Jarosław Trybuś, "Tate Modern", Muzea - Presentation Transcript
jaros³aw trybuœ
tate modern
sztuka transformuje miasto
Przed dwoma laty, z trudem znosząc niewygody dosyć dramatycznej sytuacji. Atmosfera ku temu by-
autokarowej podróży do Londynu, oddawałem się ła bardzo sprzyjająca. Londyn bowiem, który preten-
lekturze kolorowych magazynów. W jednym z nich duje do miana stolicy kulturalnej Europy, był do
natknąłem się na efektowne fotografie, ilustrujące niedawna jednym z nielicznych wielkich miast
artykuł, który w entuzjastycznym tonie oznajmiał europejskich nie posiadających muzeum, które
o otwarciu nowej galerii sztuki współczesnej. Zaraz wystawiałoby wyłącznie sztukę współczesnych twór-
po przyjeździe udałem się więc do londyńskiej dziel- ców, co uważane jest za wskaźnik kulturowej wital-
nicy Bankside, gdzie znajdowała się nowa siedziba ności metropolii. Udzielenie pomocy Serocie w reali-
Galerii Tate Modern, o której czytałem w podróży. zacji jego zamierzeń leżało więc w dobrze rozumia-
Moje oczarowanie rozmachem architektonicznego nym interesie władz miasta, a nawet władz centralnych.
rozwiązania jej siedziby było na tyle głębokie, że wi- Londyn jest metropolią o bardzo gęstej zabudowie,
zyta w Galerii jest odtąd stałym punktem programu wznoszenie zatem nowych obiektów jest niezwykle
każdych moich odwiedzin w Londynie. Uczucie to skomplikowanym i kosztownym przedsięwzięciem.
wzrasta jeszcze, ilekroć uświadomię sobie odwagę Z drugiej strony pozostaje Londyn miastem poważ-
jej projektantów, niezwykłe zainteresowanie, jakim nie dotkniętym skutkami wycofywania się zeń prze-
cieszą się zarówno ekspozycje, jak i ich siedziba, mysłu. Ten długotrwały proces, zapoczątkowany
a przede wszystkim uderzający fakt przez kryzys energetyczny z wczesnych lat 70.,
doprowadził do transformacji krajobrazu, pozosta-
o¿ywienia ogromnej przestrzeni miasta, wiając po sobie rozległe zdegradowane tereny i licz-
ne opustoszałe budynki. W efekcie wiele miast,
która, jak się wydaje, długo jeszcze pozostałaby wśród nich Londyn, stanęło w obliczu problemu
zapomniana. znalezienia nowego przeznaczenia dla wielkich
Rozpocznijmy od paru słów dotyczących historii opustoszałych pomieszczeń, budynków, a niekiedy
Galerii i urbanistycznego stanu miasta pod koniec całych obszarów urbanistycznych pozostałych po
ubiegłego wieku, gdyż mają one istotny wpływ na wycofującym się przemyśle. Pionierami w prze-
obecny kształt Tate Modern. Zgromadzoną przez kształcaniu-rewitalizacji przestrzeni postindustrial-
siebie kolekcję wraz ze znacznymi środkami na jej nych byli Amerykanie. Również rząd Wielkiej Bryta-
utrzymanie ofiarował społeczeństwu brytyjskiemu nii w początkach lat 80. biorąc przykład z ich uda-
niewiele ponad sto lat temu Henry Tate, bogaty ku- nych przedsięwzięć powołał komisje, które rozpo- w panoramę Londynu i stał się symbolem budow- „Nowa Tate jest najambitniejszym
piec handlujący cukrem. Kolekcja, planowana po- częły prace nad projektami transformacji opuszczo- nictwa przemysłowego z połowy ubiegłego wieku. projektem ostatniej dekady
czątkowo jako zbiór dawnego malarstwa angielskie- nych terenów. W efekcie zakrojonych na szeroką
dwudziestego wieku zrealizowanym
go, szybko się rozrastała i stała się wkrótce jedną skalę działań dawne londyńskie doki zaczęto prze- Atutem by³o po³o¿enie obiektu.
