Wiadomości Misyjne nr 28 (2/2013)

220 views
152 views

Published on

WIADOMOŚCI MISYJNE to biuletyn informacyjny Sekretariatu Misyjnego Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Wydawany cztery razy w roku.
####
WIADOMOSCI MISYJNE (Mission News) is a periodical pubished four times a year by the Office of Freign Missions of the Province of Poland of the Congregation of the Mission.

Published in: Education
0 Comments
0 Likes
Statistics
Notes
  • Be the first to comment

  • Be the first to like this

No Downloads
Views
Total views
220
On SlideShare
0
From Embeds
0
Number of Embeds
0
Actions
Shares
0
Downloads
1
Comments
0
Likes
0
Embeds 0
No embeds

No notes for slide

Wiadomości Misyjne nr 28 (2/2013)

  1. 1. N
  2. 2. O
  3. 3. Nhsiężom „Afrókańczókom” z Beninu i jadagaskaruI którzó dzieląsię ich misójnoJduszpasterskimi przeżóciamiI składam gorące podzięJkowanie i nie wątpięI że pragnienie Benedókta usfI to wasze coJdzienne doświadczenieW hażdó hapłan powinien czuć się szczęśliwóm,służąc hościołowiKCzótając bieżącó numer odkrójecie ponadto nową formę pomocó dlamisjonarzó ze stronó naszóch kleróków – duchową adopcjęI a także kilkainformacji z homunikatu homisji bpiskopatu molski dsK jisjiK molecamfragment „archiwów misójnóch” dawnego misjonarza w hongo EwairFIksK Bogdana jordala i dziękuję mu serdecznie za wórażenie zgodó napublikację jego wspomnień w „tiadomościach jisójnóch”Kkiech zakończeniem tego wstępuI biorąc pod uwagę liturgicznó czaswielkanocnej radości i treść numeruI będzie cótat z mosónodalnej AdhorJtacji Apostolskiej „Africae junus”W wachęcam więc całó hościół, abóspoglądał na Afrókę z wiarą i nadziejąK gezus Chróstus, któró nas zachęJcił, abóśmó bóli „solą ziemi” i „światłem świata” Ejt 5, NPKN4F, dajenam moc aucha Świętego, abó coraz lepiej osiągnąć ten ideałKtszóstkim misjonarzomI przójaciołom misji i czótelnikom żóczęIbó wmartwóchwstanie Chróstusa odnowiło naszą wiarę i napełniłoserca pokojemK Trwajmó w radości i ufnościI bo Chróstus zmarJtwóchwstał i zadanie jakie nam powierzółI zwłaszcza w tóm ookutiaróI to bóć żówóm znakiem gego obecności w świecieKhsK ptanisław pzczepanik Cjaórektor pekretariatu jisójnego
  4. 4. Oiist z Madagaskaru„IaŹMY Z RAalŚCIĄ NA SmlTKANIEmANA” Emsalm NOOFBoże karodzenie OMNOI Ankaranaarodzó mrzójaciele jisji na jadagaskarze!ala jadagaskaru kończącó się rok OMNO bół trudnóm rokiemKCzteró lata rządu tómczasowegoI mają fatalne skutki socjalne i ekoJnomiczneK Całe południe wóspó jest dotknięte problememW malasoJdahaloI co tłumaczó sięW złodziej Enajczęściej bódłaFK kie ma takiegoregionuI takiej wioskiI któróch bó nie dotóczółK worganizowanei świetnie uzbrojone w nowoczesną broń malasoI często w liczbie 4MIa nawet kilkusetI napadają na wioski celem kradzieżó bódłaI a corazczęściej i innóch wartościowóch rzeczó EgarnkówI ubrańI żównoJści…FK iudzie w panice uciekają i często wiele nocó koczują w zaroJślachI lasach i grotach skalnóchK tładze lokalne są bezsilneI możei też w to są wmieszaneK lstatnio ludność w oanomafanieI nie licząc
  5. 5. Pna pomoc rząduI sama się zorganizowała i przó kolejnóm napadziezabiła ponad NOM malasoKjadagaskar to nie tólko kraina lemurówI to kraj ponad OM milioJnów mieszkańcówK Tak naprawdę nikt nie zna prawdziwej liczbójalgaszóK mrawie PMB dzieci nie ma aktu urodzeniaI a NRB dorosłóchnie posiada dowodu tożsamościK tóspa od usfff wKI za panowaniakróla oamadama fI bóła monarchiąK t ufu wieku kolonią francuskąIa od NVSM rokuI NU plemion pochodzenia azjatóckoJafrókańskiego„cieszó się” ustrojem demokratócznómK lbecnie to już fs oepublikaaemokratócznaI rząd całkowicie skorumpowanó i skompromitowanóKBrak rzetelnej informacji EtelewizjiI radia i prasóF bardzo sprzója taJkiej sótuacjiK ala około TRB jalgaszóI płaca miesięczna na utrzómaJnie wielodzietnej rodzinóI nie przekracza NMM zł EOM euroFK Średniawieku to około RP lataK NLP mieszkańców nie dożówa 4M latK PMB koJbiet rodzi przed NU rokiem żóciaK lkoło RV dzieci na NMMI umieraprzed piątóm rokiem żóciaK Tólko SB rodzin ma bieżącą wodęK mołoJwa dzieciI poniżej NR lat to analfabeciI co stanowi 44B całej ludnościKA przecież jest to wóspa bardzo bogata w minerałóI kamienie szlaJchetneI złotoI florę i faunęK Czerwona tóspa Eod laterótowejJczerwonej ziemiFI swoimi pejzażamiI gościnnością tubólcówI możezachwócić najbardziej wóbrednóch turóstówKkiepewność jutraI brak ochronó cówilnejI galopująca inflacjaI nieułatwiają pracó duszpasterskiejK ld OU listopadaI poznaję moich noJwóch parafianI ich żócieI zwóczajeI problemóK AntósakaI bo tak sięnazówa to plemię zamieszkujące parafię AnkaranaI dzieli się na dwaszczepóW Atóvato i warafanilihaK kie powiemI żebó się kochaliI aleciągle zaskakują mnie pogodą duchaI żóczliwością i gorliwościąw modlitwieK kowa parafia Eokoło NUM km na północ od poprzedniejparafii jananteninaFI to niwa mańskaI gdzie od UM latI najpierw księżafrancuscóI później słoweńscó a teraz jaI próbujemó nieudolnie służyćmłodemu hościołowi malgaskiemuK NN kaplic w buszuI wómaga soJlidnej naprawó czó też budowó od nowaKhaplice w Bema czó w cenoarivo raczej nie przetrwają okresucóklonówI które nawiedzają wóspę co rokuI począwszó od stóczniado kwietniaK tierni w ciringaI od NM latI modlą się w szkole pańJ
  6. 6. 4stwowejK To są projektó na OMNP rokI oczówiście w miarę możliwoJści finansowóchKka zbliżające się Święta Bożego karodzenia głębokiego i radoJsnego przeżócia Tajemnicó tcielenia BoskiegoI obfitości błogosłaJwieństwa Bożej aziecinóI dalszej gorliwości apostolskiej dla wszóstJkich mrzójaciół jisji na jadagaskarze wraz z wiernómi żóczóI zawJsze pamiętającó w modlitwieksK jarek jaszkowski Cjjisjonarz z jadagaskarumpK hażdego miesiąca sprawuję jszę Świętą w intencji wszóstJkich lfiarodawców jisjiKwapraszam na stronę internetową wwwKmisjamadagaskarKeu gdziebędę informował na bieżąco o sótuacji na jadagaskarze i w parafiiAnkaranaK bwentualną pomoc na budowę murowanej kaplicó w BeJmaI można wpłacać na kontoWBlp pA lLBvadlpwCw 44 NR4M NMOT OMMN TRMU TNNR MMMNMISAOTRA!!! EDZIEKUJEMY!!!)
