www.dilettante.pl




  MAŁY KSIĄŻĘ I SPOTKANIE Z LISEM
  na podstawie Małego Księcia Antoine’a de Saint-Exupéry’ego



  ...
www.dilettante.pl




                                    NARRATOR III:
  Dlatego też postanowił udać się w daleką podróż ...
www.dilettante.pl




                                        MAŁY KSIĄŻĘ:
  Dzień dobry!
                                ...
www.dilettante.pl




                                              LIS:
  Ludzie mają strzelby i polują. (z zatroskaniem)...
www.dilettante.pl




                                          KAMIEŃ
                                       do DRZEWA:
 ...
www.dilettante.pl




                          RÓŻE ponownie pojawiają się na scenie.
                                   ...
Upcoming SlideShare
Loading in...5
×

Mały Książę i spotkanie z lisem

9,445

Published on

Published in: Education
0 Comments
1 Like
Statistics
Notes
  • Be the first to comment

No Downloads
Views
Total Views
9,445
On Slideshare
0
From Embeds
0
Number of Embeds
2
Actions
Shares
0
Downloads
0
Comments
0
Likes
1
Embeds 0
No embeds

No notes for slide

Mały Książę i spotkanie z lisem

  1. 1. www.dilettante.pl MAŁY KSIĄŻĘ I SPOTKANIE Z LISEM na podstawie Małego Księcia Antoine’a de Saint-Exupéry’ego POSTACI: MAŁY KSIĄŻĘ LIS NARRATOR I – KAMIEŃ NARRATOR II – DRZEWO NARRATOR III – KRZAK RÓŻE RÓŻA – postać niema Na scenie znajdują się trzy makiety przedstawiające kolejno: drzewo, kamień i krzak (rozmieszczenie na scenie dowolne). Każda z makiet ma wycięty otwór na głowę dla występującego dziecka. Na razie scena pozostaje w ciemności. Akcja zaczyna się na proscenium (przed sceną, blisko widowni). Na proscenium wchodzą z różnych stron trzej NARRATORZY. Ubrani są na czarno w identyczne kostiumy i zwracają się do publiczności. NARRATOR I: Pewnego zwykłego dnia, takiego samego, jak wiele innych zwyczajnych dni w roku, na naszej planecie zjawił się niezwykły chłopiec. (pauza) Nazywał się Mały Książę. Na środku proscenium, między NARRATORAMI, pojawia się MAŁY KSIĄŻĘ (mógł stać w tym miejscu już wcześniej, ale dopiero przez użycie odpowiedniego oświetlenia – na przykład punktowego – stał się widoczny). NARRATOR II: Zaczynając jednak opowieść o podróży Małego Księcia na Ziemię, nie można nie wspomnieć o jego planecie (pauza) i róży, która na niej zamieszkała. NARRATOR III: Na planecie Małego Księcia kwiaty były zawsze bardzo skromne, niezajmujące miej- sca i nieprzeszkadzające nikomu. Pojawiały się któregoś ranka wśród traw i więdły wieczorem. NARRATOR II: Jednak pewnego dnia, na małej planetce Małego Księcia, z ziarna przyniesionego nie wiadomo skąd, wykiełkował krzak róży. Obok MAŁEGO KSIĘCIA pojawia się RÓŻA (może pojawić się na scenie w podobny sposób, jak MAŁY KSIĄŻĘ). Od tej pory MAŁY KSIĄŻĘ i RÓŻA za pomocą gestów pokazują to, o czym mówią NARRATORZY. NARRATOR III: I od tego dnia życie Małego Księcia zmieniło się na zawsze. Mały Książę jest szczęśliwy (gesty mogą być przesadzone, tak by wzbudzić śmiech widzów). NARRATOR I: Codziennie rano podlewał swoją różę świeżą wodą (MAŁY KSIĄŻĘ podlewa RÓŻĘ wyimaginowaną konewką), gdy wiał silniejszy