w Wielkiej Brytanii. Sztuka
z najbardziej znaczących na Wyspach Brytyjskich. kształcać w atrakcyjne osiedla mieszkaniowe, a roz-
W miarę poszerzania zbiorów kolekcji zaczynało jed- ległe tereny portowe na Canary Warf i Isle of Dogs Usytuowanie nowej siedziby Tate jest niezwykle
transformuje miasto.”
nak brakować przestrzeni ekspozycyjnych. Rozras- w drugie centrum finansowe metropolii. Problema- atrakcyjne. Dzielnica Bankside rozciąga się na
tające się muzeum, pomimo rozbudowywania, bo- tycznie przedstawiała się przyszłość dwu wielkich południowym brzegu Tamizy, sama zaś elektrownia
rykało się bezustannie z dotkliwym brakiem powierz- starych elektrowni i ich otoczenia w dzielnicach znajduje się na wysokości katedry św. Pawła w od-
chni, odczuwalnym tym bardziej, że w latach 90. sta- Battersea i Bankside. Dla obu budynków poszuki- ległości zaledwie 10 minut drogi od London Bridge
ra siedziba galerii – pałacyk przy Millbank – przeży- wano nowego przeznaczenia, gdy dyrektor Serota i kolejnych 10 minut od słynnego Tower Bridge. Po-
wała już istne oblężenie: liczba zwiedzających zaproponował przekształcenie jednej z nich w od- czątkowo obawiano się jedynie, że miejsce to bę-
przekroczyła 2 miliony widzów rocznie. Znany dział swojej galerii. dzie trudno dostępne, jednak projekt mostu dla pie-
z kontrowersyjnych projektów nowy dyrektor Tate, Historia nieczynnej elektrowni Bankside Power Sta- szych i nowej stacji metra (jeszcze nie zrealizowa-
Nicolas Serota, postawił sobie za cel zmianę tej tion nie jest długa, jednak gmach wpisał się już nej) stworzyły nadzieję na rozwiązanie tego proble-
8
mu. Dzielnica Bankside wchodzi w skład Southwark światowej. Na wolnej po wojennych zniszczeniach
Dzielnica Bankside rozci¹ga siê – części miasta zbudowanej na miejscu starożytnej przestrzeni postawiono gmach elektrowni zaspoka-
na po³udniowym brzegu Tamizy, osady Londinium, gdzie w średniowieczu mieści- jającej rosnące potrzeby energetyczne śródmieścia.
sama elektrownia zaœ znajduje siê ły się wytworne miejskie siedziby zamożnych feuda- Autorem jej projektu był sir Giles Gilbert Scott (ten
łów. W kolejnych stuleciach tereny te polubił londyń- właśnie, który przeszedł do historii jako projektant
na wysokoœci katedry œw. Paw³a
ski półświatek, zaś w wieku dziewiętnastym dzielni- nieśmiertelnej czerwonej londyńskiej budki telefo-
w odleg³oœci zaledwie 10 minut drogi
ca uzyskała charakter przemysłowy, stając się cia- nicznej). Elektrownia określona została się jako je-
od London Bridge i kolejnych snym i przeładowanym siedliskiem biedy i slumsów. den z najbardziej charakterystycznych przykładów
10 minut od s³ynnego Tower Bridge. Degradacji dopełniły bombardowania II wojny późnoekspresjonisycznej architektury brytyjskiej.
Budynek został okrzyknięty wkrótce nową kated-
rą, katedrą czystej energii, jednak postęp technolo-
giczny i wycofanie się przemysłu z Londynu w bar-
dzo krótkim czasie pozbawił ją tej funkcji. „Katedra”
została opuszczona, a Bankside ponownie stało się
dzielnicą zapomnianą.
