Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

4. Giuseppe O. Longo - Ciało, robot, cyborg

1,885 views

Published on

Autoportret 3 [38] 2012, "Postciało"

  • Login to see the comments

  • Be the first to like this

4. Giuseppe O. Longo - Ciało, robot, cyborg

  1. 1. ˇ Giuseppe O. Longoilustracja: anna zabdyrska
  2. 2. Gall: Roboty prawie wcale nie odczuwają fizycz- inteligencji naśladującej symboliczne i abstrak- Tak odbyło się przejście, w planie epistemo-nego bólu. Młody Rossum za bardzo zreduko- cyjne funkcje biologicznego mózgu, a zarazem logicznym, od funkcjonalistycznej SI do SIwał ich system nerwowy. To nie dało dobrych unikającej wszelkiej interakcji z otoczeniem, wcielonej w roboty. Robot pod tym względemwyników. Musimy, proszę pani, wprowadzić do ich traktowanym jako element zakłócający. Działa- przedstawia się jako sztuczne ciało wyposażoneorganizmu wrażliwość na cierpienie [...] nie owej bezcielesnej, sztucznej inteligencji dało w sztuczny umysł, a nie jako sztuczny umysłHelena: Czy będą szczęśliwsze, kiedy zaczną dobre wyniki w dziedzinach operujących kodem bezcielesny i odizolowany od świata. Przyszłośćodczuwać cierpienie? symboliczno-formalnym, ale kiedy próbowano ją najbardziej ambitnej SI, tej mianowicie, któraGall: Wręcz przeciwnie, ale za to będą technicznie zastosować w sytuacjach codziennych, napo- dąży do zbudowania maszyn obdarzonychdoskonalsze. tykano bardzo poważne trudności, wynikające inteligencją, emocjami, być może świadomo-Karel Capek, R.U.R. (Rossum’s Universal Robots) ˇ właśnie z braku interakcji ciała z otoczeniem. ścią, może zatem zależeć od zrozumienia roli Postanowiono zatem wyposażyć sztuczny umysł poznawczej naszych cielesnych czynności. w sztuczne ciało, dysponujące narządami zmysłu i organami wykonawczymi, zdolnymi do inte- Robot i cyborgS ystem albo aparat poznawczy rakcji ze światem zewnętrznym. Doprowadziło to człowieka działa na dwa podstawo- do konstrukcji robota obdarzonego inteligencją Wprowadzenie robotów w obręb społeczeń- we sposoby. Pierwszy, najbardziej szerszą i bardziej giętką od funkcjonalistycznej stwa stawia wiele pytań natury technicznej, archaiczny zarówno z punktu wi- SI oraz dysponującego pewną autonomią decyzji społeczno-kulturalnej, ale też etycznej. Nadzenia gatunku, jak i jednostki, to poznanie i działania. SI uświadomiła nam, że mogą istnieć przykład: czy rozpowszechniona wrażliwośćniedyskursywne, globalne i bezpośrednie, struktury poznawcze inne od ludzkiej, również przejawiana w stosunku do ludzi i zwierzątosiągane przez ciało i w ciele, w jego struk- pozbawione świadomości oraz komponentów zostanie prędzej czy później przeniesionaturze i w jego funkcjach biologicznych, oraz emocjonalnych i uczuciowych. Ponadto umoż- również na roboty, czy też ich natura maszy-kierujące się uczuciami i emocjami. Drugi, liwiła nam refleksję nad naszą inteligencją: ny oraz ich funkcja służebna będą cały czasnowszy z punktu widzenia ewolucji i później- różnice i podobieństwa między nimi odsłoniły wysuwać się na pierwszy plan? Czy wysiłki,szy w rozwoju jednostki, to poznanie świado- wiele cech naszej inteligencji, które przedtem jakie wkładamy w to, by obdarzyć je inteli-me, dyskursywne i racjonalne. Innymi słowy, nam umykały. Uzmysłowiła nam znaczenie ciała, gencją, autonomią, zdolnością uczenia sięi w znacznym uproszczeniu: po jednej stronie emocji, świadomości, podważając dualistyczną oraz docelowo również wrażliwością, emocjo-poznanie cielesne, po drugiej – rozumowe. koncepcję oraz tradycyjne pierwszeństwo res nalnością i świadomością, zaowocują kiedyś cogitans nad res extensa. uczynieniem ich czymś szlachetniejszymHistoria zachodniej nauki jest długą historią i bliższym człowiekowi? Ale