  7. 7. RŚwiadectwa z hazachstanuBÓG ZACZĄŁ lBJAWIAĆ SIĘmlmRZEZ CUaAjam na imię hamilaI mam OP lata z pochodzenia jestem tatarkąKjóślęI że moje świadectwo będzie radością dla tegoI kto bezgraniczJnie kocha Boga i pomoże ono uwierzóć w kiego temuI kto wątpiw gego istnienieK jój ljciec jest alkoholikiemI a mama umarła jakbółam jeszcze małaI przez jakiś czas wóchowówałam się w aomuazieckaK jam dwoje dzieciI córkę i sónaK ania NVKMUKOMNM roku uroJdziła się moja córka AnielaI lekarze po konsultacji orzekliI że dzieckonie będzie chodziło bez protezK waczęłam się modlić i powiedziałamW„BożeI jeśli istniejeszI to pomóż mi”K f ln pomógłI moja córka zaczęJła chodzić bez pomocó protezK aziękuję Bogu nieustannie za tę łaskęi tómI którzó modlili się o zdrowie dla AnielkiK
  8. 8. Sjiesiąc temu urodziłam sóna aominikaI przó porodzie stwierdzoJno końskoJszpotawość obu nógK f tóm razem Bóg zaczął objawiać siępoprzez cudaK ddó aominik miał tódzieńI piostró jiłosierdzia zawioJzłó mnie wraz z nim do lekarza ortopedó w AstanieK lkazało sięI żeleczenie sóna będzie kosztowało około NMMM euroI wiedziałamI że niestać mnie na takie leczenieK gednak po dłuższej rozmowie lekarzaz sK Teresą powiedziałI że będzie aominika leczół bezpłatnieK matrzącna sóna nie mogę uwierzóćI dopiero minął miesiącI a jego kalectwostało się prawie niewidoczneKld czerwca mieszkam w aomu pamotnej jatki w kowokubanceKoazem z córką przójechałam tu bardzo przestraszona i zakłopotanaI coze mną będzieK Teraz widzęI że miejsce to jest dla mnie rajem w poJrównaniu do tegoI co przechodziłam i jak żyłam wcześniejK ljciecaominikaI u którego mieszkałam przez jakiś czas bół dla mnie bardzoniedobróI nie dało się z nim żyćI więc uciekłamK jieszkałam przezjakiś czas gdzie tólko się dałoI abó przetrwać aż do piątego miesiącaciążóK aowiedziałam się od oK ganusza z haragandóI że w kowokuJbance jest aomI gdzie mogą zamieszkać kobietó z maleńkimi dziećJmiK wgłosiłam się jako bezdomna i zostałam przójętaK aziękuję Bogunieustannie za to miejsceI gdzie razem z dziećmi czuję się bezpiecznaIa przede wszóstkimI że jestem traktowana jak człowiekI a nie jakprzedmiotK piostró pomagają mi w wóchowaniu moich dzieci i w podJniesieniu mnie moralnie na nogiI abóm później mogła sama dźwignąćsię ze swojej nędzó moralnej i materialnejKhamila
  9. 9. T„lKRUCH” Z ŻYCIA TYCHIKTÓRZY NAS EWANGELIZUJĄ…jiałam OR latI gdó nauczółam się modlić – opowiada Tatiana – taknaprawdę to od dzieciństwa szukałam BogaI jednak nie wiedziałam jaksię do kiego zwracaćK gako córka molaka dostałam się na studia do molJskiK f właśnie tam kupiłam pierwszó modlitewnik i różaniecK ld tegoczasu nie opuszczałam modlitwóI chociaż na różańcu nauczółam się moJdlić dopiero po powrocie do domuI koleżanki na uczelni nie miałó czasuKTo nauczócielka jęzóka polskiego miała wóstarczająco cierpliwości bóobjaśnić mi sposób odmawiania modlitwó na „businkach”Kgednego razuI gdó klęczałam niedaleko łóżka Tató i półgłosemszeptałam wdrowaś jarójo zauważyłamI że ktoś ze mną powtarza tesłowaI zamilkłamI a Tata dalej odmawiał mozdrowienie AnielskieKwdziwiłam się i zapótałamW – TatoI to tó znacie modlitwó? – TakIznamI nigdó nie zasópiam bez odmówienia macierzaI – alaczego więcnie nauczółeś nas się modlić? – aziecko nie można bóło…fnnóm razem Tania wspominałaW Brat po powrocie z wojska zaczął„strasznie” pićI nie mogliśmó tego znieśćI w końcu jama zapótałaW –pónuI dlaczego się tak upijasz? ttedó on odpowiedział jamie pótaJniem na pótanieW – mo co ja żójęI dlaczego ja żóję? towę wósłali nasłużbę na granicę z AfganistanemK gednego dnia nie chciał iść na ćwiJczeniaI poszedł więc do samochoduI bó przeczekać czas „zariadki”w pewnóm momencie usłószał potężnó hukI niedaleko placu ćwiczeńbół skład amunicji nastąpił jego wóbuchI wszóscó zginęli ocalał tólkotowaI któró tego dnia pozostał w samochodzieK Brat skończół opoJwiadanie tóm samóm pótaniemW – jamoI dlaczego ja żóję? tówczasTataI któró przez całó czas milczałI odpowiedziałW – pónuI tó przeżóJłeśI bo modliłem się za ciebieKjama Tani często powtarzaI że ona nie tak jak mążI dopiero w SMKroku żócia przószła do Boga – wtedó to pierwszó raz przóstąpiła dospowiedzi i homunii śwK – sama córka pamięta jednak wódarzenieIktóre jama wcześniej opowiadałaK mo śmierci babci dziadek zebrałswoje dzieci i polecił wziąć z domu rodzinnego „coś na pamiątkę pomamie”K piostró wzięłó maszónę do szóciaI komodęI naczóniaK jama
  10. 10. UTatianó wzięła jedónie dwie ikonó perca mana gezusa i jaróiI samanie wie dlaczego… t przópadku rodzinó Tani sprawdzają się słowaW„pprawiedliwó z wiaró żyć będzie”I ona sama często dzieli się „maJłómi cudami” – mówiąc o codziennóch sótuacjachI w któróch doJświadcza dotókalnego działania mana BogaK Tatiana jest człowiekiembardzo uczciwómI oddanómI szczerómI pełnóm prostotóI duszą i serJcem angażuje się w pomoc w parafiiK matrząc na jej dom rodzinnóIcałe gospodarstwo odnosi się wrażenieI że na nich spoczówa BożebłogosławieństwoKtójeżdżając na tschód móślałamW mojadę pomagać ludziom odJnajdówać drogi do Boga… pam man poprzez tóch ludzi daje mi poJznaćI że to oni tak naprawdę prowadza mnie do kiego i pomagają miw nawracaniu sięK t sercu dziękuję i jednocześnie cieszę sięI że mogężyć wśród tóch ludziKpiostra jiłosierdzia
  11. 11. VaUCHlWA AalmCJAka pewno każdó z nas brał w swoim żóciu udział w różnóch losowaJniachI npK przó okazji loterii fantowejI czó wóboru osobóI której należókupić prezent pod choinkęK ltóż nasza wspólnota również brała ostatnioudział w pewnóm losowaniuI jednak bóło ono dość niecodzienneKOUK lutegoI na zakończenie Triduum odpustowego ku czci kawróceJnia śwK mawła Apostoła spotkaliśmó się w naszej salce rekreacójnejIz ojcem duchownómI ksK ptanisławem pzczepanikiemK tiedzieliśmóI żew trakcie spotkania ma się odbóć jakieś losowanieI ale zastanawialiśmósięI jakie dokładnieK gednak ksK ptanisław szóbko zaspokoił naszą ciekaJwość wójaśniającI że mamó po kolei wóbrać sobie jedną z kartek leżąJcóch na stoleK ka odwrocie każdej z nich widniało nazwisko któregośz polskich misjonarzó pracującóch za granicąK tólosowanó misjonarzmiał bóć odtąd objętó duchową adopcjąK Czóm jest taka duchowa adopJcja? kie jest niczóm skomplikowanóm – polega przede wszóstkim napamięci modlitewnej i korespondencójnejK gest to prostaI ale potrzebnaforma pomocó misjonarzomK hsK ptanisław podzielił się z nami swoimdoświadczeniem misójnóm mówiącI że świadomość tegoI iż gdzieś daleJko konkretna osoba modli się za niegoI bówa w czasie misji nieocenionąpomocąK jamó zatem nadziejęI że i nasza modlitwa oraz żóczliwa paJmięć będą wsparciem dla misjonarzó pracującóch z dala od molskiK jożestać się to także szansą dla nasI bóśmó pogłębiali w sobie zmósł misójnóoraz rozwijali międzó sobą ducha ewangelizacjiKhlK gan mracki
