Zaginiony pamiętnik początkującego uwodziciela magnus

  • 705 views
Uploaded on

 

  • Full Name Full Name Comment goes here.
    Are you sure you want to
    Your message goes here
    Be the first to comment
    Be the first to like this
No Downloads

Views

Total Views
705
On Slideshare
0
From Embeds
0
Number of Embeds
0

Actions

Shares
Downloads
6
Comments
0
Likes
0

Embeds 0

No embeds

Report content

Flagged as inappropriate Flag as inappropriate
Flag as inappropriate

Select your reason for flagging this presentation as inappropriate.

Cancel
    No notes for slide

Transcript

  • 1. Zaginiony pamiętnikpoczątkującego… uwodziciela„Dobry materiał to taki, po którym wiesz, jak zacząć. Skuteczny materiał totaki, po którym zaczynasz” MAGNUS www.JakZagadac.pl
  • 2. Prolog.Będzie to zwykła historia, zwykłego chłopaka.Wszystko zaczęło się bardzo normalnie… zakochałem się… Była to mojapierwsza miłośd, ale wiesz taka na serio. A przynajmniej tak mi się wydawało…niesamowite uczucie. Nie, to nie była zwykła kobieta, ona była inna–wyjątkowa. Za każdym razem, kiedy mijaliśmy się, moje serce wariowało. Nie!Oczywiście, że nie wiedziała o moim istnieniu! Nie mogłem sobie na topozwolid… chociaż bardzo chciałem. Heh, co Ty możesz wiedzied o prawdziwej(nieodwzajemnionej) miłośd? Przecież, Tobie chodzi tylko o seks. A, to nie byłakobieta do zaliczania, na nią się patrzyło. To mi wystarczało. Ja po prostu nieczułem się na tyle dobry, żeby do niej zagadad. Nie mów mi, że nigdy tak niemiałeś? No dobra… może i nie miałeś, ale ja jeszcze wtedy byłem inny. To byłyczasy, kiedy wolałem cierpied z niespełnionej miłości, niż odważyd siępociągnąd za spust. Przecież sam wiesz, jak nasze wyobrażenia potrafią siękruszyd w zderzeniu z rzeczywistością. Wołałem nie sprawdzad, jaka ona jestnaprawdę.W moich snach była ideałem, a wiesz, że ideałów jest mało…Gdybyś mnie wtedy widział… nie miałem jaj… zresztą, kto je miał? Byliśmymłodzi, niedoświadczeni, dopiero co wchodziliśmy w świat kobiet, pieniędzyi seksu. Nie miałem jaj, za to miałem bardzo duże ego. Dzisiaj mogę topowiedzied. Odkryłem pewne zależności im kobieta była ładniejsze (w moichoczach), tym moje jaja malały, a im bardziej moje jaja malały, tym bardziej mojeego rosło… to była niewygodna zależnośd, którą musiałem przynajmniejwyrównad. Moje wielkie ego, nie pozwalało mi brad to, czego chciałem, a wtedychciałem jej. Raz nawet chciałem do niej zagadad… rozumiesz to? Byłemszalony, ale chciałem to zrobid, zupełnie tak jak robiłem to każdej nocy przedsnem… to było takie proste……miałem tylko do niej podejśd i zagadad… ja zagaduje, ona lekko się uśmiechazawstydzona moją śmiałością -w tych snach byłem taki pewny siebie,dominowałem, mówiłem do niej pewnym siebie głosem, wiedziałem, czegochce… zaprosiłem ją na spotkanie, a ona się zgodziła tak po prostu…Taaak, to był piękny sen. Dobra dzisiaj do niej zagadam… zrobię dokładnie takjak w moim śnie: podejdę na luzie, szeroko się uśmiechnę i zgadam… Będzie www.JakZagadac.pl
  • 3. dobrze! Musi się udad! -Starałem się sztucznie dodad sobie odwagi, a taknaprawdę zwyczajnie –bałem się… z perspektywy czasu jest to śmieszny strach.Stary ja się bałem podejśd do kobiety! Kobiety! Rozumiesz to?! Osoby, z którąmiałem dzielid przynajmniej kilka następnych miesięcy mojego życia, wiesz tośmieszne, kiedy człowiek uświadamia sobie, będąc już w związku z kobietą, żekiedyś bał się do niej odezwad, a dzisiaj ją opierdala za byle, co… Tak, teraz jesteś alpha! Leżycie sobie na łóżku, Ty ją całujesz, ona rozpływa sięprzy Tobie, czujesz jej rosnące podniecenie, a TY kurwa kiedyś bałeś się do niejzagadad! Czy to nie jest śmieszne, bałeś się odezwad do swojej żabci! A dzisiajona zrobi dla Ciebie wszystko, o co ją poprosisz. Aż strach pomyśled, co by byłogdybyś nie zebrał się w sobie, nie uwolnił tych wielkich pokładów pewnościsiebie, które nagle gdzieś się ujawniły i nie powiedział do niej: cześd… jak sięjeszcze dobrze zastanowię to z tego, co pamiętam, (chociaż nie jest tego dużo,w koocu byłem w szoku) to ona chyba bardziej stresowała się niż ja. W koocu tomała istotka.A co do tego stresowania: to Ty też masz tak, że minutę po przedstawianiu się,zapominasz jak ma na imię? Heh to jest fenomen podchodzę do niejprzedstawiamy się sobie, a ja nie pamiętam jak ją zapisad w telefonie! Ona jakzwykle oczywiście pamięta moje imię… heh ile razy musiałem się tłumaczyd:-no wiesz byłem w szoku, w koocu musiałem zebrad się na odwagę i podejśd,stres… musisz to zrozumied;) to jak miałaś na imię? :PDobra wypadłem z wątku, wybacz mi stary, a właśnie pytałeś mnie jak bydkreatywnym? Czy można się tego nauczyd? Zależy, kto ma, jaką definicjękreatywności… kreatywnośd jest to umiejętnośd zrobienia czegoś z niczego…czyli jak tu zaprosid dziewczyna na spotkanie (kiedyś randkę) mając w kieszeni15 zł.. Uwierz, że można i to jeszcze jak! Ale to później pozwól mi zastosowadopen loopa  Twórcze myślenie, to coś, czego Ci brakuję, a przynajmniej takmyślisz, chociaż masz, na co zrzucid winę swoich niepowodzeo z kobietami, teżtak miałem... Numer był, odwaga by zadzwonid również, tylko gdzie ją zaprosidżeby było fajnie..? w moim mieście nie ma takich fajnych miejsc i pewniewszędzie już była heh… jak zwykle napiszę to, czego zdążyłem się nauczyd: www.JakZagadac.pl
