Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

Jurko Prochaśko, Sens i sensacja

1,269 views

Published on

Published in: Sports, Automotive
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

Jurko Prochaśko, Sens i sensacja

  1. 1. Jurko Prochaśko sens i sensacjafot. youry bilak
  2. 2. Z faktu swego istnienia zdołali uczynić sensację. To Biografię się fałszuje, pochodzenie albo wymyśla, albo też bardzo rzadki wyczyn. Zmusili do nazwania miejsca mocno koloryzuje, wydarzenia dostosowuje, język imituje, swoim imieniem i w ten sposób stworzyli osob- geografię układa, relacje narzuca, folklor kultywuje, sztukę ne miejsce, którego wcześniej nie było. To drugie kolekcjonuje. Erosa się szuka, ale zwykle się o nim tylko fan-udaje się i dzieje się co najmniej tak rzadko, jak to pierwsze, tazjuje. I wszystko po to, aby udział urósł jeśli nie do przyna-a z reguły rzadziej. Innymi słowy − udało się im dokonać dwu leżności, to przynajmniej do bliskości.bodaj najniezwyklejszych rzeczy na tym świecie: zaistnieć tak,aby nie można było ich ominąć, i stworzyć przestrzeń swego ***imienia, nawet pomimo tego, że nikt dokładnie nie wie, co to Przynależność do Hucułów – faktyczna lub niedowiedzio-imię oznacza i skąd się wzięło. Ta całkowita i ogólna zgoda na na – stwarza wyjątkowe możliwości. Należąc do Hucułów,niewyjaśnione imię jest najlepszym przykładem magii nazw człowiek nie bierze na siebie zobowiązań wobec żadnej− im bardziej tajemnicze imię, tym bardziej czarujące, tym wspólnoty – nawet wobec wspólnoty Hucułów, o ile faktyczniewięcej możliwości w sobie skrywa. z niej nie pochodzi, a więc nie ma wobec niej żadnych innych zobowiązań, z wyjątkiem tych przez siebie wydumanych. TeHuculski cud sięga jednak o wiele dalej. Ci, którzy otaczają Hu- wydumane zobowiązania ujawniają się nie tylko jako niepo-cułów, nie mają do nich po prostu jakiegoś stosunku (a swoją trzebne prawdziwej wspólnocie, ale także jako głęboko dladrogą jakikolwiek stosunek jest przecież konieczny). Zjawi- niej niezrozumiałe: w najlepszym razie obojętne, w gorszymskiem charakterystycznym dla tych, którzy pozostają w jakim- – obce, w najgorszym – szkodliwe. Urojona przynależnośćkolwiek związku z Hucułami, jest pragnienie udziału. Pragnie- do Hucułów narzuca zobowiązania wyłącznie przed samymnie, by należeć do kogoś, kim się tak naprawdę nie jest. sobą. A jeśli nie wiemy, kim jesteśmy, przyjmujemy zobowią- zania wobec idealnego, idealizowanego siebie, Ja-ideału. ToRzadko wśród tych, którzy są na zewnątrz, chęć, aby należeć wydumana przynależność dla wynalezionego siebie i dlategodo kogoś, kto jest w środku (albo wydaje się być w środku), zobowiązania z niej wynikające nie są tak niewinne.jest wyrażana tak mocno, jak w wypadku chęci należenia doHucułów. O ile miara przynależności jest istotnie ograniczona ***uwarunkowaniami rzeczywistości, o tyle poczucie tej ostatniej Przebywanie z nimi znacząco różni się od przebywania z in-wymaga zastąpienia chęci należenia kompromisem udziału. nymi. Nie wiem, jak Huculi czują się z sobą. Zapewne mniejMało kto dobrowolnie zrezygnowałby z udziału w huculskości. więcej tak, jak reszta ludzi. Przebywanie w pobliżu Hucułów wywołuje zachwyt, zazdrość zmieszaną z poczuciem własnegoTa inscenizacja