W elewacji frontowej gmachu
Elektrownia posiadała jeden, za to niezwykle wyso-
– od strony Tamizy, rz¹dzi symetria,
ki komin, co miało chronić arcydzieło Christophera
Wrena – katedrę św. Pawła po drugiej stornie rzeki
której osi¹ jest wysoki, niemal
– przed dymami z Bankside. Dla zrównoważenia bi- 100 metrowy komin-wie¿a. Ponad
jącego w niebo na sto metrów komina, Scott ułożył gzymsem koronuj¹cym, przez ca³¹
z cegły misterną konstrukcję jednej z najdłuższych d³ugoœæ elewacji ci¹gnie siê
przestrzeni przemysłowych na świecie. Hala Turbin nadbudowana nad ceglan¹ bry³¹
liczy prawie sto sześćdziesiąt metrów długości i trzy- dwupoziomowa, ca³kowicie oszklona
dzieści pięć wysokości. Odważny wybór tego porzu- kondygnacja. Jest ona jedynym,
conego gmachu o gigantycznej skali na siedzibę ca³kowicie nowym dodanym
prestiżowej galerii sztuki współczesnej odbił się
elementem; to, jak mówi¹ o niej
szerokim echem w środowisku inwestorów i archi-
architekci – „b³yszcz¹ca wstêga
tektów. Aby wyłonić najlepszą propozycję przebu-
dowy swojego nowego oddziału zarząd Tate ogłosił
œwiat³a”.
otwarty międzynarodowy konkurs. Podjęcie decyzji
o sposobie przebudowy okazało się niezwykle trud-
ne i nie wolne od kontrowersji politycznych.
Ostatecznie za najlepszy uznano projekt przygoto-
wany przez pracownię Herzog & de Meuron, prowa- G³ówny trakt prowadzi z placu
dzoną przez niezbyt wówczas znanych, szwajcar- u szczytu budynku d³ug¹, betonow¹
skich architektów. Ich projekt najbardziej respekto- pochylni¹. Schodzi ona do poziomu
wał dotychczasowy charakter gmachu. pod³ogi dawnej Hali Turbin, tworz¹cej
Obaj autorzy przyjętej propozycji, Pierre de Meu- obecnie ogromn¹ salê ekspozycyjn¹
ron i Jacques Herzog, pochodzą z Bazylei. Tam
– widok g³ównego wejœcia do budynku.
studiowali pod kierunkiem wybitnych mistrzów: Aldo
Rossiego i Dolfa Schnelbiego. W 1978 roku zało-
żyli wspólną pracownię, której realizacje od tego
czasu zyskują międzynarodowe uznanie.
Wśród wielu znaczących nagród poszczycić się
mogą prestiżową nagrodą Maxa Beckmanna
(1996), nagrodą Shock (1999), a ostatnio nagro-
dą Pritzkera (2001) – nazywaną Noblem w dziedzi-
nie architektury. Ich projekty, co zgodnie podkre-
ślają krytycy, charakteryzuje wysmakowana prosto-
ta i szacunek do wykorzystywanego materiału. Po-
mysł architektów polegał w największym skrócie na
tym, aby
9
wowa w Wielkiej Brytanii i jedna z największych
Tarasy widokowe przylegaj¹ce w świecie. Jej powierzchnia umożliwia stworzenie
do centralnego komina, a przede miejsca do prezentacji wielkiej liczby dzieł o nieogra-
wszystkim przeszklona galeria niczonej wprost skali. Nie bez racji Herzog nazywa
najwy¿szych piêter pozwala podziwiaæ swoje dzieło katedrą i za główny jego atut uważa tę
niezwyk³¹ rozci¹gaj¹c¹ siê po drugiej wielką halę, która budzi w widzach „zdziwienie albo
stronie Tamizy panoramê grozę”.
nowoczesnej zabudowy City Hala nie straciła swojego przemysłowego charak-
teru. Zachowano stare suwnice, które służą do
z góruj¹c¹ nad ni¹ katedr¹ œw. Paw³a.
przemieszczania ciężkich eksponatów i systemu
Widok z tarasu najwy¿szej
oświetleniowego. Czerń stalowej konstrukcji oraz
knodygnacji (cieñ pierwszy od prawej ceglane ściany pomalowane na szaro dobrze kontra-
to ja – Jaros³aw Trybuœ). stują z jaskrawością świecących „pudeł” galerii – bę-
dących przeszklonymi wykuszami sal wystawowych.
