Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

Dagmara Turska-Janeczek - Projekt romskiego osiedla

Autoportret 2 [37] 2012, "Partycypacje i partycypacje"

  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

Dagmara Turska-Janeczek - Projekt romskiego osiedla

  1. 1. Dagmara Turska-JaneczekProjektromskiego osiedlaS ytuacja społeczna Romów i Polaków Czy da się zburzyć barierę społecznych maganych przepisami prawa, by taką pomoc funkcjonujących w środowisku wie- uprzedzeń, mur kulturowy i estetyczny? zdobyć. Taka rzeczywistość jest źródłem lonarodowościowym jest skompliko- A może znaczna część Romów nie chce pogłębiającego się konfliktu. Jak zatem wana. Wrogie postawy wobec siebie zmian? Objęci programami, chronieni przez zaszczepić, szczególnie w młodszych poko-nawzajem mają często długą historię, są silnie stowarzyszenia, ośrodki pomocy społecz- leniach, chęć współistnienia i kreowaniaumotywowane i nierzadko pociągają za sobą nej i parafie, mają zapewniony pewien wspólnej przestrzeni? Jak zachęcić cygań-rękoczyny. Zepchnięci na margines, zarówno poziom funkcjonowania. Uzyskanie przez skie dzieci do działania i angażowania sięspołeczny, jak i lokalny, Romowie są wyklucza- nich świadczeń nie wymaga podejmowania w życie lokalnej społeczności? Kto powinienni ze wspólnoty mieszkańców, a w skrajnych jakiegokolwiek wysiłku, podczas gdy wiele wykonać pierwszy krok, kto ma się do kogoprzypadkach – oddzielani murem. polskich rodzin nie spełnia warunków wy- dostosować? Jakie powinny być warunki początkowe dialogu, które każda ze stron powinna zaakceptować? Silne poczucie własnej tożsamości jest biją- cym źródłem „cygańskości”, jest też fila- rem kodeksu Romanipen, który wyznacza Romom jasne zasady i daje poczucie bezpie- czeństwa, precyzyjnie określa miejsce w hie- rarchii społeczności oraz dokładnie opisuje rolę społeczną. Zwyczaje i tradycje stanowią barierę nie do pokonania. Między innymi stąd wynikają nieporozumienia wpisane w relacje grup romskich z Polakami.Widok ogólny projektowanego osiedla romskiegow Ochotnicy Górnej autoportret 2 [37] 2012 | 70
  2. 2. Perspektywa zespołuPoniżej: istniejące osiedle i plan projektowanego zespołuArchitekt wobec przestrzeniromskiejCzy w takich warunkach możemy rozpocząćproces współtworzenia przestrzeni wspólnej? Bezszczegółowego planu działania, dostosowanegodo konkretnej grupy, przebywającej w konkret-nej kulturze i przestrzeni otoczonej społeczno-ścią lokalną, z którą łączą Romów konkretnerelacje, taki proces z góry jest skazany na nie-powodzenie. Jak współdziałać w podejmowaniukluczowych decyzji i rozwiązywaniu lokalnychproblemów, skoro nie możemy się porozumiećjuż na początku? W jaki sposób kształtować śro-dowisko zamieszkania? Zgodnie z dotychczasowąpraktyką, Romów osiedla się w mieszkaniachsocjalnych na opuszczonych czy niezamieszka-nych blokowiskach, a darowizny w postaci lokalimieszkalnych nie stanowią motywacji do jakiego-kolwiek działania.Jaka jest zatem architektura etnicznej prze-strzeni użytkowanej przez jednolitą kulturowogrupę wyróżniającą się na tle dominującejnarodowości? Autentyczna, żywa, tworzonaz potrzeby przetrwania. Najbardziej praw-dziwa z możliwych. Najbardziej funkcjonal-na z kulturowego punktu widzenia – każdemiejsce ma swoje przeznaczenie, nie maprzestrzeni niewykorzystanych. Jest uwarun-kowana