daria Kasprzyk, Maria Pisarska, Anna Potera, Klaudia Potera, Natalia Tuleja, Julia Wojas „Ze świętym Onufrym po ziemi małopolskiej” technika mieszana Z jakiego materiału należałoby zrobić serce dzwonu? Padały różne propozycje, miały to być części od urządzeń rolniczych, aż w końcu wybraliśmy porowaty kamień i po pewnych zmaganiach podwiesiliśmy go pod dzwonem […]. Ideą naszych warsztatów było stworzenie przestrzennej dzwonnicy, która byłaby jednocześnie kosmicznym kościołem. Zespół Szkół Publicznych nr 3 w Wadowicach – Gimnazjum nr 1 Kamil Kak, Kinga Brańka, Natalia Lasek, Agnieszka Madoń, Ewa Oleksy, Edyta Zachura „Koło młyńskie” technika mieszana To suma wyobrażeń i skojarzeń związanych z naszym obiektem oraz z każdym innym młynem – budowlą, miejscem pracy, spotkań, świadkiem historii. Na naszym kole jak w kalejdoskopie pojawiają się i znikają fragmenty z jego życia. Młyn jest oznaką dobrobytu pewnego Żyda, bezpieczną kryjówką dla zbiega, miejscem spotkań zakochanych, ciepłym schronieniem dla małej myszy. Jesteśmy świadkami, jak romantyczny, tajemniczy młyn zmienia się w hotel – miejsce luksusowej rekreacji. 19
  19. 19. prace zakwalifikowane Zespół Szkół w Lanckoronie Marlena Leńczowska, Anna Powroźnik, Kamila Zaręba, Sebastian Dąsal „Tryptyk cisowego drzewa” technika mieszana Wykonując nasz projekt, dogłębnie poznałem legendę i historię kościółka w Lanckoronie. Zachwyciło mnie bogactwo drewnianych ołtarzy, ich elementów zdobniczych i pięknych obrazów. prace indywidualne Joanna Wiencko, Paulina Pałubniak Zespół Szkół w Ropicy Polskiej „Czara wspomnień” technika mieszana Jedną z akcji, o których opowiadał płk Jaroszy, było zatrzymanie wrogich transportów […]. Stworzyłyśmy symboliczną pracę obrazującą wykolejenie się niemieckiego transportu broni […]. Przebijające spomiędzy starych gazet optymistyczne, pastelowe barwy symbolizują niestraconą nadzieję i oczekiwanie. Karolina Smołkowicz, Marcin Jedlecki, Krzysztof Kraus Zespół Szkół w Ropicy Polskiej „Mozaika” kolaż Inspiracją naszej pracy były wydarzenia rozgrywające się podczas II wojny światowej. Nasza grupa na jeden dzień zmieniła się w partyzantów z opowiadania pana płk. Podolskiego […]. […] chaotyczna przenikalność zdjęć symbolizuje zamęt w życiu mieszkańców ziem okupowanych podczas wojny […]. 20
  20. 20. na wystawę Dominika Węglarz, Karolina Nowak, Agnieszka Roszko, Izabela Gąsienica Publiczne Gimnazjum im. ks. prof. Józefa Tischnera w Szczawnicy „Inkowie na zamku w Niedzicy” technika mieszana Zafascynował mnie wspaniały zamek w Niedzicy i jego niezwykła historia. Podobno mieszkała tam księżniczka z rodu Inków. Od dawna interesowałam się cywilizacją Inków. Nie przypuszczałam, że mogę swoją wiedzę wykorzystać w projekcie „Skarby Małopolski”. Dzięki temu poznałam również historię swojej okolicy. Sylwia Przetocka, Gabriela Pabian Zespół Szkół w Świątnikach Górnych „Skrzynia wspomnień” technika mieszana Klucze pokazują nam, że w całej naszej historii są pewne rozdziały. Otwieramy i zamykamy je, aby czegoś się dowiedzieć, coś odszukać. Chciałyśmy, żeby każda osoba oglądająca naszą pracę zastanowiła się, czy widzi w drugiej istocie człowieka, a nie figurę w hierarchii społecznej, np. żebraka, króla czy szlachcica. Natalia Lasek Zespół Szkół Publicznych nr 3 w Wadowicach – Gimnazjum nr 1 „Lampa wspomnień” technika mieszana Moja lampa „rzuca światło” na historię młyna w Jaroszowicach. Na abażurze namalowałam symbole odnoszące się do jego dziejów. 21
  21. 21. nagrodzone 22
  22. 22. scenariusze 23
  23. 23. Zespół Szkół nr 1 w Bobowej „Znaki mojego miasta” Małgorzata Molendowicz – nauczyciel języka polskiego Aleksandra Sokołowska – nauczyciel plastyki punkt wyjścia – zdobycie umiejętności posługiwania się symbolem obiekt – doskonalenie techniki kolażu W styczniu 2009 roku Bobowa ponownie – doskonalenie techniki plakatu została miastem. Wcześniej była nim od 1339 roku do lat 30. XX wieku, kiedy to realizacja w wyniku reformy administracyjnej utraciła najpierw poszukiwania prawa miejskie na 75 lat. Pracę zaczęliśmy tradycyjnie od spaceru po problematyka mieście, podczas którego poszukiwaliśmy Ponowne nadanie Bobowej praw miejskich śladów dawnych rodów właścicieli Bobowej niewiele zmieni w codziennym życiu jej oraz oznak ich obecności i działalności. Na mieszkańców, których miejscowość liczy ślady takie natrafiliśmy w obu kościołach. obecnie niewiele ponad trzy tysiące. Zmiany Chcąc pogłębić naszą wiedzę, szczegółowych widoczne są natomiast na tabliczkach informacji szukaliśmy następnie z nazwami instytucji (np. zamiast napisu w materiałach źródłowych oraz w Internecie. „Wójt Gminy Bobowa” pojawił się napis skok w przeszłość „Burmistrz Miasta Bobowa”); wprowadzono Kolejnym etapem była analiza znalezionych ponadto oficjalne nazwy ulic, każdy właściciel przez nas herbów rodowych. Ustalaliśmy, musiał więc przywiesić nową tabliczkę na jaką funkcję pełniły oraz gdzie je umieszczano swojej posesji. Wokół rynku zawisły herby (budynki, zwieńczenia sklepień, łuków, rodów będących dawnymi właścicielami portali, sztandary, pieczęcie, pierścienie). Bobowej. Herb jednego z nich został uznany Uczniowie doszli do wniosku, że herb był za godło miasta i umieszczono go na pieczęci dla rodu elementem bardzo ważnym. Służył miejskiej. Wojewoda wręczył burmistrzowi jako znak rozpoznawczy, identyfikator, symboliczny klucz do bram miasta. a równocześnie krył w sobie historię rodu, Tak więc całe wydarzenie ma dla życiorysy jego członków, ważne dla niego Bobowej raczej charakter symboliczny wydarzenia. – wiąże współczesność z wielowiekową przeszłością. Na każdym kroku zresztą powrót do współczesności podkreśla się powrót do tradycji, z której Po analizie i interpretacji dawnych herbów mieszkańcy miasta są bardzo dumni. zaczęliśmy szukać we współczesnym świecie ich odpowiedników. Pierwszym cele skojarzeniem były marki znanych firm, merytoryczne samochodów, logo organizacji. Pełnią – przybliżenie młodemu pokoleniu one podobną funkcję, służą szybkiej przeszłości miejscowości identyfikacji, są rozpoznawalne i znaczące. – poznanie historii rodów bobowskich Przyjrzeliśmy się bliżej współczesnym – analiza herbów rodowych (czym były dla znakom i znaczkom. Znajdowaliśmy je bez danego rodu, jak się kształtowały) trudu na ubraniach, w gazetach, reklamach, – odkrywanie symboliki herbów właściwie wszędzie wokół siebie. – angażowanie uczniów w życie lokalnej Logo firmy, szkoły, organizacji ma – jak się społeczności okazuje – niebagatelne znaczenie. Musi być przy tym proste, czytelne, a jednocześnie plastyczne kryć w sobie bogactwo treści. Służy – rozwijanie umiejętności analizy i syntezy ponadto popularyzacji i reklamie danego znaku graficznego „produktu”. 24