Stanowią one umiejscowione wewnątrz hali odpo-
wiedniki zewnętrznego szklanego pudła znad elewa-
cji północnej. Dzięki nim można zajrzeć do Hali Tur-
zmieniaæ jak najmniej. wielkie szklane akwarium bin z wyższych pięter galerii. Roztacza się stam-
tąd niezwykle efektowna panorama jej architektury.
Podstawowe dla projektu były światło i otwarta przestrzeń. rozświetla się od wewnątrz. Przeszklenie jest Tę przestrzeń-plac-ulicę przecina jedynie umieszczo-
Przebudowę elektrowni rozpoczęto w 1995 roku, by matowobiałe, tylko w pasie środkowym szyby są na na wysokości pierwszego piętra kładka, łącząca
zakończyć ją 12 maja 2000 roku uroczystym otwar- przejrzyste. Na nich umieszczono znacznych publiczną część budynku z jego skrzydłem adminis-
ciem w obecności znamienitych gości, na czele z Jej rozmiarów nazwę galerii i, każdorazowo – widocz- tracyjnym.
Wysokością Elżbietą II. W efekcie powstała nowa, ny z oddali, tytuł wystawy okresowej. Południową część gmachu zajmują – jak już
ascetyczna w wyrazie forma budynku tworząca Ściany szczytowe opracowane zostały w spo- wspomniano – biura i pomieszczenia pomocnicze.
organiczną całość z założeniem projektu sir Scotta. sób zgodny z rozwiązaniem elewacji północnej. Są Od północy, od strony Tamizy, do Hali Turbin przyle-
Nie tylko nie zaprzecza ona industrialnej przeszło- jednak znacznie krótsze – z czterema zespołami gają galerie mieszczące się na siedmiu kondygna-
ści gmachu, ale zdaje się ją podkreślać. Galeria sta- wąskich okien. W północno-zachodnim narożniku cjach opartych na stalowej konstrukcji, wbudowa-
je się w ten sposób kontynuacją poprzedniczki, budynku znalazła swoje miejsce jedna z kawiarni, nej w mury elektrowni. Ekspozycję pomyślano
elektrowni. Rozwiązanie szokujące, ale i niezwykle które stały się istotnymi elementami galerii. Obie w sposób dość nietypowy. Zgromadzone obiekty
efektowne. Rozległe, jednolite, ceglane elewacje ściany tego pomieszczenia wykonane zostały z wiel- powstałe od początku dwudziestego wieku pogru-
budynku pozostawiono prawie niezmienione, nie kich tafli szkła. Narożnik – jakby zawieszony w próżni powano według kategorii tematycznych. I tak oglą-
oczyszczając ich nawet. Podobnie niczym niezmą- – zyskał przez to znacznie lżejszy wygląd. Od stro- dać możemy tu kolejne działy zatytułowane: „Histo-
cona pozostała monumentalna, symetrycznie ny południowej do monumentalnej bryły głównego ria/Pamięć/Społeczeństwo” (History/Memory/Socie-
ukształtowana sylweta, bardzo jednorodna budynku przylegają mniejsze. Mieszczą one zespół ty), „Nagość/Ruch/Ciało” (Nude /Action/Body),
w charakterze i materiale. pomieszczeń technicznych i administracyjnych. „Krajobraz/Przedmiot/Otoczenie” (Landscape/Mat-
Elewacją frontową gmachu, od strony Tamizy, rzą- Gmach zachowuje niczym prawie niezmącony ter/Environment), „Martwa natura/Rzecz/Sceny
dzi symetria, której osią jest wysoki, niemal 100 industrialny charakter. Jedynie otaczające go klom- rodzajowe” (Still Life/Object/Real Life). Stałą czę-
metrowy komin-wieża. Podkreślenie komina poprzez by i ścieżki wskazują na to, iż elektrownia już nie ścią ekspozycji są organizowane na dużą skalę
cofnięcie wyższych partii ścian rozbiło monotonię tej funkcjonuje. Od strony Tamizy przez obsadzone wystawy czasowe.