udziału rozgrywa się na wszystkich możli- niedowartościowania i zwyrodnienia, chęć naśladowania,wych poziomach: biograficznym, zdarzeniowym, językowym, nieodmiennie skazanego na komizm. I przede wszystkim chęćgeograficznym, relacyjnym, erotycznym. Bo eros huculszczyzny udziału. Rzadko kto tak upada przed obcym, jak nie-Huculitak czy owak przekracza jakąkolwiek konwencję i w tym sensie przed Hucułami. W tym wypadku wszelkie środki są dobre:jest spokrewniony z fantazmatami erosa cygańskiego. Huculi są ktoś wydobywa z leksykalnego gąszczu jakieś słówka (częstoosiadłymi Cyganami, ale bez cygańskiego stygmatu, natomiast niedorzeczne), ktoś stara się nadać swojej intonacji huculskiez własną niepowtarzalną charyzmą. Tak samo namiętni, miłu- tony, ktoś inny − swojej wymowie huculski koloryt. Wszystkojący wolność i muzykalni. Na uczestnika pada odblask ich aury. to ma świadczyć o przynależności, być przesłanką uznania. autoportret 3 [32] 2010 | 73
  3. 3. Żaden inny folklor nie jest tak rozpowszechniony i tak spopula- W jakiej mierze do tej sensacji przyczynili się sami Huculi?ryzowany jak huculski. Jego kult osiągnął rozmach, który jaw- Ich własny wkład jest niewielki. Żyli swoim życiem, ani tro-nie świadczy o czymś więcej niż chęć pielęgnowania lokalności. chę nie dbając o sprawianie wrażenia. Jeśli zawinili w swo-Żaden inny rytm nie stanowi takiej gwarancji autentyczności. jej legendzie, to wina ta jest całkowicie wtórna. Ich wkładPosiadanie huculskich pamiątek obnaża samą istotę pragnienia w legendę autentyczności to ich prawdziwa autentyczność.posiadania i kolekcjonowania: magiczną wiarę w przeniesienie, To znaczy taka, której się nie domyślają i nad którą się nieprzywłaszczenie oznak przez metonimiczne mechanizmy stycz- zastanawiają. Nad którą nie pracują i której nie osiągają.ności, wiarę w nauczenie się i przyswojenie właściwości. Hucul- Nie pragną. Taka autentyczność to efekt uboczny życia, jegoskie pamiątki to nie zwyczajne pamiątki wrażeń. To eksponaty organizacji i związanych z nim czynności. To, czym Huculiudziału, świadectwa wtajemniczenia, fetysze reinkarnacji. żyli i jacy byli, stało się podwaliną ich uniezależnienia się. Ich sobość stała się oznaką i przesłanką ich niesamowitości.Mało której społeczności ludzie tak próbują się przypodobać Wszystko to pracowało na huculski mit: i zagadkowe pocho-i zdobyć jej uznanie. Nigdy tak często nie wymyślają sobie dzenie, i niegdyś koczowniczy sposób życia, i wybór miejscfałszywych genealogii, nie przekręcają faktów z biografii, dla późniejszego osiedlenia, i rozproszone osadnictwo, którewykreślając kluczowe elementy z najmniej zbieżnych okolicz- sugerowało przyrodzony indywidualizm, i hodowla bydła naności. W żadnym innym wypadku nie są gotowi w tak wielkim połoninach, i tradycja zemsty rodowej, i późniejsze opryszko-stopniu poświęcić części swojej tożsamości dla zdobycia części stwo1, postać Ołeksy Dowbusza2 – wszystko to nanizywało sięhuculskiej. Huculska prababcia staje się tak samo pożądanym niczym paciorki fantazyjnej krywulki3.obiektem prestiżu, jak czeska babcia dla prawdziwych wiedeń-czyków. Co do tajemniczego rodowodu, tutaj sprawa wygląda zupełnie jak w tak zwanych mitach pochodzenia: najbardziej święte po-Za wszystkim tym stoi fantazmat