Prawdziwy przyjaciel bajka

  • 141 views
Uploaded on

Bajka autorska napisana na potrzeby zajęć muzycznych do wybranej muzyki klasycznej podczas 1 roku studiów, wiele razy przedstawiana z grupą zajęciową podczas praktyk w przedszkolu

Bajka autorska napisana na potrzeby zajęć muzycznych do wybranej muzyki klasycznej podczas 1 roku studiów, wiele razy przedstawiana z grupą zajęciową podczas praktyk w przedszkolu

More in: Education
  • Full Name Full Name Comment goes here.
    Are you sure you want to
    Your message goes here
    Be the first to comment
    Be the first to like this
No Downloads

Views

Total Views
141
On Slideshare
0
From Embeds
0
Number of Embeds
0

Actions

Shares
Downloads
0
Comments
0
Likes
0

Embeds 0

No embeds

Report content

Flagged as inappropriate Flag as inappropriate
Flag as inappropriate

Select your reason for flagging this presentation as inappropriate.

Cancel
    No notes for slide

Transcript

  • 1. „PRAWDZIWY PRZYJACIEL” Autor: Marta FiergolskaSCENA 1Dawno, dawno temu, wśród wiecznie kolorowych kwiatów żyli dwaj dobrzy przyjaciele: mała czerwonaBiedronka i piękny, kolorowy Motylek. Pewnego, słonecznego dnia postanowili udać się na piknik nadstrumyk. Zapakowali smakołyki i ruszyli w drogę. Kiedy dotarli na miejsce stwierdzili, że fajnie by byłosię pobawić.- Biedroneczko, może porzucamy sobie balonika? (Motylek)- No pewnie, super pomysł! (Biedronka)W pewnej chwili balonik podrzucony do góry nie spadał. Przyjaciele się zdziwili i rozejrzawszy siędookoła, zauważyli, że ich zabawkę trzyma wielki, odrażający potwór. Był to starszy od nich Pająk, którywyglądał przeraźliwie. Zwierzątka się przestraszyły, gdyż mamy ostrzegały je przed takimi osobnikami.Jednak Biedronka postanowiła odzyskać piłkę od nieznajomego.- Pajączku, czy mógłbyś mi oddać balonika? (Biedronka)- Nieeeee! (Pająk krzyknął i głośno się roześmiał po czym przebił piłkę)Motylek się tak mocno przestraszył, że we łzach odfrunął z miejsca zdarzenia. Niestety daleko nie uciekł,gdyż wpadł w pobliską pajęczynę. W tej samej chwili pająk porwał małą przerażoną biedronkę izaprowadził ją do swojej kryjówki – nory pomiędzy zaroślami, niedaleko strumyka.SCENA 2Wśród kolorowych kwiatków siedziały od paru minut dwie pszczółki. Były one umówione z biedronką imotylkiem na wspólną zabawę nad strumykiem. Czekając i czekając niecierpliwiły się coraz bardziej.- Gdzie jest ta Biedronka? (Pszczoła Asia)- Powinna już przyjść! (Pszczoła Monika)- Chodźmy jej poszukać! (Pszczoła Asia)Idąc w stronę lasu, spotkały kolegę świerszczyka.- Cześć Świerszczyku! Widziałeś może Biedronkę? (Pszczoła Asia)- Nic nie widziałem, jestem zajęty. (Świerszcz)Zawiedzione pszczółki poszły dalej. Po kilku krokach napotkały muchę.- Cześć Mucha! Widziałaś dzisiaj Biedronkę? (Pszczoła Monika)- Ja jestem ślepa, nic nie widziałam. (Mucha)Coraz bardziej zrozpaczone przyjaciółki poszły dalej. Docierając do strumyka usłyszały znajomy rechot.