nasuwa się jeszczeprób zmierzających do przeniesienia treści Innymi słowy, uświadomiliśmy sobie, że inne, bardziej niepokojące pytanie: jakimpoznawczych z pierwszego do drugiego obsza- także „maszyny inteligentne”, jeśli chcą prawem budujemy maszyny, które są istotamiru, czyli z wiedzy biologicznej, zakorzenionej odtworzyć mniej lub bardziej wiernie ludzką do tego stopnia inteligentnymi i wrażliwymi,w ciele (ciele zanurzonym z kolei w środowisku) inteligencję, nie mogą się obyć bez odpowied- że kiedyś mogłyby zdać sobie sprawę z tego, żedo racjonalności bezcielesnej. Inaczej rzecz nika ciała – z całą jego aktywnością poznaw- nie są nimi jeszcze do końca? Po co wywoływaćujmując, chciałoby się przełożyć na oschły czą głęboką, po części być może niealgoryt- z nicości twory tak do nas podobne, że wręczjęzyk mentalnej abstrakcji (w szczególności: miczną. Bezcielesna inteligencja jest zbyt zdolne do cierpienia? Ich cierpienie, wynikają-matematycznej symboliki) bujne struktury krucha i ograniczona. Próba przełożenia na ce ze świadomości własnej nieprzystawalnościciała, przyrody i świata; chciałoby się uczynić wiedzę wysoką, racjonalną i dyskursywną do człowieka, byłoby smutną konsekwencjądyskursywnym, świadomym i czytelnym to, co masy wiadomości materialnych, cielesnych naszej demiurgicznej władzy: tworząc cały ródjest niedyskursywne, nieświadome i niejasne. i niedyskursywnych napotyka przeszko- „cierpiących maszyn”, bralibyśmy na siebie dę charakterystyczną dla każdego procesu nader trudną odpowiedzialność.Próba ta zaowocowała dyskursem funkcjonali- tłumaczenia, czyli nieadekwatność. Pozostajestycznym sztucznej inteligencji (SI), dążącym ciągle jakaś reszta, niesforna i uporczywa, Te same pytania można zadawać – i są ku temudo zbudowania bezcielesnego umysłu, czyli niedająca się przełożyć. być może jeszcze mocniejsze podstawy – w od- autoportret 3 [38] 2012 | 31
  3. 3. Elektromechaniczny prototyp tytułowego bohatera Rossums Universal Robots K. Capka z praskiej ˇ inscenizacji z 1921 roku Budowa sztucznego człowieka może zatem Zmieszanie porządków naturalnego i sztucz- odbywać się na dwa sposoby: możemy nego doprowadzi prędzej czy później do uczyć się od przyrody, usiłując ją naśla- niemożności rozróżnienia między tym, co dować (robot), albo współdziałać z nią, ludzkie, a tym, co nieludzkie, i poruszy przetwarzając ją i uzupełniając (cyborg). delikatne zagadnienie definicji osoby: jak W robotach spływają, łączą się i scalają określić „rekwizyty minimalne”, które protezy ruchowe i wykonawcze, protezy istota powinna posiadać, by zostać uznana recepcyjne oraz protezy poznawcze. Robot za osobę i cieszyć się należną jej godnością? odznacza się poza tym pewną autonomią Czy istnieje jakiś stopień naśladowania oraz określoną zdolnością do nauki, które funkcjonalnego, powyżej którego już można czynią z niego wiarygodnego kandydata do albo wręcz trzeba mówić o ludzkim charak- ewolucji cielesno-umysłowej typu zarówno terze, a zatem o godności ludzkiej arte- humanoidalnego, jak i alternatywnego faktu? I z drugiej strony, czy istnieje jakiś względem modelu ludzkiego. Ewolucja, stopień substytucji protetycznej, po którego która kierowałaby się modelem ludzkim, przekroczeniu cyborg przestaje być osobą? mogłaby doprowadzić do powstania ma- W toku tych rozważań rodzi się kolejne szyn potencjalnie niedających się odróżnić pytanie: czy artefakty naśladowcze mogą od nas z punktu widzenia funkcji (intelek- wprowadzić zmiany w naszym pojmowaniu tualnych, wykonawczych, percepcyjnych, ciała i natury ludzkiej (podobnie jak sztucz- emocjonalnych…), choć rozpoznawalnych na inteligencja zmieniła nasze rozumie- z racji odmienności materiałów oraz po nie inteligencji)? Konstrukcja