polepszenia krwi. A za nim stacie zawsze pojawiają się nie wiadomo skąd, a mimo to – czy– fantazmat uszlachetnienia ducha. właśnie dzięki temu – stają się najpełniejszym ucieleśnieniem tutejszości. Hucułów przyniosło nie wiadomo skąd, jak koszyk*** z maleńkim Mojżeszem. Paradoks tej sugestii archaicznościSensacją jest już sam fakt, że Huculi w ogóle jeszcze są. polega na tym, że najpóźniejszych osadników zaczęto uważaćWszystko istnieje, choć wokół wszystko się zmienia. A swe-go czasu zdołali jeszcze uczynić jedną nadzwyczajną rzecz: 1 Opryszkostwo – huculskie zbójnictwo − rozwinęło się na szeroką skalę w Kar-wywołać wrażenie pradawności. Każdy czuje się przy nich jak patach Wschodnich w XVI wieku. Zbójnicy, określani regionalnie mianem opryszków, stawali się bohaterami wielu legend i opowieści, a dla artystówktoś, kto przybył późno i niekoniecznie w porę. Natomiast stanowili inspirację. Organizowano przeciwko nim wyprawy wojskowe, pro-wszystko, co huculskie, aż promieniuje autentycznością cesy sądowe oraz publicznie wykonywano wyroki śmierci [wszystkie przypisyi ładem, i od razu nasuwa przekonanie, że właśnie tak ma być. w art. P. T.] 2 Ołeksa Dowbusz, zwany też Doboszem, to huculski odpowiednik Janosika –Jaskrawa egzotyka Hucułów nie wywołuje ani cienia wrażenia najdzielniejszy i najsłynniejszy opryszek na Huculszczyźnie, działający w XVIIInadmiaru. Odwrotnie: właśnie egzotyka sprzyja owemu poczu- wieku. Burzliwe losy huculskiego watażki Dowbusza opisał między innymiciu archaiczności. Nie daje uczucia sztuczności, a wywołuje Józef Korzeniowski w dramacie Karpaccy górale (1840), a Benedykt Chmielowski w swoich Nowych Atenach pod datą 1746 roku odnotował jego śmierć.pragnienie naśladowania, utrwalenia i kolekcjonowania. I, co 3 Kolorowy naszyjnik z drobnych koralików, przypominający kołnierz, noszo-najważniejsze, narzuca wrażenie pierwotności. ny przez huculskie kobiety. autoportret 3 [32] 2010 | 74
  4. 4. za najdawniejszych. Kto był ostatni, stał się tu prawdziwie równolegle ze swoją antytezą: ideałem wierności małżeńskiej,pierwszym. Zaczęło się od uznania przez najbliższych sąsia- czystości i niewinności, kary za cudzołóstwo, idei zapłatydów. Podejrzewam, że stało się to w nie do końca pokojowy życiem na miłosną zdradę.sposób. Naprawdę wszystkie znaczące przekazy, które karmią sięWkład Hucułów w ich późniejszą legendę polega na tym, że silnymi doświadczeniami, mają dwa oblicza, a nierzadkooni − późne koczownicze plemię niewiadomego, najprawdo- i są dwulicowe. Jakakolwiek treść wymaga obecności swegopodobniej mieszanego pochodzenia – w którymś momencie bliźniaka-zdrajcy, jakikolwiek przekaz – bliźniaka-przeciwień-osiedli na niezamieszkanych, trudno dostępnych, ale otoczo- stwa. Każdy mit jest ambiwalentny, a huculski – to już samanych sąsiadami, wysokogórskich terenach. Koczownictwo kwintesencja ambiwalencji. Hucułom przypisuje się to, zaw tamtym czasie było już tak rzadkie, że promieniowało czym samemu się tęskni, ale do czego brak albo odwagi, alboblaskiem archaiczności na niemal wszystko: pomysłowe, siły. Udział w huculskości odkrywa kompromisowy kanał doa w rzeczywistości w dużej mierze późne rzemiosła, na sztukę, czerpania tych energii – za pomocą metonimii zamaskowanejstrój i wierzenia. metaforą.