SlideShare a Scribd company logo
1 of 28
Download to read offline
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Gurgaon
Harinder
Dziewczyny z DPS
Maya
Anu
Dyrektor AarshaInternational School
Ajit
Anand
INDIE
Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
MIASTO KONTRASTÓW
Gurgaon, półtoramilionowe miasto
nazywane często Millenium City, po-
łożone jest na południowych przed-
mieściach Delhi. Połowa międzyna-
rodowych korporacji notowanych na
liście Fortune ma tu swoje siedziby. To
trzecie miasto w Indiach pod wzglę-
dem dochodu na mieszkańca i jedno
z najważniejszych światowych centrów
outsorcingu usług, głównie w branży IT.
Drapacze chmur, nowoczesne biurow-
ce, 1100 wieżowców mieszkaniowych
w zamkniętych i strzeżonych dziel-
nicach oraz 26 wielkich galerii han-
dlowych, są wizytówką miasta.
Niekontrolowana, dynamiczna rozbu-
dowa skutkuje problemami z dostawą
wody i prądu.
Z nowoczesnymi dzielnicami kontra-
stują osiedla o charakterze slumsów,
w których około 200 000 ludzi, w tym
migrantów zwabionych przez cud go-
spodarczy z innych zakątków Indii,
ma problemy ze znalezieniem stałej
pracy (karty 2 i 12). Ich dzieci albo
nie chodzą do szkoły, albo nie kończą
jej, lub uczęszczają do państwowych
lub małych, prywatnych szkół o bardzo
niskim poziomie nauczania. Nigdy nie
będą mieć szansy na naukę w renomowanych instytucjach oświatowych, jak The Heritage School,
DAV Public School, K.R.Mangalam (karta 13), Delhi Public School (karty 9 i 10), które, według
Hindustan Times, są najlepszymi szkołami w Indiach, gwarantującymi dostanie się na studia.
Źródło: http://forbesindia.com/article/real-issue/gurgaon-how-not-to-build-a-city/33444/0#ixzz3I0oYzTcq
1
„Cyberhub”w Gurgaon to skupisko biurowców
międzynarodowych korporacji oraz strefa
restauracji i kawiarni.
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Anu, Ajit, Birinder, Harinder mieszkają na osiedlu Dharam Colony w dzielnicy Palam
Vihar, która sąsiaduje z Kamdhenudham Gaushala (schroniskiem dla krów). Na jego
terenie Fundacja Aravindam prowadzi centrum edukacyjne Gurkul Kalpataru (karty
5 i 6).
W okolicy tej znajduje się wiele „kolonii”, zwanych tu z angielska klasterami, albo
w hindi gudżijami (slumsami), zamieszkiwanymi przez rodziny migrantów, przyjeżdża-
jących do Gurgaon w poszukiwaniu szansy na lepsze życie. Ostrożne szacunki mówią
o ok. dziesięciu tysiącach przybywających. Pochodzą oni z najbiedniejszych i najbar-
dziej zaludnionych stanów północnych Indii: Biharu, Madya Pradesh, Uttar Pradesh.
Oprócz braku pracy częstym motywem migracji jest niemożność uprawiania ziemi,
gdyż od wielu lat nie ma wystarczających opadów deszczu na tych terenach.
Większość mężczyzn znajduje nieregular-
ną, dorywczą pracę na budowach za ok.
300-500 rupii dziennie (15-30 zł). Ich żony
pomagają im - noszą cegły oraz inne ma-
teriały budowlane - wykonując zajęcia
niewymagające szczególnych kwalifikacji. Ich głównym źródłem zarobku jest
jednak praca jako maid servants - pomoc domowa (sprzątają, piorą, gotują)
w zamożniejszych domach. Zarabiają miesięcznie ok. 5000 rupii (270 zł). Przeciętny
dochód miesięczny na rodzinę w tej okolicy to ok. 10 000-12 000 rupii (500-650zł).
Ponieważ osiedla Dharam Colony, Ashok Vihar nie są „legalne” (status gruntu jest
nieuregulowany) - inwestorzy nie mają pozwoleń na budowę. Często zdarzają się
blokady nowych pla-
ców budowy przez
policję, więc robotni-
cy nie mają gwarancji
codziennego zarobku.
Za kilka metrów kwadratowych powierzchni, która służy jako kuchnia i sypialnia
dla całej rodziny, płacą ok. 1500 rupii (ok. 80 zł). Nie mają własnej toalety i wody
bieżącej (w takich mieszkalnych klastrach są zazwyczaj 1-2 toalety i prysznice na
kilknaście rodzin).
Mimo iż dorośli, zwłaszcza kobiety, są niepiśmienne albo ukończyły kilka klas podsta-
wówki, mają dużą świadomość, jak ważna jest edukacja dla poprawy statusu i jako-
ści życia, więc walczą o lepszy los dla swoich dzieci. Tylko nieliczne dzieci nie chodzą
do szkoły, mimo obowiązku szkolnego i osiągniętego wieku. Powodem jest zazwyczaj
brak środków fi-
nansowych, mo-
tywacji do zdo-
bywania wiedzy,
brak informa-
cji, jak zapisać
dziecko do szkoły.
Większość dzieci
chodzi do pry-
watnych (karta
4) szkół blisko
domu (ważne dla
bezpieczeństwa
dziewczynek),
a tych, których nie
stać na prywatne,
do państwowych.
Migracja po lepsze życie i wykształcenie
Na odwrocie:
Mieszkanki jednego z klastrów w Dharam Colony.
W środku Sumam z 4,5 - letnią córką Nimu,
uczęszczającą do przedszkola. Sumam pochodzi
z Biharu, przyjechała do Gurgaon 12 lat temu.
W klasterze mieszka ok.40 rodzin,na 15 przypada
1 toaleta i prysznic.
Kavita z Aligarhu w Uttar Pradesh przyjechała
do Gurgaon 6 lat temu. Jej mąż jest sprzedawcą
w sklepie, ona zajmuje się domem i sześciorgiem
dzieci -wszystkie uczą się w prywatnych szkołach.
Rajmati ma 23 lata. Nigdy nie chodziła do szkoły. Najstarsze z trójki jej dzieci chodzi
do prywatnego przedszkola niedaleko domu.Pochodzą z Gorakpuru w Uttar Pradesh.
„Wszyscy mają marzenia, posłać dzieci do szkoły,
żyć szczęśliwie, ale to wszystko zależy od Boga”.
			 Kushish Warsharma, 55 lat z Biharu
2
Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach.Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Malida ma 24 lata, jej mąż Vijander 28 lat. Ona skończyła siedem klas
podstawówki, a on pięć. Vijander pracuje dorywczo na budo-
wach przy pracach murarskich, tynkarskich, kamieniarskich i zara-
bia dziennie ok. 300 rupii (16 zł), a Malida pomaga mu, np. nosząc
cegły. Ich dochód miesięczny na rodzinę to ok. 660 zł. Przyjechali
5 lat temu z Tikamghar w stanie Madya Pradesh oddalonego
ok. 500 km od Gurgaon. W Tikamghar mają 2,5 akra ziemi
(ok. 1 ha), na której uprawiali zboże, ale od kilku lat panuje tam susza,
ziemia nie rodzi, nie da się wyżywić całej rodziny, więc przybyli za pracą
do Gurgaon.
Wynajmują jeden pokój o wymiarach ok. 8x10 stóp (ok. 7,5 m²)
w budynku, który ma 10 podobnych pomieszczeń - wszystkie zajmują
takie rodziny jak ich. Płacą 1500 rupii (ok. 80 zł) miesięcznie. Na dzie-
sięć rodzin przypada jedna toaleta.
Rodzina wydaje na wykształcenie synów 30 000 rupii rocznie (ok. 2000
zł). 1000 rupii miesięcznie to czesne za obu chłopców, do tego dochodzą
opłaty za podręczniki i mundurki, wpisowe, 700 rupii (40 zł) miesięcznie
za korepetycje oraz inne okazyjne opłaty wymagane przez szkołę.
Książka do angielskiego kosztuje 250 rupii (16 zł), cały komplet
podręczników do pierwszej klasy 1430 rupii (77 zł), a do drugiej
1485 rupii.
Harinder: „W szkole, jak o coś pytamy, to nauczyciel nie wyjaśnia nam,
tylko wysyła na tution (korepetycje), ale tam też niewiele wyjaśniają.
Mówi, że jestem tumanem”.
Birinder i Harinder uczą się w Aarsha International School (karta 4).
Harinder ma 8 lat i chodzi do II klasy, Birinder ma 7 lat i jest w I klasie.
Birinder chce zostać policjantem, a jego brat Harinder oficerem
indyjskiej armii.
„Jestem zadowolona, że tu jestem, bo mogę zarobić, więc mamy
regularne dochody, mogę nawet odłożyć parę groszy. Tutaj lepsze są
też szkoły, na wsi nauczyciele często wcale nie przychodzą na lekcje.
Ciężko pracuję, aby Birinder i Harinder mieli wykształcenie. To mój
jedyny cel - wykształcić moich synów. Zapłacę każdą cenę, dlatego też
płacę za ich korepetycje, żeby jeszcze więcej się nauczyli”.
					 Malida, mama Birindera i Harindera
Wykształcić synów - jedyny cel
Malida wykonuje na dłoniach mehendi z okazji święta Karwa Chauth, podczas którego żony poszczą
i modlą się cały dzień o zdrowie mężów.Harinder i Birinder z książką do języka angielskiego.
3
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Aarsha International School
Prywatna szkoła dla dzieci w wieku od 3 do 13 lat (od żłobka do VII klasy) jest jed-
ną z trzech szkół prowadzonych przez małżeństwo fundatorów - dyrektora Aasha
Sharmę i jego żonę Shalini. W Aarsha International School uczy się 70 dzieci.
Pobieram najmniejsze miesięczne czesne, czyli 450 rupii za dzieci najmłodsze, 700
rupii za VII klasę, a dzieci z biedniejszych rodzin zwalniam z opłaty wpisowej -
objaśnia dyrektor, ale nie chce zdradzić, ile wynoszą wpisowe, pensja nauczyciela
oraz inne opłaty dodatkowe ponoszone przez rodziców, np. za mundurki. Nie chce
też oprowadzić po szkole, zwłaszcza po drugim piętrze, gdzie uczą się starsze klasy,
w tym Anu Kumari (karta 5).
W szkołach prywatnych dzieci przynoszą jedzenie przygotowane przez rodziców
na obiad i jedzą na jedynej, dużej przerwie obiadowej. Aarsha nie zapewnia trans-
portu do i ze szkoły.
Dyrektor wylicza przedmioty nauczania w szkole: hindi, angielski, matematy-
ka, ogólna wiedza o Indiach i świecie (tzw. GK - general knowledge), plastyka.
W starszych klasach dochodzą przedmioty ścisłe (biologia, fizyka, chemia) i social
studies, czyli nauki społeczne (historia, WOS, geografia). Literatura i gramatyka
języka hindi oraz angielski to odrębne przedmioty w Indiach.
Aarsha International School jest jedną z kilkudziesięciu prywatnych szkół w okolicy
Carterpuri, Palam Vihar, należących do kategorii tzw. low cost, czyli pobierają-
cych stosunkowo niskie czesne, ale nie zapewniających nauki na wysokim poziomie
(porównaj z DPS - karty 9, 10 i K.R. Mangalam - karta 13).
Połowa z 1,2 miliarda mieszkańców Indii ma mniej niż 25 lat. Olbrzymi popyt na edukację przy braku
wystarczającej ilości szkół państwowych spowodował powstanie rynku szkolnictwa prywatnego. Podkreśla
się powszechnie, jak bardzo lukratywny jest to biznes.
Zamożne rodziny stać na drogie, prestiżowe szkoły, zaś placówki, takie jak Aarsha powstają zazwyczaj
w miejscach zamieszkiwanych przez ubogie warstwy społeczeństwa oraz na terenach wiejskich. Większość
z nich stosuje przestarzałe metody nauczania i zatrudnia nisko wykwalifikowanych nauczycieli, ale po-
wszechna opinia o nich jest lepsza niż o państwowych podstawówkach (karta 14).
Tylko w przeciągu ostatnich 8 lat na terenach wiejskich udział prywatnych szkół w edukacji dzieci wzrósł
z 16% do 30 %.
Wraz z wdrożeniem RTE (karta 7) rząd Indii rozpoczął zamykanie małych prywatnych szkół, które nie
mają akredytacji.
4
Wejście główne do szkoły Aarsha International School.
Na odwrocie:
Uczniowie Gyandeep School - małej prywatnej szkoły
w Palam Vihar,wychodzą ze szkoły po lekcjach.
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
					