(„Żabki” na flecie). Była to ich koleżanka - mała żabka wraz ze swoją mamą.- Cześć Rechotka! (Pszczoła Asia)- Dzień dobry pani „kum kum”. (Pszczoła Monika)- Dzień dobry. (Pani Żaba)- Cejsc. (Mała Żabka)- Zginęła nam Biedronka. Może ją gdzieś spotkałyście? (Pszczoła Asia)- Tak, tak, spotkałam biedronkę. No tu jest… (Mała Żabka, pokazując na zdjęcie Biedronki)- Ale nie…Nie o taką biedronkę nam chodzi. Mówimy o naszej Biedronce, no nie wiesz…? Zginęłagdzieś razem z Motylkiem. (Pszczoła Monika)- A nasza…to nie widziałam! (Mała Żabka)Nie widzące już nadziei na odnalezienie przyjaciół, pszczółki postanowiły przerwać poszukiwania. Wtemz drzewa odezwał się głos 1
  • 2. - „A ja ich widziałam. Ćwir, Ćwir”. (Ptaszek)Pszczółki rozejrzały się dookoła i zauważyły na gałęzi małego ptaszka. Uradowane tym co usłyszałyspytały o szczegóły.- A gdzie ich widziałeś? (Pszczoła Asia)- „Ćwir, ćwir… kiedy odbywałem poranny lot dla rozprostowania skrzydeł, zauważyłem jak pewien pająkciągnął za sobą małą biedronkę, ćwir. Ta mała bardzo krzyczała, ale pająk ją uciszał, ćwir. Szli gdzieś wstronę lasu, ćwir, ćwir.” (Ptaszek)Pszczółki posmutniały na wieść, że ktoś mógł porwać ich koleżankę.- Musimy ją uratować! (Pszczoły wspólnie)Nie zastanawiając się długo pofrunęły w kierunku lasu. Przed lasem zauważyły małego zajączka.- Zajączku, a może Ty widziałeś Biedronkę? (Pszczoła Monika)- Widziałem, widziałem, ccc, jak Pająk prowadził za rękę małą, płaczącą Biedronkę ccc. Poszli tam, ccc,w stronę tych gąszczy.Pszczółki uradowały się, słysząc wreszcie dokładną informację i pośpiesznie poszły w stronę pokazanąprzez zajączka (Kiwając głowami do Zajączka w podziękowaniu). Jednak będąc coraz bliżej kryjówkipająka, ogarniał je strach. Bojąc się podejść bliżej krzewów, poprosiły przechodzącą wiewiórkę abyzajrzała za zarośla czy nie ma tam biedronki.- Wiewiórko, czy mogłabyś zajrzeć tam czy nie ma gdzieś Biedronki? (Pszczoła Asia)- Nie mam czasu.. (Wiewiórka, uśmiechając się)Pszczółki zaczęły płakać. Wiewiórka, słysząc szloch, obejrzała się za siebie. Spojrzała na nie i na zarośla,które wcześniej wskazywały. Zauważyła przed nimi piękną, dużą szyszkę. Łakoma wiewiórkapostanowiła, że pomoże pszczółkom, lecz tak naprawdę chodziło jej o ten owoc.- No dobrze…pomogę Wam! Poczekajcie tu chwilkę. (Wiewiórka)Podeszła pośpiesznie do szyszki i usłyszała pewien szmer dochodzący zza krzewów. Odchyliła gałęzie izobaczyła dużą dziurę w ziemi. Podeszła bliżej i ku jej zdziwieniu ujrzała tam związaną Biedronkę.Weszła do środka i rozwiązując ją, wyprowadziła na zewnątrz do jej koleżanek. Pszczółki byłyuradowane. Długo ściskały biedronkę. Wtem, niewiadomo skąd pojawił się pająk, który nie zauważywszywiewiórki, zbliżył się do zwierzaczków i zaczął im grozić.