*** ***Nic dziwnego zatem, że właśnie temu plemieniu, które W końcu i sami Huculi spostrzegli wszystkie uroki takichpostanowiono uważać za najbardziej archaiczne i najbardziej idealistycznych projekcji. Poczuli, że inni się nimi zachwyca-egzotyczne, zaczęto przypisywać swoiste cechy, których utrata ją i zapragnęli się dowiedzieć, dlaczego. Powiedziano im: bobyła ceną za osiadłość, rolnictwo, postęp czy jeszcze coś inne- jesteście dumni i swawolni; a oni odpowiedzieli: tak, oczywi-go, a których nadal pożądano: bezwarunkową dumę, nieugięte ście, jesteśmy dumni, a swawola to nasz żywioł. Zachwycanopojęcie honoru, szlachetność, ponadracjonalne umiłowanie się nimi jako szlachetnymi i niezależnymi, a oni zaczęliwolności, kunszt, dar wyobraźni. Tam, gdzie jest obecny cały twierdzić: szlachetność i niezależność to nasze pradawne ce-zestaw romantycznych ideałów, nie zabraknie i głównego, chy. Projektowana identyfikacja szczęśliwie połączyła się tu zewokół którego kręci się cały ten wszechświat: erosa. zwinnym oportunizmem i instynktem szansy. Ale identyfika- cje, nawet projektowane, są przecież materiałem tożsamości.Huculski eros nabył doprawdy osobliwego, kultowego statusu. Huculi odczuli siłę, która bierze się z czyichś oczekiwań, i wła-Wśród Hucułów szukano (i znajdowano) nie tylko ideału szla- dzę, którą daje ich spełnienie. Należało na nie odpowiedzieć.chetnej i dumnej orlej urody i namiętności, nie tylko przypi- Tym bardziej należało zapomnieć, że pochodzą one z zewnątrzsywano im nie byle jaki erotyczny temperament – skłonność i uwierzyć w ich autentyczność. Huculi stali się zakładnikamii upodobanie zarówno mężczyzn, jak i kobiet do utrzymywa- czyichś projekcji, ale ich nosicieli uczynili swoimi niewolni-nia związków z kilkoma (kilkunastoma!) kochankami jedno- kami, dobrowolnymi niewolnikami huculskiej legendy.cześnie, ale także wyczuwano gotowość bezwarunkowej odpo-wiedzi na wezwanie namiętności i niestawianie sobie żadnych Bo działo się tak, że Hucułom nie tylko przypisywano pozor-ograniczeń. Miłość jako bezwarunkowy imperatyw i priorytet nie utracone własne rysy, ale, co więcej, znowu z pomocąistnienia. Tylko na pierwszy rzut oka wydaje się dziwne, że Hucułów, starano się przyswoić sobie te właściwości poprzezbiegun rozwiązłości jest w micie huculskim wykorzystywany przyswojenie sobie samych Hucułów. Zaczęto nie tylko prze- autoportret 3 [32] 2010 | 75
  5. 5. padać za Hucułami, lecz także upadać przed nimi. Podobnie To pragnienie udziału w huculskości jest fenomenalne. Tymjak walczy się o udział w huculskości, tak i rywalizuje się bardziej że w wypadku przynależności do huculszczyzny,o udział Hucułów w sobie. Poszukiwanie uznania z ich strony. w odróżnieniu od Unii, nie chodzi o sprawy pragmatyczne.Zapobieganie i gorliwość. Bo uznanie ze strony Hucułów jest Zysk ma tutaj czysto idealistyczną naturę. Styczność z ide-gwarancją tego, że jesteś w pełni człowiekiem. Że jesteś im ałem stwarza iluzję wzięcia go w posiadanie i inkorporacji,równy. Że niczego ci nie brakuje: ani cieleśnie, ani umysłowo, rodzi fantazmat przeistoczenia. Udział w huculskości jest naani duchowo. Uznanie za swojego ze strony Hucułów zwalnia wskroś romantyczny, huculski żywioł jest w ogóle romantycz-cię