	
„Moim najważniejszym życiowym celem
jest nauka.”
				 Anu Kumari
Mam na imię Anu Kumari, mam 12 lat, cho-
dzę do VI klasy. Mieszkam w okolicy zwanej
Dharam Colony w Gurgaon. Mam dwóch młod-
szych braci. Tata pracuje w firmie AG jako
kierownik produkcji. Szkoła, do której uczęsz-
czam, nazywa się Aarsha International School
(karta 4), ale nie ma nic wspólnego ze słowem
international.
Nie przepadam za szkołą. W klasie jest tyl-
ko kilku uczniów, nie ma dobrych warunków
do nauki, nie ma współzawodnictwa. Jest tyl-
ko trzech nauczycieli, którzy uczą wszystkich
przedmiotów we wszystkich klasach i nie są
w stanie zrealizować całego programu, wyja-
śnić zawiłości problemów i rozbudzić ciekawość.
Za to bardzo lubię przychodzić do Gurkul
Kalpataru i uczyć się nowych, interesujących
rzeczy. Uwielbiam lekcje rysunku, angielskie-
go, matmy, tańca, teatru oraz warsztaty, jakie
mamy od czasu do czasu.
Każdy mój dzień wygląda podobnie. Wstaję
o 5:00 rano, pomagam w domu, np. robię
roti na śniadanie. O 7:00 idę do szkoły, lek-
cje kończę o 13:30. Wracam do domu. Potem
ok. 14:30 przychodzę do Gurkul na dwie go-
dziny. Tutaj odrabiamy lekcje, mamy interesu-
jące zajęcia i kurs komputerowy a w weeken-
dy ciekawe warsztaty. Gdy wracam do domu,
pomagam mamie albo bawię się, a od 18:00
do 21:00 uczę się. Kiedy tata wraca z pracy
pomaga mi w lekcjach. Potem jest rodzinna ko-
lacja, oglądamy telewizję - najczęściej serial
Ye Hai Mohabbatein (To jest miłość).
Chcę zostać IPS (policjantką, IPS - Indian Police
Service).
Mam na imię Ajit, chodzę do VI klasy Państwowej Szkoły
Senior Secondary w Carterpuri.
Lubię szkołę, a najbardziej nauczyciela matematyki, pana
Naresha, ponieważ bardzo dobrze tłumaczy zawiłości.
Lubię też inne przedmioty ścisłe - fizykę i chemię. Chcę
zostać inżynierem programistą.
Bardzo lubię przychodzić do Gurkul Kalpataru - tutaj za-
graniczni wolontariusze dzielą się wiedzą, uczą nowych
rzeczy, rozbudzają ciekawość świata, opowiadają o swo-
ich krajach. Wszyscy tutaj uczą nas z pasją. Najbardziej
lubię rysowanie i malowanie. Mamy też karate, różne
gry, lekcje muzyki. Moja siostra i brat też przychodzą
do Gurkul.
Ajit jest sierotą, chodzi do państwowej szkoły, jego dziad-
ków nie stać czesne w prywatnej. Ajit uczestniczy w kursie
komputerowym organizowanym przez Gurkul Kalpataru.
„Chcę zostać inżynierem programistą.”
					Ajit
			