  12. 12. NMiist z BeninuCHRZEŚCIJANIE NIElCHRZCZENIBiroI N4 lutego OMNP rKarodzó mrzójaciele jisji!mrzesółając bardzo gorące pozdrowienia z misji w BiroI pragnępodzielić się z wami pierwszómi doświadczeniami duszpasterskimiKld pierwszóch dni przóbócia do Beninu i podjęcia pracó misójnejw diecezji k’aali chodzi niejako za mną zjawiskoI którego nie spoJtkałem do tej poróK hiedó przójeżdżam pierwszó raz do wspólnotóchrześcijan mam zwóczajI po przedstawieniu się zebranómI prosić ichrównież o przedstawienie mi wspólnotóK aowiaduję się więcI żew danej wspólnocie jest na przókład SM chrześcijanI w tóm ochrzczoJnóch T osóbI przóstępującóch do homunii świętej O osobóK mroporcjesię zmieniająK t jednóch wspólnotach nie ma ochrzczonóch wcaleIcranciszka i Abraham w dniu ślubuI PN fff OMNP rK
  13. 13. NNw innóch stanowią RMB wszóstkich modlącóch się w kościeleK pcheJmat jednak pozostaje zawsze ten samW chrześcijanie nieochrzczeniIchrześcijanie ochrzczeniI chrześcijanie przóstępującó do sakramentówświętóchK moczątkowo patrzółem na to jako na pomieszanie pojęćIpodejrzewającI że tóm ludziom jeszcze nie wótłumaczono należóciekto jest chrześcijaninemK Bółem przecież przózwóczajonó do tegoI żechrześcijaninem staje się przez przójęcie chrztu świętegoK ka szczęJście misjonarski nawók przóglądania się zanim się coś oceni wziąłgórę i zamiast prostować niewłaściwe określenia zacząłem się bliżejprzóglądać zjawiskuK gechałem z coraz większą ciekawością do kolejJnóch wspólnot zadając sobie pótanie ilu spotkam w nich chrześcijannieochrzczonóchI ilu chrześcijan ochrzczonóchI a ilu chrześcijan przóJstępującóch do homunii świętejK f zdarzóło mi się modlić w kaplicówópełnionej ludźmi a jak się potem okazało bóło wśród nich trzechochrzczonóchK wdarzóło się teżI że nikt nie bół ochrzczonóKhaplica w wiosce vaougourouI gdzie modlą się same kobietó
  14. 14. NOoozmawiając z tómiI którzó należą do poszczególnóch kategoriizacząłem odkrówaćI że wśród tóchI którzó uważają się za chrześcijani są za takich uważaniI ale nie są ochrzczeniI są tacóI którzó nawetprzóczónili się do założenia wspólnotó chrześcijańskiejI a wierni wóJbrali ich jako odpowiedzialnóch za wspólnotęK kależą bowiem donajbardziej udzielającóch sięK alaczego jednak są nieochrzczonómi?gedni nie chcąI inni nie mogąI jeszcze inni wahają sięI niektórzó jużsię zdecódowaliI ale jeszcze nie ukończóli przógotowaniaI jeszcze inniw czasie przógotowania do chrztuI które trwa trzó lata zawarli tradóJcójnó związek małżeński i teraz muszą czekaćI aż zdecódują się nazawarcie związku małżeńskiego w kościeleK gedni chcielibó przójąćchrzestI ale żóją w małżeństwie poligamicznóm i prawo kanonicznenie pozwala na udzielenie im chrztuK geden ze starszóch mężczóznIktóró ma trzó żonó i z każdą pięćI sześć dzieci póta mnieW „Co mamzrobić?”K Co mu odpowiedzieć? mierwsza móślI jaka przóchodzi dogłowóI to powiedzieć mu odeślij dwie żonó i ochrzcimó cięK matrząc
  15. 15. NPna trzó kobietóI które przeżyłó z nim kilkanaście czó kilkadziesiąt latImóśląc o ich dzieciachI czó taka rada miałabó sens? ddóbó ten mężJczózna pragnącó przójąć chrzest poszedł za taką radąI co stałobó sięz dwoma pozostałómi niewiastami? A ich dzieci? wa śwK tincentómzadaję sobie pótanieW Co odpowiedziałbó Chróstus gdóbó bół na moimmiejscu? ldpowiedź jakoś nie przóchodziK A może Chróstus nie poJstawiłbó kogokolwiek w sótuacjiI abó musiał zadać takie pótanie?htoś innó mówiW „t mojej rodzinie posiadamó fetósz chroniącó roJdzinęK oaz do roku rodzina urządza święto na cześć tego fetószu i każdóczłonek rodzinó składa ofiaręK tiemI że jest to nie do pogodzenia z wiarąw ChróstusaK geżeli przójmę chrzest będę musiał zrezógnować ze składaJnia ofiar fetószomK Czó to będzie jednak dobre dla mnie i dla pozostałóchczłonków rodzinó?”K Ta osoba ma przeczucieI że chrzest to niezwókłewódarzenie w żóciu człowiekaI które zamóka pewien etap i rozpoczónanowóI że coś musi obumrzeć i coś się narodzićK tidaćI że ziarno zostałojuż posiane i padło na glebęI na której jest jeszcze sporo kamieni i cierniIale którą można oczóścić z kamieniI wóciąć ciernie i dobrze uprawićI abózasiane ziarno wórosło i wódało owocK
  16. 16. N4t jednej z takich wspólnot chrześcijańskichI gdzie nikt nie jestochrzczonóI modlą się tólko kobietóI przónosząc ze sobą małe dzieciKTo one założyłó wspólnotęI same wóbudowałó kaplicę i teraz stojąprzed dólematem co dalejK tszóstkie mają mężówK fch mężowie poJwiedzieliI że nie są zainteresowani chrześcijaństwem i nie pozwalająstarszóm dzieciom iść do kaplicóI bo nie odpowiada im religiaI któranakazuje w niedzielę modlić się i nie pracowaćI a oni wolą iść pracoJwać w poluK mrawdziwe wózwanie co powiedzieć tóm odważnóm koJbietomI które wóraźnie są tutaj zaczónem przószłej chrześcijańskiejwspólnotóK lpowiadam im więc o świętóch kobietach i o tóm jak barJdzo ich wiara odegrała decódującą rolę w żóciu hościołaI rodzinI spoJłecznościK wauważyłem ożówienieI gdó mówiłem o świętej oicieKmo spotkaniu zapraszają mnie na posiłekK mrzóchodzą mężowieIktórzó jednak nie poszli do pracó w polu Ebóła niedzielaFI przedstaJwiają sięI są bardzo miliI kurtuazójnie obiecują nawetI że jak następJnóm razem przójadę to przójdą do kaplicó pomodlić się i posłuchaćo czóm rozmawiamóK fnni chrześcijanie nieochrzczeni to ciI którómchrześcijaństwo się podobaI coś ciągnie ich do hościołaI lubią modliJtwóI lubią posłuchać historii biblijnejK Ale nie są zdecódowani nachrzestK Boją sięI że jeżeli przójmą chrzestI a potem z jakiegoś powoJdu wócofają się i wrócą do dawnóch wierzeńI lub staną się muzułmaJnamiI będzie to dla nich wstód Elud Bariba woli śmierć niż doznaniewstóduFK kie trudno zauważyćI że zgromadzeni w kościele słuchająuważnie kazańI które często przóbierają tutaj formę katechezóKUświadamiam sobie wtedó odpowiedzialność za wópowiadane słowoi ważność głoszenia prawdI które mają ukazać aobrą kowinę o zbaJwieniu w gezusie ChróstusieK oodzi się w sercu żalI że nie znam ichjęzóka na tóle dobrzeI abó móc wójaśnić wszóstkie prawdó nie tólkotłumacząc swoje kazanie na ich jęzókI ale wórażając się w sposób dlanich najbardziej zrozumiałó i przekonującóK To poczucie duchowegoubóstwa skłania z kolei do liczenia więcej na łaskę Bożą niż na swójsposób nauczaniaK gestem przecież tólko siewcąK To łaska Boża zbaJwiaK A łaska Boża ma swój czasKgeszcze inni nieochrzczeni to po prostu katechumeniI starsiI alew większości dzieci i młodzieżI którzó przógotowują się do chrztuK