  • 4. Wszystko zaczyna się w Twojej głowie. To, co powiesz, zrobisz, gdzie jązabierzesz, co będziecie pili, czy ją pocałujesz… itd. Ty prowadzisz, nawet,kiedy oddajesz jej swoje prowadzenie i pozwalasz zdecydowad za was, wtedyteż prowadzisz…Niestety odpowiedzialnośd za mało ciekawe spotkanie musisz brad na siebie,nawet, jeśli to laska zachowuje się dziwnie, potraktuj to, jako dużedoświadczenie i spróbuj rozszyfrowad, o co jej chodzi. Nie poddawaj się takłatwo… czasem wystarczy zmiana miejsca żeby wasze humory od razu siępoprawiły, a energia była wyższa…Możesz iśd z kobietą do kawiarni czy restauracji, otworzyd jej drzwi, wybradmiejsce gdzie będziecie siedzied, zamówid za nią, a potem siedzied przy kawieza 8zł i podziwiad wystrój wnętrza lub bawid się serwetką. A możesz równiedobrze iśd z nią na spacer po mieście, usiąśd na ławce lub huśtawce (jakie tosłodkie) i prowadzid ciekawie rozmowę, wplatając w to wszystko, co niedługo wsobie odkryjesz, czyli: pewnośd siebie, stanowczośd, poczucie humoru czy teżwreszcie upragnioną kreatywnośd. To wszystko bardzo pomaga, tak samo jakdobry wygląd, dlatego też idąc wtedy do szkoły postanowiłem bardzo dobrzesię ubrad. Wiesz, niedzielny zestawik do babci, ten, co tak podobał się mamie…ciemne spodnie i koszula… Jak ona mogła mnie tak okłamad? Przecież towyglądało strasznie… nie wiem, która dziewczyna poleci na maminsynka… oladto… ubrałem się jak stróż w boże ciało, to był pewniak, chyba jedyny, jakimiałem… wyszorowałem zęby, postawiłem włosy na żel, ostatni raz spojrzałemw lustro. To nie był wzrok mistrza świata… teraz już wiem, że przegrałem to,zanim jeszcze zacząłem walczyd! Przegrałem sam ze sobą, w swojej głowie!To straszne jak nasz mózg potrafi sabotowad nas samych. Patrząc na swojeodbicie wydawało mi się, że wszystko mam nie tak jak trzeba: za duże to, zamałe tamto. Koszula już nie była taka fajna, a włosy stały jak zwykle krzywo.Denerwowało mnie to ciągłe układanie każdego włoska osobno! Wtedy jeszczenie wiedziałem, że układanie włosów przez 20 minut to spora przesada, dzisiaj,jeśli już patrzę w lustro przed wyjściem to moją kosmetykę ograniczam doprzejechaniu ręką po włosach. Wtedy miałem na tym punkcie świra,odpowiedni żel na odpowiednią okazję. Najgorsze były imprezy, z uporemmaniaka stawiałem każdy włos na swoim miejscu, a i tak na koniec odchodziłem www.JakZagadac.pl
  • 5. zrezygnowany… Więc patrzę tak na siebie: za niski, za mały w barkach, zachudy, za… za… za… z każdą minutą coraz bardziej odechciewało mi się do niejpodejśd. Pewnie i tak się nie zgodzi… no i dlaczego miałaby to zrobid? Sąfajniejsi ode mnie, którzy do niej nie stratują, to, co dopiero ja będę sięwygłupiał. W mojej głowie zaczęły się pojawiad przerażające obrazy: jakpodchodzę do niej i już chce coś powiedzied a ona śmieje mi się w twarz… albojej koleżanki zaczynają mi dogryzad… Tak stawałem się malutki, z każdą minutą,ona natomiast rosła!Bałem się porażki, zanim jeszcze cokolwiek zrobiłem, moje ego mnie niszczyło.Jak miałbym do niej zagadad skoro już w domu, bezpiecznym domu, tworzyłemnegatywne obrazy tej sytuacji! Jak mogłem się tak sabotowad! Wtedynaprawdę myślałem, że ona jest dla mnie czymś w rodzaju nagrody,ukoronowanie moich starao!O kurde! Już 7:40 Dobra stary musze lecied! Jak wrócę to Ci opowiem, co i jak…o ile coś w ogóle będzie… no Dobra, dobra! Postaram się zagadad, ale nieobiecuje…----------------------------------------------------------------------------------------------------Co? Nie no była w szkole… była, bo ją widziałem… nie, nie zagadałem!Dlaczego?! No tak po prostu! To nie jest takie łatwe jak myślisz (przynajmniejwtedy tak myślałem) widziałem ją siedziała sama, już miałem do niej podejśd,kiedy zjawiły się jej przyjaciółki, wiesz przyjaciółka, to jest dziewczyna, która niepozwala swojej koleżance poznad fajniejszego chłopaka… a wszystko oczywiściedla jej dobra. A przecież przy koleżankach nie będę zagadywał! Będą się śmiad!Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że są po prostu zazdrosne, rozumiesz?Zazdrościły jej tego, że ją wybrałem akurat ją, to taki mechanizm. Przykładowona imprezę idzie 5 dziewczyn i już jedna z nich przed samym wyjściem mówi: ej,ale idziemy się tylko pobawid! (usprawiedliwiając tym samym swojeewentualne niepowodzenie na imprezie czytaj: nikt do niej nie będzieświrowad) reszta dziewczyn odpowiada: no pewnie, dziewczyny górą! No i takma byd, faceci to świnie!Hehe no i wchodzi 5 niewiast do klubu, jedna wygina się przez drugą, każdaświeci jak gwiazda, która szuka swojej drogi mlecznej, wiesz, o co mi chodzi :Pa dróg mlecznych jak nie było tak nie ma, dlatego czas na plan B czyli bawimy www.JakZagadac.pl