  24. 24. do działania Celem naszych dalszych działań stało się stworzenie współczesnych „znaków” Bobowej – prostych, czytelnych, a jednocześnie kryjących w sobie głęboką treść. Uczestnicy skupili się na trzech zagadnieniach – wybrali do opracowania nowe herby, znaki drogowe oraz gadżety reklamowe. Podczas „burzy mózgów” wyłoniliśmy te elementy historii Bobowej, które są najbardziej charakterystyczne i rozpoznawalne. Pracę rozpoczęliśmy od wykonania projektów i wybrania odpowiednich materiałów do ich realizacji. Proste formy wypełniały się stopniowo treścią. Powstałe prace łączą w sobie przeszłość z teraźniejszością, a równocześnie są bardzo funkcjonalne. Podczas spaceru kończącego warsztaty spróbowaliśmy wkomponować nasze prace w istniejącą architekturę. Efekty utrwaliliśmy na zdjęciach. Doszliśmy do wniosku, że gdyby umieścić je tam na stałe, nie stanowiłyby żadnego „zgrzytu”, a wysłane w świat byłyby dobrą reklamą miejscowości. czas pracy 3 godziny – w plenerze 12 godzin – w szkole komentarze uczniów Czuliśmy się jak projektanci, którym powierzono ważne i odpowiedzialne zadanie. To była ciekawa praca, byłyśmy ograniczone formą, a chciałyśmy zawrzeć tak dużo informacji. Też mamy swój wkład w ważne wydarzenie, którym jest nadanie praw miejskich Bobowej. Nie chcemy się odwracać od tradycji, kultury ludowej, ale też pociąga nas nowoczesność. 25
  25. 25. Publiczne Gimnazjum im. św. Kingi w Wojniczu „Paleta czasu” Ewa Kłusek – nauczyciel języka polskiego Teresa Przeklasa – nauczyciel plastyki punkt wyjścia plastyczne – utrwalenie pojęć z historii i teorii sztuki obiekt – przyjmowanie kreatywnej postawy W 1796 roku Fortunat Dąmbski nabył wobec sztuk plastycznych starostwo wojnickie i wraz z rodziną – rozwój umiejętności manualnych zamieszkał na wojnickim Zamościu w dworze, na miejscu którego w drugiej inne połowie XIX wieku Władysław Dąmbski – rozbudzanie poczucia przynależności do wzniósł pałac. Budynek w stylu neogotyku środowiska lokalnego angielskiego zaprojektował znany architekt – wykształcenie postawy szacunku dla Karol Polityński. dóbr kulturalnych regionu Przed II wojną światową pałac został wyku- – nawiązywanie bliższych więzi między piony przez państwo za długi i umieszczono uczestniczkami projektu w nim siedzibę Powiatowej Szkoły Rolniczej. realizacja Po wojnie, aż do 1962 roku, nadal służył jako placówka oświatowa. Obecnie jego właścicie- na początku był zegar lem jest starostwo powiatowe. Zespół Szkół Elewację pałacu Dąmbskich udekorowano Licealnych i Technicznych wykorzystuje go trzema zegarami słonecznymi. To właśnie jako magazyn rzeczy niepotrzebnych. Nisz- one stały się naszymi przewodnikami czeje i marnieje. Szkoda… w niezwykłej podróży w czasie. Dzięki ich obecności zapragnęłyśmy poznać problematyka historię budynku i jego mieszkańców, W ramach naszych warsztatów pozaglądać w zakamarki wnętrz, w których postanowiliśmy poznać historię pałacu mieszkali, a także – na ile to tylko możliwe Dąmbskich w Wojniczu. Szczególną uwagę – w zakamarki ich serc, poznać ich pasje, zwróciliśmy na znajdujące się na elewacji sposób myślenia. budynku zegary słoneczne, co z kolei stało Pierwsze zajęcia miały formę spaceru. się dla nas punktem wyjścia do rozważań Udałyśmy się pod pałac Dąmbskich, na temat relacji człowiek–czas. zaopatrzone w publikacje o Wojniczu. cele Wzięłyśmy je ze sobą, by skonfrontować informacje z obrazem. Realnego znaczenia merytoryczne nabrały dla nas pojęcia: neogotyk, styl – zapoznanie się z historią pałacu oraz angielski, portyk, gzyms, fasada itp. Oprócz dziejami rodziny Dąmbskich przewodników miałyśmy także „Pana – uświadomienie sobie wartości Tadeusza”. Jeden z jego bohaterów – historycznej i artystycznej pałacu Hrabia, zafascynowany tym, co angielskie, – pokazanie różnych źródeł zdobywania mieszkał przecież w pałacyku, który mógł wiedzy (przewodniki, słowniki, spotkania wyglądać podobnie jak nasz wojnicki. ze znawcami tematu, wspomnienia, W czasie tych zajęć szczególną uwagę wycieczki w ciekawe miejsca) zwróciłyśmy na trzy zegary słoneczne – poznanie historii i mechanizmu działania znajdujące się na elewacji budynku. zegarów słonecznych Z przykrością zauważyłyśmy, że niszczeją – zachęcenie do filozoficznego spojrzenia i warto by pomyśleć o ich zabezpieczeniu. na ludzkie zmagania z czasem Pod zegarem znajdującym się na ścianie – podkreślenie wzajemnego przenikania południowej widnieje coraz mniej się różnych dziedzin nauki i sztuki, na widoczna sentencje autorstwa Kazimierza przykład literatury, muzyki, geografii 26
  26. 26. Brodzińskiego. Obiecałyśmy sobie poświęcić praca Bronisława Cymborskiego, która jej trochę czasu w trakcie kolejnych zajęć. przedstawia zarys ludzkiej sylwetki wypełnionej zazębiającymi się zegarami jest pałac, ale nie ma jego na tle Kosmosu. Obraz doskonale mieszkańców, czyli o fascynujących ilustruje tezę o przemijaniu, „chwilowości” przygodach człowieka z czasem i ulotności ludzkiego życia. Większa część kolejnych zajęć miała Później naszą uwagę skoncentrowałyśmy miejsce wewnątrz pałacu. Zanim jednak na sentencji Kazimierza Brodzińskiego, to nastąpiło, zatrzymałyśmy się przed znajdującej się pod jednym z pałacowych kamiennym zegarem w pałacowym zegarów słonecznych: parku. Była z nami pani Zuzanna Strojny, nauczyciel geografii w naszym Chociaż nie skończysz, ciągle rób, gimnazjum. Przybliżyła nam pokrótce Ciebie – nie dzieło – porwie grób. historię i mechanizm działania słonecznych czasomierzy. Dowiedziałyśmy się między Choć tu dla czynu krótko nas, innymi, że wszystko zaczęło się od Czas wszystko skończy, bo ma czas. prostego kija, który wtykano w ziemię, by sprawdzić, która jest godzina (oczywiście Próbowałyśmy wyjaśnić znaczenie tego z dużym marginesem błędu). Zegary aforyzmu w odniesieniu do wcześniej słoneczne oparto na tej samej zasadzie – omawianego dzieła Bronisława obserwowano długość cienia zmieniającego Cymborskiego, a także w kontekście naszej się w zależności od pory dnia. pałacowej przygody. Potem zwiedzałyśmy budynek. Na dłużej Zastanawiałyśmy się, skąd w mieszkańcach zatrzymałyśmy się w jednej z sal, którą pałacu takie umiłowanie zegarów umownie nazwałyśmy kominkową. słonecznych. Na elewacji jest ich aż trzy, Miałyśmy ze sobą słowniki języka a jeszcze jeden, murowany, znajduje polskiego i słowniki frazeologiczne. Pracę się w otaczającym budynek parku. z nimi rozpoczęłyśmy od gromadzenia Padały różne hipotezy. Jako oczywiste zwrotów rejestrujących upływ czasu, przyjęłyśmy, że Dąmbscy kierowali się nie np.: „czas upływa”, „ucieka”, „pędzi”, tylko względami