Lubię przychodzić do Gurkul Kalpataru
Na odwrocie:
Anu, Neha i Nikita dekorują lampiony (diye)
na święto Deepawali.
Anu Kumari
Ajit podczas lekcji matematyki z panem Deepakiem Mendranittą, emerytowanym
pracownikiem państwowym, który w Gurkul Kalpataru uczy wolontarystycznie
przedmiotów ścisłych.
5
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Gurukul Kalpataru to popołudniowe centrum
edukacyjne założone przez Fundację Aravindam
(www.aravindam.org) w 2012 roku, aby wspo-
magać wszechstronny rozwój dzieci z mniej uprzy-
wilejowanych warstw społeczeństwa (karta 2).
Poprzez lekcje plastyki, rękodzieła, muzyki,
tańca, teatru, sport i zabawy pod okiem zaan-
gażowanych nauczycieli i wolontariuszy dzieci
nabierają pewności siebie, rozwijają zdolności
manualne, kreatywne, wyobraźnię, umiejętności
liderskie. Gurkul Kalpataru przykłada też szcze-
gólną wagę do wychowania w szacunku dla ota-
czającej przyrody. Kilka razy w tygodniu odby-
wają się lekcje obsługi komputera dla wszystkich
chętnych dzieci. Obecnie przychodzi tu około
stu dzieci z okolicy Dharam Colony, Ashok Vihar,
Carterpuri.
Gurkul Kalpataru mieści sie na terenie schroniska
dla tysiąca krów. W tym samym miejscu jest dziś
szpital weterynaryjny, światynia, ogród.
„Moim marzeniem jest stworzenie warunków, w których każ-
de dziecko będzie mądrze wspierane w swoim indywidualnym
rozwoju. Chcemy, aby miały szansę realizować swoje marze-
nia, odkrywać unikalny potencjał. Gurkul stymuluje ciekawość
świata, wyobraźnię i kreatywność każdego dziecka.”
	 Ewelina Janus, założycielka Gurkul Kalpataru
Służyć - uczyć się - wzrastać
Dzieci z Gurkul Kalpataru w Muzeum Historii Naturalnej w Delhi na całodziennej
wycieczce sponsorowanej przez Centum Zasobów Kultury Indii (CCRT).
Na odwrocie:
Uczniowie Gurkul Kalpataru na warsztatach
z indyjskiej sztuki tradycyjnej pochodzącej z
okolic Madubani (Bihar).
Nazwa Gurkul wywodzi się ze starożytnego
indyjskiego systemu nauczania, w którym guru
(nauczyciel, przewodnik) nauczał grupę mieszkają-
cych z nim uczniów (często w otoczeniu przyrody).
Przed okresem brytyjskiej kolonizacji gurkul był
powszechną instytucją szkolnictwa podstawowego.
Kalpataru oznacza święte drzewo spełniające
życzenia.
6
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Szkoła obejmuje nauką 1200 dzieci od klasy VI do XII z wioski Carterpuri.
Jej nazwa wywodzi się od prezydenta Cartera, który odwiedził ją w 1978
roku.
Obecna dyrektor szkoły, pani Mitlesz, kieruje placówką od 2008 r. Kiedy
objęła stanowisko było w niej 250 dzieci. Grono pedagogiczne składa się
z25nauczycieli-zamałowstosunkudotakdużejliczbyuczniów-tojednazjej
„bolączek”.Drugatoczęstenieobecnościuczennic.Sąprzemęczone,niezawsze
mogą się skoncentrować, mają tyle obowiązków w domu. Więc jak przychodzą
w ogóle na lekcje,to ja się cieszę - opowiada dyrektorka.
Pani Mitlesz nawiązała współpracę z organizacją pozarządową Literacy
India (www.literacyindia.org), która wspiera szkołę na wiele sposobów:
płaci miesięczne czesne (20-30 rupii) uczniom od klasy IX do XII, których
nie obejmuje RTE (Right to Education Act - patrz ramka), oferuje cieplejsze
ubrania najuboższym dzieciom, sprzęt sportowy oraz meble.
Szkołą od roku opiekuje się też firma Maruti Suzuki (potentat w sprze-
daży samochodów na rynku indyjskim), która „adoptowała” 3 inne szkoły
w okolicy. Dzięki Maruti szkoła ma nowe ogrodzenie, studnię, zbiornik na
wodę i toalety.
Firma Dell w ramach swojego CSR wyposażyła laboratorium komputerowe
w 25 laptopów i poprzez fundację Learninglinks (www.learninglinksindia.
org) prowadzi w szkole „DELL youth program”, rodzaj inteligentnej kla-
sy (smart class), w której uczniowie i nauczyciele korzystają jednocześnie
z materiałów dostępnych na komputerowej platformie zaprojektowanej
przez Learninglinks.
Z laboratorium komputerowego korzystają bezpłatnie popołudniami inne
dzieci z Carterpuri.
W szkołach państwowych zapewnia się dzieciom bezpłatne obiady. Rząd
zleca catering firmom, które przygotowują i dowożą jedzenie do szkół
w porze obiadowej.
Prawo do bezpłatnej i obowiązkowej nauki dzieci w wieku 6-14 lat, zwane
Right to Education Act (RTE), uchwalone przez indyjski parlament w 2009 roku zaliczyło Indie
do 135 krajów, które uczyniły edukację podstawowym prawem człowieka. Akt stanowi też,
iż 25 % miejsc w prywatnych szkołach (subsydiowanych przez rząd) ma być zarezerwowane
dla dzieci z biedniejszych warstw społeczeństwa i niższych kast. Zabrania on także działalno-
ści szkołom prywatnym, które nie zostały uznane przez państwo i działają bez odpowiednich
pozwoleń.
Ostatnie szacunki mówią o 98% zarejestrowanych w szkołach podstawowych uczniów,
co jest olbrzymim osiągnięciem. Jednak państwowy system szkolnictwa w Indiach mierzy się
z olbrzymimi wyzwaniami, zwłaszcza z niską jakością nauczania, brakiem kadry nauczyciel-
skiej (Narodowa Komisja Kształcenia Nauczycieli - NCTE szacuje, że potrzeba dodatkowo
1,2 miliona nauczycieli), przepełnionymi klasami, przestarzałymi metodami nauczania,
nastawionymi na zapamiętywanie pamięciowe, brakiem infrastruktury wodno-sanitarnej
i elektryczności w szkołach.
Raport o stanie edukacji wydawany co roku przez NGO Pratham wskazuje, iż po trzech
latach nauki w państwowych szkołach 60% uczniów nadal nie potrafi czytać (dotyczy głównie
szkół wiejskich).
Państwowa Szkoła Średnia w Carterpuri, Gurgaon
Chłopcy z XI klasy podczas przerwy obiadowej.
Na odwrocie:
Smart class z trenerem z Learninglinks. Uczniowie w laboratorium kom-
puterowym pracują nad wybranymi przez siebie projektami edukacyjnymi.
7
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Cieszyć się ze wszystkiego							
Przedstaw się.
Anand: Mam 45 lat, wychowałem się w Jamshedpur w stanie Jharkhand. Skończyłem prawo na
Uniwersytecie Delijskim i pracowałem 4 lata w Sądzie Najwyższym. Teraz pracuję w Fundacji
Aravindam, ponieważ zależy mi, żeby zrobić coś dobrego dla społeczeństwa. Moja żona pra-
cuje w firmie budowlanej, mamy dwoje dzieci. Syn Snehal jest w ósmej klasie, a córka Shristi
w pierwszej klasie Delhi Public School. Kocham swoją rodzinę.
Czy widzisz różnice między twoją edukacją a edukacją twoich dzieci?
Tak, bardzo duże. Chodziłem do szkoły w latach 70-tych i 80-tych XX wieku. To była tzw.
szkoła hindi medium (wykładowym językiem jest hindi w odróżnieniu od english medium, gdzie
wszystkie przedmioty nauczane są po angielsku) założona przez TATA Steel Company dla
dzieci pracowników firmy. Wszystko finansowała firma - buty, książki, ubrania. Kiedy przyje-
chałem na studia do Delhi, zdałem sobie sprawę, że bez angielskiego trudno mi będzie zrobić
karierę. Dziś młodzież z dobrych szkół lepiej posługuje się angielskim niż hindi.
Dlaczego wybrałeś Delhi Public School dla swoich dzieci?
Kiedy w 2001 roku przyjechałem do Gurgaon, zrobiłem rozeznanie i wiele osób polecało
DPS. Czesne i wszystkie opłaty były w granicach rozsądku i znajduje się blisko domu. To bar-
dzo prestiżowa szkoła.
Ile płacisz za szkołę?
Za jedno dziecko miesięcznie 5500 rupii (300 zł). Raz w roku płacę 16 000 rupii (ok. 900
zł), ale nie wiem na jaki cel. Dochodzą wydatki na transport dzieci do szkoły. 3 lata temu
zapłaciłem 97 000 rupii (ok. 5300 zł) wpisowego. Teraz jest dużo więcej.
Twoje dzieci lubią tę szkołę?
Tak, dobrze się w niej czują, mają tych samych przyjaciół w szkole i na osiedlu, na którym
mieszkamy.
Jak wygląda dzień powszedni w waszej rodzinie?
Wstaję o 6:00 i pomagam synowi przygotowywać się do szkoły. Potem idę z kolegami po-
grać w badmintona. Wracam, jem z żoną śniadanie. Kiedy dzieci wracają ze szkoły, nas
jeszcze nie ma w domu. Shristi idzie do moich przyjaciół i tam spędza kilka godzin. Potem
ją podrzucam na plac zabaw. Wieczorem razem jemy kolację o 20:00, oglądamy telewizję,
a ok. 22:00 idziemy spać.
Dzieci dużo uczą się w domu?
Nie zmuszam ich do nauki. Większą wagę przykładamy do ćwiczeń fizycznych. Snehal
codziennie gra z kolegami w piłkę nożną. Dzieci nie chodzą na korepetycje, jak większość ich
rówieśników. Moja żona pomaga im w przedmiotach ścisłych, a ja w humanistycznych.
Twoje dzieci wykazują jakieś talenty?
Syn bardzo lubi grać w krykieta i piłkę nożną. Ma też
muzyczny słuch i kocha taniec. Chciałbym go posłać
do szkoły tańca, ale on nie chce, obawia się wyśmiania
przez kolegów.
Czego chciałbyś dla swoich dzieci?
Niech kroczą drogą wybraną przez siebie. Cokolwiek
będą robić w życiu, niech to robią bardzo dobrze. Nie
chcę wywierać na nie presji, żeby były najlepsze w kla-
sie. Niech będą miłe i dobre, to najważniejsze.
Jakie są twoje ambicje, marzenia życiowe ?
Chciałbym coś dobrego zrobić dla społeczeństwa
w sferze edukacji. Jeśli będę miał pieniądze, może
otworzę szkołę dla dzieci ze slumsów.
Co jest według Ciebie najważniejsze w życiu?
Być szczęśliwym w każdej sytuacji!
Rodzina Ananda zajmuje mieszkanie na środkowym piętrze willi na ulicy Rose Wood w Malibu Towne,które
kupili za 1 crore rupii (550 tysięcy zł) na kredyt.Malibu Towne to strzeżony kompleks luksusowych aparta-
mentowców i domków jednorodzinnych w okolicy Sohna Road,zbudowany na wzór podobnego miasteczka
w Kalifornii.Zamieszkiwany przez ok.2000 rodzin z zamożniejszych warstw społecznych uchodzi za presti-
żowe i przyjazne miejsce do życia.
8
Na odwrocie: Anand z synem i córką przed bramą slumsu,w którym mieszka Maya (karta 12).
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Dlaczego tutaj siedzicie?
Shiwani: Gramy właśnie w szachy. Mamy obowiązkową
przerwę na gry i zabawy.
Dlaczego wybrałyście tę szkołę ?
Mamta: To bardzo prestiżowa placówka, absolwenci
są dobrze przygotowani do wymagań
rynku, dobrze wykształceni, chcę dołą-
czyć do ich grona.
Kriti: Zaczęłam tutaj naukę od żłobka.
W zasadzie to rodzice wybrali szkołę.
Co robią rodzice?
Kriti: Tata jest inżynierem, mama zajmuje
się domem.
Lubicie szkołę?
TAAAK.
A co najbardziej wam się podoba?
Bhavna: Budynek, wyposażenie i udo-
godnienia - mamy tu laboratoria do na-
uki, kawiarnię, strefę wypoczynku, spe-
cjalne autobusy przywożą i odwożą nas
ze szkoły. Mamy zajęcia dodatkowe.
Na przykład jakie?
Anwi: Taniec, koszykówka, tenis ziemny
i stołowy, wystąpienia publiczne, szachy,
teatr, przedstawiania i gry uliczne, wo-
lontariat, np. możemy uczyć uczniów
z Shiksha Kendra (karta 11). Mamy też
organizację Cry for Help założoną przez
uczniów ze starszych klas, która pomaga wszystkim
mającym problemy w nauce, w walce ze stresem albo
bulyingiem, etc.
Waszym zdaniem idealny nauczyciel to?
Amrita: Powinien mieć autorytet, bardzo dobrze wy-
jaśniać materiał, utrzymać dyscyplinę w klasie, a jeśli
chodzi o sprawdzanie testów powienien być łagodny
i wyrozumiały.
Jakie macie języki w szkole?
Tanvy: Wykładowy to angielski na wszystkich przed-
miotach. Do kasy VIII hindi, nasz ojczysty jezyk, jest
drugim językiem. W klasie IX wybieramy między hindi
a innym językiem obcym. My wybrałyśmy niemiecki.
Nasza szkoła uczestniczy w wymianie międzynarodo-
wej z Niemcami, Francją i Wielką Brytanią.
Słyszałam, że w przyszłym roku jedziecie na
wymianę do Polski, do Krakowa.
Tak, nie możemy się doczekać.
Macie już jakieś plany na przyszłość,
marzenia?
Bhavna: Nie mam żadnych konkretnych pla-
nów, ale na pewno będę chciała zrobić B.Tech,
potem M.Tech, bo chcę zostać inżynierem a po-
tem pomyślę o doktoracie. (B.tech - Bachelor of
Technology; M.tech - Magister of Technology).
Co robicie po szkole?
Pareeneti: Lekcje są od 7:30 do 13:50.
Potem idziemy do domu, odrabiamy prace
domowe, niektórzy mają korepetycje, bawi-
my się, oglądamy telewizję, słuchamy muzyki.
Jakiej?
Bollywood, ale również zachodniej.
Na przykład?
Tanvy: One direction. To moja ulubiona
grupa.
Co chciałybyście powiedzieć polskim
rówieśnikom?
Marzymy o podróży do Polski :)
Dobre wykształcenie, prestiż i wymogi rynku
Na odwrocie:
Mamta, Kriti, Bhavna,Anwi,Tanvy,Amrita z X klasy grają
w szachy podczas przerwy w Deli Public School.
9
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Tytuł jest mottem Delhi Public School w Gurgaon, renomowanej prywatnej
szkoły, jednej ze 140 szkół w całych Indiach działającej w ramach „franczy-