  17. 17. NRhatecheza do chrztu trwa tutaj trzó lataK flu z nich wótrwa trzólataI trudno przewidziećK pą wśród nich ciI którzó już planują jak bęJdzie wóglądał dzień ich chrztuK tidząc ich entuzjazmI też zaczónamzastanawiać się jak powinien bóć zorganizowanó ich dzień chrztuI abózapamiętali go na całe żócieKhtoś tłumaczó miI że przólgnięcie do Chróstusa i związanie swoJjego żócia z kim dokonuje się etapamiK Chrześcijanie nieochrzczenisą na tóm pierwszóm etapieK Chóba rozumiem znaczenie bócia chrzeJścijaninem nie ochrzczonómI należącóm do tej samej rodzinó dzieciBożóchI choć jeszcze nie związanóm z Chróstusem poprzez żóciesakramentalneK rświadamiając sobieI że jestem przecież na misjachIczóli na terenieI gdzie albo jeszcze nie ma chrześcijan albo hościółjest obecnó od niedawnaI szukam porównań w historii chrześcijaństwazwłaszcza u jego początkówK gakich chrześcijan miał na przókładśwK mawełI któró głosił aobrą kowinę a nie chrzciłK pam przecieżmówiI że nie został posłanó abó chrzcićI ale przepowiadać bwangelięEporK N hor NI NTFK t gminach chrześcijańskichI które założył bóli
  18. 18. NSchrześcijanie nieochrzczeni? mrzónajmniej przez pewien czas chóbatakK ŚwK Ambrożó został biskupem jediolanu nie będąc ochrzczoJnómK waczónam przózwóczajać się do tegoI że można bóć chrześcijaJninem nieochrzczonóm choć czujęI że tak nie powinno pozostać nastałeK tójaśnienieI że przólgnięcie do Chróstusa dokonuje się etapamiwódaje mi się właściweI a praca misójna powinna ten proces uwzględJniać i nie rezógnując z głoszenia całej prawdó o Bogu i hościeleI poJzwolić ziarnu bwangelii upaść we właściwą rolęI cierpliwie podlewaćnauczaniemI starać sięI abó słońca dobrego przókładu oraz modlitewJnego wsparcia nie brakło i cierpliwie czekać aż man da wzrostKgeszcze raz wszóstkich mrzójaciół jisji oraz oedakcję „tiadomoJści jisójnóch” serdecznie pozdrawiam i zapewniając o pamięci moJdlitewnejI powierzam modlitwom naszą jisjęK pzczęść BożeKhsK ptanisław aeszcz Cjhaplica w wiosce danru
  19. 19. NT
  20. 20. NU
  21. 21. NV
  22. 22. OM
  23. 23. NTOpowieści z AfrykiEUCHARYSTIAjootoI NVVNCodziennie trwali jednomóślnie w świątóni,a łamiąc chleb po domach, przójmowali posiłekz radością i prostotą sercaK Eaz OI 4SFhsiądz Beniamin jorano bół szczęśliwó na swojej parafii w jbanJdaceK ani płónęłó spokojnie jeden za drugimI a on kontónuował niestruJdzenie swoją pracę duszpasterskąK oobotó nie brakowałoK płowo Bożerozprzestrzeniało się pomóślnieI zupełnie jak na początku chrześcijańJstwaK hsiądz Beniamin przókładał wiele wagi do sprawowania bucharóJstiiI zwłaszcza że rót jszó świętej w tamtóch stronach różnił się od tegoIdo którego przózwóczajeni są katolicó rzómscóK Chodzi oczówiście o rótzairskiK oóżnice nie bółó zbót wielkieI to prawdaI ale trzeba bóło przóJsiąść fałdów i wprawiać sięI zwłaszcza w muzóce kościelnej i pieśniachIgdóż ludność afrókańska przodowała w tej dziedzinieK Codzienna jszaświęta bóła w centrum zainteresowania księdza BeniaminaK azień rozpoJczónał się od celebracji eucharóstócznej i często na niej się kończółKBardzo często przójmował też wizótó księżóI którzó pracowaliw głębi krajuK iecz toI czego dokonówał w jbandace ksiądz AndrzejEa pamiętamó jego liczne i różnorodne zakupóFI bóło niczóm w porównaJniu z wóczónami niejakiego księdza oomualda BakunaI nazówanego tupotocznie „ojciec oomain” – „ozómianin”K Bół to potężnó osiłek o wzroJście NUR cm i wadze około NMM kgK kie dośćI że silnó fizócznieI to bółjeszcze diabelnie inteligentnó Enauczół się miejscowego jęzóka lingalaw trzó miesiąceFK kie brakowało mu też odwagiI a nawet zuchwałościKddó się zabierał do jakiegoś dziełaI to szedł na całegoK kie bóło dla niegopołowicznościW musiał osiągnąć albo wszóstkoI albo nicK alatego teżmówiono o nimI że „nigdó nie dzielił gruszki na pół”K tkrótce miał zaJdziwić swoje otoczenie w sposób niezwókle spektakularnóKmewnego pięknego dnia „ozómianin” przójechał do jbandaki i bezogródek rzucił księdzu BeniaminowiW
  24. 24. NU– jam zamiar zbudować w mojej parafii w jooto nowóI porządnókościółK Abó to osiągnąćI potrzebuję 4KRMM worków cementu i całą kupęinnóch materiałów budowlanóchK monieważ protestanci próbują budowaćhrólestwo Boże sprzedając BiblięI ja pragnęI abó moi parafianie mieliodpowiedni dach nad głowąI żebó się modlićI jak należó i żebó tę Biblięw godnó sposób czótaćK momożesz mi w realizacji tej konstrukcji?hsiądz BeniaminI któró widział już niejedno na tóm świecie móślałIże nic nie może go ponownie zaskoczóćK A tómczasemI zakup tego tópugóró cementu oznaczałI w danóch konkretnóch warunkachI że „ozómiaJnin” zamierzał całkiem poważnie postawić pośrodku buszu ni mniejI niwięcej tólko… katedręKtiedział teżI że ksiądz oomuald bół zdolnó doprowadzić do celuswoje monumentalne zamierzenieK Beniamin i oomuald znali się jak staJre łóse konieK ppotkali się po raz pierwszó w hrakowie w NVTU rokuKoomuald pochodził z molski północnoJwschodniej Ew pobliżu granicóz iitwąFI Beniamin zaś z molski południowoJzachodniej Ew pobliżu graJnicó z kiemcamiFK ao hrakowa przóbóli na studiaK „To bółó stareI dobreczasó” – wspominał często ksK Beniamin z nutką nostalgii w głosieK „BóJliśmó wtedó piękni i młodziI a świat kręcił się w odpowiednią stronę”Kt tamtóm okresie w hrakowieI któró jest znaczącóm w świecie ośrodJkiem uniwersóteckimI jak wszóscó wiedząI studiowało teologię i filozoJfię około OKMMM seminarzóstów w dziesięciu instótutach teologicznóchKTo sótuacja jedóna w swoim rodzaju na całóm świecieK EA gdó się dodaIże kraj bół w tóm czasie pod rządami komunistócznómiI to zdziwieniesięga szczótówFK Trzó diecezje miałó swoje seminaria w hrakowieW śląJskaI częstochowska i oczówiście krakowskaK aorzućmó do tego jeszczesiedem innóch seminariów należącóch kolejno doW gezuitówI aominikaJnówI cranciszkanówI palwatorianówI palezjanówI Bernardónów i wreszJcie fnstótut Teologicznó hsiężó jisjonarzó na ptradomiuK Beniamini oomuald studiowali w tóm ostatnim przez wiele latK„ozómianin” musiał poświęcić sporo czasu i wósiłkuI żebó zrealiJzować swoje niebotóczne marzenieK iecz w końcu odniósł sukcesW jegokościół w buszu stanął w świetle dziennóm i został ukończonóK mewnegodniaI oomuald zaprosił Beniamina na ceremonię poświęcenia nowejświątóni Bożej w jootoKTak oto ksiądz Beniamin w pięknó niedzielnó poranek wóruszółw podróż do jootoI jednej z misji w buszuK kiekłamana radość napełniaJła jego serceK Będzie okazjaI żebó spotkać się ze swoim przójacielemI
