Ewelina Drozd<br />Rok 3<br />Filologia niemiecka<br />Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych<br />ul. Mickiewicza 37<br /...
 rola domu rodzinnego
 rola domu rodzinnego
 rola domu rodzinnego
Upcoming SlideShare
Loading in …5
×

rola domu rodzinnego

4,028 views

Published on

0 Comments
0 Likes
Statistics
Notes
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

No Downloads
Views
Total views
4,028
On SlideShare
0
From Embeds
0
Number of Embeds
4
Actions
Shares
0
Downloads
24
Comments
0
Likes
0
Embeds 0
No embeds

No notes for slide

rola domu rodzinnego

  1. 1. Ewelina Drozd<br />Rok 3<br />Filologia niemiecka<br />Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych<br />ul. Mickiewicza 37<br />22-100 Chełm<br />Rola domu rodzinnego i szkoły w wychowywaniu – kto tak naprawdę ponosi lub powinien ponosić odpowiedzialność za wychowanie dzieci i młodzieży.<br />Promotor: dr Monika Janicka<br />Można spotkać wiele definicji wychowania, jedna z nich mówi,że wychowanie to świadome, celowe i specyficzne pedagogiczne działanie osób dokonywane głównie przez słowo, zmierzające do osiągnięcia względnie trwałych skutków (zmian) w rozwoju fizycznym, umysłowym, społecznym, kulturowym i duchowym jednostki ludzkiej. Poprzez wychowanie, w szerszym tego słowa znaczeniu, można też rozumieć oddziaływanie całokształtu specyficznych pedagogicznych bodźców i doświadczeń ogólnospołecznych, grupowych, indywidualnych, profesjonalnych i nieprofesjonalnych przynoszących względnie trwałe skutki rozwoju jednostki ludzkiej w jej sferze fizycznej, umysłowej, społecznej, kulturowej i duchowej. Wychowanie to również pomaganie dorastającemu pokoleniu w jego życiowym rozwoju, dzięki niemu umiemy sprostać postawionym przed nami zadaniom. <br />Wychowanie dzieci i młodzieży to bardzo trudny proces, szczególnie w obecych czasach, gdzie sytuację wychowawczą charakteryzuje częstsze występowanie zaburzeń zachowania, a co za tym idzie – trudności wychowawczych. Dzieje się tak, mimo iż dysponujemy armią specjalistów, a liczba i potencjał instytucji niosących pomoc dzieciom i zajmujących się ich terapią przeszły zaś nasze najśmielsze oczekiwania. Zaburzenia zachowania jako odchylenia od przyjętych powszechnie norm wydają się obecnie czymś normalnym, ponieważ ogólnie akceptowane zasady zachowania w dużej mierze przestały obowiązywać. Sytuację tą można tłumaczyć zmianą społecznych warunków wychowania, która doprowadziła do powszechnej bezradności i bezsilności osób odpowiedzialnych za proces wychowania, przede wszystkim rodziców i nauczycieli. W konsekwencji pojawiły się: niepewność co do norm moralnych, poczucie niespełnienia oczekiwań, sprzeczność w postępowaniu, lęki, rezygnacja czy wreszcie kapitulacja. Pojawiły się również wątpliwości i pytania kto tak naprawdę ponosi odpowiedzialność za wychowanie dzieci i młodzieży, jak również wzajemne obwinianie i oskarżanie się.<br />Wielu specjalistów i pedagogów podkreśla, że wychowanie człowieka rozpoczyna się od chwili urodzenia i trwa tak naprawdę do końca życia. Najbardziej chłonnym okresem jest wczesne dzieciństwo i okres szkolny. W tym to czasie człowiek jest najbardziej podatny na wpływy otoczenia, szczególnie szybko przyjmuje wszelkie pozytywne i negatywne procesy zachodzące wokół niego, to właśnie te procesy wpływają na kształcenie i wychowanie człowieka. Najbardziej chłonny czas na wpływy wychowawcze (pozytywne i negatywne) jest czasem przebywaniem dziecka w rodzinie (wczesne dzieciństwo) i w szkole. A zatem na tych dwóch instytucjach ciąży największa odpowiedzialność za wychowanie nowych pokoleń. To one powinny dziecku przekazywać pozytywne wzorce wychowawcze, pozytywne wzorce, tak osobiste jak i z historii. To wreszcie one – dom rodzinny i szkoła powinny współdziałać i wzajemnie się wspierać w procesie wychowawczym, aby wychować młode pokolenia do pełni życia i do pełni człowieczeństwa, ukazać mu najpiękniejsze oblicze sensu istnienia.