sztucznego części struktury i wyglądu. człowieka mogłaby podnieść artefakty do godności ludzkiej lub też sprowadzić ludzifot.: flickr Zbieżność funkcji i struktur robota z funk- do poziomu maszyn. cjami i strukturą człowieka zapowiada zmieszanie natury z techniką. Ich krzy- Dlaczego budujemy roboty? niesieniu do cyborgów, będących wynikiem żowanie jeszcze bardziej niż w robotach hybrydycznego połączenia ludzkich istot ujawnia się jednak w cyborgach, czyli W naszych narracjach literackich lub kino- z artefaktami. Czy cyborg zasługuje na miłość w stworzeniach cyb(ernetyczno)organicz- wych roboty, androidy czy też cyborgi prawie i współczucie, czy też wystąpił definitywnie nych, pochodnych daleko posuniętej hy- zawsze ujawniają rozdzierające pragnienie, ze społeczności ludzkiej, by wejść w sferę brydyzacji, która wychodząc od człowieka, by stać się w pełni ludźmi. Pragnienie to nieokreśloną i trudną do zdefiniowania, gdzie dąży do tego, by zastąpić coraz to bardziej kryje w sobie bolesne „poczucie niższości”. jest wydany na pastwę naszych kaprysów? Czy rozbudowane i złożone organy oraz apara- Jest ono jednak n a s z ą projekcją: z jakiego replikanci z Łowcy androidów, cudowne androidy ty człowieka – ramiona, ręce, oczy, uszy, bowiem powodu tak bardzo od nas odmienne i androidki o wątpliwym statusie, powinni na- mózg – syntetycznymi komponentami. (oraz być może lepsze) twory miałyby chcieć prawdę zostać wyeliminowani tylko dlatego, że Dążenie do stopniowej wymiany wynika, upodobnić się do nas, jeśli nie po to, by przy- dążą do długowieczności? I czy dążenie to nie przynajmniej częściowo, ze świadomości, że podobać się swoim próżnym twórcom? jest również cechą ludzką? Krótko mówiąc, kto ciało i jego części ulegają zużyciu i że walkę decyduje, co to znaczy być istotą ludzką i komu tę, prędzej czy później, przegrają. Robot Niektórzy uważają, że kiedyś roboty będą lep- godność ta się należy? Być może wkrótce trzeba znajduje się już na starcie w sytuacji całko- sze od ludzi wskutek procesu ewolucji, który, będzie napisać na nowo Powszechną Deklarację witej sztuczności i dąży do naśladowania choć rozpoczęty przez człowieka, miałby się Praw Człowieka, obejmując nią również istoty, funkcji. Punktem dojścia zarówno jednego, rozwijać niezależnie od nas. Agresja i ludzkie których definicja na razie wymyka się wszelkiej jak i drugiego pozostaje ten sam sztuczny zło są konsekwencją walki o przetrwanie, próbie klasyfikacji… człowiek. którą człowiek musiał toczyć w ciągu swojej autoportret 3 [38] 2012 | 32
  4. 4. ewolucji. Roboty będą jednak ewoluować ca, gdy przeglądamy się w lustrze naszego Helena: Po cóż w takim razie panowie je pro- w otoczeniu bardzo od naszego odmiennym: wyobcowującego alter ego, jakim staje się dukujecie? otoczeniem robotów w dużym stopniu j e - robot? Przedsięwzięcie robotyki – zbudowa- Busman: Ha, ha, hea, a to dobre! Po co produ- s t e ś m y m y. Dlatego właśnie, jeśli chcemy, nie prawdziwego s z t u c z n e g o c z ł o w i e k a kuje się Roboty! żeby ten nowy gatunek był lepszy od nas, – może, na zasadzie analogii lub kontrastu, Fabry: Żeby pracowały, droga pani. Jeden a nawet pomógł nam polepszyć nas samych dostarczyć nam cennych wskazówek doty- Robot zastąpi niemal trzech robotników. (skoro otoczeniem człowieka mogłyby kiedyś czących nas samych, podobnie jak działo Maszyna, jaką jest człowiek, okazała się sza- być o n e), powinniśmy bardzo uważać na się to w wypadku SI. Czy w tej perspek- lenie niedoskonała. Trzeba ją było wreszcie to, jakie „sztuczne usposobienie” nadajemy tywie wzajemnego przyglądania się sobie usunąć1. tym stworzeniom – przy równoczesnym robot może stanowić laboratorium (sztucz- zastrzeżeniu, że kiedy ma się do