Replika 10 2007
Upcoming SlideShare
Loading in...5
×

Like this? Share it with your network

Share
  • Full Name Full Name Comment goes here.
    Are you sure you want to
    Your message goes here
    Be the first to comment
    Be the first to like this
No Downloads

Views

Total Views
1,342
On Slideshare
1,311
From Embeds
31
Number of Embeds
1

Actions

Shares
Downloads
14
Comments
0
Likes
0

Embeds 31

http://www.kph.org.pl 31

Report content

Flagged as inappropriate Flag as inappropriate
Flag as inappropriate

Select your reason for flagging this presentation as inappropriate.

Cancel
    No notes for slide

Transcript

  • 1. BIEDROŃ PASEWICZ SZCZYGIELSKI WARKOCKI ŻURAWIECKI dwumiesięcznik społeczno - kulturalny magazyn bezpłatny ISSN 1896-3617
  • 2. wstępniak Tekst: Ewa Tomaszewicz Spis treści 03 K R A J Różnicę trzeba przerobić 17 F E L I E T O N Coming out Tomasza Raczka Rozmowa z Błażejem Warkockim Lesbijka i niegej w domu BB 04 R A P O R T („Homo niewiadomo“) All You Need is Tusk Książkowy boom Kto nas zerżnie, kto pokocha Pogadanki Cioci R. „Tęczowy elementarz“ w każdej szkole Rozmowa z Bartoszem Żurawieckim Część I – Rozstania Rozmowa z Robertem Biedroniem („Ja, czyli 66 moich miłości“) 20 K U L T U R A („Tęczowy elementarz“) 14 K R A J Zapomniany prekursor Poznańskie Stonewall! Toruń w wersji queer Czytając queerowo Rozmowa z Edwardem Nie jesteśmy sami! „Momenty były?“ Pasewiczem („Śmierć w darkroomie“) Dozwolone od lat osiemnastu? II edycja festiwalu kina LGBT – Realizm seksualny KPH na Śląsku! Pryzmat Rozmowa z Marcinem Michał Piróg – jestem gejem XXY Szczygielskim („Berek“) Spokojnie w Poznaniu Geje walczą. I lesbijki też Etykiety są czasem potrzebne Tematem tego Lesbijka, gej, heteryk, gejowski, lesbijski... Czy je. Dlatego – z czego doskonale zdawały so- numeru „Repli- te (i jakiekolwiek inne) etykietki mają aż takie bie sprawę np. założycielki Porozumienia Les- ki“ jest literacki znaczenie? I tak, i nie. Z jednej strony mamy bijek LBT – dopóki tzw. społeczeństwo nie boom. Równie tak zwaną opinię społeczną, dla której pojęcia zdaje sobie sprawy z istnienia lesbijek, gejów, dobrze mogła- „kultura gejowsko-lesbijska“ czy szerzej „kul- osób bi- i transgenderowych, należy mu to bym napisać, tura queer" to pojęcia nieznane. I nie przepuś- słowo powtarzać tak długo (chociażby w naz- że jest to boom ci żadnej okazji, aby w dyskusji nad festi- wie organizacji), aż je zapamięta i pozna, co gejowski. I być walem „Pryzmat“ czy Dniami Równości w się pod nim kryje. Bo nie jest prawdą, że może nie doko- Poznaniu (Warszawie, Krakowie) przypomnieć wszyscy jesteśmy tacy sami, i dopiero kiedy li- nałabym nawet nam, że przecież nie ma takiego bytu jak kul- teratura queer będzie w powszechnej świado- foto: Oiko w ten sposób tura queer, że jest tylko kultura w ogóle, że to mości równorzędna z np. literaturą anglosas- uproszczenia żadna sztuka nakręcić film o tym, jak „pan ką częścią kultury, bohaterami „Berka“ będą rodem z wysokonakładowych dzienników i ty- wkłada panu“ i nazywanie czegoś takiego kul- człowiek, nie gej oraz człowiek, nie moheró- godników, które z upodobaniem odmieniają w turą to gruba przesada. I że, skoro ponoć wa. Czyli będziemy mieli do czynienia z rze- tytule słowo „gej“ przez liczby i przypadki, na- jesteśmy tacy sami jak inni, to doprawdy nie czywistą akceptacją – tego, że jesteśmy różni, wet jeżeli artykuł dotyczy zarówno lesbijek, jak ma potrzeby organizowania imprez z nazwy a nie tego, że – tacy sami. i gejów (a zdarzały się i przypadki, że tylko les- gejowsko-lesbijskich, bo robiąc to, sami bijek – jak w przypadku procesu o zniesławie- zamykamy się w gettcie. A póki co – tak, etykietujmy. Przyzwyczajajmy nie, który wytoczyły poznańskim politykom PiS do gejowskiego kryminału i lesbijskiego fanta- cztery lesbijki, a o którym informacja poszła w Z drugiej, wrzucając filmy, książki czy obrazy sy. Szczególnie do tego ostatniego z przyjem- „Gazecie Wyborczej“ pod tytułem „Geje wygrali do szufladki z napisem „kultura queer“ – na- nością bym się przyzwyczaiła. Skłonna jestem z PiS“). Tyle że „Replika“ wysokonakładowym rażamy się na to, że wzbudzą zainteresowanie nawet ufundować nagrodę dla autorki – wy- pismem nie jest, nasza redakcja zna (niektórzy tylko dlatego, że są gejowskie czy lesbijskie, a wiad na rozkładówce „Repliki“. Między trans- nawet z autopsji) różnicę między gejem a les- nie z racji ich rzeczywistej wartości. I dodatko- genderowym political fiction a biseksualnym bijką, a i kwestia „niewidzialności lesbijek“ nie wo czeka nas roztrząsanie dylematu, czy kul- romansem. jest im obca. Dlaczego więc „gejowski“? Bo tura queer mieści się w kulturze głównego faktem jest, że w ostatnim czasie ukazało się nurtu, czy też sytuuje się gdzieś na pograni- Wydawca: Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii, ul. Żelaz- www.replika.kampania.org.pl na 68, Warszawa, tel.: 022 423 64 38, gazeta@kampania.org.pl pięć książek o tematyce gejowskiej, z których czu. I czy – skoro już „Lubiewo“ udowodniło, Redaktorka naczelna: Ewa Tomaszewicz trzy powieści – „Śmierć w darkroomie“, „Berek“ że „gejowska“ książka może wejść do kanonu Zastępca redaktorki naczelnej: Mariusz Kurc Redakcja: Anna Piżl, Małgorzata Rawińska, Krzysztof Tomasik, i „Ja, czyli 66 moich miłości“ – mają również literackiego – jest sens mówić o „gejowskoś- Paweł Fischer-Kotowski gejowskich głównych bohaterów. Dwie po- ci“ czy „lesbijskości“ czegokolwiek. Moim zda- Współpraca: Robert Biedroń, Łukasz Maciejewski, Radek Oliwa Webmastering: Krzysztof Łoś zostałe to podręcznik „Tęczowy elementarz“ niem – jest. I zaraz powiem, dlaczego. Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie oraz literaturoznawcze „Homo niewiadomo“, prawo do ich redagowania i skracania. Przedruki po uzyskaniu której bohaterami jest trójka pisarzy – Grzegorz Trzecią kwestią, która tylko pozornie jest nie- pisemnej zgody wydawcy. Musiał, Andrzej Stasiuk i Izabela Filipiak (gej, zależna od dwóch wymienionych, jest to, że projekt okładki: Marcin Szczygielski heteryk i lesbijka, a jakże!). dopóki się czegoś nie nazwie, to to nie istnie- 2
  • 3. Coming out Tomasza Raczka kraj Tekst: Redakcja Tomasza Raczka przedstawiać nie trzeba. Ten krytyk filmowy, publicysta, a ostatnio ta- kże wydawca zdobył popularność już w la- tach 80., m.in. jako prowadzący Festiwal w Sopocie, a potem także tworząc wraz z Zyg- muntem Kałużyńskim jeden z najbar- wniejszych duetów polskiej telewizji w pro- gramach z cyklu „Perły z lamusa“. Zagrał w pierwszej polskiej telenoweli „W labiryncie“ Pawła Karpińskiego, a w 1993 r. stworzył od podstaw polską edycję „Playboya“, którego był redaktorem naczelnym. W 2002 roku założył własne wydawnictwo Latarnik, spec- jalizujące się w książkach ludzi mediów. Od kilku lat Raczek zaczął angażować w nie- które działania środowiska LGBT: brał udział w dyskusjach organizowanych w kinie Luna na temat filmów lesbijskich, podpisał list protesta- cyjny po „wydarzeniach poznańskich“. W cza- sie gali podczas Dni Równości po ostatniej Pa- radzie Równości wręczał nagrodę Hiacynta scenarzyście serialu „Magda M.“. Wreszcie przyszedł moment na coming out, nie tylko Tomasza Raczka, ale też jego part- nera – Marcina Szczygielskiego (czytaj wy- wiad – str. 8-9). Takiego zainteresowania mediów nikt się chyba nie spodziewał – przez wszystkie przypadki w kolejnych tytu- łach odmienione zostały słowa: „homosek- sualizm“, „geje“, „Berek“, „Tomasz Raczek“ i „Marcin Szczygielski“. foto: archiwum prywatne Wszystko zaczęło się od nowej powieści Szczygielskiego, a właściwie przedmowy, w której Raczek napisał: „Od piętnastu pra- wie lat jestem partnerem życiowym Auto- ra“. Pierwszy przedrukował to zdanie 22 października plotkarski portal Pudelek, oz- najmiając „Tomasz Raczek jest gejem!“. Trzy Ukazały się wywiady w „Gali“, „Przeglądzie“, osoby publiczne po prostu nie ukrywają swo- dni później informację powielił „Fakt“ poświę- na portalach Inna Strona i Tlen. „Fakt“ nato- jego homoseksualizmu, ciągle nam jeszcze da- cając Raczkowi okładkę. W tabloidzie można miast publikował kolejne reakcje znanych osób leko. A z modą będziemy mieć do czynienia, było znaleźć wyznanie samego zainteresowa- na ten coming out – nawet prawicowi polity- gdy heterycy zaczną masowo udawać gejów i nego: „Jestem gejem. Nie zamierzam robić z cy Tadeusz Cymański i Julia Pitera nie skrytyko- lesbijki. To nam jednak wciąż jeszcze nie grozi. tego tajemnicy ani udawać kogoś innego“. wali decyzji publicysty. Tymczasem więc gratulujemy decyzji Toma- A potem się zaczęło! Raczek i Szczygielski stali Cała sytuacja musi cieszyć, wzbogaciliśmy się szowi Raczkowi i Marcinowi Szczygielskiemu i się pierwszą znaną parą gejowską, do tego z w końcu o kolejną osobę publiczną, która czekamy z nadzieją na kolejne coming outy. piętnastoletnim stażem. Szybko zaczęły się wi- przestała ukrywać swój homoseksualizm. Przy zyty w programach telewizyjnych: „Dzień dob- okazji dość często zaczęło przewijać się słówko W następnej „Replice“ zamieścimy wywiad z ry TVN“, „Happy hour“, „Rozmowy w toku“. „moda“. Niestety nawet do sytuacji, w której Tomaszem Raczkiem. 3
  • 4. raport Książkowy boom Tekst: Krzysztof Tomasik W ciągu miesiąca ukazało się pięć książek niezmiernie ważnych dla środowiska LGBT - ważnych nie tylko z powodu swojej różnorodności, ale także dlatego, że zwracają uwagę na istnienie gejów i lesbijek jako społeczności Przynajmniej od dwóch lat wiadomo, że jeśli w ciągu miesiąca ukazało się pięć książek mych autorów i porozmawiać z nimi, nie w Polsce dzieje się coś ciekawego w tema- niezmiernie ważnych dla środowiska LGBT. tylko na temat książek. cie gejowsko-lesbijskim, to przede wszys- Ważnych nie tylko z powodu swojej tkim na rynku książkowym. Kolejne propozy- różnorodności, ale także zwracających uwa- Bartosz Żurawiecki, Marcin Szczygielski, Edward cje, zarówno rodzime, jak i tłumaczenia, gę na istnienie gejów i lesbijek jako społecz- Pasewicz, Robert Biedroń i Błażej Warkocki – tę omawiamy regularnie w każdym numerze ności. Dlatego właśnie tym razem postano- piątkę łączy sporo (choćby płeć i orientacja sek- „Repliki“. Tym razem mamy jednak do wiliśmy nie ograniczać się jedynie do napi- sualna), ale ich książki dość znaczenie się od czynienia z sytuacją wcześniej niespotykaną: sania recenzji, ale także zaprezentować sa- siebie różnią. Trzy pierwsze to powieści, dwie „Tęczowy elementarz“ w każdej szkole rozmowa z Robertem Biedroniem, autorem „Tęczowego elementarza“ Rozmawiał: Mariusz Kurc Piszesz w „Tęczowym elemen- wchodźmy jednak w szczegóły. On w każdym nością. Byłem załamany. A ta głupia psycho- tarzu“, że spośród wszystkich razie kilka dni chodził zszokowany, a potem lożka, która oczywiście skoncentrowała się na coming outów w życiu ge - zaczął ze mną rozmawiać, a nasza przyjaźń „leczeniu“, rozczarowała mnie. Ale i zezłościła, ja/lesbijki najważniejszy jest stała się nawet jeszcze bardziej dojrzała. W zasiała chyba też ziarno buntu. Na szczęście ten, którego dokonujemy sami końcu mieliśmy teraz wielki sekret. Przyjaciel niedługo potem pojechałem na wycieczkę do przed sobą. Jak przeszedłeś okazał się jednak hetero, więc z miłości nici. Berlina, gdzie zakochałem się po raz drugi. swój własny, „wewnętrzny“ coming out? Wychowywałem się w podkarpackim miastecz- Miało to dla Ciebie duże znaczenie, że cię nie Szczęśliwie tym razem? ku. Nie jest to, jak się domyślasz, miejsce, w odtrącił? Szczęśliwie tylko przez chwilę, Thomas wkrótce którym gej mógłby bezstresowo przeżyć dojrze- Byłem nieszczęśliwie zakochanym piętnasto- mnie porzucił. Ale przeżyłem pierwsze wspania- wanie. Gdy zauważyłem, że kręcą mnie faceci, letnim gejem! Płakałam, szlochałam, darłam łe seksualne uniesienia, których pewnie nigdy zacząłem szukać informacji o homoseksualności jego zdjęcia, potem sklejałam od nowa, miota- nie zapomnę. Berliński świat Thomasa, który żył we wszelkich książkach, które były dostępne w łam się… Aż udałem się do psycholożki. w gejowskiej komunie i nie miał żadnych proble- krośnieńskiej bibliotece. Z tych naukowych i mów z akceptacją swojej homoseksualności, medycznych dowiedziałem się, że jestem To już byłeś dość odważny… bardzo mnie podbudował i ośmielił. Zacząłem zboczeńcem i powinienem się leczyć. Ale żeby Szukałem pomocy. Chciałem poradzić sobie z czytać polskie czasopisma gejowskie, a nieba- się leczyć, musiałbym powiedzieć lekarzowi, że nieszczęśliwą miłością, a nie z homoseksual- wem – również pisać do nich. Niektóre moje jestem homoseksualistą – to było wtedy ponad moje siły. Czułem się jak UFO, ktoś kompletnie Robert Biedroń (1976) – absolwent politologii i nauk społecznych na Uniwersytecie Warmińsko- niepotrzebny społeczeństwu. Postanowiłem jed- Mazurskim w Olsztynie oraz Szkoły Liderów Politycznych i Społecznych. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej“, „Polityce“, „Trybunie“, „Rzeczpospolitej“. Pomysłodawca i założyciel KPH. Współpracownik i kon- nak zostać sam na sam z moim „zboczeniem“. sultant kilkunastu organizacji praw człowieka w Polsce i za granicą, autor pierwszej w Polsce pracy poświęconej nazistowskim prześladowaniom mężczyzn homoseksualnych. Pierwszy polityk w Polsce, który otwarcie przyz- Kiedy się przełamałeś? nał się do swojej orientacji seksualnej i zaczął głośno mówić w mediach: Tak, jestem gejem! Laureat Tęczowego Gdy zakochałem się w koledze z klasy. Nie Lauru, nagrody przyznawanej za propagowanie idei tolerancji. W 2005 roku ukończył Helsińską Szkołę Praw Człowieka. W KPH robi wszystko począwszy od prezesowania, a skończywszy na rozlepianiu plakatów. wyznałem mu tego, tylko…pokazałem. Nie 4