z męki i przekleństwa niskiej samooceny. Właśnie dlatego ny z każdego punktu widzenia: stylistycznego, strategicznego,tak uważnie wsłuchujemy się w każde wypowiedziane przez sentymentalnego.Hucułów słowo, tak długo pamiętamy nawet najbardziej przy-padkowe gadanie huculskich gazdów, tak pilnie strzeżemy ich ***i wykorzystujemy w mniej lub bardziej odpowiednim momen- Jest romantyczny także przez swoje pochodzenie. Czasy, kiedycie, bo widzimy w nich pokłady utraconej przez nas pierwot- nie-Huculi zaczęli konstruować huculszczyznę, zbiegły sięnej, autentycznej mądrości, prawdy starowieku. z czasami narodzin romantyzmu. Możliwe, że naprawdę było odwrotnie: duch pierwszego romantyzmu sam zachęcał, by*** rozpocząć konstruowanie potrzebnej huculszczyzny − w gło-Z dokładnym określeniem tego, co zwie się huculszczyzną, jest wach intelektualistów, w literaturze, w rozprawach akade-właśnie najwięcej kłopotu. Bo z zewnątrz ciągle dąży się, aby mickich, z czasem i w programach politycznych. Nawet gdybyprzestrzeń tę rozszerzyć na to, czym ona nie jest, a ze środka – huculszczyzny nie było, udałoby się ją wymyślić właśnie wte-zawęzić do tego, kim są ci, którzy zawężają. Zazdrosna dbałość dy. Tę huculszczyznę, którą znamy, w dużym stopniu właśnietej przestrzeni o własne granice jest zdumiewająca i stanowi wtedy wymyślono. Huculszczyzna to jeszcze jedno potwier-proste przeciwieństwo, dajmy na to, Wołynia, który – jak się dzenie trwałości romantycznych misji. I nieprzemijalnościwydaje – w ogóle nie ma granic. Z granicami Galicji sprawa potrzeby romantyczności.jest prosta: strzegą ich dawne kordony polityczne. GraniceHuculszczyzny przypominają natomiast geograficzne obry- Środkowoeuropejski romantyzm pierwszej fali, jak się wydaje,sy Europy: nie ma co do nich wspólnej myśli, sprzecznych tylko czekał na fenomen, który można byłoby tak bardzokryteriów ich poprowadzenia jest bez liku, i też trzeba co do idealizować. Wszystkie niezbędne komponenty już były:nich wciąż od nowa się umawiać. Huculszczyzna jako obiekt zagadkowe pochodzenie, szlachetna archaiczność, nietkniętypożądania i idealizacji w ogóle w pewnym sensie wyraźnie organiczny związek z naturą, malowniczość. Do estetycznychprzypomina Unię Europejską; tutaj także wchodzą w grę składników od razu dołączono także polityczne, które miałyzłożone czynniki: wewnętrzne i zewnętrzne. Tutaj tak samo wówczas i estetyczny wymiar: etos wolności i patos niezależ-chcieliby nazywać się Hucułami ci, których uznani Huculi za ności, duch sprzeciwu i niepokory, zdolność do buntu w imięHucułów nie uznają. A wewnętrzni Huculi tak samo gorliwie honoru. I w tym wymiarze huculszczyzna mieściła już w sobiedbają o Kernhuzulenland. I huculszczyzna, i Europa dla ludzi wszystkie przesłanki dla tego, aby odkryła ją romantyczność:z zewnątrz są autentyczne, ponieważ wskazują na dostęp do sposób życia, wymyślną broń, opryszkostwo, Ołeksę Dowbusza.pewnych wartości i stanowią gwarancję pewnych jakości. Tak Bez centralnej romantycznej komponenty mitu o szlachetnymrozumiana huculszczyzna jest naszą wewnętrzną Europą. dzikim nigdy nie byłoby współczesnej huculszczyzny. autoportret 3 [32] 2010 | 76