tradycją i obyczajami. Logika i zamysłprzejawiają się w funkcjonalności i użytychmateriałach. Cenne jest to, co jest dostępne.Dla widza spoza danego kręgu kulturowegotaki twór architektoniczny dalece wykraczajednak poza konwencje i światowe wzory. Jestucieleśnieniem ubóstwa, brudu, chaosu. może być mowy. Mieszanina wątków z odle- Partycypacja na terytorium głych epok oraz wieżyczek i kopuł z baśniowych zamieszkanym przez mniejszośćW opozycji do brudu i ubóstwa stoją pełne pałaców jest równie aspołeczna i agresywnaprzepychu, pseudoeklektyzujące wille romskie, jak widmo podmiejskich slumsów. Na uwagę Czy powinna istnieć instytucja romskiegoktóre zaskakują skalą oraz bogactwem i różno- zasługuje to, że zarówno w strukturze „pudełko- architekta, który zgłębiając obyczaje, pokieru-rodnością detalu. Wznoszone często jako samo- wej”, jak i willowej zachowane są ogólne zasady je kształtowaną przez Cyganów przestrzenią?wole budowlane, nijak się mają do otaczającej kształtowania przestrzeni (na przykład jedyne Czy możliwy jest proces projektowy, w którymje przestrzeni, o kontekście czasu i miejsca nie drzwi wewnątrz domu to drzwi łazienki). architekt nie będzie postacią wiodącą, lecz autoportret 2 [37] 2012 | 71
  3. 3. Projektowany budynek mieszkalny po rozbudowie – widok i rzut parteru pozostanie w cieniu przyszłego użytkownika przestrzeni i podda się jego sugestiom? Proromski architekt to ten, który porzuci górnolotne aspiracje zawodowe i zejdzie z piedestału profesji, dając prymat wartościom nadrzędnym, jakimi są obyczaje, kultura i spuścizna pokoleń. To ktoś, kto wejdzie w dialog z inwestorem jako jednorodną kulturowo wspólnotą; zdefiniuje swoje cele na płaszczyźnie innej niż estetyczna. Zamiast stosować podręcznikowe działania projektowe, sięgnie na przykład do jednej z podstawowych zasad kodeksu Romanipen, która zakazuje kobiecie panowania nad mężczyzną w do- słownym i przenośnym tego słowa znaczeniu. Tradycyjny Rom, decydując się na mieszkanie w bloku pod romską gospodynią, łamie tę zasadę, skazując się tym samym na skalanie i czasowe wykluczenie z cygańskiego kręgu. Przestrzenie, w których funkcjonują Romowie, przytłaczają, działają frustrująco, prowokują działalność przestępczą i patologię. Pojawia się pytanie, czy uszanowanie kulturowej tożsamo- ści w odniesieniu do kształtu środowiska i za- angażowanie w proces tworzenia wizerunku miejsca pozwoli jego mieszkańcom w pełni się z nim identyfikować i czuć odpowiedzialnym za jego utrzymanie. To od stopnia identyfikacji z otoczeniem zależy poziom zaangażowania w proces współtworzenia nowej przestrzeni. Gadziowy architekt nie ma pojęcia o konstrukcji społeczności romskiej i hierarchii tam panują- cej, o konsekwencjach nieprzestrzegania kodek- su. Przyglądał się dobrym praktykom w zakresie działania partycypacyjnego, wie, jakich używa się narzędzi, wie, kiedy procesy partycypacyjne nie działają, ma pogląd na to, kto jest odpowie- dzialny za taki stan w zderzeniu z wielokultu- rowością. Dużo jest w takim oglądzie stereoty- pów, które stanowią przeszkodę na drodze do rzetelnej analizy i sformułowania problemu uczestnictwa w planowaniu przestrzeni.autoportret 2 [37] 2012 | 72