wielkiej płaszczyzny. Gmach sprawia teraz wraże- brzozami trawniki prowadzą do wejść żwirowe alejki. Wielka konsekwencja, jaka cechuje projekt, przeja-
nie budowli o dwu równych skrzydłach zespolonych Same wejścia są prawie niezauważalne, dzięki cze- wia się też w dążeniu do zachowania neutralności
wieżą. Zabieg częściowego cofnięcia ścian stworzył mu ich funkcja nie narusza pierwotnego wyglądu bry- kolorystycznej i skrajnej niemal prostoty nowego
przestrzeń dla dwóch odkrytych tarasów widoko- ły. Główny trakt prowadzi jednak z placu u szczytu Hala Turbin jest rozleg³ym
wystroju wnętrz. Posadzki części pomieszczeń dwu
wych, gdzie odpoczywać mogą przy kawie i ciastecz- budynku długą, betonową pochylnią. Schodzi ona pomieszczeniem d³ugim na 155
najniższych kondygnacji, tak jak i nawierzchnię Hali
ku zmęczeni zwiedzający. Tu też, poniżej, usytuo- do poziomu podłogi dawnej Hali Turbin, tworzącej metrów, szerokim na 23 metry Turbin wykonano
wano jedno z przeszklonych wejść do budynku. obecnie ogromną halę ekspozycyjną. i wysokim na 35 metrów. To obecnie
Długa elewacja rozdzielona została z obu stron trze- Tu dostrzegamy w pełni ogrom gmachu. Pierwszy najwiêksza sala wystawowa z uszlachetnionego betonu.
ma zespołami wąskich, wysokich okien. Ściany po- kontakt z przestrzenią Halą Turbin może być szoku- w Wielkiej Brytanii i jedna
między nimi są gładkie. Powyżej, przez całą długość jący. Oszałamia przestrzeń, która sprawia wrażenie
z najwiêkszych w œwiecie. Jako materiału podłóg większości sal wystawowych
elewacji, ciągnie się nadbudowana nad ceglaną przedłużenia ulicy albo placu. To celowe działanie użyto z kolei, co dość zaskakujące, surowych de-
Ta powierzchnia umo¿liwia
bryłą dwupoziomowa, całkowicie oszklona kondyg- architekta i inwestora, które podkreślać ma otwar- sek dębowych. Podobnie stopnie schodów. Jedy-
nacja. Jest ona jedynym dodanym elementem. Ta, tość współczesnych galerii sztuki – nie przecho-
stworzenie miejsca do prezentacji
wielkiej liczby dzie³ o nieograniczonej nie podłoga na najwyższej kondygnacji – na piętrze
jak mówią o niej architekci, „błyszcząca wstęga świa- dzi się przez zabezpieczające bramki, nie płaci się widokowym, choć również drewniana, ma szlachet-
tła” nie tylko nie zakłóca monumentalnego i prze- za wstęp. Hala jest rozległym pomieszczeniem dłu- wprost skali.
ny mahoniowy odcień i połysk. W pomieszczeniach
mysłowego charakteru obiektu, ale dodaje mu nie- gim na 155 metrów, szerokim na 23 metry i wyso- galeryjnych ściany są gładkie i jednolicie białe.
zwykłej atrakcyjności nocą, kiedy kim na 35 metrów. To obecnie największa sala wysta- Ascetycznej prostoty tych pomieszczeń nie zakłóca
10
również oświetlenie. Źródła światła umieszczone zo-
stały wewnątrz stropów w pasach przykrytych
prostymi osłonami z matowego białego szkła, a okna
przesłonięto białymi roletami. Wśród tego minima-
lizmu architektury nic nie zakłóca kontemplacji
wystawianych dzieł.