wiatr, osłaniał ją parawanem od prze- ciągów (MAŁY KSIĄŻĘ osłania parawanem RÓŻĘ od przeciągów), a wieczorem przy- krywał kloszem, żeby nie zmarzła w nocy (MAŁY KSIĄŻĘ przykrywa kloszem RÓŻĘ). NARRATOR II: Jednak pomimo troskliwej opieki, jaką otaczał swoją Różę, ona ciągle była z czegoś niezadowolona (RÓŻA robi grymasy niezadowolenia. MAŁY KSIĄŻĘ biega wokół niej i stara się jej dogodzić), przez co Mały Książę czuł się jeszcze bardziej samotny i nieszczęśliwy. MAŁY KSIĄŻĘ jest bardzo smutny. www.mik.krakow.pl Mały książę i spotkanie z lisem | 1 Ten utwór objęty jest licencją Creative Commons „Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 2.5 Polska”. Aby zobaczyć kopię niniejszej licencji, przejdź na stronę http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.5/pl/ lub napisz do Creative Commons, 171 Second Street, Suite 300, San Francisco, California 94105, USA.
  2. 2. www.dilettante.pl NARRATOR III: Dlatego też postanowił udać się w daleką podróż (MAŁY KSIĄŻĘ robi gest, jakby wpadł na wspaniały pomysł), by znaleźć kogoś, kto sprawi, że już nigdy nie będzie się czuł samotny. I tym sposobem trafił na Ziemię. Światło na proscenium przygasa, RÓŻA niepostrzeżenie znika. W tym samym cza- sie rozświetla się scena. NARRATORZY zmierzają w stronę trzech makiet. Każdy wchodzi za jedną za nich, tak by podczas wypowiadania kolejnej swojej kwestii jego twarz była widoczna w otworze makiety. NARRATORZY stają się postaciami: NARRATOR I – KAMIENIEM, NARRATOR II – DRZEWEM, NARRATOR III – KRZAKIEM i pozostają za makietami do końca przedstawienia. NARRATORZY, rozmawiając z MAŁYM KSIĘCIEM, muszą stworzyć postacie, dlatego też trzeba zwrócić uwagę na sposób ich mówienia (musi być on odmienny od sprawozdawczego tonu NARRATO- RÓW). Propozycja: NARRATOR I mówi flegmatycznie i powoli, NARRATOR II śpiew- nie i dostojnie zarazem, NARRATOR III szybko i nerwowo. NARRATOR I – KAMIEŃ: A tam spotkał mnie. NARRATOR II – DRZEWO: I mnie. NARRATOR III – KRZAK: I mnie. Uśmiech trzech NARRATORÓW – KAMIENIA, DRZEWA i KRZAKA – w stronę widow- ni. MAŁY KSIĄŻĘ podchodzi do nich. MAŁY KSIĄŻĘ: Dzień dobry! KAMIEŃ, DRZEWO, KRZAK: Dzień dobry! MAŁY KSIĄŻĘ: Na jaką planetę spadłem? KAMIEŃ, DRZEWO, KRZAK: Na Ziemię. MAŁY KSIĄŻĘ: Ach... więc Ziemia nie jest zaludniona? KAMIEŃ: Jest, ale jest taka wielka, że nigdy nie wiadomo, gdzie można kogoś odnaleźć. DRZEWO: Ludzie nie mają korzeni i wiatr nimi miota na wszystkie strony. To musi im bardzo przeszkadzać. MAŁY KSIĄŻĘ: Ja też mam pewne trudności... (pauza, ze smutkiem) z Różą... KAMIEŃ, DRZEWO, KRZAK: Ach tak... MAŁY KSIĄŻĘ: Nie wiecie, gdzie są ludzie? Czuję się strasznie samotny... KRZAK: Wśród ludzi jest się także samotnym... (pauza) Idź jednak w tamtym kierunku, a może spotkasz, kogo szukasz. DRZEWO do publiczności: I Mały Książę wyruszył w dalszą podróż. MAŁY KSIĄŻĘ maszeruje w miejscu, a wzdłuż tylnej ściany sceny przesuwają się rzę- dem RÓŻE, co sprawia wrażenie, że MAŁY KSIĄŻE idzie naprawdę. Po długiej wędrówce trafił znów do ogrodu pełnego róż. Wszystkie RÓŻE pojawią się na scenie, otaczają MAŁEGO KSIĘCIA ze wszystkich stron i siadają na scenie. KAMIEŃ, DRZEWO i KRZAK obserwują sytuację. www.mik.krakow.pl Mały książę i spotkanie z lisem | 2 Ten utwór objęty jest licencją Creative Commons „Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 2.5 Polska”. Aby zobaczyć kopię niniejszej licencji, przejdź na stronę http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.5/pl/ lub napisz do Creative Commons, 171 Second Street, Suite 300, San Francisco, California 94105, USA.