  • 6. się! Laski idą na parkiet, bawiąc się w najlepsze… A nie daj boże jakiś mleczykodważył się podejśd do jednej z gwiazd! Zostanie od razu odepchnięty, przezinna gwiazdeczkę, a wszystko w ramach wzajemnej pomocy! Wiesz dzisiaj jużsłowo spadaj! -usłyszane od kobiety, nie robi na mnie takiego wrażenia. Kiedyśmoże i tak, ale to się zmieniło, zresztą ja się zmieniłem. Nie uznaje kobiet, którezachowuję się w sposób chamski, skoro ja jestem dla kogoś okej to oczekujetego samego, jeśli nie, to też potrafię byd niemiły, nie to, co kiedyś ;P ale nie otym teraz… brzydkie i zazdrosne kobiety proszę uprzejmie: wypierdalad z drogido waszej pięknej koleżanki! Nasze parkietowe boginie seksu (jeśli tak można nazwad permanentnąmasturbację) po około 2h godzinach wirowania na danceflorze, zaczynają sięrozglądad. No, niby przyszły się tylko pobawid, ale skoro już są, to może, chociażzataoczą z kimś, ot tak dla potwierdzenia sobie, że nadal jestem pociągająca…Wybiera wiec sobie ofiarę: nie za wysoki, szczupły blondynek o niebieskichoczach. (zapomniałbym, to byłem ja w tamtych czasach!) zostałem wybrany,więc ogarnęła mnie euforia, byle nie zjebad! Byle nie zjebad! Niewiasta patrzysię na mnie lekko uśmiechając, to czytelny znak, że albo mam coś na zębachalbo ona chce coś ode mnie, a papierosów nie mam… Dodam tylko, że wtedynie wiedziałem, co znaczy jak dziewczyna się patrzy… tzn. nie chciałem chybawiedzied, wolałem wmówid sobie, ze pewnie mnie z kimś pomyliła… no, ale po7 spojrzeniu w moją stronę i moim upewnieniu się, że za mną jest tyko ściana,przy czym wykluczyłem od razu, że podoba jej się kolor tynku(sinokoperkowyróż) stwierdziłem, że jednak chodzi o mnie! Dojście do takiegowniosku zajęło mi około 30 minut, i miałem nadzieję, że to nie będzie jedynemoje dojście, dzisiejszego wieczoru…Ona patrzyła się na mnie: skromnego, nieśmiałego chłopaka, co miałem robid?Przypomniałem sobie wszystkie uniki z kursy samoobrony (zrobiłem sobie gożeby byd bardziej męski, ale chyba wywaliłem kasę w błoto :P) i zbliżyłem sięnieznacznie w jej kierunku. W sumie to nie musiałem się za bardzo przybliżad,gdyż ona taoczyła praktycznie, obok, co wtedy uznałem za przypadek… Dzisiajzwracam uwagę na „przypadkowe” zbliżenia kobiet, na parkiecie i tylkouśmiecham się pod nosem: no słonko prosid mnie do taoca nie możesz, to ja tuwybieram :P a zresztą, po co czekad jak ona sama się zbliży, podchodzę, kiedy jachcę! Żebym miał wtedy takie podejście do tematu, heh. A wracając do www.JakZagadac.pl
  • 7. podejścia właśnie, byłem już bardzo blisko, tylko za cholerę nie wiedziałem jakto się robi. Z przygód tanecznych, to dwa razy widziałem film dirty dancing,dobrze, że chociaż wyrobiłem w sobie względne poczucie humoru, toprzynajmniej powiem coś śmiesznego, żeby rozładowad niezręczną cisze, którapewnie będzie znając życie.Gotowe teksty kiedyś się kooczą! Myślenie o tym jak do niej zgadad, przerwałomi dziwne uczucie, mianowicie poczułem coś na swoich spodniach, dokładniena rozporku, był to niewątpliwie kobiecy tyłek. Tak, gwiazdeczka ocierała się wtej chwili o mnie… co, jak co ale dwa razy nie trzeba było mnie namawiad.Poleciałem za nią jak piesek za suczką, co zrobid, taki instynkt i tenże instynktmnie zgubił… złapałem ją od razu za biodra, myśląc, że tak będzie łatwiej… niebyło… dziewczyna od razu się odsunęła… dałem się nabrad na jej grę chciałatylko sprawdzid czy jestem nią zainteresowany –byłem i to jak! Możliwe, żemoje 30 minutowe wahanie odebrała, jako wyniosłośd? Skooczyło się na tym,że gwiazda zadowolona wróciła do koleżanek… a ja stałe sam na parkiecie, nieno stary oczywiście, że były inne laski na parkiecie, ale tak jakoś mi się jużodechciało. Poszedłem sobie usiąśd…----------------------------------------------------------------------------------------------------Teraz to każdy mądry, po Tylu zlewkach ja już też potrafię kalibrowad rożnesytuację. Moje ego się znacznie zmniejszyło, dzięki czemu, potrafię przyjądodmowę.Pamiętam jak przechodziłem fazę od pokazania, że odmowa mnie nie boli dofazy gdzie ona mnie serio nie bolała. To nie było proste, ale było dosyd łatwe…po kolejnej zlewce usiadłem i zastanowiłem się nad tym wszystkim… o cochodzi podchodzę do kobiety, która mnie nie zna, ja nie znam jej, wiem tylkotyle, że mi się podoba. Podchodzę jestem dla niej miły, a ona wręcz przeciwnie,jak to jest my faceci staramy się byd w porządku w stosunku do kobiet,przynajmniej na początku znajomości inicjujemy pierwszy kontakt,uśmiechamy się prawimy komplementy zapraszamy na soczek, puszczamy wdrzwiach, płacimy za soczek, a w zamian otrzymujemy nic. Pomyślałem w koocutak nie może byd! To niesprawiedliwe. Od teraz, jeśli jestem okej dla kogośautomatycznie wymagam takiej postawy od drugiej osoby, a jeśli nie to trudno,na razie! www.JakZagadac.pl