praktycznymi. Posiadanie „goni”, „kurczy się”, „wlecze”. Potem tylu gnomonów mogło być ponadto szukałyśmy frazeologizmów, przysłów wyrazem ich wyrafinowanego gustu, i powiedzeń związanych z czasem. Oto a może sposobem nie tyle na „zmierzenie niektóre z nich: „wytrzymać próbę czasu”, czasu”, co „zmierzeniem się z czasem”, „czas to pieniądz”, „czas goi rany”, „duch próbą jego pochwycenia. czasu”, „nadszarpnięty zębem czasu”, „po Po tych językowo-filozoficznych wieczne czasy”, „być na czasie”, „rychło ćwiczeniach przyszedł czas na małą formę w czas” itp. Efekty pracy ze słownikami teatralną. Stanęłyśmy w kole i w rytmie zapisałyśmy na dużych kartkach szarego muzyki dawnej (płyta zespołu „Perfugium”) papieru, a potem porozwieszałyśmy zaczęłyśmy tańczyć, wyobrażając sobie, w różnych miejscach „sali kominkowej”. że każda z nas jest wskazówką zegara. Z radością zauważyłyśmy, że świetnie Potem, po kolei, zgodnie z ruchem pasują do tego „nadszarpniętego zębem wskazówek zegara wypowiadałyśmy czasu” miejsca. następujące kwestie: Następnie zajęłyśmy się analizą obrazu nawiązującego do temporalnych OSOBA I: Jeden uwarunkowań człowieka. Była to OSOBA II: Dwa 27
  27. 27. OSOBA III: Trzy ale nie ma apetytu” stał się motywem OSOBA IV: Cztery przewodnim naszych dalszych poczynań: itd. „Jest pałac, ale nie ma jego właścicieli”. o alabastrowych wazonach i nie tylko A potem: Kolejne spotkanie miało miejsce w szkole. OSOBA I: Poniedziałek Zaprosiłyśmy na nie panią Teresę Duman OSOBA II: Wtorek z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Wojnickiej. OSOBA II: Środa Pani Duman z racji wykształcenia (jest OSOBA IV: Czwartek historykiem) i osobistych pasji wie bardzo itd. wiele o pałacu. Od niej dowiedziałyśmy się, że ród Dąmbskich odegrał w życiu Wojnicza OSOBA I: Styczeń ważną rolę. Brał udział w przygotowaniach OSOBA II: Luty do powstania krakowskiego w 1846 roku, OSOBA III: Marzec angażował się w kampanię węgierską OSOBA IV: Kwiecień podczas Wiosny Ludów, wspierał także itd. uczestników powstania styczniowego w 1863 roku. Władysław Dąmbski budował OSOBA I: Wiosna pałac z myślą o umieszczeniu w nim spadku OSOBA II: Lato po swoim przodku, Łukaszu Dąmbskim OSOBA III: Jesień z Lwowa. Sukcesja była niezwykle cenna. OSOBA IV: Zima W jej skład wchodziły 243 obrazy i kilka itd. tysięcy książek. Obecnie jej część znajduje się w Muzeum Lubomirskich w Lwowie, OSOBA I: Czas to pieniądz w łańcuckim zamku, Bibliotece Jagiellońskiej. OSOBA II: Czas goi rany Informacja ta potwierdziła naszą tezę OSOBA III: Nadszarpnięty duchem czasu o zamiłowaniu Dąmbskich do literatury OSOBA IV: Duch czasu i sztuki oraz o ich wyrafinowanym guście. itd. Wnętrzami ich dworu, a potem pałacu, (w tej zabawie wykorzystałyśmy efekty zachwycali się goście rodziny. Należał naszych ćwiczeń słownikowych) do nich m.in. poeta Kazimierz Brodziński. Pani Duman przeczytała nam fragment OSOBA I: Rok 1796 jego dzieła „Wspomnienia mojej OSOBA II: Rok 1846 młodości”: „Brat mój Andrzej umieścił się OSOBA III: Rok 1863 tymczasowo u starosty Dąmbskiego jako OSOBA IV: Rok 1995 sekretarz. Mieszkanie starosty było jedno itd. z najwspanialszych w okolicy. […] Miałem (daty wiążą się z pobytem rodziny Dąmbskich sposobność obejrzeć pięknie umeblowane w Wojniczu oraz są datami urodzin pokoje, widok ten sprawił we mnie uczestniczek projektu) zadziwienie. Alabastrowe wazony nęciły mnie tyle, iż się im napatrzeć nie mogłem”. Wypowiadanym kwestiom towarzyszyło Z radością zauważyłyśmy, że autor tupanie w jednakowym rytmie tych słów jest przecież także autorem i naśladowanie odgłosu tykającego zegara. sentencji znajdującej się na elewacji pałacu. Spotkanie zakończyłyśmy wysłuchaniem Nieprzypadkowo więc tę, a nie inną, myśl wiersza Wisławy Szymborskiej „Muzeum”. wybrała rodzina Dąmbskich. Jego początkowy fragment: „Są talerze 28
  28. 28. Pod koniec spotkania zaczął krystalizować mogły poczuć się jak modelki, ponadto się pomysł naszej konkursowej pracy. cieszyły się z możliwości użycia programu Wiedziałyśmy już, że skoro właściciele Photoshop. Towarzyszyła nam piosenka pałacu tak kochali sztukę, to my również Tadeusza Woźniaka „Zegarmistrz światła”. musimy coś namalować. Każda z nas Uznałyśmy, że to doskonała pointa zaczęła zastanawiać się nad tym, jaka naszego przedsięwzięcia. część gmachu podobała jej się najbardziej, czas pracy co dla nas było takim „alabastrowym 10 godzin pracy grupowej i kilka godzin wazonem” ze wspomnień Brodzińskiego, pracy indywidualnej uczestniczek projektu na który nie mogłyśmy się napatrzeć. Padły różne propozycje: drewniane schody komentarz nauczycieli wewnątrz budynku, balkon, fragment Zmierzenie się z zamysłem i wymaganiami gzymsu, okno, drzwi wejściowe. Motywem konkursu „Skarby Małopolski” było dla scalającym te elementy miał być oczywiście nas wielką frajdą. O pałacu Dąmbskich zegar słoneczny. Pod koniec spotkania wiedziałyśmy oczywiście dość dużo, wyłonił się pomysł, aby całość naszej pracy ale odkrywanie jego piękna i magii nazwać metaforycznie „paletą czasu”. wspólnie z uczennicami sprawiło nam od zegara do zegarmistrza, czyli sporo radości. W rezultacie okazało się piosenka jest dobra na wszystko (na szczęście dla nas wszystkich!), że to Ostatnie wspólne zajęcia poświęcone nie my im, ale one nam narzuciły sposób były omówieniu efektów pracy patrzenia na zabytek. Szczególnie cenne indywidualnej. Każda z nas w domu stały się dla nas rozmowy o czasie. namalowała wybrany element pałacu, a na Udział w programie stał się nie tylko naszym wspólnym spotkaniu podzieliła sposobnością do spotkania z dziedzictwem się wrażeniami z tego działania. Potem regionu, ale także do dostrzeżenia jego szukałyśmy na „palecie” miejsca dla filozoficznego aspektu. Celem naszych danej ilustracji. W centrum znalazło się zajęć było „zaglądanie” do zakamarków słońce, a w jego obrębie fragment wyżej zarówno pałacowych wnętrz, jak i jego wspomnianej myśli Brodzińskiego. Niżej dawnych mieszkańców, ale przy tej przykleiłyśmy cyfry rzymskie, więc całość okazji pozaglądałyśmy także do naszych ekspozycji przypomina zegar słoneczny. własnych „wewnętrznych światów”. Na koniec narysowałyśmy jeszcze na Nie udało nam się zrealizować wszystkich dużej kartce szarego papieru oś czasu. pomysłów, jakie padały ze strony Umieściłyśmy na niej najważniejsze daty uczestniczek konkursu, więc obiecałyśmy związane z historią pałacu, a także datę sobie nawzajem wrócić do nich za rok… ukończenia naszej pracy. Wpadłyśmy również na pomysł, by znalazły się na niej komentarze uczniów nasze zdjęcia. W tym celu urządziłyśmy Wojnicki pałac to głównie ludzie. W czasie więc małą sesję fotograficzną. Następnie zajęć, które miały miejsce w jego przeszłyśmy do pracowni komputerowej, wnętrzach, oczami wyobraźni widziałam by nasze portreciki „obrobić”. Uznałyśmy, codzienne życie mieszkającej w nim że najlepiej będą prezentować się rodziny. Każdy z jej członków miał swoje w sepii. Wydrukowałyśmy je, wycięłyśmy marzenia, uczucia, radości i smutki. To nie i umieściłyśmy na osi. Zajęcia te bardzo są już dla mnie postacie historyczne, ale podobały się naszym podopiecznym – ludzie tacy jak my. Myślałam też o tym, 29