zowej” sieci pod ta samą marką.
DPS w Gurgaon kształci ok. 6000 uczniów w wieku od 3 do 18 lat (żłobek
do XII klasy), pochodzących z dobrze sytuowanych domów nowej indyjskiej
klasy średniej (karta 9). Szkoła powstała w 2002 roku przy udziale kapi-
tału rodziny Jaipuria, jednych z najbogatszych Indusów (ich majątek prze-
kracza 1.4 miliarda USD).
Motto szkoły znajduje odbicie w inicjatywie Shiksha Kendra (karta 11) -
popołudniowej szkole wyrównawczej dla dzieci z uboższych warstw społe-
czeństwa oraz w licznych wolontarystycznych inicjatywach.
Jak wyjaśnia Sapna Dhawan - dziekan ds. uczniowskich, celem szkoły jest
kształtowanie kreatywnych umysłów. „Uczymy nasze dzieci, jak myśleć,
a nie co myśleć. Każdy uczeń w naszej szkole ma możliwość znaleźć swoją
własną drogę, odkryć talent i wzbudzić w sobie chęć nauki przez całe życie”.
Szkoła oferuje wiele kół zainteresowań, m.in.: klub astronomiczny
(od VI klasy), klub miłośników środowiska, klub kwizowy, program współpra-
cy online ze szkołami w Wielkiej Brytanii, program globalnego liderstwa
(od VIII do XI klasy).
W tym roku szkoła brała udział w grze Model United Nations (MUN) pole-
gającej na symulacji obrad Organizacji Narodów Zjednoczonych. Podczas
kilkudniowych wielogodzinnych posiedzeń odbywających się w języku
angielskim, wcielając się w przedstawicieli przydzielonych im krajów, mło-
dzież z DPS razem z uczniami innych krajów miała możliwość przedysku-
towania rozwiązań problemów
nękających współczesny świat.
Co roku kilkunastu uczniów
bierze udział w dwutygodnio-
wej naukowej wycieczce do
Centrum Lotów Kosmicznych
NASA w Huston, gdzie mają
szanse zaprojektować mode-
le rakiet, robotów kosmicznych
oraz wysłuchać wykładów
inżynierów z NASA.
Rokrocznie kilkunastu uczniów
bierze udział w programach
wymiany z młodzieżą z Niemiec,
Wielkiej Brytanii, Francji, a także
od roku 2014 z Polski.
DPS ma 65 autobusów dowożą-
cych dzieci do szkoły i ze szkoły
za dodatkową opłatą.
Service before Self
Uczniowie Shiksha Kendra po apelu (assambly) idąc do klas lekcyjnych.
Dziedziniec szkoły.
10
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Pooja: „Zanim przyszłam do Shiksha Kendra w DPS skończyłam klasę VI w państwo-
wej szkole podstawowej, ale tutaj już po miesiącu wiedziałam, że to jest najlepsza
szkoła pod słońcem. Jesteśmy tu jak rodzina, każdy nauczyciel się o nas troszczy.
W innych szkołach chcą zrobić na nas biznes, nie dbają o naszą przyszłość ale tutaj
naprawdę wszystkim zależy, żebyśmy sobie poradzili w życiu. Najbardziej lubię na-
uczycieli. W mojej poprzedniej szkole nie lubiłam się uczyć, ale tutaj bardzo lubię.
Jestem jedną z najlepszych uczennic”.
Tej mądrości hołduje Vinita
Dhupar - dyrektorka Shikshy
Kendry, wyrównawczego cen-
trum edukacyjnego dla uczniów
z biedniejszych warstw społe-
czeństwa. Pełna pasji Vinita two-
rzyła Shikshę Kendrę w DPS od
samego początku, czyli od 2003
roku. Wtedy było zaledwie kil-
kunastu uczniów. Dziś uczy się
tu 1200 dzieci. Vinita przewo-
dzi 20 nauczycielkom. Niektóre
pracują bez wynagrodzenia,
z chęci zrobienia czegoś poży-
tecznego dla innych.
Dzieci z Shiksha Kendra zaczynają lekcje wtedy, kiedy opustoszeją sale po
pierwszej zmianie, czyli od ok. 14:00 do 17:30. Szkoła zapewnia im bezpłat-
ny transport, podręczniki (po uczniach z porannej zmiany), mundurki, a także
małą przekąskę. Mają też dodatkowe atrakcje, np. międzynarodowa korpora-
cja Ciena udostępnia im swoje laboratoria komputerowe i prowadzi kurs kompu-
terowy w ramach polityki CSR (Społeczna Odpowiedzialność Biznesu).
DPS pobiera symboliczną roczną opłatę za naukę: 600 rupii (30 zł) od dziew-
cząt i 1200 rupii (60 zł) od chłopców. W porównaniu do 5500 rupii (300 zł)
miesięcznie od „bo-
gatszych” dzieci jest
to „token money” (tyle
co nic), jak wyjaśnia
Vinita i robi to dlate-
go, aby rodziny od-
czuły, że mają jednak jakieś zobowiązania. Natomiast mniejsza o połowę opłata
za dziewczynki jest zachętą do nauki, gdyż z reguły rzadziej kończą szkoły.
Uczniowie, którzy osiągają bardzo dobre wyniki mogą uczyć się z poranną
zmianą. W tej chwili ok. 40 dzieci przeniosło się do porannej DPS. Vinita nie jest
zwolenniczką tego rozwiązania. Uważa, że „jej dzieci psują się” tam.
Program nauczania w Shiksha Kendra jest elastyczny i dostosowany do moż-
liwości intelektualnych i sytuacji życiowej uczniów. Materiał poszczególnych
klas można realizować tak długo, jak jest to potrzebne uczniom, np. przez
2 lata. Możliwe jest to ze względu na akredytację szkoły w NIOS - Narodowym
Instytucie Otwartego Nauczania.
W Indiach każda firma, działająca na rynku dłużej niż 2 lata i posiadająca
roczny obrót w wysokości miliarda rupii (ok.5,5 mln zł), zobowiązana jest
przeznaczać 2 % swoich dochodów na działania CSR -wspieranie organiza-
cji pozarządowych.
„Jedną świecą można zapalić tysiąc świec bez uszczerbku dla trwałości
jej płomienia. Szczęścia też nigdy nie ubywa, gdy się nim dzielimy.” Budda
Pooja i Muhammad z X klasy opowiadają o swoich doświadczeniach wynie-
sionych z nauki w państwowych szkołach. Muhammad chce zostać inżynie-
rem,Pooja dziennikarką.
Zeszyt do matematyki jednego zuczniówSikshyKendry.
11
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Maya ma 9 lat. Jej mama Gitta i tata
Ram pochodzą z Bengalu Zachodniego
(czwarty pod względem wielkości po-
pulacji stan Indii ze stolicą w Kalkucie),
przyjechali do Gurgaon w poszukiwa-
niu pracy.
Gitta nie chodziła nigdy do szkoły,
a Ram skończył 5 klas. Gitta jest po-
mocą domową (sprząta i gotuje)
w zamożniejszym domu w Rose Wood,
Malibu Towne i zarabia ok. 8 000 rupii
(ok. 430 zł). Wychodzi do pracy
ok. 6:00 i wraca do domu na popo-
łudniową przerwę, od godziny 13:00
do 16:00. Ram zarabia ok. 12 000
rupii (650 zł)
jako malarz na
placach budo-
wy, mnożących
się w okolicach
Malibu Towne.
Maya uczęszcza do II klasy szko-
ły podstawowej Disha prowadzonej
przez organizację Nulife, której siedzi-
ba mieści się niedaleko szkoły. Dostaje
w szkole posiłek i mundurek. Spędza
tu ok. 4 godzin, potem wraca do domu,
odrabia lekcje, pomaga rodzicom,
bawi się z innymi dziećmi (w całej kolonii
jest 98 rodzin, więc ma dużo koleżanek
i kolegów).
Jeszcze do niedawna Maya i pięt-
naścioro innych dzieci ze „slumsu pod
wieżą ciśnień”, jak nazywają to miejsce
okolicznimieszkańcy,dojeżdżałonapo-
południową zmianę do dużej, prestiżo-
wej szkoły prywat-
nej K.R.Mangalam
(karta 13).
Disha zapewniała
transport, a szkoła
bezpłatną edukację.
Maya bardzo lubiła tam chodzić, bo
szkoła jest bardzo ładna i nauczycie-
le sympatyczni. Ostatnie lekcje były
przeznaczone na kreatywne zabawy,
gry albo na plastykę, recytację wier-
szy, odrabianie pracy domowej.
Mimo że K.R.Mangalam jest oddalona
kilka kilometrów od domu, Maya jest
gotowa dojeżdżać na rowerze albo
nawet chodzić piechotą, ale mama boi
się o bezpieczeństwo córki. Poza tym
Maya wracała ok. 18:00 ze szkoły
- zimą było już ciemno, bardzo zmę-
czona po całym dniu nauki w dwóch
szkołach.
Niedawno Disha dostała akredyta-
cję Narodowego Instytutu Otwartego
Nauczania (NIOS) i sama przygotowu-
je dzieci do egzaminów państwowych,
więc zrezygnowała ze współpracy
z K.R.Mangalam. Pracownica Dishy,
Malika, uważa, że w K.R.Mangalam
zbyt wiele wymagano od uczniów,
szybko „przerabiano” materiał, a sys-
tem NIOS pozwala na dużą elastycz-
ność nauczania. Dzieci ze slumsów po-
trzebują innego podejścia i programu
nauczania dostosowanego do ich moż-
liwości rozwojowych i sytuacji życiowej.
Maya jest jedną z najlepszych uczen-
nic. Najbardziej lubi sztukę, plastykę.
Maya chce być lekarką.
Jestem gotowa iść do szkoły piechotą
Nulife to jedna z wielu organizacji w Gurgaon.
Wspiera dzieci z mniej uprzywilejowanych
środowisk w zapewnieniu dostępu do edukacji.
Prowadzi 3 szkoły własne, wspomaga 2 pań-
stwowe. Szkoła znajdująca się w Malibu Towne
zatrudnia 5 nauczycieli i opiekuje się 60-70
dziećmi. Po południu są gry i zabawy dla malu-
chów,a rano regularna nauka.
Rehana przyjechała na 3 tygodnie w odwiedziny
do mamy i taty, którzy od 7 lat mieszkają i pracują
w Gurgaon. Rehana została w Bengalu Zachodnim
z dziadkami i kontynuuje tam naukę w wiejskiej
szkole.Widuje się z rodzicami raz w roku.
Na odwrocie:
Maya w pomieszczeniu będącym domem
dla jej całej 4 -osobowej rodziny w slumsie
w Malibu Towne.
12
Maya z mamą Gittą.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach.
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
W K.R.Mangalam World School wierzmy,
że nauka nie powinna się ograniczać do
przyswajania wiedzy. Powinna być wspólnym
wysiłkiem na rzecz tworzenia lepszego jutra.
K.R.Mangalam (www.new.krmangalam.com)
to jedna z najdroższych szkół prywatnych
w Gurgaon dla dzieci od żłobka do XII klasy.
Czesne miesięczne wynosi 1 lakh rupii (110 000
rupii - 5900 zł).
Wszystkie lekcje, począwszy od przedszko-
la, odbywają się przy pomocy tablic mul-
timedialnych i tylko w języku angielskim.
Na każdym piętrze znajdują się laboratoria
do nauki języków, przedmiotów ścisłych, kom-
puterowe oraz do robotyki, a dla maluchów
laboratorium stymulujące rozwój intelektualny
(tzw. ID room).
Dodatkowe zajęcia do wyboru to lekcje tań-
ca zachodniego, klasycznego indyjskiego, lek-
cje muzyki tradycyjnej i zachodniej. Szkoła
ma własny basen, boisko do skatingu; ofe-
ruje jogę, walki wschodnie, ścianki do wspi-
naczki. Co roku w grudniu wszystkie dzieci
uczestniczą w obozie dla liderów (całodniowy
trening sportowo-zręcznościowy pod okiem
instruktorów).
Wszkoleuczysięok.5000dziecipodokiemstu
nauczycieli. Pensja dyrektora wynosi oficjalnie
ok. 3000 zł, a nauczyciela średnio 2300 zł.
Szkoła, za którą płaci się ok. 6000 zł
Dlaczego uwielbiam szkołę K.R.Mangalam?
Lubię moją szkołę, bo sprawia, że dobrze się
czuję ze sobą i wierzę w siebie. Moja szkoła
jest jak rodzina”.
Daksh Singla II D
Wszyscy nauczyciele są bardzo mili i bardzo
dobrze uczą. Mają superświetne maniery,
które nam przekazują.
	 	 		 Khusi Khanna II E
Lubię szkołę, bo tu jest fajniej niż w domu.
Najlepsza rzecz, że mogę w szkole jeździć na
rolkach.
Kushish Seth II A
13 Lekcja matematyki z użyciem multimedialnej tablicy. Zajęcia sportowe w ramach obozu dla liderów w szkole.
Na odwrocie:
Uczniowie klas pierwszych
podczas zajęć sportowych
w trakcie obozu dla liderów.
Lekcja muzyki. Nauczycielka gra na harmonii - klasycznym
instrumencie muzycznym.
Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach.
Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja
AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
Rajkiya Prathmik Patshalla - Państwowa Szkoła Podstawowa
Szkoła jest małym oddziałem średniej szkoły państwowej Sarai Alawerdi,
przeznaczonym dla klas I-III. Dyrektorka szkoły pojawia się rzadko
(na co dzień przebywa w innej filii).
W szkole są 2 sale lekcyjne z podstawowym wyposażeniem, ławkami
i tablicą dla 152 zarejestrowanych uczniów. Przeciętnie - codziennie
- w szkole pojawia się połowa z nich. Ok. 12:00 przyjeżdża samochód
z obiadem. Potem dzieci idą do domu.
Cały personel to dwie nauczycielki, Rupali i Sapna, które uczą wszyst-
kich przedmiotów: hindi, matematyki, pisania, czytania. Wynagrodzenie
zapewnia organizacja pozarządowa Pratham (www.pratham.org), która
„opiekuje się szkołą”. Pensja nauczycielek to 2800 rupii (150 zł) na osobę.
Rupali: Uczę w państwowej szkole, lecz moja córka chodziła do prywatnej, ale
teraz robi licencjat z pedagogiki w koledżu państwowym. Będzie nauczycielką
fizyki, matematyki i biologii. Płacę tylko 5500 rupii (300 zł) za rok studiów.
Uważam, że jakość nauki jest tam bardzo dobra.
Anand: Mimo że powstało wiele szkół, to brakuje nauczycieli. Pieniądze prze-
znaczane na edukację giną gdzieś po drodze. W zasadzie dzieci przychodzą
tu, jedzą i idą do domu. Są to zazwyczaj najbiedniejsze z biednych, których
nie stać na prywatną naukę. Po VI-VIII klasie najczęściej wypadają z systemu,
zwłaszcza dziewczynki. Dzieci, które chodzą do prywatnych szkół, są w stanie
je ukończyć całą szkołę.
14
Uczniowie klas I i II podczas nauki.Brakuje odpowiedniej
liczby ławek,stąd siedzą po troje.
Rupali i Sapna -nauczycielki hindi i matematyki klas I-III.