  25. 25. NV„ozómianinem” i pogadać o „staróch molakach”I o pracó duszpasterskiejIo projektach na przószłość i o ewentualnóm następcó w hinszasie kardóJnała jaluliI któró właśnie co odszedł do mana po wieczną nagrodęK kunJcjusz przóbówa do jootoI więc z pewnością będą jakieś „przecieki” naten tematI choć wiadomoI że dóplomacja watókańska cieszó się opiniąniezwókle dóskretnejK t każdóm bądź razieI warto bóć na uroczóstościi trzómać rękę na pulsieKarogaI którą się przemieszczał BeniaminI mknęła przez mokradłaIale mimo tego bóła zakurzona i oczówiście pełna… dziurK ldległość UMkm do pokonania wómagała od trzech do czterech godzin jazdóK BeniaJmin obserwował mijane wsieK caktócznie zakątek bół zamieszkałó przezmigmejówK jniejsi wzrostem niż ich odwieczni sąsiedzi BantuI pozostaJwali niekwestionowanómi panami równikowego lasuK geśli postanowiliosiedlić się w jakiejś wiosceI to zawsze budowali swoje domostwa przówjeździeI albo przó wójeździe z miejscowości – na skraju i w pobliżulasuK kigdó nie instalowali się w środkuI któróI na ogółI bół zarezerwoJwanó dla plemion BantuK geśli chodzi o BantuI to pogardzali migmejamiIuważając ich za gorszóch Erasę niewolnikówI podludziFK lficjalnieIw obliczu prawaI wszóscó mieszkańcó kraju bóli równiI lecz według loJkalnóch zwóczajów Enadal jeszcze bardzo głęboko zakorzenionóchw mentalności ludzkiejFI migmeje to tólko obówatele drugiej kategoriiKt móśl tej mentalności małżeństwa międzó migmejami a Bantu bółócałkowicie wókluczoneK Człowiek Bantu nigdó nie zjadł potrawó przógoJtowanej przez migmeja i na odwrótK– To dowodziI że wszóscó ludzie są równiI lecz niektórzó są jeszJcze równiejsi EAluzja do słónnego zdania lrwella spopularózowanegoprzez film „colwark zwierzęcó”KF – Beniamin mruknął sam do siebieprzez zaciśnięte zębóKmrzemierzając równikowó las przópominał sobie wódarzeniaz przeszłościI które dotóczółó migmejówK mrzed kilkoma lató ksiądz BeJniamin odwiedził w czasie objazdu duszpasterskiego pewną wioskęI zaJmieszkałą w połowie przez migmejów i w połowie przez ich sąsiadówBantuK gak zwókle w takich okolicznościach ochrzcił kilka niemowlątKjiędzó nimi znajdował się również malutki brzdąc migmejK Ale co cieJkaweI po jszó świętejI w czasie okolicznościowej ucztóI nie bóło rodziJców małego migmejkaK Beniamin nalegałI bó wszóscó uczestniczóliw wioskowej fecieK mowiedziałI że nie rozpoczną ucztóI dopóki małżeńJstwo migmejów też się nie pojawiK pprowadzono ich posłusznieI tólko że
  26. 26. OMmatka nowonarodzonego migmejka nie odważyła się w ogóle zasiąść zawspólnóm stołemI a ojciec dziecka bół tak zażenowanóI że posiedziałzaledwie kilka minutI żebó wreszcie zniknąć dóskretnie przó pierwszejnadarzającej się okazjiKhsiądz miotrI ten któró tak bardzo interesował się relacjami międzóBantu i migmejamiI znał na ten temat historie jeszcze bardziej drastóczneKlto jedna z nich niezwókle charakteróstócznaK mewnego dnia ksiądz miotrpojechał odprawiać jszę świętą w odległej wiosceK tieczorem mieszJkańcó wódali na jego cześć małe przójęcieK mrzóbiegło mnóstwo ciekawJskich dzieci i młodzieżóI żebó zobaczóć przóbószaK t pewnóm momenJcie młoda dziewczóna Bantu przóniosła pożówienie i zaczęła nakrówaćdo stołuK mrzez całó czas tej krzątaninó obserwował ją wnikliwóm okiempewien młodzieniecK kie przestawał wodzić za nią oczami ani na chwilęKmrawdopodobnie bół w niej zakochanóK tówczas ksiądz miotr Ebacznóobserwator otoczeniaF zagadnął młodą dziewczónęW „tidzęI że twój naJrzeczonó niecierpliwi sięI żebó się z tobą spotkaćK wostaw to nakrówaniedo stołuK htoś innó może cię zastąpićK morozmawiaj z nimK Będzie miło”Ktcale nie bóło miło! oeakcja dziewczónó na te słowa okazała się nadJzwóczaj gwałtowna i dziwna jednocześnieW natóchmiast wószła i…zwómiotowałaK tniosekW dla młodej dziewczónó Bantu wójść za migmeJjaI albo choćbó tólko bóć zaręczoną z migmejemI to tak samo jak gdóbópoślubić albo bóć narzeczoną zwierzęciaI na przókład prosiakaK– kieprawdopodobneI a jednak prawdziwe – mówił sam do siebieIpotrząsając głowąK – CiekaweI jak to dzisiaj się wszóstko rozegraw jootoK gest tam przecież sporó procent migmejówK gakie są rzeczówiJście ich relacje z pozostałómi mieszkańcami tej okolicó?tkrótce ksiądz Beniamin będzie mógł sam odpowiedzieć na to pótaJnieK fm bardziej zbliżał się do jootoI tóm ruch na drodze stawał sięwiększóK waproszeni na uroczóstość goście nadchodzili głównie pieszo zewszóstkich stronK wnaki wielkiej fetó stawałó się coraz bardziej widoczJneW wóczószczone drogiI wócięte chwastó i zaroślaI gałęzie palm powtóJkane w ziemię po obu stronach szosó na znak powitaniaKddó dojechał wreszcie do jootoI wskazano mu miejsce do ustawieJnia samochodu na specjalnie przógotowanóm parkingu Enie do wiaró –parking w buszuF!– ltoI co znaczó mieć stólI rozpoznaję w tóm robotę „ozómianiJna”K wawsze lubił czóstość i porządek – mruknął ksiądz Beniamin sam dosiebieK
  27. 27. ONmrzed jego oczóma i przed oczóma wszóstkich przóbółóch rozpościeJrał się widok wspaniałegoI nowiuśkiego kościołaK honstrukcja bóła rzeJczówiście monumentalnaK kic dziwnegoI że nazówano ją to tuI to tam„katedrą” – bóła tego godna w najwóższóm stopniuK– Taki kościół pośrodku tropikalnego buszuK A to ci dopiero! –wókrzóknął ksiądz Beniamin pełen podziwuKpzeroki plac wokół świątóni zdobiła grotaI poświęcona jatce BożejIgdzie pószniłó się niezliczone kwiató we wszóstkich kolorach tęczóKt środku kościoła uderzał w oczó wspaniałó ołtarz do celebracji eucharóJstócznóch i wósokie ławki dla wiernóchI co bóło rzeczą rzadkąI gdóżw afrókańskich kościołach modlącó się korzóstali zazwóczaj z niskichtaboretów lub siadali wprost na niewósokich deskachK t pobliżu ołtarzaustawiono wspaniałąI czarną jak smoła rzeźbę hebanowąI naturalnej wielJkościI przedstawiającą kajświętszą jaróję mannę – wspaniałó przókładartóstócznego kunsztu miejscowego rzeźbiarzaK momimo wielkiego upałuna zewnątrzI w środku świątóni oddóchało się swobodnieI zważówszó naimponującą kubaturę konstrukcjiK– dratuluję ci oomku! hościół jest rzeczówiście wspaniałóK ldJstawiłeś kawał dobrej robotóK molak potrafi – zadeklarował ksiądz BeJniaminI gdó tólko ujrzał miejscowego proboszczaK– caktócznieI kościół jest niczego sobieK Ale to zasługa setek ludzia zwłaszcza parafian z jooto – odparł zadowolonó ksiądz oomualdKmo czóm oddalił się pospiesznie i udał na plebanię oblężoną przeztłum gościK tóglądał świeżo i radośnieI ale można bóło odgadnąćI że bółbardzo zmęczonóK fleż to czasu poświęcił na konstrukcję tego kościołaIpracując jako zwókłó pomocnik murarski? fleż poświęcił wósiłkuI ileżmusiał pokonać trudności i przeszkód? Ale cóż tam! wapomnijmó o tómKkastąpił wreszcie dzień uwieńczenia jego wósiłkówI nastąpił dzień świąJtecznóK f faktócznieI tłumó zgromadzone wokół nowej świątóni zostałópoinformowane o nadejściu święta poprzez głos… sórenó! Bo rzeczówiJście zabrzmiała sórena! monieważ nie bóło jeszcze dzwonów na wieżókościelnejI dlatego ksiądz oomuald uruchamiał sórenę strażackąI abówzówać wiernóch na nabożeństwaKtielka ceremonia poświęcenia kościoła w jooto mogła się nareszJcie rozpocząćK jszó Eodprawianej w rócie zairskimF przewodniczół nunJcjusz apostolskiK Bóli również obecniW arcóbiskup jbandakiI cróderókbtsouI proboszcz oomuald i liczne duchowieństwo Emiędzó innómi
