Successfully reported this slideshow.
We use your LinkedIn profile and activity data to personalize ads and to show you more relevant ads. You can change your ad preferences anytime.

20 lat broszura

6,494 views

Published on

Published in: Education, Technology
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

20 lat broszura

  1. 1. „20 lat wspólnie”, czyli samorząd gminy Żmigród w latach 1990-2010 Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie P projekt edukacyjny w ramach Młodzieżowej Akcji Obywatelskiej koordynowanej przez Centrum Edukacji Obywatelskiej Motto: „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia” Albert Einstein Ż m i g r ó d , 2 7 m a j a 2 0 1 0
  2. 2. Uczestnicy projektu Uczniowie Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie Mikołajczyk Monika Możdżeń Izabela Nowicki Piotr Pirzecki Jacek Przyślak Michał Radziszewski Jakub Staśkiewicz Tomasz Szuba Piotr Wróbel Patryk Wysocka Małgorzata Zakrzewski Mateusz Roskowińska Katarzyna Adamiszyn Krystian Kudła Ilona Adamska Monika Szczepuła Emilia Andrzejewski Patryk Niedopytalska Dominika Antosik Aleksandra Ballour Tarek Cisek Dagmara Dytko Paulina Opracowanie graficzne: Franków Igor Gendosz Magdalena Patryk Andrzejewski Goliński Niko Wybór i redakcja tekstów: Gołębiowski Tomasz Elżbieta Kostecka, Joanna Ignatowicz Krzysztof Ładowska Karpienko Kamila Kmita Dawid Kononowicz Małgorzata Maciocha Bartosz Marek Martyna Mazurek Grzegorz
  3. 3. Wstęp Niniejsze opracowanie powstało, by upamiętnić 20. rocznicę pierwszych wyborów samorządowych w Rzeczpospolitej Polskiej. Publikacja ta powstała wykorzystując dostępne materiały, prace uczniów Gimnazjum Macieja Rataja w Żmigrodzie oraz dzięki pomocy mieszkańców naszej gminy, w tym samorządowców. Mamy nadzieję, że przyczyni się do uświetnienia ważnej dla Polaków daty- daty wyborów samorządowych, w których każdy obywatel naszego kraju ma prawo się wypowiedzieć. Centrum Edukacji Obywatelskiej, wspierane przez Ministra Edukacji Narodowej, inicjatora ogłoszenia roku szkolnego 2009/2010 Rokiem Historii Najnowszej, a także przez ogólnopolskie i regionalne organizacje samorządów terytorialnych, zaprasza samorządy, szkoły, uczniów i nauczycieli do udziału w Młodzieżowej Akcji Obywatelskiej „20 lat wspólnie”. Nasza gmina także przystąpiła do akcji, która ma zachęcić mieszkańców do docenienia swoich samorządów poprzez pokazanie, co się zmieniło w okolicy dzięki działalności władz lokalnych. Koordynatorzy projektu: Dariusz Skiba, wiceburmistrz gminy Żmigród Elżbieta Kostecka, Joanna Ładowska, nauczycielki Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie
  4. 4. Samorząd terytorialny w Polsce- rys historyczny Tradycja samorządu terytorialnego w Polsce, to z jednej strony tradycja prawa miejskiego sięgająca średniowiecza, z drugiej tradycja prawa ziemskiego. Współcześnie ślady dawnych praw odszukać można choćby w nazewnictwie urzędów, takich jak burmistrz, czy starosta. Nowoczesna forma samorządu terytorialnego w zasadzie zaczęła powstawać w XIX wieku, jednakże pewne rozwiązania próbowano już wprowadzić u schyłku I Rzeczypospolitej. Były to kolejno: Prawo o sejmikach z 24 marca 1791 r., Ustawa o miastach królewskich z 18 kwietnia 1791 r. i Konstytucja 3-go Maja. Oczywiście rozbiory i upadek polskiej państwowości zatrzymały wewnętrzne reformy. W okresie Księstwa Warszawskiego (1807-15) cała administracja była silnie scentralizowana na wzór francuski, a różnego rodzaju lokalne rady miały w zasadzie tylko charakter doradczy.
  5. 5. W rękach zaborców Podział administracyjny i instytucje administracji przybierały odmienne formy pod każdym z trzech zaborców. W Królestwie Kongresowym instytucje lokalnego samorządu od samego początku jego istnienia były bardzo słabe i nawet w okresie przed Powstaniem Listopadowym (1830-31) część regulacji pozostawała fikcją. Po powstaniu sytuacja się pogorszyła. W 1861 r. Rosjanie, chcąc odseparować polski ruch niepodległościowy od społeczeństwa, wprowadzili nowy system rad różnego szczebla, mający udowodnić bezzasadność oskarżeń o tłumienie swobód obywatelskich. Jednakże i te rady nie funkcjonowały zbyt długo. Powstanie styczniowe (1863-64) stało się bowiem przyczyną likwidacji wszelkich form samorządności (za wyjątkiem gmin wiejskich), zwłaszcza w większych ośrodkach. Po oficjalnej likwidacji rzekomej autonomii, ziemie zaboru rosyjskiego podzielono na 10 guberni pod zarządem wojskowych gubernatorów podległych generał-gubernatorowi w Warszawie. Tym samym polskie ziemie przestały odróżniać się od większości Imperium, gdzie podstawą administracji pozostawał scentralizowany i wysoce zhierarchizowany carski aparat urzędniczy. Jakiekolwiek silniejsze formy samorządności sprzeczne były bowiem z ideą carskiego samodzierżawia. W kraju pozbawionym parlamentu, jakim była Rosja, trudno liczyć było na legalną reprezentację nawet nielicznych warstw społecznych także w sprawach lokalnych. W zaborze pruskim natomiast w XIX w. wprowadzono trójstopniowy podział administracyjny z instytucjami samorządu, podobnie jak w innych częściach Prus. Jednakże należy pamiętać, iż instytucje te preferowały zamożniejsze grupy społeczne, a przez to żywioł niemiecki. Z kolei w zaborze austriackim najsilniejsze instytucje samorządowe posiadały miasta. Stopniowe zmiany sprawiły, iż w końcu XIX stulecia poziom swobody poddanych Habsburgów pozostawał największy.
  6. 6. W drugiej RP Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. przystąpiono do tworzenia instytucji samorządu terytorialnego. Przede wszystkim tam, gdzie to było możliwe, szybko przeprowadzono wybory do lokalnych ciał kolegialnych, które istniały pod zaborami przed wybuchem I wojny światowej. Dlatego też zróżnicowanie struktur i kompetencji w poszczególnych regionach kraju pozostało i nie udało się go w pełni zniwelować w okresie międzywojennym. Dla przykładu warto wskazać, iż na ziemiach dawnych Austro-Węgier dominowały gminy jednostkowe, tj. obejmujące jedną miejscowość, podobnie jak w dawnym zaborze pruskim, z kolei w zaborze rosyjskim istniały gminy zbiorowe składające się z gromad, we wszystkich zaborach istniały wyłączone powszechne podziału obszary dworskie. Na wielu terenach bardzo długo funkcjonowała administracja wojskowa. Sytuację zaś komplikowała tocząca się walka o granice odrodzonego państwa. Konstytucja z 17 marca 1921 r. ustanawiała trójstopniowy podział administracyjny z instytucjami samorządowymi na każdym szczeblu, wskazując także na dekoncentrację administracji państwowej (art. 65-67). Niestety na poziomie wojewódzkim instytucje samorządowe istniały jedynie na ziemiach byłego zaboru pruskiego, tj. w województwach poznańskim i pomorskim. Także tzw. ustawa scaleniowa z 23 marca 1933 r. nie pozwoliła na pełne ujednolicenie struktur samorządowych. Co więcej, z działania ustawy wyłączono miasto stołeczne Warszawę i struktury powiatowe na Śląsku. Sama stolica uzyskała samorząd gminny w 1938 r., lecz wybory nie dały większości pozwalającej wyłonić zarząd i do wybuchu funkcjonował zarząd komisaryczny na czele ze Stefanem Starzyńskim. Z kolei Śląsk był województwem autonomicznym, które na mocy Statutu Organicznego z 15 lipca 1920 r. w bardzo szerokim zakresie samodzielnie regulowało większość
  7. 7. spraw z zakresu władzy publicznej za wyjątkiem polityki zagranicznej i wojskowości. Konstytucja z 23 kwietnia 1935 r. utrzymywała trzy stopnie podziału administracyjnego z samorządem na każdym szczeblu (art. 72, 75). Co więcej w konstytucji ustalono, iż podział na województwa wymagał aktu ustawowego (art. 73). Kontrolę zaś nad samorządem terytorialnym pozostawiono rządowi, który miał ją sprawować nie tylko poprzez swoje organa, ale także przez organy samorządu wyższego stopnia. Konstytucja dopuszczała także tworzenie związków jednostek samorządu dla wykonywania zadań szczególnych (art. 75). Przed wybuchem wojny Polska podzielona była na 264 powiatów (w tym 23 grodzkich), 611 gmin miejskich, 3195 gmin wiejskich oraz ponad 40 tys. gromad jako jednostek pomocniczych. W okresie powojennym Po drugiej wojnie światowej instytucje samorządu terytorialnego zostały formalnie przywrócone. Podstawową instytucją były rady narodowe na poziomie gmin, powiatów i województw. Oczywiście zmiany granic Polski sprawiły, że administracja na różnych obszarach pozostawała zróżnicowana. W 1950 r. samorządność została oficjalnie zmieniona, zaś system rad narodowych faktycznie przekształcony został w lokalne organy administracji państwowej. W końcu w kraju socjalistycznym, jakim była PRL, władza oficjalnie należała do ludu pracującego miast i wsi, który sprawował ją przez wybieranych przedstawicieli do Sejmu i rad narodowych. W tak „doskonałym” ustroju samorząd nie był potrzebny. Omawiając okres powojenny należy wspomnieć jeszcze o podziale administracyjnym, albowiem po przełomie 1989 r. właśnie na bazie istniejących instytucji zaczęto odbudowywać samorząd terytorialny. Do 1950 r. utworzono 14 województw, kiedy
  8. 8. wyodrębniono 3 kolejne, jednocześnie miasta Warszawa i Łódź były na prawach województwa. Z kolei w 1957 r. wyodrębniono 3 kolejne miasta: Kraków, Wrocław i Poznań. W 1954 r. wprowadzono reformę podziału administracyjnego wsi, powołując gromadzkie rady narodowe. Zamiast dotychczasowych 2994 gmin wiejskich utworzono 8789 gromad jako jednostek podziału administracyjnego wsi. Jednocześnie na mocy ustawy o osiedlach i radach narodowych osiedli utworzono pierwsze osiedla. Podział na województwa, powiaty i gromady lub osiedla utrzymał się bez głębszych zmian do roku 1975, kiedy zlikwidowano podział trójstopniowy. Ustawą z 28 maja 1975 r. utworzono 49 województw, zniesiono powiaty. Wcześniej, w 1973 roku zastąpiono gromady, których liczba wynosiła ówcześnie niecałe 4 tys., większymi gminami w liczbie niewiele ponad 2 tysiące. W czasie przemian Taki podział administracyjny doczekał do przemian ustrojowych. Bardzo szybko, bo jeszcze w 1989 roku odtworzony Senat, w którym 99 ze 100 miejsc zdobyła w wyborach czerwcowych demokratyczna opozycja, zaproponował projekt przywrócenia instytucji samorządu terytorialnego. Projekt nowej ustawy był gotowy jeszcze przed nowelą do PRL-owskiej konstytucji, która w grudniu 1989 r. przywróciła nazwę Rzeczpospolita Polska i zagwarantowała prawo do sprawowania władzy publicznej także poprzez samorząd terytorialny. 8 marca 1990 r. uchwalono ustawę o samorządzie gminnym, wkrótce uregulowano status urzędników i pracowników samorządowych, ustrój miasta stołecznego Warszawy i kwestie wyborów lokalnych, które po raz pierwszy przeprowadzono 27 maja 1990 r. Warto przy tym wspomnieć, że rząd T. Mazowieckiego liczył, iż w pełni demokratyczny wybory do rad gmin przyśpieszą członkostwo Polski w Radzie Europy. Jednakże dopiero wybór L. Wałęsy na prezydenta w grudniu 1990 r. i w pełni wolne wybory parlamentarne w 1991 r. stały się potwierdzeniem demokratycznych przemian nad Wisłą.
  9. 9. Rolę i miejsce samorządu terytorialnego potwierdziła tzw. Mała Konstytucja w 1992 r., której pełna nazwa brzmiała: Ustawa Konstytucyjna z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym. Gwarantowała ona jednostkom samorządu podmiotowość, prawo własności i wskazywała na role w wypełnianiu władzy publicznej, podstawową jednostką stała się gmina, zaś samorząd na innych szczeblach określać miano w drodze ustawowej (art. 70). Gwarantowano powszechne, tajne i równe wybory do organów stanowiących samorządu terytorialnego, a także możliwość przeprowadzania referendów lokalnych (art. 72). Przywrócenie samorządności gmin stanowiło znaczący krok w przełamywaniu monopolu władzy centralnej w obszarze politycznym (wolne wybory do rad gmin), administracji publicznej (a nie jedynie rządowej), własności (komunalizacja mienia) jak i finansowej (choć ten obszar pozostawiał wiele do życzenia). Skuteczność oddania odpowiedzialności za własne sprawy na wspólnoty lokalne w gminach, jak i nieadekwatność podziału administracyjnego do potrzeb państwa stał się przyczynkiem do kontynuowania reform. W 1993 r. rząd H. Suchockiej wprowadził tzw. program pilotażowy, w ramach którego części miast przekazano pewne zadania z obszaru administracji rządowej, jednak dojście do władzy koalicji SLD-PSL wstrzymał dalsze głębsze zmiany do 1998 r., kiedy to rząd J. Buzka w ramach tzw. 4 reform przywrócił trójstopniowy podział na gminy, powiaty i województwa, ustalając na każdym szczeblu instytucje samorządu terytorialnego. Tym samym po raz pierwszy w Polsce zaistniał w pełni samorząd terytorialny nie tylko na szczeblu lokalnym (gminy i powiaty), ale i regionalnym (województwa), co miało także istotne znacznie w kontekście przygotowania kraju do akcesji do Unii Europejskiej, gdzie jedną z podstawowych zasad jest zasada pomocniczości (subsydiarności). Tak więc wybory rad gminnych w 1990 r. przywróciły prawdziwie demokratyczny samorząd, umożliwiający lokalnym społecznościom rozwiązywanie ich problemów zgodnie z ich potrzebami.