  29. 29. że chyba nigdy nawet nie przyszło im do głowy, że w XXI wieku staną się bliscy pewnej blondynce w dżinsach. Ciekawe, czy kiedyś w dalekiej przyszłości, np. za sto lat komuś stanie się równie bliska moja skromna osoba? Joanna Jewuła Nigdy wcześniej nie myślałam, że historia może być taka ciekawa. Nie przepadałam za tym przedmiotem, ale lubię rysować, więc pomyślałam, że udział w konkursie to coś dla mnie. Nie pomyliłam się. Fajnie popodróżować w czasie choćby za pomocą pędzla. Anna Król Zajęcia uświadomiły mi, że najważniejsze jest PAMIĘTANIE. Bez niego jakby niczego nie było. Czas mija bardzo szybko, a wygrać z nim może tylko PAMIĘĆ. Ma niezwykłą moc. Dzięki niej wszystko jest możliwe. Nawet podróż w XIX wiek. Dagmara Gryl 30
  30. 30. Zespół Szkół Ogólnokształcących w Lipnicy Wielkiej „Kany tyn cas” Magdalena Kostrzewa-Smreczak – artysta plastyk, nauczyciel plastyki Marian Smreczak – artysta plastyk, nauczyciel plastyki Kany tyn cas, problematyka kie odziynie nase Dlaczego właściwe góralskie odzienie Kwitło jako leluje odchodzi do przeszłości i czy godzimy się We farskim ogrodzie? na to? Czy możemy autentyczny wygląd Emil Kowalczyk, „Kany tyn cas” i obecność stroju ludowego uratować, a nawet świadomie zachować? A może strój ludowy XVIII, XIX i XX wieku punkt wyjścia może inspirować do stworzenia obecnej Na początku roku szkolnego rozgorzała mody orawskiej? Jeśli tak, to w jakim zakresie w naszej szkole dyskusja na temat ubioru. – koloru, materiału, charakterystycznych Większość uczniów sprzeciwiła się ozdobników? Które z tych elementów są noszeniu jednakowych mundurków, ale najbardziej dla nas współczesnych czytelne? nie umieliśmy osiągnąć ostatecznego Które potrafią wyróżnić nas najdobitniej kompromisu w tym, jaki ubiór powinien spośród innych grup etnicznych? być stosowny, a jaki nie i co właściwie Planując warsztaty, postanowiliśmy miałby on oznaczać? Co znaczy styl, znak, zadać dodatkowe pytania. Chcieliśmy, aby autoprezentacja, kreacja, moda? Mówimy uczniowie poznali nie tylko ubiory swoich o wartościach estetycznych w otaczającej pradziadków, ale także ich samych… nas rzeczywistości, gustach, kiczu, Zależało nam, aby uczniowie zaczęli naśladownictwie w kontekście ubioru. snuć opowieść o dawnej Orawie Stwierdziliśmy jednomyślnie, że wiele i jej mieszkańcach. Aby spróbowali mówi on o nas samych. Niejednokrotnie scharakteryzować osobowości swoich po ubiorze kogoś możemy rozpoznać przodków na podstawie ich ubioru. Aby czas, w którym żył, a nawet konkretne poprzez ich strój dostrzegli ich inwencję, wydarzenia, w których uczestniczył. pomysłowość i zaradność, ale także W dyskusji ktoś odwołał się do czasów trudy, z którymi musieli się zmagać. Aby minionych, zapytał, jak to było dawniej, jak umieli odnaleźć ich indywidualność, ale ubierali się nasi pradziadkowie. Wszyscy i przynależność do danej grupy. Aby spojrzeli zapragnęliśmy poznać odpowiedź na to, na ich życie, bieg historii, tradycję. zdałoby się proste, pytanie. W końcu zadaliśmy sobie jeszcze obiekt jedno pytanie: czy jesteśmy do swoich Strój orawski obecnie używany jest pradziadków podobni, a jeśli tak, to w czym? przede wszystkim jako kostium sceniczny cele zespołów folklorystycznych. Strój ten nie oddaje jednak całego swego bogactwa, merytoryczne poczucia estetyki naszych przodków. Jest – poznanie kultury i sztuki ludowej Orawy często traktowany jako swego rodzaju – zapoznanie się z fragmentem historii mundur i zbytnio uschematyzowany. Taka kultury regionu poprzez historię stroju forma tego stroju skłania do refleksji ludowego nad jego funkcją w dniu dzisiejszym. – poznanie literatury dotyczącej stroju Właśnie obecna sytuacja orawskiego ludowego stroju ludowego jest punktem wyjścia – poznanie nazw elementów stroju ludowego naszego projektu. Postanowiliśmy zadać plastyczne pytania o miejsce stroju ludowego dzisiaj, – umiejętność posługiwania się różnymi zarówno w wymiarze fizycznym, jak technikami plastycznymi i świadomościowym. 31
  31. 31. – wykorzystanie poznanych technik Dostrzegliśmy różnorodność strojów w praktyce – to potwierdziło nasze założenie, iż ubiór – pobudzanie wrażliwości estetycznej dawniej, tak jak i dziś, nie był jednolity. uczniów Aby dowiedzieć się więcej na temat – kształtowanie wyobraźni plastycznej historii stroju na Orawie, przeczytaliśmy poprzez emocje artykuł etnografa Marcina Kowalczyka – kształtowanie umiejętności twórczego pt. „Charakterystyczne cechy orawskiego i nowoczesnego opracowywania stroju” oraz wiersze dra Emila Kowalczyka, tradycyjnych motywów i wzorów m.in. „Kany tyn cas”, opisujące dawną – wdrażanie uczestników do wnikliwej Orawę i jej mieszkańców. obserwacji świata, wykonywania prac co nas wyróżnia? zespołowych Planując kolejne spotkanie, poprosiliśmy – rozwijanie wyobraźni uczniów, aby w poszukiwaniu informacji inne przeprowadzili wywiady z najstarszymi – kształtowanie umiejętności mieszkańcami wsi. przeprowadzania wywiadów Na podstawie zebranych informacji – rozwijanie wrażliwości na bogactwo mogliśmy dowieść, że strój górali znaczeń ukrytych w prostych orawskich należał do bardzo zróżnico- przedmiotach wanych i bogato zdobionych oraz że był – rozbudzenie zainteresowania bogactwem inny dla poszczególnych wsi, wieku, stanu kultury regionu i zamożności właściciela. – rozwijanie umiejętności współpracy Z rozmów dowiedzieliśmy się także, że i wzajemnej wymiany doświadczeń strój orawski zawsze noszony był z dumą. – podtrzymywanie tradycyjnych rzemiosł Był strojem odświętnym, podkreślającym artystycznych oraz uaktywnienie ważność dnia bądź okazji – ubierano i wykorzystanie potencjału miejscowych go podczas uroczystości państwowych, rzemieślników i twórców kościelnych i rodzinnych. W „prostszej” – uczestnictwo odbiorców sztuki wersji był także wygodnym codziennym w procesach twórczych, odzieniem. Liczne elementy dekoracyjne – uwrażliwienie młodzieży na elementy i medaliki podkreślały status noszącej go dziedzictwa kulturowego osoby, a także jej wiarę. Opowiadano nam – rozwijanie pasji twórczych o dbałości o ubiór i szacunku do niego, – budzenie szacunku i tolerancji dla o tradycji przekazywania i dziedziczenia różnorodności wypowiedzi plastycznych biżuterii – korali i paciorków. Wspominano innych ludzi obyczaj nakazujący dziewczynie ofiarować – zwrócenie uwagi na indywidualny narzeczonemu własnoręcznie uszytą charakter przeżyć związanych z odbiorem z uprzędzionego i utkanego przez siebie lnu dzieła koszulę. Usłyszeliśmy też o „szmatkach”, czyli chustach oczepinowych, które pan realizacja młody zakładał swej nowo poślubionej źródła żonie. Warsztaty rozpoczęliśmy od oglądania materia starych fotografii. Rozpoznawaliśmy na Realizując kolejny etap warsztatów, nich swoich pradziadków, a nieraz osoby zapragnęliśmy zetknąć się z przedmiotami znane nam z przekazów rodzinnych. składającymi się na dawny strój. Chcieliśmy 32