czynienia nej) etyki? To jednak nie odpowiada na podstawowe z istotami autonomicznymi, nie wszystko da pytanie: po co budować maszyny tak do nas się przewidzieć. W perspektywie tej wpaja- Wreszcie można sobie zadać pytanie: d l a - podobne? Można by powiedzieć, że budowa- nie w roboty pragnienia naśladowania nas c z e g o b u d u j e m y r o b o t y? W wielu nie sztucznego człowieka odpowiada ludzkiej może się okazać regresem lub przynajmniej wypadkach odpowiedź jest oczywista: żeby ambicji stworzenia sztucznego człowieka przeszkodą na drodze ich ewolucji etycznej wykonywały zadania ciężkie, niebezpieczne, – gotowej pogwałcić tajemnice przyrody, by ku dobroci. nużące; albo po to, by zastąpiły ludzką siłę móc naśladować mechanizmy jej działania. roboczą, powiększając w ten sposób zysk Jest jednak inna, bardzo subtelna i niepo- Coraz szybszy postęp tak wyrafinowanej i su- i wydajność; albo wreszcie po to, by pomagać kojąca odpowiedź: ludzkość gra pierwsze gestywnej technologii, jaką jest robotyka, nie specjalistom podczas delikatnych operacji skrzypce w szóstym masowym wymieraniu może nie mieć głębokiego wpływu na obraz chirurgicznych. W dramacie R.U.R. Karel i robi wszystko, by wejść do grona zanikają- nas samych i tego, co to znaczy być człowie- Čapek rozwiązał to zagadnienie w sposób cych gatunków. Czując zbliżający się koniec kiem. Jaki obraz nas samych do nas powra- bardzo pragmatyczny: przygody, chce pozostawić po sobie ślad wła- snej wielkości, dlatego buduje maszyny, które mogą ją przeżyć i będą przypominać tym, którzy przyjdą (komu? maszynom samym?), przeszłość pełną chwały. Tak jak sugeruje następujący epizod. 13 maja 2004 roku przed liczną, bardzo młodą publicznością tokijska orkiestra filharmo- niczna zagrała V Symfonię Beethovena pod ba- tutą Qrio, robota humanoidalnego produkcji Sony, który – po pierwszej chwili niepewno- ści – nie najgorzej się wykazał, dodając kolej- ny kamyczek do mozaiki ludzkich czynności wykonywanych (lub naśladowanych) przez maszyny. Wykonam teraz małe ćwiczenie fantasocjologii – i wyobrażę sobie wnuka Qrio, który dyryguje orkiestrą robotów przed publicznością robotów. Jeśli zabraknie 1 K. Čapek, R.U.R. Rossums Universal Robots, przeł. A. Siecz- kowski, [w:] tegoż, Dramaty, Warszawa: PIW, 1956, s. 35. W roku 2004 robot Qrio dyrygował w Tokio V Symfonią Beethovena, cztery inne zatańczyły w wideoklipiefot.: leo cocca Hell Yes Hansena Becka. Qrio wystąpiły również w amerykańskim serialu science fiction pt. Battlestar Galactica.
  5. 5. ludzi, kto będzie zadawał sobie wszystkie te rwanej regeneracji oprogramowań – będzie w której czuje się usytuowanym. Gdyby kon-pytania? Gdzie się podzieje sens? Kto będzie mógł faktycznie osiągnąć coś możliwie trolę nad płatami mózgu, które odpowiadająpytał siebie, o co? Co stanie się z szaleństwem najbardziej zbliżonego do nieśmiertelności. za świadomość, przejął interfejs mózg–robot,ludzkim? Co stanie się ze sztuką, z poczuciem Będzie to wprawdzie nieśmiertelność tylko wtedy nie tylko granica między człowiekiemhumoru, z transgresją, z kreatywnością, z racji niezmienności struktury i funkcji a maszyną stałaby się płynna, lecz sama toż-z zabawą i nonsensem? Kto wyczuje różnicę przy zmienności materialnych nośników, ale samość indywidualna mogłaby ulec modyfi-między łzą a kroplą deszczu? będzie to zawsze une espèce d’immortalité. kacjom, skoro sygnały cielesne mają kluczowe znaczenie w świadomej definicji tego, czegoJakiejkolwiek odpowiedzi udzielimy na pod- Cyborg a problemy tożsamości doświadczamy jako „ja”. Krótko mówiąc, sym-stawowe pytanie: dlaczego budujemy roboty bioza człowiek–maszyna, która zarysowujehumanoidalne?, nie ulega wątpliwości, że Cyborg – jak mówiliśmy wyżej – jest