  • 5. raport kolejne reprezentują literaturę faktu. Dzięki z drugiej wyrafinowaną analizę krytyczno-liter- Mamy nadzieję, że nowe książki wymienio- Pasewiczowi mamy pierwszy w Polsce gejows- acką wyrastającą z nurtu queer studies. nych autorów dokonają przełomu, w wyniku ki kryminał, Żurawiecki postanowił opisać którego kolejne dzieła traktujące o społecznoś- tożsamości tworzone na randkowych portalach, Wymienione tu pozycje nie wyczerpują zresztą ci LGBT zapełnią wkrótce półki księgarń. Cie- a Szczygielski przeciera szlaki, prezentując lekką całości propozycji. Nie tak dawno ukazała się sząc się z tego boomu na polską miarę, nie historię, która ma szansę być masowo czytana bowiem omówiona w poprzedniej „Replice“ po- możemy nie zauważyć zupełnej posuchy, jeśli nie tylko przez homoseksualistów. Przy okazji wieść Remigiusza Grzeli „Bądź moim Bogiem“, a chodzi o powieści lesbijskie. Oby jak najszyb- warto zauważyć, że „Ja, czyli 66 moich miłości“ wspomnieć należy także „New Romantic“ ciej się to zmieniło. Poza tym ciągle mamy do to już trzeci gejowski tytuł podpisany przez Michała Zygmunta (recenzja – s. 23). Obie jed- czynienia z pokoleniem urodzonym w latach Bartosza Żurawieckiego, powoli tworzy się więc nak znacząco różnią się pozostałych, nie tworzą 70-tych. Tekst Tomasza Kaliściaka na temat zwyczajny rynek branżowych propozycji. Także gejowskiej tożsamości, u Grzeli homoseksualny zapomnianej twórczości Tadeusza Olszewskie- w książkach Biedronia i Warkockiego trudno wymiar jest w znacznej mierze ukrywany, nato- go (s. 20), świadczy o tym, że także starsze znaleźć punkty styczne. Z jednej strony mamy miast w książce Zygmunta gej czy lesbijka pokolenie może mieć w tym temacie wiele przewodnik dostarczający podstawowych bardziej niż indywidualnie występują jako grupa ciekawego do powiedzenia. Obyśmy jak wiadomości na temat homoseksualizmu, będąca forpocztą przemian. najszybciej usłyszeli ich głos. teksty ukazały się drukiem i byłem z tego strasz- kiem Żurawieckim, Sławkiem nie dumny. A w internacie na ścianie powiesiłem Królakiem i Martą Abramo- sobie erotyczne zdjęcia facetów. wicz założyliśmy KPH. Żartujesz?! Jak kumple z internatu Teraz wydajesz „Tęczowy ele - zareagowali? mentarz“ czyli zbiór kilkudzie- Nigdy żaden nie powiedział mi ani słowa. Czyli sięciu prostych, podstawo - totalne tabu, ale też zero prześladowania. wych pytań i odpowiedzi na tematy związane z byciem ge- A kiedy obudził się w tobie zew działacza? jem/lesbijką w Polsce. Skąd Na studiach w Olsztynie. W Lamboli założyliś- ten pomysł? my na przykład gejowsko-lesbijski telefon zau- Przez lata mojej działalności fania. Wszyscy się bali iść do lokalnych me- spotkałem się z bardzo wielo- diów i poprosić, by zamieścili o tym in- ma pytaniami. Poziom niewie- formacje. Ja poszedłem i okazało się, że nie ma dzy na temat gejów i lesbijek problemu. Wszystko szło mi niespodziewanie jest u nas zastraszający. Z łatwo i dodawało skrzydeł. Byłem też zdzi- drugiej strony – pojawia się co- wiony, że nikt nie ma tyle śmiałości w mó- raz więcej książek nie wieniu o swojej homoseksualności, co ja. traktujących homoseksualności Wtedy zacząłem też działać w młodzieżówce jak choroby. Jednak one wyda- SdRP i początki były naprawdę różowe. Na ją mi się niestrawne, zbyt trud- kongresie założycielskim SLD wniosłem postu- ne dla tzw. zwykłego czytel- lat, by w nowym statucie znalazł się zapis o nika, czyli np. dla piętnastolatki, równym statusie i zakazie dyskryminacji. I to która odkrywa, że jest lesbijką, przeszło! 7-8 lat temu był w Polsce lepszy kli- albo dla kogoś takiego, jak moi foto: Oiko mat dla sprawy LGBT niż teraz… rodzice, którzy musieli wiele zrozumieć, zanim zaakcep- Tu już dochodzimy do powstania Kampanii towali homoseksualnego syna. Przeciw Homofobii sześć lat temu? Jeśli odkrycie homoseksualnej orientacji będzie rzystywany w szkołach. Powinien znaleźć się Prawie… Po studiach przyjechałem do War- dla kogoś dzięki „Tęczowemu elementarzowi“ w każdej szkolnej bibliotece… Oczywiście, szawy – do tego wyśnionego przeze mnie raju łatwiejsze – książka spełni swoje zadania. Poza nie łudzę się, że po homofobicznych rządach gejowskiego. Okazało się, że wcale nie jest tym, chciałem dać odpór tej homofobicznej pro- Giertycha teraz nagle zaświeci w oświacie dużo lepiej niż w Olsztynie. Lambda Warsza- pagandzie, która miała miejsce na niespotykaną antyhomofobiczne słoneczko. Ale zamierzam wa skupiała się na działalności pomocowej wcześniej skalę za rządów PiSu. ubiegać się o status lektury zalecanej w szko- skierowanej do samych gejów i lesbijek, ja łach. Nie chcę, żeby ktokolwiek w przyszłości chciałem zwrócić się do całego społeczeństwa Tytuł sugeruje wartość edukacyjną. przechodził przez piekło homofobii, jakie – i tak m.in. z Jackiem Kochanowskim, Bart- Marzę o tym, by ten elementarz był wyko- spotyka nas, gejów i lesbijki. 5
  • 6. raport Poznańskie Stonewall! rozmowa z Edwardem Pasewiczem, autorem książki „Śmierć w darkroomie“ Rozmawiał: Maciej Kucharski Dasz się namówić na Rozbity Marsz Równości z 19 listopada 2005 jednak Edward Pasewicz rozprawia się w tej spektakularny, medialny roku to rodzime Stonewell? Czy polscy geje książce z tak zwanym środowiskiem? coming out? potrzebują swojego „mitu założycielskiego“? Nie chcę się z nikim rozprawiać. Jedyne, na co To byłoby śmieszne... Ed- Tak, polski gej potrzebuje takiego mitu. Warto mam ochotę, to zwrócić paru osobom uwagę, ward Pasewicz jest gejem! w końcu jasno powiedzieć, że tamte wydarze- że jeśli czegoś chcą, to trzeba działać, a nie sie- Wszyscy o tym wiedzą od nia były naszym Stonewell. To znaczy tak na- dzieć w domu i opowiadać o tym, że jesteśmy 2001 roku, czyli od mojego prawdę mogły być. Pamiętaj, że ilość osób ho- dyskryminowani. Tak długo będziemy dyskry- debiutu. Książka, którą moseksualnych uczestniczących w Marszu była minowani, jak długo będziemy na to pozwalać... wówczas wydałem, była chyba pierwszym stricte żenująco niska. gejowskim zbiorkiem poetyckim w tym kraju. Nig- Dokonujesz nawet kategoryzacji polskich „cio - dy nie miałem problemu z gejowstwem, ani w Czyli tak naprawdę „za nas“ walczyli wówczas tek“. Mamy tutaj ciotki lewaczki, ciotki kon - domu, ani w rodzinnym Międzyrzeczu. inni? Zieloni? Anarchiści? Lewacy etc.? sumpcjonistki, ciotki kontestatorki ... To jest niestety prawda.... Przychodzi mi teraz I każda ciotka dzieli się wewnętrznie i rozbija Dzieci nie pokazywały cię palcem w mias - do głowy stwierdzenie Błażeja Warkockiego: na podgrupy (śmiech). To jest oczywiście zaba- teczku? „Jeśli położysz przed gejem książkę i majtki wa, żartobliwa kategoryzacja, która była mi Jeśli człowiek zachowuje się normalnie i nor- Calvina Kleina, to wybierze na pewno majtki“. potrzebna w pisaniu. Musiałem pokazać, że malnie podchodzi do tej sprawy, to nie ma Podczas rozbijania Marszu przez Policję wiele istnieje rozwarstwienie, że istnieją jakieś frakc- żadnych problemów. Obecne spektakularne osób trafiło na komisariaty, mieli sprawy w je, partie kanapowe... coming outy panów w TV mnie śmieszą. Nie sądach i problemy. Tymczasem tego samego mieli odwagi zrobić tego za rządów PiSu, a te- dnia w pewnym znanym, modnym poznań- Czy tej kategoryzacji nie dokonujesz przypad - raz to robią, bo mają jakieś interesy. skim gejowskim klubie można było trafić na kiem nie tyle dla gejów, ile dla czytelników dyskusję „ciotek“, które biadoliły, że są bard- spoza „środowiska“? Poezję zamieniłeś na kryminał? zo dyskryminowane. Na Marsz jednak żadna z To prawda, cały czas walczę z powszechnym Tak. Po pierwsze dlatego, że znalazł się wy- nich się nie pofatygowała. Można wyobrażeniem, że homoseksualista to prze- dawca, po drugie – tej historii nie dało się ina- powiedzieć: jeśli nie potraficie walczyć o gięty facet z piórami w dupie. Może być lewa- czej opowiedzieć. Trudno byłoby połączyć swoje, to teraz popukajcie się w głowę, a nie kiem, a nawet lesbijką faszystką. Sam przecież wątki polityczne z „historią miłosną inaczej“. narzekajcie na brak praw... wiesz, że są np. geje, którzy głównie przeby- Polityka silnie zaważyła na tej książce. Akcja wają na squocie, zajmują się polityką, są lewa- dzieje się w określonym czasie, miejscu, w „Śmierć w darkroomie“ opisuje więc „mit zało - kami i anarchistami. Prędzej umrą, niż pójdą określonym kontekście. życielski polskiego gejostwa“, jednocześnie do wspomnianego wyżej klubu. Multikulti od 16 listopada w sieci – nowy portal o różnorodności i tolerancji Kliknij na www.multikulti.org.pl i sprawdź, czy mamy szansę stać się Rzeczpospolitą Kolorową, zamiast czwartą czy piątą! Od 16. listopada w sieci dostępny jest nowy portal o różnorodności i tolerancji. Czytelnicy znajdą w nim najbardziej interesujące teksty o polskiej rzeczywistości, widzianej oczami tych, którzy chcą żyć w kraju otwartym na różnorodność i wśród ludzi ciekawych świata. Już dziś na stronach MultiKulti można spotkać duszpasterza mniejszości wietnamskiej, pogromczynie wysokich krawężników z Fundacji MaMa, skazanych na nowoczesne technologie seniorów, polskie muzułmanki, gejów i lesbijki przed i po coming oucie, wokalistę Sweet Noise o sudańskich korzeniach. Do przeczytania wiele interesujących wywiadów. Czy Polak może być mulatem – odpowiada Agnieszka Graff. Małgorzata Fuszara analizuje dla nas nieobecność kobiet w głównym nurcie polityki. Wiesława Kozek mówi o wartości tolerancji, a Joanną Tokarską-Bakir opowiada o ukrytym polskim antysemityzmie. „Jak przetrwać w Polsce?“ dowiedzą się cudzoziemcy z działu FOR FOREIGNERS. W portalu również BAZA ORGANIZACJI i WYDARZENIA. Portal promuje GRA W ŻYCIE. Zobacz, czy potrafisz w nią wygrać! O wiele więcej: www.multikulti.org.pl MultiKulti przygotowuje Kampania Przeciw Homofobii przy wsparciu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita“ i Grupy Wirydarz. Portal jest częścią projektu realizowanego w ramach Europejskiego Roku Równych Szans dla Wszystkich i współfinansowanego przez Komisję Europejską oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (Marta Abramowicz) 6
  • 7. raport Książka napisana jest też z niechęci do Pozna - moich poglądów i własnych wyborów. Ten sze jak o swoim mieście! To, co miało miejsce nia? Dlaczego nie lubisz tego miasta? problem nie jest w książce rozwiązany. Posta- w Poznaniu, mogło się przecież zdarzyć w Mogę powiedzieć, ze znielubiłem Poznań wiłem go i czekam na odzew. Mogę jedynie Warszawie, w Berlinie czy w Nowym Jorku. właśnie 19 listopada 2005 roku. Wtedy rze- powiedzieć za Joycem, że nieszczęściem Pola- czywiście coś się w tym mieście skończyło. ków jest ich katolicyzm... Co książka dała Tobie? Czy coś Ci uświado - Wcześniej było lepiej. Poznań wyglądał na miła, w czymś pomogła? miasto otwarte, bez kompleksów. I nagle cała Nieszczęściem Polaków są też ich toksycz - Za wcześnie o tym mówić. Dopiero zbieram jego europejskość i otwartość, w moim odczu- ne rodziny. odbicia, odblaski. Gdy czytam niektóre re- ciu, zawaliła się. Nie było gorszej antyreklamy Myślisz o komisarzu Zielonym, jego bracie Igo- cenzje, np. Marcina Krzeszowca, którego niż to zdarzenie... Skończyły się złudzenia. rze i ich ojcu? książkę „Ból istnienia“ połykałem w swoim czasie, to się naprawdę zachwycam. Ten fa- Jeszcze gorzej zaczęło robić się potem: nacis- Czy to Twój ojciec był tutaj pierwowzorem? cet dokładnie odczytał moje zamierzenia, ki, ograniczenia. Przytoczę taką historię: Nie, mój ojciec jest bardzo w porządku. Spot- intencje, w pełni zrozumiał mój przekaz. Krok Robimy z Mariuszem Grzebalskim serię Wiel- kałem się z taką historią w moim życiu. To był po kroku rozwiązał problemy, które podczas kopolska Biblioteka Poetów pisania sobie postawiłem. finansowaną przez Urząd To jest najfajniejsza rzecz w Marszałkowski. Dwa mie- tej zabawie, że nie trafiasz siące temu panowie z ko- w próżnię. misji budżetowej, radni Prawa i Sprawiedliwości, Zarzucisz poezję na rzecz kry- chcieli tę serię zlik- minałów? widować. Napisali wów- Nie mam zamiaru. Użyję po- czas w specjalnym rapor- równania malarskiego. Lepiej cie, że „promuje ona mniej- publiczności najpierw udo- szości seksualne“ i jest wodnić, że można namalo- szkodliwa społecznie. wać porządny portret, a do- piero później konstruować „Śmierć w darkroomie“ abstrakcję. nie tylko krytykuje gejów i miasto, ale też kościół ka - Konstruujesz już coś tolicki i typową polską nowego? rodzinę... Bardzo powoli. Pisanie po- Pisze się, bo ma się z czymś wieści, nie jest taką zabawą problem. Chce się ten pro- jak pisanie wierszy, które blem uzewnętrznić, można w kółko poprawiać. zobaczyć. Profesor Piotr Śli- To jest jednak trochę większa wiński z UAM ma chyba odpowiedzialność. rację, gdy mówi, że ta foto: Jarek Łukaszewicz, własność: www.kserokopia.art.pl książka nie jest antykościel- na, ale antychrześcijańska. Nie ruszam koś- ojciec mojego faceta, widziałem, co on wyra- Edward Pasewicz (1971) – poeta, prozaik i kompozytor. Laureat VIII Konkursu im. Jacka cioła, tylko samą religię. Chrześcijaństwo nie bia i na co sobie pozwala. Mój chłopak został Bierezina (2000). Autor zbiorów poetyckich „Dolna jest moją bajką, ponieważ immanentną cechą sponiewierany przez ojca, a następnie wy- Wilda“ (Anima, Tygiel Kultury 2001; Poznań, tej religii jest niechęć do ciała, do jakiejkolwiek rzucony z domu tylko dlatego, że jego gejost- Wielkopolska Biblioteka Poetów 2001), Nauki dla przyjemności, a seks ma prowadzić tylko do wo nie pasowało do profilu społecznego ojca, żebraków (arkusz dołączony do pisma „Topos“ nr 4-5/2003), „Wiersze dla Róży Filipowicz“ prokreacji. Taka religia jest mi całkowicie obca. jego pozycji i stanowiska. Rodzina ustawiona, (Wrocław, Biuro Literackie 2004), „th“ (Kielce, kse- Akceptuję jednak wybory i prawa innych ludzi. znana i porządna, która coś musiała zrobić z rokopia.art.pl 2005), „Henry Berryman Pięśni“ Dlatego nie wykpiłem Eminencji, postaci, która problemem pod tytułem „syn pedał“. (Kielce, kserokopia.art.pl 2006) oraz kryminału występuje w mojej książce. Naprawdę „Śmierć w darkroomie“ (Kraków, EMG 2007). poznałem takie osoby. Oni mają wielki prob- Nie obawiasz się, że „Śmierć w darkroomie“, W 2007 został nominowany do Nagrody Literackiej lem. Z jednej strony ciągnie ich do facetów, a silnie związana z Poznaniem, będzie zro - Gdyni za książkę „Henry Berryman Pięśni“. Jego wier- z drugiej są nakazy religijne, których nie chcą zu miała tylko w tym mieście? Geje będą ją sze były tłumaczone m.in. na niemiecki, angielski, sło- łamać, zachowują nieprzekraczalne zasady. czytać, by rozpoznawać miejsca i osoby? Po - weński, serbski, bułgarski, czeski, hiszpański, włoski. dobno już do „Gr zechu Warte“ przychodzą Jest buddystą, uczniem Ole Nydahla. Mieszka w Mam problem z chrześcijaństwem. Jestem wy- wycieczki... Poznaniu. chowany w tej religii, jak chyba każdy w Pols- Uniwersalizm powstaje ze skrajnego regionali- ce. Nie mogę tego wyrwać z mózgu. Z drugiej zmu. Na tej zasadzie Joyce oparł „Dublińczy- O sobie mówi: „Urodziłem się w 1971 roku. nie wiem kiedy umrę i to mnie martwi“. strony nie akceptuję chrześcijaństwa z powodu ków czy „Ulissesa“. On o niczym innym nie pi- 7