  32. 32. przekonać się, czy rzeczywiście nas technik stempla, farbowania, wycinania, zachwycą. Największa kolekcja strojów naszywania, odciskania. orawskich znajduje się w Orawskim Kolejnym etapem naszej pracy było Parku Etnograficznym w Zubrzycy Górnej, wykonanie albumu pt. „Kany tyn cas”. gdzie wszyscy się udaliśmy. Mogliśmy Poszczególne strony albumu każdy z nas tam zapoznać się z produkcją płótna, przygotował indywidualnie. Niektórzy filcu oraz różnymi rodzajami tkanin przedstawiali na nich konkretne osoby, i ozdób dostępnych na terenie Orawy na takie jak np. Piotr Borowy, czy swoich przestrzeni wieków. Zapoznaliśmy się też pradziadków; inni postanowili opowiedzieć z techniką tkania, haftu, farbowania. Był to o postaciach, które zrodziły się w ich bardzo istotny moment w naszej pracy. wyobraźni. Do naszej pracy użyliśmy skrawków prawdziwych materiałów rozmowy znalezionych podczas kolejnych etapów Następnie uczestniczyliśmy naszych zajęć. Staraliśmy się przywołać w przygotowanym przez nauczycieli obrazy przeszłości poprzez własną i artystów z Orawy spotkaniu „Sztuka wypowiedź artystyczną. współczesna inspirowana folklorem”. Oglądając nasze gotowe dzieło, Spotkanie to miało przygotować nas stwierdziliśmy, że strony albumu do odbioru sztuki ludowej Orawy. opowiadają nie tylko o przedstawionych na Wysłuchaliśmy wykładu Mariana nich postaciach, ale także o nas samych. Smreczaka „Czym jest kultura i sztuka Nawiązując dialog z przeszłością, każdy ludowa oraz kim jest artysta i twórca”. z nas odkrył w niej coś najbardziej mu Następnie Zbigniew Tlałka omawiał sztukę bliskiego. Komponując własną stronę, ludową Orawy, a Agnieszka Mastella każdy kierował się swoim postrzeganiem poprowadziła wykład pt. „Polska sztuka świata. Momentami mieliśmy wrażenie, współczesna”. Wykłady zakończyliśmy jakbyśmy to my żyli sto lat temu. prezentacją „Sztuka współczesna inspirowana folklorem”. czas pracy Ok. 20 godzin praca plastyczna Podczas kolejnego spotkania zaczęliśmy komentarz nauczycieli przygotowywać się do wykonywania Uczniowie, podejmując się działań naszego dzieła plastycznego. Najpierw plastycznych, nie byli chętni do analizowaliśmy elementy dekoracyjne projektowania kolekcji mody współczesnej stroju, uczyliśmy się operować linią, inspirowanej strojem ludowym Orawy. swobodnie kreślić parzenicę, wymyślać Być może powinien być to następny, na jej podstawie inne sercowate motywy. osobny etap naszych warsztatów. O wiele Z aplikacji układaliśmy nowe kompozycje. bardziej fascynowała ich autentyczność Staraliśmy się odnajdywać w haftach stroju orawskiego. Skupiali się na jego orawskich układy symetryczne i pasowe. stylizacji, interesowało ich odnajdywanie Zastanawialiśmy się nad kolorystyką wartości estetycznych. Odkrywali stroju, analizowaliśmy elementy wpływy mody np. miejskiej, węgierskiej, kontrastowe, pomysłowość łączenia a niekiedy podhalańskiej. Interesowało barw i splotów. Dostrzegliśmy ciekawe ich rozróżnianie rzemiosła i rękodzieła roślinno-geometryczne rozwiązania artystycznego. W wyniku warsztatów ich kompozycyjne. Próbowaliśmy je malować, uczestnicy stali się bardziej otwarci na zestawiać, rozdzielać. Używaliśmy do tego 33
  33. 33. działania artystyczne. Młodzież wykazała dostrzegania piękna przyrody, czerpali się dużą aktywnością i zaangażowaniem z niej inspirację. Kwiaty na spódnicy w czasie realizowania zadania. Podczas młodej dziewczyny są niczym te na łące, wykonywania pracy plastycznej uczestnicy a róże – jak te z przydomowego ogrodu. byli otwarci i kreatywni. Choć pracowali Renata Plaszczak indywidualnie, ich prace stanowiły pewną wspólną całość. W starym opuszczonym domu rodzinnym znalazłam kawałki ręcznie tkanego białego Praca sprawiła nam wiele radości. płótna. Przypuszczam, że przygotowane Potrafiliśmy pracować w grupie, ono było do uszycia koszuli, niestety do rozmawiać ze sobą, wymieniać się dziś leży jako zwój materiału. W trakcie spostrzeżeniami, dyskutować, analizować, warsztatów zastanawiałam się, czy wyciągać wnioski, inspirować siebie powinnam zachować go jako pamiątkę nawzajem, kreować nową jakość poprzez w takiej postaci, w jakiej go zastałam, czy wspólne działania artystyczne. też użyć zgodnie z przeznaczeniem. Na komentarze uczniów razie nie umiem zadecydować, może kiedyś odważę się uszyć dla siebie prawdziwą Podczas warsztatów dowiedziałam koszulę orawską – taką, jaką nosiła moja się bardzo dużo na temat ubioru prababcia. mieszkańców Orawy, szczególnie w XIX wieku. Dzięki temu poznałam też historię Angelika Rudnicka swoich pradziadków. Tak jak większość górali orawskich, żyli oni z uprawy ziemi i hodowli zwierząt. Zapewne na ich polach rósł len, który sprzedawali okolicznym płóciennikom. W swoim odzieniu wykorzystywali tkaniny wytwarzane na Orawie, tkane, bielone i farbowane w miejscowych warsztatach. Sami umieli szyć i haftować. Zachowane stroje świadczą o umiejętności wykorzystywania wszystkich atutów lnu, skóry, wełny oraz barwników naturalnych. Niektóre elementy ubioru moich pradziadków przetrwały, zachowam je, aby były jedną z ważnych pamiątek – skarbów rodzinnych. Edyta Kucek Moi orawscy przodkowie byli bardzo uzdolnieni i twórczy. Myślę, że wielką przyjemność sprawiało im dekorowanie aplikacjami i haftowanie swoich strojów. Widać, że wykonywali tę pracę bardzo starannie. Wzory czerpali z otaczającej ich przyrody. Myślę, że dawniej na Orawie ludzie mieli wielki dar 34