  10. 10. 8 marca 1990 r. parlament uchwalił ustawę o samorządzie gminnym oraz ordynację wyborczą do rad gmin. Pierwsze wybory do rad gmin odbyły się 27 maja 1990 r. Frekwencja wyborcza wyniosła 42,27 proc. Reforma terytorialna trwała nadal W kwietniu 1993 r. Polska ratyfikowała Europejską Kartę Samorządu Terytorialnego. To zasady i postanowienia ogólne dotyczące funkcjonowania samorządu terytorialnego, do których zobowiązane są państwa członkowskie Rady Europy. W czerwcu 1993 r. po raz pierwszy zaprezentowano rządowe propozycje nowego podziału terytorialnego; autorem przyszłej mapy Polski był pełnomocnik rządu do spraw reformy administracji publicznej prof. Michał Kulesza. Według propozycji liczbę województw zmniejszono, wprowadzono też powiaty. 1 stycznia 1994 r. uruchomiono program pilotażowy (powiatowy), czyli dobrowolne przejmowanie dodatkowych zadań przez samorządy największych polskich miast. Na udział w nim zdecydowało się 44 spośród 46 wytypowanych miast. Program miał między innymi przećwiczyć sprawność samorządów przed ewentualnym wprowadzeniem samorządowych powiatów. 11 października 1998 r. odbyły się wybory samorządowe, już według nowych zasad, uwzględniających ustawy składające się na tzw. reformę samorządową. Stworzona została trójstopniowa struktura, składająca się z: - wyborów do sejmików wojewódzkich (reforma zmniejszyła ilość województw z 49. do 16.), - wyborów do rad powiatów (pośredni szczebel samorządowy, który przejął cześć kompetencji województw), - wyborów do rad gmin. 1 stycznia 1999 r. wszedł w życie zasadniczy trójstopniowy podział terytorialny państwa.
  11. 11. W czerwcu 2000 r. Sejm RP ustanowił dzień 27 maja Dniem Samorządu Terytorialnego (upamiętniając pierwsze wybory samorządowe z 1990 r.). 20 czerwca 2002 r. parlament przyjął ustawę o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta. 5 marca 2010 r. Sejm przyjął uchwałę z okazji 20. rocznicy odrodzenia samorządu terytorialnego w Polsce. Samorząd terytorialny w Polsce wg Konstytucji RP Artykuł 163 Konstytucji RP stanowi, że "Samorząd terytorialny wykonuje zadania publiczne nie zastrzeżone przez Konstytucję lub ustawy dla organów innych władz publicznych". Od 1 stycznia 1999 r. obowiązuje w Polsce trójszczeblowa struktura samorządu terytorialnego: -samorząd gminny -samorząd powiatowy -samorząd województwa Samorząd gminny Gmina jest podstawową jednostką samorządu terytorialnego w Polsce (art. 164 ust.1. Konstytucji RP). Rolę gminy szczegółowo określa ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. Wyróżniamy trzy rodzaje gmin: miejskie, miejsko–wiejskie i wiejskie (zbiorowe, wielowioskowe). Rada gminy może w obrębie gminy tworzyć mniejsze jednostki administracyjne (tzw. jednostki pomocnicze gminy): sołectwa, dzielnice, osiedla lub inne jednostki (art. 5, ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym). Może
  12. 12. także stworzyć młodzieżową radę gminy o charakterze konsultacyjnym. Gmina realizuje zadania poprzez swoje organy: radę gminy (organ stanowiący i kontrolny) oraz wójta, burmistrza lub prezydenta miasta (organ wykonawczy). Zadania i kompetencje samorządu gminnego obejmują sprawy: -ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, -ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej, -gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego -wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz, -lokalnego transportu zbiorowego, -ochrony zdrowia, -pomocy społecznej, w tym ośrodków i zakładów opiekuńczych, -gminnego budownictwa mieszkaniowego, -edukacji publicznej, -kultury, w tym bibliotek gminnych i innych placówek upowszechniania kultury, -kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych, -targowisk i hal targowych, -zieleni gminnej i zadrzewień, -cmentarzy gminnych, -porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, w tym wyposażenia i utrzymania gminnego magazynu przeciwpowodziowego, -utrzymania gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz obiektów administracyjnych,
  13. 13. -polityki prorodzinnej, w tym zapewnienia kobietom w ciąży opieki socjalnej, medycznej i prawnej, -wspierania i upowszechniania idei samorządowej, -promocji gminy, -współpracy z organizacjami pozarządowymi, -współpracy ze społecznościami lokalnymi i regionalnymi innych państw. Kompetencje wójta/burmistrza: -wykonywanie uchwał -przygotowywanie projektów uchwał -przygotowywanie projektu budżetu -sprawowanie funkcji kierownika urzędu -reprezentowanie gminy na zewnątrz
  14. 14. Wybory samorządowe w gminie Żmigród Radni Gminy i Miasta Żmigród 1990-1994 l.p. Nazwisko i imię 1 Bednarski Mieczysław 2 Bieniek Franciszek 3 Chorzępa Józefa 4 Dybała Maciej 5 Fedyna Jan 6 Gmyz Jan 7 Graczyk Zdzisław 8 Grychowska Iwona 9 Hanczyn Bronisław 10 Jasiński Jan 11 Jeż Leszek 12 Kalankiewicz Anna 13 Kamieniarz Krzysztof 14 Kobylańska Krystyna 15 Kononowicz Anna 16 Łukawy Jan 17 Mazur Stanisław 18 Musielak Mirosław 19 Narajewska Maria 20 Nowak Grzegorz
  15. 15. 21 Rak Józef 22 Szczekot Eugeniusz 23 Szczęsny Krzysztof 24 Wysocki Tadeusz 25 Zazulczak Stanisław Radni Gminy i Miasta Żmigród 1994-1998 1 Bąk Jan 2 Drąg Andrzej 3 Dudziak Stefan 4 Dybała Maciej 5 Fiedziuk Bogdan 6 Gałka Roman 7 Gmyz Jan 8 Graczyk Zdzisław 9 Hatowski Czesław 10 Jasiński Zbigniew 11 Jaśkiewicz Zbigniew 12 Karolczak Marek 13 Koźlakowski Lech 14 Łukawy Jan radny 2 kadencji 15 Maksymowicz Zofia 16 Mądry Mieczysław 17 Nowak Marian do 28 Lech Kreczmer od grudnia 1995 r. 12.04.96 r. 18 Przyślak Tadeusz 19 Szaniawski Halina 20 Szczęsny Krzysztof 21 Szymków Mieczysław 22 Wojtkowiak Ryszard 23 Wysocki Tadeusz radny 2 kadencji
  16. 16. 24 Zazulczak Stanisław radny 2 kadencji Radni Gminy i Miasta Żmigród 1998-2002 1 Czajkowska Krystyna 2 Dyk Henryk 3 Gmyz Jan 4 Graczyk Zdzisław Stanisław radny 3 kadencji 5 Hatowska Zofia 6 Junkert Ewa 7 Kantor Joanna Maria 8 Kołodyński Andrzej 9 Korytkowski Robert 10 Litwinowicz Jan 11 Mądry Mieczysław 12 Niedopytalska- Kaczmarek Krystyna 13 Pilarczyk Jerzy 14 Prus Andrzej 15 Szaniawski Halina radna 2 kadencji 16 Szalkowska Krystyna 17 Sorecka Ewa 18 Szczęsny Krzysztof radny 3 kadencji 19 Szymków Mieczysław radny 2 kadencji 20 Rak Józef radny 2 kadencji 21 Rospondek Władysław do 01.02.2002 r. 22 Rybka Maria 23 Wojtkowiak Ryszard 24 Żołnierowicz Bożena
  17. 17. Radni Gminy i Miasta Żmigród 2002- 2006 1 Budzisz Andrzej 2 Czyżowicz Jan 3 Dyk Henryk do 29.04.04 r. Dybała Maciej od 18.08.04 r. 4 Hatowska Zofia radna 2 kadencji 5 Klimczak Mieczysław 6 Kołodyński Andrzej radny 2 kadencji 7 Kuriata Henryk do13.12.04 Kraszewski Leszek od r. 29.04. 05 r. 8 Niedopytalska –Kaczmarek Krystyna 9 Pilarczyk Jerzy radny 2 kadencji 10 Skorecka Ewa radna 2 kadencji 11 Trybus Stefan 12 Rybka Maria 13 Wojtkowiak Ryszard radny 3 kadencji 14 Zalewska Danuta 15 Żołnierowicz Bożena
  18. 18. Radni Rady Miejskiej w Żmigrodzie 2006-2010 1 Bagiński Henryk 2 Budzisz Andrzej radny 2 kadencji 3 Czyżowicz Jan radny 2 kadencji 4 Dybała Maciej Stefan radny 4 kadencji 5 Gmyz Jan radny 4 kadencji 6 Kantor Joanna Maria radna 2 kadencji 7 Klimczak Mieczysław Stanisław radny 2 kadencji 8 Kostecka Elżbieta Anna 9 Korytkowski Robert do Wojtkowiak Ryszard od 12.09.08 r. 22.12.08 r. 10 Kraszewski Leszek 11 Łysikowski Józef 12 Niedopytalska-Kaczmarek Krystyna radna 3 kadencji 13 Rybka Maria Czesława radna 3 kadencji 14 Waszkiewicz Tomasz Rafał 15 Żołnierowicz Bożena radna 3 kadencji Burmistrzowie Wyboru pierwszego burmistrza gminy Żmigród dokonała rada gminy. Wszystko rozgrywało się w jednym miejscu i w jednym czasie. W związku z tym kandydaci nie przygotowywali swoich ulotek, billboardów, spotów przedwyborczych w radiu czy telewizji, debat z wyborcami, gdzie gesty i zdania były przemyślane pod każdym względem. Na zebraniu składającym się z dwudziestu pięciu radnych, delegata Pełnomocnika Rządu ds Reformy Samorządu Terytorialnego oraz trzech kandydatów odbyła się druga sesja rady. W wyniku tych obrad, pierwszą osobą, jaką powołano na stanowisko burmistrza miasta był Eugeniusz Szczekot. Dnia 12 marca 1990 roku na mocy uchwały Rady Gminy i Miasta w Żmigrodzie nr II/3/90 wybrano go w głosowaniu tajnym. Z niniejszego protokołu wyczytać można, iż zgłaszanych kandydatów było trzech.