<br />Znaczącą rolę w wychowaniu odgrywa rodzina. Jest ona najważniejszą, podstawową grupą społeczną, na której opiera się całe społeczeństwo. To właśnie ona odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu jednostki i społeczeństwa. Wychowanie dzieci zaczyna się bowiem w chwili urodzenia, a kończy się wówczas, gdy śmierć przerywa ten proces. Rodzice nieustannie uczą swe dzieci poznawać świat, w którym będą wzrastać. Są oni pierwszymi nauczycielami swych dzieci i w okresie pierwszych lat tylko oni się liczą. Rodzice są nie tylko pierwszymi, lecz także zdecydowanie najważniejszymi nauczycielami. Ta ich rola trwa zwykle aż do chwili, gdy dziecko stanie się dorosłym człowiekiem, a czasem nawet dłużej. Przyjmują oni na siebie większą część odpowiedzialności za przekazanie dzieciom wartości, przekonań i norm moralnych – nauczenie ich tego, co zdaniem dorosłych jest złe i co jest dobre. Rodzice przekazują wartości bardziej przez to, jak się zachowują a nie przez to, co głoszą i czego uczą, muszą całkowicie opierać się na praktykowaniu tego, co w życiu cenią. Jedną z najbardziej wartościowych funkcji rodziny jest jest to, że zapewnia ona dzieciom bezpieczną przystań, atmosferę akceptacji, miejsce w którym mogą szukać schronienia, gdy świat zewnętrzny je skrzywdzi. Roli jaka pełni rodzina w procesie wychowanie nigdy nie będzie wstanie przejąć żadna inna instytucja.<br />Jednak w związku ze znacznym rozwojem współczesnej cywilizacji zmieniły się również i funkcje rodziny, w tym funkcja socjalizacyjno-wychowawcza. Jej zakres uległ zwężeniu ze względu na bardziej skomplikowane warunki społeczne świata współczesnego i zwiększone wymagania edukacyjne. Ze względu na zasadniczą rolę socjalizacji prymarnej w rozwoju człowieka rodzina odgrywa kluczową rolę w tej socjalizacji. Nieprawidłowe zachowania jednostki mają przede wszystkim swe źródło w sytuacji rodzinnej, ale również rodzina może zakłócać funkcjonowanie jednostki, a nawet jej funkcjonowanie patologizować.<br />Prawidłowa socjalizacja dokonywana przez miliony rodzin ma istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, a nieprawidłowa rodzinna socjalizacja powoduje nasilenie zjawisk patologicznych w jego ramach. Należy również zwrócić uwagę na coraz większą brutalizację treści przekazywanych przez współczesne środki masowego przekazu. Treści te wywierają bardzo ujemny wpływ, szczególnie na osobowość dzieci, powodują wysoce niekorzystne dla rozwoju osobowości emocje, a także agresywne postawy i zachowania. Znalezienie sposobów przeciwdziałania temu zjawisku należy uznać za jeden z najitotniejszych problemów współczesnego wychowania w rodzinie. Uwidoczniła się wyraźna emancypacja dzieci w rodzinie, zwiększył się ich zakres swobody i niezależności – zwłaszcza jeżeli chodzi o młodzież. Relatywnie zmniejszył się świadomy wpływ rodziców na dzieci, ale w znacznie mniejszej mierze uległy zmniejszeniu wpływy wewnątrzrodzinnej spontanicznej socjalizacji. Rodzina w dalszym ciągu silnie odziałuje na dzieci, jakkolwiek nastąpiła w jej ramach indywidualizacja oddziaływań ze względu na różnicowanie się postaw życiowych matek i ojców oraz ich działań wychowawczych.<br />Rodzina daje mocne fundamenty, na których powinien opierać się dalszy proces wychowania, wychowanie przez szkołę, a raczej wspomaganie procesu wychowania przez szkołę. Pierwszymi bowiem wychowawcami są rodzice. To bardzo ważne określenie funkcji szkoły. Ulegamy bowiem pokusie, by szkoła zastąpiła rodzinę w procesie wychowania. A szkoła ma tylko funkcję wspierającą. Dlatego pierwszym zadaniem szkoły jest podjęcie współpracy z rodzicami, by można skorelować działania wychowawcze rodziny i szkoły. I tu rodzi się pierwsze pole konfliktu; może się zrodzić, kiedy dochodzi do