  34. 34. Zespół Szkół Publicznych nr 3 w Wadowicach – Gimnazjum nr 1 „Przywrócony do życia” Monika Trzebuniak – nauczyciel plastyki Zofia Hyleńska – nauczyciel historii oraz edukacji regionalnej punkt wyjścia plastyczne – tworzenie prac różnymi technikami obiekt plastycznymi (malarstwo, pastel, techniki Około 2 km od Wadowic, przy drodze do mieszane) Suchej Beskidzkiej, w Jaroszowicach stoi stary – stworzenie jednej wspólnej młyn z przełomu XIX i XX wieku. Jest to duży formy plastycznej, np. instalacji, budynek z czerwonej cegły. Po kilkunastu z wykorzystaniem prac indywidualnych „martwych” latach, jakie upłynęły od jego – kształtowanie wyobraźni przestrzennej zamknięcia, w trakcie których zaczął popadać w ruinę, młyn zaczyna ożywać. Zaskakuje inne jednak swoim nowym wyglądem, który – kształtowanie umiejętności pracy stanowi połączenie dotychczasowej bryły w zespole z nowoczesnymi elementami architektury. – pozyskanie umiejętności samodzielnego Zmiany w wyglądzie budynku oraz prace zdobywania informacji pochodzących prowadzone z wielkim rozmachem stanowią, z różnych źródeł zarówno dla ludzi przejeżdżających obok, realizacja jak i dla mieszkańców okolicy, przedmiot spekulacji i domysłów na temat jego nowego od czego zacząć? przeznaczenia. Pierwsze zajęcia miały charakter Postanowiliśmy skończyć z wszelkimi organizacyjny. Wybraliśmy obiekt domysłami i uczyniliśmy z młyna obiekt i ustaliliśmy wspólne działania. Uczniowie naszych szczególnych zainteresowań. zobowiązani zostali do zgromadzenia Przekonały nas do tego uczennice wszelkich możliwych do zdobycia informacji mieszkające w jego okolicy. o młynie (Internet, lokalne czasopisma, wywiady z okolicznymi mieszkańcami itp.). problematyka Postanowiliśmy poznać dzieje młyna o młynach ogólnie, czyli wchodzimy i dowiedzieć się, jaką rolę spełniał on w klimat... w życiu lokalnej społeczności. Ponieważ Na następnym spotkaniu, które miało znajduje się w pobliżu miejsc, w których charakter „burzy mózgów”, staraliśmy się mieszkamy, nie jest nam on obojętny znaleźć odpowiedzi na pytania: – stanowi część naszego otoczenia. – jak wyglądał tradycyjny młyn (analiza Zaciekawiła nas możliwość nowego reprodukcji malarskich), spojrzenia na budynek, który „znany – jaką rolę pełniły młyny w życiu lokalnego z widzenia”. społeczeństwa, – jakie nasuwają się nam skojarzenia cele związane ze słowem „młyn”. merytoryczne Uczniowie zaskoczyli nas rozmaitością poznanie przez uczniów: swoich skojarzeń: młyn wesoły, gwarny, – dziejów młyna straszny, opustoszały, diabelski młyn, woda – cech architektonicznych młynów na młyn itd. Jednakże pierwsze skojarzenie z XIX/XX wieku to koło młyńskie. W jego rytmicznym, – urządzeń charakterystycznych dla tego jednostajnym ruchu dostrzeżono symbolikę typu obiektów przemijania, ale również powrotu czy – nowego trendu w renowacji (rewitalizacji) powtarzalności. starych obiektów na przykładzie naszego Młyn odsłonił też przed nami swoje inne młyna oblicze. Uczniowie trafnie zauważyli, 35
  35. 35. że dla naszych dziadów stanowił też wystawa „Młyny i tartaki pewną formę relaksu. Wyprawa do Podbeskidzia” młyna i czekanie w długiej kolejce były Chcąc poczuć atmosferę i klimat starego dla nich okazją do spotkania znajomych, młyna, zobaczyć, a nawet dotknąć, nawiązywania nowych kontaktów, pozostałości jego wyposażenia, rozmowy, przekazywania informacji, pojechaliśmy do Muzeum Etnograficznego a także do odpoczynku w pobliskiej w Andrychowie. Jest to kompleks karczmie. budynków, na który składają się: dwór, stajnia, stodoła oraz młyn. niemy świadek historii – poznajemy Ta wizyta najbardziej podziałała na dzieje młyna w Jaroszowicach naszą wyobraźnię. Zetknęliśmy się Kolejnym krokiem było poznanie dziejów tam z przedmiotami gospodarstwa naszego młyna. Zaskoczyła nas informacja, domowego oraz urządzeniami i sprzętami że w budynku tym mieściła się kiedyś wykorzystywanymi w młynie. Niektórzy również fabryka ćwieków oraz tartak. uczniowie pierwszy raz zobaczyli narzędzia, Dowiedzieliśmy się także, że w tych którymi posługiwali się ich dziadkowie. starych murach ukrywano podczas II wojny Historia andrychowskiego młyna również światowej dwóch Żydów (zbiegłego związana jest z tragicznymi dziejami więźnia obozu w Oświęcimiu oraz Żydów. Ich pamięci właściciel, a zarazem uciekiniera z wadowickiego getta). Sam kustosz muzeum poświęcił imponującą młyn był własnością Żyda Barbera, który wystawę dotyczącą historii andrychowskich uciekając przed Niemcami, pozostawił Żydów oraz religii mojżeszowej. go pod opieką swojego zaufanego pracownika. To właśnie pan Kamiński pora na podsumowanie ratował tych ludzi, narażając życie swoje Zanim przystąpiliśmy do wykonania prac i swojej rodziny. Za ten heroizm państwu plastycznych, dokonaliśmy podsumowania Kamińskim przyznano medal Sprawiedliwy dotychczasowych działań. Uczniowie wśród Narodów Świata. podzielili się swoimi odczuciami, wrażeniami, spostrzeżeniami. Zastanawiali co w tym młynie będzie, czyli nowe się nad plastycznym sposobem wyrażenia oblicze obiektu własnych refleksji, emocji. Pojawił się W trakcie poszukiwań informacji o młynie, pomysł wykonania prac, które służyłyby znaleźliśmy w Internecie dokładny plan dekoracji naszego młyna-hotelu. Prace jego przebudowy. Zobaczyliśmy, jak będzie te miałyby, podobnie jak budynek, łączyć wyglądał w przyszłości, i poznaliśmy jego w sobie elementy stare, tradycyjne nowe przeznaczenie. Nasz młyn będzie... z nowoczesnością. Pomocne okazały się 3-gwiazdkowym hotelem z wieloma dla nas zdjęcia wykonane w Muzeum atrakcjami. Jego przyszły wygląd przerósł Etnograficznym. Oglądając eksponaty, nasze wyobrażenia. Olbrzymie wrażenie nasunął się nam pomysł, by tworząc prace, wywiera połączenie starej czerwonej cegły wykorzystać naturalne materiały (len, z elementami ze szkła. sznurek, drewno) kojarzące się z klimatem Uczniowie dowiedzieli się przy okazji, że młynów. to, co dzieje się z naszym młynem, czyli poddanie go rewitalizacji, to dość często wykonywanie prac spotykany trend w renowacji starych Prace wykonywano indywidualnie oraz budynków. zespołowo. Wykorzystanymi surowcami były: płótno lniane, drewno, sznurek 36
  36. 36. – elementy naturalne, oraz materiały byłby dla mnie jedynie kolejnym budynkiem kojarzące się z nowoczesnością – pleksja, przy drodze. żarówka, elementy metalu. Uczniowie Natalia Lasek rysowali pastelami, malowali akrylem, farbą plakatową i emulsyjną. Chętnie wezmę udział w konkursie Prace namalowane na płótnie zostały w przyszłym roku, gdyż chciałabym poznać przypięte do koła młyńskiego – tak jakiś inny obiekt. powstała nasza instalacja. Drewno Agnieszka Madoń i pleksja – tradycja i nowoczesność, zostały połączone w lampę elektryczną. Drewno i metal połączyliśmy podczas wykonywania wieszaka hotelowego. Widoczki namalowane na drewnie, przedstawiające uroki wiejskiego życia w sąsiedztwie młyna, to propozycja obrazków na hotelową ścianę. czas pracy 17 godzin – zajęcia w szkole 3 godziny – wycieczka do muzeum komentarz nauczycieli Zajęcia stanowiły jak zwykle doskonałą lekcję historii lokalnej. Staliśmy się ekspertami w zakresie wiedzy o naszym młynie. Cenną stroną spotkań była możliwość lepszego wzajemnego poznania się. Nie wszystko poszło tak, jak zaplanowaliśmy w pierwotnym scenariuszu (nie odwiedziliśmy biura architekta, nie byliśmy także na placu przebudowy). Dokonałyśmy także nadinterpretacji regulaminu konkursu i oprócz prac plastycznych naszym wytworem jest jeszcze strona internetowa, do której odwiedzenia serdecznie zapraszamy www.mlyn-jaroszowice.evideo.pl. komentarze uczniów Historia młyna wywarła na mnie ogromne wrażenie. Wielokrotnie przejeżdżałam obok niego i nigdy nie przypuszczałam, że kryje on w sobie tyle tajemnic. Chciałabym, aby tymi wydarzeniami zainteresowali się moi rówieśnicy i okoliczni mieszkańcy. Gdyby nie udział w konkursie, kto wie, może młyn 37