  19. 19. Na posiedzeniu rady w sprawie wyboru burmistrza każdy z kandydatów miał prawo przedstawić siebie, jako odpowiednią osobę na to stanowisko oraz cele, jakimi będzie się kierować. Odpowiadali oni również na trudne pytania ze strony członków rady. Eugeniusz Szczekot poproszony o zabranie głosu powiedział, iż nie jest profesjonalistą i aktywistą społecznym. Nigdy nie pracował w administracji i nie miał żadnych przygotowań do takiej pracy. Będąc radnym swego czasu zorientował się, na czym ona polega. Na forum zebrania nie przedstawił swojego programu, argumentując to tym, iż każdy z radnych już się z nim wcześniej zapoznał. Dodał na koniec, że nie upiera się przy tym, by zostać burmistrzem. Mając poparcie społeczne zdecydował się kandydować. Nie uważa się również za osobę odpowiednią, która mogłaby wyprowadzić gminę z długów. Deklarował się jednak być kompetentnym w miarę upływu czasu. Dobitnie wyraził swoją chęć współpracy z radą, mówiąc: „Zarząd ma działać, jak chce rada, szanowni radni. Żądania muszą być realizowane. To co wspólnie uradzimy, te żądania będą konsekwentnie wykonywane”. Analizując działalność E. Szczekota na podstawie budżetów z jego kadencji wynika, iż dokonał na terenie gminy kilka inwestycji. W ramach dochodów i wydatków, które w ciągu czterech lat wynosiły miliony złotych doprowadził do sfinansowania m.in. poprowadzenia sieci wodociągowej do Sań i Borzęcina. Powstały świetlice wiejskie w Kaszycach Milickich i Kanclerzowicach. Do Radziądza, w wyniku robót ziemnych, doprowadzony został gaz. Inwestycją zaplanowaną i wykonaną w Żmigrodzie było uzbrojenie terenu przy ul. Rzemieślniczej, gazyfikacja obszaru ul. Obornickiej, budowa budynku mieszkalnych przy ul. PKWN oraz remont mostu na ul. Wrocławskiej i Szkolnej. Obiektem, który wymagał dokończenia prac budowlanych, był budynek Strażnicy Ochotniczej Straży Pożarnej w Żmigrodzie. Zakupem dokonanym przez burmistrza był autobus szkolny dla dzieci, komputery przeznaczone do Urzędu Gminy i Miasta w Żmigrodzie. Poważnym przedsięwzięciem, jakiego podjął się E. Szczekot, był plan budowy oczyszczalni ścieków. Prace w tym kierunku zostały zapoczątkowane i zainwestowano w ten projekt część pieniędzy z budżetu. Zdzisław Średniawski pracował nieprzerwanie jako burmistrza gminy i miasta Żmigród od roku 1994 do końca roku 2007. Po czteroletniej kadencji E. Szczekota w roku 1994 5 lipca przyszedł czas na kolejne wybory samorządowe. Odbyły się one na podstawie ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym w tajnym
  20. 20. głosowaniu Rady Gminy i Miasta Żmigród. O stanowisko burmistrza starało się dwóch kandydatów, m.in. Zdzisław Średniawski. Podczas obrad uzyskał on w drugiej turze większość głosów radnych, w wyniku czego powołano go na Burmistrza Gminy i Miasta Żmigród. Przez ponad trzynaście lat sprawował funkcję włodarza, wybieranego najpierw w głosowaniu tajnym przez radnych a później w wyborach powszechnych i bezpośrednich przez mieszkańców gminy. Sytuacja uległa zmianie w roku 2008, kiedy to w czasie trwanie czwartej kadencji Polskie Stronnictwo Ludowe zaproponowało mu objęcie stanowiska wicewojewody dolnośląskiego, jako przedstawiciela administracji rządowej. Powód, dla którego partia wyszła z ową propozycją, wynikała z wieloletniego doświadczenia w samorządzie oraz przygotowywania przez koalicją rządzącą procesu decentralizacji państwa. 20 czerwca 2002 roku weszła w życie ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta. W tym roku miały miejsce pierwsze w historii powojennej Polski wybory, w których wszyscy uprawnieni mieszkańcy gminy mogli przyczynić się do kształtowania lokalnego samorządu. Ponieważ czas poprzedniej kadencji burmistrza dobiegał końca, na kilka miesięcy przed jej zakończeniem osoby starające się o stanowisko Burmistrza Gminy i Miasta Żmigród rozpoczęły własne kampanie wyborcze skierowane do mieszkańców gminy. Celem kampanii było przedstawienie programu wyborczego danego kandydata oraz własnej osoby w jak najlepszym świetle. O posadę burmistrza ubiegało się wówczas aż ośmioro kandydatów, mógł natomiast zwyciężyć tylko jeden. Decyzją mieszkańców gminy Żmigród, w drodze wyborów powszechnych i bezpośrednich, które odbyły się dnia 27 października 2002 roku wygrał Zdzisław Średniawski. W roku 2006 przyszedł czas na kolejne wybory Burmistrza Gminy i Miasta Żmigród. Mieszkańcy gminy po raz kolejny obdarzyli zaufaniem Z. Średniawskiego, który to z dniem 12 listopada 2006 r. ponownie objął piastowane dotąd stanowisko. W swoim planie przedwyborczym zapowiadał, iż priorytetem jest dla niego kontynuacja dalszego rozwoju gospodarczego i ekonomicznego gminy, mając tutaj na myśli podjęcie działań w celu pozyskania nowych terenów pod inwestycje od Skarbu Państwa, ANR i rolników indywidualnych, stworzenie warunków dla Kamiennogórskiej Strefy Ekonomicznego Rozwoju – podstrefa Żmigród, stosowanie ulg finansowych dla przedsiębiorców nowych i już istniejących a także
  21. 21. udzielanie pomocy merytorycznej i prawnej dla owych podmiotów gospodarczych. Z. Średniawskiemu udało się wiele osiągnąć. Mieszkańcy gminy poprzez starania burmistrza dużo zyskali. Dochody własne, pobierane kredyty długoterminowe na okres pięciu lub dziesięciu lat, dotacje, subwencje, dofinansowania, jakie gmina uzyskała, wspomogły budżet o kilkadziesiąt milionów złotych (w tym środki z budżetu Państwa, przeznaczone na budowę obwodnicy). Do zaplanowanych i wykonanych inwestycji na przestrzeni ponad trzynastu lat należy zaliczyć budowę sieci wodociągowych we wsiach Żmigródek, Węglewo, Kliszkowice, Garbce, Borek, Kędzie, Szydłów, Przywsie, Ruda Żmigrodzka, Niezgoda, Bukolewo, Książęca Wieś, Barkowo, Bychowo, Jamnik, Kanclerzowice, Łapczyce, Grądzik, Wydawy, Czarny Las. We wsiach Żmigródek i Bukołowo powstały stacje uzdatniania wody. Zamontowano oświetlenie w Rudzie Żmigrodzkiej, Osieku, Jamniku. W miejscowości Gatka utworzone zostało gminne wysypisko śmieci. Budowy ziemne, mające na celu zainstalowanie kanalizacji sanitarnej wykonywane były w Żmigródku, Borkach, Garbcach oraz w Żmigrodzie na ul. Willowej, 1 – ego Maja, Polnej i Obornickiej. Zbudowano wiele dróg wiejskich m.in. w Korzeńsku, Radziądzu, Wierzbinie, Osieku Dużym, Osieku Małym, Powidzku, Przywsiu, Węglewie, Bychowie, Karnicach, Kędziach, Borzęcinie, Kanclerzowicach, Rudzie Żmigrodzkiej, Borkach, Garbcach, Barkowie, Góreczkach, Dobrosławicach, Żmigródku, Łapczycach, Kliszkowicach, Bukolewie oraz w Żmigrodzie przy ul. Dębowej, Obornickiej, Polnej, 1 – ego Maja, Ogrodowej, Rzemieślniczej, Zielonej, Willowej oraz Krasickiego. W latach 1995 - 2006 powstały nowe szkoły podstawowe w Korzeńsku, Powidzku i Barkowie. Zmodernizowano także istniejącą szkołę podstawową w Żmigrodzie, do której dobudowano salę gimnastyczną. Pozyskane pieniądze posłużyły w budowie świetlic wiejskich wraz z zagospodarowaniem terenu i wyposażeniem w Saniach, Przywsiu, Gatce, w Karnicach natomiast świetlicę rozbudowano. Zakupiono grunty pod zbiornik „Jamnik”, który służyć miał jako przeciwpowodziowy. Ponadto zbudowano przepompownię dla ujęcia w Bychowie oraz zaadoptowano w Żmigrodzie trzy budynki pooświatowe, co dało siedemnaście mieszkań socjalnych. Osiągnięciem jest również budowa oczyszczalni ścieków. Zmodernizowano kotłownie przy ul. 22 Lipca, Kościelnej, Wileńskiej, na Placu Wojska Polskiego a także zbudowano nową - przy ul. Rzeźniczej.
  22. 22. Kotłownie te w późniejszym czasie postanowiono zlikwidować, gdyż w związku z wytwarzanym dwutlenkiem węgla były one niebezpieczne dla środowiska. W sferze lecznictwa dokonano rozbudowy żmigrodzkiego Ośrodka Zdrowia w windę oraz pracownię rentgenowską. Wybudowano gimnazjum, do którego uczęszczają wszystkie dzieci ze Żmigrodu i okolicznych wiosek. Po sześciu latach ubiegania się o środki finansowe i kontynuację budowy powstała w Żmigrodzie obwodnica, łącząca trasę Wrocław – Poznań. Sfinansowana ona została w całości z budżetu Państwa. W znacznym stopniu odciążyło to miasto od uciążliwego ruchu transportowego i dewastacji zabytkowego charakteru miasta. Osiągnięciem, które zwiększyło bezpieczeństwo w mieście, było zainstalowanie monitoringu. W roku 2004 przystąpiono do modernizacji Zespołu Placówek Kultury w Żmigrodzie, gdzie wykonano roboty instalacyjne i termomodernizacyjne. Ogromny nakład pieniędzy pochłonął projekt odrestaurowania i konserwacji zabytkowej baszty i ruin zamku w Żmigrodzie. O inwestycji tej, która sfinansowana była w granicach 75 % ze środków unijnych, mówiono nawet w telewizji i skomentowano ją jako „najdroższe ruiny w Polsce”. Wymienione zadania inwestycyjne nie mogłyby być zrealizowane bez pieniędzy pozyskanych ze środków zewnętrznych, z dotacji bezzwrotnych, z Unii Europejskiej w ramach programów SAPARD, ZPORR, SPO-ROL, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, środków finansowych Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego, Funduszu Rekultywacji, Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu, Totalizatora Sportowego i innych. Wśród powyższych inwestycji, które pomyślnie zostały zrealizowane znalazły się i takie, których nie udało się wykonać. Deklaracją złożoną przez burmistrza, która nie znalazła potwierdzenia w rzeczywistości, była budowa zbiornika „Jamnik”. Zakupiono grunty pod jego utworzenie, w planach budżetowych były przeznaczone na ten cel pieniądze, lecz do dziś prace w tym kierunku nie zakończyły się powodzeniem z przyczyn projektowo – technicznych. Brakowało pozwolenia na budowę i wykonania odpowiedniej dokumentacji przez projektanta. Nie powiódł się plan budowy świetlicy wiejskiej w Przywsiu. Nie udało się również sprowadzić na teren gminy Żmigród inwestora, który byłby strategicznym dla rozwoju gospodarczego.
  23. 23. Od 27 grudnia 2007 roku wraz z odejściem burmistrza Z. Średniawskiego utracił stanowisko jego zastępca – Robert Lewandowski. Zgodnie z ustawą o samorządzie terytorialnym wojewoda dolnośląski wystąpił do premiera RP o powołanie Roberta Lewandowskiego na burmistrza pełniącego obowiązki burmistrza (komisarza) do czasu ogłoszenia wyborów nowego włodarza. W związku z powyższym z dniem 14 stycznia 2008 roku Robert Lewandowski rozpoczął pełnienie funkcji burmistrza. Odbyły się wówczas przedterminowe wybory samorządowe. O fotel burmistrza zabiegało pięcioro kandydatów. Po ogłoszeniu wyborów, stosownie do artykułu 22 ustawy z dnia 20 czerwca 2002 roku o bezpośrednim wyborze Miejska Komisja Wyborcza w Żmigrodzie stwierdziła, że dnia 16 marca 2008 r. Robert Lewandowski wybrany został burmistrzem gminy Żmigród. Program wyborczy kandydata przewidywał m.in. rozwój infrastruktury technicznej ze szczególnym uwzględnieniem budowy czy modernizacji dróg, w tym drogi ekspresowej S-5, chodników, parkingów oraz ulicznego oświetlenia. Opowiadał się także modernizacją Ośrodka Sportu i Rekreacji wraz z basenem i linii kolejowej Wrocław – Poznań. Sygnalizował rozwój gospodarczy, turystyczny i ekonomiczny gminy poprzez pozyskanie strategicznych inwestorów do żmigrodzkiej podstrefy ekonomicznej a także rozwój budownictwa mieszkaniowego i sfinalizowania realizacji takich inwestycji, które podnoszą komfort życia mieszkańców. Priorytetem była budowa szkoły podstawowej w Żmigrodzie wraz z kanalizacją sanitarną. Dodatkowo jego postanowieniem było usprawnienie funkcjonowania oświaty, kultury, służby zdrowia, zwiększenie bezpieczeństwa socjalnego oraz publicznego. Deklarował, iż starać się będzie o możliwie jak największe pozyskiwanie dotacji z Unii Europejskiej. Uważał, iż promowanie jawności życia publicznego oraz wspieranie inicjatyw grup społecznych, samorządowych i pozarządowych służyć może kształtowaniu się państwa obywatelskiego, w którym głos każdego człowieka jest ważny. Do 2010 roku zrealizowano wiele założonych w planach inwestycji. Należą do nich roboty budowlane chodników w Niezgodzie, Barkowie, Węglewie, Przywsiu oraz w Żmigrodzie na ulicach Kościuszki i Sienkiewicza. Drogi wymagające przebudowy w Żmigródku, Węglewie,
  24. 24. Chodlewie i Dębnie również znalazły się na liście zadań inwestycyjnych. W Powidzku zbudowano boisko wielofunkcyjne przy szkole podstawowej. Trwają prace nad uzbrajaniem terenu wokół obwodnicy w infrastrukturę. Kontynuowanym zadaniem jest także zagospodarowanie alei parkowej w Żmigrodzie oraz parku przy ul. Sienkiewicza. W dziedzinie kultury i ochrony dziedzictwa narodowego nowo rozpoczętym działaniem jest rozbudowa świetlicy wiejskiej wraz z wyposażeniem i z zagospodarowaniem terenu w Kędziach, Borzęcinie, Książęcej Wsi oraz Borkach. Oddano do użytku obiekty w Przywsiu i Karlicach. Realizowane są adaptacje budynków gminnych na mieszkania komunalne a także budowy chodników w Barkowie, Borkówku, Weglewie, Przywsiu, w plamach w Radziądzu, Kliszkowicach. W mieście zrewitalizowano ruiny w kompleksie pałacowo-parkowym. Są one ewenementem na skale krajową. Ponadto zrealizowano budowę parkingów w mieście Żmigród oraz rozpoczęto prace projektowe pod budowę nowej szkoły podstawowej. W 2010 roku rozpocznie się także najważniejsza i najdroższa bodaj inwestycja gminna w ostatnim dwudziestoleciu- kanalizacja miasta oraz wsi Borzęcin i Radziądz. Realizować ją będzie PGK Dolina Baryczy, a jest ona współfinansowana ze środków UE. Przewidziana jest również przebudowa budynku Urzędu Miejskiego w Żmigrodzie, w celu usprawnienia jego pracy. Wybodowano nowy komisariat policji, na ukończeniu jest kolejna inwestycja realizowana w ośrodku zdrowia. Zajęto się rekultywacja składowiska odpadów w Gatce, które zakończyło przyjmowanie odpadów. W 2009 roku zakończono modernizację oświetlenia ulicznego na terenie całej gminy, natomiast obecnie wykonywana jest kompleksowa rozbudowa oświetlenia ponad 160 nowych lamp w 30 miejscach w gminie. Oddano też do użytku kompleks boisk Orlik 2012 przy Gimnazjum im. Macieja Rataja, a obecnie rozpoczęte będą dwóch sal sportowych przy szkołach w Powidzku i Korzeńsku. Hitem ostatniej zimy było funkcjonowanie sztucznego lodowiska w Żmigrodzie. Obecnie burmistrz wraz z współpracownikami przygotowuje następujące inwestycje. Będą to: rewitalizacja miasta z nowym rynkiem, budowa basenu, kolejnych odcinków dróg, chodników oraz termomodernicji budynków użyteczności publicznej (przedszkole, szkoły)
  25. 25. Wywiady Trudno mi ocenić siebie Robert Lewandowski ma 37 lat. Od 2008 r. jest burmistrzem gminy Żmigród. Wcześniej przez 6 lat pełnił funkcję wiceburmistrza. Wywiad przeprowadzili Małgorzata Kononowicz I Patryk Andrzejewski. Proszę na początku się przedstawić (wiek, zawód, aktualna praca itd.) Nazywam się Robert Lewandowski. Mam 37 lat, zawód inżynier budownictwa. Obecne stanowisko burmistrz gminy Żmigród. Ile lat jest Pan związany z samorządem gminy? Z samorządem gminy Żmigród związany jestem od 2003, czyli ponad 7 lat, natomiast w samorządzie pracuję od początku 1997 roku. Jakie funkcje sprawował i nadal sprawuje Pan w samorządzie? Od stycznia 2003 roku do grudnia 2007 sprawowałem funkcję zastępcy burmistrza. Tuż przed wyborami w 2008 roku zostałem desygnowany przez premiera Rzeczpospolitej Polskiej do objęcia stanowiska burmistrza na okres 2 miesięcy. Natomiast 16 marca tego samego roku zostałem wybrany przez społeczeństwo na stanowisko burmistrza miasta i gminy Żmigród, które piastuję już ponad 2 lata. Co Pan sądzi o swojej pracy na rzecz samorządu? Trudno mi oceniać samego siebie. Powiem w ten sposób, że wszystko, co robiłem i robię w życiu staram się wykonywać jak najlepiej. Sądzę, że to jak pracuję, mogą oceniać tylko mieszkańcy naszego miasta i gminy oraz odwiedzający nas goście. Czy pamięta Pan pierwsze wybory samorządowe w 1990 roku?