  • 8. raport Realizm seksualny Rozmowa z Marcinem Szczygielskim, autorem książki „Berek“ Rozmawiał: Mariusz Kurc „Berek“ zaczyna się od na podobnie przez wszystkich czytelników, Poza tym, podobnie jak inne moje książki, seksu, więc my też zacz - bez względu na ich orientację. „Berka“ napisałem lekkim, potoczystym języ- nijmy od seksu. kiem i starałem się, aby opowiadana historia Pisanie tych scen sprawia- Na spotkania promocyjne przychodzą bardzo była ciekawa – na tle obecnie lansowanej lite- ło mi wielką przyjemność różni ludzie. W katowickim centrum handlo- ratury te cechy stają się zbrodnią, prowokującą – także intelektualną. Był wym pojawił się pewien chłopak o niepokoją- próby zdyskredytowania książki przez „autory- to przy okazji mój nie cym spojrzeniu, czekałem tylko, aż się odezwie tety“. Ale jednocześnie, dzięki tym właśnie ce- tylko gejowski, ale także i zmiesza mnie z błotem. A on po spotkaniu chom, zarówno w szufladce „literatura gejow- pisarski coming out – w moich wcześniejszych spokojnie poprosił o autograf dla swojej ska“, jak tej z napisem „literatura piękna“ czuję książkach bardziej się cenzurowałem. „Berek“ dziewczyny. Inny natomiast z autentycznym się bezpiecznie, a moja pozycja jest niezagro- mnie wyzwolił. wzruszeniem opowiadał, jakie wrażenie zrobi- żona, bo czytelnicy – odwrotnie niż recenzen- ła na nim scena spotkania Pawła z Wojtkiem. ci literaccy – zawsze będą szukali książek, któ- Kazimiera Szczuka napisała o Tobie w „Wyso - rych czytanie jest po prostu przygodą i przy- kich obcasach“: „Autor przejawia spory talent Z zaciekawieniem czekałem na spotkanie z Ka- jemnością. Mam tego wymierne dowody, bo do pisania pornografii, nie tylko gejowskiej.“ zimierą Szczuką (w programie „Wydanie drugie „Berka“ musieliśmy już dwukrotnie dodruko- To moim zdaniem ogromny komplement. Bar- poprawione“). Szykując się na jej ataki, przy- wywać, a jego nakład przekroczył do tej pory dzo lubię pornografię. Dobra, porządna porno- gotowałem sobie kilka celnych ripost. Tym- 10 000 egzemplarzy. grafia jest moim zdaniem więcej warta niż czasem podczas nagrania Szczuka zaskoczyła średnie, wysilone dzieło sztuki. Dostarcza wię- mnie tym, że nie tylko chwaliła „Berka“, ale Dlaczego tak optymistycznie patrzysz na kon- cej emocji, budzi większe zainteresowanie i nawet cytowała z pamięci fragmenty książki. frontację geja z „moherówą“? Niektórzy widzą daje więcej przyjemności! Ale czy „momenty“ w tym naiwność. w „Berku“ są pornografią? Nie wydaje mi się. Codziennie dostaję maile od czytelników – w Chciałem napisać książkę, która mogłaby się To po prostu realizm seksualny. przypadku poprzednich książek, choć też stać podstawą dialogu. Anna może sobie być sprzedawały się w wysokich nakładach, cze- dewotką, ale musi przyjąć do wiadomości ist- Rozmawiamy dwa tygodnie po premierze goś takiego nie było. Piszą głównie geje. Ana- nienie geja Pawła, a Paweł powinien uświado- „Berka“. Możesz już powiedzieć coś o tym, jak lizują i wypytują, czasem bardzo szczegółowo. mić sobie, że moherowa Anna ma prawo do książka jest odbierana? Na wszystkie listy odpowiadam. swoich przekonań i że w gruncie rzeczy jest za- Wszelkie nasze, czyli moje i Tomka (Raczka, gubioną, potwornie samotną i nieszczęśliwą wydawcy „Berka“ i partnera Marcina Szczy- Jak widzisz „Berka“ w szufladce z napisem „li - osobą. Optymizm był mi potrzebny, jako uni- gielskiego – przyp. MK), przewidywania, za- teratura gejowska“? wersalna platforma przekazu, działająca na równo, jeśli chodzi o nasz coming out jak i o Polska literatura gejowska opowiadała dotąd wszystkich bez wyjątku czytelników. Zawsze moją książkę, okazały się nietrafione. Pisząc o bardzo specyficznych środowiskach. „Berek“ zależało mi na tym, aby pisać książki, które tra- „Berka“, chciałem stworzyć pastisz lekkich po- konfrontuje wielkomiejskiego geja z rzeczywis- fią do szerokiego grona ludzi, bez względu na wieści, który miał gejom poprawiać samopo- tością, która w przypadku jego bohatera Pawła ich erudycję i wrażliwość – czytelnik może je czucie, a niegejom – dawać do myślenia. Tym- oznacza m.in. sąsiadkę Annę – „moherówę“, a odbierać na poziomie czystej rozrywki, ale jeś- czasem okazało się, że książka jest przyjmowa- rzeczywistość – Annę – z gejem. li zada sobie trochę trudu, odszuka w historii Marcin Szczygielski – pisarz, grafik, dziennikarz i projektant wnętrz (ur. 1972 r.), dyrektor artystyczny Instytutu Wydawniczego Latarnik, autor okładek wszys- tkich książek wydawanych przez Latarnika. Przez sześć lat był związany z miesięcznikiem „Playboy“ Edycja Polska, w którym w latach 1998-2000 pełnił funkcję dyrektora artystycznego. Był również dyrektorem kreatywnym wydawnictwa Gruner + Jahr Polska, gdzie stworzył makietę powstającego tygodnika „Gala“. Jego prace publikowały pisma „Playboy“, „Voyage“, „Newsweek“, „Pani“, „Olivia“, „Rodzice“, „Auto Plus“, a miesięcznik „Fantastyka“ zamieścił obszerny wybór jego grafik (Fantastyka 02/2001). W kwietniu 2007 został redaktorem naczelnym miesięcznika „Moje Mieszkanie“. Pracował też w telewizji Canal+ (Nigdzie indziej), a w TVN współprowadził pro- gram Pokojowe rewolucje, poświęcony projektowaniu wnętrz. Jako pisarz zadebiutował w 2003 r. powieścią „PL-BOY czyli dziewięć i pół tygodnia z życia pewnej redakcji“. W listopadzie 2007 r. – po czterech powieściach, w których nie podejmował tematyki gejowskiej oraz książce kucharskiej (2004 r.) - opublikował "Berka", którego bohaterami są „30-letni gej Paweł oraz jego sąsiad- ka 60-letnia Anna ,moherowy beret’. Nie cierpią się i właściwie prawie w ogóle się nie widują. Nieoczekiwany splot okoliczności sprawi, że dojdzie do brzemien- nej w skutki konfrontacji“. W październiku 2007 r. wraz ze swym partnerem życiowym od 15 lat – Tomaszem Raczkiem – zrobił publiczny coming out. 8
  • 9. raport drugie, trzecie i dziesiąte dno. Wspa- niale potrafi robić to Mar- garet At- wood, której książki są naj- bliższe moje- mu ideałowi doskonałej li- teratury. Zresztą głębo- ko wierzę w możliwość pojednania geja i „mohe- rówy“ na ludzkim po- ziomie. Więk- szość ludzi, podobnie jak bohaterowie „Berka“, za- foto: Spootnik myka się w swoich świa- tach, ale nie- kiedy można przebić te szczelne kapsuły, w których żyją i sprzed wielu lat – niejako archiwalne. W XXI kryłem, że moim powołaniem jest pisanie – zmusić ich do myślenia. Wtedy dzieje się coś wieku AIDS nie jest już wyrokiem, tylko groź- wiem, że chciałbym to robić w przyszłości, bo dobrego ną, przewlekłą chorobą. Staram się pokazać w daje mi to poczucie samorealizacji. „Berku“, że gdy masz HIV, twoje życie się dia- Paweł żyje w „szczelnej kapsule“ i stąd m.in. metralnie zmienia, ale to nie jest jego koniec. Szczególnie sugestywne są w „Berku“ retro- jego zainteresowanie science-fiction? Poza tym irytuje mnie, że temat HIV został nie- spekcje. Opisując licealne czasy Pawła i jego Właśnie! Poza tym pasowało mi to, bo nie rozerwalnie połączony z gejami w sztuce – pierwsze rozterki seksualno-uczuciowe, musia- chciałem stworzyć wizerunku stereotypowego funkcjonuje jako podstawowe narzędzie emo- łeś chyba czerpać z własnych doświadczeń? geja, który uwielbiałby metki Dolce&Gabbana i cjonalnego szantażu heteroseksualnego wi- Pewnie, chociaż nie dosłownie. To są różne piosenki Kylie Minogue. Pewne stereotypy jed- dza: „polub geja, zobacz, jaki biedny“. Dlatego odpryski z mojej wczesnej młodości. W liceum nak były mi potrzebne, aby przekaz książki był w „Berku“ to nie zakażenie wirusem ma wy- byłem zakochany w dwóch chłopakach. Jeden uniwersalny. Niektórzy nie zauważają, że każ- wołać sympatię widza do Pawła, ale on sam. był w klasie mat/fiz, co według mnie równało dy stereotyp w „Berku“ ma istotny „twist“, i że się byciu hetero, a drugi chyba był gejem. Ale jest to po prostu zabawa archetypami, a nie Zresztą pokazujesz, że życie nie kończy się paradoksalnie do „chyba geja“ nigdy nie powielanie klisz. wraz z HIV – Paweł poznaje Wojtka. udało mi się zbliżyć, za to z kolegą z mat/fiz Wojtek jest projekcją mojego idealnego faceta wylądowałem w łóżku. Ale to było już w W „Berku“ pojawia się też HIV – wirus, któ - – starszy, pełen pasji i zainteresowań, odno- późnych czasach liceum. Wcześniej, gdy mia- rego związki ze światem gejów były już szący sukcesy na tym polu, które zna i lubi, łem 13-14 lat i chodziłem do ostatnich klas wielokrotnie poruszane – choćby w filmie spokojny, solidny. Zawsze takiego faceta szu- podstawówki, często udawało mi się nakłonić „Filadelfia“ czy w serialu/spektaklu „Anioły kałem i takiego faceta znalazłem w Tomku. kumpli z klasy do zawodów w masturbacji. w Ameryce“. Przez te nasze 15 lat wspierał mnie i zachęcał Działo się to w szatni przed lub po wuefie. Był też film „Wczesny przymrozek“ z Aidanem do poszukiwania środków wyrazu. Gdy zaczą- Konkurencje były dwie: kto szybciej dojdzie i Quinnem czy „It’s my party“ z Ericem Robert- łem pisać pierwszą książkę dopingował mnie kto najdalej strzeli. Na ogół wygrywałem, bo sem. Ale to wszystko są dość stare rzeczy, pre- cały czas i nie dopuszczał, żebym zwątpił w z wiadomych względów byłem najbardziej zentujące stan medycznej wiedzy na temat HIV sens czy jakość mojej pracy. Dzięki niemu od- zaangażowany w te rozgrywki. 9
  • 10. raport Różnicę trzeba przerobić rozmowa z Błażejem Warkockim, autorem książki „Homo niewiadomo“ Rozmawiała: Ewa Tomaszewicz W 2004 roku przygotowałeś roku natomiast ten temat pojawił się w expose polska emancypacja usłana jest symbolicznymi wspólnie ze Zbyszkiem Syp - premiera Kaczyńskiego. Niestety, reguły dysku- trupami. A druga ważna rzecz, która mogłaby niewskim książkę „Homofo - sji o homofobii wciąż wyznacza prawica, a gej się tam znaleźć, to kwestia poszerzania pola bia po polsku“, pierwszą funkcjonuje w niej głównie jako straszak, wróg emancypacji. Może warto by się zastanowić, analizę zjawiska homofobii publiczny nr 1. dlaczego osoby starze, z mniejszych miejsco- w Polsce. Skąd pomysł na wości, ze starszego pokolenia, nie chodzą na taką właśnie książkę? Gdyby miała powstać „Homofobia po polsku 2“ parady, nie uważają, że to jest ich sprawa, i Pomysł wziął się z braku rzetelnej dyskusji. – o czym by była? zastanowić się, co zrobić, żeby uznali, że jed- Można powiedzieć, że to była książka inter- „Homofobia po polsku“ była swoistym mani- nak jest ich. wencyjna. Wcześniej o homofobii pisało się je- festem, opowiedzeniem się po stronie lewico- dynie w niszowych pismach. W czasopismach wo-liberalnej wizji państwa. Być może druga Twoja nowa książka, „Homo niewiadomo“, ukazywały się czasami teksty dotyczące gejów część ma sens, ale chyba przed wszystkim po- wpisuje się w nurt indywidualnych głosów na i lesbijek, ale homoseksualność była w nich winny powstawać książki, które będą indywi- temat emancypacji? postrzegana jako problem, mniej lub więcej dualnymi, autorskimi wizjami różnych aspek- Mam nadzieję, że tak. Jednak jest przede prywatny, i co najwyżej postulowano w nich tów emancypacji. I takie książki powstają – wszystkim książką akademicką, dotyczy litera- tolerancję wobec osób homoseksualnych. W chociażby prekursorskie „Obszary odmiennoś- tury, a nie bezpośrednio życia społecznego, „Homofobii po polsku“ chcieliśmy wyjść poza ci“ Izabeli Filipiak, świetna książka Anny La- choć mam nadzieję, że między wierszami mó- dyskusję „za“ czy „przeciw“ gejom i lesbijkom, szuk, bardzo ważna książka Joanny Mizielińs- wię