More Related Content

More from Fundacja "Kultury Świata"

More from Fundacja "Kultury Świata" (9)

Raport z badania
Raport z badania   Raport z badania
Raport z badania
 
Birmańskie opowieści
Birmańskie opowieściBirmańskie opowieści
Birmańskie opowieści
 
Plansze do kalendarza
Plansze do kalendarzaPlansze do kalendarza
Plansze do kalendarza
 
Kalendarz 2016
Kalendarz 2016Kalendarz 2016
Kalendarz 2016
 
Broszura dla nauczycieli
Broszura dla nauczycieliBroszura dla nauczycieli
Broszura dla nauczycieli
 
Aspekty zdrowia reprodukcyjnego kobiet w różnych kontekstach kulturowych
Aspekty zdrowia reprodukcyjnego kobiet w różnych kontekstach kulturowychAspekty zdrowia reprodukcyjnego kobiet w różnych kontekstach kulturowych
Aspekty zdrowia reprodukcyjnego kobiet w różnych kontekstach kulturowych
 
Broszura na warsztaty dla dziewcząt w wieku licealnym (Tanzania)
Broszura na warsztaty dla dziewcząt w wieku licealnym (Tanzania)Broszura na warsztaty dla dziewcząt w wieku licealnym (Tanzania)
Broszura na warsztaty dla dziewcząt w wieku licealnym (Tanzania)
 
Broszura na seminaria dla kobiet cieżarnych (Tanzania)
Broszura na seminaria dla kobiet cieżarnych (Tanzania)Broszura na seminaria dla kobiet cieżarnych (Tanzania)
Broszura na seminaria dla kobiet cieżarnych (Tanzania)
 
Jak możemy pomagać chorym w Tanzanii
Jak możemy pomagać chorym w Tanzanii Jak możemy pomagać chorym w Tanzanii
Jak możemy pomagać chorym w Tanzanii
 