  26. 26. Miałem wtedy 17 lat, pamiętam to słynne zdanie, które powiedziała aktorka Joanna Szczepkowska, dotyczące zakończenia okresu komunistycznego w naszym kraju. Oczywiście byłem świadom tego, że właśnie w 1990 odbyły się pierwsze wybory do rad gminy, niestety wybrani radni wybierali potem wójtów, burmistrzów i przezydentów. Lecz niestety nie miałem ukończonego osiemnastego roku życia, wiec nie mogłem czynnie w nich uczestniczyć. Czy uważa Pan, że w ciągu ostatnich 20 lat zaszły zmiany w naszej miejscowości? Zmiany na pewno zaszły. Głównie są to zmiany infrastruktury technicznej, które niewątpliwie zmieniły się na terenie naszej gminy. Powstało wiele inwestycji oświatowych, drogowych i oczywiście masa innych. Ważne jest to, że mieszkańcy sami dbają o swoje posesje , dbają o zieleń i nie ukrywając to wszystko wypływa na wygląd naszej gminy. Zmiany te są widoczne gołym okiem. Jakie pomysły i projekty nie zostały dotąd zrealizowane? Z projektów ważnych dla naszej gminy to oczywiście budowa zbiornika przeciwpowodziowego Jamnik, który chronić będzie docelowo przed powodzią. Tu warto po raz kolejny przypomnieć, że nie jest to zadanie gminy. Za takie inwestycje odpowiada rząd. Robimy wszystko, by doprowadzić do realizacji tego projekty za środki z budżetu państwa. Poza tym wiele jeszcze należy zmienić, jeśli chodzi o modernizację , budowę dróg i chodników a także basenu oraz rynku. Z większych inwestycji dla miasta szczególnie, w pierwszej kolejności to budowa budynku szkolnego z pełną infrastrukturą w Żmigrodzie. To najważniejsze według mnie projekty na najbliższe lata. Którą z inwestycji gminnych uważa Pan za najważniejszą w ostatnich latach? Najważniejszą i najbardziej odczuwalną inwestycją jest obwodnica miasta, która w znacznym stopniu poprawiła warunki życia w naszym mieście. Następnie całokształt inwestycji oświatowych, w które skład wchodzi budowa szkół, począwszy od gimnazjum z salą sportową, skończywszy na szkołach wiejskich. Oczywiście tych inwestycji można wymieniać bardzo wiele, lecz te właśnie inwestycje były najważniejsze. Jaka decyzja, którą pan podejmował była najtrudniejsza? Codziennie muszę podejmować szereg decyzji ważnych. Lecz w tej chwili nie przypominam sobie takiej decyzji, której waga gdzieś by górowała ponad innymi. Wiele decyzji uzgadniam z radą miejską i stąd wynikają wspólne ustalenia, które poprzez rozmowy i negocjacje wypracowujemy. Co pana zdaniem jest najważniejszą potrzebną miasta i gminy ?
  27. 27. Na pewno należało by powtórzyć to, co mówiłem wcześniej o tych czterech inwestycjach, ale dodałbym również coś z innej beczki. Jest to kwestia jak najszybszego zainwestowania w tereny strefy ekonomicznej, którą mamy. Prowadzimy teraz rozmowy z kolejnym inwestorem i wydaje się, że uda się go wprowadzić jako pierwszego inwestora do strefy ekonomicznej. A jest to ważnego z takiego względu, że dałoby to kolejne potrzebne miejsca pracy, a w przyszłości zwiększenie dochodów mieszkańców i gminy. Jakie cechy powinien posiadać człowiek, który udziela się w pracy samorządowej? Zdecydowanie pracowitość, sumienność, systematyczność. Te trzy cechy są według mnie najważniejsze i może jeszcze wiedza merytoryczna i umiejętność współpracy z ludźmi. I właśnie te wszystkie cechy w równej wadze wpływają na całokształt osobowości człowieka, który powinien pracować w samorządzie. Co najbardziej utrudnia tę pracę? Niewystarczająca ilość środków na potrzeby związane z zdaniami gminnymi. Niedoszacowanie subwencji oświatowej, ponieważ prawie każda gmina w Polsce musi dopłacać z własnego budżetu do utrzymania oświaty, czyli do zadania, które powinno realizować państwo.W naszym przypadku jest to na dziś około 3 mln złoty. Gdybym miał o tyle więcej do wydania w budżecie gminy, to przekładając to na kwestie miarodajności, to moglibyśmy wybudować basen w ciągu dwóch lat czy dziesiątki kilometrów dróg. Jakie przyjemne strony ma praca na rzecz środowiska lokalnego? Satysfakcja, że można coś zrobić na rzecz społeczeństwa lokalnego, czyli dla mieszkańców. To jest właśnie rzecz wiodąca w tej pracy. Czy Pana zdaniem Polacy zbudowali już społeczeństwo obywatelskie? Wydaje mi się, że nie do końca. Z jednej strony mamy demokrację i powiedzmy, że wszystko możemy w granicach prawa. Uważam, że nie korzystamy w pełni z tych praw. Zaczynając od kwestii czynnego uczestnictwa w wyborach. Jeżeli są wybory, jako przykład dajmy te najbliższe prezydenckie, to niestety nie możemy liczyć na wysoka frekwencję. Uważam, że zdecydowana większość, a najlepiej jakby 100% mieszkańców Polski poszło głosować na jakiegokolwiek kandydata. Ponieważ 60 % społeczeństwa, które nie idzie głosować, później ma pretensje i tylko krytykuje. Reasumując gdyby do wyborów zgłosiły się wszystkie osoby, które mają czynne prawo wyboru, wybrany kandydat byłby o wiele bardziej trafny. Jakie ma Pan marzenia, Pana hobby, jak lubi Pan spędzać wolny czas? Gdy mam wolny czas, spędzam go z rodziną, uprawiając różne sporty. Z moim synem gram często w piłkę nożną, a w okresie zimowym
  28. 28. staramy się wyjeżdżać na narty. Ciekawym sposobem spędzenia czasu są rodzinne spacery no i dobra książka, szczególnie przed zaśnięciem jest wskazana dla poszerzenia wiedzy. Zaś moje marzenia nie są jakieś górnolotne, lecz przyziemne. Zaliczam do nich szczęście osobiste i zdrowie dla mnie, rodziny i znajomych.
  29. 29. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje Jan Czyżowicz aktualnie jest dyrektorem Powiatowego Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Żmigrodzie. Z samorządem gminnym, jako radny związany jest od 8 lat. Natomiast z gminą Żmigród od 1982 roku, czyli trochę dłużej. Obecnie pełni także funkcję przewodniczego Rady Miejskiej w Żmigrodzie. Wywiad przeprowadzili Patryk Andrzejewski, Piotr Szuba oraz Tomasz Gołębiowski. Na początku proszę się przedstawić. Nazywam się Jan Czyżowicz. Mam 52 lata i zawodu jestem nauczycielem. Obecnie jestem dyrektorem Powiatowego Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Żmigrodzie. Ile lat jest Pan związany z samorządem gminy? Z samorządem gminnym, jako radny związany jestem od 8 lat. Natomiast z gminą Żmigród od 1982 roku czyli trochę dłużej. Jakie funkcje sprawował/sprawuje Pan w samorządzie? W pierwszej kadencji byłem przewodniczącym Komisji Oświaty Sportu, natomiast w obecnej jestem przewodniczącym Rady Miejskiej w Żmigrodzie. Co sądzi Pan o swojej pracy na rzecz samorządu? Myślę ,że jest to ciekawe doświadczenie. Osoby, które chciałyby zrobić więcej dla swojego środowiska mają taką możliwość poprzez pracę w Radzie Miejskiej, zgłaszanie różnego rodzaju inicjatyw, budować ciekawsze, lepsze społeczeństwo i warunki życia dla naszych mieszkańców. O swojej pracy myślę , że udało się wiele zrobić, bo taka stara zasada „Zgoda buduje, niezgoda rujnuje” w ostatnich dwóch kadencjachbyła realizowana. Dzięki temu wspólnie kiedyś z burmistrzem Z. Średniawskim, teraz z burmistrzem R. Lewandowskim udało nam się wiele przedsięwzięć zrealizować .
  30. 30. Jeżeli spieraliśmy się to o to, co ma być w pierwszej kolejności robione, co jest ważniejsze dla naszych mieszkańców. Natomiast nigdy nie trwoniliśmy czasu na zbędne kłótnie. Nie marnowaliśmy energii na jakieś nierealne projekty, lecz poświęciliśmy czas po to, by naszym mieszkańcom żyło się lepiej. Czy pamięta Pan pierwsze wybory w samorządzie w 1990 roku? Tak naprawdę tych wyborów dokładnie nie pamiętam, ale pamiętam wybory z 1989 roku. Wydaje mi się ,że było one najważniejsze w ostatnich latach naszej powojennej historii. Pamiętam te wybory, bo uczestniczyłem wtedy w pracach komisji wyborczej. Pamiętam, że była to ciężka praca i zakończyliśmy ją nad ranem o 5-6 godzinie. Natomiast pamiętam entuzjazm, radość z tego, że właśnie zwyciężyła ,,Solidarność’’ i zaczął się nowy rozdział w naszej historii. Tak naprawdę myślę, że w roku 1990 wybory samorządowe były możliwe dzięki temu, co stało się w roku 1989, czyli na początek Okrągły Stół, potem wolne wybory do senatu, trochę wolne do sejmu, potem pierwszy niekomunistyczny premier Tadeusz Mazowiecki i dopiero potem ustawa o samorządzie terytorialnym z marca i wybory w maju 1990 roku. Z tego co pamiętam to wiem, że liczba radnych wybierana wtedy w Żmigrodzie była trochę większa, wynosiła 25 radnych, natomiast dzisiaj wybieranych jest 15. W tedy też burmristrza wybierano w wyborach pośrednich to znaczy, że radni wybierali burmistrza . Dzisiaj burmistrz wybierany jest bezpośrednio przez mieszkańców . Pamiętam również, że frekwencja w wyborach lokalnych nie była najlepsza, ale myślę, że to był wynik raczej tego iż po roku 1989 ludziom żyło się trudniej, gdyż był to czas kiedy była wprowadzona reforma Balcerowicza i wówczas były drakońskie podwyżki cen. Ceny wzrosły kilkaset procent, dlatego też i społeczeństwo zawiodło się. Ponadto wojny na górze między Tadeuszem Mazowieckim a Lechem Wałęsą spowodowały, że społeczeństwo niezbyt chętnie poszło do wyborów lokalnych w 1990 roku. Czy uważa Pan, że wciągu ostatnich 20 lat zaszły zmiany w naszej miejscowości? Myślę, że te zmiany były wielorakie. Na pewno ludzie się zmienili, bo przecież to jest prawie całe jedno pokolenie. Myślę, że świadomość ludzi też się zmieniła. Bardziej dbamy o swoje otoczenie , że jako gmina kilka razy byliśmy na pierwszym miejscu jeżeli chodzi o ochronę środowiska, w segregacji śmieci. Nasze budynki są dzisiaj ładniejsze i mamy więcej nowych dróg, chodników. Na pewno zmieniły się nasze szkoły gminne. Są nowoczesne, ładniejsze i dlatego też ten czas na pewno był dobrze wykorzystany. Myślę, że są to bardzo pozytywne zmiany nie tylko w samym mieście Żmigrodzie, ale również jak w całej gminie.