  4. 4. Przestrzeń prospołeczna między budynkamiOpis projektu dyplomowegoosiedla romskiego w OchotnicyGórnejPlan zagospodarowania projektowanegoosiedla bazuje na osiedlu istniejącym w Ochot-nicy Górnej. Przestrzenie wspólne w postacitarasów, podestów, centralnego miejsca naognisko z namiotem stanowią elementy, w za-mierzeniu projektantki, sprzyjające integracji.Zlokalizowany na pograniczu założenia, scala-jący społeczność obszar o zmiennej funkcji masłużyć jako wspólne miejsce spotkań, handlu, wszystkie il. w art.: d. turska-janeczekedukacji, obcowania z muzyką i sztuką.Elementem architektury partycypacyjnej,wpisującym osiedle w kontekst czasu i miejscasą zastosowane w budynkach mieszkalnychmateriały. Drewniane ściany, spadziste dachyi współczesny detal pozwalają na łączenieelementów regionalnych z nowoczesnością,a symboliki nomadyzmu z lokalnym stylemzabudowy bazującej na ukształtowaniu terenu rowych, socjologicznych, psychologicznych, skich. W trakcie budowy osiedla założyłami warunkach klimatycznych. genealogicznych ma powstać założenie osad- prowadzenie cyklu warsztatów wspólnych nicze, którego wytyczne są podporządkowane dla Romów i lokalnej społeczności z zakresuRomowie z założenia mieliby wziąć czynny sposobowi funkcjonowania jego mieszkańców. uświadomienia różnic kulturowych, zrozumie-udział w kreowaniu przestrzeni, którą użytku- Nie zaproponowałam romskiej gospodyni nia mechanizmów funkcjonowania obydwują; decydowaliby o wielkości, przeznaczeniu zlokalizowania pod ziemią spiżarni, gdyż sza- grup społecznych.i wzajemnych relacjach pomieszczeń w zgodzie cunek do pożywienia nie pozwala Cyganom naz kodeksem, przyzwyczajeniami i stopniem deptanie go, czyli przebywanie piętro wyżej. Propozycja projektowa jest apelem o wzajem-asymilacji w społeczeństwie. Punktem wyjścia Nie zaprojektowałam węzła sanitarnego do- ny szacunek i zachowanie autonomii. Procesw projektowaniu jednostek mieszkalnych był stępnego z komunikacji ogólnej, bo czynności projektowy osiedla ma wymiar symboliczny,koczowniczy tryb życia Cyganów, a tym samym fizjologiczne człowieka są sferą tabu, a toalety powiązany z budową świadomej tożsamości,modułowość i mobilność elementów konstrukcyj- umieszcza się na zewnątrz lub w części domu zapewnieniem Romom optymalnych warun-nych. Elastyczna architektura może umożliwić położonej najdalej względem strefy wspólnej. ków funkcjonowania, poprawą sytuacji spo-współistnienie rodzinom wielodzietnym i wielo- Uwzględniłam tradycyjny model romskiej ro- łecznej, ekonomicznej, sanitarnej i edukacyj-pokoleniowym na ziemi, z którą Romowie nigdy dziny, respektując różnice pomiędzy grupami nej oraz złamaniem wizerunku Cygana jakosię nie utożsamiali. Do podstawowych jednostek Polska Roma czy Bergitka Roma. awanturnika o postawie jedynie roszczenio-mieszkalnych wyposażonych w blok kuchenny wej. Celem projektu jest przyczynienie się doi sanitarny zakłada się dobudowanie jednostek Projekt zawiera również zarys programu wzrostu świadomości historycznej i kulturo-o charakterze sypialnianym. edukacyjnego, który pozwoliłby na szkolenie wej zarówno Romów, jak i gadziów, bo o ile Romów w zakresie budownictwa oraz rolnic- łatwiej żyłoby się z sąsiadem, gdyby relacjomProjektowana zabudowa czerpie z tradycji. twa, drobnych prac naprawczych, remonto- towarzyszyła wiedza na temat zasad, jakimiZ uwzględnieniem analiz aspektów kultu- wych, a także prac plastycznych i dekorator- kieruje się każda ze stron. autoportret 2 [37] 2012 | 73

×