  6. 6. Dla środkowoeuropejskiego pokolenia 1848 roku huculszczy- i sposobu życia Hucułów zrodziło kulturę plenerów malarskichzna stała się ważnym rezerwuarem secesjonistycznych wizji i muzealny patos. Kosmacz zamienił się w estetyczny topospolitycznych. Idea istnienia społeczności gotowej na wszystko i kod. Pisanka stała się symbolem tajemnicy biologicznego ist-w imię wolności stała się podłożem wszystkich późniejszych nienia, wyszywanka – drogi przeznaczenia, a grażda4 – porząd-ideologicznych idealizacji Hucułów. Legenda o Ołeksie Dowbu- ku kosmosu. Architektura miast, nawet tak, wydawałoby się,szu odegrała tu kluczową rolę, a sam Dowbusz do dziś pozosta- międzynarodowa, jak secesja, zaczęła się wypełniać huculskimije kluczową postacią huculskiego panteonu, która w idealny i góralskimi motywami. Później architekturę tę w postaci willisposób związała w sobie wszystkie istotne mityczne cechy – od i letnisk reeksportowano na Huculszczyznę, uznając za pier-erosu do etosu, od szału do uroku, od ekscesu do ekstazy. wotną i odbierając ją jako bardziej istotną niż realnie wystę- pująca. Bardziej prawdziwą niż prawdziwa. To była architekto-*** niczna analogia ideologicznego reeksportu: skonstruowanego,A potem działo się tak: wraz z początkiem industrializacji wzmocnionego, wydestylowanego do esencji.pojawiła się świadomość kruchości przyrody. Miasta jakozepsuty ośrodek industrializacji zaczęto przeciwstawiać ***rezerwuarom dziewiczej natury. Wtórność planu i zamiaru Znaczący jest tu budynek ukraińskiego towarzystwa kredyto-− pierwotności istnienia i przeznaczenia. Skandal wygody wego „Dnister” we Lwowie. Budowę ukończono w 1905 roku.– sensacji powodzenia. Zwyrodniałej naturze nowoczesnego W czasach, kiedy pod kołdrą habsburskiego uniwersalizmu jużczłowieka – dziewiczą naturę człowieka, który nie zgodził z całych sił toczyła się walka pierwszych parostków nacjo-się po raz drugi popaść w niełaskę i nie zmarnował tego, co nalizmu, architekt Iwan Lewyns’kyj (Jan Lewiński) – samzostało mu dane. Nietknięta przyroda zawsze jest ideałem będąc nosicielem przynajmniej podwójnej (w równym stopniudla tkniętej. Nietknięte jest najbardziej niedostępne. Naj- ukraińskiej co i polskiej) tożsamości – obrał huculskie motywybardziej niedostępna przyroda jest w najmniej dostępnych jako instrument artykulacji i deklaracji narodowej przynależ-miejscach. Dla całej Europy Środkowej takim miejscem są ności tego budynku: ukraińskiej.karpackie wyżyny. Ten estetyczny wybór stał się przejawem tendencji, która po-Wśród plemion karpackich status najbardziej archaicznego jawiła się już trochę wcześniej. Rozpoczęła się zdumiewającaustalono już dla Hucułów. To ważna kwestia: bo Huculi stali konkurencja o Hucułów. W którymś momencie każda wspól-się ekranem neoromantycznych miejskich projekcji nie tylko nota narodowa zapragnęła zawłaszczyć ich dla siebie właśniedla Ukraińców czy Polaków, ale także między innymi dla w sensie narodowym, ogłaszając najlepszą (bo najbardziej szla-Czechów, Austriaków, Węgrów. Tak rozpoczęło się neoroman- chetną, odważną, najbardziej miłującą wolność i – najbardziejtyczne ponowne odkrywanie Hucułów. Zbiegło się to w czasie archaiczną!) częścią własnego narodu, czy to ukraińskiego,i, co ważniejsze, w tendencji z początkiem masowej miejskiej czy to polskiego, rumuńskiego, słowackiego.turystyki i mody na górski wypoczynek. Regiony Jaremcza,Worochty, Kosowa i Krzyworówni stały się „naturalnymi”terenami przydomowych ekspedycji do utopii: krajobrazowych, 4 Specyficzna dla Huculszczyzny czworobocznie zamknięta zagroda, co pier-artystycznych, folklorystycznych, dialektologicznych, ideolo- wotnie wiązało się z jej funkcją obronną, potrzebną w rozproszonym typiegicznych, narodowych, politycznych. Uwielbienie dla sztuki osadnictwa w tym regionie. autoportret 3 [32] 2010 | 77