  31. 31. Jakie pomysły i projekty zostały dotąd zrealizowane? Zrealizowano wiele projektów. Myślę, że taki projekt jak modernizacja szkół oświatowych. Chcę wam powiedzieć, że przed rokiem 1990 nasze szkoły gminne pracowały w trudnych warunkach, natomiast dzisiaj wszystkie są nowoczesne: Barkowo, Korzeńsko, Powidzko, modernizacja Radziądza, jak również Gimnazjum, hala sportowa są to szkoły, których inne gminy mogą nam pozazdrościć . A ponadto inwestycje nie zawsze budowane i realizowane przez gminę. Myślę, że obwodnica 5-ka, naprawiona sieć dróg, chodniki, ostatnio naprawione oświetlenie na terenie całej gminy, rozstrzygnięte ostatnio projekty dotyczące przebudowy Ośrodka Sportu i Rekreacji, modernizacja Baszty, Zespołu Parkowego. Sądzę, że są to te rzeczy, które udało nam się zrobić w ostatnim czasie. Które z inwestycji gminnych uważa Pan za najważniejsze w ostatnich latach? Myślę, że przebudowa infrastruktury szkolnej jest taką najważniejsza sprawą, choć sukcesem naszym jak również nie nasza inwestycja – obwodnica, to rzecz dzięki której w mieście Żmigród żyje się po prostu łatwiej. Cały ruch nie jest już kierowany do Żmigrodu jak było kiedyś, gdy samochody przejeżdżające przez miasto uszkadzały budynki. Ale mamy już to za sobą. Jakie decyzje, które podejmował Pan jako radny były najtrudniejsze? Jestem nauczycielem, w związku z tym taką najtrudniejszą decyzją dla mnie była decyzja o likwidacji szkoły podstawowej w Bychowie. To nie była decyzja, którą myśmy wymuszal, ale była to decyzja związana z liczebnością tej placówki. Liczba uczniów diametralnie się zmniejszyła a w związku z tym pewien próg został przekroczony. Dlatego też doszło do takiego momentu, że musieliśmy likwidować tę szkołę. Niebyła to tego typu pierwsza decyzja. Wcześniej zostały zamknięte szkoły takie jak w Borzecinie, w Osieku i zawsze są to decyzje trudne. Ludzie (rodzice) protestują przeciwko takiej decyzji . Stoimy też na straży pieniędzy publicznych, pieniędzy podatnika no i chcemy aby te pieniądze były jak najlepiej wydatkowane. Co Pana zdaniem jest aktualnie największą potrzebą miasta i gminy? Jeżeli chodzi o potrzeby to myślę, że dwie rzeczy. Pierwsza sprawa to budowa nowej szkoły podstawowej, ponieważ tak się stało, że budowano nową szkołę podstawową ale w wyniku reformy przekształcono tą nową szkołę podstawową na Gimnazjum im. Macieja Rataja. I w związku z tym szkoła podstawowa została w starych budynkach. W terenie szkoły podstawowe mają bardzo dobre warunki, natomiast w Żmigrodzie tej największej placówce pracuje się trochę trudniej dlatego myślę, że najważniejszą sprawą jest budowa szkoły podstawowej w mieście. Zresztą na ten cel zostały już przeznaczone pewne środki na wykup ziemi pod budowę. Druga sprawa jest również
  32. 32. ważna -to budowa kanalizacji w Żmigrodzie, ponieważ zostało nam niewiele czasu na modernizację kanalizacji na terenie gminy Żmigród, w związku z tym ta sprawa też jest priorytetowa i myślę, że w ciągu najbliższych lat zostanie rozwiązana. Jakie cechy powinien posiadać człowiek, który udziela się w pracy samorządowej? Praca samorządowa jest to praca przede wszystkim dla innych ludzi, w związku z tym trzeba mieć takie poczucie, żeby zauważać potrzeby innych, spróbować zauważyć, co jest istotne dla innych, dlaczego ludziom żyje się trudno, jak można ten problem rozwiązać, co jest istotne. Czyli uważam, że najważniejszą rzeczą jest zauważać problemy i potrzeby innych i starać się je rozwiązywać. Co utrudnia Panu pracę jako radnemu? W zasadzie nic takiego nie utrudnia mi mojej pracy. Może tylko to, że mam mało wolnego czasu, w związku z tym gdybym miał tego czasu więcej to myślę, że można zrobić na rzecz społeczeństwa, środowiska, w którym się funkcjonuje więcej. Jakie przyjemne strony ma praca na rzecz środowiska lokalnego? Dzięki pracy na rzecz środowiska można zauważyć jak ono się zmienia, można komuś pomóc, można rozwiązać czyjeś problemy, w związku z tym jak widzi się, że ktoś jest zadowolony, jak widzi się pozytywne zmiany, że otoczenie pięknieje, że żyje się ludziom łatwiej to daje to pewnego rodzaju satysfakcje. Myślę, że są to plusy tej pracy samorządowej. Czy Pana zdaniem Polacy zbudowali już społeczeństwo obywatelskie? Myślę, że tak i nie. Tak dlatego, że wiele osób angażuje się w prace na rzecz swojego środowiska. Na wsiach są programy dotyczące rozwoju wsi, ludzie modernizują swoje wsie budują świetlice, sami decydują o tym jak wieś ma się zmieniać dbają o chodniki, trawniki. W mieście również widać istotne zmiany, ale również myślę, że jest jeszcze trochę do zrobienia. Dlaczego tak uważam? Często powstaje dyskusja, że niektóre ulice nazwy naszych ulic są niedobre, że taka ulica już nie przystaje, żeby w XXI wieku była nawet w Żmigrodzie. Ale kiedy burmistrz organizuje konsultacje i pyta się mieszkańców tej ulicy czy chcą zmiany i organizuje spotkanie, to na takie spotkanie przychodzi kilka osób i mówią, że tak naprawdę to im nie przeszkadza. Natomiast w dyskusji mieszkańców, taki pogląd, jak to jest możliwe, by taka ulica np.
  33. 33. jak PKWN jeszcze w naszym mieście była . Czyli myślę, że tak nieraz podyskutować to lubimy, ale jeżeli pewien projekt doprowadzić do końca, to już brakuje nam po prostu siły. Tak samo jeżeli chodzi o wybory, bardzo często właśnie w wyborach możemy pokazać, że nasz głos się liczy, że mamy wpływ na pewne rzeczy, natomiast jeżeli frekwencja w wyborach jest niska, to znaczy, że jest w kwestii społeczeństwa obywatelskiego jeszcze trochę do zrobienia. W Żmigrodzie mamy również taki swój problem chociaż nie dotyczy on nas tylko i wyłącznie, na pewno sami zauważyliście kiedy przemieszczacie się po Żmigrodzie w niektórych miejscach walają się śmieci, nie jest estetycznie, kiedy zwracamy się do MPGK to mówią, że co tydzień zbierają te śmieci, ale młodzież i nie tylko, wyrzucają te śmieci dalej. Ponadto sprawa psów, oczywiście bardzo fajnie, ze ludzie maja psy, że opiekują się tymi zwierzętami , ale z drugiej strony też odpowiedzialność za to jak te psy się zachowują na ulicy. Na zakończenie: jakie ma Pan marzenia, hobby? Co Pan lubi robić w wolnym czasie? To zmieniało się w moim życiu. Kiedyś, gdy byłem młodszy, lubiłem grać w piłkę nożną, piłkę siatkową, potem lubiłem pracować na działce. Uprawa niewielkiej działeczki , dawała mi odskocznie od pracy zawodowej. W ostatnim czasie mam bardzo mało czasu wolnego. Mam dwóch dorosłych synów, mam również bardzo małą córeczkę i ona cały wolny czas mi zagospodarowuje, a takim marzeniem jest to, żeby pokazać jej Polskę od gór do morza jak najlepiej to potrafię, wolną od 20 lat Polskę. Dziękujemy Panu za udzielenie wywiadu. Dziękuje również.
  34. 34. Najważniejsza jest obwodnica Zdzisław Średniawski przyjął nas w swoim gabinecie, który znajduje się w Urzędzie Wojewódzkim. Okazał się bardzo ciekawym rozmówcą, chętnie dzielącym się swoimi spostrzeżeniami na temat społeczeństwa obywatelskiego. Wywiad przeprowadzili Jakub Radziszewski i Patryk Andrzejewski. Jak czuje się Pan nadal żmigrodzianinem, tu- w fotelu wojewody dolnośląskiego? Czy raczej to trudne? Zawsze czułem się, czuję i będę się czuł żmigrodzianinem. Mieszkam w Żmigrodzie 34 lata. Urodziłem się w Lubawce, młodość spędziłem w Limanowej, ale całe swoje dorosłe życie związałem ze Żmigrodem. Czuję się żmigrodzianinem, bo tu mieszkam, tu są moje dzieci i wnuki. Dziś, gdy jestem wicewojewodą, Wrocław jest miejscem, gdzie spędzam większość czasu. Nigdy jednak nie brałem pod uwagę, że mógłbym wyjechać ze Żmigrodu. Część pierwsza - przeszłość Rozpoczynał Pan pracę w Żmigrodzie bardzo dawno. Był Pan najpierw zastępcą naczelnika, potem w nowej rzeczywistości politycznej burmistrzem. Był Pan w centrum przemian ustrojowych na szczeblu gminnym. Jak Pan wspomina tamte czasy? To wszystko było dla nas Polaków nowe. Pewne rzeczy szokowały, inne zaskakiwały. Ale też mobilizowały. Było to wyzwanie do budowania nowej rzeczywistości, której wtedy,, dwadzieścia lat temu nikt sobie jeszcze nie wyobrażał. Nie wyobrażaliśmy sobie, że polska może suwerenna, i że może stać się to bez jednego wystrzału. Był to czas weryfikacji umiejętności ale też zaangażowania ludzi. Wszyscy
  35. 35. oczekiwali, ale nie spodziewali się, że taka przemiana nadejdzie. To było pozytywne zaskoczenie. Czy łatwo było Panu się przestawić na sposób zarządzania gminą w nowej rzeczywistości politycznej? Moje doświadczenia wynikały z czasów realnego socjalizmu. Byłem wtedy zastępcą naczelnika gminy, krótko pełniłem też funkcję naczelnika. Te doświadczenia na pewno pomogły mi w późniejszej pracy burmistrza. Różnic było wiele, jednak wymienię tę najistotniejszą- naczelnik był przedstawicielem administracji rzędowej, nadania były kierowane politycznie. Samorząd jak sama nazwa wskazuje oddaje władze w ręce reprezentanta wybranego przez mieszkańców. Nie powinien on być zależny politycznie. Jakie wydarzenia najbardziej utkwiły Panu w pamięci- zarówno z przyczyn emocjonalnych jak i dlatego, że były ważne dla mieszkańców gminy Żmigród? Zaczynając od tych przykrych jest to: w latach dziewięćdziesiątych likwidacja zakładu pracy. Był to ten pierwszy okres transformacji, władza wtedy dopiero wszystkiego się na nowo uczyła i może nie specjalnie ale popełniono wtedy szereg kardynalnych błędów. No bo czy dzisiaj nie mogła by dalej funkcjonować doskonale roszarnia ? Jest takie ogromne zapotrzebowanie na len. Czy dzisiaj nie mógł bym funkcjonować POM? Czy dzisiaj nie mogły by dalej funkcjonować Państwowe Gospodarstwa Rolne ? Tutaj właśnie popełniono te błędy. A dobrymi wspomnieniami były początki tworzenia państwa obywatelskiego. Władza wtedy wychodziła do ludzi, a nie tak jak wcześniej naczelnik czy sekretarz jechał na jakieś spotkanie. Ale ta władza wychodził autentycznie do nich, a oni z pewnym niedowierzaniem patrzyli na otaczającą rzeczywistość. Mój poprzednik, a także i ja kształtowaliśmy właśnie świadomość społeczną. Chcieliśmy wpoić ludziom jedną rzecz, że my jesteśmy po to by im służyć. Czy jako Burmistrz Żmigrodu zrealizował Pan swoje najważniejsze plany? To, co udało mi się zrobić, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Mówię to zupełnie szczerze i nie zamierzam się niczym chwalić. Do zrealizowanych planów możemy zaliczyć: cztery wybudowane szkoły, dziesiątki kilometrów dróg, oczyszczalnia ścieków i zwodociągowanie gminy w 100%. Lecz największym sukcesem, jaki udało mi się osiągnąć, jest obwodnica. Starałem się o nią przez siedem lat, przez taki upór. Czyli tak jak kropla wody , tak drążyłem skałę i dążyłem do uzyskania tego społecznego celu. Co było Pana największym sukcesem, a co porażką? Największym moim sukcesem jak przed chwilą wspomniałem było wybudowanie obwodnicy. Natomiast porażką niewybudowanie