sporo ważnych rzeczy. Innymi słowy: pi- pokazać, że w tym wszystkim najistotniejsza kiej, „Miłość i demokracja“ Tomka Kitlińskiego sząc o literaturze, staram się pisać też o społe- jest kwestia homofobii. Zebraliśmy teksty, któ- i Pawła Leszkowicza, „Tęczowy elementarz“ czeństwie. W ten sposób – czytając teksty – re mówiły o tym, że tolerancja to za mało, że Roberta Biedronia. To jednak ciągle mało i – staram się pokazać, w jaki sposób konstruo- trzeba wskazywać na heteronormatywność być może – zamiast (albo obok) drugiej części wana jest tożsamość, zwłaszcza ta nienorma- rzeczywistości społecznej i ją zmieniać. „Homofobii po polsku“ powinna się pojawiać tywna. „Homo niewiadomo“ jest jednak prze- rzetelna naukowa praca dotycząca historii pol- de wszystkim o trojgu pisarzy – Grzegorzu Mu- To był w ogóle dosyć gorący czas, chociażby ze skiej emancypacji gejowsko-lesbijskiej, która siale, Andrzeju Stasiuku i Izabeli Filipiak. względu na dyskusję z Zofią Milską-Wrzosińską obejmowałaby lata 80., 90., aż po dzień dzi- na łamach „Gazety Wyborczej“ – pierwszą siejszy. Bo jeżeli dzisiaj emancypacja ma się Dlaczego właśnie o nich? dużą dyskusję o prawach lesbijek i gejów w rozwijać, to musi rozumieć, mieć i znać własną No cóż, wybór do pewnego stopnia jest arbi- polskich mediach. I my wtedy czuliśmy, że ta historię. Powinno też istnieć porozumienie po- tralny. Zwykło się myśleć o Musiale jako dyskusja jest niewystarczająca, a nasza książka nad pokoleniami, żeby nagle się nie wydawa- przedstawicielu (męskiej) literatury homosek- miała być głosem, którego w niej zabrakło. ło, że Jacek Poniedziałek jest pierwszą osobą sualnej. W tym porządku Stasiuk to z kolei publiczną, która się wyoutowała. proza męska, Filipiak – kobieca, feministyczna Czy coś się zmieniło w dyskusji o prawach i lesbijska. Nie przyzwyczajam się jednak do osób homoseksualnych od ukazania się „Ho - Może w „Homofobii po polsku 2“ należałoby tych etykiet, a wręcz przeciwnie – staram się mofobii po polsku“? się zastanowić nad tym, jak funkcjonuje środo- w nich znaleźć dziury. Tak. Homofobia stała się dużo wyraźniej kwes- wisko gejowsko-lesbijsko-feministyczne, jak tią polityczną, szczególnie od 2005 roku i pa- się organizuje nasza zbiorowa tożsamość, czy Ale to pożyteczna zabawa. Na przykładzie Mu- cyfikacji Marszu Równości w Poznaniu. Wcześ- nie zasadza się przypadkiem na jakimś koźle siała staram się pokazać jak wysoka, elitarna niej o lesbijkach i gejach nie rozmawiano na ofiarnym, którego się zabija i idzie dalej. Taka „szafa“ może być z dzisiejszej perspektywy nie- przykład przy okazji wyborów, nie była to refleksja autokrytyczna jest bardzo potrzebna, bezpieczna, czyli jak taki ukryty homoseksualista kwestia różnicująca partie polityczne. W 2005 bo głupio by było, gdyby okazało się, że nasza lokujący się w wysokich warstwach kultury ni z Błażej Warkocki (1977) – krytyk, publicysta. Najlepszy znawca tematyki gejowsko-lesbijskiej w polskiej literaturze, zajmował się m.in. twórczością Grzegorza Musiała, Michała Witkowskiego, Izabeli Filipiak, Edwarda Pasewicza. Publikował w najważniejszych pismach literackich („Ha!art“, „Pogranicza“, „Portret“, „Fa-art“, „Czas kultury“), a także w „Bez Dogmatu“ i „Res Publice Nowej“. Od 2007 roku członek redakcji „Krytyki Politycznej“ i felietonista portalu Inna Strona, gdzie recenzu- je nowości książkowe związane z tematyką LGBT. Jego teksty znalazły się w licznych książkach (m.in. „Odmiany odmieńca“, „W poszukiwaniu małej dziewczynki“). Współautor „Kalendarium życia literackiego 1976- 2000“. W 2004 r. wraz ze Zbyszkiem Sypniewskim stworzył antologię „Homofobia po polsku“, zbiór tekstów diagnozujący sytuację polskich gejów i lesbijek na po- czątku wieku. „Homo niewiadomo“ (2007) jest jego samodzielnym debiutem książkowym. Błażej Warkocki od lat postuluje powstanie popularnej literatury gejowsko-lesbijskiej. Ocalił od zapomnienia powieść Marcina Krzeszowca „Ból istnienia“, obecnie pracuje nad analizą opowiadania Juliana Stryjkowskiego „Tommaso del Cavaliere“. Fan serialu „The L Word“. 10
  • 11. raport tego ni z owego zaczyna I to mnie oczywiście przeprojektowywać „winę“ na bardzo mnie cieszy. gejów. Zresztą ta figura geja Właściwie stało się coś, pojawia się w dyskusjach co postulowałem swo- publicznych, u publicystów jego czasu w swoich prawicowych, dla których tekstach – żeby pow- osoby homoseksualne, które stała popularna literatu- wyszły z szafy, są granicą ra gejowsko-lesbijska. tego, co normalne, polskości, Bo to byłby objaw narodu. Co jest zresztą dosyć pewnej normalności. paradoksalne – mogłoby się wydawać, że w emancypacji Dla nas – normalności, chodzi tylko o małą regulację, ale pojawiają się gło- o to, żeby pary tej samej płci sy, że jest to sztuczna mogły zawierać jakiś rodzaj etykieta, że nie ma rejestrowanych związków. A z czegoś takiego jak np. perspektywy prawicowej oka- kultura gejowska, jest zuje się, że jest to koniec świa- tylko kultura w ogóle. ta. I ja, pisząc o Musiale i czy- Oczywiście, że jest coś tając Musiała, staram się wy- takiego jak literatura, czy jaśniać, dlaczego tak jest. Bo szerzej – kultura ge- w pewnym sensie to jest ko- jowska czy lesbijska. Wi- niec świata, a właściwie ko- dać ją, gdy już wyszła z niec pewnej naturalnej, he- szafy. Najprościej rzecz teronormatywnej wizji świata. ujmując – to literatura, w której przedstawiane Ważna dla mnie jest zakoń- są problemy osób ho- czenie tej pracy, które jest za- moseksualnych, a głów- razem otwarciem. Piszę w ni bohaterowie są nie- nim o polskim kanonie litera- heteroseksualni, czy też tury. O tym, że w kulturze XX nieheteronormatywni. wieku niby tej homoseksual- Choć w tej etykiecie kryje ności nie ma w sferze tego, się rzecz jasna pewnego co widoczne, ale kiedy się te- rodzaju zagrożenie – mu dokładniej przyjrzymy, to foto: Aneta Łukaszów wypływają rzeczy słabe okazuje się, że jest to swego rodzaju cyrku- słowem zupełnie legalnym, jest potoczne, tylko dlatego, że są gejowskie lub lesbijskie. Ale lująca Tajemnica. I chodzi o to, żeby opisać podwórkowe, z życia wzięte, piętnuje się nim. nie jest to wielki problem. Iza Filipiak powiedziała funkcjonowanie tej tajemnicy, żeby ograniczyć Homo niewiadomo jest poza tym formułą bez- kiedyś, że należy rozmawiać również o słabych jej niszczące działanie. płciową, może obrażać, czy też dotykać tak ko- książkach i trzeba je analizować, bo zapisują jakąś biet, jak i mężczyzn. Chodziło oczywiście o to, wizję świata. I ja się z nią zgadzam. Lepiej dobrze Ważny jest też tytuł książki. żeby ukraść to słowo, wyrwać je z homofobicz- przeczytać harlequina niż przekartkować Prousta, Nie wiem, czy ważny, mam nadzieję, że – nego kontekstu. Znakiem potwierdzającym, że że zacytuję Przemysława Czaplińskiego. sprytny. „Homo niewiadomo“ jest formułą, to robię, jest błąd ortograficzny, tzn. „niewia- które uznałem za możliwy odpowiednik domo“ zapisuję razem (podpowiedział mi ten Z drugiej jednak strony nie warto przesadnie „queer“. W dyskursie akademickim tłumaczy pomysł bardzo dobry młody poeta Piotr Mierz- gloryfikować tej formuły, żeby nie spacyfiko- się to słowo jako „odmieniec“, także ze wzglę- wa) . Wydało mi się to bardzo sprytne, bo w wać indywidualnych przekazów artystycznych. du na modernistyczną poetkę Marię Komornic- ten sposób ta formuła upodabnia się do takich W tekstach krytycznoliterackich trzeba indywi- ką, która po swojej płciowej transgresji nazwa- formuł jak „homo ludens“, „homo sapiens“ i w dualizować i różnicować. ła się Odmieńcem. W słowie „queer“ jest jakiś sposób też je parodiuje. dawka wulgarności, zaczepności, której nie Być może za 10, 20 lat będziemy tak wolni i wyz- ma w „odmieńcu“. Homo niewiadomo wydało Oprócz książek opisujących homofobię, ruch woleni, że taka etykieta, że coś jest gejowskie czy mi się słowem genialnym, po pierwsze dlate- emancypacyjny, ostatnio pojawiła się coraz lesbijskie, nie będzie nikomu potrzebna i patrząc na go, że jest to słowo bardzo polskie, które więcej pozycji powieściowych – „Berek“ Szczy- powieści Ewy Schilling, będziemy mówić, że jest to wszyscy kojarzą, będące swojego rodzaju eu- gielskiego, „Ja, czyli 66 moich miłości“ Żura- literatura o ludziach, którzy są – tak się akurat skła- femizmem, który ma nazwać, napiętnować wieckiego, „Śmierć w darkroomie“ da – lesbijkami. I to będzie uniwersalizm po różni- osobę homoseksualną, a po drugie nie jest Pasewicza… cy. Tylko że tę różnicę najpierw trzeba przerobić. 11
  • 12. raport Kto nas zerżnie, kto pokocha rozmowa z Bartoszem Żurawieckim, autorem książki „Ja, czyli 66 moich miłości“ Rozmawiał: Łukasz Maciejewski Po co zakłada się profile na ge- A czy wirtual miał, w twoim przypadku, kon - dujemy w wirtualu, szybko się wyczerpuje. jowskich portalach randkowych? kretne przełożenie na real – na przykład poz- Dlatego szukamy ciągle nowych doznań. Przede wszystkim w celu znale- nałeś tam kogoś, zabujałeś się w nim? zienia partnera. Seksualnego al- Tak, w taki sposób poznałem jednego z moich Hardcore? bo życiowego. partnerów. No tak, ale potem zawsze pojawia się nuda. Pytania – co dalej, co jeszcze? Stąd wzięła się To się definiuje? Rozmawiamy o gejowskim profilu, ale temat meandryczna struktura książki. Chciałem, żeby Tak, na przykład w nagłówku umieszcza się in- twojej książki: „Ja, czyli 66 moich miłości“ jest była tożsama z narracją w sieci, gdzie jest formację, czy chodzi nam o seks, relację partner- oczywiście szerszy. Opisujesz świat opleciony miejsce na nowe podniety, pragnienia, ale ską czy o przyjaźń. Pamiętam, że kiedy w swoim przez sieć. Godziny spędzane przed kompem wy- również na zwątpienie, nudę i obojętność. profilu zmieniałem pozycję z „relationship“ na dziedziczają minuty rzeczywistości oswojonej. „sex“, zainteresowanie gwałtownie wzrastało. Sieć bardzo skutecznie, trochę podstępnie i pod- Mam wrażenie, że „Ja, czyli…“ jest także uda- skórnie – wypiera rzeczywistość. Z wolna zajmuje ną próbą przejęcia sieciowego języka – lub Sexappeal to nasza broń… jej miejsce. Taki właśnie jest punkt wyjścia książki. wirtualnej nowomowy – do wyrafinowanej Ale sieć ma swoje ciemne strony. Jak w pio- Interesowało mnie, co się za tym wszystkim kryje. literackiej zabawy. sence: wciąż się na coś czeka. I na kogoś – kto Nie, to zupełnie inna narracja. Po ostatnim nie chce przyjść. Dziesiątki nowych nicków, ty- W sieci przeżywamy życiorysy równoległe. Twarz przecinku nie ma kropki. Po kropce – nie ma siące starań, ale efekt i tak jest najczęściej nie- odkleja się i zmienia, mężczyzna staje się kobietą. wielkich liter. W sieciowych dyskusjach język proporcjonalny w stosunku do wysiłku psy- Internet staje się zbiorowym transseksualnym polski miesza się angielskim, pojawiają się chicznego, jaki wkładamy w tę przygodę. snem. Oplata nas, czasami wchłania. Jest para- „modne“ skróty i nowe wyrazy. Rozmawiamy wanem, za którym czają się prawdziwe prag- nie tylko słowami, ale też znakami, symbola- Jednak przygodę. nienia i tęsknoty. Chyba każdy z nas chciałby cho- mi. Najczęściej nie znamy prawdziwych imion Mimo wszystko. Kiedy zakładałem swój profil, ciaż przez moment stać się kimś innym, zmienić osób, z którymi korespondujemy. Nick jest za czułem się tak, jakbym zgłaszał akces do biura tożsamość. Sieć jest przymierzalnią tożsamości. to wieloznaczny, wielopłciowy... Czasami ktoś matrymonialnego, ale szybko okazało się, że odzywał się do mnie po kilku tygodniach czy sieć prowokuje wiele skrajnych emocji. Wtedy Mniej seksowną siostrą (spełnionych) pragnień miesiącach milczenia, ale ja już o nim nie pa- doszedłem do wniosku, że byłby to ciekawy jest przesyt. miętałem. Może miałem z nim seks? Może materiał na książkę. Bogactwo i atrakcyjność bodźców, które znaj- prawdziwy, a może wirtualny? Prawo antydyskryminacyjne w praktyce Stowarzyszenie Kampania Przeciw Homofobii oraz Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego zaprasza do wzięcia udziału w dwudniowym szkoleniu pt. Prawo antydyskryminacyne w praktyce. Szkolenie skierowane jest do prawników organizacji pozarządowych, prawników prowadzących samodzielną praktykę oraz studentów prawa pracujących w klinikach prawa i poradniach prawnych. Szkolenie ma na celu zwiększenie ich skuteczności w prowadzeniu spraw, w których wys- tępuje element dyskryminacji z powodu płci, rasy i pochodzenia etnicznego, wieku, religii, orientacji seksualnej i niepełnosprawności. Podczas szkolenia szczególny nacisk zostanie położony na zagadnienia związane z implementacją dwóch antydyskryminacyjnych dyrektyw Rady Unii Europejskiej: Dyrektywy Rasowej 2000/43/WE oraz Dyrektywy Ramowej w obszarze Zatrudnienia 2000/78/WE. Szkolenie zostanie poprowadzone przez certyfikowanych trene- rów prawnych – prawników, członków Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, którzy od wielu lat zajmują się problematyką nierównego trak- towania. Terminy szkoleń to: 24-25 listopada, 1-2 grudnia oraz 8-9 grudnia 2007 roku (termin szkolenia do wyboru). Organizatorzy zapewniają na czas szkolenia zakwaterowanie (1 noc, w wyjątkowych przypadkach – 2), wyżywienie, zwrot kosztów podróży (II klasa PKP lub auto- bus, bus), materiały szkoleniowe. Uprzejmie prosimy o przesyłanie zgłoszeń do dnia 16 listopada br. na adres zimamonika@go2.pl lub faxem – (22) 620-83-37. Szkolenie odbędzie się w siedzibie Stowarzyszenia KPH – ul. Żelazna 68, Warszawa. Projekt dofinansowany ze środków Rządowego Programu – Fundusz Inicjatyw Obywatelskich Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (Krzysztof Śmiszek) 12
