Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.
W architekturze tkwi pierwiastek życia. Nosi go      wznosić bardziej prestiżowe budowle z trwałego           obrębie świa...
jarosław trybuś


insiracje naturą
biomorfizm w architekturze


jak i technologicznie. Jest on rozmiękczoną wersją       k...
Upcoming SlideShare
Loading in …5
×

Jarosław Trybuś, "Inspiracje naturą", Architektura organiczna

3,533 views

Published on

  • Be the first to comment

Jarosław Trybuś, "Inspiracje naturą", Architektura organiczna

  1. 1. W architekturze tkwi pierwiastek życia. Nosi go wznosić bardziej prestiżowe budowle z trwałego obrębie świata żywej natury, świata fascynującego, kubikach natura grała rolę eksponatu. Stała się w sobie od narodzin, odkąd ludzie wyszli z jaskiń kamienia. Kamień nie wyzwolił się jednak z wpływu poznawanego i opisywanego z wielką wytrwałością preparatem prezentowanym w stechnicyzowanych i zaczęli budować swoje pierwsze paleolityczne kon- swojego poprzednika. Naśladował nie tylko wypraco- przez kolejne pokolenia badaczy. wnętrzach, niczym wypchane zwierzęta w gabi- strukcje – szałasy z pni, gałęzi i liści. To pierwotne, waną wcześniej w drewnie konstrukcję, ale i otrzymał netach osobliwości czy dziewiętnastowiecznych oczywiste uzależnienie od naturalnych materiałów, dekorację, która nawiązywała do biologiczności kubik „muzeach historii naturalnej”, które poszufladko- a zatem od biologii i jej praw, przeszło wielką meta- pierwotnego materiału. Kamienne kolumny wybrzu- wały dziki i owiany dotąd tajemnicą świat przyrody morfozę, przenosząc się z czasem w świat symboli szyły się w enthasis, jak wcześniej wybrzuszały Okres zdobienia architektury stylizowanym z zimną, linneuszowską precyzją. i znaków. Odtąd dwie formy architektonicznego bio- się obciążone belkowaniem pale, a u szczytu ręce i wielokrotnie przetworzonym odbiciem świata logizmu wciąż trwają i dopełniają się. rzeźbiarzy odtworzyły kamienne listki – pamiątkę natury zakończył się w czasach, kiedy nauki odrodzenie utajonej w palach witalności. Czy to rzemieślnicza biologiczne zamknęły heroiczny etap opisu i kla- kiełkujący pal rutyna budowniczych, czy może ich fascynacja ży- syfikacji. U progu XX wieku dekoracja inspirowana Na naszych oczach coś się jednak zmienia. ciem? Tego nie wiemy. Dość, że biologizm przetrwał florą i fauną zaczęła znikać z fasad budynków. Brak czasowego dystansu, jaki daje historia, utrudnia Choć niewielu o tym wie, forma jednego z naj- stulecia. Przybierał coraz to nowe stylistyczne formy, Architektura postanowiła wyzwolić się z nieczytel- jeszcze ocenę sytuacji, ale wydaje się, że jesteśmy bardziej rozpowszechnionych w naszej kulturze oddalał się coraz bardziej od pierwowzoru, ulegał nych już motywów, których istnienie zdawało się świadkami wielkiego powrotu natury do architektury. elementów architektonicznych – antycznej kolumny modom i manierom – ale trwał. nieuzasadnione. Dwudziestowieczny modernizm Z jednej strony obserwujemy narastający, choć wciąż – narodziła się w bardzo prozaicznych okolicznoś- Nie on jeden. Architektura ubierała się w dzie- obwołał ornament zbrodnią i tak zakończyła się, czy dość marginalny zwrot ku naturalnym, „ekologicznym” ciach. Drewniane słupy, na których wspierały się siątki podobnych, mających swoje źródła w odległej trafniej mówiąc, przygasła długowieczna obecność materiałom i technologiom. Ta dążność, nazywana pierwotne budowle starożytnych Greków, tkwiąc historii, elementów i aplikacji: motywy plecionki form biologicznego życia w architekturze. W zamian low-techem, łudząco przypomina pasanie gąsek w wilgotnej ziemi, często kiełkowały i wypuszczały zamienionej potem na rozmaite wariacje kratek, zaproponowano czyste konstrukcje ze szkła i stali przez Marię Antoninę na trawnikach Wersalu i jest listki. By uwierzyć w tę teorię, wystarczy spojrzeć a naśladujące wyplatane ściany pierwotnych chat; – doskonale niebiologiczne, wręcz antybiologiczne, dość prymitywnym odczytaniem postulatu odejścia na pokrywające się zielenią pocięte pnie wierzb, fryzy z liści przypominające o dachach budowa- aseptyczne, odarte z odbić zapomnianej i niezro- od zdehumanizowanego, stechnicyzowanego świa- w których tak długo tli się życie. Z czasem, osiąg- nych z liściastych gałęzi... To potężne świadectwo zumiałej już przeszłości. Została kostka – forma ta. Obok rośnie natomiast w siłę nurt dużo bardziej nąwszy wyższy poziom technologii, Grecy zaczęli ciągłości ludzkiej tradycji i trwałej obecności w jej nieznana żywej naturze. W tych czystych formalnie znaczący i wyrafinowany, zarówno intelektualnie, 44