  36. 36. zbiornika retencyjnego Jamnik oraz niesprowadzenie strategicznego inwestora na nasze działki inwestycyjne. Samorząd lokalny to ludzie. Kogo z naszych gminnych samorządowców wspomniałby Pan dziś, gdy obchodzimy 20-lecie pierwszych wyborów w demokratycznej Polsce? Zawsze byłem wdzięczny i mile wspominam radnych, którzy umieli konstruktywnie krytykować, ale jednocześnie wskazywać drogi wyjścia. Bo byli tez tacy, którzy zawsze byli na „nie”. Tego nie mogłem doceniać, to traktuje jako zjawisko negatywne. Ale radny, który mówi „panie Burmistrzu, to nie me może być tak” albo „zmieńmy pewne rzeczy”, czyli taki, który krytykował, ale wskazywał rozwiązania. Zawsze mówiłem to, że nigdy nie ma monopolu na mądrość. Dobrze jest słuchać. Dobrze mieć zdrową, owocną i konstruktywna opozycję, bo bez tej opozycji człowiekowi może się wydawać, że jest tak doskonały i dobry, że wpadnie w samouwielbienie i przestanie cokolwiek robić. Cześć druga - teraźniejszość Co dziś Pana zdaniem, jest największym problemem gminy Żmigród? Największym problem gminy Żmigród jest problem komunikacyjny. Mimo wszystko, mimo że ta obwodnica, ale te problemy komunikacyjne w najbliższym czasie zostaną rozwiązane. No i to jest pocieszające, nie ukrywam, że jako wojewoda, o ile niebezpośrednio to pośrednio, cicho brałem w tym udział. Czyli jest to budowa trasy szybkiego ruchu i rozbudowa kolei, która była już wcześniej planowana. Także ważną kwestią jest tworzenie małych miejsc pracy i przede wszystkim zatrzymanie ludzi młodych, bo najbardziej jest przykre, jak ktoś skończy uczelnię lub szkołę średnią i musi sięgać po zasiłek bądź wyjeżdżać za granicę. Duża szansą, która nie została do końca wykorzystana, to ogromne walory turystyczne, jako posiada gmina Żmigród. To w myśl takie zasady „cudze chwalicie, a swojego nie znacie”. Reasumując powinniśmy przeznaczać więcej środków na promocje. Jak widzi Pan rozwój naszego miasta i trenów wiejskich - jaki kierunek rozwoju byłby najtrafniejszy? Część odpowiedzi na to pytanie jest już zawarte w moich wcześniejszej słowachdo. Datkowo powinniśmy zająć się uprawami rolniczymi pod kątem produkcji biopaliw oraz rozwojem upraw warzyw i owoców. Z jakimi problemami boryka się Dolny Śląsk? Może zacznę od pozytywnych rzeczy: Dolny Śląsk jest w brew pozorom drugim najszybciej rojzwijającym się regionem w Polsce. Posiada również drugi budżet. Krajobrazowo posiada wszystko: góry, lasy, doliny, parki, a nawet dostęp do morza, bo jakby się uparł, to Odrą dopłynie. Jednym z głównych problemów są także drogi, lecz w
  37. 37. tej sprawie ciągle bardzo dużo się robi. Następnym mankamentem jest nie w pełni zagospodarowane południe Polski. Jak ocenia Pan warunki rozwoju młodzieży na Dolnym Śląsku w porównaniu z resztą kraju? Mogę być trochę nieobiektywny, ponieważ musiałbym wiedzieć, jak to jest w innych województwach. Na Dolnym Śląsku powstało mnóstwo nowych obiektów szkolnych i Orlików. Wyrównały się szanse edukacyjne młodzieży wiejskiej w stosunku do dużych aglomeracji miejskich typu Wrocław. Myślę, że nie popełnię błędu mówiąc, że pod względem rozwoju infrastruktury sportowo-oświatowej Dolny Śląsk należy do czołówki. Chociażby w budowie Orlików jest drugi. Czy praca na wyższych stanowiskach administracji państwowych wiąże się z jakimś wyrzeczeniami? Znowu będę szczery aż do bólu. Gdy trzy lata temu startowałem na burmistrza i na radnego sejmiku województwa dolnośląskiego, w swojej kampanii mówiłem rzecz następującą: „Wybierzcie mnie na radnego na radnego sejmiku województwa dolnośląskiego, jak mnie wybierzecie złożę mandat. Nie będę tym radnym, a na moje miejsce wejdzie nowa osoba, która będzie reprezentowała środowisko miejskie i małomiasteczkowe, a na moje miejsce macie czterech kandydatów i proszę wybrać najlepszego. Najważniejsze, żeby był lepszy niż ja.” Wybrano mnie do sejmiku i zgodnie z obietnicami złożyłem ten mandat i na moje miejsce weszła nowa osoba. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że będę miał propozycje objęcia stanowiska wicewojewody. Była to jedna z moich najtrudniejszych decyzji, jednak do przechylenia szali na tak, skłonił mnie fakt koncepcji decentralizacji. Następną sprawą jest też dłuższy czas pracy, tu nie ma także wolnej soboty i niedzieli. Ta praca wymaga także ciągłej sprawności intelektualnej. O samorządzie- ponadczasowe Wybory samorządowe to także kampania wyborcza. Jakich zasad należy przestrzegać w takiej kampanii? Fair play. To jest najistotniejsze. Starać się być autentycznym i mówić prawdę. Nie obiecywać rzeczy, których się nie da zrealizować. Albo mówić: tak, ale za rok, za dwa, za trzy. Brzydziłem się zawsze kłamstwem, brzydziłem się taką kampanią na siłę, pełną wulgaryzmów, szukającą „haków”. I dotychczas to się sprawdzało, biorąc pod uwagę że niemal 4 kadencje byłem burmistrzem. Nie starałem się kłamać, obiecywać, tylko mówić prawdę. Zawsze mówiłem-wybierzcie najlepszego. Jakie doświadczenie i wykształcenie potrzebne jest, by stać się dobrym samorządowcem?
  38. 38. Najważniejsze jest to podejście-jak się człowiek nastawia do pracy w samorządzie. Dobry samorządowiec to człowiek, który służy. To jest służba. Powołanie. To nie jest tak, że trzeba mieć specjalne wykształcenie. Z prawnego punktu widzenia nie trzeba mieć żadnego wykształcenia. Tytuł naukowy najczęściej pomaga, ale nie świadczy o kompetencji na dane stanowisko. Tak więc mówię-umiejętność współżycia z ludźmi i traktowanie swojej pracy jako służby, jako powołania. Jako chęci służenia innym. Myślenie nie przez pryzmat własnego „ja”. Że ja tu jestem najważniejszy, a wszyscy są malutcy. Nie, ja jestem dla nich! Dla was. I ja mam myśleć-burmistrz, wójt, prezydent- kategoriami petenta, która do mnie przychodzi z jakąś sprawą. Mam go rozumieć i zastanawiać się, co ja bym zrobił na jego miejscu. Służyć, pomagać, rozwiązywać problemy i słuchać. Mam 3 zasady, którymi się zawsze kierowałem: po pierwsze najważniejszy jest człowiek-obywatel, po drugie umiejętność bycia sobą-wraz z wadami i zaletami, być normalnym człowiekiem i po trzecie kompromis jako sztuka sprawowania władzy. Tam, gdzie się paliło, ja starałem się gasić ogień. Może dlatego, że od ponad 40 lat jestem w straży pożarnej (śmiech). Jak zrobić karierę w samorządzie? To zależy jak rozumieć słowo kariera. Jeżeli ktoś idzie robić karierę w samorządzie, to niech w ogóle nie bierze się za samorząd. Jeżeli masz to robić dla kariery, dla pieniędzy, dla jakiegoś prestiżu, to w ogóle za to się nie bierz. A jak chcesz coś zrobić i czujesz wewnętrzną potrzebę służenia i pomocy innym, to wtedy tak. I starać się myśleć potrzebami całego środowiska. Jakie cechy uznałby Pan za niezbędne u samorządowca? Myślę, że bardzo istotną rzeczą jest upór-w takim pozytywnym tego słowa znaczeniu, konsekwencja w działaniu i to, co wiele razy powtarzałem-traktować swoją służbę jako powołanie. Jako chęć służenia i pomocy drugiemu człowiekowi. I słuchać, słuchać tego, co lud mówi. Czasami również mieć odwagę powiedzieć „nie”. Czego należy się wystrzegać, będąc samorządowcem? Pokus jest bardzo wiele, dlatego należy się im przeciwstawiać uczciwością, rozsądnym myśleniem mózgiem, głową, ale myślenie sercem czasami też nie zaszkodzi. Czy ma Pan czas na hobby? Bardzo rzadko. Ostatnio musiałem zrezygnować z dwóch takich moich zainteresowań, bardzo ważnych dla mnie. To znaczy ogródka, gdzie uprawiałem tylko kwiaty, krzewy i róże. Po prostu nie mam już czasu na to. I drugie, z którego zrezygnowałem, to zlikwidowanie podczas remontu wszystkich moich akwariów. Ale nadal mam takie hobby jak książk, których mam tysiące, całe moje mieszkanie to są książki. Niestety tylko wtedy, gdy mam czas. Zbieram pióra, to jest coś nowego. Mam ich już około 30. Poszerzyły się również moje
  39. 39. zainteresowania numizmatyczne-monety, medale. Czyli takie hobby, do którego mogę zajrzeć, poprzeglądać, zrelaksować się, a gdy mam czas-poczytać. Głównie o tematyce historycznej, ale nie tylko, przyroda, filozofia, polityka. Sport nigdy nie był moją domeną. Prędzej teatr, kabaret, poezja, malarstwo. Dorabiałem w szkole, malując portrety kolegom. Recytowałem, wygrywałem konkursy recytatorskie, prowadziłem kabaret szkolny. Grałem w orkiestrze dętej. Dużo rzeczy. Ukończyłem technikum rolnicze, ale mnie wszystko interesowało tylko nie rolnictwo. Również polityka, nauki społeczne. Gdy był Pan w naszym wieku, czyli miał 16 lat, to… Uczęszczałem do szkoły i interesowało mnie to, o czym Wam mówiłem. Mimo że uczęszczałem do technikum rolniczego, nie interesowało mnie rolnictwo. O dziwo odnosiłem w rolnictwie sukcesy. Skłamałbym gdybym powiedział, że byłem złym szefem zakładu rolnego, ale nigdy nie planowałem, że będę pracował w rolnictwie. Widziałem siebie raczej gdzieś w zawodzie artystycznym, humanistycznym. Do wyższej szkoły teatralnej zdawałem. Ale to inna historia. Pierwsze buzi było w tym czasie (śmiech). O czym Pan najbardziej marzy? Może wyda to się wam takie prozaiczne, takie naiwne, ale tak naprawdę to o zdrowiu. Również o spokoju, o ciszy, o takim luzie. O tym, żebym mógł sobie usiąść przy kominku, w kapciach, wziąć sztalugi, pędzel i wrócić do swojego upodobania z młodości-do malarstwa. Przy tym jeszcze u boku bernardyn, płot drewniany, słoneczniki. O tym marzę.
  40. 40. Powinniśmy słuchać tego, co mówią mieszkańcy Dariusz Skiba niedługo skończy 43 lata, z wykształcenia jest nauczycielem. Wcześniej pracował w Szkole Podstawowej w Żmigrodzie i Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie. Przez osiem lat był dyrektorem Zespołu Placówek Kultury w Żmigrodzie. Obecnie pełni funkcję zastępcy burmistrza gminy Żmigród. Wywiad przeprowadzili Kamila Karpienko i Patryk Andrzejewski. Ile lat jest Pan związany z samorządem gminy? Jeżeli bralibyśmy pod uwagę pracę w jednostce samorządowej, a taką była praca w szkole podstawowej, od 1990 roku, a więc praktycznie od momentu, w którym po przemianach ustrojowych samorząd gminy zaczął funkcjonować. Rozpocząłem pracę w Szkole Podstawowej w Żmigrodzie, następnie w Gimnazjum im. Macieja Rataja. Od 1996 roku moja praca była związana z Zespołem Placówek Kultury w Żmigrodzie Jakie funkcje sprawował Pan w samorządzie? Od 1996 roku pracowałem w ZPK, miałem tam stanowisko instruktora muzycznego, ale też zajmowałem się gazetą samorządową. W pewnym
  41. 41. okresie byłem głównym redaktorem Wiadomości Żmigrodzkich. W 1999 roku, po wygranym konkursie zostałem dyrektorem tej instytucji kultury. W chwili obecnej sprawuję funkcję zastępcy burmistrza, na którą zostałem powołany w styczniu 2009 roku przez burmistrza Roberta Lewandowskiego. Co Pan sądzi o swojej pracy na rzecz samorządu? Moja praca, zastępcy burmistrza, czy innych samorządowców, jest skierowana na rozwijanie samorządu. Chcemy kształtować rozwój tego regiony, ale także słuchamy tego, co mówią nam mieszkańcy, w jakim kierunku chcą się rozwijać. Samorząd to wszyscy mieszkańcy gminy, to oni decydują, poprzez różne narzędzia, między innymi wybory. Moim zadaniem jest słuchanie tego, co mówią mieszkańcy, radni. W ten sposób poszukujemy dróg rozwoju naszej społeczności lokalnej. Chodzi nie tylko o rozwój naszego życia, ale też o to, jak chcemy postrzegać naszą gminę, wizualnie i funkcjonalnie, aby to wszystko sprzyjało rozwojowi mieszkańców. Staram się robić to o czym mówię, jak najlepiej. Ale osąd należy do mieszkańców. Czy pamięta Pan pierwsze wybory samorządowe w 1990 roku? Nie pamiętam wyborów samorządowych, samego procesu głosowania, ale dobrze pamiętam pierwszą kadencję burmistrza, zastępców i radnych. Czy uważa Pan, że w ciągu ostatnich 20 lat zaszły zmiany w naszej miejscowości? Na to pytanie powinni odpowiedzieć mieszkańcy, ja uważam, że bardzo się zmienił Żmigród. W trakcie tych 20 lat dokonano wielu reform, nie tylko na szczeblu państwowym, ale także samorządowym. Uważam, że reforma samorządowa dała najlepsze efekty, bo decyzje i środki trafiły do małych, lokalnych społeczności, gdzie mieszkańcy, poprzez wybory swoich włodarzy, czyli burmistrzów, radnych, wójtów, najlepiej wiedzą, jak chcą się rozwijać i na co przeznaczać określone środki. Decyzje zapadają na najniższym szczeblu. Zaszły także duże zmiany w wyglądzie naszej gminy. Infrastruktura sportowa, zespół parkowo- pałacowy, Zespół Placówek Kultury, rozwinęła się oświata, szkoły są albo nowe, albo po remoncie, wyremontowane są drogi. Tego jest naprawdę bardzo dużo. Jakie pomysły i projekty nie zostały dotąd zrealizowane? Pomysły zawsze były i na pewno zawsze będą. Część z nich udało się zrealizować, ale wiadomo, nie wszystkie. Pamiętam, że nie udał się pomysł budowy zbiornika na Baryczy tzw.Jamnika, ten projekt jest na etapie uzgodnień, ale przesuwa się w czasie. Budowa szkoły podstawowej również nie została zrealizowana. Szkoła ta miała znaleźć się tam, gdzie teraz jest Gimnazjum im. Macieja Rataja, ale w związku z reformą oświatową, trzeba było utworzyć tam gimnazjum. A szkoła podstawowa została w murach przy ulicach Batorego i Szkolnej.