  37. 37. Katolickie Gimnazjum im. Świętej Rodziny z Nazaretu w Krakowie „W trosce o życie i miłość – czyli refleksja nad wartościami współczesnego człowieka” (prace inspirowane piętnastowiecznym kościółkiem św. Walentego i latarnią umarłych) Marta Pilch – nauczyciel historii Wojciech Budziło – nauczyciel plastyki punkt wyjścia pozostałości zburzonej w XIX wieku świątyni. Oczywiście nie mogliśmy pominąć obiekt w naszych poszukiwaniach postaci Tematem tegorocznych warsztatów stał św. Walentego – chcieliśmy przybliżyć się nieistniejący już dziś, piętnastowieczny młodzieży jego osobę i wspólnie zgłębić kościółek św. Walentego, znajdujący się zasłyszane o nim prawdy i mity. niegdyś na rogu ulic Długiej i Pędzichów. W trakcie historycznych poszukiwań Jego dawną obecność w tym miejscu staraliśmy się nakłonić uczniów do odkryliśmy podczas naszej ubiegłorocznej przedstawienia własnych interpretacji pracy, kiedy zajmowaliśmy się stojącym tu plastycznych podczas warsztatów, obecnie Domem Tureckim. Postanowiliśmy chcieliśmy też uświadomić młodzieży, jak jeszcze bardziej cofnąć się w czasie bardzo zmienia się otaczający nas świat. i zbadać, jak wyglądała okolica naszej szkoły w średniowieczu oraz jakie kryje cele jeszcze przed nami tajemnice. merytoryczne Już od XIV wieku istniał w Krakowie – poznanie historii nieistniejącego szpital dla trędowatych pod wezwaniem już, piętnastowiecznego kościółka św. Walentego, drewniany kościółek św. Walentego dobudowano do niego w XV wieku. Spłonął – poznawanie okolic naszej szkoły oraz w wieku XVI, ale niedługo po pożarze został dawnego Krakowa odbudowany wraz ze szpitalem i usytuowany – poznanie historii o św. Walentym właśnie w tym miejscu. Ulegał zniszczeniu i dziejów walentynek jeszcze kilkakrotnie, m.in. podczas – zachęcenie uczestników do własnych potopu, po którym odbudowany został poszukiwań w celu lepszego poznania jako murowany, jednonawowy kościółek. tego miejsca i postaci świętego Ostatecznie w XIX wieku przeznaczono go do rozbiórki i zburzono w 1818 roku. Ocalałe plastyczne fragmenty wystroju, z ołtarzem mieszczącym – poszukiwanie i wykorzystanie różnych obraz patrona oraz sprzęty liturgiczne wraz form ukazywania rzeczywistości z relikwiarzem świętego, przeniesiono – połączenie tradycyjnych form wówczas do kolegiaty św. Floriana, gdzie plastycznych z nowoczesnymi technikami znajdują się do dziś. – wykorzystanie łatwo dostępnych i ekologicznych materiałów do wykonania problematyka pracy Kościółek stał się dla uczniów inspiracją, – kształtowanie myślenia abstrakcyjnego aby poszukać powiązań między czasami i ekspresyjnego wyrażania siebie jego istnienia a teraźniejszością. Historia świątyni okazała się także natchnieniem do inne podjęcia rozważań na inne tematy. – zachęcenie uczniów do refleksji nad Dowiedzieliśmy się o istnieniu latarni wyższymi wartościami, takimi jak miłość, umarłych, stojącej dawniej przed przyjaźń, a także życie ludzkie kościołem. Postanowiliśmy podążyć – kształtowanie postawy tolerancji wobec jej śladem w poszukiwaniu innych ludzi różnych ras i pochodzenia 38
  38. 38. – kształtowanie umiejętności krytycznego zwyczaj wysyłania gotowych kartek postrzegania i oceniania otaczającej nas walentynkowych rozpowszechnił się już rzeczywistości na początku XIX stulecia. Okazało się, że przyzwyczajeni do realizacja dzisiejszego sposobu obchodzenia śladami św. Walentego walentynek, pełnego komercji, Nasze spotkania zaczęliśmy od czerwonych serduszek i kiczowatych poszukiwania informacji na temat tego, zabawek, zapomnieliśmy o prawdziwej jak wyglądała okolica naszej szkoły postaci św. Walentego i tradycji święta w średniowieczu i jakie ślady po tych zakochanych. Nie zdawaliśmy sobie też czasach pozostały do dziś. Znaleźliśmy sprawy, że mamy tak blisko patrona wielu opisy i ilustracje przedstawiające kościółek ważnych dziedzin naszego życia i często św. Walentego oraz funkcjonujący bywamy w miejscach z nim związanych. obok niego szpital dla trędowatych. latarnia umarłych Chcieliśmy także dowiedzieć się, kim W czasie poszukiwań historycznych był św. Walenty i dlaczego jest dzisiaj natrafiliśmy na wzmiankę o stojącej patronem zakochanych, chociaż znany przed kościołkiem latarni umarłych, był początkowo jako patron chorych przypominającej kształtem przydrożne i trędowatych. kapliczki. Stała ona w pobliżu szpitala dla Poszukując informacji o świętym, trędowatych i małego cmentarza. Światło sięgnęliśmy do historii starożytnego płynące z lampy oliwnej umieszczonej w jej Rzymu i wczesnego chrześcijaństwa, wnętrzu miało informować i ostrzegać ponieważ Walenty był rzymskim kapłanem przechodniów o pobliskim szpitalu i biskupem Terni, który zginął męczeńską zakaźnym lub cmentarzu oraz zachęcać śmiercią w III wieku. Był także lekarzem do modlitwy za zmarłych i nieuleczalnie pomagającym chorym i męczennikom, chorych. Po pożarze Kleparza w XVIII wieku dzięki czemu stał się patronem chorych na latarnię przeniesiono na teren kościoła padaczkę. Według legendy, pomagał także św. Mikołaja przy ul. Kopernika młodym parom w zawarciu sakramentu w Krakowie. W tym sam czasie z kościółka małżeństwa, a w więzieniu zaprzyjaźnił św. Walentego przeniesiono obraz się z córką strażnika, do której napisał list i relikwie świętego do pobliskiego i cudem podpisany „od Twojego Walentego”. To ocalałego z pożaru kościoła św. Floriana. stało się przyczyną powierzenia jego opiece Część naszych zajęć poświęciliśmy również spraw związanych z miłością na zorganizowanie wyjść do obydwu i małżeństwem. kościołów, podczas których uczniowie Kolejnym krokiem w naszych mogli przyjrzeć się z bliska oraz zrobić poszukiwaniach było prześledzenie historii zdjęcia latarni umarłych i innych obchodzenia walentynek, co pomogło nam pozostałości średniowiecznej świątyni. uświadomić sobie, że nie jest to wymysł Efektem tych interesujących wypraw współczesności, ale tradycja sięgająca było rozpoczęcie przez uczniów prac nad średniowiecza i odciskająca swój ślad plastyczną częścią naszych warsztatów. w kolejnych epokach. Już w V wieku zostało ustanowione w kalendarzu latarnia żywych wspomnienie św. Walentego, a od Po długich dyskusjach dotyczących XIV wieku święto zakochanych obchodzone wykonania prac plastycznych doszliśmy było w wielu krajach Europy. Natomiast z uczniami do wniosku, że wykonamy 39