Karty pracy

  • 1. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Gurgaon Harinder Dziewczyny z DPS Maya Anu Dyrektor AarshaInternational School Ajit Anand INDIE
  • 2. Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow MIASTO KONTRASTÓW Gurgaon, półtoramilionowe miasto nazywane często Millenium City, po- łożone jest na południowych przed- mieściach Delhi. Połowa międzyna- rodowych korporacji notowanych na liście Fortune ma tu swoje siedziby. To trzecie miasto w Indiach pod wzglę- dem dochodu na mieszkańca i jedno z najważniejszych światowych centrów outsorcingu usług, głównie w branży IT. Drapacze chmur, nowoczesne biurow- ce, 1100 wieżowców mieszkaniowych w zamkniętych i strzeżonych dziel- nicach oraz 26 wielkich galerii han- dlowych, są wizytówką miasta. Niekontrolowana, dynamiczna rozbu- dowa skutkuje problemami z dostawą wody i prądu. Z nowoczesnymi dzielnicami kontra- stują osiedla o charakterze slumsów, w których około 200 000 ludzi, w tym migrantów zwabionych przez cud go- spodarczy z innych zakątków Indii, ma problemy ze znalezieniem stałej pracy (karty 2 i 12). Ich dzieci albo nie chodzą do szkoły, albo nie kończą jej, lub uczęszczają do państwowych lub małych, prywatnych szkół o bardzo niskim poziomie nauczania. Nigdy nie będą mieć szansy na naukę w renomowanych instytucjach oświatowych, jak The Heritage School, DAV Public School, K.R.Mangalam (karta 13), Delhi Public School (karty 9 i 10), które, według Hindustan Times, są najlepszymi szkołami w Indiach, gwarantującymi dostanie się na studia. Źródło: http://forbesindia.com/article/real-issue/gurgaon-how-not-to-build-a-city/33444/0#ixzz3I0oYzTcq 1 „Cyberhub”w Gurgaon to skupisko biurowców międzynarodowych korporacji oraz strefa restauracji i kawiarni.
  • 4. Anu, Ajit, Birinder, Harinder mieszkają na osiedlu Dharam Colony w dzielnicy Palam Vihar, która sąsiaduje z Kamdhenudham Gaushala (schroniskiem dla krów). Na jego terenie Fundacja Aravindam prowadzi centrum edukacyjne Gurkul Kalpataru (karty 5 i 6). W okolicy tej znajduje się wiele „kolonii”, zwanych tu z angielska klasterami, albo w hindi gudżijami (slumsami), zamieszkiwanymi przez rodziny migrantów, przyjeżdża- jących do Gurgaon w poszukiwaniu szansy na lepsze życie. Ostrożne szacunki mówią o ok. dziesięciu tysiącach przybywających. Pochodzą oni z najbiedniejszych i najbar- dziej zaludnionych stanów północnych Indii: Biharu, Madya Pradesh, Uttar Pradesh. Oprócz braku pracy częstym motywem migracji jest niemożność uprawiania ziemi, gdyż od wielu lat nie ma wystarczających opadów deszczu na tych terenach. Większość mężczyzn znajduje nieregular- ną, dorywczą pracę na budowach za ok. 300-500 rupii dziennie (15-30 zł). Ich żony pomagają im - noszą cegły oraz inne ma- teriały budowlane - wykonując zajęcia niewymagające szczególnych kwalifikacji. Ich głównym źródłem zarobku jest jednak praca jako maid servants - pomoc domowa (sprzątają, piorą, gotują) w zamożniejszych domach. Zarabiają miesięcznie ok. 5000 rupii (270 zł). Przeciętny dochód miesięczny na rodzinę w tej okolicy to ok. 10 000-12 000 rupii (500-650zł). Ponieważ osiedla Dharam Colony, Ashok Vihar nie są „legalne” (status gruntu jest nieuregulowany) - inwestorzy nie mają pozwoleń na budowę. Często zdarzają się blokady nowych pla- ców budowy przez policję, więc robotni- cy nie mają gwarancji codziennego zarobku. Za kilka metrów kwadratowych powierzchni, która służy jako kuchnia i sypialnia dla całej rodziny, płacą ok. 1500 rupii (ok. 80 zł). Nie mają własnej toalety i wody bieżącej (w takich mieszkalnych klastrach są zazwyczaj 1-2 toalety i prysznice na kilknaście rodzin). Mimo iż dorośli, zwłaszcza kobiety, są niepiśmienne albo ukończyły kilka klas podsta- wówki, mają dużą świadomość, jak ważna jest edukacja dla poprawy statusu i jako- ści życia, więc walczą o lepszy los dla swoich dzieci. Tylko nieliczne dzieci nie chodzą do szkoły, mimo obowiązku szkolnego i osiągniętego wieku. Powodem jest zazwyczaj brak środków fi- nansowych, mo- tywacji do zdo- bywania wiedzy, brak informa- cji, jak zapisać dziecko do szkoły. Większość dzieci chodzi do pry- watnych (karta 4) szkół blisko domu (ważne dla bezpieczeństwa dziewczynek), a tych, których nie stać na prywatne, do państwowych. Migracja po lepsze życie i wykształcenie Na odwrocie: Mieszkanki jednego z klastrów w Dharam Colony. W środku Sumam z 4,5 - letnią córką Nimu, uczęszczającą do przedszkola. Sumam pochodzi z Biharu, przyjechała do Gurgaon 12 lat temu. W klasterze mieszka ok.40 rodzin,na 15 przypada 1 toaleta i prysznic. Kavita z Aligarhu w Uttar Pradesh przyjechała do Gurgaon 6 lat temu. Jej mąż jest sprzedawcą w sklepie, ona zajmuje się domem i sześciorgiem dzieci -wszystkie uczą się w prywatnych szkołach. Rajmati ma 23 lata. Nigdy nie chodziła do szkoły. Najstarsze z trójki jej dzieci chodzi do prywatnego przedszkola niedaleko domu.Pochodzą z Gorakpuru w Uttar Pradesh. „Wszyscy mają marzenia, posłać dzieci do szkoły, żyć szczęśliwie, ale to wszystko zależy od Boga”. Kushish Warsharma, 55 lat z Biharu 2 Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow
  • 6. Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach.Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Malida ma 24 lata, jej mąż Vijander 28 lat. Ona skończyła siedem klas podstawówki, a on pięć. Vijander pracuje dorywczo na budo- wach przy pracach murarskich, tynkarskich, kamieniarskich i zara- bia dziennie ok. 300 rupii (16 zł), a Malida pomaga mu, np. nosząc cegły. Ich dochód miesięczny na rodzinę to ok. 660 zł. Przyjechali 5 lat temu z Tikamghar w stanie Madya Pradesh oddalonego ok. 500 km od Gurgaon. W Tikamghar mają 2,5 akra ziemi (ok. 1 ha), na której uprawiali zboże, ale od kilku lat panuje tam susza, ziemia nie rodzi, nie da się wyżywić całej rodziny, więc przybyli za pracą do Gurgaon. Wynajmują jeden pokój o wymiarach ok. 8x10 stóp (ok. 7,5 m²) w budynku, który ma 10 podobnych pomieszczeń - wszystkie zajmują takie rodziny jak ich. Płacą 1500 rupii (ok. 80 zł) miesięcznie. Na dzie- sięć rodzin przypada jedna toaleta. Rodzina wydaje na wykształcenie synów 30 000 rupii rocznie (ok. 2000 zł). 1000 rupii miesięcznie to czesne za obu chłopców, do tego dochodzą opłaty za podręczniki i mundurki, wpisowe, 700 rupii (40 zł) miesięcznie za korepetycje oraz inne okazyjne opłaty wymagane przez szkołę. Książka do angielskiego kosztuje 250 rupii (16 zł), cały komplet podręczników do pierwszej klasy 1430 rupii (77 zł), a do drugiej 1485 rupii. Harinder: „W szkole, jak o coś pytamy, to nauczyciel nie wyjaśnia nam, tylko wysyła na tution (korepetycje), ale tam też niewiele wyjaśniają. Mówi, że jestem tumanem”. Birinder i Harinder uczą się w Aarsha International School (karta 4). Harinder ma 8 lat i chodzi do II klasy, Birinder ma 7 lat i jest w I klasie. Birinder chce zostać policjantem, a jego brat Harinder oficerem indyjskiej armii. „Jestem zadowolona, że tu jestem, bo mogę zarobić, więc mamy regularne dochody, mogę nawet odłożyć parę groszy. Tutaj lepsze są też szkoły, na wsi nauczyciele często wcale nie przychodzą na lekcje. Ciężko pracuję, aby Birinder i Harinder mieli wykształcenie. To mój jedyny cel - wykształcić moich synów. Zapłacę każdą cenę, dlatego też płacę za ich korepetycje, żeby jeszcze więcej się nauczyli”. Malida, mama Birindera i Harindera Wykształcić synów - jedyny cel Malida wykonuje na dłoniach mehendi z okazji święta Karwa Chauth, podczas którego żony poszczą i modlą się cały dzień o zdrowie mężów.Harinder i Birinder z książką do języka angielskiego. 3
  • 8. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Aarsha International School Prywatna szkoła dla dzieci w wieku od 3 do 13 lat (od żłobka do VII klasy) jest jed- ną z trzech szkół prowadzonych przez małżeństwo fundatorów - dyrektora Aasha Sharmę i jego żonę Shalini. W Aarsha International School uczy się 70 dzieci. Pobieram najmniejsze miesięczne czesne, czyli 450 rupii za dzieci najmłodsze, 700 rupii za VII klasę, a dzieci z biedniejszych rodzin zwalniam z opłaty wpisowej - objaśnia dyrektor, ale nie chce zdradzić, ile wynoszą wpisowe, pensja nauczyciela oraz inne opłaty dodatkowe ponoszone przez rodziców, np. za mundurki. Nie chce też oprowadzić po szkole, zwłaszcza po drugim piętrze, gdzie uczą się starsze klasy, w tym Anu Kumari (karta 5). W szkołach prywatnych dzieci przynoszą jedzenie przygotowane przez rodziców na obiad i jedzą na jedynej, dużej przerwie obiadowej. Aarsha nie zapewnia trans- portu do i ze szkoły. Dyrektor wylicza przedmioty nauczania w szkole: hindi, angielski, matematy- ka, ogólna wiedza o Indiach i świecie (tzw. GK - general knowledge), plastyka. W starszych klasach dochodzą przedmioty ścisłe (biologia, fizyka, chemia) i social studies, czyli nauki społeczne (historia, WOS, geografia). Literatura i gramatyka języka hindi oraz angielski to odrębne przedmioty w Indiach. Aarsha International School jest jedną z kilkudziesięciu prywatnych szkół w okolicy Carterpuri, Palam Vihar, należących do kategorii tzw. low cost, czyli pobierają- cych stosunkowo niskie czesne, ale nie zapewniających nauki na wysokim poziomie (porównaj z DPS - karty 9, 10 i K.R. Mangalam - karta 13). Połowa z 1,2 miliarda mieszkańców Indii ma mniej niż 25 lat. Olbrzymi popyt na edukację przy braku wystarczającej ilości szkół państwowych spowodował powstanie rynku szkolnictwa prywatnego. Podkreśla się powszechnie, jak bardzo lukratywny jest to biznes. Zamożne rodziny stać na drogie, prestiżowe szkoły, zaś placówki, takie jak Aarsha powstają zazwyczaj w miejscach zamieszkiwanych przez ubogie warstwy społeczeństwa oraz na terenach wiejskich. Większość z nich stosuje przestarzałe metody nauczania i zatrudnia nisko wykwalifikowanych nauczycieli, ale po- wszechna opinia o nich jest lepsza niż o państwowych podstawówkach (karta 14). Tylko w przeciągu ostatnich 8 lat na terenach wiejskich udział prywatnych szkół w edukacji dzieci wzrósł z 16% do 30 %. Wraz z wdrożeniem RTE (karta 7) rząd Indii rozpoczął zamykanie małych prywatnych szkół, które nie mają akredytacji. 4 Wejście główne do szkoły Aarsha International School. Na odwrocie: Uczniowie Gyandeep School - małej prywatnej szkoły w Palam Vihar,wychodzą ze szkoły po lekcjach.
  • 10. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow „Moim najważniejszym życiowym celem jest nauka.” Anu Kumari Mam na imię Anu Kumari, mam 12 lat, cho- dzę do VI klasy. Mieszkam w okolicy zwanej Dharam Colony w Gurgaon. Mam dwóch młod- szych braci. Tata pracuje w firmie AG jako kierownik produkcji. Szkoła, do której uczęsz- czam, nazywa się Aarsha International School (karta 4), ale nie ma nic wspólnego ze słowem international. Nie przepadam za szkołą. W klasie jest tyl- ko kilku uczniów, nie ma dobrych warunków do nauki, nie ma współzawodnictwa. Jest tyl- ko trzech nauczycieli, którzy uczą wszystkich przedmiotów we wszystkich klasach i nie są w stanie zrealizować całego programu, wyja- śnić zawiłości problemów i rozbudzić ciekawość. Za to bardzo lubię przychodzić do Gurkul Kalpataru i uczyć się nowych, interesujących rzeczy. Uwielbiam lekcje rysunku, angielskie- go, matmy, tańca, teatru oraz warsztaty, jakie mamy od czasu do czasu. Każdy mój dzień wygląda podobnie. Wstaję o 5:00 rano, pomagam w domu, np. robię roti na śniadanie. O 7:00 idę do szkoły, lek- cje kończę o 13:30. Wracam do domu. Potem ok. 14:30 przychodzę do Gurkul na dwie go- dziny. Tutaj odrabiamy lekcje, mamy interesu- jące zajęcia i kurs komputerowy a w weeken- dy ciekawe warsztaty. Gdy wracam do domu, pomagam mamie albo bawię się, a od 18:00 do 21:00 uczę się. Kiedy tata wraca z pracy pomaga mi w lekcjach. Potem jest rodzinna ko- lacja, oglądamy telewizję - najczęściej serial Ye Hai Mohabbatein (To jest miłość). Chcę zostać IPS (policjantką, IPS - Indian Police Service). Mam na imię Ajit, chodzę do VI klasy Państwowej Szkoły Senior Secondary w Carterpuri. Lubię szkołę, a najbardziej nauczyciela matematyki, pana Naresha, ponieważ bardzo dobrze tłumaczy zawiłości. Lubię też inne przedmioty ścisłe - fizykę i chemię. Chcę zostać inżynierem programistą. Bardzo lubię przychodzić do Gurkul Kalpataru - tutaj za- graniczni wolontariusze dzielą się wiedzą, uczą nowych rzeczy, rozbudzają ciekawość świata, opowiadają o swo- ich krajach. Wszyscy tutaj uczą nas z pasją. Najbardziej lubię rysowanie i malowanie. Mamy też karate, różne gry, lekcje muzyki. Moja siostra i brat też przychodzą do Gurkul. Ajit jest sierotą, chodzi do państwowej szkoły, jego dziad- ków nie stać czesne w prywatnej. Ajit uczestniczy w kursie komputerowym organizowanym przez Gurkul Kalpataru. „Chcę zostać inżynierem programistą.” Ajit Lubię przychodzić do Gurkul Kalpataru Na odwrocie: Anu, Neha i Nikita dekorują lampiony (diye) na święto Deepawali. Anu Kumari Ajit podczas lekcji matematyki z panem Deepakiem Mendranittą, emerytowanym pracownikiem państwowym, który w Gurkul Kalpataru uczy wolontarystycznie przedmiotów ścisłych. 5