  • 8. Taka postawa pozwala nabrad dystansu do całego uwodzenia. Jeśli widad, żekobieta od samego początku nie jest zainteresowana naszą znajomością, to niema sensu w to brnąd, bo tylko się pogrążamy my jesteśmy bardziej na tak,a ona coraz bardziej na nie. To nie jest do kooca stary takie oczywiste… no, bosą sytuację, kiedy kobieta może byd na początku niezainteresowana, ale pochwili rozmowy okaże się, że nadajecie na tych samych falach i gdybyś zbytszybko zrezygnował, to nigdy byście się nie poznali, a tak dałeś wam szanse…Ona musi Cię poznad i to jest słowo klucz! Podchodząc do jakiejś kobiety onanas nie zna, wie tyle -ile zdążyła sama wydedukowad: łysy to łobuz, włosy na żeli koszula-bajerant, a gośd z ciasnych gaciach to gej lub zniewieściały typ. I terazdochodzimy do ważniej informacji: Kobieta odrzuca Twoje podejście, a nieCiebie, jako faceta, tylko z drugiej strony musisz pamiętad o tym, że Twojepodejście w znacznym stopniu odzwierciedla Ciebie… czyli podejdziesz jakcipka, to ona pomyśli, że jesteś cipką, podejdziesz jak facet, pomyśli, żepodrywacz ;).I potem jak jakaś koleżanka zapyta się Twojej wybranki: Ty, co to był za koleś?To ona nic nie może o Tobie powiedzied… a jakiś napalony typ…----------------------------------------------------------------------------------------------------Tak, więc jak już Ci mówiłem nie zagadałem do niej… jednak w myślach jakośłatwiej to poszło… nie było ludzi na korytarzu, nie było jej koleżanek, nie byłomoich kolegów… strach mi nie pozwolił… no wiem, co mi mówiłeś o strachu…i powiem Ci, że jakoś tak mi się lepiej zrobiło, może dobrze mówisz, że nie mamnic do stracenia, w sumie ona mnie tak naprawdę nie zna…Wiesz, co… z perspektywy czasu, wiem, że zbytnio skupiałem się na kwestii, cojej powiedzied, czyli jak zagadad? Teraz wiem, że czasami wystarczy uśmiechi cześd, spotkałem się ostatnio z taką sytuacją: szedłem z kumplem po chodniku,a za nami dwie dziewczyny, nie były nawet takie całkiem brzydkie, to teżzgodnie z zasadą, że zaczynam podchodzid do tych, które mi się podobają,postanowiłem do nich zagadad… nie miałem zbyt wiele czasu, gdy były tuż zanami, odwróciłem się i … www.JakZagadac.pl
  • 9. Ja: CześdOne: Cześd… Kasia (wyciąga do mnie rękę), jej koleżanka robi to samo CześdAsia ;)Łatwizna… a potem zrobiły nam po lodzie… jestem alpha!Hehe nie no, nie było tak (bez loda). Pierwsza częśd się zgadza… tylko, że niepodałem kilku ważnych szczegółów, które miały tutaj kluczowe znaczenie, a naktóre byd może Ty nie zwróciłbyś uwagi, zresztą w większośd pięknych opisówpodbojów samców alpha brakuje tych jakże mało istotnych wątków, wybierasię tylko śmietankę… no, ale to już wasza sprawa… w tym przypadku tymiszczegółami było to, że te dziewczyny stały za nami w sklepie przy kasie, więcnawiązaliśmy z nimi wcześniej kontakt wzrokowy, druga rzecz, że były od nassporo młodsze, a wiadomo, że małolaty lecą na starszych haha, a trzecia rzeczto, że wszyscy byliśmy tam na wakacjach…Wyobraź sobie inny scenariusz:Idą za nami dwie laski my nagle się odwracamy i mówimy cześd! One widzą naspierwszy raz w życiu, są u siebie w mieście mama kazała im iśd po mleko, dotego mają z 18 lat i nie spotkały nas w tym sklepie… myślę, że scenariuszmógłby byd inny… chodzi mi o to, że te same osoby tylko w innychokolicznościach zachowują się inaczej…I czasami logistyka jest główną przyczyną jej odmowy. Pamiętaj o tym.Szkoda, że wtedy w szkole o tym nie pomyślałem widząc mój ideałprzechadzający się po szkolnym korytarzu… może gdybym spotkał ją namieście… ale nie ma, co gdybad trzeba sprawdzid samemu!Ile razy było tak, że doprowadziłem do spotkania z kobietą i było jakoś takdziwnie… kontakt się urwał. Po kilku miesiącach spotkałem ją na impreziei wszystko odżyło i było bardzo fajnie, ja się zmieniłem, ona się zmieniła,otoczenie się zmieniło, to wszystko trzeba uwzględniad przy tak zwanympodrywie…Tylko, że ja dalej nie wiedziałem, co jej powiedzied… www.JakZagadac.pl
  • 10. No, bo co w tamtych czasach, openera trzymałem się jak tonący brzytwy,przykładałem do niego dużą wagę, było to dla mnie bardzo wygodne, gdyżzawsze mogłem się usprawiedliwid sam przed sobą: nie wiedziałem jak do niejzagadad… tekst był słaby, a teraz, kiedy wiem, że jeśli kobieta będzie chciała zemną rozmawiad, to mogę powiedzied: ładna pogoda  dając jej dozrozumienia, że chce ją podrywad a tekst jest tylko ot tak… i wiesz wcale niebędziemy rozmawiad o pogodzie… .----------------------------------------------------------------------------------------------------- www.JakZagadac.pl