  • 13. raport Ten znak zapytania jest w twojej prozie bardzo ważny. Oznacza symboliczną dezorientację (czasów) i stylistyczną pewność (języka). Brak porządku przyczynowo-skutkowego był w „Ja, czyli…“ zamierzony. Język Twojej książki bywa dosadny. Ostatni lis- tek figowy wywiał wiatr żądz. Zastanawiam się jak "Ja, czyli 66 moich miłości" przyjmą heterycy. Ale przecież heteroseksualiści rozmawiają w necie dokładnie tak samo jak geje! Tokują so- bie genitalnie (śmiech). Generalnie sieć jest miejscem, w którym puszczają wszelkie ha- mulce, zacierają się konwenanse – mentalne i ortograficzne. Ukrywanie tej obsceniczności w książce byłoby absurdem. Chamskie odzywki taksówkarza zawsze będą dla mnie wulgarne, ale w sieci czy w esemesach wul- garyzmy stają się białym wierszem, są kostiumem. Masz rację, w necie następuje przekroczenie, hi- perrealizm – czyli taki stopień nasycenia swoistym wyrafinowaniem i wulgarnością, że obscena staje się powoli groteską albo językową fanaberią. Czy zgodziłbyś się z interpretacją, że „Ja, czyli…“ jest książką o grze w miłość, o grze w seks? Chciałem pokazać, że taka gra jest dzisiaj ro- dzajem przebrania, nieustającą zabawą karna- wałową, balem maskowym, który czasami koń- czy się jednak w sposób zupełnie niezabawny. Bardzo przejmujące są te fragmenty książki, kiedy piszesz o starym małżeństwie; o męż- foto: Oiko czyźnie, który chce się zabić; wreszcie o kryp- togeju uwięzionym pod wiecznym krawatem heteroseksualnych konwenansów. Sieć jest przestrzenią ludzi młodych. A raczej ludzi, gejowskim portalu. Jest spełnioną nadzieją na Takie ciacha istnieją? którzy za wszelką cenę muszą być młodzi, bo tego znalezienie kogoś, kto nas zerżnie i pokocha. Sprawdź w sieci. wymaga od nich kulturowy dyktat. Na portalach gejowskich bardzo trudno znaleźć profile osób, któ- Bartosz Żurawiecki (1971) – krytyk, publicysta. Jeden z najbardziej cenionych krytyków filmowych w Pols- re mają więcej niż, powiedzmy, 50 lat. I się do ce. Laureat nagrody im. Krzysztofa Mętraka. Od lat związany z „Filmem“, gdzie oprócz szefowania działo- swojego wieku przyznają. Dlatego moimi bohate- wi recenzji pisze felietony. Poza tym publikował w „Przekroju“, „Ha!arcie“, „Tygodniku Powszechnym“, rami są także ludzie, którzy – nie ze swojej winy – „Odrze“, „Gazecie Wyborczej“, „Świecie Filmu“. kiedyś się spóźnili. Teraz próbują nadrobić zaległoś- Nigdy nie ukrywał swojego homoseksualizmu, jest autorem licznych tekstów analizujących wątki gejows- ci. Czasami desperacko, najczęściej – depresyjnie. kie, lesbijskie, ale także transseksualne w kinie. Jego test „O tym, którego nie ma“ (2002) opublikowany w „Bez Dogmatu“, a potem „Homofobii po polsku“, uznawany jest za przełomowy, to pierwszy głos homo- Pierwszoosobowy bohater twojej książki nie sekseksualisty, który już nie prosi, ale żąda równego traktowania. Autor felietonów w gejowskich pismach ma żadnych oporów przed seksem z siedem - „Interhom“ oraz „On i On“. dziesięciolatkiem albo wciągnięciem do dark- Pierwszą powieść „Trzech panów w łóżku nie licząc kota“ napisał w 2003 roku, wydana dwa lata później roomu spoconego bankowca. stała się sztandarowym przykładem literatury gejowskiej w polskiej literaturze. Rok później ukazał się zbiór Narrator jest fantomem. Nie zna ograniczeń, nie dramatów „Erotica alla polacca“, a obecnie wyszła kolejna powieść – „Ja, czyli 66 moich miłości“. ma określonego wyglądu (a zatem jest piękny Niezmordowany propagator kultury gejowskiej, pisał teksty o Catherine Deneuve, R. W. Fassbinderze, Al- dla każdego), wszystkim mówi to, co akurat modovarze, wraz z Małgorzatą Sadowską przedstawił pionierką analizę wątków homoseksualnych w twór- chcą usłyszeć: że kocha, że zostanie na zawsze. czości Krzysztofa Zanussiego. Wielbiciel div gejowskich, poczynając od Zdzisławy Sośnickiej. To ideał, o którym marzy każdy logujący się na 13
  • 14. kraj Toruń w wersji queer Tekst: Przemek Szczepłocki Od 13 do 18 listopada br. Toruń „zaróżowił“ się za sprawą QueerFest 2, drugiej edycji imprezy, którą rok temu zapocząt- kowała KPH Toruń Teraz do organizacji przyłączyło się Mię- dzywydziałowe Studenckie Koło Naukowe „Gender“ z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz wrocławska grupa „Sister To Sister“. Dzię- ki współpracy z klubem „eNeRDe“, salonikiem artystycznym „Maska“, kinem „Orzeł“ oraz księgarnią EMPiK udało się wytworzyć przest- rzeń do swobodnego queerowania szarej i po- nurej, jesiennej rzeczywistości. QueerFest 2 stawiał na imprezę i rozrywkę jako podstawowe sposoby przyciągnięcia Występ kobiecej grupy SLUX z Getyngi publiczności festiwalowej. Wieczór i noc 16 listopada („Niszowy Piątek“) należał przede Toruński festiwal był też okazją do spotkań panel dyskusyjny „Queerowanie Akademii“. wszystkim do miłośników mocnego punka z postaciami znanymi i kontrowersyjnymi. 16 Przez pierwsze trzy wieczory festiwalowe od- i ostrego femocore – najpierw zagrały listopada, niejako na otwarcie weekendowej bywały się też projekcje filmowe – pokazano „Edelweiss Piraten“ z Olsztyna, później zna- części imprezy, wystawiono „Rafalala Show“, m. in. czeski dokument „Jezus prawie królem“, komity występ dały dziewczyny z grupy goszczący wcześniej w warszawskim Teatrze obrazujący Polskę widzianą oczami naszych „SLUX“ (Getynga). Radykalne brzmienie sto- Polonia Krystyny Jandy. Zainteresowanie mo- południowych sąsiadów, którzy przyjechali na nowały dźwięki muzyki elektro – przy kon- nodramem przerosło oczekiwania organizato- Paradę Równości. Toruńska publiczność mogła soli stawały kolejno DJane Pinkshot i DJane rów festiwalu: przybyły żywo zaintrygowane się też zapoznać z wybranymi obrazami poka- SLUT. Dwadzieścia cztery godziny później media, a wejściówki skończyły się po zaledwie zanymi wcześniej w ramach festiwalu „a mill- zaczęła się druga fala queerfestowych wys- trzech dniach. Publiczność zachwycił zarówno ion different loves!?“. QueerFest 2 towarzyszy- tępów („Mainstreamowa Sobota“). W rzad- queerowy popis Rafalali, jak i rewelacyjny wo- ły także ekspozycje prac fotograficznych Jenni kim połączeniu na festiwalowej estradzie kal akompaniującej jej Gabrieli Kulki. Ramme i Tomka Kawszyna. wystąpiły naprzemiennie drag queens i drag kings. Do Torunia zjechały z tej okazji 17 listopada w księgarni EMPiK z czytelnikami Biorąc pod uwagę niesłabnące zainteresowa- prawdziwe legendy: Żaklina i Daruma, dwie spotkała się Anna Laszuk, dziennikarka radia nie, jakie od początku towarzyszyło QueerFest najbardziej doświadczone i zasłużone pol- TOK FM i autorka głośnej książki „Dziewczyny 2, impreza zakończyła się pełnym sukcesem. skie drag queens. QueerFest 2 uświetniły wyjdźcie z szafy“. Przypadł jej udział w drugiej, Dzięki dobrej współpracy organizatorów, też dziewczyny z jedynej polskiej grupy mniej eksponowanej – ale nie mniej ważnej – wsparciu partnerów oraz dzięki patronatom dragkingowej „Da Boyz“. Rozkołysanej wys- części QueerFest 2 – poświęconej nauce i poz- i matronatom medialnym, festiwal zdołał przy- tępami dragów publiczności pozwolono naniu zagadnień z zakresu queer. W ramach ciągnąć uwagę nie tylko publiczności, ale na- jedynie na chwilę przerwy, gdy na scenie tej części QF2 Marta Abramowicz przeprowa- wet przedstawicieli władz miejskich. Ich zda- pojawiła się niezwykła grupa „Yummy dziła warsztaty antydyskryminacyjne, a dr Ka- niem impreza wpisuje się w starania, aby Gród Cake“. Po dźwiękach elektro-power-popu tarzyna Bojarska – na temat coming outu. Kopernika uzyskał status Europejskiej Stolicy przyszła kolej na całonocną dyskotekę, Goście wygłosili wykłady m.in. na temat kina Kultury w 2016 roku. Dzięki tak świetnemu w trakcie której goście znakomicie bawili się queer i na temat ruchu „Queer core“. Zwień- odbiorowi tegorocznego festiwalu jego trzecia pod dyrekcją Sonarssona i DJ Ossito. czeniem spotkań z przedstawicielami nauki był edycja jest już murowana. 14
  • 15. Nie jesteśmy sami! kraj Tekst: Anna Urbańczyk Trójmiasto jest pierwszym miastem w Polsce, gdzie odbyła się najnowsza akcja plakatowa kampanii „Nie jesteś sam! Nie jesteś sama!“. Po publikacjach w mediach fora internetowe zaroiły się od nienawistnych komentarzy. komunikacyjne. Również niek- tórzy właściciele klubów do- słownie wyrzucali rozwieszają- cych materiały wolontariuszy. – Byli jednak też tacy barmani, którzy dosłownie wyrywali so- bie nasze plakaty – śmieje się Ada, wolontariuszka KPH Trój- miasto. – Wieszali w klubach. Prosili o dodanie kilku egzem- plarzy, żeby rozdać znajomym. Celem akcji jest podniesienie poczucia własnej wartości osób o orientacji je w prasie były pozytywne, przerażały komen- innej niż heteroseksualna oraz pozyskanie tarze na forach internetowych. Na popularnym nowych „kphetek“ i „kphetów“. portalu www.trojmiasto.pl naliczyliśmy ich po- nad tysiąc. Większość nienawistnych, w stylu: Niestety, po ukazaniu się informacji o akcji „Nie tolerować, leczyć!“, „I na takie gówno lu- w trójmiejskich mediach zawrzało. Choć relac- dzie oddają 1% podatku dochodowego. Śmiech na sali. Są w Polsce poważniejsze pro- Kolorowe plakaty z napisami: „Jestem nauczy- blemy, np. niedożywione dzieci, przemoc cielką. Jestem lesbijką. Agata, Gdynia Witomi- w domach, a tutaj robi się mieszkańcom Trój- no“, „Jestem lekarzem. Jestem gejem. Leszek, So- miasta pranie mózgów bez ich wiedzy i zgody. pot Wyścigi“, „Jestem emerytką. Jestem lesbijką. Miejmy nadzieję, że jacyś społecznicy zajmą Irena, Gdańsk Wrzeszcz“, „W Trójmieście jest nas się tymi ,plakatami’.“, „To jest przesada z tymi ponad 30 tysięcy“ oraz kontaktem do Kampanii plakatami, powinno się promować pojęcie ro- Przeciw Homofobii zawisły 19 listopada dziny ,normalnej’“, „Jeden pedał i jedna lesbij- w przestrzeni publicznej Gdańska, Gdyni ka. Wolę to ostatnie stworzenie i nie przeszka- i Sopotu. – Wydrukowaliśmy łącznie 1 500 dza mi jej zboczenie...“. plakatów – mówi Zofka Łapniewska, jedna z koordynatorek akcji. – Zawisły na słupach ogło- Były też posty namawiające do przemocy wo- szeniowych oraz w klubach, siedzibach instytucji bec homoseksualistów. W przypadku pojawie- i organizacji, których właściciele zgodzili się na to. nia się takich dzwoniliśmy do administratora portalu i prosiliśmy o moderację. Wbrew pozorom nie było łatwo z dystrybucją plakatów utrzymanych w pastelowej kolorys- Pomysł akcji: KPH Toruń. Projekt sfinansowano z pie- tyce. Na ich płatne rozwieszanie nie zgodziły niędzy, które zostały przekazane w 2006 roku przez się ani łączące Trójmiasto Szybkie Koleje Miejs- podatników z województwa pomorskiego (1% kie, ani też związane z urzędami miast firmy podatku dla organizacji pożytku publicznego). 15
  • 16. kraj Teksty: Paweł Fischer-Kotowski Krzysztof Tomasik Dozwolone od lat osiemnastu? Ministerstwo Zdrowia refunduje koszty związane z badaniami na wykrycie wiru- sa HIV. Niestety, na bezpłatne testy mogą liczyć wyłącznie osoby pełnoletnie. Marcin wybrał się do Punktu Konsultacyjno- go Centrum ds. AIDS, któremu podlegają punk- pewno pomożemy. – obiecuje Rogalewicz. Diagnostycznego w Bydgoszczy. – Na powita- ty. – Wynika to z prawa, które wyraźnie mówi, A jeśli powie, niezgodnie z prawdą, że jest nie zostałem zapytany, czy jestem pełnoletni – że za zdrowie osób niepełnoletnich są współod- pełnoletni? – No, to może być problem, jeśli mówi. Takich punktów jest w całym kraju powiedzialni rodzice lub opiekunowie prawni. wynik okaże się pozytywny. ponad dwadzieścia. W założeniu mają pomóc osobom zagrożonym HIV, tutaj wykonuje się Nawet do zdjęcia gipsu siedemnastolatkowi W większości krajów Unii Europejskiej – na badania na wykrycie przeciwciał wirusa. potrzebna jest zgoda rodziców. Na tej samej przykład we Francji, Niemczech czy Holandii zasadzie nie można pobrać krwi. – Rodzice – nie ma takiego problemu. Przebadać mo- – Zdziwiłem się. Choć niewiele mi brakuje muszą o wszystkim wiedzieć – mówi Roga- że się każdy, bez względu na wiek - sprzyja do osiągnięcia pełnoletniości, na wszelki lewicz. – Najczęściej uzyskujemy wynik ne- to profilaktyce i wykrywalności wirusa. wypadek powiedziałem, że mam już osiem- gatywny, ale co mamy zrobić, jeśli okaże W Polsce nawet dwóch na trzech nosicieli naście lat – relacjonuje Marcin. – Zapyta- się, że nieletnia osoba jest nosicielem? Ro- nie wie o ryzyku, jakie stwarzają. łem, jak zamierzają to sprawdzić. Powie- dzice są wtedy współodpowiedzialni za po- dzieli, że nie mogą, bo badanie jest anoni- wiadomienie partnerów seksualnych nasto- Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacu- mowe. Czy gdybym powiedział prawdę, nie latka o możliwości zakażenia. je, że około 40 mln ludzi na świecie może być zostałbym przebadany? – zastanawia się. nosicielami wirusa HIV. W naszym kraju zdiag- Co ma zatem zrobić siedemnastolatek, który nozowano ponad 10 tys. zakażeń, ale według – Faktycznie, nie możemy pobierać krwi od podejrzewa, że mógł zostać nosicielem? – ekspertów, liczba zakażonych może być osób, które nie ukończyły osiemnastego roku Rozmawiać z rodzicami. Powinien z nimi trzykrotnie większa. Inicjację seksualną ma za życia – przyznaje Maria Rogalewicz z Krajowe- zgłosić się do naszego punktu. Wtedy na sobą aż 70% dziewiętnastolatków. (PFK) KPH na Śląsku! Michał Piróg – Spokojnie W październiku br. reaktywowano śląski jestem gejem w Poznaniu oddział Kampanii Przeciw Homofobii. Pra- wie czterdzieści osób chce tam walczyć Kolejna osoba publiczna przestała tworzyć W ramach Dni Równości i Tolerancji, które od z uprzedzeniami i dyskryminacją. – Na razie fikcję na temat swojej orientacji seksualnej. czterech lat organizowane są w Poznaniu, zorganizowaliśmy warsztaty anty- Niezmiernie miło nam poinformować, że tan- 300 osób wzięło udział w Marszu Równości. dyskryminacyjne – mówi Rafał Janowski, cerz Michał Piróg, którego tabloidy kreowały Manifestacja przebiegała spokojnie, policja koordynator KPH Śląsk. – Ale plany mamy na nowego faceta Edyty Herbuś postanowił nie musiała interweniować. „Nie ma demokra- dużo większe. Pełną parą ruszamy 6 grud- przeciąć te spekulacje. „Jestem gejem“ – cji bez manifestacji“ – głosiły transparenty. nia. Impreza andrzejkowa, wystawa powiedział „Super Expressowi“ (11 X br.), fotografii „Co gej, lesbijka robią w łóżku?