rezulta- się na horyzoncie, stawia subtelne problemyzrodzi się z niej natychmiast wiele nowych tem wszczepienia sztucznych protez w ludzki natury tożsamościowej i etycznej: wzmocnie-pytań, ujawniających naturę kulturowo-spo- organizm: narządów zmysłu, organów wyko- nie poznawcze osiągnięte wskutek cyborga-łeczną i etyczną pierwszego pytania: jakie nawczych, a nawet implantów mózgowych nicznej fuzji mogłoby spowodować utratę toż-społeczeństwo projektujemy, budując roboty? i interfejsów mózg–komputer. Nie są to tylko samości, której konsekwencje psychologiczneJakie wartości chcemy wzmocnić, a jakie osła- protezy przeznaczone do wykonywania czyn- (lub psychopatologiczne) mogłyby być bardzobić? Wielu badaczy nie wykazuje najmniejsze- ności, których organizm nie jest już w stanie poważne. Problem świadomości i samoświa-go zainteresowania tymi problemami i kroczy wykonywać, czy też kompensujące ewentualne domości przestrzenno-cielesnej cyborga jestdalej, spokojnie lub wręcz entuzjastycznie, okaleczenia. Najbardziej charakterystyczną niepokojący i – jak dotąd – nierozwiązany,drogą innowacji technicznych. Inni wolą cechą protez cyborganicznych jest zdolność do nawet w perspektywie przyszłości.krótszą perspektywę, stosując się do kodeksów wzmacniania i rozszerzania funkcji natu-podobnych do praw Asimova. Inni wreszcie ralnych – czy chodzi o zmysły, ruchy czy też Tłumaczenie z włoskiego:– ale to mniejszość – wybierają perspektywę zdolności poznawcze. Emiliano Ranocchiśrednio- i długoterminową, próbując sobie wybrana literatura:wyobrazić możliwe scenariusze tego, co już Wśród protez warto wymienić interfejsy • A.G. Biuso, La mente temporale. Corpo Mondo Artificio, Roma:powoli zarysowuje się jako prawdziwa inwazja człowiek-maszyna, w szczególności te łączące Carocci, 2009.robotów. mózg z komputerem. Technologie te znajdują • O. Blanke, J.E. Aspell, Brain Technologies Raise Unprecedented się jeszcze w fazie eksperymentowania, ale Ethical Challenges, „Nature”, 9.04.2009.Implikacje robotyki i etyki robotów mieszają rozwijają się w zawrotnym tempie. Przyrzą- • N. Bonifati, G.O. Longo, Homo immortalis. Una vita (quasi) infinita, Milano: Springer Italia, 2012.się ze scenariuszami wypracowanymi w tej dy obiecują znaczne korzyści terapeutyczne, • F. Fukuyama, Koniec człowieka, przeł. B. Pietrzyk, Kraków:zasobnej pracowni hipotez o przyszłości, na przykład w wypadku niektórych chorób Znak, 2004.jaką jest fantastyka naukowa. Budowa coraz neurodegeneracyjnych, lecz stawiają również • G.O. Longo, Il nuovo golem: come il computer modifica la nostrabardziej złożonych i podobnych do nas robo- nowe pytania. Już dziś sygnały wychwytywa- cultura, Roma-Bari: Laterza, 1998. • G.O. Longo, Homo technologicus, Roma: Meltemi, 2001.tów wiąże się w szczególności z perspektywą ne przez elektrody wszczepione w korę rucho-nieśmiertelności. Podobnie jak słynni dyry- wą mogą służyć do kierowania ruchami rąkgenci, artyści, poeci i wybitni matematycy i nóg robotycznych. W przyszłości implantydążyli do nieśmiertelności tylko w pamięci korowe mogłyby być stosowane do tego, bypotomności, tak i my, zwykli śmiertelnicy badać ludzką świadomość cielesną, czyli(jakże okrutne to określenie!), próbujemy percepcję, że ma się ciało, albo że jest się cia-przynajmniej przekazać najintymniejszą łem. Niektórzy badacze studiują możliwościistotę naszego ducha, naszej duszy, naszego manipulacji ową percepcją, z którą wiążą sięumysłu sztucznemu człowiekowi, który – przecież fundamentalne aspekty świadomościdzięki ustawicznej zamianie uszkodzonych siebie, jak na przykład właśnie ciało, z któ-części, skrupulatnej konserwacji i nieprze- rym człowiek się utożsamia, oraz przestrzeń, autoportret 3 [38] 2012 | 34

×