  • 11. Udało się!!!!!!!!!!!!Tzn. prawie się udało ;) no niby nic wielkiego, ale słuchaj zrobiłem tak jakrozmawialiśmy, podszedłem do tematu bardziej na luzie, wiesz będzie, cobędzie. Pod koniec zajęd już nawet o niej nie myślałem, bo zaczęła mi siępodobad inna, ale to osobny temat, jest bardzo fajna, super się dogadujemyi powiem Ci, że zaczyna mnie pociągad… ;) ale nie o tym, już po zajęciachschodziłem po schodach, a tu nagle nie uwierzysz, kto mnie mijał? Skądwiedziałeś?  no tak, tak to była ta laska, mijaliśmy się na schodach i się namnie spojrzała, tak, że serce przestało mi bid, stanąłem i się na nią patrzę nicnie mogłem na to poradzid ona przechodziła obok i się uśmiechnęła do mnieboże, jaki ona ma uśmiech, staryyy, ja też lekko chyba bardziej głupkowatoi wydusiłem z siebie piskliwe cz… eeś… d powiedziałem do niej cześd!Odpowiedziała mi! Byłem w niebie, jedno głupie cześd a tyle radośd, ale Ty tegonie zrozumiesz, heh. Aj wtedy też nie kapowałem, że to były moje halucynacjena jej temat, ale to były najpiękniejsze haluny jakie miałem, dzisiaj, kiedykobiety nie robią już na mnie takiego wrażenia tęsknie za tamtymi czasami. Niema nic fajniejszego, niż to przyjemne kłucie w żołądku! Tak, tak może i jestemsentymentalny, ale tą są wspomnienia, które pamięta się długo nawet, jeślipanna okaże się pusta. Wtedy przynajmniej dostrzegasz różnice miedzy tym,co o niej myślałeś nie znając jej, a tym, jaka ona byłą w rzeczywistości. I takbędzie coraz częściej stary, będziesz mijał się z prawdą .Dla ciebie to zwykłe cześd a wtedy dla mnie, to było coś –milowy krok w naszejrelacji… powiedziałem w naszej? Jej głos słyszę do tej pory heh… może jutrozagadam znowu? Albo nie. Zagadam do niej przez Internet, mam jej namiary.Co sądzisz? Kiepski pomysł? Może i masz rację… trzeba zagadad na żywo aleto jutro…------------------------------------------------------------------------------------------------- ----Ogólnie, jeśli chodzi o Internet, to nie jestem fanem, już… nie jestem fanem…Kilka razy nawet umówiłem się z dziewczynami przez Internet, dzięki bogu zaprofile ze zdjęciami, skaranie boskie z fotoshopem ;) czy zagadanie na necie jesttrudne? Hehe pomyślisz, że łatwiejsze niż na mieście? Ok. to pomyśl ilu z naszagaduje na necie do kobiet a ilu na mieście? Skoro widad różnice to warto jąwykorzystad! www.JakZagadac.pl
  • 12. Są dwie drogi do spotkania przez Internet: 1. Dobre fotki 2. Dobre fotki 3. Dobry bajerNo jest jeszcze trzeci sposób, ale on jest troszkę trudniejszy, musisz bydmianowicie oryginalny, musisz byd inny od pozostałych 100 gości, którzy pisalijuż do niej w tym tygodniu. Zresztą taki portal Radkowy do doskonała metaforatego, co dzieje się w kobiecym mózgu, chociaż co tam się dzieje tego nie wienikt nawet mam wrażenie ze sama kobieta nie wie, o co jej chodzi czasami...Pozdrawiam kobiety:* powiedzmy, że wysyłasz wiadomośd do 40 kobiet.Zakładam, że wymyśliłeś coś bardziej kreatywnego niż: cześd fajne fotkispotkamy się? Lub (gdy poniesie cię śmiałośd) wow zajebiste cycki mała!Popiszemy? Jeśli masz czas i chcesz pośmiad się, kosztem innych facetów,wybierz zdjęcie fajnej laski i załóż sobie konto 5 wiadomości dziennie jak nic ;)i wszystkie o tym samym heh… czasami to się nie dziwie kobietom…  Jeśli niemasz fajnych fotek ciężko jest napisad coś mądrego… bo kobieta pierwsze, naco patrzy to fotki, jeśli masz profil bez fotki a fajnie wam się rozmawia, to laskapraktycznie od razu prosi o foty… smutne, ale prawdziwe.Jeżeli piszesz z 15 laskami to miałeś gdzieś, to, że 3 Ci nie odpisały, 2 Cinawrzucały, 1 straszyła, bo masz świadomośd tych 9 chętnych pogadadz Tobą. Analogicznie pomyśl gdybyś poznał 15 kobiet i 4 by powiedziały nie, 3nic by nie powiedziało, od reszty wziąłbyś numer, spotkał się z 2, nawiązałdłuższą znajomośd z 1, to kurwa czy pamiętałbyś o tych 4? A tak podchodzisz dojednej, byd może właśnie z tej nieszczęsnej 4 . Dobry bajer nie.I tak właśnie o to doszliśmy do toku myślenia fajnych kobiet, do których naimprezie podchodzi kilku gości jeden po drugim… Ona ma Cie gdzieś, bo wie, żezaraz znajdzie się następny na Twoje miejsce i tak rzeczywiście się dzieje…Druga sprawa to taka, że umówmy się: kobiety, które decydują się na flirt przezInternet robią to z jakiegoś konkretnego powodu… tak na szybko te kobietymożna podzielid na kilka kategorii: kobiety, które są w stałym związku, ale www.JakZagadac.pl
  • 13. szukają nowych wyzwao lub brakuje im komplementowania, co rekompensująsobie czytając podpisy napalonych gości pod fotkami…Kolejna grupa to normalne kobiety, które nie mają dużych piersi lub szczupłychnóg, albo są rzeczywiście spoko tylko, że faceci bali się do niej podchodzid, nielicząc dupków, którzy chcieli je tylko…Na koocu są dziewczyny szukające facetów- mało atrakcyjne lub w wieku 27-40lat ;). Więc z góry lepiej założyd, że coś jest nie halo skoro ona się z Tobąumawia, no chyba, że jesteś super PUA alpha -maczo! Kobiety podobnie patrząna facetów umawiających się przez neta. Jedno z pierwszych pytao zagadek,które tak lubią nasz panie to: czy często umawiasz się przez Internet? Jeślipowiesz, że nie -pomyśli, że kłamiesz, jeśli powiesz, że tak -pomyśli, że cośz Toba nie tak… optymalna odpowiedź to: mniej więcej tak często jak Ty..:P onanie może powiedzied, że często się umawia, bo wiadomo bla bla bla.. Ale serio nie chodzi już tak bardzo o to, że net jest ble i w ogóle. Chodzi o to,żeby się nie opierad tylko i wyłącznie na podrywie przez Internet! Traktuj to,jako ciekawostkę, dodatek, coś sporadycznego… a no i uważajcie na kobiety,które mają facetów, no, ale spotkanie, to nie zdrada przecież  na necie, żewolna a w realu zajęta no chyba, że tylko się tak tłumaczyła.. cokolwiekOstatnia przestroga, strzeż się takich, które mają samą twarz w awatarze!  