“, dodając przy okazji: „Śmieszą mnie teksty, że Mimo głośnych zapowiedzi, Wszechpolacy nie „Tęczowy Mikołaj“, Śląskie Dni Równych Edyta jest teraz moją dziewczyną. Wciąż wyszli naprzeciw tęczowemu przemarszowi. Szans – to tylko niektóre z ich propozycji. mówią i piszą o mnie, co chcą. Całe szczęś- Kilku z nich pojawiło się, by razem z komba- Bardzo bliskich i bardzo… prawdopodob- cie, że przypisuje mi się związek z osobą, tantami Czerwca ‘56 przyjrzeć się pikiecie. nych. Sztab kilkudziesięciu aktywnych którą lubię“. Z tego samego tekstu można się Prawdopodobieństwo zorganizowania kontr- wolontariuszy już nie może się doczekać, było dowiedzieć, że „jego serce od niedaw- manifestacji zmusiło jednak policjantów do kiedy zaczną działać. Oddział bardzo na jest zajęte. Spotyka się z przystojnym obstawy uczestników – pojawiło się aż czte- odważnie podchodzi do wyzwań, mężczyzną. – Nie mogę jeszcze powiedzieć, rystu uzbrojonych funkcjonariuszy. Nie odno- a poprzeczkę stawia wysoko. – W naj- czy to jest stały związek, ale... – tajemniczo towano żadnych poważniejszych incydentów. bliższym czasie planujemy zorganizować zawiesza głos tancerz“. Michał Piróg urodził tęczową akcję zbiórki krwi – mówi Janow- się w 1979 roku w Kielcach. Jako tancerz Media niejednokrotnie zapominały, że nie jest to ski. – „Tęczowy Krwiobus“ jeszcze nigdy nie zachwycił, występując w popularnych musi- „gejowski marsz“. – Bo to marsz przeciwko dys- wyjechał na polskie ulice! Informacje doty- calach „Chicago“ i „Koty“, był też prezen- kryminacji. Nie tylko ze względu na orientację sek- czące bieżącej działalności KPH Śląsk można terem MTV. Masową popularność przyniósł sualną, ale też płeć, zarobki, niepełnosprawność, znaleźć na stronie internetowej www.kph- mu udział w telewizyjnym widowisku You czy wyznanie – mówią organizatorzy i zapowia- slask.go.pl. (PFK) Can Dance, gdzie został jurorem. (KT) dają manifestację w przyszłym roku. (PFK) 16
  • 17. Lesbijka i niegej felieton w domu BB Tekst: Mariusz Kurc Mieszkanka domu „Big Brother 4“ Magda I tu dochodzimy do sedna problemu. Homofo- Czmuda oświadczyła, że jest lesbijką. Nie bez bia nie dotyka tylko gejów i lesbijek. Może stresu, nie „hop siup i po sprawie“, ale jednak dotknąć każdego, kto nie pasuje do pewnego spokojnie. Świadoma, że patrzą na nią telewi- przyjętego, akceptowanego wzorca męskoś- zyjne kamery. Być może również świadoma, że ci/kobiecości. Styl bycia Adriana nie pasuje do wchodzi do grona ledwo kilku polskich lesbi- obowiązującego w naszej homofobicznej kul- jek, które ujawniły się publicznie. Respect. turze wizerunku tzw. prawdziwego mężczyzny Magda Czmuda rulez. – więc Adrian musi „dostać za swoje“. „Pe- dalskie zachowanie“, którym może być wszyst- Okazało się, że żaden z pozostałych uczestni- ko – np. tak zwana zniewieściałość, sposób ków ani żadna z uczestniczek reality show nie chodzenia albo używane słownictwo czy na- ma problemu z homoseksualną orientacją wet torebka Tinkiego Winkiego, co wiemy Magdy, która w pokoju zwierzeń okazała dzięki rzeczniczce praw dziecka – jest godne prawdziwe wzruszenie akceptacją, jaka ją pogardy i kropka. spotkała. Tubalny głos Wielkiego Brata oś- wiadczył, że akceptacja ta nie cechuje tylko 11 Co gorsza, sam Adrian nie zdaje sobie z tego pozostałych mieszkańców domu „Big Rothe- wszystkiego sprawy. Padł ofiarą homofobii, ra“, ale również wielu telewidzów. Brawo. foto: www.miltonkeynes.blog.com ale nie wzbudziło to u niego cienia buntu. W tym samym czasie co bardziej dociekliwym wi- Były tylko łzy i żarliwe zapewnianie, że jest Jednocześnie jednak mieszkańcy domu „BB“ za- dzom znane już było oświadczenie Bulonisa, że hetero. „Nie jestem gejem i nigdy nie byłem“ częli spekulować na temat seksualnej orientacji nigdy nie spotkał się z Adrianem Nadolskim i padł – szlochał. Nie przyszło mu do głowy Adriana Nadolskiego, ich współlokatora. Były ofiarą wyssanych z palca kłamstw produkowanych powiedzieć: „a jeśli jestem gejem, to co?“ delikatne insynuacje, ale i niewybredny rechot przez tabloidy, a powielanych przez producentów albo choćby: „odpieprzcie się od mojej orien- („ma ruchy baby“, „u mnie w mieście to już by „BB“. Nadolski wiedział jednak tylko to, co zostało tacji!“. Plótł tylko o „szarganiu“ jego dobrego go wydymali w dupę“). Spekulowali też ci przed mu – odizolowanemu od świata – pokazane – a imienia. A dobre imię nie może być orientacji telewizorami. A twórcy programu w ramach mianowicie: Kamil twierdzi, że tworzył z Adrianem homoseksualnej, prawda? Dziwne, że rundy pytań od telewidzów zdecydowali zapy- parę. Misterna intryga mająca na celu przymusze- bezproblemowe ujawnienie się Magdy nie tać Adriana wprost, czy jest gejem. Bez waha- nie chłopaka do powiedzenia, że jest gejem, nie dało Adrianowi do myślenia. Jak głęboko nia odpowiedział: jestem hetero. Deklaracja ta udała się. Adrian poczuł się zaszczuty, będąc jed- musi mieć zakodowany „dogmat“, że być nie ukróciła jednak fali podejrzeń ani w domu nocześnie kompletnie nieświadomym istoty spek- gejem to „degradacja“ dla mężczyzny? „Wielkiego Brata“, ani poza nim. Tabloidowy taklu, w którym został obsadzony w głównej roli i portal pudelek.pl pośpieszył z informacją, że wbrew własnej woli. Powtarzał tylko, że „ma w Zwróćmy jeszcze uwagę na to, że od nikogo chłopakiem Adriana w realu jest niejaki Kamil sobie przecież wiele dobroci, no a że może jest innego nie wymagano jasnej deklaracji co do Bulonis, aktor, nieukrywający się gej. Fora inter- bardziej wrażliwy i ma pewne takie gesty…? Jest seksualnej orientacji. Tylko Adrian, ponieważ netowe zawrzały. W apogeum całej sprawy humanistą“. Wobec tego zastosowano dalsze per- był „podejrzany“, został postawiony pod ścia- twórcy programu złamali ustanowione przez fidne środki przymusu z wykrywaczem kłamstw ną: jesteś gejem czy nie? Mów! Włączamy siebie reguły (zero kontaktów ze światem i pytaniem „Czy kiedykolwiek miałeś relacje seksu- wykrywacz kłamstw a „cała Polska“ patrzy. zewnętrznym) i pokazali uczestnikom reality alne z mężczyznami?“ włącznie. Założę się, że wielu z tych, którzy tak bardzo show reportaż o szaleństwie, które ogarnęło chcieli wiedzieć, czy Adrian jest czy nie jest polskich widzów na tle „chyba homo- Kuriozalna była dyskusja w studio, do której obok gejem, na „co dzień“ wyznaje pogląd, że ori- seksualnej“ orientacji Adriana i jego rzekomego Roberta Biedronia, szefa Kampanii Przeciw entacja seksualna jest „sprawą intymną“, że związku z Bulonisem. „Traf“ chciał, że Adrian Homofobii, zaproszono członkinię Młodzieży homoseksualiści nie powinni „afiszować się“ (podobnie jak i pozostali mężczyźni w pro- Wszechpolskiej (ot i ekspertka od homo- ze swym homoseksualizmem itd. Para- gramie) był „akurat“ przebrany za dziewczynę seksualizmu!). Biedroń słusznie mówił, że nie doksalnie, cała ta afera przyczynia się do podczas projekcji reportażu. Kamery mogły więc można od Adriana wymagać deklaracji, a Wszech- rozbudzania świadomości o tym, jak działa pokazać, jak z furią ściąga z siebie kobiece polka bredziła, ze geje powinni mieć prawo do … homofobia. Zaszczutych Adrianów pow- ubranie, ściera makijaż, a potem autentycznie terapii. Ci spośród uczestników programu, którzy tarzających desperacko, że przecież jest załamuje się w pokoju zwierzeń. Nie tłumiąc mieli na swym koncie homofobiczne wypowiedzi, w nich „wiele dobroci“, nierozumiejących, łez, Adrian powiedział, że nie może zrozumieć, nagle poczuli się – i słusznie – winni. Nagle dlaczego spotykają się z takim ostracyzmem dlaczego „szarga się“ (!) jego dobre imię. Że zrozumieli, że – bez względu na to, jakiej orientacji mimo wielokrotnie składanych zapewnień „nie po to całe życie pracował na dobrą opinię i jest Adrian – robili mu krzywdę. Bo dyskrymi- o stuprocentowym heteroseksualizmie są szacunek u ludzi, by teraz go niszczyć“. nowali – wyśmiewali i wyszydzali. w Polsce tysiące. 17
  • 18. felieton All you need is Tusk Tekst: Radek Oliwa Powalczmy o szacunek, które obiecywał wszystkim obywatelom RP premier Tusk. Powalczmy o konkretne sprawy „Polacy postawili na tę jasną stronę, uwierzy- dzenia na temat wzajemnego zrozumienia na konstytucyjną definicję małżeństwa jako li, że w naszej ukochanej Polsce można coś oraz miłości. Według Ewy Kopacz – nowej mi- związku kobiety i mężczyzny, a kilka lat póź- budować bez konfliktów, bez agresji, nister zdrowia – „osoba homoseksualna nie niej zabiegał o głosy mniejszości seksual- w atmosferze takiego wzajemnego zrozumie- powinna ubiegać się o funkcje publiczne“. nych. Efektem czteroletniej pracy rządu był nia i miłości. Ja wiem, że jesteśmy zdolni do Oblicze Platformy to nie tylko uśmiechnięta jak projekt autorstwa prof. Szyszkowskiej – pro- wielkich rzeczy zrobimy wielkie rzeczy, dlate- na reklamie pasty do zębów twarz Donalda jekt skazany od początku na dożywocie go że wierzymy w to, że miłość jest w życiu Tuska. Mimo zmiany wizerunku, PO stoi nadal w szufladzie marszałka Cimoszewicza. Dla- najważniejsza“. Rodowicz? Frąckowiak? Nie na betonowym filarze zaściankowych czego akurat konserwatywna Platforma – to Tusk. Premier Tusk. Słowa te padły pod- działaczy, dla których rozmawianie o prob- miałaby zmieniać politykę dotyczącą prob- czas przemówienia wygłoszonego w wieczór lemach, których nie rozumieją, jest bez sensu lemów mniejszości seksualnych? Nie ocze- wyborczy. Gdyby premier wygłosił podobne i nawet trochę krępujące. kujemy rewolucji. Powalczmy najpierw słowa w gejowskim klubie, to zszedłby ze o szacunek, które obiecywał wszystkim oby- sceny z wianuszkiem uwieszonych na nim, Czyli co? Może rzucić jakąś klątwę? Można watelom RP premier Tusk. Powalczmy szczerze wzruszonych „dziewczyn“. Przyznam przyznać całej Platformie kolektywny i dzie- o konkretne sprawy. O tym, że będzie się, że i mnie trochę ruszyło. Wszyscy mamy dziczny tytuł homofoba roku czy nawet dzie- w Platformie z kim rozmawiać, przekonał dosyć polityki różniącej społeczeństwo sięciolecia? Należałoby także odebrać wszyst- nas w połowie listopada Bronisław Komo- i płynącego szerokim strumieniem jadu. kim gejom i lesbijkom, którzy głosowali na rowski. Wiceszef Platformy zadeklarował w partię Tuska, wszystkie gejowskie i lesbijskie wywiadzie dla „Rzeczpospolitej“ pomoc Czar niestety prysł. Oto wicemarszałkiem sej- prawa. Rozumiem rozczarowanie decyzją w kwestiach związanych z sytuacją prawną mu został Stefan Niesiołowski, który jest cho- nowego rządu o odrzuceniu Karty Praw Pod- związków jednopłciowych: „Jeśli istnieją ba- dzącym zaprzeczeniem bezkonfliktowości, stawowych – w końcu dokument ten był te- riery prawne, które utrudniają ludziom o od- wzajemnego zrozumienia i miłości równo- matem kampanii wyborczej PO. Platforma miennej orientacji seksualnej okazywanie cześnie. Krótko po ogłoszeniu nominacji Nie- przehandlowała prawa gejów za Traktat Re- sobie opieki, wsparcia, dziedziczenia, to ja siołowski profilaktycznie zabrał głos w sprawie formujący. Niewiele z tego wynika, bo cytowa- bym te bariery likwidował, bo w tej sprawie dyskryminacji osób homoseksualnych (tak, aby ny na początku wylew emocji premiera był je- musi być równość“. Jeśli za deklaracją pójdą nikt nie pomyślał, że wraz z objęciem urzędu dynym (choć nieświadomym) ukłonem w kie- czyny, to będzie to większe osiągnięcie niż polityk PO dostosuje ton swoich wypowiedzi runku gejów. Platforma nie zabiegała o głosy wszystko, co dotychczas „załatwiła“ lewica. to powagi piastowanego stanowiska). Na mniejszości seksualnych a jej politycy nie ukry- łamach „Rzeczpospolitej“ stwierdził, że proble- wali nigdy przywiązania do tzw. chrześcijański Homofobiczne zacietrzewienie poprzedniej my osób homoseksualnych są fikcyjne oraz, że wartości, według których homoseksualizm jest ekipy nie przyniosło jej oczekiwanych korzyś- „w Polsce nie ma żadnej dyskryminacji osób nieuporządkowanym „czymś tam“. ci. Ludzie uczą się na błędach – choć politycy homoseksualnych. Twierdzenia o jej istnieniu niestety najwolniej. Obecny rząd nie jest na nie mają żadnego sensu“. Nikt z Platformy nie Można byłoby wzruszyć ramionami i powie- pewno gejowskim „dream teamem“, innego skomentował wypowiedzi marszałka. To jed- dzieć: „wszystko po staremu“. Sojusz Lewicy jednak nie mamy. Po czterech latach prze- nak nie wszystko, co Platforma ma do powie- Demokratycznej zgodził się swojego czasu konamy się, ile warta jest miłość premiera. r e k l a m a 18