starcia dwóch modelów wychowania – bardziej lub mniej świadomie realizowanych. Prawo oświatowe dziś wyraźnie podkreśla model partnerstwa, towarzyszenia uczniowi w jego rozwoju. Jeżeli podobny model realizowany jest w domu, dziecko dostrzega spójność działań. Ale tylko wtedy, gdy zarówno w szkole jak i w domu jest to model właściwie realizowany. Mylimy bowiem często partnerstwo z kumplowaniem. Aby współpraca między domem a szkołą była owocna, musi opierać się na zaufaniu i otwartości. Nie zakłamywaniu obrazu rzeczywistego. A w samej działalności wychowawczej muszą być stosowane jednorakie zasady, by właściwie budować relacje z wychowankiem, który buduje swój świat. <br />W ostatnich czasach szkoły i nauczyciele znaleźli się pod ostrzałem z wielu stron. Szkolnictwo publiczne obwiniane jest za wszystkie bolączki społeczne. Wychowawczym porażkom nie jest jednak winna tylko szkoła, ale także bardzo często sama rodzina. Zadanie wychowywania dzieci przerasta coraz częściej współczesnych rodziców. Zagonieni, zapracowani, pochłonięci wieloma problemami codziennego życia nie dostrzegają potrzeby współpracy ze szkolnym wychowawcą i nauczycielem. Ważnym zadaniem szkoły jest więc także poszukiwanie płaszczyzn i sposobów pomocy rodzicom w dziedzinie wychowywania dzieci.<br />Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie kto ponosi czy też powinien ponosić odpowiedzialność za wychowanie dzieci i młodzieży, dom rodzinny czy szkoła, gdyż na płaszczyźnie tych dwóch środowisk istnieją wzajemne oddziaływania. Rodzina oddaje swe dziecko szkole, przejmując dziecko, szkoła nie może zniszczyć kapitału rodzicielskiego, przeciwnie, ma go poszerzyć o wymiar intelektualny, pogłębić kulturę rodzinną o wymiar społeczny, oraz budzić zaufanie do wartości wyniesionych przez dziecko z domu. Szkoła nigdy nie powinna krytykować postaw rodzicielskich, gdy są pozytywne. Jest rzeczą wartościową, gdy między rodziną i szkołą istnieją właściwe relacje, a nie rywalizacja. Są jednak sytuacje, gdzie dom rodzinny ma bardzo niewiele lub wręcz nie ma nic do zaoferowania młodym ludziom, w takich sytuacjach to właśnie szkoła powinna przejąć główną funkcję wychowawczą i postarać się wnieść w życie dzieci ten kapitał, który powinny, jednak nie otrzymały od rodziców.<br />Proces wychowania młodego człowieka jest bardzo trudny i wymagający zarówno dla rodziców jak i dla nauczycieli, gdyż mamy do czynienia z człowiekiem wrażliwym, delikatnym, podatnym na zranienia różnych grup destrukcyjnych - narkotyki, alkohol, papierosy, gangi. To wszystko młodego człowieka pociąga i zarazem niszczy.Żyjemy w kulturze agresji, ogromny wpływ mediów, telewizji, począwszy od kreskówek po inne filmy nasycone po brzegi przemocą, walką. Dzieci niestety, to oglądają, często niekontrolowane. Dlatego tak ważne jest, aby zarówno rodzice jak i nauczyciele mieli czas dla dziecka, stawiali mu wymagania, oczywiście na miarę jego możliwości. Zarówno rodzice jak i nauczyciele winni wiedzieć, iż wychowanie to nie sprawa prywatna. Wychowanie człowieka ma wymiar społeczny, człowiek jest zawsze dla drugiego, dla innych, oczywiście nie zatracając siebie.Dziecko zawsze powinno wiedzieć, że uczy się nie dla szkoły, ale dla życia, swego rozwoju, dla przyszłego zawodu, dla urzeczywistnienia się w swoim życiowym powołaniu.<br />Bibliografia:<br />Gordon, Thomas, Wychowanie bez porażek, Warszawa 2003<br />Gordon, Thomas, Wychowanie bez porażek w szkole, Warszawa 2002<br />Radziewicz, Julian, Środowisko społeczno-wychowawcze szkoły. W: Pedagogika społeczna,(red.) Plicha Tadeusz, Lepalczyk Irena, Warszawa 1995, s. 187-194<br />Speck, Otto, Być nauczycielem,Gdańsk 2005<br />Tyszka,Zbigniew, Rodzina w świecie współczesnym – jej znaczenie dla jednostki i społeczeństwa. W: Pedagogika społeczna, (red.) Plicha Tadeusz, Lepalczyk Irena, Warszawa 1995, s. 137-154<br />

×