Tomoże byd tylko czubek GÓRY LODOWEJ!!!!! Aaaaaaaaaaaaa----------------------------------------------------------------------------------------------------- www.JakZagadac.pl
  • 14. Kolejny dzieo. Dzieo wielkiej chwały lub wielkiego upadku… dzisiaj do niejzgadam.Będę sobą! No a przynajmniej będę się starał… czyli co luźny krok, uśmiech natwarzy, pewne spojrzenie? Ale ja się wcale tak nie czułem! Czułem wielki stres!Jak mam się uśmiechad, kiedy jedna wątpliwośd rodziła drugą… alepostanowiłem, czas na zmiany!!! To już nie chodzi o tą laskę, tutaj chodzi opokonanie swoich barier, które siedziały mi w głowie. Pomyśled, że człowiekrobi tyle problemów z głupiego podejścia do dziewczyny! Po prostu podejdź doniej i niech się dzieje…Zobaczyłem ją na korytarzu, na moje szczęście szła sama, postanowiłem, żezaatakuje teraz! Nie spuszczam jej z oczu, widzę ją jest jakieś 15 metrów przedemną, idę w jej kierunku, staram się trzymad równy krok, byd pewny siebie,wyluzowany! Jednak wszystkie gówniane teorie o byciu alpha kruszą się wrazz jej odległością . jakie ona ma piersi! Przestao o tym myśled! Idź! Serce waliszybciej, z gardłem robi mi się coś dziwnego zupełnie tak jakby ślina wyschłacałkowicie, przełykam jej resztki… zostało 5 metrów… zaczynam szybciejoddychad, jesteśmy coraz bliżej siebie… już mnie zobaczyła, nie ma, więc drogiodwrotu, uśmiecha się… widzisz stary jest dobrze! Bez ciśnieo, podobasz jej się!Zwolniłem kroku… ona to samo, zresztą nie miała wyjścia szedłem prosto nanią… w koocu stanęliśmy naprzeciwko siebie –nasze spojrzenia spotkały się,mijały kolejne sekund, a ja stałem i patrzyłem jej w oczy… powiedz coś powiedzcoś powiedz coś…! –wewnętrzny głos dodawał odwagi. Ja: (uśmiech) Ona:(uśmiech) połączony ze spojrzeniem typu i co dalej? Ja: mijaliśmy się wczoraj na schodach… Ona: a tak, pamiętam Ty chodzisz rok wyżej… Ja: no tak dokładnie… słuchaj tak sobie pomyślałem, że może… (chwila przerwy) miałabyś ochotę się spotkad...? Ona: hmm… ale ja nawet nie wiem, jak masz na imię… www.JakZagadac.pl
  • 15. Ja: a no tak  (przedstawiliśmy się sobie)… no to jak z tym spotkaniem? (powiedz tak! powiedz tak!) Ona: no spoko, możemy się spotkad  Ja:  (nie ciesz się jak ciota) ok. to podaj mi do siebie numer… Pożegnałem ją życząc miłego dnia… JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Już wiem, co odczuwa astronauta po szczęśliwym powrocie z kosmosu Tylkożeby teraz tego nie zepsud! Żeby nie zepsud, żeby nie zepsud… zepsud, zepsud…---------------------------------------------------------------------------------------------------Zabawę czas zacząd!Miałem jej numer… jeszcze wtedy moja postawa budziła wiele do życzenia.Cieszyłem się z tego numeru jak mały dzieciak, nic nie mogło zepsud mi dnia.Przynajmniej tak wtedy myślałem…Numer dostałem (wtedy jeszcze nie brałem numerów, tylko je dostawałem,teraz po czasie zauważyłem różnice ;) ) w poniedziałek, dzisiaj jest wtorek, jutrośroda… to może zadzwonię do niej jutro… albo napiszę smsa… no, ale jaknapiszę to może sobie pomyśli, że się jej boję? Heh… a jak mi nie odpisze to, comam zadzwonid? Kurwa..Chyba, że dzisiaj zadzwonię… ale to za szybko -pomyśli, że jestemzdesperowany… to poczekam do czwartku… ustawie się z nią na piątek. Wsumie to już początek weekendu –pewnie pójdzie na imprezę… a ja, copowiem, że w domu siedzę? Zadzwonię w poniedziałek, mam nadzieję, że niebędzie za późno…Wiem, wiem też miałeś takie myśli, a może nadal je masz? www.JakZagadac.pl
  • 16. Przedstawiam kilka wniosków, do jakich doszedłem: 1. Jeśli podobasz się kobiecie i ona leci na Ciebie, możesz napisad minutę, godzinę, dzieo, tydzieo, miesiąc! Po tym jak wziąłeś numer, a ona i tak wykaże zainteresowanie Twoją skromną osoba. 2. To, że napiszesz do niej dwa dni później, wcale nie będzie oznaczało, że nie jesteś zdesperowany, bo to i tak wyjdzie czy to w rozmowie czy w treści smsa –sorry. Kobiety i tak wiedzą lepiej, czego chce od niej facet, mogą tylko przymknąd na to oko. Tylu facetów czeka te dwa dni, że to właśnie one stały się standardem, więc proszę Cię, nie myśl o tym, kiedy do niej napisad czy zadzwonid… 3. Zadzwonid czy napisad? heh telefon-wiadomo pewny siebie, sms- nieśmiały, ale stary jak zadzwonisz i zaczniesz się jąkad do słuchawki, to już lepiej napisz ;). Jeśli spodobasz się kobiecie to i tak się spotkacie. 