  39. 39. kilka osobnych prac. Natomiast ta Dziś już nie istnieją, ale dzięki świadomości, główna, wykonana przez cały zespół, że kiedyś stały w tym miejscu, nie będzie transpozycją latarni umarłych. pozostają bez wpływu na nasz sposób Średniowieczna latarnia umarłych stała postrzegania otaczającego świata. się inspiracją i swoistym wzorem do czas pracy wykonania makiety współczesnej latarni 25 godzin (poszukiwania historyczne, żywych. wyjścia do miejsc związanych z tematem, Mroczne i pełne tajemnic średniowiecze wykonanie prac plastycznych) jest przeciwieństwem pełnej radości i życia współczesności. Makieta latarni, komentarz nauczycieli wykonana z kartonów i wyklejona Cieszymy się, że mogliśmy po raz kolejny zdjęciami ludzkich twarzy i postaci zgłębiać historię naszej najbliższej okolicy w różnym wieku, miała więc być swoistą i otoczenia naszej szkoły. Okazało się, afirmacją życia. Zastanawiając się nad że miejsce, które tak dobrze znamy wartością i ulotnością życia ludzkiego, i codziennie mijamy, kryje jeszcze przed postanowiliśmy umieścić na niej wizerunki nami wiele tajemnic. W tym roku chcieliśmy osób różnych ras i w różnym wieku, a także pójść śladami jednego z nieistniejących tych jeszcze nienarodzonych. W górnej już w Krakowie kościołów, których było części, zamiast lampy oliwnej, umieściliśmy kiedyś wiele w różnych dzielnicach miasta. bijące czerwone serce – najbardziej Najbliższy usytuowaniu naszej szkoły wyrazisty symbol życia. okazał się kościółek św. Walentego, Doszliśmy do wniosku, że latarnie żywych stojący w miejscu dzisiejszej kamienicy w XXI wieku mogłyby być ustawianie w po- zwanej Domem Tureckim. dobnej formie przy głównych drogach, w miejscach niebezpiecznych i tzw. „czar- Postanowiliśmy tym razem skupić się nych punktach”. Bijące czerwone serce zmu- nie na samym wyglądzie i architekturze szałoby do refleksji i przypominałoby kierow- dawnej budowli, ale zaczerpnąć com o najwyższej wartości, jaką jest życie. z bogactwa treści, jakie niesie ze sobą postać św. Walentego i związana z nim walentynka historia oraz legendy. Druga praca przygotowana przez kilku uczniów dotyczyła św. Walentego Na tegorocznych warsztatach aż wrzało od i była próbą przedstawienia historii pomysłów i kolejnych wizji planowanego tzw. walentynki – od starożytnego projektu. Od pierwszych propozycji do Rzymu aż do współczesności. Każda końcowego efektu przeszliśmy wspólnie część pracy przygotowana została tak, długą drogę. Ale na pewno było warto, aby pasowała do swoich czasów, ale ponieważ uczniowie włożyli bardzo dużo tekst na każdej z nich jest niezmienny własnej inicjatywy i pracy w wykonanie – to słowa św. Walentego napisane do projektu, a kolejne spotkania i rozmowy córki strażnika więzienia rzymskiego: „od nadawały mu tylko ostateczny kształt. Twojego Walentego”, do dzisiaj cytowane Na uwagę zasługuje też to, że w podpisach współczesnych walentynek. postanowiliśmy w tym roku wykorzystać Wykonaliśmy plastyczne interpretacje materiały łatwo dostępne i nadające się do nawiązujące do dwóch budowli, przez wieki przetworzenia, takie jak papier, kartonowe ze sobą związanych: piętnastowiecznego pudła czy drewno; zachęcaliśmy też kościółka św. Walentego i latarni umarłych. młodzież do ich poszukiwania. 40
  40. 40. Przez cały czas trwania warsztatów obchodzimy Walentynki, to mało kto staraliśmy się podejmować rozważania wie, dlaczego Walenty jest patronem na temat życia, miłości i innych wartości zakochanych. Zrozumiałyśmy to dopiero, ważnych dla nas dzisiaj. Święty Walenty gdy poznałyśmy jego historię. Nie miałyśmy stał się dla nas inspiracją i przykładem, pojęcia, że kiedyś w naszej okolicy przypominając o ich znaczeniu znajdował się kościółek św. Walentego. w naszym życiu. Naszą uwagę przykuła latarnia umarłych, która znajdowała się przy nim. To coś Mamy nadzieję, że nasi uczniowie, niespotykanego i wyjątkowego. Na jej tworząc „Latarnię żywych”, nie tylko szczycie znajdowała się lampka, która skupiali się na wykonaniu pracy miała chronić przed zabłąkanymi duszami. plastycznej, ale także podjęli refleksję nad To zainspirowało nas do stworzenia wartością życia ludzkiego. projektu „Latarnia żywych”, której lampka, komentarze uczniów inaczej niż w pierwowzorze, obrazuje bijące serce ludzkie. Kamienne ściany latarni Tegoroczne warsztaty stały się dla nas zastąpiliśmy fotografami ludzi – od dzieci kolejną okazją do odkrywania piękna, poczętych i niemowlaków po ludzi które nas otacza. Znów nasze oczy mogły starszych, a odbite dłonie w kolorach się otworzyć i dostrzec wartość tego, co skóry ludzi z całego świata symbolizują dotąd wydawało się takie proste i banalne. jednakowy początek i koniec życia Kościół św. Walentego, niegdyś mieszczący niezależnie od rasy czy wieku. się w pobliżu naszej szkoły, i latarnia umarłych, przeniesiona na teren kościoła Przy wykonywaniu projektu było dużo św. Mikołaja, stały się dla nas inspiracją do zabawy. Zaczęliśmy od „burzy mózgów” wzięcia udziału w kolejnej edycji konkursu – każdy miał inną koncepcję dotyczącą „Skarby Małopolski”. Efektem naszej pracy przesłania czy sposobu wykonania pracy. stała się latarnia żywych – przeciwieństwo Po ustaleniu wspólnej wersji zabraliśmy latarni umarłych, ukazująca twarze ludzi się do „rękoczynów”. Wykonanie latarni z różnych grup wiekowych i dłonie odbite było bardzo pracochłonne i zabrało w kolorach ras zamieszkujących Ziemię. nam wiele czasu, tym bardziej że Praca nad realizacją tego projektu nie była końcowa wizja nieustannie się zmieniała. zadaniem prostym. Należało poświęcić jej Najciekawsze było chyba odbijanie dłoni wiele czasu, serca i zapału. Efekty pracy – z rękami ubrudzonymi po łokcie farbą są za to bardzo zadowalające. Osobiście świętowaliśmy zakończenie pracy. cieszę się, że mogłam wziąć udział Urszula Rosół w tegorocznych warsztatach. Nie żałuję Magdalena Pogoda czasu poświęconego na spacery, zbieranie potrzebnych materiałów i wykonywanie pracy plastycznej. Uważam, że był to czas owocny, a owoce tej pracy można zobaczyć, oglądając naszą latarnię żywych. Dorota Per W czasie przygotowań do konkursu „Skarby Małopolski” dowiedziałyśmy się wielu ciekawych rzeczy. Chociaż co roku 41

×