  42. 42. Którą z inwestycji gminnych uważa Pan za najważniejszą w ostatnich latach? Na pewno to, że cała gmina jest zwodociągowana, każdy ma dostęp do wody, drogi gminne są wyremontowane, asfaltowe. Sukcesem jest remont zespołu pałacowo- parkowego. Przez długi czas zastanawiano się, co z nim zrobić, ponieważ ruiny stanowiły zagrożenie, a jednocześnie szkoda było, aby taka perełka rejonu marniała w oczach. Teraz jesteśmy w trakcie realizowania drugiej części projektu związanego z ZPP, renowacji parku. Myślę, że jako całość będzie to naprawdę piękne miejsce. Oświata w naszej gminie też dobrze się rozwija. Szkoły na terenie gminy są odremontowane albo nowe, dobudowywane będą sale gimnastyczne do szkół podstawowych. Jaka decyzja, którą podejmował Pan jako zastępca burmistrza, była najtrudniejsza? Wszystkie decyzje są trudne, a podejmować decyzje trzeba umieć. Wszystko przemyśleć, przekalkulować, rozważyć każdy wybór. A później wziąć odpowiedzialność za to, co się postanowiło. Co, Pana zdaniem, jest aktualnie największą potrzebą miasta i gminy? Największą potrzebą miasta jest przede wszystkim budowa szkoły podstawowej, następnie remont Ośrodka Sportu i Rekreacji, przebudowa kanalizacji w mieście, co doprowadzi także do naprawy dróg. Czwartą sprawą jest modernizacja rynku. Żmigród potrzebuje pięknego rynku. Potrzebą gminy jest skanalizowanie wsi, co jest w trakcie realizacji, zaczęto już prace w Radziądzu i Borzęcinie, a także doprowadzenie do budowy świetlic wiejskich i placów zabaw w miejscowościach, w których zostało to zaplanowane. Jakie cechy powinien posiadać człowiek, który udziela się w pracy samorządowej? Powinien potrafić słuchać tego, co mają do powiedzenia mieszkańcy danej gminy, miasta lub państwa. Druga cecha samorządowca to kreatywność. Taka osoba powinna mieć wizję rozwoju, powinien umieć wykorzystać to, co usłyszał od mieszkańców, aby wiedzieć, w jakim kierunku iść, aby gmina się rozwijała. Co najbardziej utrudnia Panu pracę jako zastępcy burmistrza? W każdej pracy są jakieś trudne elementy. Praca samorządowa jest oparta na rozmowie z ludźmi. Ja bardzo nie lubię jałowych dyskusji, które nie doprowadzają do żadnych związków, dyskusji z ludźmi, którzy nie do końca wiedzą, jakie mają zdanie, nie lubię też dyskusji na zasadzie „nie, bo nie”. Lubię rozmowy z osobami, które mają coś do
  43. 43. powiedzenia, potrafią jasno określić swoje stanowisko. To prowadzi do wypracowania konsensusu dla dobra całej społeczności lokalnej. Jakie przyjemne strony ma praca na rzecz środowiska lokalnego? Satysfakcję z tego, że praca samorządu, projekty, ustawy, przypadają do gustu odbiorcom, czyli mieszkańcom naszej gminy. Jeżeli uda się zrobić coś, co podoba się ludziom, to jest to właśnie coś, co mnie cieszy jako samorządowca. Czy Pana zdaniem Polacy zbudowali już społeczeństwo obywatelskie? I tak, i nie. Patrząc na frekwencję ludzi biorących udział w wyborach parlamentarnych, to jest bardzo niska. Do wyborów samorządowych jest trochę wyższa, ale i tak nie jest satysfakcjonująca. Nie wszyscy obywatele mają w sercu odpowiedzialność za samorząd. A z drugiej strony są już zorganizowane grupy ludzi z określonymi celami, co się uwydatnia poprzez powstanie wielu stowarzyszeń nawet na terenie naszej gminy. A to świadczy o tym, że mieszkańcy chcą gdzieś funkcjonować, działać. Na zakończenie: jakie ma Pan marzenia, hobby? Co Pan lubi robić w wolnym czasie? Nie będę mówił o marzeniach osobistych, bo one są na pewno takie, jak większości ludzi. Moim marzeniem jako samorządowca jest to, aby mieszkańcy gminy uważali, że gmina Żmigród jest gminą sprzyjającą rozwojowi, że ludzie chcą tu żyć, mieszkać. Moim hobby jest muzyka, mam u siebie w domu studio muzyczne, lubię grać na gitarze basowej, w wolnym czasie spotykam się ze swoimi znajomymi muzykami i gramy sobie w zespole rockowym. Lubię także pracę w ogrodzie, przy kwiatkach. Odpoczywam tam.
  44. 44. Czuję niedosyt Tadeusz Wysocki mam 52 lata, pracuje w Szpitalu im. Marciniaka we Wrocławiu, jako pracownik administracji szpitala. W latach 1990-1994 pełnił funkcje wiceburmistrza gminy Żmigród. Wywiad przeprowadziły Izabela Możdżeń i Martyna Marek. Ile lat jest Pan związany z samorządem gminy? Od tej chwili nie jestem związany , lecz byłem związany przez 12 lat. Jakie funkcje sprawował Pan w samorządzie? Teraz nie sprawuję żadnych, lecz byłem radnym, wiceburmistrzem w kadencji 90-94, przewodniczącym komisji oświaty i komisji rewizyjnej oraz budżetu. Co Pan sądzi o swojej pracy na rzecz samorządu? To była bardzo ciężka praca. Mój czas w samorzadzie to był początek samorządu takiego wolnego, prawdziwego, który nastąpił po czasach radosnego socjalizmu. W 90 roku, w czerwcu, po wyborach, większość radnych było z Komitetów Obywatelskich. To były pierwsze naprawdę wolne wybory, podczas których wybierano tych, którzy naprawdę chcieli coś zrobić dla naszego środowiska lokalnego. Czy pamięta Pan pierwsze wybory samorządowe w 1990 roku? Pamiętam, to były wybory, które wygrał Komitet Obywatelski, prawie w 98% . Te 2% uzyskał PSL. Gdy dzisiaj mówią o prawyborach w PO, że to takie nowoczesne, to myślę, że my przerabialiśmy już takie sposoby wybierania właśnie podczas pierwszych wyborów. Wybierano tych, którzy mieli plany i ambicje. Pamiętam, że na wybory przychodziło bardzo dużo osób, żmigrodzian. Nie wybierano tych z klucza, tylko tych, którzy mieli poparcie. Czy uważa Pan, że w ciągu ostatnich 20 lat zaszły zmiany w naszej miejscowości? Na pewno zaszły, lecz jednak czuję lekki niedosyt, jednak za mało tych zmian, miasta i wsie powinny być piękniejsze. Za wolno to wszystko trochę idzie . Jakie pomysły i projekty nie zostały dotąd zrealizowane? Zawiodłem się na utworzonej w mieście strefie gospodarczej, Jak dotąd obiecywano nam wielki przemysł i wzrost miejsc pracy dla bezrobotnych. Codziennie dojeżdżam do pracy. Uważam, że ci, którzy rządzą w tej chwili miastem, powinni przyjść na stację kolejową nad ranem, by zobaczyć, ilu
  45. 45. ludzi dojeżdża do pracy poza Żmigród. Wtedy się przekonają, ile pracy jest w Żmigrodzie, a ile osób szuka jej poza Żmigrodem. Którą z inwestycji gminnych uważa Pan za najważniejszą w ostatnich latach? Ja uważam, że najważniejszą inwestycją było wybudowanie oczyszczalni ścieków w latach 93/94. Ta inwestycja pozwoliła na to, by w mieście zaczęto budować mieszkania, miasto wtedy stało się miastem otwartym. Jak decyzja, którą podejmowała Pan jako burmistrz była najtrudniejsza? Myślę, że te, które dotyczyły ludzi. Czyli tam, gdzie trzeba było zmieniać mentalność ludzi, struktury. Każda dotyczyła indywidualnie osób, które pracowały w danym zakładzie pracy, który stał się nieopłacalny. Na przykład dużym wyzwaniem była likwidacja POM-u, na czym wiele osób ucierpiało, tracąc pracę, lecz wtedy POM zagrażał budżetowi gminy. Co, Pana zdaniem, jest aktualnie największą potrzebą miasta i gminy? Moim zdaniem ogólny rozwój miasta i okolic. Należy się rozwijać jak najszybciej, trzeba korzystać z pieniędzy unijnych, bo kryzys i nas dosięga. Myślę, że trzeba rozwijać miasto, tworzyć miejsca pracy dla ludzi, by to napędzało koniunkturę miasta i gminy. A jakie cechy powinien posiadać człowiek, który udziela się w pracy samorządowej? Przede wszystkim musi być uczciwy i bezinteresowny, a takich jest mało. Co najbardziej utrudniało Panu pracę jako radnej/radnemu? Teraz mnie to nie dotyczy, lecz to, co mi utrudniało dawniej tę pracę, to rozgrywki polityczne . Nie liczył się interes ogółu, tylko partyjne rozgrywki. Każdy ciągnął w stronę tego, co dana grupa sobie wymyśliła i co chciała ugrać dla swoich. Jakie przyjemne strony ma praca na rzecz środowiska lokalnego? Po latach mogę powiedzieć, że największą wartością jest zwykła wdzięczność ludzka. Ktoś zaczepia mnie na ulicy i dziękuje mi za to wszystko, co zrobiłem. Pamięta, że byłem uczciwy. To takie zwykłe, ale bardzo ważne dla mnie ludzkie sprawy. Czy Pana zdaniem Polacy zbudowali już społeczeństwo obywatelskie? Nie, jeszcze nie. Jeszcze nam sporo brakuje. Myślę, że jeszcze jakieś 10, 15 lat trzeba nam, by osiągnąć taki poziom jak na zachodzie. Na zakończenie: jakie ma Pan marzenia, hobby? Co Pan lubi robić w wolnym czasie? Uwielbiam odpoczywać (śmiech), spacerować, turystykę, przede wszystkim uwielbiam spędzać czas w górach z rodziną i znajomymi. Dziękujemy bardzo za wywiad. Również dziękuję .
  46. 46. Przed nami wyboista droga Maciej Dybała ma 69 lat, jest emerytowanym technikiem budownictwa. W latach 1990-96 był wiceburmistrzem miasta i gminy Żmigród. Przez cztery kadencje jest radnym. Aktualnie pracuje w komisji rewizyjnej oraz komisji budżetu. Mieszka w Radziądzu. Wywiad przeprowadziła Ilona Kudła. Ile jest Pan związany z samorządem gminy? Moja praca w samorządzie trwa już 20 lat. Jakie funkcje sprawuje Pan w samorządzie? Byłem zastępcą burmistrza, radnym powiatu, wiceprezesem rady powiatu, radnym gminy Żmigród. Co Pan sądzi o swojej pracy na rzecz samorządu? W podejmowaniu każdej decyzji kierowałem się dobrem naszej społeczności Czy pamięta Pan pierwsze wybory samorządowe w 1990 roku? Oczywiście, pamiętam. To wtedy włączyłem się w pracę i działalność powstających samorządów. Czy uważa Pan, że w ciągu ostatnich 20 lat zaszły zmiany w naszej miejscowości? Zaszły i to istotne. Brałem udział w projektowaniu i budowie oczyszczalni ścieków w Żmigrodzie, bez której nie byłby możliwy rozwój budownictwa. Byłem inicjatorem gazyfikacji wsi Radziądz. Miałem istotny wpływ na budowę Zespołu Szkół Rolniczych w Żmigrodzie jako ówczesny pracownik Wojewódzkiego Zarządu Inwestycji Rolnych. Jakie pomysły i projekty nie zostały dotąd zrealizowane? Nie został zrealizowany system zbiorowego odbioru ścieków komunalnych od mieszkańców naszej gminy. Którą z inwestycji gminnych uważa Pan za najważniejszą w ostatnich latach? Najważniejsze inwestycje ostatnich lat to budowa i rozbudowa szkół w Żmigrodzie, Barkowie, Korzeńsku i Powidzku. Jaka decyzja, którą podejmował Pan jako radny, była najtrudniejsza? Wszystkie mają ten sam stopień trudności i odpowiedzialności. Co, Pana zdaniem, jest aktualnie największą potrzebą miasta i gminy? Sprowadzenie inwestora strategicznego do tworzenia nowych zakładów pracy a w konsekwencji do tworzenia miejsc pracy. A także stworzenie warunków do rozwoju turystyki lokalnej.
  47. 47. Jakie cechy powinien posiadać człowiek, który udziela się w pracy samorządowej? Powinien być merytoryczny, kompetentny i odpowiedzialny za słowa i czyny. Co najbardziej utrudnia Panu pracę jako radnemu? Skromny budżet gminy. Jakie przyjemne strony ma praca na rzecz środowiska lokalnego? Daje satysfakcję i zadowolenie, kiedy uda się zrealizować dobre pomysły. Czy Pana zdaniem Polacy zbudowali już społeczeństwo obywatelskie? Przed nami wyboista droga w budowie państwa obywatelskiego. Na zakończenie : jakie ma Pan hobby, co Pan lubi robić w wolnym czasie? Moje hobby to myślistwo i wędrówki po górach.