  28. 28. OOksiądz jarianI to tenI któró wolał jakość niż ilośćI jeśli chodzi o udzielaJnie chrztu świętegoFKldprawianie mszó świętej w rócie zairskim jest specóficzneW na poJczątku celebracji nie ma aktu pokutnegoI lecz „Bobóangi basantu”i „Bopesi nkumu kzambe losako” Ew jęzóku lingalaW tezwanie świętóchi rroczóste pozdrowienie BogaFK Bezpośrednio po tóm następuje „Chwałana wósokości”I czótania i homiliaK motem nadchodzi kolejno wóznaniewiaró i… Eciekawa sprawaF akt pokutnó i przekazanie znaku pokoju! jszajest kontónuowana następnie takI jak zwókle z tą tólko różnicąI że w czasieskładki wszóscó wstają ze swoich miejsc i kierują się w stronę ołtarzaIgdzie wrzucają ofiarę do ustawionóch tu koszóK wazwóczaj msza w róciezairskim trwa kilka godzinI gdóż chór śpiewa długie pieśni o licznóchzwrotkachI a sama składka przeciąga się w nieskończoność z powodu tegoIże wszóscó wierni muszą podejść do koszó i wrzucić swoją ofiaręK ieczatmosfera celebracji pozostaje niezapomnianaK tierni śpiewają mocnoi głośnoI tańcząc za jednóm zamachemK tłaściwie to nie tańcząI lecz kołóJszą się rótmicznie w prawo i w lewoK Tamtamó walą w niebogłosóK mozatóm można jeszcze usłószeć jako instrumentó muzóczneW rogiI grzechotkii kije do wóstukiwania rótmuI a nawet zwókłe butelkiI które są uderzanekawałkiem metalu i wódają dźwięki wósokieI ale dość przójemneKkuncjusz apostolskiI zanim poświęcił kościółI postanowił wógłosićorędzie długo oczekiwane przez zaciekawionóch uczestników ceremoniiKBół to mężczózna około pięćdziesiątkiI korpulentnej postawóI o brzmiąJcóm i donośnóm głosieK– mrzóbółem tutajI żebó przekazać wam pozdrowienia w imieniu jegoświątobliwości papieża gana mawła ff – rozpoczął nuncjusz w pięknej franJcuszczóźnieI a ksiądz oomuald Emiejscowó proboszczF tłumaczół na jęzóklingalaK – Bądźcie pewni miłościI jaką was darzó ljciec Świętó i jego zainJteresowania wszóstkimI co się u was dziejeKt ten i podobnó sposób nuncjusz kontónuował przez kilkadziesiątminutI a mowa przedłużała się jeszcze z powodu tłumaczeniaK kastępniepodkreślił rolę wiaró aktównej w żóciu każdego chrześcijanina i zachęciłsłuchaczó do oddawania czci Bogu nie tólko w tej nowej i pięknej świąJtóniI ale w duchu i prawdzie EporK g 4I OPFI według wómagań gezusaKtszóscó zgromadzeni bóli w siódmóm niebieI ponieważ nuncjuszposiadał toI czego po nim oczekiwanoW zdecódowanó głosI wósokiwzrostI imponującą postawę i potężnóI złotó pierścień na palcuK moza tóm
  29. 29. OPtoI co mówiłI bóło nacechowane mądrością i zrozumiałe Ew znacznejmierze dzięki umiejętnej pracó tłumaczaKjsza dobiegała końcaK tszóscó wóchodzili z kościoła sóci i w poJczuciu dobrze spełnionego obowiązkuK Ale święto jeszcze się nie skońJczółoK mrawdę mówiącI jeszcze w ogóle się nie zaczęłoK kastąpiła terazcała seria przójęćI przemówieńI różnego rodzaju gier i rozrówekKt skrócieI można powiedziećI że bół to udanó dzień złożonó z mieJszanki pobożności i godziwej rozrówkiKka koniec tego bogatego dnia ksiądz oomuald żegnając księdza BeJniamina powiedziałW– Chciałbóm mieć nowego wikarego tu w jootoK– geśli pogadasz z przełożonómiI możesz go miećK gesteśmó właśniew okresie zmian i nominacjiK ga mogę się zgłosić na ochotnikaK piedzęjuż zbót długo w jbandace razem z dzielnóm księdzem miotrkiemK mrzóJdała bó mi się zmianaK gest tu już pięknóI nowó kościółK Trzeba tólkozakasać rękawó i zabrać się do pracó duszpasterskiejKTakie bóło żóczenie księdza Beniamina w ten pamiętnó dzieńK hilkatógodni później dowiedział się o dwóch ważnóch zmianachW po pierwszeIbiskup btsou został mianowanó przez papieża gana mawła ff arcóbiskupemi kardónałem w hinszasieX po drugieI on samI został ustanowionó przezswojego przełożonego EwizótatoraF rektorem domu formacji EscholastókaJtuF hsiężó jisjonarzó w dzielnicó peróferójnej hinszasó – himwenzaK Tadruga nowina bardzo go poruszółaK tópełniać funkcję rektora domu forJmacji w hinszasie to bóło trudne i niespodziewane zadanieK mrzed BeniaJminem rósował się nowó projektI a bół to bardzo pięknó projektKhsK Bogusław jordal Cj
  30. 30. O4lRĘaZIE mAmIEŻABENEaYKTA XsItszóstkimdłoszenie bwangelii skieroJwane jest do wszóstkich narodówK„hościół jest misójnó ze swej naJturóI ponieważ swój początek bieJrze wedle planu ljca z posłaniaEex missioneF póna i z posłaniaaucha Świętego”I zgodnie z plaJnem Boga ljca Epobór tatókańJski ffI dekret „Ad gentes”I OFK Takajest „łaska i właściwe powołaniehościoła”I wórażające jego najJprawdziwszą tożsamośćK „hościółjest dla ewangelizacji” Emaweł sfIadhortacja apostolska „bvangeliinuntiandi”I N4FK t konsekwencjinigdó nie może zamókać się wsobieK wakorzenia się w określoJnóch miejscachI abó iść dalejKgego działanieI w pełnej wiernoJści słowu Chróstusa oraz podwpłówem gego łaski i miłości uobecnia się i uaktualnia w pełniwszóstkim ludziom i narodomI abó je doprowadzić do wiaró w ChróJstusa EporK dekret „Ad gentes”I RFKwadanie to nic nie straciło ze swej aktualnościK tięcejW „jisjaChróstusa ldkupicielaI powierzona hościołowiI nie została jeszczebónajmniej wópełniona do końcaKKK obejmując spojrzeniem ludzkośćIprzekonujemó sięI że misja hościoła dopiero się rozpoczóna i że w jejsłużbie musimó zaangażować wszóstkie nasze siłó” Egan maweł ffIencóklika „oedemptoris missio”I NFK kie możemó pozostać obojętnina móślI że po dwóch tósiącach lat istnieją nadal ludóI które nie znająChróstusa i nie usłószałó jeszcze jego orędzia zbawieniaK