Odstępstwem od ascetycznej kolorystyki są jedynie
niektóre ściany przy wejściach do kolejnych pozio-
mów galerii malowane pastelowymi barwami. Kolor,
oprócz wizualnego ożywienia przestrzeni ma po-
móc widzom w odróżnieniu podobnych do siebie
kondygnacji. Intensywną barwę zastosowano też
w sali audytoryjnej, gdzie pojedyncze elementy
odcinają się od spokojnej kolorystyki ostrą czerwie-
nią. Niektóre sale wystawowe zaopatrzono w pro-
ste drewniane ławy o ładnych proporcjach, które za-
chęcają do odpoczynku. Pomyślano również o licz-
nych pomieszczeniach przeznaczonych wyłącznie
na miejsca relaksu dla zwiedzających. Wyposażo-
ne są one w komfortowe meble obite czarną skórą,
doskonale wpisujące się swoją prostotą w architek-
turę. Pomieszczenia pomocnicze oświetlane są za
pomocą rozmieszczonych w długich rzędach świetló-
wek, co przywodzi na myśl przestrzenie fabryczne.
W całym gmachu uderza wielka dbałość o zwiedza-
jącego. Wszystko dostępne jest dla niepełnospraw-
nych, wyposażone w ergonomiczne meble, klimaty-
zowane i utrzymane w spokojnych relaksujących bar-
wach. Odwiedzający może poczuć się komfortowo.
Budynek przy tym posiada niezwykłe wprost walory
widokowe, co jest ważne szczególnie dlatego, iż Lon-
Pod³ogi wiêkszoœci sal wystawowych dyn – miasto bez wzgórz – w naturalny sposób pozba-
wykonane zosta³y z surowych desek wiony jest miejsc, z których objąć można wzrokiem
dêbowych. Podobnie stopnie schodów znaczny fragment miejskiego pejzażu.
– widok schodów prowadz¹cych Dzięki splotowi wielu czynników powstało wybitne
na najwy¿sza kondygnacjê. dzieło architektury wytyczające nowe tory myślenia
o kształtowaniu przestrzeni. Nowa Tate to nie tylko
nowa stylistyka wnętrz, nowe materiały, nowe miejs-
Odstêpstwem od ascetycznej ce prezentowania sztuki – to nowe
kolorystyki s¹ jedynie niektóre œciany
przy wejœciach do galerii myœlenie o przemys³owej architekturze.
na kolejnych piêtrach malowane
Realizacja ta dowodzi zmian w podejściu do archi-
pastelowymi barwami. Kolor oprócz
tektonicznych pamiątek. Nie tylko reprezentacyjne
wizualnego o¿ywienia przestrzeni budowle są świadectwem historii, również budynki
fotografie: pawe³ dzielendziak
ma pomóc widzom w odró¿nieniu industrialne są jej częścią i to dostrzeżono w Londy-
podobnych do siebie kondygnacji. nie. Przemysłowy charakter obiektu doskonale
odpowiada nowemu modelowi nowoczesnej, otwar-
tej przestrzeni wystawienniczej. Jak pisze komen-
tator „Observera”: „nowa Tate jest najambitniejszym
projektem ostatniej dekady dwudziestego wieku
zrealizowanym w Wielkiej Brytanii. Sztuka transfor-
muje miasto”. Istotnie, trudno się z tym nie zgodzić
– galeria przyciąga tłumy widzów z zatłoczonego
centrum. Przemiana elektrowni na galerię sprawia,
że jedna z najstarszych dzielnic stolicy staje się zno-
wu okolicą pełną życia.
11
0 comments
Post a comment