  • 12. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Gurukul Kalpataru to popołudniowe centrum edukacyjne założone przez Fundację Aravindam (www.aravindam.org) w 2012 roku, aby wspo- magać wszechstronny rozwój dzieci z mniej uprzy- wilejowanych warstw społeczeństwa (karta 2). Poprzez lekcje plastyki, rękodzieła, muzyki, tańca, teatru, sport i zabawy pod okiem zaan- gażowanych nauczycieli i wolontariuszy dzieci nabierają pewności siebie, rozwijają zdolności manualne, kreatywne, wyobraźnię, umiejętności liderskie. Gurkul Kalpataru przykłada też szcze- gólną wagę do wychowania w szacunku dla ota- czającej przyrody. Kilka razy w tygodniu odby- wają się lekcje obsługi komputera dla wszystkich chętnych dzieci. Obecnie przychodzi tu około stu dzieci z okolicy Dharam Colony, Ashok Vihar, Carterpuri. Gurkul Kalpataru mieści sie na terenie schroniska dla tysiąca krów. W tym samym miejscu jest dziś szpital weterynaryjny, światynia, ogród. „Moim marzeniem jest stworzenie warunków, w których każ- de dziecko będzie mądrze wspierane w swoim indywidualnym rozwoju. Chcemy, aby miały szansę realizować swoje marze- nia, odkrywać unikalny potencjał. Gurkul stymuluje ciekawość świata, wyobraźnię i kreatywność każdego dziecka.” Ewelina Janus, założycielka Gurkul Kalpataru Służyć - uczyć się - wzrastać Dzieci z Gurkul Kalpataru w Muzeum Historii Naturalnej w Delhi na całodziennej wycieczce sponsorowanej przez Centum Zasobów Kultury Indii (CCRT). Na odwrocie: Uczniowie Gurkul Kalpataru na warsztatach z indyjskiej sztuki tradycyjnej pochodzącej z okolic Madubani (Bihar). Nazwa Gurkul wywodzi się ze starożytnego indyjskiego systemu nauczania, w którym guru (nauczyciel, przewodnik) nauczał grupę mieszkają- cych z nim uczniów (często w otoczeniu przyrody). Przed okresem brytyjskiej kolonizacji gurkul był powszechną instytucją szkolnictwa podstawowego. Kalpataru oznacza święte drzewo spełniające życzenia. 6
  • 14. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Szkoła obejmuje nauką 1200 dzieci od klasy VI do XII z wioski Carterpuri. Jej nazwa wywodzi się od prezydenta Cartera, który odwiedził ją w 1978 roku. Obecna dyrektor szkoły, pani Mitlesz, kieruje placówką od 2008 r. Kiedy objęła stanowisko było w niej 250 dzieci. Grono pedagogiczne składa się z25nauczycieli-zamałowstosunkudotakdużejliczbyuczniów-tojednazjej „bolączek”.Drugatoczęstenieobecnościuczennic.Sąprzemęczone,niezawsze mogą się skoncentrować, mają tyle obowiązków w domu. Więc jak przychodzą w ogóle na lekcje,to ja się cieszę - opowiada dyrektorka. Pani Mitlesz nawiązała współpracę z organizacją pozarządową Literacy India (www.literacyindia.org), która wspiera szkołę na wiele sposobów: płaci miesięczne czesne (20-30 rupii) uczniom od klasy IX do XII, których nie obejmuje RTE (Right to Education Act - patrz ramka), oferuje cieplejsze ubrania najuboższym dzieciom, sprzęt sportowy oraz meble. Szkołą od roku opiekuje się też firma Maruti Suzuki (potentat w sprze- daży samochodów na rynku indyjskim), która „adoptowała” 3 inne szkoły w okolicy. Dzięki Maruti szkoła ma nowe ogrodzenie, studnię, zbiornik na wodę i toalety. Firma Dell w ramach swojego CSR wyposażyła laboratorium komputerowe w 25 laptopów i poprzez fundację Learninglinks (www.learninglinksindia. org) prowadzi w szkole „DELL youth program”, rodzaj inteligentnej kla- sy (smart class), w której uczniowie i nauczyciele korzystają jednocześnie z materiałów dostępnych na komputerowej platformie zaprojektowanej przez Learninglinks. Z laboratorium komputerowego korzystają bezpłatnie popołudniami inne dzieci z Carterpuri. W szkołach państwowych zapewnia się dzieciom bezpłatne obiady. Rząd zleca catering firmom, które przygotowują i dowożą jedzenie do szkół w porze obiadowej. Prawo do bezpłatnej i obowiązkowej nauki dzieci w wieku 6-14 lat, zwane Right to Education Act (RTE), uchwalone przez indyjski parlament w 2009 roku zaliczyło Indie do 135 krajów, które uczyniły edukację podstawowym prawem człowieka. Akt stanowi też, iż 25 % miejsc w prywatnych szkołach (subsydiowanych przez rząd) ma być zarezerwowane dla dzieci z biedniejszych warstw społeczeństwa i niższych kast. Zabrania on także działalno- ści szkołom prywatnym, które nie zostały uznane przez państwo i działają bez odpowiednich pozwoleń. Ostatnie szacunki mówią o 98% zarejestrowanych w szkołach podstawowych uczniów, co jest olbrzymim osiągnięciem. Jednak państwowy system szkolnictwa w Indiach mierzy się z olbrzymimi wyzwaniami, zwłaszcza z niską jakością nauczania, brakiem kadry nauczyciel- skiej (Narodowa Komisja Kształcenia Nauczycieli - NCTE szacuje, że potrzeba dodatkowo 1,2 miliona nauczycieli), przepełnionymi klasami, przestarzałymi metodami nauczania, nastawionymi na zapamiętywanie pamięciowe, brakiem infrastruktury wodno-sanitarnej i elektryczności w szkołach. Raport o stanie edukacji wydawany co roku przez NGO Pratham wskazuje, iż po trzech latach nauki w państwowych szkołach 60% uczniów nadal nie potrafi czytać (dotyczy głównie szkół wiejskich). Państwowa Szkoła Średnia w Carterpuri, Gurgaon Chłopcy z XI klasy podczas przerwy obiadowej. Na odwrocie: Smart class z trenerem z Learninglinks. Uczniowie w laboratorium kom- puterowym pracują nad wybranymi przez siebie projektami edukacyjnymi. 7
  • 16. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Cieszyć się ze wszystkiego Przedstaw się. Anand: Mam 45 lat, wychowałem się w Jamshedpur w stanie Jharkhand. Skończyłem prawo na Uniwersytecie Delijskim i pracowałem 4 lata w Sądzie Najwyższym. Teraz pracuję w Fundacji Aravindam, ponieważ zależy mi, żeby zrobić coś dobrego dla społeczeństwa. Moja żona pra- cuje w firmie budowlanej, mamy dwoje dzieci. Syn Snehal jest w ósmej klasie, a córka Shristi w pierwszej klasie Delhi Public School. Kocham swoją rodzinę. Czy widzisz różnice między twoją edukacją a edukacją twoich dzieci? Tak, bardzo duże. Chodziłem do szkoły w latach 70-tych i 80-tych XX wieku. To była tzw. szkoła hindi medium (wykładowym językiem jest hindi w odróżnieniu od english medium, gdzie wszystkie przedmioty nauczane są po angielsku) założona przez TATA Steel Company dla dzieci pracowników firmy. Wszystko finansowała firma - buty, książki, ubrania. Kiedy przyje- chałem na studia do Delhi, zdałem sobie sprawę, że bez angielskiego trudno mi będzie zrobić karierę. Dziś młodzież z dobrych szkół lepiej posługuje się angielskim niż hindi. Dlaczego wybrałeś Delhi Public School dla swoich dzieci? Kiedy w 2001 roku przyjechałem do Gurgaon, zrobiłem rozeznanie i wiele osób polecało DPS. Czesne i wszystkie opłaty były w granicach rozsądku i znajduje się blisko domu. To bar- dzo prestiżowa szkoła. Ile płacisz za szkołę? Za jedno dziecko miesięcznie 5500 rupii (300 zł). Raz w roku płacę 16 000 rupii (ok. 900 zł), ale nie wiem na jaki cel. Dochodzą wydatki na transport dzieci do szkoły. 3 lata temu zapłaciłem 97 000 rupii (ok. 5300 zł) wpisowego. Teraz jest dużo więcej. Twoje dzieci lubią tę szkołę? Tak, dobrze się w niej czują, mają tych samych przyjaciół w szkole i na osiedlu, na którym mieszkamy. Jak wygląda dzień powszedni w waszej rodzinie? Wstaję o 6:00 i pomagam synowi przygotowywać się do szkoły. Potem idę z kolegami po- grać w badmintona. Wracam, jem z żoną śniadanie. Kiedy dzieci wracają ze szkoły, nas jeszcze nie ma w domu. Shristi idzie do moich przyjaciół i tam spędza kilka godzin. Potem ją podrzucam na plac zabaw. Wieczorem razem jemy kolację o 20:00, oglądamy telewizję, a ok. 22:00 idziemy spać. Dzieci dużo uczą się w domu? Nie zmuszam ich do nauki. Większą wagę przykładamy do ćwiczeń fizycznych. Snehal codziennie gra z kolegami w piłkę nożną. Dzieci nie chodzą na korepetycje, jak większość ich rówieśników. Moja żona pomaga im w przedmiotach ścisłych, a ja w humanistycznych. Twoje dzieci wykazują jakieś talenty? Syn bardzo lubi grać w krykieta i piłkę nożną. Ma też muzyczny słuch i kocha taniec. Chciałbym go posłać do szkoły tańca, ale on nie chce, obawia się wyśmiania przez kolegów. Czego chciałbyś dla swoich dzieci? Niech kroczą drogą wybraną przez siebie. Cokolwiek będą robić w życiu, niech to robią bardzo dobrze. Nie chcę wywierać na nie presji, żeby były najlepsze w kla- sie. Niech będą miłe i dobre, to najważniejsze. Jakie są twoje ambicje, marzenia życiowe ? Chciałbym coś dobrego zrobić dla społeczeństwa w sferze edukacji. Jeśli będę miał pieniądze, może otworzę szkołę dla dzieci ze slumsów. Co jest według Ciebie najważniejsze w życiu? Być szczęśliwym w każdej sytuacji! Rodzina Ananda zajmuje mieszkanie na środkowym piętrze willi na ulicy Rose Wood w Malibu Towne,które kupili za 1 crore rupii (550 tysięcy zł) na kredyt.Malibu Towne to strzeżony kompleks luksusowych aparta- mentowców i domków jednorodzinnych w okolicy Sohna Road,zbudowany na wzór podobnego miasteczka w Kalifornii.Zamieszkiwany przez ok.2000 rodzin z zamożniejszych warstw społecznych uchodzi za presti- żowe i przyjazne miejsce do życia. 8 Na odwrocie: Anand z synem i córką przed bramą slumsu,w którym mieszka Maya (karta 12).
  • 18. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Dlaczego tutaj siedzicie? Shiwani: Gramy właśnie w szachy. Mamy obowiązkową przerwę na gry i zabawy. Dlaczego wybrałyście tę szkołę ? Mamta: To bardzo prestiżowa placówka, absolwenci są dobrze przygotowani do wymagań rynku, dobrze wykształceni, chcę dołą- czyć do ich grona. Kriti: Zaczęłam tutaj naukę od żłobka. W zasadzie to rodzice wybrali szkołę. Co robią rodzice? Kriti: Tata jest inżynierem, mama zajmuje się domem. Lubicie szkołę? TAAAK. A co najbardziej wam się podoba? Bhavna: Budynek, wyposażenie i udo- godnienia - mamy tu laboratoria do na- uki, kawiarnię, strefę wypoczynku, spe- cjalne autobusy przywożą i odwożą nas ze szkoły. Mamy zajęcia dodatkowe. Na przykład jakie? Anwi: Taniec, koszykówka, tenis ziemny i stołowy, wystąpienia publiczne, szachy, teatr, przedstawiania i gry uliczne, wo- lontariat, np. możemy uczyć uczniów z Shiksha Kendra (karta 11). Mamy też organizację Cry for Help założoną przez uczniów ze starszych klas, która pomaga wszystkim mającym problemy w nauce, w walce ze stresem albo bulyingiem, etc. Waszym zdaniem idealny nauczyciel to? Amrita: Powinien mieć autorytet, bardzo dobrze wy- jaśniać materiał, utrzymać dyscyplinę w klasie, a jeśli chodzi o sprawdzanie testów powienien być łagodny i wyrozumiały. Jakie macie języki w szkole? Tanvy: Wykładowy to angielski na wszystkich przed- miotach. Do kasy VIII hindi, nasz ojczysty jezyk, jest drugim językiem. W klasie IX wybieramy między hindi a innym językiem obcym. My wybrałyśmy niemiecki. Nasza szkoła uczestniczy w wymianie międzynarodo- wej z Niemcami, Francją i Wielką Brytanią. Słyszałam, że w przyszłym roku jedziecie na wymianę do Polski, do Krakowa. Tak, nie możemy się doczekać. Macie już jakieś plany na przyszłość, marzenia? Bhavna: Nie mam żadnych konkretnych pla- nów, ale na pewno będę chciała zrobić B.Tech, potem M.Tech, bo chcę zostać inżynierem a po- tem pomyślę o doktoracie. (B.tech - Bachelor of Technology; M.tech - Magister of Technology). Co robicie po szkole? Pareeneti: Lekcje są od 7:30 do 13:50. Potem idziemy do domu, odrabiamy prace domowe, niektórzy mają korepetycje, bawi- my się, oglądamy telewizję, słuchamy muzyki. Jakiej? Bollywood, ale również zachodniej. Na przykład? Tanvy: One direction. To moja ulubiona grupa. Co chciałybyście powiedzieć polskim rówieśnikom? Marzymy o podróży do Polski :) Dobre wykształcenie, prestiż i wymogi rynku Na odwrocie: Mamta, Kriti, Bhavna,Anwi,Tanvy,Amrita z X klasy grają w szachy podczas przerwy w Deli Public School. 9