  31. 31. ORkie tólko toX poszerzają się bowiem zastępó tóchI którzó pomimoIże otrzómali głoszenie bwangeliiI zapomnieli o nim i porzuciliI nierozpoznają się już w hościeleX wiele środowiskI także w społeczeńJstwach tradócójnie chrześcijańskich jest dziś opornóch na otwarcie sięna słowa wiaróK wachodzi przemiana kulturowaI wzmagana przez gloJbalizacjęI przez nurtó intelektualne i panującó relatówizmI przemianaIktóra prowadzi do zmianó mentalności i stólu żóciaI abstrahująca odorędzia bwangeliiI tak jak gdóbó Bóg nie istniałI a która glorófikujeposzukiwanie dobrobótuI łatwego zóskuI karieró i sukcesu jako celużóciaI nawet za cenę wartości moralnóchKtspółodpowiedzialność wszóstkichjisja powszechna obejmuje wszóstkichI wszóstko i zawszeKbwangelia nie jest wółączną własnością tóchI którzó ją otrzómaliI alejest daremI któróm należó się dzielićI wspaniałą wieściąI którą trzebaprzekazówaćK Ten darJzobowiązanie jest powierzonó nie tólko niektóJrómI ale wszóstkim ochrzczonómI którzó są „wóbranóm plemieniemKKKnarodem świętómI ludem [Boguz na własność przeznaczonóm” EN m OIVFI abó głosił gego wspaniałe dziełaKlbejmuje to wszelką aktównośćK rwaga i współpraca w dzieleewangelizacójnóm hościoła w świecie nie mogą bóć ograniczone dopewnóch momentów i specjalnóch okazjiK kie mogą bóć też uważaneza jedną z tak wielu działań duszpasterskichW wómiar misójnó hościoJła jest istotnó i dlatego zawsze musi bóć uwzględnianóK tażneI abózarówno poszczególni ochrzczeni jak i wspólnotó kościelne bółó zainJteresowane misjami nie sporadócznie i okresowoI ale sóstematócznieIjako forma żócia chrześcijańskiegoK pam Światowó azień jisójnó niejest wóizolowaną chwilą w ciągu rokuI ale cenną okazjąI abó zastaJnowić sięI czó i jak odpowiadamó na powołanie misójneX jest odpoJwiedzią istotną dla żócia hościołaKdlobalna ewangelizacjabwangelizacja jest procesem złożonóm i obejmuje kilka elemenJtówK tśród nich szczególną uwagę animacja misójna zawsze zwracaJła na solidarnośćK gest to również jeden z celów Światowego aniajisójnegoI któró poprzez mapieskie azieła jisójne zabiega o pomoc
  32. 32. OSw wókonówaniu zadań ewangelizacji na terenach misójnóchK Chodzio wsparcie instótucji niezbędnóch dla ustanowienia i umocnienia hoJścioła przez katechetówI seminarzóstówI księżóX a także wniesienieswojego osobistego wkładu w poprawę warunków żócia ludzi w kraJjachI w któróch zachodzą największe zjawiska ubóstwaI niedożówieJniaI zwłaszcza dzieciI choróbI braku opieki zdrowotnej i edukacjiK Toteż jest częścią misji hościołaK dłosząc bwangelięI bierze się na seriożócie ludzkie w pełnóm tego słowa znaczeniuK gest nie do przójęcia Jpodkreślił pługa Bożó maweł sf – abó w dziele ewangelizacji zanieJdbówano kwestie dotóczące rozwoju człowiekaI sprawiedliwościI wóJzwolenia od wszelkich form uciskuI oczówiście z poszanowaniemautonomii sferó politókiK Brak zainteresowania doczesnómi probleJmami ludzkości oznaczałbó „zapomnienie także nauki bwangeliio miłości względem bliźniegoI cierpiącego i potrzebującego” EadhorJtacja apostolska „bvangelii nuntiandi”I PNKP4FX nie bółobó to zgodnez zachowaniem gezusaI któró „obchodził wszóstkie miasta i wioskiKkauczał w tamtejszóch sónagogachI głosił bwangelię królestwa i leJczół wszóstkie chorobó i wszóstkie słabości” Ejt VI PRFKTak więc poprzez współodpowiedzialne uczestnictwo w misji hoJściołaI chrześcijanin staje się budowniczóm jednościI pokoju i solidarJnościI otrzómanóch od ChróstusaI i współdziała w realizacji zbawczeJgo planu Boga dla całej ludzkościK tózwaniaI jakie przed nim stojąnakazują chrześcijanomI bó kroczóli wraz z innómiI a misja jest inteJgralną częścią tej drogi ze wszóstkimiK kosimó w niejI choć w gliniaJnóch naczóniachI nasze chrześcijańskie powołanieI bezcennó skarbbwangeliiI żówe świadectwo gezusa ukrzóżowanego i zmartwóchJwstałegoI którego spotókamó i w którego wierzómó w hościeleKkiech Światowó azień jisójnó rozbudzi w każdóm z nas praJgnienie i radość „pójścia” na spotkanie ludzkościI niosąc wszóstkimChróstusaK t gego imię z serca udzielam mojego apostolskiego błoJgosławieństwaI szczególnie tómI którzó ponoszą trudó i cierpią dlabwangeliiK
  33. 33. OTmlMAGAJMY MISJlNARZlMW RlKU WIARYhomunikat na II kiedzielę tielkie-go mostuI kiedzielę Ad dentes O4 IIOMNP rK azień jodlitwyI mostu i So-lidarności z jisjonarzamiKrmiłowani w Chróstusie ma-nu, Bracia i piostró!t ooku tiaró papież Benedóktusf uczó nasI że „modwoje wiaró”są dla nas zawsze otwarte Emortacidei NFK hościół przópominaI żeBógI w którego wierzómó jest jiJłością oraz pragnie zbawieniawszóstkich ludziK gezus Chróstuswósóła nas aż po krańce świataI abógłosić gego bwangelię wszóstkimnarodom ziemi i otwierać przednimi modwoje wiaróK lbecnie w 9Ukrajach pracuje O17M misjonarzóoraz misjonarek z molskiK kakaz Chróstusa głoszenia bwangelii poJzostaje wciąż aktualnó i obowiązuje wszóstkich ludzi ochrzczonóchKazisiaj potrzeba bardziej przekonującego zaangażowania na rzeczmisji ad gentes i nowej ewangelizacjiI abó na nowo odkróć radośćw wierze i odnaleźć entuzjazm w przekazówaniu wiaró Emc TFKook tiaró to także czas, bó bardziej zaangażować się w dziełomisójne hościołaK jisje są sprawą wiaróI umacniającej sięI gdó jestprzekazówana EporK ojisI OFK ff kiedziela tielkiego mostuI czólikiedziela Ad dentesI obchodzona jako azień jodlitwó, mostu i poliJdarności z jisjonarzamiI jest okazjąI abó solidarnie naszą modlitwąi ofiarą wesprzeć hościół w krajach misójnóchK t tóm roku przeżó-
  34. 34. OUwamó ją pod hasłemW momagajmy misjonarzom w ooku tiaryK TeJgo dniaI we wszóstkich parafiach oraz wspólnotach zakonnóchw molsceI wierni modlą się w intencji misjiI misjonarzó i misjonarekIa chorzó są zachęcani do ofiarowania swoich cierpień w intencjachmisójnóchK jożemó także wesprzeć materialnie działalność misój-ną hościoła poprzez ofiarę złożoną do puszek w kościołachI wósłaniepjpJa na numer TOMPO czó ofiarę na konto podane na plakatach i nastronie wwwKmisjeKplKazięki tóm ofiarom polscó misjonarze będą mogli kontónuo-wać głoszenie bwangelii o zbawieniuI budować kościołóI kapliceIszkołóI ośrodki zdrowia oraz szpitaleI formować katechistówI pomaJgać potrzebującómI karmić głodnóchI leczóć choróchI podtrzómówaćna duchu strapionóch oraz pomagać dzieciom w edukacjiKtraz z polskimi misjonarzami i misjonarkamiI którzó zapewniająo pamięci w modlitwie za swoich darczóńcówI również jaI jako mrzeJwodniczącó homisji bpiskopatu molski dsK jisjiI przółączam się dotej modlitwó i wszóstkim dobrodziejom wórażam wdzięczność zadotóchczasową duchową i materialną pomoc misjom i misjona-rzomK ao dalszego wspierania dzieła misójnego hościoła zachęcamwas słowami papieża Benedókta usf z morta cideiW zaangażowaniemisyjne wierzących (…) nigdy nie może słabnąć Emc TFK Żóczę tamwszóstkimI abóście w ooku tiaró odzóskali radość wiaró i entuzjazmw przekazówaniu wiaróK tszóstkim z serca błogosławięW t imię ljcai pónaI i aucha ŚwiętegoKksK gerzó jazur psamrzewodniczącó homisji bpiskopatu molski dsK jisji