  • 19. Pogadanki Cioci R. felieton Część I – Rozstania Tekst: Małgorzata Rawińska Kiedy zastanawiałam się, jak rozpocząć ten wiała jedna z moich cykl felietonów, nie mogłam pozbyć się wizji: byłych wielkich mi- ...Salon, ogień huczący na kominku, ja, cał- łości, wszechświat kiem siwa (miejscami przebijają rude refleksy) jest świadomy. Czyli na bujanym fotelu, obok mnie moja wierna, wcześniej czy póź- śliczna laska (niestety drewniana) i grupa niej wyrządzona ko- młodych kobiet wpatrzonych we mnie, gdy muś krzywda do rozpoczynam opowieść swoimi tradycyjnymi nas wróci. Druga słowami: „Kiedy byłam piękna i młoda, bo rzecz – nie należy Rys.: Mei, www.mei.70.pl teraz mi tylko i zostało...“. Koszmar. Chociaż raczej robić sobie ten kominek... Dość! Tematem dzisiejszej śmiertelnego wroga pogadanki Cioci Rudej będą rozstania. z osoby, która nas świetnie zna. Dla Wszyscy znają (a jeśli nie, to poznają) stan eu- mnie jednak naj- forii, kiedy ogarnia nas uczucie zakochania. ważniejszym powo- Można nie jeść, nie spać, poważamy się na dem są słowa lisa rzeczy, które dotychczas wydawały nam się wypowiedziane do Małego Księcia: „Trzeba jest to rzadki przypadek. Najczęściej bywa niemożliwe. Wydaje się, że tak już będzie być odpowiedzialnym za to, co się oswoiło“. tak, że to jedna ze stron podejmuje decyzję. zawsze, że zestarzejemy się razem z naszą wy- Warto w tym momencie zdobyć się na odwa- branką/wybrankiem. Bywa jednak tak, że na- Jak się nie rozstawać gę i porozmawiać. Wyjaśnić przyczyny, dla gle to uczucie pęka jak bańka mydlana i dwie których postanowiliśmy ten krok uczynić. osoby się rozstają. Rozstajemy się z różnych Nie najlepszym sposobem jest spakowanie Wiem, że to niełatwe. Warto jednak podjąć powodów, ale główne są trzy: pierwszy to wy- swoich rzeczy i powiedzenie osobie, z którą ryzyko i narazić się nawet na podbite oko. palenie związku, czyli casus starego dobrego spędziło się kawałek życia „No to pa“. Nie- Kiedy druga strona ochłonie, doceni to, bo małżeństwa. Jak powiedział kiedyś mój ulu- wskazane jest też doprowadzenie drugiej stro- będzie to świadczyło o tym, że była dla nas biony seksuolog, występuje wtedy, kiedy part- ny do zadania pytania „A więc to koniec?“, ważna i nadal jest. Przecież, przypominam, nerzy pierdzą przy sobie i nawet nie przepra- kiedy on lub ona wsiada właśnie do os- z jakiś powodów z tą osobą byliśmy. Warto szają. Nieco obsceniczne, ale trafia w sedno: tatniego pociągu odjeżdżającego do rodzin- to mieć w pamięci, nawet jeśli chcielibyśmy przestaje nam zależeć na sobie, na tym, jak nego miasta, w którym musi się znaleźć. Takie o tym zapomnieć. Paradoks? Nie. Nam jesteśmy postrzegani przez drugą stronę, na jej postępowanie świadczy nie tylko o naszym samym wspomnienie tego związku może zachwytach. Wtedy najłatwiej o przypadek tchórzostwie, ale przede wszystkim o braku pomóc w przyszłości, bo nikt z nas, bez drugi: ta trzecia/ten trzeci. W naszym unormo- szacunku dla osoby, która przecież jeszcze nie względu na to, z jakich powodów związek wanym, nudnym życiu nagle pojawia się tak dawno była dla nas całym światem. I po- się rozpadł, nie pozostaje bez winy. Tak więc Ona/On. Jakże inny od naszej/naszego part- zostawia głęboki niesmak. Oj zrobiło się ponu- warto uczyć się na błędach. I taka szczera nerki/partnera. Pełna tajemnic, nieoceniająca ro, żeby trochę to zmienić i być uczciwą, nie rozmowa pomoże nam je dostrzec. Pozwoli na każdym kroku osoba. Ach, z nikim nam się polecam również rozstawania się, mówiąc nam również, w przyszłości, oczywiście, być do tej pory tak nie rozmawiało. Nagle okazuje o tym przez sen. Niżej podpisana niestety może zyskać cudownego przyjaciela. Wszak się, że film, na który nie wybralibyśmy się z na- uczyniła to dwukrotnie. Na swoje uspra- któż zna nas lepiej niż nasza druga połowa, szą partnerką/partnerem do kina (po co, i tak wiedliwienie mogę dodać, że następnego dnia nawet jeśli jest to była druga połowa? niedługo wypuszczą go na dvd) czy spacer miałam właśnie zamiar powiedzieć, co jest w czasie deszczu po parku jest naprawdę fas- grane. Teraz się z tego śmieję z moimi byłymi, Tak więc okażmy odwagę, a także szacunek cynującą przygodą. Powód trzeci to niedopa- ale wtedy nie było nam do śmiechu. osobie, z którą przez jakiś czas dzieliliśmy ży- sowanie. Kiedy już ucichnie burza hormonów, cie. Bywają przecież, chociaż to się wydaje adrenaliny czy czego tam chcecie (najczęściej Dobre rozstania niemożliwe, piękne rozstania. Nigdy nie za- po trzech miesiącach) i w końcu wychylimy pomnę rozstania dwóch moich znajomych. nos z łóżka, kanapy, krzesła, okazuje się, że nic No dobrze, ktoś może powiedzieć, skoro jes- Dziewczyny walczyły o swój związek do koń- poza seksem nas nie łączy. I nadchodzi mo- tem taka mądra, to może zamiast wylewać ca. Nie straszne im były sesje psychoterapeu- ment, w którym trzeba coś z tym zrobić. gorzkie żale, napiszę coś o tym, jak się rozsta- tyczne (to kilka ładnych lat temu), długie roz- wać powinno. A napiszę. Idealną sytuację mowy ze sobą i próby zmian, kompromisów. Wierzę (stara, a naiwna), że decyzja o rozstaniu mamy wtedy, gdy dwie osoby dochodzą do Walczyły kilka miesięcy. Niestety, nie udało nie jest łatwa. Wiem, że jest to bolesne zarów- wniosku, że nic z ich związkiem nie da się się. Były zrozpaczone i odchorowały rozstanie. no dla obu stron. Ale wiem także, że sposób, zrobić i najlepiej będzie go zakończyć. Sytua- Ale żadna z nich nigdy nie powiedziała, że nie w jaki postanowimy to uczynić, rzutuje na na- cja niezbyt przyjemna, ale... obie strony są było warto, a ich związek był pomyłką. szą przyszłość. Chociażby dlatego, że, jak ma- świadome, że tak będzie najlepiej. Niestety, Przyjaźnią się do dzisiaj. 19
  • 20. kultura Zapomniany prekursor Tekst: Tomasz Kaliściak Prawdopodobnie pierwszy esej o problemach polskiej literatury gejowskiej uka- zał się w 1988 roku na łamach „Polskiej Miedzi“, organu prasowego Kombina- tu Górniczo-Hutniczego Miedzi w Lubinie. Jego tytuł: „Inna miłość. O wątkach homoerotycznych we współczesnej prozie polskiej“. Autorem był Tadeusz Ol- szewski, doświadczony dziennikarz, a także krytyk literacki i poeta „Polska Miedź“ stety, ten dość obszerny, pionierski artykuł ło, że pisarz może kojarzyć się bardziej nie- była przyzakła- Olszewskiego przebrzmiał bez echa. mieckim lub słoweńskim niż polskim gejom, dowym tygod- głównie za sprawą dwóch antologii poezji i nikiem o lokal- Kim właściwie jest autor „Innej miłości?“ prozy homoseksualnej: „Diskrete Leiden- nym zasięgu, Przede wszystkim dziennikarzem, który od schaften“ (1988) autorstwa Wolfganga Jöh- poruszającym końca lat 60. po dziś dzień zajmuje się za- linga (jej polska wersja – Dyskretne namięt- głównie proble- wodowo turystyką. Poza podróżami, któ- ności – ukazała się w 1992 r., ale już bez my klasy robot- rych nie sposób zliczyć, zawsze interesował tekstu Olszewskiego) oraz „Drobci stekla v niczej, który otwierając się w pewnym mo- się literaturą, zaistniał choćby jako populary- ustih“ (1989), redagowanej przez gejows- mencie na literaturę, nieoczekiwanie okazał zator twórczości Emila Zegadłowicza i edy- kiego poetę i działacza – Brane Mozetièa. się również pismem gay friendly. Brzmi to tor kilku jego dzieł. W latach 80. pracował groteskowo, jeśli nie surrealistycznie, i moż- w redakcjach „Tygodnika Kulturalnego“ oraz Niezwykłą pozycję w dorobku Olszewskiego na by śmiało włączyć ten fakt do przepast- „Okolic“, opublikował wiele szkiców i recen- stanowi powieść gejowska „Zatoka Ostów“ nej kroniki osobliwych paradoksów PRL-u, zji, w tym również poświęconych kwestii powstała w l. 1985-86 i opublikowana je- ale jednak esej Olszewskiego dotyczył homoerotycznej w twórczości Grzegorza dynie we fragmentach. I chociaż książka spraw całkiem poważnych. Autor tropił ho- Musiała, Witolda Jabłońskiego, Krzysztofa została wpisana do planu wydawniczego moseksualne wątki w prozie Iwaszkiewicza, Boczkowskiego i Eugeniusza Tkaczyszyna- ówczesnego MAW-u na rok 1989, nigdy Gombrowicza, Andrzejewskiego, Stryjkows- Dyckiego. Ciekawostką jest również szkic o jednak nie ukazała się w całości, bo wydaw- kiego i diagnozował problem niepewnej „o- „Dzienniku“ Jana Lechonia, w którym Ol- nictwo upadło w trakcie ustrojowych prze- becności“ polskiej literatury homoseksual- szewski trafnie zinterpretował anty-homo- mian. A szkoda, bo ta historia Polaka ro- nej. „Polska norma obyczajowa – pisał seksualną paranoję wielkiego Skamandryty. mansu Polaka i Anglika rozgrywająca się w wówczas – nie przewiduje tolerancji dla Jako jeden z nielicznych krytyków miał od- greckich plenerach miała szansę stanowić erotycznej odmienności. Każde odstępstwo wagę przełamać tabu homoseksualności, niemal wzorzec powieści fazy emancypacyj- od prokreacyjnego seksu małżeńskiego do stąd esej w „Polskiej Miedzi“. Warto także nej. Sam Olszewski – po tym niepowodze- niedawna jeszcze było uznawane wręcz za wspomnieć, że skrywając się pod pseudoni- niu – wycofał się z życia literackiego, po- zamach na Boga, Ojczyznę i Ludzkość“. mem Tomasza Dehnela, na łamach prawni- wrócił do dziennikarstwa i nigdy więcej nie Olszewski nie miał wątpliwości, jaka insty- czego periodyku „Prawo i Życie“ opubliko- podjął już starań, by wydobyć tę powieść z tucja ponosi za to największą odpowiedzial- wał artykuł Szukam przyjaciela, w którym gejowskiej szuflady. Dziś warto wrócić do ność: „Obyczajowość polską kształtuje jed- domagał się powołania legalnej organizacji tych pierwocin. Choćby ze względu na war- nak Kościół rzymskokatolicki, który nie zrzeszającej homoseksualną mniejszość. tość historyczną należy ocalić takie okruchy, stwarza erotycznej alternatywy, a seks poza- szczególnie zaś poezję Olszewskiego, inte- małżeński i nieprokreacyjny uważa za ciężki Ta emancypacyjna działalność najmocniej resującą nie tylko pod względem literackim, grzech. Narzucone przez ten Kościół normy zaznaczyła się jednak w literaturze. Olszew- lecz również kulturowym, bo mamy tu do moralne i seksualne głęboko zakorzeniły się ski znany był także jako poeta, autor sied- czynienia z początkami polskiej poezji gejo- w świadomości społecznej. Jednym z miu zbiorów poetyckich, w których można wskiej i to w dobrym stylu. licznych skutków tego zakorzenienia jest prześledzić proces kształtowania się homo- niesłychane ubóstwo naszej literatury seksualnej tożsamości. Dwa ostatnie tomiki Niniejszy tekst jest zapowiedzią dłuższego homoerotycznej. Trudno zresztą mówić o „Ciemna pamięć“ (1990) oraz „Jesień z Au- artykułu, który ukaże się na łamach „Pogra- polskiej literaturze tego typu, jako że denem“ (1992) są otwarcie gejowskie. Ten niczy“ w numerze 1/2008. Autor przygoto- ogranicza się ona właściwie do wątków drugi ukazał się zresztą w ramach serii „pol- wał również do druku wybór wierszy Tade- ubocznych, pełniących rolę drugoplanową, skiej poezji homoerotycznej XX wieku“ wy- usza Olszewskiego. Obecnie poszukuje wy- a częstokroć – zaledwie do odległych, dawanej wówczas przez gejowskie pismo dawcy. Zainteresowanych prosimy o kon- delikatnych i enigmatycznych aluzji“. Nie- „Okay“. Tak się jednak nieszczęśliwie złoży- takt pod adresem tkalisciak@gmail.com. 20
  • 21. Teksty: Remigiusz Szeląg Maciej Kucharski kultura Czytając queerowo Lektury inności. wności płci itp., mniej wyrobionym czytelni- kie interpretacje zarówno języka i stylu pols- Antologia kom/czkom warto doradzić, aby rozpoczęli lek- kich pisarzy (German Ritz „Literatura w labiryn- red. Mieczysław turę od wykładu nt. postaw queer („Queer the- cie pożądania. Homoseksualizm a literatura Dąbrowski ory – bardzo krótki wstęp“, Tomasz Jarymowicz) polska“) jak również ich twórczości w świetle i Robert Pruszczyński Elipsa 2007 oraz gender („Płeć kulturowa a nauka o płci“, autobiografii (Krzysztof Tomasik „Szuflada David Glover, Cora Kapłan). Dopiero znajomość z podwójnym dnem“) oraz bardzo ciekawy tych pojęć pozwoli zagłębić się w rozważania wywiad z Edmundem Whitem, uświadamiają- o różnych aspektach gender studies w tekstach cy niestety różnice w świadomości i dystans, „Lektury inności“ to zbiór tekstów, w których m.in. polskich autorek, Ingi Iwasiów i Bożeny jaki dzieli naszych pisarzy od tych wywodzą- znakomici autorzy i autorki (polscy i obcy, Chołuj. Tę część antologii zamyka ciekawa anal- cych się z innych kultur. „Homotekstualność“ m.in. Inga Iwasiów, German Ritz, Barbara iza kazirodztwa Agaty Araszkiewicz, ukazująca zamyka analiza pojęcia kiczu i jego homosek- Johnson, Judith Butler) analizują „elementy to „ostatnie tabu współczesnego świata“ jako sualnej pochodnej – kampu autorstwa Roberta biologiczne, językowe i kulturowe w procesie element patriarchalnego porządku. Pruszczyńskiego, owocnie rozwijającego de- konstytuowania tożsamości płciowej“. finicję kampu stworzoną przez Susan Sontag. Znacznie łatwiej i przyjemniej czyta się drugą Antologia składa się z dwóch części, z których część antologii, zatytułowaną „homotekstual- Pomimo że, jak piszą autorzy, antologia jest pró- pierwsza: „Teatr płci“ analizuje różnice pomię- ność“, stanowiącą wybór tekstów poświęco- bą skrótowego pokazania, czym są współczesne dzy płcią kulturową (gender) i biologiczną (sex). nych współczesnym dyskusjom nt. odmien- inności, i ma stanowić jedynie teoretyczną pod- Z uwagi na bardzo akademicki, niełatwy i mało nych tożsamości oraz historii literatury, nie tyl- stawę do bardziej pogłębionej dyskusji, wydaje przystępny dla przeciętnego odbiorcy język, jak ko tej homoseksualnej, życiu i twórczości auto- się, że lektura ta pozwala na dość dogłębną również poziom niektórych publikacji swo- rów/ek homo/bi/transseksualnych, historii defi- analizę tzw. queer theory, w szczególności kon- bodnie poruszających się po teoriach fenome- nicji tożsamości płci oraz jej uwarunkowaniami struktu tożsamości płciowej. Warto więc po nią nologicznych, poststrukturalistycznych, głębo- społecznymi (w szczególności homofobią). sięgnąć, zwłaszcza że podobne pozycje nie kich rozważaniach dotyczących performaty- Warte szczególnej uwagi są zwłaszcza autors- pojawiają się na naszym rynku często. (RS) „Momenty były?