  7. 7. Szczególnej ironii nabiera to przywłaszczenie, kiedy weźmie Najnowsza historia polityczna aż obfituje w przykłady korzy-się pod uwagę, że jednocześnie wykorzystywano mit huculski stania z takich przecinających się opcji: różne grupy Hucułówi jako prototyp, wcielenie, i ideał pozanarodowego: czy to przed- w różnych momentach to były pozanarodowymi archaicznyminarodowego, czy to ponadnarodowego, czy postnarodowego. Czy przedstawicielami swoich rodów, to zakładały – jak Kłympuszw ogóle obojętnego politycznie, niepolitycznego, ba, nawet an- − Ukraińską Republikę Huculską w Jasynji, to wstępowały dotypolitycznego. Taki patos jest wyraźnie wyczuwalny, powiedz- UPA czy do Dywizji „Hałyczyna”, jakaś część bardzo dobrzemy, u Vincenza. Ale czy powinna nas dziwić taka ambiwalen- odnalazła się w systemie Rad, część nienawidziła i zwalczałacja? Eros polityczny jest tak samo złożony jak eros seksualny. władzę sowiecką, część została rosyjskimi oligarchami i mini- strami, inni – najemnymi pracownikami, inni – tradycyjnymiMotyw huculski był włączony do zdumiewająco subtelnej miejscowymi gazdami, jeszcze inni – złotymi rączkami. Częśćdynamiki ambiwalencji. Tak różne akcentowanie może odby- uznaje i gloryfikuje niezależną Ukrainę, część – narzeka nawać się niepozornie i w mgnieniu oka. Huculskość może być nią. Huculi są nadzwyczaj plastyczni: łatwo przyswajają obceideowa, idealna, koniecznie jest idealizowana, ale w razie języki, intonacje, przyswajają akcenty i zwyczaje. Tak samopotrzeby szybko może się stać ideologiczna. Mobilizację i de- łatwo zaczepiają się do pracy w Moskwie, jak koncertująmobilizację politycznego konotowania w huculskim żywiole w Amsterdamie, kradną w Mukaczewie czy na Zachodnimmożna zrealizować szybko, jak przejście z miłości w niena- w Warszawie z takim samym powodzeniem jak wykładająwiść. Dlatego część uroku huculskości to możliwość luksusu w Wiedniu, albo handlują bryndzą na bazarze w Stanisławo-czegoś pozapolitycznego. Czysto światopoglądowego, można by wie czy akcjami na giełdzie w Nowym Jorku. Hucuł to oznakapowiedzieć, bez najmniejszej domieszki czegoś ideologicznego. plemienna i parabola przynależności do rodu ludzkiego.Tym też można wyjaśnić niesamowitą chęć udziału. ***Dla samych Hucułów ta podwójna perspektywa: z jednej stro- Liczebność Hucułów jest podstawową przesłanką ich niepo-ny przypisywanie im niepowtarzalnej i egzotycznej tożsamo- wtarzalności. Wieloaspektowość – gwarancją unikalności.