  3. 3. www.dilettante.pl MAŁY KSIĄŻĘ: Dzień dobry! RÓŻE: Dzień dobry! MAŁY KSIĄŻĘ: Kim jesteście? RÓŻE: Jesteśmy różami. MAŁY KSIĄŻĘ: Ach! Jestem bardzo nieszczęśliwy. Moja Róża zapewniała mnie, że jest jedyna na świecie. A oto tu, w jednym ogrodzie, jest pięć tysięcy podobnych! RÓŻE: Nie martw się. Popatrz, jakie jesteśmy piękne! Pobaw się z nami. Powąchaj nasze płatki, a zobaczysz, jak szybko zapomnisz o swoich zmartwieniach. RÓŻE zaczynają wirować wokół MAŁEGO KSIĘCIA. Można wprowadzić motyw mu- zyczny. Gdy RÓŻE skończą swój taniec pełen śmiechów, MAŁY KSIĄŻĘ odpowiada smutno. MAŁY KSIĄŻĘ: Sądziłem, że posiadam jedyny na świecie kwiat, a w rzeczywistości mam zwykłą różę, jak wiele innych. Nie czyni to ze mnie potężnego księcia... KRZAK do publiczności: Po tych słowach Mały Książę opuścił różę. MAŁY KSIĄŻĘ znowu maszeruje w miejscu, a RÓŻE przesuwają się rzędem w stronę wyjścia, tak by ponownie stworzyć wrażenie prawdziwej wędrówki MAŁEGO KSIĘCIA. Szedł i szedł przed siebie, aż znalazł polanę, na której usiadł i zapłakał. DRZEWO do publiczności: Po chwili usłyszał znów cichutki głos. LIS: Dzień dobry! MAŁY KSIĄŻĘ rozgląda się wokół siebie... KAMIEŃ, DRZEWO, KRZAK również się rozglądają... MAŁY KSIĄŻĘ nie dostrzega nikogo, ale postanawia odpowiedzieć na pozdrowienie. MAŁY KSIĄŻĘ: Dzień dobry! LIS: Jestem tutaj – pod jabłonią! Zza DRZEWA wychodzi LIS – mógł być tam schowany od początku przedstawienia. MAŁY KSIĄŻĘ spostrzega wreszcie LISA. KAMIEŃ, DRZEWO, KRZAK obserwują sytuację. MAŁY KSIĄŻĘ z zaciekawieniem: Ktoś ty? Jesteś bardzo ładny... LIS: Jestem lisem. MAŁY KSIĄŻĘ: Chodź pobawić się ze mną. Jestem taki smutny... LIS: Nie mogę bawić się z tobą. Nie jestem oswojony. MAŁY KSIĄŻĘ: Ach, przepraszam! (po chwili zastanowienia) Co znaczy „oswojony”? LIS: Nie jesteś tutejszy. Czego szukasz? MAŁY KSIĄŻĘ: Szukam ludzi. (dociekliwie) Co znaczy „oswojony”? www.mik.krakow.pl Mały książę i spotkanie z lisem | 3 Ten utwór objęty jest licencją Creative Commons „Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 2.5 Polska”. Aby zobaczyć kopię niniejszej licencji, przejdź na stronę http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.5/pl/ lub napisz do Creative Commons, 171 Second Street, Suite 300, San Francisco, California 94105, USA.