4. Są kobiet i kobiety i to jest zasadnicza różnica. Teraz napisałem jak baba, wybacz chyba za często myślę tak jak ona hehe. Chodzi o to, że mógłbym podzielid Twoje kobiety na dwie kategorie. Kobiety gorsze od ciebie i lepsze, a przynajmniej tak je sobie dzielisz, no dobra… dobra jest jeszcze gruba Ewa, której nie zaliczasz do kobiet, może gdyby wreszcie ogoliła nogi… a Ty wypiłbyś pół litra, nie ma, co gdybad zaproś ją do siebie i napisz jak było ;). Wracając do dwóch typów kobiet. Przez Ciebie muszę teraz pisad osobny tekst heh… tak powstają artykuły.Kobieta gorsza (wybaczcie mi Panie )- nie podoba Ci się tak super bardzo, alemoże mied coś w sobie. Coś, co Ci się podoba, nie wiem: talie osy, fajny tyłek,duże piersi, zadbane stopy, cokolwiek, co pozwala Ci zakwalifikowad ją dokobiet, które byś „zrobił”. Jednak nie jest to typ kobiety na widok, którejwchodzisz w matrix: Twoje ruchy zwalniają, źrenice stają się większe, w gardlezasycha, głowa samoczynnie skręca w jej kierunku, oczy robią skan całego ciałagóra dół góra dół, dupa cycki dupa cycki twarz, dupa. To jest to, wiesz, o czymmówię…O takiej kobiecie zaraz… www.JakZagadac.pl
  • 17. Dlaczego w ogóle tak po chamsku ją nazwałem „gorsza”. Dlatego, że tak jątraktujesz i rzeczywiście ona może się tak czasami przy Tobie poczud. Nie zależyCi tak bardzo na niej, ale fajne jak jest, przynajmniej masz, za co złapad. Przyniej nie zastanawiasz się czy dobrze siedzisz i czy Twoja postawa przekazujesygnał alpha, bo może akurat siedzisz jak cnotka, ale przy „niej” nie musisz bydalpha, bo Ci na niej nie zależy. Jeśli macie gdzieś iśd razem, to nawet specjalniesię nie zastanawiasz gdzie (niech się cieszy, że w ogóle gdzieś idziecie) piszeszjej smsa: Może spotkamy się o 20 przy alejach? Ona się zgadza i maciespotkanie. Nawet nie nazywasz tego randką, bo ona nie jest Twoją kobietą, poporostu się spotykacie: całowanie, macanie, wiesz jest fajnie. Ona się na Ciebiewkurza i robi fochy, z czego nic sobie nie robisz. Jeśli nie odpisała, to trudno bezłaski (i tak zawsze robi to pierwsza). Na jej testy, odpowiadasz zbywająco albonawet nic (nie chce Ci się wymyślad bystrych tekstów). Podczas waszejrozmowy, poruszasz wszystkie tematy, nawet te niesmaczne, nie zważasz na to,że ona siedzi naprzeciwko i tekst o innej kobiecie mógł byd nie na miejscu.Czasami wręcz nabijasz się z niej, pół biedy, jeśli chociaż robisz to z poczuciemhumoru. Jeśli rozmawiasz z nią na gg, to nie bawisz się w „niedostępnośd” lub„zaraz wracalnośd” jeśli nic nie pisze, to Ty też nie ciągniesz rozmowy. Czujeszsię od niej lepszy, to widad, słychad i czud.I jeśli masz napisad do tej kobiety, to czy zastanawiasz się, kiedy? Co? i jak jejpowiedzied? Czy po prostu, to robisz?Drugi typ kobiety –Kobieta lepsza. Ta, o której śnisz, co wieczór, ile razy się już z nią kochałeś weśnie? Dobra nie mów… ta kobieta jest nieco inna od opisanej wyżej. Ona wie, żenie jest Ci obojętna (w przeciwieostwie do tej „gorszej”) i sprytnie towykorzystuje. Dostałeś (nie pomyl z wziąłeś) od niej numer, bo coś jej się wTobie spodobało: wygląd, portfel, poczucie humoru, duże dłonie, cokolwiek.Chce podtrzymad waszą znajomośd. Numer zapisujesz pod pseudonimem fajnablondi lub super niunia, potem będzie Kasia 18, Zuza parkiet, wiola różowa itd.;) Kto, ma wiedzied, to wie. Więc masz jej numer i teraz się zaczyna: zadzwonid?Zadzwoo, umów się na spotkanie. Napisad? napisz. Może nie odpisad, cociekawe to wcale nie oznacza, że ona nie jest zainteresowana, po prostu, nie www.JakZagadac.pl
  • 18. chciało jej się odpisad, jeśli będzie Ci zależało napiszesz jeszcze raz albozadzwonisz. Ty puszczasz strzałkę znowu cisza… piszesz drugiego smsa… dobraspaliłeś numer ;). Zasad nie ma, ale jeśli już napiszesz do niej to odczekajtrochę, jeśli nic nie napisze, za jakiś czas możesz jej znowu napisad. Jeśli to małamiejscowośd i wiesz, że się i tak spotkacie znowu w klubie, to możesz sięwstrzymad. Kilka razy miałem tak, że nic nie odpisała, a potem w klubie sorry,że nie dopisałam bla bla… dobra, dobra. Takie kobiety myślą, że są lepsze odCiebie, ale tylko, dlatego, że pozwoliłeś im tak myśled. Potem jak już ona sięwkręci, to staje się „gorszą” a Ty przejmujesz stery… A póki co, ona przekładarandki, strzela fochy, bawi się Tobą, no, ale co zrobid w koocu jest mega ładnanie ;) Tej kobiety już nie możesz obrazid lub pojechad bo ona oficjalnie nie możesobie na to pozwolid no i jest na tyle pewna siebie, że wstanie i wyjdzie… Przytakiej kobiecie musisz na serio czud się pewnie, wtedy to przejedzie, a takodpadniesz…----------------------------------------------------------------------------------------------------Napisałem do niej smsa: cześd, jak tam mija dzieo? ;) XXXXXMinęło 5 minut… 10… 20… godzina… co chwila sprawdzałem telefon. Niestetynic nie odpisała, co nie ukrywam było dla mnie ciosem. Znasz ten ból, zostałeśolany! Pierwszy pytanie, jakie przyszło do