  35. 35. OVWIELKANlCNE lRĘaZIE„URBI ET lRBI” mAmIEŻA FRANCISZKAarodzó bracia i siostró w ozómiei na całóm świecieI dobróch Świątwmartwóchwstania mańskiego!w jakże wielką radością głoszęwamW Chróstus zmartwóchwstał!ChciałbómI abó ta wieść dotarła dokażdego domuI każdej rodzinóIzwłaszcza tamI gdzie jest najwięcejcierpieniaI do szpitaliI do więzień…Chciałbóm przede wszóstkimI abódotarła ona do wszóstkich sercI bo tamBóg pragnie zasiać tę aobrą kowinęWgezus zmartwóchwstałI jest nadzieja dla CiebieI nie jesteś już pod panoJwaniem grzechuI zła! wwóciężyła miłośćI zwóciężyło miłosierdzie!Także i móI podobnie jak kobietóI uczennice gezusaI które poszłódo grobu i znalazłó go pustómI możemó zapótaćI jaki sens ma to wóJdarzenie EporK Łk O4I 4FK Cóż to znaczóI że gezus zmartwóchwstał?lznacza toI że Boża miłość jest silniejsza niż zło i nawet śmierćK wnaJczó toI że miłość Boga może przemienić nasze żócieI sprawićI abózakwitłó te obszaró pustóniI jakie są w naszóm sercuKTa sama miłośćI z powodu której pón Bożó stał się człowiekiemi poszedł aż do końca drogą pokoró i daru z siebieI aż do piekiełI aż dootchłani oddzielenia od BogaI ta sama miłosierna miłość zalała świaJtłem martwe ciało gezusa i przemieniła jeI sprawiłaI że przeszło dożócia wiecznegoK gezus nie powrócił do poprzedniego żóciaI do żóciadoczesnegoI ale wszedł do chwalebnego żócia Boga i wszedł w niez naszóm człowieczeństwemI otworzół nas na przószłość nadzieiKlto czóm jest wmartwóchwstanie mańskieW jest wójściemI przejJściem człowieka z niewoli grzechuI złaI do wolności miłości i dobraKmonieważ Bóg jest żóciemI jedónie żóciemI a jego chwałą jest żówóczłowiek EporK śwK freneuszI „Adversus haereses”I 4I OMI RJTFKarodzó bracia i siostró! Chróstus umarł i zmartwóchwstałI raz nazawsze i dla wszóstkichI lecz moc zmartwóchwstaniaI to przejście
  36. 36. PMz niewoli zła do wolności dobra musi dokonówać się zawszeI w konJkretnóch przestrzeniach naszego istnieniaI w naszóm codziennóm żóJciuK gak wiele pustóń także i dziś musi przejść człowiek! wwłaszcza tępustónięI która jest w jego wnętrzuI kiedó brakuje miłości do Bogai bliźniegoI gdó nie ma świadomościI że jesteśmó opiekunami tegowszóstkiegoI czóm ptwórca nas obdarzół i co nam dajeK Ale Boże miłoJsierdzie może sprawićI abó zakwitła nawet najbardziej jałowa ziemiaImoże przówrócić żócie wósuszonóm kościom EporK bz PTI NJN4FKTak więc kieruję do wszóstkich zachętęW przójmijmó łaskę zmarJtwóchwstania Chróstusa! mozwólmó się odnowić przez miłosierdzieBogaI pozwólmóI abó gezus nas kochałI niech moc gego miłości przeJkształci także nasze żócieK ptańmó się narzędziami tego miłosierdziaIkanałamiI przez które Bóg może nawadniać ziemięI strzec całegostworzenia i sprawićI abó rozkwitła sprawiedliwość i pokójKmrosimó więc zmartwóchwstałego gezusaI któró przemienia śmierćw żócieI abó przemienił nienawiść w miłośćI zemstę w przebaczenieIwojnę w pokójK TakI Chróstus jest naszóm pokojemI i przez kiegobłagamó o pokój dla całego świataKmokój na Bliskim tschodzieI zwłaszcza międzó fzraelczókamia malestóńczókamiI którzó napotókają trudnościI bó znaleźć drogęzgodóI ażebó odważnie i z otwartością wznowili negocjacje w celuzakończenia konfliktuI któró trwa już nazbót długoK mokój w frakuIabó definitównie ustała wszelka przemocI a co najważniejszeI dlaukochanej póriiI dla jej mieszkańców dotkniętóch konfliktem i dlalicznóch uchodźcówI którzó czekają na pomoc i pocieszenieK gakżewiele przelano krwi! fleż cierpienia trzeba jeszcze zadaćI zanim udasię znaleźć politóczne rozwiązanie krózósu?mokój dla AfrókiI która jest nadal terenem krwawóch konfliktówKt jaliI abó kraj ten odzóskał jedność i stabilnośćX w kigeriiI gdzieniestetó nie ustają zamachó poważnie zagrażające żóciu wielu niewinJnóch ludziI i gdzie niemało osóbI w tóm dzieciI jest przetrzómówanóchjako zakładnicó przez grupó terroróstóczneK mokój w aemokratócznejoepublice honga i oepublice ŚrodkowoafrókańskiejI gdzie wiele osóbzmuszonóch jest do opuszczenia swoich domów i nadal żóje w strachuKmokój w AzjiI zwłaszcza na mółwóspie horeańskimI abó przezwóJciężono rozbieżności i bó dojrzewał odnowionó duch pojednaniaK
  37. 37. PNmokój dla całego świataI nadal tak bardzo podzielonego chciwościątóchI którzó poszukują łatwóch zóskówI zranionego egoizmem zagraJżającóm żóciu ludzkiemu i rodzinieI egoizmemI któró nadal dopuszJcza się handlu ludźmiI rozszerzającego się niewolnictwa w tóm dwuJdziestóm pierwszóm wiekuK mokój dla całego świata rozdartego przezprzemoc związaną z handlem narkotókami i nieuczciwą eksploatacjązasobów naturalnóch! mokój dla naszej wiemi! kiech gezus wmarJtwóchwstałó przóniesie ulgę tómI którzó są ofiarami klęsk żówiołoJwóch i niech uczóni nas odpowiedzialnómi stróżami stworzeniaKarodzó bracia i siostróI do wszóstkichI którzó mnie słuchaciew ozómu i na całóm świecie kieruję zachętę psalmuW „aziękujcie maJnuI bo jest dobróI bo łaska gego trwa na wiekiK kiech mówi dom fzraeJlaW …Łaska gego na wieki»” Ems NNTI NJOFKPNPIRSKIR INTRNPWR ZISYWNRW ROKU 2013KWIRPIRÑ: Aoy-Koœpio³y-pnrtykuynrnr-nn-trryto-rinpu- zisywnypu- oy³y- znnkirz- i- nnrzêdzirz- nndziri-i zznrtwypuwstnnin.-ZNW: Aoy- srzinnrin,- zw³nszpzn- Koœpio³ów- zisyw-nypu,- sorzown³y- pnstrrzy- wrd³ut- Srrpn- Curystusn,-pn³kowipir-oddnnypu-t³oszrniu-Ewnntryii.-PZRRWIRP: Aoy- tnz,- tdzir- wp³yw- srkuynryznpwi-wrst-siynirwszy,-wspóynoty-purzrœpiwnñskir-potrnsi³y-sku-trpznir-prowndziæ-now¹-rwnntryiznpwê.-
  38. 38. POË Z DZIAŁALNOŚCI KÓŁ MISYJNYCH Ë-mARAFIA W SlmlCIE-titam i serdecznie pozdrawiam z parafii pod wezwaniem wesłaniaaucha Świętego w popocieI gdzie od kilku miesięcó istnieje grupamisójnaK ppotókamó się w drugi piątek miesiąca po wieczornej jszóŚwiętejK ldbółó się trzó spotkaniaK mrzóbówa nas coraz więcej – naostatnie spotkanie przószło NM osóbKworganizowaliśmó się – jest liderI sekretarz i skarbnikK trazz Apostolatem jarójnómI przógotowaliśmó gablotę informującąo misjach w hazachstanie i AfróceK tzbudziła ona zainteresowanienaszóch parafianKjamó nadziejęI że praca polskich misjonarzó w świecie stanie siębliska wielu ludziom i w grupie misójnej będzie nas coraz więcejKŻóczmó sobie bliskiej współpracó duchowej i materialnej dla doJbra hościoła jisójnego a zwłaszcza misji prowadzonóch przezwgromadzenie hsiężó jisjonarzó śwK tincentego a mauloK t imieniusopockiej grupó misójnejBarbara Bartoszakld redakcjiWarodzó mrzójaciele jisjiI Alleluja!azieląc się z tami radością ze wmarJtwóchwstania Chróstusa żóczómó tam raJdosnego rozpoznawania do w drugim człoJwiekuK kiech radość paschalna sprawiI żestaniemó się świadkami wmartwóchwstałeJgo mana! monieśmó ją w światI abó dotarłado każdego ludzkiego sercaKaziękujemó tam za pamięć o naszóchmisjonarzachI a przede wszóstkim o tóchwśródI któróch pracująI niech będzie tozadatkiem i zapowiedzią wiecznego święJtowania ze wmartwóchwstałóm w kiebie!
  39. 39. PP---
  40. 40. P4-----

×