  48. 48. Na pierwszym miejscu wodociągi Józef Łysikowski ma 54 lata. Większą część mojej aktywności zawodowej poświęcił pracy w oświacie, był dyrektorem Szkoły Podstawowej w Żmigrodzie, kierownikiem referatu oświaty, potem dyrektorem nowo utworzonego Gimnazjum im. Macieja Rataja. Obecnie jest emerytem, jeszcze pracuje, między innymi w bibliotece Gimnazjum im. Macieja Rataja. Mieszka w Korzeńsku. Wywiad przeprowadziły Monika Mikołajczyk i Monika Adamska. Ile lat jest Pan związany z samorządem ? Z samorządem gminy jestem związany od 1995 r. tzn. w tym roku rozpocząłem pracę w Urzędzie, wtedy - Miasta i Gminy w Żmigrodzie. W następnym roku zostałem członkiem zarządu gminy, natomiast w roku 1998 wybrano mnie w skład pierwszej Rady Powiatu Trzebnickiego. Byłem również członkiem zarządu powiatu I kadencji. Od 1999 roku sprawowałem funkcję dyrektora gminnej jednostki organizacyjnej, czyli gimnazjum. Jakie funkcje sprawuje Pan w samorządzie? Aktualnie jestem radnym Rady Miejskiej w Żmigrodzie, wiceprzewodniczącym tejże, przewodniczącym Komisji Socjalnej, Oświaty, Zdrowia, Kultury, Sportu i Bezpieczeństwa.
  49. 49. Co Pan sądzi o swojej pracy na rzecz samorządu? Nie do mnie należy osąd mojej pracy. Mogę tylko podziękować wyborcom z Korzeńska i Laskowej za zaufanie. Cieszę się, że w takiej działalności uczestniczę. Czy pamięta Pan pierwsze wybory samorządowe w 1990r.? Pamiętam słabo, ponieważ nie uważałem ich wtedy za jakieś ważne wydarzenie, rzecz wartą zapamiętania. Zasadnicza przemiana ustrojowa dokonała się wcześniej, a te wybory były jej konsekwencją. Czy uważa Pan, że w ciągu ostatnich 20 lat zaszły zmiany w naszej miejscowości? Mówiąc o naszej miejscowości, mam na myśli Korzeńsko, w którym od 30 lat mieszkam. Jeśli chodzi o Korzeńsko, to uważam, że zaszły ogromne zmiany. W mojej oceny to w ogóle zmienił się charakter miejscowości, ponieważ przed dwudziestoma laty była to miejscowość, w której dominowała działalność rolnicza. Teraz to wszystko praktycznie zniknęło, na palcach jednej ręki można policzyć typowe gospodarstwa rolne. Już nie ma w krajobrazie krów, koni..., zlikwidowano PGR. Jeśli chodzi o zmiany na gorsze, to bardzo zaniedbany jest np. dworzec PKP. Ja dojeżdżałem kiedyś pociągiem do pracy, a teraz już tego nie robię, bo kolej polikwidowała wiele połączeń. Kursów autobusowych też jest mniej, ale za to ludzie mają zdecydowanie więcej samochodów. Oczywiście, zaszło wiele zmian na plus np. pojawienie się wodociągów. Czysta woda dociera do każdego mieszkania, nie ma z tym problemu. Powstały prywatne firmy; jest kilka sklepów, kiedyś był tylko jeden. Wybudowano nowy budynek szkoły, siedzibę straży pożarnej, boisko, plac zabaw dla dzieci, nowe drogi wewnętrzne, drogę do Chodlewa, obwodnicę Korzeńska, wyremontowano świetlicę. Przywrócony został do użytku naszej społeczności budynek drugiego kościoła. Jest troszeczkę chodników. Powstało wiele nowych domów, osiedle "nowe" Korzeńsko ciągle się rozbudowuje. Jeśli sobie przypomnieć to, co było kiedyś a teraz, to można stwierdzić, że ludzie zdecydowanie bardziej dbają o swoje otoczenie. Są odnawiane dachy, elewacje budynków mieszkalnych i gospodarczych, mieszkańcy pilnują kwiatków, trawników czy płotów, mniej jest śmieci. To zdecydowanie się poprawiło. Oczywiście, ludziom żyje się lepiej, wygodniej, ponieważ przybyło sprzętów gospodarstwa domowego, maszyn, na każdym nieomal domu widać antenę satelitarną. Wkroczył też Internet - każdy mieszkaniec Korzeńska może sobie przyjść do świetlicy i bezpłatnie skorzystać z dostępu do sieci. Można swobodnie podróżować, pracować albo wypoczywać za granicą.
  50. 50. Z drugiej strony patrząc, nastąpiło rozwarstwienie społeczeństwa, podział na ludzi, którym się powodzi, są zaradni i aktywni oraz outsiderów, którzy – z różnych przyczyn - nie radzą sobie w nowej rzeczywistości. Nie wiem, czy wymieniłem tu wszystkie zmiany, ale tych zmian przez 20 lat na pewno było bardzo, bardzo dużo. Jakie pomysły i projekty nie zostały dotąd zrealizowane? W Korzeńsku to trudno wskazać, czy były jakieś pomysły, duże projekty, które nie zostały zrealizowane. Takie istotne i ważne sprawy to są w tej chwili chodniki, kanalizacja oraz naprawy dróg i gospodarka melioracyjna. Natomiast, gdyby chodziło o szerszy obszar, o całą gminę, to takim projektem, który planowano zrealizować a nie był zrealizowany, są małe, lokalne oczyszczalnie ścieków. W kontekście rozgrywającej się właśnie tragedii powodzi należałoby też powrócić do koncepcji budowy zbiornika Jamnik. Którą z inwestycji gminnych uważa Pan za najważniejszą w ostatnich latach? Wypadałoby powiedzieć, że oświatowe, ale tak nie powiem. Na pierwszym miejscu postawię sprawę wodociągów. Można powiedzieć, że do każdej wioski, do zdecydowanej większości domów, mieszkań dociera w tej chwili woda z ujęć wodociągowych. Kiedyś tego nie było, były tylko lokalne rozwiązania. A więc niewątpliwie to jest najważniejsza rzecz w ostatnich 20 latach. Na drugim miejscu postawiłbym sprawę dróg, bo do każdej miejscowości można dojechać utwardzoną, asfaltową drogą, tego też wcześniej nie było. Jaka decyzja, którą podejmował Pan jako radny, była najtrudniejsza? Najtrudniejsze są decyzje dotyczące podatków. Każdego roku jest dyskusja wśród radnych na ten temat. Z jednej strony trzeba uwzględnić racje osób, firm, które mają płacić podatki, a które chciałyby płacić je jak najmniejsze. Z drugiej strony są też potrzeby budżetu, gdzie należy zapewnić dochody, aby później z tych dochodów realizować nowe przedsięwzięcia. Pogodzenie tych dwóch oczekiwań jest zawsze trudną decyzją. A ekstra trudną decyzją była dla mnie sprawa powołania, czy też wstąpienia gminy do spółki komunalnej Dolina Baryczy, co oznaczało oddanie oczyszczalni ścieków i całej gospodarki kanalizacyjnej temu podmiotowi zewnętrznemu. Do dzisiaj nie jestem przekonany, czy była to trafna decyzja.
  51. 51. Co, Pana zdaniem, jest aktualnie największą potrzebą miasta i gminy? Jeżeli chodzi o gminę, czyli wioski wokół Żmigrodu, to w mojej ocenie najważniejszą sprawą byłoby doprowadzenie gazu. Natomiast w samym mieście wydaje mi się, że w tej chwili problemem jest usprawnienie komunikacji, zwłaszcza zwiększenie miejsc parkingowych, pogodzenie możliwości poruszania się samochodów i pieszych. No i budowa nowej szkoły. A jakie cechy powinien posiadać człowiek, który udziela się w pracy samorządowej? Taką cechą powinna być asertywność, odporność na krytykę, w pewnym sensie na zawiść, to chyba jedna z najważniejszych cech. Drugą ważną cechą, czy też umiejętnością, jest godzenie racji jednostkowych z potrzebami ogółu członków gminnej społeczności. Trzeba też być dobrym mówcą, który przekona innych do swoich racji. Przydaje się orientacja w obowiązujących procedurach, prawie samorządowym. O!, i trzeba mieć sporo wolnego czasu, aby podołać wszystkim obowiązkom. Co najbardziej utrudnia Panu pracę jako radnemu? Pracę najbardziej utrudnia fakt, że radny ma mały wpływ na decyzje urzędników, tzn. radny – wbrew powszechnej opinii - tak naprawdę ma niewielki wpływ na bieżące rozstrzygnięcia. Jest to troszeczkę taka funkcja dekoracyjna. Kiedyś, z początku działania nowych samorządów, ten wpływ był większy, ale w międzyczasie ograniczono kompetencje radnych do działań głownie uchwałodawczych i kontrolnych. W pracy nad projektami uchwał powinniśmy otrzymywać rozwiązania wariantowe, analizować ich skutki i na tej podstawie decydować. Niestety, często jest tak, że radni otrzymują tekst uchwały bez merytorycznego uzasadnienia i „muszą” ją uchwalić, bo od tego zależy np. pozyskanie środków zewnętrznych. Mam takie odczucie, że samorządy coraz mniej się samo rządzą, a coraz bardziej są uzależnione od subwencji, dotacji, funduszy celowych, pomocowych itd. – czyli uzależniają się od decyzji administracji wyższego szczebla. No i kolejną przeszkodą jest zbyt mała komunikacja między radnym, a mieszkańcami. Dyskusje, ożywienie pojawiają się tylko z okazji wyborów, a potem życie wraca w swoje tory. W mojej ocenie lokalne media mogłyby w szerszym zakresie informować o roli i o aktualnych działaniach rady miejskiej, przez co dociera się z tymi działaniami do ogółu społeczeństwa.
  52. 52. Jakie przyjemne strony ma praca na rzecz środowiska lokalnego? Z tych przyjemnych stron to należy wymienić spotkania, kontakty z ludźmi, z koleżankami i kolegami radnymi, sołtysami, kierownictwem i pracownikami urzędu, ze wszystkimi osobami, które są zapraszane na komisje, sesje itp. Będąc radnym, można dowiedzieć się więcej o sprawach dotyczących lokalnej społeczności, mieć wpływ na ich przebieg. Podkreślić należy, że czasami się spieramy, ale nie ma w tym osobistej wrogości, kłótni, małych wojenek. Satysfakcja jest wtedy, gdy uda się przekonać innych do swoich racji, ale też wtedy, gdy uzna się, że inne projekty są jednak ważniejsze od własnych. Czy Pana zdaniem Polacy zbudowali już społeczeństwo obywatelskie? Nie, i moim zdaniem, oddalają się od takich działań obywatelskich. Nie angażują się w takie działania, oczekują, że władza zapewni sprawne administrowanie, a oni, a raczej "my" będziemy z tego korzystali. Więzi społeczne, sąsiedzkie ulegają rozluźnieniu, uciekamy w prywatność, nie interesujemy się sprawami ogółu. Z drugiej jednak strony obserwuje się coraz więcej lokalnych inicjatyw, np. wioska tematyczna w Rudzie Sułowskiej. Rozwija się sieć stowarzyszeń i innych organizacji pozarządowych. Można też znaleźć przykłady, gdy ludzie jednoczą się i sprawnie zabiegają o swoje grupowe interesy. Na zakończenie: jakie ma Pan marzenia, hobby? Co Pan lubi robić w wolnym czasie? Wolnego czasu to mam raczej bardzo mało. Hobby to różne prace wokół domu, natomiast marzenia, to już takie związane z wiekiem, czyli chciałbym doczekać wnuków. Dziękujemy za udzielenie nam wywiadu. Dziękuję.
  53. 53. Nie narzekam na trudności Krystyna Niedopytalska – Karczmarek jest rolnikiem. W samorządzie działa od 11 lat. Obecnie jest zastępcą przewodniczącego rady miejskiej w Żmigrodzie. Pełni także funkcję przewodniczącej Gminnego Koła Kobiet w Żmigrodzie. Mieszka w Barkowie. Wywiad przeprowadziła Dominika Niedopytalska. Ile lat jest Pani związana z samorządem gminnym ? W samorządzie gminnym pracuję od 11 lat, to znaczy od 1998 r. do chwili obecnej. Jaką funkcje Pani sprawuje? Tak jak już powiedziałam w samorządzie gminy pracuje 11 lat i od roku 1998 pełnię funkcję wiceprzewodniczącej rady miejskiej i przewodniczę również od pierwszej mojej kadencji w radzie Komisji Rolnictwa , Ochrony Środowiska i Planowania Przestrzennego, obydwie funkcje pełnię do chwili obecnej. Jak Pani wspomina swoją pracę w samorządzie ? Praca w samorządzie układa się i układa różnie, ale po 11 latach oceniam ją bardzo pozytywnie i uważam, że również pozytywnie oceniają ją mieszkańcy mojej miejscowości , jak również mieszkańcy gminy. Czy pamięta Pani wybory w roku 1990, pierwsze demokratyczne wybory w Polsce? Oczywiście, że pamiętam. Były to pierwsze wolne i demokratyczne wybory w Polsce, które pamiętam, nie tylko ja, ale wszyscy Polacy, którzy brali czynny udział w tych wyborach. Lata 1989 - 1990 przyniosły Polsce wiele zmian o charakterze ustrojowym, jedną z takich reform było wprowadzenie na terenie naszego kraju odrodzonego samorządu terytorialnego. W 1990 r. odbyły się pierwsze w Polsce po II wojnie światowej wybory do organów samorządu terytorialnego. W pierwszych wyborach samorządowych głosować można było tylko na przedstawicieli wybieranych do rady gminnej. Wybory zostały zarządzone na dzień 27 maja 1990r. przez ówczesnego Prezesa Rady Ministrów , Tadeusza Mazowieckiego.

×