“ Jarosław Iwaszkiewicz Szymanowskiego i... homoseksualistę wicz pisze: „tak go kocham, że boję się czy nie „Dzienniki 1911-1955“ zaprowadziło po wojnie na siermiężne poko- jestem homoseksualistą“. Ożeniony w latach I tom je władzy ludowej, których nie cierpiał? Co go 20-tych z bogatą Hanną z domu Lilpop Iwasz- Czytelnik pchnęło w ramiona przeróżnych socjalisty- kiewicz stara się na kartach "Dziennika" bronić Warszawa 2007 cznych stowarzyszeń, komisji, kółek, tego małżeństwa, choć staje się ono powoli Od raz odpowiadam: nie było! Nie- zespołów i kongresów, którymi w gruncie przyczyną jego udręki i samotności. 16 kwiet- wykluczone jednak, że wszystko przed nami. rzeczy gardził? W końcu: co doprowadziło do nia 1949 napisał: „Mam żonę, dzieci, wnuki Dostaliśmy bowiem do ręki zaledwie pier- owego sławetnego i upiornego pochówku siostry [...] i zawsze jestem sam w teatrze, wszy tom „Dzienników“ Iwaszkiewicza. w mundurze górnika? Na razie na te pytania sam w kinie, sam w restauracji, o ile po pros- Obejmuje on zapiski z lat 1911-1955. Kolejne nie znalazłem odpowiedzi. tu z piekielnych nudów nie dobiorę sobie ja- dwa są jeszcze w opracowaniu. Ten pierwszy kiegoś chłopczyka [...]“. 15 lipca 1951 Iwasz- bardzo wyostrza apetyt. Na życzenie spadko- Po przeczytaniu pierwszego tomu najbardziej kiewicz poważnie myśli o samobójstwie i pi- bierców w książce nie pojawiły się żadne poruszył mnie natomiast stosunek Iwaszkiewi- sze: „Dlaczego nigdy w życiu nie kochałem skróty, a dokładne przypisy dopowiadają cza do... homoseksualizmu. Z jednej strony szczęśliwie? Co za potworne okrucieństwo lo- wiele kwestii przez Iwaszkiewicza pominię- świadomość pewnej wyjątkowości, niemal eli- su? Dlaczego nikt nigdy nie cieszył się moim tych. Czekałem z niecierpliwością na to tarności (w duchu angielskich estetów i wyz- ciałem? Dlaczego nikt mnie nie obejmował wydanie. Fragmenty „Dzienników“ pojawiały nawców Oskara Wilda), z drugiej poczucie z radością?“ się do tej pory sporadycznie w „Twórczości“ klęski, zawstydzenie, pejoratywne odnoszenie czy „Gazecie Wyborczej“. Od tamtego czasu, się do własnej orientacji jako do źródła cier- Kto szuka w „Dziennikach“ tak zwanych „mo- zachęcony pierwszą lekturą, szukałem pień, przyczyny wykluczenia i samotności. Już mentów“, na pewno ich nie znajdzie. Dostrze- odpowiedzi na pytanie, co przedwojennego w 1911 roku, opisując swoje młodzieńcze że jednak dramat pisarza, który w imię „wyż- dyplomatę, pisarza, estetę, lwa salonowego, uniesienia związane ze szkolnym kolegą w Ki- szej konieczności“ zaprzepaścił osobiste świetnego znawcę muzyki, przyjaciela Karola jowie, zaniepokojony gimnazjalista Iwaszkie- szczęście. (MK) 21
  • 22. kultura II edycja festiwalu kina LGBT – Pryzmat Tekst: Mariusz Kurc II edycja festiwalu Pryzmat (9-11.11.2007), nie wchodzi na ekrany polskich kin w zwy- son, chłopak wychowany przez pozbawio- odbywająca się w warszawskim kinie Luna, czajnej dystrybucji? nych uprzedzeń rodziców zakochuje się w okazała się sporym sukcesem. Widoczny swym nauczycielu – geju przyzwyczajonym w porównaniu z zeszłym rokiem postęp Innym wydarzeniem Pryzmatu był „Wild do realizowania swych potrzeb seksualnych sprawia, że wszyscy zainteresowani kinem Side“ (reż. S. Lifshitz) – rozgrywająca się na w publicznej toalecie… LGBT mogą z optymizmem patrzeć w przy- francuskiej prowincji ponuro piękna historia szłość. Przede wszystkim dopisała publicz- niezwykłego trójkąta miłosnego, w skład Kto szukał na Pryzmacie tzw. czystej rozrywki, ność, kilka seansów odbyło się niemal przy którego wchodzi dwóch gejów oraz trans- znalazł ją na seansie zabawnej komedii nie- pełnej widowni, a nawet wczesne projekcje seksualna kobieta. W zgodnej opinii wi- mieckiej (to jednak nie oksymoron) „Faceci zbierały dobre kilkadziesiąt osób. Jeszcze dzów i jury był to najlepszy film festiwalu. z jajami“ (reż. S. Horman). Tak, grała na ste- rok, dwa i będzie trzeba ustawiać się w ko- reotypach, ale pal sześć – można było na- lejce po karnety w przedsprzedaży. Prócz perełek i rarytasów były zgrzyty: porc- prawdę się uśmiać. Wzruszenie wywoływał ja krótkometrażówek pod zbiorczym tytułem za to nagrodzony przez jury „Queerowy po- Rozrost repertuarowy festiwalu robił wraże- „Genderowy eksperyment“ okazała się eks- miot“ (reż. A. Boluda), w którym dzieci ho- nie: ponad 50 filmów (w zeszłym roku – 9), perymentalna aż za bardzo. Jedynie pokaza- moseksualnych rodziców opowiadają pokazy jednocześnie w dwóch salach warsza- ny w tym bloku „Rosario Miranda“ (reż. D. o swych rodzinach. Trochę żałuję, że w czasie wskiego kina Luna zaczynały się tego seansu siedziałem na sali obok o 14.00 i trwały prawie do północy. Nie i oglądałem blok „Zakochanych chło- sposób było zobaczyć wszystkiego. paków“ (zakochanych, ale nudnych). O zwyżce rangi festiwalu świadczył już Festiwal zakończył się bardzo moc- sam początek: pierwsze „dobry wieczór“ nym uderzeniem w postaci dokumen- powiedział widzom Jacek Poniedziałek, talnego obrazu „Mężczyzna we mnie“ a w hallu w miłej atmosferze serwowano (reż L. Woodward) o seksualności wino. Inauguracyjny piątkowy wieczór transseksualistów. Ze słowem „trans- zaczął się od pokazu francuskiego doku- seksualny“ często kojarzą się takie te- Foto: kraska mentu „Poza nienawiścią“ (reż. O. maty jak zmiana płci czy koszmar życia Meyrou) o rodzicach, których syn został w nieswoim ciele. W „Mężczyźnie we zamordowany z powodu homo- mnie“ nie ma nic z tych rzeczy. Mamy seksualnej orientacji, oraz szwajcarskiej Krzysztof Marczewski, współorganizator festiwalu Pryzmat za to scenę, w której dominująca fabuły „Testament Hildy“ (reż C. Vorster). kobieta pociąga łańcuszkiem, na Ten utrzymany w letnim klimacie film opowiada Saute) – choć raził tanim sentymentalizmem którego końcach są szpilki wetknięte w wargi historię Rexa i Steffa. Spada na nich obowiązek – mógł zaciekawić ciekawym bohaterem – sromowe jej faceta (tak, tak…). Transsek- wypełnienia ostatniej woli Martina, z którym transseksualnym biologicznym mężczyzną, sualiści nie gęsi i swe życie seksualne mają – obaj – na różnych etapach życia – byli związani. który nie zamierza zmieniać płci. Żyje jak ko- i to jakie! Wrażenie robi też opowieść bieta (w małej wiosce na Wyspach Kanaryjs- chłopaka (który kiedyś był dziewczyną) o ko- Jednym z najciekawszych filmów festiwalu kich), czuje się kobietą – a więc jest kobietą. rzyściach z nieposiadania „naturalnego“ pe- okazała się amerykańska komedia „Stowa- nisa (oraz posiadania wielu sztucznych). rzyszenie małych cycków“ (reż. J. Babbit) – Wśród innych krótkich metraży wyróżniło się historia Anny, nastolatki, która po rozstaniu 6-minutowe „Oskarżenie“ (reż. J. Quintanilla) Nie mam wątpliwości, że takie imprezy są pot- z dziewczyną przypadkiem trafia do grona z aktorką Almodovara – Loles Leon („Zwiąż rzebne szczególnie w Polsce, gdzie większość feministek walczących z uprzedmiotowie- mnie!“). Brawurowy dialog, brawurowa gra produkcji o tematyce LGBT zwyczajnie nie do- niem kobiet często radykalnymi metodami. aktorska i zaskakująca puenta. Na uwagę ciera, a festiwale gejowsko-lesbijskie to właści- Grupa nazywała się „C(I)A“, ale w polskim zasługuje także „Eskorter“ (reż. D. Reitz) wie jeden z niewielu momentów, by się z nimi tłumaczeniu użyto określenia „CBA“, co po- o początkującym filmowcu, który decyduje zapoznać. Pryzmat zapewne dalej będzie się wodowało dodatkowe salwy śmiechu na się na seks za pieniądze z facetem, który rozwijał, na przyszłość sugerowałbym orga- sali. Był to frekwencyjny rekord przeglądu niegdyś był gwiazdką popularnego serialu. nizatorom jedynie troszkę ostrzejszą selekcję i nic dziwnego, skoro w jednym filmie obok filmów (zwłaszcza „eksperymentalnych“ krót- przedniego humoru i antydyskryminującego Z fabuł warto odnotować jeszcze film „Cał- kich metraży) oraz takie ułożenie programu przekazu udało się zawrzeć jeszcze historię kiem nowa rzecz“ (reż. A. Buchbinder) – po- tego trzydniowego, a więc krótkiego festiwalu, miłości głównej bohaterki do jednej z dzia- kazywany wcześniej w ramach krakowskie- by maratończycy mogli po zakończeniu odet- łaczek. Tylko dlaczego tak sympatyczny film go festiwalu Kultura dla Tolerancji. Emmer- chnąć ze słowami: „widziałe(a)m wszystko!“. 22
  • 23. kultura Teksty: Krzysztof Tomasik Anna Piżl XXY Dystrybucja: AP Manana Reżyseria: Lucía Puenzo Scenariusz – Lucía Puenzo (na podsta- wie opowia- dania „Cy- Foto: materiały prasowe nizm“ Sergio Bizzio) Na świecie zdobył uznanie publiczności – w samej Argentynie obraz obejrzało dwieście „XXY“ to studium zagubienia – w swoim ciele, miro, jego żony i ich kilkunastoletniego syna tysięcy widzów. Wyróżniono go nagrodami w okresie dojrzewania, w relacjach z bliskimi, Alvaro. Ty samym z obrazem jednej, zagubionej w Cannes, w Edynburgu i na festiwalu z rodziną. Bohater/bohaterka filmu – Alex – uro- w swoim problemie rodziny, zestawiony jest w Atenach. Debiutująca reżyserka – Lucía dził/a się z cechami hermafrodytyzmu. Rodzice, obraz drugiej – na pozór mniej doświadczonej Puenzo – w świetnym stylu mierzy się w trosce o szczęście dziecka, nie poddali go przez los, a jednak równie zagubionej i smutnej. z problemem hermafrodytyzmu (rów- operacji tuż po urodzeniu, by pozwolić mu sa- Na równoległych planach przedstawione są noczesne występowanie u jednej osoby memu podjąć decyzję, gdy dorośnie. Tamtego relacje rodziców z dziećmi i wzajemne zaintere- narządów płciowych męskich i żeńskich). dnia, piętnaście lat wcześniej, przeprowadzili sowanie sobą nastolatków. Już pierwszego W autorskim komentarzu do filmu mówi: się do Urugwaju, aby ochronić syna/córkę przed dnia Alex proponuje chłopakowi seks – „Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że życiem w nieprzychylnym, nietolerancyjnym prowadzą kilka intymnych rozmów, nad którymi część dzieci rodzi się ze schorzeniem znanym społeczeństwie. Dziś, w domu na pustkowiu, dominuje jednak cisza. Najważniejsze jest to, co jako niejednoznaczność tożsamości płciowej. z dala od hałasu Buenos Aires, przyszedł czas ciężko nazwać, ciężko wytłumaczyć. Reżyserka Nie ma nic gorszego niż bać się własnego na pierwsze doświadczenia seksualne, na py- w tę niewypowiedzianą przestrzeń wyraża ciała – powiedział mi to chłopiec, któremu tania o płeć, o godność, o granice normalności obrazami morza, zatoki, wiatru, a bezradność udało się przejść przez proces ,normalizacji’. – przyszedł czas wyboru. Alex szuka własnej i lęk bohaterów ilustruje gwałtowną burzą Dorastał on z chirurgicznymi bliznami na tożsamości, ale przede wszystkim chce odnaleźć i deszczem. W ten sposób trudną rzeczywistość ciele. Kastracja i strach przed niejednoz- miejsce wśród ludzi, bo właśnie zderzenie przeplata poezja – jak w życiu. Ciekawy prob- nacznością tożsamości płciowej staje się me- z opinią innych staje się najbardziej bolesne. lem i wrażliwe, subtelne kino. Polecam. (AP) taforą wszystkich amputacji, które są Elementem prowokującym trudne pytania jest wynikiem strachu przed byciem innym“. przyjazd znajomych – chirurga plastycznego Ra- W kinach od 11 stycznia 2008 Geje walczą. I lesbijki też Michał Zygmunt „New Romantic“ Korporacja rewolucję. Oczywiście nie oznacza to, że „New Ze wszystkich trzech części składających się Ha!art 2007 Romantic“ to poważna opowieść o dys- na książkę najlepsza jest pierwsza, opowia- kryminowanej grupie, która bierze odwet za lata dająca o problemach niewielkiej grupki Książka Michała Zygmunta dyskryminacji. Przeciwnie, pełno tu zgrywy, działaczy, którzy bezsilni wobec konserwaty- czasami wymieniana jest ironii, zabawy stereotypami i konwencjami. Są wno-liberalnej dominacji postanawiają się wśród innych powieści więc homobojówki zwane Armią Tęczową, jest zradykalizować. Gatunek political fiction gejowskich, które ukazały „gejowski Wałęsa“ – Jakub Trzałkowski, który dopuszcza realizację wszelkich pomysłów, się ostatnio na polskim rynku. „New Romantic“ staje się przywódcą zbuntowanej części udaje się więc nie tylko zamach na Lecha odróżnia jednak od konkurencji podejście do społeczeństwa. Nawet piękna pani major „jak Kaczyńskiego, odwet zostaje też wzięty na homoseksualności. I to odróżnia znacznie – geje każdy oficer była lesbijką, jej piękne blond włosy głosującym w Senacie przeciwko związkom u Zygmunta nie są narratorami, nie liczą się i miękka skóra nie były więc przeznaczone dla partnerskim Zbigniewie Relidze. I tylko nawet jako jednostki, przede wszystkim Martina. Martin zastanawiał się, czy pani major niewyjaśniony pozostaje los Donald Tuska po stanowią podmiot polityczny; grupę, która jako ma w wojsku jakąś kochankę. A może wyko- tym, jak „w gdańskim Dworze Artusa wy- jedyna ma szansę rozpocząć lewicową rzystuje branki z Wojska Polskiego?“. buchła bomba“. (KT) 23