  • 20. Służyć-uczyćsię-wzrastać.EdukacjawIndiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Tytuł jest mottem Delhi Public School w Gurgaon, renomowanej prywatnej szkoły, jednej ze 140 szkół w całych Indiach działającej w ramach „franczy- zowej” sieci pod ta samą marką. DPS w Gurgaon kształci ok. 6000 uczniów w wieku od 3 do 18 lat (żłobek do XII klasy), pochodzących z dobrze sytuowanych domów nowej indyjskiej klasy średniej (karta 9). Szkoła powstała w 2002 roku przy udziale kapi- tału rodziny Jaipuria, jednych z najbogatszych Indusów (ich majątek prze- kracza 1.4 miliarda USD). Motto szkoły znajduje odbicie w inicjatywie Shiksha Kendra (karta 11) - popołudniowej szkole wyrównawczej dla dzieci z uboższych warstw społe- czeństwa oraz w licznych wolontarystycznych inicjatywach. Jak wyjaśnia Sapna Dhawan - dziekan ds. uczniowskich, celem szkoły jest kształtowanie kreatywnych umysłów. „Uczymy nasze dzieci, jak myśleć, a nie co myśleć. Każdy uczeń w naszej szkole ma możliwość znaleźć swoją własną drogę, odkryć talent i wzbudzić w sobie chęć nauki przez całe życie”. Szkoła oferuje wiele kół zainteresowań, m.in.: klub astronomiczny (od VI klasy), klub miłośników środowiska, klub kwizowy, program współpra- cy online ze szkołami w Wielkiej Brytanii, program globalnego liderstwa (od VIII do XI klasy). W tym roku szkoła brała udział w grze Model United Nations (MUN) pole- gającej na symulacji obrad Organizacji Narodów Zjednoczonych. Podczas kilkudniowych wielogodzinnych posiedzeń odbywających się w języku angielskim, wcielając się w przedstawicieli przydzielonych im krajów, mło- dzież z DPS razem z uczniami innych krajów miała możliwość przedysku- towania rozwiązań problemów nękających współczesny świat. Co roku kilkunastu uczniów bierze udział w dwutygodnio- wej naukowej wycieczce do Centrum Lotów Kosmicznych NASA w Huston, gdzie mają szanse zaprojektować mode- le rakiet, robotów kosmicznych oraz wysłuchać wykładów inżynierów z NASA. Rokrocznie kilkunastu uczniów bierze udział w programach wymiany z młodzieżą z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, a także od roku 2014 z Polski. DPS ma 65 autobusów dowożą- cych dzieci do szkoły i ze szkoły za dodatkową opłatą. Service before Self Uczniowie Shiksha Kendra po apelu (assambly) idąc do klas lekcyjnych. Dziedziniec szkoły. 10
  • 22. Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Pooja: „Zanim przyszłam do Shiksha Kendra w DPS skończyłam klasę VI w państwo- wej szkole podstawowej, ale tutaj już po miesiącu wiedziałam, że to jest najlepsza szkoła pod słońcem. Jesteśmy tu jak rodzina, każdy nauczyciel się o nas troszczy. W innych szkołach chcą zrobić na nas biznes, nie dbają o naszą przyszłość ale tutaj naprawdę wszystkim zależy, żebyśmy sobie poradzili w życiu. Najbardziej lubię na- uczycieli. W mojej poprzedniej szkole nie lubiłam się uczyć, ale tutaj bardzo lubię. Jestem jedną z najlepszych uczennic”. Tej mądrości hołduje Vinita Dhupar - dyrektorka Shikshy Kendry, wyrównawczego cen- trum edukacyjnego dla uczniów z biedniejszych warstw społe- czeństwa. Pełna pasji Vinita two- rzyła Shikshę Kendrę w DPS od samego początku, czyli od 2003 roku. Wtedy było zaledwie kil- kunastu uczniów. Dziś uczy się tu 1200 dzieci. Vinita przewo- dzi 20 nauczycielkom. Niektóre pracują bez wynagrodzenia, z chęci zrobienia czegoś poży- tecznego dla innych. Dzieci z Shiksha Kendra zaczynają lekcje wtedy, kiedy opustoszeją sale po pierwszej zmianie, czyli od ok. 14:00 do 17:30. Szkoła zapewnia im bezpłat- ny transport, podręczniki (po uczniach z porannej zmiany), mundurki, a także małą przekąskę. Mają też dodatkowe atrakcje, np. międzynarodowa korpora- cja Ciena udostępnia im swoje laboratoria komputerowe i prowadzi kurs kompu- terowy w ramach polityki CSR (Społeczna Odpowiedzialność Biznesu). DPS pobiera symboliczną roczną opłatę za naukę: 600 rupii (30 zł) od dziew- cząt i 1200 rupii (60 zł) od chłopców. W porównaniu do 5500 rupii (300 zł) miesięcznie od „bo- gatszych” dzieci jest to „token money” (tyle co nic), jak wyjaśnia Vinita i robi to dlate- go, aby rodziny od- czuły, że mają jednak jakieś zobowiązania. Natomiast mniejsza o połowę opłata za dziewczynki jest zachętą do nauki, gdyż z reguły rzadziej kończą szkoły. Uczniowie, którzy osiągają bardzo dobre wyniki mogą uczyć się z poranną zmianą. W tej chwili ok. 40 dzieci przeniosło się do porannej DPS. Vinita nie jest zwolenniczką tego rozwiązania. Uważa, że „jej dzieci psują się” tam. Program nauczania w Shiksha Kendra jest elastyczny i dostosowany do moż- liwości intelektualnych i sytuacji życiowej uczniów. Materiał poszczególnych klas można realizować tak długo, jak jest to potrzebne uczniom, np. przez 2 lata. Możliwe jest to ze względu na akredytację szkoły w NIOS - Narodowym Instytucie Otwartego Nauczania. W Indiach każda firma, działająca na rynku dłużej niż 2 lata i posiadająca roczny obrót w wysokości miliarda rupii (ok.5,5 mln zł), zobowiązana jest przeznaczać 2 % swoich dochodów na działania CSR -wspieranie organiza- cji pozarządowych. „Jedną świecą można zapalić tysiąc świec bez uszczerbku dla trwałości jej płomienia. Szczęścia też nigdy nie ubywa, gdy się nim dzielimy.” Budda Pooja i Muhammad z X klasy opowiadają o swoich doświadczeniach wynie- sionych z nauki w państwowych szkołach. Muhammad chce zostać inżynie- rem,Pooja dziennikarką. Zeszyt do matematyki jednego zuczniówSikshyKendry. 11
  • 24. Maya ma 9 lat. Jej mama Gitta i tata Ram pochodzą z Bengalu Zachodniego (czwarty pod względem wielkości po- pulacji stan Indii ze stolicą w Kalkucie), przyjechali do Gurgaon w poszukiwa- niu pracy. Gitta nie chodziła nigdy do szkoły, a Ram skończył 5 klas. Gitta jest po- mocą domową (sprząta i gotuje) w zamożniejszym domu w Rose Wood, Malibu Towne i zarabia ok. 8 000 rupii (ok. 430 zł). Wychodzi do pracy ok. 6:00 i wraca do domu na popo- łudniową przerwę, od godziny 13:00 do 16:00. Ram zarabia ok. 12 000 rupii (650 zł) jako malarz na placach budo- wy, mnożących się w okolicach Malibu Towne. Maya uczęszcza do II klasy szko- ły podstawowej Disha prowadzonej przez organizację Nulife, której siedzi- ba mieści się niedaleko szkoły. Dostaje w szkole posiłek i mundurek. Spędza tu ok. 4 godzin, potem wraca do domu, odrabia lekcje, pomaga rodzicom, bawi się z innymi dziećmi (w całej kolonii jest 98 rodzin, więc ma dużo koleżanek i kolegów). Jeszcze do niedawna Maya i pięt- naścioro innych dzieci ze „slumsu pod wieżą ciśnień”, jak nazywają to miejsce okolicznimieszkańcy,dojeżdżałonapo- południową zmianę do dużej, prestiżo- wej szkoły prywat- nej K.R.Mangalam (karta 13). Disha zapewniała transport, a szkoła bezpłatną edukację. Maya bardzo lubiła tam chodzić, bo szkoła jest bardzo ładna i nauczycie- le sympatyczni. Ostatnie lekcje były przeznaczone na kreatywne zabawy, gry albo na plastykę, recytację wier- szy, odrabianie pracy domowej. Mimo że K.R.Mangalam jest oddalona kilka kilometrów od domu, Maya jest gotowa dojeżdżać na rowerze albo nawet chodzić piechotą, ale mama boi się o bezpieczeństwo córki. Poza tym Maya wracała ok. 18:00 ze szkoły - zimą było już ciemno, bardzo zmę- czona po całym dniu nauki w dwóch szkołach. Niedawno Disha dostała akredyta- cję Narodowego Instytutu Otwartego Nauczania (NIOS) i sama przygotowu- je dzieci do egzaminów państwowych, więc zrezygnowała ze współpracy z K.R.Mangalam. Pracownica Dishy, Malika, uważa, że w K.R.Mangalam zbyt wiele wymagano od uczniów, szybko „przerabiano” materiał, a sys- tem NIOS pozwala na dużą elastycz- ność nauczania. Dzieci ze slumsów po- trzebują innego podejścia i programu nauczania dostosowanego do ich moż- liwości rozwojowych i sytuacji życiowej. Maya jest jedną z najlepszych uczen- nic. Najbardziej lubi sztukę, plastykę. Maya chce być lekarką. Jestem gotowa iść do szkoły piechotą Nulife to jedna z wielu organizacji w Gurgaon. Wspiera dzieci z mniej uprzywilejowanych środowisk w zapewnieniu dostępu do edukacji. Prowadzi 3 szkoły własne, wspomaga 2 pań- stwowe. Szkoła znajdująca się w Malibu Towne zatrudnia 5 nauczycieli i opiekuje się 60-70 dziećmi. Po południu są gry i zabawy dla malu- chów,a rano regularna nauka. Rehana przyjechała na 3 tygodnie w odwiedziny do mamy i taty, którzy od 7 lat mieszkają i pracują w Gurgaon. Rehana została w Bengalu Zachodnim z dziadkami i kontynuuje tam naukę w wiejskiej szkole.Widuje się z rodzicami raz w roku. Na odwrocie: Maya w pomieszczeniu będącym domem dla jej całej 4 -osobowej rodziny w slumsie w Malibu Towne. 12 Maya z mamą Gittą. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach.
  • 26. Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow W K.R.Mangalam World School wierzmy, że nauka nie powinna się ograniczać do przyswajania wiedzy. Powinna być wspólnym wysiłkiem na rzecz tworzenia lepszego jutra. K.R.Mangalam (www.new.krmangalam.com) to jedna z najdroższych szkół prywatnych w Gurgaon dla dzieci od żłobka do XII klasy. Czesne miesięczne wynosi 1 lakh rupii (110 000 rupii - 5900 zł). Wszystkie lekcje, począwszy od przedszko- la, odbywają się przy pomocy tablic mul- timedialnych i tylko w języku angielskim. Na każdym piętrze znajdują się laboratoria do nauki języków, przedmiotów ścisłych, kom- puterowe oraz do robotyki, a dla maluchów laboratorium stymulujące rozwój intelektualny (tzw. ID room). Dodatkowe zajęcia do wyboru to lekcje tań- ca zachodniego, klasycznego indyjskiego, lek- cje muzyki tradycyjnej i zachodniej. Szkoła ma własny basen, boisko do skatingu; ofe- ruje jogę, walki wschodnie, ścianki do wspi- naczki. Co roku w grudniu wszystkie dzieci uczestniczą w obozie dla liderów (całodniowy trening sportowo-zręcznościowy pod okiem instruktorów). Wszkoleuczysięok.5000dziecipodokiemstu nauczycieli. Pensja dyrektora wynosi oficjalnie ok. 3000 zł, a nauczyciela średnio 2300 zł. Szkoła, za którą płaci się ok. 6000 zł Dlaczego uwielbiam szkołę K.R.Mangalam? Lubię moją szkołę, bo sprawia, że dobrze się czuję ze sobą i wierzę w siebie. Moja szkoła jest jak rodzina”. Daksh Singla II D Wszyscy nauczyciele są bardzo mili i bardzo dobrze uczą. Mają superświetne maniery, które nam przekazują. Khusi Khanna II E Lubię szkołę, bo tu jest fajniej niż w domu. Najlepsza rzecz, że mogę w szkole jeździć na rolkach. Kushish Seth II A 13 Lekcja matematyki z użyciem multimedialnej tablicy. Zajęcia sportowe w ramach obozu dla liderów w szkole. Na odwrocie: Uczniowie klas pierwszych podczas zajęć sportowych w trakcie obozu dla liderów. Lekcja muzyki. Nauczycielka gra na harmonii - klasycznym instrumencie muzycznym.
  • 28. Służyć - uczyć się - wzrastać. Edukacja w Indiach. Fundacja AravindamTo Serve | To Learn | To Grow Rajkiya Prathmik Patshalla - Państwowa Szkoła Podstawowa Szkoła jest małym oddziałem średniej szkoły państwowej Sarai Alawerdi, przeznaczonym dla klas I-III. Dyrektorka szkoły pojawia się rzadko (na co dzień przebywa w innej filii). W szkole są 2 sale lekcyjne z podstawowym wyposażeniem, ławkami i tablicą dla 152 zarejestrowanych uczniów. Przeciętnie - codziennie - w szkole pojawia się połowa z nich. Ok. 12:00 przyjeżdża samochód z obiadem. Potem dzieci idą do domu. Cały personel to dwie nauczycielki, Rupali i Sapna, które uczą wszyst- kich przedmiotów: hindi, matematyki, pisania, czytania. Wynagrodzenie zapewnia organizacja pozarządowa Pratham (www.pratham.org), która „opiekuje się szkołą”. Pensja nauczycielek to 2800 rupii (150 zł) na osobę. Rupali: Uczę w państwowej szkole, lecz moja córka chodziła do prywatnej, ale teraz robi licencjat z pedagogiki w koledżu państwowym. Będzie nauczycielką fizyki, matematyki i biologii. Płacę tylko 5500 rupii (300 zł) za rok studiów. Uważam, że jakość nauki jest tam bardzo dobra. Anand: Mimo że powstało wiele szkół, to brakuje nauczycieli. Pieniądze prze- znaczane na edukację giną gdzieś po drodze. W zasadzie dzieci przychodzą tu, jedzą i idą do domu. Są to zazwyczaj najbiedniejsze z biednych, których nie stać na prywatną naukę. Po VI-VIII klasie najczęściej wypadają z systemu, zwłaszcza dziewczynki. Dzieci, które chodzą do prywatnych szkół, są w stanie je ukończyć całą szkołę. 14 Uczniowie klas I i II podczas nauki.Brakuje odpowiedniej liczby ławek,stąd siedzą po troje. Rupali i Sapna -nauczycielki hindi i matematyki klas I-III.