  2. 2. jarosław trybuś insiracje naturą biomorfizm w architekturze jak i technologicznie. Jest on rozmiękczoną wersją kowana pośród ceglanych dachów historycznego Wolf Nullo, podobnie jak Kunsthaus, Selfridges modernizmu. Rozmiękczoną przez narastającą miasteczka ameboidalna forma rodem ze świata i Swiss Re, stoi okrakiem między tradycją a prognozą tęsknotę za powrotem do natury, ale i fascynację mikrobiologii zdaje się zaprzeczać naszej geome- przyszłości, między twardością kantów a miękkością możliwościami nowoczesnej biotechnologii i inży- trycznej rzeczywistości. Stawia zarazem pytanie, zaokrągleń, między teraz a potem. W ich formach nierii genetycznej. czy ta geometria jest konieczna i czy miękka forma drzemią marzenia o żywym, rosnącym budynku, To nie powrót do domku z desek otoczonego ze świata natury nie jest dla niej przypadkiem dobrą o wielkiej amebie już nie tylko odwzorowanej ogrodem, ale znacznie więcej. Następuje połączenie alternatywą. w martwych materiałach, ale budowanej z rosnącej, najbardziej wyrafinowanych możliwości technolo- Te same pytania stawiają otoczeniu odważne żywej tkanki. gicznych z biologią, która bada i ingeruje w życie elewacje Selfridges zaprojektowane w Birmingham na poziomie genetycznym, która zajmuje się nie tyle przez pracownię Future Systems. Miękka, obła odkrywaniem i klasyfikowaniem gatunków, co odczy- ściana została pokryta okrągłymi, połyskliwymi tywaniem kodu życia czy wręcz manipulowaniem wybrzuszeniami. Zdaje się pochodzić ze świata nim. Za jej poszukiwaniami kryje się marzenie o stwo- owadów, z tajemniczego mikrokosmosu. Opiera się rzeniu żywej materii, która wciąż żyjąc, stałaby się i sprzeciwia swojemu kostkowemu otoczeniu. budulcem nowej przestrzeni ludzkiego życia. Rok po Grazu i Birmingham na ustach wszyst- Pojawiające się doświadczenia dają na razie kich był Londyn. Tam sir Norman Foster wzniósł jedynie mgliste wyobrażenie o tym, jak mogłaby siedzibę dla towarzystwa reasekuracyjnego Swiss wyglądać biomorficzna architektura przyszłości. Idea Re. 180-metrowa wieża odeszła od schematu prosto- przerasta na razie możliwości formalne. Operująca padłościanu-akwarium i przybrała kształt wielkiego wciąż martwym, tradycyjnym materiałem architektura kokonu – okrągłego w przekroju, rozszerzającego się stara się odtworzyć w szkle, betonie i kamieniu swoją nieco w połowie wysokości, a następnie zwężające- biologiczną przyszłość, a nie, jak antyczne kolumny go się ku górze. Miasto zmieniło swój pejzaż. – przeszłość. Powstają budynki przypominające swo- im kształtem prymitywne organizmy, komórki, żywą warszawskie wcielenie biomorfizmu materię pozbawioną linii prostych i kantów. Obiekty te są odbiciem wielkich marzeń współczesności. Przy ul. Francesco Nullo w Warszawie wkrótce zostanie ukończony niewielki biurowiec projektu ameby i kokon pracowni APA Kuryłowicz & Associates – polskie wcielenie bimorfizmu. Materializacja marzeń zaszokowała publiczność Ulokowany na nieregularnej działce, wciśnięty swoją nadspodziewanie odważną formą już u progu między szacowne domy, wygląda, jakby wyrósł sam naszego wieku. Niemal jednocześnie w dwóch i oblepił czarną, gęstą substancją jasny prostopadło- częściach Europy urosły obce kształty. W 2003 roku ścian. Biurowiec Wolf Nullo jest zlepkiem dwu form, ukończono budowę Kunsthausu w austriackim Grazu na pozór sprzecznych, ale w tym świetnym opra- oraz sklepu Selfridges w angielskim Birmingham. cowaniu tworzących spójną całość. Z jednej strony To jedne z pierwszych i bodaj najgłośniejszych elegancki, prosty, obłożony trawertynem i sowicie realizacji rodzącego się biomorfizmu. przeszklony prostopadłościan, mocno osadzony Architekci Peter Cook i Colin Fournier, autorzy w tradycji modernizmu; z drugiej – nieregularna, wielkiej ameby z Grazu, nie hamowali fantazji. Nie- obła, biomorficzna, niemal pozbawiona okien, na- bieskawa niczym bąbel powietrza powłoka galerii łożona na niego czapa. Ta przedziwna kompilacja wydaje się unosić ponad otoczonym szklanymi ścia- i komplikacja nie jest jednak pustym efekciarstwem. nami przyziemiem. Tylko ono przypomina jeszcze Jest czymś znacznie więcej. W hybrydzie spotykają tradycyjną architekturę. Z powierzchni zewnętrznej się dwie tendencje architektoniczne: neomodernizm arylowanej skóry wysuwają się ku górze niby-czułki, i rosnący w siłę biomorfizm. Przeszłość spotyka się które wpuszczają do wnętrza dzienne światło. Ulo- z marzeniem o przyszłości. 45

×