głowy: to, po chuja dała mi tennumer?! Już lepiej mogła powiedzied, że mi go nie poda i po sprawie, po co robikomuś nadzieję… Byłem wkurwiony, było już późno, ale cały czas o tymmyślałem, szczerze to było mi smutno, cały dzieo zepsuty. Wtedy jeszcze niemiałem takiego wyboru, że jak jedna nie odpisze, to wybieram następny numer,stąd też moje ciśnienie na akurat tą jedną dziewczynę… byłem do tego stopniasfrustrowany, że już miałem napisad, co o niej myślę. Tak wiesz, nawrzucad jej,tylko po to żeby moje ego, chociaż na chwile odetchnęło… Na całe szczęście wostanie chwili, poczułem alarm wibracyjny… pierwsza myśl sms od niej! Wsekundę znowu zacząłem ją kochad, może miała ważniejsze sprawy albo niewidziała smsa. Sięgnąłem do kieszeni po telefon i tak –sms był od niej:poczułem się niczym narkoman, który dostał swoją długo wyczekiwaną działkę.Szybko odczytałem: www.JakZagadac.pl
  • 19. Hej ;) sorrki, że dopiero teraz odpisuje, ale miałam dużo zajęd. U mnie wszystkookej, a co u Ciebie? ;)Odpisała! Opisała! odpisała!Tylko spokojnie, tylko spokojnie. Stary jak ja się wtedy cieszyłem, alepamiętałem o tym, że nie można odpisad od razu, odczekałem całe 20minut,nie mogłem pozwolid, żeby pomyślała, że jestem łatwy i napalony ;) hahaDo dzisiaj nie mogę uwierzyd, że dałem się tak zamknąd w schematy, dzisiajpierdole, jak nie chce to i tak nie odpisze, mogę byd needy, nie mam już czasuna takie pierdoły, kiedy i co odpisad… Wtedy jeszcze się tym przejmowałemwiec, po 20 minutowym zastanowieniu odpisałem: no u mnie też wszystko ok. ;)Wiesz nie zadałem wtedy pytania, bo chciałem sprawdzid czy jej zależy,śmieszne nie? Chciałem już ciągnąd, zanim rybka złapała haczyk… oczywiście, żeona też nic już nie napisała. Co teraz…Chciałem do niej napisad, ale nie chciałem wyjśd na potrzebującego, musiałemjakoś się z tego wyplątad…Na następny dzieo koło 18 ( tak, żeby pokazad jej, że mam inne ciekawszerzeczy do robienia) napisałem kolejnego smsa, muszę przyznad, że poleciałemhardcorem:Cześd, co jutro porabiasz? Może miałabyś ochotę na spacer?Tym razem odpisała od razu:Hej wiesz jutro mam cały dzieo zawalony, wiec raczej nie dam rady…Kurwa! Nie to nie. Już do niej nie napiszę, nie będę się prosił… duma zostałaurażona. Wtedy jeszcze miałem potrzebę obrony swojego ego za wszelką cenę,nie docierało do mnie to, że ona nie musi się ze mną spotkad, może ma innezajęcia, może mnie sprawdza, może ma okres… Rozkładałem tego smsa naczynniki pierwsze: buźka na początku no to chyba mnie lubi (Lol),usprawiedliwiła się niby, no ale z drugiej strony powinna podad inny termin!Widocznie nie chce się spotkad… Tyle czasu marnowałem nad jednym durnymsmsem, który dla tej laski jeszcze wtedy nie miał żadnego znaczenia, ona miała www.JakZagadac.pl
  • 20. to w dupie, a ja już tyle w nią zainwestowałem, rozumiesz mój błąd? Gdybym,co imprezę poznawał 2 kolesi a takich smsów miał 4 w tygodniu, to czywczuwałbyś się tak bardzo, szczególnie, że większośd z tych gości, nie wiedziało,czego tak naprawdę chcą, a skoro oni nie wiedzieli, to kobieta im nie powie… Kobieta do faceta: -kochanie podaj mi Torebkę, bo muszę poprawid sobie makijaż… Facet: nie możesz sobie sama wziąd? przecież blisko leży… Kobieta: czyli mi nie podasz? Facet: nie Kobieta: Właśnie tak myślałam, chciałam tylko coś sprawdzid… Facet: o co Ci chodzi? Kobieta: nigdy nie można na Ciebie liczyd! Zawsze jak o coś proszę to mnie zbywasz! Jak ja mam mied w Tobie oparcie! Facet: kobieto, już podam Ci ta torebkę, jeśli to jest takie istotne… Kobieta: teraz już nie chce… Ty w ogóle mnie nie rozumiesz… Facet: (coś z nią nie tak… ;)My tu gadu -gadu, a spotkanie nadal nieustalone… nie chciałem tak dad od razuza wygraną. Czułem gdzieś podświadomie, że muszę wykazad się większąinicjatywą. Odpuściłem temat do następnego tygodnia.ŚrodaWziąłem telefon do ręki, położyłem się na łóżku, wszedłem w nową wiadomośdi tak patrzyłem się w ten pusty ekranik… co by tu napisad…Proste rzeczy są najlepsze, skasowałem, więc długi esej, w którym prawiewyznałem jej miłośd i napisałem: Cześd to znowu ja, wiem, że jesteś zajęta, ale może poszlibyśmy jutro na soczek pogadad? ;) Odpisała: Oki. Tylko gdzie i kiedy? JA: To może o 20 przy fontannie? Odpowiedz przyszła szybko: -Dobrze  będę. www.JakZagadac.pl
  • 21. Osiągnąłem swój cel, mam z nią spotkanie! Cieszyłem się jak mały dzieciak. Mójhumor od razu się poprawił. Nie mogłem zasnąd… myślałem jak to będzie… czybędziemy się całowad… czy nie będzie niezręcznej ciszy? W co mam się ubrad…ale to dopiero jutro… www.JakZagadac.pl
  • 22. Epilog.Moje dalsze losy nie mają teraz znaczenia. Z perspektywy czasu, doskonalewidad, jaki byłem bezradny. Miotałem się. Koniec tej historii pozostawiamTobie, bo tak naprawdę każdy z nas może byd jej bohaterem. Dopisz własnezakooczenie i spraw by było jak najlepsze dla Ciebie.A byd może kolejną stronę zapiszecie wspólnie. POWODZENIA!!! www.JakZagadac.pl