- Haaa! Mam Was, teraz już mi nie uciekniecie! (Pająk)Wiewiórka zobaczywszy to postanowiła ukarać złego pająka. (Wiewiórka daje klapsa Pająkowi). Pająksię przestraszył i uciekł szybko. Zwierzątka podziękowały wybawicielce.SCENA 3Wracając do domu, biedronka przypomniała sobie o Motylku.- Ojej! A musimy jeszcze znaleźć Motylka! Pamiętam gdzie on jest! Tam…wplątał się w pajęczynę.Chodźmy mu pomóc. (Biedronka)- Biedronko! Przepraszam, ze uciekłem… Tak bardzo się bałem…(Motylek, po tym jak Biedronka iPszczółki do niego podejdą)- Już dobrze Motylku, jesteśmy bezpieczni! Jejku, ale Ty masz złamane skrzydełko! Chodźmy szybko dolekarza! (Biedronka) 2
  • 3. …- Panie doktorze Motylek ma złamane skrzydełko, czy to coś poważnego? (Pszczoła Monika)- Och nie martwcie się szybko się zagoi! (Sowa Lekarz, zawijając w bandaż skrzydełko Motylka)Uradowane zwierzątka postanowiły wydać bal. Zaprosiły wszystkich przyjaciół i tych, którzy brali udziałw poszukiwaniach biedronki.(Piosenka „Przyjaciel wie”)SCENOGRAFIA I ATRYBUTY POSTACI:SCENA 1- koszyk piknikowy – a w nim orzechy- plecak- balon (jako piłka) + szpilka do przebicia balona- strumyk (niebieskie prześcieradło)- drzewa, krzaki – rysowane na szarym papierze- nora (brązowy koc)- pajęczyna – zrobiona ze sznurków- kwiaty – z bibuły i sztuczne w wazonie- gałęzie, liście – porozrzucane na podłodzeSCENA 2- zdjęcie biedronki- ŚWIERSZCZ: skrzypce (pożyczone z sali)- liście z brystolu, na których siedzą żabki- MAMA ŻABA: garnek do gotowania- MAŁA ŻABKA: kartka i kredki do rysowania- szyszkaSCENA 3- DR SOWA: stetoskop- balony i wstążki z krepy – na balROLE:- NARRATOR - Marta Fiergolska- BIEDRONKA – Lucyna Drzewiecka- MOTYLEK – Anita Banaczyk- PAJĄK – Aleksandra Flisikowska- PSZCZÓŁKI – Monika Górska i Joanna Głąbiak- ŚWIERSZCZYK – Agnieszka Drewka- MUCHA – Judyta Orłowska- MAMA ŻABA – Angelika Wiśniewska- MAŁA ŻABKA – Katarzyna Maciejewska- PTASZEK – Sylwia Górska- ZAJĄCZEK – Halina Kwasigroch- WIEWIÓRKA – Paulina Ginter- DR SOWA – Magdalena BednarzPIOSENKA KOŃCOWA:Przyjaciel wieZnam twoje sny, wszystko chcesz wiedzieć sam,Jak grubas, co trzy rozumy już zjadł.I tak, jak ja, chcesz być ważny jak paw,Patrzeć w dół na świat.Na kłótnie masz zawsze chęć, lubisz złość,Gdy racje masz, nie ustąpisz o włos.Lecz gdyby nas ślepy los skrzywdzić chciał,Będziesz przy mnie stał. 3
  • 4. Przyjaciel wie, ile wart jest sam,Przyjaciel wie, kiedy odejść ma.A gdy już jest, wszystko wie bez słów,Przyjaciel mój umie żyć za dwóch.Znasz moje sny, wszystko chcę wiedzieć sam,Jak grubas, co trzy rozumy już zjadł.I tak, jak ty, chcę być ważny jak paw,Patrzeć w dół na świat.Na kłótnie mam zawsze chęć, lubię złość,Gdy rację mam, nie ustąpię o włos.Lecz gdyby nas ślepy los skrzywdzić chciał,Będziesz przy mnie stał.Przyjaciel wie, ile wart jest sam,Przyjaciel wie, kiedy odejść ma.A gdy już jest, wszystko wie bez słów,Przyjaciel mój umie żyć za dwóch.Przyjaciel wie, co to śmiech do łezI zawsze jest, gdy potrzebny jest.I choćbyś miał całe złoto gwiazd,Bez niego dni w końcu stracą blask. 4