  4. 4. www.dilettante.pl LIS: Ludzie mają strzelby i polują. (z zatroskaniem) To bardzo kłopotliwe. (pauza) Hodują także kury (z radością) i to jest interesujące. Poszukujesz kur? MAŁY KSIĄŻĘ: Nie. Szukam przyjaciół. (z determinacją) Co znaczy „oswoić”? LIS: Jest to pojęcie zupełnie zapomniane. „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”. MAŁY KSIĄŻĘ: Stworzyć więzy? LIS: Oczywiście! Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty także mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie. MAŁY KSIĄŻĘ: Zaczynam rozumieć. Jest jedna Róża... zdaje mi się, że ona mnie oswoiła... LIS: To możliwe. Na Ziemi zdarzają się różne rzeczy... MAŁY KSIĄŻĘ: Och, to nie zdarzyło się na Ziemi. LIS: Na innej planecie? MAŁY KSIĄŻĘ: Tak. LIS: A czy na tej planecie są myśliwi? MAŁY KSIĄŻĘ: Nie. LIS: To wspaniałe! (pauza, sprytnie i z nadzieją w głosie) A kury? MAŁY KSIĄŻĘ: Nie. LIS z westchnieniem: Nie ma rzeczy doskonałych. (pauza) Życie jest jednostajne. Ja poluję na kury, ludzie polują na mnie. Wszystkie kury są do siebie podobne i wszyscy ludzie są do siebie podobni. To mnie trochę nudzi. (pauza, z nadzieją w głosie) Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. (pauza) Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złoci- ste, będzie mi ciebie przypominało. (pauza) Proszę cię... oswój mnie. MAŁY KSIĄŻĘ: Bardzo chętnie. Od tego momentu MAŁY KSIĄŻĘ i LIS za pomocą gestów pokazują to, o czym mówią KAMIEŃ, DRZEWO i KRZAK. KAMIEŃ do publiczności: I tak Mały Książę zaczął poznawać swojego nowego przyjaciela. DRZEWO do KAMIENIA: Niestety, ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół. www.mik.krakow.pl Mały książę i spotkanie z lisem | 4 Ten utwór objęty jest licencją Creative Commons „Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 2.5 Polska”. Aby zobaczyć kopię niniejszej licencji, przejdź na stronę http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.5/pl/ lub napisz do Creative Commons, 171 Second Street, Suite 300, San Francisco, California 94105, USA.
  5. 5. www.dilettante.pl KAMIEŃ do DRZEWA: Jeśli ktoś chce mieć przyjaciela, musi go oswoić. KRZAK do KAMIENIA i DRZEWA: Trzeba jednak być przy tym bardzo cierpliwym. (do publiczności) Dlatego też Mały Książę usiadł w pewnej odległości od Lisa na trawie. Lis spoglądał kontem oka na Małego Księcia, który jednak nic nie powiedział, bowiem mowa jest źródłem nieporo- zumień. DRZEWO do publiczności: Lecz następnego dnia Mały Książę mógł usiąść trochę bliżej. Przychodził więc na oznaczone miejsce następnego dnia, następnego i następnego, aż oswoił Lisa. KRZAK do publiczności: A gdy godzina rozstania była bliska, Lis powiedział: KAMIEŃ, DRZEWO, KRZAK obserwują sytuację i emocjonalnie na nią reagują, co uwidacznia mimika ich twarzy. LIS: Ach, będę płakać! MAŁY KSIĄŻĘ: To twoja wina, nie życzyłem ci niczego złego. Sam chciałeś, abym cię oswoił... LIS: Oczywiście! MAŁY KSIĄŻĘ: Ale będziesz płakać? LIS: Oczywiście. MAŁY KSIĄŻĘ: A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu? LIS: Zyskałem coś ze względu na kolor zboża. (pauza) Na pożegnanie zrobię ci prezent z pewnej tajemnicy... MAŁY KSIĄŻĘ: Z tajemnicy? LIS: Tak. Mój sekret jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. MAŁY KSIĄŻĘ powtarza słowa LISA, żeby je zapamiętać. MAŁY KSIĄŻĘ: Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu... LIS: Twoja Róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu. MAŁY KSIĄŻĘ powtarza słowa LISA, żeby je zapamiętać. MAŁY KSIĄŻĘ: Ponieważ poświęciłem jej wiele czasu... LIS: Ludzie zapomnieli o tej prawdzie. Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpo- wiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją Różę. MAŁY KSIĄŻĘ powtarza słowa LISA, żeby je zapamiętać. MAŁY KSIĄŻĘ: Jestem odpowiedzialny za moją Różę... KAMIEŃ do publiczności: A gdy Mały Książę pożegnał się z Lisem, postanowił jeszcze raz zobaczyć się z róża- mi, które spotkał na Ziemi. www.mik.krakow.pl Mały książę i spotkanie z lisem | 5 Ten utwór objęty jest licencją Creative Commons „Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 2.5 Polska”. Aby zobaczyć kopię niniejszej licencji, przejdź na stronę http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.5/pl/ lub napisz do Creative Commons, 171 Second Street, Suite 300, San Francisco, California 94105, USA.
  6. 6. www.dilettante.pl RÓŻE ponownie pojawiają się na scenie. KRZAK do publiczności: Róże, widząc znów nadchodzącego małego podróżnika, zawołały radośnie: RÓŻE: Witaj ponownie, nieznajomy! DRZEWO do publiczności: A on im odpowiedział: MAŁY KSIĄŻĘ: Nie jesteście podobne do mojej Róży, nie macie jeszcze żadnej wartości. Nikt was nie oswoił i wy nie oswoiłyście nikogo. Jesteście takie, jakim był dawniej Lis. Był zwykłym lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz zrobiłem go swoim przyjacielem i teraz jest dla mnie jedyny na świecie. KRZAK do publiczności: Róże bardzo się zawstydziły, słysząc słowa Małego Księcia. On jednak ciągnął dalej: MAŁY KSIĄŻĘ: Jesteście piękne, lecz próżne. Nie można dla was poświęcić życia. Moja Róża ma dla mnie większe znaczenie niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ ją osłaniałem. Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa zabijałem gąsienice. Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwala- nia się, a czasem jej milczenia. Ponieważ... jest moją Różą. KAMIEŃ do publiczności: Po tych słowach wszystkie róże spuściły główki. Nie miały już odwagi, by spojrzeć Małemu Księciu w oczy. DRZEWO do publiczności: On znów postanowił powrócić na swoją planetę, by zaopiekować się swoją Różą. MAŁY KSIĄŻĘ powoli zbliża się w stronę widowni. Światło zaczyna skupiać się na jego sylwetce tak, że reszta sceny powoli zapada w mroku. Słychać jedynie głosy KAMIENIA, DRZEWA i KRZAKA. KRZAK: Czuł się bowiem za nią odpowiedzialny. Wiedział, że jest słaba i ma jedynie cztery nic nie warte kolce dla obrony przed całym światem. DRZEWO: Mały Książę podczas swojej podróży na Ziemię nauczył się cierpliwości oraz odpowie- dzialności za własne słowa i czyny. KAMIEŃ: Poznał moc prawdziwej przyjaźni. KRZAK: I, co najważniejsze, zrozumiał, że jest na świecie ktoś, komu jest potrzebny... (pauza) i że ten ktoś jest jedyny na świecie. MAŁY KSIĄŻĘ uśmiecha się. Światło gaśnie. Koniec. Adaptacja sceniczna: Marta Hankus www.mik.krakow.pl Mały książę i spotkanie z lisem | 6 Ten utwór objęty jest licencją Creative Commons „Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach 2.5 Polska”. Aby zobaczyć kopię niniejszej licencji, przejdź na stronę http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.5/pl/ lub napisz do Creative Commons, 171 Second Street, Suite 300, San Francisco, California 94105, USA.

×