ści, z drugiej – walka o włączenie ich do swoich projektów Zdolność do zmiany – określoności. W czasach bezprecedenso-narodowych – stała się nieocenionym rezerwuarem poli- wej erozji dawnych układów, mit Hucułów pozostaje najpew-tycznych opcji tożsamościowych i przesłanką nadzwyczaj- niejszym czynnikiem zachowania ich tożsamości. W cza-nej elastyczności w reakcjach politycznych. Bo odkrywała sach, kiedy folklor daleko bardziej się wyobcowuje, życiowyprzed nimi możliwość, by w dowolnym momencie stanąć na porządek rozpada się, w czasach emigracji i ucieczki do miast,optymalnych względem chwilowej koniunktury pozycjach. w czasach, kiedy na Wielkanoc przed delatyńską cerkwią mło-W ten sposób Hucułów rzadko postrzega się jako osiągają- dzi mężczyźni, którzy właśnie wysiedli w chińskich wyszy-cych sukcesy – w istocie wyjątkowe sukcesy – oportunistów, wankach z samochodów na czeskich, rosyjskich czy włoskichkonformistów i kolaborantów. W odpowiedniej chwili można tablicach, witają się nie słowami „Chrystos Woskres”5, a „Pri-ogłosić siebie częścią jakiegoś narodu politycznego, ale wiet”6, w czasach, kiedy w pozostałe dni przestali się witać niezawsze pozostaje opcja, by identyfikować się tylko z samymsobą: do nikogo niepodobnym, do nikogo nienależącym,niebiorącym udziału w niczyjej tożsamości, wobec nikogo do 5 Ckr. „Chrystus zmartwychwstał”.niczego niezobowiązanym Hucułem. 6 Ros. „cześć”. autoportret 3 [32] 2010 | 78
  8. 8. tylko „Sława Isusu”7, ale i w ogóle przestali się witać, wła- zupełnie nie wymaga ich obecności. I to, znów, upodabniaśnie huculska legenda pozostaje ostatnim bastionem hucul- ich w naszych oczach do Żydów. Kiedy znikną, sami sobieskiej tożsamości. Bo nawet jeszcze wówczas można będzie zorganizujemy Hucułów. A kiedy już całkiem ich zabrak-powiedzieć: tak, nas już co prawda nie ma, ale naprawdę nie, ogłosimy nimi siebie: dumnymi, miłującymi wolność,jesteśmy: dumni, miłujący wolność, szlachetni, artystycz- szlachetnymi, artystycznymi, egzotycznymi, erotycznymi.ni, egzotyczni i erotyczni. Bo jesteśmy Hucułami. I tak będziemy obstawać przy ostatniej iluzji, jaka nam jeszcze pozostała – iluzji autentyczności.W czasach utraty sensu, zacierania konturów uczuć i za-mierania namiętności jako takiej mit huculski sugeruje lipiec 2010możliwość scalenia współczesnej duszy. Wiara, twórczośći namiętność to te cnoty, których spodziewamy się, ba, tłumaczenie z ukraińskiego: patrycja trzeszczyńskaktórych wymagamy od Hucułów. W naszych marzeniachpowinni pozostać tą substancją, która owe możliwościgwarantuje, dostępną w każdym momencie, by móc sięoczyścić, z jej pomocą uzdrowić. I dlatego wymagamy odHucułów bycia substancją, pozostania substancją.***Duch i eros to dwa centralne komponenty naszego pożąda-nia huculszczyzny. A skoro eros jest najbardziej uogólnio-nym symbolem nie tylko namiętności, ale i witalności, tochodzi tu o pożądanie idealnego człowieka, doskonałegociałem, duszą, pochodzeniem, sposobem życia i środo-wiskiem, w którym to życie się toczy. Za fantazmatemhuculszczyzny kryją się dwa zasadnicze, przeciwstawne,ale komplementarne modusy utopii: nostalgiczna konser-watywna wizja ruiny pradawnego organicznego układui romantyczna tęsknota za odnowieniem, przemianąludzkiej natury. Utopia nowego człowieka jako przesłankii gwarancji pokonania życiowego rozbicia i braku sensu.Współczesnym Hucułom takie projekcje są być możepotrzebne jako warunek trwania ich tożsamości. Nam,nie-Hucułom, nawet to jest niepotrzebne: bo nasza wiara7 Ukr. „niech będzie pochwalony”. autoportret 3 [32] 2010 | 79

×